Dodaj do ulubionych

Wstrząs dla japońskiej energetyki jądrowej

IP: 80.54.5.* 24.03.06, 18:16
głupota zwyciężyła...:-(
Obserwuj wątek
    • wooward Re: Wstrząs dla japońskiej energetyki jądrowej 24.03.06, 19:00
      ciekawe ze wszyscy chca miec prad w domku itp. ale jak co to tylko by
      zamykali ;>
      • Gość: basiahm Re: Wstrząs dla japońskiej energetyki jądrowej IP: *.58-98-174.ppp.wakwak.ne.jp 24.03.06, 19:15
        Nie odzywajcie sie, jesli nie znacie tematu.
        • Gość: topol-1 Re: Wstrząs dla japońskiej energetyki jądrowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 20:11
          To go nam przybliż, skoro już tam jesteś. Moim zdaniem energetyka jądrowa to przyszłość i źle się dzieje, że np. w Niemczech przechodzą fanaberie zielonych... Napisz co tam się u was mówi o tej sprawie, czy nie było żadnych symulacji jakie trzęsienie jest w stanie wytrzymać ta elektrownia, np. co by się stało po drugim Kobe? Tak jak zauważyłeś - nie znamy sprawy :-)
          • codycodycody Re: Wstrząs dla japońskiej energetyki jądrowej 25.03.06, 08:54
            Nie jestem specjalista od energetyki jadrowej ale moge podac przyklad z mojej
            okolicy. Otoz region Fukuoki na Kyushu byl uwazany za w miare bezpieczny
            sejsmicznie-tzn. przez ostatnie kilkaset lat nie bylo tu silnych trzesien ziemi.
            No i prawie dokladnie rok temu 20.03 przyszla 7. Co prawda epicentrum bylo pod
            dnem morskim jakies 30km od wybrzeza... Raport jest dostepny na
            www.sevo.kyushu-u.ac.jp/2005-GENKAI/ niestety tylko w "ichnim" jezyku ;)
            W poblizu mamy 2 elektrownie atomowe ale nie bylo zadnych powaznych uszkodzen
            zwiazanych z tym trzesieniem. Przeciez oni nie sa glupi, wiedza jakie moga byc
            konsekwencje wiec takie zaklady posiadaja mase zabezpieczen. Co do likwidowania
            nergetyki atmowej to bzdura. Poprostu niewykonalne. W zeszlego lata roku premier
            apelowal do ludzi zeby troszke oszczedzali na uzywaniu klimatyzatorow w domach i
            firmach bo moga byc problemy z brakami energii elektr. (de facto sam dal
            przyklad rezygnujac z marynarki i krawata coby nie trzeba bylo tak chlodzic) Jak
            w takich okolicznosciach wylaczyc elektrownie atomowe? Co pokryje taki ubytek mocy?
        • codycodycody Re: Wstrząs dla japońskiej energetyki jądrowej 25.03.06, 08:35
          popieram :) pzdr.
      • chilijczyk Re: Wstrząs dla japońskiej energetyki jądrowej 24.03.06, 19:21
        Tu nie chodzi o bycie za lub przeciw energii atomowej. Tu chodzi o budowanie
        reaktorow na sejsmicznie bardzo niestabilnych terenach. To dwa, naprawde bardzo
        rozne problemy!
        • codycodycody Re: Wstrząs dla japońskiej energetyki jądrowej 25.03.06, 08:37
          tak tylko ze prawie cala Japonia to "sejsmicznie bardzo niestabilny region" ;)
    • Gość: bonobo Re: Wstrząs dla japońskiej energetyki jądrowej IP: 129.81.192.* 24.03.06, 20:13
      To nie "glupota", a raczej rozsadek Japonczykow...
      Polacy (przynajmniej w wiekszosci) nie maja
      pojecia co to jest trzesienie ziemi!
      • picard2 Re: Wstrząs dla japońskiej energetyki jądrowej 25.03.06, 10:25

        Zupelna racja Japonczycy powinni tak jak Szwedzi zrezygnowac z energii atomowej
        energii central termicznych i wiatru...i sprowadzac energie z Finlandii.
        Myslalem ze Japonczycy sa narodem rozsadnym .
      • bonobo44 Re: Wstrząs dla japońskiej energetyki jądrowej 26.03.06, 11:43
        Gość portalu: bonobo napisał(a):

        > To nie "glupota", a raczej rozsadek Japonczykow...
        > Polacy (przynajmniej w wiekszosci) nie maja
        > pojecia co to jest trzesienie ziemi!

        To dwulicowa podszywka (bonobo44 zawsze się loguje).
        Polacy w znakomitej większosci doskonale wiedzą i potrafią sobie wyobrazić,
        co to jest trzęsienie ziemi! 'Podszywka' sugeruje, że są za głupi na to,
        a w podtekście chodzi jej o zwrócenie uwagi na fakt, że u nas tego problemu nie
        ma.

        Po pierwsze - Polacy nie są głupi i mimo zakrojonych na szeroką skalę manewrów
        propagandowych ze strony władzy, nie zamierzają rzucić się w te pogrążające nas
        ekonomicznie, przestarzałe i groźne technologie. Inne kraje Europy (poza tymi,
        dla których to jest niemożliwe, bo praktycznie w 100% zależą od atomu) próbują
        się z ogromnym wysiłkiem ich pozbyć, my jesteśmy od nich wolni.

        Po drugie - nie sama sejsmiczność terenu jest tu najistotniejsza (Czarnobyl był
        stabilny sejsmicznie). Równie wielkie zagrozenie stanowią błędy ludzki i celowa
        działalność (możliwe akty sabotażu po infiltracji załogi elektrowni atomowej,
        zamachy terorystyczne).

        Po trzecie - w Polsce zaczyna się notować "niewyjaśnioną" niewielką aktywność
        sejsmiczną. Jako taka, niczego nie gwarantuje, a w szczególności tego, że nie
        może wystąpić i u nas zdarzenie na niespodziewanie wielką skalę.

        Po czwarte wreszcie - warto też zauważyć, że w naszych "niezawisłych" sądach
        chodzących na postronkach każdej kolejnej władzy, jako obywatele nie mielibyśmy
        najmniejszych szans w analogicznym procesie. Pewnie dlatego właśnie dla wielu
        zwolenników decyzja sądów japońskich jest "głupia", bo znosi skutki decyzji
        demokratycznego rządu w stosunku do mniejszości, którą "obdarowano" daną
        lokalizacją, nie pytając jej o zdanie. Nic jednak nie jest pewne - teraz także
        nasi władcy z nadania ludu (i przy wsparciu głośnego lobby zwolenników) muszą
        się liczyć z takim rozwiązaniem post factum (tzn. po ewentualnym oddaniu
        takiego obiektu do użytkowania). A o rosnącej u nas niezawsiłości sądów może
        świadczyć ostatnie starcie na linii rząd[Ziobro(PiS)] - reszta świata.
        • dawwwkins Re: Wstrząs dla japońskiej energetyki jądrowej 26.03.06, 11:59
          Bonobo44 rzekł był bez zastanowienia:

          > Po pierwsze - Polacy nie są głupi i mimo zakrojonych na szeroką skalę manewrów
          > propagandowych ze strony władzy, nie zamierzają rzucić się w te pogrążające
          > nas ekonomicznie, przestarzałe i groźne technologie. Inne kraje Europy (poza
          > tymi, dla których to jest niemożliwe, bo praktycznie w 100% zależą od atomu)
          > próbują się z ogromnym wysiłkiem ich pozbyć, my jesteśmy od nich wolni.

          Rzeczywiście, elektrownie atomowe to groza.

          Mam jednak propozycję: zanim następnym razem napiszesz: "nie zamierzają rzucić
          się w te pogrążające nas ekonomicznie, przestarzałe i groźne technologie" -
          sprawdź sobie statystykę wypadków śmiertelnych oraz takich, które powodują
          trwałe kalectwo w kopalniach, a także elektrowniach tzw. zwykłych.

          Elektrownie jądrowe są najbezpieczniejszym źródłem energii. Co nie znaczy, że
          bezpiecznym w ogóle - takich nie ma.
          • bonobo44 Re: Wstrząs dla światowej energetyki jądrowej 26.03.06, 13:06
            dawwwkins napisał na fali propagandy proatomowej, na której zbagatelizowano
            niedawno (w wyniku stronniczych badań Europejskiej Agencji Atomowej) skutki
            Czarnobyla:

            > Elektrownie jądrowe są najbezpieczniejszym źródłem energii. Co nie znaczy, że
            > bezpiecznym w ogóle - takich nie ma.

            Sądzę, że mógłbyś to powtórzyć patrząc prosto w oczy którejś z tysięcy żyjących
            ofiar Czarnobyla?

            To mit... powtarzany w kółko staje się absurdem, w który się wierzy, jak w to,
            że najbezpieczniejszym środkiem transportu (wg badań przewoźników lotniczych)
            jest... Boeing 747 (których najwięcej spadło, za to 'wskaźnik bezpieczeństwa'
            przelicza się na absurdalny osobokilometr - wg tej miary najbezpieczniejsze
            są... loty wahadłowców, mimo, że co 50-ty ich lot kończy się fatalnie).
            Problem polega na tym, że gdy dochodzi do tego rzadkiego wypadku fatalnego -
            nikt, kto ma nieszczęście znaleźć się w jego zasięgu nie ma szans uniknięcia
            jego skutków. A skutki Czarnobyla nie są porównywalne z upadkiem Boeinga, czy
            katastrofą w kopalni (także uranu) czy w zakładach wzbogacania paliwa (np.
            jądrowego) lub typowym wypadkiem możliwym w KAŻDEJ elektrowni (także
            atomowej!). Zdarzenia fatalne, które możemy antycypować już nie tylko na
            zasadzie wizji, ale konkretnego doświadczenia, którego żadne austriackie
            gadanie nie wymaże z pamięci milionów) dotykają dziesiątków tysięcy ludzi na
            ogromnych obszarach nie związanych w żaden sposób z miejscem katastrofy i to na
            dziesiątki lat, a ich długofalowe skutki wciąż jeszcze są przed nami.
            • bonobo44 Re: Wstrząs dla światowej energetyki jądrowej 26.03.06, 13:18
              W przypadku antycypowanych obecnie przez większośc państw atomowych zamachów
              terrorystycznych lub aktów sabotażu na obiekty jądrowe, które są wprost
              wymarzonym obiektem ataku terrorystów, żadne statystyki "wypadkowości" nie mają
              znaczenia, podobnie jak nie miały one najmniejszego znaczenia przy świadomym
              skierowaniu samolotów pasażerskich przez porywaczy na wieże World Trade Center.

              Dziś - pomimo czynionych rozpaczliwych wysiłków - to tylko kwestia czasu, kiedy
              taki pierwszy atak się powiedzie!

              Właśnie przede wszystkim dla tego względu, a nie jakichkolwiek innych (nawet
              składowanie odpadów radioaktywnych i równie niebotycznie kosztowne zamykanie
              zużytych elektrowni atomowych schodzi tu na plan dalszy, chociaż i takie składy
              również mogą stać się obiektem ataków terrorystycznych), Niemcy i inne kraje w
              znacznym stopniu uzależnione od atomu próbują się od niego uwolnić.
            • dawwwkins Re: Wstrząs dla światowej energetyki jądrowej 26.03.06, 13:28
              bonobo44 napisał:

              > dawwwkins napisał na fali propagandy proatomowej, na której zbagatelizowano
              > niedawno (w wyniku stronniczych badań Europejskiej Agencji Atomowej) skutki
              > Czarnobyla:
              >
              > > Elektrownie jądrowe są najbezpieczniejszym źródłem energii. Co nie znaczy
              > > że bezpiecznym w ogóle - takich nie ma.
              >
              > Sądzę, że mógłbyś to powtórzyć patrząc prosto w oczy którejś z tysięcy
              > żyjących ofiar Czarnobyla?

              Wiesz, bonobo, to jest tak żenująco tandetny chwyt, że aż się zaśmiałem z
              pogardą. Byłem pewien, że stać cie jednak na wyższy poziom argumentacji.
              Doczytałem do tego momentu i dalej już nie chce mi sie czytać twego posta.
              Uznaj, że przegrałem ;-D
              • bonobo44 Re: Wstrząs dla światowej energetyki jądrowej 26.03.06, 15:20
                dawwwkins napisał:

                > Wiesz, bonobo, to jest tak żenująco tandetny chwyt, że aż się zaśmiałem z
                > pogardą.

                Co jest dla ciebie "żenującym chwytem"!? Odwołanie się do cierpień tysięcy
                konkretnych ludzi, których przysporzył im Czarnobyl?
                Mam nadzieję, że to nie z nich naśmiewasz się tu z pogardą?

                I tak! Przyjmuję twoją przegraną, jak i przegraną wszelkiej argumentacji
                dyskredytującej rzeczywistość i rzeczywiste cierpienia ludzi, których
                najchętniej by się w ogóle nie dostrzegało, prawda?
                • dawwwkins Re: Wstrząs dla światowej energetyki jądrowej 26.03.06, 15:36
                  bonobo napisał:

                  dawwwkins napisał:
                  > > Wiesz, bonobo, to jest tak żenująco tandetny chwyt, że aż się zaśmiałem z
                  > > pogardą.

                  > Co jest dla ciebie "żenującym chwytem"!? Odwołanie się do cierpień tysięcy
                  > konkretnych ludzi, których przysporzył im Czarnobyl?
                  > Mam nadzieję, że to nie z nich naśmiewasz się tu z pogardą?

                  > I tak! Przyjmuję twoją przegraną, jak i przegraną wszelkiej argumentacji
                  > dyskredytującej rzeczywistość i rzeczywiste cierpienia ludzi, których
                  > najchętniej by się w ogóle nie dostrzegało, prawda?

                  Cóż, zanim udam się na spacer, wyjaśnię ci to jednak.

                  Żenująca jest metoda, którą się posłużyłeś i nadal jej używasz. Zamiast odnieść
                  sie do argumentu, że ilość ofiar w kopalniach i elektrowniach jest wielokrotnie
                  większa niż tych, którzy ucierpieli w wyniku pracy cywilnych reaktorów jądrowych
                  (katastrofa w Czernobylu spowodowana została przez eksperyment o charakterze
                  wojskowym, o czym zręcznie zapominasz), to udajesz głupiego i piszesz mi "A u
                  was biją Murzynów". To mnie rozbawiło, i twoje nędzne próby przeniesienia mojej
                  pogardy wobec tej metody na pogardę wobec ofiar tego nie zmieni. To zresztą
                  kolejna tandetna sztuczka, ktorej sie chwytasz z braku argumentów ;-D

                  Cóż, ciesz się, ciesz... mądry bonobuś, mądry...
                  • bonobo44 Re: Wstrząs dla światowej energetyki jądrowej 27.03.06, 10:38
                    Najwyraźniej nie potrafisz przegrywać, mimo szumnych deklaracji z
                    poziomu "wyższości" Homo nad Panami. na tym poziomie odpowiem ci tak: Żałosna i
                    żenująca jest tu próba sprowadzenia przez ciebie argumentacji do zastępczych
                    gierek słownych między nami, bez żadnego merytorycznego znaczenia.
                    Napisałem, że

                    "Mam nadzieję, że nie naśmiewasz się tu z pogardą z ofiar Czarnobyla"

                    Odpowiedziałeś, że moje nadzieje w tej mierze były uzasadnione.
                    Powątpiewam w to jednak, gdyż wg ciebie

                    "ilość ofiar w kopalniach i elektrowniach jest wielokrotnie
                    większa niż tych, którzy ucierpieli w wyniku pracy cywilnych reaktorów
                    jądrowych"

                    sugeruje najwyraźniej ilościową zaniedbywalność tych pierwszych.
                    To była jednak pojedyncza katastrofa i zestawienie jej z sumą ofiar wypadków
                    przy pracy od początków istnienia cywilizacji jest równie żenująco bezmyślne i
                    manipulanckie jak zestawianie ofiar wypadków drogowych i lotniczych.

                    Piszesz: "katastrofa w Czernobylu spowodowana została przez eksperyment o
                    charakterze wojskowym, o czym zręcznie zapominasz"

                    A jakie niby ma znaczenie, czym ona została spowodowana? Miała miejsce! To ci
                    nie wystarczy?

                    Na poziomie merytorycznym napisałem (do czego nie łaska było się ustosunkować z
                    pozycji Homo, prawda?):

                    "skutki Czarnobyla nie są porównywalne z upadkiem Boeinga, czy
                    katastrofą w kopalni (także uranu) czy w zakładach wzbogacania paliwa (np.
                    jądrowego) lub typowym wypadkiem możliwym w KAŻDEJ elektrowni (także
                    atomowej!). Zdarzenia fatalne, które możemy antycypować już nie tylko na
                    zasadzie wizji, ale konkretnego doświadczenia, którego żadne austriackie
                    gadanie nie wymaże z pamięci milionów) dotykają dziesiątków tysięcy ludzi na
                    ogromnych obszarach nie związanych w żaden sposób z miejscem katastrofy i to na
                    dziesiątki lat, a ich długofalowe skutki wciąż jeszcze są przed nami."

                    a to to właśnie stanowi całe clue problemu. Wszelkie dyskredytowanie tego faktu
                    i udawanie, że "nic się nie stało", skoro codziennie w wypadkach giną tysiące
                    ludzi, jest manipulacją i zwykłym chowaniem głowy w piasek.

                    I na koniec - w którym to miejscu ja niby się z tego cieszę, homuś ?
                    W odróżnieniu od ciebie, tu cytuję: ";-D"
                    • Gość: khaern Re: Wstrząs dla światowej energetyki jądrowej IP: *.gazownia.szczecin.pl 27.03.06, 15:28
                      "Piszesz: "katastrofa w Czernobylu spowodowana została przez eksperyment o
                      charakterze wojskowym, o czym zręcznie zapominasz"

                      A jakie niby ma znaczenie, czym ona została spowodowana? Miała miejsce! To ci
                      nie wystarczy?"

                      bardzo duze! taka awaria mogla sie zdarzyc tylko w kraju tak totalitarnym jak
                      byle ZSRR, pomimo przestarzalej technologii i duzych niedociagniec calego
                      systemu takiej awarii by nie bylo w kazdym innym panstwie!
                      • dawwwkins Re: Wstrząs dla światowej energetyki jądrowej 27.03.06, 15:33
                        Gość portalu: khaern napisał(a):

                        > A jakie niby ma znaczenie, czym ona została spowodowana? Miała miejsce! To ci
                        > nie wystarczy?"
                        >
                        > bardzo duze! taka awaria mogla sie zdarzyc tylko w kraju tak totalitarnym jak
                        > byle ZSRR, pomimo przestarzalej technologii i duzych niedociagniec calego
                        > systemu takiej awarii by nie bylo w kazdym innym panstwie!

                        I nie było. Bonobo ja jednym odosobnionym przypadku buduje teorię.

                        A tymczasem jakby policzyć wypadki w kopalniach węglowych na całym świecie, to z
                        samych ofiar śmiertelnych co roku zbierze sie małe miasteczko.

                        Szkoda dyskutować z bonobo, nigdy nie przyzna ci racji :)
                        • bonobo44 Re: Wstrząs dla światowej energetyki jądrowej 27.03.06, 16:53
                          mitem jest dziś wyliczanie niemal zerowego prawdopodobieństwa awarii elektrowni
                          atomowej (dokładnie tak samo, jak by nigdy nie było Czarnobyla, i jak to
                          robiono przed awarią w Czarnobylu)
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=39133106&a=39279555

                          takie prawdopodobieństwo uwzględnia siłą rzeczy WSZYSTKIE możliwe przyczyny,
                          od upadku dostatecznie wielkiego meteorytu po błąd ludzki, świadomy sabotaż czy
                          zamach terrorystyczny, a jego jedyną wiarygodną miarą jest obserwowana liczba
                          fatalnych zdarzeń polegających na zniszczeniu elektrowni na przestrzeni całego
                          okresu jej użytkowania do całkowitej liczby takich okresów użytkowania (w tym
                          wypadku równej w dobrym przybliżeniu sumarycznej liczbie funkcjonujących w dniu
                          katastrofy w Czarnobylu elektrowni atomowych);

                          tak jak liczba zakończonych katastrofą lotów wahadłowców do łącznej liczby
                          takich lotów; tak obliczone prawdopoodobieństwo wyniosło 1/50 po pierwszej
                          katastrofie wahadłowca i potwierdziło się DOKŁADNIE przy kolejnej; pomimo, że
                          mieliśmy do czynienia z "jednostkowymi" i to najzupełniej różnego typu
                          zdarzeniami (tak bardzo, jak tylko lądowanie może się różnić od startu) - po
                          prostu na dziś nie znamy lepszej metody szacowania sumarycznego
                          prawdopodobieństwa "jednostkowych" zdarzeń fatalnych, czegokolwiek nie
                          opowiadaliby wam specjaliści od teorii ryzyka zatrudniani i opłacani przez
                          firmy, w których określone zagrożenie występuje;

                          najlepszym miernikiem niezależnym byłby wskaźnik proponowany przez p., w którym
                          towarzystwo ubezpieczeniowe podejmowałoby się ubezpieczenia z odpowiednim
                          zapasem - jestem przekonany, że przyjęte przez nich ubezpieczenie wahadłowca
                          nie byłoby niższe od 1/50 jego wartości w skali jednego lotu, a każdej
                          elektrowni atomowej w Europie od 1/300 jej ceny na 20 lat (sumarycznie koszt
                          budowy kolejnej); i to nie wliczając kosztów ubezpieczeń od odpowiedzialności
                          cywilnej...
                          • Gość: d Re: Wstrząs dla światowej energetyki jądrowej IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 30.03.06, 12:58
                            a co powiesz o tym meteorycie spadajacym na baze wojskowa z glowicami jadrowymi
                            i wszelkiego typu bronia bilogiczna oraz chemiczna? jak mozna uwzglednic cos
                            takiego jak "WSZYSTKIE możliwe przyczyny" , moza tu wymislic nieskonczona ilosc
                            zagrozen a popatrz ile razy metetyt wystarczajaco duzy spadl na miasto i
                            spowodowal ofiary chyba tylko na filmach ktorych za duzo ogladasz.

                            jak tak sie interesujesz energetyka jadrowa to wiesz jaka jest roznica miedzy
                            reaktorem z czarnobyla a tymi uzywanymi teraz , to po co ciagnac temat w
                            bzdurna strone
                            • Gość: p. Re: Wstrząs dla światowej energetyki jądrowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 15:01
                              Gość portalu: d napisał(a):
                              ...
                              > jak tak sie interesujesz energetyka jadrowa to wiesz jaka jest roznica miedzy
                              > reaktorem z czarnobyla a tymi uzywanymi teraz , to po co ciagnac temat w
                              > bzdurna strone

                              skoro sa tak bezpieczne to dlaczego inwestorzy nie wykupia dla
                              potencjalnych ofiar polisy ubezpieczeniowej ktora by mogla tym
                              ofiarom zapewnic mozliwosc leczenia, a rodzinom by gwarantowala
                              rekompensate finansowa za utrate bliskich ???

                              Jesli te nowe elektrownie sa tak bezpieczne to towarzystwa ubezpieczeniowe
                              takie polisy wystawia za symbolicznego eurocenta od osoby na rok
                              trwania ubezpieczenia.

                              Przy ilosci potencjalnych ofiar liczonych w dziesiatki milionow
                              to beda i tak syboliczne sumy.

                              Jesli jednak te nowe reaktory nie sa az tak bezpieczne to
                              moglo by sie okazac ze koszty oplacania takich polis bylyby
                              rzedu setek milionow euro rocznie.

                              Kto wiec probuje tu ciagnac dyskusje w bzdurna strone ???
                              • Gość: d Re: Wstrząs dla światowej energetyki jądrowej IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 30.03.06, 17:25
                                > skoro sa tak bezpieczne to dlaczego inwestorzy nie wykupia dla
                                > potencjalnych ofiar polisy ubezpieczeniowej ktora by mogla tym
                                > ofiarom zapewnic mozliwosc leczenia, a rodzinom by gwarantowala
                                > rekompensate finansowa za utrate bliskich ???
                                >
                                > Jesli te nowe elektrownie sa tak bezpieczne to towarzystwa ubezpieczeniowe
                                > takie polisy wystawia za symbolicznego eurocenta od osoby na rok
                                > trwania ubezpieczenia.
                                >
                                > Przy ilosci potencjalnych ofiar liczonych w dziesiatki milionow
                                > to beda i tak syboliczne sumy.
                                >
                                > Jesli jednak te nowe reaktory nie sa az tak bezpieczne to
                                > moglo by sie okazac ze koszty oplacania takich polis bylyby
                                > rzedu setek milionow euro rocznie.

                                a inwestorzy czego kolwiek wykupuja polisy dla potencjalnych ofiar wypadku w
                                ich zakladach,fabrykach itp.? pomijajac pracownikow oczywiscie, ktorzy sa
                                obowiazkowo ubezpieczeni itp.
                                przykladowo wielka elektrownia wodna -czy wykupuje polisy dla potencjanych
                                ofiar, ktore by ucierpialy(zalani woda) gdyby tama zostala przerwana?
                                ubezpieczaja sie od katastrofy ogolnie a odszkodowania o ktorych chyba chciales
                                powiedziec to moga wyplacac juz dla konkretnych ofiar gdy sie takowe zglosza
                                (wlasnie z tego ubezpieczenia)
                                wchodzisz pozatym na tematy towarzystw ubezpieczeniowych a one sie rzadza
                                wlasna logika i oparta nie tylko na prawdopodobienstwu, bo czemu jedne
                                ubezpieczenia sa popularne inne mniej, napewno jesli chcesz mozesz sie
                                ubezpieczyc od napromieniowania tak smao jak przed upadkiem meteorytu, ale moze
                                czesciej wybierana jest polisa od nieszczesliwych wypadkow poprostu

                                a elektrownie jadrowe bez problemu sie ubbezpieczaja i na wlasnie kwoty idace w
                                milionach ale nie rozumei mczemu by meili ubezpieczac potencjalne ofiary
                                jednostkowo
                                • absurdello Cały problem w tych wszystkich rozważaniach ... 17.04.06, 21:29
                                  polega na tym, że do celów uzasadniania swoich twierdzeń o bezpieczeństwie
                                  elektrowni atomowych, używa się statystyki, gdzie elementem jest statystyczny
                                  człowiek, bez twarzy, nazwiska, dorobku, historii czy rodziny.
                                  A przecież to może być ktoś z naszej rodziny (najbliższej) co bardzo często
                                  zmienia podejście. Co innego dusza statystyczna a co innego nasza, krew z krwi.

                                  W statystyce wszystko pięknie wygląda jako średnia, tyle, że jak dojdzie co co
                                  czego to się okazuje, że w samolocie zginęło np. 150-300 osób (nie licząc tych
                                  na których spadł samolot) a w trafionym budynku zginęło 2600 osób.
                                  No ale wg statystyki prawdopodobieństwo zdarzenia jest bardzo małe.

                                  I pod rozwagę daję taki fragment w rozmowy w Polityce z prof. Zbigniewem
                                  Jaworowskim:

                                  "
                                  Prof:
                                  (...) wie pan kiedy w ZSRR zaczęto podawać jod ?
                                  Redaktor: Nie.

                                  Profesor: Po miesiącu od wybuchu reaktora. Zresztą nawet w USA służby
                                  ratownicze nie były w stanie szybko przeprowadzić podobnych działań. Kiedy w
                                  1979 roku doszło do poważnej awarii w elektrowni atomowej Three Mile Island, to
                                  Amerykanie dostarczyli jod okolicznej ludności dopiero po ośmiu dniach.
                                  Chciałbym również profesorowi Friszke uświadomić, ŻE TERAZ TEGO TYPU AKCJA
                                  BYŁABY NIEMOŻLIWA. NIE MAMY PRZYGOTOWANYCH ZAPASÓW JODU W APTEKACH, SIEĆ
                                  MONITORINGU SKAŻEŃ PROMIENIOTWÓRCZYCH POSZŁA W ROZSYPKĘ A W CLOR (Centralny
                                  Ośrodek Ochrony Radiologicznej), Z POWODU BRAKU PIENIĘDZY, CZĘŚĆ
                                  WYKWALIFIKOWANYCH PRACOWNIKÓW ZOSTAŁA ZATRUDNIONA NA ETACIE OCHRONIARZY."

                                  Oczywiście tym samym elektrownie dookoła Polski nie zniknęły ani nie zmieniła
                                  się ich konstrukcja. Nie mamy pieniędzy na CLOR ale pchamy się w elektrownię
                                  jądrową !
                            • bonobo44 Re: Wstrząs dla światowej energetyki jądrowej 30.03.06, 15:55
                              > "WSZYSTKIE możliwe przyczyny"

                              uwzględniło eksperymentalnie zdarzenie, które miało miejsce - Czarnobyl

                              na dziś to prawdopodobieństwo jest 1/300

                              wszelkie inne liczenie, to zwyczajne mydlenie ludziom oczu
                              dokładnie tak samo jak to miało nmiejsce w przypadku prawdopodobieństwa
                              kolejnej awarii wahadłowca (pozostało ono na poziomie 1/50 zarówno przed jak i -
                              jak się okazało - po pierwszej)
                              mogłoby spaść nieznacznie przy katastrofie po 100 następnych bezawaryjnych
                              lotach, ale to nam raczej nie grozi (nie tylko z racji tego, że
                              najprawdopodobniej ich lotów nie będzie już więcej niż kilka lub kilkanaście)

                              zatem na dziś to prawdopodobieństwo jest roboczo 1/300 (i będzie je można
                              zmniejszyć dwukrotnie, jeśli przez kolejne 20 lat nie dojdzie do takiej awarii
                              - wszystko jednak wskazuje na to, że szanse na nią w tym okresie są coraz
                              większe i będą się zbliżały do proporcji jak 1 do 150 w miarę upływu drugiego
                              takiego okresu dzielkącego nas od Czarnobyla)

                              ktoś powie, że mamy szanse jak 149:150 uniknięcia jej w tym okresie; zgadza
                              się, gramy w ruską ruletkę rewolwerem ze 150-komorowym bębenkiem (czy ktoś o
                              zdrowych zmysłach jednak usiadłby za kierownicą samochodu wiedząc, że za 150
                              razem powinien statystycznie zginąć?)

                              i zgoda - udział w nim uderzenia odpowiednich rozmiarów meteorytu jest
                              relatywnie niewielki (dominuje błąd ludzki /chociażby "oszczędnosci" na terenie
                              sejsmicznym/ i świadoma akcja terrorystyczna /tu doświadczenie mówi nam, że
                              każdy system zabezpieczenia można obejść, jeśli ktoś dostatecznie mocno się
                              uprze, nie dzisiaj, to w 5-10 lat po jego zastosowaniu/),
                              i jego jednak nie sposób wykluczyć, a o ile w przypadku większości innych
                              obiektów efekt byłby lokalny, o tyle trafienie w elektrownię atomową to efekt
                              globalny na miarę Czarnobyla; ponadto - odwróćmy punkt widzenia - gdy już do
                              niego dojdzie, to szanse trafienia w elektrownię atomową są TAKIE SAME jak w
                              każdy inny punkt globu, tyle że skutki niewspółmiernie poważniejsze;
                              • Gość: p. Szanse ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 17:03
                                bonobo44 napisał:
                                ...
                                > zatem na dziś to prawdopodobieństwo jest roboczo 1/300 (i będzie je można
                                > zmniejszyć dwukrotnie, jeśli przez kolejne 20 lat nie dojdzie do takiej awarii
                                > - wszystko jednak wskazuje na to, że szanse na nią w tym okresie są coraz
                                > większe i będą się zbliżały do proporcji jak 1 do 150 w miarę upływu drugiego
                                > takiego okresu dzielkącego nas od Czarnobyla)

                                tutaj to bym sie z Toba nie zgodzil.
                                Nie mozna kalkulowac szansy na katastrofe wg. okresu jaki uplynal po
                                katastrofie.
                                Te szanse sa zalezne bezposrednio od systemow zabezpieczen, procedur,
                                mozliwosci wystapienia splotu katastrofalnych w skutkach okolicznosci
                                itd.

                                Gdyby liczyc to wg. czasu ktory uplynal to najbezpieczniej powinnismy
                                sie czuc tuz przed kolejna katastrofa a najbardziej zagrozeni tuz po niej.

                                Ja uwazam ze w tej sprawie najbardziej obiektywnie wypowiedziec by sie mogly
                                zarzady towarzystw ubezpieczeniowych ktore podjelyby sie ubezpieczenia
                                tych obiektow od nastepstw awarii i ubezpieczenia potencjanych ofiar
                                na taka okolicznosc.

                                Leczenie/ procedury medyczne sa obecnie kosztowne jak nigdy przedtem
                                a w przyszlosci beda zapewne jeszcze bardziej kosztowne wiec
                                polisy powinny opiewac na niebagatelne sumy.

                                I niech zadecyduje rachunek ekonomiczny.

                                Tylko niech sie ludzi nie traktuje jak bandy przyglupow ktorym mozna
                                wszystko wmowic ze to dla ich dobra powinni ryzykowac wlasnym zdrowiem i zyciem.

                                pozdr



                                • bonobo44 Re: Szanse ... 30.03.06, 17:11
                                  Gość portalu: p. napisał(a):

                                  > Gdyby liczyc to wg. czasu ktory uplynal to najbezpieczniej powinnismy
                                  > sie czuc tuz przed kolejna katastrofa a najbardziej zagrozeni tuz po niej.

                                  raczej na odwrót - działa tu zasada 2 bomb, z których druga "nigdy" nie wpada
                                  do leja zaraz po tej pierwszej jako następna; wskakując do leja PO upadku bomby
                                  jesteśmy niemal pewni, że nam nic nie grozi; stojąc w jego miejscu PRZED
                                  upadkiem tejże - zginiemy na 100% ;)
                                  nie oznacza to jednak, że w końcu i w leju nam się nie oberwie;

                                  pozdr 8)
                                  • Gość: p. Re: Szanse ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 17:45
                                    bonobo44 napisał:

                                    > Gość portalu: p. napisał(a):
                                    >
                                    > > Gdyby liczyc to wg. czasu ktory uplynal to najbezpieczniej powinnismy
                                    > > sie czuc tuz przed kolejna katastrofa a najbardziej zagrozeni tuz po niej
                                    > .
                                    >
                                    > raczej na odwrót - działa tu zasada 2 bomb, z których druga "nigdy" nie wpada
                                    > do leja zaraz po tej pierwszej jako następna; wskakując do leja PO upadku
                                    > bomby
                                    > jesteśmy niemal pewni, że nam nic nie grozi; stojąc w jego miejscu PRZED
                                    > upadkiem tejże - zginiemy na 100% ;)
                                    > nie oznacza to jednak, że w końcu i w leju nam się nie oberwie;

                                    Faktycznie niezbyt uwaznie przeczytalem Twoj post - przepraszam.

                                    Jednak z ta odwrotna zasada takze sie nie zgadzam ;-)
                                    Wszystko zalezy od warunkow: na ruletce nie dziala zasada 2 bomb.
                                    Ona dziala tylko wtedy gdy samolot lub rakieta ma wystarczajacy udzwig
                                    by cel zniszczyc 1 ladunkiem.
                                    W innym przypadku mozna sie spodziewac wrecz czegos przeciwnego
                                    tzn. ze po pierwszej bombie za chwilke spadnie w ten sam obiekt
                                    nastepna lub nastepne.

                                    Podziwiam Cie za cierpliwosc z jaka obalasz argumenty lobby
                                    jadrowego uwazam jednak ze nie jest najlepszym pomyslem
                                    wchodzenie na taki sliski grunt jak sprawa tych prawdopodobienstw.

                                    Zawsze sie moga przyczepic i nawet poniekad slusznie ze nie zostaly
                                    one obiektywnie policzone.
                                    Niechaj wiec je policza ci co trzymaja lapki na kasie.

                                    My powinnismy pamietac co juz dawno pisal Kochanowski
                                    ... ten tylko sie dowie kto je stracil.
    • picard2 Tzunami w Japonii bez energii atomowej. 25.03.06, 15:37

      Podaje nizej roczna prodkcje energii elektrycznej wytwarzanej przez silownie
      atomowe dziesieciu najwiekszych uzytkownikow tej energii na swiecie.
      Dane w TWh pochodza z roku 2004 i znajduja sie w duzej ilosci publikacji
      dostepnych przez Google.Wybierzcie w jezyku ktory Wam odpowiada.

      USA------763 744.
      Francja--420 700.
      Japonia--230 078.
      Niemcy---157 443.
      Rosja----138 388.
      KoreaPld-123 281.
      Anglia-
      • bonobo44 Re: Tzunami w Japonii bez energii atomowej. 27.03.06, 13:23
        picard2 napisał:

        > tylko USA i Rosja maja dosyc
        > paliw aby zastapic energie atomowa.

        rzecz w tym, że Polska również się do tych krajów zalicza

        > Inne kraje nie moga sobie w zadnym wypadku
        > pozwolic na zatrzymanie silowni jadrowych.

        nie musi przy tym zatrzymywać żadnej siłowni jądrowej
        • Gość: khaern Re: Tzunami w Japonii bez energii atomowej. IP: *.gazownia.szczecin.pl 27.03.06, 15:26
          taaa wiec trujmy sobie dalej atmosfere i srodowisko ...

          mam nadzieje ze pamietasz iz w Niemczech po calej tej aferze z zielonymi, gdzie
          rzad wystosowal note iz zamknie wszelkie alektrownie atomowe, bardzo szybko
          zaproponowano rozwiazanie problemu braku energii w postaci budowy elektrowni
          weglowych, jednoczesnie zasugerowano potrzebe wykupienia dodatkowych limitow
          dla zanieczyszczen emitowanych przez przyszle elektrownie ... tobie to moze
          jest obojetne ale mi juz mniej, mieszkam w Szczecinie i nie bede milym okiem
          patrzyl jak wiatry z Niemiec przynosza mi nie wiadomo co ze soba ...
          • bonobo44 emisja CO2 z Niemiec i Francji do Polski 27.03.06, 19:19
            Gość portalu: khaern napisał(a):

            > nie bede milym okiem
            > patrzyl jak wiatry z Niemiec przynosza mi nie wiadomo co ze soba ...

            a co zrobisz?
            co niby teraz robisz, żeby to zmienić?
            masz zamiar wybudować w Polsce 10 elektrowni atomowych i sprzedać Niemcom nasz
            limit zanieczyszczeń?
            bo Polska już obecnie wytwarza 22% mniej dwutlenku węgla na głowę, niż Niemcy:

            20. Germany 10.15 per 1000 people
            31. Poland 7.87 per 1000 people

            a w sumie blisko 3-krotnie mniej:

            6. Germany 837,424.8
            17. Poland 303,777.5

            i to mimo tego, że Niemcy wciąż jeszcze mają te swoje 20 elektrowni
            jądrowych !!!


            emisja w tys. ton CO2
            www.nationmaster.com/graph-T/env_co2_emi
            1. United States 5,762,054.0
            6. Germany 837,424.8
            11. France 363,484.2
            17. Poland 303,777.5
            Total 22.83 million

            Polska emituje o 20% mniej CO2 niż Francja i blisko 3 razy mniej niż
            Niemcy pomimo zupełnego braku elektrowni atomowych w naszym kraju!

            www.nationmaster.com/graph-T/env_co2_emi_cap
            5. United States 19.48 per 1000 people
            20. Germany 10.15 per 1000 people
            31. Poland 7.87 per 1000 people
            46. France 5.99 per 1000 people

            Polska emituje na głowę tyle samo CO2 co srednio Francja i Niemcy
            oraz 2,5 raza mniej niż USA - a te wszystkie 3 to prawdziwe potęgi jądrowe -
            pomimo zupełnego braku elektrowni atomowych w naszym kraju!
            • losiu4 Re: emisja CO2 z Niemiec i Francji do Polski 07.04.06, 13:46
              Bonobo... nie dość że emisja CO2 jest duża, to Ty chcesz ją jeszcze powiększyc
              przez stawianie nowych elektrowni węglowych?

              Pozdrawiam

              Losiu
              • absurdello Jak na razie to mamy nadprodukcję energii 17.04.06, 21:41
                i nie musimy dostawiać elektrowni a zawdzięczamy to jakże skutecznej likwidacji
                przemysłu (bezrobotni pobierają dużo mniej prądu o ile go pobierają) !

    • Gość: Stanisław Re: Wstrząs dla japońskiej energetyki jądrowej IP: *.pools.arcor-ip.net 26.03.06, 01:56
      Bardzo dobrze na początek.
      Pierwsze kroki poczyniono.
      Więcej pytań?
      • Gość: autochton zamknąć wszystkie elektrownie prąd jest w gniazdku IP: *.fbx.proxad.net 26.03.06, 03:01
        nie potrzebujemy jakichś tam elektrowni - wtyczka do gniazdka i już wszystko
        działa. A jak nie to świeczka i po kłopocie.

        • bonobo44 Re:zamknąć wszystkie elektrownie atomowe (jakie?) 26.03.06, 12:09
          Gość portalu: autochton napisał(a):

          > nie potrzebujemy jakichś tam elektrowni - wtyczka do gniazdka i już wszystko
          > działa. A jak nie to świeczka i po kłopocie.

          ty, autochton gdzieś z *.netu, zwróć się z apelem o zamknięcie elektrowni
          atomowych [jakoś nikt poza lobbystami atomu nie ma nic przeciwko budowie
          kolejnych nowoczesnych siłowni alternatywnych i konmwencjonalnych] do własnych
          władz kraju, którykolwiek ma nieszczęście cię gościć na swej ziemi... a nie
          uprawiaj taniej demagogii, w kraju który porzuciłeś, bo nie trafiłeś tu na
          takich samych inteligentnych inaczej, do jakich się zdajesz zaliczać...

          Polska jest szczęśliwie krajem wolnym od atomu i nie ma takich problemów...
          a prąd jest i będzie niemal w każdym gniazdku i to najtańszy w całej
          zjednoczonej Europie, i pozostanie taki przez najbliższe 2 stulecia, a
          przynajmniej tak długo, dopóki nasi władcy pod naciskiem różnego
          sortu "autochtonów" na emigracji nie zafundują nam w najbliższych paru
          dziesięcioleciach pakietu elektrowni jądrowych za setki miliardów złotych 8(
          pogrąży to gospodarkę, ostatecznej likwidacji ulegnie tradycyjny rodzimy
          przemysł energetyczny oparty na własnych naszych naturalnych zasobach
          energetycznych, za to wzrosną ceny energii i liczba bezrobotnych, których nie
          będzie stać na prąd w gniazdku nawet przy symbolicznym jego zużyciu )
          • Gość: qqq Re:zamknąć wszystkie elektrownie atomowe (jakie?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 18:22
            "jakoś nikt poza lobbystami atomu nie ma nic przeciwko budowie
            kolejnych nowoczesnych siłowni alternatywnych i konmwencjonalnych"

            Każdy rozsądny podatnik ma wiele przeciw budowie jak to nazwałeś "nowoczesnych
            siłowni alternatywnych i konmwencjonalnych". Wiesz ile kasy z podatków idzie w
            zachodniej Europie na dopłaty do budowy tych "skarbonek"? A wiesz może ile
            milionów ton radioaktywnych izotopów toru i uranu ulatuje z europejskich
            elektrowni węglowych do atmosfery (i żadne filtry tu nie pomogą). I co powiesz?
            Że niby używać gazu? Pięknie, uzależnijmy się od rusków do końca... Żal mi
            ciebie
            • bonobo44 Re:zamknąć wszystkie elektrownie atomowe (jakie?) 27.03.06, 13:25
              Gość portalu: qqq napisał(a):

              > A wiesz może ile
              > milionów ton radioaktywnych izotopów toru i uranu ulatuje z europejskich
              > elektrowni węglowych do atmosfery (i żadne filtry tu nie pomogą). ... Żal mi
              > ciebie

              siebie pożałuj, bo opowiadasz dyrdymały na temat rzeczy, o których nie masz
              bladego pojęcia
              • bonobo44 Mit toru i uranu w odpadach el.węglowych 27.03.06, 14:19
                Zajrzyjmy do sztandarowej publikacji budujacej śwaidomośc typowego lobbysty
                atomowego:
                " W 1 mln ton węgla znajduje się około 1 t 238U i 2 t 232Th, które w procesie
                spalania wydostają się do atmosfery lub powodują skażenie otoczenia siłowni
                węglowej"
                www.atomowe.kei.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=30&Itemid=56

                zacznijmy od tego, że powoływane "opracowanie" równie "nostalgicznie" co i
                notorycznie odnosi się do wielkosci emisji polskich elektrowni węglowych sprzed
                10 i więcej lat, a więc w okresie samych początków gruntownego ich
                dostosowywania do żelaznych standardów Unijnych...

                "zapomina się" też tu dodać, że mimo wszystko emisje owe są u nas znacznie
                niższe niż w atomowych Niemczech czy superatomowej Francji


                najgorsze jednak jest podstawowe kłamstwo zawarte w owym tekscie, którego jakos
                nie rzuca się tu sprostować żaden zwolennik energetyki jądrowej:
                U238 i Th232 to i owszem pierwiastki, które od biedy można uznać za
                promieniotwórcze - ale ich rozpad połowiczny zachodzi po czasie rzędu 10
                miliardów lat !!!!!!
                nazywane są promieniotwórczymi bo to kwestia definicji i wszystko, co się
                rozpada (nawet z okresem połowicznego rozpadu RÓWNYM WIEKOWI WSZECHŚWIATA, a z
                tym mamy tu do czynienia) jest w tym sensie promieniotwórcze...
                nieprzypadkowo praca w kopalniach uranu jest w ogóle możliwa, a ich dająca znac
                o sobie promieniotwórczosć wynika z obecnosci w jego złożach dużo poniżej 1%
                U235;
                a w niektórych nawet bardziej jeszcze drobnych ilosci szczególnie mocno
                promieniotwórczego polonu i radu...

                Maria Skłodowska Curie umarła w wyniku wyekstrahowania z całych dziesiątek ton
                blendy uranowej własnie pojedynczych gramów tych ostatnich substancji i zapewne
                nie-do-końca swiadomym konsekwencji wystawienia się na oddziaływanie
                ich promieniowania (nota bonobo do dzis twierdzi się, że białaczka na którą
                zmarła spowodowana była "PRAWDOPODOBNIE (sic!!! po dwakroć sic!!!)
                napromieniowaniem"; ta sama spiewka towarzyszy ostatnim, "raportom"
                Europejskiej Agencji Atomowej nt. efektów Czarnobyla)

                naturalne rozcieńczenie owych praktycznie niepromieniotwórczych ton U238 i
                Th232 w dziesiątkach milionów ton popiołów rocznie sprowadza ich udział do
                praktycznego zera reakcji licznika Geigera... a dokładniej - identycznej
                reakcji, jaka ma m-ce na zielonej łączce...
                jednak dodajmy do tych samych milionów ton popiołu roczne radioaktywne odpady
                wszystkich atomowych elektrowni francuskich, a licznik Geigera zacznie trzaskac
                jak oszalały... proszę bardzo użyjcie państwo tego do podsadzkowania kopalń, a
                za parę lat identycznie trzeszczeć będzie woda w waszych kranach...

                jesli tak, jak w rzeczonym "oparacowaniu" wyglądają wszystkie sugestie
                podsuwane naszym politykom przez owo lobby, to powinien nam wszystkim włos
                zjeżyć się na głowie... i sen pierzchnąc z powiek na najbliższe 15
                lat "urabiania" opinii publicznej...

                oznacza to, że owo lobby nie waha się wprowadzać tychże polityków w błąd dla
                zyskania intrantnych kontraktów i miejsc pracy!!!

                to wprost tragiczne, jak ci ludzie usiłują manipulować resztą społeczeństwa,
                gdy tylko sprawy zaczynają się obracać nie po ich mysli... i jak wielu ludzi
                pozwala im się przy tym ogłupiać

                8(44
                • bonobo44 Dla el.atomowych odpady promieniotw. nie są mitem 03.04.06, 18:47
                  składowanie odpadów radioaktywnych na otwartym terenie elektrowni Prairie
                  Island w USA:
                  www.kstrom.net/isk/maps/mn/drycasksva.jpg
                  www.kstrom.net/isk/maps/mn/casksmn.jpg
                  "The Minnesota Legislature's regular session came to a close with a filibuster
                  that blocked final action on expanding nuclear waste storage at Xcel Energy's
                  Prairie Island plant. The power company is seeking to increase waste storage in
                  order to keep the plant operating through the end of its current federal
                  license in 2014. "
                  news.minnesota.publicradio.org/features/2003/05/15_khoom_prairieisland/
    • Gość: Remo Panikarze - jak w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 12:30
      Niestety idioci mają więcej czasu na wrzaski niż rozsądni ludzie.
      Ciekawe co będzie jak w Polsce zaczną budować elektrownię atomową - bo w końcu o
      i tak trzeba będzie to zrobić...
      • dawwwkins Re: Panikarze - jak w Polsce 27.03.06, 12:45
        Gość portalu: Remo napisał(a):

        > Niestety idioci mają więcej czasu na wrzaski niż rozsądni ludzie.
        > Ciekawe co będzie jak w Polsce zaczną budować elektrownię atomową - bo w końcu
        > to i tak trzeba będzie to zrobić...

        Nie ma szans, przynajmniej za Kaczyńskich, aby decyzja o budowie została podjęta.

        Zobacz, jak wyglądała moja krótka dyskusja o alternatywie: elektrownie jądrowe
        albo zwykłe kopalnie, i pomnóż razy tysiąc :(
        • Gość: PWr rulez! Re: Panikarze - jak w Polsce IP: 200.118.2.* 27.03.06, 12:49
          Bo takich bonobow to sie powinno w rezerwatach zamykac i jako brakujace ogniwo
          prezentowac ;)
          • bonobo44 Hurraoptymiści - jak na saksach 27.03.06, 13:40
            jeszcze jeden homiś, dla którego wszyscy, którzy mają inne od niego zdanie
            stanowią jedynie podnóżek drabiny ewolucyjnej, która doprowadziła do
            wykreowania jego "światłego i wszechwiedzącego umysłu", niezdolnego przy tym
            jakimś dziwnym trafem do wykrzesania z siebie jednego chociażby argumentu
            merytorycznego - ale też po cóż taki "superbeing" miałby się zniżać do
            tak "tanich zabiegów"?

            8)44

            ciekawe, że jakoś poza Francją i Rosją wszyscy starają się na potęgę - jak
            tylko mogą - uwolnić od dobrodziejstw energetyki jądrowej, tej prawdziwej kuli
            u nogi naszej cywilizacji
            • dawwwkins Re: Hurraoptymiści - jak na saksach 27.03.06, 13:47
              bonobo44 napisał:

              > ciekawe, że jakoś poza Francją i Rosją wszyscy starają się na potęgę - jak
              > tylko mogą - uwolnić od dobrodziejstw energetyki jądrowej, tej prawdziwej kuli
              > u nogi naszej cywilizacji

              Nawet kłamać trzeba umieć, panie małpa. Wielka Brytania właśnie zaczyna budować
              nowe elektrownie jądrowe.
              • dawwwkins Uzupełnienie do wycofywania się z budowy ej 27.03.06, 13:50

                Chiny też buduja, panie małpa:

                www.oilpeak.pl/news/article0-57.htm
                Tyle wiesz, bonobo. Żałosny propagandzista z ciebie.
                • bonobo44 Re: Uzupełnienie do wycofywania się z budowy ej 27.03.06, 14:01
                  tak, żałosny hominidzie z adekwatnym nickiem (nota bonobo, wskazujesz nim na
                  zespół Down'a ?), przykład aktualnego chińskiego totalitaryzmu, w którym nikt
                  nie pyta obywateli o zdanie w żadnej dotyczącej ich kwestii, to jeszcze lepszy
                  przykład niż niedawnego - rosyjskiego;
                  rozumiem, że taki model narzucenia energetyki jądrowej w naszym kraju
                  najbardziej by ci odpowiadał, co ?
                  • dawwwkins Re: Uzupełnienie do wycofywania się z budowy ej 27.03.06, 14:12
                    bonobo44 napisał:

                    > tak, żałosny hominidzie z adekwatnym nickiem (nota bonobo, wskazujesz nim na
                    > zespół Down'a ?), przykład aktualnego chińskiego totalitaryzmu, w którym nikt
                    > nie pyta obywateli o zdanie w żadnej dotyczącej ich kwestii, to jeszcze lepszy
                    > przykład niż niedawnego - rosyjskiego;
                    > rozumiem, że taki model narzucenia energetyki jądrowej w naszym kraju
                    > najbardziej by ci odpowiadał, co ?

                    Za zespół Downa rodzice dzieci nim dotkniętych pownni cię obić kijami. Nawiasem,
                    właśnie dlatego określiłem wcześniej twoje metody dyskusji jako godną pogardy
                    retorykę.

                    Podałem DWA przykłady. Wielka Brytania nie pasuje ci do tezy o totalitaryzmie
                    chyba? Kolejnych krajów nie chciało mi sie szukać, wybacz.

                    A nick jest od łysej małpy, która w przeciwieństwie do ciebie wie co mówi:
                    Richarda Dawkinsa.
                    • bonobo44 Re: Uzupełnienie do wycofywania się z budowy ej 27.03.06, 14:31
                      dawwwkins napisał:

                      > A nick jest od łysej małpy, która w przeciwieństwie do ciebie wie co mówi:
                      > Richarda Dawkinsa.

                      Rozumiem teraz nutę samolubstwa w twoich wypowiedziach - zastanów się może
                      jeszcze jak te twoje samolubne geny będą wyglądały po następnych 10-ciu
                      katastrofach na miarę Czarnobyla gdzieś w sercu Europy...

                      "Do 2020 roku działające obecnie elektrownie węglowe i atomowe, które
                      zaspokajają ponad 30 proc. zapotrzebowania na energię, zostaną zamknięte.
                      Część zostanie zastąpiona przez odnawialne źródła energii, ale nie wszystkie"
                      - powiedział Blair.

                      Zatem bilans przy najbardziej korzystnych dla lobbystów atomowych decyzjach
                      politycznych wyjdzie w Wlk.Bryt. in minus (więcej się zamknie niż otworzy).

                      Świadomie skłamałeś zatem połowicznie podając tylko półprawdę. Ale czego się
                      nie zrobi, żeby tylko uzasadnić swój światopogląd zredukowany do... punktu
                      widzenia, prawda?
                      • dawwwkins Re: Uzupełnienie do wycofywania się z budowy ej 27.03.06, 14:42
                        bonobo napisał:

                        > ciekawe, że jakoś poza Francją i Rosją wszyscy starają się na potęgę - jak
                        > tylko mogą - uwolnić od dobrodziejstw energetyki jądrowej, tej prawdziwej kuli
                        > u nogi naszej cywilizacji

                        Od tego zacząłeś, i chyba już nie pamietasz. No to ciekawe rzeczywiście - Wielka
                        Brytania uwalnia się na potęgę od, cytuję "dobrodziejstw energetyki jądrowej,
                        tej prawdziwej kuli u nogi naszej cywilizacji", budując nowe eletrownie, według
                        nowszych, bezpieczniejszcyh technologii.

                        A o udziałach w ogólbym bilansie to będzie można rozmawiać, jak będzie wiadomo,
                        ile i o jakiej mocy bloków faktycznie zostanie uruchomionych.

                        Na razie zadałem kłam twojej tezie, że wszyscy się wycofują.

                        Co do punktu widzenia na koniec tej dyskusji - uciekłeś od mojej tezy, że
                        elektrownie jądrowe są bezpieczniejsze, a wysoką śmiertelność to masz w
                        kopalniach i elektrowniach normalnych. Za to rozwodzisz się o jakichś 10
                        wypadkach typu Czernobyl. Jest to czysta demagogia.
                        Nie używasz samochodu, skoro 5 tysięcy ludzi ginie co roku w Polsce w wypadkach
                        samochodowych?
                        Nie uzywasz płyt CD i DVD, skoro mogą pęknąć w napędzie i wirujące odłamki mogą
                        ci zrobić krzywdę?
                        Uczciwa odpowiedź brzmi - robisz wszystko, żeby się przed katastrofami
                        zabiezpieczyć.
                        Tylko, że ciebie na taką dyskusję nie stać. Spętała cię ideologia i trudno.
                        Szkoda więc dalej dyskutować.
                        • bonobo44 Re: Uzupełnienie do wycofywania się z budowy ej 27.03.06, 15:10
                          > Na razie zadałem kłam twojej tezie, że wszyscy się wycofują.

                          Rozumiem, dla ciebie półprawda zadaje kłam całej prawdzie? Interesująca logika.
                          Do końca 2020 Brytyjczycy zamkną WSZYSTKIE obecnie działające elektrownie
                          atomowe.
                          A ta deklaracja Blaira, to jak słusznie zauważasz - jedynie zbiór jego
                          pobożnych życzeń (podobnie jak twoich w stosunku do naszego kraju).

                          jakoś wcześniej unikałeś (uciekając w argumenty ad personam) ustosunkowania się
                          do mojej odpowiedzi na wyrażone właśnie przez siebie wątpliwości:

                          "mit... powtarzany w kółko staje się absurdem, w który się wierzy, jak w to,
                          że najbezpieczniejszym środkiem transportu (wg badań przewoźników lotniczych)
                          jest... Boeing 747 (których najwięcej spadło, za to 'wskaźnik bezpieczeństwa'
                          przelicza się na absurdalny osobokilometr - wg tej miary najbezpieczniejsze
                          są... loty wahadłowców, mimo, że co 50-ty ich lot kończy się fatalnie).
                          Problem polega na tym, że gdy dochodzi do tego rzadkiego wypadku fatalnego -
                          nikt, kto ma nieszczęście znaleźć się w jego zasięgu nie ma szans uniknięcia
                          jego skutków."

                          powinieneś to doskonale rozumieć, jako zwolennik jednego z większych
                          mitofighterów...

                          powtarzam jeszcze raz - pojedyncza katastrofa elektrowni atomowej ma znacznie
                          bardziej dalekosiężne i brzemienne skutki, niż jakakolwiek inna - a kwestią
                          jest tu nie to, czy możemy zaprzestać narażania się na coś nieuniknionego,
                          tylko to, po co w ogóle mamy się narażać na potencjalne zgubne skutki czegoś,
                          bez czego możemy się doskonale obejść! (i tu tkwi cała różnica: bez dojazdu do
                          pracy czy wyjazdu na urlop obejść się chwilowo nie możemy!)

                          8)44

                          PS.: Wskaźniki bezpieczeństwa powinny być uzależnione od liczby startów, a nie
                          osobokilometrów, z czego doskonale zdaje sobie sprawę NASA zawieszając loty
                          wahadłowców po każdej kolejnej katastrofie.
                          Oznacza to, ze podróże naziemnymi środkami lokomocji są o całe niebo
                          bezpieczniejsze niż tymi podniebnymi wbrew "wyliczeniom" towarzystw lotniczych.
                          Zgodnie z ich rozumowaniem bowiem, lot 10-osobowej załogi na Plutona /w
                          porównaniu do przypadku Boeinga/(nie mówiąc o Proximie Centauri /w porównaniu
                          do przypadku Airbusa/) w JEDNĄ (!) stronę, byłby jeszcze bezpieczniejszy od
                          lotu samolotem.
                          • bonobo44 Prawdopodobieństwo kolejnego Czarnobyla = 1/300 27.03.06, 16:29
                            podobnym mitem jest wyliczanie zerowego prawdopodobieństwa awarii elektrowni
                            atomowej (dokładnie tak samo jak to było przed Czarnobylem),
                            biorąc pod uwagę przeliczenie na sumę wytworzonych kilowatogodzin podzieloną
                            wyłącznie przez liczbę bezpośrednich ofiar śmiertelnych (jest naturalną rzeczą,
                            że wypadki w elekrowniach atomowych i przemyśle wydobywczym uranu zdarzają się
                            rzadziej, niż w sektorze węglowym, który wymaga zwyczajnie wydobycia większych
                            ilości surowca);

                            pytam: co tu ma piernik do wiatraka?

                            jest to dokładnie taka sama demagogia, jak ta uprawiana przez przewoźników
                            lotniczych - nie liczą oni stusunku liczby startów zakończonych śmiercią
                            wszystkich uczestników podróży różnymi środkami lokomocji; podobnie lobby
                            jądrowe nie bierze pod uwagę liczby katastrof elektrowni atomowych do liczby
                            katastrof konwencjonalnych elektrowni węglowych,
                            bo po pierwsze relacja ta byłaby nieskończona już dla tej jednej elektrowni
                            jądrowej w obliczu braku podobnych w przypadku elektrowni węglowych;

                            w szalbierczych statystykach bierze się tu pod uwagę wyłącznie liczbę
                            bezpośrednich ofiar samego wybuchu
                            www.eko.pb.bialystok.pl/biuletyn/nr_5_2001/1.htm

                            po drugie, pozwala im to zupełnie nie uwzględniać wszelkich "niedogodnych"
                            sumarycznych skutków takiej awarii, zasłaniając się ich rzekomą
                            niemierzalnością (to niby, co? to, że nie wiemy dokładnie ilościowo, jakie
                            jeszcze inne skutki Czarnobyla ujawnią się przez najbliższe 100 lat i więcej,
                            ma stanowić dowód na to, że takowych nie ma i nie będzie?)
                            a to, że w jego wyniku pojawiło się kilkadziesiąt tysięcy przypadków zachorowań
                            na raka tarczycy, to się nie liczy, dlatego,że w większości przypadków rak ten
                            jest uleczalny (nie licząc 1% fatalnych komplikacji,
                            których przeciez nie należy, no bo z jakiej racji, kwalifikować jako skutków
                            akurat Czarnobyla?
                            tak, za to ten 1% należy rzecz jasna bezczelnie zakwalifikowac jako skutek
                            komplikacji wyłącznie zachorowań naturalnych);
                            nie mówiąc już o podobnym manipulowniu statystykami zachorowalności na inne
                            nowotwory czy choroby genetyczne;

                            a co do owych 10 kolejnych Czarnobyli w Europie, to doprawdy niewielkiej trzeba
                            wyobraźni,
                            aby dostrzec ryzyko ich wystąpienia na przestrzeni najbliższego stulecia
                            przy dalszej eskalacji konfliktu islam - reszta świata zachodniego w stylu, w
                            jakim to aktualnie obserwujemy...

                            500 elektrowni atomowych pracowało na świecie w momencie zniszczenia tej w
                            Czarnobylu, z tego większość w Europie

                            prawdopodobieństwo zniszczenia kolejnej za życia kolejnego pokolenia (zwykłym
                            zbiegiem okoliczności równego czasowi życia typowej elektrowni jądrowej)
                            jest więc rzędu 1/500 i stale rośnie w miarę zwiększania się ich liczby, w
                            samej Europie sięga 1/300 i jest tylko 6 razy mniejsze od prawdopodobieństwa
                            katastrofy kolejnego wahadłowca;
                            dokładnie takie samo jest prawdopodobieństwo 5-ciu takich awarii w ciagu 5
                            kolejnych pokoleń tego stulecia, a prawdopodobieństwo 10-ciu jest grubo powyżej
                            0.001
                            • Gość: PWr rulez! Re: Prawdopodobieństwo kolejnego Czarnobyla = 1/3 IP: *.wroclaw.mm.pl 27.03.06, 22:16
                              Troche wczesniej zarzuciles mi brak argumentow wiec prosze bardzo- mylisz sie
                              piszac ze tylko Francja i Rosja stawiaja na energetyke jadrowa. USA (i chyba tez
                              Rosja) prowadzi bardzo powazne badania nad reaktorami na neutrony predkie, ich
                              wdrozenie rozwiazuje lwia czesc bolaczek zwiazanych z uzytkowaniem "zwyklych"
                              reaktorow, m. in. problem zuzytego paliwa - poniewaz to stare po przerobce dalej
                              jest uzywane wiec odpadow jest smiesznie malo i przy okazji energetyka jadrowa w
                              takiej formie rozwiazywalaby problem glodu energetycznego na dziesiatki tysiecy
                              lat - zatem obecnie jest to najpowazniejsze zrodlo jakie moze zastapic paliwa
                              kopalne. A tak to juz jest ze jak cos sie jednym uda to drudzy w miare
                              mozliwosci kopiuja rozwiazanie i wynalazek sie upowszechnia. Z mojego stanu
                              wiedzy wynika tez ze Chiny i Indie nie zrezygnuja z atomowek takich czy siakich
                              bo ich na to nie stac, zatem zamiast prorokowac nieszczescia lepiej postarac sie
                              o to zeby budowane reaktory byly nowoczesne i dobrze zabezpieczone - wtedy
                              prawdopodobienstwa (jesli nawet bliskie prawdy) awarii z Twojego postu tez
                              spadna o jakies kolejne 2 miejsca po przecinku do wielkosci teoretycznie
                              mozliwych. Podsumowujac - USA, Rosja, Francja, Chiny, Indie - to wlasciwie caly
                              swiat z energetycznego punktu widzenia (no przynajmniej 70 %).
                              • bonobo44 7 pierwszych uzyskuje z el.at. jedynie 1/5 energii 28.03.06, 13:40
                                to mniej więcej tyle, ile UE zamierza już wkrótce uzyskiwac ze źródeł
                                odnawialnych

                                PWr rulez! napisał(a):

                                > USA, Rosja, Francja, Chiny, Indie - to wlasciwie caly
                                > swiat z energetycznego punktu widzenia (no przynajmniej 70 %).

                                Mały drobiazg: Chiny wytwarzają w ten sposób 1% swojej energii, a Indie 3 %

                                2004 udział w wytwarzaniu energii elektrycznej (terawatogodziny):
                                (w nawiasie udział energii jądrowej)
                                www.nationmaster.com/graph-T/ene_ele_gen_ter_hou
                                01 USA ...... 4150 (21%=872)
                                02 Chiny .... 2190 ( 1%= 22)
                                03 Japonia .. 1110 (30%=333)
                                04 Rosja ..... 930 (15%=140)
                                05 Indie ..... 650 ( 3%= 20)
                                06 Niemcy .... 600 (30%=180)
                                07 Francja ... 572 (77%=440)
                                razem ...... 10202 (2007)
                                Cały świat: 16500
                                te 7 państw wytwarzających 62% energii świata
                                uzyskuje zatem poniżej 20% swojej energii z el.atomowych


                                tylko 31 z 223 państw stosuje energetykę jądrową
                                z tego 9 poniżej 10%
                                a tylko 4 powyżej 50% (Litwa, Francja, Belgia i Słowacja)

                                wolne od energetyki jądrowej są m.in. następujące kraje:

                                Włochy
                                Polska
                                Norwegia
                                Dania
                                Austria
                                Grecja
                                Łotwa
                                Estonia
                                Portugalia
                                Irlandia
                                Islandia
                                Grenlandia
                                Luksemburg
                                Nowa Zelandia
                                Australia
                                i znakomita większość pozostałych państw świata
                                www.nationmaster.com/graph-T/ene_ele_pro_by_sou_nuc
                                • Gość: PWr rulez! Re: 7 pierwszych uzyskuje z el.at. jedynie 1/5 en IP: *.wroclaw.mm.pl 29.03.06, 05:42
                                  Tylko ze paliwa kopalne topnieja w oczach (jesli jest spora szansa ze niektorzy
                                  z nas zobacza koniec ropy...), metody alternatywne obecnie nie daja nawet cienia
                                  szansy na przejecie na swoje barki tzw. powaznej energetyki (ale mozna np. nimi
                                  sobie w lecie w willach wode podgrzewac itp., jednak to sa pojedyncze % w calym
                                  rozrachunku energetycznym) i nie widac przed nimi za bardzo perespektyw rozwoju
                                  ktore za to sa przed energetyka jadrowa a o ktorych pisalem wczesniej. Zas Chiny
                                  i Indie sa w trakcie boomu - i co tam bedzie to mysle ze dopiero zobaczymy.
                                  • bonobo44 Do 2010 Vattenfall zbuduje 2 TWh farmę wiatraków 29.03.06, 16:44
                                    Węgla wystarczy Polsce na przynajmniej 200 lat.
                                    Do tego czasu spokojnie możemy rozwinąć technologie słoneczne, wiatrowe, wodne,
                                    geotermalne, a nawet... kosmiczne.

                                    Przytoczę za BBC dla przykładu:

                                    Do 2010 r. Vattenfall zbuduje największą "farmę" wiatraków w Płn. Europie,
                                    zdolną do wytwarzania 2 terawatogodzin energii.

                                    A to tylko jedna firma i jeden możliwy przykład.

                                    ( "The Swedish state company Vattenfall, which runs Barseback, says it will
                                    invest SEK8bn ($1.09bn) to build the biggest wind farm in northern Europe.
                                    It hopes it will produce two terawatt hours per year from 2010." )
                                    • Gość: PWr rulez! Re: Do 2010 Vattenfall zbuduje 2 TWh farmę wiatra IP: *.wroclaw.mm.pl 29.03.06, 20:29
                                      I tu niby masz racje ale w tzw. przyziemnej rzeczywistosci sie grubo myslisz. A
                                      okreslenia "przyziemne" i "grubo" ladnie nawiazuja do powagi problemu - wegiel
                                      jest coraz glebiej, jego wydobycie coraz drozsze i bardziej niebezpieczne - tego
                                      to nie liczysz, ze np. na tej Ukrainie co roku ginie w kopalniach wiecej ludzi
                                      niz zginelo od Czarnobyla przez 20 lat? A 200 lat to chyba policzyles w miare
                                      rozsadne poklady przy obecnym wydobyciu, a ze potrzeby energetyczne naszego
                                      kraju rosna w oczach i gdyby dodac do tego ze wegiel o ile Cie dobrze rozumiem
                                      ma tez zastepowac w okresie przejsciowym rope (bo uran by mogl, zatem dlaczego
                                      mamy wybierac gorsze rozwiazanie?) to z tych 200 lat zrobi sie ok. 50, przy czym
                                      pod koniec tego okresu bedzie to rozwiazanie baaaardzo nieekonomiczne i kraj
                                      ktory bedzie sie tak "zywil" energetycznie, gospodarczo bedzie skazany na kleske.
                                      Technologie wiatrowe - jak to masz w zwyczaju podajesz przyklad najbardziej
                                      optymalny dla swoich potrzeb, wszak wiadomo ze u nich na polnocy dobrze wieje a
                                      gestosc zaludnienia jest zwyczajnie smieszna wobec czego tam to ma sens. Jakbys
                                      policzyl to dla Polski na zywych danych to sie okazuje ze cala powierzchnia
                                      kraju zajeta wiatrakami daje ulamek tego co trzeba. Slonce u nas - odpada. Woda
                                      - kolejny ulamek i tak zreszta niepewny, najnowsze badania zas wykazuja ze
                                      tereny zalewowe powstajace przy tej okazji powoduja kilkakrotnie wieksze
                                      spustoszenie w przyrodzie niz analogiczna produkcja energii z wegla ktora
                                      przeciez ekologiczna nie jest.
                                      Jesli juz w cos inwestowac poza uranem to oczywiscie w fuzje wodoru ewentualnie
                                      helu - bo z tego w brud moze powstac tylko energii.
                                      pozdrawiam
                                      • bonobo44 44 miliardy ton węgla przy 0,1 rocznego wydobycia 30.03.06, 10:19
                                        Pisząc 200 lat miałem na mysli 200 lat! I to z uwzględnieniem
                                        przewidywanego wzrostu zapotrzebowania na energię!

                                        Rozpoznane zasoby naszego węgla kamiennego (w 2002 r.) wynosiły
                                        44 miliardy ton...
                                        roczne zapotrzebowanie to 80 mln ton (co zaspokaja 49% potrzeb energetycznych
                                        kraju)...
                                        co stanowi zapas na 550 lat...
                                        nawet przy 2-krotnym zwiększeniu zapotrzebowania (i z przeznaczeniem
                                        pozostałych "150 lat" na podziemne zgazowanie trudno dostępnych pokladów)
                                        wystarczy go właśnie na 200 lat.
                                        A to jedynie zasoby DO TEJ PORY rozpoznane i TYLKO węgla kamiennego.

                                        A jest jeszcze brunatny:
                                        roczne wydobycie 60 mln ton (14% potrzeb energetycznych kraju, a 37 % energii
                                        elektrycznej - 50 TWh rocznie)...
                                        Rozpoznane zasoby: 14 miliardów ton...
                                        do 2045 wyczerpią się obecnie eksploatowane złoża...
                                        pozostałe 12 miliardów ton wystarczy jeszcze na 150 lat.

                                        Spokojnie zatem możemy powiedzieć, że węgla wystarczy Polsce na przynajmniej
                                        200 lat.
                                        Do tego czasu równie spokojnie możemy rozwinąć technologie słoneczne (dlaczego
                                        niby uważasz, że nie?) i wiatrowe, w mariagu z ogniwami paliwowymi i np.
                                        elektrowniami wodnymi (szczytowo-pompowymi), geotermalne, a nawet... kosmiczne.

                                        Do wszystkiego potrzebna jest jednak wola. Ale nas węgiel rozbestwił do tego
                                        stopnia, że pozyskujemy zaledwie 5% energii ze źródeł odnawialnych (a więc
                                        praktycznie darmowych i w istocie niewyczerpalnych).

                                        Niektórym wydaje się też, że atom to będzie dla nich kolejna balanga (taka jaką
                                        mamy przy górnictwie) i w kwestii odnawialnej energii nadal nie trzeba będzie
                                        kiwać nawet małym palcem.
                                        Tymczasem wymogi unijne nakładają na nas obowiązek zwiększenia ich udziału o
                                        15%.
                                        Elektrowni jądrowych musielibyśmy zbudowac za jakieś 200 miliardów złotych, aby
                                        uzyskac te 15%.
                                        Tymczasem za ułamek tej ceny możemy osiągnąć oba cele: 15 % dodatkowej energii
                                        i to na dodatek ze źródeł odnawialnych.
                                        Dochodzi korzyść trzecia: brak bólu głowy o bezpieczne przechowywanie odpadów
                                        promieniotwórczych (bezpieczne przez 100 tys. lat) i koszty zamykania tych
                                        wszystkich elektrowni atomowych (drugie 200 miliardów złotych).
                                        • Gość: PWr rulez! Re: 44 miliardy ton węgla przy 0,1 rocznego wydob IP: *.wroclaw.mm.pl 01.04.06, 20:55
                                          > nawet przy 2-krotnym zwiększeniu zapotrzebowania (i z przeznaczeniem
                                          > pozostałych "150 lat" na podziemne zgazowanie trudno dostępnych pokladów)
                                          > wystarczy go właśnie na 200 lat.

                                          2 krotny wzrost jest nam potrzebny zeby dorownac do sredniej "europejskiej
                                          rozwinietej", w miedzyczasie potrzeby moga wzrosnac bardziej, ale przyznaje ze
                                          to jest JAKIS argument, jakis bo dalej nie odpowiedziales co ze szkodami
                                          gorniczymi, ofiarami w kopalniach itd.

                                          > (i z przeznaczeniem
                                          > pozostałych "150 lat" na podziemne zgazowanie trudno dostępnych pokladów)

                                          Ja pytam: czy to sie komukolwiek gdziekolwiek na przemyslowa skale udalo czy to
                                          poki co S-F?

                                          Zas wegiel brunanty choc w tym rachunku nie bierze kluczowej roli jest w swej
                                          dewastacji znany troche lepiej - wystarczy zerknac na kopalnie odkrywkowe.

                                          > Do tego czasu równie spokojnie możemy rozwinąć technologie słoneczne (dlaczego
                                          > niby uważasz, że nie?) i wiatrowe, w mariagu z ogniwami paliwowymi i np.
                                          > elektrowniami wodnymi (szczytowo-pompowymi), geotermalne, a nawet... kosmiczne.

                                          Poki co technologie sloneczne sa SUPER ZABOJCZE dla srodowiska bo np. aby
                                          wyprodukowac bardzo drogie o bardzo slabej sprawnosci i mocy ogniwa sloneczne na
                                          bazie krzemu trzeba go oczyscic co jest energochlonne i czego skutkiem ubocznym
                                          sa chemiczne odczynniki bardzo nieprzyjazne srodowisku. A nawet gdyby sie uprzec
                                          i polaczyc to z elektrowaniami wiatrowymi to w naszym klimacie dalej bedzie
                                          dawalo jakies nascie procent potrzeb w najlepszym razie. Jesli chodzi o
                                          elektrownie wodne z prawdziwego zdarzenia to nie wiem czy nasze, trzeba tu sobie
                                          powiedzciec prawde, rzeczki - nadaja sie do tego? Poki co mamy ciagle zagrozenia
                                          powodziowe i z tym nie mozemy sobie dac rady, wiec trzeba by do tego podejsc
                                          rozsadnie co wymagaloby kupy kasy i ogolnospolecznego wsparcia - ja wtedy wole
                                          sprawdzony atom w BEZPIECZNEJ wersji.

                                          > Tymczasem wymogi unijne nakładają na nas obowiązek zwiększenia ich udziału o
                                          > 15%.

                                          Spokojnie. Wymogi unijne byly sa i beda glownie na papierze, nie tylko w tej
                                          kwestii.

                                          > Tymczasem wymogi unijne nakładają na nas obowiązek zwiększenia ich udziału o
                                          > 15%.

                                          No pewnie, jesli nie mamy dosc odwagi zeby samemu ruszyc glowa a tylko mozemy
                                          kupic gotowe z zachodu za kredyt tez z zachodu ktory potem bedziemy przez 100
                                          lat splacac to tak. Ja mysle jednak ze cywilna energetyka jadrowa to temat juz
                                          dosc okrzeply i sami (prawie, bo dzis zadnego wiekszego cywilnego projektu sie
                                          nie da zupelnie samotnie zrealizowac) dalibysmy rade wybudowac albo duzo taniej
                                          albo jesli za tak ogromne pieniadze - duzo wiecej.

                                          > Dochodzi korzyść trzecia: brak bólu głowy o bezpieczne przechowywanie odpadów
                                          > promieniotwórczych (bezpieczne przez 100 tys. lat) i koszty zamykania tych
                                          > wszystkich elektrowni atomowych (drugie 200 miliardów złotych).

                                          A ciekawe co zrobisz z kolejnymi haldami popiolow. Pisalem juz ze nowe reaktory
                                          na neutrony predkie pracjuja na "paliwie po recyclingu" i praktycznie nie ma z
                                          nich odpadow. Wiec co robic ze starym paliwem niech martwia sie Ci co maja stare
                                          reaktory. My nie. A koszty zamykania - jesli rzeczywiscie sa takie, choc nie
                                          wiem skad to zalozenie - musimy zalozyc ze za te kilkadziesiat lat bedzie nas na
                                          to stac, obecnie jest to roczny budzet, dzieki duzej wlasnej energii mozliwy
                                          jest duzy wzrost.
                                          • Gość: p. Re: 44 miliardy ton węgla przy 0,1 rocznego wydob IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.06, 21:59
                                            Gość portalu: PWr rulez! napisał(a):

                                            > > nawet przy 2-krotnym zwiększeniu zapotrzebowania (i z przeznaczeniem
                                            > > pozostałych "150 lat" na podziemne zgazowanie trudno dostępnych pokladów)
                                            > > wystarczy go właśnie na 200 lat.
                                            >
                                            > 2 krotny wzrost jest nam potrzebny zeby dorownac do sredniej "europejskiej
                                            > rozwinietej", w miedzyczasie potrzeby moga wzrosnac bardziej, ale przyznaje ze
                                            > to jest JAKIS argument, jakis bo dalej nie odpowiedziales co ze szkodami
                                            > gorniczymi, ofiarami w kopalniach itd.

                                            Po pierwsze nie jest to prawda, bo przy dwukrotnie wyzszym zuzyciu i produkcji
                                            pradu zuzywalibysmy go na glowe wiecej niz obecnie we Francji
                                            wiec byloby to duzo wiecej niz srednia europejska.

                                            Po drugie istnieja obecnie jeszcze rezerwy mocy wiec w najblizszych latach
                                            nowe moce nie beda nam niezbednie konieczne.

                                            Po trzecie zwiekszac moce mozna rowniez przy okazji modernizacji
                                            elektrowni weglowych.


                                            > > (i z przeznaczeniem
                                            > > pozostałych "150 lat" na podziemne zgazowanie trudno dostępnych pokladów)
                                            >
                                            > Ja pytam: czy to sie komukolwiek gdziekolwiek na przemyslowa skale udalo czy
                                            > to poki co S-F?

                                            oswietlenie bialymi diodami LED to obecnie rowniez S-F , a za kilka lat
                                            stanie sie codziennoscia, wiec tego typu argumenty to zwykla
                                            demagogia.

                                            ...
                                            > Poki co technologie sloneczne sa SUPER ZABOJCZE dla srodowiska bo np. aby
                                            > wyprodukowac bardzo drogie o bardzo slabej sprawnosci i mocy ogniwa sloneczne
                                            > na bazie krzemu trzeba go oczyscic co jest energochlonne i czego skutkiem
                                            > ubocznym sa chemiczne odczynniki bardzo nieprzyjazne srodowisku.

                                            To kolejna porcja demagogii. Cala elektronika jest w ten sposob wytwarzana
                                            wiec twoim zdaniem wytwarzanie fotowoltaiki jest zabojcze dla srodowiska
                                            a wytwarzanie mikroprocesorow juz nie jest ?
                                            A zwiekszanie zapotrzebowania na elektrycznosc rowniez nie jest ?

                                            To typowa demagogia jadrowych lobbystow.

                                            > A nawet gdyby sie uprzec
                                            > i polaczyc to z elektrowaniami wiatrowymi to w naszym klimacie dalej bedzie
                                            > dawalo jakies nascie procent potrzeb w najlepszym razie.

                                            A dlaczego nie 60% w perspektywie 50 lat ?
                                            A DlACZEGO NIE 40% W PERSPEKTYWIE 30 lat ?

                                            > Jesli chodzi o elektrownie wodne z prawdziwego zdarzenia to nie wiem czy
                                            > nasze, trzeba tu sobie powiedzciec prawde, rzeczki - nadaja sie do tego? Poki
                                            > co mamy ciagle zagrozenia
                                            > powodziowe i z tym nie mozemy sobie dac rady, wiec trzeba by do tego podejsc
                                            > rozsadnie co wymagaloby kupy kasy i ogolnospolecznego wsparcia - ja wtedy wole
                                            > sprawdzony atom w BEZPIECZNEJ wersji.

                                            A ja wole otrzymac ubezpieczenie od tego atomu zamiast
                                            sie ubezpieczac z wlasnych srodkow.

                                            Przy moim zapotrzebowaniu na prad 5gr roznicy w kosztach
                                            wytwarzania pradu pozwoli mi zaoszczedzic 50pln na rok
                                            a na ubezpieczenie musialbym wydac pewnie z piec razy tyle
                                            gdybym chcial sie ubezpieczyc na sume gwarantujaca mozliwosc
                                            skutecznego leczenia np. choroby nowotworowej z powodu katastrofy takiej
                                            niby BEZPIECZNEJ elektrowni.

                                            ...
                                            > Spokojnie. Wymogi unijne byly sa i beda glownie na papierze, nie tylko w tej
                                            > kwestii.

                                            No jasne. Mamy sobie zafundowac w kraju atomowy syf
                                            zeby ktos mogl sobie na tym trzepac kase.

                                            Wszystko jasne. Wszystko co nie da Ci kasy jest be i S-F
                                            a atom jest tani i bedziemy atomowki likwidowac za nie wiadomo ile lat.


                                            ...
                                            > No pewnie, jesli nie mamy dosc odwagi zeby samemu ruszyc glowa a tylko mozemy
                                            > kupic gotowe z zachodu za kredyt tez z zachodu ktory potem bedziemy przez 100
                                            > lat splacac to tak. Ja mysle jednak ze cywilna energetyka jadrowa to temat juz
                                            > dosc okrzeply i sami (prawie, bo dzis zadnego wiekszego cywilnego projektu sie
                                            > nie da zupelnie samotnie zrealizowac) dalibysmy rade wybudowac albo duzo
                                            > taniej albo jesli za tak ogromne pieniadze - duzo wiecej.

                                            Duzo wiecej to by mozna zarobic stawiajac na rozwoj
                                            nowych technologii bezpiecznych dla ludzi.
                                            A nie eksperymentowac na sobie z atomowkami wlasnej konstrukcji.

                                            > A ciekawe co zrobisz z kolejnymi haldami popiolow. Pisalem juz ze nowe
                                            > reaktory
                                            > na neutrony predkie pracjuja na "paliwie po recyclingu" i praktycznie nie ma z
                                            > nich odpadow. Wiec co robic ze starym paliwem niech martwia sie Ci co maja
                                            > stare
                                            > reaktory. My nie. A koszty zamykania - jesli rzeczywiscie sa takie, choc nie
                                            > wiem skad to zalozenie - musimy zalozyc ze za te kilkadziesiat lat bedzie nas
                                            > na to stac, obecnie jest to roczny budzet, dzieki duzej wlasnej energii
                                            > mozliwy jest duzy wzrost.

                                            To jest dopiero S-F
                                            • Gość: PWr rulez! Re: 44 miliardy ton węgla przy 0,1 rocznego wydob IP: *.wroclaw.mm.pl 02.04.06, 03:34
                                              > Po drugie istnieja obecnie jeszcze rezerwy mocy wiec w najblizszych latach
                                              > nowe moce nie beda nam niezbednie konieczne.
                                              >
                                              > Po trzecie zwiekszac moce mozna rowniez przy okazji modernizacji
                                              > elektrowni weglowych.

                                              Jakies nieaktualne dane masz. Skoro istnieja rezerwy to dlaczego wszyscy sie
                                              drapia po glowie JAKIE elektrownie budowac? Bo modernizowac stare trzeba zeby
                                              mniej truly, duzo wiecej "pary" one nie dadza.

                                              > > Ja pytam: czy to sie komukolwiek gdziekolwiek na przemyslowa skale udalo
                                              > czy
                                              > > to poki co S-F?
                                              >
                                              > oswietlenie bialymi diodami LED to obecnie rowniez S-F , a za kilka lat
                                              > stanie sie codziennoscia, wiec tego typu argumenty to zwykla
                                              > demagogia.

                                              Po pierwsze to kilka lat temu mowiono ze za kilka lat oswietlenie LEDami bedzie
                                              codziennoscia i jakos nie jest. Po drugie elektronika polprzewodnikow w
                                              szczegolnosci rozwija sie o wiele szybciej niz chemia ktora chcesz zastosowac do
                                              zgazowania jak rozumiem. Wiec demagogie uprawiasz Ty. Poki co wytwarzanie gazu z
                                              wegla jest nieoplacalne na ziemi a chcesz zeby zaraz bylo oplacalne kilka
                                              kilometrow pod powierzchnia - bzdury.

                                              > To kolejna porcja demagogii. Cala elektronika jest w ten sposob wytwarzana
                                              > wiec twoim zdaniem wytwarzanie fotowoltaiki jest zabojcze dla srodowiska
                                              > a wytwarzanie mikroprocesorow juz nie jest ?
                                              > A zwiekszanie zapotrzebowania na elektrycznosc rowniez nie jest ?
                                              >
                                              > To typowa demagogia jadrowych lobbystow.

                                              No no, widze ze lubisz podpierac sie elektronika o ktorej masz skromniutkie
                                              pojecie. Cala powiadasz - czyli ze np. plyty glowne do PC? Telewizory cale sa z
                                              krzemu? Komorke tez masz z piasku a nie plastikowa? Jak wiedza Ci ktorzy wiedza
                                              uklady nawet te super-zaawansowane sa super dzieki pomniejszaniu pojedynczych
                                              struktur z ktorych sa zbudowane, zas ich wymiary zewnetrzne i co za tym idzie
                                              materialo- i energochlonnosc jest nie wiele wyzsza niz prostych ukladow sprzed
                                              30 lat. Bo liczy sie wiedza ("i inteligencja" jak w tej reklamie...) i placimy w
                                              duzej mierze za prace setek badz tysiecy ludzi ktorzy projektowali, testowali,
                                              poprawiali i choc sprzet do kolejnych procesow technologicznych tu tez jest
                                              drogi to jak wiadomo np. pamiec ram dla calej ludzkosci jest w stanie
                                              wyprodukowac kilka fabryczek, a jak jedna diabli biora to cena rosnie. Zatem
                                              sumaryczna szkodliwosc produkcji calej obecnej elektroniki jest szczatkowa w
                                              porownaniu do tej jaka zaistnialaby gdyby na powaznie (a przepraszam,
                                              zapominalem ze nie da sie na powaznie zasilac fotowoltaicznie czegos wiekszego
                                              od kalkulatora, od czego zreszta tez juz sie odeszlo, no chyba ze satelity)
                                              zaczac produkcje ogniw fotowoltaicznych. Po prostu chodzi o te ilosc krzemu
                                              potrzebna do "zwyklej" elektroniki w porownaniu do ogniw.

                                              > A dlaczego nie 60% w perspektywie 50 lat ?
                                              > A DlACZEGO NIE 40% W PERSPEKTYWIE 30 lat ?

                                              Pewnie, wez postaw same wiatraki i zaslon cala Polske tymi ogniwami (a syf z ich
                                              produkcji wylej do Odry i Wisly) a jedzonko niech Ci rosnie w foliaku pod
                                              zarowka z energii - odnawialnej ;) Jak nie masz watpliwosci. Jak masz to wez
                                              kalkulator (z ogniewm) i policz co ile za ile i kiedy.

                                              > Przy moim zapotrzebowaniu na prad 5gr roznicy w kosztach
                                              > wytwarzania pradu pozwoli mi zaoszczedzic 50pln na rok
                                              > a na ubezpieczenie musialbym wydac pewnie z piec razy tyle
                                              > gdybym chcial sie ubezpieczyc na sume gwarantujaca mozliwosc
                                              > skutecznego leczenia np. choroby nowotworowej z powodu katastrofy takiej
                                              > niby BEZPIECZNEJ elektrowni.

                                              Oj szkodliwa demagogie uprawiasz Wasc, szkodliwa. Roznica w cenie - z sufitu,
                                              cena ubezpieczenia - tez, i to chyba nie swojego. Ze wzgledu na znikome
                                              prawdopodobienstwo awarii ubezpieczenie byloby bardzo tanie. Ale Ty wolisz
                                              straszyc - byleby wiecej slow typu "choroba nowotworowa, katastrofa" itp., nie
                                              chesz miec raka - wyrzuc komorke i mikrofalowke, wyprowadz sie z miasta i
                                              obejrzyj najpierw film o Ted'zie Kaczynski'm, zanim odetniesz sie od zlej
                                              cywilizacji ktora "bierze energie z atomu".

                                              > > Spokojnie. Wymogi unijne byly sa i beda glownie na papierze, nie tylko w
                                              > tej
                                              > > kwestii.
                                              >
                                              > No jasne. Mamy sobie zafundowac w kraju atomowy syf
                                              > zeby ktos mogl sobie na tym trzepac kase.
                                              >
                                              > Wszystko jasne. Wszystko co nie da Ci kasy jest be i S-F
                                              > a atom jest tani i bedziemy atomowki likwidowac za nie wiadomo ile lat.

                                              Naiwny czlowieku, za kilka lat nastapi uwolnienie rynku energii i odbiorca
                                              koncowy, indywidualny czy tez nie, ma w przyslowiowym siedzeniu z czego ta
                                              energia jest, chce zeby jej mu wystarczylo i zeby go to nie zrujnowalo. Nie
                                              twierdze ze nie mamy sie zastanawiac nad czystoscia i ekologia ale juz kilka
                                              pieter wczesniej pisalem o nowych reaktorch a spojrz na kraje jak Francja czy
                                              USA - atomowek do bolu a srodowisko jakos nie zdewastowane, co? A atomowy syf to
                                              cos co maja niektorzy zieloni ekolodzy w glowie. To nie do Ciebie, przynajmniej
                                              na razie.

                                              > Duzo wiecej to by mozna zarobic stawiajac na rozwoj
                                              > nowych technologii bezpiecznych dla ludzi.
                                              > A nie eksperymentowac na sobie z atomowkami wlasnej konstrukcji.

                                              Tez jestem za fuzja wodoru badz helu. Pytanie dlaczego nie mysli sie w Polsce o
                                              tym chocby teoretycznie? Mamy zdolnych fizykow a brak nam kasy na badania -
                                              jednak mozna by sie podlaczyc do jakiegos zespolu miedzynarodowego, zeby chciaz
                                              staz naszym naukowcom panstwo oplacilo.

                                              > To jest dopiero S-F
                                              • bonobo44 Re: 44 miliardy ton węgla przy 0,1 rocznego wydob 02.04.06, 10:42
                                                A może zamiast utyskiwać na koszta (takze ekologiczne - każda przemysłowa
                                                działalnośc człowieka w mniejszym lub większym stopniu obciąża środowisko -
                                                chodzi o to aby ten 'impact' zminimalizować) istniejących rozwiązań krzemowych
                                                warto się pokusić o ich obniżenie. Przecież żadna technologia nie jest dana raz
                                                na zawsze.

                                                Australijczycy, którzy siedząc jak my na węglu ani myślą
                                                o energetyce jądrowej wymyślili właśnie i wdrażają coś, co
                                                my samu mogliśmy już dawno opracować, gdybyśmy tylko chcieli być mądrym narodem:

                                                <<Nowa technologia na wykonanie modułu o tej samej mocy zużywa 7-10 razy
                                                mniej krzemu (...) koszt zakupu baterii zwraca się już po 1,5 roku, a
                                                nie jak w dotychczas produkowanych po 4 latach.

                                                Obecnie już ruszyła produkcja tego typu ogniw słonecznych – w kwietniu 2005
                                                r. wyprodukowano moduły o mocach 40W, w 2006 mają byś już produkowane o mocy
                                                100W. >>
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=34667666
                                                --
                                                "Dwudzieste pierwsze stulecie nie bedzie wiekiem lotow kosmicznych, lecz
                                                wiekiem energii slonecznej" - konstruktor amerykańskich rakiet księżycowych
                                                Saturn V
                                                • dawwwkins Re: 44 miliardy ton węgla przy 0,1 rocznego wydob 02.04.06, 10:49
                                                  bonobo44 napisał:

                                                  > Australijczycy, którzy siedząc jak my na węglu ani myślą o energetyce jądrowej
                                                  > wymyślili właśnie i wdrażają coś, co my samu mogliśmy już dawno opracować,
                                                  > gdybyśmy tylko chcieli być mądrym narodem

                                                  ...i mieli takie samo nasłonecznienie, jak w Australii.
                                                  Pogratulować trzymania się realów, bonobo.

                                                  A co do tego węgla, na którym siedzą Australijczycy, pominąłeś taki drobiazg, że
                                                  w większości jest on płytko pod ziemią, kopalnie odkrywkowe, zaś teren wokół
                                                  nich to istna jatka dla środowiska.
                                              • Gość: p. Re: 44 miliardy ton węgla przy 0,1 rocznego wydob IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.06, 18:34
                                                Gość portalu: PWr rulez! napisał(a):

                                                > > Po drugie istnieja obecnie jeszcze rezerwy mocy wiec w najblizszych latach
                                                > > nowe moce nie beda nam niezbednie konieczne.
                                                > >
                                                > > Po trzecie zwiekszac moce mozna rowniez przy okazji modernizacji
                                                > > elektrowni weglowych.
                                                >
                                                > Jakies nieaktualne dane masz. Skoro istnieja rezerwy to dlaczego wszyscy sie
                                                > drapia po glowie JAKIE elektrownie budowac? Bo modernizowac stare trzeba zeby
                                                > mniej truly, duzo wiecej "pary" one nie dadza.

                                                Bardzo aktualne.
                                                Nawet wedle tego jadrowego lobbysty obecnie moce naszych elektrowni sa
                                                wykorzystane w 52%, a on sam przyznaje ze moglyby byc wykorzystane w 60%.

                                                W dalszej czesci swoich oszolomskich wywodow odaje nawet ze elektrownie
                                                jadrowe aby byc ekonomicznymi powinny pracowac przy wykorzystaniu mocy
                                                powyzej 80% z czego mozna domniemywac ze dla pozostalych stopien wykorzystania
                                                tez moglby byc znacznie wiekszy niz te 60% i byc w okolicach 70-75%.

                                                Ale nawet przyjmujac te 60% i zapotrzebowanie na energie elektryczna
                                                w wysokosci 192TWh w 2015 roku to do tego czasu powinnismy zwiekszyc
                                                obenie posiadane moce o okolo 4.5 GW co latwo mozna osiagnac przy okazji
                                                modernizacji juz dzialajacych elektrowni weglowych.

                                                Jesli bedziemy rozwijali energetyke ze zrodel odnawialnych to w tym
                                                okresie mozemy spokojnie z 1.5 GW uzyskiwac z tych zrodel co przykladowo
                                                odpowiada 7.5 GW mocy generatorow wiatrowych przy wspolczynniku wykorzystania
                                                na poziomie 0.12 = ( 0.6 * 0.2 ).

                                                Tak wiec przez najblizsze 10 lat nie bedziemy potrzebowac ani megawata
                                                z elektrowni atomowych.

                                                Za 10 lat koszty budowy generatorow wiatrowych spadna z obecnych 600 Euro /kW
                                                do okolo 400 Euro/kW mocy nominalnej.

                                                Jesli w tym okresie bedziemy sie rozwijac w tempie 5% rocznie
                                                czyli minimalnym jakie zaklada ow jadrowy lobbysta to dochod na mieszkanca
                                                Polski wzrosnie o 63% co prywatne inwestycje w pozyskiwanie
                                                energii ze zrodel odnawialnych uczyni o wiele bardziej powszechnymi niz obecnie.


                                                >
                                                > > > Ja pytam: czy to sie komukolwiek gdziekolwiek na przemyslowa skale
                                                > > > udalo czy to poki co S-F?
                                                > >
                                                > > oswietlenie bialymi diodami LED to obecnie rowniez S-F , a za kilka lat
                                                > > stanie sie codziennoscia, wiec tego typu argumenty to zwykla
                                                > > demagogia.
                                                >
                                                > Po pierwsze to kilka lat temu mowiono ze za kilka lat oswietlenie LEDami
                                                > bedzie
                                                > codziennoscia i jakos nie jest. Po drugie elektronika polprzewodnikow w

                                                Ale monitory LCD zuzywajace po 45W maksimum juz sa zamiast monitorow
                                                CRT ktore zuzywaly po 3-4 razy tyle.

                                                > szczegolnosci rozwija sie o wiele szybciej niz chemia ktora chcesz zastosowac
                                                > do zgazowania jak rozumiem. Wiec demagogie uprawiasz Ty. Poki co wytwarzanie

                                                Przeciez w kwestii zgazowywania wegla nie dyskutujemy w horyzoncie
                                                5 czy 10 letnim a 20-30 letnim, wiec o zadnej demagogii z mojej strony
                                                nie moze byc mowy w tym przypadku.

                                                > gazu z wegla jest nieoplacalne na ziemi a chcesz zeby zaraz bylo oplacalne
                                                > kilka kilometrow pod powierzchnia - bzdury.

                                                Bzdura i glupota to sa tego typu wypowiedzi w odniesieniu do tego
                                                co bedzie mozliwe za 20 czy 30 lat.


                                                > > To kolejna porcja demagogii. Cala elektronika jest w ten sposob wytwarzan
                                                > > a wiec twoim zdaniem wytwarzanie fotowoltaiki jest zabojcze dla srodowiska
                                                > > a wytwarzanie mikroprocesorow juz nie jest ?
                                                > > A zwiekszanie zapotrzebowania na elektrycznosc rowniez nie jest ?
                                                > >
                                                > > To typowa demagogia jadrowych lobbystow.
                                                >
                                                > No no, widze ze lubisz podpierac sie elektronika o ktorej masz skromniutkie
                                                > pojecie. Cala powiadasz - czyli ze np. plyty glowne do PC? Telewizory cale sa
                                                > z krzemu?

                                                Czy istotnie na PWr ksztalca takich pajacow i przyglupow ktorzy
                                                zadaja tak kretynskie pytania ??

                                                > Komorke tez masz z piasku a nie plastikowa? Jak wiedza Ci ktorzy wiedza
                                                > uklady nawet te super-zaawansowane sa super dzieki pomniejszaniu pojedynczych
                                                > struktur z ktorych sa zbudowane, zas ich wymiary zewnetrzne i co za tym idzie
                                                > materialo- i energochlonnosc jest nie wiele wyzsza niz prostych ukladow sprzed
                                                > 30 lat.

                                                LOL !!!

                                                A wiesz ty smarku na jakich waflach powstawaly uklady 30 lat temu,
                                                a na jakich powstaja obecnie ???

                                                Twoi wykladowcy elektroniki synku powinni sie chyba lepiej zajac
                                                plewieniem burakow, bo ksztalcenie mlodego pokolenia najwyrazniej
                                                im sie nie udaje
                                                jak widac po twych beznadziejnych wypocinach.

                                                > Bo liczy sie wiedza ("i inteligencja" jak w tej reklamie...) i placimy w

                                                taka jak twoja to raczej nie bardzo ...

                                                > duzej mierze za prace setek badz tysiecy ludzi ktorzy projektowali, testowali,
                                                > poprawiali i choc sprzet do kolejnych procesow technologicznych tu tez jest
                                                > drogi to jak wiadomo np. pamiec ram dla calej ludzkosci jest w stanie
                                                > wyprodukowac kilka fabryczek, a jak jedna diabli biora to cena rosnie.

                                                Tak bylo 15 lat temu, obecnie sie troche zmienilo przez ten czas.
                                                Ale was ucza zapewne profesorowie po 70-tce, wiec nic dziwnego
                                                ze mlodziez wychodzi tak niedouczona.

                                                > Zatem
                                                > sumaryczna szkodliwosc produkcji calej obecnej elektroniki jest szczatkowa w
                                                > porownaniu do tej jaka zaistnialaby gdyby na powaznie (a przepraszam,
                                                > zapominalem ze nie da sie na powaznie zasilac fotowoltaicznie czegos wiekszego
                                                > od kalkulatora, od czego zreszta tez juz sie odeszlo, no chyba ze satelity)

                                                LOL !!!

                                                Jak Cie tak czytam to nasuwa mi sie nieodparcie wniosek ze Twoi
                                                rodzice powinni zlozyc wniosek do sadu przeciwko twojej szkole
                                                w ktorej zostales tak strasziwie okaleczony umyslowo.

                                                > zaczac produkcje ogniw fotowoltaicznych. Po prostu chodzi o te ilosc krzemu
                                                > potrzebna do "zwyklej" elektroniki w porownaniu do ogniw.

                                                Czy ty synku masz choc blade pojecie o tym jakie sa rodzaje paneli
                                                fotowoltaicznych i ile krzemu zawieraja na 1 Wp mocy ?


                                                > > A dlaczego nie 60% w perspektywie 50 lat ?
                                                > > A DlACZEGO NIE 40% W PERSPEKTYWIE 30 lat ?
                                                >
                                                > Pewnie, wez postaw same wiatraki i zaslon cala Polske tymi ogniwami (a syf z
                                                > ich produkcji wylej do Odry i Wisly) a jedzonko niech Ci rosnie w foliaku pod
                                                > zarowka z energii - odnawialnej ;) Jak nie masz watpliwosci. Jak masz to wez
                                                > kalkulator (z ogniewm) i policz co ile za ile i kiedy.

                                                Jasne synku.
                                                Syf z elektroniki wpada do Odry, a z atomowek jest bezpiecznie przechowywany
                                                przez dziesiatki tysiecy lat.

                                                Chesz policzyc to prosze bardzo.
                                                Dzis 1kW mocy wiatraka kosztuje okolo 600Euro.
                                                Za 10 lat ten koszt spadnie do okolo 400 Euro.

                                                Inwestycja w wiatrak o mocy 1 MW wyniesie okolo 1.5mln pln.
                                                Wiatrak bedzie produkowal 2GWh energii rocznie co przy cenie 15 gr/kWh
                                                daje 300 tys pln.
                                                Nawet jesli energia z wiatraka bedzie wykorzystana jedynmnie w 60 procentach
                                                to i tak jego koszty zwroca sie po 9 latach.

                                                A to tylko perspektywa na najblizsze 10-20 lat.
                                                I bez zadnego ryzyka dla ludzi i srodowiska.

                                                > > Przy moim zapotrzebowaniu na prad 5gr roznicy w kosztach
                                                > > wytwarzania pradu pozwoli mi zaoszczedzic 50pln na rok
                                                > > a na ubezpieczenie musialbym wydac pewnie z piec razy tyle
                                                > > gdybym chcial sie ubezpieczyc na sume gwarantujaca mozliwosc
                                                > > skutecznego leczenia np. choroby nowotworowej z powodu katastrofy takiej
                                                > > niby BEZPIECZNEJ elektrowni.
                                                >
                                                > Oj szkodliwa demagogie uprawiasz Wasc, szkodliwa. Roznica w cenie - z sufitu,
                                                > cena ubezpieczenia - tez, i to chyba nie swojego.

                                                Skoro z sufitu, to chcialbym poznac ta z podlogi.

                                                W koncu nie mowimy tu o ubezpieczeniu samochodu wartego 2 000 Euro
                                                a czlowieka ktorego tydzien pobytu w szpitalu moze kosztowac
                                                kilka tysiecy Euro.

                                                Za samochod placimy po 400-1000 pln na rok.

                                                Jaka wiec bylaby stawka ubezpieczenia wlasnego zd
                                                • Gość: p. Re: 44 miliardy -dokonczenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.06, 18:39
                                                  Gość portalu: PWr rulez! napisał(a):

                                                  ...
                                                  > Oj szkodliwa demagogie uprawiasz Wasc, szkodliwa. Roznica w cenie - z sufitu,
                                                  > cena ubezpieczenia - tez, i to chyba nie swojego.

                                                  Skoro z sufitu, to chcialbym poznac ta z podlogi.

                                                  W koncu nie mowimy tu o ubezpieczeniu samochodu wartego 2 000 Euro
                                                  a czlowieka ktorego tydzien pobytu w szpitalu moze kosztowac
                                                  kilka tysiecy Euro.

                                                  Za samochod placimy po 400-1000 pln na rok.

                                                  Jaka wiec bylaby stawka ubezpieczenia wlasnego zdrowia i zycia
                                                  od atomowej katastrofy ???
                                                  Kiedy koszty leczenia moglyby siegac setek tysiecy Euro ?


                                                  > Ze wzgledu na znikome
                                                  > prawdopodobienstwo awarii ubezpieczenie byloby bardzo tanie.

                                                  Skoro byloby bardzo tanie to bardzo pieknie.
                                                  Nie wiec inwestorzy buduja swoje atomoki i mnie ubezpiecza na 500 000 Euro
                                                  na wypadek tej atomnowej katastrofy.
                                                  Bo nie chcialbym sie leczyc wtedy w polskim szpitalu w ktorym
                                                  wszystkiego brakuje.

                                                  Dlaczego mialbym nie cenic sobie wlasnego zdrowia i zycia ?

                                                  > Ale Ty wolisz
                                                  > straszyc - byleby wiecej slow typu "choroba nowotworowa, katastrofa" itp., nie
                                                  > chesz miec raka - wyrzuc komorke i mikrofalowke, wyprowadz sie z miasta i
                                                  > obejrzyj najpierw film o Ted'zie Kaczynski'm, zanim odetniesz sie od zlej
                                                  > cywilizacji ktora "bierze energie z atomu".

                                                  A po co sie mam wyprowadzac ?
                                                  Wole nie miec kolo niego atomowki ktora bedzie mi zagrazala i tyle.

                                                  Jesli ktos chce zarabiac na tym tworzac zagrozenie, to niech on
                                                  placi za moja polise.
                                                  Dlaczego ja mialbym doplacac komus do jego biznesu ?

                                                  Jeszcze na tyle nie zgupialem bym nie mogl sobie tego latwo policzyc
                                                  porownujac potencjalne oszczednosci z dodatkowymi kosztami.

                                                  > > > Spokojnie. Wymogi unijne byly sa i beda glownie na papierze, nie tylko w
                                                  > > > tej kwestii.
                                                  > >
                                                  > > No jasne. Mamy sobie zafundowac w kraju atomowy syf
                                                  > > zeby ktos mogl sobie na tym trzepac kase.
                                                  > >
                                                  > > Wszystko jasne. Wszystko co nie da Ci kasy jest be i S-F
                                                  > > a atom jest tani i bedziemy atomowki likwidowac za nie wiadomo ile lat.
                                                  >
                                                  > Naiwny czlowieku, za kilka lat nastapi uwolnienie rynku energii i odbiorca
                                                  > koncowy, indywidualny czy tez nie, ma w przyslowiowym siedzeniu z czego ta
                                                  > energia jest, chce zeby jej mu wystarczylo i zeby go to nie zrujnowalo.

                                                  I kto to mowi o straszeniu.
                                                  Chyba tylko totalny ciemniak nabralby sie na taki belkot jak powyzej.

                                                  Przy obecnych kosztach produkcji pradu na poziomie 5-7gr/kWh cena
                                                  jest w okolicy 40gr/kWh.

                                                  Nawet gdyby te koszty wzrosly 2-3 krotnie, to elektrownie maja tak
                                                  potezny zysk ze nawet wtedy cena nie musialaby wzrosnac wiecej niz
                                                  15-30% , a gdyby wzrosla to inwestycje w zrodla odnawialne jeszcze szybciej
                                                  by sie zwracaly niz obecnie.

                                                  > Nie
                                                  > twierdze ze nie mamy sie zastanawiac nad czystoscia i ekologia ale juz kilka
                                                  > pieter wczesniej pisalem o nowych reaktorch a spojrz na kraje jak Francja czy
                                                  > USA - atomowek do bolu a srodowisko jakos nie zdewastowane, co? A atomowy syf
                                                  > to cos co maja niektorzy zieloni ekolodzy w glowie. To nie do Ciebie,
                                                  > przynajmniej na razie.

                                                  Jakiez to mile synku z Twojej strony.

                                                  Pamietaj jednak po co Francji czy USA byly i sa potrzebne te atomowki.
                                                  Oni je potrzebuja do utrzymywania swojego arsenalu nuklearnego.

                                                  > > Duzo wiecej to by mozna zarobic stawiajac na rozwoj
                                                  > > nowych technologii bezpiecznych dla ludzi.
                                                  > > A nie eksperymentowac na sobie z atomowkami wlasnej konstrukcji.
                                                  >
                                                  > Tez jestem za fuzja wodoru badz helu. Pytanie dlaczego nie mysli sie w Polsce
                                                  > o
                                                  > tym chocby teoretycznie? Mamy zdolnych fizykow a brak nam kasy na badania -
                                                  > jednak mozna by sie podlaczyc do jakiegos zespolu miedzynarodowego, zeby
                                                  > chciaz staz naszym naukowcom panstwo oplacilo.

                                                  Ja mysle o mniej ambitnych planach, ktore mogly by zwrocic sie w perspektywie
                                                  20-30 lat, a nie 50 czy stu.

                                                  > > To jest dopiero S-F
                                                  • pwr_rulez Re: 44 miliardy -dokonczenie 03.04.06, 01:00
                                                    Wiesz co p., nie doczytalem do konca twoich smetnych wypocin, z czlowiekiem
                                                    takim jak np. bonobo44 jakos mozna na poziomie dyskutowac, z toba nie i jak
                                                    widze ktos juz ci wczesniej zwracal na to uwage, twoje bluzgi pod mym adresem i
                                                    adresem kadry pwr sa na zasadzie "ale ty glupi ja wiem lepiej" a nie wiesz i
                                                    jestes w dodatkim prymitywnm chamem a ja z chamami nie dyskutuje. A skoro
                                                    zwracasz sie do mnie "smarku" (nie wiem skad ta pewnosc ze jestem mlodszy od
                                                    ciebie, zgredku) to wnioskuje ze masz juz troche tych wiosen na karku - brak
                                                    opanowania mozna wybaczyc do max. 30 - czlowiek dojrzewa, cos mu sie wydaje
                                                    itd., potem to znaczy ze albo zycie za mocno chloszcze (cos sie nie udaje, co?)
                                                    albo do lekarza trzeba. Niech ci psycholog pomoze skoro rodzice nie umieli cie
                                                    przystosowac do zycia w spoleczenstwie.
                                                  • Gość: p. Re: 44 miliardy -dokonczenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.06, 04:28
                                                    pwr_rulez napisał:

                                                    > Wiesz co p., nie doczytalem do konca twoich smetnych wypocin, z czlowiekiem
                                                    > takim jak np. bonobo44 jakos mozna na poziomie dyskutowac, z toba nie i jak
                                                    > widze ktos juz ci wczesniej zwracal na to uwage, twoje bluzgi pod mym adresem
                                                    > i adresem kadry pwr sa na zasadzie "ale ty glupi ja wiem lepiej" a nie wiesz i
                                                    > jestes w dodatkim prymitywnm chamem a ja z chamami nie dyskutuje.


                                                    Nastepny obrazony ;-)
                                                    Zwaraca sie taki publicznie traktujac ludzi jak przyglupow
                                                    ktorym mozna wszysko probowac wcisnac bylebt bylo opakowane.

                                                    A potem jest zdziwiony ze ktos mu odpowiada z poszanowaniem
                                                    adekwatnym do tego jakie on sam prezentuje dla innych.

                                                    To nie bluzgi byly synku a troskliwa reprymenda.
                                                    Calkiem serio.

                                                    > A skoro zwracasz sie do mnie "smarku" (nie wiem skad ta pewnosc ze jestem
                                                    > mlodszy od ciebie, zgredku) to wnioskuje ze masz juz troche tych wiosen na
                                                    > karku - brak opanowania mozna wybaczyc do max. 30 - czlowiek dojrzewa, cos mu
                                                    > sie wydaje itd., potem to znaczy ze albo zycie za mocno chloszcze (cos sie
                                                    > nie udaje, co?)

                                                    Per smarku zwracam sie do ciebie nie ze wzgledu na dzielaca nas roznice wieku,
                                                    a z powodu tego blazenstwa jakie zaprezentowales w poscie na ktori ci
                                                    odpowiedzialem.
                                                    Gdybys mial rzetelnych nauczycieli elektroniki to powinni sie palic ze
                                                    wstydu za takich swoich studentow.

                                                    > albo do lekarza trzeba. Niech ci psycholog pomoze skoro rodzice nie umieli cie
                                                    > przystosowac do zycia w spoleczenstwie.

                                                    I w czym ten psycholog mialby mi pomagac ?
                                                    W budowaniu we wmnie tolerancji na agresywne i bezwzgledne
                                                    zachowania innych ludzi - o ile takich jeszcze mozna zazwac ludzmi ?

                                                    Skoro jestes tak dobrze wyksztalcony to skad w Tobie
                                                    tyle agresji wobec spoleczenstwa ze chcesz mu zafundowac
                                                    na jego koszt taki atomowy syf ?

                                                    Czy nie moglbys sobie znalezc innego dochodowego zajecia ?
                                                    Te same pytania tez sie tycza picard2 i t0g inzyniera d.

                                                    Podobnie jak pytania o agresje wobec spoleczenstwa
                                                    do mentora czy jego ekscelencji goscia z UW ktorzym
                                                    tak bardzo zalezy na utrzymaniu obecnego syfu na uczelniach
                                                    ze gotowi sa napisac wszelka g;upote
                                                    by spoleczenstwu wmowic ze jest tam OK.

                                                    A potem mamy takich PWr_rulez.



                                                  • pwr_rulez Re: 44 miliardy -dokonczenie 06.04.06, 19:35
                                                    Skoro "nastepny obrazony" to moze jednak warto przemyslec swoj styl dyskusji?
                                                    Jesli chce Ci sie ciagnac temat - nie ma sprawy, moge odpowiedziec na Twoje
                                                    zarzuty z ostatniego posta i wymienic pare luk w Twoim rozumowaniu, tylko ze po
                                                    pierwsze nie wiem czy to do czegos prowadzi, po drugie czy ktos to oprocz nas
                                                    jeszcze czyta i po trzecie - co wynika z 1 i 2 - moj zapal opadl, ale jak chcesz
                                                    - tylko zobowiaz sie do nie "epitetowania", to nie takie trudne.
                                                  • absurdello A co można sądzić o ''specjaliście'' z PWr 17.04.06, 22:53
                                                    (pewnie Politechnika Wrocławska), który pisze o małej zawartości krzemu w
                                                    telewizorze zapominając, że głównym elementem konstrukcyjnym kineskopu lub
                                                    wyświetlacza LCD/plazmowego jest szkło składające się głównie z krzemu.
                                                    Ewentualnie "specjaliście" piszącym o możliwości zasilania z ogniw
                                                    fotoelektrycznych co najwyżej kalkulatorów ?
                                                    Obok mojego domu stoją dwa radary ostrzegające kierowców, że za szybko jadą -
                                                    oba są zasilane z niewielkich paneli baterii słonecznych i to nawet bez systemu
                                                    naprowadzania na słońce. Większość sygnalizacji drogowych stałych jest zasilana
                                                    obecnie z paneli słonecznych, pozwoliło to na oszczędzenie na doprowadzaniu
                                                    linii energetycznych na jakiś wygwizdów gdzie stoi sygnalizacja.
                                                    A co do oświetlenia LED to chyba też szanowny Pan ma informacje stare: proszę
                                                    google prawdę ci powie :)

                                                    www.google.pl/search?hl=pl&q=o%C5%9Bwietlenie+led&lr=
                                                    mgr inżynier po Politechnice Warszawskiej
    • bonobo44 Szwecja zamyka swoje 12 reaktorów atomowych ! 27.03.06, 19:43
      Po Wielkiej Brytanii i Niemczech kolej na Szwecję:


      <<Szwecja zamyka drugi ze swoich 12 reaktorów atomowych.
      Jest to kolejny krok na drodze do całkowitej rezygnacji z energii nuklearnej
      w ciągu najbliższych 30 lat.

      W tej chwili blisko połowa wykorzystywanej w Szwecji energii pochodzi z
      elektrowni atomowych.

      W 1980 roku – na fali protestów antynuklearnych - Szwedzi opowiedzieli się w
      referendum za całkowitym wyeliminowaniem energii atomowej w ich kraju. >>



      Tymczasem trwa "atomowe urabianie" POLAKÓW


      "Według zapisów rządowej Polityki Energetycznej, elektrownia atomowa ma
      powstać w Polsce do 2020 roku.

      Planowaną na 10 lat budowę poprzedzić ma pięcioletnia kampania informująca
      Polaków o potrzebie korzystania z energii jądrowej."

      "kampania informująca" - podobnie jak w totalitarnych Chinach, nikt nas nie
      będzie pytał - jak dajmy na to Japończyków - o zdanie, w zamian przez 5 lat
      będzie się nas "urabiało" 8(

      "Urabianie" trwa:

      "wiatraki pracujące w wielu częściach Europy - głównie w Niemczech - są mało
      wydajne; do tego mają również negatywny wpływ na środowisko, zmieniając
      temperatury oraz siłę i kierunek wiatru – nie wspominając o wątpliwej
      estetyce"
      za to el.at. są wprost wcieleniem ideału piękna...
      a ich potężne chłodnie kominowe "oczywiście" nie podgrzewają atmosfery
      (zapewne ją schładzają ;)
      • dokowski To nieprawda 29.03.06, 12:24
        bonobo44 napisał:

        > Jest to kolejny krok na drodze do całkowitej rezygnacji z energii nuklearnej
        > w ciągu najbliższych 30 lat.

        Dzisiaj to jest już nieaktualne - Szwedzi już zrozumieli, że energetyka
        nuklearna jest najlepsza.

        > W 1980 roku – na fali protestów antynuklearnych - Szwedzi opowiedzieli
        > się w referendum za całkowitym wyeliminowaniem energii atomowej w ich kraju

        Czasy zimnej wojny - głupota, kłamstwa, dywersja i sabotaż
        • picard2 Re: To nieprawda 29.03.06, 14:26

          Gleboko sie mylisz ,jak ja pare miesiecy temu.Otoz istnieja dwie prawdy:
          jedna prawdziwa a druga uzyteczna (dla poparcia rozumowan bonobo).I mozesz
          sto razy udawadniac cos innego to nie ma zadnego znaczenia.Oto przyklad
          w miare logicznego rozumowania pare pieter wyzej na tym samym watku:
          Ilosc czegokolwiek na 1000 mieszkancow Niemcy --10 , Polska--7 ,Francja--5
          Wniosek Polska emituje na glowe tyle samo co Niemcy i Francja SREDNIO.
          Nie biorac pod uwage ze produkt emitowany (np.CO²) zalezy odrobine od
          uprzemyslowienia kraju.
          • bonobo44 Nie, to prawda 29.03.06, 16:32
            Informację podałem za BBC z dnia 1.06.2005:
            "Sweden has closed its Barseback 2 nuclear reactor"

            "The Swedish state company Vattenfall, which runs Barseback, says it will
            invest SEK8bn ($1.09bn) to build the biggest wind farm in northern Europe.
            It hopes it will produce two terawatt hours per year from 2010."

            a co do CO2, pickard2, to jak to możliwe, że Francja wytwarzająca niemal całą
            energię elektryczną z atomu, emituje CO2 więcej niż Polska, która niemal całą
            energię uzyskuje z węgla?
            nie mówiąc o Niemczech, które przy 20 elektrowniach atomowych, emitują go 3
            razy więcej?

            odpowiem Ci po części pickard2, otóż energia to nie tylko energia elektryczna,
            a polskie elektrociepłownie węglowe wykorzystują nadmiar energii cieplnej do
            celów grzewczych; wy jesteście tak rozbestwieni, że wam się po prostu nie chce
            wykorzystywać nadmiaru ciepła z elektrowni atomowych (nawet lokalnie)
            i beztrosko odprowadzacie je do atmosfery, a grzejecie gazem i ropą...

            ponadto jest to "nieopłacalne" z uwagi na:
            a) wielkość obiektów atomowych i wynikające stąd
            b) koszty i straty ciepła przy przesyłaniu na ciut większe odległości

            i to druga strona tego atomowego medalu
            • Gość: PWr rulez! Re: Nie, to prawda IP: *.wroclaw.mm.pl 29.03.06, 20:46
              > a co do CO2, pickard2, to jak to możliwe, że Francja wytwarzająca niemal całą
              > energię elektryczną z atomu, emituje CO2 więcej niż Polska, która niemal całą
              > energię uzyskuje z węgla?
              > nie mówiąc o Niemczech, które przy 20 elektrowniach atomowych, emitują go 3
              > razy więcej?

              Niestety Francja emituje MNIEJ CO2 niz my na glowe, kazdy inny rachunek jest
              niepowazny, przy tym jest jednak krajem bardziej gospodarczo rozwinietym, widac
              z tego "potege" wegla. Zas 20 niemieckich elektrowni atomowych to malo jak na
              ich kraj, ich ok. 80 mln mieszkancow + imigranci i ich gospodarke, wobec czego
              glowny wklad w ich CO2 jest z wegla brunatnego i gazu bo lubia te elektrownie,
              plus samochody ktorych maja "troche" wiecej. Jak wynika Niemcy + Francja na
              glowe emituja tyle co my, tylko ze ich produkt krajowy na glowe, ilosc
              wytworzonych rzeczy, eksport i cokolwiek innego na glowe jest KILKA RAZY LUB
              WIECEJ wyzszy niz u nas, zatem naszym weglem bym sie nie podniecal.
              • bonobo44 Re: Nie, to prawda 30.03.06, 10:42
                Gość portalu: PWr rulez! napisał(a):

                > Jak wynika Niemcy + Francja na
                > glowe emituja tyle co my, tylko ze ich produkt krajowy na glowe, ilosc
                > wytworzonych rzeczy, eksport i cokolwiek innego na glowe jest KILKA RAZY LUB
                > WIECEJ wyzszy niz u nas,

                No i co z tego?
                Kto tu kwestionuje, że Niemcy i Francja to kraje bogatsze od Polski?
                • dokowski To dlaczego nie emitują więcej? Bo mają ... 30.03.06, 15:32
                  bonobo44 napisał:

                  > Kto tu kwestionuje, że Niemcy i Francja to kraje bogatsze od Polski?

                  ... elektrownie jądrowe.
                  • bonobo44 Re: To dlaczego nie emitują więcej? Bo mają ... 30.03.06, 16:09
                    > ... elektrownie jądrowe.

                    i bardzo dobrze - niech sobie mają ich jak najwięcej i... jak najdalej od nas;
                    a najlepiej niech Francuzi (skoro już i tak wdepnęli w to g... na całego i nie
                    mają szans odwrotu) przejdą na 150 %, co tam - na 200% (!) wytwarzania
                    potrzebnej im energii z atomu, i nadwyżkę sprzedają Niemcom, którzy spokojnie
                    zamkną wszystkie swoje atomówki i przynajmniej z tej strony będziemy względnie
                    bezpieczni); mam na tę okoliczność hasło: "Francja reaktorem i śmietnikiem
                    atomowym Europy!"

                    podobnie jeśli Litwa nie widzi innego wyjścia, niech również przejdzie nawet na
                    500 % i zaopatruje w energię nas i Skandynawię (dorzućmy się im nawet do 10
                    atomówek - byle nie nad naszą granicą - w zamian za energię - jedna więcej
                    jedna mniej na tym samym terenie i tak nie ma znaczenia; terrorystom w
                    zupełności wystarczy jedna); najlepiej jednak zainwestujmy w lokalizacje na
                    Łotwie lub w Estonii...

                    już z Pepikami jednak walczmy przynajmniej równie ostro jak Austria !
              • bonobo44 Re: Nie, to prawda - emisja CO2 w relacji do GNP 30.03.06, 17:03
                Gość portalu: PWr rulez! napisał(a):

                > Niestety Francja emituje MNIEJ CO2 niz my na glowe, kazdy inny rachunek jest
                > niepowazny, przy tym jest jednak krajem bardziej gospodarczo rozwinietym

                Chcesz poważnych rachunków - proszę bardzo, równaj do najlepszych:

                CO2 (w nawiasie GNP - dochód narodowy brutto na mieszkańca)

                Irlandia 10,7 kg/mieszkańca ($22 000)
                Niemcy 10,2 kg/mieszkańca ($23 500) atomowe
                Dania 9,5 kg/mieszkańca ($30 000)
                Polska 7,9 kg/mieszkańca ($ 4 500)
                Austria 7,9 kg/mieszkańca ($24 000)
                Włochy 7,7 kg/mieszkańca ($ 19 000)
                Norwegia 7,7 kg/mieszkańca ($35 000)
                Islandia 7,5 kg/mieszkańca ($ 27 500)
                Francja 6 kg/mieszkańca ($23 000) atomowa

                Polska jest na poziomie Austrii z emisją CO2 na głowę
                a Austria przebija Francję dochodem
                różnica w emisji między nimi stanowi zaledwie 22%
                pomimo, że Austria nie ma ani jednej elektrowni atomowej
                podobnie jak reszta wymienionych (poza Niemcami i Francją) państw

                www.nationmaster.com/graph-T/env_co2_emi_percap
                www.nationmaster.com/graph-T/eco_gro_nat_inc_percap
                • bonobo44 Czyste elektrownie węglowe BEZ emisji CO2 !!! 01.04.06, 18:40
                  To, co wcześniej już sygnalizowałem przy okazji innej takiej dyskusji, staje
                  się powoli faktem i ostatecznie wytrąca moim zdaniem kluczowy argument z rąk
                  lobby atomowego na rzecz celowości zastąpienia istniejącej energetyki węglowej
                  w Polsce w całości importowaną energetyką jądrową (wraz z paliwem i pod klucz,
                  a więc w najgorszy możliwy sposób z punktu widzenia naszej własnej gospodarki;
                  naszych własnych miejsc pracy i ineteresów; za to wprost wymarzony z punktu
                  widzenia dostawcy francusko-rosyjskiego):

                  <<Pierwszą w świecie elektrownię opalaną węglem, która nie będzie emitować
                  dwutlenku węgla, wybuduje niemiecki koncern RWE. "Ekologiczną" elektrownię na
                  węgiel chcą też wybudować Rosjanie w Wielkiej Brytanii.
                  qub, Reuters 31-03-2006

                  Na budowę najnowocześniejszej w świecie elektrowni opalanej węglem niemiecki
                  koncern RWE wyda 1 mld euro. Elektrownia ma powstać do 2014 r. i prawdopodobnie
                  będzie opalana węglem brunatnym. Zakład będzie spełniać protokół z Kioto, który
                  wymaga ograniczenia emisji dwutlenku węgla. Ten gaz jest odpowiedzialny za
                  szkodliwe zmiany klimatyczne na świecie. Dwutlenek węgla z elektrowni RWE nie
                  będzie wypuszczany w powietrze, lecz magazynowany. Niemcy są w czołówce państw
                  świata, które opracowują technologie magazynowania dwutlenku węgla, np. w
                  kopalniach, których już się nie eksploatuje.

                  Magazynowanie dwutlenku węgla w elektrowni na węgiel przewiduje także E.ON,
                  inny niemiecki koncern energetyczny. Taką elektrownię kosztem 1,2 mld euro E.ON
                  chce wybudować w pobliżu Rotterdamu w Holandii. Zakład będzie zaspokajać 7
                  proc. zapotrzebowania Holandii na energię elektryczną.

                  O budowie "czystej" elektrowni na węgiel w Wielkiej Brytanii myślą zaś
                  Rosjanie. Rosyjski koncern Kuzbassrazrezugol wykupił kontrolny pakiet 51 proc.
                  akcji spółki Powerful, która jest właścicielem kopalni węgla Hattfield Collier,
                  jednej z największych w Wlk. Brytanii. Rosyjscy inwestorzy chcą wznowić
                  wydobycie węgla w tej kopalni, która została zamknięta w 1993 r. Rosyjscy
                  inwestorzy i ich brytyjscy partnerzy planują też budowę w pobliżu kopalni
                  nowoczesnej elektrowni, opalanej wydobywanym na miejscu węglem.

                  Z powodu horrendalnych cen ropy naftowej i gazu, w światowej energetyce rośnie
                  zainteresowanie budową nowoczesnych elektrowni węglowych.>>
                  gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3251174.html

                  Uważam, że sami powinniśmy się włączyć do tego wyścigu w sposób możliwie
                  ofensywny, a nie pozostawać w tyle i oglądać się na przebrzmiałe technologie
                  jądrowe, od których wszyscy rozsądni (i nieuzależnieni w 100% jak Francja) w
                  Europie uciekają.
                • Gość: PWr rulez! Re: Nie, to prawda - emisja CO2 w relacji do GNP IP: *.wroclaw.mm.pl 01.04.06, 21:16
                  "Podjęte decyzje o zaniechaniu bądź o stopniowym odchodzeniu od wykorzystania
                  energii jądrowej nie są wynikiem analiz technicznych czy ekonomicznych. Są
                  natomiast decyzjami politycznymi, podejmowanymi w celu wykorzystania energetyki
                  jądrowej do agitacji przedwyborczej lub w wyniku referendum z odpowiednio
                  sformułowanymi pytaniami. I w wyniku takich decyzji Włosi importują rocznie 51
                  TWh energii elektrycznej, Szwedzi - 24 TWh a Austria - 19 TWh (dane za 2003 r.,
                  wg [1]). Przy czym importują w większości energię elektryczną wytwarzaną w
                  elektrowniach jądrowych: Włosi z Francji, a Austria z Czech - przy protestach
                  przeciw eksploatacji elektrowni jądrowej w Temelinie. Przesył znaczących ilości
                  energii elektrycznej na duże odległości rodzi dodatkowe problemy z
                  niezawodnością dostaw. Doświadczyli tego Włosi podczas niedawnego blackout'u."

                  Calosc pod: www.iea.cyf.gov.pl/energetyka.html

                  Mysle ze sprawa Austrii sie wyjasnila i narobil sie niezly smrod wokol kilku
                  innych panstw przeciwnych EJ ???
                  • bonobo44 Francja reaktorem i śmietniskiem atomowym Europy ! 02.04.06, 10:09
                    Gość portalu: PWr rulez! napisał(a):

                    > Włosi importują rocznie 51
                    > TWh energii elektrycznej, Szwedzi - 24 TWh a Austria - 19 TWh (dane za 2003
                    r.,... Przy czym importują w większości energię elektryczną wytwarzaną w
                    > elektrowniach jądrowych: Włosi z Francji, a Austria z Czech - przy protestach
                    > przeciw eksploatacji elektrowni jądrowej w Temelinie.

                    i bardzo dobrze - wszystkie te kraje nie mają większego wpływu na to, jak się
                    wytwarza energię za ich granicami... zgodnie z zasadą:
                    niech sobie inni mają atomówek jak najwięcej i... jak najdalej od nas;

                    a najlepiej niech Francuzi (skoro już i tak wdepnęli w to g... na całego i nie
                    mają szans odwrotu) przejdą na 500 %, co tam - na 1000% (!) wytwarzania
                    potrzebnej im energii z atomu, i nadwyżkę sprzedają Niemcom, Włochom i
                    wszystkim dookoła (Polski nie wyłączając), którzy spokojnie
                    zamkną wszystkie swoje atomówki i przynajmniej z tej strony będziemy względnie
                    bezpieczni); mam na tę okoliczność hasło: "Francja reaktorem i śmietniskiem
                    atomowym Europy!"

                    podobnie jeśli Litwa nie widzi innego wyjścia, niech również przejdzie nawet na
                    500 % i zaopatruje w energię nas i Skandynawię (dorzućmy się im nawet do 10
                    atomówek - byle nie nad naszą granicą - w zamian za energię - jedna więcej
                    jedna mniej na tym samym terenie i tak nie ma znaczenia; terrorystom w
                    zupełności wystarczy jedna); najlepiej jednak zainwestujmy w lokalizacje na
                    Łotwie lub w Estonii...

                    już z Pepikami jednak walczmy przynajmniej równie ostro jak Austria !
                    zgadzam sie jednak, że nie jest tu właściwą metodą kupowanie u nich prądu...
                    należy ich skłonić do zamknięcia Temellinu właśnie przez politykę ograniczenia
                    kupowania u nich przez sąsiadów energii elektrycznej (jakaś umowa wielostronna
                    pomiędzy sąsiadami Czech powinna sprawę definitywnie rozwiązać)
            • dokowski Zamykają jakąś starą elektrownie 30.03.06, 15:36
              bonobo44 napisał:

              > the biggest wind farm in northern Europe.

              A zamiast tego inwestują w najdroższą produkcję energii, kilka rzzy droższą niż
              atomowa. Tak się dali ogłupić "ekologom". Na szczeście w tym roku już
              zrozumieli, że energia atomowa jest najlepsza
              • bonobo44 Re: Otwierają nową farmę wiatrową 30.03.06, 16:30
                dokowski napisał:

                > A zamiast tego inwestują w najdroższą produkcję energii, kilka rzzy droższą
                niż atomowa.

                Co ty tu opowiadasz, Dokowski?

                Inwestycja w elektrownię wiatrową to
                a) cena kilkuset wiatraków (dużo niższa niż jednego reaktora)
                b) cena baterii (która jest równa kosztom elektrowni szczytowo-pompowej)
                (porównywalna z ceną systemu chłodzenia tegoż reaktora)
                c) a później już tylko konserwacja i przesyłanie (wiatr wieje za darmo)
                d) koszty społeczne: ogrzewanie atmosfery (przez tarcie powietrza o łopatki
                śmigła ;)

                Inwestycja w elektrownię atomową to:

                a) cena budowy reaktora
                b) cena systemów zabezpieczeń
                c) cena paliwa jądrowego (to nie wiatr)
                d) cena bezpiecznego składowania odpadów radioaktywnych (na 100 tys.lat!
                - problem nigdzie dotąd nie rozwiązany)
                e) cena likwidacji reaktora po 20 latach (równa cenie jego budowy)
                f) nie licząc konserwacji i przesyłania
                g) ogrzewanie atmosfery (chłodnie kominowe)
                h) potencjalne koszty społeczne z szansami 1/300 na powtórkę z Czarnobyla +
                koszty ewentualnego sarkofagu i odkażania terenu na przestrzeni setek
                kilometrów kwadratowych przez kolejne kilka wieków
                • Gość: d Re: Otwierają nową farmę wiatrową IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 30.03.06, 22:48
                  > Co ty tu opowiadasz, Dokowski?
                  >
                  > Inwestycja w elektrownię wiatrową to
                  > a) cena kilkuset wiatraków (dużo niższa niż jednego reaktora)
                  > b) cena baterii (która jest równa kosztom elektrowni szczytowo-pompowej)
                  > (porównywalna z ceną systemu chłodzenia tegoż reaktora)
                  > c) a później już tylko konserwacja i przesyłanie (wiatr wieje za darmo)
                  > d) koszty społeczne: ogrzewanie atmosfery (przez tarcie powietrza o łopatki
                  > śmigła ;)
                  >
                  > Inwestycja w elektrownię atomową to:
                  >
                  > a) cena budowy reaktora
                  > b) cena systemów zabezpieczeń
                  > c) cena paliwa jądrowego (to nie wiatr)
                  > d) cena bezpiecznego składowania odpadów radioaktywnych (na 100 tys.lat!
                  > - problem nigdzie dotąd nie rozwiązany)
                  > e) cena likwidacji reaktora po 20 latach (równa cenie jego budowy)
                  > f) nie licząc konserwacji i przesyłania
                  > g) ogrzewanie atmosfery (chłodnie kominowe)
                  > h) potencjalne koszty społeczne z szansami 1/300 na powtórkę z Czarnobyla +
                  > koszty ewentualnego sarkofagu i odkażania terenu na przestrzeni setek
                  > kilometrów kwadratowych przez kolejne kilka wieków

                  skoro dokowski czy jak mu tam opowiada dyrdymaly to podaj prosze ile kosztuje
                  1KW energi uzyskanej z wiatru a ile 1KW z atomu
                  (bo oczywiscie zapomniales dodac ze tymi wiatraki to mozesz sobie wioske
                  zasilic a elektrownia atomowa cala metropolie)
                  elektrowinie wiatrowe napewno sa dobrym zrodlem na uzyskanie energi ale tylko w
                  niektorych miejscach, a w wiekszosci przypadkow sa wielokrotnie drozsze od
                  dostepnych zrodel takich jak wegiel nie mowiac juz o atomie.

                  /i tak powiem
                  • bonobo44 Koszty el.wiatrowej vs. atomowej 31.03.06, 10:18
                    Gość portalu: d napisał(a):

                    > (bo oczywiscie zapomniales dodac ze tymi wiatraki to mozesz sobie wioske
                    > zasilic a elektrownia atomowa cala metropolie)

                    czyżby?
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=39133106&a=39412728
                    > podaj prosze ile kosztuje
                    > 1KW energi uzyskanej z wiatru a ile 1KW z atomu

                    nie jestem rocznikiem statystycznym, ale skoro nie potrafisz sam znaleźć tych
                    danych, to służę własnymi oszacowaniami:

                    Elektrownia wiatrowa: 2 TWh - $ 1 mlr
                    ====================
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=39133106&a=39412728
                    8 TWh - $ 4 mlr


                    Elektrownia atomowa:
                    ===================
                    -> budowa 1 GW - $ 2 mlr
                    1x24x30x10=7 TWh
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=35078914&a=35212517
                    -> zamkniecie - niemal drugie tyle

                    -> paliwo 25% kosztów budowy - $ 0,5 mlr
                    www.gigawat.net.pl/article/articleview/269/3/32/
                    -> składowanie odpadów - niemal drugie tyle

                    Wnioski:
                    = = = =
                    1) sumaryczny koszt 1 GW elektrowni jadrowej przewyższa koszt porównywalnej
                    wiatrowej niemal o $ 1 miliard
                    2) nie uwzględnia to kosztów ewentualnej budowy sarkofagu i społeczno-
                    ekonomicznych skutków w przypadku potencjalnego zniszczenia jednej na trzysta
                    elektrowni
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=39133106&a=39279555

                    zatem jakoś nie widzę, aby były:

                    > wielokrotnie drozsze od
                    > dostepnych zrodel takich jak wegiel nie mowiac juz o atomie.

                    i tu też jest zupełnie na odwrót niż to sugerujesz:

                    Elektrownia węglowa:
                    ===================
                    w polskich warunkach sumaryczne koszty dla 1 GW elektrowni węglowej są
                    dwukrotnie niższe niż dla elektrowni jądrowej
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=35078914&a=35212517
                    • Gość: d Re: Koszty el.wiatrowej vs. atomowej IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 31.03.06, 13:53
                      no widze ze kolega nic nie podal (tylko link do www.gigawat.net.pl z
                      art.z 2003roku)i jak to mowi pokazuje wlasne wyliczenia i przedstawia sprawe
                      jako fan jednego zrodla energi, ja nie jestem zwolenikiem faworyzwoania zadnego
                      zrodla energi tylko skupiam sie na prostych faktach bo kazde zrodlo energi
                      nadaje sie do roznych zastosowan najlepiej i tyle.

                      i moze przedstawie to dla uproszczenia w takim ukaldzie jak kolega wczesniej:

                      Atomowe:
                      - wieksze koszta początkowe budowy
                      - odpadny radiowaktywne
                      - tansza energia -> nieporównywalnie wieksza moc niz wiatrowych
                      - niemoznosc pstawienia ich zbyt wielkiej liczby (skape zasoby uranu i
                      plutonu - obliczono ze gdyby większośc krajow wykorzystywala ten typ energii to
                      starczyloby go najwyzej na 50 lat)

                      WIATROWE:
                      - ekologia
                      - drozsza w budowie -> porownujac do mocy
                      - niskie koszty eksploatacji
                      - doplaty i ulgi

                      cos o tej taniej enegi wiatrowej:
                      najnowsze turbiny moga byc najtaniszym zrodlem energi fakt :) ale oczywiscie
                      dla wsi miasteczek - (BEZ PRZEMYSLU lub wiekszych AGLOMERACJI) i przy
                      rozliczeniu dlugookresowym bo np. UE moga dostac doplaty oraz nie placa
                      podatkow za zanieczyszczenia, a nawet sprzedaja tzw. "zielone certyfikaty"
                      elektrownia nieekologicznym dzieki czemu ich zysk potrafi byc nawet o 150%
                      wiekszy niz elektrowni konwencjonalnych i zarabiaja defacto na handlu emisjami
                      zanieczyszczen!!(czasami przynosi to wiekszy zysk niz handel energia) i tylko
                      dlatego w niektorych miejscach wiatrowa elektorownia moze sie bardziej oplacac
                      i nalezy to oczywscie wykorzystywac.

                      ale tam gdzie potrzeba wiekszych mocy (aglomeracje przemyslowe, wieksze miasta)
                      to wiatrowe moza sobie schowac chyba ze cale woj. pokryjesz wiatrakami wtedy
                      koszty beda przeogromne nie mowiac o logice takiej decyzji.

                      mozna wspomniec takze o kliencie indiwidualnym, jak ludzie beda mieli do wyboru
                      na swoim terenie prad np. z 3 zrodel to i tak wybiora kierujac sie cena nawet
                      jak to bedzie atom.

                      a tak samo jak wspomnialem o najnowszych turbinach , to takze rozwijaja sie
                      nowe technologie w elek.atomowych przy ktorych mozliwe bedzie np. uzywanie tego
                      samego paliwa wielokrotnie, zwiekszenie i tak juz ogromnej wydajnosci itp.

                      polecam przykladowo :
                      www.elektrownie-wiatrowe.org.pl/art_ceny.htm
                      globaleconomy.pl/content/view/1641/28/
                      • bonobo44 Re: Koszty el.wiatrowej vs. atomowej 31.03.06, 15:42
                        Dzięki za te dane (przynajmniej jakiś konkret, którym można dodatkowo sprawdzić
                        moje szacunki i który je w jasny sposób potwierdza):

                        "W celu porównania cen energii wytwarzanej w różnych zródłach należy zastosować
                        jednakowy poziom stóp procentowych oraz przyjąć, że okresy umorzenia są równe
                        okresowi życia projektu. Tę procedurę wykorzystuje International Energy Agency
                        (IEA), otrzymane ceny nie są cenami rzeczywistymi, ale umożliwiają właściwe
                        porównanie cen energii . Tego rodzaju porównanie przedstawiono na rysunku"
                        www.elektrownie-wiatrowe.org.pl/graf_artykuly/1_5.jpg
                        Słupki: 2-węgiel, 3-energia nuklearna, Linia ciągła : energia wiatru

                        dla każdej z tych trzech ceny wahają się w granicach 0,03-0,07 Euro/kWh

                        "Przeprowadzone w artykule analizy i oceny wskazują , że energia wiatrowa jest
                        konkurencyjną formą energii w stosunku do energii ze zródeł kopalnych, a jej
                        konkurencyjność w kolejnych latach będzie wzrastać. "

                        Oczywiście przedstawione analizy NIE UWZGLĘDNIAJĄ kosztów zamknięcia
                        elektrowni atomowej, a to właśnie oznacza, że moje oszacowania są właściwe
                        i energia atomowa jest efektywnie 2-krotnie droższa niż wiatrowa i węglowa.

                        Pytanie kto za to płaci?
                        Ano płacą wszyscy odbiorcy energii dostawcy z danej grupy kapitałowej.
                        Tymi INNYMI kosztami (likwidacji elektrowni atomowej) są w moim odczuciu równo
                        obdzielane ceny każdego rodzaju energii ustalane przez daną grupę kapitałową,
                        która zwyczajnie musi na to wyasygnować środki topione w średniej cenie, tzn.
                        wchodzą one w sposób ukryty TAKŻE do cen energii z węgla i wiatru oferowanej
                        przez taką grupę.
                        I nie są to przy tym bynajmniej koszty inwestycyjne.

                        8)44 ...jestem przekonany, że tak właśnie się sprawy mają...

                        PS. Co do ceny planowanej w Szwecji 2 TWh elektrowni wiatrowej grupy
                        Wattenfall, podany przeze mnie cytat pochodzi z serwisu BBC. Źródło jest łatwe
                        do odnalezienia.
                  • bonobo44 UE uzyskuje 33 GW z elektrowni wiatrowych/USA 0,03 31.03.06, 12:42
                    Gość portalu: d napisał(a):

                    > elektrowinie wiatrowe napewno sa dobrym zrodlem na uzyskanie energi ale tylko
                    > w niektorych miejscach

                    Łączna moc pracujących w UE elektrowni wiatrowych to 33 GW
                    z tego w Niemczech - dokładnie połowa !
                    w Szwecji - 0,5 GW
                    w Polsce, która ma porównywalne warunki z Niemcami - 0 !
                    no, ale my Polacy wzorujemy się we wszystkim na USA - 0,03 GW (sic!),
                    które uzyskują przeszło 1000 razy mniej energii z elektrowni wiatrowych niż
                    Zjednoczona Europa
                    www.nationmaster.com/graph-T/ene_win_ene_ins
                    • bonobo44 errata: USA uzyskuje 7 GW z el. wiatr./Hiszpania 8 31.03.06, 12:59
                      mniej niż Hiszpania (8,3 GB)
                      i 5 razy mniej niż cała UE (33 GB)
                • dokowski Takie ględzenie nikogo nie ogłupi 31.03.06, 13:57
                  Cena rynkowa jest faktem, koszty inwestycji i eksploatacji to fakty. Energia z
                  wiatru jest dużo droższa niż z tomu, a to oznacza, że w ogólnym rozrachunku
                  bardziej niszczy środowisko
                  • bonobo44 zwłaszcza nikogo głupiego 31.03.06, 14:51
                    a skoroś taki mądry, to może przedstawisz własne dane i kalkulacje
                    (prosimy jednak o konkretne odnośniki, tak jak to miało miejsce
                    w przypadku przedstawionego przeze mnie "ględzenia")
                    • dokowski Nie pajacuj, nie podałeś żadnych odnośników 31.03.06, 15:25
                      bonobo44 napisał:

                      > (prosimy jednak o konkretne odnośniki, tak jak to miało miejsce
                      > w przypadku przedstawionego przeze mnie "ględzenia")

                      Nie podałeś jaka jest cena enrgii np. w Danii, jaki jest jednostowy koszt
                      produkcji energii. A ja o tym czytałem kilka miesięcy temu w Świecie Nauki,
                      takim papierowym czasopismie, najbardziej wiarygodnym w Polsce. Moja wiedza nie
                      pochodzi z Internetu, nie znam linków, za to zawsze zachęcam do poważnych
                      lektur.
                      • bonobo44 podałem, dokowski, podałem - może nie na tacy, ale 31.03.06, 15:47
                        podałem przykładowe ceny elektrowni atomowych, węglowych i wiatrowych
                        z odnośnikami...

                        dokowski napisał:

                        > Nie podałeś jaka jest cena enrgii np. w Danii

                        aaa... tego istotnie nie podałem... (zrobił to d. i wszystko nadal się zgadza;
                        i kto tu robi z siebie pajaca?)

                        BTW, nie podałem też, jaka jest ona np. na Sri Lance 8)
                        • dokowski Jeśli tak, to przepraszam 31.03.06, 17:00
                          bonobo44 napisał:

                          > podałem przykładowe ceny elektrowni atomowych, węglowych i wiatrowych
                          > z odnośnikami

                          gdzie jest ten post?
                          • bonobo44 Koszty el.wiatrowej vs. atomowej 31.03.06, 19:17
                            parę linijek wyżej 8)
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=39133106&a=39518403
                            • picard2 Sluchaj bonobo 31.03.06, 19:55

                              Nie bierz mnie za idiote.Twoje linki odsylaja to wypowiedzi znanego
                              naukowca bonobo44 i do wypowiedzi p.Trumana.Przez Ciebie zadna dyskusja na
                              Forum Nauka nie sa mozliwa.Mysle ze Twoje problemy powinny byc rozwiazane
                              przez dobrego weterynarza-psychiatre.
                              • Gość: p. Sluchaj Bonobo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 20:10
                                okaz francuskiej kultury picard2 napisał:

                                > Nie bierz mnie za idiote.Twoje linki odsylaja to wypowiedzi znanego
                                > naukowca bonobo44 i do wypowiedzi p.Trumana.Przez Ciebie zadna dyskusja na
                                > Forum Nauka nie sa mozliwa.Mysle ze Twoje problemy powinny byc rozwiazane
                                > przez dobrego weterynarza-psychiatre.

                                jesli za dyskusje on rozumie jadrowa demagogie
                                to owszem obnazasz ich nikczemnosc
                                wrecz wysmienicie.

                                Tak trzymaj ;-)
                              • bonobo44 Sluchaj pickard 31.03.06, 20:22
                                picard2 napisał:

                                > Nie bierz mnie za idiote.

                                ja cie nie musze za nic brać, skoro sam nie potrafisz przesledzic linku do
                                konca, to ależ oczywiście, sługa uniżony i twój Pan i Panisco... jeszcze raz
                                taca linków raz specialite dela picerd2:

                                1) serwis BBC (bbc.co.uk) /zechciej łaskawie sobie poszukać, jesli sądzisz, że
                                to cytat z bonobo/:
                                <<Do 2010 r. Vattenfall zbuduje największą "farmę" wiatraków w Płn. Europie,
                                zdolną do wytwarzania 2 terawatogodzin energii.>>
                                ( "The Swedish state company Vattenfall, which runs Barseback, says it will
                                invest SEK8bn ($1.09bn) to build the biggest wind farm in northern Europe.
                                It hopes it will produce two terawatt hours per year from 2010." )

                                2) koszt wybudowania 2GW elektrowni atomowej:
                                2 000 000 kW x 2 000 USD= 4 miliardy USD x3,25 = 13 miliardów złotych
                                hirg.if.pw.edu.pl/~greg/mtj/rozwoj.html

                                3) paliwo stanowi 27% kosztów budowy el.at.
                                www.gigawat.net.pl/article/articleview/269/3/32/

                                4) "Projekt zbudowania 460 MW bloku energetycznego (...) Koszt całej inwestycji
                                to ok. 1,7 mld zł."
                                www.ise.pl/news.php?pid=93
                                • Gość: p. popatrz Bonobo co ten demagog wypisuje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 21:00

                                  > Turbogeneratory na wiatr(eolskie)--> TE sa optymizowane we Francji na 1MW i
                                  > ich wspolczynnik wykorzystania wynosi 0.228 czyli 5000TE daje
                                  > 5000x8760x0,288=10 000 000 MWh=10TWh.
                                  > Aby eksploatacja TE byla oplacalna EDF(glowny operator elektryczny Francji)
                                  > zakupuje elektrycznosc TE w cenie 0,083€/KWh ~9c€/KWh co odpowiada amortyzacji
                                  > instalacji w ciagu 10 lat.

                                  Czyli koszt wiatrakow po 10 latach sie zwraca przy cenie energii

                                  10*10 TWh *83mln euro/TWh = 8.3 mld euro

                                  co daje koszt na gigawat mocy 1.6 mld euro

                                  W notce ktora Ty podales Szwedzi wybuduja sobie 1 GW dajacy 2 TWh
                                  za nieco ponad 1mld $ czyli okolo 900mln euro.

                                  We Francji koszty wiatrakow sa tak duze bo francuzi montuja je po
                                  francusku ;-)

                                  Zauwaz ze gdyby koszty el. atomowej mialy sie zamortyzowac po
                                  10 latach to taka elektrownia ktora daje 10 TWh/rok
                                  powinna z paliwem kosztowac 3 mld euro (bez paliwa 2.1 mld euro )

                                  Oczywiscie francuski demagog nie dopisal ze atomowa sie amortyzuje
                                  przez 30 lat i te koszty sa 3 razy wieksze.

                                  dyby wiatrowa amortyzowala sie przez 30 lat to 1 kWh kosztowalaby
                                  2.8 euro centa a nie 8.3 nawet przy tak nieaktualnych kosztach
                                  budowy tych francuskich wiatrakow.

                                  Jesli do tego dolozymy ze porownywanie obecnych kosztow produkcji
                                  el. wiatrowych nie ma sensu porownywac do analogicznych kosztow dla el.
                                  atomowych ze wzgledu na dlugi cykl budowy tychze to sytuacja wyglada
                                  jeszcze korzystniej dla wiatrowych.

                                  W czasie budowy el. atomowej czyli w ciagu 6 lat koszty budowy wiatrowej
                                  moga spasc nawet o 25% a czas jej budowy to okolo pol roku.

                                  Jesli by do tego doliczyc ukryte koszty ryzyka przerzucone na obywateli
                                  to sytuacja el. atomowych wyglada jeszcze gorzej.

                                  demagog:
                                  > Porownujac ceny central atomowych i central na wiatr otrzymamy
                                  > Centrale atomowe(standart 1300MW)......3c€/KWh
                                  > Centrale na wiatr......................9c€/KWH
                                  > W cenie pradu "atomowego" uwzgledniono demontarz reaktorow i magazynowanie
                                  > odpadow przez metody ktore podalem pare razy na tym forum. Cena energii
                                  > atomowej zawiera czesc stala 2,1c€/KWh na amotyzacje urzadzen.

                                  420 TWh po 30mln euro/TWh = 12.6 mld euro/rok

                                  gdyby uwzglednic koszt ryzyka po 70 euro * 60 mln francuzow /rok
                                  to daje 4.2 mld euro.
                                  Gdyby te koszty doliczyc do tych 12.6 to razem byloby 16.8 mld euro/rok
                                  czyli 1kWk wychodzilaby z ubezpieczeniem po 4 euro centy
                                  czyli prawie o ponad polowe drozej od tych dawno nieaktualnych kosztow
                                  el wiatrowych.

                                  I ktory prad jest drozszy ?

                                  Tak to jest jak sie dyskutuje z chciwymi demagogami.

                                  pozdr.
                                  • bonobo44 Re: popatrz Bonobo ... 01.04.06, 12:20
                                    p. napisał:

                                    > Czyli koszt wiatrakow po 10 latach sie zwraca przy cenie energii
                                    > 10*10 TWh *83mln euro/TWh = 8.3 mld euro"

                                    dotąd OK

                                    > co daje koszt na gigawat mocy 1.6 mld euro

                                    to m-ce wymaga jednak moim zdaniem daleko idącego sprostowania:

                                    w roku mamy 24x365=8760 godzin
                                    tzn.: 1 GW mocy daje 8,76 TWh rocznie

                                    jeśli
                                    10 TWh daje w 10 lat 8.3 mld euro
                                    to
                                    1 GW mocy(8,76 TWh rocznie) daje w 10 lat 7.27 mld euro
                                    /a nie 1.6 mld jak piszesz/

                                    > W notce ktora Ty podales Szwedzi wybuduja sobie 1 GW dajacy 2 TWh
                                    > za nieco ponad 1mld $ czyli okolo 900mln euro.

                                    to równiez wymaga sprostowania:

                                    1 GW efektywnej mocy wiatraków nadal daje 8,76 TWh rocznie
                                    ponieważ plantacja 2 TWh kosztuje 1 mld $, zatem
                                    efektywna moc 1 GW ma cenę 8.76/2=4.38 mld $

                                    oznacza to, że Francuzi czerpią zysk na poziomie
                                    (7.27-4.38)=2.89 mld $ w 10 lat przy inwestycji 4.38 mld $
                                    tzn. 66% (wynik az relacji 2.89/4.38)(tyleż narzutu ponad koszt budowy mimo
                                    zaniedbywalnych kosztów eksploatacji - brak ceny paliwa)
                                    po 10 latach zysk ten sięga już przez kolejne 10 lat
                                    niemal pełnej kwoty 7.27 mld $, tzn. osiąga 166% (z relacji 7.27/4.38)
                                    sumaryczne 232% zysku oznacza, że poza godziwym zyskiem 32% stac ich jeszcze na
                                    budowę 2 kolejnych plantacji.

                                    Tu zysk uwzględnia nie tylko prostą amortyzację, ale amortyzację,
                                    ale i rzowój w postępie geometrycznym.
                                    Wygląda na to, że stosują tu zasadę zysku przeniesioną żywcem
                                    z przypadku atomówek, dla których amortyzacja obejmuje 200%
                                    kosztów budowy atomówki: 100% na budowę nowej po 20 latach
                                    i drugie 100% na koszt zamknięcie starej (koszty zamknięcia
                                    dla wiatrakowej są zaniedbywalne i równoważy je w gospodarce
                                    zysk firm recyklingowych).
                                    W przypadku elektrowni wiatrowych prawdziwy koszt energii (już z zyskiem 32% +
                                    100% na amortyzację)
                                    jest zatem we Francji przynajmniej o 1/3 niższy niż opłaty pobierane przez
                                    producenta.

                                    > We Francji koszty wiatrakow sa tak duze bo francuzi montuja je
                                    > po francusku ;-)

                                    8)44

                                    pozdr

                                    PS1. pic2 sugerował i prosił o przekazanie Ci,
                                    że najwyraźniej ze względów językowych ma problemy
                                    ze zrozumieniem nieco bardziej technicznie
                                    złożonego tekstu w języku polskim...
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=39133106&a=39564994
                                    w związku z tym proponuję brać poprawkę na ten element...
                                    sam pic2 oczywiście nie ma problemów z rozumieniem i stosowaniem
                                    nieco bardziej potoczysto-kolokwialnych chwytów językowych
                                    (potrafi się w każdym razie pod nimi podpisać ;)
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=39413210&a=39486719
                                    (tego najłatwiej nauczyć się na Forum GW)

                                    PS2. pic2 zwraca uwagę na wskaźnik efektywności mocy elektrowni wiatrowych
                                    ustawiony we Francji na 0,228 (tzn. z nominalnej mocy maksymalnej 4,4 GW
                                    uzyskiwanej przy huraganowym wietrze, w warunkach francuskich uzyskuje się
                                    efektywnie średnio 1 GW i to ten efektywny 1 GW mam na mysli mówieąc o mocy
                                    efektywnej; ponieważ wskaźnik efektywności może się zmieniać od kraju do kraju,
                                    proponuję zostać przy tej efektywnej mocy - taką ewidentnie miała na myśli
                                    Vattenfall mówiąc o tym, że oczekują uzyskania z jednej plantacji wiatraków
                                    przy jednorazowej inwestycji 1 mld $ w Szwecji 2 TWh energii rocznie)
                                    • Gość: p. Re: poprawki. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.06, 13:22
                                      bonobo44 napisał:

                                      > p. napisał:
                                      >
                                      > > Czyli koszt wiatrakow po 10 latach sie zwraca przy cenie energii
                                      > > 10*10 TWh *83mln euro/TWh = 8.3 mld euro"
                                      >
                                      > dotąd OK
                                      >
                                      > > co daje koszt na gigawat mocy 1.6 mld euro
                                      >
                                      > to m-ce wymaga jednak moim zdaniem daleko idącego sprostowania:
                                      >
                                      > w roku mamy 24x365=8760 godzin
                                      > tzn.: 1 GW mocy daje 8,76 TWh rocznie
                                      >
                                      > jeśli
                                      > 10 TWh daje w 10 lat 8.3 mld euro
                                      > to
                                      > 1 GW mocy(8,76 TWh rocznie) daje w 10 lat 7.27 mld euro
                                      > /a nie 1.6 mld jak piszesz/

                                      No to tutaj nie masz racji bo moce dla wiatrowych
                                      czy slonecznych podaje sie jako moc maksymalna chwilowa
                                      a nie moc srednia w roku.

                                      dla wiatrowych o ktorych pisze demagog ten stosunek wynosi 0.228

                                      czyli jak przemnozysz sobie te 7.27 *0.228 to Ci wyjdzie koszt
                                      gigawata mocy chwilowej maksymalnej.

                                      Te koszty dla wiatrowych czy slonecznych sa duzo nizsze niz koszty
                                      mocy srednich (uzytecznych) co jest niewatpliwie slaba strona tych
                                      typow elektrowni.
                                      Dla slonecznych ten wspolczynnik w Polsce to tylko okolo 0.12

                                      >
                                      > > W notce ktora Ty podales Szwedzi wybuduja sobie 1 GW dajacy 2 TWh
                                      > > za nieco ponad 1mld $ czyli okolo 900mln euro.
                                      >
                                      > to równiez wymaga sprostowania:
                                      >
                                      > 1 GW efektywnej mocy wiatraków nadal daje 8,76 TWh rocznie
                                      > ponieważ plantacja 2 TWh kosztuje 1 mld $, zatem
                                      > efektywna moc 1 GW ma cenę 8.76/2=4.38 mld $

                                      i znowu ta sama poprawka : przemnoz 4.38 * 0.228 i otrzymasz okolo 1 mld $

                                      po prostu nikt nie sprzedaje generatorow na moc srednia tylko
                                      zawsze na chwilowa. Bo chwilowa jest parametrem tychze urzadzen,
                                      a srednia zalezy od tego gdzie one pracuja.


                                      >
                                      > oznacza to, że Francuzi czerpią zysk na poziomie
                                      > (7.27-4.38)=2.89 mld $ w 10 lat przy inwestycji 4.38 mld $
                                      > tzn. 66% (wynik az relacji 2.89/4.38)(tyleż narzutu ponad koszt budowy mimo
                                      > zaniedbywalnych kosztów eksploatacji - brak ceny paliwa)
                                      > po 10 latach zysk ten sięga już przez kolejne 10 lat
                                      > niemal pełnej kwoty 7.27 mld $, tzn. osiąga 166% (z relacji 7.27/4.38)
                                      > sumaryczne 232% zysku oznacza, że poza godziwym zyskiem 32% stac ich jeszcze
                                      > na
                                      > budowę 2 kolejnych plantacji.

                                      zgadza sie ze demagog podal w tym przypadku koszt generatora wiatrowego + zysk,
                                      a w przypadku jadrowej cena 3 euro centy nie zawiera tego narzutu jakim jest
                                      zysk inwestora.

                                      W koncu nie bylby soba gdyby postapil uczciwie ;-)
                                      ...

                                      Ja mam jeszcze pytanko: co sadzisz o cenie 1.5mld $ za 1.5 GW
                                      dla reaktora 3 generacji ?

                                      Przy tej cenie to wychodzi 670 mlnS/GW.

                                      A dla twoich kalkulacji ten koszt jest trzy razy wyzszy.
                                      Czyzby te generatory byly istotnie tak tanie ?

                                      Jesli koszty ich zamkniecia bylyby podobnego rzedu to
                                      faktycznie powinny sie zwracac juz po 10 latach eksploatacji
                                      przyjmujac koszt kWh na poziomie 3euro centow.

                                      Czyzby francuzi mieli na nie jakas promocje? Wszystko i tanio ;-)

                                      > PS1. pic2 sugerował i prosił o przekazanie Ci,
                                      > że najwyraźniej ze względów językowych ma problemy
                                      > ze zrozumieniem nieco bardziej technicznie
                                      > złożonego tekstu w języku polskim...
                                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=39133106&a=39564994
                                      > w związku z tym proponuję brać poprawkę na ten element...
                                      > sam pic2 oczywiście nie ma problemów z rozumieniem i stosowaniem
                                      > nieco bardziej potoczysto-kolokwialnych chwytów językowych
                                      > (potrafi się w każdym razie pod nimi podpisać ;)
                                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=39413210&a=39486719
                                      > (tego najłatwiej nauczyć się na Forum GW)

                                      dlatego ja tez nie zwracam sie do niego bezposrednio
                                      bo nie mam tak anielskiej cierpliwosci jak Ty ;-)


                                      > PS2. pic2 zwraca uwagę na wskaźnik efektywności mocy elektrowni wiatrowych
                                      > ustawiony we Francji na 0,228 (tzn. z nominalnej mocy maksymalnej 4,4 GW
                                      > uzyskiwanej przy huraganowym wietrze, w warunkach francuskich uzyskuje się
                                      > efektywnie średnio 1 GW i to ten efektywny 1 GW mam na mysli mówieąc o mocy
                                      > efektywnej; ponieważ wskaźnik efektywności może się zmieniać od kraju do
                                      > kraju,
                                      >
                                      > proponuję zostać przy tej efektywnej mocy - taką ewidentnie miała na myśli
                                      > Vattenfall mówiąc o tym, że oczekują uzyskania z jednej plantacji wiatraków
                                      > przy jednorazowej inwestycji 1 mld $ w Szwecji 2 TWh energii rocznie)

                                      No to tutaj ja nie zauwazylem by oni podawali moc efektywna.
                                      Przyjalem ze u Szwedow ten wspolczytnnik wykorzystania tez bedzie
                                      podobny i moc chilowa nominalna generatorow bedzie okolo 1 GW.
                                      Nie sadze by w Szwecji wialo duzo gorzej niz we Francji.

                                      1mld $ za 1GW mocy chwilowej to tez nie jest niski koszt.

                                      W linku ktory podal d w 1999 koszt 1GW byl na poziomie 850mln Euro
                                      przy tendecji spadku o 15% co trzy lata
                                      co obecnie juz powinno dawac 600mln euro za GW generatorow.

                                      pozdr.
                                      • bonobo44 Re: dzięki za wyjaśnienia 01.04.06, 14:29
                                        oczywiście... widzę teraz, że to ja popełniłem błąd nomenklaturowy (nie byłoby
                                        sensu rozróżniać mocy nominalnej (GW) od wydajności (TWh), którą chciałem
                                        odnieść do "mocy efektywnej")... żeby dłużej nie zaciemniać sprawy,
                                        podporządkuję się ogólnie uznanym określeniom, z którymi Ty i pic2 najwyraźniej
                                        całe niebo lepiej ode mnie jesteście obznajomieni...

                                        > zgadza sie ze demagog podal w tym przypadku koszt generatora wiatrowego +
                                        > zysk, a w przypadku jadrowej cena 3 euro centy nie zawiera tego narzutu jakim
                                        > jest zysk inwestora.

                                        to dla mnie rónież jest jasne - jego 3 centy nie uwzględniają już w żaden
                                        sposób ceny wyjściowej zamortyzowanej elektrowni atomowej, a z takimi w
                                        znakomitej większości ma obecnie Francja do czynienia; o ile dobrze go
                                        zrozumiałem, pic2 twierdzi, że większość tej ceny stanowi zawarty tam
                                        antycypowany koszt likwidacji elektrowni atomowej... być może im to
                                        wystarczy... Francuzi jednak nie mają raczej zamiaru likwidować swoich obiektów
                                        do zera (jak Niemcy, Szwedzi czy Brytole - tym ostatnim te sumy wychodzą dużo
                                        dużo wyższe niż dotąd zakładane)

                                        ciekaw jestem, co w tym kontekście zrobili ze swoją wyłączoną elektrownią w
                                        pobliżu Chinon, dającą, gdy pracowała ogromne, "spektakularne" trzy kolumny
                                        pary - coś pic2 o niej już też wspominał... warto to odgrzebać lub zapytać go,
                                        co mu na ten temat wiadomo...

                                        oczywiste jest też, że pic2 nie zestawia tej ceny z ceną energii ze
                                        zamortyzowanej elektrowni wiatrowej (jak powinien, gdyby nie działał świadomie
                                        demagogicznie i nie starał się zaciemnić niekorzystnego a jasnego obrazu
                                        sytuacji ogólnie niekorzystnej przy zestawieniu kosztów obu form pozyskiwania
                                        energii) - gdyby nie zamierzano odnawiać parku wiatraków, cena ta byłaby równa
                                        jedynie kosztom konserwacji wiatraków i linii przesyłowych dużo dużo niższej
                                        niż niebezpieczna procedura konserwacji atomówki, o czym sam pisze... koszty
                                        eksploatacji są też niższe o całą cenę paliwa 37% wartości atomówki (dla
                                        wiatraków - 0 %)... zatem w grę wchodzą koszty na odbudowanie stanu posiadania
                                        (budowę nowych wiatraków) a nie podwojenie ich liczby - jak to jest ewidentnie
                                        obecnie liczone... koszty energii ze zamortyzowanych wiatraków będą zatem
                                        przynajmniej dwukrotnie niższe od kosztów ze zamortyzowanej el.at. przy
                                        pobieraniu w pierwszym aktualnym cyklu opłaty na budowę nowych obiektów
                                        mających zastąpic stare i czterokrotnie niższe w drugiej połowie okresu
                                        eksploatacji w normalnym cyklu inwestycyjnym (przy amortyzacji w czasie równym
                                        połowie tego cyklu). Innymi słowy, gdy farmy wiatrowe się na dobre rozkręcą, to
                                        w perspektywie 20 lat opłaty za pozyskiwaną z nich energię będą średnio
                                        przynajmniej 3-krotnie niższe od opłat za energię jądrową (ta ostatnia
                                        energetyka nie przeskoczy bowiem w żaden sposób horrendalnych kosztów
                                        likwidacji zużytych obiektów).
                                • picard2 Re: Sluchaj pickard 31.03.06, 21:58
                                  bonobo44 napisał:

                                  > picard2 napisał:
                                  >
                                  > > Nie bierz mnie za idiote.
                                  >
                                  > ja cie nie musze za nic brać, skoro sam nie potrafisz przesledzic linku do
                                  > konca, to ależ oczywiście, sługa uniżony i twój Pan i Panisco... jeszcze raz
                                  > taca linków raz specialite dela picerd2:
                                  >
                                  > 1) serwis BBC (bbc.co.uk) /zechciej łaskawie sobie poszukać, jesli sądzisz,
                                  że
                                  > to cytat z bonobo/:
                                  > <<Do 2010 r. Vattenfall zbuduje największą "farmę" wiatraków w Płn. Eur
                                  > opie,
                                  > zdolną do wytwarzania 2 terawatogodzin energii.>>
                                  > ( "The Swedish state company Vattenfall, which runs Barseback, says it will
                                  > invest SEK8bn ($1.09bn) to build the biggest wind farm in northern Europe.
                                  > It hopes it will produce two terawatt hours per year from 2010." )

                                  Nie potrzebuje BBC znam Vattenfall i jej problemy energetyczne.Ale ty sam
                                  nie rozumiesz o co tu chodzi ,Vattenfal(wodospad) ma zamiar budowac baterie
                                  generatorow (okolo tysiac) na 1MW czyli
                                  1000x8760x0,228=2TWh na laczna cene 1,1mld$

                                  > 2) koszt wybudowania 2GW elektrowni atomowej:
                                  > 2 000 000 kW x 2 000 USD= 4 miliardy USD x3,25 = 13 miliardów złotych

                                  Obliczona przez Ciebie elektrownia pracuje tylko jedna GODZINE w roku ze
                                  wgledu na strajki to mozliwe.Aha z tad 2TWh O.K.


                                  > 3) paliwo stanowi 27% kosztów budowy el.at.

                                  Moj komputer nawet w pociagu mowi mi ze to nie ma sensu bo paliwo+MOX nie
                                  przekracza 2% kosztu budowy elektrowni.Ale francuski komputer w francuskim
                                  pociagu to nie moze dobrze dzialac.

                                  > 4) "Projekt zbudowania 460 MW bloku energetycznego (...) Koszt całej
                                  inwestycji
                                  >
                                  > to ok. 1,7 mld zł."

                                  Przepraszam ale nie wiem o jaki projekt chodzi Twoj link odsyla do publikacji
                                  z ktorej nic nie zrozumialem.

                                  UWAGA:Zadalem sobie trudu aby sklecic pare postow sproboj zrozumiec co w nich
                                  napisalem.Francja nie ma projektu na energie wiatru wielkosci 2TWh ale juz
                                  buduje 5000 generatorow na 1MW co daje w sumie 10TWh w roku 2010.Podalem Ci
                                  link do raportu koncowego z obrad parlamentarnych.Jest po francusku ale
                                  na kompie masz na pewno tlumacenie jesli nie, Google niezle tlumaczy na
                                  angielski.
                                  Jesli chodzi o cene central atomowych to znajdziesz to co chcesz na sieci
                                  AREVA.Toshiba(Westinghouse),GE i Mitsubishi.Ostatnie propozycje dla Chin
                                  8 reaktorow EPR 3generacji na 1,5GW kazdy=~8miliardow$
                                  4reaktory 2giej generacji na 1,2GW kazdy=~1,5milirdow$

                                  Na koncu mala prosba przypomnij panu p.ze jak coraz wiecej forumowiczow
                                  stosuje pewnik MENTORA
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=33262284&a=38595439
                                  • bonobo44 Re: Sluchaj pickard - koszt paliwa jądrowego 01.04.06, 10:45
                                    spróbujmy wprowadzić nieco porządku we wkradający się tu chaos...
                                    zatem po kolei:

                                    > > 3) paliwo stanowi 27% kosztów budowy el.at.
                                    >
                                    > Moj komputer nawet w pociagu mowi mi ze to nie ma sensu bo paliwo+MOX nie
                                    > przekracza 2% kosztu budowy elektrowni.Ale francuski komputer w francuskim
                                    > pociagu to nie moze dobrze dzialac.

                                    27% kosztów to cena paliwa zużywanego w całym okresie (obliczanym na 20 lat)
                                    eksploatacji elektrowni atomowej

                                    zgadza się to z udziałem poniżej 2% w wyjściowych kosztach inwestycyjnych,
                                    (tu 1,35% na starcie i tyleż rocznie) czyli w cnie zakupu elektrowni...

                                    BTW paliwo trzeba wymieniać... wtedy elektrownia nie pracuje - okres wymiany
                                    zużytego paliwa na nowe może trwać nawet do 2 m-cy w roku; kosztuje to
                                    każdorazowo owe niecałe - jak pisze Pickard - 2% wyjściowej wartości elektrowni
                                    czy ten fakt nasi decydenci biorą pod uwagę lub zdają sobie zeń sprawę?
                                    • picard2 Re: Sluchaj pickard - koszt paliwa jądrowego 01.04.06, 11:37
                                      bonobo44 napisał:

                                      > spróbujmy wprowadzić nieco porządku we wkradający się tu chaos...
                                      > zatem po kolei:
                                      >
                                      > > > 3) paliwo stanowi 27% kosztów budowy el.at.
                                      > >
                                      > > Moj komputer nawet w pociagu mowi mi ze to nie ma sensu bo paliwo+MOX nie
                                      > > przekracza 2% kosztu budowy elektrowni.Ale francuski komputer w francuski
                                      > m
                                      > > pociagu to nie moze dobrze dzialac.
                                      >
                                      > 27% kosztów to cena paliwa zużywanego w całym okresie (obliczanym na 20 lat)
                                      > eksploatacji elektrowni atomowej
                                      >
                                      > zgadza się to z udziałem poniżej 2% w wyjściowych kosztach inwestycyjnych,
                                      > (tu 1,35% na starcie i tyleż rocznie) czyli w cnie zakupu elektrowni...
                                      >
                                      > BTW paliwo trzeba wymieniać... wtedy elektrownia nie pracuje - okres wymiany
                                      > zużytego paliwa na nowe może trwać nawet do 2 m-cy w roku; kosztuje to
                                      > każdorazowo owe niecałe - jak pisze Pickard - 2% wyjściowej wartości
                                      elektrowni
                                      > czy ten fakt nasi decydenci biorą pod uwagę lub zdają sobie zeń sprawę?

                                      Ja mysle ze dyskutujac spokojnie moglibysmy zgadzac w wielu sprawach.Nie
                                      wiem w jakich elektrowniach wymiana paliwa trwa 2 miesiace w roku moze tego
                                      rodzaju elektrownie istnieja ale nie w Francji.Normalnie elektrownie atomowe sa
                                      zatrzymywane w lecie na okres potrzebny dla rewizji i wtedy wymieniamy paliwo
                                      (wymiana przeprowadzana jest co dwa i pol roku w ostanich elektrowniach
                                      generacji 2 i co 4 lata w elektrowniach generacji 3(ktore AREVA zaproponowala
                                      Chinom ale jej oferta nie bedzie przyjeta chyba ze Rosja ze swoim gazem dolaczy
                                      sie do deal).Elektrownie klasyczne przynajmniej we Francji sa rewidowana
                                      raz w roku przez czas rowny elektrowni atomowej.Nalezy dodac dla uczciwosci
                                      ze rewizje elektrowni w lecie moge doprowadzic do katastrofy jak pokazaly
                                      wydarzenia zeszloroczne gdy susza pociagnela wzrost zapotrzebowania na
                                      elektrycznosc i jednoczesnie zatrzymanie reaktorow chlodzonych besposrednio
                                      woda(dolina Loire) i na koncu znizenie wody w tamach wiec znizenie mocy
                                      elektrowni hydraulicznych.Aby siec francuska a za nia wszystkich sasiednich
                                      krajow majacych umowy eksportowe nie ulegla rozpadnieciu wylaczono prad
                                      w duzych obszarach "nieprzemyslowych" (takze i u mnie)i uruchomiono centrale
                                      szczytowe na gaz plynny i nawet ruchome grupy diezla.

                                      Ja oczywiscie zrozumialem Twoj sposob liczenia TWh dla central atomowych ale
                                      nie wiedzialem dlaczego liczysz na okolo 1000godzin a nie na jedna.

                                      W cenie energii wiatru jak w innych energiach nalezy wziasc pod uwage koszty
                                      obslugi i wymiany czesci zuzytch.Po za tym co nie bylo jasne w moim poscie
                                      wiatr jest uzywany lokalnie i nadmiar energii jest zakupywany przez EDF po
                                      cenie ~0.083€ do ~0.09€ w ciagu pietnastu lat.
                                      i
                                      • bonobo44 Re: Sluchaj pickard - koszt elektrowni atomowej ? 01.04.06, 12:29
                                        niestety na tym Forum mozesz nadac jednorazowo tylko post o ograniczonej
                                        wielkosci, zechciej zatem powtórzyc brakujaca czesc

                                        korzystajac z tego, ze znowu jestes w tym pociagu, uscislij prosze
                                        niejasne dla mnie sformulowanie:

                                        "Ostatnie propozycje dla Chin
                                        8 reaktorow EPR 3generacji na 1,5GW kazdy=~8miliardow$"

                                        kazdy blok 1,5 GW kosztuje 8 mlr$ ?

                                        czy też pakiet elektrowni o lacznej mocy (8x1,5)=12 GW kosztuje 8 mlr$ ?


                                        pierwszy wariant wydaje mi się ceną nazbyt wygórowaną nawet jak na standardy
                                        franciuskie ;)
                                        drugi zaklada moim zdaniem oferte grupy Gazpromu
                                        • picard2 Re: Sluchaj pickard - koszt elektrowni atomowej ? 01.04.06, 15:03
                                          bonobo44 napisał:

                                          > niestety na tym Forum mozesz nadac jednorazowo tylko post o ograniczonej
                                          > wielkosci, zechciej zatem powtórzyc brakujaca czesc
                                          >
                                          > korzystajac z tego, ze znowu jestes w tym pociagu, uscislij prosze
                                          > niejasne dla mnie sformulowanie:
                                          >
                                          > "Ostatnie propozycje dla Chin
                                          > 8 reaktorow EPR 3generacji na 1,5GW kazdy=~8miliardow$"
                                          >
                                          > kazdy blok 1,5 GW kosztuje 8 mlr$ ?
                                          >
                                          > czy też pakiet elektrowni o lacznej mocy (8x1,5)=12 GW kosztuje 8 mlr$ ?
                                          >
                                          >
                                          > pierwszy wariant wydaje mi się ceną nazbyt wygórowaną nawet jak na standardy
                                          > franciuskie ;)
                                          > drugi zaklada moim zdaniem oferte grupy Gazpromu

                                          O ofertach dla Chin napisalem obszernie przed paru tygodniami na watku
                                          Wetinghouse
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=38639463&a=39145191
                                          Wyjasniam:
                                          8 jednostek na 1,5GW wyposazonych w reaktory 3ej generacji w
                                          propozycji AREVA kosztuja ~7 miliardow€(8 miliardow$)czyli ~1 miliard $ za
                                          JEDNA jednostke o mocy znamionowej 1,5GW.
                                          Nie wiedzialem ze Gazprom zlozyl oferty na reaktory w Chinach.Natomiast
                                          Atomstroieksport zaproponowal ostatnio Chinom reaktor AES 105 rozwiniety
                                          na podstawie WER 1000.(odpowiednik francuskiego REP).
                                          Ceny AREVA nie maja konkurencji w krajach "zachodnich" gdyz sa obliczane dla
                                          serji 10ciu jednostek.Te same ceny zastosowano dla Finlandii.
                                          Zdarza mi sie nie jezdzic pociagiem wiec teraz odpoczywam w moim biurze
                                          patrzac na ulice gdzie demostracja blokuje wejscie do parkingu.
                                          • picard2 - koszt elektrowni atomowej koniec. 01.04.06, 15:13


                                            Niby z jednej strony dyskutujesz ze mna kulturalnie bo ja nie uznaje
                                            innych form dyskusji z drugiej strony "za plecami" glosisz w imie "prawdy
                                            skutecznej" niestworzone rzeczy.Wiec tym razem KONIEC.





                                            > >
                                            • Gość: p. Re: dobra przekonales nas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.06, 15:27
                                              Nie uciekaj przyjacielu przed Bonobo i jego poplecznikami.

                                              Skoro masz takie tanie te reaktory po 900 mln euro za 1.5 GW
                                              to suuuper.

                                              Kupujemy wszystkie na pniu.

                                              Kazdy z nich rocznie da nam jakies 12TWh energii po 2euro centy za kWh
                                              to bedziemy mieli 240mln euro.

                                              Wiec po czterech latach zwroci sie nam ta inwestycja.

                                              Chyba sam Bog nam cie tu z nieba zeslal.
                                              Sa 3 generacji wiec musza byc baaaardzo bezpieczne, wiec ryzyka nie bedzie
                                              zadnego.


                                              Napisz kiedy mamy Wam wplacic pieniazki bo juz sie z Bonobo nie mozemy
                                              doczekac tych waszych cudeniek.

                                              Sluga Twoj ponizony
                                              p.

                                            • bonobo44 Re: - koszt elektrowni atomowej koniec. 01.04.06, 16:05
                                              a ja juz w naiwnosci swej sadzilem, ze to moze dokonczenie "ucietego" postu 8(

                                              sam napisales, ze nie rozumiesz, o co chodzi w podanym przeze mnie linku
                                              (a chodzilo o bloki energetyczne elektrowni weglowych i ich ceny w Polsce)

                                              prosiles o przekazanie komunikatu p. - przekazalem jak umialem,
                                              starajac sie zazegnac animozje (zwracajac uwage na mozliwe podloze trudnosci w
                                              porozumieniu sie natury jezykowej)

                                              podzielilem sie z p. uwagami na temat przedstawionych danych, w tym ceny
                                              jednostkowej energii wiatrowej i atomowej w relacji do amortyzacji
                                              - zgodzilem sie z nim, ze przedstawiles dane nierzetelnie, zestawiajac cene ze
                                              zamortyzowanych elektrowni atomowych z cena z elektrowni wiatrowych w pierwszej
                                              fazie pierwszego cyklu inwestycyjnego; co nadal podtrzymuje

                                              chcesz powaznie dyskutowac na platformie wzajemnego szacunku, zacznij to sam
                                              robic, a nie uprawiaj zonglerki cyframi tak, jak tobie to wygodnie dla poparcia
                                              swoich tez; nie wiem jak tam u was we Francji, ale u nas obrazanie sie jak
                                              panienka, gdy ktos ci to wytyka, moze wywolac tylko niesmak i poglebienie
                                              watpliwosci co do intencji i wiarygodnosci


                                              BTW - dzieki za wyjasnienia w kwestii cen oferty dla Chin przed wypowiedzeniem
                                              (kolejny raz) stosunków dwustronnych z 44-m panem panisciem 8)
                                              /te ceny dla Chin wygladaja na znaczaca promocje, przynajmniej w porownaniu z
                                              cytowanymi przeze mnie amerykanskimi; zastanawiam sie, czy nie wchodzi tu w gre
                                              jakas czesciowa przynajmniej wymiana barterowa? gdy nie wiadomo o co chodzi,
                                              niekoniecznie musi tez chodzic o pieniadze; samo wejscie na ten rynek jest
                                              warte kazdej zachety na poczatek; o ile mnie pamiec nie myli chinczycy maja
                                              wlasne technologie - niewatpliwie rynkowo duuuuzo tansze niz francuskie w
                                              normalnej ofercie/

                                              a co do gazpromu, to mam byc moze mylne wrazenie, ze jest on jednym z glownych
                                              udzialowców (?)/do sprawdzenia - dam tu znać, gdy misiom sie uda znalezienie
                                              zrodla tych rewelacji/ atomowego konsorcjum francuskiego... w kazdym razie
                                              przypominam sobie jakas niedawna wspolna oferte bodajze dla Bulgarii...

                                              no to byloby na tyle, zabieram swoja bonobianke na dlugi wiosenny spacer,
                                              skoro nie chce ci sie dluzej ze mna gadac

                                              8)44

                                              PS. pozdrowienia dla waszej mlodziezy walczacej o swoje (jak w 68)
                                              nasza zostala sprowadzona do takiego poziomu gleby, ze jedynych szans
                                              moze upatrywac w emigracji - a nie w buncie - co oznacza, ze nasz kraj jest tak
                                              chory, ze wlasciwie mozna juz mowic o jego dogorywaniu 8(
                                              nic tylko dobic mu gwozdz do trumny w postaci przestawienia z energetyki
                                              weglowej na atomowa 8( z zupelnym uzaleznieniem sie od konsorcjum francusko-
                                              rosyjskiego)
                                              • Gość: d Re: - koszt elektrowni atomowej koniec. IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 01.04.06, 16:29
                                                chlopaki powiedzcie tylko czy ktos z was pracuje w energetyce a jesli tak to
                                                gdzie? bo caly temat moza ciagnac w nieskonczonosc a i tak nie ma to wiekszego
                                                znaczenia bo firmy energetyczne wiedza najlepiej co sie im oplaca :)
                                                • Gość: p. Re: - koszt elektrowni atomowej koniec. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.06, 16:58
                                                  Gość portalu: d napisał(a):

                                                  > chlopaki powiedzcie tylko czy ktos z was pracuje w energetyce a jesli tak to
                                                  > gdzie? bo caly temat moza ciagnac w nieskonczonosc a i tak nie ma to
                                                  > wiekszego znaczenia bo firmy energetyczne wiedza najlepiej co sie im
                                                  > oplaca :)

                                                  Wiadomo co - podnoszenie ceny ;)

                                                  I przenoszenie ryzyka na obywateli.

                                                  A jak sie wydarzy tragedia to przyleci premier i madrze powie
                                                  ze nalezalo sie ubezpieczyc,
                                                  a biskup odprawi msze za ofiary.
                                                • picard2 Re: - koszt elektrowni atomowej koniec. 03.04.06, 14:51
                                                  Gość portalu: d napisał(a):

                                                  > chlopaki powiedzcie tylko czy ktos z was pracuje w energetyce a jesli tak to
                                                  > gdzie? bo caly temat moza ciagnac w nieskonczonosc a i tak nie ma to
                                                  wiekszego
                                                  > znaczenia bo firmy energetyczne wiedza najlepiej co sie im oplaca :)

                                                  Nie zauwazylem Twego postu gdyz zgodnie z moja ostatnia wypowiedzia przerwalem
                                                  lacznosc z bonobo i od dluzszego czasu nie zwracam uwagi na p.
                                                  To dziwne ale od kilkunastu lat jestem inzynierem energetykiem i przeszedlem
                                                  od budowy elektrowni atomowych w dolinie Loire do biura projektow .
                                                  Normalnie nie daje sie wciagnac w rozmowy z bonobo ktory wykazuje czasami
                                                  przeblyski inteligencji.Informacje staram sie podzielic z innymi.Ale ostatnio
                                                  to staje sie zupelnie niemozliwym. Ciekawe dyskusje z NEMO ,tûg, inzynierem..
                                                  sa niemozliwe; za duzo "parazitow" na lini.
                                                  • Gość: p. Koszt elektrowni wiatrowej we Francji ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.06, 15:35
                                                    picard2 napisał:
                                                    ...
                                                    >
                                                    > Nie zauwazylem Twego postu gdyz zgodnie z moja ostatnia wypowiedzia przerwalem
                                                    > lacznosc z bonobo i od dluzszego czasu nie zwracam uwagi na p.

                                                    Czyzby Ci w oczkach pociemnialo przyjacielu drogi ?

                                                    > To dziwne ale od kilkunastu lat jestem inzynierem energetykiem i przeszedlem
                                                    > od budowy elektrowni atomowych w dolinie Loire do biura projektow .
                                                    > Normalnie nie daje sie wciagnac w rozmowy z bonobo ktory wykazuje czasami
                                                    > przeblyski inteligencji.Informacje staram sie podzielic z innymi.Ale ostatnio
                                                    > to staje sie zupelnie niemozliwym. Ciekawe dyskusje z NEMO ,tûg, inzynierem..
                                                    > sa niemozliwe; za duzo "parazitow" na lini.

                                                    Czyzby wam tam po pociagach 'parazity' jakies lataly ?

                                                    Powinniscie otworzyc swoj rynek pracy dla waszych przyjaciol
                                                    z Polski i zaraz mielibyscie po klopocie ;-)


                                                    Jak juz sie uporasz z tymi swoimi parazitami to napisz nam
                                                    jak wy te swoje elektrownie wiatrowe budujecie i czemu one
                                                    u was sa tak bardzo drogie ?

                                                    I jakie tendencje kosztowe w tym segmencie energetyki sie
                                                    wam rysuja ?




                                              • bonobo44 Gazprom kontroluje Atomstrojeksport, który jest.. 01.04.06, 19:25
                                                ... partnerem francuskiego Framatomu!

                                                napisałem:

                                                "a co do gazpromu, to mam być może mylne wrażenie, że jest on jednym z głównych
                                                udziałowców (?)/do sprawdzenia - dam tu znać, gdy mi się uda znalezienie źrodła
                                                tych rewelacji/ atomowego konsorcjum francuskiego... w każdym razie przypominam
                                                sobie jakąś niedawną wspólną ofertę bodajże dla Bulgarii..."

                                                i istotnie - pamięć mnie nie myliła:

                                                << qub, Reuters 01-02-2006 , ostatnia aktualizacja 01-02-2006 16:11
                                                W przetargu na budowę elektrowni atomowej w Bułgarii konkurować będą dwa
                                                konsorcja, kontrolowane przez spółki rosyjskiego Gazpromu.

                                                Do 2011 r. Bułgaria chce ukończyć budowę elektrowni atomowej w Belene.
                                                Największe szanse na wygraną w przetargu o wartości kilku miliardów euro ma
                                                Gazprom. Spółki rosyjskiego koncernu stoją bowiem na czele dwóch konsorcjów,
                                                dopuszczonych do przetargu. Pierwszym konsorcjum kieruje kontrolowana przez
                                                Gazprombank spółka Atomstrojeksport, znana z budowy kontrowersyjnej elektrowni
                                                atomowej w Iranie. Partnerami Atomstrojeksport są francuski koncern Framatom
                                                oraz niemiecki Siemens. Na czele drugiego konsorcjum stoi czeska spółka Skoda
                                                JS. Jej właścicielem jest rosyjska firma OMZ, kontrolowana przez Gazprom.
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=35078914&a=36114975

                                                Zatem i my mamy najpewniej wybór pomiędzy Gazpromem i... Gazpromem,
                                                który zapewne skończy się zaciskaniem... kurka atomowego lub raczej tym razem
                                                atomowej pętli u szyi: "Kiriyenko also said Russia would charge a higher price
                                                for importing nuclear waste from foreign nations."

                                                Mowa tu o kilku miliardach Euro na... dokończenie budowy elektrowni
                                                atomowej. Coś mi się zdaje, że pic2 swoim zwyczajem stara się tu nas
                                                robić w jajo, a gdy prawda na wierzch wypływa, zwyczajnie próbuje
                                                zamieść za sobą ogonem zgrywając się na wielce obrażonego 8(

                                                Udaje np., że nie rozumie, o czym piszę mówiąc o Gazpromie
                                                a także, że nie wie że spółka Atomstrojeksport jest kontrolowana
                                                przez Gazprom.
                                                Słowem się oczywiście nie zająknie, że francuski koncern Framatom
                                                jest partnerem Atomstrojeksportu, a więc i Gazpromu.

                                                Zaczynam się kolejny raz poważnie zastanawiać, kim tak naprawdę jest pickard2 ?
                                                bo już od dawna nie wierzę w to, że jego praca może mieć cokolwiek
                                                wspólnego z projektem kontrolowanej syntezy termojądrowej, czym się przechwalał
                                                8( mogę się rzecz jasna mylić, ale on zwyczajnie nie wygląda mi na fachowca, za
                                                jakiego się podaje - i chociaż nie można np. wykluczyć, że mamy do czynienia ze
                                                zwyczajnym młodocianym mitomanem - bardziej mi to jednak wygląda na to, na co
                                                wygląda po odrzuceniu najmniej prawdopodobnych hipotez... 8(
                                      • bonobo44 Re: Sluchaj pickard - koszt paliwa jądrowego 03.04.06, 18:06
                                        picard2 napisał:

                                        > Nie wiem w jakich elektrowniach wymiana paliwa trwa 2 miesiace w roku

                                        1/3 paliwa wymieniono w REKORDOWYM (!) 20-dniowym
                                        okresie konserwacji i wymiany paliwa
                                        9 XII 2002 w Prairie Island Nuclear Generating Plant Unit 1 w Minnesocie
                                        www.nmcco.com/newsroom/news_releases/2002/12/9-1.htm
                                        wymiana całości to minimum 60 dni (2 miesiące)
                                        • Gość: p. Re: Sluchaj pickard - koszt paliwa jądrowego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.06, 18:18
                                          bonobo44 napisał:

                                          > picard2 napisał:
                                          >
                                          > > Nie wiem w jakich elektrowniach wymiana paliwa trwa 2 miesiace w roku
                                          >
                                          > 1/3 paliwa wymieniono w REKORDOWYM (!) 20-dniowym
                                          > okresie konserwacji i wymiany paliwa
                                          > 9 XII 2002 w Prairie Island Nuclear Generating Plant Unit 1 w Minnesocie
                                          > www.nmcco.com/newsroom/news_releases/2002/12/9-1.htm
                                          > wymiana całości to minimum 60 dni (2 miesiące)

                                          Chyba prozny Twoj trud Bonobo, bo naszego dzielnego
                                          picarda jakies parazity oblazly ponoc ostatnio
                                          i uniemozliwiaja mu prowadzenie
                                          ciekawych dyskusji
                                          na tym forum
                                          ;-)


                                          • absurdello parazity ... 17.04.06, 23:35
                                            pewnie ma zakłócenia na łączu internetowym w pociągu ... ach ta technika
                                            francuska !

                                  • pndzelek do picarda :) 20.04.06, 22:13
                                    temelin jedna z drozszych elektrowni atomowych kosztowala 3 mld USD
                                    rocznie przy zanizonej mocy /lepiej zalozyc mniej/ przecietnie wytwarza 13 TWH
                                    energii
                                    hmm cholera to wcale nie jest takie drogie jak tu sugeruje jakis bonobo
                                    manipulator
                                    zwlaszcza jesli sie pamieta o tym ze koszty temelina byly wyraznie wyzsze niz
                                    sa normalne /koszty przebudowy z sowieckiego typu na aktualny miks, odkladanie
                                    budowy w czasie itd. itp./
                                    • pndzelek Re: do picarda :) 2 20.04.06, 22:24
                                      starsza elektrownia w czechach dukowany "sie zaplacila" przy owczesnych
                                      komunistycznych cenach energii za ........... 11 lat :)
                            • dokowski To nie było wiarygodne, inni dyskutanci byli... 03.04.06, 14:58
                              bonobo44 napisał:

                              > parę linijek wyżej

                              ... bardziej wiarygodni. Mam nadzieję, że już rozumiesz, że całkowiete koszty
                              jednostkowe produkcji energii wiatrowej są minimum 2 a średnio 3 razy wyższe
                              niż energii atomowej.

                              Przy okazji. W najnowszym Świecie Nauki jest bardzo ciekawy artykuł o
                              Czarnobylu, wpływie promieniotwórczości na zdrowie i o niektórych źródłach
                              antyatomowej propagandy. Przeczytaj wreszcie jakiś poważny tekst na te tematy,
                              zamiast karmić się propagandą "ekologów" siedzących w kieszeni lobby naftowo-
                              gazowo-węglowego.
                              • bonobo44 To było wiarygodne i to... wg innych dyskutantów 03.04.06, 18:18
                                Przyznaj się, dokowski, ty chyba chcesz, żeby to cholerne bonobo szlag nagły
                                trafił! Byłoby to najłatwiejsze rozwiązanie dla tych twoich "innych
                                dyskutantów", prawda?

                                Przypomnę ci, że to z danych dostarczonych przez jednego z moich OPONENTÓW
                                ( mowa o "d" ) wynika, co następuje:

                                "W celu porównania cen energii wytwarzanej w różnych zródłach należy zastosować
                                jednakowy poziom stóp procentowych oraz przyjąć, że okresy umorzenia są równe
                                okresowi życia projektu. Tę procedurę wykorzystuje International Energy Agency
                                (IEA), otrzymane ceny nie są cenami rzeczywistymi, ale umożliwiają właściwe
                                porównanie cen energii . Tego rodzaju porównanie przedstawiono na rysunku"
                                www.elektrownie-wiatrowe.org.pl/graf_artykuly/1_5.jpg
                                Słupki: 2-węgiel, 3-energia nuklearna, Linia ciągła : energia wiatru

                                dla KAŻDEJ z tych trzech ceny wahają się w granicach 0,03-0,07 Euro/kWh !!!

                                "Przeprowadzone w artykule analizy i oceny wskazują , że energia wiatrowa jest
                                konkurencyjną formą energii w stosunku do energii ze zródeł kopalnych, a jej
                                konkurencyjność w kolejnych latach będzie wzrastać. "

                                KONKURENCYJNA, dokowski! Znasz znaczenie tego słowa?

                                a pickard2 zwyczajnie i świadomie łże posługując się (możesz mi nie wybaczać -
                                mam to w jednym - ale niemal dokładnie tak samo jak ty!) gdzie może i nie może
                                co najwyżej półprawdami, po czym zamiata za sobą ogonem, gdy ktoś mu takie
                                nieudolne kłamstwo wytyka...
                                • Gość: p. Re: To było wiarygodne i to... wg innych dyskutan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.06, 18:56
                                  Ja tylko dodam ze ten artukul do ktorego
                                  link podal kolega d pochodzi sprzed pieciu lat
                                  a dane dotyczace kosztow sprzed siedmiu.

                                  To co w nim jest przedstawiane jako prognoza
                                  w duzej czesci stalo sie juz rzeczywistoscia.

                                  A porownujac koszty inwestycji w energetyke jadrowa
                                  i wiatrowa nie powinnismy zapominac o tym ze cykl inwestycyjny
                                  dla wiatrowej jest krotszy i przy tendencji spadku kosztow
                                  o 15% co trzy lata moze to dac o 15-25% nizsze koszty budowy
                                  takiej elektrowni w porownaniu do kosztow gdyby taka budowe
                                  rozpoczac natychmiast.

                                  Porownywanie wiec kosztow dzialajacych juz elektrowni
                                  jadrowych i wiatrowych daje nam zafalszowany obraz
                                  jezeli nanlizujemy te relacje w perspektywie 5-10 letniej
                                  nie mowiac juz o jeszcze dalszej.

                                  pozdr
                                • dokowski Znów cytujesz propagandę, a nie źródła naukowe 04.04.06, 10:54
                                  bonobo44 napisał:

                                  > www.elektrownie-wiatrowe.org.pl/graf_artykuly/1_5.jpg
                                  > Słupki: 2-węgiel, 3-energia nuklearna, Linia ciągła : energia wiatru
                                  >
                                  > dla KAŻDEJ z tych trzech ceny wahają się w granicach 0,03-0,07 Euro/kWh !!!
                                  >
                                  > "Przeprowadzone w artykule analizy i oceny wskazują , że energia wiatrowa
                                  jest
                                  > konkurencyjną formą energii w stosunku do energii ze zródeł kopalnych, a jej
                                  > konkurencyjność w kolejnych latach będzie wzrastać

                                  Będzie maleć. Najlepsze puste miejsca na szlakach wiatrów będą zajęte. Już
                                  dzisiaj myśli się o budowaniu wiatraków na oceanie.

                                  Natomiast nowe elektrownie atomowe na szybkie neutrony rokują spadek kosztów,
                                  ponieważ spada niemal do zera koszt paliwa i usuwania odpadów.
                                  • Gość: p. [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.06, 11:15
                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                    • Gość: d Temat : emocjonujacy IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 05.04.06, 23:43
                                      oj sie panowie zaczeli wyzywac az posty pokasowali :) taki to widac
                                      emocjonujacy temat , moze lepiej nie brac tego tak osobiscie i tylko
                                      zamieszczac linki do ciekawych materialow na ten temat i kazdy sobie juz sam
                                      przeczyta,oceni

                                      /pozdrawiam najwytrwalszych z tego formu :)
                                      • Gość: p. Re: Temat : emocjonujacy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.06, 00:14
                                        Gość portalu: d napisał(a):

                                        > oj sie panowie zaczeli wyzywac az posty pokasowali :) taki to widac

                                        Nie wiem czy czytales ten post ktory mi wycieli.

                                        Nie bylo w nim zadnych wyzwisk, a jedynie sugestia dla trolla
                                        aby uprawial swoje trollowski belkot na innych watkach bo
                                        ten jest zbyt powazny na to.

                                        > emocjonujacy temat , moze lepiej nie brac tego tak osobiscie i tylko
                                        > zamieszczac linki do ciekawych materialow na ten temat i kazdy sobie juz sam
                                        > przeczyta,oceni

                                        jesli ktos jest zainteresowany to bez trudu moze znalezc
                                        informacje o programie dla energetyki, konsolidacjach i
                                        podwyzkach za energie uzasadniana koniecznoscia zdobycia srodkow
                                        na inwestycje w tej branzy.

                                        Skoro branza nie ma srodkow na inwestycje to niech sie zadluzy u
                                        klientow, wypusci obligacje lub jakies papiery dluzne
                                        a potem ich wlasciciele beda splacani tansza energia.

                                        U nas jednak to jest najlepszy powod do skoku na kase.

                                        I atomowki nic tu nie zmienia, a jesli juz to na gorsze
                                        bo inwestycje w drogie atomowki stana sie doskonalym argumentem
                                        na wysokie podwyzki cen pradu.

                                        > /pozdrawiam najwytrwalszych z tego formu :)

                                        pozdrawiam
                                        • dokowski Lepiej zmień nick, bo już cię tu znamy 06.04.06, 10:43
                                          Gość portalu: p. napisał(a):

                                          > sugestia dla trolla aby uprawial swoje trollowski belkot

                                          To ty jesteś trollem, nikogo tu nie nabierzesz. A dzięki mnie tutejsi
                                          dyskutanci zajrzą do Świata Nauki i sami się przekonają, że elektrownie atomowe
                                          są najlepszym rozwiązaniem.

                                          Ja prenumeruję Świat Nauki i w ciągu ostatniego roku przeczytałem przynajmniej
                                          trzy poważne artykuły na temat energetyki. Nie mam żadnych watpliwości, że
                                          antyatomowa propaganda jest kłamliwa. Aby to zrozumieć wystarczy tylko trochę
                                          dobrej woli i wysiłku, zamiast czytać jakieś podejrzane linki do stron, gdzie
                                          moga być powypisywane dowolne głupoty.
                                          • absurdello A skąd wiesz kto sponsoruje artykuły w Św. Nau. ? 18.04.06, 00:33
                                            Przecież za darmo i z miłości do kopców betonowych tego nie piszą !
                                            • dokowski Naukowcy piszą dla szerzenia prawdy 21.04.06, 13:34

                      • bonobo44 Re: Nie pajacuj, dokowski 31.03.06, 16:01
                        dokowski napisał:

                        > A ja o tym czytałem kilka miesięcy temu w Świecie Nauki,
                        > takim papierowym czasopismie, najbardziej wiarygodnym w Polsce. Moja wiedza
                        > nie pochodzi z Internetu, nie znam linków, za to zawsze zachęcam do poważnych
                        > lektur.

                        istotnie nie ma poważniejszej lektury i bardziej wiarygodnego polskiego
                        czasopisma ponad ŚN ;)
                        - nie pajacuj dokowski i powiedz, co mianowicie pamiętasz z tego artykułu
                        jakąś liczbę (wiesz, coś, na co składa się przynajmniej jedna cyfra lub dwie)
                        podaj przynajmniej nr tego ŚN (to w końcu też będzie jakaś liczba), a może ktoś
                        wspomoże ci pamięć 8)
                      • picard2 Re: Nie pajacuj, nie podałeś żadnych odnośników 31.03.06, 17:15
                        dokowski napisał:

                        > bonobo44 napisał:
                        >
                        > > (prosimy jednak o konkretne odnośniki, tak jak to miało miejsce
                        > > w przypadku przedstawionego przeze mnie "ględzenia")
                        >
                        Nie wiem czy moje wiadomosci sa konkretne bo pochodza z obrad komisji
                        parlamentarnej zatwierdzajacej projekt rozwoju energii eolskiej(to lepiej jak
                        wiatru i w zgodzie z Konstantym Ildefonsem "bo to jest polska harfa eolska)we
                        Francji do roku 2010.Objektyw zainstalowac 5000MW co stanowi ~2,4% calej energii
                        elektrycznej Francji.
                        Bilans energetyczny Francji na rok 2000
                        silownie atomowe.......415TWh
                        elektrownie wodne......73 TWh
                        elektrownie termiczne..52 TWh
                        Calosc energii.........540TWh
                        Z tej energii Francaj zuzywa ~420TWh i eksportuje ~120TWh.
                        Energia elektryczna stanowi 40% calej energii uzywanej.
                        Wzrost produkcji energii elektrycznej miedzy 2000-2004-->1,5% rocznie.

                        Turbogeneratory na wiatr(eolskie)--> TE sa optymizowane we Francji na 1MW i ich
                        wspolczynnik wykorzystania wynosi 0.228 czyli 5000TE daje
                        5000x8760x0,288=10 000 000 MWh=10TWh.
                        Aby eksploatacja TE byla oplacalna EDF(glowny operator elektryczny Francji)
                        zakupuje elektrycznosc TE w cenie 0,083€/KWh ~9c€/KWh co odpowiada amortyzacji
                        instalacji w ciagu 10 lat.

                        Porownujac ceny central atomowych i central na wiatr otrzymamy
                        Centrale atomowe(standart 1300MW)......3c€/KWh
                        Centrale na wiatr......................9c€/KWH
                        W cenie pradu "atomowego" uwzgledniono demontarz reaktorow i magazynowanie
                        odpadow przez metody ktore podalem pare razy na tym forum. Cena energii
                        atomowej zawiera czesc stala 2,1c€/KWh na amotyzacje urzadzen.

                        Biorac pod uwage ze norma europejska ustala przestrzen miedzy TE na 360m
                        (wiec obszar minimalny zajety przez 1TE=0.13km²)to 5000TE zajma 250km² czyli
                        ~15% obszaru jednego departamentu we Francji;to wszystko dla dostarczenia
                        2,4% energii elektrycznej.

                        Chodzi tutaj o obliczenia konkretne na poziomie Francji wiec napewno nie
                        zadowola czytelnikow Forum Nauka ale nie mam nic innego do podania oto link
                        sfp.in2p3.fr/Debat/debat_energie/Renouvelables/Nicolas.html


                        • bonobo44 Re: Nie pajacuj, picard2 03.04.06, 18:34
                          picard2 napisał:

                          > Porownujac ceny central atomowych i central na wiatr otrzymamy
                          > Centrale atomowe(standart 1300MW)......3c€/KWh
                          > Centrale na wiatr......................9c€/KWH

                          oczywiste jest dla mnie, że pic2 nie zestawia tej ceny z ceną energii ze
                          zamortyzowanej elektrowni wiatrowej (jak powinien, gdyby nie działał świadomie
                          demagogicznie i nie starał się zaciemnić niekorzystnego dla siebie a jasnego
                          obrazu sytuacji przy zestawieniu PEŁNYCH kosztów obu form pozyskiwania
                          energii)

                          gdyby nie zamierzano odnawiać parku wiatraków, cena ta byłaby równa
                          jedynie kosztom konserwacji wiatraków i linii przesyłowych dużo dużo niższej
                          niż niebezpieczna i 20-60 dniowa procedura konserwacji atomówki

                          koszty eksploatacji są też niższe o całą cenę paliwa 37% wartości atomówki (dla
                          wiatraków - 0 %)...

                          zatem w grę wchodzą koszty na odbudowanie stanu posiadania
                          (budowę nowych wiatraków) a nie podwojenie ich liczby - jak to jest ewidentnie
                          obecnie liczone

                          koszty energii ze zamortyzowanych wiatraków będą zatem
                          przynajmniej dwukrotnie niższe od kosztów ze zamortyzowanej el.at. przy
                          pobieraniu w pierwszym aktualnym cyklu opłaty na budowę nowych obiektów
                          mających zastąpic stare i czterokrotnie niższe w drugiej połowie okresu
                          eksploatacji w normalnym cyklu inwestycyjnym (przy amortyzacji w czasie równym
                          połowie tego cyklu).

                          Innymi słowy, gdy farmy wiatrowe się na dobre rozkręcą, to
                          w perspektywie 20 lat opłaty za pozyskiwaną z nich energię będą średnio
                          przynajmniej 3-krotnie niższe od opłat za energię jądrową (ta ostatnia
                          energetyka nie przeskoczy bowiem w żaden sposób horrendalnych kosztów
                          likwidacji zużytych obiektów)

                          jego 3 centy nie uwzględniają już w żaden sposób ceny wyjściowej zamortyzowanej
                          elektrowni atomowej, a z takimi w znakomitej większości ma obecnie Francja do
                          czynienia;

                          większość tej ceny stanowi zatem zawarty tam antycypowany koszt likwidacji
                          elektrowni atomowej...
    • toja3003 słuszna decyzja - atomowy prąd jest zbyt drogi 28.03.06, 09:13
    • dokowski Skoro udowodniono że jest mniej bezpieczny niż inn 29.03.06, 12:20
      "Większość spośród 55 zasilających Japonię reaktorów atomowych znajduje się na
      terenach aktywnych sejsmicznie. Decyzja o zamknięciu najnowszego - a zatem
      chyba jednego z najbezpieczniejszych - może stanowić precedens"

      "Chyba jednego z najbezpieczniejszych"?! Z artykułu wynika, że nieuczciwi
      budowlańcy zastosowali kiepskie normy z oszczędności. To wygląda na zwykłe
      złodziejstwo, a nie żaden precedens związany z energetyką nuklearną.
      • bonobo44 Re: Skoro udowodniono że jest mniej bezpieczny 29.03.06, 16:36
        dokowski napisał:

        > Z artykułu wynika, że nieuczciwi
        > budowlańcy zastosowali kiepskie normy z oszczędności. To wygląda na zwykłe
        > złodziejstwo, a nie żaden precedens związany z energetyką nuklearną.

        I takie między innymi względy należy miec również na uwadze, zanim się powie,
        że nie ma już szans na to, aby Czarnobyl się powtórzył.

        Wszystkie takie elementy składają się na niezwykle wysokie prawdopodobieństwo
        kolejnej katastrofy, które oszacowałem wyżej na 0.003
        • dokowski Nikt już nie buduje elektrowni klasy Czarnobyla 31.03.06, 15:28
          bonobo44 napisał:

          > nie ma już szans na to, aby Czarnobyl się powtórzył.

          To jest prawda

          > Wszystkie takie elementy składają się na niezwykle wysokie prawdopodobieństwo
          > kolejnej katastrofy, które oszacowałem wyżej na 0.003

          Oszacowałeś je dla elektrowni klasy Czarnobyla, a więc twoje oszacowanie to
          tylko strachy na Lachy
          • bonobo44 Dla elektr. klasy Czarnobyla prawd. rzędu 1/50 31.03.06, 16:27
            dokowski napisał:

            > Oszacowałeś je dla elektrowni klasy Czarnobyla, a więc twoje oszacowanie to
            > tylko strachy na Lachy

            Oszacowałem je dla WSZYSTKICH elektrowni atomowych w Europie
            (zdarzenie miało miejsce dla jednego z obiektów takiej klasy:
            "elektrownie atomowe")

            Sam stwierdziłeś, że Japońce dopuścili się rażących oszczędności.
            A kto nam zagwarantuje, że dajmy na to jakiś pociotek kuzyna naczelnego
            budowlańca polskiej elektrowni nie wyleje pod nią betonu takiej klasy, jak ta
            papa, której użyto u nas do budowy autostrad unijnych? Hę!? Dokowski, może ty?

            Dla elektrowni klasy Czarnobyla prawdopodobieństwo to jest dużo większe od
            prawdopodobieństwa katastrofy wahadłowca i wynosi 1/N, gdzie N - liczba
            aktualnie pracujących takich elektrowni; może ich już nikt nie buduje, ale te
            JUŻ wybudowane wciąż pracują w naszym byłym obozie. Znajdź sobie to N i podstaw
            jeśliś ciekaw.

            Jeśli to są zdarzenia twoim zdaniem zależne WYŁACZNIE od typu elektrowni, to
            podziel 1/(500-N) przez to 1/N i otrzymasz prawdopodobieństwo dla pozostałych
            typów (500 to orientacyjna liczba działających na świecie elektrowni; chcesz
            dokładniejszego wyniku podstaw dokładną).

            Tylko odpowiedz mi wcześniej na pytanie: na jakiej podstawie sądzisz, że
            katastrofa elektrowni atomowej innego typu niż czarnobylskiego nie jest niby
            możliwa? Czy one - te inne - są z ducha czy z materii? Pracują w nich ludzie,
            czy archanioły? A może jak naszą poświęci o.Rydzyk, to żaden diabeł, mudżahedin
            ani terrorysta nie będzie się jej imał?
            • bonobo44 Re: Dla elektr. klasy Czarnobyla prawd. rzędu 1/50 31.03.06, 16:45
              Oczywiście zagalopowałem się 8)

              > Jeśli to są zdarzenia twoim zdaniem zależne WYŁACZNIE od typu elektrowni, to
              > podziel 1/(500-N) przez to 1/N i otrzymasz prawdopodobieństwo dla pozostałych
              > typów (500 to orientacyjna liczba działających na świecie elektrowni; chcesz
              > dokładniejszego wyniku podstaw dokładną).

              1/N i 1/500 to będą te 2 prawdopodobieństwa (bez żadnych dodatkowych operacji
              (co wynika z tego, że P(A+B)=P(A)+P(B)-P(AB)=P(B) gdy A zawiera się w B ;)
            • Gość: wobo1704 Re: Dla elektr. klasy Czarnobyla prawd. rzędu 1/5 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 11:25
              Bonobo napisał:
              >że dajmy na to jakiś pociotek kuzyna naczelnego
              > budowlańca polskiej elektrowni nie wyleje pod nią betonu takiej klasy, jak ta
              > papa, której użyto u nas do budowy autostrad unijnych? Hę!?

              Okazało się, że zarówno papa jak i technologia wykonania była prawidłowa.

              Stosujesz techniki dyskusyjne typowe dla eko-oszołomów. -
              - Plotkę nadmuchać do rozmiaru balonu, na tej podstawie policzyć np.
              prawdopodobieństwo itd. .

              Trochę mniej tego świętego zapału.
              • bonobo44 Re: papa 01.04.06, 14:39
                Gość portalu: wobo1704 napisał(a):

                > Okazało się, że zarówno papa jak i technologia wykonania była prawidłowa.

                to chwała Allahowi... BTW, mógłbyś podać namiar na jakieś rzeczowe dementi,
                bo prasa ograniczyła się jedynie do nagłośnienia przedstawionych zarzutów -
                nigdzie nie spotkałem omówienia wyników przeprowadzonych ekspertyz (ale też nie
                śledzę sprawy wystarczająco uważnie)
                • bonobo44 ABW bada autostradę 20.04.06, 14:55
                  Metro, 19.04.06:
                  "Sprawa papy JEST jednym z wątków śledztwa"(...)
                  "Sprawdzamy też, jak to się stało, ze unijni urzędnicy przeznaczyli na
                  inwestycję 300 mln euro, a zwycięskie firmy wykonują prace za ok.175 mln euro."

                  Czy podobnie będziemy budować elektrownie atomowe - tzn. inwestycje za 3 mld
                  euro na jeden blok energetyczny zrealizujemy za ok. 1,75 mld ? A to
                  dzięki "przemyślności" naszych rodzimych podwykonawców np. prac betoniarskich
                  i "rurarskich" ?
            • dokowski A co to ma do rzeczy? 07.04.06, 12:06
              bonobo44 napisał:

              > A kto nam zagwarantuje, że dajmy na to jakiś pociotek kuzyna naczelnego
              > budowlańca

              Mamy zrezygnować z budowy domów? Wyobraź sobie, że zawali się mrówkowiec w
              którym mieszka tysiąc ludzi, albo biurowiec, w którym pracuje tysiąc ludzi,
              albo dach pod którym bawi się 10 tys. ludzi - to będą katastrofy o wiele
              poważniejsze niż Czarnobyl
    • bonobo44 Elektrownie węglowe bez emisji CO2 ? 01.04.06, 18:43
      Zapyta ktoś, czy to możliwe?
      A i owszem! Co więcej, to powoli staje się faktem:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=39133106&a=39599335
    • Gość: d o cos na temat IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 17.04.06, 14:04
      o cos nowego na temat, w przytaczanym juz tu SW
      www.swiatnauki.pl/index.php?go=demony
      • absurdello A tu jest fragment z Polityki, wywiad z tym samym 18.04.06, 00:49
        Panem Profesorem Jaworowskim. Artykuł w ŚW jest w początkowej części kopią
        wywiadu z ostatniej Polityki, usunięto tylko pytania dziennikarza (nie ma to
        jak dwa razy sprzedać tę samą wiedzę: Pecunia non olet)

        A tu jest fragment, który był w wywiadzie, a którego nie ma w Świecie Nauki,
        a to ważny fragment (dużymi literami) !

        "
        Prof:
        (...) wie pan kiedy w ZSRR zaczęto podawać jod ?
        Redaktor: Nie.

        Profesor: Po miesiącu od wybuchu reaktora. Zresztą nawet w USA służby
        ratownicze nie były w stanie szybko przeprowadzić podobnych działań. Kiedy w
        1979 roku doszło do poważnej awarii w elektrowni atomowej Three Mile Island, to
        Amerykanie dostarczyli jod okolicznej ludności dopiero po ośmiu dniach.
        Chciałbym również profesorowi Friszke uświadomić, ŻE TERAZ TEGO TYPU AKCJA
        BYŁABY NIEMOŻLIWA. NIE MAMY PRZYGOTOWANYCH ZAPASÓW JODU W APTEKACH, SIEĆ
        MONITORINGU SKAŻEŃ PROMIENIOTWÓRCZYCH POSZŁA W ROZSYPKĘ A W CLOR (Centralny
        Ośrodek Ochrony Radiologicznej), Z POWODU BRAKU PIENIĘDZY, CZĘŚĆ
        WYKWALIFIKOWANYCH PRACOWNIKÓW ZOSTAŁA ZATRUDNIONA NA ETACIE OCHRONIARZY."

        Oczywiście tym samym elektrownie dookoła Polski nie zniknęły ani nie zmieniła
        się ich konstrukcja. Nie mamy pieniędzy na CLOR ale pchamy się w elektrownię
        jądrową !
        • Gość: p. Mamy za duzo pieniedzy ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.06, 08:45
          absurdello napisał:

          ...
          > Chciałbym również profesorowi Friszke uświadomić, ŻE TERAZ TEGO TYPU AKCJA
          > BYŁABY NIEMOŻLIWA. NIE MAMY PRZYGOTOWANYCH ZAPASÓW JODU W APTEKACH, SIEĆ
          > MONITORINGU SKAŻEŃ PROMIENIOTWÓRCZYCH POSZŁA W ROZSYPKĘ A W CLOR (Centralny
          > Ośrodek Ochrony Radiologicznej), Z POWODU BRAKU PIENIĘDZY, CZĘŚĆ
          > WYKWALIFIKOWANYCH PRACOWNIKÓW ZOSTAŁA ZATRUDNIONA NA ETACIE OCHRONIARZY."
          >
          > Oczywiście tym samym elektrownie dookoła Polski nie zniknęły ani nie zmieniła
          > się ich konstrukcja. Nie mamy pieniędzy na CLOR ale pchamy się w elektrownię
          > jądrową !

          Amerykanie planuja do 2030 zwiekszyc produkcje energiio 50%
          czyli o 1770 TWh rocznie.
          Z tego mniej niz 5% ma byc produkowane w el. jadrowych, w porownaniu do
          obecnych 20% !!

          I to w sytuacji gdy oni dysponuja wlasna technologia jadrowa i wlasnym
          paliwem !!

          Do 2030 planuja zwiekszenie mocy swoich atomowek zaledwie 9200 MW
          czyli mniej niz 10% tego czym obecnie dysponuja w tym sektorze.

          A nam sie proponuje bysmy wybudowali u siebie polowe
          tych mocy ktore planuja wybudowac sobie amerykanie.

          W sytuacji gdy ich produkcja energii w tym okresie
          ma sie zwiekszyc 12 razy bardziej niz wzrost naszej produkcji pradu
          szacowany na dodatkow 140 TWh rocznie.

          I nam sie wmawia ze energia jadrowa jest najtansza
          ;o)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka