Dodaj do ulubionych

Czy kreacjonizm jest nauką

06.08.07, 12:07
Czy może być nauką coś z aksjologią (przysięgałem sobie nie użyć tego ssłowa)
składającą się z:

"Stał się cud"

"To jest niepoznawalne"

z okrasą wątpliwej jakości analogii, metafor i aforyzmów ("czy taka
doskonałość mogła powstać przypadkiem?" lub "cep ma konstruktora, więc
człowiek również".

Każdy dowód kreacjonizmu można sprowadzić do prostej formuły matematycznej:

"poznane + niepoznawalne = poznane"

lub

"poznane + cud = poznane"

Czwartoklasista potrafi dokonać na tych równaniach permutacji:

"poznanie - poznanie = niepoznawalne = 0"

jak również

"cud = niepoznawalne = 0"

Jeśli dodamy, że kreacjonizm jest nauką wyłącznie pasożytniczą, nie tworzy
własnego zasobu faktów, korzystając z osiągnięć innych nauk, w tym
ewolucjonizmu to powyższe równania będą wyglądały następująco w zapisie
algebraicznym:

"0 + 0 = 0"

co jest niewątpliwą i niepodważalną na gruncie klasycznej algebry prawdą.

Toż przecież niezmordowani twórcy - inteligentni projektanci perpetuum mobile
bardziej przysłużyli się naukom. Nie tylko mechanice ale i termodynamice.

Domaganie się od kreacjonizmu spełnienia któregokolwiek z wymagań stawianych
teoriom naukowym jest sadystyczną złośliwością.
Obserwuj wątek
    • madcio Re: Czy kreacjonizm jest nauką 06.08.07, 18:10
      Eeee. Ja do dziś nie uzyskałem odpowiedzi od tego biedaczyska na temat
      przewidywań kreacjonizmu czy ID. Chwalił się tym, ale jak przyszło do konkretów,
      to udaje głuchego, zmienia temat i ogólnie zachowuje się całkowicie standardowo.
      :)))
      • leje-sie To proste 06.08.07, 22:15
        Kreacjonizm potrafi przewidzieć wszystko, co już się wydarzyło.

        Zanotowałem pewien osobisty sukces.

        Na liście top ten FN jest 9 wątków kreacjonisty i jeden mój.

        Do tego na pierwszym miejscu.
        • madcio Re: To proste 06.08.07, 23:15
          > Kreacjonizm potrafi przewidzieć wszystko, co już się wydarzyło.

          Fajnie byłoby, jakby nowey odpowiedział na choć niektóre pytania spośród tych...

          www.ooblick.com/text/id-fabnaq.html
          • leje-sie E tam, pewnie się nie doczekamy 07.08.07, 10:22
            a ja na ten przykład bardzo jestem ciekaw jak miałby wyglądać interfejs Absolut
            -> życie.

            Opis takiej placenty przez którą Palec Boży mieszał w glei protożycia, czy
            inkubatora, w którym rozwijało się, tfu wróć, tu nic się nie rozwijało, tu
            stworzona została pierwsza komórka, z której później wyewoluowały organizmy
            bardziej złożone. No nie, znowu to słowo...

            Jak więc taka konstrukcja powinna wygląd, z jednej strony czysta idea, z drugiej
            sama materia?

            Ciekawa byłaby też odpowiedź na pytanie, czy wszystko powstało w ciągu jednej
            sekcji stwórczej, czy też była jakaś sekwencja aktu stworzenia - najpierw
            organizmy proste, potem coraz bardziej skomplikowane, zupełnie jak u Darwina?

            Interesuje mnie też jak to jest z tą nieredukowalną złożonością - dlaczego
            niektórych, ba większości rozwiązań możemy całkiem nieźle prześledzić ich
            ewolucję (no co ja poradzę), a potem buch i NZ.

            To wygląda na jakieś poprawki nieudolnego inżyniera, który wprowadza zmiany na
            łapu-capu, gdy mu konstrukcja się wali.

            I wreszcie w jaki sposób kreacjonizm miałby zostać udowodniony obaleniem
            ewolucjonizmu? |Skąd ten brzydki błąd logiczny w rozumowaniu? Z niedostatku
            podstawowego przygotowania?

            To przecież nie mecz bokserski, tutaj każda teoria naukowa, by zostać za taką
            uznana, musi przedstawić własne, przekonujące dowody.



            von Daeniken niech się schowa.
            • madcio Re: E tam, pewnie się nie doczekamy 08.08.07, 16:06
              > I wreszcie w jaki sposób kreacjonizm miałby zostać udowodniony
              > obaleniem ewolucjonizmu? |Skąd ten brzydki błąd logiczny w
              > rozumowaniu?
              Gdyż kreacjonizm nie ma żadnych dowodów za, żadnych przewidywań, żadnego sposobu
              falsyfikacji. Jedyną jego szansą jest atak na ewolucję. To dlatego nowey tak
              ostro protestował przeciwko wątpliwościom, czy każda porażka teorii ewolucji ==
              punkt dla kreacjonizmu.
              • leje-sie To oburzające co piszesz 09.08.07, 14:30
                > Gdyż kreacjonizm nie ma żadnych dowodów za, żadnych przewidywań, żadnego sposob
                > u
                > falsyfikacji. Jedyną jego szansą jest atak na ewolucję. To dlatego nowey tak
                > ostro protestował przeciwko wątpliwościom, czy każda porażka teorii ewolucji ==
                > punkt dla kreacjonizmu.

                To wręcz obelga.

                Mam nadzieję, że bywający tu kreacjoniści (pewnie tylko przez przypadek nie
                zauważyli tego wątku) odniosą się do postawionych przeze mnie pytań, rozwieją
                wszelkie wątpliwości podobnie jak rozbijają w puch pozorne dowody ewolucjonizmu.

                Jednego tylko się obawiam:

                Jeśli powołali do istnienia xtylion bardzo długich wypowiedzi o ewolucjonizmie,
                to będą w stanie napisać dziesięć razy więcej o temacie, w którym posiadają
                wiedzę ekspercką.
                • Gość: MarysiaGasior Re: To oburzające co piszesz IP: *.saint-gobain.com 09.08.07, 14:54
                  > Jeśli powołali do istnienia xtylion bardzo długich wypowiedzi o
                  ewolucjonizmie,
                  > to będą w stanie napisać dziesięć razy więcej o temacie, w którym
                  posiadają
                  > wiedzę ekspercką.

                  A co tu gadac? Przeciez wszsytko jest jasno opisane w Bibli i nic
                  dodac nic ujac. Nie trzeba sie uciekac do zadnych abstrakcyjnych
                  lamancow myslowych ewolucjonistow, ktorzy to produkuja niestworzone
                  teorie, tylko po to by upierac sie przy jakiejs konstrukcji
                  myslowej, ktorej jedynym zadaniem jest podwazenie Bibli i ktora nie
                  wnosi nic nowego do dobrze poznanego i opisanego juz swiata, a
                  jedynie sieje metlik w glowach ludzi.
                  • Gość: AI Re: To oburzające co piszesz IP: *.chello.pl 09.08.07, 15:39
                    To dobra okazja żeby podać przykład wniosków z Teorii Ewolucji.

                    Ludzka agresja (względem ludzi):

                    1. Według Biblii jest sprawką szatana, złem które zostało zasiane przez niego w
                    sercach ludzi. Należy się jej wystrzegać, walczyć z nią i starać się być pokornym.

                    2. Według ewolucji jest, podobnie jak u innych zwierząt, mechanizmem mającym
                    zapewnić że osobniki tego gatunku będą szukać terenów na których jest mało ich
                    pobratymców. Bo pobratymców po prostu nie lubią. Efektem działania tego
                    mechanizmu jest rozprzestrzenianie się gatunku na nowe obszary. Wniosek logiczny
                    jest taki, że do zmniejszenia czyjejś agresji wystarczy często danie tej osobie
                    więcej przestrzeni, miejsca tylko dla niej, gdzie nikt nie będzie wchodził z
                    buciorami i nie będzie jej psuł spokoju.

                    I to rzeczywiście działa. Ale uwaga: Nie da się tego wywnioskować z Biblii!
                    Opierając się tylko na Biblii człowiek dochodzi do wniosku że powinien ignorować
                    swoją agresję, dusić ją w sobie i karać się za jej okazywanie. Efektem są
                    nerwice, choroby autosomatyczne i strasznie nieprzyjemne życie.

                    To jeden z przykładów jak korzystając z wiedzy zebranej przez setki lat można
                    sobie ułatwić życie - o ile nie jest się na nią zamkniętym.
                    • dopracowanywkazdymcalu Re: To oburzające co piszesz 09.08.07, 16:05
                      > 2. Według ewolucji jest, podobnie jak u innych zwierząt,
                      mechanizmem mającym
                      > zapewnić że osobniki tego gatunku będą szukać terenów na których
                      jest mało ich
                      > pobratymców.

                      Bzdury.
                      Agresja pomimo iz w 9 na 10 przypadkow powoduje negatywne
                      konsekwencje jest korzystna.

                      Wybrazmy sobie taka sytuacje. Jest 20 dzikusow w jednej wiosce i 5 w
                      drugiej.
                      Gdyby w czlowieku nie rodzila sie agresja to tych 20stu postanowilo
                      by na spokojnie odebrac tym 5ciu troche jedzenia. wiedzieli by ze to
                      jest bez ryzyka poniewaz tych 5 - rozsadnie myslac nie bronilo by
                      sie- bo to by byla pewna smierc- takie jest najracjonalsze
                      podejscie do tematu.

                      Natomiast w tym momencie pewno wlaczyla by sie agresja w tamtych 5 i
                      pomimo ze by bylo to nieracjonalne to by i tak bronili tej odrobiny
                      jedzenia. I ta swiadomosc ze tamci moga na chwile stracic przez
                      agresje poczytalnosc, sprawia ze laczy sie to tez z pewnym ryzykiem
                      dla tych 20stu wiec rezygnuja z latwego jedzonka.
                      • leje-sie Hm, a tych 20 09.08.07, 16:13
                        to działa z czystej miłości bliźniego i dobrego serca?

                        Agresja właściwie ukierunkowana zazwyczaj przynosi agresorowi korzyść.

                        No, chyba że się spotka z jeszcze silniejszą agresją.
                        • dopracowanywkazdymcalu Re: Hm, a tych 20 09.08.07, 18:27
                          > Agresja właściwie ukierunkowana zazwyczaj przynosi agresorowi
                          korzyść.

                          Tak - ale to wtedy nie jest zwykla agresja, a przemyslane dzialanie.
                      • Gość: AI Re: To oburzające co piszesz IP: *.chello.pl 09.08.07, 16:58
                        > I ta swiadomosc ze tamci moga na chwile stracic przez
                        > agresje poczytalnosc, sprawia ze laczy sie to tez z pewnym ryzykiem
                        > dla tych 20stu wiec rezygnuja z latwego jedzonka.

                        Historia pokazuje że tych 20 raczej z niczego nie zrezygnuje. Szczególnie jeśli
                        są rządzeni przez jednego, dla którego poświęcenie 2 czy 3 nie jest za dużą stratą.

                        Oczywiście z samej teorii gier wynika że czasem warto być agresywnym. Ale
                        agresja wewnątrzgatunkowa występuje również u gatunków u których napadnięcie na
                        ziomka nie może przynieść żadnych zysków.
                        • dopracowanywkazdymcalu Re: To oburzające co piszesz 09.08.07, 18:26
                          > Historia pokazuje że tych 20 raczej z niczego nie zrezygnuje.

                          Ale beda sie bardziej zastanawiac i przewidywac mozliwosc strat a
                          nie tylko latwy lup.


                          > Oczywiście z samej teorii gier wynika że czasem warto być
                          agresywnym. Ale
                          > agresja wewnątrzgatunkowa występuje również u gatunków u których
                          napadnięcie na
                          > ziomka nie może przynieść żadnych zysków.

                          Ale jak ktos jest agresywny i nawet jesli wiele razy na tym
                          przegral - a kazdy wie ze ten ktos jest agresywny to raczej kazdy
                          stara sie nie wchodzic w droge takiemu elementowi. Agresywnosc
                          czesto nie pomaga ale sama swiadomosc ze ktos jest agresywny moze
                          miec dla takiego osobnika pozywtywne dzialanie.


                          Tak samo jak polska zachowala sie (niby debilnie) blokujac rozmowy z
                          rosja w zamian za embargo na mieso. Na pewno nie przyspieszy to a
                          moze nawet opozni rozwiazanie tego problemu, ale gwarantuje ze na
                          przyszlosc Rosja bedzie pamietac ze ten maly piesek gryzie nawet
                          jesli ma za to kopy dostac (takie bezrozumne zachowanie rzucac sie
                          na silniejszego) i juz 2 razy pomysli zanim znowu zrobi inny taki
                          numer jak ten z miesem.
    • Gość: t0g Re: Czy kreacjonizm jest nauką - owszem, moze byc IP: *.physics.oregonstate.edu 07.08.07, 03:39
      uznany za takowa.

      Trzeba po prostu odpowiednio zdefiniowac znaczenie slowa "nauka".

      Z tym, ze ja osobiscie juz wtedy przestalbym podawac w zyciorysie, ze jestem
      pracownikiem naukowym.

      Pozdrowka, Twoj szczerze oddany cs137

      PS. Zauwazylem, ze zaczales pojawiac sie coraz czesciej na FN - ja Ci szczerze
      odradzam. Ja juz tylko zagladam z przyzwyczajenia. O nauce przestalo sie tutaj
      juz dawno mowic.
      • Gość: Miś Kreacjonizm można nazwać nauką IP: 192.231.41.* 10.08.07, 23:40
        Gość portalu: t0g napisał(a):
        > Trzeba po prostu odpowiednio zdefiniowac znaczenie slowa "nauka".

        Kreacjoniści nie są tacy logiczni. Poprostu aby mieć skuteczne
        narzędzie propagandy nazywają kreacjonizm nauką. A Goebbles zauważył
        gdy dowolną głupotę powtórzymy sto razy to ludzie w to uwierzą.
        Dlatego dzieci uczy się skutecznie religii gdy są malutkie.
        Skuteczność tej nauki jest proporcjonalna do częstotliwości z jaką
        powtarza im się "prawdy objawione". A jeszcze skuteczniej jest gdy
        tym co chcą zmienić zdanie ścina się głowy - takie jest prawo w
        Arabii Saudyjskiej, że za odstępstwo od islamu ścina się głowę.
        Kaczyńscy jeszcze nie wpadli na pomysł aby za odstępstwo od
        katolicyzmu ścinać głowy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka