Dodaj do ulubionych

Nobel z fizyki dla Amerykanów

03.10.06, 12:50
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: atakowac prl [...] IP: *.hsd1.or.comcast.net 03.10.06, 13:14
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • hypatia100 Mało 03.10.06, 13:31
      Dlaczego u was jeszcze o tym tak mało? Na interii i w onecie dlai więcej!!!!!!!
      • Gość: Emeryt Re: Mało IP: 212.122.223.* 03.10.06, 13:39
        Teraz jest sezon na Noble,wiec nie nalezy powtarzac za innymi tych samych
        informacji.Ciekawe tylko dlaczego Europejczycy a w szczegolnosci Polacy dostaja
        Noble za literature,pokoj itp wodolejstwo.Nie chce tu lekcewazyc naszych
        noblistow,ale jednak....
        • Gość: wstyd Re: Mało IP: 212.244.90.* 03.10.06, 13:52
          Gość portalu: Emeryt napisał(a):

          > Teraz jest sezon na Noble,wiec nie nalezy powtarzac za innymi tych samych
          > informacji.Ciekawe tylko dlaczego Europejczycy a w szczegolnosci Polacy
          dostaja
          >
          > Noble za literature,pokoj itp wodolejstwo.Nie chce tu lekcewazyc naszych
          > noblistow,ale jednak....

          Bo Europejczycy są humanistami walczącymi o pokój na Bliskim Wschodzie,
          równouprawnie gejów i cywilizowaniem muzułamnów a takimi duperelami jak fizyka,
          matematyka etc się nie zajmują....
          • Gość: TPepe Re: Mało IP: *.nencki.gov.pl 03.10.06, 14:06
            Mysle, ze prawdziwa odpowiedz jest mniej ideologiczna: my wydajemy na doplaty
            dla rolnikow i pomoc socjalna a oni na nauke. I my mamy Leppera a oni Noblistow.
            • skipper_ Re: Mało 03.10.06, 14:32
              Gość portalu: TPepe napisał(a):

              > Mysle, ze prawdziwa odpowiedz jest mniej ideologiczna: my wydajemy na doplaty
              > dla rolnikow i pomoc socjalna a oni na nauke. I my mamy Leppera a oni Noblistow

              nie tylko "my" ale cala EU... "wspolna" polityka rolna (wspierania
              niemieckiego i francuskiego chlopka-nierobka) pochlania 46% budzetu
              EU... gdy Blair postulowal reforme i przesuniecie srodkow z finasowania
              rolnictwa na finasowanie nauki zostal zakrzyczany przez "postepowych"
              europejczykow...
              • Gość: Zbigniew Mazurak Brytyjczycy IP: *.tpnet.pl 03.10.06, 14:41
                No, akurat Brytyjczycy wygrali wiele naukowych nagród Nobla... zajmują pod tym
                względem drugie miejsce na świecie, po Amerykanach. Tyle, że brytyjskie uczelnie
                są takie jak amerykańskie, tzn. płatne, ale za te pieniądze człowiek jest uczony
                lepiej niż na jakimkolwiek innym uniwersytecie na świecie. Polskie uniwersytety
                są do bani. Trzeba być TOTALNYM IDIOTĄ, GŁĄBEM, DURNIEM I KRETYNEM żeby
                studiować w Polsce - 2/3 tych 5 lat studiów to czas stracony na bzdury typu PO,
                a nie na naukę.

                Zagadka: gdzie studiują europejscy studenci (oprócz Brytyjczyków)?
                Odpowiedź na zagadkę: na amerykańskich uczelniach.

                Unia Europejska wydaje DWANAŚCIE razy więcej na rolnictwo niż na naukę... a
                efekty jakie są, każdy wie.
                • narciarz2 Czy trzeba być IDIOTĄ, żebystudiować w Polsce 03.10.06, 16:19
                  Zbigniew Mazurak napisał(a):
                  > Trzeba być TOTALNYM IDIOTĄ, GŁĄBEM, DURNIEM I KRETYNEM
                  > żeby studiować w Polsce

                  Ja studiowalem w Polsce. Zostalem znakomicie wyksztalcony w Instytucie Fizyki
                  UW na Hozej. Wyjechalem po doktoracie. Teraz pracuje w jednym z najlepszych
                  laboratoriow w USA.

                  Trzeba być TOTALNYM IDIOTĄ, żeby publikowac na internecie uogolnienia oparte na
                  swoich resentymentach i fobiach.
                  • Gość: ZM Re: Czy trzeba być IDIOTĄ, żebystudiować w Polsce IP: *.tpnet.pl 03.10.06, 16:22
                    Trzeba być idiotą, żeby studiować w Polsce. Czego się nauczyłeś i czy aby na
                    pewno przez cały okres studiów magisterskich i doktoranckich studiowałeś w
                    Polsce, czy może przez chociaż jeden semestr za granicą? Pytam, bo wielu
                    studentów tak robi.

                    I jeżeli mieszkasz w USA, to po co odwiedzasz polskie forum? Średnio mi się chce
                    wierzyć, że jesteś Amerykaninem.
                    • Gość: M Re: Czy trzeba być IDIOTĄ, żebystudiować w Polsce IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.10.06, 16:32
                      Panie ZM może zabrońmy wszystkim przebywającym poza granicami kraju odwiedzać
                      forum?? A co gorsza mającymi inne poglądy niż pan?? Obraża pan mnie i wielu
                      innych studentów. Sam pan jesteś idiota.
                      • Gość: ZM Re: Czy trzeba być IDIOTĄ, żebystudiować w Polsce IP: *.tpnet.pl 03.10.06, 16:37
                        Oj, Wania, Wania, głupcze, tylko wyzywać potrafisz? Nie potrafisz normalnie
                        odpowiedzieć na post innego usera?

                        A poza tym może byś powiedział o co ci chodzi, bo pieprzysz bez sensu. Cytat:

                        "> Panie ZM może zabrońmy wszystkim przebywającym poza granicami kraju odwiedzać
                        > forum??"

                        Czy ty, naiwniaku, myślisz, że on naprawdę mieszka w USA?
                        • Gość: M Re: Czy trzeba być IDIOTĄ, żebystudiować w Polsce IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.10.06, 16:50
                          Normalny post usera ZM polega na generalizowaniu i nazywaniu studentów idiotami.
                          Brawo! A to ja podobno wyzywam! Ciekawe. Użyłem tylko tego samego języka. Tego
                          już pan ZM nie zauważasz. Nie będę się więcej wypowiadał w tej dyskusji na
                          poziomie ściółki leśnej, bo mi szkoda klawiatury. Niech inni się zmagają z
                          typkami pańskiego pokroju.
                          • Gość: ZM Re: Czy trzeba być IDIOTĄ, żebystudiować w Polsce IP: *.tpnet.pl 03.10.06, 17:48
                            Aha, czyli twoim zdaniem posty o treści

                            "No, akurat Brytyjczycy wygrali wiele naukowych nagród Nobla... zajmują pod tym
                            względem drugie miejsce na świecie, po Amerykanach. Tyle, że brytyjskie uczelnie
                            są takie jak amerykańskie, tzn. płatne, ale za te pieniądze człowiek jest uczony
                            lepiej niż na jakimkolwiek innym uniwersytecie na świecie. Polskie uniwersytety
                            są do bani. Trzeba być TOTALNYM IDIOTĄ, GŁĄBEM, DURNIEM I KRETYNEM żeby
                            studiować w Polsce - 2/3 tych 5 lat studiów to czas stracony na bzdury typu PO,
                            a nie na naukę.

                            Zagadka: gdzie studiują europejscy studenci (oprócz Brytyjczyków)?
                            Odpowiedź na zagadkę: na amerykańskich uczelniach.

                            Unia Europejska wydaje DWANAŚCIE razy więcej na rolnictwo niż na naukę... a
                            efekty jakie są, każdy wie."

                            i

                            "Trzeba być idiotą, żeby studiować w Polsce. Czego się nauczyłeś i czy aby na
                            pewno przez cały okres studiów magisterskich i doktoranckich studiowałeś w
                            Polsce, czy może przez chociaż jeden semestr za granicą? Pytam, bo wielu
                            studentów tak robi.

                            I jeżeli mieszkasz w USA, to po co odwiedzasz polskie forum? Średnio mi się chce
                            wierzyć, że jesteś Amerykaninem."

                            to twoim zdaniem tylko generalizowanie i nazywanie ludzi podających się za
                            studentów (choć gadających jak trep z wojska) idiotami (wtedy, kiedy ewidentnie
                            na to zasługują)?

                            Posłuchaj mnie: najpierw naucz się czytać ze zrozumieniem. Potem naucz się
                            logiki, potem skończ studia i dopiero potem możesz uczestniczyć w dyskusjach na
                            forum.
                            • Gość: YB Re: Czy trzeba być IDIOTĄ, żebystudiować w Polsce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.10.06, 22:54
                              nie jestes zadnym tam idiotą tylko zwyklym chamem.
                              • Gość: ZM Re: Czy trzeba być IDIOTĄ, żebystudiować w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 17:23
                                Chamem? Bo piszę prawdę?

                                BTW, ptasi móżdżku, link do rankingu 100 najlepszych uniwersytetów świata:
                                www.fuckfrance.com/topic/2294621/1/UK/Britain-and-America-dominate-list-of-world-s-best-universities.html

                                Wy, polonofanatycy, jesteście bandą idiotów. Pieprzycie ciągle o tym jaki to
                                podobno UW jest dobry a ten debilny uniwersytet na którym pracują profesorowie-
                                debile nigdy nie zajął nawet 200-nego miejsca w żadnym rankingu uniwersytetów
                                światowych.
                                • winoman Re: Czy trzeba być IDIOTĄ, żebystudiować w Polsce 10.10.06, 17:45
                                  > Wy, polonofanatycy, jesteście bandą idiotów. Pieprzycie ciągle o tym jaki to
                                  > podobno UW jest dobry a ten debilny uniwersytet na którym pracują profesorowie-
                                  > debile nigdy nie zajął nawet 200-nego miejsca w żadnym rankingu uniwersytetów
                                  > światowych.

                                  Za to choćby studenci informatyki z UW wciąż wygrywają konkursy międzynarodowe
                                  okazując się lepsi choćby od studentów z MIT. Najlepsi absolwenci wielu
                                  wydziałów "debilnego" UW (i zresztą nie tylko UW) nie mają żadnych problemów z
                                  dostaniem się na studia doktoranckie na najlepszych uniwersytetach świata,
                                  choćby i twoich ulubionych amerykańskich. Zresztą zdziwiłbyś się gdybyś się
                                  dowiedział ilu absolwentów UW tam pracuje.

                                  Może by tak trochę pokory? O kulturę nie proszę, bo widzę jasno, że mijałoby
                                  się to z celem.

                                  Pozdrawiam polofanatyków,

                                  Winoman
                                  (debil-absolwent UMK, z polskim doktoratem i dwoma latami pracy na czołowych
                                  amerykańskich uniwersytetach)
                                  • Gość: ZM Re: Czy trzeba być IDIOTĄ, żebystudiować w Polsce IP: *.tpnet.pl 10.10.06, 19:46
                                    > Za to choćby studenci informatyki z UW wciąż wygrywają konkursy międzynarodowe
                                    > okazując się lepsi choćby od studentów z MIT.

                                    To bez znaczenia. Jeżeli polscy informatycy są tacy dobrzy, to dlaczego nie
                                    istnieje ani jedna polska firma informatyczna taka jak Google, Yahoo, Microsoft,
                                    Redhat itd.? O talencie informatyków wcale nie świadczy to, czy wygrywają jakieś
                                    konkursy, ale czy są zdolni do założenia firmy informatycznej, która zdominuje
                                    rynek. Rynek jest obecnie zdominowany przez firmy amerykańskie.

                                    > Najlepsi absolwenci wielu
                                    > wydziałów "debilnego" UW (i zresztą nie tylko UW) nie mają żadnych problemów z
                                    > dostaniem się na studia doktoranckie na najlepszych uniwersytetach świata,
                                    > choćby i twoich ulubionych amerykańskich.

                                    I tak oto przyznałeś, że się mylisz. Jak myślisz, dlaczego odbywają studia
                                    doktoranckie na uniw. amer.? Tak, zgadłeś... bo są najlepsze.

                                    > Może by tak trochę pokory?

                                    Pokorę to ty powinieneś okazać. Pieprzysz bezsensownie, a potem przyznajesz, że
                                    się mylisz.
                                • Gość: YB dajze spokoj z tymi durnymi rankingami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.06, 20:28
                                  jacy wy? jacy polonofanatycy? moze jesli toczysz z kims prywatna wojne to tocz ja przez maile a nie na forum?
                                  wyobraz sobie ze glowny zrab twojej hipotezy jest sluszny.
                                  Nauka w UE to amatorszczyzna w porównaniu do US, a nauka w Polsce to prowizorka w porówananiu do UE. Problem w tym, że dookoła tego słusznego aksjomatu zaczynasz budowac jakies calkowicie urojone teorie gorsze nawet od bredzen Korwina-Mikkego, w dodatku zachowujesz sie jak zarozumialy go..iarz i cham.
                                  Moze powinienes stanac pod jakims polskim Uniwersytetem i policzkowac wszystkich wchodzacych badz pluc im w twarz bo sa tacy glupi i zalosni?
                                  • Gość: ZM Re: dajze spokoj z tymi durnymi rankingami IP: *.tpnet.pl 11.10.06, 11:50
                                    Nawet nie będę komentował bzdur które wypisujesz, powiem tylko jedno: wyzywać to
                                    sobie synku możesz swoich durnych kolegów, nie mnie.
                                    • winoman pytanie do pana ZM 11.10.06, 12:03
                                      Tak przy okazji, na któym amerykańskim uniwersytecie Pan studiował? Przecież
                                      nie na polskim, nie uważa się Pan przezież za DEBILA?
                                      • Gość: ZM Re: pytanie do pana ZM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 17:08
                                        Nie studiowałem ani na amerykańskim, ani na polskim.
                                    • Gość: YB jak kuba IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.06, 16:15
                                      nie jestem twoim synkiem.
                                      > Nawet nie będę komentował bzdur które wypisujesz,
                                      no wlasnie szkoda ze nie mozna z toba dyskutowac naprawde szkoda...
                                      EOT
                    • narciarz2 Re: Czy trzeba być IDIOTĄ, żebystudiować w Polsce 03.10.06, 16:33
                      ZM napisał:

                      > Trzeba być idiotą, żeby studiować w Polsce.

                      Moze dosc epitetow, dobrze?

                      > Czego się nauczyłeś

                      Mam wymienic? Tu i teraz? Zartujesz wasc?

                      > czy aby na
                      > pewno przez cały okres studiów magisterskich i doktoranckich
                      > studiowałeś w Polsce,

                      Aby na pewno. Z cala pewnoscia. Zreszta nie bylem formalnie studentem
                      doktoranckim, tylko "mlodym pracownikiem naukowym" na UW. To szczegol. W czasie
                      pracy nad doktoratem bylem raz jeden w USA przez 5 miesiecy, zeby zrobic
                      eksperyment. 2/3 mojego doktoratu byly oparte na danych z tego eksperymentu,
                      1/3 na danych zmierzonych w Krakowie. Uwazam, ze to bardzo dobre proporcje.
                      Doktorat zreszta napisalem po angielsku, bo mialem taka fantazje.

                      > I jeżeli mieszkasz w USA, to po co odwiedzasz polskie forum?

                      Bo na amerykanskich nie pisza o Polsce, a na polskich pisza.

                      Obecne forum odwiedzilem, bo mi szczeka opadla na wiadomosc, ze Smoot dostal
                      Nobla. Bylem ciekaw, co krajowcy na ten temat wiedza i napisza. Jak sie mozna
                      bylo spodziewac, wiedza malo zas pisza bez sensu.

                      > Średnio mi się chce wierzyć, że jesteś Amerykaninem.

                      Zdefiniuj pojecie "Amerykanin".
                      • Gość: ZM Re: Czy trzeba być IDIOTĄ, żebystudiować w Polsce IP: *.tpnet.pl 03.10.06, 16:41
                        > Mam wymienic? Tu i teraz? Zartujesz wasc?

                        Eh, może doktorem i jesteś, aleś jest głupi jak Lepper, sarkazmu nie rozumiesz...

                        > W czasie
                        >
                        > pracy nad doktoratem bylem raz jeden w USA przez 5 miesiecy, zeby zrobic
                        > eksperyment. 2/3 mojego doktoratu byly oparte na danych z tego eksperymentu,
                        > 1/3 na danych zmierzonych w Krakowie.

                        Aha. I oto mi chodziło. Tak właśnie myślałem. AŻ 5 MIESIĘCY w USA, i 2/3 twojej
                        pracy doktorskiej było oparte na danych zmierzonych w Ameryce. To tylko
                        udowadnia wyższość amerykańskich uniwerków.

                        > Zdefiniuj pojecie "Amerykanin".

                        Zakładam, że mieszkasz w USA co najmniej od 5 lat i złożyłeś już przysięgę
                        obywatelską.
                        • narciarz2 Re: Czy trzeba być IDIOTĄ, żebystudiować w Polsce 03.10.06, 16:46
                          ZM napisał(a):

                          > może doktorem i jesteś, aleś jest głupi jak Lepper

                          Po pierwsze, Lepper nie jest glupi. Po drugie, chyba prosilem o zaprzestanie
                          epitetow. Kolega nie rozumie po polsku?

                          > AŻ 5 MIESIĘCY w USA,

                          Piec miesiecy na dzieseiec lat, bo tyle mi zajal doktorat. Po drodze byl stan
                          wojenny, co nie pomoglo, bo byly wtedy inne problemy.

                          > i 2/3 twojej pracy doktorskiej było oparte na danych zmierzonych w Ameryce. >
                          > To tylko udowadnia wyższość amerykańskich uniwerków.

                          Nie, to nie udowadnia. Kolega studiowal logike w czasie studiow czy byl na
                          zwolnieniu?

                          > Zakładam, że mieszkasz w USA co najmniej od 5 lat i złożyłeś już przysięgę
                          > obywatelską.

                          Od pietnastu. Nie, nie zlozylem. Jak to sie ma do dyskusji na temat wyzszosci
                          jednego na d drugim?
                          • Gość: ZM Re: Czy trzeba być IDIOTĄ, żebystudiować w Polsce IP: *.tpnet.pl 03.10.06, 17:43
                            > Po pierwsze, Lepper nie jest glupi.

                            No, w porównaniu z tobą to nie.

                            > Piec miesiecy na dzieseiec lat, bo tyle mi zajal doktorat.

                            To bez znaczenia, ważne jest to, że studiowałeś tam w ogóle, i że 2/3 twojej
                            pracy doktorskiej dotyczyło eksperymentu, który tam przeprowadziłeś.

                            > > To tylko udowadnia wyższość amerykańskich uniwerków.
                            >
                            > Nie, to nie udowadnia.

                            Dobre! Kraj, gdzie na uczelni przeprowadziłeś eksperyment, który był tematem,
                            któremu poświęciłeś 2/3 swojego doktoratu, nie dominuje nad Polską! Zupełnie,
                            jakbym gadał z Richardem Nixonem!

                            > Od pietnastu. Nie, nie zlozylem.

                            Przecież już powiedziałem, że nie wierzę, że mieszkasz w USA. Nadal nie
                            rozumiesz sarkazmu, tak?
                        • Gość: lunatyk 75% nagród nobla to lipa bez większego znaczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 15:15
                          każdy może sobie taka nagrodę ufundować. z perspektywy czasu ponad 75% tych
                          nagród nie powinno byc przyznanych bo były to nieistotne wyniki.
                          nadaja je jednak i sztucznie rozdmuchuja tą nijaka nagrodę.
                          jak z pośród 150 - 200 kandydatów rocznie wybrac jednego do nagrody.
                          Reszta się nie liczy czy co?
                  • baby1 Jak wprowadzą Nagrodę Nobla za badania nad 03.10.06, 16:24
                    tajnymi współpracownikami, to gwarantuję, że przez najbliższe ileś tam lat
                    będziemy nie do pokonania. Również w tak fascynującej nauce jak teologia
                    katolicka też mielibysmy dobre wyniki.
                  • skipper_ Re: Czy trzeba być IDIOTĄ, żebystudiować w Polsce 03.10.06, 16:52
                    narciarz2 napisał:

                    > Zbigniew Mazurak napisał(a):
                    > > Trzeba być TOTALNYM IDIOTĄ, GŁĄBEM, DURNIEM I KRETYNEM
                    > > żeby studiować w Polsce
                    >
                    > Ja studiowalem w Polsce. Zostalem znakomicie wyksztalcony w Instytucie Fizyki
                    > UW na Hozej. Wyjechalem po doktoracie. Teraz pracuje w jednym z najlepszych
                    > laboratoriow w USA.

                    :-)

                    tez tam ksztalcilem sie... popelnilem tez "blad" i przez pewien
                    czas hm... probowalem studiowac na mniej scislym wydzialem szacownego
                    UW... i moge jedno powiedziec, o ile na FUW pracuja prawdziwi naukowcy
                    i nauczyciele, to wszelakie wydzialy zarzadzania, ekonomii itd zasiedlone sa
                    przez niedowartosciowanych, niedouczonych osobnikow starajacych sie za
                    wszelka cene udowodnic studentom, iz wiedza wiecej od nich... paranoja...

                    przynajmniej jeszcze 8 lat temu tak bylo, gdy konczylem boje z nimi...
                    (bez powodzenia, w przeciwienstwie do FUW ;-) )
                    • Gość: ZM Re: Czy trzeba być IDIOTĄ, żebystudiować w Polsce IP: *.tpnet.pl 03.10.06, 17:56
                      Może i pracują tam prawdziwi naukowcy na UW, ale faktem jest, że ten uniwersytet
                      jest gorszy nawet od wielu innych europejskich uniwerków (np. od uniwerku
                      praskiego), nie mówiąc o uczelniach amerykańskich. Sprawdź jakiekolwiek rankingi
                      uniwerków.
              • Gość: ZM Szwecja IP: *.tpnet.pl 03.10.06, 15:41
                No akurat Szwedzi w zeszłym roku sprzymierzyli się z Brytyjczykami. Szwecja była
                jedynym sojusznikiem Wielkiej Brytanii. Szwedzi, którzy przyznają naukowe
                nagrody nobla, tak jak Brytyjczycy uważali, że UE za dużo forsy wydaje na
                rolnictwo, a za mało na naukę - i nie mylili się. Być może Perssona skłonił do
                tego po prostu fakt, że jego kraj wygrał niewiele naukowych nagród Nobla.
            • Gość: wiosna 444 Re: Mało IP: *.dzi.vectranet.pl 03.10.06, 17:54
              Zapomniałeś jeszcze dodać że na becikowe.Oni mają noblistów my amnestie
              maturalną .
          • kamil_max1 Re: Mało 03.10.06, 14:47
            ''Bo Europejczycy są humanistami walczącymi o pokój na Bliskim Wschodzie,
            równouprawnie gejów i cywilizowaniem muzułamnów a takimi duperelami jak fizyka,
            matematyka etc się nie zajmują....''

            Europejczycy ustanowili fundamenty fizyki i matematyki dawno przed amerykancami;
            dodatkowo amerykanie maja niesamowicie wiele funduszow naukowych poniewaz
            uniwersytety w ameryce sa prywatne. Fizyka czy matematyka nie sa jakimis
            duperelami; jedynie czlowiek ktory zielonego pojecia nie ma na ten temat moze to
            tak skomentowac. Polacy nie wybieraja matmy czy fizyki na studiach tak czesto
            poniewaz sa calkiem trudnymi, czasami abstrakcyjnymi czy zbyt trudnymi to
            wyobrazenia prawami, i wiekszosc wybiera humanistyczne przedmioty. W dodatku, na
            uczelniach wiekszosc wykladowcow to idioci, pomijajac mniejszosc utalentowanych
            i sympatycznych. Traktuja studentow podle, nie powiem ale czasami studenci tez
            sa winni, niegodnie oraz ich ponizaja. Dlatego musialem wyjechac za granice zeby
            studiowac fizyke bo w polsce moj nauczyciej powiedzial ze jestem glupi. Tu nigdy
            tego nie uslyszalem (Cambridge UK), a moj dziekan zawsze mi pomaga jak mam
            problemy, czy finansowe czy z przedmiotem. Ja nie widze zeby Polacy dostali
            nagrode Nobla w fizyce przez jeszcze dluzszy czas; problemem jest wspolpraca
            nauczycieli z uczniami i vice versa. Jesli kiedykolwiek ten problem zostanie
            rozwiazany to Polska mialaby szanse na przebicie amerykancow (z malej litery bo
            nie mam do nich szacunku).

            • kamil_max1 Re: Mało 03.10.06, 14:50
              Przepraszam za bledy ale jeszcze sie ucze polskiego (i nie mam polskch znakow)
              • Gość: The.Libertarian Re: Mało IP: *.nwrk.east.verizon.net 03.10.06, 15:17
                Poducz sie jeszcze czytania ze zrozumieniem, zwracajac szczegolna uwage na
                sarkazm...
            • narciarz2 Re: Mało 03.10.06, 16:25
              kamil_max1 napisał:

              > wiekszosc wykladowcow to idioci

              Kolejny, ktory widzi idiotow wszedzie dookola, tylko nie w lustrze.

              > musialem wyjechac za granice zeby
              > studiowac fizyke bo w polsce moj nauczyciej powiedzial ze jestem glupi

              Czyzby to nauczyciel decydowal? Nie komisja egzaminacyjna? A poza tym to kolega
              wie, jak dzialaja uniwersytety? A moze kolega nigdy nie probowal dostac sie na
              wydzial fizyki UW albo UJ? Oba sa na dobrym europejskim poziomie. Ja skonczylem
              fizyke na UW i nigdy nie moglem narzekac na poziom mojego wyksztalcenia. Wrecz
              przeciwnie, z obserwacji wiem, ze wymagania na Hozej byly wyzsze, niz wymagania
              na bardzo dobrym amerykanskim uniwersytecie, gdzie teraz pracuje.
              • Gość: ZM Re: Mało IP: *.tpnet.pl 03.10.06, 16:31
                > wydzial fizyki UW albo UJ? Oba sa na dobrym europejskim poziomie.

                Na dobrym europejskim poziomie? A ileż to UW i UJ wygrały naukowych nagród
                nobla? Pod tym względem są gorsze nawet od uczelni europejskich, nie mówiąc o
                amerykańskich.

                Ja skonczylem
                >
                > fizyke na UW i nigdy nie moglem narzekac na poziom mojego wyksztalcenia. Wrecz
                > przeciwnie, z obserwacji wiem, ze wymagania na Hozej byly wyzsze, niz wymagania
                >
                > na bardzo dobrym amerykanskim uniwersytecie, gdzie teraz pracuje.

                Pomijając już fakt, że nie wierzę, że mieszkasz w USA:

                Wymagania nie są miernikiem poziomu uniwersytetu. Ważne jest to, czego te
                wymagania dotyczą. Polskie uniwersytety wymagają od swoich studentów spełnienia
                wymagań z... PO.
                • narciarz2 Re: Mało 03.10.06, 16:59
                  ZM napisał(a):

                  > Pomijając już fakt, że nie wierzę, że mieszkasz w USA

                  No, dobrze. Przyznaje sie. Mieszkam u Ciebie w lazience pod umywalka.

                  > Wymagania nie są miernikiem poziomu uniwersytetu. Ważne jest to, czego te
                  > wymagania dotyczą. Polskie uniwersytety wymagają od swoich studentów
                  > spełnienia wymagań z... PO.

                  No, dobrze. Dalsza dyskusja nie ma sensu. Dobranoc i dziekuje za interesujace
                  mysli na temat polskich unwiwersytetow.
                  • Gość: ZM Re: Mało IP: *.tpnet.pl 03.10.06, 21:47
                    EOT.
                  • Gość: kamil Re: Mało IP: *.kings.cam.ac.uk 03.10.06, 21:49
                    Latwo sie poddajesz. Ale czy zrozumiales co chce przeslac? Kiedys chcialbym
                    wrocic do Polski i uczyc fizyki oraz neurologii, pierwsze musze sie pozbyc
                    tytulu idioty, potrwa kilka lat a jak sie nie uda to trudno. Najwazniejsze sa
                    intencje.
              • Gość: kamil Re: Mało IP: *.kings.cam.ac.uk 03.10.06, 21:45
                Dobrze ma pan racje. Pochodze ze wsi gdzie populacja nie przekracza 500 osob a o
                stypendium nie latwo jak kazdy Ci noge podstawi. Latwo powiedziec moze osobie
                ktora pochodzi ze swieckiej rodziny. Mniejsza z tym i tak co powiem bedzie uzyte
                przeciwko mnie. Dzieki
              • Gość: kamil Re: Mało IP: *.kings.cam.ac.uk 03.10.06, 21:53
                Aha komisja egzaminacyjna dziala od niedawna. Ja uczylem sie siedem lat temu w
                Polsce i nie pamietam zeby jakas istniala. W UK kazdy egzamin jest sprawdzany
                przez grope egzaminacyjna i dlatego Tu moge chociaz studiowac bo subiektywnosc
                nie gra roli. Mniejsza z tym bo jestem i tak idiota na tym poziomie.
            • pax777 Re: Mało 03.10.06, 20:21
              > Europejczycy ustanowili fundamenty fizyki i matematyki dawno przed
              amerykancami
              > ;

              No i co z tego? Arabowie zbudowali matematyke 1500 lat temu. Mowimy co sie
              dzieje teraz a nie co bylo dawniej. Jak jedynym twoja odpowiedzia jest babranie
              sie w historii to rzeczywiscie twoja odpowiedz jest raczej zerowa.
              • Gość: kamyk Re: Mało IP: *.kings.cam.ac.uk 08.10.06, 17:22
                ''No i co z tego? Arabowie zbudowali matematyke 1500 lat temu. Mowimy co sie
                dzieje teraz a nie co bylo dawniej. Jak jedynym twoja odpowiedzia jest babranie
                sie w historii to rzeczywiscie twoja odpowiedz jest raczej zerowa.''

                Arabowie? Fundamenty matematiki i fizyki zostaly ustalone calkiem niedawno, 19,
                20 i 21 wiek. Mniejsza z tym. Szkoda ze nie zrozumiales co przekazywalem ale w
                Polsce i tak mnie nikt nie rozumie, bo jak i tak cos wspomne to od krytyki az
                wysypki dostaje. W nauce wspolzawodnictwo nie gra takiej roli jak wspolpraca.
                Czy myslisz ze Ci Amerykanie nie wspolpracowali z Europejskimi instytutami
                badawczymi. Ale co to zmnieni i tak zaraz wytniesz kawalek mojego tekstu i go
                skrytykujesz bo reakcji i tak sie nie spodziewam.

        • Gość: M Re: Mało IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.10.06, 14:21
          Noble idą do Ameryki a nie Europy, bo tam są nieporównywalnie większe pieniądze
          na naukę. Chociażby każda misja sondy kosmicznej to setki milionów albo miliardy
          dolarów.
          • Gość: Zbigniew Mazurak Re: Mało IP: *.tpnet.pl 03.10.06, 14:56
            PKB Unii Europejskiej jest nieznacznie niższe od PKB USA.

            Problem polega na tym, że jak już powiedział Skipper, UE wydaje 46% swojego
            budżetu na dopłaty dla rolników, dwanaście razy więcej niż na naukę.
        • Gość: ZM Re: Mało IP: *.tpnet.pl 03.10.06, 14:53
          Polacy dostają noble literackie? Tak... ale rzadko

          Tylko 3 Polaków wygrało literackiego Nobla (Sienkiewicz, Reymont, Miłosz).
          Niemcy wygrali chyba kilkanaście Nobli literackich.

          Uważam jednak, że nie rozumiesz, jak ważny jest pokój. Czy widziałeś zdjęcia
          Warszawy z 1945 roku? 85% Warszawy zostało w wyniku IIWŚ zniszczone. Wojnom
          należy się sprzeciwiać. Dlatego dziękujmy Rotblatowi za jego działalność.

          Jeśli chodzi o pokojowego Nobla dla Wałęsy - on też jest ważną postacią
          historyczną. To on stanął na czele strajku, on siedział w więzieniu politycznym,
          on wreszcie wyzwolił w zeszłym roku Ukrainę od jarzma komunizmu. SAMI UKRAIŃCY
          TO PRZYZNALI. PROSILI GO, ŻEBY DO NICH PRZYJECHAŁ.
          • narciarz2 Re: Mało 03.10.06, 16:14
            Gość portalu: ZM napisał(a):
            > Tylko 3 Polaków wygrało literackiego Nobla (Sienkiewicz, Reymont, Miłosz).

            Szymborska?

            W
            • Gość: ZM Re: Mało IP: *.tpnet.pl 03.10.06, 16:23
              Stara stalinistka. Nie uznaję nawet jej istnienia.

              Odwiedź www.nobelprize.org i sam sprawdź, ilu Niemców wygrało literackiego Nobla.
              • Gość: YB Re: Mało IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.10.06, 23:00
                nie nie tylko chamem idiota tez.
                • Gość: ZM Re: Mało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 17:24
                  Idiotą to ty jesteś, bo wymądrzasz się i popierasz innego idiotę (albo
                  narciarz2 to twój drugi nick) a tymczasem UW nie jest nawet 100-nym najlepszym
                  uniwersytetem świata, kretynie popieprzony.
                  www.fuckfrance.com/topic/2294621/1/UK/Britain-and-America-dominate-list-of-world-s-best-universities.html
                  • Gość: YB Re: Mało IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.06, 20:30
                    przeczytaj powtornie swoj post i przyznaj sie ze jestes chamem to wtedy moze bedziemy mieli juz jakas podstawe do dyskusji.
    • Gość: dowcipny Nobel z fizyki dla Amerykanów IP: *.ztpnet.pl 03.10.06, 13:58
      To skandal, że ktoś dopuścił do takiego wielkiego wybuchu! Co robiły wtedy nasze
      służby specjalne?
    • skipper_ Nobel z fizyki dla Amerykanów 03.10.06, 14:29
      pare dni temu Nobel z medycyny, teraz Nobel
      z fizyki...

      ach ci durni Amerykanie...

      a moze to Bush zastraszyl Krolewska Akademie Nauk?

      ;-)
      • Gość: Zbigniew Mazurak Re: Nobel z fizyki dla Amerykanów IP: *.tpnet.pl 03.10.06, 14:45
        Sarkozy, de Villepin, Royal i reszta tej durnej bandy z Assemblee Nationale
        pewnie zzielenieli ze złości, jak to usłyszeli. Noż cholera, znowu ta
        lumpenliberalna Ameryka wygrała nagrodę Nobla!

        Jutro dowiemy się, kto wygrał Nobla z chemii. Ktoś chce się założyć ze mną, że
        nie będzie to Amerykanin, czy darujecie sobie?
        • Gość: ZM Może raczej IP: *.tpnet.pl 03.10.06, 15:19
          Może raczej załóżmy się o to, z której amerykańskiej uczelni będzie ten
          noblista. Ja osobiście jestem pewien, że z Harvarda.
    • Gość: belial Re: Nobel z fizyki dla Amerykanów IP: *.aster.pl 03.10.06, 14:52
      "Bo Europejczycy są humanistami walczącymi o pokój na Bliskim Wschodzie,
      równouprawnie gejów i cywilizowaniem muzułamnów a takimi duperelami jak fizyka,
      matematyka etc się nie zajmują...."

      akurat matematyki bym tu nie umieszczał, liczba medali Fieldsa przyznanych
      europejczykom - 30, USA - 12, widac więc chyba, że europa tu dominuje
      • caesar_pl Re: Nobel z fizyki dla Amerykanów 03.10.06, 15:08
        Kto tam potrzebuje badan o poczatku Swiata?Popatrzcie jak USA zasmieca atmosfere!!Zuzycie benzyny,wody,energi jest 3 razy wyzsze niz w krajach Zachodnich!Sama strata energi elektrycznej w zacofanych liniach przesylowych potrzebuje utrzymywania paru elektrowni wiecej.Co jest grane inne panstwa zasmiecaja srodowisko coraz mniej tylko USA nie,przeciwnie,jest coraz gorzej.I do tego przez rope mamy wojny,Alkaide.Bin Ladena i innych potworkow.Niech sie lepiej uczeni amerykanscy biora za praktyczniejsze badania,bo nastepne pokolenia beda nas przeklinac.

        Gość portalu: belial napisał(a):

        > "Bo Europejczycy są humanistami walczącymi o pokój na Bliskim Wschodzie,
        > równouprawnie gejów i cywilizowaniem muzułamnów a takimi duperelami jak fizyka,
        > matematyka etc się nie zajmują...."
        >
        > akurat matematyki bym tu nie umieszczał, liczba medali Fieldsa przyznanych
        > europejczykom - 30, USA - 12, widac więc chyba, że europa tu dominuje
        • skipper_ Re: Nobel z fizyki dla Amerykanów 03.10.06, 15:16
          a to jest przyklad wypowiedzi "swiatlego" antyamerykanina...

          caesar_pl napisał:

          > Kto tam potrzebuje badan o poczatku Swiata?

          nic dodac, nic ujac... ciasnota umyslowa...
          • Gość: ZM Re: Nobel z fizyki dla Amerykanów IP: *.tpnet.pl 03.10.06, 15:18
            No, po co wiedzieć, gdzie szukać ropy naftowej? ;)
    • Gość: Zbigniew Mazurak Budżet UE IP: *.tpnet.pl 03.10.06, 15:05
      Oczywiście każde państwo unijne uchwala swój państwowy budżet, ale oprócz tego
      uchwalają one budżet unijny. W myśl budżetu na lata 2007-2013 uchwalonego w
      grudniu zeszłego roku, wysokość budżetu wyniesie 1.45% PKB UE. Wydatki będą
      następujące:

      1) Na dopłaty dla rolników (49 mld euro, czyli 46% budżetu)
      2) Na pomoc dla biedniejszych regionów (32 mld euro, czyli 30% budżetu) -
      pieniądze, których Polska i tak nie wykorzysta
      3) Na "pomoc zagraniczną i politykę zagraniczną" (8 mld euro)
      4) Na administrację (6 mld euro)
      5) Na naukę (4 mld euro)
      6) Na inne wydatki (np. transeuropejski transport, który i tak nikomu nie jest
      potrzebny) (7 mld euro)

      Czyli łącznie na bzdurne cele UE wydaje 70 mld euro, a tylko 36 mld euro na
      właściwe cele. Z tego tylko 4 mld euro na naukę. I na ten cel UE zaczęła wydawać
      pieniądze dopiero w latach 80-tych, podczas gdy na rolnictwo UE marnowała
      pieniądze od początku istnienia. Tzn. UE została założona w 1993 roku, wcześniej
      istniała EWG.
    • Gość: dziurawiec Nobel z fizyki dla Amerykanów IP: 129.125.158.* 03.10.06, 15:47
      Nie ma czegos takiego jak "amerykanska nauka" czy "europejska nauka". Zazwyczaj
      profesor, ktory jest szefem zespolu, zatrudnia doktorantow, post-dokow i
      asystentow z calego swiata. Wpiszcie sobie w wyszukiwarke google nazwisko Smoot
      G.F., a zobaczycie, ze pisal artykuly z ludzmi o nazwiskach bynajmniej nie
      amerykanskich - rowniez polskich (na pocieszenie tych, ktorzy lamentuja nad
      stanem "polskiej nauki").
      • node Re: Nobel z fizyki dla Amerykanów 03.10.06, 16:01
        Problem w tym, ze Chinczyk, ktory robil doktorat w USA (tzn stawial pierwsze
        kroki jako naukowiec), a konczyl studia w Chinach jest amerykanskim naukowcem,
        a nie chinskim. Taki Chinczyk czesto nie ma zadnych kontaktow z nauka Chinska,
        a ma dobre kontakty, doswiadczenie i znajomosc systemu amerykanskiego.
    • Gość: Andrew L. To sa kompletne bzdury! IP: 194.146.218.* 03.10.06, 16:02
      Ci panowie nie wiedzą co dobre dla wszechświata, kłamią, łżą w żywe oczy. Ja to
      wiem i mam na to dowody - na piśmie i nagrane na wideo. Nobel musi odejść! Dość
      jego zwodzącej polityki!
    • Gość: ZM Jeśli chcecie się pośmiać IP: *.tpnet.pl 03.10.06, 16:09
      Jeśli chcecie się pośmiać, to przeczytajcie ten artykuł:

      www.msnbc.msn.com/id/13123358/site/newsweek/
      Po zakończeniu lektury tego artykułu przez 40 minut płakałem ze śmiechu. "Jak
      długo Ameryka będzie liderem świata?"

      Ameryka wygrała więcej naukowych Nobli niż reszta świata łącznie, a także jest
      liderem jeśli chodzi o łączną liczbę Nobli wygranych przez dany kraj. Teraz
      znowu Amerykanie wygrali naukowe Nagrody Nobla.

      "The national academies' report points out that in China and India combined
      950,000 engineers graduate every year, compared with 70,000 in America."

      To powód do wstydu, nie do chluby. W Chinach i Indiach łącznie co roku uczelnię
      kończy 950000 inżynierów, ale ani jeden z nich (z wyjątkiem 1 Hindusa) nie
      wygrał nigdy nagrody Nobla.
    • Gość: kaszub nauka sama sobie zatrzaskuje drzwi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 16:26
      fluktuacje w rozkladzie temperatury sladem fluktuacji w rozkladzie
      materii.wyjaśniono.drzwi się zatrzasnęly.i wszyscy będą tak samo sądzić.aż
      narodzi się geniusz który postawi sobie głupie pytania na ten temat.i odpowiedzi
      na te pytania przyniosą przewrót.wyjaśnijcie madrale czym jest czas, dlaczego
      płynie tylko w jednym kierunku,dlaczego entropia tylko rośnie ? czy przestrzeń
      wszędzie jest taka sama ?a może są obszary gdzie przestrzeń jest czasem i na
      odwrót.a oni wiedzą jak powstał Wszechświat.
      • Gość: M Re: nauka sama sobie zatrzaskuje drzwi IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.10.06, 16:41
        Masz trochę racji, też mi się wydaje, że się pospieszyli z Noblem w
        kosmologii... Mogliby przynajmniej zaczekać do wyników misji Planck. W
        astronomii na pewno znalazłoby się wielu innych godnych Nobla, zajmujących się
        dziedzinami, gdzie jest mniej wątpliwości.
        • narciarz2 Re: nauka sama sobie zatrzaskuje drzwi 03.10.06, 17:08
          M napisał(a):
          > Masz trochę racji, też mi się wydaje, że się pospieszyli z Noblem w
          > kosmologii...

          Moja watpliwosc budzi George Smoot. Moze slyszales, ze on sie bardzo pospieszyl
          z konferencja prasowa, i reszta wspolpracownikow COBE miala powazne
          zastrzezenia... On wtedy gral o Nobla, i teraz go dostal, ale jakby troche
          nieczystymi metodami. O ile wiem.

          Nastepny w kolejce jest pewnie Saul Perlmutter. O ile wiem, jest znakomity i
          powszechnie lubiany, ale jego wynik jest jeszcze troche zbyt swiezy.

          > Mogliby przynajmniej zaczekać do wyników misji Planck.

          Wyniki COBE sa wielokrotnie potwierdzone, wiec Nobel sie nalezal. Szkoda, ze
          bedzie wspominany podobnie, jak Nobel dla Carla Rubii.
          • mary_sio Re: nauka sama sobie zatrzaskuje drzwi 03.10.06, 22:39
            narciarz2 napisał:

            > Moja watpliwosc budzi George Smoot. Moze slyszales, ze on sie bardzo
            pospieszyl
            > z konferencja prasowa, i reszta wspolpracownikow COBE miala powazne
            > zastrzezenia... On wtedy gral o Nobla, i teraz go dostal, ale jakby troche
            > nieczystymi metodami. O ile wiem.

            możesz jasniej? szerzej? nie zachowuj się jak Podtajny Współpracownik Operacyjny

            > Nastepny w kolejce jest pewnie Saul Perlmutter. O ile wiem, jest znakomity i
            > powszechnie lubiany, ale jego wynik jest jeszcze troche zbyt swiezy.

            ...? patrz wyżej:)

            > Wyniki COBE sa wielokrotnie potwierdzone, wiec Nobel sie nalezal. Szkoda, ze
            > bedzie wspominany podobnie, jak Nobel dla Carla Rubii.

            No dobra, przyznam się - tempota ze mnie straszna a chciałabym zrozumiec tego
            nobla (nie wiem, po jaką cholerę mi to, ciekawośc pewnie głupia).
            Przeczytałam "komentowany artykuł" i...cienka umysłowo jestem dalej. Co oni
            niby takiego zrobili, że aż TAKĄ nagrodę dostali? Kłócą się na tym forum
            głupkowato tylko i dlatego pod twoim postem się piszę. Dasz radę wyjaśnić
            problem tak po prostackiemu?
    • spaceboy2 Jak oni to rabia? przeciez Amerykanie to tumany 03.10.06, 17:14
      Amerykanie to tumany, ich szkolnictwo jest beznadziejne w porownaniu z naszym
      polskim i europejskim wiec jak oni to robia ze co roku zgarniaja wszystkie
      noble naukowe ???
      • Gość: Big Bang Re: Jak oni to rabia? przeciez Amerykanie to tuma IP: *.chomiczowka.waw.pl 03.10.06, 17:28
        Podkupują naukowców z innych krajów...
        • mufti.ibrahim Kiepskie wyjasnienie. Tegoroczni nobliści 03.10.06, 18:06
          urodzili się w USA.
      • Gość: ZM Re: Jak oni to rabia? przeciez Amerykanie to tuma IP: *.tpnet.pl 03.10.06, 17:49
        Na pewno ten bogaty naftowiec Bush przekupił komitet noblowski! ;)
      • Gość: ciekawy Re: Jak oni to rabia? przeciez Amerykanie to tuma IP: *.sympatico.ca 03.10.06, 17:54
        nie wiem! moze juz wykupili wszelkie prawa do tych nagrod?
        nawiazujac do tego odkrycia:jak sa tacy madrzy - to niech wyjasnia ,dlaczego to
        wszystko sie stalo?
        • Gość: wigster Re: Jak oni to rabia? przeciez Amerykanie to tuma IP: *.async.caltech.edu 03.10.06, 18:06
          Jeśli chodzi o amerykańskich naukowców, to powoli zaczynają się martwić, że
          dzisiejsze Noble w przedmiotach wysoko technicznych to już ostatnia generacja:
          amerykańscy doktoranci z fizyki to tylko jakieś 25-30% doktorantów, reszta jest
          z Europy, a gdyby Chińczykom pozwolony tu przyjeżdżać bez przeszkód, tak jak
          Europejczykom, to dominowaliby oni naukę zupełnie.

          Oczywiście prawda jest taka, że naukowcy tutaj dalej będą przyjeżdżać, bo rząd
          (tak włanie rząd federalny a nie prywatne uczelnie) finansuje podstawową naukę o
          wiele bardziej hojnie niż się to dzieje w Europie (choć wydaje się, że się to
          zmienia powoli też), więc Noble dalej będą przyznawane amerykańskim uczelniom,
          ale nie będą ich wygrywać stricte amerykanie.
          • zibi_mazurak Re: Jak oni to rabia? przeciez Amerykanie to tuma 03.10.06, 18:16
            Craig Mello, Andrew Fire i ci dwaj fizycy to nie rodowici Amerykanie? Nawaliłeś
            się winem?
            • baby1 Mazurak, coście się tak rozpisali? Brać się do 03.10.06, 19:20
              roboty - labolatorium posprzątać, bo Nobla nie dostaniecie.
              • Gość: ZM Re: Mazurak, coście się tak rozpisali? Brać się d IP: *.tpnet.pl 03.10.06, 20:12
                Tak to sobie możesz mówić do swoich durnych koleżanek, nie do mnie.
      • pax777 Re: Jak oni to rabia? przeciez Amerykanie to tuma 03.10.06, 20:18
        > Amerykanie to tumany,

        Nie zastanowiles sie ze moze to ty jestes tumanem stawiajac idiotyczna
        teza ...ale jak jestes tumanem to rzeczywiscie raczej sie nie zastanowisz.
    • Gość: ISEK Nobel z fizyki dla Amerykanów IP: *.man.bydgoszcz.pl 03.10.06, 17:15
      Chapeau bas!
      • Gość: ZM Re: Nobel z fizyki dla Amerykanów IP: *.tpnet.pl 03.10.06, 17:50
        Raczej "Nique la France". Sorry za przekleństwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka