Dodaj do ulubionych

czy moze gdzieś byc jakas inna fizyka?

13.08.06, 19:35
chodzi mi o to czy moga gdzieś istnieć jakies odległe światy, inne od tego w
ktorym obecnie egzystujemy, w których to ziemskie prawa fizyki sie nie
stosuja. tylko jakies inne prawa. pewnie bardzo dziwaczne dla nas do
wyobrazenia sobie, ale jak ktos ma spora wyobraźnie i bardzo niezwykle sny,
to jest to dla niego dość proste. ja bardzo często tam bywam i przyznam, że
tamtejszy klimat duzo bardziej mi sie podoba...
czy te światy istnieja tylko w mojej wyobraźni, czy one są naprawdę? jak
myslicie?

ps: nie jestem trollem :)
Obserwuj wątek
    • zbig44 Re: czy może gdzieś być jakas inna fizyka? 13.08.06, 20:08
      depresyjka4 napisała:

      > chodzi mi o to czy moga gdzieś istnieć jakies odległe światy, inne od tego w
      > ktorym obecnie egzystujemy, w których to ziemskie prawa fizyki sie nie
      > stosuja. tylko jakies inne prawa. pewnie bardzo dziwaczne dla nas do
      > wyobrazenia sobie,


      Wielu fizyków wierzy, że możliwa jest do pomyślenia tzw. TOE (Theory Of
      Everything - Teoria Wszystkiego), która opisywałaby - jako w pełni fizycznie
      istniejące - wszystkie możliwe równoległe do naszego światy rządzące się
      odrobinę, trochę, a nawet zupełnie innymi od naszych prawami fizyki.

      > ale jak ktos ma spora wyobraźnie i bardzo niezwykle sny,
      > to jest to dla niego dość proste. ja bardzo często tam bywam i przyznam, że
      > tamtejszy klimat duzo bardziej mi sie podoba...
      > czy te światy istnieja tylko w mojej wyobraźni, czy one są naprawdę? jak
      > myslicie?


      Nie bój się swojej wyobraźni. To niezwykle cenny dar!
      Możesz z nią zostać wszystkim, co tylko Ci się zamarzy, czego Ci serdecznie
      życzę.

      Fizycy teoretycy zwykli mawiać, że kto nie ma dość wyobraźni, aby zostać dobrym
      fizykiem teoretykiem, może co najwyżej zostać pisarzem Science Fiction; to o
      czymś świadczy.
      • bonobo44 Czy może gdzieś być jakas inna fizyka? FN 02.11.06, 15:53
        Na FN:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=46852305
    • robakks Re: czy moze gdzieś byc jakas inna fizyka? 13.08.06, 20:14
      depresyjka4 napisała:

      | chodzi mi o to czy moga gdzieś istnieć jakies odległe światy, inne od tego w
      | ktorym obecnie egzystujemy, w których to ziemskie prawa fizyki sie nie
      | stosuja. tylko jakies inne prawa. pewnie bardzo dziwaczne dla nas do
      | wyobrazenia sobie, ale jak ktos ma spora wyobraźnie i bardzo niezwykle sny,
      | to jest to dla niego dość proste. ja bardzo często tam bywam i przyznam, że
      | tamtejszy klimat duzo bardziej mi sie podoba...
      | czy te światy istnieja tylko w mojej wyobraźni, czy one są naprawdę? jak
      | myslicie?
      |
      | ps: nie jestem trollem :)

      Szanowna Pani. :)
      Bardzo cenię sobie postulaty geniusza Einsteina będące filarem OTW
      o stałości 'c' w próżni oraz niezmienniczości praw fizycznych
      w całym wszechświecie. Ludzie zapominają jednak często, że są to
      wyłącznie postulaty a nie prawa. Oczywiście, że nie tylko istnieją
      ale SĄ - odległe Światy, inne od tego w którym obecnie egzystujemy,
      w których to Światach ziemskie prawa fizyki się nie stosują
      ale gdy poznamy te Światy i te prawa oraz warunki w jakich egzystują
      to te Światy i te prawa staną się NASZYMI - bo znanymi. :-)
    • alsor Re: czy moze gdzieś byc jakas inna fizyka? 13.08.06, 22:50
      Podaj przykład takiego innego świata - ja nie mam chyba aż takich zdolności,
      i nie widzę tego.
      Są możliwe inne kombinacje, np. żywe organizmy - zamiast węgla krzem lub jakieś
      stwory oddychające chlorem... ale wszystkie prawa zostają.

      Tzw. lustrzane światy - elektrony dodatnie itd. czyli antymateria też nic nie
      zmienia - znak ładunku jest przecież umowny i nawet od jutra możemy to zmienić.
      • devegas Re: czy moze gdzieś byc jakas inna fizyka? 17.08.06, 23:58
        alsor napisał:

        > Podaj przykład takiego innego świata - ja nie mam chyba aż takich zdolności,
        > i nie widzę tego.
        > Są możliwe inne kombinacje, np. żywe organizmy - zamiast węgla krzem lub jakieś
        > stwory oddychające chlorem... ale wszystkie prawa zostają.
        >
        > Tzw. lustrzane światy - elektrony dodatnie itd. czyli antymateria też nic nie
        > zmienia - znak ładunku jest przecież umowny i nawet od jutra możemy to zmienić.
        Inny świat to inna logika. Na przykład: Nasza logika opiera się na dwóch stanach: jest - nie ma, albo: byt - nie byt, albo: 0 -1 itp. Wyobraź sobię świat który opiera się nie na dwóch stanach jak wyżej ale na przykład na trzech, albo czterech. Trudne? hi hi , bo nie logiczne co?
        Można dorobić całe prawa logiki dla trzech stanów, stworzyć nową logikę, zbudować nowy aparat matematyczny oparty o urojoną logikę ale czy do wyobrażenia? raczej nie. A przecież to jest inny świat.
        • guru_ji Re: czy moze gdzieś byc jakas inna fizyka? 01.10.06, 12:05
          devegas napisał:

          > Inny świat to inna logika. Na przykład:
          > Nasza logika opiera się na dwóch stanac
          > h: jest - nie ma, albo: byt - nie byt,
          > albo: 0 -1 itp. Wyobraź sobię świat który
          > opiera się nie na dwóch stanach jak wyżej
          > ale na przykład na trzech, albo czterech.
          > Trudne? hi hi , bo nie logiczne co?
          > Można dorobić całe prawa logiki dla
          > trzech stanów, stworzyć nową logikę, zbudować
          > nowy aparat matematyczny oparty o urojoną
          > logikę ale czy do wyobrażenia? raczej nie.
          > A przecież to jest inny świat.

          Jak rozkosznie mają intelektualne dziewice.
          Wszystko przed mnimi, wszystko tajemnicze.

          Jan Łukasiewicz badał wielowartościowe
          logiki już w r. 1920, Emil Post (też z Polski!!!)
          w 1921. Zajmował się nimi Łukasiewicz wraz ze
          swoją szkołą. Na przykład wraz ze swoim
          wspaniałym uczniem Alfredem Tarskim (wtedy
          Tarski nazywał się jeszcze Tajtelbaum). Chyba
          słyszałeś o Kurcie Godelu? Też miał wyniki
          z wielowartpościowej logiki. Patrzano także
          na logikę, jako na probabilistykę. A od roku
          1965 zaczął publikować prace o "fuzzy set
          theory" i "fuzzy logic" niejaki Lotfi Asker Zadeh,
          a po nim cała chmara wszelakich gości.

          Co do fizyki, to tak jak w naszym świecie możemy
          modelować wszystkie logiki w klasycznej logice
          i matematyce, i wszystkie możemy stosować
          (pożytek z innych logik w praktyce jest wciąż
          niewielki), to to samo stosuje się do tych
          innych ewentualnych "światów". Nie ma w tym
          takiej znowu mecyji ani sensacji. Chyba, że
          się jest dziewiczym intelektualnie.

          Istotne idee, istotnie nowe, wymagają więcej
          niż hi-hi-hi.

          Pozdrawiam,

          guru_ji

          --
          życie to łańcuszek małych samobójstw (wh)
    • madcio Re: czy moze gdzieś byc jakas inna fizyka? 14.08.06, 09:15
      Na przykład w innym wszechświecie.
      • kapitalizm1 Re: czy moze gdzieś byc jakas inna fizyka? 01.10.06, 19:18
        madcio napisał:

        > Na przykład w innym wszechświecie.


        - zastanow sie nad slowem Wszechswiat, a wtedy znajdziesz (i nie tylko ty)
        odpowiedz na swe watpliwosci,

        slowo to oznacza WSZYSTKO co istnieje - a wiec nie moze byc INNYCH
        wszechswiatow, ktore z nazwy, musialyby rowniez obejmowac WSZYSTKO co istnieje,

        chyba, ze przez slowo wszechswiat nie rozumiesz WSZYSTKO, tylko jakas jego
        czesc (np. nasza Galaktyke) - wtedy odpowiedz jest - TAK,

        istnieja inne Galaktyki (te twoje mini wszechswiaty).

