tomaszpiasecki
12.04.06, 20:53
W dzisiejszym numerze Polityki przeczytałem arcyciekawy wywiad z prof.
Zbigniewem Jaworowskim na temat okoliczności pozyskania informacji oraz
skutkach katastrofy czarnobylskiej przed 20 laty. Okazuje się, że skutki tej
katastrofy są zupełnie inne niż powszechne o nich wyobrażenie.
Oto cytat: "Energetyka jądrowa jest najbezpieczniejszym obecnie dostępnym
źródłem energii. W Czarnobylu doszło do najgorszej katastrofy, jaką można
sobie wyobrazić w elektrowni atomowej. Na dodatek siłownia Czarnobylska
urągała wszelkim zasadom bezpieczeństwa. (...) Ale to nie wszystko. W
następstwie wybuchu reaktora zostały uwolnione do atmosfery ogromne ilości
substancji promieniotwórczych, które dotarły nawet na Antarktyde. I co? I
nic. Zginęło 31 osób - mniej niż w styczniu br. hali w Chorzowie.
Niebezpiecznie skażony został niecały kilometr kwadratowy ziemi. To wszystko!"
Polecam lekturę obszernego wywiadu. Przyznam, że czytałem z wypiekami na
twarzy. Dawno nie zostałem tak zaskoczony.