Dodaj do ulubionych

Mądrość- co to takiego?

13.12.07, 09:56
Kto waszym zdaniem jest mądry? Czy każdy naukowiec?
Czy może absolwent filozofii? Wiedza zawodowa, naukowa jest
cząstkowa, nikt nie wie wszystkiego więc jak może być człowiekiem
mądrym.
Moim zdaniem mądry jest ten kto przestrzega przykazań Jezusa.
Dlaczego?
No bo po pierwsze żyje etycznie, dba o bliskich i rozszerza swoją
miłość do Boga na innych ludzi.
PO drugie cel jego życia jakim jest poznawanie Boga jest
ponadczasowy, wieczny a więc nigdy jego życie nie straci sensu.
Jeśli celem czyjegoś życia jest wykształcenie, praca, pieniądze to po
osiągnięciu tych celów człowiek staje znowu przed problemem po co
żyć.
Warto być mądrym ,czytać Biblię, poznawać Boga i nabywać prawdziwej
mądrości, która przewyższa każdą dziedzinę nauki.
Obserwuj wątek
    • Gość: Nightmare Re: Mądrość- co to takiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.07, 22:04
      wiadomo: programista nie napisze sensownej rymowanki,
      a poeta programu, (na pewno jakieś wyjątki istnieją).
      znam przypadki, że kujonice potrafią wykuć
      (nie rozumiejąc!) całki, całą chemie, itd.
      co do poetów, nie wypowiadam sie.
      ale jeśli chodzi o umysły ścisłe: najmądrzejsi są ci
      co potrafią napisać skomplikowany program, albo stworzyć
      od zera jakiś układ/schemat elektryczny, albo też odkryć
      jakąś prawidłowość.
      mądra osoba to też taka, która wykorzystując bardzo mało
      wysiłku fizycznego potrafi przetrwać w najgorszych warunkach.
      (o nie :( zajechało ewolucją...)
      • vacia Re: Mądrość- co to takiego? 15.12.07, 10:25
        Gość portalu: Nightmare napisał(a):

        > znam przypadki, że kujonice potrafią wykuć
        > (nie rozumiejąc!) całki, całą chemie, itd.

        Dlaczego kujonice czyli rodzaj żeński?
        Byłam w męskiej klasie, większość była słaba w matematyce i połowa
        odpadła w ciągu 5 lat.


        > mądra osoba to też taka, która wykorzystując bardzo mało
        > wysiłku fizycznego potrafi przetrwać w najgorszych warunkach.
        > (o nie :( zajechało ewolucją...)

        Inteligentny,cwany leń - czy taki człowiek jest twoim zdaniem mądry?
        • Gość: Nightmare Re: Mądrość- co to takiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.07, 02:09
          > Dlaczego kujonice czyli rodzaj żeński?
          > Byłam w męskiej klasie, większość była słaba w matematyce i połowa
          > odpadła w ciągu 5 lat.
          z facetami zwykle jest tak: jeśli czegoś nie "czują", nie rozumieją,
          nie interesuje ich to, to sie w to nie pakują.
          jesli chodzi o szkolną inteligencje - faceci i kobiety średnio
          reprezentują ten sam poziom. tylko to właśnie dziewczyny zwykle są
          bardzo ambitne, wkuwają na blache wszystko co sie da, tak na prawde
          niewiele z tego rozumiejąc. fizyka, chemia, matma - wszystkie
          zadania łącznie z rozwiązaniami wykute na blache!
          miałem w technikum dwóch popaprańców - z polaka, historii, fizy,
          matmy, dosłownie wszystkiego - same piątki! no i pojawiło sie
          programowanie - nawet nie wiedzieli od czego zacząć..
          tak więc wśród facetów kujony też sie zdarzają

          > > mądra osoba to też taka, która wykorzystując bardzo mało
          > > wysiłku fizycznego potrafi przetrwać w najgorszych warunkach.
          > Inteligentny,cwany leń -czy taki człowiek jest twoim zdaniem mądry?
          inteligentny to chyba znaczy mądry.. :)
          ale.. czy ja coś wspominałem o lenistwie?
          a jesli ta osoba nie jest w pełni sprawna fizycznie, więc...
          a jesli czynność wymaga siły kilku pudzianów, a ty jesteś
          zupełnie sama...
          ktoś kto jest bystry, to przetrwa, i wcale nie musi być ABSem
          a może twój ukochany cie zdradza, zbyt często gada przez GG -
          piszesz odpowiedni program i podglądasz wszystkie jego rozmowy
          • vacia Re: Mądrość- co to takiego? 31.12.07, 22:49
            Gość portalu: Nightmare napisał(a):

            > a może twój ukochany cie zdradza, zbyt często gada przez GG -
            > piszesz odpowiedni program i podglądasz wszystkie jego rozmowy

            I co dalej, gdy się już dowiem?
            Ten program pokaże mi prawdę o ukochanym ale nie zmusi go do
            wierności.
            Zeby sobie poradzić w trudnych sytuacjach życiowych nie wystarczy
            umysł ścisły i umiejętność pisania programów komputerowych ,życie
            pisze trudniejsze scenariusze i do rozwiązania wielu problemów
            potrzebna jest własnie znajomość Biblii czyli ta madrość z góry.
    • Gość: gosć Re: Mądrość- co to takiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.07, 23:03
      vacia napisała:
      > Kto waszym zdaniem jest mądry? Czy każdy naukowiec?
      Trzeba skończyć z mitem naukowca jako tytana inteligencji i mądrości
      wszelakiej.Dawniej naukowiec nigdy nie opuszczał biblioteki i wertowania
      książek,nic nie wiedział o życiu i nie miał na to nigdy czasu(fraszka
      A.Mickiewicza "Na matematyka" ;-) ;-) )Zasada jest prosta,ile się włoży
      pracy,tyle się ma efektu,chyba,ze nie ma się całkiem talentu naukowego.Nie mylić
      talentu naukowego z inteligencją,to sprawy różne,lub tylko wybiórczo się
      pokrywające.Inteligencja to raczej pusty potencjał,ćzęsto nie
      doskonalony.Naukowiec jest dla mnie innym określeniem odkrywcy i
      kreatora.Internet całkowicie zmienia wpływ doświadczenia jako składnika
      mądrości,ale go nie likwiduje.Religia zastępuje wiedzę inteligencję i doświadczenie.
      • vacia Re: Mądrość- co to takiego? 15.12.07, 10:33
        Gość portalu: gosć napisał(a):

        >Religia zastępuje wiedzę, inteligencję i doświadczenie.

        Powiedziałabym raczej tak: im masz więcej wiedzy, inteligencji i
        doświadczenia tym możesz lepiej służyć Bogu i bliźnim.
        • Gość: Kagan Re: Mądrość- co to takiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 21:27
          Krolestwo niebieskie nalezy do ubogich duchem. Problem tylko, ze go
          nie ma... ;)
      • born.again.atheist Re: Mądrość- co to takiego? 15.12.07, 13:43
        Gość portalu: gosć napisał(a):

        > wszelakiej.Dawniej naukowiec nigdy nie opuszczał biblioteki i wertowania
        > książek,nic nie wiedział o życiu i nie miał na to nigdy czasu(fraszka
        > A.Mickiewicza "Na matematyka" ;-) ;-) )

        To jest fraszka Kochanowskiego.
    • europitek Re: Mądrość- co to takiego? 15.12.07, 10:39
      A moja definicja jest taka: mądrość jest to umiejętność zastosowania wiedzy w praktyce.
      • vacia Re: Mądrość- co to takiego? 15.12.07, 11:07
        Jeśli ktoś ma wiedzę chemiczną i umiejętnie wykorzysta ta wiedzę do
        produkcji broni chemicznej to czy jest mądry?
        Trochę za wąską definicję mądrości podałeś Europiteku.
        Mądry człowiek to człowiek moralny.
        • europitek Re: Mądrość- co to takiego? 17.12.07, 16:55
          Cytat:
          > Mądry człowiek to człowiek moralny.

          Czyli <moralność> jest <mądrością>? Jeśli tak, to <mądrość> nie istnieje - jest tylko inną naswą <moralności>.
    • nowey777 Re: Mądrość- co to takiego? 17.12.07, 15:09
      Mądrzy są ci, którzy "słuchają i wypełniają słowo Boga". Bóg pokazuje nam co ma
      się stać wkrótce i jest to jawne!


      Np. Swiadkowie Jehowy na cazm đwiecie już od dawna utożsamiali jedną z bestii
      opisanej w
      K.Objawienia z angloamerykańskim tworem politycznym. Anglia obecnie liże tyłek
      USA,a ci (jak uważają politycy) tracą władze nad światem (dolar też traci na
      wartości i dlatego raperzy w swoich teledyskach zaczynają chwalić się euro
      zamiast walizkami dolarów:)). Praktycznie każda ich wojna okazała się
      przegrana, czy to w Wietnamie, Afganistanie czy Iraku! Tak nadchodzi czas
      przejęcia władzy przez inną bestie "posklejaną" z różnych bestii ONZ (wielość
      bestii symbolizuje tutaj kraje należące do ONZ). Jak wiadomo (SWIADKOWIE
      JEHOWY GłOSZA O TYM PRZYSZłYM FAKTCIE OD DAWNA) ONZ ma się przyczynić do
      upadku Babilonu Wielkiego (ogólnoświatowego systemu religii fałszywej), i
      dosłownie ją zniszczyć. Nie przypadkiem religia w ostatnich czasach jest
      masowo krytykowana. To nie przypadek takie książki jak "Bóg urojony"
      portalwiedzy.onet.pl/24107,105,1,1,1,biblioteka.html Dawkinsa i inne
      bestselery ateistyczne! To nie przypadek,że kreacjonistów podaje się do sądów
      ,jako ingerujących w wolność człowieka i za świętą krowę w nauce uważą się
      ateistyczny pogląd na życie przedstawiany przez filozoficzną (nie naukową)
      wizje neodarwinowską. To sam Bóg Jehowa natchnął serca tych ludzi by wykonali
      egzekucje na Wielkiej Nierządnicy, która zwodzi ludzi na całej Ziemi: religii
      fałszywej. Kto tego nie widzi jest po prostu SLEPY!!!

      poydrawiam.

      • Gość: kagan Re: Mądrość- co to takiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 21:30
        Kazda religia to narkotyk - opium dla ludu (Marx)...
    • Gość: Kagan Re: Mądrość- co to takiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 21:26
      Na pewno nie watpliwej jakosci "nauki" pewnego nieortodoksyjnego
      rabina pochodzacego zreszta z nieprawego loza, wiec zwanego Jeszua
      ben Miriam, mimo iz jego biologicznym ojcem byl rzymski legionista
      Pantara... ;(
      • nowey777 Re: Mądrość- co to takiego? 18.12.07, 18:25
        Gość portalu: Kagan napisał(a):
        > mimo iz jego biologicznym ojcem byl rzymski legionista
        > Pantara... ;(


        A twoim ojcem jest pewno listonosz, albo kominiarz:)
        • Gość: Kagan Re: Mądrość- co to takiego? IP: 212.14.17.* 18.12.07, 18:44
          Caklkiem mozliwe. Ile razy u ciebie puka listonosz?
          • nowey777 Re: Mądrość- co to takiego? 18.12.07, 19:04
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Caklkiem mozliwe. Ile razy u ciebie puka listonosz?


            Ja wciągam pocztę na nitce przez okno.
            • Gość: Kagan Re: Mądrość- co to takiego? IP: 212.14.17.* 19.12.07, 15:11
              Winda do nieba? ;)
    • Gość: Kagan Re: Mądrość- co to takiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 21:31
      To cos, czego Vaci brakuje...
    • juliaiga Re: Mądrość- co to takiego? 18.12.07, 13:35
      KSIĘGA PRZYSŁÓW JEST JEDNĄ Z NAJLEPSZYCH KSIĄŻEK PSYCHOLOGICZNYCH
    • Gość: I.M.Bocheński Wg. mnie z mądrościa sprawy mają się tak (1): IP: *.gdynia.mm.pl 29.12.07, 10:47
      Mądrość
      Gdy chodzi o mądrość, znajdujemy w niej dwa rodzaje zasad, z jednej
      strony poszczególne nakazy, z drugiej podstawową zasadę, bez uznania
      której inne nakazy nie mogą być przyjęte. Położenie jest tu odmienne
      niż w moralności. Nakaz moralny jest bardzo często bezpośrednio
      oczywisty, aby go uznać nie potrzeba żadnego dowodu, a więc jakiegoś
      ogólnego nakazu, z którego można by go wywieść. Natomiast nakazy
      mądrości nie są bezpośrednio oczywiste i uznajemy je tylko z mocy
      owego nakazu podstawowego. Ten nakaz podstawowy brzmi: "Działaj tak,
      abyś długo żył o dobrze ci się powodziło". Ten nakaz podstawowy ma
      inny charakter niż wszystkie inne, a mianowicie (1) jest
      autentycznym nakazem, nie zdaniem, (2) jest kategoryczny, nie
      warunkowy. Pod tymi dwoma względami jest on podobny do nakazów
      moralności, a jednak nakazem moralności nie jest, bo brak mu owego
      bezwzględnego obowiązywania. Nikt nie ma obowiązku postępować tak,
      aby żył długo i dobrze.
      c 9.
      Podstawowa zasada mądrości jest nakazem kategorycznym, ale mimo to
      nie jest nakazem moralnym.
      Powiedzmy nawiasem, że prawdopodobnie właśnie to podobieństwo do
      nakazów moralnych wprowadziło w błąd wielu moralistów, którzy
      widząc, że podstawowa zasada mądrości jest nakazem kategorycznym
      doszli do przekonania, że mądrość jest częścią moralności.
      Tyle o podstawowej zasadzie mądrości. Jeśli chodzi o inne jej nakazy
      zacznijmy, jak w obu poprzednich wypadkach, od przykładów. W
      mądrości znajdujemy między innymi następujące przykazania:
      a) Bądź szczególnie uprzejmy dla bogatych. (14.211)
      b) Nie spieraj się z policjantem. (14.111)
      Co jest tym nakazom wspólne? Najpierw to, że podobnie jak nakazy
      moralne są nakazami, mówią, tak się przynajmniej najpierw wydaje,
      nie co jest, ale co mamy czynić. Następnie, i pod tym względem
      różnią się od moralnych, nakazy mądrości nie są kategoryczne, ale
      hipotetyczne. Obowiązują tylko pod pewnymi warunkami. Na przykład
      należy być szczególnie uprzejmym dla bogatych tylko, o ile się chce
      zapewnić sobie ich życzliwość. Jeśli mnie życzliwość jakiego bogacza
      nie interesuje, nie mam żadnego obowiązku być dla niego szczególnie
      uprzejmy. Mówiąc językiem logiki, nakazy mądrości mają postać
      okresów warunkowych: "Czyń q, jeśli chcesz p", mówiąc więc, co jest
      celowe.
      Możemy już sformułować następujące prowizoryczne twierdzenie, w
      którym zakłada się, że chodzi o wszystkie nakazy mądrości prócz
      podstawowego:
      c 10.
      Mądrość zdaje się być zespołem nakazów warunkowych.
      Tu pojawia się trudność. Jeśli te nakazy mówią co jest celowe, to są
      zdaniami stwierdzającymi coś, co jest, a zatem tylko pozornymi
      nakazami. Świat jest już tak urządzony, że sprzeczanie się z
      policjantem prowadzi do nieprzyjemności. Nakaz mądrości to tylko
      stwierdza, nic więcej. Możemy więc powiedzieć, że:
      c 11.
      Zasady mądrości są zdaniami ukrytymi pod postacią nakazów.
      Wynika z tego, że mądrość jest rodzajem technologii. Jest to
      stwierdzenie tak ważne, a mimo to tak często niezrozumiane, że
      zasługuje na jasne sformułowanie:
      • Gość: I.M. Bocheński Wg. mnie z mądrościa sprawy mają się tak (2): IP: *.gdynia.mm.pl 29.12.07, 10:49
        c 12.
        Mądrość jest technologią dobrego życia.
        Różnica między nią a innymi technologiami polega po pierwsze na tym,
        że mądrość zawiera tylko najogólniejsze o najbardziej podstawowe
        zasady postępowania, po drugie, jak się zdaje na tym, że zakłada
        charakter, czego inne technologie nie czynią.
        Jeśli mądrość jest technologią, to jak każda technologia (w
        przeciwieństwie do moralności) jest albo mogłaby być przedmiotem
        badań naukowych, ponieważ chodzi w niej o pewne zależności
        faktyczne. Stąd twierdzenie:
        c 13.
        Mądrość jest, albo mogłaby być nauką.
        W rzeczywistości nauką nie jest o tyle, że pozostawiono ją jak dotąd
        przeważnie prorokom lub literatom. Istnieje co prawda sporo
        dyscyplin naukowych względnie do naukowych podobnych, w których
        znajdujemy tu i ówdzie twierdzenia odpowiadające nakazom mądrości,
        na przykład prakseologia, psychotechnika, socjotechnika, teoria
        administracji, teoria decyzji, technologia reklamy i inne, ale one
        wszystkie razem zawierają tylko fragment tego, co powiedzieli na ten
        temat mędrcy, poeci, prorocy. Zarazem żadna z tych dziedzin nie
        rozpatruje nakazów z punktu widzenia naczelnej zasady mądrości.
        Niniejsze rozważania nie mają charakteru naukowego, ale, że tak
        powiem, protonaukowy, przygotowujący nową naukę. Filozofia
        tradycyjnie uprawiała tego rodzaju protonaukowe rozważania, tak było
        też w wypadku psychologii i socjologii.
        Jako nauka, mądrość byłaby częścią psychologii, ale być może
        korzystałaby także z wyników socjologii. Pewnym jest w każdym razie,
        że:
        c 14.
        Metoda mądrości powinna być doświadczalna.
        Oto przykład jak można by uzasadnić mądrości metodą naukową. Niech
        będzie nakaz: "Powiedz sobie codziennie rano Byczo jest". Aby ten
        nakaz uzasadnić kazalibyśmy jednej grupie ludzi tak postępować, a
        drugiej zaniechać takiego postępowania. Następnie spisalibyśmy
        wyznania członków obu grup dotyczące przyjemnego względnie
        nieprzyjemnego dnia i tak dalej.
        Wreszcie uwaga o stosunku mądrości do racjonalności.
        Jeśli "racjonalną" nazwiemy decyzję spójną, to każda mądra decyzja
        jest racjonalna, ale nie odwrotnie. Aby być mądrą decyzja musi być
        zgodna z podstawowym nakazem mądrości. Kto, na przykład, przyjmie za
        zasadę, że należy starać się żyć jak najkrócej, ten paląc opium
        postępuje racjonalnie, aby bynajmniej nie mądrze.
        • micama Re: Wg. mnie z mądrościa sprawy mają się tak (2) 29.12.07, 13:19
          Tyle gadania o umiejętności dostrzegania konsekwencji i analizowania ich.
          • Gość: Kagan Re: Wg. mnie z mądrościa sprawy mają się tak (2) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 15:05
            Ten Bochenski uprawia iscie jezuistyczna kazuistyke, a jego poglady
            zajezdzaja glebokim sredniowieczem... :(
            • europitek Re: Wg. mnie z mądrościa sprawy mają się tak (2) 29.12.07, 22:02
              Tak wygląda "klasyczne filozofowanie". Siadasz sobie w wygodnym fotelu z porcją ulubionego napoju lub jadła (nie zapomnij też o bamboszach) ... i snujesz opowieści różnej treści. A potem inni opowiadacze, siedzący w innych wygodnych fotelach z porcjami swoich ulubionych napojów lub jadeł, rostrząsają ich rymy i przenośnie.
              • Gość: Ciekawy z Gdynii Re: Wg. mnie z mądrościa sprawy mają się tak (2) IP: *.gdynia.mm.pl 29.12.07, 22:08
                A retaz bądź uperzejmym "posypać" kilka zdań o tym, jak wygląda,
                zdaniem Twoim, współczesne uprawianie filozofii?
                • europitek Re: Wg. mnie z mądrościa sprawy mają się tak (2) 30.12.07, 09:37
                  Wezwanie "do uprzejmości" przez nieznanego niezalogowanego, nawet jeśli jest on ciekawy i w dodatku z Gdyni, ma małą moc sprawczą.

                  Mnie z kolei ciekawi (z Warszawy) dlaczego uważasz, że "współczesne" ma się różnić od "klasycznego" lub nawet być z nim w jakiejś opozycji? Imć Bocheński był przecież "współczesny", a jednak "klasyczny".
                  • Gość: Kagan Re: Wg. mnie z mądrościa sprawy mają się tak (2) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 12:18
                    Bochenski byl ksiedzem, a to go dzis dyskredytuje jako filozofa...
                  • homosovieticus Europitek nie należy do gatunku homo sapiens? 30.12.07, 16:03
                    Nie tylko nie zrozumiał, wg. mnie,treści postu "Ciekawego z Gdyni"
                    ale i własnemu postowi nadaje znaczenie dziwaczne bo niezgodne z
                    klasycznymi znaczeniami wyrazeń uzywanych w jezyku polskim. Dotyczy
                    to także rozumienia "uprzejmości".
                    Powątpiewać należy czy europitek rozumie "klasyczny" język polski.
                    • europitek Re: Europitek nie należy do gatunku homo sapiens? 31.12.07, 01:05
                      Cytat z postu "Ciekaego z Gdyni":
                      > A retaz bądź uperzejmym "posypać" kilka zdań (...)
                      Klasyczna polszczyzna?
                      Pogadaliśmy sobie, jak europitek z homosovieticusem o homosapiensach.
                      • homosovieticus Re: Europitek nie należy do gatunku homo sapiens? 01.01.08, 17:38
                        Przyganiał kocioł garnkowi.Nie chodzio literówki tylko o ROZUMIENIE
                        znaczeń używanych słów. Kumasz?
                        • europitek Re: Europitek nie należy do gatunku homo sapiens? 02.01.08, 03:34
                          Cytat:
                          > (...) Kumasz?
                          Bo ja wiem? Ale spróbuję:
                          - Kum-kum, kum-kum, kum-asz ...
                          Trudne to ...
                          • homosovieticus Zdolnyś to i kumanie opanujesz.Wytrwałości w NR 02.01.08, 13:42
                            życzę.

                            europitek napisał:


                            >Trudne to ...
                            • europitek Re: Zdolnyś to i kumanie opanujesz.Wytrwałości w 04.01.08, 08:51
                              Dzięki za życzenia - trafiłeś w mój "czuły punkt", tj. notoryczny brak wytrwałości. Żwiadom tej zalety uczyniłem - już dawno temu - lenistwo podstawą swej filozofii życiowej.

                              Najlepszego w Nowym Roku!
                              • homosovieticus Spieszę z podziękowaniami za życzenia noworoczne. 12.01.08, 12:45
                                Również życzę wszelkiej pomyślności i radości z uczestnictwa w
                                forumowych dysputach.
            • roterupel Perły myśli rozsypane przed osły 29.12.07, 22:10
              • Gość: Kagan Re: Perły myśli rozsypane przed osły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 12:18
                Dla mnie to oslem byl Bochenski, bo wierzyl w gusla... ;)
                • Gość: CDA Re: Perły myśli rozsypane przed osły IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 01.01.08, 17:50
                  a jak jakis ksiadz wynajdzie lekarstwo na raka, to tez bedzie
                  zdyskredytowane, bo wynalazca wierzyl w gusla? tak pytam - bo
                  moglbym zapyac: co ma piernik do wiatraka?
                  • europitek Re: Perły myśli rozsypane przed osły 02.01.08, 03:39
                    Ja w kwestii formalnej. Wiatraki służą (w założeniu) do mielenia ziarna na mąkę, a ta ...
                    • homosovieticus Z postępem trza iść do przodu buraczany europiteku 02.01.08, 13:48
                      Określenie "buraczany" zaczerpnąłem od Pana Marcina Króla
                      przedstawiajacego się czasami w prasie jako "profesor historii idei".
                      Wiatraki europejskie to głównie, z założenia, elektrownie.

                      europitek napisał:

                      > Ja w kwestii formalnej. Wiatraki służą (w założeniu) do mielenia
                      ziarna na mąkę
                      > , a ta ...
                      • europitek Re: Z postępem trza iść do przodu buraczany europ 04.01.08, 09:10
                        Cytat:
                        > Wiatraki europejskie to głównie, z założenia, elektrownie.

                        Oczywiście miałem na myśli wiatraki klasyczne ("w założeniu"), a nie nowomodne wiatraczydła, których przeznaczenie i tak nie zmienia sensu zależności, powieważ dzisiejsze młyny są elektryczne. Więc, jakby nie kombinować, to piernik z wiatrakiem mają sporo wspólnego.

                        A ten Pan Marcin, to powinien się przedstawiać jako "Król historii idei", bo ma zadatki na lokalnego suwerena.
                        • homosovieticus Pan Marcin Król przynosi wstyd logicznemu myśleniu 12.01.08, 12:42
                          o sprawach ważnych. Dzieje się tak już od wielu lat.Widocznie
                          pracowitością Pan Bóg obdarzył go obficiej niż talentami filozofa.
                          • europitek Re: Pan Marcin Król przynosi wstyd logicznemu myś 12.01.08, 17:48
                            No to logiczne myślenie ma kłopot i powinno popracować nad delikwentem ... chyba że nie bardzo się przejmuje takimi wstydami. W końcu rozum też czasami bywa kłopotliwym balastem.
                            • roterupel Rozum balastem, a co z "brzytwą Okhama"? 12.01.08, 19:00
                              • europitek Re: Rozum balastem, a co z "brzytwą Okhama"? 12.01.08, 21:01
                                Gdyby każdy żołnierz <myślał>, a nie <wykonywał>, to armia straciłaby swoją użyteczność. To zresztą dotyczy też cywilnych "armii".
                                A co do Williama z Ockham i jego przyrządów golibrody - patrz "czasami" w poprzednim poście.
                                Ale generalnie, to brzytwa jest użytecznym przyrządem, wszak pod warunkiem, że dobrze naostrzona (polecam specjalny pas skórzany).
                              • dalatata Petrucchio pomoz! 12.01.08, 23:31
                                Petrucchio pomoz! jak to jest z tym Ockhamem? Po polsku zawsze byl
                                Ockham, ale po angielsku Occam. wlasnie wrzucilem Ockham w gugla i
                                tez po angielsku wyszedl. Jaka jeste relacja miedzy Occam a Ockham?
                                wiesz?
                                • petrucchio Re: Petrucchio pomoz! 12.01.08, 23:55
                                  dalatata napisał:

                                  > Petrucchio pomoz! jak to jest z tym Ockhamem? Po polsku zawsze byl
                                  > Ockham, ale po angielsku Occam. wlasnie wrzucilem Ockham w gugla i
                                  > tez po angielsku wyszedl. Jaka jeste relacja miedzy Occam a Ockham?
                                  > wiesz?

                                  W średniowieczu nie było ustalonej ortografi. Już tu kiedyś pisałem o Ockhamie
                                  (Occam to wersja zlatynizowana, pseudoerudycyjna):

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=57029708&a=57341024
                                  • homosovieticus Gwoli ścisłości szanowny petrucchio! 05.02.08, 14:35
                                    W literaturze filozoficznej, tej powaznej, nie medialnej o Williamie
                                    Ockhamie pisano także Ockam o Ocham.
                                    Pamietamy oczywiscie ,że ten znany franciszkanin urodził się w
                                    Ockamw Surrey (Anglia)
                                    • petrucchio Ockham 05.02.08, 15:27
                                      homosovieticus napisał:

                                      > W literaturze filozoficznej, tej powaznej, nie medialnej o Williamie
                                      > Ockhamie pisano także Ockam o Ocham.
                                      > Pamietamy oczywiscie ,że ten znany franciszkanin urodził się w
                                      > Ockamw Surrey (Anglia)

                                      Nazwę wsi dziś pisze się Ockham. Średnioangielskich wersji jest kilka, w tym
                                      Ocham, Hocham, a nawet Bocheham. Ta ostatnia jest zresztą najstarsza (pochodzi z
                                      Domesday Book, rejestru gruntów sporządzonego z polecenia Wilhelma Zdobywcy pod
                                      koniec XI w.). Etymologia jest trochę niepewna (pierwszym elementem może być
                                      wyraz 'dąb', ale są i inne możliwości). Wariant z Domesday Book wygląda tak,
                                      jakby skryba przez pomyłkę wstawił do nazwy 'buk' (staroang. bo:c) i zrobił z
                                      Dębowej Wsi
                                      • homosovieticus Dzięki za szczegóły. Nie znałem ich! 07.02.08, 11:26
    • Gość: daviencej Re: Mądrość- co to takiego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.08, 04:01
      Mądrość jest czymś co posiadają nie odkryte jeszcze plemiona. My jesteśmy głupcy
      wszyscy bez wyjątku.
      • Gość: daviencej Re: Mądrość- co to takiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.08, 17:44
        ;)
      • europitek Re: Mądrość- co to takiego? 02.01.08, 03:42
        Głupia sprawa, ale z punktu widzenia "nieodkrytego plemienia", to my też jesteśmy jeszcze "nieodkryci". Zatem, albo mądrość mają wszyscy, albo nikt.
        • Gość: CDA Re: Mądrość- co to takiego? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 02.01.08, 12:01
          nieprawda! tylko my mamy prawo odkrywac!szczegolnie jesli nieodkryci
          sa plemieniem (a nie narodem, tak jak my - mowie to dumnie), to
          niestety nie nabyli jeszcze praw odkrywczych.
          • europitek Re: Mądrość- co to takiego? 04.01.08, 08:45
            Wybieram najwredniejszą z możliwych odpowiedzi - zgoda. Tylko powiedz mi ... kto odkrył Amerykę?
            • dalatata Re: Mądrość- co to takiego? 04.01.08, 15:35
              wredny! no jak to kto! Jan z Kolna.
              ten Kolumb jest przereklamowany. poza tym nie byl prawdziwym
              Polakiem. jak Wit Stwosz na przyklad.

              (na wypadek, gdyby to nie bylo juz jasne, ja sobie tak zarty robie,
              bo takie ciezkie tematy na forum)

              • europitek Re: Mądrość- co to takiego? 04.01.08, 20:14
                To, że Scolvus = z Kolna nie jest wcale takie pewne. A poza tym czy w onych czasach były narody?
                (I nie bój bidy - wszystko jest jasne).
                • Gość: CDA Re: Mądrość- co to takiego? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 04.01.08, 20:24
                  jak nie z Kolna, skoro z Kolna.

                  a co do narodow, to tak w ogole to nie bylo. z wyjatkiem Narodu
                  Polskiego, ktory byl zawsze. Dowodem na przyklad to, ze Adam i Ewa
                  mowili po polsku (Eco tak napisal w perfect Language*).

                  *dla porzadku powiem, napisal tez, iz postulowano wszystkie inne
                  jezyki europejskie jako jezyk raju (w tym dunski, ktory, jak
                  wiadomo, nie jest jezykiem tylko choroba gardla), ale oczywista
                  oczywistoscia jest ze to po polsku mowili Adam i Ewa (zreszta
                  mowimy: Adam i Ewa, a nie zadna Eve, Eva i nie wiem jak jeszcze).
                  • europitek Re: Mądrość- co to takiego? 04.01.08, 23:46
                    Cytat:
                    > z wyjatkiem Narodu Polskiego, ktory byl zawsze.
                    Toż mnie poważnie zmartwił, gdyż to jest dowód główny na naszą narodową głupotę. Byliśmy od zawsze, a nasze jedyne osiągnięcia intelektualne to system heliocentryczny, lampa naftowa i wódka. Trochę to mało jak na "zawsze", które wyobrażam sobie jako straaaasznie dłuuugo.
                    Czy zatem można się dziwić, że po świecie opowiada się kawały "o głupich Polaczkach"?
                    • Gość: CDA Re: Mądrość- co to takiego? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 05.01.08, 00:23
                      defetysta!

                      mamy duzo wiecej zaslug. a przede wszystkim samo bycie!!!
    • andrew2008 Vaciu, madrosc to wszystko co nie atolskie 12.01.08, 13:24
      Vaciu, madrosc to wszystko co nie atolskie.
      • Gość: Kagan Re: Vaciu, madrosc to wszystko co nie atolskie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.08, 16:32
        Masz oczywiscie na mysli madrosci zydowskie...
        • andrew2008 Glupota to wszystko co atolskie 12.01.08, 16:38
          Madrosc to WSZYSTKO co nie atolskie.
          Glupota to wszystko co atolskie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka