Gość: APOKALIPSA Prawda o kosmologach IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 23.02.06, 17:35 Kosmolog ... tak niewiele wie a tak duzo mowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kp.nemo a może koncepcja jahve o stworzeniu zadziała? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 22:37 była ciemnośc , stworzył światło cos jak wielki wybuch musiał przy tym spęcznieć na twarzy od wysiłku i dlatego mamy teraz to pęcznienie ,rozszerzanie sie wszechświata. ale to tylko jest złudzenie bo nawet dziecko wie że nic nie może pęcznieć w nieskończonośc bo albo pęknie albo wróci na swoje miejsce. jak cos peka np. gymka to moga się narodzić nowe światy , kosmici i inne jaja więc ja osobiście wole wersję z całą gumką ale może byc pod bokiem jakaś ciemna materai w mini. podstawa to dobre posłanie. Odpowiedz Link Zgłoś
olias nazabawniejsze ... 23.02.06, 17:45 Olga, José i Jochen ... trójka Amerykanów. Czyli Rosjanka, Meksykanin i Niemiec. Odpowiedz Link Zgłoś
unicef123 Re: nazabawniejsze ... 23.02.06, 18:00 olias napisał: > Olga, José i Jochen ... trójka Amerykanów. Czyli Rosjanka, Meksykanin i > Niemiec. tylko sterowane dąży do brzegu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Wszechświat bez ciemnej energii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 18:35 A żaden uczony nie bierze pod uwagę w masie wszechświata OPAKOWANIA? To jest brakująca masa i przyczyna kierunku "biegu" galaktyk. Proste i logiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bogalfa Re: Gdzie na pewno jest ciemna energia IP: *.bchsia.telus.net 23.02.06, 18:39 We wszechświecie może ciemnej energii nie ma, ale w Polsce, i w ogóle na globie ziemskim jest jej, niestety, całkiem dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Gdzie na pewno jest ciemna energia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 19:50 uff przeczytałam wszystko i nie wiem co dalej mam odpowiadać mojemu 5-cio letniemu synkowi na pytanie co jest za wszechświatem? Jeśli to co widzimy to właściwie już historia. Pisze tu wielu uczonych facetów, którzy łamią mózgi na tych wszystkich teoriach. Mnie te teorie tak naprawdę nie przekonują, zamiast nich mogą to być banalne rozwiązania, gdzie My ludzie nie jesteśmy na razie tego wytłumaczyć i poznać. Może wspólnie do czegoś dojdziecie ale zawsze będziecie się spierać. Dotknąć wszchświata nie jesteśmy wstanie i w najbliższej(dalekiej) przyszłości nie dotkniemy- chyba, że staniemy się niematerialni tzn.... Czy ta ciemna materia może być niewidoczna i przezroczysta jeżeli piszecie, że to materia? Może jestem na to za głupia i was tylko drażnię swoimi przemyśleniami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abhad znowu jakis kosmita z nozyczkami(cenzor) zaszalal IP: *.pools.arcor-ip.net 23.02.06, 19:04 Odpowiedz Link Zgłoś
emektb Re: Wszechświat bez ciemnej energii 23.02.06, 19:04 a co jeśli znany nam świat jest tylko grupą wielu grup galaktyk, a poza nim istnieją inne podobnie zbudowane światy cholernie od siebie oddalone i dlatego nawet najlepsze teleskopy nie są w stanie ich dostrzec? a te wszechświaty tworzą po prostu jeszcze większy giga wszechświat? możliwe chyba, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzoń Re: Wszechświat bez ciemnej energii IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.06, 19:10 Według mnie są to teorie zastępcze jak np. "eter". Być może wszechświat nie kończy się na naszym, może dalej są inne wielkie wybuchy i to one tak wpływają na widzianą przez nas materię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m.h Re: Wszechświat bez ciemnej energii IP: *.chello.pl 23.02.06, 19:20 To sie dużo dowiedzieliśmy.. Jak zwykle zresztą. To taka nauka dla maluczkich jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peasio Re: Wszechświat bez ciemnej energii IP: *.reja.osiedla.net 23.02.06, 19:37 Nigdy nie znajdziemy odpowiedzi na zagadke wszechswiata bo myslimy wymiarowo. Nie mozemy zinterpretowac ani nieskonczonosci ani totalnej pustki. Nie mozemy sobie wyobrazic nieskonczonego wszechswiata a ze skonczonym tez nie jest najlepiej. Jak jest skonczony to co jest poza nim? NIc? Pustka? A gdzie konczy sie ta pustka? Czy moze to jest nieskonczona pustka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mars jeszcze jedna idiotyczna 'teoria' IP: *.adsl.snet.net 23.02.06, 21:28 teoria ktora opiera sie na zalozeniu ze wszystkim kieruje cos ciemnego to dopiero teoria.. nihil novi and sub sole heh ci 'naukowcy' tak naprawde nie maja zielonego pojecia o kosmosie i co nim kieruje! jakies bzdury o Big Bangu,potem o kurczeniu a potem o rozszerzaniu wszechswiata.. i takim 'naukowcom' placa za te bzdury! niech ci naukowcy lepiej skupia sie na czystych obserwacjach zamiast wyciagac coraz bardziej idiotyczne wnioski.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: analityk ciemna materia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 23:29 Im bardziej ciemna materia tym mocniej się rozpycha. A jeśli jest zklonowana to jest wyjątkowo destrukcyjna. Polska scena polityczna może posłużyć jako akcelerator badający to zjawisko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blady A co z promieniowaniem reliktowym? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 09:10 Według niektórych teorii promieniowanie relikowe było jednym z dowodów na istnienie ciemnej materii, lub istnienie ciemnej materii miało być powodem istnienia promieniowania reliktowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: real Re: A co z promieniowaniem reliktowym? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 10:21 A według mnie bardzo dużo w tej materii (o materii) chwilami żałosnego ględzenia w majestacie nauki. Zresztą nieraz ulegam.... Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski Dla mnie było to oczywiste od dawna, z hipotezy... 24.02.06, 11:57 ... ciemnej energii śmiałem się w wielu postach, z pewnością hipoteza tych młodych fizyków jest o wiele bliższa rzeczywistości niż religia wierzących w Lambdę i ciemną energię. Odpowiedz Link Zgłoś
mosessex koncepcjaciemnej energii i ciemnej materii może 24.02.06, 18:00 byc podstawa do napisania kolejnej basni przez potomków andersena. jedna juz napisał o krawcach i niewidzialnym ubraniu. ta koncepcja ciemnej materii i ciemnej energii w obecnej postaci nie może byc nawet nazwana hipoteza fizyczną. weyfikowalnośc tej kocepcji jest zerowa. to podstawowe kryterium fizyki zostało złamana w tym przypadku. jak tak dalej pódzie to fizycy albo trafia do domu wariatów albo zaczą baśnie pisać.każde złudzenie tego typu mozna prosto wytłumaczyc np. zwiększajć ilośc wymiaru potrzebnych do opisu rzeczywistości.to mozna w ten sposób wytłumaczyć!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasiu nie gupi WOW! A(e wauy :]) IP: *.rtk.net.pl 26.02.06, 00:13 Zrozumieją chyba ty(ko wtedy jak na niebie pojawi się napis „Game over” a(bo „The End”. Równoznacznych informacji nie potrafią odczytać, a(bo co gorsze frymarczą zwyczajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Autorzy sa zadziwieni IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 27.02.06, 11:14 Pokazalem i przetlumaczylem Oldze i Jose artykul GW (nb. Olga jest Hiszpanka, a nie Rosjanka. Nie ma to nic do rzeczy, naturalnie.) Zaskoczeni byli dosyc tym ze polska prasa codzienna interesuje sie ich praca. Na wszelki wypadek nie pokazlem i nie tlumaczylem im glosow w dyskusji. Mysle ze jakos to przezyja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J_n_g Zagadka nr 1. IP: *.rtk.net.pl 27.02.06, 22:11 Zagadka nr 1. Podaj(cie) interpretację czarnych smug na zdjęciu nieba w promieniach X. Fragmentami wyraźne, gdzie indziej jako tło źródeł promieniowania, zbiegają się w LMC : orion.pta.edu.pl/apodmain/apod/ap000819.html Artefaktom (w tym mętnym wyjaśnieniom pod obrazkiem) można odpuścić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tlumacz Re: Zagadka nr 1. IP: *.fnal.gov 27.02.06, 22:41 1. To sa obszary nieba gdzie brakuje danych 2. to sa macki miedzygalaktycznego potwora ktory usiluje zachowac tajemnice zagdki wszechswiata niepotrzebne skreslic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J_n_g Re: Zagadka nr 1. IP: *.rtk.net.pl 27.02.06, 23:11 2. Dziękuję, wzruszyłem się do łez : ), a oczy wyschnięte od telewizora. Gratuluję poczucia humoru tj. inteligencji. 1. Zinterpretuj brak danych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tlumacz Re: Zagadka nr 1. IP: *.fnal.gov 28.02.06, 00:35 1. zachowaj lzy na lepsza okazje 2. braku danych nie nalezy interpretowac, bo nic on nie oznacza. Mozna zapytac dlaczego tych danych brakuje. Powodow moze byc bez liku (popsul sie kawalek detektora, trzeba bylo komputer zrebootowac, wyczerpal sie prad w baterii slonecznej..) Zamiast zgadywac lepiej po prostu zapytac autorow.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasiu nie gupi Niedenerwujtażesztasię : [) IP: *.rtk.net.pl 28.02.06, 01:39 Jak ty(ko wstanę z samego pouudnia to od razu opier… tych co mnie nauczy(i, że brak informacji jest informacją. Tamtych Autorów za tę fuszerkę roz(iczy się inną razą. Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: Niedenerwujtażesztasię : [) 28.02.06, 10:00 Nie mylmy braku informacji z fałszywą informacja, a za takie uważam nie potwierdzone. Łatwo jest puszczać wodze fantazji a potem układać zawiłe wzory matematyczne aby je uwiarygodnić. Pomiędzy matematykiem a malarzem jest tylko jedna różnica jeden używa wzorów a drugi pędzla do stworzenia tego samego obrazu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monster Do Łowcy Potworów. IP: *.rtk.net.pl 28.02.06, 19:51 > 2. to sa macki miedzygalaktycznego potwora ktory usiluje zachowac tajemnice > zagdki wszechswiata Pomysł Międzygalaktycznego Potwora wydaje się niezwykle interesujący od strony modelowej. Odrazę gatunkową pomijając, chyba nikomu nie zaszkodzą spekulacje. A może coś nam się tu wykluje ? Jakie właściwości musiałyby mieć macki potwora, aby powstały takie efekty jak na przywołanych zdjęciach (Rosat) ? Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: Zagadka nr 1. 27.02.06, 23:13 Jeśli na podstawie takiego zdjęcia można ukuć teorię ciemnej materii to w zasadzie nie dziwię się że ja grzyby po deszczu powstają nowe teorię oparte wyłącznie na wyobraźni i abstrakcjach matematycznych. jeśli mamy dociekać rzeczywistości otaczającego nas świata znajdujmy sposób na stworzenie modelu fizycznego potwierdzające naszą interpretacje danego zjawiska fizycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasiu nie gupi Ukuony // IP: *.rtk.net.pl 27.02.06, 23:26 Nie zrozumiaueś o co chodzi, a(e w peuni podzie(am Twoje intencje. Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: Ukuony // 28.02.06, 00:06 Nie w tym problem czy zrozumiałem, ale oto, że potok teorii dosłownie zalewa nas, tylko przeważnie ich wiarygodność oparta jest na wypowiedziach jakiś nazwisk które nie do końca są uznawane w świecie nauki. Tak jak przestrzeń n- wymiarowa w teorii strun . łatwo jest dodawać nowe wymiary przestrzeni których właściwości nie mają potwierdzenia w rzeczywistości. To co czytam o tej teorii sprawia wrażenie gruntownie udowodnionej, a nawet porównywanej do teorii wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fizzyk-amator zalew teorii IP: *.fnal.gov 28.02.06, 00:52 Masz ogromnie duzo racji. Media zasypuja nas roznymi 'teoriami' w pogoni za sensacja a wcale nie probuja wyjasnic co jest sprawdzona teoria a co smiala hipoteza. Po czesci wsyztsko sie bierze stad ze slowo 'teoria' znaczy cos zupelnie innego w nauce a co innego w zyciu potocznym. Naukowa teoria to solidna konstrukcja. Najlepsze co mamy. Jakas nowa teoria moze ja zastapic bedac bardziej ogolna, czy moze wymagajaca mniej zalozen. Jezeli dwie teorie (naukowe) opisuje te sama dziedzine zjawisk, to musza sie ze soba zgadzac zupelnie. W przciwnym razie jedna z nich nie jest juz 'teoria'. W zyciu codziennym lubimy sobie teoryzowac i czyjas 'teoria' na temat dowolny niekoniecznie musi budzic jakikolwiek szacunek. Co do teorii strun to prawda, ze 'przewiduja' one istnienie nowych wymiarow. Nieprawda ze mozna je sobie dodawac (lub odejmowac) do woli. Kluczowe pytanie jest: czy te wymiary istnieja naprawde. Narzuca sie odpowiedz ze oczywiscie nie, bo ich nie widzimy. Gdyby to byla kompletna odpowiedz to w tym samym momencie teria strun by zakonczyla swoja kariere. Okazuje sie jednak, ze tak naprawde to nie mozemy byc pewni za tych nowych wymiarow nie ma. Prezprowadzane sa specjanlnie wymyslone eksperymenty aby sprawdzic czy takie wymiare moze jednak istnieja i czy mozna ich istnienie udowodnic. Poczekamy, zobaczymy.. Dopoki nie bedzie dowodu doswiadczalnego - tak dlugo 'teoria' strun bedzie tylko interesyjaca hipoteza, lub kandydatka na teorie... Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: zalew teorii 28.02.06, 09:44 Rozumiem że teoria to interpretacja pewnych zjawisk oparta na wzorach matematycznych popartych wynikami doświadczeń fizycznych (jeśli to teoria fizyczna). Nie zalew teorii mnie przeraża ale ich interpretacja. Mechanika kwantowa to matematyczny opis pola na poziomie Planka i jest typową teorią matematyczną. Uznanie jej przez pewne kręgi, za fizyczną było początkiem nieporozumień ponieważ ta teoria jest sprzeczna z OTW. Teoria strun to próba (według mnie nieudana) połączenia tych dwóch sprzecznych karańców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Zagadka nr 1. IP: *.fnal.gov 28.02.06, 00:29 To zdjecie nie ma nic (ale to nic, nic, nic) wspolnego z ciemna materia. Palcem przykryta czesc obiektywu jest dobrym odpowiednikiem. W tych 'ciemnych' miejscach po prostu 'nie zrobiono zdjecia' (czyli brak danych, jak mowia autorzy). Zadnych wnioskow z tego wyciagac nie mozna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J_n_g Krótki palec ;) IP: *.rtk.net.pl 28.02.06, 02:02 > To zdjecie nie ma nic (ale to nic, nic, nic) wspolnego z ciemna materia. Zgoda. > Palcem przykryta czesc obiektywu jest dobrym odpowiednikiem. W tych 'ciemnych' > miejscach po prostu 'nie zrobiono zdjecia' (czyli brak danych, jak mowia autorz > y). > Zadnych wnioskow z tego wyciagac nie mozna Polecam zatem uwadze ten oto obrazek: wave.xray.mpe.mpg.de/rosat/calendar/1998/may Uprzejmie pytam : który z Autorów miał obcięty palec ? Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: Krótki palec ;) 28.02.06, 10:15 Nie jestem autorem opowiadań SF, a o różnicy pomiędzy wyobraźnią a rzeczywistością poznałem już dosyć boleśnie. Dla tego nie buduje żadnych teorii bez mocnych podstaw a do takich samo zdjęcie nie wystarczy. Potrzeba jeszcze kiedy, w jaki sposób, oraz co było fotografowane, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: Zagadka nr 1. 28.02.06, 09:12 Przypomina to pewne anegdotę kto to jest fizyk – to facet któremu jeśli da się zegarek, to on na podstawie zewnętrznych obserwacji i swoich wiadomości opisze jak ten zegarek jest zbudowany i w jaki sposób działa. Pułapka będzie, jeśli ja dam mu swój zegarek do opisania, który chociaż ma wygląd tradycyjnego zegarka to jest elektroniczny. Bez informacji że co cztery lata trzeba wymienić baterię, małą ma szanse na właściwy opis. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monster Propozycja. IP: *.rtk.net.pl 10.03.06, 12:53 > Palcem przykryta czesc obiektywu jest dobrym odpowiednikiem. Ruszyło mnie Sumienie z powodu tej obciętej części palca z pierścionkiem. Tamtego oddać już nie mogę. Chyba najbliżej będzie ten, co najjaśniej świeci na pierwszym zdjęciu. Kilka tysięcy lat temu był mniej więcej taki: chandra.harvard.edu/photo/2002/rcw38/rcw38_xray_radio_ir_comp.jpg Chcecie od razu, czy wolicie poczekać ? Zauważcie jednak, że ten wygląda na większy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasiu (nie gupi) Re: WOW! A(e way :]) IP: *.rtk.net.pl 12.06.07, 22:33 Gość portalu: Jasiu nie gupi napisał(a): > Zrozumieją chyba ty(ko wtedy jak na niebie pojawi się napis „Game over" > a(bo „The End”. > Równoznacznych informacji nie potrafią odczytać, a(bo co gorsze frymarczą > zwyczajnie. Właśnie znaleziono literę "O" www.spaceflightnow.com/news/n0705/15darkmatter/ czyli trzeba jednak szukać napisu "GAME OVER" Tu są pokrętne (IMHO)interpretacje, ale od czegoś trzeba zacząć: www.astronomia.pl/wiadomosci/?id=1507 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leonard3 Re: WOW! A(e way :]) IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.07, 23:58 Dyskusja o ciemnej energii prowadzona na tym forum tylko jeden rok temu brzmi jak by byla prowadzona 100 lat temu. Boze ,ten stopien ignorancji i naiwnosci tych polskich pol-mozdzkow. Czuje sie samotny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasiu (nie gupi) Re: WOW! A(e way :]) IP: *.rtk.net.pl 14.06.07, 16:36 Gość portalu: leonard3 napisał(a): > Dyskusja o ciemnej energii prowadzona na tym forum tylko jeden rok temu > brzmi jak by byla prowadzona 100 lat temu. Jest chyba właśnie ok. 100 letnie opóźnienie w rozwoju kosmologii i fizyki jądrowej. Wtedy należało cofnąć się kilkaset lat i dokonać głębokiej intelektualnej penetracji odkrycia Kopernika (chodzi o czas jako złudzenie). > Boze (...) :) > Czuje sie samotny. Chyba tylko pozornie, aktywnie działasz w Sieci (necie)gdzie masz wrogów i przyjaciół. Sieć to budząca się cywilizacyjna nadświadomość (najszybszy znany system możliwie najszerszej świadomości zbiorowej). Prośba. Dysponujesz dość sprawnym umysłem, więc chciałbym poznać twoją interpretację czarnych smug na zdjęciu nieba w promieniach X: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=37311883&a=37600644 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J_n_g Re: WOW! A(e way :]) IP: *.rtk.net.pl 14.06.07, 20:31 > Prośba. > Dysponujesz dość sprawnym umysłem, > więc chciałbym poznać twoją interpretację > czarnych smug na zdjęciu nieba w promieniach X: > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=37311883&a=37600644 P.s. Mam nadzieję, że nie masz uprzedzeń do zdjęć/fotografii (fotofobii?) jak inni ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasiu (nie gupi) G _ _ _ O _ _ _ IP: *.rtk.net.pl 16.06.07, 15:19 Gość portalu: Jasiu (nie gupi) napisał(a): > Gość portalu: Jasiu nie gupi napisał(a): > > > Zrozumieją chyba ty(ko wtedy jak na niebie pojawi się napis „Game o > ver" > > a(bo „The End”. > > Równoznacznych informacji nie potrafią odczytać, a(bo co gorsze frymarczą > > > zwyczajnie. > > > Właśnie znaleziono literę "O" > www.spaceflightnow.com/news/n0705/15darkmatter/ > > czyli trzeba jednak szukać napisu "GAME OVER" > > > Tu są pokrętne (IMHO)interpretacje, > ale od czegoś trzeba zacząć: > www.astronomia.pl/wiadomosci/?id=1507 Zdaje się, że chyba znaleźli następną literę ( z łukiem ), stawiam na "G", nie wykluczone, że "R" wiadomosci.onet.pl/1553270,16,1,0,120,686,item.html gdzieś zapodziało się zdjęcie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ]asiu (nie 9upi) Re: G _ _ _ O _ _ _ IP: *.rtk.net.pl 17.06.07, 19:56 Gość portalu: Jasiu(a) napisał(nie gupi): > gdzieś zapodziało się zdjęcie... Zdjęcia są tu: chandra.harvard.edu/photo/2007/3c438/index.html ...z tym, że wymagają odpowiedniego "wywołania" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e.murwski@chello.p Re: Wszechświat bez ciemnej energii IP: *.chello.pl 27.02.06, 20:25 Świat Nauki Marzec 2006 Nr 3 /175/ str. 17 Kosmologia Galaktyka . ...Odkrycie pierwszej ciemnej galaktyki zostało ogłoszone 12 stycznia br. na 207 spotkaniu American Astronomical Society w Waszyngtonie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam 'Ciemna' materia IP: *.fnal.gov 27.02.06, 20:58 Istnienie 'ciemnej' materii jest poza dyskusja od kilku juz lat. Mozna ja 'zobaczyc' bo zalamuje promienie swiatla biegnacego do nas z galaktyk znajdujacych sie 'za' galaktyka zwierajaca ciemna materie. Nazwa 'ciemna' materia jest dosyc mylaca, niestety. 'Swiecaca' materia, tzn gwiazdy, to tylko czesc 'znanej' materii, wiekszosc znanej materii jest w postaci gazu miedzygalaktycznego, wiec tez jest 'ciemna'. 'Ciemna' materia o ktora chodzi, a ktorej jest 5 razy wiecej niz tej znanej, to cos zupelnie innego. To co rozni ja od 'naszej' materii to to ze prawie zupelnie nie oddzialywuje z nasza materia. Utrudnia to bardzo doswiadczalny dowod na jej istnienie oraz zbadanie jej natury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niteran Re: 'Ciemna' materia IP: *.e.lublin.pl 28.02.06, 09:10 Gość portalu: adam napisał(a): > Nazwa 'ciemna' materia jest dosyc mylaca, niestety. 'Swiecaca' materia, tzn > gwiazdy, to tylko czesc 'znanej' materii, wiekszosc znanej materii jest w > postaci gazu miedzygalaktycznego, wiec tez jest 'ciemna'. Podejrzewam, że dla astronomów zarówno coś, co świeci, jak i coś co jest nieprzezroczyste, są 'jasne' (czyli obserwowalne). IGM widać - w lasku alfy Lymana, czy wcześniej w rynnie Gunna-Petersona - właśnie dlatego, że pochłania światło określonej długości fali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: 'Ciemna' materia IP: *.dhcp.fnal.gov 28.02.06, 15:03 Masz racje! To wlasnie chcialem wyjasnic, i zdaje sie ze nie bardzo mi sie udalo. Za duzo przymiotnikow jest uzywanych bez dokladnego okreslenia ich znacenia. Jescze raz: materia moze byc 'zwykla': to jest ta, ktora znamy. Protony, neutrony, elektrony. Czesc z niej tworzy gwaizdy i te 'swieca'. Reszte mozemy 'zaobserwowac' poprzez jej oddzialywanie ze swiatlem przez nia przchodzacym. Taka materia stanowi ok 5% masy(energii) Wszechswiata. Piec razy wiecej jest materii 'niezwyklej' (zwanej tez ciemna, co nisetety zaciemnia obraz). Nie wiemy co to jest, wiemy tylko ze jest to 'cos innego'. Oddzialywuje tylko grawitacyjnie, stad wiemy o jej istnieniu oraz mozemy 'zmierzyc' jej zawartosc we Wszechswiecie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: serafin666 Re: Wszechświat bez ciemnej energii IP: *.toya.net.pl 28.02.06, 09:09 ta koncepcja to kwantowanie grawitacji w skali makro ; nie wróżę jej powodzenia, gdyż musiałaby istnieć ( nieliniowa oczywiście ) funkcja wyznaczająca "punkt graniczny" - a dlaczego tylko jeden ? w ślad za tym musiałaby istnieć jakaś fundamentalna zasada fizyczna - i wyniknęłaby potrzeba jej wyjaśnienia poprzez wprowadzenie nowych zmiennych/stałych ; i wracamy do kwintesencji Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: Wszechświat bez ciemnej energii 28.02.06, 10:56 Myślę ze w tym momencie możemy wrócić do fizyka i zegarka. Jeśli fizyk traktuje budowę zegarka tylko jako mechaniczną, to do pewnego momentu wszystko mu się zgadza, ale ma on do czynienia z zegarkiem elektroniczno - mechanicznym (w części napędu wskazówek ) i cała jego koncepcja od pewnego momentu zaczyna iść w błędnym kierunku. W tym momencie można już mieć wątpliwości czy na pewno mamy do czynienie z przestrzenia jednolitą (trójwymiarową) bo jeśli jednak przestrzeń nie jest jednolita to fizyka znalazła się w ślepej uliczce a fizyk bardziej zaczyna przypominać psa na uwięzi niż wytrawnego tropiciela. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam do sfery2: rzecz o fizykach IP: *.fnal.gov 28.02.06, 16:06 Bardzo jestem ciekaw na czym opierasz swoje sady o fizykach i o fizyce. Wydaja sie byc rownie glebokie i rownie trafione co wieskszosc sadow o wszechswiecie i ciemnej materii/energii wyrazanych na tym forum. Dobrze jest zaczac 'od poczatku' czyli od danych ktorymi dyponujesz, zanim sie przejdzie do daleko posunietych uogolnien. Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: do sfery2: rzecz o fizykach 28.02.06, 17:50 Wątpliwości na temat jednolitej przestrzeni ogarnęły mnie już w technikum kiedy poznałem STW w kwestii dylatacji czasu która w żadnym wypadku nie pasuje do jednolitej przestrzeni, z reszto i Einstein miał duże trudności z umieszczeniem jej w przestrzeni trójwymiarowej co w końcu jednak i tak do końca mu nie wyszło. Czasoprzestrzeń Minkowskiego jest modelem matematycznym i z teorią fizyczną tak naprawdę niema nic wspólnego. Od tamtej pory minęło przeszło 30 lat. Wiele lat kosztowało mnie stworzenie fizycznego modelu przestrzeni czterowymiarowej którą opisałem we wstępie do teorii „Czasoprzestrzeń jako wymiar energetyczny” zostało to opublikowane pod tym tytułem w Internecie przez Instytut Nowych Technologii Energetycznych. W 2004 roku. Przedstawiam w niej przestrzeń energetyczną i w oparciu o nią opisałem wszechświat przed postaniem materii, hipotezę powstania materii we wszechświecie oraz obecny wszechświat. Chociaż to wszystko ma oparcie w przeprowadzonych doświadczeniach i jest model fizyczny na podstawie którego oparte są właściwości przestrzeni to jednak myślę, że jeszcze nieprędko fizycy zainteresują się nowym kierunkiem. Przyczyna nie tkwi w samej teorii ale przyjęcie jej oznacza weryfikacje wszystkich dotychczasowych teorii i praw natury jakie preferuje fizyka konwencjonalna ponieważ wykonane w odniesieniu do przestrzeni jednolitej 9trójwymiarowej) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: do sfery2: rzecz o fizykach IP: *.fnal.gov 28.02.06, 20:33 OK... teraz rozumiem (przynajmniej troche) twoja postawe i opinie. Podziwiam wytrwalosc i ilosc pracy wlozonej w stworzenie pracy (Google zna ja doskonale). Bardzo cenne jest zadawanie sobie pyutan i dazenie do znalezienia odpowiedzi. Ciekaw jestem czy probowales rozmawiac z jakimis fizykami na te tematy. Rozmowa taka nie jest latwa jezeli strony moga sie tylko zgodzic na jedna z mozliwosci: 1. cala fizyka jaka znamy jest chybiona i ty znalazles w koncu jej poprawne sformulowanie 2. to co zrobiles nie ma zadnego sensu i wychylasz sie poza granice tego co rozumiesz Najprawdopodobniej prawda jest gdzies pomiedzy tymi skrajnosciami, choc moze byc bardzo blisko jednej z nich. Ciekaw jestem co cie intryguje w dylatacji czasu lub tez jakie masz watpliwosci. Wbrew temu co piszesz, nawet przy predkosciach 'ziemskich' jest to efekt mierzalny a nawet zmierzony. Samo pojecie czasu jest bardzo interesujace, do czego niewatpliwie doszedles. Nowe pomysly moga wskazac nam nowe kierunki poszukiwan, choc nie jestem pewien czy we wlasciwym kierunku podazasz. Nie miejsce to na szczegolowa dyskusje, wiec tylko ogolna uwaga ze w twojej pracy przewazaja opisy i definicje, niewiele zas wynika. Nie doceniasz rowniez chyba ogromu wiadomosci o swiecie ktory posiadamy a ktory musi byc zgodny z 'prawdziwa' teoria fizyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: do sfery2: rzecz o fizykach 28.02.06, 22:18 Prawdą jest, że najtrudniej będzie przekonać fizyków ponieważ to oni będą mieli najwięcej do stracenia. Ale nie to mnie złości ale to jak głośne nazwiska fizyków podpisują się pod teorią strun, w której ilość wymiarów rośnie w zatrważającym tempie. Trzy wymiary to przestrzeń jednolita czwarty wymiar to czasoprzestrzeń według mojej teorii to czasoprzestrzeń. Tą przestrzeń mogę zademonstrować na modelu fizycznym. Ostanie badania oraz uwagi internautów pozwoliły mnie na poprawienie pierwszej publikacji obecnie piszę w postaci artykułów które po napisaniu umieszczam w nowej witrynie sfera2000.fm.interia.pl i można bardziej dogłębnie poznać mój punkt widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
lolita10 do sfery2: 28.02.06, 23:12 Sfera o promieniu wyznaczajacym czas jest moim skromnym zdaniem modelem zawierajacym spory potencjal. Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: do sfery2: 01.03.06, 09:23 Zapraszam do dyskusji na tematy związane z przestrzenią sferyczną ponieważ pozwala ona oddzielić grawitacje w skali kosmicznej od siły ciężkości w warunkach ziemskich . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: do sfery2: rzecz o fizykach IP: *.fnal.gov 28.02.06, 23:18 Mylisz sie zupelnie. Fizykow przekonac najlatwiej. Nie maja oni nic do stracenia a wrecz przeciwnie. Rewolucyjne nowe podejscie do fizyki stworzyloby nieskychana okazje do pracy. Nikt sie nie 'podpisuje' pod teoria strun, choc wiele osob nad nimi pracuja. Jezeli to bledny kierunek - ich kariery moga ucierpiec ale tym bym sie nie przejmowal na twoim miejscu. Liczba nowych wymiarow nie rosnie, a raczej jest wymagana przez teorie. To jest sprawdzalne przweidywanie i moze pozwolic na obalenie takich teorii. Wracajac to twojej 'teorii'. Doprawdy trudno jest zrozumiec o co ci chodzi. Wydaje sie ze, jak piszesz, twoim punktem startowym jest dylatacja czasu. O co ci chodzi z ta dylatacja?? Co chcesz zrozumiec? Jakich problemow chcesz uniknac? Calkiem jest mozliwe ze odkryles jakies dotad nieznane klopoty ze szczgolna teora wzglednosci, jesli tak to skrzetnie je ukrywasz. Twoja prace czyta sie jak opowiadanie science fiction: duza slow naukowych madrze brzmiacych i robiacych wrazenie 'science'. Moze powinies zaczac od wyjasnienia twoich 'problemow' z dylatacja zanim zaczniesz budowac skmplikowane konstrukcje? Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: do sfery2: rzecz o fizykach 01.03.06, 09:08 Nie z ukrytym problemem mam do czynienia tylko z przekazaniem tego co wiem. Problemem mógłbym nazwać to że w tej teorii nie znalazłem żadnych wyjątków. Z początku to mnie denerwowało ponieważ byłem zawsze przyzwyczajony do punktów w których każda teoria nie pasuje do rzeczywistości. A wszystkie paradoksy można prosto wyjaśnić (przynajmniej te które znam). Co do dylatacji to od niej zaczęło się, ponieważ nie pasowała do przestrzeni jednolitej. Ale co nie pasuje dopiero zrozumiałem na modelu czasoprzestrzeni Minkowskiego. W jego modelu czasoprzestrzeń jako czwarty wektor jest liniowa. Przez co umykał fakt że spowolnienie oznacza przede wszystkim wydłużenie czas trwania sekundy. Wyjaśnić to można na przykładzie filmowania ludzi podczas pracy na taśmie produkcyjnej. Załóżmy że filmowanie trwało jedną godzinę. Jeśli puścimy film z normalną prędkością to będziemy oglądać go przez godzinę. Ale jeśli taśma będzie przesuwać się o połowę wolniej to film będziemy oglądać dwie godziny i według mnie to jest spowolnienie czasu. Można zauważyć to że tą samą pracę można wykonać w różnym czasie, czyli mamy do czynienia z różnicą mocy do wykonania tej samej pracy i tu wchodzimy w temat energii. Co do opowiadania SF to wcześniej zarzucane miałem że za dużo wzorów i za mało ich wyjaśnienia, myślę ze prawdziwy mój problem tkwi w samym przekazie. W najbliższym czasie skończę artykuł czasoprzestrzeń jako przestrzeń przed powstaniem materii opisujący jak sobie wyobrażam taką przestrzeń. Nie jest to żadne SF ponieważ oparłem ją na właściwościach modelu przestrzeni sferycznej. Jeśli kogoś interesuje wcześniejsza wersja teorii to można ja znaleźć pod linkiem czasoprzestrzeń wymiarem energetycznym na mojej nowej stronie do której wcześniej podałem link. Mojej teorii niemożna wyjaśnić w dwóch słowach ponieważ dotyczy całkiem innej przestrzeni, a to wymaga opisu wszystkiego od początku. Ale jest faktem że szukam pomocy w przekazaniu tego ponieważ nie posiadam talentów pisarskich i mam trudności w przekazie tego co do tej pory udało się zbadać w przeprowadzonych doświadczeniach więc potrzebuje dociekliwych którzy pytaniami będą naprowadzać na właściwy przekaz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam O dylatacji i przstrzeni jednolitej IP: *.dhcp.fnal.gov 01.03.06, 15:22 Calkiem jest mozliwe ze twoj problem sprowadza sie do prezentacji, choc wiele wskazuje ze problem jest bardziej fundamentalny. W twoich przedstwieniach nie ma wcale zbyt duzo wzorow. Trudnosc bierze sie stad ze traktujesz wzory jako ozdobniki: nie maja ze soba wiele wspolnego a jeszcze mniej z tekstem. Ich jedynym celem wydaje sie byc wywarcie wrazenia na tych, ktorzy nie sprobuja zrozumniec czy to ma jakikolwiek sens. Zaczznijmy od poczatku. Piszesz: "Co do dylatacji to od niej zaczęło się, ponieważ nie pasowała do przestrzeni jednolitej. Ale co nie pasuje dopiero zrozumiałem na modelu czasoprzestrzeni Minkowskiego. W jego modelu czasoprzestrzeń jako czwarty wektor jest liniowa. Przez co umykał fakt że spowolnienie oznacza przede wszystkim wydłużenie czas trwania sekundy. " Nie ma w tym zadnego sensu. Owszem moze bys te kwestia sformulowanian, choc watpie. Oto przyklady: - co to jest przestren jedonlita, co ma do tego dylatacja i w jaki sposob ona 'nie pasuje'? Dylatacja czasu jest faktem doswiadczlnym i jesli nie 'pasuje' do jakiejs teorii, to taka teoria nie jest godna uwagi. - stwierdzenie ze "czasoprzestrzeń jako czwarty wektor jest liniowa" jest bezsensownym zlepkiem slow. - "Przez co umykał fakt że spowolnienie oznacza przede wszystkim wydłużenie czas trwania sekundy." Nie ma zadnego 'faktu' wydluzania czasu trwania sekundy. Sama takie pojecie nie ma wiekszego sensu. (Chyba ze je jakos starannie zdefiniujemy). Czasoprzestrzen Minkowskiego nie jest zadnym modelem a juz zwlaszcza nie prowadzi do 'umykania' ww 'faktu'. Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: O dylatacji i przstrzeni jednolitej 01.03.06, 19:00 Wydaje się że masz racje co do moich zdolności edytorskich, ale z pozostałymi zarzutami to bym polemizował. Wzorów nie stosuje jako ozdobników ale ich nadmiar zawsze uważałem jako maskowanie braku koncepcji lub że nie mamy do czynienia teorią fizyczną tylko matematyczną. Podstawą zjawisk fizycznych jest ich przebieg jeśli coś podnoszę do kwadratu oznacza pole (płaszczyznę) jeśli do sześcianu to jest objętością (bryła). Jeśli zaczynamy udowadniać właściwości fizyczne wyłącznie za pomocą wzorów matematycznych bez potwierdzenia w doświadczeniu fizycznym lub na modelu fizycznym, według mnie przestaje być jakąkolwiek teorią fizyczną. "Co do dylatacji to od niej zaczęło się, ponieważ nie pasowała do przestrzeni jednolitej. Ale co nie pasuje dopiero zrozumiałem na modelu czasoprzestrzeni Minkowskiego. W jego modelu czasoprzestrzeń jako czwarty wektor jest liniowa. Przez co umykał fakt że spowolnienie oznacza przede wszystkim wydłużenie czas trwania sekundy. " O tym że dylatacja czasu pasuje do przestrzeni jednolitej widać przy dużych prędkości kiedy mamy do czynienia z promieniem światła. W doświadczeniu myślowym rakieta porusza się z połową prędkości światła, źródło światła opuszcza promień poruszający się z prędkością światła kiedy opuszcza rakietę nadal porusza się z tą samą prędkością mimo że rakieta porusza się z połową prędkości światła. I to jest to o co mnie chodziło pisząc powyższy cytat „- stwierdzenie ze "czasoprzestrzeń jako czwarty wektor jest liniowa" jest bezsensownym zlepkiem slow” Co do tego cytatu radziłbym zapoznać się z czasoprzestrzenią Minkowskiego jest w Internecie. przestrzeń jednolita to przestrzeń trójwymiarowa Resztę uwag mogę skwitować tym że jednak faktycznie nie potrafię tego przekazać komuś co nie zna dokładnie STW ale zarazem nie będę tego próbował Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: O dylatacji i przestrzeni jednolitej IP: *.fnal.gov 01.03.06, 20:55 Jest bardzo smutne ze ponad 100 lat po pierwszych pracach Einsteina tak niewielu ludzi wie o szczegolnej teorii wzglednosci. Olbrzymia wiekszosc tych co 'wiedza' nie rozumie jej wcale i jest skonfudowana. Poziom jej zrozumienia nawet wsord ludzi z wyksztalceniem fizycznych jest czesto oplakany, co czesto prowadzi do konstrukcji rozmaitych 'ulepszen', czego jests dobrym przykladem. Jest to jeszcze bardziej powazne gdy zaauwazymy ze rewolucja pojeciowa reprezentowana przez szczgolna teorie wzglednosci jest tylko dziecinnym krokiem w porownaniu z ta spowodowana przez ogolna teorie wzglednosci i mechanike kwantowa. (Dla uproszczenia zatrzymalem sie na etapie sprzed II wojny swiatowej). Powyzsze nie jest wcale atakiem na tych, co bledza szukajac odpowiedzi na interesujace pytania. To nie ich wina, lecz raczej naszego systemu edukacyjnego. Dluga to historia.. Internet moze byc tu nowa jakoscia, lecz i tu trzeba byc bardzo ostroznym. Tak jak nie kazde slowo pisane odpowiada prawdzie tak i nie kazda 'informacja' sciagnieta z Internetu jest prawdziwa. Jezeli gdzies na Internecie jest wiadomosc o tym ze "czasoprzestrzeń jako czwarty wektor jest liniowa" to radzilbym omijac takie miejsca. Co do promienia siwatla i rakiety, to wszystko prawda za wyjatkiem odnosnika do jednolitej przestrzeni. Ta ostatnia wydaje sie byc kostrukcja myslowa znana tylko jej autorowi.. Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: O dylatacji i przestrzeni jednolitej 01.03.06, 21:21 Myślę ze już zrozumiałem swój błąd, ponieważ dla, w moim rozumowaniu ułatwieniu, wszedłem w wyjaśnienia opierając się na przykładach opartych o przestrzeń trójwymiarową. Dalsza dyskusja będzie miała sens kiedy oprę się o przestrzeń sferyczną i pod tym kontem będę ją prowadził. Niema dylatacji czasu w mojej teorii jest tylko rozdzielenie czasu na czas zdarzeń w przestrzeni trójwymiarowej oraz czas działania jako zbiór czasoprzestrzeni. Uważam że w tej sytuacji trzeba poczekać do jutra kiedy zostanie w witrynie umieszczony artykuł „czasoprzestrzeń jako przestrzeń przed powstaniem materii” przedstawione w tym artykule doświadczenia są wykonane prze zemnie i do sprawdzenia przez dociekliwych, moja interpretacja tych doświadczeń jest w odniesieniu do przestrzeni sferycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
lolita10 Re: O dylatacji i przstrzeni jednolitej 02.03.06, 19:15 sfera2 napisał: > przestrzeń jednolita to przestrzeń trójwymiarowa Ja taką przestrzeń nazywam |przestrzenią trzech wymiarw prostych| :-> lola Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: O dylatacji i przstrzeni jednolitej 02.03.06, 19:56 Zapraszam zainteresowanych dylatacją i przestrzenią do wyjaśnienia czterech doświadczeń przedstawionych na mojej stronie WWW. Według mnie nie są one do końca przekonująco wyjaśnione. Zapraszam również tych którzy znają podobne zjawiska fizyczne z mechaniki lub termodynamiki ( mogą być również inne)których wyjaśnienie w tradycyjny sposób nie zadawala do końca, lub stanowią wyjątek czy paradoks, aby przesłały to opublikuje i wspólnie spróbujemy je wyjaśnić. Do tej pory zajmowałem się stroną techniczną różnych rozwiązań i w tym byłem dobry. Nie wiem co mnie podkusiło wkładać kij w mrowisko. Teraz udowadniam że nie jestem wielbłądem. Przez dwadzieścia lat byłem sam na sam z moimi rozważaniami i byłem szczęśliwy przedstawiając różne techniczne rozwiązania które wydają się że wykraczają poza zdrowy rozsadek i działają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: O dylatacji i przstrzeni jednolitej IP: *.fnal.gov 02.03.06, 22:29 Nie moge (niestety) powiedziec ze twoja teoria jest falszywa. Jej po prostu nie ma, bo to co jest opisane ny tych stronach WWW nie ma zadnego sensu (nie jest zatem rowniez falsyfikowalne). Nie ma w tym nic zlego, moanz swoj czas spedzac duzo gorzej. Proba opatentowania zrodel energii opartyvh na 'takims czyms' jest niepowazna, ale w koncy od tego sa urzednicy w urzedzie patentowym (jest to, jak pokazuje przyklad Einsteina) wyborne miejsce do rozwijania teorii naukowych. Proba naciagania naiwnych na inwestowanie w bezsensowne idee jest duzo mniej niewinna . Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: O dylatacji i przstrzeni jednolitej 03.03.06, 01:11 Wszedłem na forum ponieważ rozśmieszyło mnie te zdjęcie nieba ale nie pomyślałem że po raz drugi spotkam nieomylna osobę, nawet bardzo ja przypominasz po sposobie redagowania swoich osądów. Chociaż z nim nie dyskutowałem na tematy fizyczne ale techniczne ale on również podobnie zareagował kiedy stwierdziłem że silnik spalinowy wcale nie pracuje jak silnik Carnota. Wygląda na to. że ty również podobnie myślisz ale to twoja sprawa. Co do wynalazków to jego definicja mówi że wszyscy wiedzą że to jest niemożliwe do zrobienia, ale zawsze znajdzie się taki co nie wie i to zrobi. Jedno z czym się nie zgadzam to ostatnie zdanie. W brew pozorom to dotąd nikogo nie naciągnąłem na żadne inwestycje raczej wykonywałem projekty a honorarium brałem po skończeniu danego projektu. Myślę ze więcej zarabiali ci co mnie zatrudniali . Mówi się, że ludzie światli dyskutują prymitywni ferują wyroki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam O nieomylnosci i inwestowaniu IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 03.03.06, 01:46 Errare humanum est i to dotyczy nas wszystkich. Osad ze cos jest niemozliwe jest ryzykowny, jak uczy historia. Stwierdzenie ze cos nieprawda jest calkim rozne od tego, ze cos nie ma zupelnie zadnego sensu, w zwiazku z czym nie mozna mowic o prawdziwosci badz jej braku. Zeby uscislic: to co powiedzialem (napisalem) dotyczy zwartosci stron internetowych. Jezeli nie oddaja one tego o czym naprawde myslisz - trudno mi cokolwiek powiedziec. Co do naciagania ludzi, to ta uwaga odnosi sie do nastepujacegp cytatu z ww stron: "Oferta ta dotyczy zakupu sześciuset udziałów po 1000 zł każdy, jako współwłasność w prawie do patentu P-344324 oraz 1000 zł za każdy zakupiony udział jako wkład własny na badania techniczne do kasy Spółki." Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: O nieomylnosci i inwestowaniu 03.03.06, 09:17 Mnie zawsze przyświeca motto z wczesnej młodości „niemów że tego nie da się zrobić, ale że nie potrafisz tego zrobić” co do naciągania ludzi mogę powiedzieć kaczki proso zjadły bociek za to dostał. Zarzut chybiony bo to akurat to nie moja strona, a pokazałem ją ponieważ na niej jest pierwsza publikacja mojej teorii. w całości. Fakt że polemizuje z różnymi opiniami ale z tak autorytarną spotykam się po raz pierwszy. Nie wiem czy pamiętasz jak o pompach ciepła krążyła podobna opinia że więcej energii zużyje się podczas pompowania niż przepompuje w postaci ciepła. Dzisiaj już wiemy że prawda jest całkiem przeciwna. Pierwsze moje rozważania opierały się wyłącznie o rozwiązania matematyczne ale już pierwsze modele fizyczne sprowadziły mnie brutalnie na ziemię. Może dla tego podchodzę bardzo sceptycznie do opierania się na samych wzorach matematycznych. A tak popierane przez ciebie teorie są raczej matematycznymi. Pisząc o teorii kwantowej to tak naprawdę nie jest ona żadną teorią tylko matematycznym opisem pola sferycznego na poziomie atomu przez fizyków nazywana mechaniką kwantową ponieważ znalazła szersze zastosowanie, ale i tak ma tyle samo zwolenników co przeciwników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monster WielBłądy. IP: *.rtk.net.pl 04.03.06, 15:40 Tu nie chodzi o to czy jesteś wielbłądem, tylko o to ile masz garbów/fałdów. Wygląda na to, że za mało. Przykładowo w doświadczeniu 1 : sfera2000.fm.interia.pl/ Trudno powiedzieć z którym garbem masz problem skoro uważasz, że na końcu prędkość kulek powinna wynosić 0,5 prędkości początkowej. Musisz się zadowolić zgodnością doświadczenia z zasadą zachowania energii (tu głównie kinetycznej). Problem sprowadza się do porównania kwadratów prędkości na początku i na końcu, a dalej do porównania liczb. Kwadrat 1 równa się (w przybliżeniu) dwóm kwadratom 0,7. Przyczyn drobnych różnic trzeba szukać w błędach pomiarów , ponadto poprzeczka nie jest do końca idealna i za darmo robić nie będzie. Twoją teorię dyskwalifikuje czas (na dzień dobry), który traktujesz jako realną wielkość fizyczną. Czas to złudzenie, liczby tylko, przecież liczby nie istnieją realnie. Nie przejmuj się tym wszystkim, głowa do góry. Ze swoją czasoprzestrzenią awansowałeś do elitarnego grona wielbłądów. Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: WielBłądy. 05.03.06, 08:47 Zadania tego nie wymyśliłem tylko znalazłem je w Internecie w odniesieniu do zderzaka Łągiewki razem z pytaniami, ale odpowiedzi jednak były bardziej rozbudowane. Twoją można porównać do takich jaką kiedyś otrzymałem od murarza gdy zapytałem się w jaki sposób sprawdza że winkiel ma kąt prosty. Powiedział „to proste na jednym boku odmierzam 60 cm na drugim 80 cm, a pomiędzy punktami jest 1metr”, bo tak mu pokazał jego majster. Twoja odpowiedź oprócz niedokładności jest nieprawdziwa. Tak na dzień dobry to czas jest realną wielkością fizyczną, chyba że w fizyce uważasz same wektory, a czas jest skalarem zresztą na równi z energią. Możesz się jeszcze zrehabilitować znajdując odpowiedź na pozostałe doświadczenia przedstawione na mojej stronie, aby nie zawitać w elitarnym gronie wielbłądów. Wszystkie doświadczenia zostały wykonane i opisane przez innych fizyków, ale i oni twierdzą że na razie wyjaśnienie jest trudne do przedstawienia z powodu złożoności problemów. Za dwa tygodnie 20 marca przed stawie moje odpowiedzi z komentarzem, chociaż liczę że będę mógł opublikować odpowiedzi innych webmasterów z zamiłowaniem do fizyki wysłane poprzez kontakt lub na moim forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam czas itp. IP: *.range86-134.btcentralplus.com 05.03.06, 09:29 Sfera, jesli tak cie intryguja problemy teorii wzglednosci to znajdz jakiegos fizyka i popros aby ci wytlumaczyl. Uwierz, jezli mozesz, ze nie ma zadnych nierozwiazanych zagadek i problemow w tej dziedzinie. Co do czasu to nie jest on wcale skalarem (ani tez energia), obie wielkosci sa zerowymi skladowymi czterowektorow. Oznacza to w pratktyce ze rozni obserwatorzy przypisuja inne wartosci czasu tym samym zdarzeniom. Skalar to jest take wielkosc, ktora ma taka sama wartosc dla kazdego obserwatora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kran Re: czas itp. IP: *.chello.pl 05.03.06, 11:52 Adam, podziwiam Twoją wytrwałość, ale ręce mi opadają i wszystko inne też kiedy czytam odpowiedzi Twojego dyskutanta. Próbujesz robić dobrą robotę i wszystko, co piszesz, jest prawdą - tylko że Twój adwersarz nie jest w stanie tego zrozumieć, a uwierzyć Ci oczywiście nie chce. Skutek jest taki, że nobilitujesz go swoimi odpowiedziami, bo dajesz mu złudzenie, że powiedział coś, z czym warto dyskutować. Wpadł mi właśnie w ręce (te, które już opadły) cytat z wypowiedzi Einsteina. Gdy jedna z jego sławnych prac (ta z 1935, z Rosenem i Podolskym, o niekompletności mechaniki kwantowej) ukazała się w Physical Review, natychmiast potem New York Times wydrukował sensacyjną wiadomość o niej. Niestety, autor tekstu w gazecie nie miał pojęcia, o czym pisze. Wzburzony tym incydentem Einstein napisał list do redakcji New York Timesa, który ukazał się trzy dni potem. Następujący cytat z tego listu należałoby zadedykować wszystkim dziennikarzom świata, w tym autorowi artykułu w Gazecie Wyborczej: "Jest moją niezmienną praktyką, aby dyskutować problemy naukowe jedynie na stosownym do tego forum, i potępiam przedwczesne publikowanie jakichkolwiek wiadomości o takich problemach w codziennej prasie." (źródło: N. D. Mermin, Physics Today December 2005, str. 10). Ciemna materia należy do takich niezbadanych jeszcze tematów i publikowanie w prasie sensacyjnych nowinek z tego frontu tylko sieje zamęt w głowach czytelników - co bardzo wyraźnie widać na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Fizyka czy fantastyka. 05.03.06, 13:45 Bardzo ciekawe opinie przeczytałem o sferze 2, czyli o sobie. krytyka jest bardzo dobra jeśli jest słuszna czyli znajduje potwierdzenie w rzeczywistości której dotyczy. Opinia że ktoś mówi prawdę o ktoś inny nie, musi świadczyć że wypowiadający zna rzeczywiście prawdę. Ostatnia wypowiedź jednak o tym nie świadczyły. Jak nazwać znajomość tematu jeśli czasoprzestrzeń dotyczy STW a OTW dotyczy teorii grawitacji. Akurat ja reprezentuje trochę inny punkt widzenia na tematy w nich zawarte. Ale generalnie poruszam tematy dotyczące czasoprzestrzeni oraz to czy teorie oparte wyłącznie na modelach matematycznych nie mające potwierdzenia modelami fizycznymi dotyczące zjawisk fizycznych, to teoria fizyczna czy już fantastyka. Mam tylko małą prośbę do adwersarzy aby krytykując mnie nie zacietrzewiali się i nie pletli bzdur. Co do Einsteina to był na tyle mądry człowiek że nie bał się zmieniać zdania jeśli uznał że nowe badania zmieniają wcześniejsze już przyjęte interpretacje., a na pewno nigdy nie pretendował do miana nieomylnego. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitalizm Re: Fizyka czy fantastyka. 10.03.06, 20:06 sfera2 napisał: Przedstawiam w niej przestrzeń energetyczną i w oparciu o nią opisałem wszechświat przed postaniem materii - w tym temacie ludzie (dzieki 'naukowcom', szczegolnie fizykom-teoretykom) robia wiele podstawowych bledow, wymienie tylko kilka: 1. blednie rozumieja pojecie Wszechswiat, czesto jako skonczony obiekt, lub nawet gledza o mozliwosci istnienie wielu "wszechswiatow", a wystarczy pamietac, ze pojecie Wszechswiat oznacza WSZYSTKO co istnieje, z tego wynika, ze to przestrzen jest we Wszechswiecie, a nie odrotnie, 2. zapominaja, ze pojecie czasu jest pojeciem relacji ruchu, a nie jest zadna wartoscia istniejaca fizycznie, we Wszechswsiecie w ktorym nie byloby zadnego ruchu, nie moznaby bylo mowic o uplywie czasu, 3. materia jest niezniszczalna, zmienia tylko swoj stan, energia jest rowniez stanem materii - niezniszczalnosc implikuje niestwarzalnosc, a wiec koncepcja Wielkiego Wybuchu jest falszywa w tym sensie, ze nie moze byc mowy o POWSTANIU wszystkiego (materii), choc ten wybuch niewatpliwie byl wielki, to jednak odbyl on sie we Wszechswiecie, dokladniej w jednej jego czesci, odpowiadajac na zagadnienie 'nieskonczonosci', to w swiecie fizycznym ona nie istnieje - jest to pojecie czysto teoretyczne, matematyczna abstrakcja - podobnie jak czaso-przestrzen. Odpowiedz Link Zgłoś
lolita10 Re: Fizyka czy fantastyka. 13.03.06, 21:17 > 3. materia jest niezniszczalna, zmienia tylko swoj stan, energia jest rowniez > stanem materii - niezniszczalnosc implikuje niestwarzalnosc, > > a wiec koncepcja Wielkiego Wybuchu jest falszywa w tym sensie, ze nie moze byc > mowy o POWSTANIU wszystkiego (materii), choc ten wybuch niewatpliwie byl > wielki, to jednak odbyl on sie we Wszechswiecie, dokladniej w jednej jego > czesci, Jeszcze dokladniej - we wszystkich jego czesciach naraz, ja tak uwazam :-) > odpowiadajac na zagadnienie 'nieskonczonosci', to w swiecie fizycznym ona nie > istnieje - jest to pojecie czysto teoretyczne, matematyczna abstrakcja - > podobnie jak czaso-przestrzen. No tu sie zgadzam. problem nieskoczonosci mozna latwo zlikwidowac. Tylko potrzebne do tego sa dwa dodatkowe wymiary. Lola Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: Fizyka czy fantastyka. 14.03.06, 12:36 Często jeśli nie wiemy jak coś można zrobić twierdzimy że tego nie da się zrobić, a przecież również nie wiemy czy na pewno tego się nie da zrobić. Myślę że prawda brzmi „tego nie potrafię zrobić”. Zwalanie całej winy na naukowców lub fizyków teoretyków nie do końca ma uzasadnienie. Możliwe że część dla rozgłosu przesada w doniesieniach o pewnych odkryciach. Myślę że większą winę ponosimy sami mieszając teorie i hipotezy. Teoria to interpretacja pewnych zjawisk czy obserwacji tworzący logiczny ciąg opisujący dane zjawisko lub wzory matematyczne. My sami często mylimy teorie fizyczne z matematycznymi. Dla przykładu mechanika kwantowa powszechnie uznawana za teorie fizyczną nigdy za taką nie została uznana przez establishment naukowy. Tak naprawdę to jest teoria matematyczna pozwalająca obliczać pole sferyczna na poziomie stoma. To samo dotyczy teorii strun. Hipoteza to opis niepotwierdzonego zjawiska którą po sprawdzeniu możemy odrzucić lub uznać i stanie się prawem fizycznym matematycznym itd. 1 zgadzam się, wszechświat to wszystko bez granic. Określenie innych wszechświatów to fikcja literacka. 2 w fizyce klasycznej czas opisuje kolejność zdarzeń, ale w fizyce relatywistycznej czas nie jest tyko czasem zdarzeń. 3. niezniszczalność może również określać nie odwracalność na przykład z mąki i wody możemy zrobić chleb, ale z niego niemożna zrobić mąki i wody. Zgadzam się ze nieskończoność jest abstrakcją matematyczną, ale jeśli mówimy, że wszechświat jest nieskończenie duży to mamy na myśli że wszechświat niema końca. Co do czasoprzestrzeni to mam odmienne zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitalizm Re: Fizyka czy fantastyka. IP: *.oc.oc.cox.net 14.03.06, 17:38 sfera2 napisał: 2 w fizyce klasycznej czas opisuje kolejność zdarzeń, ale w fizyce relatywistycznej czas nie jest tyko czasem zdarzeń. - jak piszesz czym nie jest, to napisz czym jest? > 3. niezniszczalność może również określać nie odwracalność na przykład z mąki i wody możemy zrobić chleb, ale z niego niemożna zrobić mąki i wody. - nie zrozumiales mnie, chodzilo mi o calkowita zniszczalnosc (anihilacja=unicestwienie), > Co do czasoprzestrzeni to mam odmienne zdanie. - jesli odmienne, to jakie? Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: Fizyka czy fantastyka. 14.03.06, 20:30 Z fizyką jest tak, że te same doświadczenia można różnie interpretować, dla tego nie jest ważne jak je kto widzi ale jak to można połączyć z innymi podobnymi doświadczeniami. Z tego powodu mam duże zastrzeżenia do fizyki teoretycznej opartej w głównej mierze na wzorach matematycznych. W fizyce relatywistycznej jest zjawisko dylatacji czasu. Dopóki nie przeprowadziłem doświadczeń potwierdzających bardzo sceptycznie do tego podchodziłem. Teraz mogę powiedzieć i udowodnić że dylatacja czasu jest prędkością nie tylko w przestrzeni ale również zachodzących przemian naturalnych. (mówi o tym paradoks bliźniąt). Co do anihilacji to jak na razie doświadczenia które ją opisują można również inaczej zinterpretować, a według mnie niema na razie dowodu że to jest w rzeczywistości, al. Może się mylę Czasoprzestrzeń jest dla mnie czwartym wymiarem przestrzenisferycznej, ale czy mam racje możesz się przekonać na mojej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitalizm Reality Is Absolute 15.03.06, 06:41 ... www.capitalism.org/tour/preamble1.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam po co to wszystko IP: *.hecr.tifr.res.in 08.03.06, 07:59 Kran, dzieki za dobre slowo. Nie mam zadnych zludzen. Watpliwosci co do sensownosci wymiany (nie wiem czego, mowiac szczerze) stracilem po drugiej wymianie. Zapytac mozna po co w takim razie to ciagnac i, szczerze mowiac, nie mam na to dobrej odpowiedzi. Mam nadzieje pokazac 'innym' ze mozna dyskutowac nawet najbardziej rewolucyjne odstepstwa od uznanych kanonow nauki, zle trzeba rzede wszystkim byc w stanie powiedziec cos 'sensownego' (niekoniecznie prawdziwego) aby dyskusja mogla do czegos doprowadzic. Z bezsensownym zlepkiem slow dyskutowac nie mozna. Masz racje ze to 'nobilituje' pseudo-dyskutanta, ale nie jestem pewien co mu z tego przyjdzie. Jezeli nikt inny z tej wymiany niczego nie skorzystal to stracilem troche czasu.. Chyba sie nigdy nie dowiem.. Odpowiedz Link Zgłoś
zssyp Re: po co to wszystko 08.03.06, 09:25 Nie zniechęcaj się Adamie. Czytam FN regularnie i cenię każdy racjonalny głos w dyskusji, szczególnie w dyskusji problemów, nazwijmy je kontrowersyjnych, jak w przypadku "teorii" Strefy2. Takie teorie są dla mnie często nie zrozumiałe, ale zdanie dobrego krytyka daje mi możność oceny, czy wynika to z mojej niewiedzy, złego opisu teorii, czy też bezsensu całości. >Jezeli nikt > inny z tej wymiany niczego nie skorzystał to stracilem troche czasu.. Twoja strata, moja korzyść:). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kran Re: po co to wszystko IP: *.chello.pl 08.03.06, 10:21 Adamie, widzę, że podobnie myślimy. Rzeczywiście, dla innych czytelników tego forum Twoje posty mogą być pouczające, więc ciągnij dalej, jeśli masz zdrowie. Natomiast Twojego przeciwnika nie przekonasz, bo on nie rozumuje. Może nie potrafi, a może nie chce. Widać przecież, że nie zna i nie rozumie nawet podstawowej terminologii. To tak, jakbyś próbował głuchemu wytłumaczyć piękno muzyki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J_n_g Morał. IP: *.rtk.net.pl 09.03.06, 11:17 >To tak, jakbyś próbował głuchemu wytłumaczyć piękno > muzyki. Spodobało mi się to porównanie, chociaż wymaga głębszej analizy. Sfera2 (kimkolwiek jest) chyba jednak nie do końca zrozumiał o co chodzi z tym czasem. Czas to TYLKO liczby. Pan Adam zaimponował mi zwłaszcza szczerością, niestety za mało jest takich naukowców. Szkoda. TymCzasem spadam z tego forum. Pozdrawiam, do zobaczenia w Sieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasiu ( nie gupi ) Pomyś(cie : D IP: *.rtk.net.pl 08.03.06, 11:49 Już po wejściu potwora powinniście się zorientować o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J_n_g Uzupełnienie... IP: *.rtk.net.pl 08.03.06, 17:05 Mogą być wątpliwości, więc wyjaśniam,że na tym forum tylko potwór (Monster) jest mój. Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: czas itp. 05.03.06, 13:02 Adamie Skalarami są wielkości których opis ogranicza się do podania wartości liczbowej i zaliczamy np. czas, temperaturę, prace, energię, ładunek elektryczny itd. Tak brzmi formułka w podstawowych wykładach z fizyki. To co nazywasz zerowymi składowymi czterowektorów jest przyłączeniem czasu do trójwymiarowej przestrzeni jako czwarty wektor w przestrzeni czterowektorowej. Chociaż wektory i skalary łatwo się sumuje to musi być spełniony jeden warunek liniowość. Czas z fizyki newtonowskiej jest liniowy i niema problemu z sumowaniem. Ale czasoprzestrzeń Minkowskiego to czas z STW który już nie jest tylko liniowy, a jaki to problem niech świadczy to że rok mnie zajęło to zrozumieć co nieznaczny że z tym się zgadzam. Fizyka nic nie mówi że skalary mają jakieś odniesienie do różnych obserwatorów. Myślę że większość fizyków nie tylko w polskich nie podziela takiego błogostanu, o czym świadczą ostatnie wystąpienia takiego autorytetu jak Michał Gryziński który nie podziela twojego optymizmu a ostanie zaczął skłaniać się do powrotu do fizyki klasycznej ponieważ widzi że obecny kierunek w fizyce prowadzi do nikąd. Moim największym problemem jest to że nie potrafię dotrzeć do szerszego forum w Internecie. Bardzo lubię dyskutować na rzeczowe tematy, chociaż nie przeczę, że mam trochę inny punkt widzenia ale nie jest prawdą że nie dostrzegam momentów w których mogę mieć wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
lolita10 Re: czas itp. 06.03.06, 12:42 No tak Adamie, czas nie jest skalarem, bo u mnie w tej chwili jest godzina 12.36, a u ciebie pewnie inna. Dlugosc tez nie jest skalarem, bo ja lezac mierze 158cm u podstawy , a ty stojac mierzysz 40cm u podstawy :-) Ach, ta wzglednosc pomiarow! Trzymaj sie sfera2! Nie poddawaj sie. Badz dzielny. Ja jestem z Toba - wspieram Cie jak moge :-) lola Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: czas itp. 06.03.06, 14:20 Ciekawe czy znajdę możliwości dyskusji rzeczowej, ponieważ krytyk negujący wszystko jest raczej malkontentem, a jak można prowadzić dyskusję z kimś co jest przekonany że już wszystko co ważne zostało odkryte a pozostały tylko poprawki kosmetyczne. Chociaż ja tak naprawdę nic nie zmieniam, tylko próbuje spojrzeć na świat pod kątem przestrzeni sferycznej która od obecnie uznanej różni się kształtem ponieważ jest podobna do cebuli, czyli składa się z nakładających się warstw o kształcie sfery (powierzchni kuli). To co zdenerwowało mojego adwersarza to określenie przestrzeni trójwymiarowej jako jednolita, a jak można nazwać przestrzeń w której do określenia każdego jej punktu potrzeba trzech współrzędnych. Według mnie dyskusja na forum polega na wymianie poglądów wiadomości dla poszerzenia wiedzy. Jeśli z czymś się nie zgadzam to mówię że z tym się nie zgadzam ponieważ uważam że to tak wygląda czy działa. Jednak jeśli czegoś nie rozumiem to po prostu mówię o tym i proszę o wyjaśnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lajkonik Re: lola... IP: *.nbp.pl / 193.109.212.* 09.03.06, 12:04 lolita10 napisała: > [ciach] > Trzymaj sie sfera2! Nie poddawaj sie. Badz dzielny. > Ja jestem z Toba - wspieram Cie jak moge :-) > lola Znalazłaś się...! Pozdrówa! A gdzie całuski??? Promień sfery wszechświata - wymiarem czasowym; Ty wiesz jak mi się to podoba. Jak bedę w domu to muszę obejrzeć tę stronkę sfery2, skoro go wspierasz. Może i ja go "wzeprę". Może by dać sferze2 linka do naszych dyskusji z niezapomnianym bonobonem tu na FN? Lajkonik Odpowiedz Link Zgłoś
lolita10 Re: lola... 13.03.06, 20:28 Witaj Lajkoniku! Wrocilam. > Znalazłaś się...! Zycie czasem bywa az nadto ciekawe. Ale jednak zyje! I jestem. > Pozdrówa! A gdzie całuski??? Och, dla Ciebie zawsze! > Znalazłaś się...! Pozdrówa! A gdzie całuski??? > Promień sfery wszechświata - wymiarem czasowym; Ty wiesz jak mi się to podoba. > Jak bedę w domu to muszę obejrzeć tę stronkę sfery2, skoro go wspierasz. Może i > > ja go "wzeprę". Może by dać sferze2 linka do naszych dyskusji z niezapomnianym > bonobonem tu na FN? Jestem za, czemu nie? > Lajkonik Wiesz,mialam wiele czasu na rozmyslania. I mam kilka fajnych pomyslow :-) Caluski\Lola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lajkonik Masz sfera linka, może cię zaciekawi... IP: *.nbp.pl / 193.109.212.* 15.03.06, 14:57 Mam nadzieję, ze osoby dramatu nie będą miały pretensji za to wskazanie - tym bardziej, że opracowań naukowych tam nie ma: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=22117558&a=22117558 Ot tak, dla odpreżenia. Myślę lola, że teraz częściej zajrzysz, co? Lajkonik Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: Masz sfera linka, może cię zaciekawi... 16.03.06, 09:05 Taką ulgę wyczytałem na forum jak przestałem wtrącać swoje trzy grosze, że grzechem było to przerywać. Lin przeczytałem, ale w tych sprawach nie jestem zbyt mocny. Nie należę do zwolenników opowiadających się za rozszerzającym się kosmosem, chociaż drugiej strony wszechświat to wszystko, więc gdzie może się rozszerzać. Można raczej mówić o malejącej gęstości materii we wszechświecie. Bardzo mnie się spodobało, porównanie kosmosu do balonu, szczególnie z tą siłą potrzebna do nadmuchiwania. Ja również uważam że takiemu rozszerzaniu musiałoby towarzyszyć użycie ogromnej energii. Wyraźnie to widać obserwując drogę wojażera poruszającego się po łuku a nie po linii prostej. Różnie można to interpretować, ale jest faktem że ruch po stałym łuku zawsze powinien doprowadzić do jego zamknięcia w okrąg. Każdemu ruchowi po linii prostej w kosmosie musi towarzyszyć siła napędowa. Odpowiedz Link Zgłoś
lajkonik521 Re: Masz sfera linka, może cię zaciekawi... 16.03.06, 09:45 sfera2 napisał: > Taką ulgę wyczytałem na forum jak przestałem wtrącać swoje trzy grosze, że > grzechem było to przerywać. Lin przeczytałem, Sfera, tak dla pewności przeczytałeś tekst dokowskiego, czy cały wątek? > ale w tych sprawach nie jestem > zbyt mocny. Nie należę do zwolenników opowiadających się za rozszerzającym się > > kosmosem, chociaż drugiej strony wszechświat to wszystko, więc gdzie może się > > rozszerzać. A wiesz co to jest "wszystko"? Kijanka w stawie też mówi, że jest fajnie, bo "wszystko" jest mokre. A jeśli my w takim stawie się taplamy, to co to jest "wszystko"? > Można raczej mówić o malejącej gęstości materii we wszechświecie. > Bardzo mnie się spodobało, porównanie kosmosu do balonu, szczególnie z tą siłą > potrzebna do nadmuchiwania. Ja również uważam że takiemu rozszerzaniu musiałoby > > towarzyszyć użycie ogromnej energii. Wyraźnie to widać obserwując drogę > wojażera poruszającego się po łuku a nie po linii prostej. Różnie można to > interpretować, ale jest faktem że ruch po stałym łuku zawsze powinien > doprowadzić do jego zamknięcia w okrąg. Każdemu ruchowi po linii prostej w > kosmosie musi towarzyszyć siła napędowa. Pozdry lajkonik Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: Masz sfera linka, może cię zaciekawi... 16.03.06, 17:41 Sfera, tak dla pewności przeczytałeś tekst dokowskiego, czy cały wątek? cały ale do końca nie wiem dokładnie o co autorowi chodzi. A wiesz co to jest "wszystko"? Kijanka w stawie też mówi, że jest fajnie, bo "wszystko" jest mokre. A jeśli my w takim stawie się taplamy, to co to jest "wszystko"? Słowo wszechświat kojarzy się ze wszystkimi światami znanymi czy nieznanymi. Ale dopóki jako żaby nie opuścimy stawu możemy tylko się taplać i fantazjować. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitalizm Re: Masz sfera linka, może cię zaciekawi... 16.03.06, 18:42 ...wszystko co ISTNIEJE jest czescia Wszechswiata, ale NIE wszystko co istnieje jest czescia mojego swiata, albo naszego ukladu Slonecznego, albo naszej galaktyki, itd w momencie gdy uzywamy slowa Wszech-swiat zrozumialym jest, ze mamy na mysli WSZYSTKO, to chyba nie jest takie trudne do zrozumienia? analogia z kijawka nietrafna bo okresla 'wszystko' jako tylko to co jest 'mokre', 'WSZYSTKO' aby oznaczalo wszystko, nie moze miec zadnego okreslnika. Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Jeszcze nauka czy juz fantastyka... 17.03.06, 15:00 Łatwo jest fantazjować, wystarczy mieć trochę wyobraźni, ale jeszcze łatwiej jest polemizować za pomocą samych słów. Trudności przychodzą kiedy trzeba udowodnić czy udokumentować to co ma się do powiedzenia. Ostatnio jest moda na zjawiska tajemnicze ocierające się o SF lub całkowicie oparte o fantazje. Ja do takich zaliczam wszelkie rewelacje o światach równoległych czy ucieczce galaktyk. Jak na razie jedno jest widoczne w ruchu swobodnym ciała materialnego w przestrzeni kosmicznej – ruch po łuku. Jeśli ciało materialne porusza się po łuku kiedy nie działa na nie żadna siła zewnętrzna to zgodnie z geometrią, taki ruch zawsze musi zakończyć się zamkniętym okręgiem. Całe galaktyki to też ciała materialne, wiec ich ruch, zgodnie z obserwacją, może odbywać się tylko po okręgu. Patrząc pod tym kątem, to co wydaje się ucieczką jest oddalaniem które po przekroczeniu najdalszego punktu drogi zacznie na powrót przybliżać się. Odpowiedz Link Zgłoś
lolita10 Re: Jeszcze nauka czy juz fantastyka... 17.03.06, 15:12 sfera2 napisał: > Jak na razie jedno jest widoczne w ruchu swobodnym ciała materialnego > w przestrzeni kosmicznej – ruch po łuku. Jeśli ciało materialne porusza s > ię po łuku kiedy nie działa na nie żadna siła zewnętrzna to zgodnie z > geometrią, taki ruch zawsze musi zakończyć się zamkniętym okręgiem. > Całe galaktyki to też ciała No wlasnie. Teoria strun akceptuje pojecie dodatkowego wymiaru, postulowanego przez Kaluze i Kleina. Jest to wymiar kolowy - czwarty wymiar przestrzenny. Jednak uczeni upychaja go na sile do przestrzeni ponizej progu Plancka. Ja jednak uwazam, ze robia nieslusznie, ale nikt z nich sie tym nie przejmuje :-) W wymiarze kolowym tkwi ogromny potencjal chocby polaczenia pojec lokalnosci i ponadlokalnosci, odkrycia grawitacji kwantowej i polaczenia jej z klasyczna (eisteinowska)teoria grawitacji. Caluski lola > materialne, wiec ich ruch, zgodnie z obserwacją, może odbywać się tylko po > okręgu. Patrząc pod tym kątem, to co wydaje się ucieczką jest oddalaniem które > po przekroczeniu najdalszego punktu drogi zacznie na powrót przybliżać się. Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: Jeszcze nauka czy juz fantastyka... 17.03.06, 17:14 Z teorią strun jest taki problem że powiększa ona pole sferyczne z teorii kwantowej do wielkości kosmosu z OTW i wychodząc z założenia, że to co odnosi się do obliczeń pola na poziomie atomu można powiększyć. Atomów jest „nieskończenie” dużo, każdy atom może być osobnym wszechświatem itd. Takie rozważania prowadzą do niebezpiecznych wniosków. Przyjmijmy że mój dom jest wszechświatem jako punkt oglądany z bardzo daleka, ilu wymiarów trzeba potrzeba do określenia mnie w takim układzie. Może trochę za bardzo to uprościłem ale sens jest właśnie taki. Kiedyś również szukałem w tej teorii nowego kierunku ale dzisiaj już nie wierzę, szczególnie po powstaniu super strun i teorii M. teraz to już dla mnie wariacje matematyczne, bardzo fajne ale nie na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
lolita10 Re: Jeszcze nauka czy juz fantastyka... 17.03.06, 19:15 sfera2 napisał: > Z teorią strun jest taki problem że powiększa ona pole sferyczne z teorii > kwantowej do wielkości kosmosu z OTW i wychodząc z założenia, że to co odnosi > się do obliczeń pola na poziomie atomu można powiększyć. Atomów > jest „nieskończenie” dużo, każdy atom może być osobnym wszechświate > m itd. Samych czastek energetycznych jest sporo, ale kazda czastka moglaby byc przejawem innego stanu tego samego modelu... Nie musisz wierzyc w teorie strun, na cale szczescie. Nikt nic nie musi. Zwlaszcza w cos wierzyc (poki co). Ja nie pisalam jednak o teorii strun, lecz o wymiarze kolowym, ktory jak narazie tylko teoria strun przyjela za wymiar tak samo pelnoprawny, jak trzy wymiary proste i czas. Upychajac go jednak do pewnego scisle okreslonego obszaru przestrzeni. A ja napisalam, ze wymiar kolowy (podobnie jak "czas promienniowy" ) ma potencjal - moze polaczyc w prosty sposob pojecia lokalnosci i ponadlokalnosci obiektow znajdujacych sie w ukladzie "grawitacyjno inercyjnym". Prosty przyklad Wysylasz wiazke swiatla ze zrodla. Czas startu t = 0. Swiatlo rozprasza sie we wszystkich kierunkach przestrzeni. W czasie t = 1 sekunda wszystkie fotony utworza wspolny uklad o geometrii sfery. Odleglosc dwoch przeciwleglych fotonow badana (obserwowana ) na plaszczyznie euklidesowej bedzie mierzona lokalnie odcinkiem prostym, ale odleglosc tych dwoch fotonow znajdujacych sie w ukladzie ponadlokalnym na plaszcz. euklid. bedzie wyznaczal okrag rowny geodezyjnej tej sfery (reprezentujacy ponadlokalnosc ukladu) grawitacyjnego fotonow z naszego doswiadczenia. Poza tym czas tego ukladu postrzegamy jako lokalny i wzgledny okreslajac jako rzeczywisty, i geometrycznie stanowi on promien okregu, natomiast przestrzen calego ukladu jest ponadlokalnie bezwzgledna,ktora mozemy okreslic jako „urojona”. Lola Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: Jeszcze nauka czy juz fantastyka... 17.03.06, 22:35 Jeśli dobrze zrozumiałem jest to przestrzeń sferyczna określona czasem promieniowym. Bardzo ciekawa koncepcja, ale w tej wersji raczej się z nią nie spotkałem. Lola, odwiedziłaś moją witrynę i może widziałaś moje rozwiązanie przestrzeni czterowymiarowej. Prawdę mówiąc jej podstawą jej jest teoria kwantowa, a raczej koncepcja pola. Poszedłem co prawda w całkiem nowym kierunku ale w oparciu o nią mogę obliczyć wszelkie przemiany energetyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
lolita10 Re: Jeszcze nauka czy juz fantastyka... 18.03.06, 00:46 sfera2 napisał: > Jeśli dobrze zrozumiałem jest to przestrzeń sferyczna określona czasem > promieniowym. Bardzo ciekawa koncepcja, ale w tej wersji raczej się z nią nie > spotkałem. Wymyslilamn kiedys czasoprzestrzenny model kwantu swiatla o sferycznej geometrii 4 pi rr, na ktorego powierzchni "rozsmarowana" jest energia cc. Nazwalam go Grawitorem fotonowym. Na plaszczyznie euklidesowej mozemy obserwowac taki Grawitor w stanie podstawowym czyli o najdluzszej fali i najnizszej energii jako okrag = geodezyjnej o geometrii 2 pi r i energii c czyli 2 pi r = c. Krzywizna tego okregu = geodezyjnej jest zerowa. A jego promien r = c/2 pi. Obwod L = 2pi r jest staly tak samo jak stala energia c. Czy mozliwa jest zmiana promienia okregu, gdy obwod jest staly? Oczywiscie, jesli uwzglednimy zmiane krzywizny powodujaca zmiane gestosci energii na sferze o zmiennym promieniu. W konsekwencji gdy na plaszczyznie euklidesowej obserwujemy dwa okregi i bedziemy je postrzegac jako dwa rozne stany geodezyjnej Grawitora fotonowego o roznym promieniu t, to znaczy, ze w wyszej wymiarowosci KRZYWIZNA tych okregow staje sie zroznicowana, a dwa okregi sa roznymi stanami (o roznej krzywiznie i roznej energii, czestotliwosci)tego samego okregu - geodezyjnej modelowej sfery. Model opisuje dynamike zmian energetycznych sferycznego pola modelu Grawitora fotonowego wzgledem jego geometrii czasoprzestrzennej ulegajacej zmianie w wymiarze krzywizny. Rozne stany powoduja zroznicowanie dlugosci fali grawitacyjnej, tozsamej z okregiem o roznym promieniu t i zroznicowanej energii (zmiana czestotliwosci) przy zachowaniu stalej energii c, poniewaz c = k x 2 pi r. Wprowadzam w ten sposob dodatkowy wymiar przestrzenny - wymiar krzywizny. Wedlug mnie takie sferyczne pole grawitacyjne wiazki swiatla o stalej energii cc, mozemy mierzyc wzglednym ( lokalnym i liniowym) czasem t jako promieniem okregu o geometrii 2 pi t na plaszcz.euklidesowej oraz ponadlokalnym czasem T = 1s na okregu. 2 pi t = T, wiec t = T/2 pi. Jak widac dzieki dodatkowym wymiarom: kolowym i krzywizny czas staly (bezwzgledny) T moze zostac zachowany dzieki zmianie krzywizny, nawet przy przyroscie energii calkowitej (kiedy Grawitory fotonowe lacza sie ze soba). Obiekty punktowe na tej sferze, styczne z nasza plaszczyzna euklidesowa, prawdopodobnie postrzegamy jako czastki punktowe o roznych energiach i czasach wlasnych T znajdujace sie we wlasnych polach Grawitacyjnych - Grawitorach o zroznicowanyej energii calkowitej i roznych poziomach w wymiarze krzywizny. Geodezyjna Grawitora fotonowego obserwowana na plaszczyznie euklidesowej jest okregiem o stalym obwodzie L. L = 2 pi r. Teraz obwod przyrownuje do energii czyli c = 2 pi r, a czasowo T = 2 pi t. T "orbitalny" czas bezwzgledny - (wlasny) ponadlokalny, modelu Grawitora fotonowego, t "promieniowy" czas wzgledny - liniowy, lokalny, ktory pozwala postrzegac czastki energetyczne jako obiekty punktowe na sferycznej powierzchni ponadlokalnego wlasnegon pola grawitacyjnego lub fale o roznej dlugosci, roznym czasie wlasnym i roznej czestotliwosci. > Lola, odwiedziłaś moją witrynę i może widziałaś moje rozwiązanie przestrzeni > czterowymiarowej. Prawdę mówiąc jej podstawą jej jest teoria kwantowa, a raczej > > koncepcja pola. Poszedłem co prawda w całkiem nowym kierunku ale w oparciu o > nią mogę obliczyć wszelkie przemiany energetyczne. Probuje czytac, ale nie jest to latwa lektura dla mnie. W pewnych punktach wydaje mi sie, ze rozumiem Cie swietnie, ale nie do konca :) Caluski lola Odpowiedz Link Zgłoś
lolita10 Re: Jeszcze nauka czy juz fantastyka... 18.03.06, 00:48 > sfera2 napisał: > > > Jeśli dobrze zrozumiałem jest to przestrzeń sferyczna określona czasem > > promieniowym. Bardzo ciekawa koncepcja, ale w tej wersji raczej się z nią > nie > > spotkałem. Bo to jest model czasoprzestrzeni mojej i lajkonika. Jest nowy, ma ponad rok :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lajkonik jo żech był pijany.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 12:25 lolita10 napisała: > > sfera2 napisał: > > > > > Jeśli dobrze zrozumiałem jest to przestrzeń sferyczna określona cza > sem > > > promieniowym. Bardzo ciekawa koncepcja, ale w tej wersji raczej się > z nią > > nie > > > spotkałem. > Bo to jest model czasoprzestrzeni mojej i lajkonika. Jest nowy, ma ponad rok :- > ) Kurcze, ojcem zostałem. No już wiem z kim...., ale kiedy? Musi z rok temu. A zdawałoby się, ze w niewoli się juz nie rozmnozę. Czym się lola. Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: Jeszcze nauka czy juz fantastyka... 18.03.06, 13:24 Teraz rozumiem dla czego nie spotkałem się tą koncepcją. Do tej pory znajdowałem się po miedzy fizyką Newtonowską a koncepcją strun. Zwolennicy obu wizji nie pozwalają na żadne odstępstwa od swoich teorii, jedyna ostoją są sceptycy, patrzący na wszystko z przymrużeniem oka. Wydaje się, że wpadliśmy na podobne rozwiązanie energii jako pola sferycznego. Ja wyszedłem tylko nie czasu Newtonowskiego tylko z dylatacji czasu, która w STW oznacza spowolnienie czasu ze wzrostem prędkości materii. Według mnie dylatacje czasu można zinterpretować jako czas trwania sekundy i próbuje przedstawić to w witrynie. Spowolnienie czasu można porównać do wyświetlania filmu z mniejszą prędkością niż był nagrywany. Im mniejsza prędkość odtwarzania tym dłuższy czas wyświetlania tego samego filmu. Idąc tym tokiem rozumowania stwierdziłem, że czas, można rozpatrywać na dwa sposoby, jako zliczanie ile upłynęło sekund (czas Newtonowski) oraz czas trwania sekundy (dylatacja czasu). Łącząc obydwa rodzaje czasu możemy wyjaśnić paradoks bliźniąt. Obaj bliźniacy byli rozłączeni taką samą ilość sekund, ale czas trwania sekundy bliźniaka poruszającego się w rakiecie był dłuższy (spowolniony). Wasza koncepcja przyjęła za podstawę czas zliczania sekund, co nadało zjawisku przebieg falowy. Zresztą ta sama koncepcja prześwietla teorii kwantowej. Nie została ona do tej pory uznana za teorię fizyczna ponieważ materia nie wykazuje jednoznacznie właściwości falowych. Dało to początek teorii dualizmu, jako wykazywaniu przez materię raz właściwości falowych raz masowych. Lola napisała >< Rozne stany powoduja zroznicowanie dlugosci fali grawitacyjnej, tozsamej z okregiem o roznym promieniu t i zroznicowanej energii (zmiana czestotliwosci) przy zachowaniu stalej energii c, poniewaz c = k x 2 pi r. Wprowadzam w ten sposob dodatkowy wymiar przestrzenny - wymiar krzywizny.>< Tu jest mały problem, ponieważ do tej pory nie zostały potwierdzone założenia z OTW o falowej budowie grawitacji, ale nadaje grawitacji kształt pól sferycznych jako kształtu budowy wszechświata. Jakby was interesowało wspólne dyskusje w tym temacie można by dosc do ciekawych efektów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lajkonik Re: Masz sfera linka, może cię zaciekawi... IP: *.nbp.pl / 193.109.212.* 17.03.06, 16:30 kapitalizm napisał: > ...wszystko co ISTNIEJE jest czescia Wszechswiata, > > ale NIE wszystko co istnieje jest czescia mojego swiata, albo naszego ukladu > Slonecznego, albo naszej galaktyki, itd > > w momencie gdy uzywamy slowa Wszech-swiat zrozumialym jest, ze mamy na mysli > WSZYSTKO, > > to chyba nie jest takie trudne do zrozumienia? Pewnie, że nie! Wystarczy jeszcze tylko dodać definicję pojęcia "ISTNIEJE" i już mamy gotowe objaśnienie pojęcia wszystko, wszechświat i co sobie wymyslisz. Bo ISTNIEJE może oznaczać wiele, a w szczególności np. możliwość: - zobaczenia, - pomacania, - dotarcia do, - wyobrażenia sobie, itd. w każdym z tych przypadków wpadamy chyba jednak do stawu. Bo w przeciwieństwie do żaby nasz gatunek zaraz zapyta, a co z niewidzialnym, nienamacalnym, niewyobrażalnym....?) > analogia z kijawka nietrafna bo okresla 'wszystko' jako tylko to co > jest 'mokre', > > 'WSZYSTKO' aby oznaczalo wszystko, nie moze miec zadnego okreslnika. No to ma być ten określnik "co ISTNIEJE" czy ma go nie być? Bo w koncu zgłupiałem. A już byliśmy tak blisko... Lajkonik Odpowiedz Link Zgłoś
sfera2 Re: Masz sfera linka, może cię zaciekawi... 17.03.06, 17:40 Lajkonik napisał > analogia z kijawka nietrafna bo okresla 'wszystko' jako tylko to co > jest 'mokre', > > 'WSZYSTKO' aby oznaczalo wszystko, nie moze miec zadnego okreslnika. No to ma być ten określnik "co ISTNIEJE" czy ma go nie być? Bo w koncu zgłupiałem. A już byliśmy tak blisko...< WSZYSTKO bez określnika oznacza nic. „wszystko co żywe”, „wszystko co nieożywione”, „wszystko co mokre” itd. Przykład z kijanką to nie moja myśl, ale spodobała się, ponieważ jak ludzkość, może jeszcze ewoluować. Lajkonik napisał >w każdym z tych przypadków wpadamy chyba jednak do stawu. Bo w przeciwieństwie do żaby nasz gatunek zaraz zapyta, a co z niewidzialnym, nienamacalnym, niewyobrażalnym....?)< badajmy, badajmy, badajmy, ale nie fantazjujmy. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitalizm Re: Masz sfera linka, może cię zaciekawi... 18.03.06, 07:16 Gość portalu: Lajkonik napisał(a): Pewnie, że nie! Wystarczy jeszcze tylko dodać definicję pojęcia "ISTNIEJE" i już mamy gotowe objaśnienie pojęcia wszystko, wszechświat i co sobie wymyslisz. - mowimy o swiecie materialnym, Bo ISTNIEJE może oznaczać wiele, a w szczególności np. możliwość: - zobaczenia, - pomacania, - dotarcia do, - wyobrażenia sobie, itd. w każdym z tych przypadków wpadamy chyba jednak do stawu. Bo w przeciwieństwie do żaby nasz gatunek zaraz zapyta, a co z niewidzialnym, nienamacalnym, niewyobrażalnym....?) > analogia z kijawka nietrafna bo okresla 'wszystko' jako tylko to co > jest 'mokre', > > 'WSZYSTKO' aby oznaczalo wszystko, nie moze miec zadnego okreslnika. No to ma być ten określnik "co ISTNIEJE" czy ma go nie być? Bo w koncu zgłupiałem. A już byliśmy tak blisko... - mowa o bytach fizycznych, czytaj dokladnie moje posty, sa b. precyzyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lajkonik Re: Masz sfera linka, może cię zaciekawi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 12:22 kapitalizm napisał: > [ciach] > - mowimy o swiecie materialnym, > [ciach] > - mowa o bytach fizycznych, > > czytaj dokladnie moje posty, > > sa b. precyzyjne. kurcze, kapitał, wiem ze bardzo "precyzyjnie" piszesz, dwa razy czytałem, nic nie ma o "materialnym" i "fizycznych". Ślepy jestem, czy co? Sam sobacz: Kapitalizm: [cyt.] ...wszystko co ISTNIEJE jest czescia Wszechswiata, ale NIE wszystko co istnieje jest czescia mojego swiata, albo naszego ukladu Slonecznego, albo naszej galaktyki, itd w momencie gdy uzywamy slowa Wszech-swiat zrozumialym jest, ze mamy na mysli WSZYSTKO, to chyba nie jest takie trudne do zrozumienia? analogia z kijawka nietrafna bo okresla 'wszystko' jako tylko to co jest 'mokre', 'WSZYSTKO' aby oznaczalo wszystko, nie moze miec zadnego okreslnika. [k.cyt.] Czyli jak w koncu jest z tym "wszystko" - musi być określenie "fizyczne" albo "materialne" czy nie musi? Czy też taniec pingwina na tafli lodu... Lajkonik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitalizm Re: Masz sfera linka, może cię zaciekawi... IP: *.oc.oc.cox.net 18.03.06, 18:30 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=37311883&a=38274682 "...3. materia jest niezniszczalna, zmienia tylko swoj stan, energia jest rowniez stanem materii - niezniszczalnosc implikuje niestwarzalnosc, a wiec koncepcja Wielkiego Wybuchu jest falszywa w tym sensie, ze nie moze byc mowy o POWSTANIU wszystkiego (materii), choc ten wybuch niewatpliwie byl wielki, to jednak odbyl on sie we Wszechswiecie, dokladniej w jednej jego czesci, odpowiadajac na zagadnienie 'nieskonczonosci', to w swiecie fizycznym ona nie istnieje - jest to pojecie czysto teoretyczne, matematyczna abstrakcja - podobnie jak czaso-przestrzen...." - pamietaj o kontekscie, czyli: ...kazda istniejaca materia jest czescia Wszechswiata, a nie TYLKO ta mokra w stawie.... czytaj uwaznie, najlepiej cala dyskusje, bo.... KONTEKST JEST WSZYSTKIM, (w ocenianiu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lajkonik Re: Masz sfera linka, może cię zaciekawi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 19:28 Kapitalizm, no staram się jak mogę i ciagle coś mi nie gra. Sam zobacz: Gość portalu: kapitalizm napisał(a): > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=37311883&a=38274682 > "...3. materia jest niezniszczalna, zmienia tylko swoj stan, energia jest > rowniez > stanem materii - niezniszczalnosc implikuje niestwarzalnosc, A moze stwarzalność to zamiana energii w materię, a zniszczalność to wice wersal? to wtedy stwarzalność implikuje zniszczalność, co? > a wiec koncepcja Wielkiego Wybuchu jest falszywa w tym sensie, ze nie moze byc > mowy o POWSTANIU wszystkiego (materii), choc ten wybuch niewatpliwie byl > wielki, to jednak odbyl on sie we Wszechswiecie, dokladniej w jednej jego > czesci, A w tym czasie w drugiej cześci coś się działo? Czy raczej luz tylko był? > odpowiadajac na zagadnienie 'nieskonczonosci', to w swiecie fizycznym ona nie > istnieje - jest to pojecie czysto teoretyczne, matematyczna abstrakcja - > podobnie jak czaso-przestrzen...." Tu się nie wypowiadam, bo to nie nasza bajka. Ale generalnie podoba mi się ta odpowiedź na zagadnienie "nieskończoności" - krótko, fachowo i zrozumiało. Ale wątpliwość mnie taka nachodzi, ze skoro ona nie istnieje w swiecie fizycznym, a "JEST to pojecie ..." to gdzie ono jest? Poza światem fizycznym? Coś się czuję jak pingwin na tafli lodu... > - pamietaj o kontekscie, > > czyli: > > ...kazda istniejaca materia jest czescia Wszechswiata, a nie TYLKO ta mokra w > stawie.... Czyli każda "istniejąca materia" jest tym "WSZYSTKO", od którego nam się debata zaczęła? > czytaj uwaznie, najlepiej cala dyskusje, bo.... > > KONTEKST JEST WSZYSTKIM, (w ocenianiu). > No, tu znowu zgłupiałem. Już myslałem, że "każda istniejąca materia jest Wszystkim", a tu walisz ni z gruchy ni z pietruchy ze "kontekst jest WSZYSTKIM". Jednak trudno dowiedzieć się od uczonego człowieka co to jest prostymi i swoimi słowami co to jest to "WSZYSTKO". Dzięki za objaśnienia Lajkonik Odpowiedz Link Zgłoś
kapitalizm Re: Masz sfera linka, może cię zaciekawi... 18.03.06, 23:08 Gość portalu: Lajkonik napisał(a): > Kapitalizm, no staram się jak mogę i ciagle coś mi nie gra. Sam zobacz: > > > Gość portalu: kapitalizm napisał(a): > > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=37311883&a=38274682 > > "...3. materia jest niezniszczalna, zmienia tylko swoj stan, energia jest > > > rowniez > > stanem materii - niezniszczalnosc implikuje niestwarzalnosc, > > A moze stwarzalność to zamiana energii w materię, a zniszczalność to wice > wersal? to wtedy stwarzalność implikuje zniszczalność, co? - dzieki za odpowiedz, masz u mnie 5-tke za upor....i za prawidlowe kierunek w mysleniu, tylko, ze stwarzalnosc w tym kontekscie to nie przemiana, tylko powstanie materii bez uzycia innej materii, energia jest tez forma materii, a wiec gaz, woda, energia czy kamien nie powstaly z niczego (z nie-materii) > > a wiec koncepcja Wielkiego Wybuchu jest falszywa w tym sensie, ze nie moz > e > byc > > mowy o POWSTANIU wszystkiego (materii), choc ten wybuch niewatpliwie byl > > wielki, to jednak odbyl on sie we Wszechswiecie, dokladniej w jednej jego > > > czesci, > > A w tym czasie w drugiej cześci coś się działo? Czy raczej luz tylko był? - np. nie bylo zadnego wybuchu, wybuch i powstanie nowej planety w naszym ukladzie slonecznym czy nawet powstanie setek gwiazd w jakims ukladzie, nie oznacza, ze wybuch musi byc w calym Wszechswiecie, > > > odpowiadajac na zagadnienie 'nieskonczonosci', to w swiecie fizycznym ona > nie > > istnieje - jest to pojecie czysto teoretyczne, matematyczna abstrakcja - > > podobnie jak czaso-przestrzen...." > > Tu się nie wypowiadam, bo to nie nasza bajka. Ale generalnie podoba mi się ta > odpowiedź na zagadnienie "nieskończoności" - krótko, fachowo i zrozumiało. Ale > wątpliwość mnie taka nachodzi, ze skoro ona nie istnieje w swiecie fizycznym, > a "JEST to pojecie ..." to gdzie ono jest? Poza światem fizycznym? Coś się > czuję jak pingwin na tafli lodu... - tak istnieje tylko w swiadomosci materii ozywionej, u nas ludzi pod postacia pojec, > > > - pamietaj o kontekscie, > > > > czyli: > > > > ...kazda istniejaca materia jest czescia Wszechswiata, a nie TYLKO ta mok > ra w > > stawie.... > > Czyli każda "istniejąca materia" jest tym "WSZYSTKO", od którego nam się debata > > zaczęła? - nie, kazda istniejaca materia nie jest wszystkim, to Wszechswiat oznacza zbior wszystkiego (kazdej materii), chodzilo o prawidlowe uzywanie pojecia Wszechswiat, byla to moja odpowiedz na czyjes paplanie o mozliwosci istnienia wielu Wszechswiatow i porownaniu naszej "ograniczonej" percepcji swiata do ryby w stawie, > > > czytaj uwaznie, najlepiej cala dyskusje, bo.... > > > > KONTEKST JEST WSZYSTKIM, (w ocenianiu). > > > No, tu znowu zgłupiałem. Już myslałem, że "każda istniejąca materia jest > Wszystkim", a tu walisz ni z gruchy ni z pietruchy ze "kontekst jest > WSZYSTKIM". - again context dropping, w OCENIANIU kontekst jest wszystkim (no.. prawie wszystkim), oceniajac, ze jablka sa dobre, nie mozemy ominac kontekstu - dla kogo? kiedy? jakie jablka?..itd. nawet zabojstwo nie musi byc niemoralnym - np. w samoobronie, przypadkowe, itp. dlatego kontekst jest tak wazny, > Jednak trudno dowiedzieć się od uczonego człowieka co to jest prostymi i swoimi > > słowami co to jest to "WSZYSTKO". > > Dzięki za objaśnienia > > Lajkonik - nie ma za co, podziekowania dla moich nauczycieli, szczegolnie w dziedzinie logiki dla dr Leonarda Peikoff. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lajkonik Re: Masz sfera linka, może cię zaciekawi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 15:20 No to wiesz co koleś? To pojecie "WSZYSTKO" to w sumie prościacha. Dzienks, za indywidualny miniwykladzik. Ale nie zpisuj mnie do tego twojego profesora, ok? Lajkonik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitalizm Re: Masz sfera linka, może cię zaciekawi... IP: *.oc.oc.cox.net 20.03.06, 01:31 Gość portalu: lajkonik napisał(a): > No to wiesz co koleś? To pojecie "WSZYSTKO" to w sumie prościacha. Dzienks, za > indywidualny miniwykladzik. Ale nie zpisuj mnie do tego twojego profesora, ok? > Lajkonik - nie ma za co, pomysl nad slowem "wszech" .... a potem dodaj...."swiat", jezyk to piekne i logiczne narzedzie wiedzy, raczej mialbys daleko na wyklady (Los Angeles), sorry. Odpowiedz Link Zgłoś