Dodaj do ulubionych

Tajemnica planetki Sylvia

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 22:43
Czy ktoś mógłby policzyć, ile ważyłbym na Sylvii, przy mojej masie 70kg? Bo
mam wrażenie, że z jej powierzchni możnaby się mocniej odbić, wskoczyć na
jeden z księżyców i wypchnąć go z orbity?
Obserwuj wątek
    • Gość: den Re: Tajemnica planetki Sylvia IP: 212.122.214.* 11.08.05, 09:43
      dobre :) policzyc mozna, ale jeszcze trzeba sie dowiedziec, z czego jest zrobiona :)
    • Gość: Stilgar Re: Tajemnica planetki Sylvia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 09:51
      wystarczy sie podstawic do wzoru F=G*M*m/(r^2)
      G - stala ktorej wartosci teraz nie pomne
      M - masa Sylvii
      m - twoja masa
      r - promien Sylvii

      wynik oczywiscie wyjdzie w N (jak to siła), bo jak wszyscy wiedza, masa sie nie
      zmienia i na tej asteroidzie dalej bedziesz mial 70 kg :P dla porownania, ciezar
      na Ziemi mozesz policzyc ze wzoru F=mg, g= 9.81 N/kg wiec wazysz ok. 700 N
      • Gość: xp G=6.67x10-11 m3/kgs2 IP: *.swan.ac.uk 11.08.05, 10:29
        • jorn Takie wyrzucanie zepsutej wołowiny... 11.08.05, 10:43
          ... poza statek kosmiczny jest zaśmiecaniem Kosmosu!
          • Gość: Ison Re: Takie wyrzucanie zepsutej wołowiny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 13:04
            Dlaczego odrazu zasmiecaniem ... a moze niedaleko bedzie przelatywal jakis glodny kosmo-pies, dla niego bedzie jak znalazl hehe.

            Oczywiscie zartuje, zgadzam sie z przedmowca, TO JEST ZLO :)
    • pyzaptys Re: Tajemnica planetki Sylvia 11.08.05, 11:02
      Mnie wyszlo ok 60N... calkiem duzo

      zalozenie:
      - gestosc planetoidy 3g/cm3; znane planetoidy maja od 1,4 do 3,5 a tu przy
      zalozeniu ze ta ulegala juz kolizjom w przeszlosci wiec to co teraz mamy to juz
      samo jadro tego co bylo kiedys czyli w gornych zakresach gestosci

      pozdr
      • Gość: wojpiw Re: Tajemnica planetki Sylvia IP: *.firma / *.gdansk.sprint.pl 11.08.05, 14:01
        pyzaptys napisał:

        > Mnie wyszlo ok 60N... calkiem duzo

        a mnie przy Twoich założeniach 8.2N

        r = 140 000 m
        V = 4/3 PI r^3 = 1.1494 * 10^16 m^3
        gestosc = 3000 kg / m^3
        M = V * gestość = 3.4482 * 10^19 kg
        m = 70 kg
        F = G * M * m / r^2 = 6.67 * 10^-11 * 3.4482 * 10^16 * 70 / (140 000 * 140 000) = 8.214N

        a to oznacza, że podskoczy sie 10x wyżej ... i blisko 100x wyzej niż na ziemi

        pzdr wszystkich skaczących
    • Gość: xp Re: Tajemnica planetki Sylvia IP: *.swan.ac.uk 11.08.05, 11:51
      Zdaje sie, ze wolowina byla nie zepsuta
      tylko przypalona.
    • Gość: r39 Re: Tajemnica planetki Sylvia IP: *.ifpan.edu.pl 11.08.05, 13:51
      Jak już tam będziesz, na tym księżycu, to o co
      "się zaprzesz", żeby go wytrącić z jego orbity, ha?
      Jak odpowiednio podskoczysz drugi raz, już na tym
      księżycu, ma się rozumieć, to może zostaniesz trzecim
      księżycem?
      Reszta to betka, nawet Archimedes to już wiedział, nie
      wychodząc z domu.
    • nordpol Re: Tajemnica planetki Sylvia 11.08.05, 13:58
      astron.berkeley.edu/~fmarchis/Science/Asteroids/Sylvia.html
    • Gość: r39 Re: Tajemnica planetki Sylvia IP: *.ifpan.edu.pl 11.08.05, 14:03
      (Waga na Ziemi)/(Waga na Sylwii) =
      (gęstość_Ziemi*promień_Ziemi)/(gęstość_Sylwii*promień_Sylwii)

      Jeśli gęstości są takie same (kto to wie?), to Fz/Fs = 45.5,
      czyli ważyłbyś tam "aż" 1.5 kG, ok. 15N.
    • Gość: r39 marudny IP: *.ifpan.edu.pl 11.08.05, 14:10
      Na początku notatki mamy:

      "Francuscy i amerykańscy astronomowie za pomocą chilijskich
      teleskopów ..."

      a bliżej końca:

      "... europejskie teleskopy w chilijskim Cerro Parana ..."

      To czyje one (te teleskopy) w końcu są? Nie uwierzę, że zmieniły
      właściciela podczas gdy czytałem tę notkę.
      • Gość: p. logiczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.05, 15:30
        Gość portalu: r39 napisał(a):
        ...
        > To czyje one (te teleskopy) w końcu są? Nie uwierzę, że zmieniły
        > właściciela podczas gdy czytałem tę notkę.

        i slusznie ...
        bo one zmienily wlasciciela gdy redaktorek
        z mozolem wyskrobywal ten artykulik ;-)

        p
      • Gość: dr kopytko Re: marudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 19:25
        hmm... "chilijski teleskop" jest metaforą (trudne słowo) umiejscowienia
        teleskopów, a "europejskie teleskopy w chilijskim cerro parana" są alegorią
        (jeszcze trudniejsze słowo) produkcji teleskopów.
        • Gość: r39 Re: marudny IP: *.ifpan.edu.pl 12.08.05, 12:02
          Czy Ty doktorku mnie przypadkiem nie usiłujesz obrazić,
          carramba? "Trudne słowa", zwłaszcza te zawierające "r",
          od dawna powodują kłopoty. Swego czasu pewien polski
          obywatel uznał się za obrażonego słowami "cytra" oraz
          "krasomówca" (cała wieś to słyszała!) i sąd przyznał
          mu rację, więc lepiej strzeż się :).
          Twoje wyjaśnienie brzmi całkiem dorzecznie, ale szkoda,
          że nie odniosłeś się przy okazji do "astrrronomów
          amerrrykańskich". Wprawdzie Chile leży w Ameryce, ale
          mam nieodparrrte wrrrażenie, że to nie o tych Amerykanów
          chodziło w notatce. No, ale nie bądźmy drobiazgowi,
          strrrata czasu.
      • cyborg.jr Re: marudny 11.08.05, 19:44
        www.ctio.noao.edu/images/tololo_in_winter.jpg
        The CTIO 4-meter Blanco telescope, silhouetted against the Magellanic Clouds
        (at left) and the Milky Way, as seen from Cerro Tololo in Chile.
        www.noao.edu/image_gallery/images/d2/02221x.jpg
      • Gość: astronom Re: marudny IP: 130.88.174.* 12.08.05, 18:47
        W Chile sa najlepsze warunki obserwacyjne na Ziemi, dlatego zarowno Amerykanie
        (ci z USA:) jak i Europejczycy (glownie European Southern Observatory)
        poustawiali tam swoje teleskopy. Stoi tam tez teleskop Polski
        (ogle.astrouw.edu.pl).
        Ale obserwacje na tych europejskich teleskopach moga w zasadzie wykonywac
        wszyscy (tylko z przewaga Europejczykow), stad "Francuscy i Amerykanscy" na
        "europejskim teleskopie".

        Swoja droga, poludniowo-amerykanscy astronomowie (Chilijczycy) maja z tego
        niezle korzysci, bo zazyczyli sobie az 10% czasu obserwacyjnego na kazdym z
        teleskopow postawionym na ich ziemi. W sumie maja tyle tego czasu na wszystkich
        teleskopach, ze nie wystarcza im ... astronomow :)
        • Gość: Michał M. Niech żyje Pinochet! IP: *.lodz.msk.pl 13.08.05, 09:32
          Gość portalu: astronom napisał(a):

          > W Chile sa najlepsze warunki obserwacyjne na Ziemi, dlatego zarowno Amerykanie
          > (ci z USA:) jak i Europejczycy (glownie European Southern Observatory)
          > poustawiali tam swoje teleskopy. Stoi tam tez teleskop Polski

          Dodam tylko, że tego wszystkiego by nie było, gdyby czas jakiś temu niejaki
          Pinochet nie zrobił w Chile porządków. Komuniści nie wpuściliby
          kapitalistycznych teleskopów, kapitalizm był dla nich zepsuty jak ta wołowina.

          Dla astronomów dyktator był dobroczyńcą.
          • Gość: MaDeR Re: Niech żyje Pinochet! IP: *.chello.pl 13.08.05, 13:34
            Oczywiście. I to wszystko usprawiedliwia wyrzucanie do oceanu z helikopterów
            opozycjonistów, mordy i gwałty na dzieciach oraz inne zbrodnie, które prawicowcy
            (rozliczający - i słusznie - lewicowe totalitaryzmy z każdego spadnietego
            włoska) traktują zgodnie z powiedzeniem "gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą".
            Banda śmierdzących hipokrytów.

            Zresztą, ciekawe, jaki byłby wynik sondy wśród chilijskich astronomów na temat
            tego, czy popierali oni dykaturę Pinocheta...
    • Gość: nitjer Najciekawiej byłoby IP: *.toya.net.pl 13.08.05, 20:39
      Najciekawiej byłoby
      Gdyby tak w pobliżu jakiejś gwiazdy pobliskiej Słońcu odkryto nie potrójną
      planetoidę, ale potrójną planetę krążącą w granicach tamtejszej ekosfery.
      Jeśliby owe globy były do tego jeszcze obiektami skalistymi z atmosferami i
      masami zbliżonymi przykładowo do mas Ziemi, Wenus i Marsa to tak podziałałoby to
      na wyobraźnię Ziemian, że pierwsze międzygwiezdne loty naszych kosmicznych sond
      mogłyby być kwestią nieoczekiwanie krótkiego czasu. Takie odkrycie mogłoby
      przyspieszyć skonstruowanie pojazdów poruszających się z podświetlnymi
      prędkościami. Astronautyka tak bardzo dzić potrzebuje impulsu w postaci
      niezwykłych astronomicznych odkryć, aby móc się rozwijać na miarę wiązanych z
      nią oczekiwań.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka