Gość: jw IP: 213.134.172.* 14.08.05, 18:47 Top 100 European Universities ed.sjtu.edu.cn/rank/2005/ARWU2005_TopEuro.htm brak polskich uczelni Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Bleman Re: RANKING 2005 - Top 100 European Universities IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.05, 16:07 > Top 100 European Universities > ed.sjtu.edu.cn/rank/2005/ARWU2005_TopEuro.htm > brak polskich uczelni Nic dziwnego. Odpowiedz Link Zgłoś
vigla Re: RANKING 2005 - Top 100 European Universities 15.08.05, 21:18 Dosyć lakoniczny komentarz. Mozna prosić o cos więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: RANKING 2005 - Top 100 European Universities IP: *.iFiber.telenet-ops.be 16.08.05, 11:19 Polsie uczelnie pojawiaja sie gdzies w 7 setce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: RANKING 2005 - Top 100 European Universities IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 16.08.05, 11:20 Pocieszmy się: będzie gorzej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: RANKING 2005 - Top 100 European Universities IP: *.99-81-70.mc.videotron.ca 18.08.05, 16:38 UJ i UW sa w liscie 301-400 Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski Re: RANKING 2005 - Top 100 European Universities 19.08.05, 14:32 Tak racja pomylilo mi sie z rankingiem siwatowym. tam sa 600-700 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biolog Re: RANKING 2005 - Top 100 European Universities IP: *.hsd1.tx.comcast.net 20.08.05, 01:56 UJ - 320 UW - 396 ed.sjtu.edu.cn/rank/2004/top500.xls Tam mamy 500 najlepszych uniwersytetow swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: RANKING 2005 - Top 100 European Universities IP: 204.52.187.* 16.08.05, 12:54 Głupi ten ranking. W setce nie ma żadnego uniwersytetu z Europy Wschodniej... Coś tendencyjny ten ranking. Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Re: RANKING 2005 - Top 100 European Universities 16.08.05, 13:18 Pewnie, że tendencyjny. Jest tylko Moscow State University (19. miejsce) i University of Szeged (80.-123. miejsce). Nie lubią nas i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysl396 Re: RANKING 2005 - Top 100 European Universities IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.08.05, 18:35 Gość portalu: ? napisał(a): > Głupi ten ranking. W setce nie ma żadnego uniwersytetu z Europy Wschodniej... > Coś tendencyjny ten ranking. Sa, ale daleko. Jest po jednym uniwerku z Czech, Wegier i Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: coto Re: RANKING 2005 - Top 100 European Universities IP: *.konst.silesianet.pl 16.08.05, 20:03 A przeciez mamy tak wiele univ. w Polsce. Namnozylo sie tego jak grzybow po deszczowce. Nie ma nawet univ. z Rzeszowa. Odpowiedz Link Zgłoś
vigla Re: RANKING 2005 - Top 100 European Universities 16.08.05, 20:19 Ten ranking jest skandaliczny. Kryteria nie uwzgledniaja nawet ilości tytułów profesora belwederskiego (namiestnikowskiego) - najwazniejszego kryterium przy ocenie naszych uczelni przez Państwową Komisję Akredytacyjną. Gdyby takie kryterium zastosowano w rankingu to nasze uczelnie byłyby na samym czele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p. Re: RANKING 2005 - Top 100 European Universities IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.05, 20:29 vigla napisała: > Ten ranking jest skandaliczny. Kryteria nie uwzgledniaja nawet ilości tytułów > profesora belwederskiego (namiestnikowskiego) - najwazniejszego kryterium przy > ocenie naszych uczelni przez Państwową Komisję Akredytacyjną. Gdyby takie > kryterium zastosowano w rankingu to nasze uczelnie byłyby na samym czele. Nie masz sie czym przejmowac. W Pismie napisane jest ze ostatni beda PIERWSZYMI ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biolog Re: RANKING 2005 - Top 100 European Universities IP: *.hsd1.tx.comcast.net 20.08.05, 01:59 A czy Szanowna Pani zna metodologie rankingu? Prosze mi powiedziec ilu np. naukowcow z, powiedzmy, Wyzszej Szkoly Inzynierskiej w X zdobylo nagrode Nobla? Ilu studentow wyksztalcil rzeczony profesor? Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Meksyk i Turcja już nas wyprzedzają!!! 17.08.05, 17:07 www.webometrics.info/Distribution_by_Country.asp www.webometrics.info/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tragik Re: Meksyk i Turcja już nas wyprzedzają!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 01:49 Nikt Ci Viglo nie każe siedzieć w naszym pięknym kraju, kup sobie wysepkę i uprawiaj na niej swoją propagandę zamiast spamować wszędzie gdzie się da. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biolog Re: Meksyk i Turcja już nas wyprzedzają!!! IP: *.hsd1.tx.comcast.net 20.08.05, 02:00 Szczegolnie glupio i bez sensu "Viglia" wchodzi na forum "Doktoranci". Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Re: Meksyk i Turcja już nas wyprzedzają!!! 20.08.05, 03:08 Gość portalu: Biolog napisał(a): > Szczegolnie glupio i bez sensu "Viglia" wchodzi na forum "Doktoranci". Vigla nie jestem, na forum Doktoranci nie bywam. Link do webometrics mi aktualnie nie dziala, wiec pozwole sobie zacytowac z pamieci, co bylo podstawa mojego wpisu: 31. Meksyk 32. Turcja 33. Polska Tak to mniej wiecej wygladalo. Roznica symboliczna. Byla to swiadoma prowokacja, ktorej celem bylo wywolanie swietego oburzenia zadowolonych ze stanu nauki polskiej w Polsce. Taki poziom prezentuja nasze uniwersytety, a polska nauka najlepiej rozwija sie na amerykanskich uniwersytetach: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2876793.html. Jedynie Carmen S. zauwazyla, gdzie tkwil haczyk w tym wpisie. Sytuacji w Meksyku nie znam blizej, ale potwierdzam, ze nauka turecka rozwija sie bardzo dynamicznie. Naukowcow z Turcji spotykam dosc czesto na konferencjach miedzynarodowych w ostatnich latach. Rzeczywisty problem polega nie na tym, ze oni nas wyprzedzaja w jakims rankingu o jedno czy dwa miejsca. Chodzi o to, ze oni sie rozwijaja, a my stoimy w miejscu. W nauce, kto nie idzie do przodu, ten sie cofa. Obawiam sie, ze na iicmb swietnosc dzisiejszej nauki polskiej zaczyna sie i konczy. Poza Warszawa polscy biolodzy badaja stezenie olowiu w trawach rosnacych przy szosie i tym razem przepraszam za daleko idace uogolnienie, jezeli ktos sie poczul obrazony, ale przyklad z zycia wziety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmen S. Re: Meksyk i Turcja już nas wyprzedzają!!! IP: *.lr.centurytel.net 18.08.05, 19:37 Obawiam sie ze z ta Turcja to niestety prawda. Mam tutaj osobiste doswiadczenia bo wspolpracowalam z dwiema osobami z Turcji, ktore juz wrocily do siebie do kraju* i wciaz jestesmy w kontakcie. Naprawde zdziwilibyscie sie jakbyscie poznali blizej tureckie uniwersytety. Lubie wytykac Amerykanom ze widza swiat tak jakby wciaz byly lata piedziesiate, niestety do Polakow tez to sie odnosi. * - glupie pytanie: w ktora strone wedruja polscy naukowcy ? Odpowiedz Link Zgłoś
picard2 To calkiem bez sensu 18.08.05, 17:42 Od czasu do czasu ukazuja sie porownania miedzynarodowe Uczelni Wyzszych. Tym razem jakies biuro reklamy placone przez Wielka Brytanie wylicza Uczelnie europejskie.Pierwsze i drugie to Cambridge i Oxford (tak samo jak bym napisal Kalifornia i Boston).Daleko znajdujemy Politechnike w Zurichu i jeszcee dalej Politechnike Paryska (ktora wyprzedzaja Uniwerstytety:, Paris6 , Paris 11 etc co dla sredniego Francuza jest wielka kpina).Na szarym koncu znajduje sie Eco- Norm.Sup (Ulm)czyli jendna z najbardziej prestizowych szkol Swiata.Do klasy- fikacji wlaczono bardzo daleko College de France ktory nigdy nie byla ani Uniwerstytetem ani Wyzsza Szkola tylko znana jest na swiecie jako forum naukowe na najwyzszym poziomie.College de France zreszta nie wydaje zadnych dyplomow. Gdybym byl Polakiem to bym sie nie prejmowal brakiem poskich uczelni na tej parodji klasyfikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jw sens nie ma sensu IP: 213.134.172.* 18.08.05, 18:15 Okazuje sie, że jak nas nie ma to nie ma sensu. Nasze rankingi sa bez sensu a rektorzy się chwalą, ze sa najlepsi z najlepszych itd i wiekszośc za nimi też po powtarza analizujac skrupulatnie na jakim to miejscu jest uczelnia w sytuacji gdy nie ma jawnych danych niby to uwzględnianych w rankingach. Lipa sie podoba. Rankingi zagraniczne mają wiele wad ale zdaje się ich największa wadą jest to, że polskie uzcelnie wypadaja w nich b. kiepsko więc sa dyskwalifikowane. Odpowiedz Link Zgłoś
picard2 Re: sens nie ma sensu 18.08.05, 21:18 Nie bardzo rozumiem odpowiedzi goscia jw.Sa oczywiscie w Oxford i w Cam- bridge dobre Uczelnie(mialem zreszta przyjemnosc wykladac w jednej z nich) ale mowienie ogolne Oxford i Cambridge nie ma sensu bo np. 39 Colleges Oxfordu mimo wspolnej nazwy" University of Oxford" nie sa od siebie zalezne i nie maja tego samego poziomu .Piszac "Trinity College"(Oxford) lub "Kings College" (Cambridge) mozna te Uczelnie porownac np. z Politechnika w Zurichu ktora dla kazdego Profesora Uniwerstytetu(z po za WB) i dla wszystkich kryterji ( poza powierzchnia trawnikow) bedzie na duzo lepszym miejscu. Jak napisalem w poprzednim poscie nie jestem Polakiem ale po wykladach w jednej z warszawskich Wyzszych Uczelni moge smialo porownac jej poziom nawet z "Cambridge" i "Oxford".Podtrzymuje dalej ze ranking cytowany przez GW jest conajmniej nie powazny. Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Re: sens nie ma sensu 18.08.05, 22:16 picard2 napisał: > po wykladach > w jednej z warszawskich Wyzszych Uczelni moge smialo porownac jej poziom > nawet z "Cambridge" i "Oxford". A z którym koledżem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmen Sandiego Re: sens nie ma sensu IP: *.lr.centurytel.net 19.08.05, 03:12 Widzisz picard, istnieje duza niezgodnosc stanowisk co do tego jak rozumiec "poziom" uczelni. Niestety, i to jeszcze raz powiem niestety, w Polsce i przypuszczam ze generalnie w Europie przez "poziom" rozumie sie przeladowane do absurdu programy nauczania z tresciami wykladow ktorych czesto nie rozumieja sami wykladowcy, a studenci zdaja na sciagach na co nagminnie patrzy sie przez palce. W takim rozumieniu "poziom" uczelni amerykanskich jest denny. Dodatkowo dochodzi do tego, w rozumieniu europejskim, pewien sznyt kawiarnianej erudycji ktory tez ma swiadczyc o tym "poziomie". Tymczasem gdzie indziej przez poziom juz bez cudzyslowu rozumie sie konkretne osiagniecia w konkretnych dziedzinach i fachowe a nie mniemanologiczne przygotowanie do zawodu. Nie liczy tu sie tez czy ktos wyglada jak profesor i czy sie daje fotografowac w telewizji na tle polek z ksiazkami wypowiadajac sie w dziedzinie o ktorej nie ma pojecia. Takie sa zniwa lat nepotyzmu i chowu wsobnego w nauce, Polska nauka jest silna tylko w tytulomanii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jw Re: sens nie ma sensu IP: 213.134.172.* 19.08.05, 12:14 Ja nie bardzo rozumiem wypowiedz picard2 tym bardziej, ze chyba nie do konca jest ona reakcja na moj wpis. Ja nie jestem wielbicielem rankingów i mam do nich stosunek krytyczny np. o polskich rankingach : www.nauka-edukacja.p4u.pl/articles.php?id=33 Dla mnie rankingi wyższych uczelni w Polsce to lipa wprowadzająca w błąd obywateli. Ale nie dla wszystkich. Po ukazaniu się klasyfikacji szkół na ogół rozpoczynają się dyskusje świadczące o poważnym traktowaniu rezultatów rankingów. Studenci, i pracownicy tych uczelni, które są wysoko w rankingu chodzą dumni - jesteśmy najlepsi - z zadowoleniem konstatują. Inni, którzy są nisko w rankingach lamentują nad poziomem swoich uczelni. Nad zasadnością kryteriów, a przede wszystkim nad wiarygodnością danych rzadko się dyskutuje. Świadczy to o braku krytycyzmu studentów i absolwentów szkół wyższych. I jest to 'sukces' edukacyjny. Krytycyzmu niezbędnego dla normalnego funkcjonowania społeczeństwa obywatelskiego na uczelniach się nie uczy, krytycyzm się tępi i są tego rezultaty. Jeśli o rezultatach rankingów wypowiadają się rektorzy uczelni to na ogół jest tak, że ten ranking jest bardziej wiarygodny, w którym uczelnia rektora jest wyżej. Jest to dla rektorów kryterium najważniejsze. Rankingów nie traktuje się jako zabawę, lecz bardzo poważnie. Jak w tegorocznym rankingu WPROST Uniwersytet Jagielloński znalazł się nieco niżej rektorzy zawiadomili, że bojkotują ten tygodnik, ale rektor Uniwersytetu Adama Mickiewicza - uczelni, która znalazła się na pierwszym miejscu, był cały w skowronkach: 'To dowód na to, ze rozwijamy się w dobrym kierunku'. Ciekawe, że właściwe i niewłaściwe kierunki rozwoju uczelni wyznaczane są przez niezbyt zorientowanych w tej materii dziennikarzy, bazujących na wątpliwych lub wziętych z sufitu danych. Rektorzy uważają przy tym, że jak uczelnia jest wysoko w rankingu, to patologia nauki i edukacji w Polsce ich nie dotyczy! Tak mnie informował rektor AGH - Prof. R. Tadeusiewicz. A rozmiary patologii w uczelniach wyższych przecież nie są brane przy ustalaniu rankingów. Ot, rektorska logika ----------- Rankingi zagraniczne tez mają swoje wady ale jak zauwazylem osoby traktujące te rankingi jako niepoważne z cala powaga odnosza sie do zupelnie niepowaznych rankingow polskich szczególnie wtedy jeśli ich uczelnie są na pierwszych miejscach ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qaz Oceniając powierzchownie - tak IP: *.chello.pl 19.08.05, 13:14 picard2 napisał: > Jak napisalem w poprzednim poscie nie jestem Polakiem ale po wykladach > w jednej z warszawskich Wyzszych Uczelni moge smialo porownac jej poziom > nawet z "Cambridge" i "Oxford". Nie wiem co Pan oceniał, czy poziom studentów czy programy nauczania. Młodzież w Polsce jest tak samo utalentowana jak wszędzie, trochę bardzo dobrych wyjeżdża od razu po liceum na studia za granicę, ale to wciąż jest margines. Programy nauczania bardzo się poprawiły ze względu na otwarcie Polski na świat (większa dostępność książek i czasopism), program TEMPUS, który głównie temu służył, oraz Internet, dzięki czemu widać czego się naucza w świecie. Ale to jest wszystko działanie odtwórcze. Im wyżej, tym gorzej. Przy kształceniu węższym i głębszym (II i III stopień) jest już naprawdę źle. Tutaj już ma znaczenie poziom naukowy uniwersytetu. Świadectwem upadku jest wypowiedź prof. Tazbira - przewodniczącego Centralnej Komisji do spraw Stopni i Tytułów - że 50% doktoratów w Polsce doktoratów nie spełnia wymagań pracy naukowej. Ale przechodzą bez problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysl397 Re: To calkiem bez sensu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.08.05, 18:37 picard2 napisał: > Od czasu do czasu ukazuja sie porownania miedzynarodowe Uczelni Wyzszych. > Tym razem jakies biuro reklamy placone przez Wielka Brytanie wylicza Uczelnie > europejskie.Pierwsze i drugie to Cambridge i Oxford (tak samo jak bym napisal > Kalifornia i Boston). Akurat te dwie uczelnie, Oxford i Cambridge, sa de facto najlepsze w Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Najlepsze IP: 5.5R6D* / *.saix.net 18.08.05, 21:55 Co to znaczy, ze sa "de facto najlepsze w Europie" ? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mentor Nieprawda, to calkiem z sensem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 22:11 Zamiast wysuwac argumenty typu "kto kogo oplaca", lepiej przyjrzec sie, jakie rzeczywiscie zastosowano kryteria przy ukladaniu rankingu (sa podane na jednej z podstron). Oczywiscie, mozna spierac sie co do szczegolow, ale mnie te kryteria wydaly sie calkiem sensowne. Odpowiedz Link Zgłoś
picard2 Re: Nieprawda, to calkiem z sensem 18.08.05, 23:34 Jesli " mentor " znajdzie choc jednego profesora liceum we Francji ktory zrozumie kryteria pozwalajace postawic Paris 06 na 8 miejscu a ENS(Ulm) na 31 to zgodze sie ze moje argumenty sa czysto "merkantylne". Od lat staram sie wraz z Kolegami z innych Uczelni ustalic kryteria ocen wieloprocesowych Uniwertytetow francuskich.I nigdy w naszj pracy nikt nie ustalil klasyfikacji podanej w rankigu cytowanym przez GW.Co najmniej na tym punkcie ranking jest falszywy.Jesli "mentor" chce sie zapoznac z roznymi rankingami swiatowymi i francuskimi to prosze wystukac " Ixquick Métarecherche" lub oczywiscie "Google".Moim zdaniem oswiadczenie w stylu "Nieprawda,to calkiem z sensem" nie wskazuje ani na dobre wychowanie ani chec dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
node Re: Nieprawda, to calkiem z sensem 19.08.05, 00:00 Pierwszy ranking ewidentnie dotyczy publikacji naukowych, czyli bardziej poziomu badan niz nauczania. 'Profesorowie' w liceach nie sa zupelnie kompetentni zeby oceniac te kwestie. Z wlasnego podworka Odpowiedz Link Zgłoś
picard2 Ranking , ale czego? 19.08.05, 16:45 Nigdy sie nie spodziewalem ze pare slow na forum (ktore odwiedzam po raz pierwszy) wywola reakcje do ktorych nie jestem przyzwyczajony.Wiec: -wzmianka o profesorach gimnazjalnych nie ma nic wspolnego z ich kompetencja naukowa; dla rozumu bardziej otwartego to tak samo jak: niekonieczne jest pytanie biskupa o renomie klasztorow na Jasnej Gorze i w Starym Saczu. -nie powiedzialem ze ranking jest" falszywy "ale ze opiera sie na danych dotyczacych np. Francji ktore nie istnieja;zreszta jeden ze sponsorow ran- kingow CEPES-UNESCO ( drugim jest Times Higher Education Supplement ) przyznal ze powolanie sie na admninistracje narodowe troche mija sie z prawda. (cf:www.cepes.ro).Ranking komentowany na tym forum (podany czy nie przez forumowiczow) byl zapoczatkowany ladne pare lat temu przez Shanghai Jiao Tong University i odtad wraz z Webometrics i Univerity Standards krazy po calym swiecie naukowym.Jak kazda klasyfikacja subjektywna ma on swoje wady i zalety . Pytanie "a gdzie Polska" nie ma moim zdaniem duzego sensu.Lepiej by bylo prze- analizowac kryteria sluzace do ustalenia rankingu jak to robia od paru lat naukowcy z roznych krajow(cf. Sympozium w Warszawie w 2002 roku). Praca Uniwersytetu Szanghaju opiera sie na pieciu kryteriach ( wyjetych prawie bez zmiany z rankingow angielskich), kazde z nich przynosi 20% : -Nagrody Nobla z fizyki,chemi,medycynie i ekonomi -Pracownicy naukowi najczesciej cytowani w 21 specialnosciach -Ilosc publikacji w NATURE i SCIENCE -ilosc publikacji w dziedzinie nauk stosowanych i humanistycznych -"Kompetencje akademickie" wykladowcow i badaczy. Trzy uwagi ogolne :matematyka jest bardzo malo wzieta pod uwage np.Medal Fielda rowna sie jednej publikacji (a nie nagrodzie Nobla);publikacje w Nature i Science sa niedostepne dla wiekszosci dziedzin;cala strategia polega na faworyzowaniu naukowcow piszacych w ankielskich czasopismach. Wystarczy tylko dodac Medale Fielda i zniesc premie za publikacje w Nature aby Paris 6 byla na pierwszych miejscach; to wszystko jes nie powazne. Oczywiscie powyzsza anlize zrobiono we Francji pare lat temu i dyskusja nad kryteriami jeszcze trwa . Aby porownac Uczelnie nalezy porownywac te same struktury. Gdyby Francja nie podzielila Sorbony na kilkanascie Szkol i Uniwerstytetow tylko nazwala wszystko Sorbonne-Université de Paris "wygrywala" by wszystkie rankingi.Ale nie na tym rzecz polega chodzi o wypuklenie prawdziwego poziomu szkolnego widzianego przez ekonomie panstwowa ktory polega na: -poziomie stdentow(selekcja) -poziomie wkladowcow(ktory sie nie mierzy iloscia publikacji) -jakosci badan naukowych. Mysle ze w Polsce trwaja takie same dyskusje. - Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Re: Ranking , ale czego? 19.08.05, 17:14 picard2 napisał: >cala strategia >polega na faworyzowaniu naukowcow piszacych w ankielskich czasopismach. >Wystarczy tylko dodac Medale Fielda i zniesc premie za publikacje w Nature >aby Paris 6 byla na pierwszych miejscach; to wszystko jes nie powazne. >Oczywiscie powyzsza anlize zrobiono we Francji pare lat temu Prawdą jest, że Francuzi tradycyjnie mają duże problemy z nauką języka angielskiego, a niestety w naukach przyrodniczych liczą się przede wszystkim publikacje w tym języku. Odpowiedz Link Zgłoś
node Re: Ranking , ale czego? 20.08.05, 01:57 Ok, nic mi nie zostalo jak ugiac sie pod ciezarem argumentow: - nauczyciele w gimnazjach sa nejkompetentniejsi zeby oceniac jakosc badan na uniwersytetach, - rankingi sa manipulowane przez wrednych Anglosasow zeby oczernic najlepsza na swiecie nauke francuska, - uczelnie powinno sie oceniac wg struktur organizacyjnych a nie publikacji i wynikow naukowych. ... ale na szczescie francuzcy naukowcy pracuja juz nad wlasciwym rankingiem, ktory wykaze wyzszosc Francji. .... Mental note to myself: Nigdy nie mieszac pracy i zycia prywatnego, a do Paryza wyjezdza sie zeby spedzic weekend z kochanka. Odpowiedz Link Zgłoś
picard2 Re: Do node 20.08.05, 11:59 To moja pierwsza i ostatnia wizyta na tym forum.Nie ma sensu odpowiadac na posty zupelnie nie do rzeczy.Ani jeden z przytoczonych argumentow (pod ktorymi Pan "node" sie ugina) nie ma nic wspolnego z moja wypowiedzia. Temat oceny pracy innych naukowcow interesuje mnie od lat gdyz uwazam go za podstawowy w przyznawaniu srodkow materialnych naszym Laboratoriom.Od dawna odrozniam reklame(prowadzona przez wyspecjalizowane oficyny)od opini naukowych. Nie nalezy na slowo" Francja " wpadac w szal.Mozna tez znalesc lepsze miejsca jak Paryz na weekend z kochanka (odsylam do rankingu w Guide Michelin 2005 ). Odpowiedz Link Zgłoś
vigla Re: Do node 20.08.05, 12:13 Ale te posty w jakiś sposob odzwierciedlają poziom 'naukowców'. Nie ma co się obrażać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aurora no to dobilismy do dna, skoro nawet Jagielonski IP: *.dc.dc.cox.net 19.08.05, 03:56 tu sie nie plasuje. za PRL polskie uczelnie byly jednak znacznie lepsze. Podziekujmy Walesie i Balcerowiczowi, ze dobili polska nauke i edukacje. Obecny rzad wbija ostatni gwodz do trumny naszej edukacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoj Re: no to dobilismy do dna, skoro nawet Jagielons IP: *.consolidated.net 19.08.05, 04:05 Wyksztalcenie za PRL bylo szanowane i uznawane na Zachodzie. Nie stawiano problemow by dostac odpowiednik master's degree za polski magister. Teraz polski 5 letni magister czasto jest klasifikowany jako bachelor degree, co wymaga 4 lata nauki np. w US. Mamy skonkretne skutki..... Odpowiedz Link Zgłoś
cinntia Re: 19.08.05, 13:56 wobec tego, jako studentka polskiej uczelni - która niestety nie jest w czołówce, mam żałować swego wyboru? Odpowiedz Link Zgłoś
kaganowski Re: no to dobilismy do dna, skoro nawet Jagielons 19.08.05, 16:42 4-letni mgr z SGPiS (teraz znow SGH) zostal oceniony na zachodzie jako Bachelor with Honours, ktory w UK czy Australii tez zabiera 4 lata. I co wazniejsze, wciaz bazuje na wiedzy zdobytej w owym SGPiSie, a szczegolnie na technikach pracy umyslowej, ktore z owego SGPiSu wynioslem. Obawiam sie, po przepracowaniu roku na polskich uczelniach (UMCS i AE Krakow) jako "Visiting Professor", iz obecni studenci z Polski nie beda miec tak dobrego startu jak ja... Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Nie masz racji... 19.08.05, 22:25 Gość portalu: swoj napisał(a): > Wyksztalcenie za PRL bylo szanowane i uznawane na Zachodzie. > Nie stawiano problemow by dostac odpowiednik master's degree za polski > magister. Stawiano. I to spore. Wiec prosze nie macic ludziom w glowie. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Co za glupoty.... 19.08.05, 22:28 Gość portalu: aurora napisał(a): > tu sie nie plasuje. za PRL polskie uczelnie byly jednak znacznie lepsze. Musze cie zmartwic - byly tak samo kiepskie jak teraz. To tylko brak porownania z zagranica (wyjawszy oczywiscei Bratnie Kraje) spowodowal powstanie mitu o wyjatkowosci naszego systemu ksztalcenia. Jest on taki sobie. Raczej slaby. I niski poziom naszych uczelni w rankingu jest tego potwierdzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Consultant, UK A. Med. Warszawie nie ma sie czego wstydzic IP: 5.5R* / 62.6.139.* 19.08.05, 15:05 Najlepsza uczelnie medyczna w kraju. Dowod, bardzo prosty, po jej ukonczeniu praca w renomowanej klinice w Anglii na stanowisku konsultanta. Specjalizacje (prestizowa) pomine, zeby nie draznic niektorych czytelnikow w kraju. Pozdrowienia dla Warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Angieblue26 Kryteria zeszloroczne... IP: *.ppp.tiscali.fr 19.08.05, 18:07 www.amue.fr/ActU/Actu.asp?Id=689&Inst=AMUE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Angieblue26 Prawidlowy link...kryteria.. IP: *.ppp.tiscali.fr 19.08.05, 18:10 Przepraszam :-( ed.sjtu.edu.cn/rank/2005/ARWU2005Methodology.htm#Meth1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gruppensex a co pisza o wychowankach tych top uniwersytetow IP: *.nsw.bigpond.net.au 20.08.05, 03:39 ciekawe czy nie za mlo punktow odebrali Oxfordowi za takiego wychowanka jak krol Mswati " Kara za romans z nieletnią wynosiła jedną krowę lub jej równowartość (ok. 200 dol.). Krowę oddał skarbowi państwa nawet sam król, który na swą dziewiątą żonę wziął sobie 17-latkę. Mieszkańcy królestwa, ostatniej monarchii absolutnej Afryki, tradycyjnie są poligamistami. Zbyt duża liczba dzieci, których nie ma czym wyżywić, jest poważnym problemem kraju. W 1994 r. jeden z posłów w parlamencie zaproponował nawet, by w celu rozwiązania problemów demograficznych kastrować mężczyzn. Parlament wprowadził również prawo zakazujące kobietom noszenia opinających pośladki spodni, gdyż taki ubiór ma na celu uwiedzenie mężczyzn. Wykształcony na Oksfordzie król Mswati wydaje się przeciwnikiem takich ograniczeń. Po spaleniu frędzli odbędzie się doroczna ceremonia, podczas której kobiety z obnażonymi piersiami tańczą przed królem, a ten wybiera sobie kolejną żonę. " Odpowiedz Link Zgłoś
rachmaninov Re: RANKING 2005 - Top 100 European Universities 20.08.05, 15:16 A ja wszystkim stronnikom i oponentom rankingów maści wszelakiej proponuję w tzw. czasie wolnym opanować podstawy polskiej ortografii, choć w żadnych notowaniach nas to pewnie nie podciągnie. Pióra wszak stają nie tylko na głowie, kiedy czyta się "wg kryterji" czy inne "parodje" co poniektórych szacownych forumowiczów. No, ale to drobiazg, Panowie tak ze znawstwem przemawiają i wykładają (sic!) tutaj, a nawet za granicą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brisse Re: RANKING 2005 - Top 100 European Universities IP: *.w86-192.abo.wanadoo.fr 20.08.05, 15:52 Czy nigdy Ci nie przyszlo do glowy ze dla wielu autorow na tym forum jezyk polski jest jezykiem obcym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no ja :P Re: RANKING 2005 - Top 100 European Universities IP: *.brda.net 21.08.05, 21:07 przecież kryteria rankingowe są bzdurne jak diabli ! Jeśli absolwent danej uczelni zdobędzie nobla to przez 100 lat uczelnia będzie dostawała za to punkty! Nie wierzycie? poczytajcie ! ed.sjtu.edu.cn/rank/2005/ARWU2005Methodology.htm#Meth1 po drugie dlaczego "nature and science" ?? Inne gazety się już nie liczą? Czy gdyby zamiast publikacji w "nature and science" brano pod uwagę dajmy na to czasopismo z Rosji, to ciekawe czy UK byłaby na pierwszym miejscu! Ale mnie ten ranking wkurzył! Odpowiedz Link Zgłoś
itd-gw Re: RANKING 2005 - Top 100 European Universities 23.08.05, 13:09 Gość portalu: no ja :P napisał(a): > przecież kryteria rankingowe są bzdurne jak diabli ! > Jeśli absolwent danej uczelni zdobędzie nobla to przez 100 lat uczelnia będzie > dostawała za to punkty! Nie wierzycie? poczytajcie ! ale usrednienie 'mniej wiecej' odpowiada RZEDOWI rangi dabej uczelni. poczytaj wiecej o Computer Science i Uniwersytecie Warszawskim... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48&w=27979722&a=28051176 > > Ale mnie ten ranking wkurzył! wcale sie nie dziwie... WK... wiekszosc polskich naukAwcow :-) Wybierz swoja najlepsza publikacje w karierze i sprawdz jej swiatowa cytowalnosc - miedzy Noblem a dnem istnieja stany posrednie - Polakow w nich jakos dziwinie malo :-( Odpowiedz Link Zgłoś
czlonek_sojuszu Re: RANKING 2005 - Top 100 European Universities 21.08.05, 21:43 A swoją drogą, ciekawe jako co policzyliby tu PAN (oczywiście, gdyby się kiedykolwiek zakwalifikował... hehe). Odpowiedz Link Zgłoś
vigla Re: RANKING 2005 - Top 100 European Universities 22.08.05, 14:18 PAN jest poza wszelką konkurencją. Ale w rankingu kuriozów miałby duże szanse zająć wysoką lokatę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Papirus Nie ma ani jednego Nobla w n. scislych dla Polaka IP: 5.5R* / 62.6.139.* 22.08.05, 15:41 Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś