rossa51
25.02.05, 22:32
zwrocila sie do mnie o pomoc sasiadka, zyjaca w konkubinacie , mloda kobieta
z malym dzieckeim. Od roku zaczela sie przemoc fizyczna, oczywiscie wyzwiska
i brak pieniedzy na prowadzenie domu. Nie ma gdzie sie podziac. Jej rodzina
to kompletna patologia-alkohol. Jest niewyksztalcona, nie ma gdzie pojsc. Co
moge jej doradzic. Gdzie ma szukac wyjscia? Jest bardzo zastraszona, zreszta
dziecko tez.