Dodaj do ulubionych

Czworonożni ludzie z Turcji - wadliwy gen odwra...

IP: *.molgen.mpg.de 09.03.06, 18:57
Wielkszosc naukowcow watpi, by to byl atawizm i badania rzucily jakies swiatlo
na ewolucje czlowieka. Ale "GW" postanowila ze tak jest ciekawiej.

Na szczescie mozna poczytac sobie BBC - wiadomosc byla dwa dni wczesniej i do
tego sensowniejsza. :-(
Obserwuj wątek
    • Gość: r39 Re: Czworonożni ludzie z Turcji - wadliwy gen odw IP: *.ifpan.edu.pl 09.03.06, 19:03
      Dobrze, że mam gen poczucia humoru, bo w przeciwnym razie musiałbym
      napisać: robią sobie zoo z pięciu kalek i jeszcze uważają to za zabawne
      i naukowe.
      • liberator44 Czyżby przykład na horyzontalny transfer genów ? 09.03.06, 23:04

        Tym wszystkim, którzy uważają, że człowiekowi nic nie grozi,
        poza świetlaną przyszłością ciągłego rozwoju po podwójnej helisie
        życia w stronę boskiej potęgi rozumu dedykuję powyższy artykuł niczym memento.

        To jest zupełnie możliwy ('quite possible') do wyobrażenia sobie efekt
        podstawienia poziomego genów z GMO do bakterii naszego przewodu pokarmowego i
        kolejnego takiego podstawienia z DNA owych bakterii do naszego genomu. Wprost
        idealna ilustracja. Jesli nawet nie potwierdzi się w tym konkretnym przypadku,
        to ile takich działa już obecnie w znacznie głębszym kamuflażu? Ktoś potrafi z
        całym przekonaniem odpowiedzieć, że ani jeden?

        --
        horyzontalny transfer genów: HTG a HGP
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=37673896&a=38074271

        "Lulaj mój koteczku na wysokim drzewie, drzewem wiatr kołysze, koteczka kolebie.
        A jak gałąź pęknie, wtedy będzie pięknie: zwali się kołyska, koteczek i
        wszystko."
        • Gość: mhdeck liberator - libera ipsum! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 00:32
          od otumaniającego strachu - co Ci przyszło do głowy, żeby tu GMO wpychać???
          Wyluzuj
          • Gość: kragg Re: liberator - libera ipsum! IP: *.acn.waw.pl 10.03.06, 01:32
            w artykule padło słowo gen, pewnie zadziałał jakis odruch warunkowy.
            Psy Pawłowa śliniły się przy zapalonym świetle, grinpisowcy na dźwięk słowa geny
            toczą pianę ;)
            • liberator44 Re: liberator - libera ipsum! 10.03.06, 10:47
              zabawne, jakie to wszystko pewne swoich racji (jeden aż się zapluł :-)))
              niczym... facet po kolacji ;)
              • kragg Re: liberator - libera ipsum! 10.03.06, 10:58
                > zabawne, jakie to wszystko pewne swoich racji (jeden aż się zapluł :-)))

                Jakich racji? Nie przedstawiłem(jeszcze) żadnych racji.
                Narazie obśmiałem twoje.
                • liberator44 Re: liberator - libera ipsum! 10.03.06, 11:10
                  > Jakich racji? Nie przedstawiłem(jeszcze) żadnych racji.
                  > Narazie obśmiałem twoje.

                  to może przedstawisz? a tak pókico ;)

                  jak na razie podałam tylko przypuszczenia
                  i to zaledwie nawiązujące do opisywanego przypadku,
                  jako do ilustracji tego, co MOŻE nas
                  dla przykładu czekać TAKŻE w wypadku HTG

                  oczywiście nawet po wystapieniu podobnej cechy w wyniku horyzontalnego
                  transferu genów, do utrwalenia w gatunku tak widocznej cechy droga daleka,
                  ale ile podobnego typu, lecz w mniejszych krokach rozłożonych na wiele pokoleń
                  jest możliwych w wyniku wyparcia jakiejś szczególnej rośliny przez jej
                  niepozorny i pod jakimś "użytecznym" względem doraźnie "lepszy" odpowiednik GMO?
                  • Gość: gosc Re: liberator - libera ipsum! IP: *.broker.com.pl 10.03.06, 12:26
                    Tak MOZE TAKZE zagotowac sie woda w czajniku bez podgrzewania. Ale tylko
                    statystycznie bo prawdopodobienstwo jest tak male, ze nie ma sensu o tym
                    gledzic. Artykul jest niestety glupi jak zostalo to juz skomentowane i nie warto
                    podchodzic do niego serio.
                    • liberator44 Re: liberator - libera ipsum! 10.03.06, 13:02
                      Powoli czuję się, jakbym się obracała na tym wątku pośród rozwydrzonych małych
                      dzieci, a nie ludzi nawykłych na codzień do analitycznego myślenia i głębszej
                      refleksji. To one zwykle, gdy czegoś nie łapią w lot, zaczynają od stwierdzenia
                      rozdrażnionym głosem: "to jest głupie!" :-(


                      1) nie wszystkie wady wrodzone są widoczne na pierwszy rzut oka
                      jak te tu opisane (wręcz odwrotnie: te niezbyt dokuczliwe nie są
                      zazwyczaj badane ani klasyfikowane)

                      2) nie wszystkie poronienia i wady wrodzone są badane i klasyfikowane
                      (i znowu: klasyfikuje się wyłącznie te o typowej etiologii)

                      3) w genotypie człowieka UTRWALIŁO się w okresie ewolucji kręgowców nawet do
                      222 podstawień genów z innych organizmów, jakie miały miejsce w odstępie nawet
                      wielu milionów lat (z całego morza tych nieutrwalonych, jakie zachodziły w
                      populacji średnio co 5-5000 lat, zważywszy na tysiąckroć nawet mniejszą
                      populację niż obecnie)

                      4) nie odbywały się one jak w zegarku co powiedzmy 5 mln lat,
                      tylko ŚREDNIO co 5 mln lat, a to znaczy, że niektóre z nich mogły dzielić
                      dziesiątki milionów, setki tysięcy, a nawet... pojedyncze lata;
                      ze stosunku ich ilości do łącznej liczby naszych genów wynika, że
                      prawdopodobieństwo ich UTRWALENIA W GENOTYPIE CAŁEJ POPULACJI
                      wynosi ok. 0,005 na każde 5 mln lat i sięga 0,000000001 (jednej miliardowej) co
                      roku. To ogromnie duże prawdopodobieństwo, zważywszy na to, ile koniecznych
                      jest krzyżowań i zbiegów okoliczności eliminujących wolne od nich genotypy.
                      oznacza to, że prawdopodobieństwo to w odniesieniu do poszczególnych
                      osobniczych genotypów jest przynajmniej o 3-5 rzędów wyższe (dokładną liczbę
                      możesz sobie spróbować wymodelować; ja sądzę, że leży ona w tym przedziale) i w
                      skrajnym wypadku sięga 1/10000, co oznacza, że rocznie zachodzić ich może nawet
                      0,6 mln (od 600 do 600 tys. w skali całej obecnie żyjącej populacji)

                      5) zatem wyciągam wniosek o czymś (wspólcześnie występującym u ludzi HTG), co
                      jest moim zdaniem całkiem prawdopodobne, z uzasadnionych przesłanek,
                      które polegają na tym, że dalece nie wszystkie elementy rzeczywistości są nam
                      znane w sposób na tyle dokładny, na ile tego moglibyśmy sobie winszować.
                      • liberator44 dzięki, titta :) 10.03.06, 13:51
                        <<Wadliwy gen "wystapil" - bo zaszla mutacja. I to nie ma nic wspolnego z
                        pokrewienstwem. Bliskie pokrewienstwo rodzicow zwieksza prawdopodobienstwo, ze
                        dzieci dostana swie kopie "wadliwego" genu. A w przypadku tej wady dopiero dwie
                        kopie (homozygotyzm pod wzgledem tego genu) potrzebny jest by cecha ujawnila
                        sie (w fenotypie).>>[titta]
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=38203773&a=38243968

                        taki właśnie naturalny mechanizm dziedziczenia może odpowiadać za to, że
                        zmodyfikowane obce geny wtransferowane z GMO pozostaną ukryte w populacji przez
                        szereg pokoleń
                        • 4litery kolejny "mundry" 10.03.06, 14:23
                          A niezmodyfikowane geny nie mogą transferować? Te bakterie z których powstały
                          mitochondria też ktoś (Ktoś?) modyfikował?

                          Czyścisz z dna wszystkie te swoje sojowe serdelki i inne niezmodyfikowane zdrowe
                          produkty? Nie? Uważaj, pewnego dnia możesz obudzić się z pędem soi zamiast ręki.
                          Już nie mówiąc o dzieciach-pomidorkach :)
                          • liberator44 A niezmodyfikowane geny nie mogą transferować? 10.03.06, 14:30
                            4litery napisały:

                            > A niezmodyfikowane geny nie mogą transferować?

                            A dlaczego nie? Jak 2 razy 2 litery są cztery - mogą i transferowały już
                            wielokrotnie (i to tak skutecznie, że utrwaliły się w naszym genotypie).
                            A to oznacza, że nadal mogą i będą to czynić!

                            • 4litery Re: A niezmodyfikowane geny nie mogą transferować 10.03.06, 14:47
                              No to dlaczego boisz się GMO???

                              I te zmodyfikowane transferują i te niezmodyfikowane. Chyba że masz dostęp do
                              wynikow jakichś badań na temat prawdobodobieństwa...
                              • liberator44 Re: A niezmodyfikowane geny też mogą transferować 10.03.06, 16:16
                                4litery napisał:

                                > No to dlaczego boisz się GMO???
                                >
                                > I te zmodyfikowane transferują i te niezmodyfikowane. Chyba że masz dostęp do
                                > wynikow jakichś badań na temat prawdobodobieństwa...


                                A ty masz? To, co znamy w miarę dobrze, to prawdopodobieństwo transferu
                                poziomego genów w organizmach naturalnych, które znamy jako tako chociażby z
                                wielu tysiącleci autopsji. Te nowe O. znamy od kilkunastu lat. A jeszcze na
                                dobrą sprawę nie ruszyła kwestia modyfikacji samych genów (poza
                                wykorzystaniem ‘klasycznych’ czynników supermutagennych, co jest jeszcze
                                bardziej bezmyślne i zasługuje na odrębną dyskusję).
                                Jesteśmy na etapie sztucznego „zwiększania prawdopodobieństwa” poprzez sztuczne
                                wywoływanie HTG na różnych O. (poza naszym). To właśnie rezultatem tych
                                poczynań są GMO.

                                Geny zmodyfikowane natomiast to już prawdziwa puszka Pandory. O ich ‘adverse
                                effects’ nie możemy dosłownie nic powiedzieć, dopóki się nie ujawnią, a wówczas
                                może już zwyczajnie być za późno.
                                • Gość: Prorok Re: A niezmodyfikowane geny też mogą transferować IP: *.fbx.proxad.net 10.03.06, 17:22
                                  Jesteśmy na etapie sztucznego „zwiększania prawdopodobieństwa” popr
                                  > zez sztuczne
                                  > wywoływanie HTG na różnych O. (poza naszym). To właśnie rezultatem tych
                                  > poczynań są GMO.

                                  To sa wiadomosci o genetyce z lat 60-dziesiatych ubieglego wieku. Od okolo 30
                                  lat nie wprowadza sie zmian genetycznych przez zwiekszanie prawdopodobienstwa
                                  mutacji. W tej chwili geny sie klonuje, tzn bierze sie jakis naturalny gen
                                  (sztuk 1) i umoieszcza w chromosomie innego organizmu.

                                  W metodzie o ktorej mowisz wszystko sie dzialo przypadkowo , tzn zwiekszano
                                  jedynie prawdopodobienstwo mutacji. I nigdy nie bylo wiadomo
                                  co tak naprawde sie dzialo, jak przebiegal ten proces.

                                  W tej chwili zanim przeniesiesz gen, wiadomo co to jest za gen i jakie jest
                                  jego dzialanie.

                                  Co do nienaturalnych genow, to tworzenie nowych nienaturalnych genow jak na
                                  razie jest na bardzo wczesnym etapie.
                                  W procesie tworzenia GMO przenosi sie naturalnie istniejace geny i robi sie to
                                  nie przez zwiekszenie prawdopodobienstwa transferu tylko poprostu je przenoszac
                                  (wycinajac fragmenty z jednego DNA i wklejajac je w inne)
                                  Jak na razie nie potrafimy projektowac calkowicie nowych genow.

                                  I prosz jesli to ma byc dyskusja
                                  to troche krytycznego spojzenia


                                  • liberator44 Re: A niezmodyfikowane geny też mogą transferować 10.03.06, 17:48
                                    Gość portalu: Prorok napisał(a):

                                    > I prosz jesli to ma byc dyskusja
                                    > to troche krytycznego spojzenia


                                    A w którym to niby m-cu napisałam coś innego niz Ty?

                                    Pisałam o sztucznym "zwiększaniu prawdopodobieństwa" HTG
                                    (poprzez planowany, sztucznie wspomagany transfer genów pomiędzy różnego
                                    rodzaju organizmami - to jest przynajmniej oficjalny etap, na którym znajduje
                                    się obecnie in.gen. w zakresie GMO)
                                    a nie na drodze potęgowania przypadkowych mutacji w wyniku np. silnego
                                    napromieniowania jonizującym promieniowaniem przenikliwym, z następującą
                                    selekcją "interesujących" cech.

                                    Temat tych ostatnich metod poruszyłam oddzielnie, jako jeszcze bardziej
                                    jeżących włos na głowie.

                                    I proszę, jeśli to ma byc dyskusja,
                                    to spodziewam się nie tylko pseudo-krytycznego spojrzenia WYŁĄCZNIE NA NIE,
                                    ale także odrobiny przyzwoitości i czytania ze zrozumieniem
                                    tekstu oponenta (nie wstawia się w usta rozmówcy tez, których nigdy nie
                                    wypowiedział, tylko po to, żeby je tym łatwiej obalić i ośmieszyć;
                                    to również jest jedynie tani chwyt nie fair).
                        • Gość: titta Re: dzięki, titta :) IP: *.botany.gu.se 10.03.06, 15:18
                          Zamiast dziekowac mi, poduczyl bys sie troche genetyki. Moze bys nie musial
                          kazdego wieczoru sprawdzac czy juz fosforyzujesz, czy moze raczej jestes oporny
                          na streptomycyne ;)
                          • liberator44 Re: dzięki, titta :( i po co ten przekąs ? ): 10.03.06, 15:55

                            Uważasz, że wiesz coś lepiej i w sposób pewny, a ja się kardynalnie mylę w
                            jakimś zasadniczym punkcie, podejmij merytoryczną dyskusję. Jestem na to
                            otwarta. Nie mam przecież bynajmniej zamiaru konkurować z Tobą na polu
                            naukowym, jeśli istotnie jest to dyscyplina, którą uprawiasz. Gdzie mogę – jako
                            laik – łatwiej sprawdzić, czy się nie mylę niż w konfrontacji z opinią
                            fachowców. Tylko domagam się od nich uczciwości, a nie mieszania ludziom w
                            głowie we własnym interesie grupy. Dlatego przecież próbuję oddzielić ziarno od
                            plew, żeby wyrobić sobie możliwie spójny i rzetelny obraz w ważkich kwestiach
                            dyscypliny, której nigdy nie studiowałam i nie będę studiować, a której obszar
                            zainteresowań okazuje się rzutować na nasze życie i przyszłość naszych dzieci.

                            Nie jestem przecież na tyle naiwną blondynką – jak tu wielu mi imputuje - aby
                            sądzić, że hollywoodzka produkcja „Ewolucja” oddaje rzeczywisty charakter
                            ekspresji mutacji. Obce geny, które wbudowują się w nasze komórki i ich DNA
                            mają wpływ co najwyżej na same owe komórki, dopóki nie są to nasze gamety. W
                            przypadku owej ekspresji mogą przy tym zapewne prowadzić do ich dysfunkcji czy
                            zadziałać makroskopowo dajmy na to jako kancerogeny. (Pojedynczy gen kapusty
                            nie może spowodować natomiast, że z komórki, w której masz poza nim 25000
                            normalnych genów typowych dla swego genotypu uformuje się jakimś cudem – nawet
                            na zasadzie formowania się raka – głąb kapuściany.)
                            Ale niektóre rzeczy są po prostu oczywiste i to, że wielu „fachowców” (często
                            takich samych laików, tyle że o ugruntowanych przeciwnych przekonaniach
                            ogólnych) imputuje swoim oponentom takie bzdury, to jest zwyczajnie argument
                            nie fair (z takimi nie ma w ogóle co dyskutować).
                            • Gość: titta Re: dzięki, titta :( i po co ten przekąs ? ): IP: *.botany.gu.se 10.03.06, 18:39
                              Mysle, ze sama sobie odpowiedzialas: "Obce geny, które wbudowują się w nasze
                              komórki i ich DNA mają wpływ co najwyżej na same owe komórki, dopóki nie są to
                              nasze gamety. W przypadku owej ekspresji mogą przy tym zapewne prowadzić do ich
                              dysfunkcji". Po prostu spontaniczna transformacja naszych gamet - majaca cos
                              wspolnego z transgeniczna zywnoscia jest tak niezwykle malo prawdopodobna
                              (zgodnie z obecnym stanem wiedzy), ze wtecz nieprawdopodobna. (A trzeba to
                              jeszcze by pomnozyc przez prawdopodobienstwo przekazania i utrwalenia sie
                              mutacji). Znacznie bardziej szkodliwe sa rozne chemikalia, ktorymi sie wzbogaca
                              i konserwuje zywnosc.
                              • liberator44 Prawdopodobieństwo utrwalenia takiej mutacji 10.03.06, 20:57
                                Gość portalu: titta napisał(a):

                                > Mysle, ze sama sobie odpowiedzialas: "Obce geny, które wbudowują się w nasze
                                > komórki i ich DNA mają wpływ co najwyżej na same owe komórki, dopóki nie są
                                > to nasze gamety. W przypadku owej ekspresji mogą przy tym zapewne prowadzić
                                > do ich dysfunkcji".

                                Dzięki i za to pośrednie potwierdzenie, które oznacza innymi słowy że:
                                "Obce geny, które wbudowują się w nasze komórki i ich DNA mają wpływ na zmiany
                                (mutacje) genotypu przekazywane z pokolenia na pokolenie co najwyżej
                                wówczas,rzecz jasna, gdy komórkami tymi są nasze gamety. W przypadku swej
                                ekspresji mogą przy tym manifestować się one widocznymi wadami wrodzonymi a la
                                te zaprezentowane w niniejszym artykule, za który tak zawzięcie jest tu
                                odsądzana od czci i wiary GW".

                                > Po prostu spontaniczna transformacja naszych gamet -

                                nie tyle spontaniczna, co raczej wymuszona za pośrednictwem przenoszących obce
                                geny z GMO mikroorganizmów, które same się ich uprzednio "nabawiły" w HTG

                                > majaca cos wspolnego z transgeniczna zywnoscia jest tak niezwykle malo
                                > prawdopodobna (zgodnie z obecnym stanem wiedzy), ze wtecz nieprawdopodobna.

                                Niemniej prawdopodobna niż owe szkody w obrębie każdej innej grupy komórek.

                                > (A trzeba to jeszcze by pomnozyc przez prawdopodobienstwo przekazania i
                                > utrwalenia sie mutacji).

                                co staram się oszacować wyżej i wychodzi mi wcale nie tak małe:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=38203773&a=38248353

                                > Znacznie bardziej szkodliwe sa rozne chemikalia, ktorymi sie wzbogaca
                                > i konserwuje zywnosc.

                                Może i bardziej, ale po pierwsze - należałoby to wcześniej określić ilościowo,
                                a po drugie - po co dodawać do starych zagrożeń całą nieobliczlną klasę
                                następnych?
                  • Gość: kott wiedza przepędzi demony? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.06, 18:45
                    A wiesz, że bakterie mogą czynnie wprowadzić swój materiał genetyczny do komórki
                    człowieka. Wirus zresztą też może porwać komuś kawałek jakiegoś genu, wniknąć do
                    twojej komórki i uwolnić tam cudzy kawałek genu i spowodować jego wbudowanie się
                    do naszego genomu. Wiadomo to od dawna, jest to jeden z mechanizmów powstawania
                    nowotworów. Jednak źle sobie wyobrażasz GMO. Geny orzecha wbudowane do genomu
                    marchewki nie są w stanie same się uwolnić, same przepełznąć znienacka do jelita
                    człowieka, wniknąć do komórek i się wbudować do genomu. Potrzebna jest do tego
                    cała masa enzymów, materiał genetyczny jest tak niestabilny i tak łatwo ulega
                    strawieniu, że musiałby być czymś obudowany i tą obudową nie mogłaby być komórka
                    marchewki, bo jest za duża. Drogą pokarmową nie 'zarazisz się' genem, gdyby tak
                    było, to jedzenie niemodyfikowane też byłoby niebezpieczne, bo niby czemu nie
                    moglibyśmy w takim razie otrzymać od marchewki jej własnych genów w twoim
                    wyobrażonym modelu transferu horyzontalnego, byłoby to przeciez tak samo
                    możliwe, jak to, że dostaniemy akurat ten wprowadzony gen?
                    • liberator44 Czy nasza błoga niewiedza napędzi demony? 10.03.06, 19:08
                      Dziś już nikt nie ma wątpliwości, że poziomy transfer genów ma miejsce w
                      przyrodzie. [Robert V. Miller, Wymiana genów bakteryjnych w przyrodzie, Świat
                      Nauki, marzec 1998, nr 3 (79), s. 43-47.]

                      I tu należy rozróżnić 2 rzeczy (2 etapy):

                      1) Transfer do DNA mikroorganizmów, np. bakterii układu pokarmowego:

                      "Geny wprowadzane do soji GM wytwarzają białko, którego dwa fragmenty są
                      identyczne ze znanymi alergenami. Może to również wpływać na wzrost
                      zachorowalności na alergie. Co więcej, JEDYNA [podkreślenie moje]
                      kiedykolwiek przeprowadzona próba jej wpływu na ludzi potwierdziła, że ten
                      wstawiony gen przenoszony jest do DNA bakterii w jelitach. Oznacza to, że
                      już długo po tym, gdy zdecydujecie się przestać jeść soję GM, wasze własne
                      bakterie w waszym brzuchu wciąż mogą wytwarzać to potencjalnie alergogenne
                      białko wewnątrz waszego przewodu pokarmowego"

                      2) Transfer tych samych genów z mikroorganizmów (tych po pierwszym etapie HTG)
                      do DNA ludzkiego. A wszystko wskazuje na to, że miało to miejsce wielokrotnie w
                      przeszłości wyższych kręgowców (a więc i w naszej wspólnej z nimi przeszłości):

                      "Naprawdę niezwykłym odkryciem badaczy z HGP*) było zidentyfikowanie w naszym
                      materiale genetycznym 233 genów... bakterii! Co najciekawsze, nie są one wcale
                      pieczołowicie przechowywaną pamiątką po wspólnym prapraprzodku człowieka i
                      mikroorganizmów. Ponieważ nie znaleziono ich w DNA muszki owocowej, nicienia i
                      drożdży, są prawdopodobnie nabytkiem stosunkowo nowym. Szczegółowe analizy
                      porównawcze wykazały, że tajemnicze geny, oprócz bakterii, są obecne tylko w
                      genomach kręgowców. Wydaje się, że znalazły się tam wskutek tzw. poziomego
                      transferu genów — przekazywania DNA między w ogóle niespokrewnionymi gatunkami.
                      Ten proces jeszcze do niedawna uważano za całkowicie niemożliwy. Niesamowity
                      jest fakt, że w ludzkim DNA geny pochodzenia bakteryjnego nie są wcale
                      bezużyteczne. Naukowcy sądzą, że komórki człowieka mogą je wykorzystywać m.in.
                      do obrony przed stresem."
                      [Piotr Kossobudzki, Oto człowiek!, Wiedza i Życie kwiecień 2001, s. 17 [14-17];
                      *)HGP=Human Genome Project

                      czy jednak wszystkie sprowokowane przez nas w przyszłości via GMO efekty HTG
                      bedą równie szczęśliwe? szczerze wątpię - równie, jeśli nie bardziej
                      prawdopodobny jest Armageddon na niewyobrażalną skalę :-(

                      pamiętajmy, że w efekcie czegoś podobnego możemy się (przy skrajnie daleko
                      idących zmianach) spodziewać np. powstania nawet zupełnie odmiennego
                      gatunku "ludzi" i zajęcia przez nich naszego m-ca
            • Gość: kott Re: liberator - libera ipsum! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.06, 18:32
              Czemu miałyby poziomo przechodzić tylko geny wprowadzone do marchewki i
              wbudowanedo jej chromosomu, a nie te, które od zawsze były w marchewce? Gdyby
              istniał poziomy transfer przez układ pokarmowy, to juz od tysiącleci
              dostawalibyśmy nowe geny od jedzonka;D Ale gratuluje poczucia humoru, moze ktos
              sie nabierze.
              • liberator44 Re: liberator - libera ipsum! 10.03.06, 19:57
                Gość portalu: kott napisał(a):

                > Czemu miałyby poziomo przechodzić tylko geny wprowadzone do marchewki i
                > wbudowanedo jej chromosomu, a nie te, które od zawsze były w marchewce? Gdyby
                > istniał poziomy transfer przez układ pokarmowy, to juz od tysiącleci
                > dostawalibyśmy nowe geny od jedzonka;D

                i dostajemy, i to nie od tysięcy, ale jako kręgowce od setek milionów lat !
                nie od marchewki, ale od bakterii (tych bytujących z nami w biosferze, także w
                naszym układzie pokarmowym), a te ostatnie zwykły ostatnio otrzymywać potężne
                ich dawki od naszej żywności GMO !
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=38203773&a=38271478
                • Gość: kott Re: liberator - libera ipsum! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.03.06, 21:37
                  Otoz nie dostajemy, przykro mi obalic ten niedorzeczny poglad;) Poszukaj sobie w
                  jakiejkolwiek bazie danych moze byc genbank struktur analogicznych miedzy
                  genomem czlowieka i na przyklad ziemniaka, odsiej geny wspolne z racji istnienia
                  wspolnego przodka i sie zastanow;]
                  Rozumiem lek, rozumiem argumenty i to wszystko byloby prawda, gdyby opieralo sie
                  na prawdziwych przeslankach, badaniach i dowodach. Tymczasem widze tu luzna
                  interpretacje WYBRANYCH fragmentow hipotez naukowych i mnostwo tlumaczenia sobie
                  niejasnosci, czy brakujacych fragmentow na logike;> Rozumiem, bo jak rozmawiam
                  ze specjalista od sieci, to tez tak mam. Ale nie warto sie upierac przy
                  niepewnych dowodach i zrodlach, GMO to zagrozenie, ale z zupelnie innych
                  powodow, a nienaukowych argumentow dla poparcia dosyc niesamowitej tezy nie
                  powinno sie stosowac.
                • Gość: kott Re: liberator - libera ipsum! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.03.06, 21:47
                  Teraz zaczyna brzmiec to bardziej logicznie ale:
                  1) podaj prosze naukowe zrodlo, ktore potwierdzi, ze geny z GMO sa chetniej
                  wprowadzane do chromosomu bakterii jelitowych, niz geny niewprowadzane. Jaki
                  bylby mechanizm? Dlaczego akurat bakterie jelitowe mialyby wysysac geny z
                  jedzenia, kiedy nie dzieje sie tak w innych srodowiskach, czy tez in vitro. Jak
                  wstawialyby je w odpowiednie miejsca na chromosomie, jak wycinalyby te geny, by
                  nie naruszyc ich funkcji?
                  2)jaki bylby mechanizm wbudowywania tych 'porwanych' genow do naszego genomu?
                  Wirusowy znam, ale bakteryjny? Jakie nieznane do tej pory wlasciwosci maja
                  bakterie jelitowe?
                  3) Czy masz jakies pojecie o genomice? Proponuje napasc jakiegos pobliskiego
                  genomika, ktorym nie zamierzam byc;) i zapytac go o slady genow innych zwierzat
                  i roslin w naszym genomie. Slady bakteryjnych sa, bo niektore patogeny moga
                  zostawic nam bonusy ze swojego dna. Prosze zapytac o to, jakie jest
                  prawdopodobienstwo, ze e.coli wyssie gen karpia od wspominanej marchewki,
                  wbuduje go sobie, po czym zniknie nam do kosmkow i przetransferuje obcy gen
                  innego organizmu eukariotycznego do naszego genomu w odpowiednie miejsce i w
                  odpowiedniej orientacji i zmusi nasz aparat transkrypcyjny do transkrybowania
                  na matrycy tegoz.
                  • meerkat1 Lepiej umrzec stojac niz zyc na kleczkach! 11.03.06, 23:27
                    Jak to robia forumowi "uzyteczni idioci".
                  • liberator44 Re: liberator - libera ipsum! 13.03.06, 17:55
                    zgadzasz się zatem, że to jedynie kwestia prawdopodobieństwa?
        • Gość: naukowiec Posmarkałem sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 10:08
          ze śmiechu :)))))))
          O czym ty bredzisz????
          Tu sprawa jest prosta - zbyt bliskie pokrewieństwo rodziców całej piątki!
          • liberator44 [...] 10.03.06, 10:49
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: aleś mundry [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 12:36
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • liberator44 [...] 10.03.06, 13:33
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: FreakyMisfit [...] IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 10.03.06, 11:47
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • liberator44 [...] 10.03.06, 12:13
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: titta Re: Czyżby przykład na horyzontalny transfer genó IP: *.botany.gu.se 10.03.06, 11:54
          Pomijajac, ze nie natemat :same kozysci z takiego "podstawiania genow" -
          bedziesz odporny np. na rdze zbozowa :)
        • Gość: witia Ty juz odczuwasz efekt horyzontalnego transferu IP: *.its.uu.se / *.its.UU.SE 10.03.06, 15:20
          Bo jakze tyle bakteri i grzybkow w tobie i na tobie zyje, az dziw by byl gdyby
          ci sie nie wszczepila jakas alkaliczna galaktozydaza czy tez, Boze uchowaj, gen
          opornosci na penicyline! Miejmy nadzieje ze to drugie nie nastapilo, bo twoj
          mozg z b-laktamaza moglby stworzyc, az strach sie bac. PS: Nawet nie smieszne
          juz jest jak ignoranci chca sie zajmowac na powaznie swoim powolaniem po jednym
          artykule w Wiedzy i Zyciu. Ciekawe co czytal na Miernotkiewicz ze sie tak
          wzroszyl GMO. Dziela wybrane O. Przenajswietszego Rydzyka?
          • liberator44 Rezolucja AAEM 10.03.06, 16:51
            Gość portalu: witia napisał(a):

            > Ciekawe co czytal

            czytał rezolucja American Academy of Environmental Medicine z 30.10.2005:

            "The American Academy of Environmental Medicine was presented with the results
            from a study by Dr. Irina Ermakova, a biologist at the Institute of Higher
            Nervous Activity and Neurophysiology of the Russian Academy of Sciences (RAS).
            In her study, which was originally presented on October 10, 2005 to the
            symposium on genetic modification, organized by the National Association for
            Genetic Security (NAGS), female rats were fed Roundup Ready™ brand genetically
            engineered soy flour before and during pregnancy, and during lactation. An
            astounding 55.6% of the offspring died within three weeks, compared to only 9%
            from the group whose mothers consumed non-genetically engineered soy flour.
            Furthermore, those in the Roundup Ready group also exhibited significant
            reduction in weight compared to the controls.

            We recognize that this study is preliminary in nature. It hasn't yet been peer
            reviewed and the methodology has not been spelled out in detail. But given the
            magnitude of the findings and the implications for human health, we urge the
            National Institutes of Health to immediately replicate the research.

            As clinicians focused on the health impacts of environmental influences,
            including diet, we understand that if genetically engineered soy contains
            significant toxins, allergens or nutritional differences, the risk to human
            health could be widespread. And because there have been no human clinical
            trials or post-market surveillance on genetically engineered soy, the effects
            would be difficult to identify. Thus, Dr. Ermakova's dramatic findings might be
            an indicator of a human health-related problem that has escaped detection. Just
            as a swift response is required in the case of a natural disaster, it is needed
            now in response to this study. We must do the proper rigorous and independent
            follow-up research to make sure that a health disaster isn't already upon us."
            www.seedsofdeception.com/utility/showArticle/?objectID=296

            poleca

            • Gość: kott Re: Rezolucja AAEM IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.06, 18:57
              I w tym miejscu nie dowiaodles horyzontalnego transferu genow z zywnosci
              modyfikowanej genetycznie, co pisze na wypadek, gdybys uznal to jednak za
              jakikolwiek argument w poprzednich dyskusjach. Dowiodles jedynie, ze przy
              wprowadzaniu obcego genu do jakiegos organizmu mozna zepsuc cos, hipotezy moga
              byc takie, ze mozna :
              a) wprowadzic przez pomylke kilka innych genow, ktorych produkty zagrazaja zyciu
              plodu
              b) wstawic nowe geny w takie miejsce, ze na przyklad zwieksza sie transkrypcja
              jakiegos genu, ktory koduje substancje toksyczne dla plodu/hormony przerywajace
              ciaze
              c) wprowadzic taki gen, ze jego produkt bialkowy w wyniku interakcji z jakimis
              receptorami/czynnikami transkrypcyjnymi itp zwieksza produkcje bialek
              zagrazajacych zyciu plodu

              i tak dalej
              nienaukowym jezykiem pisze, ale chce, zeby trafilo, bo na razie twoja wiedza
              sklada sie ze strzepkow wynikow badan i dopowiedzianej przez lek calej reszty
              • liberator44 Re: Rezolucja AAEM 10.03.06, 20:03
                niczego nie musze dowodzić, nie zdążyłem wcześniej przytoczyć w tym wątku
                opinii innych, które takim możliwościom dość jasno dają wyraz;
                znajdziesz je teraz wyżej w ostatnich moich odpowiedziach na Twoje posty:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=38203773&a=38271478
    • Gość: r39 psycholog ewolucyjny z London School of Economics IP: *.ifpan.edu.pl 09.03.06, 19:15
      Psycholog od ewolucji i w dodatku buchalter. Nic dziwnego, że nie
      zauważył na własnym podwórku kilku karłów, w dodatku nie spokrewnionych
      ze sobą i całkowicie zdrowych. To dopiero byłby przekonywujący dowód
      na przodownictwo GB w badaniach nad odwróceniem ewolucji i jej własnym,
      oryginalnym i niezaprzeczalnym wkładem w ten wiekopomny proces.
      • meerkat1 [...] 09.03.06, 19:22
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • eva15 [...] 10.03.06, 02:34
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • yoric Re: Czworonożni ludzie z Turcji - wadliwy gen odw 09.03.06, 19:51
      1. Oczywiście artykuł z BBC jak zwykle jest lepszy, obszerniejszy i ściślejszy.

      news.bbc.co.uk/1/hi/sci/tech/4782492.stm
      2. Ale nie ma co narzekać. Tekst z GW też jest OK. Można się tylko na siłę
      przyczepić do sformułowania "osobliwy defekt mózgu uruchomił swego rodzaju
      ewolucję wstecz" które nie ma sensu. Poza tym uważam, że tekst jest zupełnie w
      porządku.

      3. Do tego wielkie brawa za podanie linka do źródła! To powinien być stały
      element tekstów z działu Nauka!

      Pozdrawiam

      4. Meerkat, Twój wpis jest nie na temat i nominowałem go do usunięcia.
      • Gość: joanna Hoax! (nawet z odciskami na dloniach) IP: *.gtconnect.net 09.03.06, 20:15
    • Gość: ciekawy Re: Czworonożni ludzie z Turcji - wadliwy gen odw IP: *.sympatico.ca 09.03.06, 20:03
      o kurde-sz,ale fajnie tutaj! co dzien to Prima Aprilis
    • 79er Lysenko sie klania i reszta naukawcow sovieckich 09.03.06, 20:05
    • guglielmo Re: Czworonożni ludzie z Turcji - wadliwy gen odw 09.03.06, 20:14
      Tytuł niestety jak z tabloidu - jeszcze gorsze określenie "osobliwy defekt mózgu
      uruchomił swego rodzaju ewolucję wstecz". Oryginalny artykuł zawiera - jako
      jedną z hipotez - sugestię, że zjawisko ma charakter atawizmu. "Ewolucja wstecz"
      to termin absurdalny. Ponadto badania genetyczne są dopiero w toku. W sumie -
      tekst tak mniej więcej na 3 z minusem ;-/
      • Gość: naukowiec Przepisane z "Metra" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 10:13
        Było we wczorajszym "Metrze" :/
        Jaka ewolucja? Jaki gen?
        Po prostu - efekt zbyt bliskiego pokrewieńśtwa matki i ojca tych dzieci :/
    • Gość: Yorick Re: Czworonożni ludzie z Turcji - wadliwy gen odw IP: *.torun.mm.pl 09.03.06, 22:22
      Faktycznie brzmi może podejrzanie, ale założę się, że to nie hoax.
      • konikoni Ciekawe czy ktos tym ludziom bedzie probowl pomoc 09.03.06, 23:44
        czy potraktuja ich jako egzotyczny element badan
    • Gość: Gall Anonim dzial "nauka" Wybiorczej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 23:50
      ...niestety coraz czesciej prezentuje "odkrycia naukowe" na poziomie Lysenki. Tak trzymac! GW chyba sonduje na jakiej glebokosci jest dno?
    • Gość: eeeee Re: Czworonożni ludzie z Turcji - wadliwy gen odw IP: *.wolfson.cam.ac.uk 09.03.06, 23:58
      tytul artykulu jest ok, bo celem kazdego tytulu jest zwrocenie uwagi czytelnika
      wiec nie musi byc prawdziwy (cos w rodzaju 'ubecka lista krazy o Polsce');

      jednakze w tresci artykulu sformulowanie o ewolucji wstecznej powinno byc uzyte
      w sposob bardziej rozwazny albo zupelnie pominiete;

      • Gość: x Re: Czworonożni ludzie z Turcji - wadliwy gen odw IP: *.bb.online.no 10.03.06, 00:30
        No tak, każda bzdura nadaje się na tytuł, im większa i bardziej sensacyjna bzdura, tym bardziej zwraca uwagę czytelnika, a więc nabija kasę GW
    • Gość: annamarta Re: Czworonożni ludzie z Turcji - wadliwy gen odw IP: *.dialup.mindspring.com 10.03.06, 03:33
      Ha! Ha! a moze ci ludzie tylko cos zbieraja z ziemi?
      No wiecie! Falszywa plotka?
    • Gość: Stanisław Re: Czworonożni ludzie z Turcji - wadliwy gen odw IP: *.pools.arcor-ip.net 10.03.06, 06:23
      Ohydna manipulacja pseudonaukowa.
      Zostawcie tych biednych ludzi w spokoju.
    • Gość: rupi Co za logika IP: *.aster.pl 10.03.06, 07:41
      Parę prezentujących tu swoje poglądy osób naprawdę mi imponuje. "GW" ich zdaniem
      to brukowiec, nabija sobie kabzę takimi informacjami, wszystko przeinacza,
      generalnie syf i dno dziennikarskie.

      No ale co się dziwić, skoro "GW" ma takie wzorce: wczesniej o tym samym
      rodzeństwie materiał zrobiło BBC, jak wiadomo na całym świecie symbol
      tabloidyzacji mediów i robienia materiałów opartych na wyssanych z palca
      informacjach. No i jeszcze dochodzi materiał z "The Times" sprzed trzech dni:
      www.timesonline.co.uk/article/0,,3-2072832,00.html
      I to jest już dowód koronny, bo trudno sobie wyobrazić większy brukowiec, niż
      "The Times", prawda?
      • piorkoska Bardzo ciekawe, dzięki za linki 10.03.06, 09:14
        W Times'ie jest zdjęcie czworga rodzeństwa- dwóch mężczyzn i dwie kobiety.Wiemy
        że jest ich w sumie pięcioro, 3 kobiety i 2 mężczyzn.Time pokazał czworo,zeby
        było równo - tyle samo samców chodzi na czworaka co samic.Brytyjska gazeta
        pokazała 3 kobiety paradujące na czworakach, a polska jedną.
        Publika kojarzy obrazki.Te cofnięte w ewolucji to samice.Informacja że defekt
        mają przedstawiciele obu płci wywieje a zostanie obrazek.
        • Gość: rupi Re: Bardzo ciekawe, dzięki za linki IP: *.aster.pl 10.03.06, 09:19
          Ręce opadają. Człowiek już nie wie czy ma do czynienia z kolejnym idiotą, czy z
          nędzną prowokacją. A jeszcze pare lat temu było tak wspaniale i fora internetowe
          służyły do tego, do czego są przecież przeznaczone - do dyskusji internautów na
          temat przeczytanego tekstu :///
        • Gość: rav Re: Bardzo ciekawe, dzięki za linki IP: 62.29.169.* 10.03.06, 16:09
          A co ciekawsze, w oryginalnym artykule jest napisane, że 4 kobiety i jeden
          mężczyzna chodzą w ten sposób.
        • gdzies_czyli_wewpolsce Re: Bardzo ciekawe, dzięki za linki 10.03.06, 16:18
          Czytelnicy GW to jedno, a forumowicze tej gazety to drugie. Z forumowiczów
          pewne niewielka czesc chce sie czegos dowiedziec. Wiekszosc włazi tu tylko po
          to, aby naigrywac sie z brukowej koszernej gazety. Czysty bezsens.
          A swoja droga - to nie samce, samice lub cos w tym rodzaju, ale ludzie! Ludzie,
          ktorzy mieli pecha wady genetycznej. Artykuł jest własnie o tym, a nie o zoo,
          cyrku lub smiechu dla gawiedzi!
    • irini [...] 10.03.06, 08:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Maciek Odwrocona??? IP: *.biol.uw.edu.pl 10.03.06, 08:39
      Jaka odwrocona ewolucja??? Nawet jezeli organizm sie upraszcza to dzieje sie to
      na drodze zmian progresywnych. Ewolucja z definicji chyba nie moze byc
      odwrocona! Jezeli organizm staje sie wtornie wodny lub niezdolny do lotu to nie
      przechodzi on przeciez "odwroconej ewolucji" tylko na drodze NOWYCH i INNYCH
      zmian traci zdolnosc do lotu (bo jest to dla niego z pewnych powodow korzystne).

      Pomijam fakt, ze jezeli chodzi o jakies wady rozwojowe mozdzku to juz na pewno
      nie mozna tu mowic o jakims odwracaniu zmian, ktore zaszly podczas ewoluowania
      dwunoznosci.

      Pozdrawiam
      • Gość: naukowiec Re: Odwrocona??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 10:10
        Wada wynika z bliskiego pokrewieństwa między matką i ojcem tych dzieci!
        Nawet w "Metrze" wczoraj rzetelniej napisali :/
      • Gość: sceptyk Re: Odwrocona??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 10:31
        > Jaka odwrocona ewolucja???
        Właśnie.
        Przecież bonobo czy gibony potrafią chodzić na dwóch nogach, jak chcą (np.
        kiedy coś niosą, albo przechodzą przez wodę. Więc chorobowe zaburzenie
        równowagi nie jest "cofnięciem ewolucji" (tak jak nasza dwunożność nie jest
        zasługą mutacji poprawiającej równowagę).
        Widać zresztą, że ci ludzie chodzą w sposób niespotykany u człekokształtnych
        (na dodatek mają ludzkie proporcje kończyn, więc muszą chodzić z głową przy
        ziemi i z wypiętym wysoko hmm... tyłem (świetna strategia na sawannie, z głową
        w trawie nie widzieć drapieżników, a pokazywać bezbronny tył na wabia...).

        I fakt, że dwóch pierwszych autorów jest afiliowanych przy katedrze filozofii
        na wyższej szkole ekonomicznej jakoś nastraja mnie sceptycznie do ich
        kwalifikacji z zakresu paleoantropologii. Wnioski są skrajnie naciągane (i
        sprzeczne z wiedzą o anatomii i lokomocji współczesnych i kopalnych
        człekokształtnych).
        W ogóle ja mam wrażenie, że to jakaś podejrzana sprawa - może nawet szwindel a
        la Tasadajowie... (a może ci ludzie - których nazwisk i miejsca zamieszakania
        nie podano - naprawdę istnieją i naprawdę zawsze tak chodzą jak nikt nie
        patrzy, ale przeskok od patologii (zupełnie nieatawistycznej) do antropogenezy
        jest tu wyjątkowo naiwny. Równie dobrze można by tłumaczyć, że niewidomi od
        urodzenia są ważni dla zrozumienia ewolucji jaskiniowców (bo fauna jaskiniowa
        często traci wzrok), albo "kobiety z brodą" rzucają ważne światło na utratę
        owłosienia przez hominidy.
        • 4litery Re: Odwrocona??? 10.03.06, 14:37
          Ej, nie istnieje coś takiego jak "cofnięcie ewolucji", bo ewolucja nie idzie "do
          przodu" :) To kolejny inteligenty tekst z Wyborczej, typu "szybszy niż światło",
          "Einstein się mylił". A ludzie, niedouczeni jak dziennikarze, się ekscytują.

          A w tym przypadku to pewnie po prostu choroba genetyczna, tyle że bardziej
          efektowna niż np. hemofilia. Tak swoją drogą, nieźle musieli się w tej rodzinie
          mieszać, żeby do tego doszło, nie tylko rodzice zapewne...


        • Gość: annamarta Re: Odwrocona??? IP: *.dialup.mindspring.com 10.03.06, 16:36
          Równie dobrze można by tłumaczyć, że niewidomi od
          > urodzenia są ważni dla zrozumienia ewolucji jaskiniowców (bo fauna jaskiniowa
          > często traci wzrok), albo "kobiety z brodą" rzucają ważne światło na utratę
          > owłosienia przez hominidy.

          Brawo!!! Doskonaly przyklad na pseudo - logike, pseudo - naukowcow.
          Pozdrawienia
    • neptus Re: Czworonożni ludzie z Turcji - wadliwy gen odw 10.03.06, 08:45
      Rzeczywiście niezwykły i nieznany dotąd nauce przypadek choroby genetycznej ale
      mieszanie w to ewolucji jest przegięciem w amerykańskim stylu. Tylko tam
      powstają wiekopomne odkrycia typu "kobiety chodzące na obcasach maja zdrowsze
      kolana" zamiast wyciągnąć wniosek odwrotny. Nie dlatego zwierzęta chodzą na 4
      kończynach, że mają zaburzenia rónowagi, tylko z powodu budowy ciała. Wszystkie
      zwierzęta potrafią stanąć i nawet poruszać się na tylnych kończynach, tylko
      jest im tak niewygodnie.
    • Gość: Bułeczka Re: Czworonożni ludzie z Turcji - wadliwy gen odw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 09:08
      Wiadomosc z BBC "The four sisters and one brother" nasze tlumaczenie "trzy
      siostry i dwoch braci". Hehe.
      • piorkoska Re: Czworonożni ludzie z Turcji - wadliwy gen odw 10.03.06, 09:17
        Gość portalu: Bułeczka napisał(a):

        > Wiadomosc z BBC "The four sisters and one brother" nasze tlumaczenie "trzy
        > siostry i dwoch braci". Hehe.

        Ha,ha, jeszcze lepiej :)) Spójrz na zdjęcie z Times'a - tam wyraźnie widac 2 X
        2.
        Więc jednak sprawa płci nie jest obojętna.Zależy od nastawienia i czyni się z
        tego rózne przekrętactwa.
      • 1410_tenrok Re: Czworonożni ludzie z Turcji - wadliwy gen odw 10.03.06, 16:31
        radze jeszcze raz spojrzec na podpis w Timesie i udac sie do kacika i cichutko
        pochlipac na wlasnym nieuctwem! "Five brothers and sisters" - to jest "Piątka
        siostr i braci"! Na zdjeciu jest pokazana jedynie czworka, ale 2 x 2.

        Bla, bla, bla, bla, bla, bla - byle tylko bla, bla, bla, bla!
    • dokowski Kolejny przykład hochsztaplerstwa żądnych sławy... 10.03.06, 09:22
      ... naukowców. Praszympansy (praludzie) były dwunożne i dwuręczne
      zanim "zeszły" z drzew. Na ziemi poruszały się na dwóch nogach bez podpierania
    • Gość: naukowiec Coś wam sie zgubiło :)))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 10:07
      A napisac, że wadliwy gen wystąpił, bo rodzice tej piątki są za blisko
      spokrewnieni to nie łaska? :/
      Rzetelność na poziomie tabloidu :/
      • Gość: rupi Re: Coś wam sie zgubiło :)))) IP: *.aster.pl 10.03.06, 11:12
        Następny co wie lepiej :///

        • Gość: aleś mundry Re: Coś wam sie zgubiło :)))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 12:37
          Doucz sie z genetyki!!!
          Zawsze z bliskiego pokrewieństwa rodziców wychodza "niedorobione" dzieci!!!!
      • Gość: titta Re: Coś wam sie zgubiło :)))) IP: *.botany.gu.se 10.03.06, 12:07
        Wadliwy gen "wystapil" - bo zaszla mutacja. I to nie ma nic wspolnego z
        pokrewienstwem. Bliskie pokrewienstwo rodzicow zwieksza prawdopodobienstwo, ze
        dzieci dostana swie kopie "wadliwego" genu. A w przypadku tej wady dopiero dwie
        kopie (homozygotyzm pod wzgledem tego genu) potrzebny jest by cecha ujawnila
        sie (w fenotypie).
        • Gość: aleś mundry Re: Coś wam sie zgubiło :)))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 12:40
          Widocznie gen pozostał nam w spadku po przodkach :D A mutacja, wynikająca z
          pokrewieństwa go ujawniła :D
          Nie wiedziałeś, że z bliskiego pokrewieństwa rodziców nigdy nie ma "normalnych"
          dzieci, tylko zawsze jakieś "niedoróbki"???
          Gdyby tak nie było, to nasi praprzodkowie nie uznaliby kazirodztwa [pomiędzy
          rodzeństwem] za ciężki grzech :P
        • Gość: greg0,75 Re: Coś wam sie zgubiło :)))) IP: *.ceramika.agh.edu.pl 10.03.06, 13:41
          Dzięki za interwencję, bo nie mogłem się zdecydować, czy "Naukawiec aleś
          mundry" wogóle podważa podłoże genetyczne przypadku, czy jedynie zakłada, że
          fakt współżycia (krewnych) wywołuje mutacje ;)
          Reakcja na Twój tekst rozjaśniła sprawę.
    • Gość: gosc Re: Czworonożni ludzie z Turcji - wadliwy gen odw IP: *.v.pppool.de 10.03.06, 10:44
      Gwoli kolejnego sprostowania - zaangażowany w te badania jest Instytut Genetyki
      Molekularnej Maxa Plancka w Berlinie, nie w Lipsku! Niby drobiazg, a juz
      myslalam ze cos mi umknelo z pracowych sensacji.

      Ania z MPI EVA w Lipsku
    • Gość: lekarze Re: Czworonożni ludzie z Turcji - wadliwy gen odw IP: *.ae.poznan.pl 10.03.06, 11:26
      A gdzie temat dyzurny? »
    • j_karolak Re: Czworonożni ludzie z Turcji - wadliwy gen odw 10.03.06, 11:33
      Gazecie brakuje jednak redaktorskiej ikry. We wczorajszym "Fakcie" ta wiadomość
      zajęła całą ostatnią stronę tuż koło roznegliżowanej pani, czyli na czołowym
      miejscu! Umieszczono ponadto wyjaśniający wszystko wykres. Powyżej strzałki
      wektora czasu wstawiono zdjęcie małpy, potem biednej niepełnosprawnej z Turcji,
      a dalej jakiegoś australopiteka i człowieka. Tylko Turczynka była ubrana.

      ps Brak mi w komentarzach przeciwników wstąpienia Turcji do UE.
      • Gość: aleś mundry Re: Czworonożni ludzie z Turcji - wadliwy gen odw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 12:42
        Też to widziałam w "Fakcie" :D Ale tam podali, że rodzice tych dzieci są zbyt
        blisko spokrewnieni. A to by wszystko wyjaśniało :D
        No ale GW przepisuje bezmyślnie ze szmatławców :)))))))))
    • Gość: psyholognistykutas Re: Czworonożni ludzie z Turcji - wadliwy gen odw IP: *.crowley.pl 10.03.06, 13:05
      Kiedyś po Kielcach poruszała się pewna starowinka identycznie, korzystając
      właśnie ze wszystkich kończyn. Ale nie przypominam sobie, żeby wynikła z tego
      większa sensacja.
    • Gość: gumienny Angielscy uczeni... IP: *.ornl.gov 10.03.06, 16:30

      maja szerokie pole do badan zwiazkow rodzinnych we wlasnej populacji, zwlaszcza
      wsrod rodziny panujacej, bez potrzeby odwracania ewolucji, albo wymyslania
      falszywych "missing-linkow" hehe.
    • yoric Poziom Gazety - do Autorów tekstu 10.03.06, 16:48
      Owszem,

      są tacy, którzy krytykują jak leci i zawsze, ale są tacy, którzy krytykują
      konkretne błędy - a tych w artykułach z działu Nauka nie brakuje.
      Gazeta dając taki tytuł, jaki dała na stronę główną sama taką krytykę prowokuje.

      I nie ma co się potem obrażać. Dbajcie o poziom, piszcie lepiej i staranniej, a
      wtedy będziecie mogli ze spokojnym sumieniem ignorować malkontentów. Póki co,
      macie wiele na sumieniu.
      Pozdrawiam

      PS: Moja opinia na temat jest wyżej (łącznie z brawami za linka).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka