Dodaj do ulubionych

O astronomii+

IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 20.06.07, 14:17
Podobno kosmus istnieje 14-15x10^9 lat.
Najdalsze objekty znajduja sie od nas w odleglosci 14-15x10^9 lat swietlnych.
Ile lat trzeba bylo by znalazly sie od nas w tej odleglosci?
Ja tego nie rozumiem.
A podobno glupi nie jestem.
Czy moze mnie ktos te sprawe wytlumaczyc?
Moze osiagne wtedy spokoj duszy.
Tyko bez picowania typu:
"Energia powstaje i znika tak szybko,ze natura tego nie zauwaza"-bo tak do
wzoru pasuje.
Obserwuj wątek
    • Gość: ?+ Re: O astronomii+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 20.06.07, 14:18
      Czemu Ksiezyc jest srebrzysty?
      Czyzby cialo ciemne nie pochlania swiatlo?
    • Gość: leonard3 Re: O astronomii+ IP: 83.238.145.* 20.06.07, 18:30
      Byly, twoje pytanie zawiera odpowiedz.
    • Gość: AI Re: O astronomii+ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.07, 19:29
      > Podobno kosmus istnieje 14-15x10^9 lat.
      > Najdalsze objekty znajduja sie od nas w odleglosci 14-15x10^9 lat swietlnych.

      To nieprawda. Najdalsze obserwowane obiekty znajdują się obecnie* 30-35
      miliardów lat świetlnych od nas. Po prostu światło leciało od nas do nich 13
      miliardów lat, ale w tym czasie wszechświat zdążył się rozszerzyć.

      To są obiekty które jesteśmy w stanie obserwować, bo akurat dolatuje do nas
      światło z nich wyemitowane. Nie oznacza to że nie istnieją dalsze obiekty
      (raczej istnieją). Mogą istnieć nawet obiekty odległe od nas o biliony lś. Nie
      potrzebowały na to oddalenie się wiele czasu - mogły być w tej odległości już w
      epoce inflacji.

      * trzeba pamiętać że z braku wspólnego układu odniesienia, to "obecnie" jest
      tylko umowne.
    • Gość: Enes ]an Re: O astronomii+ IP: *.rtk.net.pl 20.06.07, 19:44
      Gość portalu: byly1ja napisał(a):
      > Podobno kosmus istnieje 14-15x10^9 lat.
      > Najdalsze objekty znajduja sie od nas w odleglosci 14-15x10^9 lat swietlnych.
      > Ile lat trzeba bylo by znalazly sie od nas w tej odleglosci?
      ...

      Podobno do ok. 7-8 mld lat światła kosmos jest dość jednorodny.
      Dalej materia zaczyna się kierunkowo grupować w wielkoformatowe struktury,
      które nawet przy ok. 12-13 mld l.y. zawierają dość stare galaktyki jakich pełno
      w otoczeniu Drogi Mlecznej.

      Jest hipoteza, że to co widać najdalej to końcówka cyklu (kolaps)poprzednich
      wszechświatów oraz, że z tej serii kolapsów,z jednego znich powstał nasz
      wszechświat.
      To tłumaczyłoby wzrastającą prędkość ucieczki obiektów.
      Przy poprawności tej hipotezy - ciemna energia zwiędłaby do formy bredni.
      • Gość: leonard3 Re: O astronomii+ IP: 83.238.145.* 20.06.07, 21:38
        enses jasio,ty jestes niepoprawny uczony radziecki. Bo to radzieccy uczeni byli
        (na rozkaz Stalina) autorami teorii "kosmicznego jojo" (czyli cyklicznych
        kolapsow)
        A moze bys tak liznal prawdziwej kosmologii? Przeczytal z uwaga dane sondy WMAP
        o antygrawitacji ? No a wogole to rusz mozgiem. Nie jest mozliwy "Big
        Crunch",poniewaz w osobliwosci pierwotnej "Grawitacja/Antygrawitacja"
        nierownowaga byla na korzysc antygrawitacji, ktora byla i jest powodem dynamiki
        ewolucji kosmosu.
        • Gość: Enes ]an Re: O astronomii+ IP: *.rtk.net.pl 20.06.07, 22:18
          Leo,
          Prawdziwy naukowiec nie może mieć uprzedzeń (fobii).
          To zbędny balast, próbuj go odrzucić.
          Inaczej nie poznasz tajemnic kolapsara...
        • Gość: Enesjan Re: O astronomii+ IP: *.rtk.net.pl 20.06.07, 22:54
          ...poniewaz w osobliwosci pierwotnej "Grawitacja/Antygrawitacja"
          nierownowaga byla na korzysc antygrawitacji, ktora byla i jest powodem dynamiki
          ewolucji kosmosu.

          ...chyba była, ale być przestała jak powstała materia. Dalej raczej jest już
          tylko "tam i nazad", które nabiera metafizycznego wymiaru ;)
    • byly1ja Re: Nie jestem usatysfakcjonowany odpowiedziami+ 20.06.07, 20:52
      Terz mam jeszcze wiekszy metlik:
      Czytalem,ze "znany" wszechswiat jest 30x10^9 lat swietlnych wielki.
      A to dlatego,ze widzimy 15x10^9 lat swietlnych "do przodu" i 15x10^9 lat
      swietlnych "do tylu"=15x10^9 lat swietlnych."
      Natomiast czytalem cos o "blyskawicznym-nie znam polskiego terminu"-rozszerzeniu
      wszechswiata.
      To mni znowu na czary jakies sie upodabnia-co za glupie wymysly.
      • Gość: leonard3 Re: Nie jestem usatysfakcjonowany odpowiedziami+ IP: 83.238.145.* 20.06.07, 21:42
        byly, dobrze robisz. Podpusc tych polaczkow - niech sie poca.
        Shalom Szalon. ha,ha,ha,ha,ha,ha
      • Gość: Enes ]an Re: Nie jestem usatysfakcjonowany odpowiedziami+ IP: *.rtk.net.pl 20.06.07, 22:07
        Bonobo :)
        tu chyba tylko jeszcze Leonard3 mógłby błysnąć intelektem.
        Ma szansę, bo po moim majstersztyku wypadła mu szczęka...
      • Gość: AI Re: Nie jestem usatysfakcjonowany odpowiedziami+ IP: *.chello.pl 20.06.07, 23:57
        Mętlik w głowie dobrze wróży, bo oznacza że weryfikujesz to co czytasz.
        Proponuję zajrzeć do linków (najlepiej też do angielskiej wersji) na stronach
        Wikipedii:

        pl.wikipedia.org/wiki/Wszechświat
        pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_Wybuch
        (a polska nazwa tego o czym piszesz to "inflacja kosmologiczna")
        • Gość: byly1ja Re: Nie jestem usatysfakcjonowany odpowiedziami+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 21.06.07, 01:03
          Z tych linek co mnie podales:
          1.
          Wielki Wybuch (ang. Big Bang) to model powstania Wszechświata uznawany przez
          współczesną kosmologię za najbardziej prawdopodobny. Według tego modelu ok.
          13,7 mld lat temu dokonał się "Wielki Wybuch"
          2.
          Zgodnie z ogólnie przyjętą teorią względności i opartej na niej teorii
          Wielkiego Wybuchu wiek Wszechświata szacuje się na 13,7 mld lat. Dla niektórych
          kosmologów obserwacyjnych, jest to sfera o promieniu około 4 × 1026 m (50 mld
          lat świetlnych), z nami w centrum, a pojęcie ogólnej czasoprzestrzeni nie ma
          sensu. Dla niektórych fizyków teoretycznych, Wszechświat jest czasoprzestrzenią
          według modelu Wielkiego Wybuchu w małej skali (8 × 1026 m).
          3.
          Poniewaz predkosc swiatla jest predkoscia najwieksza-kosmos po WYBUCHU z
          jednego PUNKTU nie moze byc wiekszy od kuli o promieniu 13.7x10^9(a spotykalem
          liczbe 15x10^9) z nami w srodku-czyli,jakbysmy w tym punkcie sie znajdowali(co
          juz samo przez sie jest niedorzecznoscia).
          Ze Wszechswiat jest wiekszy?Inflacje wymyslono.
          To jakby na pytanie:"Skad sie to wszystko wzielo?"-otrzymalo by sie odpowiedz:
          "Pan Bog to wszystko stworzyl".
          Wiec Inflacja i Pan Bog wszystko zalatwili?
          Czyli Hawkings sie znalazl w pozycji Papieza.
          Jeden jest jednym zkaplanom kosmosu a drugi Boga?


          • Gość: leonard3 Re: Nie jestem usatysfakcjonowany odpowiedziami+ IP: 83.238.145.* 21.06.07, 01:23
            byly, Steven zostal ostatnio awansowany na zastepce Boga do spraw nauki.
            Masz sie do niego zwracac vice-Wszechwiedzacy.
          • Gość: AI Re: Nie jestem usatysfakcjonowany odpowiedziami+ IP: *.chello.pl 21.06.07, 08:14
            > Poniewaz predkosc swiatla jest predkoscia najwieksza

            To nieprawda. Rozumiem że chodzi ci o Teorię Względności, ale nawet ona czegoś
            takiego nie mówi. Prędkość światła to największa prędkość do jakiej można
            rozpędzić obiekt materialny. Wszechświat się rozszerza, ale to nie ma związku z
            prędkością czegokolwiek.
            Wszystkie jego wymiary zwiększają się liniowo, więc oczywiście że wystarczająco
            odległe obiekty oddalają się od siebie ze znacznie większą prędkością niż 300
            000 km/sek.

            > -kosmos po WYBUCHU z
            > jednego PUNKTU nie moze byc wiekszy od kuli o promieniu 13.7x10^9(a spotykalem
            > liczbe 15x10^9) z nami w srodku-czyli,jakbysmy w tym punkcie sie znajdowali(co
            > juz samo przez sie jest niedorzecznoscia).

            Nie było nigdy żadnego WYBUCHU. To tylko analogia. Pomyśl - gdyby wszystko
            zaczęło się z jednego punktu i po prostu leciało w różne strony w przestrzeni,
            to w każdym momencie widziałbyś CAŁY WSZECHŚWIAT - bo żadna jego część nie
            oddaliłaby się szybciej niż z prędkością światła. A przecież nie widzisz. Nie ma
            żadnego "środka Wszechświata", po prostu przestrzeń cały czas się rozszerza.

            Jeśli chce się zanegować pomysły fizyków, to dobrze mieć pod ręką jakąś
            alternatywę która jest zgodna z obserwacjami.
            • Gość: byly1ja Re: Nie jestem usatysfakcjonowany odpowiedziami+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 21.06.07, 09:53
              Ja nic nie chce negowac.
              Mam po prostu metlik w glowie.
              Wiec nic nie twierdze-tylko zapytuje.
              To co piszesz,tez niby to ma rece i nogi.
              Ale czy to ma cos wspolnego z ,obowiazujacym dzisiaj "Wielkim Wybuchem"?
              A z drugiej strony-ja tez moge sobie cos wymyslic-i bedzie to,w naszym
              nieograniczonym wszechswiecie,tez prawda?
              • Gość: byly1ja+ Re: ?+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 21.06.07, 10:00
                "Powszechnie dziś przyjętym modelem powstania i ewolucji Wszechświata jest
                model Wielkiego Wybuchu. Wielki Wybuch był wynikiem rozpadu supersymetrycznego
                dziesięciowymiarowego wszechświata, a z jednej zunifikowanej siły wyodrębniły
                się kolejno 4 oddziaływania wraz ze spadkiem temperatury. Hiperwszechświat
                rozpadł się na dwa wszechświaty potomne, nasz 4-wymiarowy i drugi 6-cio. Nasz
                zaczął się gwałtownie rozszerzać, zaś drugi zwinął się w hiperkulkę, zapadł w
                sobie. I rozszerzanie się naszego i zapadanie tamtego trwa nadal."

                To stad:
                pl.wikipedia.org/wiki/Wszechświat
                To jest prawie opisanie w stylu:
                Na poczatku byla ciemnosc ........
                • Gość: AI Re: ?+ IP: *.chello.pl 21.06.07, 11:49
                  > To stad:
                  > pl.wikipedia.org/wiki/Wszechświat
                  > To jest prawie opisanie w stylu:
                  > Na poczatku byla ciemnosc ........

                  A w jakim stylu ma być teoria opisująca początek Wszechświata?
                  Cokolwiek nie wymyślisz, zawsze będzie się zaczynało od słów "na początku było
                  cośtam".

                  Rzecz w tym żeby wymyśleć model zgodny z obserwacjami. Czyli między innymi:
                  1. Z tym że gromady galaktyk oddalają się od nas, i to tym szybciej im są dalej
                  2. Z mikrofalowym promieniowaniem tła, które jednorodnie wypełnia całą
                  przestrzeń, i ma temperaturę 2,725 K.
                  3. Z obserwowanym stosunkiem ilościowym pierwiastków (wodoru do helu)
                  obserwowanych w widmach gwiazd

                  Oczywiście możesz każdą z tych rzeczy wyjaśniać osobno, mówiąc że jest tak bo po
                  prostu tak jest. Wielki Wybuch ma tę zaletę, że jednym argumentem wyjaśnia
                  wszystko po kolej. Jako teoria oparł się falsyfikacji, bo pozostał zgodny z
                  obserwacjami przeprowadzanymi już po jego wymyśleniu.
                  • Gość: byly1ja+ Re: ?+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 21.06.07, 12:52
                    Twoj cytat:"Nie ma
                    żadnego "środka Wszechświata", po prostu przestrzeń cały czas się rozszerza..."
                    Wyobraz balon.
                    Srodek ma?
                    Materia spoczywa na powierzcni balonu-Kosmos jest plaski,jak twierdza niektorzy.
                    Promien zwieksza sie z szybkoscia 300 000km/sek.
                    Obwod balonu-w przekroju przez jego srodek-zwieksza sie o 2x3.14x"delta"R.
                    Czyli obwod-kosmos=6.28x(R+"delta"R)=6.28x(R+300 000km/sek).
                    Ale to tez nie jest odpowiedz na postawione prze ze mnie na poczatku pytanie.
                    • Gość: AI Re: ?+ IP: *.chello.pl 21.06.07, 15:00
                      Problem polega na tym, że używasz słów w trochę innym kontekście niż
                      kosmologowie i dlatego chwilami wychodzą ci sprzeczności.

                      > Twoj cytat:"Nie ma żadnego "środka Wszechświata", po prostu przestrzeń cały
                      > czas się rozszerza..."
                      > Wyobraz balon.
                      > Srodek ma?

                      Nie ma. To znaczy - środek nie jest żadnym punktem balonu. Tak samo "środek
                      Wszechświata" musiałby być punktem znajdującym się poza Wszechświatem - czyli
                      nieistniejącym w fizycznym sensie.

                      > Materia spoczywa na powierzcni balonu-Kosmos jest plaski,jak twierdza
                      > niektorzy.

                      O właśnie. "Płaskość kosmosu" nie dotyczy jego dwuwymiarowości (jak w potocznym
                      znaczeniu używa się tego słowa), tylko tensora krzywizny czasoprzestrzeni.
                      Płaski oznacza tu "jest przestrzenią Euklidesową".

                      > Promien zwieksza sie z szybkoscia 300 000km/sek.

                      Nieprawda. Skąd ten pomysł?

                      Twoje dalsze obliczenia nie mają już sensu, bo opierają się na fałszywym założeniu.

                      > Ale to tez nie jest odpowiedz na postawione prze ze mnie na poczatku pytanie.

                      Wydawało mi się że już wiesz że postawione na początku pytanie nie ma sensu, bo
                      pytasz o wyjaśnienie czegoś co nie jest prawdą.
                • darr.darek Re: ?++++++++ 21.06.07, 14:29
                  Gość portalu: byly1ja+ napisał(a):
                  > To stad:
                  > pl.wikipedia.org/wiki/Wszechświat
                  > To jest prawie opisanie w stylu:
                  > Na poczatku byla ciemnosc

                  W trójwymiarowym modelu Wszechświata, który miałby powstać z jednego punktu,
                  nie ma sensu pisać o rozmiarach 50 mld lat świetlnych "rosszerzonych" w ciągu
                  13 mld lat.
                  Zgodnie z teorią względności nie może być większej szybkości niż prędkość
                  światła, nawet między dwoma ciałami oddalającymi się w przeciwnych kierunkach.
                  Krańce Wszechświata, o ile wiem, nie oddalają sie z
                  prędkościami "podświetlnymi".

                  Jeśli chcesz się bawić w rozważania o 9-wymiarowej przestrzeni to może owe
                  wielkości Wszechświata mają swoje uzasadnienie, ale nie szukaj potwierdzenia
                  tegoż i wiedzy o tym, na forum internetowym.


                  • Gość: AI Re: ?++++++++ IP: *.chello.pl 21.06.07, 15:05
                    > Zgodnie z teorią względności nie może być większej szybkości niż prędkość
                    > światła, nawet między dwoma ciałami oddalającymi się w przeciwnych kierunkach.

                    Teoria Względności nic takiego nie mówi. Puść sobie za pomocą lasera zajączka na
                    powierzchni Księżyca - możesz go przemieszczać z prędkością znacznie większą od
                    prędkości światła.

                    TW mówi że nie możesz rozpędzić żadnego obiektu materialnego do prędkości
                    większej niż prędkość światła - bo wymagałoby to nieskończonej energii. Nie
                    nakłada żadnych ograniczeń na prędkość rozszerzania się samej przestrzeni.

                    > Krańce Wszechświata, o ile wiem, nie oddalają sie z
                    > prędkościami "podświetlnymi".

                    Abstrahując od tego co to są "krańce Wszechświata" (nie ma czegoś takiego, każdy
                    punkt jest "krańcem"), to oczywiście istnieją punkty oddalające się od siebie
                    szybciej niż z prędkością światła.
                    Astronomowie mogą ci je wskazać palcem - np. dwa kwazary znajdujące się po
                    przeciwnych stronach nieba.
                    • darr.darek Re: ?++++++++ 21.06.07, 15:28
                      Gość portalu: AI napisał(a):
                      > > Zgodnie z teorią względności nie może być większej szybkości niż prędkość
                      > > światła, nawet między dwoma ciałami oddalającymi się w przeciwnych kierun
                      > kach.
                      >Teoria Względności nic takiego nie mówi. Puść sobie za pomocą lasera zajączka n
                      >powierzchni Księżyca - możesz go przemieszczać z prędkością znacznie większą od
                      >prędkości światła.

                      Właśnie ta teoria mówi to o czym napisałem.
                      Co to za byt "zajączek" ? Czy "zajaczkiem" przenosisz jakąś informację, foton
                      lub materię ?
                      Moża stworzyć podbny byt "przenoszenia się myślą" (opisywany nie tylko przez
                      poetów) i też będziesz "szybszy od światła".


                      > TW mówi że nie możesz rozpędzić żadnego obiektu materialnego do prędkości
                      > większej niż prędkość światła - bo wymagałoby to nieskończonej energii. Nie
                      > nakłada żadnych ograniczeń na prędkość rozszerzania się samej przestrzeni.
                      > (..) to oczywiście istnieją punkty oddalające się od siebie
                      > szybciej niż z prędkością światła.

                      Śmiem twierdzić, że jednak nie znasz podstaw teorii względności
                      Wyliczenia, o których napisałeś to tylko wnioski z założenie pierwotnego o
                      nieistnieniu prędkości większej od prędkości światła i wychodzącego stąd
                      relatywizowania innych, zdawałoby się, bezwzględnych wielkości, typu masa,
                      wymiary. Co swoją drogą mogłoby dać Teorii Względności nazwę: Teorii
                      Bezwzględności.

                      • Gość: AI Re: ?++++++++ IP: *.chello.pl 21.06.07, 15:52
                        > Co to za byt "zajączek" ? Czy "zajaczkiem" przenosisz jakąś informację, foton
                        > lub materię ?

                        No to odwróć teraz to pytanie: czy rozszerzającą się przestrzenią przenosisz
                        jakąś informację? Czy zatem Wszechświat którego punkty oddalają się od siebie
                        szybciej niż z prędkością światła łamie TW? Nie łamie, bo TW mu tego nie
                        zabrania - tak jak napisałem.

                        > Śmiem twierdzić, że jednak nie znasz podstaw teorii względności
                        > Wyliczenia, o których napisałeś to tylko wnioski z założenie pierwotnego o
                        > nieistnieniu prędkości większej od prędkości światła

                        Śmiem twierdzić, że wykraczasz poza zakres stosowalności TW i wyciągasz błędne
                        wnioski. Wszechświat się rozszerza i nie można tego rozszerzania opisywać za
                        pomocą pojęcia "prędkości". To rozszerzanie jest nawet mierzone w innych
                        jednostkach.

                        Dlatego obiekty we Wszechświecie mogą się od siebie oddalać dowolnie szybko,
                        nawet jeśli ich "prędkość względna" wynosi 0. Po prostu dlatego że przestrzeń
                        się rozszerza.
                        • Gość: byly1ja+ Re: ?++++++++ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 21.06.07, 19:26
                          Jestem zwyklym mechanikiem od Newtona,a wy mnie jeszcze wiekszy metlik robicie.
                          Odpowiedzcie po mesku,bez krecenia:
                          Czy istnieje szybkosc?W jakich jednostkach wg.was sie ja mierzy?
                          Przyspieszenie?
                          Massa?
                          Czas?
                          Przed wybuchem byl jakis punkt(moze byc matematyczny)?
                          • Gość: Enes ]an Jednostki ... IP: *.rtk.net.pl 21.06.07, 19:37
                            Niestety musisz się przygotować na jeszcze większy mętnik.
                            Popiepszony jest system pojęć i definicji a w ślad za nimi jednostek.
                            Obrazem tego bałaganu sa stałe fizyczne (mianowane).
                            • Gość: niegrawitacja ...materia – przyciąga, pustka – odpycha. IP: 80.48.74.* 21.06.07, 19:59
                              Big Bang za sto lat będzie nic nie wartą historyczną teorią
                              ...grawitacji nie ma jest tylko antygrawitacja-odpychanie
                              przez przestrzeń materii, do tego też dojdą;)

                              news.astronet.pl/news.cgi?5630
                              "Na AAS (American Astronomical Society), spotkaniu astronomów odbywającym się w stolicy Hawajów, Honolulu, Brent Tully z University of Hawaii przedstawił swoje najnowsze odkrycie. Dotyczy ono ucieczki Drogi Mlecznej, spowodowanej, jak się okazało, tzw. Lokalną Pustką. Brzmi to niezwykle tajemniczo, otóż galaktyki w przestrzeni ułożone są w węzły, które mogą występować pojedynczo lub się przeplatać. W miejscach, gdzie jest ich brak bądź też ich zagęszczenie jest niewielkie, występuje "pustka". Z badań Tully'ego wynika, że Pustka powoduje wypychanie Galaktyki z prędkością ok. 950 000 km/h. Wniosek z tego, że musi ona być duża i zawierać stosunkowo mało materii."
                              • Gość: leonard3 Re: ...materia – przyciąga, pustka – IP: *.adsl.inetia.pl 21.06.07, 20:53
                                "odpychanie przez przestrzen materii". Kolego , nie mozna tak chodzic i
                                pierdziec mozgiem. Obowiazuje nas konwencja myslenia racjonalnego.
                                Myslenie racjonalne to potega - dzieku niemu Platon 3 tysiace lat temu mial
                                niegorsza wiedze o ewolucji kosmosu niz my.
                                Kolego , jezeli grawitacji nie ma to prosze wyskoczyc z 5-tego pietra. Ciekawe
                                i przekonywujacy experyment fizyczny. Polecam.
                                Myslenie racjonalne ,jezeli jest oparte o fakty naukowe ,tworzy holistyczna
                                sekwencje rzeczywistej ewolucji kosmosu i staje sie naukowa prawda.
                                Naukowa prawda ewolucji kosmosu (niepodwazalna):
                                osobliwosc pierwotna (grawitacja/antygrawitacja w stanie nierownowagi) -WIminiP
                                - przestrzen i czas - neutron - gwiazdy i galaktyki - pierwiastki - planeta
                                ziemia - zwiazki chemiczne nieorganiczne i organiczne - jednokomorkowce -
                                wielokomorkowce - czlowiek
                                Obecny kosmos jest trojskladnikowy: a)antygrawitacja i grawitacja w
                                nierownowadze na korzysc antygrawitacji b) Materia (WIminiP oraz atomowa)
                                Nawet w obecnym kosmosie sa miejsca gdzie PRZESTRZEN nie istnieje.
                                Przestrzen nie jest zadna koniecznoscia wymagana do istnienia kosmosu.
                                Matematyczne obliczenia wymiarowosci kosmosu to zabawa NIE MAJACA ZADNEGO
                                ZWIAZKU Z RZECZYWISTOSCIA KOSMOSU.
                                Rzeczywistosc WSZYSTKIEGO naturalnie i latwo jednoczy ateizm i teizm.
                                Jest to UNIWERSALNA ponadnaukowa PRAWDA.
                                • Gość: niegrawitacja Re: ...materia – przyciąga, pustka – IP: 80.48.74.* 21.06.07, 22:44
                                  ahoj Leoś akreuj na he he czarną dziurę tylko uważaj
                                  na dzety nad jej biegunami i relatywistyczne protony i antyprotony
                                  nad jej równkiem, jak już na nią spadniesz będzie to
                                  prawdziwy dowód na istnienie twego konwencjonalnego Boga;)
                                  ... zaprawdę powiadam Ci nie ma grawitacji, za to
                                  z góry ciśnie na twe ciało całe niebo
                                  pełne aniołów;)
                            • Gość: byly1ja+ Re: Jednostki +... IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 21.06.07, 20:02
                              Stale fizyczne-to sa takie wpolczynniki,ktore,jak nie pasuja do czegos,to
                              zmieniaja swoja wartosc,by do czegos pasowaly?
                              Wymiary-to sa takie wymiary przestrzeni,jak cos nie gra,to sie doklada jakis
                              wymiar?-System czterowymiarowy juz dawno swoje przezyl?
                              Pamietam Hawking mial tyle teorii roznych,z ktorych nic nie rozumialem.
                              I to cale szczescie,bo z wielu z nich zrezygnowal.Nie wiem dlaczego-bo tez z
                              tego nic nie rozumiem.
                              Czy ja tez jakas teorie moge wymyslic i nazwac mym imieniem?
                              A inni niech obalaja.
                              Przynajmniej frajde mial bede.

                              P.S
                              A czemu ksiezyc jest jednak srebrny?-pytanie drugie na poczatku.
                              Przeciez on swiatlo pochlania?
                              • Gość: AI Re: Jednostki +... IP: *.chello.pl 21.06.07, 20:21
                                > Czy ja tez jakas teorie moge wymyslic i nazwac mym imieniem?

                                Możesz. Ale żeby ktokolwiek się nią zainteresował, to najpierw poznaj
                                dotychczasowe teorie (żeby nie wymyślać czegoś już wymyślonego), napisz doktorat
                                z fizyki (żeby udowodnić że znasz się na rzeczy) i najlepiej napisz jakąś mądrą
                                popularnonaukową książkę (żeby zainteresować ludzi tematem).
                                Potem już możesz gadać co ci ślina na język przyniesie, ludzie i tak uwierzą.

                                > A czemu ksiezyc jest jednak srebrny?-pytanie drugie na poczatku.
                                > Przeciez on swiatlo pochlania?

                                Nie bardziej niż zwyczajna pustynia.
                              • Gość: ]an z Enes Re ;) Jednostki +... IP: *.rtk.net.pl 21.06.07, 20:25
                                Gość portalu: byly1ja+ napisał(a):
                                ...
                                > P.S
                                > A czemu ksiezyc jest jednak srebrny?-pytanie drugie na poczatku.
                                > Przeciez on swiatlo pochlania?

                                Odpowiadam na początku od końca tj.
                                na pytanie drugie na początku.

                                Księżyc nie pochłania całego światła,
                                ponieważ Amerykanie pozostawili tam lustra.
                                Lustra mają być dowodem ich pobytu na Księżycu.
                                • darr.darek Re: Re ;) Jednostki +... 22.06.07, 09:53
                                  Gość portalu: ]an z Enes napisał(a):
                                  > Gość portalu: byly1ja+ napisał(a):
                                  > ...
                                  > > P.S
                                  > > A czemu ksiezyc jest jednak srebrny?-pytanie drugie na poczatku.
                                  > > Przeciez on swiatlo pochlania?
                                  >Odpowiadam na początku od końca tj.
                                  >na pytanie drugie na początku.
                                  >Księżyc nie pochłania całego światła,
                                  >ponieważ Amerykanie pozostawili tam lustra.
                                  >Lustra mają być dowodem ich pobytu na Księżycu.

                                  Bardzo śmieszne.
                                  Wystarczyło zakończyć zdanie na wypowiedzi: "Księżyc nie pochłania całego
                                  światła", aby było prawdziwe i nie nawiązywało znowu do lewicowej teorii
                                  oszustwa lądowania na Księżycu.

                          • Gość: AI Re: ?++++++++ IP: *.chello.pl 21.06.07, 20:15
                            > Czy istnieje szybkosc?W jakich jednostkach wg.was sie ja mierzy?
                            > Przyspieszenie?
                            > Massa?
                            > Czas?

                            Szybkość isnieje i ma się dobrze. Ale ekspansja Wszechświata to zupełnie coś
                            osobnego, bo wzrost odległości jest tu proporcjonalny do odległości. Czyli
                            mierzy się ją w km/s podzielonych przez megaparseki. W jednostkach SI jest to
                            więc 1/s (czyli herce)

                            pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Hubble'a
                            > Przed wybuchem byl jakis punkt(moze byc matematyczny)?

                            Nie wiemy co było przed wybuchem. Nie wiemy czy w ogóle był taki czas (czy też
                            czas zaczął się w momencie wybuchu). Wszelkie znane nam prawa zaczęły działać
                            dopiero po jakiejś 10^-10 sekundy. Wcześniej mogły się dziać dowolne rzeczy.

                            Zwykle zakłada się że na początku był punkt, ale równie dobrze mogła być obręcz,
                            dysk, dwa punkty, albo coś znacznie dziwniejszego.
    • Gość: byly1ja+ Re: O astronomii+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 21.06.07, 23:09
      Ooooo!
      Widze,ze kazdy,tutaj odzywajacy sie i przyjazny mnie respondent,ma swoja wizje
      swiata i wlasne teorie,niezgadzajace sie s wizjami innych respondentow.
      To prawie,ze odpowiada:"co Polak to partia,albo co Zyd-to die partie".
      Madrym sie nie zrobilem i chyba na glupiego pojde spac.
      Wstane i doktorat jaki napisze.I promotor nawet sie oblowi.
      Dziekuje za namowe napisania doktoratu.
      Temat tylko?Gra w palanta moze byc?Chociaz temat byl juz eksploatowany w latach
      60-tych.Babka jakas obronila.Czy habilitacja jaka byla?-nie wiem.
      Wybor tematu,chyba,nieistotny.Bo,jezeli kosmosu i fizyki teoretycznej,praca
      taka,wydaje sie funta klaku nie jest warta.Bo w krotkim czasie okazuje sie,
      ze nic w tej dziedzinie nie bylo prawda.Bo nawet szacowni moi respondenci w tym
      temacie mogliby napisac wiele doktoratow udowadniajace rzeczy przeciwstawne.
      Wybuchu wpierw nie bylo,teraz jest,a ktos tutaj pisze,ze go nie bedzie.
      Wam to dobrz,a biedni studenci musza uczyc sie wasze madrosci,dostawac dwoje.
      I cierpiec niewinnie.
      Ja juz wole swoje F=m*a.
      Co do swiecenia srebrnego ksiezyca?-teorie co do lustr,pozostawionych przez
      Amerykanow,musze odrzucic.
      Ksiezyc jeszcze przed Armstrongim swiecil.
      Wiem to z praktyki,patrzac na niebo wraz z dziewczyna,w czasach mej mlodosci.
      • Gość: byly1ja+ Re: Troche powazniej+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 22.06.07, 09:43
        Zwrocono mnie uwage na
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=64535464&a=64622857
        Ale u nas u mechanikow tez jest jednostka 1/sek=1/min jednostka obrotow,
        pochodzaca od szybkosci katowej: e=V(na bwodzie)/R(promien)-szybkosc katowa o
        jednostce 1/sek
        e/(2*3.14)-ilosc obrotow o jednostce 1/min.Czyli tez "hercy"?

        Balon!
        Dwa punkty na powierzcni(obwodu kola o promieniu R).
        Obwod kola L=2*3.14*R
        Kat widzenia miedzy dwoma punktami "a"(radianach)
        Odleglosc miedzy puktami:
        l=(L*a)/2*3.14 albo l=R*a
        Balon sie rozszerza - promien wzrasta o "r"
        Odleglosc miedzy punktami wzrasta
        l=(R+r)*a=R1*a=l1
        a jezeli wziac pod uwage,ze
        l2=(R1+r)*a
        to widac,ze nawet przy stalym przyroscie "r" "l2" jest wieksze od "l1"
        Czyli oddalanie od siebie dwoch punktow jest proporcjonalne od ich odleglosci.
        Prawie jak Hubbla.
        I wlasnie w tym artykule to jest dowod na Wielki Wybuch.
        Obliczenia sa moje,chociaz na niczym sie nie znam.
        Zrobilem to przed sniadaniem.Tylko z lozka wstalem.
        Hubbel mnie potwierdzil.

        • Gość: r39 Jeszcze troche powazniej IP: *.ifpan.edu.pl 22.06.07, 12:29
          Doświadczenie życiowe pokazuje, że odpowiedzi na "łatwe" pytania
          same niekoniecznie są proste i nieskomplikowane. Przyznajmy też
          po męsku, że nieraz już tak było, że "ładne, proste i oczywiste"
          wyjaśnienia nie wytrzymywały próby czasu (np. Ziemia wsparta na
          słoniu stojącym na żólwiu i tak dalej; flogiston, ...). Wielki Wybuch
          to tylko dzisiejszy pomysł na to jak być mogło - ale czy rzeczywiście
          tak było? Tego się nie da nijak sprawdzić, z drugiej jednak strony
          póki co nikt nie wymyślił niczego "lepszego", co byłoby jednocześnie
          w zgodzie z tym, co widzimy. Nic więc dziwnego, że przeciwnicy
          dokładają starań, aby Big Bang obalić, sprowadzić do niedorzeczności
          (a raczej niemożliwości). Rolą obrońców jest natomiast właśnie godzić
          różne "niezrozumiałe" fakty ze swoim ukochanym modelem. Podniesiona
          kwestia rozmiarów wszechświata właśnie do takich należy i wyśmiewanie
          autora pytania (nawet - a może zwłaszcza - dlatego, że nie jest on specjalistą)
          to zwyczajny unik. Mówiąc brutalnie: chęć ukrycia własnej ignorancji, a
          może - jak chciałbym wierzyć - tylko nieumiejętności przekazania swojej
          wiedzy innym. Osobiście zawsze wolałem inne podejście: albo siedzę cicho
          zamiast pouczania maluczkich albo mówię wyraźnie: ja też nie do końca to
          rozumiem, nie wszystko mi "gra", choć wiem pewnie więcej od Ciebie, drogi
          spytku. Kiedyś może się przecież okazać, że to TA właśnie wątpliwość zostanie
          przez kogoś "rozkręcona na pojedyncze śrubki" i w konsekwencji wywróci
          całe dotychczasowe wyobrażenia o problemie.

          Na upalne lato proponuję inną łamigłówkę fizyczną, podrzuconą niedgyś
          Feynmanowi: otóż każdy widzi, że piwo jest żółte - a pianka na nim biała.
          Dlaczego?
          Zaręczam, że daje się to wyjaśnić, jednakże nawet perfekcyjna znajomość
          i zrozumienie prawa F=m*a nie na wiele się tu przydadzą.
          • Gość: byly1ja Re: Jeszcze troche powazniej+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 22.06.07, 14:15
            Moi drodzy respondenci.
            Ja,ktory sie na niczym nie znam,oprocz tego,ze cala wiedza moja opiera sie na
            F=M1*M2/R^2.
            i ktory sie przyczynil do tego,
            ze zgodnie ze wzorem Bernoullego wode macie w toalecie
            ze zgodnie z prawem Ohma zarowka w tej ze toalecie swieci
            ze sile odsrodkowa wykorzystujac,zone wam uwolnil od wyzymania szmat w trakcie
            ....prania oraz maslo na stole na sniadanie macie
            ze wytrzymaloscia sie bawic mosty i domy wam zbudowal
            ze umiejac o tyle o ile statyke,kinematyke i dynamike wozki inwalidzkie
            silnikiem napedzane dla was skonstruowal,obyscie w czasie waszej szczesliwej
            starosci moglibyscie jakos do stolowki sie poruszac.
            Jeszcze inne rzeczy,korzystne dla was,wymyslilem.
            Wytlumaczcie mnie,niedouczonemu,poprostu po mesku:
            Dlaczego swiatlo do nas leci 15*10*9 lat swietlnych od najdalszego ciala
            niebieskiego,a caly Wszechswiat istnieje lat 15*10*9?
            Kiedy cialo zdazylo sie tam znalezc?
            Uprzedzam lojalnie:Zadnej inflacji nie uznaje-mydlenie oczy.
            I niech wam lustra,pozostawione na ksiezycu przez Amerykanow,oswietlaja
            wam przyszlosc naukowa-moze na chabilitacje staczy?
            A czy chcielibyscie przy okazji-tez sie liczy-opublikowac malutki tekst na
            temat:czemu ksiezyc sreberkem swieci,a nie jest ciemny.
            Einsteinowi praca podobno kilka stron tylko zajela.
            • Gość: Enes ]an Lustra IP: *.rtk.net.pl 22.06.07, 15:00
              Gość portalu: byly1ja napisał(a):
              > I niech wam lustra,pozostawione na ksiezycu przez Amerykanow,oswietlaja
              > wam przyszlosc naukowa-moze na chabilitacje staczy?
              > A czy chcielibyscie przy okazji-tez sie liczy-opublikowac malutki tekst na
              > temat:czemu ksiezyc sreberkem swieci,a nie jest ciemny.
              > Einsteinowi praca podobno kilka stron tylko zajela.
              >
              >
              W czasach Einsteina założenie o lustrach na Księżycu budziłoby wątpliwości,
              więc praca o jego świeceniu mogła zająć kilka stron.

              Dziś lustra są warunkiem wystarczającym do świecenia Księżyca.
              Jest tu jakby dowód nie wprost:
              Księżyc nawet gdyby był ciałem doskonale pochłaniajacym światło, po
              umieszczeniu na nim choćby jednego lustra -musi świecić.

              • darr.darek Re: Lustra 22.06.07, 15:33
                Gość portalu: Enes ]an napisał(a):
                > Dziś lustra są warunkiem wystarczającym do świecenia Księżyca.
                > Jest tu jakby dowód nie wprost:
                > Księżyc nawet gdyby był ciałem doskonale pochłaniajacym światło, po
                > umieszczeniu na nim choćby jednego lustra -musi świecić.

                Bzdura. Zwykłe lustro odbija kierunkowo światło i miałbyś szansę jedną na
                miliardy, aby znaleźć się w polu odblasku lustra z Księzyca.
                Jeśli lustro jest wypukłe i rozprasza światło, przy średnicy lustra np. 2 m,
                możliwość ujrzenie jego światła odbitego z Księżyca miałbyś mniejszą niż
                dojrzenie żuka-świetlika z przylepionego pod pokładem samolotu na 10 km.

                • Gość: byly1ja Re: Lustra+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 22.06.07, 16:58
                  O,dwa tematy na habilitacje.
                  Jeden za,a drugi przeciw.
                • Gość: Enesjanin Re: Lustra IP: *.rtk.net.pl 24.06.07, 14:41
                  darr.darek napisał:

                  > Gość portalu: Enes ]an napisał(a):
                  > > Dziś lustra są warunkiem wystarczającym do świecenia Księżyca.
                  > > Jest tu jakby dowód nie wprost:
                  > > Księżyc nawet gdyby był ciałem doskonale pochłaniajacym światło, po
                  > > umieszczeniu na nim choćby jednego lustra -musi świecić.
                  >
                  > Bzdura. Zwykłe lustro odbija kierunkowo światło i miałbyś szansę jedną na
                  > miliardy, aby znaleźć się w polu odblasku lustra z Księzyca.
                  > Jeśli lustro jest wypukłe i rozprasza światło, przy średnicy lustra np. 2 m,
                  > możliwość ujrzenie jego światła odbitego z Księżyca miałbyś mniejszą niż
                  > dojrzenie żuka-świetlika z przylepionego pod pokładem samolotu na 10 km.
                  >
                  >

                  Dark Darku,
                  masz tu 24 godziny na autorefleksję i weryfikację Twojego stanowiska,
                  pod rygorem wypunktowania i napietnowania na oczach całego forum.
                  • darr.darek Re: Lustra 24.06.07, 22:48
                    Gość portalu: Enesjanin napisał(a):
                    > Dark Darku,
                    > masz tu 24 godziny na autorefleksję i weryfikację Twojego stanowiska,
                    > pod rygorem wypunktowania i napietnowania na oczach całego forum.


                    Zwykłe lustro odbija kierunkowo światło i miałbyś szansę jedną na miliardy, aby
                    znaleźć się w polu odblasku lustra z Księzyca.
                    Jeśli lustro jest wypukłe i rozprasza światło, przy średnicy lustra np. 2 m,
                    możliwość ujrzenie jego światła odbitego z Księżyca miałbyś mniejszą niż
                    dojrzenie żuka-świetlika z przylepionego pod pokładem samolotu na 10 km.

                    raczej jak szansa ... dostrzeżenia żuka-swietlika z odległości 100 km.

                    P.S. a asfalt powienien świecić światłem odbitym ... czarnym, prawda ?

                    • Gość: Enes ]an Re: Lustra IP: *.rtk.net.pl 25.06.07, 21:14
                      Mnie chodziło o niestosowny tytuł Twojej wypowiedzi - "Bzdury".
                      Twoja wypowiedź (w odniesieniu do mojej ) powinna mieć tytuł "Dywagacje".


                      > P.S. a asfalt powienien świecić światłem odbitym ... czarnym, prawda ?
                      >
                      Na tematy o zabarwieniu rasistowskim wolałbym się nie wypowiadać.
            • Gość: AI Re: Jeszcze troche powazniej+ IP: *.chello.pl 25.06.07, 10:24
              > Dlaczego swiatlo do nas leci 15*10*9 lat swietlnych od najdalszego ciala
              > niebieskiego,a caly Wszechswiat istnieje lat 15*10*9?
              > Kiedy cialo zdazylo sie tam znalezc?

              Nawet nie wiesz jak celne to jest pytanie. To jest jeden z najistotniejszych
              obecnie _nierozwiązanych_ problemów w astrofizyce. Nie oczekuj tutaj odpowiedzi.
              Fakty są takie jak napisałeś: najdalsze obserwowane obiekty są od nas tak
              daleko, że nie powinny zdążyć się tak daleko znaleźć. Chyba że były daleko już
              wcześniej.

              Ale jest gorzej: spoglądając w różne strony widzimy obiekty o bardzo podobnych
              właściwościach - a przecież te obiekty NIGDY nie miały ze sobą kontaktu. Szansa
              że np. gaz który wyemitował promieniowanie tła, miał identyczą temperaturę w stu
              losowych miejscach pomiaru, jeśli te miejsca nie miałyby możliwości wymienić
              ciepła, jest praktycznie zerowa. A jednak ma.

              Stąd się biorą takie pomysły jak teoria inflacji. Możesz to nazwać mydleniem
              oczu, ale po prostu nie ma żadnego innego pomysłu jak to się mogło stać. Wszyscy
              bardzo chętnie zaakceptują nowe rozwiązanie. Niech nawet obala teorię Wielkiego
              Wybuchu - byle tylko miało niewiele założeń i tłumaczyło _więcej_ danych
              obserwacyjnych niż WW.
              • byly1ja Re: ?+ 25.06.07, 11:28
                1.Jako mechanik,dobrze sobie zdaje sprawe,z tego co sie pytam.
                Wybuchu nie neguje,bo sie na tym nie znam-ale laskocze wyobraznie.
                Sprawa Inflacji-dla mnie jednak jest na poziomie zsady zachowania energii:
                Ktos jednak udowodnil,ze energii jednak przybywa.
                Wniosek:energia nowa sie pojawia,ale i znika tak szybko,ze natura nie zauwaza
                zmian.
                Ile doktoratow mozna napisac?

                Odpowiedzcie na pytanie prpstrze:
                Dlaczego ksiezyc sreberkiem swieci?
                • Gość: byly1ja Re: P.S+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 25.06.07, 11:33
                  Jezeli sie patrze w rozne konce swiata i w odleglosci 15x10^9 lat swietlnych
                  widze krance Wszechswiatu,to musze byc w srodku tego Wszechswiata.
                  A jestem?
                  • Gość: AI Re: P.S+ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 15:19
                    > Jezeli sie patrze w rozne konce swiata i w odleglosci 15x10^9 lat swietlnych
                    > widze krance Wszechswiatu,to musze byc w srodku tego Wszechswiata.
                    > A jestem?

                    A kto Ci powiedzial ze widzisz krance? Jesli stoisz na powierzchni Ziemi i
                    widzisz horyzont tak samo daleko w kazda strone, to uwazasz ze znajdujesz sie w
                    jakims wyroznionym punkcie Ziemi?
                • Gość: AI Re: ?+ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 15:20
                  > Odpowiedzcie na pytanie prpstrze:
                  > Dlaczego ksiezyc sreberkiem swieci?

                  A swieci sreberkiem? Ma kolor taki sam jak kazda inna pustynia.
      • darr.darek Ty serio z tym Księżycem ? 22.06.07, 14:03
        Gość portalu: byly1ja+ napisał(a):
        > Co do swiecenia srebrnego ksiezyca?-teorie co do lustr,pozostawionych przez
        > Amerykanow,musze odrzucic.
        > Ksiezyc jeszcze przed Armstrongim swiecil.
        > Wiem to z praktyki,patrzac na niebo wraz z dziewczyna,w czasach mej mlodosci.

        Powierzchnia Księżyca nie jest ciałem doskonale czarnym.
        Po co zadawać pytania w oczywistych sprawach ?

        • Gość: byly1ja Re: Ty serio z tym Księżycem ?+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 22.06.07, 14:22
          Niby to masz racje.
          Moze to i oczywiste.
          Ale on moze i nie jest doskonale czarnym-bo jakby byl,to by swiatlo cale
          pochlonal i bylby niewidoczny.
          Jakby byl lustrzany albo "bialy" toby swiatlo cale by odbil.
          A poniewaz kolor jakis ma,a sam nie swieci,to powinien ten kolor odbijac.
          No nie?
          Tak mnie w podstawowce uczyli.
          Poniewaz szkole ukonczylem dawno,to moze cos sie zmienilo?
          A pozatem:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=64535464&a=64667666
          • Gość: byly1ja Re:Poprawka: Byl by,jako czarny+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 22.06.07, 14:36
            niewidoczny w otoczeniu czarnego otoczenia.
          • darr.darek Re: Ty serio z tym Księżycem ?+ 22.06.07, 15:21
            Gość portalu: byly1ja napisał(a):
            > Wytlumaczcie mnie,niedouczonemu,poprostu po mesku:
            > Dlaczego swiatlo do nas leci 15*10*9 lat swietlnych od najdalszego ciala
            > niebieskiego,a caly Wszechswiat istnieje lat 15*10*9?
            > Kiedy cialo zdazylo sie tam znalezc?

            Jeśli ma być prawdziwą teoria Wielkiego Wybuchu i jeśli Wszechświat rozszerza
            się dopiero od 15 mld lat, to nie ma takiej opcji, aby najdalsze obiekty we
            Wszechświecie były oddalone o 15 mld lat świetlnych lub więcej.

            > A czy chcielibyscie przy okazji-tez sie liczy-opublikowac malutki tekst na
            > temat:czemu ksiezyc sreberkem swieci,a nie jest ciemny.

            Na tle Słońca jest ciemny. Świeci nie na "srebrno" a światłem białym odbitym od
            Słońca, bo Słońce świeci światłem białym (a nie żółtym). Grut księżycowy, tak
            jak i ziemski odbijają ok. 2-3% światła padającego i taką właśnie ma toto
            intensywność świecienia. Jeśli bawiłeś się kiedyś ustawianym ręcznie aparatem
            fotograficznym, to tak trzeba ustawić w nocy, gdy Księżyc jest jedynym
            oświetleniem, że jest ok. 1.6 - 2.5 mln razy ciemniejszy niż Słońce (33-50 razy
            słabsze odbite niż padające i roższerzanie sfery o ok. 49.000 razy).

            Ziemia też świeci światłem białym odbitym od Słońca, tyle że w kosmosie
            zabarwieone te jest z lekka na niebiesko przez atmosferę.
            Jeśli wyjrzysz w słoneczny dzień przez szparę na grunt, z pokoju całkowicie
            ciemnego (story w oknach), to tenże nasz ziemski grunt wyda Ci się zaj...ście
            srebrny.

            • Gość: byly1ja Re: Ty serio z tym Księżycem ?+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 22.06.07, 16:56
              Co do ksiezyca-to sie nie zgadza,ze swieci swiatlem(jak i Ziemia),odbitym od
              slonca.
              Slonce to swiatlo produkuje.
              Razem tecza wszystkich fal daje swiatlo biale-to daje swiatlo biale.
              Ksiezyc swieci swiatlem odbitym,pochlaniajc fale "widoczne" o pewnych
              dlugosciach.
              Czyli swiatlo dbite moze byc w kolorze jakimkolwiek,tylko nie bialym.

              Co do kosmosu-wielkosci jego to sie z toba zgadzam.
              Dlatrgo sie pytam.
              Opcja jednak jest,bo wymyslili inflacje kosmiczna.
              A tej inflacji nie moge pojac,jak rowniez chyba nie moga pojac rowniez i ci,co
              ja wymyslili.
              Ale pasuje do jakichs tam celi.
              • darr.darek Re: Ty serio z tym Księżycem ?+ 22.06.07, 17:16
                Gość portalu: byly1ja napisał(a):
                > Co do ksiezyca-to sie nie zgadza,ze swieci swiatlem(jak i Ziemia),odbitym od
                > slonca.
                > Slonce to swiatlo produkuje.
                > Razem tecza wszystkich fal daje swiatlo biale-to daje swiatlo biale.
                > Ksiezyc swieci swiatlem odbitym,pochlaniajc fale "widoczne" o pewnych
                > dlugosciach.
                > Czyli swiatlo dbite moze byc w kolorze jakimkolwiek,tylko nie bialym.

                A jakim ?
                Gama kolorów ze zdjęć powierzchni Księżyca jest aż nadto uboga, aby mówić o
                zabarwianiu na jakikolwiek kolor. Asfalt w słońcu świeci światłem białym (dla
                obserwatora zamkniętego w ciemnym pokoju), choć pewnie niejeden forumowicz
                napisałby, że asfalt świeci światłem odbitym czernym (he he he). To jakim ma
                świecić Ksieżyc ? bielutkim niczym puchowa pierzynka.

                >Co do kosmosu-wielkosci jego to sie z toba zgadzam.
                >Dlatrgo sie pytam.
                >Opcja jednak jest,bo wymyslili inflacje kosmiczna.
                >A tej inflacji nie moge pojac,jak rowniez chyba nie moga pojac rowniez i ci,co
                >ja wymyslili.
                >Ale pasuje do jakichs tam celi.

                Bez pół litra nie razbieriosz.

                • byly1ja Re: Ty serio z tym Księżycem ?+ 22.06.07, 17:28
                  nie wiedzialem,ze asfalt moze wjakics warunkach swiecic odbitym swiatlem bialym.
                  Jest to jeszcze wiekszy metlik.
                  Как видно,в самом деле,без пол-литра не разбиерешь.
                  • darr.darek Re: Ty serio z tym Księżycem ?+ 22.06.07, 17:42
                    byly1ja napisał:
                    >nie wiedzialem,ze asfalt moze wjakics warunkach swiecic odbitym swiatlem bialym
                    >Jest to jeszcze wiekszy metlik.

                    bielutkim jak welon dziewicy prowadzonej do ślubu.

                    >Как видно,в самом
                    >деле,без
                    >ол-литра не
                    >paзбиерешь.

                    "Towariszcz, ty gawori po naszymu, my tu wsje Paljaki"
                    - tak kto-to-nibut skazał polskomu, socjalisticzieskomu marszałku Rokossowskomu

                    • byly1ja Re: Ty serio z tym Księżycem ?+ 22.06.07, 18:30
                      jezeli tu sa wszyscy Polacy,to czemu usilujesz niby to porosyjsku lacina pisac?
                      • Gość: leonard3 Re: Ty serio z tym Księżycem ?+ IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.07, 21:29
                        Chlopcy, co juz wam uliczki Jerozolimy nie wystarczja? Do Sovieta tesknicie i
                        dlatego ta ruszczyzna? A po Hebrajsku nie laska?
                        • Gość: ]. z Enes w sprawie laski ... IP: *.rtk.net.pl 23.06.07, 00:18
                          Gość portalu: leonard3 napisał(a):
                          > Chlopcy, co juz wam uliczki Jerozolimy nie wystarczja? Do Sovieta tesknicie i
                          > dlatego ta ruszczyzna? A po Hebrajsku nie laska?

                          Opisz laskę po Hebrajsku.
                          [zym się różni laska po Hebrajsku od laski po Soviecku ?
                          • darr.darek Re: w sprawie laski ... 23.06.07, 01:42
                            Gość portalu: ]. z Enes napisał(a):
                            > Opisz laskę po Hebrajsku.
                            > [zym się różni laska po Hebrajsku od laski po Soviecku ?

                            Prawdziwa laska to zasadniczo powinna być po czesku. Francuz po francusku. Po
                            żydowsku to mi się kojarzy tylko karp i Unia Wolności. Po sowiecku jest
                            streap-tease sowiecki: Wania rozbiera kombajn.


                            • Gość: byly1ja Re:No,ale po polsku +... IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 23.06.07, 03:29
                              Czemu ksiezyc swieci srebrzysto?
                              Byl wybuch,czy go nie bylo?
                              Z czego mam pisac doktorat?
                              • Gość: byly1ja Re:No,ale po polsku +... IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 23.06.07, 03:37
                                Ale punkt chyba bardziej naturalne?:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=64535464&a=64622857
    • Gość: leonard3 Re: O astronomii+ IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.07, 14:31
      Wiecie muchy musza w czyms latac a przynajmniej na czyms siasc.
      Dlatego wy muchy intelektualne nie mozecie pojac kosmicznej rzeczywistosci?
      Faktem jest, ze na skutek relatywnego nadmiaru antygrawitacji kosmos materialny
      sie rozszerza. Rozszerza w czym ? Rozszerza sie w BRAKU przestrzeni.
      Zewnetrzna granica kosmosu (primordial) WIminiP tworzy przestrzen "De Novo".
      Wewnatrz kosmosu tez sa zjawiska gdzie przestrzen nie istnieje.
      Roznica pomiedzy obserwowalna przestrzenia wewnetrzna (okres neutronowy) a
      nieobserwowalna przestrzenia zewnetrzna (okres WIminiP only) wynosi tylko
      kilka tysiecy lat swietlnych i NIE MA zadnej przestrzeni poza nia.
      • Gość: byly1ja Re: O astronomii+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 25.06.07, 14:45
        Dlaczego ja,mucha intelektualna,nie moge otzrzymac odpowiedzi na temat:czemu
        ksiezyc sreberkiem swieci w polu grawitacynym "De Staro" w przestrzeni
        trojwymiarowej.
        • Gość: leonard3 Re: O astronomii+ IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.07, 15:15
          Mnie takiego pytania nie adales. To pytanie jest za latwe. Niech ci madcio
          odpowie.
          • Gość: byly1ja Re: O astronomii+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 25.06.07, 16:38
            Zmiluj sie.
            Odpowiedz.
        • Gość: Enesjan zdjęcie (link)+$ IP: *.rtk.net.pl 25.06.07, 22:22
          Możemy pogadać jak podasz link do zdjęcia
          E. Alberta jak paszcza kółka dymu.
    • Gość: byly1ja Re: Dowiem sie wreszcie cos o ksiezycu.+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 26.06.07, 00:09
      Bo co wszechswiata-stracilem nadzieje.
      • Gość: Janek Re: Dowiem sie wreszcie cos o ksiezycu.+ IP: *.chello.pl 26.06.07, 00:36
        > Bo co wszechswiata-stracilem nadzieje.

        I słusznie. Skoro nie czytasz odpowiedzi, to nie miej nadziei. Nie dowiesz się.
        • Gość: byly1ja Re: Dowiem sie wreszcie cos o ksiezycu.+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 26.06.07, 10:55
          Czyjej odpowiedzi?
          Wskaz.
    • zbanowany-fiutek-maly Re: O astronomii+ 26.06.07, 07:48
      Gość portalu: byly1ja napisał(a):

      > Podobno kosmus istnieje 14-15x10^9 lat.

      lata nie sa miarą odległości
      • Gość: byly1ja Re: Nie czepiaj sie,chodzi o lata swietlne.+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 26.06.07, 10:51
        • Gość: byly1ja Re:Czytaj lepiej+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 26.06.07, 10:54
          O astronomii+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se
          Gość: byly1ja 20.06.07,

          Podobno kosmus istnieje 14-15x10^9 lat.
          Najdalsze objekty znajduja sie od nas w odleglosci 14-15x10^9 lat swietlnych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka