Kupujesz, szkodzisz

27.12.05, 18:28
można zwariować : futro ze zwierzątka nie bo morderstwo, "ekologiczne " nie
jest ekologiczne do itd.teraz Don Henry przyczepił się do winnic , ooooooo i
tu już przegiął.Winnice nie ekologiczne ? kiedy są jedynym ( czasami )
producentem tlenu .Tracę szacunek dla ekologów.

- Głupota jest też darem Bożym ale nie nalezy jej nadużywać (sic)
    • Gość: r39 Nawiedzonych nie brakuje, IP: *.ifpan.edu.pl 27.12.05, 19:29
      ale czy to jest wystarczający powód, aby bezkrytycznie powtarzać
      ich bajdurzenie i robić wodę z mózgów pozostałym?

      Wytworzenie ubrania wymaga użycia wody, ale przecież ta woda
      nie znika raz na zawsze, jakby można wyczytać między wierszami.
      To samo z glebą; za rok TE SAME 3.5 metra kwadratowego da nowy plon
      bawełny. Rzeczywiście, akurat teraz w Australii jest ciepło
      i ubranie jest potrzebne w niewielkich ilościach - ale przecież
      nie przez cały rok! Jasne, że zakup ubrania można przełożyć na
      inną porę roku - tylko co to zmieni w bilansie rocznym?

      Bilet do kina zamiast gaci? Wolne żarty! Kochani ekolodzy chyba
      nie mają zielonego pojęcia ile samochodów trzeba zniszczyć, żeby
      zrobić dobry film akcji, na który ktoś zechce się wybrać. OK,
      krawaty możemy sobie darować, bo i tak należą one do kategorii
      prezentów najbardziej nielubianych, razem ze skarpetkami.

      I do tego "wiadomość" ukazuje się w dziale "nauka". Zgroza.
      • europitek Re: Strach się bać 27.12.05, 20:21
        Tknięty przeczuciem zrobiłem wszystko inaczej niż zazwyczaj: postanowiłem, że
        najpierw przeczytam posty, a dopiero później artykuł.
        I po przeczytaniu Waszych komentarzy wiem, że nie zaryzykuję czytania tego
        tekstu. Zwłaszcza ta "zgroza" była sugestywna. Dzięki, że uratowaliście mnie od
        niebezpieczeństwa czytania głupot.
      • Gość: tom Re: Nawiedzonych nie brakuje, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 21:37
        te same 3,5 m da ale po nawiezieniu...to co roslina nie zazre pojdzie do wody...wiesz co to np kwitniecie wody i czym spowodowane?wiesz jak sie produkuje nawozy sztuczne? itd itd - waskie spojrzenie po prostu ludzie maja bo wszytsko maja i nie mysla skad...z nieba od BOGA hehehehe wiecej ruszajcie chlopaki glowami mniej glowkami
    • Gość: tom tracisz bo nie wiesz po co zyjesz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 21:34
      i nie chcesz tego wiedziec...boisz sie lub z byt glupi jestes aby zapytac po co...?stad twoj konsupcjonistyczny ped ktorym zagluszasz to co wazne...ale ty tego nei zrozumiesz a na osobe myslaca powiesz ze glupia...ot dążność do samozaglady jakby nie bylo...
    • Gość: BlueSky Joe Żyjesz , szkodzisz ! IP: 212.180.161.* 27.12.05, 21:52
      Problem tkwi nie w takich szczegółach , jak święta , tylko w konsumpcyjnym
      stylu i podejściu do życia oraz przeludnieniu . W święta można wreszcie się
      zastanowić , po co żyjemy !
    • Gość: BlueSky Joe Kupujesz, szkodzisz swoim wnukom i sobie już też ! IP: 212.180.161.* 27.12.05, 22:01
      Zobacz :
      poland.indymedia.org/pl/2005/12/17608.shtml
    • Gość: J_P Re: Kupujesz, szkodzisz IP: *.ibch.poznan.pl 27.12.05, 22:48
      Naukowcy z uniwersytetu w Sydney - na zamówienie Australijskiej Fundacji
      Ochrony Przyrody (ACF)- musza teraz dokonac samobojstwa lub udac sie na
      pustkowie zywic korzonkami - aby byc konsekwentnymi w swoich sadach. A czemu
      teatr jest b. przyjazny dla srodowiska niz kupno gaci i wina - moze chodzi o
      wystepy na rurze ? no i do tego wodka z lodem - o wiele bardziej przyjazna
      srodowisku niz wino ;/
    • cogito.ergo.zum przestanmy kupowac, odziejmy sie w skory 28.12.05, 00:49
      kangurze, a 99% populacji pojdzie na bezrobocie. A ze nie bedzie dosc forsy na
      zasilki dla bezrobotnych, wiec zdechna z glodu.
      Uwazajcie nz zielonych kommisarzy!!! To franca rownie dobra jak ich czerwona
      odmiana.

      a dla znajacych angielski -

      LOS ANGELES - a new tax on gasoline, diesel fuel and other
      petroleum products is demanded by an enviro panel to
      ***fund*** efforts to reduce greenhouse gas emissions.
      This enviro -surcharge on petroleum products "would provide
      ***funding *** for key strategies that will reduce climate change
      emissions the 109-page report released on Thursday said.

      This is a typical example of
      Modern, attributal definitions of enviro classifications:
      ========= enviro Class (1) -
      • madcio Re: przestanmy kupowac, odziejmy sie w skory 28.12.05, 17:44
        Bosz. Nie cierpię żadnych skrajności. Ten angielski tekst jest równie kretyński
        jak brednie ekooszołomów. Kto to pisał, jakiś kapitalistyczny politruk na
        zamówienie amerykańskich korporacji przemysłowych?
    • cogito.ergo.zum a tak na marginesie - to problem Chin, nie nasz 28.12.05, 01:02

      • yanca3 Re: a tak na marginesie - to problem Chin, nie na 29.12.05, 19:31
        cogito.ergo.zum napisał:

        > nadprodukcja chińska to równiez przesada .
    • Gość: Jazzek Re: Kupujesz, szkodzisz IP: *.wro.volvo.net / 62.29.248.* 28.12.05, 08:58
      Dlaczego terroryści ekologiczni nazywają się ekologami? To nieuczciwe, bo
      sugeruje ich powiązanie z nauką. A to są w zasadzie omamieni aktywiści
      ekologiczni - czyli ekologiści.
    • Gość: Pronauka 2005 Re: Kupujesz, szkodzisz IP: *.bib.wpia.us.edu.pl 28.12.05, 14:56
      Cóż za ekobzdury!Na jedną bombonierkę 1000 litów wody.Chyba nie jest tak,że w
      tej bombonierce mieści się 1000 l jakiegokolwiek płynu.Jeśli zaś chodzi o to,że
      w procesie produkcji zużywa się tyle wody,to woda ta dawno została zwrócona
      naturze. Są przecież oczyszczalnie.Pachnie mi to ekoterroryzmem,antyglobalizmem
      itp.
    • toja3003 nic bardziej szkodliwego dla gospodarki jak 28.12.05, 16:00
      oszcządności. Wydawać, wydawać!
    • Gość: Topik Słowo o zielonych terrorystach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.05, 16:08
      Terroryści ekologiczni niech najpierw zrezygnują z telefonów komórkowych,
      samochodów, latania samolotami etc, zanim zaczną pouczać innych.

      Trzeba by wziąć kija i wbić im w te zakute zielone łby, że gdyby serio podejść
      do ich tez, to przy życiu utrzymałoby sie może ze ćwierć miliarda ludzi, a
      reszta - do piachu. Z zimna, głodu albo innych przyczyn.
      • madcio Nie szłyszałem o żadnym akcie ekoterroryzmu... 28.12.05, 17:48
        ...choć oczywiscie wszytsko jeszcze przed nami. Jak dotąd można toto nazywać co
        najwyżej ekowandalizmem. Z szlachetnych pobudek, a jakże.

        Nazywanie jednak greenpeace czy podobnych organizacji ekoterroystami jest
        manipulacją podobną do co poniektórych wypowiedzi tychże organizacji. A ja
        żadnej skrajności nie lubię - słyszycie, kapitalistyczne kundelki i zielone
        ekooszołomki?
        • Gość: Topik Re: Nie szłyszałem o żadnym akcie ekoterroryzmu.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.05, 18:10
          madcio napisał:

          > ...choć oczywiscie wszytsko jeszcze przed nami. Jak dotąd można toto nazywać co
          > najwyżej ekowandalizmem. Z szlachetnych pobudek, a jakże.
          >
          > Nazywanie jednak greenpeace czy podobnych organizacji ekoterroystami jest
          > manipulacją podobną do co poniektórych wypowiedzi tychże organizacji. A ja
          > żadnej skrajności nie lubię - słyszycie, kapitalistyczne kundelki i zielone
          > ekooszołomki?

          No wiesz, jeżeli jakiś ekolog blokuje drogę pociągowi z odpadami jądrowymi, to
          już - gdyby coś się stało - naraża nie tylko siebie. To raz. Dwa - blokowanie
          dróg, kiedy nie podoba sie im jakas trasa, jak np. w pobliżu św. Anny, jest na
          porządku dziennym. Trzy - nie kto inny jak Greenpeace wymusił zatopienie
          platformy wiertniczej którejś z kompanii naftowych. A potem sami zjadali wląsny
          język, bo się okazało, że jej zatopienie bardziej zaszkodziło środowisku, niżby
          firma zaholowała ja gdzie trzeba i pocięła na żyletki. Cztery... Obrzucanie pań
          w prawdziwych futrach farbami czym jest - aktem miłości? I tak dalej...

          Przeciez nie każdy terroryzm polega na rzucaniu bomby, na Boga! Ale jak nazwać
          ten skandal, kiedy w Warszawie organizacje ekologiczne wymuszały na firmach
          budujących supermarkety łapówki - i wtedy, po uiszczeniu tych "opłat", okazywąło
          się, że firma naraz może budować sobie market, mimo że wczesniej z tysiąca
          ekologicznie słusznych powodów było to niewskazane?
          • madcio Re: Nie szłyszałem o żadnym akcie ekoterroryzmu.. 29.12.05, 23:36
            > No wiesz, jeżeli jakiś ekolog blokuje drogę pociągowi z odpadami jądrowymi, to
            > już - gdyby coś się stało - naraża nie tylko siebie.
            Co niby naraża? Pociąg go rozjedzie i co? Eksploduje jak bomba termojądrowa????
            :))) Choć zgodze sie z tobą, ze ten czyn to najprzeraźliwszy akt bezwzględnego
            terroru jak WTC. Za kratki i do Abu Ghraib!

            > Dwa - blokowanie dróg, kiedy nie podoba sie im jakas trasa, jak np. w pobliżu
            > św. Anny, jest na porządku dziennym.
            Tak, masz rację. To taki sam akt bezwzględnego terroru jak WTC. Za kratki i do
            Abu Ghraib!

            > Trzy - nie kto inny jak Greenpeace wymusił zatopienie platformy wiertniczej
            > którejś z kompanii naftowych. A potem sami zjadali wląsny język, bo się
            > okazało, że jej zatopienie bardziej zaszkodziło środowisku, niżby
            > firma zaholowała ja gdzie trzeba i pocięła na żyletki.
            Pf. Jeśli głupota jest aktem terroru, to nie dziwię się hasłom, że Bush jest
            największym terrorystą. :>

            > Obrzucanie pań w prawdziwych futrach farbami czym jest - aktem miłości?
            Nie. Co oczywiśie oznacza tylko, jedno: że jest aktem bezwzględnego teroryzmu
            porównywalnego do WTC. Za kratki i do Abu Ghraib! Choć właściwie proponuję
            egzekucję na miejscu.

            > Przeciez nie każdy terroryzm polega na rzucaniu bomby, na Boga!
            Doskonale wiem, że *-terroryzmem jest dla ciebie wszystko, co ci się nie podoba,
            niezależnie od tego, czym to naprawdę jest.

            A wiesz, co MI się nie podoba w języku takich jak ty? Nazywanie pewnych rzeczy
            słowami, których znaczenie w ogóle nie pasuje do zaistniałej sytuacji. Za komuny
            już to przerabialiśmy i za demokracji nadal, jak widać, przerabiamy. A wielu
            idiotów daje się nabierać, jak zawsze.

            > Ale jak nazwać ten skandal, kiedy w Warszawie organizacje ekologiczne
            > wymuszały na firmach budujących supermarkety (...)
            Gdzie ja bronię ekooszołomów? Ja nikogo nie bronię - ja stwierdzam, że każdy
            powinien odpowiadać za swoje, a nie za to, co wymyśli jakiś goebbelsiany amatorek.
            • Gość: tom zobacz... IP: *.is.pcz.czest.pl 02.01.06, 14:42
              pogadales z topikiem i sie topik utopil... hehe
    • Gość: ekolok A mnie takie głupoty nie obchodzą IP: w3cache.* / *.2-0.pl 28.12.05, 17:51
Pełna wersja