    • devegas Re: czy moze gdzieś byc jakas inna fizyka? 17.08.06, 22:48
      Co to znaczy inna fizyka? Czy chodzi Ci o inną rzeczywistość?
      Ja sądzę że oczywiście może istnieć ale my jej nigdy nie będziemy mogli dostrzec.
      Winika to z faktu , że cała nasza rzeczywistość jest opisana nam znanymi prawami logiki. Z tych praw logiki stworzyliśmy cały system matematyczny opisu rzeczywistości i fizykę. Trudno sobie wyobraźić rzeczywistość opartą o inne (odmienne ) prawa logiki niż nasze. Innymi słowy , czy moglibyśmy dostrzec rzeczywistość opartą o inne prawa , zasady logiki niż nasze?
      Ciekawym przykładem jest fizyka kwantowa gdzie logika się załamuje i jest to przyczyną granic poznania. A może nie?
    • facet123 Re: czy moze gdzieś byc jakas inna fizyka? 24.08.06, 09:24
      Co do "odległych światów" to jest to raczej gdybanie bo gdzie niby miałyby się
      one znajdować? Jeśli w miejscu potencjalnie osiągalnym dla nas, to można je
      zaliczyć do naszego świata, a jeśli w miejscu dla nas nieosiągalnym to równie
      dobrze może ich nie być.

      Natomiast jesli chodzi o "inne prawa fizyki", to istniała zdaje się hipoteza o
      tym, że przejścia fazowe we wczesnej fazie wielkiego wybuchu polegające na tym,
      że zmieniają się własciwości materii zachodziły nie natychmiast, ale w postaci
      rosnących bąbli wewnątrz których prawa fizykii mogłby być inne niz na zewnąrz.
      Ponieważ bąbel taki nie powinien rosnąć szybciej niż predkość światła, to
      teoretycznie do dzisiaj mogłby istnieć obszary wszechświata które nie zostały
      objęte żadnym bąblem, a zatem prawa fizykii byłyby tam nieco inne.
      Zdaje się, że hipoteza była mocno naciągana i raczej nie jest zgodna z obecnym
      stanem nauki.
    • t09 Re: czy moze?... Z cala pewnoscia tak! 24.08.06, 11:42
      Prace egzaminacyjne wielu moich studentow niezbicie tego dowodza.
      • lajkonik521 Re: What if... 24.08.06, 14:59
        No dobra, obsmiewujemy się z innych światów.

        Mam jednak pytanie - jak wyglądałby NASZ wszechświat gdyby np. g było dwa razy
        mniejsze?

        A moze są inne wielkosci fizyczne, których zmiana mocno wpłynęłaby na nasz
        wszechświat?

        Lajkonix
        panta rei - wszystko w plynie
      • guru_ji Re: czy moze?... Z cala pewnoscia tak! 01.10.06, 05:36
        t09 (wypowiedź uzupełniłem bez zmiany sensu)


        "Prace egzaminacyjne wielu moich studentow
        niezbicie dowodzą, że może gdzieś być jakaś
        inna fizyka"
    • guru_ji Re: czy moze gdzieś byc jakas inna fizyka? 01.10.06, 11:39
      W zadanym pytaniu stawiam akcent
      na "gdzieś". Ponieważ filozoficznie
      patrzę na sprawę podobnie jak facet123,
      to zamiast o "gdzieś" wolę mówić o
      fikcyjnych teoriach fizycznych, czyli
      o teoriach matematycznych, o posmaku
      teoretycznej fizyki.

      Natomiast t09 akcent postawił na
      słowo "inna", w zastosowaniu do
      naszego fizycznego świata. Wtedy
      pytanie wciąż jest ciekawe, ale
      dla mnie już mniej. Nawet z miejsca
      skłaniam się wtedy ku następującej,
      2-punktowej odpowiedzi:

      i. teorii może być wiele, ale dla
      każdego stopnia przybliżenia należy
      wybrać najprostszą (zasada brzytwy
      Ockhama);

      ii.matematycznie dojrzałe teorie fizyczne
      o tym samym stopniu przybliżenia są
      matematycznie równoważne.

      Punkt 2 jest potencjalnie ryzykowny,
      ale w praktyce na każdym poziomie
      przybliżenia przetrwała tylko jedna
      teoria fizyki, więc nawet brak materiału
      do nietrywialnego testowania punktu 2.
      Można uważać, że brak wielości teorii
      popiera tak mocno punkt 2, że aż czyni
      go trywialnym. Dlate kuszącym by było
      rozwinąć wariację Newtonowskiej fizyki
      na przykład dla skończonego świata
      sferycznego S^3 (w miejsce R^3), o
      wielkim promieniu R. Hm, zamiast S^3
      możnaby założyć świat rzutowy RP^3,
      znowu o bardzo małej stałej krzywiźnie
      dodatniej. Fizycy, czy to tłumaczyłoby
      antymaterię itp. Chodzi mi, podkreślam,
      o fizykę klasyczną, a nie relatywistyczną
      lub kwantową--niech ten "eksperyment"
      (eksperyment myślowy) będzie jak najprostszy.

      ***

      Wróćmy jednak do pytania w tytule tak jak je
      rozumiem, z akcentem na "gdzieś" w fikcyjnych
      światach.

      Pod psem, czyli na pl.sci.matematyka,
      zaproponowałem rozpatrzenie "świata",
      w którym nie istnieje geometryczne
      uporzadkowanie punktów, jak na prostej
      euklidesowej. Tam cząsteczki nie układają
      się na lewo i na prawo, a jedynie bezładnie
      w worki, przy czym w workach mogą być,
      znowu bezładnie, worki. W takim świecie
      istnieje pojęcie worka w worku (jednego
      we wnętrzu drugiego), ale nie istnieje
      nic takiego jak worek na lewo innego worka
      (jedynie worek na zewnątrz drugiego).

      Wyjaśniłem, że w takim świecie wciąż
      można zdefiniować uporządkowanie, mimo
      braku fizycznych linii prostych, itp.
      Nie musiałem tego sam uczynić, bo zrobił
      to pięknie Profesor Kazimierz Kuratowski.

      Ta drobna obserwacja sugeruje, że warto
      pójść dalej, że warto formułować formalnie
      różne światy i dowodzić ich równoważności.

      Pozdrawiam,

      guru_ji
    • ypsilon6 Re: czy moze gdzieś byc jakas inna fizyka? 03.10.06, 02:26
      depresyjka4 napisała:

      > chodzi mi o to czy moga gdzieś istnieć jakies odległe światy, inne od tego w
      > ktorym obecnie egzystujemy, w których to ziemskie prawa fizyki sie nie
      > stosuja. tylko jakies inne prawa. pewnie bardzo dziwaczne dla nas do
      > wyobrazenia sobie, ale jak ktos ma spora wyobraźnie i bardzo niezwykle sny,
      > to jest to dla niego dość proste. ja bardzo często tam bywam i przyznam, że
      > tamtejszy klimat duzo bardziej mi sie podoba...
      > czy te światy istnieja tylko w mojej wyobraźni, czy one są naprawdę? jak
      > myslicie?
      >
      > ps: nie jestem trollem :)
      >
      Wszystkie rzeczy wokół nas, od główek kapusty do królów mają taką gęstość i
      twardość, jaką mają, dzięki pewnym niezmiennym aspektom Wszechświata. Tymi
      aspektami są „stałe przyrody”. Są to stałe wielkości, określające na przykład
      siłę oddziaływań grawitacyjnych, masy cząstek elementarnych, siłę oddziaływań
      elektrycznych i magnetycznych czy prędkość światła w próżni. Są nazywane
      stałymi „fundamentalnymi”. Większość tych stałych potrafimy zmierzyć z wielką
      dokładnością. Ich wartości liczbowe są tym, co odróżnia nasz Wszechświat od
      innych możliwych wszechświatów. Leżą one u podstaw najgłębszej tajemnicy
      struktury Wszechświata. Dlaczego mają takie a nie inne wartości? Fizycy zawsze
      marzyli o stworzeniu kompletnej teorii fizycznej, która przewidywałaby i
      wyjaśniała wartości stałych przyrody. Wielu wybitnych uczonych próbowało:
      żadnemu nie udało się nawet wkroczyć na drogę prowadzącą do rozwiązania.

      Możemy zastanawiać się, dlaczego istnienie obserwatorów takich jak my oznacza,
      że stałe przyrody nie mogą mieć wartości zbyt różnych od obserwowanych. Gdyby
      oddziaływanie grawitacyjne było trochę inne, lub siła oddziaływań
      elektromagnetycznych nieco zaburzona, nie mogłyby istnieć stabilne gwiazdy i
      umożliwiające powstanie życia własności jąder, atomów i cząsteczek byłyby
      zniszczone. Biologowie sądzą, że do spontanicznej ewolucji żywych organizmów
      niezbędny jest węgiel. Węgiel stanowi o własnościach wiązań DNA i RNA -
      helikalnych cząsteczek życia. Obecność węgla w kosmosie zależy od dwóch
      zdumiewających koincydencji pomiędzy tymi stałymi przyrody, które decydują o
      poziomach energetycznych w jądrach. Gdyby nie absolutnie unikalny stan
      rezonansowy jąder helu, berylu i węgla wynikający właśnie z tych koincydencji,
      węgiel nie mógłby przetrwać. Drobny ułamek procenta w różnicy wartości tych
      stałych i nie byłoby życia nie tylko na ziemi, ale w ogóle. Symulacje
      komputerowe udowadniają, że przeważająca większość stałych fizycznych nie
      została wybrana przypadkowo...

      Czy ten godny uwagi fakt, że stałe fizyczne są takie jakie są, jest tylko
      szczęśliwym zbiegiem okoliczności, czy też jest on przejawem działalności
      jakiejś Istoty Najwyższej?

      Spory teoretyków fizyki, teologii, filozofii krążą wokół tych dwóch właściwie
      wersji pochodzenia fundamentalnych stałych przyrody. Uczeni podzielili się na
      dwa obozy i w ten sposób pozbawili się możliwości innego spojrzenia na
      zagadnienie pochodzenia i działania stałych przyrody. Pierwszą wersją jest
      istnienie szczególnego przypadku, kiedy to stałe fizyczne tak się dobrały
      akurat, że tworzą logiczną całość i mógł powstać sensowny Wszechświat z
      myślącymi istotami takimi jak my spośród bardzo wielu światów nieudanych i
      bezsensownych. Zgodnie z tą tezą, ciągle powstają miliony różnych światów, w
      których różne stałe fundamentalne przyjmują najróżniejsze wartości. W tak
      wielkiej ilości może się zdarzyć, że wśród nich przypadkowo pojawi się sensowny
      i logiczny świat taki właśnie jak nasz. Cała pozostała rzesza światów nie mogła
      się rozwinąć, ponieważ elektrony nie mogły trzymać się swych orbit, nie mogły
      się utworzyć jądra atomów ani powstać pierwiastki itd. itd. Istnieje, zatem
      bardzo małe, niemniej jednak skończone prawdopodobieństwo utworzenia się
      takiego świata jak nasz. My po prostu nie wiemy o innych.

      • kapitalizm1 Re: czy moze gdzieś byc jakas inna fizyka? 03.10.06, 04:59
        ypsilon6 napisał:

        > depresyjka4 napisała:
        >
        > > chodzi mi o to czy moga gdzieś istnieć jakies odległe światy, inne od teg
        > o w
        > > ktorym obecnie egzystujemy, w których to ziemskie prawa fizyki sie nie
        > > stosuja. tylko jakies inne prawa. pewnie bardzo dziwaczne dla nas do
        > > wyobrazenia sobie, ale jak ktos ma spora wyobraźnie i bardzo niezwykle sn
        > y,
        > > to jest to dla niego dość proste. ja bardzo często tam bywam i przyznam,
        > że
        > > tamtejszy klimat duzo bardziej mi sie podoba...
        > > czy te światy istnieja tylko w mojej wyobraźni, czy one są naprawdę? jak
        > > myslicie?
        > >
        > > ps: nie jestem trollem :)
        > >
        > Wszystkie rzeczy wokół nas, od główek kapusty do królów mają taką gęstość i
        > twardość, jaką mają, dzięki pewnym niezmiennym aspektom Wszechświata. Tymi
        > aspektami są „stałe przyrody”. Są to stałe wielkości, określające n
        > a przykład
        > siłę oddziaływań grawitacyjnych, masy cząstek elementarnych, siłę oddziaływań
        > elektrycznych i magnetycznych czy prędkość światła w próżni. Są nazywane
        > stałymi „fundamentalnymi”. Większość tych stałych potrafimy zmierzy
        > ć z wielką
        > dokładnością. Ich wartości liczbowe są tym, co odróżnia nasz Wszechświat od
        > innych możliwych wszechświatów. Leżą one u podstaw najgłębszej tajemnicy
        > struktury Wszechświata. Dlaczego mają takie a nie inne wartości? Fizycy
        zawsze
        > marzyli o stworzeniu kompletnej teorii fizycznej, która przewidywałaby i
        > wyjaśniała wartości stałych przyrody. Wielu wybitnych uczonych próbowało:
        > żadnemu nie udało się nawet wkroczyć na drogę prowadzącą do rozwiązania.
        >
        > Możemy zastanawiać się, dlaczego istnienie obserwatorów takich jak my
        oznacza,
        > że stałe przyrody nie mogą mieć wartości zbyt różnych od obserwowanych. Gdyby
        > oddziaływanie grawitacyjne było trochę inne, lub siła oddziaływań
        > elektromagnetycznych nieco zaburzona, nie mogłyby istnieć stabilne gwiazdy i
        > umożliwiające powstanie życia własności jąder, atomów i cząsteczek byłyby
        > zniszczone. Biologowie sądzą, że do spontanicznej ewolucji żywych organizmów
        > niezbędny jest węgiel. Węgiel stanowi o własnościach wiązań DNA i RNA -
        > helikalnych cząsteczek życia. Obecność węgla w kosmosie zależy od dwóch
        > zdumiewających koincydencji pomiędzy tymi stałymi przyrody, które decydują o
        > poziomach energetycznych w jądrach. Gdyby nie absolutnie unikalny stan
        > rezonansowy jąder helu, berylu i węgla wynikający właśnie z tych
        koincydencji,
        > węgiel nie mógłby przetrwać. Drobny ułamek procenta w różnicy wartości tych
        > stałych i nie byłoby życia nie tylko na ziemi, ale w ogóle. Symulacje
        > komputerowe udowadniają, że przeważająca większość stałych fizycznych nie
        > została wybrana przypadkowo...
        >
        > Czy ten godny uwagi fakt, że stałe fizyczne są takie jakie są, jest tylko
        > szczęśliwym zbiegiem okoliczności, czy też jest on przejawem działalności
        > jakiejś Istoty Najwyższej?
        >
        > Spory teoretyków fizyki, teologii, filozofii krążą wokół tych dwóch właściwie
        > wersji pochodzenia fundamentalnych stałych przyrody. Uczeni podzielili się na
        > dwa obozy i w ten sposób pozbawili się możliwości innego spojrzenia na
        > zagadnienie pochodzenia i działania stałych przyrody. Pierwszą wersją jest
        > istnienie szczególnego przypadku, kiedy to stałe fizyczne tak się dobrały
        > akurat, że tworzą logiczną całość i mógł powstać sensowny Wszechświat z
        > myślącymi istotami takimi jak my spośród bardzo wielu światów nieudanych i
        > bezsensownych. Zgodnie z tą tezą, ciągle powstają miliony różnych światów, w
        > których różne stałe fundamentalne przyjmują najróżniejsze wartości. W tak
        > wielkiej ilości może się zdarzyć, że wśród nich przypadkowo pojawi się
        sensowny
        >
        > i logiczny świat taki właśnie jak nasz. Cała pozostała rzesza światów nie
        mogła
        >
        > się rozwinąć, ponieważ elektrony nie mogły trzymać się swych orbit, nie mogły
        > się utworzyć jądra atomów ani powstać pierwiastki itd. itd. Istnieje, zatem
        > bardzo małe, niemniej jednak skończone prawdopodobieństwo utworzenia się
        > takiego świata jak nasz. My po prostu nie wiemy o innych.
        >





        - zastanow sie nad slowem Wszechswiat, a wtedy znajdziesz (i nie tylko ty)
        odpowiedz na swe watpliwosci,

        slowo to oznacza WSZYSTKO co istnieje - a wiec nie moze byc INNYCH
        wszechswiatow, ktore z nazwy, musialyby rowniez obejmowac WSZYSTKO co istnieje,

        chyba, ze przez slowo wszechswiat nie rozumiesz WSZYSTKO, tylko jakas jego
        czesc (np. nasza Galaktyke) - wtedy odpowiedz jest - TAK,

        istnieja inne Galaktyki (te twoje mini wszechswiaty).

    • bonobo44 Reaktywacja: jakas inna fizyka? 21.06.08, 10:51
      wystarczyło napisać w tym wątku nowy post, żeby go na
      powrót "aktywować" (wcale nie trzeba było go powielać)

      każdy to może zrobić, kto wyszuka taki ukryty przez automat forum
      wątek będący jeszcze w fazie "niebieskiej", a nie "brązowej"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka