Dodaj do ulubionych

co robić, aby pojechać na dobry PhD

13.01.07, 14:36
Witam

Mam jedną wielką zagwozdkę pt. "co robić?"

Studiuję sobie spokojnie na polibudzie, drugi rok.
Dziedzina to automatyka/robotyka, stwierdziłem że "czysta informatyka" nie
jest dla mnie aż tak ciekawa.

Coraz poważniej myślę o doktoracie zaraz po(?) mgr, pasowałoby mi siedzenie
nad jakimś ciekawym projektem. No i chciałbym to robić na jak na dość
porządnej uczelni.

Z tego co czytałem/słyszałem o doktoratach, wygląda to tak, że jadę sobie na
kilka lat za granicę, dostaję pieniędzy na tyle że jestem w stanie bez
większych problemów wyżyć i siedzę sobie na uczelni, pracując nad projektem.
Nie mam pojęcia jak wygląda rekrutacja i jakie szanse ma ambitny :-) student z
PL polibudy na załapanie się.
Moją motywacją jest poszerzenie horyzontów jeśli chodzi o karierę, na dzień
dzisiejszy nie mam pojęcia czy będzie ona naukowa czy nie, ale marzy mi się
siedzenie nad czymś rozwojowym, styczność z najnowszymi technologiami i takie
tam :-)

Głównym problemem (przynajmniej tak mi się wydaje) będzie dostanie się na ten
PhD, a także wybór uczelni. Co robić, aby zmaksymalizować swoje szanse na
dostanie się na dobrą uczelnię? I jak naprawdę wygląda rekrutacja na PhD i na
co zwraca się uwagę?
Zaczynam pracę nad dość ciekawym projektem z dziedziny robotyki właśnie, na
99% będę pisał z tego mgr-a. Mam możliwość wyjechania w ramach programu
Socrates-Erasmus, albo na pół roku, albo na rok (wtedy mogę starać się o
podwójnego Bachelora jeśli pojechałbym na 3-cim roku, bądź mgra jeśli na
5-tym), jednak mam co do tego wyjazdu dość duże wątpliwości, głównie
finansowe, bo grant nie wystarcza na wszystko, trzeba sobie dorabiać.
Więc może lepiej zostać w kraju i skupić się ostro na projekcie, wyjechać z
nim na zawody, "pokazać się w świecie"?
Jeśli chodzi o kraj docelowy, to jakikolwiek gdzie da się po ang. dogadać,
chociaż żadnych certyfikatów nie mam, to zrobienie takowego nie powinno być
dla mnie wielkim problemem.

Dzięki z góry za wszelką pomoc.
Obserwuj wątek
    • ex-rak Re: co robić, aby pojechać na dobry PhD 15.01.07, 01:26
      longraider napisał:

      > Witam
      >
      > Mam jedną wielką zagwozdkę pt. "co robić?"
      >
      > Studiuję sobie spokojnie na polibudzie, drugi rok.
      > Dziedzina to automatyka/robotyka, stwierdziłem że "czysta informatyka" nie
      > jest dla mnie aż tak ciekawa.
      >
      > Coraz poważniej myślę o doktoracie zaraz po(?) mgr, pasowałoby mi siedzenie
      > nad jakimś ciekawym projektem. No i chciałbym to robić na jak na dość
      > porządnej uczelni.
      >
      > Z tego co czytałem/słyszałem o doktoratach, wygląda to tak, że jadę sobie na
      > kilka lat za granicę, dostaję pieniędzy na tyle że jestem w stanie bez
      > większych problemów wyżyć i siedzę sobie na uczelni, pracując nad projektem.
      > Nie mam pojęcia jak wygląda rekrutacja i jakie szanse ma ambitny :-) student z
      > PL polibudy na załapanie się.
      > Moją motywacją jest poszerzenie horyzontów jeśli chodzi o karierę, na dzień
      > dzisiejszy nie mam pojęcia czy będzie ona naukowa czy nie, ale marzy mi się
      > siedzenie nad czymś rozwojowym, styczność z najnowszymi technologiami i takie
      > tam :-)
      >
      > Głównym problemem (przynajmniej tak mi się wydaje) będzie dostanie się na ten
      > PhD, a także wybór uczelni. Co robić, aby zmaksymalizować swoje szanse na
      > dostanie się na dobrą uczelnię? I jak naprawdę wygląda rekrutacja na PhD i na
      > co zwraca się uwagę?
      > Zaczynam pracę nad dość ciekawym projektem z dziedziny robotyki właśnie, na
      > 99% będę pisał z tego mgr-a. Mam możliwość wyjechania w ramach programu
      > Socrates-Erasmus, albo na pół roku, albo na rok (wtedy mogę starać się o
      > podwójnego Bachelora jeśli pojechałbym na 3-cim roku, bądź mgra jeśli na
      > 5-tym), jednak mam co do tego wyjazdu dość duże wątpliwości, głównie
      > finansowe, bo grant nie wystarcza na wszystko, trzeba sobie dorabiać.
      > Więc może lepiej zostać w kraju i skupić się ostro na projekcie, wyjechać z
      > nim na zawody, "pokazać się w świecie"?
      > Jeśli chodzi o kraj docelowy, to jakikolwiek gdzie da się po ang. dogadać,
      > chociaż żadnych certyfikatów nie mam, to zrobienie takowego nie powinno być
      > dla mnie wielkim problemem.
      >
      > Dzięki z góry za wszelką pomoc.

      Podoba mi sie twoje podejscie. Masz duza szanse.

      Robotyka to co prawda nie moja specjalnosc. A i za moich czasow to zamiast na
      Soktatesy wyjezdzalismy w Legiony, ale wydaje mi sie, ze kazdy wyjazd to duze
      doswiadczenie. Jak wyjedziesz w dobre miejsce to projekt, nad ktorym bedziesz
      pracowal w ramach pracy magisterskiej moze zyskac. A i sam sie rozwiniesz,
      poznasz nowych ludzi. Moze swojego przyszlego promotora. Osobe, ktora moze dac
      ci dodatkowe referencje. Polecic cie innym swoim znajomym, znac ludzi w dobrych
      osrodkach, ktorzy szukaja kandydatow do robienia doktoratu pod ich opieka.
      Slowem networking. I jezyk mozesz sobie wyostrzyc. Oczywiscie to tylko teoria.
      Wszystko pogrzebane jest w szczegolach. Osrodek do ktorego mialbys jechac moze
      okazac sie gowniany, szef grupy ciamajda, jezyk malo praktykowany......
      • kot.behemot Re: co robić, aby pojechać na dobry PhD 15.01.07, 12:04
        > Więc może lepiej zostać w kraju i skupić się ostro na projekcie, wyjechać
        > z
        > > nim na zawody, "pokazać się w świecie"?

        Tak jak ex-rak, nie znam Twojej specjalności (moja to chemia), ale na powyższe
        odpowiedzieć mogę: zdecydowanie lepiej "pokazywać się w świecie" z USA. Z Europy
        Zachodniej trochę gorzej, a z Centralnej, pospolicie zwanej Wschodnią, znacznie
        gorzej. Jeśli masz możliwość - wyjeżdżaj, uważając tylko, żeby nie trafić w
        jakąś dziurę (za granicą też się zdarzają). Szybkie sprawdzenie perspektyw u
        nowego promotora polegałoby na przeszukaniu listy jego publikacji (ze
        szczególnym uwzględnieniem reviews, które są pisane na zaproszenie) i pełnionych
        funkcji oraz udziału w organizowaniu konferencji.
      • longraider Re: co robić, aby pojechać na dobry PhD 16.01.07, 17:26
        Dzięki raz jeszcze za pomoc i.. proszę o jeszcze :-)
        Z odpowiedzi wnioskuję że jadę poprostu pokazać się, że coś potrafię.
        A ten cały proces rekrutacyjny na PhD, to poprostu promotor dobiera sobie ludzi
        wg. własnego hmm.. uznania, nie działa to jakoś "globalnie", tzn. uczelnia
        przyjmuje x najlepszych ludzi i są oni odpowiednio rozdzielani? Wybaczcie takie
        podstawowe pytanie, ale tematem zacząłem interesować się od stosunkowo niedawna.
        Kolejne pytanie, to wyjazd na którym nie będę pisać mgr-a (3-ci rok/pół roku),
        czy takie coś działa, w sensie jestem dobry, jakiś prowadzący mnie przyuważy,
        czy jednak trzebaby zabłysnąć mgrem? Problem polega na tym, że w PL
        prawdopodobnie będę miał dobrą magisterkę, w końcu zabieram się za projekt który
        będę ciągnać cały czas, ale czy taki dobry mgr w PL jest wogóle istotny, czy
        lepiej zrobić za granicą?

        Muszę też wziąść pod uwagę fakt, że za granicą będę musiał sobie dorobić na
        utrzymanie, chociaż mam nadzieję że to nie będzie problemem, to jest to kolejne
        kilka h/tydzień out.
        • kot.behemot Re: co robić, aby pojechać na dobry PhD 16.01.07, 19:48
          > A ten cały proces rekrutacyjny na PhD, to poprostu promotor dobiera sobie ludzi
          > wg. własnego hmm.. uznania, nie działa to jakoś "globalnie", tzn. uczelnia
          > przyjmuje x najlepszych ludzi i są oni odpowiednio rozdzielani?

          I tak, i tak. "Globalnie" to się zdaje GRE (w USA) i na podstawie wyników
          uczelnie dokonują selekcji. Ale i nie zaszkodzi wcześniej nawiązać kontakt z
          profesorem - na poziomie "graduate" to zupełnie normalne (przynajmniej w chemii).

          > Kolejne pytanie, to wyjazd na którym nie będę pisać mgr-a (3-ci rok/pół roku),
          > czy takie coś działa, w sensie jestem dobry, jakiś prowadzący mnie przyuważy,
          > czy jednak trzebaby zabłysnąć mgrem?

          Tu nie chodzi o zabłyśnięcie: bez magistra musisz zaczynać studia od poziomu
          bachelor's, a na to sporo kosztuje. Z magistrem możesz już jechać na doktorat,
          na studia "graduate", a na takich już się do interesu nie dokłada, bo są
          wystarczające na życie stypendia.

          Poza tym osobiście (co nie znaczy, że generalnie słusznie) jestem zwolennikiem
          polskiej edukacji. W oparciu o własne doświadczenia i porównanie tego, czego się
          uczyłem na magisterce w Polsce z poziomem kształcenia w USA.
          • longraider Re: co robić, aby pojechać na dobry PhD 19.01.07, 17:29
            > Tu nie chodzi o zabłyśnięcie: bez magistra musisz zaczynać studia od poziomu
            > bachelor's, a na to sporo kosztuje. Z magistrem możesz już jechać na doktorat,
            > na studia "graduate", a na takich już się do interesu nie dokłada, bo są
            > wystarczające na życie stypendia.
            >
            > Poza tym osobiście (co nie znaczy, że generalnie słusznie) jestem zwolennikiem
            > polskiej edukacji. W oparciu o własne doświadczenia i porównanie tego, czego
            > się uczyłem na magisterce w Polsce z poziomem kształcenia w USA.

            Nie bardzo mi o to chodziło, bo mgr-a będę oczywiście mieć, ale wyjeżdżając na
            Erasmusa na 5 roku na cały rok, jestem w stanie zrobić podwójnego mgr-a.
            Chodziło mi raczej o "rangę" polskiego mgra, pomijając rzeczywiste różnice w
            poziomach edukacji PL a Europa i USA, innymi słowy - czy taki mgr robiony na
            Erasmusie to jakiś ogromny plus?

            Wszystko kręci się wokół problemu - kiedy jechać na Erasmusa? Z jednej strony
            pojechanie na 5-tym roku może być takim wstępem do PhD, łapanie kontaktów, mgr
            za granicą i w efekcie podwójny dyplom. Z drugiej strony - na 3-cim roku też
            można załapać kontakty(?), a do mgr się przyłożyć w polsce.
            Z trzeciej ;-) strony, istnieje możliwość że nie będę w stanie (finanse)
            pojechać na rok.

            I kończąc - bo piszę cały czas w kontekście wyjazdu, załapania znajomości itp. ALE:
            Przypuśćmy że pojadę sobie na Erasmusa do takiej Danii/UK, przyjadę spowrotem
            bogatszy o kilka dobrych opinii naukowców, ale na PhD będę na ten przykład
            aplikował do jakiejś uczelni w USA. Pytanie brzmi, czy rzeczywiście taki Erasmus
            pomoże mi w znaczącym stopniu? Bo wyjazd łączy się z dość znacznymi kosztami
            (naprzykład strata czasu na dorabianie po godzinach żeby wyżyć, który możnaby
            przeznaczyć na robienie czegoś konkretnego), nie mówię że sobie nie poradzę,
            raczej pytanie jest - czy się opłaca.
            Nie mówiąc już o tym, że korci mnie wydanie zgromadzonych fundusze ze stypendium
            na zbliżające się wakacje, ale to tak "btw" ;-)
            • ex-rak Re: co robić, aby pojechać na dobry PhD 19.01.07, 18:14
              Slowem do swojej pracy magisterskiej musisz wlaczyc podtemat:

              ''Organoleptyczna analiza produktow stosowania nowoczesnych systemow
              automatycznego pakowania hamburgerow w barach McDonalda prowincjonalnej Anglii
              (Europy)''.

              I sie rozwiniesz i wyzyjesz.
            • kot.behemot Re: co robić, aby pojechać na dobry PhD 19.01.07, 19:10
              Wszystko się sprowadza do planów doktoratu. Jeśli chcesz go robić w USA, to zrób
              tylko mgr w Polsce i jedź od razu na doktorat do USA, do jakiejś dobrej grupy.
              Szkoda czasu na kombinacje europejskie.
        • ex-rak Re: co robić, aby pojechać na dobry PhD 17.01.07, 01:40
          W UK to do robienia PhD magister nie jest wcale potrzebny. Wiekszosc ludzi tego
          nie robi. Jest to raczej tak; magister to ten, ktory byl za slaby by zrobic
          doktorat. Slowem loser.

          Ludzie koncza studia (nie maja zadnej magisterki) i bezposrednio skladaja
          aplikacje na PhD. Sa ogloszenia w prasie, na uczelni. Pewnie trzeba spelnic
          jakies kryteria (na przyklad jezykowe)w sumie to o tym kogo promotorowac
          decyduje promotor, a nie panusia w dziekanacie. Na promotorze sam tytul
          MAGISTRA pewnie nie wywrze wielkiego wrazenia, ale z checia poslucha (poczyta)
          od tym nad czym pracowales, jakie miales osiagniecia, jaki byl twoj udzial w
          projekcie, jak rozlegla masz wiedze, gdzie studiowales (chyba lepiej PW niz
          szkola wyzsza Samoobrony w Przemyslu), jakie masz doswiadczenia, jakie
          podejscie do pracy naukowej, czy udzielales sie w Europejskim Forum Mlodych
          Robocikow, co inni szacowni naukowcy o tobie sadza.
      • sulpiryd Re: co robić, aby pojechać na dobry PhD 03.02.07, 17:47
        MGR Z POLSKI

        Szukam PhD od dawna i po licznych kontaktach z uczelniami w USA i w UK
        zauwazylem, ze nasz mgr jest nic nie warty :( zeby zrobic Master na przecietnym
        city university london trzeba miec 'magister degree'. Natomiast na dr potrzeba
        Masters czym ich zdaniem nasz 'magister' nie jest. Podbnie z uczelniami w USA -
        ZNACZNIE latwiej dostac sie na PhD posiadajac juz Masters. Nasza magisterka jest
        uznawana jedynie jako undergrad degree. Jest opcja zeby skladac papiery przez
        organizacje zajmujaca sie uznawalnoscia wyksztalcenia WES ale jest to dosc
        kosztowne. Chcialem skladac papiery np. University of Washington w moim
        ukochanym Seattle czy na University of North Carolina - Chapel Hill i dupa :(

        Dwie magisterki (szczegolnie na 5), to zawsze lepiej niz jedna. Dodaja Ci
        credibility, a ponadto byc moze magisterke z np. UK uznaliby Ci jako Master degree.
        • staua Re: co robić, aby pojechać na dobry PhD 03.02.07, 23:00
          Mnie uznali w Szwajcarii bez problemu magistra jako Master's (a przyjmowali
          Brytow tylko po Master's to samo z Amerykanami, francuskie uznawali tylko DEAE,
          Maitrise nie). Wiem, ze inni znajomi z Polski tez nie mieli problemow (z
          wyjatkiem jednej osoby, ktora musiala dorbic rok studiow, uznanie zalezalo nie
          tylko od przedmiotow ze studiow, ale tez od jakosci eksperymentalnej pracy
          magisterskiej).
          W USA magister z Polski spokojnie wystarcza, znam mase osob na programach
          doktoranckich, odpowiednik Bachelor's jest wymaganiem, a nie Master's.
          W UK (King's College, Cambridge, Oxford) tez trzeba miec odpowiednik
          Bachelor's, tylko, ze najlepiej jest miec First Class (no, moze byc 2a). Jak
          nie mozesz udowodnic, ze byles najlepszy, to najpierw proponuja Master's, i
          tyle. Moja znajoma dostala sie bez trudu na studia doktoranckie w Cambridge po
          fizyce na Politechnice Warszawskiej.
    • koekast Re: co robić, aby pojechać na dobry PhD 18.01.07, 23:32
      Spokojnie, spokojnie....
      Jesli jestes na drugim roku jedz sobie na jakiegos Erasmusa, rozejrzyj sie,
      pomysl co chcesz robic, zazwyczaj kolo czwartego roku studiow sie
      czlowiekowi samo z siebie rozjasnia :)
      Start z "czystej informatyki" nie jest taki zly - sam tak startowalem
      i mozliwosci wyboru ciekawego zajecia sa duze i wcale nie trzeba byc
      programista (ale jesli 30-50% czasu sie programuje to bdb).
      Mozliwosci robienia doktoratu jest mnostwo, zasady rekrutacji bywaja najrozniejsze.
    • charadrius_vociferus Re: co robić, aby pojechać na dobry PhD 19.01.07, 22:47
      Odpowiem jako ktos kto mial ten dylemat wiele lat temu. Wtedy kierowalem sie
      wylacznie prestizem uczelni. W moim przypadku oznaczalo to, ze chcialem dostac
      sie na MIT, co zrobilem, i mialo to swoje plusy (you could do worse). Specjalnie
      nie zastanawialem sie, kto bedzie moim promotorem i gdybym mial to robic
      ponownie, wiecej uwagi zwrocilbym na promotora. Jesli masz pieniadze aby
      pojechac i osobiscie porozmawiac z kilkoma profesorami na uczelni ktora zlozyla
      ci oferte, zrob to. Wybor promotora jest jak wybor zony, blad moze miec powazne
      konsekwencje.

      Dostanie sie na JAKIES studia doktoranckie (mowie o USA gdzie sytuacje znam z
      autopsji, ale gdzie indziej pewnie jest podobnie - naczynia polaczone) nie jest
      trudne. Jest systemowa nadprodukcja doktoratow.

      Rekrutacji dokonuje sie (w USA) na podstawie GRE, stopni i listow
      rekomendacyjnych. Znam tez przypadki, ze ktos pisal do potencjalnego promotora
      bezposrednio i jesli ten byl zainteresowany, robote papierkowa mozna bylo pominac.

      Co do "dostaję pieniędzy na tyle że jestem w stanie bez większych problemów
      wyżyć" - w zasadzie tak, ale nic specjalnego, np. doktoranta rzadko stac na
      wynajecie kawalerki, z reguly sie konczy na pokoju, np. mieszkanie wynajmowane
      do spolki z paroma doktorantami albo pokoj u jakiejs starszej pani. Zona, jesli
      taka masz lub chcesz miec, musi byc osoba gotowa do poswiecen materialnych.
      • sqtek Re: co robić, aby pojechać na dobry PhD 20.01.07, 20:32
        Zaraz, zaraz, jesli chodzi o "wyzyc" to ja czegos nie rozumiem. Zdaje sie, ze na
        stypendiach typu Erasmus pieniadze sa w porzadku, wiec nie ma potrzeby dorabiac
        po godzinach, myle sie? Jesli chodzi o doktoraty to roznie jest w roznych
        miejscach, ale i tak zawsze jest lepiej niz w POlsce (chyba, ze sie ma bogata
        rodzine, ktora pomaga, albo wlasne mieszkanie - wtedy prawdopodobnie jest lepiej
        w Polsce). W kazdym razie pieniadze na pewno nie moga byc motywacja, bo nie sa
        to kokosy, ale dorabiac nie trzeba (tym bardziej, ze moze to wplynac na jakosc
        pracy).
        • longraider Re: co robić, aby pojechać na dobry PhD 20.01.07, 22:29
          > Zaraz, zaraz, jesli chodzi o "wyzyc" to ja czegos nie rozumiem. Zdaje sie, ze na
          > stypendiach typu Erasmus pieniadze sa w porzadku, wiec nie ma potrzeby dorabiac
          > po godzinach, myle sie?

          Jeśli dobrze pamiętam, to teoretycznie Erasmus ma pokryć różnicę w kosztach
          życia w PL i kraju do którego się jedzie, ale w praktyce stypendium Erasmusa to
          około połowa kosztów życia za granicą, drugą połowę trzeba sobie jakoś skombinować.

          > W kazdym razie pieniadze na pewno nie moga byc motywacja, bo nie sa
          > to kokosy, ale dorabiac nie trzeba (tym bardziej, ze moze to wplynac na jakosc
          > pracy).

          Jeśli chodzi o pieniądze, to chodzi mi o to, żeby nie trzeba było się martwić.
          A motywacją przedewszystkim są większe możliwości rozwoju.
          • ex-rak Re: co robić, aby pojechać na dobry PhD 21.01.07, 00:34
            longraider napisał:

            > > Zaraz, zaraz, jesli chodzi o "wyzyc" to ja czegos nie rozumiem. Zdaje sie
            > , ze na
            > > stypendiach typu Erasmus pieniadze sa w porzadku, wiec nie ma potrzeby do
            > rabiac
            > > po godzinach, myle sie?
            >
            > Jeśli dobrze pamiętam, to teoretycznie Erasmus ma pokryć różnicę w kosztach
            > życia w PL i kraju do którego się jedzie, ale w praktyce stypendium Erasmusa
            to
            > około połowa kosztów życia za granicą, drugą połowę trzeba sobie jakoś
            skombino
            > wać.

            Oczywiscie koszt zycia za granica to sprawa dosc indywidualna, ale jesli do
            kosztow zycia w PL doda sie roznice kosztow zycia ZG - PL to powninnien wyjsc
            koszt zycia ZG. [ PL + (ZG-PL) = ZG ]. Oczywiscie studencko-naukowego
            zycia!!!!, a nie rozwiazlo-balowego.
            • staua Erasmus 21.01.07, 23:54
              Od dawna jest juz tak, jak pisze Longraider...
              Sqtek, to za czasow naszych studiow rzeczywiscie Tempus byl niezly finansowo i ludzie nawet
              odkladali. Ale wtedy spotykalam tez ludzi z Francji i Holandii, ktorzy mieli malutkie stypendia i musieli
              dorabiac, albo po prostu wydawac oszczednosci - wtedy dla Europy Wschodniej byly inne zasady. Po
              paru latach (jeszcze przed naszym wejsciem do Unii) to sie zaczelo wyrownywac i teraz juz pewnie dla
              Polakow te stypendia sa tak samo niskie, jak dla innych Europejczykow.
    • longraider Re: co robić, aby pojechać na dobry PhD 20.01.07, 23:06
      Dzięki wszystkim, którzy wzięli udział w dyskusji :-)
      Mniej więcej ułożyło mi się w głowie, erasmus - pewnie pojadę, ale bez jakiegoś
      ostrego nacisku na tym wyjazd i pewnie będzie to pół roku, z wywiadem "czy tu
      można PhD robić". Oczywiście bez obijania się.
      A głównie rozwijanie się w PL siedząc nad tym swoim projektem.
      Tym samym decyzję gdzie i do kogo na PhD pozostawiam sobie na później, ale z
      tego co na dzień dzisiejszy wiem, to głównie będę rozpatrywać USA i UK, a potem
      ewentualnie reszta świata.
      • klaryska Re: co robić, aby pojechać na dobry PhD 24.08.07, 01:05
        nie wiem jak w innych krajach ale w Szwecji bez zrobienia i pokazania kim jestes
        w czasie pracy magisterskiej tzw. Exjobb, raczej nei masz szans na studia
        doktoranckie. Nikt osoby z ulicy na 4 -letni cyrograf nie przyjmie.
        Wiec do Szwecji wygglda to ta, po 3 roku przyjezdzasz na Erasmusa do Szwecji
        tuaj zostajesz robic magiterke i wtey szansa na doktorat. Inna mozliwosci
        jedzisz gdzies indziej na zachod konczyc studia i wtedy starasz sie do Szwecji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka