Gość: obserwator2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 19:00 Tytuł niespójny z tekstem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: krakow49 Re: Brytyjczycy liczą koszty Kioto IP: *.hsd1.il.comcast.net 12.11.05, 02:41 Nie wystarczy podpisac porozumienie,trzeba sie zabrac do roboty. Im ktorys kraj mial "brudniejsza"energetyke, tym wiecej go to bedzie kosztowac. Zrodla energii odnawialnej i czystej sa w zasiegu reki, trzeba jednak troche na poczatek zainwestowac. Zbyt dlugo wysmiewano sie z naukowych innowacji proponujacych wykorzystanie odnawialnych zrodel i byla to niemal chalupnicza praca naukowcow. Nadszedl czas by przestac te sprawy lekcewazyc. Za jakies 50 lat bedzie sie konczyc ropa, zalezy jak szybko Indie i Chiny beda sie rozwijac, a wtedy co? A co jesli stopia sie wszystkie gorskie lodowce wskutek ocieplenia klimatu? Rzeki zaczna wysychac. Bedzie brakowac slodkiej wody. A wiec koniec biadolenia, trzeba cos robic z ta energrtyka. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitalizm Re: Brytyjczycy liczą koszty Kioto 12.11.05, 05:31 Kioto Oszustwo: www.predictweather.com/articles.asp?ID=36 Odpowiedz Link Zgłoś
kapitalizm Re: Brytyjczycy liczą koszty Kioto 12.11.05, 05:32 Global Warming Nonsense: www.predictweather.com/global_warming/index.asp Odpowiedz Link Zgłoś
kapitalizm Re: Brytyjczycy liczą koszty Kioto 12.11.05, 05:37 CO2 does not rise. If it did, fire extinguishers wouldn't work. A party balloon blown up with the breath would fly straight upwards as if it was filled with helium. Moreover CO2 dissolves in seawater. More CO2 produced just means more is going to dissolve. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Brytyjczycy liczą koszty Kioto 13.11.05, 22:41 Kapitalizmie, czy to jest Twoja własna produkcja, skoro nie podałeś źródła? Czy może jakiegoś Twojego Guru, skoro po angielsku? kapitalizm: > CO2 does not rise. If it did, fire extinguishers wouldn't work. Dlaczego gaśnice miałyby nie działać przy zwiększaniu sie poziomu CO2 w atmosferze? W bezpośrednim sasiedztwie każdego pożaru poziom CO2 rośnie znacznie bardziej niż ktokolwiek doliczył się w efekcie cieplarnianym i nie ma to negatywnego wpływu na gaśnice. kapitalizm: > A party balloon blown up with the breath would fly straight upwards as if it > was filled with helium. Dlaczego balon nadmuchany ustami miałby sie zachowywać tak samo, jak napełniony helem? Poziom CO2 w atmosferze jest OCZYWIŚCIE znacznie niższy niż w wydychanym powietrzu. Kiedy bedzie taki sam, to juz będziemy musieli zakładac maskę tlenową do każdego wyjścia z domu. kapitalizm: > Moreover CO2 dissolves in seawater. More CO2 produced just means more is going > to dissolve. Jasne, czym więcej CO2 powstanie, tym więcej sie rozpuści. Ale też tym więcej pozostanie nierozpuszczone. Gdyby autor tych słów (Ty wzglednie Twój Guru) napisał, że im więcej CO2 powstanie to tym bogaciej rozwinie się świat roślin zielonych powodując absorpcję CO2 i produkcję tlenu, to wykazałby, że zrozumiał przynajmniej jedną lekcję szkolną. Ale to, co napisał, to jest tylko międlenie słów bez żadnego sensu. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brqd <a href="http://dict.pl/plen?word=rise&lang=PL" target="_blank" IP: *.14.rev.vline.pl 14.11.05, 13:00 Fajny post, aż sobie odpowiem :) > Kapitalizmie, czy to jest Twoja własna produkcja, skoro nie podałeś źródła? > Czy może jakiegoś Twojego Guru, skoro po angielsku? www.predictweather.com/global_warming/index.asp - źródło podane jeden post wcześniej > Dlaczego gaśnice miałyby nie działać przy zwiększaniu sie poziomu CO2 w > atmosferze? I tu sedno odpowiedzi: rise = m.in. wznosić się. Dalsze dwa zdania dowodzą fakt, że dwutlenek węgla jest cięższy od powietrza. Fakt ten jest niezaprzeczalny i tłumaczenie jest przeznaczone wyłącznie dla wyjątkowych sceptyków :) (dalsza cześć artykułu sugeruje, iż w związku z tym CO2 nie może znaleźć się w górnych warstwach atmosfery i powodować efektu cieplarnianego) > Jasne, czym więcej CO2 powstanie, tym więcej sie rozpuści. Ale też tym więcej > pozostanie nie rozpuszczone. Artykuł sugeruje, że woda i skorupa ziemska są rodzajem filtru dla CO2. Czy tak jest? Nie wiem. Ale warto przeczytać całość, fajny tekst. brqd Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: <a href="<a href="http://dict.pl/plen?word=rise&la" target 14.11.05, 14:57 brqd: > I tu sedno odpowiedzi: rise = m.in. wznosić się. Aha. No to faktycznie źle zrozumiałem to zdanie. Myślałem, ze chodzi o zwiększanie się ilości CO2 w powietrzu. Ale na podstawie samego cytatu Kapitalizma trudno było wpaść na taką interpretację, bo ona i tak jest bez sensu. brqd: > Dalsze dwa zdania dowodzą fakt że dwutlenek węgla jest cięższy od powietrza. [...] > (dalsza cześć artykułu sugeruje, iż w związku z tym CO2 nie może znaleźć się w > górnych warstwach atmosfery i powodować efektu cieplarnianego) Artykuł podaje, że powietrze waży 29 a CO2 44 gramów na mol a potem pisze, że to jest prawie dwukrotnie wiecej. Z mojego nieprofesjonalnego dzielenia liczby 44 przez liczbę 29 wychodzi, że nie dwukrotnie tylko półtorakrotnie. Wobec tego wystarczy, żeby CO2 miał temperaturę (w kelwinach) 1.5 raza większą niż powietrze i już będzie mógł się wznosić. Np. jeśli powietrze ma 10 stopni Celsjusza to dla CO2 wystarczy 156 stopnie Celsjusza dla skompensowania różnicy mas molowych. Węgiel płonie w temperaturze ok. 1500 stopni Celsjusza, czyli znacznie wyższej niż potrzeba, produkujac m.in. dwutlenek węgla. No to jak, czy ten dwutlenek nie ma szansy trochę się wznieść? Ale takie rozumowania oparte wyłącznie na jednym czynniku (masie molowej) nie mają żadnego sensu. Gdyby cięższe gazy zawsze gromadziły się na dole a lżejsze na górze, to wystarczyłoby zamknąć szczelnie drzwi i okna do pokoju, żeby powietrze spontanicznie rozwarstwiło się nam na (licząc od podłogi do sufitu): * dwutlenek siarki SO2 (64 g/mol), * ozon O3 (48 g/mol), * dwutlenek węgla CO2 (44 g/mol), * argon Ar (40 g/mol), * tlen O2 (32 g/mol), * azot N2 (28 g/mol), * parę wodną H2O(18 g/mol), *itp. No, ale przecież się nie rozwarstwia, cięższe gazy nie zawsze opadają na dół a lżejsze nie zawsze wznoszą się do góry. Widać sprawa nie jest taka prosta. Tak więc poproszę o lepsze argumenty, że dwutlenek węgla NIE MOŻE przyczyniać się do efektu cieplarnianego. I proszę pamiętać, że fizyka atmosfery jest dość złożona i nie da się jej całej wyjaśnić za pomocą porównania mas molowych przeprowadzonego przez niepodpisanego małego Jasia na jakiejś tam zagranicznej stroniczce internetowej. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitalizm Re: Brytyjczycy liczą koszty Kioto IP: *.oc.oc.cox.net 14.11.05, 19:09 tu masz link do zrodla: www.predictweather.com/global_warming/index.asp podawalem go juz kilka razy. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Brytyjczycy liczą koszty Kioto 14.11.05, 20:35 : kapitalizm: > tu masz link do zrodla > www.predictweather.com/global_warming/index.asp > podawalem go juz kilka razy. Tak, dzięki. Już mi go wskazał Brqd. I już napisałem w skrócie, co o nim sądzę. Kapitalizmie, czy ta witrynka naprawdę nie budzi Twojej nieufności? Przecież w niej gdzie poskrobać, to bzdura na bzdurze. Czy jest prawdą to, o co ten anonim walczy, tego nie wiem, ale jego argumentacja jest tak dziurawa, że należałoby go odesłać, żeby swoją pracę domową odrobił jeszcze raz. Już pisałem o jego argumencie, że CO2 nie może się wznosić w atmosferze, więc nie będę się powtarzał. Ale dalej on sobie pozwala tak: > 75% of the earth is covered by oceans. Of the rest, nearly 3% is covered by > ice and of the remaining 24% less than 2% is habitable, when you take out > swamps, deserts, lakes, ranges etc. Czyli odejmuje od rachunku bagna, pustynie, jeziora, nieużytki. Nie odejmuje pól uprawnych. No to jedźmy dalej: > In fact we live only on 1.4% of the surface of the Earth, hardly > representative of the planet. [...] > If we only occupy 1.8%, that means 98.6% of Earth is uninhabited. No to ile w końcu zajmujemy? 1.4% czy 1.8%? Jeśli 1.4% planety, to znaczy powierzchnię 7.14 mln km^2, czyli 714 mln ha. Na każdego człowieka na Ziemi wypada więc (714 mln ha) / 6mld = 0.12 ha. Spróbuj wyżywić 8 osób z jednego hektara pola! Masz dalej: > Through its considerable gravitational force the Moon moves the atmosphere two > and a half times more than does the Sun. Nie chce mi się liczyć, ale to może być prawda. Chociaż właściwie należałoby sprawdzać wszystkie liczby podawane przez człowieka traktującego je wyłącznie jako ozdobnik retoryczny. > Scientists agree that the Moon's gravity is greater on us than is that coming > from the Sun, to the extent that the Moon moves seatides with very small > contribution from the Sun, but a dwindling few still claim that the Sun causes > the weather. Whatever the Sun does, the Moon does two and a half times as > much. A więc ponieważ grawitację Księżyca odczuwamy 2.5 raza silniej niż grawitację Słońca, więc to Księżyc a nie Słońce powoduje pogodę na Ziemi! Wpadłoby Ci do głowy, że Słońce i Księżyc wywierają na naszą pogodę wpływ WYŁĄCZNIE za pośrednictwem grawitacji? I że wpływ promieniowania słonecznego jest dla pogody nieistotny? Mnie nie wpadło... No to jedziemy dalej: > If it wasn't mixed and distributed by the Moon daily, more of the atmosphere > would end up on the Sun's side because the Sun would be the only body in > space with any gravitational pull. There would probably be one giant cloud > always on the Sun's side, just as there is on Venus Powtórzmy: CAŁA atmosfera Wenus jest zebrana w jednej olbrzymiej chmurze po stronie Słońca a po drugiej stronie Wenus ma czystą próżnię. To dlatego, że Wenus nie ma księżyca, którego przyciąganie mogłoby mieszać jej atmosferę. Och, jacy my jesteśmy szczęśliwi, że my mamy Księżyc... > In fact, Antartcica has been recorded at -90degC in winter. So for the poles > to melt and stay melted all year around, they have to go up in temperature by > at least 90deg. And even that only gets them up to zero. If the poles rise by > 90deg you can barely imagine what the temperature of the middle latitudes will > become. Let's assume the poles might one day reach this horrendous > temperature. So what will happen to the oceans? Well, 90deg is nearly the > boiling point of water. The oceans will not rise. They will all have > evaporated. Czyli: nie ma niebezpieczeństwa, że czapy lodowe wokół biegunów stopnieją i woda zaleje lądy, bo to by wymagało podniesienia temperatury biegunów o 90 stopni, czyli również podniesienia temperatury koło równika o 90 stopni, a wtedy oceany niczego nie zaleją tylko wyparują. Jeśli więc kostkę lodu o temperaturze -5 stopni wrzucimy do garnka z wodą o temperaturze +97 stopni, to ona nie może stopnieć, bo podniesienie temperatury wody o 5 stopni potrzebne kostce do stopienia spowodowałoby wygotowanie się wody z garnka. Ten gostek powinien malować abstrakcyjne obrazy. Kapitalizmie, proszę Cię, dobieraj swoje źródła wiedzy bardziej krytycznie. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitalizm Re: Brytyjczycy liczą koszty Kioto IP: *.oc.oc.cox.net 27.11.05, 06:22 ....musze ze smutkiem przyznac ci racje, przeanalizowalem ten tekst, i rzeczywiscie nie jest on na najwyzszym poziomie merytorycznym, dziwne, bo jeszcze nigdy nie zawiodlem sie na ich prognozach pogody, a czesto latam do Londynu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jabu Re: Brytyjczycy liczą koszty Kioto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 12:39 No nie wiem czy tak latwo bedzie przekonac lobby paliwowe (wegiel ropa naftowa, gaz) do odciecia sobie zyskow przez uruchomienei jakichkolwiek energii odnawialnych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dawid R Re: Brytyjczycy liczą koszty Kioto IP: 212.244.54.* 12.11.05, 22:34 No i dobrze, obywiecej takich decyzji, czytalem nawet o teorii która przewiduje problemy w ruchu obrotowym ziemi spowodowane nadpiernym wydobyciem surowców glownie ropy, bo przesówa się srodek ciężkości. Elektrownie atomowe to idealne rozwiązanie, i bardzo bezpieczne mimo wszystko, dla przeciwnikow energii atomowej polecam zapoznanie sie z dzisiejszym typem budowy elektrowni oraz z cenam i prądu na zachodzie, powiem np ze odsetek ogrzewania elektrycznego suszarek eleltrycznych itp w UE jest o niebo wiekszy niz w polsce, tam niktn ie grzeje węglem !! wszystko leci na prąd albo na olej opalowy ! a jak dalej chcecie miec prąd z węgla i gazu to zapomnijcie o nawet namiastce takiego luxusu jakim jest ogrzewanie elektryczne domu na ktore Cie stac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pio Re: Brytyjczycy liczą koszty Kioto IP: *.acn.waw.pl 14.11.05, 16:34 kiedyś Rosjanie mieli zamiar zbudowac elektrownię atomową kilkaset metrów pod ziemią? Wie ktoś cokolwiek o losie tego pomysłu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbychar Całe zamieszanie przez Climatic Buffer Effect ! IP: 212.180.161.* 26.11.05, 22:47 To będzie straszne ! Zobacz : poland.indymedia.org/pl/2005/11/17032.shtml Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum KOSZTY KIOTO BARDZIEJ LOGICZNIE. 27.11.05, 05:24 "Kapitalizmie, proszę Cię, dobieraj swoje źródła wiedzy bardziej krytycznie." Jesli taka prosba padla,to dostosuje sie do niej jak najbardziej naukowo. Jesli najmadrzejsi i najbogatsi ludzie na ziemii zlekcewazyli ten caly traktat z Kioto,tzn ze powinien on byc zlekcewazony. Dla mnie to jest jasne i nie wymaga komentarzy. Najwzniejsza sprawa obecnie jest walka z terroryzmem i tego tez nie zamierzam podwazac. Caly czas za przyklad stawiam ligike ludzi najmadrzejszych,czyli republikanow amerykanskich,bo zielonym sie zieleni,ze wazniejsze jest CO2 niz terrorysci. Ile ludzi juz zginelo z rak terrorystow-to jest do policzenia,a ile jest ofiar rzekomego ocieplenia? Ilu Polakow by sie zasmucilo,gdyby zimy byly bardziej lagodne a lata cieplejsze? Pewno obrazilibysmy sie na wakacje w Grecji i Hiszpanii a zaludnilyby sie polskie plaze. A teraz do naukowcow domowego chowu. Przy wyzszej temperaturze jest wieksze parowanie,a to z kolei wplywa na wieksze opady.Wieksze opady wplywaja na obnizenie temperatury oraz na wieksze zalesienie i rozwoj roslinnosci. No wiec nie dajmy sie w bambuko robi naukowcom domowego chowu,ktorzy nas strasza,ze jak im nie damy naszych pieniedzy,to koniec swiata jest tuz,tuz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitalizm Re: KOSZTY KIOTO BARDZIEJ LOGICZNIE. IP: *.oc.oc.cox.net 27.11.05, 06:57 ...choc zgadzam sie z toba w twoich konkluzjach, nie podzielam twoich zalozen, otoz nie uwazam, ze republikanie sa najmadrzejsi, ani najbogatsi, malo tego, uwazam, ze republikanie w okazywaniu zdrowego rozsadku sa tylko czasami troche lepsi od demokratow, ale masz absolutna racje, ze milion razy wazniejsza jest walka z realnymi bojowkami terrorystycznymi islamu, niz walka z domniemanymi skutkami ewentualnego ocieplenia/ochlodzenia atmosfery ziemskiej (nawet gdyby bylo ono rezultatem aktywnosci czlowieka - co wcale nie jest pewne!), walka ta jest nawet wazniejsza od walki jakiej europejskie spoleczenstwo w latach 30-tych (szczegolnie niemcy i wlosi) nie chcieli podjac przeciwko bojowkom terrorystycznym faszyzmu (pod tym wzgledem niemcy wogole sie nie zmienili od ponad 70-ciu lat), dzisiejsi terrorysci sa o tyle grozniejsi, ze odwrotnie od tych z lat 30-tych, im nie zalezy na zyciu doczesnym (ziemskim), nie chce byc zlym prorokiem, ale jak ta islamska ideologia smierci dalej sie rozprzestrzeni, to za 10-15 lat mozemy miec, rowniez w swiecie zachodnim, doczynienia z prawdziwa plaga mody na popelnianie zbiorowych samobojstw w imie zycia "wiecznego", albo dla zwyklego "fanu". Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum IDEOLOGIA SMIERCI 28.11.05, 00:27 > nie chce byc zlym prorokiem, ale jak ta islamska ideologia smierci dalej sie > rozprzestrzeni, to za 10-15 lat mozemy miec, rowniez w swiecie zachodnim, > doczynienia z prawdziwa plaga mody na popelnianie zbiorowych samobojstw w >imie zycia "wiecznego", albo dla zwyklego "fanu". Ideologia smierci dotyczy tylko i wylacznie ludzi,ktorzy nie maja po co zyc,czyli bieda produkuje biede i bieda sie powiela.To zaklete kolko nedzy bez swiatla w tunelu produkuje samobojcow. Za 10-15 lat nie bedzie sladu po ideologii smierci,bo najbiedniejszy kraj na swiecie,Afganistan zostal wyzwolony przez Amerykanow i buduje sie tam zreby demokracji.W gorach pozostala jeszcze dzicz,ktora przyszlosci nie widzi,ale miasta juz sie zmienily nie do poznania. Poza tym niemal wszystkie kraje arabskie ciagna wlasnie teraz ogromny szmal z ropy,ktora w ciagu 2 lat zdrozala dwukrotnie. Demokracja zwyciezyla w Iraku i nie ma tam powrotu do nedzy jaka cierpieli za Saddama. Syria wycofala sie z Libanu i jest coraz bardziej napierana przez USA,do zaprowadzenia porzadku u siebie w domu. Kaddafi sra w gacie ze strachu,a nie tak dawno,to wlasnie on byl najwiekszym terrorysta. Bin Laden nie tak dawno tasmy nagrywal i grozil,a teraz nikt nie wie w jakiej dziurze sie schowal. To jest kwestia 2 lat i terroryzm arabski sie skonczy,czyli przed nastepnymi wyborami w USA,bo chodzi przeciez o to by wygral republikanin. Teraz popularnosc Busha jest bardzo sztucznie w wielkim dolku,by pod koniec swojej kadencji byc znowu bohaterem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitalizm Re: IDEOLOGIA SMIERCI IP: *.oc.oc.cox.net 28.11.05, 02:13 maksimum napisał: Ideologia smierci dotyczy tylko i wylacznie ludzi,ktorzy nie maja po co zyc,czyli bieda produkuje biede i bieda sie powiela.To zaklete kolko nedzy bez swiatla w tunelu produkuje samobojcow. ...tak? to dlaczego wszyscy terrorysci z 9/11 pochodzili z klas srednich, dobrze wyksztalceni, wielu bardzo bogatych, nie wspominajac juz milionerow takich jak bin Laden, ktorzy zamiast poswiecac sie w jakis jaskiniach mogliby zyc w luksusach, rowniez wielu samobojcow-terrorystow palestynskich i innych islamskich wiernych oddanych Bogu, to mlodzi, wyksztalceni i oddani swietej sprawie - wcale nie biedni, ale zgadzam sie, ze ludzie ktorzy gleboko wierza w zycie wieczne w zaswiatach, nie maja po co zyc na ziemi - bieda czy bogactwo nie ma tu nic do rzeczy, na szczescie w swiecie zachodnim, a szczegolnie w USA wiara w Boga nie jest zbyt mocna - a nawet jest celebrowana komercyjnie jako radosc kupowania i uciech ziemskich (na szczescie!), to nie bieda skrzywia ludzkie charaktery, tylko brak wartosci moralnych prowadzi cale spoleczenstwa do biedy, nawet najwieksze pieniadze nie zmienia tego stanu rzeczy - wrecz odwrotnie - ogromne pieniadze bez pracy plus goraca wiara w Boga, powoduja deprawacje i kulture smierci milionow. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: IDEOLOGIA SMIERCI 28.11.05, 19:10 Gość portalu: kapitalizm napisał(a): > maksimum napisał: > > Ideologia smierci dotyczy tylko i wylacznie ludzi,ktorzy nie maja po co > zyc,czyli bieda produkuje biede i bieda sie powiela.To zaklete kolko nedzy >bez swiatla w tunelu produkuje samobojcow. > > > ...tak? to dlaczego wszyscy terrorysci z 9/11 pochodzili z klas srednich, > dobrze wyksztalceni, wielu bardzo bogatych, nie wspominajac juz milionerow > takich jak bin Laden, ktorzy zamiast poswiecac sie w jakis jaskiniach mogliby > zyc w luksusach, Na czele kazdej rewolucji motlochu,stoi wyksztalcony intelektualista buntownik,jak Lenin,Che Guevara i tym podobne glupki. Musi tak byc,bo motloch nie jest w stanie sie zorganizowac. Czyli te 5-10% intelektualnych pojebow kieruje motlochem. Tam trzeba bylo umiec nie tylko kupic bilet na samolot,ale i kierowac samolotem by trafil w WTC,a tego motloch nie jest w stanie zrobic. Wg ocen amerykanskich w czasie ataku na WTC bylo ok 50,000 dobrze zorganizowanych terrorystow. Ok 35,000 z nich zginelo w Afganistanie,a pozostale 15,000 rozproszylo sie po swiecie. Kilkanascie tysiecy zostalo juz zabitych w Iraku. Zostalo ich moze 3-5 tys i sa niezle rozproszeni. Nikt nie wie gdzie jest Bin Laden ani Zawahiri,a nie tak dawno siedzieli w palacach. Zamieni palace na ziemianki,dokladnie tak jak Saddam i czekaja konca. transcripts.cnn.com/TRANSCRIPTS/0506/17/lol.04.html Poza tym,brakuje im pieniedzy i jeden od drugiego chce pozyczyc. Co innego bylo pokazywac motlochowi jak to wielki Bin Laden rzadzil Afganistanem a co innego pokazac motlochowi,ze on siedzi w jakiejs norze jak Saddam przed zlapaniem. W Iraku Sunni pomagaja terrorystom,bo za Saddama rzadzili,a teraz trzeba sie wziac do pracy,a wlasnie to jest jedna umiejetnosc jakiej nigdy nie nabyli. Gdy sytuacja gospodarcza poprawi sie w Iraku,coraz wiecej Sunni wezmie sie do pracy,a reszta bedzie traktowana jak tredowaci. Nawet jak nie zlapani,Bin Laden i Zawahiri padna zmeczeni poscigami i chorobami i motloch straci swich idoli,bo jak sam widzisz ZADNYCH nowych nie ma na horyzoncie. Dlatego daje im max 2 lata i po ptakach. > rowniez wielu samobojcow-terrorystow palestynskich i innych islamskich wiernych > oddanych Bogu, to mlodzi, wyksztalceni i oddani swietej sprawie - wcale nie > biedni, > ale zgadzam sie, ze ludzie ktorzy gleboko wierza w zycie wieczne w zaswiatach, > nie maja po co zyc na ziemi - bieda czy bogactwo nie ma tu nic do rzeczy, > > na szczescie w swiecie zachodnim, a szczegolnie w USA wiara w Boga nie jest > zbyt mocna - a nawet jest celebrowana komercyjnie jako radosc kupowania i > uciech ziemskich (na szczescie!), > > to nie bieda skrzywia ludzkie charaktery, tylko brak wartosci moralnych > prowadzi cale spoleczenstwa do biedy, > > nawet najwieksze pieniadze nie zmienia tego stanu rzeczy - wrecz odwrotnie - > ogromne pieniadze bez pracy plus goraca wiara w Boga, powoduja deprawacje i > kulture smierci milionow. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitalizm Re: IDEOLOGIA SMIERCI 28.11.05, 21:37 maksimum napisał: > Na czele kazdej rewolucji motlochu,stoi wyksztalcony intelektualista > buntownik,jak Lenin,Che Guevara i tym podobne glupki. > Musi tak byc,bo motloch nie jest w stanie sie zorganizowac. > Czyli te 5-10% intelektualnych pojebow > > > oddanych Bogu, to mlodzi, wyksztalceni i oddani swietej sprawie - wcale n > ie > > biedni, > > ale zgadzam sie, ze ludzie ktorzy gleboko wierza w zycie wieczne w > zaswiatach, ...zgadzam sie z tym, ale szkoda, ze nie odpisales na moj post. Odpowiedz Link Zgłoś