Gość: haker05 IP: *.mlyniec.gda.pl 19.02.06, 10:20 Witam Czy zna ktoś jakieś fajne, ale nie niebezpieczne sumstancje, mieszaniny, dzięki którym można robić dowcipy??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kanibaal Re: Pirotechnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 12:27 witaj, znam, ale wprost przeciwne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znawca Re: Pirotechnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 14:40 Stosowana z umiarem - bepieczna miesznina to: C2H5OH + jakiś deflegmator np. sok wiśniowy. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Pirotechnika 19.02.06, 15:16 ta miesznina ułatwia robienie dowcipów, wyzwala skojrzenia,fantazję i nowe za- stosowanie dla zwyklych przedmiotów i substancji.Jednym słowem wzmaga kreatyw- ność. Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: Pirotechnika 19.02.06, 15:21 Pnie sekwoji wypełnione szumstancją Wielkiego Krzaczastego Brata 8) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=34113901&a=36517011 Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: Pirotechnika 19.02.06, 15:30 Stechiometryczna*) mieszanina k sumstancji złożonych z n protonów i m neutronów o liczbie masowej**) Z (k, n i m przyjmują wartości ze zoptymalizowanego skończonego podzbioru liczb naturalnych 8) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=36727315&a=37097396 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kanibaal Re: Pirotechnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 16:22 w ujęciu chemicznym C2H5OH jest katalizatorem reakcji kreatywności,natomiast w ujęciu fizycznym C2H5OH może zapoczątkować w pewnych warunkach reakcję powo- dującą powstanie izotopu,należy tylko określić warunki sprzyjające uwolnieniu n, może być to szybki ruch obrotowy cieczy w naczyniu.Zagadnienie to wymaga je- dnak dalszych badan. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Pirotechnika 19.02.06, 18:55 Jak byłem w Liceum im Reytana w II klasie licealnej, to na tradycyjne obchody Tłustego Czwartku z kumplem przygotowaliśmy takie petardy, że od tamtej pory zabroniono w czasie tych obchodów robienie jakichkolwiek huków. Petardy były całkowicie domowej roboty i robiły huk zaiste piekielny, ale zawierały tylko 3 g substancji pirotechnicznej w rurce zrobionej ze zwykłego papieru, wiec nie były raczej niebezpieczne. Jodek azotu - bardzo zabawne efekty akustyczne już przy miligramowych ilościach, więc zupełnie nie niebezpieczny. Proch czarny, ulubiony przedmiot zabaw pirotechnicznych młodzieży szkolenej (ze względu na powszechną dostępnośc recepty), zdecydowanie odradzam. Po pierwsze, naogół ludzie nie wiedzą, jak go spreparowć, żeby wybuchał, a nie tylko palił się - a jak już dojdą do własciwej metody, to czarny proch może być naprawdę niebezpieczny, bo wybuch moze być bardzo potężny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pomruk Re: Pirotechnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 19:41 Azydek ołowiu. Na szczęście i tak go juz nie zrobicie, a 20-30 lat temu było można!Kupując potrzebne odczynniki w sklepach! Dziś można kupić XXXXXXX i zmieszać z XXXXXX, ale nie podam szczegółów, bo to łatwe, a policja mnie za szkolenie terrorystów zwinie ;). Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Pirotechnika 19.02.06, 20:05 proszę napisać mi ten przepis na pocztę,gdy zamilknę na długo,będzie to ozna- czać,że eksperyment się nie powiódł. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Pirotechnika 19.02.06, 20:24 Jeżeli zamilkniesz na długo to chyba eksperyment się powiódł? Wielkie BUUM. O przepraszam, zapomniałem, że na początku ktoś pisał o BEZPIECZNYCH eksplozjach. Sorry, nie ma takich. Nawet z głupimi ogniami sztucznymi [...] [...] [...] (tu autocenzura wkroczyła!) Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Pirotechnika 19.02.06, 20:29 otóż będzie oznaczało,że eksperyment nie powiódł się,gdyż moje zamilknięcie nie jest celem,natomiast będzie skutkiem ubocznym sprawdzania danych w celu optymal nego doboru składników. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Pirotechnika 19.02.06, 22:04 W każdej prawie ksiażce do chemii jest recepta na nitroglicerynę - tylko zawsze brakuje jednej drobniutkiej informacyjki co do jednej rzeczy, bez której nitrogliceryna za nic nie wyjdzie. To tak jak z domowym majonezem: jeśli ktos nie wie, że należy zawsze kręcić w jedną stronę mieszzając, to majonez zawsze się zważy. Kiedyś, jeszcze w PRL-u, nie było majonezu w sprzedaży i robiło sie samemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kanibaal Re: Pirotechnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 22:08 wiem,ponieważ też probowalem to zrobić domowym sposobem w młodości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k2k Re: Pirotechnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 22:29 Nitroglicerynę, czy majonez? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kanibaal Re: Pirotechnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 22:33 nitrogliceryne oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k2k Re: Pirotechnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 22:48 wiedziałem, to był żart;) a ja w młodości zsyntezowałem trotyl (to akurat nie jest takie trudne, ale się pochwalę, bo mi sie udało). Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Pirotechnika 19.02.06, 22:58 Synteza trotylu rzeczywiście prosta; jedyna trudnośc by uzyskac trinitro, a nie dinitro (wprowadzić trecia grupę nitrową , bo pierwsze dwie łatwo , podpowiedź- długo grzać). Ale trotyl (TNT) nie nada sie do żadnych zabaw - to wyjątkowo bezpieczny materiał (stąd popularność). Nawet jak podłożysz ogień, to on się spokojnie pali. Musisz mieć detonator. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kanibaal Re: Pirotechnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 23:01 detonator elektryczny czy chemiczny Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Pirotechnika 19.02.06, 23:49 Chemiczny, oczywiście - azydek ołowiu, na przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kanibaal Re: Pirotechnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 23:56 mam wątpliwość czy będzie działał i na jakiej zasadzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pomruk Re: Pirotechnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 00:34 Oj, ale Was podnieciło! no dobrze tajemnic nie zdradzam: zapalnik/detonator to substancja silnie wybuchająca, pod wpływem np. prądu elektr. Nie nadaje się na materiał wybuchowy, bo niebezpieczna, ale może być użyta w małej ilości, by zapoczatkować wybuch np. TNT. Procedura (nie zaaresztuja mnie?) wygląda tak: bierzesz "bezpieczny" materiał (np. trotyl). Potem wkładasz zapalnik , wtedy wszyscy sie usuwaja, jeśli wybuchnie to tylko ty zginiesz, a inni sie przypatrzą, ale to trwa krótko. Pod wpływem prądu coś (np. azydek) wybucha, inicjuje detonację głównego materiału (np. trotylu)... I SRUUUU za przeproszeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kanibaal Re: Pirotechnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 00:56 temat ten jest znacznie ciekawszy niż tzw.wielkie wydarzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: A ja zrobiłem pikrat! 19.02.06, 23:58 Czyli kwas pikrynowy, chemicznie nie tak znów rózny od trotylu, tylko w zamiast grupy metylowej, tej w toluenie, jest karbooksylowa, o ile pamiętam. Na początku I WŚ uzywano znacznie więcej pikratu, niż trotylu. Sam kwas pikrynowy jest równie bezpieczny, jak trotyl. Tylko pikrynian żelaza wybucha od dotknięcia dosłownie. Dlatego skorupy pocisków od wewnątrz bielono cyną. Ale jak w miarę przeciągania sie wojny o cynę było coraz trudniej, to zastąpiono to lakierem. A lakier, jak to lakier, lubił się odłuszczać. Więc zaczęły sie coraz częściej wypadki, że pocisk wybuchał natychmiast w lufie armatniej po wystrzale. No i wtedy własnie doceniono zalety trotylu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kanibaal Re: A ja zrobiłem pikrat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 00:09 kwas pikrynowy chyba trochę brzydko pachnie Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: A ja zrobiłem pikrat! 20.02.06, 00:36 t0g, pozdrawiam, też zrobiłem kwas pikrynowy. Proszę sobie wyobrazić: na zajęciach kółka chemicznego w liceum!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: A ja zrobiłem pikrat! 20.02.06, 00:40 A, jeszcze jedno: nie ma w kwasie pikrynowym grupy karboksylowej, lecz hydroksylowa. Jest to 2,4,6-trinitrofenol. Ale wyszedł z użycia, bo właśnie pikryniany metali były b. łatwo wybuchowe, więc zrezygnowano ze wzgl. na rrakcję ze skorupą pocisku.b Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kanibaal Re: A ja zrobiłem pikrat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 00:59 no to pozostały tylko przeliczniki ilości materiału na obiekt Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: A ja zrobiłem pikrat! 20.02.06, 01:07 Hej, kanibaal, nie posuneliśmy się za daleko? Bo wiesz, jest taki system Echelon, że nie wspomne o prymitywniejszych ;) Oni wszyscy nas śledzą, dranie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kanibaal Re: A ja zrobiłem pikrat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 01:21 a niech sobie śledzą i zakładają kartoteki,mogą nawet przyjść i przeszukać, cała przyjemność po mojej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Re: A ja zrobiłem pikrat! 20.02.06, 13:42 Ja zas dodam jako ciekawostkę, że USNavy, podatna na wszelkie nowinki zachowala się w tym względzie bardzo konserwatywnie. W latach 20-tych chyba w jakichś testach wyszło im że pikrynian amonowy jest odporniejszy od TNT na uderzenie (co chyba nie jest prawdą, zdaje się że odlewany TNT jednak odporniejszy). Tak że od tego czasu był to u nich najbardziej rozpowszechniony m.w. - Explosive D - używany w pociskach artyleryjskich i bombach lotniczych niemalze do dziś (w pociskach 406 mm dział pancerników t.Iowa, wycofanych ze służby w latach 90- tych). Odpowiedz Link Zgłoś