Gość: kabanos
IP: 210.1.126.*
17.10.05, 10:06
Dawno temu na pietrze schroniska nad Morskim Okiem,w pokoju z widokiem na
Zabi Nizni,rozpakowywalem plecak.Wspaniala sucha kielbase mysliwska wylozylem
za okno bo to byla juz polowa wrzesnia i chlodnawo.Jeszcze nie zdazylem sie
od okna dobrze odwrocic,gdy nagle cos do okna podlecialo,zatrzepotalo i juz
jednego kawalka mysliwskiej nie bylo.A zlodzejka byla orzechowka.Gdzie jej
limby w glowie.