Dodaj do ulubionych

bycie rezydentem dotyczy doktorantow w EU

12.07.05, 13:58
Czesc
zasadniczo w EU nie mozna miec dwoch adresow. czyli doktorant ze stalym
pobytem nie powinien zatrzymywac polskiego meldunku.
Ciekawa jestem czy jakiemus doktorantowi ,ktory ma staly pobyt w kraju
doktoratu (EU) udalo sie uregulowac formalnie w Polsce rezydencje do innego
kraju.
Obserwuj wątek
    • smia Re: bycie rezydentem dotyczy doktorantow w EU 12.07.05, 16:41
      szczerze mowiac, nawet nie probowalam.
      caly czas jestem zameldowana u rodzicow, tam tez czasem przychodza dokumenty,
      maja moj dowod osobisty, jesli trzeba go okazac przy odbiorze. i tak jest
      dobrze. nikt nigdy nie pytal mnie (ani moich znajomych) w Niemczech o
      wymeldowanie z Polski. w ogole ich to nie obchodzi.

      spotkalas sie z oporem materii w urzedach, czy tylko z ciekawosci pytasz?
    • staua Re: bycie rezydentem dotyczy doktorantow w EU 12.07.05, 17:51
      Jak masz staly pobyt to po co meldowac sie w Polsce? Jak ja bylam doktorantka, to pobyt byl czasowy,
      wiec staly adres w Polsce byl OK...
      • smia Re: bycie rezydentem dotyczy doktorantow w EU 12.07.05, 18:00
        w Niemczech (nie wiem, skad jest autorka watku) nie ma czegos takiego jak
        zameldowanie tymczasowe. jest natomiast Hauptwohnung (i tu sie placi podatki,
        rejestruje samochod etc) i Nebenwohnung, ktorych mozna miec kilka. i wszytsko
        jest w zasadzie "na stale".
        natomiast przeprowadzajac sie do Niemiec z Polski, nikt nie byl zainteresowany
        czy sie w Polsce wymeldowalam, co jest obligatoryjne przy zmianie Hauptwohnung
        w Niemczech. szczerze mowiac, nawet nie pamietam, czy podawalam im moj adres w
        Polsce, musialabym sprawdzic.

        poza tym, Staua, Szwajcaria to nie EU...
        • staua Re: bycie rezydentem dotyczy doktorantow w EU 12.07.05, 19:00
          No wiem, wiem... dlatego na wlasciwe pytanie z odpowiedziami sie nie wychylam, tak sie tylko dziwie...
          • smia Re: bycie rezydentem dotyczy doktorantow w EU 13.07.05, 15:59
            :-)
            wiem ze wiesz
            chcialam tylko wyrazic swa (niska) opinie o biurokracji unijnej... w porowniau
            z ktora biurokracja szwajcarska to ponoc pikus.
            • staua Re: bycie rezydentem dotyczy doktorantow w EU 13.07.05, 21:52
              Bardzo molo wspominam biurokracje szwajcarska, na ktora narzekalam, ale przy amerykanskiej to tez
              pikus. Przynajmniej sie nie myla.
            • staua milo n/t 13.07.05, 21:52

        • staua PS 12.07.05, 19:01
          W Szwajcarii tez trzeba sie wymeldowywac przy zmianie Hauptwohnung, na pewno przy zmianie
          kantonu, w obrebie tego samego to nie wiem (bo dwa razy zmienialam mieszkanie i za kazdym razem
          jednoczesnie kanton)
          • smia Re: PS 13.07.05, 08:42
            szczerze mowiac, jak dla mnie to autorka sama stwarza sobie problemy.
            po co sie wymeldowywac, jesli nikt od nas tego nie wymaga?
            i jak zauwazylas, moga potem byc problemy z wiza.
            • klaryska nie stwarzam problemow 13.07.05, 12:09
              tylko Polska jest w unii a ja jestem na koncowce doktoratu i kto wie gdzie mnie
              rzuci. np. niedawno wczytalam sie w úmowa o podwojnym opodatkowaniu miedzy
              Szwecja a Polska i okazalo sie ze zasady sa mniej wiecej takie same jak miedzy
              USA i Polska czyli trzeba skladac deklaracje podatkowa corocznie bez wzgledu na
              brak dochodu w Polsce. Jak sie domyslacie do tej pory do glowy mi nie przyszlo
              ze mam cokolwiek skladac w Polsce. Czulabym sie bezpieczniej wiedzac ze jako
              rezydentka mam okreslone obowiazki. Ale z drugiej strony jestem wlascicielka
              mieszkania w Polsce i nie chce sie post dowiedziec ze wiecej klopotow wyniklo z
              bycie rezydentem nie pozytku. A z drugiej strony wiem ze lamie przepisy unijny
              bo mam staly pobyt w Szwecji i meldunek staly w Polsce. Przyszlosc jest
              niewiadoma moze zostane w Szwecji a moze wyjade gdzies indziej i wolalabym nie
              lamac unijnego prawa.
              • ex-rak Re: nie stwarzam problemow 13.07.05, 14:47
                Jesli jestes rezydentem w Szwecji, to placisz tylko w Szwecji.

                Duzo tu zalezy od twoich intencji i statusu ''imigracyjnego'' w danym kraju.

                Samo posiadanie mieszkania nie ma nic do rzeczy. Mieszkania mozna miec
                wszedzie, a w danej chwili byc rezydentem tylko w jednym kraju.
                • klaryska pytania do ex-rak 13.07.05, 16:37
                  Czy mozesz napisac jak sie zalatwia rezydencje?
                  I jakim dokumentem poslugujesz sie teraz w Polsce? Czy miales okazje bedac
                  rezydentem zalatwiac cos w urzedach w Polsce?
                  • ex-rak Re: pytania do ex-rak 13.07.05, 18:13
                    Ze mna sprawa byla dosc prosta. W angielskich dokumentach podatkowych, ktore
                    wypelnialem po zaczeciu tu pracy, wyrazilem zamiar pobytu na czas nieokreslony
                    i we wszystkich dokumentach podawalem miejsce zamieszkania w UK. Poniewaz byl
                    to czas przedakcesyjny, po kilku latach wystapilismy o status rezydenta (nie
                    trzeba bylo przedluzac pozwolenia na prace), co wiazalo sie ze stempelkiem w
                    paszporcie. I to wlasciwie tyle.
                    W Polsce posluguje sie paszportem i dowodem. Mam wlasnosc w postaci chalupy w
                    Polsce i tam nie wymeldowany meldunek, ale we wszystkich urzedach podaje
                    miejsce zamieszkania za granica, co oddaje rzeczywisty stan rzeczy.
                    Nawet z wojska sie wymeldowalem. Poszedlem do WKU i mnie bez problemu
                    wykreslili.
                    • klaryska Re: pytania do ex-rak 14.07.05, 14:40
                      I nie ma problemu w bankach itd. jak podajesz adres zamieszkania zagranica. A w
                      urzedzie podatkowym polskim tez podales adres zamieszkania zagranica?
                      • ex-rak Re: pytania do ex-rak 15.07.05, 12:38
                        Z polskimi bankami nie mam do czynienia. Urzedu podatkowego tez chyba sam nie
                        informowalem. Nie mam dochodu w Polsce, a jak nie masz dochodu to i tak nie
                        wypelniasz zeznan podatkowych, wiec po co. Mysle, ze mogl zrobic to za mnie
                        angielski Inland Revenue. Do konca tego nie wiem (nie pamietam), bo wszystkim
                        takimi sprawami zajmowal sie w moim imieniu agent z E&Y.

                        Co do lamamnia prawa, pewnie znajac fobie (post)komunistycznej biurakracji
                        jesli chodzi o obowiazek meldunkowy to pewnie jestem z tym na bakier, ale czy
                        lamie prawo unijne to nie wiem. Nie studiowalem tego pod tym aspektem. Chyba do
                        konca nie lamie, bo w UK pojecie meldunku jako takiego nie istnieje. A UK to
                        tez czesc Unii. Mieszka sie tam gdzie sie chce i placi zwiazane z tym oplaty i
                        podatki.

                        Owszem w czasach przedunijnych, jak przyjechalem na pobyt czasowy to musialem
                        podac na policji swoj adres i wszystkie zmiany miejsca zamieszkania rejestrowac
                        na policji, ale od lat ten obowiazek nie istnieje. Moze w przyszlosci, w
                        zwiazku z aktami terroru, te sprawy zostana zaostrzone. Zobaczymy.

                        Dodam jeszcze, ze polskie prawo tez jest czasami na bakier z przyjetymi normami
                        Unii.

                        A w razie jakis problemow to wszystko mozna legalnie zalatwic. Egzotyczne
                        wakacje dla pani Krysi, ponentna tancereczka dla pana Zdzisia i nie ma sprawy.
              • staua Re: nie stwarzam problemow 13.07.05, 15:49
                Ja nie skladam deklaracji podatkowych w Polsce, a nie mieszkam tam od siedmiu lat.
              • smia Re: nie stwarzam problemow 13.07.05, 15:55
                jesli masz STALY pobyt w Szwecji, czyli pieczatke w paszporcie, ze mozesz
                mieszkac w Szwecji nawet jesli nie bedziesz miala pracy etc (czyli to wszystko,
                co na pobyt staly sie sklada, wlacznei z prawami do zasilku), no to pewnie
                powinnac sie z Polski wymeldowac.
                natomiast jesli mialas wize, czy obecnie po wejsciu Polski do EU zaswidczenie,
                ze mozesz mieszkac legalnie w Szwecji, dopoki masz kontrakt z tym a tym
                uniwersytetem, to imo nie jest to pobyt staly! ja mam np. napisane, ze do konca
                doktoratu (tu jakas data, jak to akurat z papierka wyniknelo) moge mieszkac w
                Niemczech. wiec traktuje to jako pobyt jak najbardziej czasowy. nie wiem, jak
                to wyglada obecnie, ja to zaswiadczenie dostalam jakis rok temu, moze cos sie
                zmienilo.
                • smia Re: nie stwarzam problemow 13.07.05, 15:57
                  ja tez nie skladam deklaracji podatkowych w Polsce, place podatki tam, gdzie
                  mieszkam i pracuje, czyli w Niemczech.
                  poza tym, nie sadze, ze wroce do Polski, na pewno nie szybko, wiec sie tym w
                  ogole nie przejmowalam.
                  sa umowy o unikaniu podwojnego opodatkowania, mysle ze trzeba zerknac do
                  odpowiedniej ustawy. albo poradzic sie prawnika.
                  • klaryska Re: nie stwarzam problemow 13.07.05, 16:33
                    to juz sie troche rozjasnia ..
                    'jesli masz STALY pobyt w Szwecji, czyli pieczatke w paszporcie, ze mozesz
                    mieszkac w Szwecji nawet jesli nie bedziesz miala pracy etc (czyli to wszystko,
                    co na pobyt staly sie sklada, wlacznei z prawami do zasilku), no to pewnie
                    powinnac sie z Polski wymeldowac'

                    No wlasnie tak mi sie tez wydaje. Z tym ze jakim dokumentem posluguje sie
                    rezydent potem? A co trzeba zrobic zeby zostac rezydentem?
                    • smia Re: nie stwarzam problemow 13.07.05, 17:21
                      co trzeba zrobic, zeby byc rezydentem, nie wiem. w Szwecji pewnie jest inaczej
                      niz w Niemczech (te ich klauzule ochronne sa mi w gruncie rzeczy na reke w tym
                      wypadku).
                      a moze by tak dowiedziec sie w biurze posrednictwa pracy? pielegniarki i
                      lekarze, ktorzy wyjezdzali i wciaz wyjezdzaja do Szwecji pracowac, i to
                      ewidentnie "na stale", tez musza miec uregulowany status.
                      moze to jest jakis trop?
                      • staua Re: nie stwarzam problemow 13.07.05, 17:24
                        Jak sie ma pobyt staly, to znaczy, ze sie jest rezydentem, czy nie? W Szwajcarii i USA to sa zamienne
                        terminy...
                        • smia Re: nie stwarzam problemow 13.07.05, 17:36
                          tak, ale np w Niemczech nie mozna miec pobytu stalego (jeszcze nie) robiac
                          doktorat. o pobyt staly trzeba sie starac. natomiast zameldowanie to co innego.

                          jesli mam wpisane w papierku, ze pozwolenie na pobyt wiaze sie z kontraktem z
                          moim Uni, to rozumiem, ze pobyt moj jest jak najbardziej nie-staly.

                          natomiast nie wiem, jakie papiery ma Klaryska. moge przypuszczac, ze bedac w
                          Szwecji jedynie na doktoracie, ma szwedzki ekwiwalent tego, co ja.
                          • klaryska Re: nie stwarzam problemow 13.07.05, 17:59
                            nie wiem czy sie dobrze rozumiemy, ja szukam informacji jak zalatwic
                            formalnosci tak zeby w Polsce byc uznana za rezydentke. To chyba sie nazywa byc
                            rezydentem polskim do innego kraju. W Szwecji wszystko jest o.k poza tym ze
                            lamie prawo unijne :-(. Staly pobyt mam w oparciu o sytucje prywatna a nie
                            studia. Ale to nie powinno wplywac na sposob zalatwiania rezydencji w POlsce.
                            Natomiast byc moze nawet bardziej lamie prawo unijne niz gdybym miala wize
                            czasowa.
                            • smia Re: nie stwarzam problemow 13.07.05, 18:09
                              w takim razie rzeczywiscie nie zrozumialam, o co Ci chodzi.

                              poszlabym tropem pielegniarek albo lekarzy, wydaje mi sie, ze ich sytuacja jest
                              podobna do Twojej, w sensie stalosci pobytu w innym kraju.

                              a co mowi wykladnia prawa w samej Szwecji? bo moze jest jakas interpretacja,
                              ktora pasowalaby akurat do Twojej sytuacji?
                              • staua Re: nie stwarzam problemow 13.07.05, 21:51
                                To ja tez nie rozumiem, dlaczego chcesz byc rezydentka Polski, skoro jestes Szwecji? Chcesz pozniej
                                przedstawic to w Szwecji jako dowod, ze placisz podatki w Polsce?
                                • klaryska Re: nie stwarzam problemow 14.07.05, 14:38
                                  rany naprawde robicie doktoraty !!!
                                  napisalam Wam ze prawo unijne zabrania posiadania dwoch adresow czyli z Polski
                                  trzeba sie wymeldowac. Nawet ex rex, w ramach unii majac meldunek w Polsce
                                  lamie prawo unijne. No ale to wszystko nie bylo takim problemem do czasu
                                  wejscia Polski do unii ew. myslenia o powrocie do Polski (tutaj chodzi o
                                  przestrzeganie ustawy o podwojnym opodatkowaniu ktora jak napisalam ´jest dosyc
                                  specyficzna pomiedzy Szwecja a Polska).
                                  • staua Re: nie stwarzam problemow 14.07.05, 15:40
                                    Ja nie robie doktoratu...
                                    Pytalam, po co w takim razie CHCESZ byc rezydentem w Polsce?
                                  • smia Re: nie stwarzam problemow 14.07.05, 16:55
                                    > rany naprawde robicie doktoraty !!!
                                    > napisalam Wam ze prawo unijne zabrania posiadania dwoch adresow czyli z
                                    Polski
                                    > trzeba sie wymeldowac

                                    nie rozumiem, co ma doktorat do zameldowania.
                                    chcialam Ci tylko pomoc
                                    sorry, wiecej nie bede
                                    • klaryska no nie obrazajcie sie 15.07.05, 13:32
                                      chodzi z gruba o to ze mieszkajac zagranica czlowiek fizycznie nie jset w
                                      stanie prowadzic swoich spraw w Polsce. I np. ja mialam sytuacje ,ze osoba
                                      ktora placi za mieszkanie nie dopilnowala jakis terminow a to bylo pare lat
                                      temu i teraz mam przeboje z firma sciagajaca dlugi. Mialam tez sytucje, ze
                                      odwiedzajac co pol roku Polske otwieralam korespondencje a tam przez pomylke
                                      wzywano mnie do urzedu pod kara nie stawienia sie itd. itd. Mozna niestety
                                      odpowiadac za siebie i miec zaufanie do innych ale wciaz Ci inni wyswiadczaja
                                      przysluge wiec trudno wymagac. A z drugiej jak kazdy doktorant wie , po
                                      doktoracie zazwyczaj sie pakuje walizki i jedzie gdzies indziej. Wiec w tak
                                      zawieszonej sytaucji trzeba miec baze w Polsce. Chociaz najprosciej byloby
                                      wszystko sprzedac.
                                      • koekast Re: no nie obrazajcie sie 15.07.05, 15:34
                                        No wiadomo, ze biurokracje sobie nie radza z takimi przypadkami jak my.
                                        Nie da sie byc poprawnym obec wszytskich systemow - staram sie miec
                                        do czynienia z biurokracjami jak najmniej - jesli papier jest niezbedny,
                                        to go zdobywam. Nie da sie znac wszyskich przepisow we wszystich krajach -
                                        co w polaczeniu z zasada "nieznajomosc prawa nie zwalnia od jego przestrzegania"
                                        daje niezla mieszanke wybuchowa.

                                        Najfajniej bylo we Wloszech, gdzie mieszkalem w sumie poltorej roku bez
                                        informowania o tym zadnych urzedow - po prostu wszyscy wiedza, ze to strata
                                        czasu.
                                        To samo z przerejestrowywaniem samochodu. Ludzie mowia, ze trzeba - ale kto to
                                        sprawdzi? Kto poda wlasciwy przepis? Szukalem. Dla wladz w UK moge byc
                                        rezydentem PL i UK - zaleznie od kontekstu ;) - bo w obu krajach dostaje
                                        rachunki za prad na moje nazwisko. Jezdze wiec na polskich numerach...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka