Gość: beastieboy IP: *.chello.pl 01.08.05, 18:51 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bdx65 Marduk 01.08.05, 19:55 Odkrycie i odczytanie tabliczek sumeryjskich rzuca światło na wiedzę astronomiczną starożytnych. Na jednej z nich znajduje się rysunek, na którym umieszczono 12 ciał niebieskich: 10 planet Układu Słonecznego, Księżyc i Słońce. Ostatnia, 10. planeta nazwana jest Mardukiem, imieniem jednego z bogów sumeryjskich. Może oni ją znali, a my odkrywamy dopiero teraz? Przecież Pluton został odkryty dopiero w latach 30. XXw. i wtedy była to rewelacja. Czy musimy za nieprawdopodobieństwo uważać nowe odkrycia astronomów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: Marduk IP: *.sympatico.ca 01.08.05, 20:13 To samo przyszlo mi do glowy w pierwszej chwili tyle ze nie kojazylem gdzie juz o tym czytalem. O ile pamietam to starozytni omieszczali symbol naszego ukladu slonecznego z dziesiacioma planetami na jakichs waznych urzedowych pieczeciach czy czyms takim. pozdorwienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Marduk IP: *.chello.pl 01.08.05, 21:13 Pluton ma jasnosc 13,8 mag, natomiast ludzkie oko dostrzega obiekty najwyzej o jasnosci 6 mag. Aby zaobserwowac Plutona (a tym bardziej obiekty dalsze) nalezy dysponowac instrumentami optycznymi, ktorymi starozytni (wg obecnej wiedzy) nie dysponowali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: Marduk IP: *.sympatico.ca 02.08.05, 05:00 Rozumiem ze wedlug naszej wiedzy nie mogli widziec Plutona ale jak w takim razie wytlumaczysz ze przedstawiali go w ukladzie planet plus dziesiata planete. Bujna wyobraznia, artystyczny uklad ladny dla oka, czy co? Bo przeciez skoro nie mogli widziec to skad wiedzieli ze cos tam jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mRqS Re: Marduk IP: 217.98.123.* 02.08.05, 07:00 Dobrze ktoś zauważył: "wg naszej obecnej wiedzy", co wcale nie oznacza, że jest to 100% zgodne z rzeczywistością. Starożytni (wg "nieoficjalnej" wiedzy) dysponowali zaawansowaną technologią. Mogli więc wiedzieć o tej planecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: Marduk IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.08.05, 08:01 Ta cała dyskusja o Marduku jest moim zdaniem bez sensu. Nawet, jeżeli starożytni dysponowali zaawansowaną wiedzą i technologią, to na pewno nie uważaliby ciał typu Pluton za planety, gdyż nimi nie są. A co będzie, gdy zostanie odkryta 11 taka "planeta" (i kolejne)? A jestem przekonany, że tak się wkrótce stanie. Tych obiektów jest na pewno dużo, o różnych rozmiarach. Odpowiedz Link Zgłoś
nielubiebrukselki Re: Marduk 02.08.05, 14:08 Za bardzo uczepiłeś się słowa "planeta". Oni rysowali 10 obiektów układu słonecznego. Może oni w ogóle nie oddzielali w klasyfikacji tych pojęć, albo mieli 8 różnych pojęć - dysponując bardziej szczegółową wiedzą. Nigdy nie mów nigdy, zwłaszcza jeśli dotyczy to tak odległej przeszłości... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kititi Re: Marduk IP: 82.160.53.* 08.08.05, 21:45 wiedzieli więcej niż przypuszczamy - znali soczewki, 1200 lat przed Pitagorasem wiedzieli, ile wynosi przekątna kwadratu, sumeryjski skryba pisał, że "na początku ludzie chodzili na rękach i nogach, jedli trawę jak zwierzęta i pili wodę ze strumieni" - w czwartym tysiącleciu p.n.e.! To wiemy o nich wg oficjalnej wiedzy popartej wykopaliskami, a nie ze spakulacji Danikena i jemu podobnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaDeR Re: Marduk IP: *.ima.pl 02.08.05, 09:26 Ach, Zecharia Sitchin... jeszcze jeden. Nie pierwszy i nie ostatni. Zajmijmy się wyłącznie jego zabawną planetką, pomijajac całą resztę historyjki, która usiłuje nam wszystkim wcisnąć. Jeśli ta planeta jest brązowym karłem, powinna była zostać już daawno wykryta dzięki emisji promieniowania w zakresie podczerwieni. Jakakolwiek zaś nadprogramowa planeta przyzwoitych rozmiarów powinna była zostać wykryta choćby za pomocą wpływu grawitacyjnego na resztę naszego układu słonecznego. Marduk z swoją orbitą zniekształciłby trasę wszystkich planet zewnętrznego układu słonecznego: Jowisza, Saturna, Urana i Neptuna (nie mówiąc o Plutonie). W 1930 byliśmy w stanie wykryć maleńkiego Plutona; tym bardziej przy ówczesnej (nawet nie dzisiejszej!) technice astronomowie powinni byli w stanie wykryć Marduka, mającego być znacznie większym od Plutona. Albo Marduk pochodzi z głębokiego kosmosu, albo jego uformowanie się jest astronomiczną niemożliwością (planeta o bardzo eliptycznej orbicie, i w dodatku poruszająca się w odwrotną stronę niż wszystkie inne, ha!). Jak przez miliony lat pas asteroid się zachował? Marduk MUSI przechodzić przez jego środek (był przyczyną powstania tegoż pasa) i od dawna pas powinien został być ładnie wysprzątany niemal do czysta - zarówno przez zderzenia asteroid z Mardukiem, jak i wyrzucenia w kosmos przez oddziaływanie grawitacyjne Marduka na owe asteroidy... Jeśli Marduk dokonuje orbitę w ciągu 3600 lat, niezależne zapiski astronomiczne z czasów historycznych powinny były odnotować pojawienie się nowej, jasnej planety. Oczywiście, niczego takiego nie ma. Rozwinięcie się życia chocby jednokomórkowego na ciele niebieskim, które najbliżej jest trochę za Marsem, a najdalej za Plutonem, jest cholernie, cholernie wątpliwe. A co dopiero cywilizacja inteligentnych istot, w dodatku niesamowicie podobnych do ludzi. I tak dalej... brednia pędzi na bredni poganiając brednię... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RafałS Re: Marduk IP: *.igng.krakow.pl 02.08.05, 11:26 >Rozwinięcie się życia chocby jednokomórkowego na ciele niebieskim, które >najbliżej jest trochę za Marsem, a najdalej za Plutonem, jest cholernie, >cholernie wątpliwe. Co do tego nie masz racji. A w zasadzie masz zakładając, że to życie jest dokładnie oparte na tym co życie na Ziemi czyli na DNA ---> innymi słowy powielasz także sposób myślenia tych, którzy potencjalne istoty pozaziemskie widzą koniecznie w humanoidalnych kształtach. Natomiast proste organizmy jednokomórkowe, potrafią żyć w skrajnie niekorzystnych warunkach z punktu widzenia człowieka wykorzystując energię chemiczną. Tak więc przynajmniej teoretycznie mogłyby się rozwijać nawet pod powierzchnią jakiejś planety zakładając że jest tam woda w formie ciekłej (warunek konieczny do istnienia życia w postaci ziemskiej) Co do reszty oczywiście całkowicie masz rację. Pozdrawiam Rafał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaDeR Re: Marduk IP: *.ima.pl 02.08.05, 12:53 > Co do tego nie masz racji. A w zasadzie masz zakładając, że to życie jest > dokładnie oparte na tym co życie na Ziemi czyli na DNA Niezależnie od tego, na czym jest oparte, musi mieć odpowiednie warunki, dobry bilans energetyczny, rozpuszczalnik i jakiś miły pierwiastek nadający się jako podstawa konstrukcyjna, no i jeszcze multum innych mniej lub bardziej ważnych rzeczy. Cudów nie ma. > Natomiast proste organizmy jednokomórkowe, potrafią żyć w skrajnie > niekorzystnych warunkach z punktu widzenia człowieka wykorzystując energię > chemiczną. Wiesz, moja osobista teoria brzmi: życie, by powstać, musi mieć w miarę fajne warunki. Dopiero, gdy JUŻ raz powstanie i dasz mu trochę czasu, to praktycznie nie będzie dawało się zlikwidować życia bez rozpierniczenia planety na kawałki,a i wtedy nie masz ŻADNEJ gwarancji, że na tych kawałkach się coś nie uchowało, co mogłoby na powrót się rozmnożyć, gdyby wpadło na inną, sprzyjającą życiu planetę w tym lub innym układzie słonecznym (ta... panspermia ;). > Tak więc przynajmniej teoretycznie mogłyby się rozwijać nawet pod > powierzchnią jakiejś planety zakładając że jest tam woda w formie ciekłej > (warunek konieczny do istnienia życia w postaci ziemskiej) Czytałem kiedyś, że pod skorupą Ziemi może leżeć cała podziemna biosfera o biomasie przekraczającej to, co jest na powierzchni. Znaczącą cechą takiej podziemnej biosfery byłoby znacznie wolniejszy wzrost, rozwój i cykl życiowy, ale z tego też powodu sterylizacja powierzchni planety niewiele się zda, jeśli chodzi o wyplenienie życia. Kilkaset milionów lat i znów coś wylezie na powierzchnię. A wracając do Sitchina, Marduk miał wyewoluować nie jakieś tam jednokomórkowce, ale całą inteligentną cywilizację, co jest już kompletnie nieprawdopodobne. :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: En Dziecko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 08:10 tak, "masz rację", oparte nie na DNA, tylko na czym? Dawaj konkretne przykłady, lub teorie co najmniej,takie bajanie, uprawiane przez Ciebie, nieczemu nei jest warte, no, może tyle,że komiks można na tej podstawie napisać :] Acha, to życie jednokomórkowe, o ktorym wspominasz też oczywiście jest "oparte na DNA", no i ... zacznij czytać coś więcej poza komiksami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xaliemorph Re: Marduk IP: *.icpnet.pl 08.08.05, 15:05 Może ewentualnie mogła to by być planeta wyrzucona z centrum układu planternego na jego rubieże. A początki życia mogły powstać już jak była blisko słoneczka. Oczywiście to tłumaczenia naginane ale też nie można takiej fantazji całkowicie negować, czy jednak może nie? Rozwinięte życie i tak w takich warukach by nie miało sznas powstać. Odpowiedz Link Zgłoś
bdx65 Re: Marduk 09.08.05, 15:59 Gość portalu: xaliemorph napisał(a): Rozwinięte życie i tak w takich warunkach by nie miało szans powstać. Tak, ale oparte o węgiel i tlen. Jeśli "materiałem" byłyby inne pierwiastki, może jest to możliwe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaDeR Re: Marduk IP: *.ima.pl 10.08.05, 07:58 A co z bilansem energetycznym? Jakby się baaardzo uprzeć, zaprzeć i wierzgać, to bakterie podziemne mogłyby być (niezależnie od tego, z czego zrobione), ale NIC więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fallen Re: Marduk IP: *.ks.k.pl / 80.53.160.* 12.08.05, 19:32 Węgiel jest o tyle dobrym pierwiastkiem do budowy "szkieletów" podstawowych związków w organizmach żywych, ponieważ jego atomy między sobą łączą się wiązaniami pojedynczymi, podwójnymi i potrójnymi, tym samym przybierając różne formy przestrzenne oraz mając sporą reaktywność, zdolnośc do zmian przez przyłączanie/odłączanie grup pobocznych. Spekulowano czy takim pierwiastkiem mógłby być krzem - ma zbliżone właściwości i występuje w dużo większej ilości w kosmosie. Krzem jednak tworzy tylko wiązania pojedyncze. Ale nie jest powiedziane, że krzem razem z atomami węgla w "punktach węzłowych reaktywnych" nie mógłby być podstawą życia odmiennego niż ziemskie. A rozpuszczalniki? Woda tak bardzo jest dla Nas czymś zwykłym, że rzadko ludzie zauważają, jakim ewenementem może być patrzac obiektywnie. Zawiera w sobie tlen, silnie reaktywny, toksyczny i destrukcyjny pierwiastek. A gdyby zastąpić go czymś łagodniejszym...? Na przykład azotem? Ciekły amoniak NH3 jest doskonałym rozpuszczalnikiem, równiez jak woda dipolowym. Ma nieco inne spektrum temparatur wrzenia i zamarzania, choć trzeba pamiętać, że temperatury te zależą od ciśnienia. Nawet woda przy niskim ciśnieniu gotuje się już w 40 stopniach... A amoniak w ciśnieniu do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni zamarza w temperaturze około -70 stopni, a wrze w około -30 stopni. Może życie na zimniejszych globach mogłoby być oparte na ciekłym amoniaku i na azocie...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qra23 Re: Marduk IP: *.com / 213.195.173.* 02.08.05, 13:53 A może ludzie to tylko kosmici? To znaczy może musieliśmy wiać z innej planety a przy lądowaniu mieliśmy amnezję i startujemy od początku??? :-) A tak poważnie to ponoć inne cywilizacje odwiedzały starożytnych i to oni mogli im przekazać wiele ciekawych informacji. Ludzie powinni lepiej poznać historię ludzkości a później coś tam odkrywać bo może to jest już odkryte tylko o tym nikt nie wie. A TAK NAPRAWDE TO ŻYJEMY W KOSMOSIE I JESTEŚMY KOSMITAMI Odpowiedz Link Zgłoś
zx_spect Re: Marduk 04.08.05, 12:10 Sumerowie uzywali systemu liczbowego, ktorego podstwa bylo 12, a nie 10. Jest to dobry powod, aby postulowac, ze Uklad Sloneczny ma 12 cial, w tym 10 planet. Chyba za wczesnie demonizowac tego hipotetycznego Madruka. Poza tym za Plutonem krazy juz Sedna. Tez spora (w porownaniu z Plutonem). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mateo Za Putinem jeszcze jedna planeta?? IP: *.icpnet.pl 02.08.05, 09:19 Toz to skandal, ze bez jego wiedzy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: essie Za PUTINEM jest juz tylko czarna dziura... IP: *.11.220.203.acc08-dryb-mel.comindico.com.au 02.08.05, 10:50 Chociaz Putin wciaz jeszcze krazy, to jego miejsce jest w czarnej dziurze, w ktorej sie pewnie znajdzie razem ze swoimi satelitami:z ksiezycem Czyrakiem i planetoida Szryder. Odpowiedz Link Zgłoś
haggis Rewolucja? Nie sądzę. 01.08.05, 19:46 "Szykuje się rewolucja w naszej wiedzy o kosmosie" To gruba przesada. Odkryta "planeta" to po prostu jeszcze jeden obiekt pasa Kuipera, podobnie jak i Pluton, który planetą naprawdę nie jest. Znamy już kilkadziesiąt obiektów w pasie Kuipera, nowo odkryty jest po prostu największym z nich. Nie zdziwiłbym się, gdyby znaleziono jeszcze większe. Nie ma w tym nic niezwykłego, niczego naprawdę nowego się też nie dowiemy. Ot, ciekawostka. W żadnym razie rewolucja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Rewolucja? Nie sądzę. IP: *.man.bydgoszcz.pl 01.08.05, 21:31 Dokładnie. Ale odkrycia dokonali "amerykańscy uczeni" (podobnie jak z Plutonem) a to zupełnie zmienia postać rzeczy - dumny naród nie odpuści ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pietro Re: Rewolucja? Nie sądzę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 00:04 A jakby odkryli Polacy to ty byś odpuścił? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Rewolucja? Nie sądzę. IP: *.brda.net 02.08.05, 13:44 Gość portalu: Pietro napisał(a): > A jakby odkryli Polacy to ty byś odpuścił? Jakby rzeczywiście coś odkryli - oczywiście że nie. Ale na siłę nazywać planetą kolejną asteroidę tylko dlatego że żaden Amerykanin nie odkrył żadnej planety z naszego układu to chyba przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fallen Kolejna i nie ostatnia IP: *.ks.k.pl / 80.53.160.* 12.08.05, 20:00 Pomijając sprawę państwowości i dumy narodowej - jak wielki musi być obiekt, by uznać go planetą? A jeżeli 2003 UB313 ma wielkość Marsa? A jest to możliwe. Poza tym podział jest trochę sztuczny i na wyrost. Gwiazdy to niby te ciała, które emitują energię powstałą w wyniku fuzji termojądrowej, czerwone karły są na granicy gwiazda/planeta. Ale nasze największe olbrzymy z układu, Jowisz, Saturn i Uran emitują więcej energii niż otrzymują od Słońca i być może w ich wnętrzu zachodzą w niewielkim stopniu reakcje termojądrowe. Czy to wystarcza, by nazwać je gwiazdami...? Pluton zostanie pewnie planetą z czystego przyzwyczajenia. Ale nienazwanie tym mianem 2003 UB313 byłoby tym samym "krzywdzące". Sądzę iż nazwa Marduk dla planety się nie przyjmie, bo tradycja "nakazuje" nadawanie nazw w formie imion rzymskich bogów itp. A może Orkus - rzymski bóg umarłych... :) A zagłębiając się dalej w Pas Kuipera i Obłok Oorta może kiedyś odkryjemy spore ciała, będace pod wpływem grawitacyjnym naszej gwiazdy Sol, jak i czerwonego karła Proximy Centauri... Odpowiedz Link Zgłoś
spaceship Re: Czy za Plutonem jest jeszcze jedna planeta? 01.08.05, 19:59 Naukowcy z agencji NASA ujawnili , że jeden z niewielkich satelitów Saturna - Enceladus (średnica ok. 500 km) zdaje się posiadać aktywne, lodowe wulkany. Sonda kosmiczna Cassini, która 14 lipca br. przeleciała w odległości zaledwie 175 km od powierzchni satelity, wykryła olbrzymią chmurę pary wodnej nad jego południowym biegunem oraz tajemnicze obszary o wyraźnie podwyższonej temperaturze. Wskazywałyby one, że z wnętrza tego ciała niebieskiego emitowane jest ciepło. Mimo to temperatura na powierzchni wynosi ok. minus 180-200 st. Celsjusza. Jeżeli odkrycie zostanie potwierdzone, Enceladus dołączyłby do geologicznie aktywnych ciał niebieskich w Układzie Słonecznym, Ziemi, satelity Jowisza Io oraz satelity Neptuna - Trytona. Instrumenty sondy wykryły, że satelita posiada atmosferę, złożoną głównie z pary wodnej i najprawdopodobniej utworzoną przez procesy wulkaniczne. Półkula południowa jest usiana olbrzymimi blokami lodowymi i prawie pozbawiona kraterów uderzeniowych, co wskazywałoby na aktywne procesy geologiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NotaJerzy Jeśli ów trend się utrzyma ... IP: *.toya.net.pl 01.08.05, 20:31 Z tego, co zdołałem w ostatnich latach zauważyć odkrywamy coraz większe obiekty transneptunowe. Quaoar ma gabaryty rzędu 1250 km. Sedna - 1500 km, a 2003UB313 około 2500 - 3000 km. Jeśli ów trend się utrzyma, to być może pierwszy glob o rozmiarach zbliżonych do Ziemi, odkryjemy nie w innym układzie planetarnym, ale na obrzeżach naszego Układu. Gdyby tak się stało, mity o istnieniu planety Marduk nabrałyby cech prawdopodobieństwa i być może stałyby się impulsem do podjęcia bardzo dalekich kosmicznych wypraw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mee... PIEKNIE ...-TYLKO GDZIE JEST CIEMNA MATERIA IP: *.avenel01.nj.comcast.net 01.08.05, 20:36 ...to mee interesowalo- by najbardziej...a jest to niebagatela bo jak przypuszczaja uczeni wlasnie ta czarna materia stanowi dziewiedziesiat procent calej masy wszechswiata...dlaczego wszsechswiat wyglada tak jak wyglada i po co ....i po co my wogole istniejemy...a tu mianowicie nasuwa sie pytanie o sens zycia...STWOERCO co zes nam uczynil ,ze jestesmy tacy wielcy a zarazem tacy mali... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonim wieści sprzed pół roku IP: *.rokita.com.pl / 212.244.170.* 01.08.05, 21:49 a pluton to ponoć nie planeta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Welcome to Hell TAM PO ŚMIERCI IDĄ NIEGRZECZNI POLITYCY ! Pa, Pa IP: *.spray.net.pl 01.08.05, 21:58 Odpowiedz Link Zgłoś
bdx65 A "potrójny" Syriusz? 01.08.05, 22:04 Względnie blisko położona od Ziemi gwiazda była do XX w. tzw. gwiazdą pojedynczą. Dogonowie z Afryki upierają się, że jest to gwiazda potrójna. Nauka potwierdziła już, że jest to gwiazda podwójna, ale że potrójna, jeszcze nie. Czekamy więc na odkrycie astronomów. Może udowodnią tym, że nie trzeba mieć Hubble'a, żeby baaardzo dużo wiedzieć o Kosmosie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czarna Re: A "potrójny" Syriusz? IP: 217.153.164.* 01.08.05, 23:24 Być może, że Daniken poprzewracał mi w głowie. Ale całkiem nie rozumiem już tego właśnie, skąd Ci Dogonowie wiedzą o potrójnej gwieździe? Taki nie pisaty i nie czytaty naród? (przy czym zauważmy, że nie każdy współczesny Polak potrafi na niebie W. Niedźwiedzicę pokazać!) Najlepsze jest jednak to, co ci Dogonowie twierdzą: mianowicie, że to oni właśnie stamtąd pochodzą! Dziwnie się czuję czytając te rewelacje, ale coś mi każe wierzyć w nie. Jakoś nie do końca sprawdza się dotychczasowa teoria rozwoju człowieka na Ziemii, nie wspominając o wielu ubocznych kwestiach: rasy, baaardzo starożytne wykopaliska archeologiczne nie pasujące do obowiązującej nauki, Płaskowyż Nasca lub rozsiane na całym świecie piramidy. Moim zdaniem zanosi się się na poważną rewolucję w nauce i chyba jeszcze za mojego życia! Na szczęście nie każda rewolucja musi być nieszczęściem. Odpowiedz Link Zgłoś
m651 Re: A "potrójny" Syriusz? 02.08.05, 06:36 Dogoni potrafia pisac www.racjonalista.pl/kk.php/s,1503 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z wyobraznia [...] IP: *.tvp.pl 02.08.05, 12:20 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
nielubiebrukselki Re: A "potrójny" Syriusz? 02.08.05, 14:22 A ja się tylko martwię że rewolucja może nie spieszyć się i się nie załapię... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fallen dygresja daleka od tematu IP: *.ks.k.pl / 80.53.160.* 12.08.05, 20:22 A to niby dlaczego teoria o powstaniu człowieka na Ziemi się nie sprawdza? Nie zapomnij, że jesteśmy ssakami naczelnymi z grupy hominidów. A co do ras... Gatunek ludzki nie dzieli się na rasy tylko na odmiany barwne. Podział na rasy ma uzasadnienie genetyczne i hodowlane, tymczasem u losowo wybranych 2 białych lub losowo wybranych dwóch czarnych jest więcej różnic genetycznych niż u losowo wybranej pary biały-czarny. Rasy ludzkie mają szanse powstać przy ścisłej izolacji (a w dalszym etapie różne gatunki ludzkie). Na przykład spora populacja ludzi osiadła na obcej planecie bez częstego kontaktu z ludźmi z Ziemi z czasem na skutek kojarzenia się tylko w obrębie własnej grupy może nabrać szeregu cech różniących od grupy głównej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gbb Nie zakryłby szpilką! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 02.08.05, 06:43 Główka szpilki jest mniejsza od źrenicy oka więc mogłby se zakrywać co by chciał :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksienszyc Głupie to strasznie... IP: *.pse.pl / 195.38.12.* 02.08.05, 08:17 De facto Pluton planetą nie jest ale formlanie jest za takową uznawany tylko z powodów "politycznych". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: astropolityk Re: Czy za Plutonem jest jeszcze jedna planeta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 08:18 Co to za rewolucja. Jak SAMOOBRONA przejmie władzę w Polsce to dopiero bedzie rewolucja !!!! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ak911 [...] 02.08.05, 08:49 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bogelos Re: Czy za Plutonem jest jeszcze jedna planeta? IP: *.net.iton.pl 02.08.05, 09:05 Mam pomysł. Niech dziesiąta planeta nazywa się Putin! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p. Re: Czy za Plutonem jest jeszcze jedna planeta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 09:26 Gość portalu: bogelos napisał(a): > Mam pomysł. Niech dziesiąta planeta nazywa się Putin! To moze nich juz lepiej zostanie UB313 i zrobic tam mauzoleum Dzierzynskiego i Bieruta ;-) p Odpowiedz Link Zgłoś
nielubiebrukselki Re: Czy za Plutonem jest jeszcze jedna planeta? 02.08.05, 14:24 niech się nazywa Rabarbar. To chyba najfajniejsze słowo jakie mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vifoludek Ta planetka nazywa sie ... IP: *.inforia.net / *.inforia.net 02.08.05, 09:28 VIFON!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rychu Re: Ta planetka nazywa sie ... IP: *.inforia.net / *.inforia.net 02.08.05, 09:31 A własnie, że Rycholandia - 1:8:11 a Vifon to sciema bo Vifona juz nie ma wiec niech zejdzie ze sceny i zapłaci mi zaległe tamteny. W przeciwnym razie spłonie w gazie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Absurd To odkrycie kluczowe dla nas wszystkich ;-))) IP: *.stat.gov.pl 02.08.05, 09:57 Warto bylo wydac kupe forsy na obserwowanie nieba. W przyszlym roku wysylamy kosmonautow i budujemy tam baze. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
onioni Czyli mamy 8,9,10 lub około 100 02.08.05, 11:50 Czyli mamy 8,9,10 lub około 100 planet :))))))))) Od lat podoba mi się stwierdzenie "amerykańscy naukowcy odkryli ...." :))) pozdro a-tapety.xx.pl Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski Już tylko najbardziej zakute łby i emeryci... 02.08.05, 13:55 ... nazywają Plutona planetą. Poza tym artykuł jest wewnętrznie sprzeczny. W jednym miejscu piszą, że odkryty obiekt ma orbitę nachylona pod kątem 45. W innym miejscu piszą, że obiekt ten należy do pasa Kuipera. Najwyraźniej wszystko im się pomyliło. Pas Kuipera to część dysku planetarnego, a nie jakieś halo wokółsłoneczne. Być może obiekt był kiedyś należał do pasa Kuipera (i być może przeleciał za blisko Neptuna), ale to trzeba udowodnić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ten_co_wie Re: Już tylko najbardziej zakute łby i emeryci... IP: 12.20.30.* 02.08.05, 18:00 Ani Pluton ani to nowe nie sa planetami naszego ukladu slonecznego z prostego faktu, ze ich plaszczyzny orbitalne sa zbyt mocno odchylone od "dysku", w ktorym jest grupa 9 planet. To oznacza, ze nasze 8 planet postalo z jednej pramaterii, ktora ksztaltowala ten uklad. Pluton i to nowe nie sa z tej pramaterii, wiec musialy zostac przechwycone przez pole grawitacyjne Slonca sporo po uksztaltowaniu sie ukladu. Ot, wedrowaly sobie bezpansko po kosmosie, ale nie dosc szybko, wiec grawitacja Slonca je uwiezila. Tak samo dzieje sie z kometa Halleya, ktora od setek lat (moze od milionow) zatacza elipsy wokol slonca. A komu przyjdzie do glowy nazywac komete planeta... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaDeR Re: Już tylko najbardziej zakute łby i emeryci... IP: *.ima.pl 03.08.05, 08:21 Nie... KBO to resztki pozostałe po uformowaniu się układu słonecznego, które się nie załapały na bycie częścią planet. Komputerowe symulacje wskazują, że ich położenie jest wynikiem oddziaływań z młodym Jowiszem, a nie dlatego, by miały się uformowac gdzie indziej. A że je się klasyfikuje inaczej - jest to właśnie z powodu szeregu cech odrózniających KBO od zwykłych 8 planet naszego układu słonecznego (4 w miarę stałe oraz 4 w miarę gazowe). Oczywiście, że ejst mozliwe, iż w układzie słonecnzym mamy pare skałech pochodzacych z przestrzeni międzygwiezdnej, ale jest, jak sądzę, ich raczej mało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fallen Tasowanie obiektów IP: *.ks.k.pl / 80.53.160.* 12.08.05, 20:36 Sęk w tym, iż układ planetarny nie jest czymś trwałym w czasie. Nasza planeta pierwotnie nie miała satelity, ale kolizja z dużym globem wielkości Marsa stworzyła Księżyc ze skał ziemskich i odłamków tego obiektu... Wenus obraca się zgodnie ze wskazówkami zegara, odwrotnie niż reszta planet, co też może byc wynikiem zderzenia planet. Niektóre księżyce planet olbrzymów krążą po na tyle specyficznych orbitach, że też pierwotnie mogły być planetami przyciągniętymi przez większe. I takie kolizje mogą wytrącić obiekty planetarne z kolistych "płaskich" orbit na eliptycznie wydłużone i pod kątem... Czy wtenczas wytrącony obiekt przestaje być planetą...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kosmonanuta Potwierdzenie istniena planety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 18:26 Jest tam planeta ale niewiele z niej pamiętam, bo ze śwaogrem strasznie żeśmy popili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katolik zwycięski To cud JP2!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 18:32 To on stworzył tą planetę. Santo subito! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LUCYFER Niezaleznie od wewnwtrznych sprzecznosci w IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 02.08.05, 20:07 artykule, jesli jest to obiekt tak odlegly i chocby w polowie tak duzy, moze byc wykorzystany na kolejny "kamien" do skoku ludzkosci w Kosmos. I to wydaje sie byc najwazniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p-aR-keR Planeta za Plutonem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 20:31 Poszukiwania Plutona jako przeprowadzano, bo perturbacje orbity Neptuna wskazywały na istnienie kolejenej planety. Niestety, Pluton jest za mały, by wyjaśnić odchyłkę orbity Neptuna od teoretycznej. Planteka Browna podobnir jest za mała by mieć znaczący wpływ na orbitę Neptuna. Tak więc prawdziwa duża planeta ciągle czeka na odkrycie. Może wartałoby pójść za obserwacjami Sumerów i poszukać nowej planety odług ich wskazówek? Bo tak jakby wszystkie odkrycia robimy na nowo, jak się okazuje. :-) Jak upowszechnią się komputery kwantowe do rozwiązanie tej zagadki przyjdzie bardzo szybko, bo pewnie Marduk jest już sfotografowany, ale nie zinterprwetowany i gnie w setkach tysięcy zdjęć astronomicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian czy za plutonem jest jeszcze jedna planeta? IP: *.dsl.look.ca 04.08.05, 18:13 ciekawe ze od tygodnia mamy nowa planete?)))))))))) czyzbysmy sobie ja kupili tydzien temy? jezeli jest tam to zapewne tak samo dlugo jk ziemia))))))))))))))))))))) Marian kaminski ale wiemy o tym od tygodnia))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: h.p. l. błądzicie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 12:56 ta planeta, to musi byc Yuggoth! Ooo, Cthulhu, ratuj! Cthulhu Fhtagn! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaDeR Re: błądzicie! IP: *.ima.pl 08.08.05, 08:18 Yuggoth to JEST właśnie Pluton. A jak myślisz, CZYM są rozmazane koszmary na jego powierzchni? en.wikipedia.org/wiki/Image:Pluto.jpg "some unknown mechanisms may have affected Pluto's surface", taaa... Dzień, w którym astronomowie oraz misja New Horizon dostarczą pierwszych fotek w wysokiej rozdzielczości powierzchni Plutona będzie ostatnim dniem poczytalności razy ludzkiej...! Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 A Wolszczan już dawno wiedział, że 08.08.05, 16:41 za Plutonem jest jakaś planeta! Odpowiedz Link Zgłoś
bdx65 Re: A Wolszczan już dawno wiedział, że 09.08.05, 15:55 toja3003 napisała: > za Plutonem jest jakaś planeta! Wolszczan odkrył planety w innym zupełnie układzie gwiezdnym (nie piszę dlatego - słonecznym) Odpowiedz Link Zgłoś
karmin-cynober Re: A co na to Pluton? 10.08.05, 07:24 Ze swoim nowym kumplem ma sie rozumiec. 50 planet w przyszlosci...Istna wyprzedaz posezonowa. Juz sobie wyobrazam przyszlosc w ktorej dzieciaki w szkolach beda opowiadac "ci z 9 planetami, co to bylo za Sredniowiecze!". Pewnie nas beda mylic z tymi co wierzyli w plaska ziemie. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Lista planet/obiektów za Neptunem 25.08.05, 19:53 Kolejnośc: nazwa, średnica[km], średnia odległość od Słońca. Pluton/Charon, 2300/1300, 39 AU. Sedna, 1200-1800, 530 AU. 2003 UB 313, 2300-3000, 97 AU. 2004 DW, 1600, 39 AU. Qaoar, 1200, 43 AU. Ixion, 1100, 39 AU. 2002 AW 197, 900, 48 AU. Varuna, 900, 46 AU. 2003 EZ 61, 1500, (?). Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Lista planet/obiektów za Neptunem 25.08.05, 20:47 Która jest dziewiątą, która jedenastą, a która trzynastą? Co ma tu do rzeczy Madruk? A co Lovecraft ? (skądinąd jestem jego fanem). Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Lista planet/obiektów za Neptunem 25.08.05, 20:50 Sorry, Marduk, nie Madruk. Odpowiedz Link Zgłoś