nowey777
27.08.07, 20:31
Co tak na prawdę genomika mówi nam o ewolucji? Czy genomika potwierdza
Syntetyczną Teorię Ewolucji ?
Dla niewtajemniczonych: genomika zajmuje się porównywaniem struktury i funkcji
genów, analizą pokrewieństwa między taksonami i śledzeniem mechanizmów jej
ewolucji. Genomika porównawcza pozwala ustalić homologie genetyczne
(paralogiczne i ortologiczne). Genomika ma na usługach STE powinna szukać
powiązań między genami, rekonstruować wydarzenia ewolucyjne itd.
PROKARIONTY:
Nauka poznała już genomy kilkudziesięciu gatunków bakterii. Organizacja
genomów bakteryjnych i zawartych w nich genów okazała się niezwykle
różnorodna. Naukowcy poczuli się zaskoczeniu:) Ponadto; okazało się ,że nauce
nie znana jest funkcja ponad połowy znalezionych u bakterii potencjalnych
genów (ORF)! Fakt owy dotyczy nawet rzekomo dobrze poznanej pałeczki okrężnicy.
EUKARIONTY:
Co pokazują dane zaobserwowane o prokariontów? Ano ,że geny w organizmach
eukariotycznych są zorganizowane hierarchicznie w rodziny i nadrodziny genów.
Wyciągnięto z tego daleko idący i nieuprawniony wniosek,że ta hierarchia jest
spowodowana licznymi duplikacjami i dalszą dywergencją genów oraz tasowaniem
egzonów. Oczywiście jak w przypadku homologii morfologicznych, które Darwin
uznał za dowód wspólnego pochodzenia podobieństwa w budowie genów można
interpretować,jako dowód wspólnego planu realizowanego przez tego samego
autora. Poza tym biorąc pod uwagę katalityczne możliwości enzymów (ich centra
aktywne) oraz morfologie enzymów i białek strukturalnych, które wprowadzają
wewnątrz tych białek różnice, świat tych cząsteczek okazuje się
niewyobrażalnie złożony i zadziwiający.
Dzisiaj naukowcy zrobili kompletną sekwencje już kilku kompletnych genomów
eukariotycznych. Oczywiście w porównaniu z oszałamiającą złożonością świata
żywego,biorąc pod uwagę występującą liczbę istniejących gatunków
eukariotycznych, korzystając z tych niekompletnych danych można wyciągnąc
interesujące wnioski.
SSAKI:
Okazuje się ,że organizacja genomu ssaków jest niezwykle konserwatywna
ewolucyjnie-taki wniosek i sformułowanie, to oczywiście wniosek i
sformułowanie ewolucjonistów, ja używam ich tylko dla wygody. Co to znaczy ,że
coś jest "konserwatywne ewolucyjnie"? Znaczy to tyle,iż "konserwatywny
ewolucyjnie gen (czy cały organizm) nie ewoluował przez miliony, a nawet
dziesiątki milionów lat!
Przypominam ,iż według ewolucjonistów struktura hierarchiczna w genomach tez
jest "konserwatywna ewolucyjnie". Czy to mysz, szczur ,szympans czy człowiek
mimo licznych abberacji w chromosomach (zmiany np. translokacje, które maja
mieć istotne znaczenie w powstawaniu i organizacji genomów) powaszechnie
występują u tych gatunków rejony synteniczne (długie odcinki zawierające taki
sam układ genów). Jest to tak powszechne zjawisko,że na podstawie takich
układów można przewidywać lokalizacje konkretnego ortologa (geny homologiczne)
występujące u różnych organizmów) u jakiegoś gatunku na podstawie lokalizacji
ortologa u innego gatunku.
Nawet u (według ewolucjonistów) odległych ewolucyjnie gatunków, jak ryba
pewien gatunek ryby i człowieka wykazano w ich chromosomach duże bloki
synteniczne (oczywiście nie nalezy rozumieć,iż te różne organizmy mają podobne
kariotypy. Porządek tych ortologów był zakłócony przez odwrócenie kolejności
lub przemieszanie-dodatkowy argument o ich nieewolucyjnym pochodzeniu).
Ewolucjoniści twierdzą,iż z punktu widzenia STE świadczy to o przegrupowywaniu
w toku ewolucji genów w obrębie chromosomów, jaki to proces niby jest częstszy
niż translokacje. Oczywiście nie poparto takiego neodarwinowskiego procesu
żadnym konkretnym przykładem.
Wróćmy raz jeszcze do owej "konserwatywności": Z tego ,co odkryto badając
genomy róznych taksonów (tych rzekomo ewolucyjnie mniej i bardziej
zaawansowanych) wynika ,że tak na prawdę nic się w tych genomach (poza
ilościowymi zmianami, którymi chce się uzasadnić mechanizmy ewolucji)istotnego
nie zdarzyło. Jak postulują ewolucjoniści wspólny przodek myszy i człowieka
żył 70.000.000 lat temu. no i co tak naprawdę zmieniło0 się w jakości mysich i
ludzkich genomów/genów przez ten czas ewolucji? Ponieważ czy to genomy mysie,
szympansie, czy ludzkie ,to ich hierarchia budowa nic nam o ich ewolucji nie mówi!
Powyższe fakty właśnie zmusiły zasiedziały, butny i zbyt pewny siebie
neodarwinizm do zmian. Na razie pisze sie o tym po łebkach,ale już niedługo
nastąpi istna rewolucja. Kiedyś wyszydzany profesor Maciej Giertych
przepowiedział tą rewolucje. Przepowiedział,że czeka ona całe współczesne
pokolenie biologów. Oto słowa profesora Giertycha materializują się nam na
naszych oczach i za jego życia!
Wprowadza się obecnie do biologii bliżej nie sprecyzowana hipotezę
ewolucyjnych zmian w sekwencjach regulatorowych. To zwykłe zamydlanie oczu
krytyce, ponieważ tak naprawdę wiemy bardzo mało o genach regulatorowych,
hierarchii ich ekspresji ,no i w końcu to, co reguluje geny regulatorowe
pozostaje tajemnicą (da więc mamy tu dylemat w rodzaju "kura czy jajko":))
Teraz napisze kilka słów,a zarazem nie wyjasnionych zagadek (oprócz tej w
rodzaju kura czy jajko) w temacie regulacji genetycznej Czy jakikolwiek laik
zdaje sobie sprawę ,że sekwencje regulatorowe w genach kodujących rRNA
(rybosomowe RNA) nie wykazuje homologii pomiędzy różnymi grupami eukariontów?
A jakie jest tłumaczenie tej anomalii przez samych ewolucjonistów? "Ewolucja
tych sekwencji w obrębie różnych grup eukariontów musiała być skoordynowana".
Skoordynowana mawiają, a tak na prawdę ,to jaka owe stwierdzenie ma wartość
poznawczą? A taką,że dobór naturalny faworyzował takie sekwencje, a takie ,że
ulegały pozytywnej selekcji. Czyli zwykłe i intelektualnie puste gołosłowie
(takie sobie bajeczki).
Powyższy fakt wydaje się bardzo dziwny w świetle faktu,iż odcinki regulatorowe
kodujące mRNA są już według ewolucjonistów (nie wiadomo ,jak w poprzednim
wypadku) "konserwatywne ewolucyjnie".
Ale czy same zmiany w opisanych prze zemnie sekwencjach regulatorowych w
obrębie promotorów i innych sekwencji wyjaśniaja ewolucje biologiczną?
Odpowiedz brzmi NIE!
Naukowcy zajmujacy się tworzeniem zwierząt transgenicznych przypadkiem
trafili na ci8ekawy fakt. Gen hormony wzrostu połączono z promotorem genu
kodującego metalotineinę . Zabieg ten wywołał wysoki wskaznik ekspresji tego
genu u transgenicznej myszy nie tylko w wątrobie, gdzie normalnie gen ten
ulega ekspresji,ale także w pewnych wydzielonych obszarach mózgu!
Ten eksperyment odsłania skomplikowane zależności pomiędzy różnymi genami w
procesie ich regulacji. Zakłócenie spowodowane owym eksperymentem zaburzyło
jakieś biościeżki i spowodowało sztuczną plejotropie hormonu wzrostu. Czy
wyobrażamy sobie do jakich katastrof mogły by doprowadzać zmiany w systemie
regulacji genów? Czy wyobrażamy sobie, co by się stało, gdyby enzymy
proteolityczne biorące udział w żołądkowym trawieniu zaczęły ujawniać swoją
ekspresje w mózgu?
Scenariusze takich katastrof można mnożyć, dla nas najistotniejsze jest jednak
,że przy obecnym stanie wiedzy i sytuacji, jaka zapanowała w biologii
ewolucyjnej neodarwiniści nie maja nam nic do zaoferowania. Nie maja w swoim
posiadaniu żadnego wiarygodnego mechanizmu jaki mógł spowodować bezbożną
ewolucję:)
Na koniec napiszę coś o zmianach robertsonowskich takich, jak fizje
chromosomów. Oczywiście i być może taka fuzja zaszła u człowieka (przecież
zaszła też w obrębie rodziny koni). No i co z tego? Jaki to dowód na ewolucje?
Czy ewolucjoniści potrafią pokazać korzyści ewolucyjne płynące z takich fuzji?
Mutacja ,jak mutacja i nic więcej.
No i jeszcze krótko o poliploidalności. Mawia się,że poliploidalność dużo
wniosła do ewolucji roślin. A jednak uważa się ,że ryby łososiowate powstały
autotetraploidyzacji już około 100.000.000 lat temu. Mimo to jednak ich
chromosomy dalej koniugują po cztery i zduplikowane geny nie ulegają dywergencji.
Więc jak