Dodaj do ulubionych

SZYBKOŚĆ CIEMNOŚCI: NIESKOŃCZONA!!!!

23.04.03, 09:39
W wątku "światlo nie biegnie najszybciej" na tym forum pozwoliłem sobie
zacytować historyjkę (prawdziwą) o mojej córce, która "zażyła mnie z mańki"
pytaniem o predkość ciemności. Miało to być tylko gwoli uciechy i w ogóle
nie spodziewałem sie żadnego "echa". Tymczasem, ku memu miłemu zdziwieniu,
sporo osób nadesłało komentarze (łącznie z osobnikiem o ksywce HIJENA,
którego elaborat wprawił mnie w szampański humor
Obserwuj wątek
    • ydorius hehe... 23.04.03, 09:51

      na początek chciałbym zobaczyć, jak kwantyfikujesz ciemność, hehe :-))
      jeśli podobnie, jak próżnię, to nie mam pytań :-P

      m,
      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Plumtree's Potted Meat?
      Incomplete.
      • Gość: cs137 Re: hehe... IP: *.client.attbi.com 23.04.03, 09:57
        A wcale nie musze, aha!

        cs137

        PS: Sluchaj, co Ty opowiadasz, zes humanista? Oszukujesz! Humanista nie zna
        takich fachowych terminow.
        • ydorius ale napotkasz na problem :-) 23.04.03, 10:06

          Zastanowiłem się nad tym i doszedłem do takiego oto wniosku:
          Światło osiąga największą prędkość w próżni, to znaczy wobec jakiegoś ośrodka.
          Wobec czego zamierzasz więc wyliczyć prędkość ciemności. Stąd moje pytanie o
          próżnię, bo jeśli też chodzi Ci o "prędkość ciemności względem próżni", to
          dobrze by było, by przynajmniej jedna z tych wartości była kwantyfikowalna,
          mylę się?

          A humanistą jak najbardziej jestem, wyznaję tylko zasadę, że wiedzieć nigdy za
          wiele. Interesuję się różnymi rzeczami laicko, także moje przemyślenia mogą być
          zupełnie od czapy...

          m,
          .y.

          ----------------------------------
          What is home without Plumtree's Potted Meat?
          Incomplete.
          • Gość: sapiezanka Re: ale napotkasz na problem :-) IP: *.ma.cx / 192.168.0.* 23.04.03, 13:04
            Wyobrazcie sobie pustke jako czasoprzestrzen pozbawiona materii o strukturze
            wielowarstwowej siatki utkanej z wirtualnych nitek.
            Miejsca przeciecia tych nitek stanowia punkty wielkosci Plancka.
            ( te punkty uznajmy przez chwile za podstawowe skalarne czastki punktowe ).
            W te strukture sprobujcie wlozyc jakas czastke materii barionowej,
            na przyklad elektron.

            Gdyby odksztalcenie czasoprzestrzeni wokol elektronu stanowilo
            "czastke ciemnej materii", to rozniloby sie w sposob zasadniczy
            od pustki posiadajacej krzywizne zerowa. Taka czastka "ciemnej materii",
            jako fragment odksztalcenia czasoprzestrzeni wokol elektronu posiadalaby swoja
            wlasna "energie potencjalna", wynikajaca ze sposobu jej geometrycznego
            odksztalcenia - najwieksze napiecie wokol materii, zmniejszajace sie wraz z
            odlegloscia w kierunku krzywizny zerowej - plaskiej pustki. Sama pustka mialaby
            rowniez swoja energie (kinetyczna) wynikajaca ze sprezystosci umozliwiajacej
            jej odksztalcanie w "ciemna materie" (zwiazana z ruchem czasoprzestrzeni).

            Pozdrawiam
            sapiezanka
            • Gość: cs137 Re: ale napotkasz na problem :-) IP: *.client.attbi.com 23.04.03, 18:09
              Nie, ja zastosowalem zupelnie inne podejscie do problemu. Troche
              zainspirowany, musze powiedziec, paradoksem EPR.

              Ytoriusie, zn asz paradoks EPR i Twierdzenie Bella? To ostatnie to jedno z
              najciekawszych wydarzen w fizyce kwantowej w drugiej polowie XX wieku (ktory
              to byl rok? 1970? cos takiego).

              Pozdr., Cs137
              • Gość: jeroh Re: ale napotkasz na problem :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.03, 01:56
                To był rok 1964.
                :)
                • Gość: Cs137 Re: ale napotkasz na problem :-) IP: *.physics.orst.edu 24.04.03, 03:03
                  Gość portalu: jeroh napisał(a):

                  > To był rok 1964.
                  > :)

                  Tak, w pierwszym numerze nowego czasopisma "Physics".
                  Niestety, chyba nawet roku nie przetrwalo. Szkoda, bo
                  bardzo fajna grupa ludzi je zalozyla. Ja kiedys (pod
                  koniec lat 70-ch) odbijalem sobie z Physics artykul o
                  krotkozasiegowym uporzadkowaniu antyferromagnetycznym w
                  MnO i wtedy nadzialem sie na ten artykul Bella. Ale
                  dopiero po jeszcze paru latach dowiedzialem sie, ze to
                  byla praca typu "kamienia milowego" w fizyce kwantowej.

                  Pzdr., Cs137
                  • Gość: obcy Re: ale napotkasz na problem :-) IP: *.dyn.optonline.net 25.04.03, 04:45

                    Przepraszam,ale czy mozna Cie zapytac jak
                    definijesz ciemnosc?
                    Dziekuje.

                    pozdrowienia,

                    obcy,:)
                    • Gość: chalupa1 Re: ale napotkasz na problem :-) IP: *.ma.cx / 192.168.0.* 01.05.03, 23:27
                      Cs 137!!!
                      Czekamy na wyniki. Nie zapominaj o swoich enetuzjastach!!!
                      Chal
                      • Gość: cs137 Re: ale napotkasz na problem :-) IP: *.physics.orst.edu 02.05.03, 04:21
                        Gość portalu: chalupa1 napisał(a):

                        > Cs 137!!!
                        > Czekamy na wyniki. Nie zapominaj o swoich
                        enetuzjastach!!!
                        > Chal

                        Juz czesc spisalem, praca posuwa sie naprzod. Prosze
                        jeszcze o odrobine cierpliwosci.

                        Pozdrowienia, Cs137
                    • Gość: To nie ja Re: Ciemnosc !! IP: *.zebra.dialup.pol.co.uk 02.05.03, 00:27
                      Gość portalu: obcy napisał(a):

                      >
                      > Przepraszam,ale czy mozna Cie zapytac jak
                      > definijesz ciemnosc?
                      > Dziekuje.
                      > obcy,:)

                      No to co z tego, ze pytanie nie bylo skierowane do mnie.
                      Jezeli w pokoju pelnym ludzi, da Ci ktos w morde, i Ty tej osoby nie widzisz,
                      to znaczy ze jest ciemno
                      • Gość: cs137 Re: Ciemnosc !! IP: *.client.attbi.com 03.05.03, 11:00
                        Gość portalu: To nie ja napisał(a):

                        > Gość portalu: obcy napisał(a):
                        >
                        > >
                        > > Przepraszam,ale czy mozna Cie zapytac jak
                        > > definijesz ciemnosc?
                        > > Dziekuje.
                        > > obcy,:)
                        >
                        > No to co z tego, ze pytanie nie bylo skierowane do mnie.
                        > Jezeli w pokoju pelnym ludzi, da Ci ktos w morde, i Ty tej osoby nie
                        widzisz,
                        > to znaczy ze jest ciemno

                        Zacytujmy:

                        O polnocy sie zjawili jacys dwaj cywili,
                        Mordy obdrapane, wlosy jak badyli,
                        Nic nikomu nie mowili, swiatla pogasili,
                        Wszystkich w morde bili, fest a fest!

                        To chyba jest ciemnosc.

                        Pzdr., cs137
                        • Gość: To nie ja Re: Ciemnosc !! IP: *.alligator.dialup.pol.co.uk 03.05.03, 13:47
                          .> > No to co z tego, ze pytanie nie bylo skierowane do mnie.
                          > > Jezeli w pokoju pelnym ludzi, da Ci ktos w morde, i Ty tej osoby nie
                          > widzisz,
                          > > to znaczy ze jest ciemno
                          >
                          > Zacytujmy:
                          >
                          > O polnocy sie zjawili jacys dwaj cywili,
                          > Mordy obdrapane, wlosy jak badyli,
                          > Nic nikomu nie mowili, swiatla pogasili,
                          > Wszystkich w morde bili, fest a fest!
                          >
                          > To chyba jest ciemnosc.
                          >
                          > Pzdr., cs137

                          Jasne, ze musi to byc ciemnosc, inaczej, Widac byloby tych cywili
                          Ktorzy w mordy bili
                          Pozdrawiam
    • Gość: +++Ignorant A litowiec jak Paradyz w sexmisji ciemność widzi/n IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.05.03, 16:30
    • Gość: Julek Re: Ciemnosci nie ma IP: *.zebra.dialup.pol.co.uk 03.05.03, 23:47
      Dlaczego mialo by nie byc ciemnosci?
      Dlatego ze zadnym zmyslem tego zjawiska nie da sie spostrzec.
      1. Ciemnosci nie widac (wzrok)
      2. Ciemnosci nie slychac (sluch)
      3. Ciemnosci nie mozna dotknac(dotyk)
      4. Ciemnosci nie mozna powachac (wech)
      5. Ciemnosci nie mozna skosztowac (smak)

      Jezeli ciemnosci nie da sie: zobaczyc, uslyszec, pomacac, powachac, ani
      posmakowac, to znaczy ze ten fenomen nie istnieje. Pozdrawiam
      • Gość: ciemny Re: Ciemnosci nie ma IP: 130.94.106.* 04.05.03, 03:11
        Gość portalu: Julek napisał(a):

        > Dlaczego mialo by nie byc ciemnosci?
        > Dlatego ze zadnym zmyslem tego zjawiska nie da sie
        spostrzec.
        > 1. Ciemnosci nie widac (wzrok)
        > 2. Ciemnosci nie slychac (sluch)
        > 3. Ciemnosci nie mozna dotknac(dotyk)
        > 4. Ciemnosci nie mozna powachac (wech)
        > 5. Ciemnosci nie mozna skosztowac (smak)
        >
        > Jezeli ciemnosci nie da sie: zobaczyc, uslyszec,
        >pomacac, powachac, ani
        > posmakowac, to znaczy ze ten fenomen nie istnieje.
        >Pozdrawiam

        Ale,coz Ty za bzdury wypisujesz tutaj?
        Czyzby wedlug Ciebie to,co nie mozna spostrzec
        zadnym naszym zmyslem nie istnialo?
        Przeciez
        "sa takie dziwy na swiecie, o ktorych sie nawet
        nie snilo naszym filozofom"

        W.Shakespeare

        pozdrowienia



        • Gość: Julek Re: Ciemnosci nie ma IP: *.elk.dialup.pol.co.uk 04.05.03, 13:05
          Gość portalu: ciemny napisał(a):

          .)
          > >
          > > Jezeli ciemnosci nie da sie: zobaczyc, uslyszec,
          > >pomacac, powachac, ani
          > > posmakowac, to znaczy ze ten fenomen nie istnieje.
          > >Pozdrawiam
          >
          > Ale,coz Ty za bzdury wypisujesz tutaj?
          > Czyzby wedlug Ciebie to,co nie mozna spostrzec
          > zadnym naszym zmyslem nie istnialo?
          > Przeciez
          > "sa takie dziwy na swiecie, o ktorych sie nawet
          > nie snilo naszym filozofom"
          >
          > W.Shakespeare
          >
          > pozdrowienia

          Dlaczego zaraz bzdury, to sa poprostu moje poglady. Nie powiedzialem za mam
          racje, jedynie biore udzial w dyskusji.
          No, ale prosze zdefiniowac ciemnosc.
          Filozofom maze sie snic lub nie, to jest ich sprawa, tylko dlaczego "naszym
          filozofom" a cudzym filozofom to sie moglo snic?
          Pozdrawiam
          • pippa definicja ciemnosci 04.05.03, 21:45
            Ciemnosc,
            to stan fizyczny
            zwiazany zawsze z jakims
            "zakrzywieniem przestrzeni".
            Przeciez mowi sie: "Ciemny, jak tabaka w rogu"!

            • vortex Re: definicja ciemnosci 11.07.03, 07:56
              Ciemność to stan nieistnienia światła, sama w sobie nie istnieje jako coś
              materialnego, tak samo jak próżnia całkowita. Próżnia ma jeszcze swoją
              objętość. Ciemnosć może co najwyżej zajmować jakiąś przestrzeń. Teraz bardzo
              trudno byłoby osiągnąć całkowitą ciemność (chociaz może nie aż tak trudno :P,
              jakieś szczelne pudełeczko) ale patrząc na przestrzeń kosmiczną to wszędzie
              widać gwiazdy, jedyne miejsca naprawde ciemne to właśnie takie zamknięte
              przestrzenie osłonięte od światła jakimś nieprzepuszczalnym materiałem i
              ewentualnie obszar poza wszechświatem gdzie po prostu światło jeszcze nigdy nie
              dotarło :) ciemność nie jest czymś co może sie poruszać, to stan przestrzeni,
              mam na myśli to że jeżeli już musimy powiedzieć gdzie jest ciemność to już
              można uznać że ciemność jest wszędzie tylko że jest zasłaniana przez światło.
              Gdyby nagle całe istniejące światło, wszystkie fotony uległy jakiejś
              destrukcji, wszedzie wyłoniłaby sie ciemność :)

              Pozdrawiam
              vortex
      • Gość: obcy Re: Ciemnosci nie ma IP: *.dyn.optonline.net 11.07.03, 08:15
        Gość portalu: Julek napisał(a):

        > Dlaczego mialo by nie byc ciemnosci?
        > Dlatego ze zadnym zmyslem tego zjawiska nie da sie spostrzec.
        > 1. Ciemnosci nie widac (wzrok)
        > 2. Ciemnosci nie slychac (sluch)
        > 3. Ciemnosci nie mozna dotknac(dotyk)
        > 4. Ciemnosci nie mozna powachac (wech)
        > 5. Ciemnosci nie mozna skosztowac (smak)
        >
        > Jezeli ciemnosci nie da sie: zobaczyc, uslyszec, pomacac, powachac, ani
        > posmakowac, to znaczy ze ten fenomen nie istnieje. Pozdrawiam

        Definitywnie!
        Niech zyje w komcu zdrowy rozsadek.

        A wiec Ty niejaki C137,szczel sobie troche wiecej,zanim zaczniesz
        stukac w klawiature.

        :)

    • zbig44 SZYBKOŚĆ CIEMNOŚCI na Pograniczu Fizyki ? 11.07.03, 00:35
      Witam wszystkich uczestnikow dyskusji i zapraszam do otwartego przez siebie
      forum GW dedykowanego sprawom pogranicza fizyki wspolczesnej:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12172

      Pomysł zaczerpnąłem z wątku
      'Granice fizyki kwantowej' .

      Proponuję przenieść rozproszone dyskusje na to nowe forum. Jest otwarte dla
      wszystkich. Zapraszam do zakładania na nim własnych wątków o związanej z nim
      tematyce.

      Do tej pory otwarte zostaly tematy:

      • Kwantowa teoria grawitacji i wielka unifikacja
      • Wszechświat
      • Interpretacje mechaniki kwantowej
      • Natura światła i niezwykłe zjawiska w optyce
      • Pogranicze fizyki (ten temat proponuję pozostawić na sprawy
      administracyjne, można będzie np. w każdej chwili dokonać w nim własnej
      autoprezentacji)

      oraz leciutkiego kalibru:
      • Mechanicy kwadrygowi


      Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do dyskusji,

      zbig44
    • Gość: BeMBeN Fatal error IP: *.icpnet.pl 15.07.03, 00:57
      No cuz. Po przemysleniu doszedlem do wniosku ze pytanie o predkosc ciemnosci jesttak samo bezssesowne jak pytanie o mase prozni. ciemnosc jest jak gdyby "proznia" - czesc przestrzeni pozbawiona fotonow. nie mozna pytac o predkos czegos co sie nie porusza.
      co innego pytanie o predkosc powstawania ciemnosci. ta jest rowna predkosci swiatla. prosty eksperyment myslowy.
      w przestrzni 4-wymiarowej jest jedno zrudlo swiatla. w pewnym miejscu przestrzeni stawiamy nieprzezroczysta przeszkode. ciemmnosc z przeskoda bedzie rozchodzila sie z predkoscia ostatnich fotonow jakie byly przed pojawieniem sie przeskody. innymi slowy: ciemnosc bedzie rozprzestrzeniala sie z taka predkoscia z jaka poruszal sie ostatni foton (ten za kturym juz nie bylo zadnego innego)

      Wasze zdrowie pije i po podlodze sie wije BeMBeN

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka