Dodaj do ulubionych

Ziemia najbliżej Słońca

IP: *.gs.com 03.01.06, 19:50
E tam w Australii tez jest zima. A ziemia jest plasjka podparta pieklem i
nakryta niebem. Wokol niej po orbicie porusza slonce. Na na jej brzegach jest
koniec swiata.
Obserwuj wątek
    • parob z tym średnioweiczem redaktorze to przesadziłeś 03.01.06, 20:28
    • wlodekbar Re: Ziemia najbliżej Słońca 04.01.06, 02:42
      Ej, ty, pocalujta_wujta.
      Co wy wicie!
      Ziemia to jak placek, a nosi ja duuuuzy zolw :)
    • wlodekbar Re: Ziemia najbliżej Słońca 04.01.06, 02:51
      A teraz serio...
      W tekscie 'stoi' m. in.:
      'Pogląd ten zrewidował Jan Kepler, który udowodnił, że ciała Układu Słonecznego
      poruszają się po krzywych stożkowych: elipsach, parabolach i hiperbolach. Miarą
      spłaszczenia elipsy jest parametr "e", zwany mimośrodem. Im bliższy jest zeru,
      tym bardziej elipsa przypomina okrąg, a im bardziej zbliża się on do jedności,
      tym bardziej orbita staje się wydłużona.'
      Kepler byl jedna z najwiekszych postaci nauki wszechczasow :)
      Sam bedac zakonnikiem, kilkakrotnie stawal przed sądem swego zakonu, potem,
      zdaje sie, sadem 'wyzszej instancji', co 'zaowocowalo' odsiadkami w celach
      wieziennych w sumie w wymiarze 12 lat. 'W sumie', bo, o ile pamietam, co
      materialy zrodlowe podaja, w dwoch 'ratach',m bodaj 6x6.
      Ot, taka ratalna odsiadka w mrocznych czasach Sredniowiecza. Swiatlego umyslu,
      ktory wyprzedzil swa epoke o... no, bardzo bardzo wiele lat...
      Pozdrawiam :)
      • wlodekbar Re: Ziemia najbliżej Słońca 04.01.06, 03:08
        ZnalazlWielką postacią w dziele powstawania wynalazku fotografii był angielski
        franciszkanin, Roger Bacon. Był człowiekiem o umyśle wręcz niepospolitym,
        wybiegającym naprzód o całe stulecia. Między innymi uchodzi za pierwszego
        fizyka eksperymentalnego i jednego z twórców optyki. On pierwszy bowiem dokonał
        badań nad własnościami soczewek, między innymi opracował teorię szkieł
        wypukłych. Wyjaśnił powstawanie tęczy i wynalazł (obliczył) okulary
        dwunastokrotnie powiększające... W ciągu dwudziestu lat wydał, jak mówi w swym
        dziele Opus maius, dwa tysiące liwrów na doświadczenia, sumę wówczas
        przeogromną. Niestety, bratu Rogerowi przyszło żyć i pracować w trzynastym
        stuleciu, w mrocznej epoce średniowiecza. Z racji swych prac naukowych i
        poglądów popadł w ostry konflikt z władzami. Uznany za czarownika, odsiedział w
        więzieniu dwanaście lat... em kilka zdan o Keplerze w jakims
        pliku - kopiuje:
        Wielką postacią w dziele powstawania wynalazku fotografii był angielski
        franciszkanin, Roger Bacon. Był człowiekiem o umyśle wręcz niepospolitym,
        wybiegającym naprzód o całe stulecia. Między innymi uchodzi za pierwszego
        fizyka eksperymentalnego i jednego z twórców optyki. On pierwszy bowiem dokonał
        badań nad własnościami soczewek, między innymi opracował teorię szkieł
        wypukłych. Wyjaśnił powstawanie tęczy i wynalazł (obliczył) okulary
        dwunastokrotnie powiększające... W ciągu dwudziestu lat wydał, jak mówi w swym
        dziele Opus maius, dwa tysiące liwrów na doświadczenia, sumę wówczas
        przeogromną. Niestety, bratu Rogerowi przyszło żyć i pracować w trzynastym
        stuleciu, w mrocznej epoce średniowiecza. Z racji swych prac naukowych i
        poglądów popadł w ostry konflikt z władzami. Uznany za czarownika, odsiedział w
        więzieniu dwanaście lat...'
        Wladze koscielne i panstwowe poczuly sie zagrozone... :(((
        • wlodekbar B.przepraszam - xle skopiowalem... :): 04.01.06, 03:10
          Kilka zdan o Keplerze w jakims
          pliku - kopiuje:
          'Wielką postacią w dziele powstawania wynalazku fotografii był angielski
          franciszkanin, Roger Bacon. Był człowiekiem o umyśle wręcz niepospolitym,
          wybiegającym naprzód o całe stulecia. Między innymi uchodzi za pierwszego
          fizyka eksperymentalnego i jednego z twórców optyki. On pierwszy bowiem dokonał
          badań nad własnościami soczewek, między innymi opracował teorię szkieł
          wypukłych. Wyjaśnił powstawanie tęczy i wynalazł (obliczył) okulary
          dwunastokrotnie powiększające... W ciągu dwudziestu lat wydał, jak mówi w swym
          dziele Opus maius, dwa tysiące liwrów na doświadczenia, sumę wówczas
          przeogromną. Niestety, bratu Rogerowi przyszło żyć i pracować w trzynastym
          stuleciu, w mrocznej epoce średniowiecza. Z racji swych prac naukowych i
          poglądów popadł w ostry konflikt z władzami. Uznany za czarownika, odsiedział w
          więzieniu dwanaście lat...'
          Wladze koscielne i panstwowe poczuly sie zagrozone... :(((
      • Gość: mentor Kepler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 04:17
        wlodekbar napisał:

        > Kepler byl jedna z najwiekszych postaci nauki wszechczasow :)
        > Sam bedac zakonnikiem, kilkakrotnie stawal przed sądem swego zakonu, potem,
        > zdaje sie, sadem 'wyzszej instancji', co 'zaowocowalo' odsiadkami w celach
        > wieziennych w sumie w wymiarze 12 lat. 'W sumie', bo, o ile pamietam, co
        > materialy zrodlowe podaja, w dwoch 'ratach',m bodaj 6x6.
        > Ot, taka ratalna odsiadka w mrocznych czasach Sredniowiecza. Swiatlego
        umyslu,
        > ktory wyprzedzil swa epoke o... no, bardzo bardzo wiele lat...
        > Pozdrawiam :)


        Cos Ci sie Wlodek, pokrecilo z tym Keplerem. Nie mogl byc zakonnikiem, bo byl
        wyznania luteranskiego. Uczeszczal wrecz do luteranskiego seminarium
        duchownego, a potem studiowal teologie protestancka na uniwersytecie. O ile
        wiem, nigdy nie siedzial w wiezieniu (za to jego matka spedzila w nim ponad
        rok, oskarzona o... czary).

        Wiecej o zyciu Keplera mozna znalezc tu:
        en.wikipedia.org/wiki/Kepler#Life
        • wlodekbar Re: Kepler 04.01.06, 17:15
          Ja wyczytalem, ze byl franciszkaninem :)
          • Gość: mentor Re: Kepler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 01:28
            wlodekbar napisał:

            > Ja wyczytalem, ze byl franciszkaninem :)

            Oj, to zle wyczytales ;) Mam wrazenie, ze pomylil Ci sie Kepler z Giordano
            Bruno, ktory zyl w tej samej epoce, przez jakis czas byl dominikaninem (zanim
            porzucil Kosciol Katolicki) i przed smiercia na stosie spedzil w wiezieniu 8
            lat.
            • wlodekbar Re: Kepler 06.01.06, 03:20
              Cos musialem sknocic :(:
              pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Kepler
              • wlodekbar Jestem niezbyt skojarzony... :D 06.01.06, 03:42
                Otoz moj cytat jest prawidlowy, natomiast dotyczy nie Keplera, a Bacona :)
                Jeszcze raz wiec cytuje, raczej kopiuje to wszystko, co napisalem, lacznie z
                pierwszym zdaniem, w ktorym 'przechrzcilem' Bacona na Keplera, za co jeszcze
                raz przepraszam :):
                "Kilka zdan o Keplerze w jakims
                pliku - kopiuje:
                'Wielką postacią w dziele powstawania wynalazku fotografii był angielski
                franciszkanin, Roger Bacon. Był człowiekiem o umyśle wręcz niepospolitym,
                wybiegającym naprzód o całe stulecia. Między innymi uchodzi za pierwszego
                fizyka eksperymentalnego i jednego z twórców optyki. On pierwszy bowiem dokonał
                badań nad własnościami soczewek, między innymi opracował teorię szkieł
                wypukłych. Wyjaśnił powstawanie tęczy i wynalazł (obliczył) okulary
                dwunastokrotnie powiększające... W ciągu dwudziestu lat wydał, jak mówi w swym
                dziele Opus maius, dwa tysiące liwrów na doświadczenia, sumę wówczas
                przeogromną. Niestety, bratu Rogerowi przyszło żyć i pracować w trzynastym
                stuleciu, w mrocznej epoce średniowiecza. Z racji swych prac naukowych i
                poglądów popadł w ostry konflikt z władzami. Uznany za czarownika, odsiedział w
                więzieniu dwanaście lat...'
                Wladze koscielne i panstwowe poczuly sie zagrozone... :((("
                • wlodekbar I dziekuje, mentor :) B.t. 06.01.06, 03:44

                  • Gość: mentor You're welcome, Wlodek :) n/txt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 08:18
    • komentator4 Re: Ziemia najbliżej Słońca 04.01.06, 15:26
      Co za bałwański tekst! O przyczynie występowania pór roku dzieci uczą się w
      szkole od niepamiętnych czasów, i to chyba już w podstawowej. Redaktor z Gazety
      dowiedział się dopiero teraz. Jak można publicznie popisywać się tak daleko
      posuniętym ciemniactwem?!
      • Gość: coto Re: Ziemia najbliżej Słońca IP: *.konst.silesianet.pl 04.01.06, 17:47
        Nie taki znowu balwanski, popytaj przypadkowych ludzi dlaczego w lecie jest
        cieplo, a w zimie zimno, to sie dowiesz. W Polsce trzeba uczyc od podstaw.
        Ostatnio dowiedzielismy sie, ze jedna pani nauczycielka uczyla 20 lat dzieci
        tego, ze Kolumb to Polak. Przycisnieta do muru przyznala, ze Kolumb to
        Amerykanin albo Anglik. Malo, ze nie douczona, to jeszcze debilka.
        • Gość: komentator4 Re: Ziemia najbliżej Słońca IP: *.chello.pl 04.01.06, 20:28
          Szanowny "Coto", jestem jak najbardziej za edukowaniem ludzi na wszystkie
          sposoby i przy wszystkich okazjach. Natomiast diabli mnie biorą, kiedy widzę,
          że edukator sam jest baranem. Zwróć uwagę na fragment końcowej części artykułu:

          "Ziemia znajduje się najbliżej Słońca na początku stycznia, a więc w środku
          naszej zimy, a najdalej na początku lipca, a więc w środku lata. Wynika z tego,
          że odległość dzieląca Ziemię od Słońca nie jest podstawowym czynnikiem, który
          warunkuje występowanie pór roku. Tu największy wpływ ma bowiem nachylenie osi
          obrotu naszej planety do płaszczyzny jej ruchu orbitalnego."

          To nie wygląda jak komunikat o powszechnie znanym fakcie, tylko jak samodzielne
          odkrycie wydedukowane przez dziennikarza, który najwyraźniej o tym nie
          wiedział. Niektórzy czytelnicy mogli o tym fakcie nie wiedzieć, ale ktoś, kto
          zabiera się do pisania o nauce w publicznych mediach MUSI mieć w głowie
          elementarną wiedzę.
          • tim7 Re: Ziemia najbliżej Słońca 05.01.06, 00:56
            No zmartwię kolegę, bo kolega też widać skrótowo zaliczył astronomię, albo źle
            odczytał tok myślowy autora. Zgadzam się z tym poglądem, że prawdopodobnie
            większość "typowych" przechodniów nie byłaby w prosty i logiczny sposób
            wyjasniś dlaczego na Ziemi występują pory roku. Ale mniejsza z tym. Wiadomo, że
            są wynikiem ruchu Ziemi po orbicie i jednoczesnego nachylenia płaszczyzny
            równikowej Ziemi do ekliptyki. I to jest główna składowa zmiennego ciepła
            trafiającego na północne/południowe rejony Ziemi. Ale autor, wg mnie logicznie
            i dość trafnie, że skoro istnieje jeszcze zjawisko zmiennej odległości Ziemi od
            Słońca, to w okresie "bliższym" roku Ziemia powinna być intensywniej ogrzewana.
            I faktycznie tak jest, ale praktycznie ma to niewielkie znaczenie dla Ziemi.
            Myślę, że tak należy odbierać tok rozumowania autora, a nie jako "posuniete
            ciemniactwo", bo można być posądzonym o "posunietą ignorancję"...
      • Gość: ASTRONOM Re: Ziemia najbliżej Słońca IP: 151.157.129.* 05.01.06, 15:00
        Ilosc energii slonecznej docierajaca do Ziemi jest funkcja odleglosci Ziemia -
        Slonce i jest wprost proporcjonalna do jej kwadratu. Daje to roznice okolo 7%
        miedzy styczniem a lipcem. To jest b. duzo i gdyby os ziemska byla prostopadla
        do ekliptyki , dalo by to rowniez efekt por roku - slabszy niz dzisiaj , lecz
        odczuwalny. Dla polnocnej polkuli czynniki te maje dzielanie przeciwne a
        poludniowa jest w wiekszym stopniu pokryta oceanem co lagodzi wplyw okresowych
        wahan naslonecznienia, ktore tam sa w zgodnej fazie. Nachylenie osi ziemskiej
        do ekliptyki jest stale, lecz moment w ktorm Zimia jest najblizej slonca
        zmienia sie w takt precesji.
        • Gość: ASTRONOM Re: Ziemia najbliżej Słońca IP: 151.157.129.* 05.01.06, 15:03
          Odwrotnie proporcjonalna , oczywiscie.
    • Gość: r39 Re: Ziemia najbliżej Słońca IP: *.ifpan.edu.pl 04.01.06, 20:58
      Do kompletu brakuje jeszcze informacji, że przejście przez
      peryhelium za rok nie będzie ostatnim, lecz musi zdarzać się
      co rok. Bo przecież czytelnicy działu "Nauka" sami na to nie
      wpadną.
      Tymczasem dobry dziennikarz musi dbać o swój warsztat (miejsce)
      pracy. Inaczej o czym miałby nas oświecić za rok? A tak -
      robota zapewniona, ba nawet co pół roku, bo największa odległość
      od Słońca to przecież równie ekscytujący news, nieprawdaż?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka