hrabia_potocki 03.10.06, 18:31 można nazwać materią?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
llukiz Re: Czy ... próźnię... 03.10.06, 18:36 > można nazwać materią?? tak jak milczenie słowami i zbiór lini powierzchnią. Równie dobrze mógłbyś spytać czy krzesło można nazwać hotelem. Jak ktoś lubi to sobie może nazywać, ale znaczenia słów to nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia_potocki Re: Czy ... próźnię... 03.10.06, 19:48 czynimy spór czysto filozoficznym wywodem, a jednak można, a te właściwości, które są? przeczą próżnej materialności?;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Czy ... próźnię... 03.10.06, 21:24 Z definicji: proznia to przestrzen w ktorej nie ma materi. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia_potocki Re: Czy ... próźnię... 03.10.06, 22:46 titta napisała: > Z definicji: proznia to przestrzen w ktorej nie ma materi. no niby tak, ale czy nie posiada pewnych własności co materia...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mentor próżnia jest materią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 00:31 titta napisała: > Z definicji: proznia to przestrzen w ktorej nie ma materi. Problem w tym, że takiej próżni nigdzie nie ma. I nie chodzi tu o to, że nie można takiej idealnej próżni otrzymac. Nawet jeśli - co niemożliwe - udałoby się skonstruować urządzenie, które usunęłoby z jakiejś przestrzeni absolutnie wszystkie atomy, elektrony, fotony itp., to ta przestrzeń wcale nie byłaby pusta. Istniałyby w niej nadal tzw. cząstki wirtualne. Nazwa jest nieco myląca, gdyż cząstki te są tak samo realne jak wszystkie inne. Powstają one praktycznie z niczego, łamiąc zasadę zachowania energii, ale na bardzo krótko, gdyż prawie natychmiast anihilują. Takie krótkotrwałe złamanie zasady zachowania energii jest dopuszczalne przez prawa fizyki kwantowej (wynika ono z zasady nieoznaczoności). Tak więc realna próżnia jest bardzo burzliwa: wciąż rodzą się w niej i anihilują cząstki. To, co napisałem powyżej, nie jest li tylko abstrakcyjną spekulacją teoretyków. Efekty występowania cząstek wirtualnych zostały stwierdzone doświadczalnie. Jednym z dowodów ich istnienia jest efekt Casimira (jak ktoś nie wie, co to za zwierzę, niech poszuka w googlu). Fizyczna próżnia może występować pod różnymi postaciami. Mogą też następować przejścia fazowe z jednej postaci w drugą, co wiąże się z wydzielaniem (bądź pochłanianiem) energii. Koncepcja Wszechświata inflacyjnego bazuje właśnie na możliwości wydzielenia energii w trakcie takiego przejścia fazowego próżni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitalizm1 Re: próżnia jest materią IP: *.oc.oc.cox.net 04.10.06, 06:56 Gość portalu: mentor napisał(a): >...Istniałyby w niej nadal tzw. cząstki wirtualne. Nazwa jest nieco myląca, > > gdyż cząstki te są tak samo realne jak wszystkie inne. - nie, nie sa realne, sa matematyczna abstrakcja, pl.wikipedia.org/wiki/Cz%C4%85stka_wirtualna >..Powstają one praktycznie z niczego, łamiąc zasadę zachowania energii, ale na bardzo krótko, gdyż prawie natychmiast anihilują. - wow, praktycznie z niczego!! bardzo to naukowe to "z niczego", w swiecie fizycznym nic nie powstaje z "niczego", niech cie nie zwodza bardzo male wymiary albo b. szybki ruch, chyba, ze wierzysz w cuda, ale zgadzam sie z poczatkiem twego postu, 100% proznia nie istnieje, sa tylko w danej chwili niewystarczajaco dobre aparaty pomiarowe - nic wiecej, za jakis czas, gdy technologicznie bedziemy zdolni do obserwacji mikroukladow znacznie mniejszych niz dzis, naukowcy beda sie smiac z dzisiejszego podniecenia fizyka (i mechanika) kwantowa, i pamietaj, ze materia nie znika tylko zmienia swoj stan, energia rowniez jest stanem materii. Odpowiedz Link Zgłoś
robakks Re: próżnia jest materią 04.10.06, 10:16 Gość portalu: kapitalizm1 napisał(a): | Gość portalu: mentor napisał(a): || ...Istniałyby w niej nadal tzw. cząstki wirtualne. Nazwa jest nieco || myląca, gdyż cząstki te są tak samo realne jak wszystkie inne. | - nie, nie sa realne, sa matematyczna abstrakcja, | | http://pl.wikipedia.org/wiki/Cząstka_wirtualna || ..Powstają one praktycznie z niczego, łamiąc zasadę zachowania energii, || ale na bardzo krótko, gdyż prawie natychmiast anihilują. | - wow, praktycznie z niczego!! | | bardzo to naukowe to "z niczego", | | w swiecie fizycznym nic nie powstaje z "niczego", niech cie nie zwodza | bardzo male wymiary albo b. szybki ruch, | | chyba, ze wierzysz w cuda, | | ale zgadzam sie z poczatkiem twego postu, 100% proznia nie istnieje, | sa tylko w danej chwili niewystarczajaco dobre aparaty pomiarowe | - nic wiecej, za jakis czas, gdy technologicznie bedziemy zdolni do | obserwacji mikroukladow znacznie mniejszych niz dzis, naukowcy beda | sie smiac z dzisiejszego podniecenia fizyka (i mechanika) kwantowa, | | i pamietaj, ze materia nie znika tylko zmienia swoj stan, | | energia rowniez jest stanem materii. hmmmm,, Moim skromnym zdaniem na nieprecyzyjnych definicjach tworzone są niejasności, wątpliwości, niedomówienia, paradoksy i sprzeczności; stąd, choć obaj Panowie macie rację - to racje te wymagały by sprecyzowania czyli uściślenia: "co konkretnie oznaczają prezentowane pojęcia?" Już samo rozróżnienie słów: istnieć a być - stwarza problem semantyczny. Utarło się takie przekonanie w świadomości hominidów, że te słowa bliskoznaczne oznaczają to samo a więc dwa zdania: "próżnia istnieje" i "próżnia JEST" według statystycznej większości będą wyrażać tę samą treść. JA w analizie desygnatów MOWY akcentuję, że dla mnie te słowa nie są równoznaczne: istnienie odnosi się do pojęć wyobrażonych a bycie odnosi się do "rzeczy" rzeczywistych przy czym słowo "rzecz" tu użyte to pełne spektrum wszystkiego co tworzy 'świat' a więc nie tylko substancje treściwe ale także siły i relacje pomiędzy tymi substancjami, własności i zjawiska związane z lokalizacją oraz przemieszczaniem. W świetle powyższego te dwa zdania mają dla mnie następującą wymowę: "próżnia istnieje" <= wyobrażam sobie próżnie w mojej "główce-makówce" "próżnia JEST" <= postrzegam próżnię poza "główką-makówką" w REALU. Czy zachodzi jakaś relacja pomiędzy próżnią, która istnieje w wyobraźni a próżnią króra JEST rzeczywista? Ano zachodzi - tak. Zarówno próżnia wyobrażona jak i próżnia rzeczywista JEST objętością (sic!) Takie zdanie: "próżni nie ma" jest zdaniem fałszywym bowiem próżnia to objętość i JEST zawsze niezależnie od treści które wypełniają tę objętość. ++++++++++++++++++ Wirtualność. To stosunkowo "młode" słowo, którego znaczenie dopiero się kształtuje. Poniżej zaprezentuję jak JA rozumiem to słowo na przykładzie elektrostatyki. Zjawiska elektrostatyczne są empiryczne: elektryzownie się ciał, przepływ ładunków, pola elektrostatyczne (różnica potencjałów). Gdy w jakiejś próżni a więc objętości umieścimy "osobno" dwa przeciwstawne ładunki "+" i "-" to zgodnie z prawami natury po umieszczeniu elektrod w tej próżni ładunek "+" będzie przyśpieszał w kierunku ujemnej katody a ładunek "-" będzie przyśpieszał w kierunku dodatniej anody. A co będzie gdy ładunki "+" i "-" utworzą parę? ha! Staną się ładunkiem wirtualnym obojętnym na pola elektryczne bowiem siły oddziaływań elektrostatycznych będą się kompensować (znosić) katoda <----F1----(+-)----F2---->anoda ; F1=-F2 Wirtualność przejawia się w potencjalności naprężeń: im więcej par wirtualnych tym większe siły znoszące się. ... <<w swiecie fizycznym nic nie powstaje z "niczego">> /Kapitalizm1/ dokładnie. :-) Z pojedynczej pary wirtualnej można uzyskać wyłącznie po jednym ładunku. Z czarnej dziury jaką był teoretyczny Bing-Bang przed teoretycznym straszliwie strasznym wybuchem można uzyskać wyłącznie tyle ładunków ile zmieściło się w teoretycznym punkcie - jednym z nieskończonej ilości punktów objętości, która JEST. :-) ... Wirtualność masy jest analogiczna i przenikająca się z wirualnością ładunku - ale aby to ogarnąć rozumem trzeba wiedzieć: co to jest masa, bezwładność i CZAS. :) & Czy napisałem coś mądrego, ważnego, odkrywczego, istotnego, sensownego? hehe - to każdy musi ocenić całkowicie sam i całkowicie indywidualnie. Jedno jest pewne: dla głupców wszystko jest głupie bowiem dla nich rozumienie jest poza horyzontem jaźni. :) Mądrość mogą docenić wyłącznie ludzie mądrzy. ;) {to chwyt psychologiczny: jeśli nie zrozumiałeś to jesteś głupcem} ;D ~>°<~ Edward Robak* Uwaga: kopia na free-pl-prawdy Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia_potocki Re: próżnia jest materią 04.10.06, 16:24 robakks napisał: > dla głupców wszystko jest głupie bowiem dla nich > rozumienie jest poza horyzontem jaźni. :) > Mądrość mogą docenić wyłącznie ludzie mądrzy. ;) > {to chwyt psychologiczny: jeśli nie zrozumiałeś to jesteś głupcem} ;D Tak. Jedynie mądra rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitalizm1 Re: próżnia jest materią IP: *.oc.oc.cox.net 04.10.06, 20:27 robakks napisał: > > hmmmm,, > Moim skromnym zdaniem na nieprecyzyjnych definicjach tworzone są niejasności, > wątpliwości, niedomówienia, paradoksy i sprzeczności; stąd, choć obaj > Panowie macie rację - to racje te wymagały by sprecyzowania czyli > uściślenia: "co konkretnie oznaczają prezentowane pojęcia?" > Już samo rozróżnienie słów: istnieć a być - stwarza problem semantyczny. > Utarło się takie przekonanie w świadomości hominidów, że te słowa > bliskoznaczne oznaczają to samo > a więc > dwa zdania: "próżnia istnieje" i "próżnia JEST" według statystycznej > większości będą wyrażać tę samą treść. > JA w analizie desygnatów MOWY akcentuję, że dla mnie te słowa nie są > równoznaczne: istnienie odnosi się do pojęć wyobrażonych a bycie > odnosi się do "rzeczy" rzeczywistych przy czym słowo "rzecz" tu użyte > to pełne spektrum wszystkiego co tworzy 'świat' a więc nie tylko substancje > treściwe ale także siły i relacje pomiędzy tymi substancjami, własności > i zjawiska związane z lokalizacją oraz przemieszczaniem. - tak, > W świetle powyższego te dwa zdania mają dla mnie następującą wymowę: > "próżnia istnieje" <= wyobrażam sobie próżnie w mojej "główce-makówce" > "próżnia JEST" <= postrzegam próżnię poza "główką-makówką" w REALU. > Czy zachodzi jakaś relacja pomiędzy próżnią, która istnieje w wyobraźni > a próżnią króra JEST rzeczywista? > Ano zachodzi - tak. > Zarówno próżnia wyobrażona jak i próżnia rzeczywista JEST objętością (sic!) > Takie zdanie: "próżni nie ma" jest zdaniem fałszywym bowiem próżnia to > objętość i JEST zawsze niezależnie od treści które wypełniają tę objętość. > ++++++++++++++++++ - tak, ale my mowilismy o mozliwosc/niemozliwosci uzyskania laboratoryjnej doskonalej prozni, nie zawierajacej zadnej materii, w tym sensie wskazywalem, ze jest to niemozliwe, gdyz jest to kwestia skali i... czasu, coraz lepsza technologia pomiarowa pokazuje nam, ze istnieje jeszcze mniejsza materia niz nam sie to wydawalo wczoraj, > Wirtualność. > To stosunkowo "młode" słowo, którego znaczenie dopiero się kształtuje. > Poniżej zaprezentuję jak JA rozumiem to słowo na przykładzie elektrostatyki. > Zjawiska elektrostatyczne są empiryczne: elektryzownie się ciał, przepływ > ładunków, pola elektrostatyczne (różnica potencjałów). Gdy w jakiejś próżni > a więc objętości umieścimy "osobno" dwa przeciwstawne ładunki "+" i "-" > to zgodnie z prawami natury po umieszczeniu elektrod w tej próżni > ładunek "+" będzie przyśpieszał w kierunku ujemnej katody a ładunek "-" > będzie przyśpieszał w kierunku dodatniej anody. > A co będzie gdy ładunki "+" i "-" utworzą parę? > ha! - czy rzeczywiscie ktos moze przeprowadzic fizyczny dowod na polaczenie tej pary? > Staną się ładunkiem wirtualnym obojętnym na pola elektryczne bowiem > siły oddziaływań elektrostatycznych będą się kompensować (znosić) > katoda <----F1----(+-)----F2---->anoda ; F1=-F2 > Wirtualność przejawia się w potencjalności naprężeń: > im więcej par wirtualnych tym większe siły znoszące się. - zgadzam sie, jest to tylko potencjalnosc, a nie fizyczny byt, > ... > <<w swiecie fizycznym nic nie powstaje z "niczego">> /Kapitaliz > m1/ > dokładnie. :-) > Z pojedynczej pary wirtualnej można uzyskać wyłącznie po jednym ładunku. > Z czarnej dziury jaką był teoretyczny Bing-Bang przed teoretycznym > straszliwie strasznym wybuchem można uzyskać wyłącznie tyle ładunków > ile zmieściło się w teoretycznym punkcie - jednym z nieskończonej ilości > punktów objętości, która JEST. :-) - wydaje mi sie, ze dzisiejsi mistycy nauki musza cie bardzo nienawidziec, burzysz im taka piekna bajke o "innych" swiatach, > ... > Wirtualność masy jest analogiczna i przenikająca się z wirualnością > ładunku - ale aby to ogarnąć rozumem trzeba wiedzieć: co to jest masa, > bezwładność i CZAS. :) > & > Czy napisałem coś mądrego, ważnego, odkrywczego, istotnego, sensownego? > hehe - to każdy musi ocenić całkowicie sam i całkowicie indywidualnie. > Jedno jest pewne: > dla głupców wszystko jest głupie bowiem dla nich > rozumienie jest poza horyzontem jaźni. :) > Mądrość mogą docenić wyłącznie ludzie mądrzy. ;) > {to chwyt psychologiczny: jeśli nie zrozumiałeś to jesteś głupcem} ;D > ~>°<~ > Edward Robak* > Uwaga: kopia na free-pl-prawdy Odpowiedz Link Zgłoś
robakks Re: próżnia jest materią 05.10.06, 21:44 Gość portalu: kapitalizm1 napisał(a): > robakks napisał: || hmmmm,, || Moim skromnym zdaniem na nieprecyzyjnych definicjach tworzone są || niejasności, wątpliwości, niedomówienia, paradoksy i sprzeczności; || stąd, choć obaj Panowie macie rację - to racje te wymagały by || sprecyzowania czyli uściślenia: "co konkretnie oznaczają prezentowane || pojęcia?" || Już samo rozróżnienie słów: istnieć a być - stwarza problem semantyczny. || Utarło się takie przekonanie w świadomości hominidów, że te słowa || bliskoznaczne oznaczają to samo || a więc || dwa zdania: "próżnia istnieje" i "próżnia JEST" według statystycznej || większości będą wyrażać tę samą treść. || JA w analizie desygnatów MOWY akcentuję, że dla mnie te słowa nie są || równoznaczne: istnienie odnosi się do pojęć wyobrażonych a bycie || odnosi się do "rzeczy" rzeczywistych przy czym słowo "rzecz" tu użyte || to pełne spektrum wszystkiego co tworzy 'świat' a więc nie tylko || substancje treściwe ale także siły i relacje pomiędzy tymi substancjami, || własności i zjawiska związane z lokalizacją oraz przemieszczaniem. | - tak, dzięki :) || W świetle powyższego te dwa zdania mają dla mnie następującą wymowę: || "próżnia istnieje" <= wyobrażam sobie próżnie w mojej "główce-makówce" || "próżnia JEST" <= postrzegam próżnię poza "główką-makówką" w REALU. || Czy zachodzi jakaś relacja pomiędzy próżnią, która istnieje w wyobraźni || a próżnią króra JEST rzeczywista? || Ano zachodzi - tak. || Zarówno próżnia wyobrażona jak i próżnia rzeczywista JEST objętością (sic!) || Takie zdanie: "próżni nie ma" jest zdaniem fałszywym bowiem próżnia to || objętość i JEST zawsze niezależnie od treści które wypełniają tę objętość. || ++++++++++++++++++ | - tak, | | ale my mowilismy o mozliwosc/niemozliwosci uzyskania laboratoryjnej | doskonalej prozni, nie zawierajacej zadnej materii, | | w tym sensie wskazywalem, ze jest to niemozliwe, gdyz jest to kwestia | skali i... czasu, | | coraz lepsza technologia pomiarowa pokazuje nam, ze istnieje jeszcze mniejsza | materia niz nam sie to wydawalo wczoraj, Zgoda. Przykładem mogą być neutrina, które przenikają przez każdy znany ekran więc są w każdej próżni technicznej. :) || Wirtualność. || To stosunkowo "młode" słowo, którego znaczenie dopiero się kształtuje. || Poniżej zaprezentuję jak JA rozumiem to słowo na przykładzie elektrostatyki. || Zjawiska elektrostatyczne są empiryczne: elektryzownie się ciał, przepływ || ładunków, pola elektrostatyczne (różnica potencjałów). Gdy w jakiejś próżni || a więc objętości umieścimy "osobno" dwa przeciwstawne ładunki "+" i "-" || to zgodnie z prawami natury po umieszczeniu elektrod w tej próżni || ładunek "+" będzie przyśpieszał w kierunku ujemnej katody a ładunek "-" || będzie przyśpieszał w kierunku dodatniej anody. || A co będzie gdy ładunki "+" i "-" utworzą parę? || ha! | - czy rzeczywiscie ktos moze przeprowadzic fizyczny dowod na polaczenie | tej pary? Takim fizycznym dowodem jest jarzeniówka w której przepalił się żarnik, więc nie występuje jonizacja termiczna gazu, prąd nie płynie i gaz nie świeci. :) || Staną się ładunkiem wirtualnym obojętnym na pola elektryczne bowiem || siły oddziaływań elektrostatycznych będą się kompensować (znosić) || katoda <----F1----(+-)----F2---->anoda ; F1=-F2 || Wirtualność przejawia się w potencjalności naprężeń: || im więcej par wirtualnych tym większe siły znoszące się. | - zgadzam sie, | | jest to tylko potencjalnosc, a nie fizyczny byt, Można tak rozumieć: skoro nie występuje pole elektryczne to go nie ma. Dwa pola elektrostatyczne które uzyskamy po jonizacji (rozdzieleniu elektrona od protona) będą urzeczywistnieniem wirtualności. || ... || <<w swiecie fizycznym nic nie powstaje z "niczego">> /Kapitalizm1/ || dokładnie. :-) || Z pojedynczej pary wirtualnej można uzyskać wyłącznie po jednym ładunku. || Z czarnej dziury jaką był teoretyczny Bing-Bang przed teoretycznym || straszliwie strasznym wybuchem można uzyskać wyłącznie tyle ładunków || ile zmieściło się w teoretycznym punkcie - jednym z nieskończonej ilości || punktów objętości, która JEST. :-) | - wydaje mi sie, ze dzisiejsi mistycy nauki musza cie bardzo nienawidziec, | | burzysz im taka piekna bajke o "innych" swiatach, hehe - to prawda. Z mojego powodu Forum Mensa.pl zablokowało dostęp do swoich archiwów. Forum matematyka.pl usunęło wszystkie moje posty a Usenetowe grupy dyskusyjne pl.sci.matematyka i pl.news.nowe-grupy zostały zamoderowane. Nienawidzą mnie teoretycy i oszołomstwo. || ... || Wirtualność masy jest analogiczna i przenikająca się z wirualnością || ładunku - ale aby to ogarnąć rozumem trzeba wiedzieć: co to jest masa, || bezwładność i CZAS. :) || & || Czy napisałem coś mądrego, ważnego, odkrywczego, istotnego, sensownego? || hehe - to każdy musi ocenić całkowicie sam i całkowicie indywidualnie. || Jedno jest pewne: || dla głupców wszystko jest głupie bowiem dla nich || rozumienie jest poza horyzontem jaźni. :) || Mądrość mogą docenić wyłącznie ludzie mądrzy. ;) || {to chwyt psychologiczny: jeśli nie zrozumiałeś to jesteś głupcem} ;D || ~>°<~ || Edward Robak* || Uwaga: kopia na free-pl-prawdy hmm,, :) \|/ re: Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mentor Ludzie, uważajcie na wikipedię! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 08:41 Gość portalu: kapitalizm1 napisał(a): > Gość portalu: mentor napisał(a): > >...Istniałyby w niej nadal tzw. cząstki wirtualne. Nazwa jest nieco myląca, > > gdyż cząstki te są tak samo realne jak wszystkie inne. > > - nie, nie sa realne, sa matematyczna abstrakcja, > > pl.wikipedia.org/wiki/Cz%C4%85stka_wirtualna > Chyba nie doczytałeś mojego postu do końca. Wyraźnie napisałem, że wpływ cząstek wirtualnych można mierzyć doświadczalnie, np. w efekcie Casimira. Niemniej dziękuję Ci za umieszczenie powyższego linku. Pokazuje on po raz kolejny, że nie można ślepo wierzyć w treść haseł z wikipedii. To zresztą nic dziwnego: do wikipedii może pisać właściwie każdy. Jak widać, często pisują nie ci, którzy się na czymś znają, ale ci, którym tylko się wydaje, że się na czymś znają ;) Zamiast lektury hasła wikipedii dotyczącego cząstek wirtualnych polecam wykład Stephena Hawkinga. Można go znaleźć na stronie www.hawking.org.uk/lectures/warps3.html . Pozwolę sobie zacytować odpowiedni fragment tego wykładu: One can interpret these so called vacuum fluctuations, as pairs of particles and anti particles, that suddenly appear together, move apart, and then come back together again, and annihilate each other. These particle anti particle pairs, are said to be virtual, because one can not measure them directly with a particle detector. However, one can observe their effects indirectly. One way of doing this, is by what is called the Casimir effect. One has two parallel metal plates, a short distance apart. The plates act like mirrors for the virtual particles and anti particles. This means that the region between the plates, is a bit like an organ pipe, and will only admit light waves of certain resonant frequencies. The result is that there are slightly fewer vacuum fluctuations, or virtual particles, between the plates, than outside them, where vacuum fluctuations can have any wavelength. The reduction in the number of virtual particles between the plates means that they don't hit the plates so often, and thus don't exert as much pressure on the plates, as the virtual particles outside. There is thus a slight force pushing the plates together. This force has been measured experimentally. SO VIRTUAL PARTICLES ACTUALLY EXIST, AND PRODUCE REAL EFFECTS (podkreślenie moje). Odpowiedz Link Zgłoś
kapitalizm1 Re: Ludzie, uważajcie na wikipedię! 05.10.06, 20:07 Gość portalu: mentor napisał(a): Chyba nie doczytałeś mojego postu do końca. Wyraźnie napisałem, że wpływ cząstek wirtualnych można mierzyć doświadczalnie, np. w efekcie Casimira. - rowniez nie uwazam Wikipedie za wyrocznie, ale chcialem ci pokazac, ze nie mozesz miec w tym samym czasie ciastka i go zjesc, co oznacza, ze jesli te czastki "wirtualne" istnieja (nawet b. krotko) to znaczy, ze materia tam (w tej teoretycznej idealnej prozni) istnieje, co zreszta potwierdza moje, i twoje zdanie, ze nie moze byc prawdziwej prozni bez materii, ale..zaraz potem zaprzeczasz sobie popierajac teze o "powstawaniu tej materii praktycznie z niczego" (pomijam tu to kuriozalne 'praktycznie z niczego') i kontemplujac anihilacje czy zasade nieoznaczonosci, prawdziwe 'powstanie' materii musialoby byc kreacja, czyli stworzeniem z nie- materii, a nie ....ze straszliwie malutkiej, istniejeacej bardzo, bardzo krociutko materii, ktora prawie natychmiast (ale nie calkiem) anihiluje (ale nie do konca), Gość portalu: mentor napisał(a): >... Powstają one praktycznie z niczego, łamiąc zasadę zachowania energii, ale na bardzo krótko, gdyż prawie natychmiast anihilują....> a wogole to czy nie uwazasz za smieszne te dywagacje ze strony Hawking'a o podrozach w czasie, choc z drugiej strony do takich pierdul musi prowadzic gdy do nauki dopuszcza sie tak nieprecyzyjny i mistyczny jezyk jak np. tu: >...For if they were exactly zero, their values would have both a well-defined position at zero, and a well-defined speed, which was also zero. This would be a violation of the uncertainty principle....> - nooo...pewnie.... tak samo jak wszystko co zaprzecza istnieniu Boga byloby niezgodne z zasadami Biblii, no nie? albo tu: >...These particle anti particle pairs, are said to be virtual, because one can not measure them directly with a particle detector....> - czyli mamy slaby 'particle detector'... ..albo innymi slowy... Bog istnieje choc jest niepostrzegalny, gdyz nie posiadamy wykrywacza Boga, i dalej: >...However, one can observe their effects indirectly....> - toz to cytat jak z ambony ... "po owocach (indirect effects) go poznacie" czyli to, ze ja zyje i swiat istnieje jest dowodem na istnienie Boga!??? inny rodzynek: >...But the energy density of empty space far away from the plates, must be zero. Otherwise it would warp space-time, and the universe wouldn't be nearly flat....> - Boze (sic!) czy wspolczesna nauka tak nisko juz upadla? albo inna paplanina tzw nalkofcuf: >...Zachowanie energii wydaje sie byc pogwalcone przez istnienie tych bardzo energetycznych czastek przez bardzo krotki czas.....> - jak baardzo siee wydaje, jak baardzo energetycznych i jak baaardzo krotki czas, chyba musi byc baaaaaardzo krooooociuutenki, moze nawet krotszy od sekundy? i dalej: >....Tak wiec, dzieki Zasadzie Nieoznaczonosci Heisenberga, te czastki, nosniki oddzialywan przy wysokich energiach moga istniec jesli sa dostatecznie krotko- zyciowe...> - jak dostatecznie i jak krotko? bardzo czy bardziutko? i jak wysokich energiach? pewnie straszliwie wysokich, >...W pewnym sensie umykaja one postrzeganiu w rzeczywistosci...> - rece opadaja, komu umykaja? jest to przyznanie sie do posiadania slabych przyrzadow pomiarowych, czy co? dalej: >..Ostatecznie energia jest zachowana...> - uff, a juz sie wystraszylem, ze nie, >.. Energia poczatkowej, rozpadajacej sie czastki i energia ostatecznych produktow rozpadu sa sobie rowne...> - dzieki Bogu (sic!), >... Czastki wirtualne istnieja przez tak krotki czas, ze nie moga nigdy zostac zaobserwowane...> - tak kiedys mowiono o mozliwosci podrozowania czlowieka z predkoscia 100km/godz te ostatnie cytaty z: chall.ifj.edu.pl/edukacja/unc_vir.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mentor Re: Ludzie, uważajcie na wikipedię! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 11:07 Drogi Kapitazliźmie, w swojej wypowiedzi zupełnie nie odniosłeś się do meritum mojego postu, czyli do efektu Casimira. Najpierw pan Casimir przewidział go teoretycznie, a następnie jego istnienie zostało potwierdzone eksperymentalnie. Przypominam, na czym ten efekt polega: na dwie umieszczone obok siebie płyty działa pewna (zmierzona doświadczalnie!) siła. Jej wartość świetnie zgadza się z wartością wyliczoną za pomocą równań mechaniki kwantowej. Ciekawi mnie, jak Ty wytłumaczysz występowanie tej siły, tak żeby wszystko się zgadzało równie dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitalizm1 Re: Ludzie, uważajcie na wikipedię! IP: *.oc.oc.cox.net 06.10.06, 19:22 Gość portalu: mentor napisał(a): > Drogi Kapitazliźmie, w swojej wypowiedzi zupełnie nie odniosłeś się do meritum > mojego postu, czyli do efektu Casimira. Najpierw pan Casimir przewidział go > teoretycznie, a następnie jego istnienie zostało potwierdzone eksperymentalnie. > > Przypominam, na czym ten efekt polega: na dwie umieszczone obok siebie płyty > działa pewna (zmierzona doświadczalnie!) siła. Jej wartość świetnie zgadza się > z wartością wyliczoną za pomocą równań mechaniki kwantowej. Ciekawi mnie, jak > Ty wytłumaczysz występowanie tej siły, tak żeby wszystko się zgadzało równie > dobrze... - nie bardzo wiem o co ci chodzi, nie widze w tym doswiadczeniu dowodu na twe twierdzenie o cudownym stwarzaniu materii (twoje: a2>...Powstaja one praktycznie z niczego...>), pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Casimira >..Efekt Casimira Z Wikipedii Skocz do: nawigacji, szukaj Efekt Casimira to zjawisko fizyczne przyciągania pomiędzy dwoma pozbawionymi ładunku elektrycznego płytami wykonanymi z przewodnika spowodowane różnicą ciśnienia oddziałujących na nie cząstek wirtualnych. Pierwszy raz wystąpienie tego efektu w roku 1948 przewidział holenderski fizyk Hendrik B. G. Casimir pracujący w laboratoriach Philipsa....> - pytasz o przyczyne wystepowania sily, a przeciez jezeli istnieje jakas materia (te czastki wirtualne) to zrozumiale jest, ze ona ma jakis wplyw na to doswiadczenie (przyciaganie spowodowane roznica cisnien oddzialujacych czastek wirtualnych), udowadnia to tylko, ze nie ma idealnej prozni, kazda proznia wypelniona jest ogromna iloscia czastek, Gość portalu: mentor napisał(a): Chyba nie doczytałeś mojego postu do końca. Wyraźnie napisałem, że wpływ cząstek wirtualnych można mierzyć doświadczalnie, np. w efekcie Casimira. - rowniez nie uwazam Wikipedie za wyrocznie, ...no i zgadzam sie, nie ma w tym nic nowego, materia jest niezniszczalna/niestwarzalna, NIE MOZE JEJ NIE BYC! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mentor Efekt Casimira IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 10:22 Gość portalu: kapitalizm1 napisał(a): > - nie bardzo wiem o co ci chodzi, Po raz pierwszy się z Tobą zgadzam. To prawda, zupełnie nie rozumiesz, o co chodzi. > nie widze w tym doswiadczeniu dowodu na twe twierdzenie o cudownym stwarzaniu > materii (twoje: a2>...Powstaja one praktycznie z niczego...>), Przeczytaj, co sam napisałeś poniżej. Efekt nie jest wywołany przez dowolne cząstki, ale przez cząstki WIRTUALNE, tzn. takie, które samoistnie powstają w próżni. > > pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Casimira > >..Efekt Casimira > Z Wikipedii > Skocz do: nawigacji, szukaj > > Efekt Casimira to zjawisko fizyczne przyciągania pomiędzy dwoma pozbawionymi > ładunku elektrycznego płytami wykonanymi z przewodnika spowodowane różnicą > ciśnienia oddziałujących na nie cząstek wirtualnych. Pierwszy raz wystąpienie > tego efektu w roku 1948 przewidział holenderski fizyk Hendrik B. G. Casimir > pracujący w laboratoriach Philipsa....> > Odpowiedz Link Zgłoś
robakks Re: Efekt Casimira 07.10.06, 16:01 Gość portalu: mentor napisał(a): | Gość portalu: kapitalizm1 napisał(a): || nie widze w tym doswiadczeniu dowodu na twe twierdzenie o cudownym || stwarzaniu materii (twoje: a2>...Powstaja one praktycznie z niczego...>), | Przeczytaj, co sam napisałeś poniżej. Efekt nie jest wywołany przez dowolne | cząstki, ale przez cząstki WIRTUALNE, tzn. takie, które samoistnie powstają | w próżni. || pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Casimira || http://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Casimira || >..Efekt Casimira || Z Wikipedii || || Efekt Casimira to zjawisko fizyczne przyciągania pomiędzy dwoma || pozbawionymi ładunku elektrycznego płytami wykonanymi z przewodnika || spowodowane różnicą ciśnienia oddziałujących na nie cząstek wirtualnych. || Pierwszy raz wystąpienie tego efektu w roku 1948 przewidział holenderski || fizyk Hendrik B. G. Casimir pracujący w laboratoriach Philipsa....> Drogi Panie Mentor. Zjawisko "przyklejania" się do siebie dwóch dobrze wypolerowanych płyt metalu było znane na wiele lat wcześniej zanim pan Casimir ogłosił swoją pracę. Wystarczy wziąść dwie kostki sześcienne np. ze stali o gładkich powierzchniach i przytknąć te kostki do siebie ściankami. Jeśli ścianki są wystarczająco gładkie i równe to trudno jest te sześciany rozerwać bowiem spaja je siła choć nie użyto kleju. Oczywiście przyczyną przyklejania się do siebie gładkich powierzchni jest ciśnienie atmosferyczne i na tej właśnie zasadzie działają wszelkie ssawki. Pan Casimir postawił taki problem: a co będzie jeśli odpompujemy powietrze? Czy wówczas pomiędzy tymi szcześcianami nie będzie występować żadna siła? pogłówkował, pokombinował i ogłosił hipotezę, że pomiędzy tymi szcześcianami będzie występować siła, która nie ma związku z masą a ma wyłącznie z polem powierzchni ścian szcześcianów oraz odległością pomiędzy ścianami do potęgi czwartej. (tu warunek temperatury nie występuje) :) ale w Wikipedii zapisano, że "warunkiem jest ochłodzenie płyt do temperatury zera absolutnego." a ponieważ nikomu nie udało się ochłodzić czegokolwiek do temperatury zera absolutnego więc sprzeczność kolejnego fragmentu stawia pod znakiem zapytania wiarygodność dowodu: <<Dopiero w roku 1997 Steve Lamoreaux pracujący na Uniwersytecie im. Waszyngtona (ang. University of Washington) w Seattle zdołał dokonać pomiarów potwierdzających teorię z błędem rzędu 5%.>> Ktoś tu coś przekombinował. :-) Może odpowiedzią jest tytuł przedwątku: "Ludzie, uważajcie na wikipedię!" ;D ... Jeśli interesuje Pana o co właściwie chodzi z tym zerem absolutnym, hipotetycznym efektem Casimira, rezonansem cząstek wirtualnych powodującym przyciąganie się płyt - to proszę o odpowiedź a wówczas będziemy mogli porozmawiać o rozszerzalności cieplnej oraz siłach utrzymujących siatkę krystaliczną. PS. Napisał Pan, że "efekt JEST wywołany". Co w tym zdaniu oznacza słowo JEST? :) ~>°<~ Edward Robak* Uwaga: kopia na free-pl-prawdy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitalizm1 Re: Efekt Casimira IP: *.oc.oc.cox.net 07.10.06, 21:07 Gość portalu: mentor napisał(a): > Po raz pierwszy się z Tobą zgadzam. To prawda, zupełnie nie rozumiesz, o co > chodzi. - nie co chodzi - tylko o co chodzi TOBIE, wyrazasz sie b. nieprecyzyjnie i chyba juz sam nie wiesz o co CI chodzilo, tu moj cytat: >...- nie bardzo wiem o co ci chodzi, nie widze w tym doswiadczeniu dowodu na twe twierdzenie o cudownym stwarzaniu materii (twoje: a2>...Powstaja one praktycznie z niczego...>), > Przeczytaj, co sam napisałeś poniżej. Efekt nie jest wywołany przez dowolne > cząstki, ale przez cząstki WIRTUALNE, tzn. takie, które samoistnie powstają w > próżni. - a ty dalej swoje, te czastki sa MATERIA, a materia nie powstaje z niczego - tylko z innej materii (np. z transformacji tej materii na wskutek roznicy cisnien). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mentor Re: Efekt Casimira IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 00:30 No dobrze, jeżeli twierdzisz, że wyrażałem się nieprecyzyjnie, to teraz spróbuję wytłumaczyć efekt Casimira jak chłop krowie. Istota eksperymentu wygląda z grubsza nastepująco. Umieszczamy w pojemniku dwie płyty, po czym wypompowujemy z niego powietrze. Oczywiście, nie umiemy usunąć wszystkich cząstek i to, co jest w pojemniku, nie jest idealną próżnią; możemy jednak dobrze określić, ILE cząstek zostało w pojemniku po operacji odpompowywania powietrza. Ok? Teraz mierzymy WARTOSC siły działającej na płyty. Z tej wartosci mozemy wyliczyc, ile rzeczywiscie cząstek znajduje się w pojemniku, tak aby ta siła miała zmierzoną wartość. I co się okazuje? Otóż to, że jest ich znacznie więcej niż mogło pozostać po odpompowaniu powietrza. Skąd się zatem wzięły? Ano - są to cząstki wirtualne, które powstają z kwantowych fluktuacji próżni. Mam nadzieję, że teraz wreszcie zrozumiałeś, o co biega, bo prościej już nie potrafię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitalizm1 Re: Efekt Casimira IP: *.oc.oc.cox.net 09.10.06, 04:51 Gość portalu: mentor napisał(a): Istota eksperymentu wygląda z grubsza nastepująco. Umieszczamy w pojemniku dwie płyty, po czym wypompowujemy z niego powietrze. Oczywiście, nie umiemy usunąć wszystkich cząstek i to, co jest w pojemniku, nie jest idealną próżnią; - i tu sobie odpowiedziales na to skad sie biora czastki wirtualne, >... możemy jednak dobrze określić, ILE cząstek zostało w pojemniku po operacji odpompowywania powietrza. Ok? - tylko te ktore potrafisz zarejestrowac swoimi narzedziami, >..Teraz mierzymy WARTOSC siły działającej na płyty. Z tej wartosci mozemy wyliczyc, ile rzeczywiscie cząstek znajduje się w pojemniku, tak aby ta siła miała zmierzoną wartość. I co się okazuje? Otóż to, że jest ich znacznie więcej niż mogło pozostać po odpompowaniu powietrza. Skąd się zatem wzięły? _ ano jakto skad, przeciez nie osiagnales idealnej prozni, no nie? >..Ano - są to cząstki wirtualne, które powstają z kwantowych fluktuacji próżni. - ano oczywiscie, przeciez oddzialywales na ta proznie zawierajaca miliardy roznych czastek i wskutek tego dzialania ta materia na poziomie np. 100 mln razy mniejszym od kwantowego, zostala przetransformowana w te "wirtualne czastki" - normalny proces przemiany materii, nie wiem czym sie tu podniecasz. Odpowiedz Link Zgłoś
robakks Re: Czy ... próźnię... 03.10.06, 23:00 hrabia_potocki napisał: Temat: Czy ... próźnię... | można nazwać materią?? Słowo MATERIA nie jest zbyt precyzyjne bo na przykład: czy światło a ogólniej fala elektromagnetyczna jest materią? Jedni powiedzą, że tak inni, że nie - a światło i tak będzie świecić. :) Dlatego proponuję zmienić Pana pytanie: "Czy próżnia jest obiektem fizycznym?" odpowiedź: Tak. Próżnia jest obiektem fizycznym. dziękuję. :) ~>°<~ Edward Robak* Uwaga: kopia na free-pl-prawdy Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia_potocki Re: Czy ... próźnię... 03.10.06, 23:15 jesli Pan nalega, zmieniam pytanie...! Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Nie 04.10.06, 20:39 sa tylko 4 stany: staly, ciekly, gazowy i plazma. PF Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitalizm1 Re: Nie IP: *.oc.oc.cox.net 04.10.06, 21:06 www.google.pl/search?hl=pl&q=energia+stanem+materii&lr= Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitalizm1 Re: Nie IP: *.oc.oc.cox.net 05.10.06, 07:22 polski_francuz napisał: > prozni szukalem nadaremno... > > PF - i nie znalazles, bo nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Nie 05.10.06, 12:54 oczywiscie proenia istnieje w kosmosie czy w komorze prozniowej. Nie jest jednak materia. Bo ta ma tylko cztery stany. I tu wracamy do punktu wyjscia. Trzeba cos wiecej by z petli wyjsc. Ruszze glowa. PF Odpowiedz Link Zgłoś
kapitalizm1 Re: Nie 05.10.06, 18:26 polski_francuz napisał: > oczywiscie proenia istnieje w kosmosie czy w komorze prozniowej. Nie jest > jednak materia. Bo ta ma tylko cztery stany. > > I tu wracamy do punktu wyjscia. > > Trzeba cos wiecej by z petli wyjsc. Ruszze glowa. > > PF - a kto twierdzil, ze brak materii (teoretyczna idealna proznia) jest materia? Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia_potocki Re: Czy ... próźnię... do robaks-a! 08.10.06, 14:39 robaks, w innym wątku napisał: "Próżnia fizyczna jak widać została zaklasyfikowana jako obiekt materialny a to z prostego powodu: posiada współczynniki oraz własności fizyczne i geometryczne." czy są inne próżnie? czy te inne próżnie to obiekty o tak doskonałych własnościach, że nie istnieją? Odpowiedz Link Zgłoś
robakks Re: Czy ... próźnię... do robaks-a! 08.10.06, 15:37 hrabia_potocki napisał: | robaks, w innym wątku napisał: | | "Próżnia fizyczna jak widać została zaklasyfikowana jako obiekt | materialny a to z prostego powodu: posiada współczynniki oraz własności | fizyczne i geometryczne." | | czy są inne próżnie? | czy te inne próżnie to obiekty o tak doskonałych własnościach, | że nie istnieją? Jak już pisałem wielokrotnie: istnieje (w wyobraźni) wszystko cokolwiek człowiek sobie wymyśli. Wśród wymyślonych istnień mogą być takie które mają swój odpowiednik w rzeczywistości empirycznej. Mówimy wówczas, że te rzeczy, obiekty, cechy, zdarzenia, właściwości SĄ - czyli są falsyfikowalne lub mają rzeczywisty desygnat. Istniejący w wyobraźni kot może mieć swój desygnat w postaci rzeczywistego kota który JEST (także był lub będzie). :-) Pytasz Pan o próżnie niewykrywalne. Oczywiście od momentu gdy utworzył Pan to słowo dwuwyrazowe, próznie takie zaistniały w wyobraźni a więc w wielowymiarowej przestrzeni zdarzeń świadomego podmiotu jako pewna objętość która w żaden sposób nie wpływa ani na swoją zawartość ani na swoje zewnętrze. Taką próżnią JEST na przykład FORMA rzeczywistych obiektów całkowicie niematerialna i całkowicie zależna od treści a więc materii, energii, pól energetycznych, elektrycznych, magnetycznych, cząstek bezwładnych i bezmasowych, cząstek wirtualnych - które ją wypełniają. FORMA JEST urzeczywistnioną ideą a więc próżnią która JEST. :-) Prawda natomiast to relacja pomiędzy treścią a formą. Dobrym przykładem prawdy fizycznej jest całkowite wewnętrzne odbicie siatła, które pada pod odpowiednim kątem na granicę ośrodków. Choć ciała są dziurawe bo przecież złożone z atomów to światło nie ucieka lecz odbija się od formy której nie ma a JEST. hehe Zrozumiał Pan coś z tego miniwykładu? :) PS. Być może, że zawarłem w powyższej wypowiedzi modne postmodernistyczne hasło: "jestem za a nawet przeciw" ale być może napisałem coś więcej. Kto to wie? ;) ~>°<~ Edward Robak* Uwaga: kopia na free-pl-prawdy Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia_potocki Re: Czy ... próźnię... do robaks-a! 08.10.06, 16:21 Ciekawe spojrzenie Pańskie, na próżnię moją bardzo "wirtualną" wręcz myślową, choć czy ja wiem, może i tak coś ją wypełnia skoro jest, skoro trwa, jakieś mam nieodparte wrażenie, że jeśli coś już jest, to ma jednak swoje wnętrze niekoniecznie wirtualne... robaks-dzięki za mini wykład!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
robakks Re: Czy ... próźnię... do robaks-a! 08.10.06, 17:34 hrabia_potocki napisał: | Ciekawe spojrzenie Pańskie, na próżnię moją bardzo "wirtualną" wręcz | myślową, choć czy ja wiem, może i tak coś ją wypełnia skoro jest, | skoro trwa, jakieś mam nieodparte wrażenie, że jeśli coś już jest, | to ma jednak swoje wnętrze niekoniecznie wirtualne... > > robaks-dzięki za mini wykład!;-) Do usług wielce szanownego Pana Hrabiego. Kłaniam się i polecam na przyszłość. :-) ~>°<~ Edward Robak* Uwaga: kopia na free-pl-prawdy Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia_potocki Re: Czy ... próźnię... do robaks-a! 08.10.06, 18:25 robakks napisał: > Do usług wielce szanownego Pana Hrabiego. > Kłaniam się i polecam na przyszłość. :-) oj, niebawem zapytam, zapytam;-))) Odpowiedz Link Zgłoś