longraider
13.01.07, 14:36
Witam
Mam jedną wielką zagwozdkę pt. "co robić?"
Studiuję sobie spokojnie na polibudzie, drugi rok.
Dziedzina to automatyka/robotyka, stwierdziłem że "czysta informatyka" nie
jest dla mnie aż tak ciekawa.
Coraz poważniej myślę o doktoracie zaraz po(?) mgr, pasowałoby mi siedzenie
nad jakimś ciekawym projektem. No i chciałbym to robić na jak na dość
porządnej uczelni.
Z tego co czytałem/słyszałem o doktoratach, wygląda to tak, że jadę sobie na
kilka lat za granicę, dostaję pieniędzy na tyle że jestem w stanie bez
większych problemów wyżyć i siedzę sobie na uczelni, pracując nad projektem.
Nie mam pojęcia jak wygląda rekrutacja i jakie szanse ma ambitny :-) student z
PL polibudy na załapanie się.
Moją motywacją jest poszerzenie horyzontów jeśli chodzi o karierę, na dzień
dzisiejszy nie mam pojęcia czy będzie ona naukowa czy nie, ale marzy mi się
siedzenie nad czymś rozwojowym, styczność z najnowszymi technologiami i takie
tam :-)
Głównym problemem (przynajmniej tak mi się wydaje) będzie dostanie się na ten
PhD, a także wybór uczelni. Co robić, aby zmaksymalizować swoje szanse na
dostanie się na dobrą uczelnię? I jak naprawdę wygląda rekrutacja na PhD i na
co zwraca się uwagę?
Zaczynam pracę nad dość ciekawym projektem z dziedziny robotyki właśnie, na
99% będę pisał z tego mgr-a. Mam możliwość wyjechania w ramach programu
Socrates-Erasmus, albo na pół roku, albo na rok (wtedy mogę starać się o
podwójnego Bachelora jeśli pojechałbym na 3-cim roku, bądź mgra jeśli na
5-tym), jednak mam co do tego wyjazdu dość duże wątpliwości, głównie
finansowe, bo grant nie wystarcza na wszystko, trzeba sobie dorabiać.
Więc może lepiej zostać w kraju i skupić się ostro na projekcie, wyjechać z
nim na zawody, "pokazać się w świecie"?
Jeśli chodzi o kraj docelowy, to jakikolwiek gdzie da się po ang. dogadać,
chociaż żadnych certyfikatów nie mam, to zrobienie takowego nie powinno być
dla mnie wielkim problemem.
Dzięki z góry za wszelką pomoc.