Dodaj do ulubionych

Od Discovery coś odpadło

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 19:47
"Na razie nie ma żadnych powodów do niepokoju - mówi Shannon. - Podczas
startowania wahadłowców zawsze odpadają kawałki izolacji. - Przejrzymy klatka
po klatce cały film ze startu. Nic się przed nami nie ukryje."

2 lata temu, tez nie miałobyc zadnych powodów do niepokoju, tez śledziliście
wszystko klatka po klatce...

Mam nadzieje, że wyciągneliście wnioski. Bo inaczej wykopiecie sobie taki
głeboki grób, że żadna ręka was stamtąd nie wyciągnie.

Wierze, że wszystko będzie OK, bez ofiar, bez strachu.
Obserwuj wątek
    • Gość: jangcy Re: Od Discovery coś odpadło IP: *.acn.waw.pl 27.07.05, 20:46
      Ta cala wyprawa jest pozbawiona wiekszego sensu.
      Niedlugo kosmonauci jedyne co beda robic w kosmosie to sprawdzac czy wroca
      bezpiecznie z powrotem na ziemie. To juz lepiej w ogole jej nie opuszczac...
      • jas_wedrowniczek2 Re: Od Discovery coś odpadło 27.07.05, 21:49
        Tak...

        Jeść
        trawić
        wydalac

        To ma sens !
      • Gość: Bella Re: Od Discovery coś odpadło IP: *.sikornik.gliwice.pl 27.07.05, 21:52
        Miast uganiać się po atmosferze z 2 milionami litrów ciekłego paliwa w baku
        może czas zainwestować w badania nad alternatywnymi źródłami napędu i w
        końcu "rozszerzyć" ogólną teorię względności o pole antygrawitacyjne?
        Skończyłyby się problemy z zasilaniem, tarciem, termiką i odpadaniem
        kawałeczków tego czy tamtego.

        Panowie Fizycy - do roboty ;-) i powodzenia - chciałbym dożyć tego momentu !
        • Gość: slonio Re: Od Discovery coś odpadło IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.05, 08:17
          Gdyby nie takie ganianie po atmosferze "w latach wcześniejszych" (i kombinowanie
          jak to zrobić, żeby było bezpieczniej, lepiej i taniej) to nawet nie
          myślelibyśmy że moga istnieć jakieś alternatywne żródła energii, że może być
          pole antygrawitacyjne, no i że z tego co lata w górze mogą odpadać jakieś
          kawałeczki :)
          Co nie znaczy, że Panowie Fizycy oraz "innodziedzinowcy" :)nie muszą się
          zabierać do roboty, i szukać dalej. I panie oczywiście też:)
          A powodzenia ja też im życzę!
        • Gość: alex fizycy do roboty a pozostali do ksiazek IP: 195.117.149.* 28.07.05, 09:55
          poczytaj najpierw co nieco. Sa wakacje, masz pewnie sporo czasu. Poswiec troche
          na poznanie (przynajmniej ogolne) teorii wzglednosci. Szybko sie przekonasz, ze
          przewiduje ona istnienie antygrawitacji...
          • Gość: Dzieciak Re: fizycy do roboty a pozostali do ksiazek IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.07.05, 11:32
            A co sie stalo z wiedza naukowcow III Rzeszy? Przeciez Oni budowli prototypy
            statkow napedzanych poprzez antygrawitacje... gdzie znikla ta wiedza? Byly
            prokekty nawet stacji orbitalnych! Slynne projekty Chronos i Vrill co sie stalo
            z ta wiedza?
            • Gość: MaDeR Re: fizycy do roboty a pozostali do ksiazek IP: *.ima.pl 29.07.05, 11:41
              Jednym z wyjaśnień jest takie, że takiej wiedzy nigdy nie było, a to co jest, to
              wymysły i bajędy tych, którzy chcą zbić kasę na książkach zawierających fantazje
              (co jest ok, każdy pisarz SF tak robi) sprzedawanych jako czysta prawda (co już
              jest bardzo NIE ok).
        • Gość: r39 fizycy, do roboty IP: *.ifpan.edu.pl 28.07.05, 11:44
          Najpierw małe sprostowanie: to nie Przyroda taka jest,
          jak wynika z naszych (fizyków) równań lecz, wręcz przeciwnie
          - to nasze równania starają się jak najwierniej naśladować
          Przyrodę. My (ludzie/fizycy) nie 'robimy' Przyrody, tylko
          ją opisujemy. Taka subtelna różnica.

          Jeśli więc gdzieś, ktoś zaobserwuje antygrawitację, to trzeba
          będzie się jakoś do tego ustosunkować. Chwilowo kandydatem
          jest 'ciemna materia/ciemna energia', cokolwiek przez to
          rozumieć. Wiemy o niej tak niewiele (niezły eufemizm), że
          przypisuje jej się co kto sobie życzy.

          I jeszcze jeden drobiazg: jeśli antygrawitacja, czy chociażby
          ekranowanie grawitacyjne istnieje, to jeszcze nie znaczy, że
          zasada zachowania energii czy termodynamika przestaną być
          ważne/prawdziwe. Perpetuum mobile i tak nie będzie.
    • Gość: apostolis Re: Od Discovery coś odpadło IP: *.atlsfl.adelphia.net 27.07.05, 22:44
      Promy kosmiczne od samego poczatku swoich lotow tracily podczas startu
      kilkanascie lub kilkadziesiat plytek z oslony termicznej i bedzie tak, jak dlugo
      beda one lataly. Najwieksza ilosc straconych plytek wynosila ok 130.
      A co do uderzenia ptaka w glowny zbiornik paliwa to niech autor sam pomysli
      jakie to ma obecnie znaczenie dla zalogi.
      Pozdr.
      • pocieszne Re: Od Discovery coś odpadło 28.07.05, 02:36
        Gość portalu: apostolis napisał(a):

        > A co do uderzenia ptaka w glowny zbiornik paliwa to niech autor sam pomysli
        > jakie to ma obecnie znaczenie dla zalogi.

        niby w co ???????
        • Gość: Semper Fi Re: Od Discovery coś odpadło IP: *.ctftmy01.fl.comcast.net 28.07.05, 03:23
          niby to:
          "Footage also showed that the external fuel tank's nose cone hit a bird about
          2.5 seconds after liftoff
          • jorn Re: Od Discovery coś odpadło 28.07.05, 11:49
            To teraz "external fuel tank" tłumaczy się jako "karoseria"? Dużo w tym
            kreatywności...
    • Gość: B169 Re: Od Discovery coś odpadło IP: *.su.krakow.pl 28.07.05, 14:14
      A "SOKÓŁ MILLENIUM"CAŁY BYŁ POŁATANY I JAK MÓWIŁ HAN- TO NAJSZYBSZA KUPA ZŁOMU
      W GALAKTYCE
    • Gość: $$$ A co z ptakiem? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.07.05, 16:04
      Nale*y jak najszybciej wstrzyma* loty!!! Tam zgin** ptak!!!
      • Gość: loyola Re: A co z ptakiem? IP: 129.81.192.* 28.07.05, 16:16
        I tak tez NASA uczyni - juz zapowiedzieli, ze
        wstrzymuja wszelkie kolejne loty...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka