nowak11
08.10.06, 11:13
Tak se oglądam rysunek modelu przestrzeni w otoczeniu Słońca wg ogólnej
teorii względności i... wciąż mi tu coś nie pasuje. Pamiętacie moje pytania o
czwarty wymiar? Zastanawiałem się wówczas czy aby nie jest tak, że żyjemy w
świecie dwuwymiarowym:). W innym wątku pytałem w czym ta przestrzeń się
zagina czy zakrzywia... I, kurczę, mam coraz więcej wątpliwości. Ale wracając
do wspomnianego modelu przestrzeni - przecież na tym rysunku widać wyraźnie,
że nasze Słońce zakrzywia tylko DWA wymiary, tak jakby w kierunku TRZECIEGO ,
tak jakby grawitacja TWORZYŁA ten trzeci wymiar.Wystarczy nałożyć na ten
model wykres trójwymiarowej przestrzeni, aby zrozumieć o czym mówię. No to
może gdy nie ma grawitacji to istnieją tylko DWA wymiary?
A poza tym nasuwają mi się kolejnie spostrzeżenia:
- Słońce zakrzywia przestrzeń (dlatego Ziemia krąży po orbicie)
- Ziemia zakrzywia przestrzeń (dlatego Księżyc i sputniki krążą po orbicie)
- Księżyc zakrzywia przestrzeń (dlatego jakieś małe sateliciki krążą po jego
orbicie)
- te małe sateliciki zakrzywiają przestrzeń
- każda mała masa zakrzywia przestrzeń
- atomy zakrzywiają przestrzeń
- jądra atomów zakrzywiają przestrzeń
- ...
Czy gdzieś, do cholery, jest kawałek PROSTEJ przestrzeni?!:)))