Dodaj do ulubionych

"Wielki wybuch sceptycyzmu"

17.12.07, 14:42
Wielu uczonych coraz częściej poddaje krytyce hipotezę Wielkiego Wybuchu:

Nie było żadnego Big Bangu, w wyniku którego narodził się świat. Pomysł
gigantycznej eksplozji jest naukowo nie do obrony - twierdzi grupa fizyków i
astronomów, którzy spotkali się na konferencji "Kryzys w kosmologii".

W nauce o kosmosie szykuje się prawdziwa rewolucja. A przecież wszystko było
już tak dobrze poukładane. Dzieje świata relacjonowano ze zdumiewającą
dokładnością, minuta po minucie. Na początku był Wielki Wybuch. Wcześniej nie
było nic. Ta nicość nagle zrodziła materię i energię, przestrzeń i czas. A
ślady gigantycznej eksplozji obserwujemy do dziś.
"To cudowne móc opisać, jaki był Wszechświat pod koniec pierwszej sekundy,
pierwszej minuty czy pierwszego roku" - zachwycał się fizyk z Uniwersytetu
Cambridge, Steven Weinberg, laureat Nobla, w książce "Pierwsze trzy minuty",
która stała się bestsellerem w późnych latach 70. "Po upływie pierwszej setnej
części sekundy temperatura rodzącego się Wszechświata wynosiła około stu
miliardów stopni Celsjusza. Był to żar tak wielki, że nie mogły w nim istnieć
nawet jądra atomowe. Cząstki elementarne materii i antymaterii, elektrony,
pozytony i fotony dopiero powstawały z czystej energii tego pierwotnego
wybuchu" - opisywał Weinberg to, co tysiące uczonych dawno uznało za jedyną
prawdę.
Przeciwnicy teorii Wielkiego Wybuchu wywodzą się ze znakomitych centrów
badawczych, jak Uniwersytet Cambridge w Wielkiej Brytanii, Instytut Maksa
Plancka w Niemczech, Lawrence Livermore National Laboratory w Stanach
Zjednoczonych czy Kalifornijski Instytut Technologiczny. Ich protestów nie
można pominąć. Zwłaszcza że teorii pęczniejącego Wszechświata zarzucają
lekceważący stosunek do obserwacji. Za każdym razem, twierdzą, gdy nie zgadza
się ona z pomiarami, zwolennicy Big Bangu wymyślają kolejne hipotezy, które
spieszą z pomocą.
W ten sposób najpierw dodano do tej teorii kosmiczną inflację, która w ułamku
pierwszej sekundy miała spowodować tak gigantyczne rozdęcie Wszechświata, aby
dopiero co stworzona energia i materia mogły się jednolicie "rozsmarować" w
przestrzeni. Założenie takie było potrzebne, aby wyjaśnić, dlaczego dzisiejszy
kosmos jest mniej więcej jednakowy w każdym kierunku.
Następną akcję ratunkową podjęto, aby wytłumaczyć, dlaczego gwiazdy krążące
bardzo szybko wokół centrum galaktyk nie urywają się z tej grawitacyjnej
uwięzi i nie odlatują w przestrzeń, aby pędzić życie na swobodzie. Materii w
galaktykach wydawało się za mało, by stworzyć odpowiednio duże przyciąganie.
Wymyślono więc ciemną materię, która miała wypełniać galaktyki i swoją siłą
ciążenia trzymać gwiazdy w cuglach. Choć minęło ćwierć wieku od powstania tej
koncepcji, nikt nigdy nie wytropił ciemnej materii ani nie zdołał jej stworzyć
w laboratorium. Tym niemniej kosmolodzy ufający w teorię Wielkiego Wybuchu
twierdzą, że jest jej pięć razy więcej niż normalnej świecącej materii, którą
obserwujemy w postaci gwiazd, planet, pyłów międzygwiezdnych i galaktycznych.
I tworzą ją nieświecące czarne dziury oraz białe karły, czyli zgasłe już gwiazdy.
Kolejnym pomysłem dla podtrzymania teorii rozszerzania się Wszechświata jest
ciemna energia. Uznano, że jest jej nawet więcej niż ciemnej materii, choć
jeszcze mniej o niej wiadomo. W ogólnym bilansie kosmicznej energii i materii
przypisano jej 65 proc. całości. Wprowadzono ją do tych rachunków, rzec można,
z sufitu, gdy przed kilkoma laty okazało się, że pewne obiekty kosmiczne,
supernowe, zachowują się tak, jakby przestrzeń kosmiczna pęczniała coraz
szybciej. Aby wytłumaczyć, skąd może pochodzić ten dodatkowy impet powodujący
ucieczkę galaktyk, powołano do istnienia ciemną energię. Przypisano jej
niezwykłe własności. Nie tylko ma się wciąż tworzyć z niczego, ale też
przejawia się jako siła odpychająca. I to ona właśnie ma rozpychać galaktyki.
Wszystkie te hipotetyczne założenia atakują przeciwnicy Wielkiego Wybuchu. Ich
krytycyzm opiera się przede wszystkim na wynikach najnowszych obserwacji
dokonywanych za pomocą instrumentów badawczych o nieznanej dotąd czułości i
zdolności sięgania niemal do krańców widzialnego Wszechświata.
Podważane jest nawet najważniejsze z założeń teorii Wielkiego Wybuchu,
mianowicie rozszerzanie się całego Wszechświata, które ma być skutkiem
początkowej eksplozji. Koncepcja ta zrodziła się w późnych latach 20.
ubiegłego stulecia. Amerykański astronom Edwin Hubble zauważył mianowicie, że
ze światłem dalekich gwiazd dzieje się coś dziwnego. Promieniowanie
docierające od nich do Ziemi jest wyraźnie "przesunięte ku czerwieni". Jak
wiadomo, białe światło jest mieszaniną fal promieniowania o różnej długości.
Najkrótsze z nich widzimy jako światło błękitne, najdłuższe - jako czerwone.
Hubble stwierdził, że im dalej znajduje się gwiazda, tym bardziej jej światło
ulega "poczerwienieniu". Zjawisko to nazwano przesunięciem ku czerwieni
(angielski termin: "red shift"). Stało się ono zaczynem teorii Wielkiego Wybuchu.
Początkowo przesunięcie światła dalekich gwiazd ku czerwieni wydawało się
zagadką. Zwłaszcza że było ono tym większe, im większa odległość dzieliła
Ziemię od badanego obiektu. Przypomniano sobie jednak pewną cechę dźwięku
odkrytą przez Christiana Johanna Dopplera w połowie XIX w. Doppler zauważył,
że gwizd oddalającego się pociągu słyszymy jako dźwięk coraz niższy. Zaczęto
się zastanawiać, czy może podobna zmiana zachodzi też w falach światła
docierającego do nas z gwiazd. Przesunięcie ku czerwieni byłoby dowodem, że
gwiazda lub galaktyka oddalają się od nas. Fale światła w pęczniejącej
przestrzeni ulegają rozciągnięciu, wnioskowano, a na skutek tego wydłużenia
barwa światła czerwienieje. Od tego wyjaśnienia do koncepcji Wielkiego Wybuchu
był już tylko krok. Skoro bowiem każda galaktyka oddala się dziś od każdej
innej, oznacza to, że w przeszłości musiały być blisko siebie. Tak zrodził się
pomysł wielkiej eksplozji, w której powstał świat.
Założenie, że Wszechświat nieustannie się rozszerza, może się okazać fałszywe.
Uczeni porównali światło równie odległych od Ziemi gwiazd supernowych i gromad
galaktyk. Skoro jedne i drugie są tak samo daleko od nas, przesunięcie ich
światła powinno być identyczne. A nie jest. Poczerwienienie światła nie może
więc być wskaźnikiem odległości jakiegoś obiektu od Ziemi i miernikiem jego
oddalania się. - To gwóźdź do trumny teorii Wielkiego Wybuchu - uważa prof.
Hilton Ratcliffe z Astronomicznego Stowarzyszenia Południowej Afryki.
Widocznie przesunięcie światła gwiazd czy galaktyk ku czerwieni nie jest wcale
wynikiem pęcznienia przestrzeni i ucieczki galaktyk. Może być rezultatem
wewnętrznej natury fal światła, swoistego "zmęczenia" promieni podczas długiej
wędrówki, jak twierdzi dr Eric Lerner, fizyk plazmowy, prezydent Lawrenceville
Plasma Physics w USA.
Także inne założenia teorii Wielkiego Wybuchu okazują się niezgodne z
rzeczywistością. Jeśli bowiem Wszechświat rozszerza się od momentu swych
narodzin, czyli przez około 14 mld lat, to najdalsze z jego krańców powinniśmy
widzieć takimi, jakimi były w swej młodości. Bo światło od nich musi biec do
nas około 13 mld lat. Skoro zaś widzimy je takimi, jakie były wkrótce po
powstaniu świata, powinny być pełne młodych gwiazd. Tymczasem nowy teleskop
NASA Spitzer Space Telescope, który sięgnął po krańce widzialnego kosmosu,
znalazł tam nie nowe, a stare gwiazdy, które w większej części zużyły swoje
jądrowe paliwo i wysyłają już tylko promieniowanie podczerwone. I to jest
także zła wiadomość dla zwolenników teorii Wielkiego Wybuchu.
Czy to jednak wystarczy, aby uznać, że umiłowana przez większość kosmologów
idea rozszerzającego się Wszechświata nie odpowiada realiom? - W każdym razie
czas na poważne śledztwo co do słuszności tej teorii - uważa prof. Ricardo
Scarpa z Europejskiego Południowego Obserwatorium w Santiago de Chile. Prof.
Scarpa prowadzi obserwacje za pomocą wspaniałego, olbrzymiego teleskopu, który
poz
Obserwuj wątek
    • nowey777 Re: "Wielki wybuch sceptycyzmu" 17.12.07, 15:13
      www.newsweek.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=21631
      • Gość: leonard3 Wylewanie dziecka z kapiela. IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.07, 15:52
        Sceptycyzm rzecz dobra. Ale co innego jest wylewanie dziecka z
        kapiela. Faktem jest , ze od kilkudziesieciu lat poszerza sie
        przepasc pomiedzy kosmologia a fizyka ortodoxyjna. Ta przepasc jest
        najbardziej widoczna w interpretacji osobliwosci pierwotnej i
        osobliwosci BH. Ja proponuje nastepujaca sekwencje kosmosu:
        1) Bog =Nieskonczony Potencjal Nicosci = Nicosc Absolutna
        2) Nicosc Wzgledna czyli grawitacja/antygrawitacja w rownowadze
        doskonalej
        3) grawitacja/antygrawitacja w nierownowadze czyli Osobliwosc
        Pierwotna Big Bang
        4)Materia ciemna (WIMiniP),energia,przestrzen , czas
        5) Neutrony
        6) Gwiazdy i Galaktyki
        7) pierwiastki
        8) planeta ziemia
        9) zwiazki organiczne
        10) jednokomorkowce
        11) wielokomorkowce
        12)czlowiek

        3)
        • nowey777 Re: Wylewanie dziecka z kapiela. 17.12.07, 16:08
          I tak też było:) Mnie osobiście pasuje hipoteza BB, wszechświat według Biblii
          miał początek,a jak to się stało bez różnicy. C
          • nowey777 Re: Wylewanie dziecka z kapiela. 17.12.07, 16:09
            Czy WW miał miejsce,czy nie, to i tak trumna dla ateistów przed nim:)

            pozdrawiam Leonard
            • Gość: kagan Re: Wylewanie dziecka z kapiela. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 21:22
              Koniec Big Bangu to tez koniec religainctwa w kosmologii i
              kosmogonii! Viva STEADY STATE Freda Hoyle! :)
      • algimin Re: "Wielki wybuch sceptycyzmu" 17.12.07, 21:55
        .. najciekawszego kolega nie wkleił, od dawna mam podobne przemyślenia jak
        w/zacytowanym
        tekście można dorzucić jeszcze parę argumentów
        moim zdaniem jest tylko siła odpychajaca przestrzeni, antygrawitacja dlatego
        "słabnie na dużych odległościach wolniej", grawitacji raczej nie ma, albo jest
        to siła bardzo krótkozakresowa.

        "Prof. Scarpa prowadzi obserwacje za pomocą wspaniałego, olbrzymiego teleskopu,
        który pozwala na najbardziej wyrafinowane badania dalekiego Wszechświata w
        świetle widzialnym i w podczerwieni. Eksperyment zwany MOND (Modified Newtonian
        Dynamics) przynosi niezwykłe rezultaty. Okazuje się, że siła powszechnego
        ciążenia, wiążąca gwiazdy w galaktyki, a miliardy galaktyk w ogromną strukturę
        zwaną Wielkim Murem, słabnie na dużych odległościach wolniej, niż przypuszczał
        Newton. To także kłopotliwa wiadomość dla teoretyków Big Bangu. Może oznaczać,
        że ciemna materia, która miała spajać galaktyki, wcale nie jest potrzebna.
        Wszechświat stabilny, ewoluujący, ale bez początku i końca, miałby też
        wystarczająco wiele lat, aby mogły w nim powstać olbrzymie struktury, jak Wielki
        Mur, odkryty w latach 90., który tworzył się prawdopodobnie ok. 70 mld lat. To
        pięć razy więcej niż wiek kosmosu, jaki dopuszcza teoria Big Bangu.
        - Dla obiektywnie rozumujących umysłów powinno być jasne, że nic w teorii Big
        Bangu nie jest prawdziwe, nawet najbardziej podstawowa idea, że Wszechświat się
        rozszerza - twierdzi dr Tom Van Flandern, amerykański astronom i fizyk z
        Uniwersytetu Maryland.
        Wysłannik brytyjskiego tygodnika "New Scientist" na czerwcową konferencję
        przeciwników Big Bangu dał swej relacji z obrad wymowny tytuł: "End of the
        beginning".
        Koniec początku. Bo może początku świata wcale nie było."

        (Tekst pochodzi z Newsweeka nr 40/05 str. 74)
    • Gość: Kagan Re: "Wielki wybuch sceptycyzmu" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 21:17
      Zawsze bylem przeciwnikiem tej teorii. Za bardzo mi ona pachnie Tora
      (Xiega "Bereszit")...
      nieracjonalista.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?3
    • Gość: Kagan Re: "Wielki wybuch sceptycyzmu" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 21:18
      nieracjonalista.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?3
      Początek końca hipotezy Wielkiego Wybuchu?
      David Talbott w „Przepowiednia - Wielki Wybuch Wielkim Przegranym w
      2005”[1] twierdzi, iż: "Wielki Wybuch utracił swój teoretyczny
      fundament, którym jest dopplerowska interpretacja przesunięcia widma
      galaktyk ku podczerwieni. Jest rzeczą obecnie znaną, iż podczas gdy
      prawie wszystkie obserwowalne galaktyki są przesunięte ku
      podczerwieni, to dopplerowska interpretacja tego faktu nie dostarcza
      nam solidnej miary prędkości ucieczki oraz odległości obserwowanej
      galaktyki. Kwazary [2] i galaktyki o całkowicie różnych
      przesunięciach ku podczerwieni są często w fizycznej bliskości do
      siebie nawzajem i są połączone materią. Kwazary, które według ich
      przesunięcia ku podczerwieni powinny się znajdować na krawędziach
      widzialnego wszechświata, są w rzeczywistości fizycznie i
      energetycznie połączone z pobliskimi galaktykami o znacznie niższym
      współczynniku przesunięcia widma. Wielki Wybuch zostaje obalony
      przez obserwacje wysoce przesuniętych ku czerwieni kwazarów, które
      są względem nas ulokowane wręcz przed innymi galaktykami!"


      Czy jest to początek końca hipotezy Wielkiego Wybuchu (Big Bangu),
      która została de facto przyjęta przez olbrzymia większość kosmologów
      za teorie, jak nie nawet za stwierdzony fakt? Sama historia tej
      hipotezy jest ciekawa: otóż postawił ja w roku 1927 belgijski ksiądz
      Georges Lemaitre.[3] Opiera się ona na zjawisku „ucieczki galaktyk”
      zaobserwowanym przez amerykańskiego astronoma Hubble’a, który ja
      zaobserwował w roku 1929 w kalifornijskim obserwatorium
      astronomicznym Mt. Wilson. [4] Nawiasem, ucieczka galaktyk nie musi
      wcale dowodzić „ekspansji” czasoprzestrzeni powstałej rzekomo jako
      wynik Big Bangu: jak to słusznie zauważa Calder,[5] to, co
      obserwujemy to tylko ucieczka galaktyk i kwazarów, które mogą po
      prostu zapełniać pusta przestrzeń istniejąca na krawędziach naszego
      wszechświata.

      Ksiądz Lemaitre doszedł do wniosku, iż na początku musiał istnieć
      tzw. „pierwotny atom” („primordial atom”), który miał zawierać cala
      masę (a wiec i energie) naszego wszechświata.[6] Niemniej już od
      początku istniały problemy z owym „pierwotnym atomem”, zwanym
      obecnie, bardziej naukowo „singularity” albo „osobliwością”.
      Najważniejsze z tych pytań, na które zresztą nauka nie dostarczyła
      nigdy zadawalających odpowiedzi to:
      1) Jaka była struktura owego „pierwotnego atomu”?
      2) W jaki sposób mógł on pomieścić w zerowej przestrzeni cala masę
      (energie) naszego wszechświata?
      3) Czemu i w jaki sposób on „eksplodował”?
      4) W jaki sposób z jednolitej „osobliwości” mógł powstać nasz
      niejednolity wszechświat?
      5) Jeśli owa osobliwość zawierała, zgodnie z założeniami
      zaaprobowanymi przez olbrzymią większość zwolenników hipotezy Big
      Bang, zarówno materie i antymaterie, to czemu się one nie
      anihilowały od razu, i czemu obecnie obserwujemy tak ogromna
      przewagę materii nad antymateria?
      (CDN)
      • Gość: Kagan Re: "Wielki wybuch sceptycyzmu" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 21:19
        (CD)
        Lemaitre nawet zasugerował, ze w naszym wszechświecie powinno
        istnieć tzw. promieniowanie szczątkowe (background radiation),
        będące pozostałością po owym Wielkim Wybuchu. Do mniej więcej roku
        1968 hipoteza Big Bang współistniała z hipoteza Steady State
        (Niezmiennego Stanu), czyli praktycznie wiecznego, niezmiennego w
        skali makro wszechświata, której zwolennikami byli głownie Hermann
        Bondi, Thomas Gold i Fred Hoyle. Big Bang został przyjęty przez
        ogromna większość kosmologów jako sprawdzona teoria (a wiec krótko
        mówiąc fakt) kiedy to w roku 1965 Arno Penzias i Robert Wilson z
        Bell Telephone Laboratories znaleźli ślady promieniowania, które
        wydawało się im (i praktycznie wszystkim fizykom po nim) właśnie
        owym promieniowaniem szczątkowym. To, co Penzias i Wilson znaleźli,
        i za co nawet otrzymali (moim zdaniem niezasłużenie i zbyt
        pochopnie) nagrodę Nobla, było śladami energii wypełniającej
        praktycznie równo cały obserwowalny (dla nas) kosmos, a
        odpowiadającej temperaturze ok. 3 stopni Kelvina (czyli powyżej
        absolutnego zera, które odpowiada ok. minus 273 stopni Celsjusza).
        Oficjalna interpretacja tego zjawiska była taka, iż ów „szum”
        jednolicie wydający się wypełniać przestrzeń kosmiczna wokół nas
        jest przesuniętym ku czerwieni (jako rezultat efektu Dopplera)
        promieniowaniem owego Wielkiego Wybuchu.

        Trudno się raczej dziwić, iż hipoteza Big Bangu stała się tak
        popularna w krajach o tradycji judeochrześcijańskiej a nawet
        islamskiej, a wiec o religiach wywodzących się de facto z żydowskiej
        Tory. Na początku Księgi Rodzaju (Genesis), która jest podstawa
        judaizmu i chrześcijaństwa, a pośrednio też i islamu, czytamy bowiem:
        [7] „... Bóg rzekł:’Niechaj stanie się światłość!’ I stała się
        światłość.” A wiec wszystko zdawało się składać w jedna, logiczna i
        spójna całość: na początku był Bóg (właściwie Jehowa), który
        stworzył światłość, a ślady owej światłości znajdujemy do dziś w
        owym promieniowaniu szczątkowym. Praktycznie do końca ubiegłego (XX)
        wieku naukowcy akceptowali ową hipotezę bez zastrzeżeń, pomijając
        niewygodne pytania typu jak właściwie i czemu doszło do owego
        wybuchu, i jaka była natura owej osobliwości (pierwotnego atomu).

        Jednakże obecnie okazuje się, iż Wielki Wybuch zostaje obalony przez
        obserwacje wysoce przesuniętych ku czerwieni kwazarów, które
        względem nas są ulokowane wręcz przed innymi galaktykami. Jednakże
        jakże charakterystyczna jest los naukowca, który od dłuższego czasu
        odważył się podważać hipotezę Big Bangu. Otóż Halton Arp, przodujący
        autorytet w dziedzinie nietypowych galaktyk, przeprowadził przez
        dziesięciolecia wiele obserwacji które rzucają wyzwanie
        standardowemu tłumaczeniu rozszerzania się wszechświata poprzez
        przesunięcia ku podczerwieni. Jednak mimo to astronomowie wciąż
        ignorują jego pracę, upierając się iż jego wnioski są albo błędne,
        albo tez całkowicie niemożliwe do przyjęcia. I tak Arp utracił
        najpierw posadę wykładowcy, potem dostęp do teleskopu i musiał się
        przeprowadzić do Niemiec aby móc kontynuować swa pracę w Instytucie
        Maxa Plancka. Co prawda Carl Sagan potwierdził problemy z Big
        Bangiem w swej znanej książce „Cosmos” (1980), jednakże w następnych
        latach Sagan skupił się na innych kierunkach, i po pewnym czasie
        edytorzy znaczących czasopism naukowych po cichu uznali że na
        wszystkie pytania Arpa udzielono już odpowiedzi, a wiec nie ma już o
        czym więcej dyskutować.

        Jak to słusznie zauważył Talbott (op. cit.): "Upadek teorii
        Wielkiego Wybuchu może być kluczowym przyczynkiem (tipping point) w
        upadku całej nowoczesnej kosmologii, z konsekwencjami uderzającymi
        we wszystkie nauki teoretyczne. Żadna dziedzina nauki nie jest
        bowiem izolowana od innych. Jest obecnie znane że intensywne
        elektryczne rozładowania (na przykład wyładowania korony słonecznej)
        powodują podobne przesunięcia ku podczerwieni, które nie mają
        żadnych powiązań z prędkościami."

        Wspomniany tu Carl Sagan napisał tez był w latach 1980tych (cyt. za
        Talbottem):"...jeśli Arp ma rację, to wszelkie egzotyczne mechanizmy
        proponowane aby wyjaśnić energię kwazarów - łańcuchowe wybuchy
        supernowych, supermasywne czarne dziury itd - są zupełnie
        niepotrzebne. Kwazary bowiem wcale nie musiałyby być odległe."

        Istnieją jeszcze inne dowody empiryczne, pochodzące głównie z
        obserwacji, które przeczą hipotezie Big Bangu, jednakże ze względu
        na ich techniczny (ściśle naukowy) charakter, odsyłam czytelnika do
        źródeł, w tym do cytowanego artykułu Talbotta, który kończy się
        takimi oto, zapewne proroczymi słowami: "Czy w roku 2005 ujrzymy
        nowy początek w kosmologii? Kiedy uwzględnimy rozpęd poprzednich
        teorii, włącznie z potencjalnym kosztami w sensie reputacji, dotacji
        publicznych i posad, byłoby to nierozsądne aby spodziewać się
        całkowitego zarzucenia teorii Wielkiego Wybuchu.. Zdyskredytowane
        teorie rzadko bowiem umierają nagłą śmiercią. Możemy się natomiast
        spodziewać w przyszłości gwałtownie rosnących kontrowersji w
        dziedzinie której los ostateczny jest raczej pewny."
        (CDN)
        • Gość: :-( teoria stanu stacjonarnego zeszła do podziemia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 09:14
          Kagan napisał:
          > "...jeśli Arp ma rację, to wszelkie egzotyczne mechanizmy
          > proponowane aby wyjaśnić energię kwazarów - łańcuchowe wybuchy
          > supernowych, supermasywne czarne dziury itd - są zupełnie
          > niepotrzebne. Kwazary bowiem wcale nie musiałyby być odległe."

          lordlucasen.w.interia.pl/arp.htm
          wpis stary, z 2004 roku, a cytowany fragment książki chyba jeszcze
          starszy. Czy ktoś z Was wie, co teraz dzieje się w badaniach
          Arpa&co?
          • petrucchio Kwazary 21.12.07, 08:21
            Gość portalu: :-( napisał(a):

            > wpis stary, z 2004 roku, a cytowany fragment książki chyba jeszcze
            > starszy. Czy ktoś z Was wie, co teraz dzieje się w badaniach
            > Arpa&co?

            Nic się nie dzieje. Teorie Arpa sprzed 40 lat zmarły śmiercią naturalną w
            świetle danych z nowych detektorów i teleskopów, zwłaszcza Hubble'a. Pomijając
            kwestię natury kwazarów, w Głębokim Polu Hubble'a jest rojno od _zwykłych
            galaktyk_ z równie wysokim przesunięciem ku czerwieni, co niezależnie obala
            koncepcję stanu stacjonarnego. Arp nadal krytykuje Wielki Wybuch, ale chyba już
            nikt nie zwraca na to uwagi, bo argumenty pozostały te same, czyli już grubo
            nieświeże.
            • Gość: Kagan Re: Kwazary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 09:04
              To przesuniecie moze miec zupelnie inne powody niz BB. I o kwazarach
              (qusai stars) wiemy wciaz tyle samo co 40 lat temu, czyli
              praktycznie nic...
              • petrucchio Re: Kwazary 21.12.07, 09:34
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > To przesuniecie moze miec zupelnie inne powody niz BB.

                A konkretnie jakie powody? I dlaczego dotyczy galaktyk, o których skądinąd
                wiadomo, że są bardzo odległe (choćby dlatego, że widać je dopiero przez
                najlepsze teleskopy w Głębokim Polu)? O teorii "zmęczonego światła" (jeśli ją
                masz na myśli) nawet nie chce mi się dyskutować; jej niedostatki przetrzepano
                już tak gruntownie, że nie bardzo jest do czego wracać.

                > I o kwazarach
                > (qusai stars) wiemy wciaz tyle samo co 40 lat temu, czyli
                > praktycznie nic...

                To nieprawda. Między innymi wyjaśniono w sposób przekonujący, skąd bierze się
                ich nadzwyczajna jasność i dlaczego w starszym Wszechświecie wygasają.
                Standardowa interpretacja kwazarów trzyma się kupy, czego nie da się powiedzieć
                o żadnej z koncepcji konkurencyjnych, wyjaśniających cechy kwazarów ad hoc albo
                w ogóle ("kwazary to tajemnica i już").
                • mrzorba Re: Kwazary 21.12.07, 09:49
                  1. Chocby mozliwe zmiany w naturze fotonow gdy podrozuja na tak
                  wielkie odleglosci... Bowiem na razie ledwo znamy obszar do Marsa,
                  gora do Neptuna, a dalej to tylko wielki znak zapytania...
                  2. Moga byc slabo widoczne, bo moga miec zupelnie inna nature niz
                  nasza Galaktyka...
                  3. To sa wsszytsko hipotezy. Poki co, nie potrafimy nawet odtworczyc
                  rekacji zachodzacych w naszym wlasnym Sloncu...
                  • petrucchio Re: Kwazary 21.12.07, 10:06
                    mrzorba napisała:

                    > 1. Chocby mozliwe zmiany w naturze fotonow gdy podrozuja na tak
                    > wielkie odleglosci... Bowiem na razie ledwo znamy obszar do Marsa,
                    > gora do Neptuna, a dalej to tylko wielki znak zapytania...
                    > 2. Moga byc slabo widoczne, bo moga miec zupelnie inna nature niz
                    > nasza Galaktyka...
                    > 3. To sa wsszytsko hipotezy. Poki co, nie potrafimy nawet odtworczyc
                    > rekacji zachodzacych w naszym wlasnym Sloncu...

                    To są wszystko tanie argumenta ad ignorantiam, kwestionujące teorię standardową,
                    ale nie falsyfikującej jakiegokolwiek jej fragmentu i nie oferujące nic
                    konkretnego w zamian. Twoja wiara w możliwość wyjaśnień alternatywnych nie jest
                    niczym poparta. Gdzie są te wyjaśnienia?
                    • Gość: Kagan Re: Kwazary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 13:08
                      Nie ma zadnej "standardowej" teorii kwazarow czy kosmogonii, a tylko
                      ortodoksyjne hipotezy...
                      • petrucchio Re: Kwazary 21.12.07, 13:34
                        Gość portalu: Kagan napisał(a):

                        > Nie ma zadnej "standardowej" teorii kwazarow czy kosmogonii, a tylko
                        > ortodoksyjne hipotezy...

                        Wyjaśnienie zjawiska kwazarów jest częścią współczesnych teorii kosmologicznych.
                        Oczywiście, że istnieje coś takiego jak standardowa interpretacja kwazarów (nie
                        napisałem "teoria kwazarów") i raczej wątpię, żebyś nie był tego świadom, więc
                        po co udawać, że jest inaczej? Powtarzam: jeśli znasz lepsze wyjaśnienie, proszę
                        coś o nim opowiedzieć.
                        • Gość: Kagan Re: Kwazary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 19:03
                          Nie jestem fizykiem, ale znam metodologie nauk scislych. Stad tez
                          wiem, ze kosmolodzy (kosmologowie?) nie maja najmniejszego pojecia
                          co to jest tem caly kwazar i jak on dziala ("co go napedza"). Jesli
                          chodzi o kwazary to jestesmy na tym samym poziomie, co astronomowie
                          z XIX wieku, ktorzy mysleli ze Slonce to taki wielki piec (w
                          potocznym, nie metalurgicznym znaczeniu), gdzie sie spala np.
                          wegiel... Wstyd tylko, ze kosmologia nie ma odwagi powiedziec
                          wprost: jesli chodzi o kwazary, to wiemy, ze nic nie wiemy...
                          • petrucchio Re: Kwazary 21.12.07, 19:18
                            Gość portalu: Kagan napisał(a):

                            > Nie jestem fizykiem, ale znam metodologie nauk scislych. Stad tez
                            > wiem, ze kosmolodzy (kosmologowie?) nie maja najmniejszego pojecia
                            > co to jest tem caly kwazar i jak on dziala ("co go napedza").

                            Z samej metodologii to wynika? W jaki mianowicie sposób? Ja też nie jestem
                            fizykiem ani astronomem, ale staram się nadążać za rozwojem obu dyscyplin, stąd
                            wiem, że astrofizycy mają już całkiem dobre pojęcie o tym, czym jest kwazar i co
                            go napędza. Chętnie podzielę się z tobą tą wiedzą, ale najpierw zdradź mi choć
                            jedno alternatywne wyjaśnienie przesunięcia ku czerwieni, bo od dłuższej chwili
                            dyskusja kręci się w kółko.
                            • Gość: Kagan Re: Kwazary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 19:31
                              1. Przesuniecie ku czerwieni:
                              - "starzenie" sie fotonow,
                              - nieznane nam wlasciwosci czasoprzestrzeni,
                              - bledy w obserwacji, itp. itd.
                              2. Kwazary - to bardziej religia niz nauka:
                              "We now believe quasars and active galaxies to be related phenomena,
                              and that their energy output can be explained using the theory of
                              general relativity."
                              csep10.phys.utk.edu/astr162/lect/active/quasars.html
                              • petrucchio Re: Kwazary 21.12.07, 20:19
                                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                                > 1. Przesuniecie ku czerwieni:
                                > - "starzenie" sie fotonow,

                                Co to znaczy i jakie daje przewidywania? Mogę prosić o jakiekolwiek konkrety?
                                Nie żebym czekał na nie z zapartym tchem, bo nie znam żadnej wersji hipotezy
                                "zmęczonych fotonów", która tłumaczyłaby obserwowalne fakty. Nie słyszałem też o
                                nikim, kto by ją akceptował z innych pobudek niż wiara w "wisdom of repugnance"
                                ("standardowy model kosmologiczny nie może być prawdziwy, bo mnie się nie podoba").

                                > - nieznane nam wlasciwosci czasoprzestrzeni,

                                To nie jest wyjaśnienie tylko unik.

                                > - bledy w obserwacji, itp. itd.

                                Błędy w obserwacji _czego_? Koncepcja rozszerzającego się Wszechświata oparta
                                jest na bardzo licznych i bardzo różnorodnych obserwacjach, a jej przewidywania
                                liczbowe sprawdzono już nieraz z dużym powodzeniem.

                                > 2. Kwazary - to bardziej religia niz nauka:
                                > "We now believe quasars and active galaxies to be related phenomena,
                                > and that their energy output can be explained using the theory of
                                > general relativity."

                                Podzielę się z tobą epokowym odkryciem lingwistycznym: w języku angielskim słowo
                                "believe" ma kilka dość różnych znaczeń, m.in. 'to have an opinion'. Na
                                zalinkowanej stronie jest kilka interesujących konkretów, ale ciebie
                                zaintrygowało tylko użycie jednego czasownika?
                                • Gość: Kagan Re: Kwazary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 20:44
                                  1. Ilosc przechodzi w jakosc. Stad fotony bardzo stare moga sie
                                  istotnie roznic od nowych, a takze moga sie zmieniac w trakcie
                                  dlugich podrozy miedzygalaktycznych. Chyba, ze kwazary sa znacznie
                                  blizej niz tam, gdzie je umieszcza ortodoksyjna astronomia...
                                  2. Rozumiem, ze ty wiesz wszystko o czasoprzestrzeni. A ja wiem
                                  tylko tyle, ze to jest "kopanie rowu stad do 4 po poludniu"... ;)
                                  3. Tyle, ze oberwatorzy czesto widza nie to, co jest, ale to, co
                                  chca zobaczyc...
                                  4. (To) Believe to znaczy "wierzyc". Naukowcy uzywaja jezyka
                                  precyzyjnego. A "miec opinie" to cos zupelnie innego niz "wierzyc".
                                  Gdyby to nie byla wiara, to napisane by bylo cos w stylu "presently
                                  it is assumed that" albo "in opinion of practically all experts", a
                                  nie "we now believe that "... I trzeba czytac ze zrozumieniem i
                                  krytycznie!
                                  • petrucchio Re: Kwazary 21.12.07, 21:18
                                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                                    > 1. Ilosc przechodzi w jakosc. Stad fotony bardzo stare moga sie
                                    > istotnie roznic od nowych, a takze moga sie zmieniac w trakcie
                                    > dlugich podrozy miedzygalaktycznych.

                                    Nauka to nie jest gdybanie. "Mogą to, mogą tamto..." Sugerowano takie "starzenie
                                    się" już dawno temu, ale nikt dotąd nie zaproponował wiarygodnego mechanizmu,
                                    który by je tłumaczył. Wyliczenie najważniejszych problemów masz tutaj:

                                    en.wikipedia.org/wiki/Tired_light
                                    > Chyba, ze kwazary sa znacznie
                                    > blizej niz tam, gdzie je umieszcza ortodoksyjna astronomia...

                                    www.astro.ucla.edu/~wright/cosmology_faq.html#QZ
                                    > 2. Rozumiem, ze ty wiesz wszystko o czasoprzestrzeni. A ja wiem
                                    > tylko tyle, ze to jest "kopanie rowu stad do 4 po poludniu"... ;)

                                    Twój problem ;) "Ad ignorantiam" to twoje ulubione "argumentum"?

                                    > 3. Tyle, ze oberwatorzy czesto widza nie to, co jest, ale to, co
                                    > chca zobaczyc...

                                    To poważny zarzut. Mam nadzieję, że potrafisz go poprzeć konkretami. Gdzie są te
                                    naciągane pomiary przesunięcia ku czerwieni? Kto i kiedy je podwżył?

                                    > 4. (To) Believe to znaczy "wierzyc". Naukowcy uzywaja jezyka
                                    > precyzyjnego. A "miec opinie" to cos zupelnie innego niz "wierzyc".
                                    > Gdyby to nie byla wiara, to napisane by bylo cos w stylu "presently
                                    > it is assumed that" albo "in opinion of practically all experts", a
                                    > nie "we now believe that "... I trzeba czytac ze zrozumieniem i
                                    > krytycznie!

                                    Fiddlededee. Chyba sam dobrze wiesz, że kit, który tu wciskasz, nazywa się
                                    sofizmatem ekwiwokacji. Nawiasem mówiąc, ten tekst to nie fachowy artykuł, tylko
                                    krótkie streszczenie poglądów na działanie kwazarów, adresowane do laików. Ale
                                    jeśli meritum omijasz łukiem, a stać cię tylko na czepianie się słówek, szkoda
                                    czasu na dyskusję.
                                    • petrucchio PS 21.12.07, 21:19
                                      petrucchio napisał:

                                      > Wyliczenie najważniejszych problemów masz tutaj...

                                      A jeszcze lepiej tu:

                                      www.astro.ucla.edu/~wright/tiredlit.htm
                                      • Gość: Kagan Re: PS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 23:25
                                        Sek w tym, ze malo wiemy o fotonach. Nie wiemy nawet czy maja one
                                        mase spoczynkowa czy tez nie, nie mowiac juz o jej szacunku...
                                    • Gość: Kagan Re: Kwazary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 23:23
                                      1. Hipoteza starzenia sie fotonow jest rownie naukowa jak hipoteza
                                      istnienia czarnych dziur czy szczegolnie inflacji.
                                      2. A co ty wiesz o timespace? Znasz geometrie rozniczkowa?
                                      3. Np. ja. ;) I wielu fizykow tez!
                                      4. Wiara z nauka pogodzic sie nie da!
                                      • atolski21 Re: Kwazary 22.12.07, 08:08
                                        A od kiedy to na wydziale historii australijskiej szkolki ucza
                                        geometrii rozniczkowej? Przestan konfabulowac kagan.
                                        • Gość: Kagan Re: Kwazary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 12:22
                                          Konczylem ekonomie (w tym ekonometrie) i politologie a nie
                                          historie...
                                    • Gość: Hetman zmęczenie światła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 19:42
                                      > Sugerowano takie "starzenie się" już dawno temu, ale nikt dotąd
                                      > nie zaproponował wiarygodnego mechanizmu, który by je tłumaczył.
                                      > Wyliczenie najważniejszych problemów masz tutaj:
                                      >
                                      > en.wikipedia.org/wiki/Tired_light

                                      Nie starzenie, a zmęczenie światła (raczej nie fotonów).
                                      Starzenie byłoby naturalnym rozpadem, a zmęczenie wynika z rozpraszania, głównie
                                      na materii.
                                      Problemem jest uzyskanie jednakowego rozpraszania niezależnie od długości fali =
                                      brak rozmycia obrazu.
                                      Mamy gdzieś takie rozpraszanie?
                                      Jasne - przykładem jest nasza atmosfera, gwiazdy widzimy całkiem ostro.

                                      Potrzeba średnio dwóch cząsteczek H2 na m3 przestrzeni międzygwiezdnej, i
                                      światło traci energię z odległością dokładnie tak jak teraz widzimy.
                                      To tylko jedna z dość sensownych propozycji i wszystko jest dobrze policzone.
                                      W otoczeniu kwazarów może być tak samo - trochę większa gęstość wodoru, lub
                                      nawet protonów, i stąd odpowiednio większa strata energii światła...

                                      Ekspansja (rozciąganie, deformacja przestrzeni, czy tego urojonego/zespolonego -
                                      spacetime) nie wydłuży fali światła - rzecz oczywista.

                                      Zgodnie z OTW jedynie stały i globalny wzrost potencjału grawitacyjnego mógłby
                                      powodować zależność energii światła od odległości (z odległego źródła, czyli
                                      stare światło niesie mniejszą energię i byłoby widziane jako czerwieńsze).
                                      • Gość: Kagan Re: zmęczenie światła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 20:13
                                        Dodajmy, ze o fotonach wiemy mniej niz nic. Nie znamy ich genezy,
                                        wewnetrznej struktury (nie wiemy nawet czy ja maja, czy tez nie),
                                        masy spoczynkowej itd. Stad moga sie one zachowywac w sposob, o
                                        ktorym fizykom sie nie snilo!
                                        • atolski21 zmęczenie światła to bzdura 22.12.07, 22:33
                                          Fotony pod wplywem grawitacji zmniejszaja czestotliwosc a
                                          zwiekszaja oddzialywanie grawitacyjne(mase).
                                          Fotony ulegaja grawitacji BH i przy natezeniu pola grawitacyjnego
                                          dpowiadajacemu promieniowi Schwartzchild'a ulegaja kollapsowi.
                                          Elektron to hybryda grawitacji zwiazanej i energo-materii. Ich
                                          zachowanie jest calkowicie przewidywalne
                                          Fizykom sie nie snily bzdury, ktore pieprzy ekonomista historyczny
                                          z australijskiej szkolki
                                          • Gość: Kagan Czarne dziury istnieja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 22:40
                                            Do niedawna watpilem w ich istnienie, ale teraz juz wiem, ze
                                            istnieje przynajmniej jedna czarna dziura. I znam dokladnie jej
                                            lokalizacje - glowa forumowicza atolskiego numer 21!
                                            • atolski21 Czarne dziury istnieja ale twoja wiedza nie 22.12.07, 23:09
                                              Koles, nic do ciebie nie mam. Troche mi ciebie nawet zal.
                                              Jak cos nie wiesz to chetnie ci cos grzecznie wytlumacze.
                                              Ale nie zgrywaj kogos kim nie jestes. Ty z cala pewnoscia go*wno
                                              wiesz o nauce. Wiec zlituj sie i przestan pieprzyc takie bzdury.
                                              • Gość: Kagan Re: Czarne dziury istnieja ale twoja wiedza nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 13:41
                                                Z definicji czarnej dziury zaobserwowac sie nie da. A to, co
                                                astronomowie biora za "efekty" istnienia czarnych dziur jest zapewne
                                                powodowane zupelnie innymi przyczynami, o ktorych nie mamy dzis
                                                jeszcze najmniejszego pojecia. W ogole smieszne jest dla mnie
                                                wyciaganie jakichkolwiek wnioskow z niekompletnych obserwacji, ktore
                                                sa z definicji obarczone olbrzymim bledem pomiaru, czesto
                                                przekraczajacym 100%, a wiec stawiajacym po wielkim znakiem
                                                zapytania naukowa wartosc tych obserwacji. To tak, jakby ktos
                                                poslugujac sie bardzo niedokladna mapa w skali np. 1:000000 chcial
                                                podac nawet tylko w miare dokladna (np. co do 1 km) odleglosc z
                                                Warszawy do Wolomina...
                                          • Gość: Hetman spadanie światła to bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 23:43
                                            > Fotony pod wplywem grawitacji zmniejszaja czestotliwosc

                                            Taka możliwość odpada.
                                            W OTW mierzona częstotliwość fotonów wchodzących w silniejsze pole rośnie z
                                            uwagi na tzw. grawitacyjną dylatację czasu,
                                            a normalnie mówiąc - refrakcja, mniejsza prędkość światła w polu grawitacyjnym...

                                            Natomiast źródło w silniejszej grawitacji ma zmniejszoną dynamikę,
                                            więc produkuje po prostu dłużej fale, bo robi to wolniej i tyle.
                                            Teraz taka fala leci w górę (słabsza grawitacja) i tam można
                                            zauważyć, że jest dłuższa - czerwieńsza.

                                            Takie rzeczy mierzono już w latach 50-tych...

                                            • atolski21 "Spadanie siwtla"? A co to jest do cholery? 23.12.07, 13:39
                                              ?????
                                              • Gość: Kagan Re: "Spadanie siwtla"? A co to jest do cholery? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 13:43
                                                To samo co Boze Narodzenie... ;)
                                              • Gość: Hetman Re: "Spadanie siwtla"? A co to jest do cholery? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 19:04
                                                > Fotony pod wplywem grawitacji zmniejszaja czestotliwosc a
                                                > zwiekszaja oddzialywanie grawitacyjne(mase).

                                                Jeśli fotony mają masę, to muszą spadać.
                                                • Gość: Kagan Re: "Spadanie siwtla"? A co to jest do cholery? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 21:31
                                                  Fotony maja tylko mase relatywistyczna!
                                                  • Gość: Hetman nie ma względnej masy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.07, 00:29
                                                    > Fotony maja tylko mase relatywistyczna!

                                                    Masę relatywistyczną wycofano nawet z TW jako błędną, już dawno, jeszcze za
                                                    życia Einsteina, w latach 40- czy, 50-tych.

                                                    Jeśli czegoś jest 5kg, to wszędzie tyle tego będzie,
                                                    niezależnie od 'punktu patrzenia': tyle samo widzisz patrząc z boku, z przodu,
                                                    czy z lotu ptaka.
                                                  • Gość: Kagan Re: nie ma względnej masy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.07, 14:43
                                                    Czyzby? Twierdzisz, ze masa sie nie zmienia z predkoscia? Chyba mnie
                                                    zle uczyli fizyki... ;)
                                                  • Gość: Hetman Re: nie ma względnej masy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.07, 19:53
                                                    > Czyzby? Twierdzisz, ze masa sie nie zmienia z predkoscia? Chyba mnie
                                                    > zle uczyli fizyki... ;)

                                                    źle może nie, ale po prostu wcale - pewnie trochę takiej egzotycznej matematyki
                                                    się nauczyłeś...
                                                  • Gość: Kagan Re: nie ma względnej masy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.07, 00:07
                                                    To czemu nie mozna przekroczyc predkosci swiatla?
                                                  • Gość: Hetman dlaczego nie można? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.07, 22:47
                                                    Nie ma dowodu nieprzekraczalności jakiejkolwiek prędkości.
                                                    Ograniczenie w fizyce prędkości do c jest tak samo sensowne, jak ograniczenie
                                                    liczb naturalnych w matematyce, np. do n = 1 z setką zer + 3007.

                                                    Nawet światło może zapierdzielać szybciej od c.
                                                    A kwantowe tunelowanie - jaką masz tu prędkość?
                                                  • Gość: leonard3 Matka siadla na malego hetmana i kagana IP: *.adsl.inetia.pl 26.12.07, 15:43
                                                    Jest dowod na nieprzekraczalnosc predkosci jednej mysli na godzine
                                                    dla twego uszkodzonego mozgu. Czy nikt twej matce nie mowil , zeby
                                                    nie siadac na niemowleciu ? 90% szarych komorek z niedotlenienia ci
                                                    zgnilo , wiec nic dziwnego , ze teraz pie*rdo*lisz takie glupoty na
                                                    spolke z debilem kaganem.
                                                  • mrzorba Re: Matka siadla na malego hetmana i kagana 26.12.07, 23:32
                                                    Czytajac wypociny leonarda zastanawiam sie, czy nie jest on kims z
                                                    Agory, bo inaczej to dawno temu zostalby zabanowany... :(
                                                  • atolski21 [...] 27.12.07, 00:03
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • Gość: Kagan Poziom uczniow JPII Wielkiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 12:10
                                                    atolski21 napisał: I ty chcesz ze mna o kosmologii dyskutowac? No to
                                                    szczyt wszystkiego. Won do gnoju niedouczony parobku.
                                                    - Ciekawe, ze admini wciaz toleruja leonarda i atolskiego. Pewnie
                                                    dla tego, ze admini to ludzie wierzacy, wiec mile im sa takie ataki
                                                    na niewierzacych... :(
                                            • Gość: Kagan Re: spadanie światła to bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 13:42
                                              Odkad to fotony maja czestotliwosc? Czestotliwosc czego?
                                              Czestotliwosc ma fala (odwrotnosc jej dlugosci), ale nie fotony...
                              • Gość: leonard3 Re: Kwazary IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.07, 20:29
                                "kwazary to bardziej religia niz nauka"? No, to niektory musza byc
                                bardzo do religijnosci predysponowani , bo akurat ja o Quazarach
                                wiem wszystko.
                                1) Zrodlo energii quasarow jest bardzo dobrze znane z obserwacji
                                wielu BH i jest to accretion disc. Proces ten zmienia 10% materii w
                                energie. Reakcja termojadrowa zamienia tylko 0.7 % materii w
                                energie.
                                2) Skala wielkosci quasarow to rezultat faktu , ze byly to glownie
                                zjawisko mlodego, malego i gestego kosmosu. Kiedy gwiazdy byly
                                masywne i krotkotrwale, kiedy galaktyki byly geste i BH w ich
                                centrach byly intensywnie karmione materia.
                                3) Obecnie na skutek expansji kosmosu ,galaktyki sa bardzo
                                rozrzedzone, centralne BH nie sa karmione intensywnie i kwazary sa
                                rzadkoscia , chociaz nie niemozliwoscia.
                                Wiec gdzie tu kontrowersje i tajemnice kwazarow.
                                Wystarczy solidna wiedza.
                                Co do red-shift jak tu dyskutowac z idiota , ktory kwestionuje efect
                                Dopplera? Tak tak to jest jak jakis niedouk australijski,
                                doktorant z historii owiec zabiera glos w dyskusji naukowej.
                                Boze, wybacz im, bo nie wiedza co czynia, ci je*bni*eci atole.
                                • Gość: Kagan Re: Kwazary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 20:48
                                  1. Wiesz wszystko o czarnych dziurach? Pewnie w niej byles... Wiec
                                  napisz nam jak ona wyglada od srodka....
                                  2. Reszty nie musze komentowac, bowiem jesli ktos ucieka sie do az
                                  tak chamskich atakow ad personam jak leonard, to znaczy, ze brak mu
                                  argumentow merytorycznych... I gratuluje leonardowi tej ekumenicznej
                                  i chrzescijanskiej milosci blizniego, w najlepszych tradycjach
                                  Swietego Jana Pawla Wielkiego... ;(
                                • dar61 Predestynowani... 21.12.07, 22:03
                                  ...a nie [...predysponowani...].
                                  Jesteśmy predestynowani do sięgania po słownik w
                                  kontakcie z leonardosis max... minimus.
                                • Gość: Hetman Re: Kwazary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 20:10
                                  > 1) Zrodlo energii quasarow jest bardzo dobrze znane z obserwacji
                                  > wielu BH i jest to accretion disc.

                                  Z ostatnich obserwacji wynika, że dysk akrecyjny nie może być źródłem energii,
                                  bo nie ma go ponad połowa badanych kwazarów.

                                  > Proces ten zmienia 10% materii w energie.

                                  Zależnie od parametrów.
                                  Kwazar rozwala ciężkie pierwiastki na neutrony i protony, oraz promieniowanie.

                                  Według wyliczeń całkowita anihilacja materii występuje w kwazarach dla z > 3.5
                                  (licząc 'z' z grawitacji), czyli 100% masy idzie tam na promieniowanie (nie na
                                  grawitację... chyba że światło jest tym samym co grawitacja).
                                  • Gość: leonard3 Re: Kwazary IP: 83.238.147.* 23.12.07, 20:30
                                    Jedynym znanym procesem kiedy 100% materii zmienia sie w energie
                                    to anihilacja antymaterii i materii. Byc moze obiekty o ktorych
                                    mowisz to nie kwazary ale pamiatki wczesnego kosmosu gdzie chmury
                                    materii i antymaterii sie unicestwialy. Nalezy pamietac , ze
                                    efektem netto tego procesu jest cala materia (ciemna i atomowa)
                                    ktora obecnie istnieje w kosmosie. Antymateria w obecnym kosmosie
                                    nie istnieje.
                                    • Gość: Kagan Re: Kwazary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 21:34
                                      Jakie masz konkretne dowody na istnienie tzw. ciemnej materii?
                                      • Gość: leonard3 Ciemna materia IP: 83.238.147.* 23.12.07, 22:10
                                        Obejrzyj sobie fotografie ciemnej materii z sondy WAMP.
                                        • Gość: Kagan Re: Ciemna materia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 22:33
                                          Z def. tej ciemnej materii nie da sie zaobserwowac... ;)
                                          • atolski21 Re: Ciemna materia 23.12.07, 23:16
                                            Wejdz na strone Nasa - WAMP
                                            • Gość: Kagan Re: Ciemna materia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 23:25
                                              NASA w ramach ratowania swego budzetu niedlugo zamiesci zdjecie Pana
                                              Boga zrobione z pokladu promu kosmicznego... :(
                                              • atolski21 Re: Ciemna materia 23.12.07, 23:33
                                                Przy tym stopniu sceptycyzmu wobec nauki nie powinienes brac udzialu
                                                w naukowej dyskusji, bo tylko marnujesz moj i swoj czas.
                                                • Gość: Kagan Re: Ciemna materia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 23:42
                                                  Jedynie naukowe podejscie to sceptycyzm... Ty zas reprezentujesz
                                                  religie, wiec czemu sie pchasz na forum NAUKA?
                                                  • Gość: leonard3 [...] IP: *.adsl.inetia.pl 24.12.07, 13:21
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • Gość: Kagan Re: Sceptycyzm posuniety do absurdu to kalectwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.07, 14:45
                                                    Obawiam sie, ze u leonarda "potega myslenia racjonalnego" oznacza
                                                    paranoiczna wrecz nienawisc do wszystkich spoza jego sekty... :(
                                  • Gość: leonard3 Sekwencja wczesnego kosmosu IP: 83.238.147.* 23.12.07, 21:03
                                    1)Osobliwosc pierwotna (antygrawitacja/grawitacja w nierownowadze)
                                    na korzysc antygrawitacji)
                                    2) Big-Bang ( materiogeneza,przestrzen,czas)
                                    Sekwencja materiogenezy:
                                    a) Grawitacja = grawitacja zwiazana + materia = ciemna materia
                                    b)Antygrawitacja = antygrawitacja zwiazana + antymateria = ciemna
                                    antymateria
                                    c) materii z grawitacji powstaje wiecej niz antymaterii
                                    z antygrawitacji. Powodem jest to ,ze materio-geneza z czynnika
                                    przyciagajacego(grawitacji) przebiega szybciej niz z czynnika
                                    odpychajacego ( antygrawitacji)
                                    d) materia + antymateria (w procesie anihilacji) = energia + netto
                                    materia.
                                    3) Neutrony
                                    4) Gwiazdy i Galaktyki
                                    5) Pierwiastki
                                    etc. etc
                                    Obecny kosmos to:
                                    Ciemna Energia ( Antygrawitacja), 74%
                                    Ciemna Materia , 22%
                                    Materia atomowa 4%
                                    W obecnym kosmosie zachodza nastepujace makro
                                    zjawiska:
                                    Oddzialywanie antygrawitacji i grawitacji z efektem netto
                                    Zamiana materii w energie
                                    rozszerzania sie kosmosu
                                    zamiana materii i energi w grawitacje niezwiazana
                                    Nie zachodza obecnie juz zjawiska wczesnego kosmosu:
                                    Materiogeneza z grawitacji
                                    zamiana energii w materie
                                    Te zjawiska byly mozliwe tylko w warunkach granicznych
                                    wczesnego kosmosu.





                                    • Gość: Kagan Re: Sekwencja wczesnego kosmosu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 21:34
                                      Kiedy to wymysliles i na jakiej podstawie?
                                      • Gość: leonard3 Re: Sekwencja wczesnego kosmosu IP: 83.238.147.* 23.12.07, 22:15
                                        Wymyslac to sobie bajeczki na dobranoc mozna. Sekwencja kosmosu to
                                        indukacja, dedukcja, indukcja, dedukcja, indukcja ,dedukcja
                                        (tysiace razy),wlaczaja wszystkie fakty empirycznych badan
                                        kosmicznych.
                                        • Gość: Kagan Re: Sekwencja wczesnego kosmosu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 22:33
                                          Jedyna poprawna sekwencja rozumowania to teza, antyteza i synteza!
                                          • atolski21 Re: Sekwencja wczesnego kosmosu 23.12.07, 23:17
                                            Platon nie myslal w ten sposob i ja nie mysle w ten sposob.
                                            • Gość: Kagan Re: Sekwencja wczesnego kosmosu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 23:26
                                              Skad wiesz co naprawde myslal Platon? Znasz starozytna greke, aby
                                              poznac jego dziela w oryginale?
                                              • atolski21 Re: Sekwencja wczesnego kosmosu 23.12.07, 23:39
                                                Nie trzeba znac starozytnej greki , zeby dostrzec metode myslenia
                                                Platona. Trzeba rowniez miec inteligentny i bardzo sprawny mozg ,
                                                zeby moc nasladowac Platona.
                                                Platon stworzyl obraz rzeczywistosci kosmosu na podstawie malenkiego
                                                ziarenka gorczycy. Po 2500 latach i trylionach wydanych na nauke
                                                dolarow mozemy tylko potwierdzic Platonska wizje.
                                                • Gość: Kagan Re: Sekwencja wczesnego kosmosu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 23:43
                                                  Platon ma dzis znaczenie jedynie historyczne... Poza tym byl
                                                  poganinem, a wiec nie mogl miec racji, jako iz takze nie znal Dziel
                                                  Jana Pawla II Wielkiego!
                                            • atolski21 Co bylo przed osobliwoscia pierwotna? 23.12.07, 23:27
                                              1)Bog = Nicosc Bezwzgledna, Nieskonczony Potencjal Nicosci,
                                              Jahwe,Allah,Nieskonczony Bog w trzech Nieskonczonych Osobach Boskich
                                              2) Nicosc Wzgledna ( Grawitacja/Antygrawitacja w rownowadze
                                              doskonalej)
                                              3)Osobliwosc Pierwotna ( Grawitacja/Antygrawitacja w nierownowadze)
                                              • Gość: Kagan Osobliwosc pierwotna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 23:38
                                                Nic takiego nigdy i nigdzie nie bylo...
                                                • atolski21 Re: Osobliwosc pierwotna? 23.12.07, 23:44
                                                  Przy tym stopniu sceptycyzmu wobec nauki, logiki i racjonalizmu nie
                                                  powinienes brac udzialu w naukowej dyskusji.
                                                  Irracjonalny sposob myslenia predysponuje cie do zalozenia sekty
                                                  ateistycznej opartej na fanatycznej wierze ateistycznej.
                                                  Dyskusja z toba zatoczyla pelne kolo do punktu wyjscia i nie widze
                                                  powodu by ja kontynuowac. Dziekuje.
                                                  • Gość: Kagan Re: Osobliwosc pierwotna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.07, 14:41
                                                    Mylisz nauke z teologia... Zas ateizm, jak sama nazwa wskazuje, jest
                                                    odrzuceniem wszelakich nieracjonalnych przesadow, ktore kosciol
                                                    wciaz rozpowszechnia po swiecie, zasmiecajac umysly, glownie
                                                    dzieciece... :(
                                    • Gość: Hetman spekulacje o początku mnie nie interesują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.07, 00:15
                                      • Gość: Kagan Re: spekulacje o początku mnie nie interesują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.07, 14:42
                                        Ale na spekulacjach mozna dobrze zarobic! ;)
          • Gość: Kagan Re: teoria stanu stacjonarnego zeszła do podziemi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 09:02
            Nasza wiedza o Kosmosie jest wciaz mocno hipotetyczna...
          • Gość: Hetman co ma się dziać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.07, 21:00
            > wpis stary, z 2004 roku, a cytowany fragment książki chyba jeszcze
            > starszy. Czy ktoś z Was wie, co teraz dzieje się w badaniach
            > Arpa&co?

            Cała standardowa kosmologia leci od kilku lat prosto na pysk, a obok lecą szmaty
            i grube nici po 'teorii' względności.

            Z BB wynika, że prawie wszystkie kwazary i odległe galaktyki zasuwają z
            prędkością ponad 99% prędkości światła, i celują przy tym prosto w Ziemię, a
            jednocześnie ich światło ulega przesunięciu ku czerwieni... bo one się oddalają
            he,he.

            Jest jeszcze kwantowanie, które zauważył Arp - prędkości ucieczki galaktyk
            różnią się zazwyczaj wielokrotnością 72km/s.

            Energia kwazarów pochodzi z ich własnej materii.
            • Gość: Kagan Re: co ma się dziać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.07, 00:08
              Skad ta pewnosc, ze kwazry maja materie? A moze one sa czysta
              energia?
              • Gość: Hetman jaka czysta energia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 13:34
                masz na myśli grawitację niezwiązaną Leosia? hehe!

                > Skad ta pewnosc, ze kwazry maja materie? A moze one sa czysta
                > energia?

                W kwazarach dość wyraźnie widać przesunięte widmo wodoru.
                • Gość: Kagan Re: jaka czysta energia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 14:17
                  Widmo komunizmu krazy po Swiecie...
                • atolski21 Zadnych tajemnic kwazarow nie ma 27.12.07, 14:21
                  Grawitacja to nie energia. W obecnym kosmosie zachodza tylko te
                  procesy:
                  a) zamiana materii w energie
                  b) zamiana materii i energii w grawitacje
                  We wczesnym kosmosie zachodzily dodatkowo procesy:
                  a) zamiana grawitacji w materie
                  b) zamiana antygrawitacji w antymaterie
                  c) anihilacja antymaterii i materii
                  Energia wysylana przez kwazar to dobrze zrozumiana
                  energia dysku BH. Wiekszosc materii w dysku BH to wodor. Zadnych
                  tajemnic.


                  • mrzorba Re: Zadnych tajemnic kwazarow nie ma 27.12.07, 17:26
                    A ta "wielka tajemnica wiary", ktora ci ksiezulo co niedziela
                    pokazuje w kosciolku, to niby co?
                    atolski21 napisał: Zadnych tajemnic.
                    >

                    • Gość: leonard3 Re: Zadnych tajemnic kwazarow nie ma IP: 83.238.144.* 27.12.07, 17:45
                      W poprzedzajacym zdaniu modlitwy ,tajemnica jest wyjawiona.
                      • Gość: Kagan Re: Zadnych tajemnic kwazarow nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 19:30
                        Modlitwa niczego nie wyjasnia. W modlitwie wszystko sie bierze na
                        wiare, bez dowodu, bowiem religia to narkotyk czyli ucieczka od
                        rzeczywistosci, a nie, jak nauka, proba objasnienia realnego
                        swiata...
      • Gość: Kagan Re: "Wielki wybuch sceptycyzmu" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 21:20
        --------
        [1] Na: www.rense.com/general61/bbang.htm,
        Tłumaczenie na: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=32&w=18935733&v=2&s=0.

        [2] Quasi stellar objects albo quasi stellar radio sources: obiekty
        podobne w swych niektórych parametrach do gwiazd, ale nimi nie
        będące. Niektórzy teoretycy, np. Hawking, sugerują iż są to tzw.
        czarne dziury (black holes), jednakże do dziś brak jest
        zadowalającej teorii opisującej naturę owych kwazarów.

        [3] Nigel Calder Einstein’s Universe New York: Greenwich House, 1982
        s.127. Georges LeMaitre (1894-1966) był fizykiem oraz księdzem
        katolickim, który za wszelka cenę chciał udowodnić, iż religia nie
        musi być sprzeczna z nauka, a przynajmniej z fizyka.

        [4] P. tez. www.pbs.org/wgbh/aso/databank/entries/dp27bi.html.

        [5] Calder Einstein’s Universe (1982) op. cit, s.124.

        [6] Według znanego równania Einsteina E=mc2.

        [7] Genesis 1:3 – cytat za Biblia Tysiąclecia (wyd. z r. 1990 s. 24).



        • Gość: leonard3 : "Wielki wybuch sceptycyzmu" IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.07, 21:36
          No, pozostaja takie "drobiazgi" jak background radiation, jak cykl
          zycia gwiazd, jak to, ze red shift jest nie teoria a faktem fizyki
          empitycznie sprawdzalnym, jak to ,ze black holes sa astonomicznym
          faktem, jak rezultaty WMAP sondy i tysiace innych czynnikow , ze
          Big Bang jest zdrowszy niz kiedykolwiek. Sceptyzm jest zdrowa
          rzecza ale ciagly strumien obserwacji wykazuje bezsprzecznie, ze
          to Kosmologia prezentuje prawdziwy stan kosmosu a nie urojenia
          Einsteina.
          • Gość: Kagan Re: : "Wielki wybuch sceptycyzmu" IP: 212.14.17.* 18.12.07, 14:26
            Zarowno to promieniowanie tla jak i przesuniecie w kierunku
            czerwieni moga miec zupelnie inne przyczyny niz te przyjete przez
            ortodoksyjna kosmologie... Czarne dziury istnieja zas w niektorych
            bankach, ale ich obecnosc w kosmosie to wciaz bardziej hipoteza niz
            teoria...
    • Gość: Fred Hoyle Only Steady State! no txt IP: 212.14.17.* 18.12.07, 14:28
      • pomruk Re: Only Steady State! 18.12.07, 15:17
        Niestety, steady state daje wyniki niezgodne z obserwacjami - np.
        występuje niezgodność obliczonego wieku galaktyk z obserwowanym. Po
        prostu pewna część galaktyk powinna być starsza niż odwrotność
        stałej Hubble'a, czyli te 13 mln lat. Nie wspomnę, że steady state
        nie tłumaczy promieniowania reliktowego, nukleogenezy helu itd.
        Największą słabością jest wprowadzenie ni z tego ni z owego
        nieustannej kreacji materii - niczego takiego nie stwierdzają inne
        gałęzie fizyki!
        • pomruk Re: 13 mld lat 18.12.07, 15:18
          Oczywiście miało być 13 mld lat, nie 13 mln lat!
          • Gość: F.H. Re: 13 mld lat IP: 212.14.17.* 18.12.07, 17:53
            Who really knows?
          • Gość: leonard3 Nieskonczony Potencjal Nicosci IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.07, 18:15
            Ja tez jestem zwolennikiem sceptycyzmu w Kosmlogii. Mam nadzieje,
            ze kosmologia uniknie skostnienia fizyki ortodoxyjnej i na zawsze
            pozostanie dziedzina nauki dla sceptycznych poetow lubiacych
            racjonalnie myslec.
            A racjonalne myslenie nakazuje widziec sekwencje dynamiki kosmosu
            jako wynik natto miedzy przeciwstawnymi sobie grawitacja i
            antygrawitacja.
            1) Netto rezultat zaklocenia Nicosci Wzglednej czyli
            grawitacji/antygrawitacji w rownowadze doskonalej jest dzialanie
            odpychajace. Zmienia sie ono w miare rozszerzania kosmosu.
            a) Przy malym promieniu kosmosu sila odpychajaca byla ogromna i
            materio-geneza i przestrzenio-geneza odbywaly sie z olbrzymia
            predkoscia (miliardy ray przekracajaca predkosc swiatla)
            b) Przez okolo 12 nastepnych lat miliardow lat , przestrzenio-geneza
            ciagle powoli de-akcelerowala z powodu zmniejszajacego sie
            odpychania netto.
            c) Przy duzych odleglosciach w ciagu 13 miliarda lat, rozszerzanie
            wszechswiata zaczelo akcelerowac. Powodem jest relatywne zwiekszanie
            oddzialywania antygrawitacyjnego w stosunku do dzialanie
            grawitacyjnego. Grawitacja slabnie szybciej wraz
            odlegloscia ,poniewaz grawitacja w kosmosie jest fokalnie zwiazana z
            materia i takze fokalnie zlokalizowana (chociaz niezwiazana z
            materia) w BH. Antygrawitacja(czarna energia) jest natomiast
            rownomiernie rozlozona w przezstrzeni kosmosu.
            Konkluzja: Kosmos jest skonczony w czasie i przestrzeni.
            Kosmos mial swoj poczatek i bedzie mial swoj koniec.
            Skonczona Osobliwosc Pierwotna (grawitacja/antygrawitacja w
            nierownowadze)powstala z Nieskonczonej Nicosci Wzglednej
            (grawitacja/antygrawitacja w rownowadze doskonalej).
            Nicosc Wzgledna powstala z Nicosci Bezwzglednej (Nieskonczonego
            Potencjalu Nicosci=Jahwe=Allah=Nieskonczony Bog w trzech
            Nieskonczonych Osobach Boskich).
        • Gość: Sir Fred Re: Only Steady State! IP: 212.14.17.* 18.12.07, 17:53
          Creatio ex nihilo istnieje tez w Big Bangu. No i Big Bang trzyma sie
          tylko dzieki hipotezie superhiperinflacji, ktora jest jeszcze mniej
          prawdopodobna niz nieustanna kreacja materii w Steady Sate...
          • atolski21 Stalin zwolennikiem steady state. 18.12.07, 19:06
            Inflacja wyglada groznie tylko dla fanatycznego materialisty.
            Jezeli przyjmiemy, ze materia/antymateria jest produktem
            grawitacji/anatygrawitacji a przestrzen jest produktem istnienia
            materii/antymaterii, to jest calkiem zrozumiale, ze w warunkach
            olbrzymiej poczatkowej netto roznicy natezenia pol grawitacyjnego i
            antygrawitacyjnego , inflacja jest calkowicie kompatybilna z
            racjonalnym mysleniem. Nie zapominajmy o Platonie i potedze jego
            myslenia racjonalnego.
            • Gość: Kagan Re: Stalin zwolennikiem steady state. IP: 212.14.17.* 19.12.07, 15:07
              1. I co z tego? Pedofil fizyk mogl byc zwolennikiem OTW. Czy to
              dyskwalifikuje OTW?
              2. Podaj przyczyny inflacji. Co ja spowodowalo?
              3. Gdzie masz dowody na istnienie antygawitacji?
              • Gość: leonard3 Re: Stalin zwolennikiem steady state. IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.07, 17:28
                ad1) O kim mowisz?
                ad2) Wyjasnilem sprawe w poprzednich postach
                ad 3) Wyniki sondy WMAP swiadcza o istnieniu antygrawitacji (ciemnej
                energii)
                • Gość: Kagan Re: Stalin zwolennikiem steady state. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 20:20
                  1) Opisz dokladnie o co ci chodzi, PLEASE!
                  2) Daj link, PLEASE!
                  3) Te wyniki mozna bardzo roznie interpretowac...
                  • mary_sio Re: Stalin zwolennikiem steady state. 21.12.07, 08:55
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    > 2) Daj link, PLEASE!
                    www.przekroj.pl, póki co wersja papierowa tylko, nr 51/52, str 76-
                    77, Piotr Stanisławski "Czekając na Gżdacza"

                    > 3) Te wyniki mozna bardzo roznie interpretowac...
                    • Gość: Kagan Re: Stalin zwolennikiem steady state. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 09:05
                      Wiec czekam na elektroniczna...
          • nowey777 Re: Only Steady State! 18.12.07, 19:07
            Gość portalu: Sir Fred napisał(a):

            > Big Bang trzyma sie
            > tylko dzieki hipotezie superhiperinflacji,

            Zależy u kogo, u mnie-i jak sążę-u Leonarda zródłem materii jest energia ,a tej
            ostatniej Bóg.



            > ktora jest jeszcze mniej
            > prawdopodobna niz nieustanna kreacja materii w Steady Sate...

            A na ile prawdopodobna jest hipoteza kreacji z niczego?


            pzdr.
            • Gość: Kagan Re: Only Steady State! IP: 212.14.17.* 19.12.07, 15:07
              A co jest zrodlem Boga? Cud? Nauka sie cudami nie zajmuje...
              • Gość: leonard3 Re: Only Steady State! IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.07, 17:32
                Co jest zrodlem Boga? Tylko rzeczy skonczone maja zrodlo ( skonczony
                kosmos). To co nieskonczone (Bog) jest wieczne. Bog to Nieskonczony
                Potencjal Nicosci.
                • Gość: Kagan Re: Only Steady State! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 20:23
                  Jaki masz dowod na istnienie Boga, i na to, ze nieskonczonosc musi
                  byc wieczna? Nie potrafisz wyobrazic sobie bytu skonczonego w czasie
                  a nieskonczonego w przestrzeni? Hipoteza inflacji sie tu klania...
                  Albo bytu ograniczonego w wymiarach przestrzennych, ale istniejacego
                  ponad uplywem czasu...
                  • atolski21 Re: Only Steady State! 20.12.07, 20:26
                    Powstanie Bytu nieskonczonego w przestrzeni wymaga nieskonczonego
                    czasu nawet przy inflacyjnej predkosci przestrzenio-genezy.
                    • Gość: Kagan Re: Only Steady State! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 09:07
                      Chyba ze wprowadzimy do tej hipotezy Boga, i cudownie nam rozwiaze
                      wszelakie problemy. Tak sie dzieje, jak sie dopusci wierzacych do
                      nauki - najblizsza analogia to zlodziej jako straznik banku albo
                      pedofil w przedszkolu...
              • nowey777 z niczego samolon nie naleje 23.12.07, 19:23
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > A co jest zrodlem Boga? Cud? Nauka sie cudami nie zajmuje...

                A czym się zajmuje? Materią powstającą z niczego?
                Z niczego to i Salomon nie naleje:)

                A bóg istniał zawsze.
                • Gość: Kagan Re: z niczego samolon nie naleje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 21:32
                  Jakie masz empiryczne dowody na to, ze Bog (bog?) istnial zawsze?
                  Zawsze, to znaczy jak dlugo?
                  • Gość: leonard3 Bog nie istnieje, Bog jest IP: 83.238.147.* 23.12.07, 22:08
                    Zawsze? Nic o tym nie wiem. Jako byt nieskoncony musi byc wiecznie.
                    Taka jest wlasciwosc nieskonczonosci.
                    To co jest skonczone ma poczatek i koniec.
                    Bog nie istnieje , Bog jest
                    • Gość: Kagan Re: Bog nie istnieje, Bog jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 22:32
                      Bog isnieje tylko i wylacznie w umyslach osob w niego wierzacych... :
                      (
                      • atolski21 Re: Bog nie istnieje, Bog jest 23.12.07, 23:14
                        Powiezialem ci: Bog nie istnieje. Bog jest.
                        Szkoda ,ze nie potrafisz dostrzec roznicy pomiedzy : istniec i byc.
                        Mnie nie obchodzi co istnieje w twoim mozgu.
                        • Gość: Kagan Re: Bog nie istnieje, Bog jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 23:24
                          Niech ci bedzie, ze jest obecny, ale tylko w mozgach tych, ktorzy w
                          niego wierza. Bowiem brak jest empirycznych dowodow na istnienie
                          bytow typu Boga... Problem jest tylko ten, ze psychicznie chora
                          wierzaca wiekszosc terroryzuje zdrowa, racjonalnie myslaca
                          mniejszosc, z wielka szkoda dla jakosci zycia calego
                          spoleczenstwa... :(
                          • atolski21 Re: Bog nie istnieje, Bog jest 23.12.07, 23:31
                            Empiryczny dowod na istnienie Boga? To zdanie nie ma zadnego sensu.
                            Co do terryzowania? Zadajesz pytania to ci odpowiadam. Ja
                            osobiscie jestem przeciwny aby ateisci zasmradzali koscioly i
                            nikogo do religii nie zachecam.
                            • Gość: Kagan Re: Bog nie istnieje, Bog jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 23:41
                              1. Czyli ze go nie masz bo i miec nie mozesz.
                              2. Tu nie chodzi o koscioly, ale np. o szkoly i urzedy, gdzie
                              kosciol sie pcha nieproszony mimo konstytucyjnego oddzielenia
                              kosciola od panstwa. I mnie przeszkadza tez ten smrodek z kruchty
                              wylewajacy sie z kosciolow na ulice...
                  • noweey777 Re: z niczego samolon nie naleje 23.12.07, 23:02
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    > Jakie masz empiryczne dowody na to, ze Bog (bog?) istnial zawsze?
                    > Zawsze, to znaczy jak dlugo?

                    Jego dzieło świadczy o Jego istnieniu:) A jaki ty masz pomysł ma
                    powstanie wszechświata,zasady antropicznej i życia? Jak twoim zdanie
                    ewoluowała mitoza?
                    • Gość: Kagan Re: z niczego samolon nie naleje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 23:21
                      Znaczy sie, ze Bog stworzyl, w ramach swego Wielkiego Planu:
                      1. Hitlera, Himmlera, Heydricha, Kutchere i setki tysiecy, jak nie
                      miliony sadystycznych SSmanow.
                      2. Obozy zaglady np. w Auschwitz-Birkenau czy Treblince.
                      3. Wszy lonowe.
                      4. Glisty ludzkie.
                      5. Tasiemce.
                      6. Wirusa HIV.
                      7. Kile itp. STD (choroby przenoszone droga stosunku seksualnego).
                      8. Nowotwory, w tym zlosliwe.
                      9. Dzieci rodzace bez mozgu czy bez konczyn (nie wiadomo co gorsze,
                      moim zadaniem bez konczyn).
                      10. Braci/siostry syjamskie.
                      Itp. Itd. ... :(
                      Co do reszty - odpowiedz jest w 1 slowie: EWOLUCJA. Zasada
                      antropiczna to zas mit, typowe mylenie skutkow z przyczynami i
                      myslenie zyczeniowe (wishful thinking)...
          • pomruk Re: Non- Steady State! 18.12.07, 19:57
            Przykro mi, ale wszechswiat nie jest stacjonarny - wyrażnie się
            zmienia w czasie. Dawne galaktyki na zdjęciach Hubble'a wygladają
            inaczej niz nowe. Kwazarów kiedyś było 10 razy więcej niz dziś.
            Wszechświat rozszerza się coraz szybciej. Wszędzie zmiany!!!
            • Gość: Kagan Re: Non- Steady State! IP: 212.14.17.* 19.12.07, 15:09
              A moze to zdjecia sie starzeja? Steady state nie wyklucza ekspansji
              kosmosu (pozytywnej i negatywnej) tylko wyklucza jego powstanie ex
              nihilo... Kwazarow przybywa zas dzieki upepszonym technikom
              obserwacji...
              • Gość: pomruk Re: Non- Steady State! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 16:25
                Chodzi o to, ze gęstość kwazarów kilkanaście mld lat temu była 10
                razy większa niż dziś - wszechświat zmienia się więc w czasie -
                inaczej niż mówi to teoria steady state.
                • Gość: pomruk Re: Non- Steady State! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 16:30
                  Napisałem "gęstość kwazarów", miało być "przestrenna gęstość
                  występowania kwazarów".
                  • Gość: Kagan Re: Non- Steady State! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 20:25
                    Domyslilem sie o co ci chodzi...
                • Gość: Kagan Re: Non- Steady State! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 20:24
                  To sa tylko robocze hipotezy oparte na bardzo liberalnej
                  interpretacji czastkowych i niedokladnych danych...
            • Gość: Hetman kwazary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 22:14
              > Dawne galaktyki na zdjęciach Hubble'a wygladają
              > inaczej niz nowe. Kwazarów kiedyś było 10 razy więcej niz dziś.
              > Wszechświat rozszerza się coraz szybciej. Wszędzie zmiany!!!

              Z czego wyliczono liczbę kwazarów 10mld lat temu?
              Jak stwierdzono, które galaktyki są stare?

              Normalnie śmiechu warte - chcesz dowodzić BB za pomocą hipotez z BB?
              • atolski21 Re: kwazary 19.12.07, 22:48
                Alez Big Bang nie trzeba juz udowadniac. To kosmiczny fakt poparty
                dziesiatkami tysiecy obserwcji. To juz nie teoria ale pewnosc.
                Koncept nieskonczonego w czasie i przestrzeni kosmosu zdechl
                na poczatku wieku XX - na zawsze. To byl poczatek konca
                swiatopogladu materialistycznego.
              • Gość: pomruk Re: kwazary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 22:52
                "stare" = "odległe". Jeśli temu zaprzeczysz, wyjdzie ci np. to, że
                Ziemia jest w centrum kuli, wyznaczonej przez obszary o dużej
                gęstości kwazarów albo o innej morfologii galaktyk. Jak wytłumaczysz
                te fakty inaczej, niż przy użyciu zmian w czasie? Że Ziemia jest
                wyróżnionym centrum?
                • Gość: pomruk Re: kwazary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 22:54
                  Aham liczby kwazarów nie obliczono - to fakt obserwacyjny: przy
                  pewnym przesunięciu ku czerwieni jest ich o rząd więcej.
                • Gość: Hetman Re: kwazary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 00:11
                  Przecież odległość mierzono z hipotezy pt. kosmologiczny redshift.

                  Tu wcześniej zapodano przykłady typu: czerwony start kwazar na
                  tle galaktyki (młodszej) - czyli jest blisko, a ta czerwień
                  wynika z lokalnych cech samego kwazara - pewnie silna grawitacja
                  + rozpraszanie na chmurach plazmy, itp.

                  Arp i inni (już ostro sponiewierani) badają takie przypadki od kilkudziesięciu
                  lat, i mają tam tysiące takich przykładów.
                  Są nawet całe stada rudych kwazarów wokół jednej, macierzystej galaktyki!

                  > Że Ziemia jest wyróżnionym centrum?
                  A niech sobie nawet będzie, jak jest to jest, co mi do tego!

                  Ja i tak zawsze jestem w środku, bo tak samo daleko widzę w każdym kierunku.
                  Gadanie o rozszerzaniu się przestrzeni 3D w samej sobie, czyli w niczym, jest
                  niczym - czyli brakiem rozszerzania.

                  > "stare" = "odległe"
                  Promieniowanie tła jest stare, czy młode?
                  • atolski21 Umierales juz nieskonczona ilosc razy 20.12.07, 10:25
                    Kazda Teoria o wiecznosci i nieskonczonosci kosmosu (steady state
                    tez) to Deifikacja kosmosu. Kosmos istniejacy wiecznie to kosmos
                    w ktorym istnieje jednoczesnosc wszystkich czasow (przyszlego,
                    terazniejszego i przeszlego). To kosmos w ktorym Ty sie narodziles i
                    umierales nieskonczona ilosc razy. To kosmos w ktorym dokladnie
                    wiesz co bedzie i co bylo. Jednym slowem wieczny i nieskonczony
                    Kosmos to Bog ateistow i tesknota Stalina.
                    • Gość: Kagan Re: Umierales juz nieskonczona ilosc razy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 20:28
                      Big Bang to zs idea rodem z kruchty, wymyslona przez Jezuitow i
                      Inkwizycje... ;)
                      • atolski21 Re: Umierales juz nieskonczona ilosc razy 20.12.07, 22:19
                        No to koles masz problem , bo Big Bang zostal udowodniony przez
                        tysiace uczonych , z ktorych wiekszosc katolikami nie byla.
                        Big Bang to nie teoria ale fakt kosmosu. Big Bang jest kompatybilny
                        z mysleniem naukowym, racjonalnym, filozoficznym i teologicznym oraz
                        z danymi naukowej empirii sond kosmicznych.
                        • Gość: Kagan Re: Umierales juz nieskonczona ilosc razy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 08:54
                          Udowodniony? Jak niby? Byli oni w tej "zerowej" chwili, czy co? To,
                          ze musieli wymyslec ta cala inflacje (wl. hiperinflacje), aby
                          uratowac BB swiadczy, ze ta cala hipoteza (bo trudno ja nazwac
                          teoria) jest do bani... :(
                    • Gość: Hetman Re: Umierales juz nieskonczona ilosc razy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 20:46
                      > Kazda Teoria o wiecznosci i nieskonczonosci kosmosu

                      Skończony też nie może być, więc tu masz problem nierozstrzygalny, i możesz
                      sobie bełkotać co chcesz.

                      Można próbować jedynie wyjaśniać zasady funkcjonowania gotowej struktury, a
                      model BB jest bezradny nawet w przypadku pomiaru odległość pomiędzy parką gwiazd.
                      Opiera się tu na postulacie początku, który nie jest prawdziwy, ani fałszywy,
                      zatem jest bezsensem.
                      • atolski21 Czy umierales juz nieskonczona ilosc razy? 20.12.07, 22:27
                        Czy ja jestem nieskonczony? Dziwne pytanie. Tylko Bog jest
                        nieskonczony. Ja jestem skonczony z calkowita pewnoscia.
                        Mam 100 miliardow neuronow, mam 300 miliardow wszystkich komorek,
                        urodzilem sie x lat temu i umre za y lat.
                        Jezeli Bog osadzi mnie godnego niesmiertelnosci to stane sie
                        niesmiertelny w Bogu.
                        • Gość: Hetman tak samo skończony jak i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 23:47
                          > Ja jestem skonczony z calkowita pewnoscia.
                          > Mam 100 miliardow neuronow, mam 300 miliardow wszystkich komorek,
                          > urodzilem sie x lat temu i umre za y lat.

                          Dziel teraz te neurony na drobniejsze fragmenty, i daj znać gdy skończysz.
                          A jeszcze musisz uwzględnić powiązania, relacje, całkowitą współzależność sieci
                          neuronowej z otoczeniem, bo bez tego byłbyś faktycznie skończoną maszyną cyfrową
                          - bez jakiegokolwiek obrazu świata, i bez świadomości... i niczym byłbyś wtedy,
                          prochem marnym tylko, czyli surowcem zaledwie - bez życia i tchnienia.
                          • Gość: leonard3 Tylko Bog jest nieskonczony IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.07, 00:34
                            1)Mozg jest naczyniem dla swiadomosci. Uszkodzony mozg=brak
                            swiadomosci.
                            Nie istnieje swiadomosc bez mozgu. Mozg jest skonczony. Swiadomosc
                            jest skonczona
                            2) Twoje cialo jest skonczone i rozpadnie sie na skonczona liczbe
                            atomow. I na tym etapie konczy sie dyskusja o twojej skonczonosci.
                            3) Los atomow z ktorych byles zbudowany jest wpisany w skonczonosc
                            kosmosu.
                            4)Atomy z ktorych byles zbudowany ulegaja rozpadowi na skonczona
                            liczbe czasteczek elementarnych i koncza jako grawitacja niezwiazana
                            w osobliwosci BH
                            • Gość: Hetman Re: Tylko Bog jest nieskonczony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 01:13
                              > Bog jest nieskonczony
                              a reszta jest z Boga, a Bóg tymczasowych i ograniczonych szmat nie produkował,
                              bo to nie ten styl, ranga i klasa...
                              jaki producent, taki i wyrób.
                              • Gość: Kagan Re: Tylko Bog jest nieskonczony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 09:01
                                Jesli Bog jest nieskonczony to wszystko jest Bogiem... W tym
                                karaluchy, wszy lonowe i Ojciec Dyrektor z Torunia... ;)
                                • europitek Re: Tylko Bog jest nieskonczony 21.12.07, 11:14
                                  Ciekawe spostrzeżenie ... czasami rzeczywiście dyrektorzy sprawiają wrażenie lokalnych bogów.
                                  • Gość: Kagan Re: Tylko Bog jest nieskonczony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 13:11
                                    Szczegolnie ojcowie dyrektorzy w sukienkach... ;)
                                • mary_sio Re: Tylko Bog jest nieskonczony 22.12.07, 08:58
                                  - większość stworzeń, pozbawiona głowy, uiera natychmiast. Karaluch
                                  skrócony o tę część ciała pociągnie nawet tydzień! Pewnie po to,
                                  żeby w międzyczasie zdążyć jeszcze zostać rodzicem.
                                  - owady te są nader mało wybredne. Smakuje im każdy rodzaj żywności,
                                  a gdy jej zabraknie, zadowolą się nawet niedopałkiem papierosa,
                                  mydłem lub słabszym pobratymcem.
                                  - karaluchy to także urodzeni sprinterzy. W ciągu sekundy są w
                                  stanie pokonać pięćdziesiąt długości swego ciała. Gdyby miały
                                  wielkość konia wyścigowego, mknęłyby z prędkością 400 km/h!
                                  - znalezione skamieliny dowodzą, że te obleśne owady biegały po
                                  świecie na długo przed pojawieniem się dinozaurów.

                                  za: "Kaczor Donald", nr 48, 28.11.2007 - 04-12.2007, str 20-21
                                  • Gość: leonard3 Kto przezyje wojne nuklearna? IP: 83.238.145.* 22.12.07, 09:20
                                    Od dawna wiadomo , ze wojne nuklearna przezyja tylko Szwajcarzy i
                                    karaluchy.
                              • Gość: Leonard3 Re: Tylko Bog jest nieskonczony IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.07, 11:54
                                Relacja miedzy skonczonoscia Kosmosu a nieskonczonoscia Boga nie
                                jest zdroworozsadkowa i wymaga zaawansowanego myslenia , zeby
                                zrozumiec:
                                NIESKONCZONY BOG = Nieskonczony Potencjal Nicosci
                                SKONCZONOSC = Nicosc wzgledna (grawitacja/antygrawitacja w
                                rownowadze doskonalej)
                                SKONCZONOSC = Osobliwosc Big Bang (grawitacja/antygrawitacja w
                                nierownowadze)
                                Nieskonczonosc = Nieskonczonosc + Kosmos
                                Istnieje Bog i tylko Bog.
                                • Gość: Kagan Re: Tylko Bog jest nieskonczony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 13:10
                                  Leonard napisal: Istnieje Bog i tylko Bog
                                  - A w jego sklad whodza wirusy HIV, wszy lonowe i Ojciec Dyrektor z
                                  Torunia... ;)
                                  • Gość: leonard3 Re: Tylko Bog jest nieskonczony IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.07, 14:43
                                    No i niestety takze skoncony kagan i kazda skonczona szuja. Swieta
                                    prawda.
                                    • Gość: Kagan Re: Tylko Bog jest nieskonczony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 19:23
                                      Mimo iz jestem czastka Boga (a wiec nieskonczenie potezny, jako
                                      czesc nieskonczenie poteznego bytu), to nie wykorztstam swej
                                      praktycznie boskiej mocy, aby ci udowodnic, ze nie masz racji. To
                                      taki przywilej bycia bogiem - ma sie tak wielka moc, ze nie ma
                                      potrzeby jej uzywania...
                                • Gość: Hetman nieoznaczone fluktuacje spacetime? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 16:33
                                  > Relacja miedzy skonczonoscia Kosmosu a nieskonczonoscia Boga nie
                                  > jest zdroworozsadkowa

                                  Takie podejście już było przerabiane, i się kompletnie zesrało -
                                  chororozsądkowe podejście jest raczej mało sensowne.
                                  • Gość: leonard3 Ograniczony chlopski rozum IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.07, 18:00
                                    Chlopski rozum kolego w rozumowaniu o Nieskonczonosci zawodzi.
                                    To nie moja wina , ze jestes taki ograniczony.
                                    Niestety , nie moge zejsc ponizej pewnego poziomu, aby z toba
                                    dyskutowac.
                                    Ja tez Nie wierze w Boga w ktorego ty NIE wierzysz.
                                    A mojego Boga nie jestes w stanie pojac. Sorry.
                                    • Gość: Hetman Re: Ograniczony chlopski rozum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 18:59
                                      > Chlopski rozum kolego w rozumowaniu o Nieskonczonosci zawodzi.
                                      > To nie moja wina , ze jestes taki ograniczony.
                                      > Niestety , nie moge zejsc ponizej pewnego poziomu, aby z toba
                                      > dyskutowac.

                                      No, bo tu trzeba bezrozumnie ten problem atakować,
                                      a jam za słabo bezrozumny, więc nie mogę tego odzrozumienić zupełnie niepoprawnie.

                                      • Gość: ;) Re: Ograniczony chlopski rozum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 19:26
                                        ;)
                                    • Gość: Kagan Re: Ograniczony chlopski rozum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 19:25
                                      Ile zaplaciles za swego Boga, ze On jest az tak wysokiej jakosci?
                                  • Gość: Kagan Re: nieoznaczone fluktuacje spacetime? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 19:24
                                    Zdrowy rozsadek podpowiada nam, ze Slonce krazy wokol Ziemi i ze na
                                    na antypodach chodzi sie do gory nogami... ;)
                                    • Gość: Hetman Re: nieoznaczone fluktuacje spacetime? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 20:01
                                      > Zdrowy rozsadek podpowiada nam, ze Slonce krazy wokol Ziemi i ze na
                                      > na antypodach chodzi sie do gory nogami... ;)

                                      To są pochopne hipotezy, a rozsądnym będzie tu zbadanie przyczyny
                                      obserwowanych(?) zjawisk.

                                      1. w układzie spoczynkowym Ziemi Słońce musi krążyć wokół Ziemi
                                      2. chodzi się na nogach, więc walnąłeś zwyczajny błąd logiczny:
                                      tam nie ma nikogo, bo by zaraz pospadali
                                      • Gość: Kagan Re: nieoznaczone fluktuacje spacetime? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 20:35
                                        Ja tylko wykazuje jak tzw. zdrowy rozsadek wiedzie nas na manowce...
                                        • Gość: Hetman banały szkolne powtarzasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 22:53
                                          > Ja tylko wykazuje jak tzw. zdrowy rozsadek wiedzie nas na manowce...

                                          Tam pokazałeś tylko i wyłącznie do czego prowadzi brak rozsądku,
                                          czyli takie chaotyczne i rozpaczliwe wnioskowanie z byle czego.

                                          • Gość: Kagan Re: banały szkolne powtarzasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 23:24
                                            Prowadziles kiedys sytematyczne oberwacje wschodow i zachodow Slonca?
                            • Gość: Kagan Re: Tylko Bog jest nieskonczony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 09:00
                              1. Wedlug Katolikow juz po poczeciu mamy czlowieka, mimo ze nie mamy
                              mozgu a wiec i swiadomosci.
                              2. A co jak atomy dziela sie na czastki elementarne, te (w wielkim
                              skrocie) na kwarki, dalej mamy (na razie raczej hipotetyczne, ale
                              przez wiekszosc fizykow brane bardzo serio) superstruny, a jeszcze
                              dalej cos jeszcze i tak do nieskonczonosci? A nauka tego jeszcze nie
                              wie...
                              3. Atomy nie maja historii.
                              4. Ciekawe. Grawitacja sie w/g ciebie bierze z "upadlych" atomow...
                          • Gość: Kagan Re: tak samo skończony jak i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 08:56
                            Elektrony i kwarki z ktorych sie skladamy nie gina razem z nami.
                            Moze wiec jestesmy jednak niesmiertelni, tylko ze inaczej? ;)))
                        • Gość: Kagan Re: Czy umierales juz nieskonczona ilosc razy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 08:55
                          Twoja sekta mowi ci, ze bedziesz po smierci Bogiem? Jaka to sekta?
    • Gość: Hetman po 100 letniej hibernacji się obudziłeś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.07, 22:28
      śpiewasz o 10% spalanej masy spadającej znikąd na BH,
      no to pokaż obliczenia tej reakcji.

      > Kwazary leca w kierunku ziemi?

      Obserwowane zmiany rozmiarów, przemieszczanie się fragmentów wewnątrz obiektu,
      powstawanie strumieni gamma, ruchy poprzeczne z prędkością wielokrotnie powyżej
      c, itp. sprawy o tym świadczą.
      BB-ocy przeliczają to wszystko z zasranego STW, i masz wtedy 99%c prosto w pysk!

      Gdzie się wszystko wypaliło - tu, czy tam?
      • Gość: lwonard3 Bydleta zaklamane udaja nukowcow, ha,ha,ha,ha IP: *.adsl.inetia.pl 25.12.07, 00:13
        Spokojnie i bez histerii.
        1)Najwczesniejsze obiekty sa mylnie nazywane kwazarami. Sa to relikty
        wczesnego kosmosu , kiedy chmury ciemnej mterii i ciemnej antymaterii
        anihilowaly sie dajac 100% konwersja w energie.
        2)Najstarsze kwazary to produkty gestego kosmosu , kiedy BH
        pochlanialy olbrzymie ilosci materii gestych galaktyk przerabiajac
        okolo 10% materii w energie. Te kwazary nie istnieja od ponad 10
        miliardow lat.
        Reasumujac. NIe udawaj ze cos wiesz . Konfabulujesz,
        sciemniasz, klamiesz, pie*rdo*lisz, rzniesz glupa.
        Jestes ignorant i niedouczonu hu*j. Jestes tak jak kagan
        specjalista od kopulacji z owcami. Bo o nauce nie masz zadnego
        pojecia , zaklamany bydlaku.
        • Gość: Hetman o superluminalnym spidzie mowa- tego nie zaliczam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.07, 01:02
          > pochlanialy olbrzymie ilosci materii gestych galaktyk przerabiajac
          > okolo 10% materii w energie. Te kwazary nie istnieja od ponad 10
          > miliardow lat.

          10% przerobiły, i zniknęły.
          dla ciebie 100% = 10%?
          No to idź i gadaj z relatywistami, tam takie równości są standardem.

          Antymaterii jest zawsze tyle samo co materii - licz ładunki, a dojdziesz... za
          40 lat.

          Taki prosty przykładzik - patrz i płacz:
          H + H = H2, gdzie: H = e + p
          a teraz inaczej:
          H + H_ = HH_, gdzie: H_ = ~e + ~p = antywodór.
          takie coś jest równoważne chemicznie H2, no i co zasrańcze? hehe!
          • Gość: leonard3 Ignoranci - czytac i uczyc sie IP: *.adsl.inetia.pl 25.12.07, 11:00
            1)Slonce przerabia materie w energie z wydajnoscia 0.7% i umiera po
            6 miliardach lat. Duze gwiazdy zyja kilkakrotni krocej.
            2)Przy wydajnosci przerobu 10% materii na energie w dysku i potrzebie
            intensywnego "karmienia materia" Black Hole, by dysk mogl
            zaistniec , kwazar istnieje krotko.
            W miare rozserzania sie galaktyk, ilosc materii w zasiegu pola
            grawitacyjnego BH stopniowo zmniejsza sie. Gdy pobliska materia
            zostaje "skonsumowana" przez BH , kwazar gasnie i zostaje tylko
            niewidzialna BH.
            3)Nasza galaktyka, Droga Mleczna ,gdy byla mloda i gesta, tez miala
            swego kwazara. Obecnie jest to tylko Black Hole.
            4) W obecnym kosmosie nie istnieje antymateria. W tej samej
            przestrzeni materia i antymateria nie moga wspolistniec , gdyz sie
            gwaltownie anihiluja ze 100% zamiana w energie.
            Wczesne obiekty "giga kwazary" ,ktore istnialy tylko we wczesnym
            kosmosie, byly rezultatem anihilacji oblokow materii i antymaterii.
            W obecnym kosmosie istnieje tylko materia , ktora jest netto
            pozostaloscia po procesia anihilacji materii i antymaterii we
            wczesnym kosmosie.
            • Gość: Hetman zapomnij o dyskach, to tylko ozdóbka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.07, 22:35
              coś w stylu pierścieni Saturna...

              > 4) W obecnym kosmosie nie istnieje antymateria.

              Jasne, anihilowała dawno z materią, i materii też już nie ma.
              • Gość: leonard3 Pier*dilenie kotka, za pomoca mlotka IP: *.adsl.inetia.pl 25.12.07, 22:38
                !!!!!!
          • Gość: ]an z Enes HH_ IP: *.rtk.net.pl 27.12.07, 21:21
            Gość portalu: Hetman napisał(a):
            ...
            > Taki prosty przykładzik - patrz i płacz:
            > H + H = H2, gdzie: H = e + p
            > a teraz inaczej:
            > H + H_ = HH_, gdzie: H_ = ~e + ~p = antywodór.
            > takie coś jest równoważne chemicznie H2, no i co zasrańcze? hehe!
            >
            >
            Proszę napisać coś więcej o HH_
            ...a może jakiś namiar (link)?
            • Gość: Hetman Re: HH_ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 02:31
              Nawet zwykły H2 może być tym HH_:
              front.math.ucdavis.edu/0612.7141
              • Gość: ]an z Enes Re: HH_ IP: *.rtk.net.pl 28.12.07, 11:07
                HH_ może być mocnym potwierdzeniem hipotezy elektropozytonu.
                Ciekawe jak zorientowane są spiny nukleonów i elektropozytonów.
                Pasowałoby zwłaszcza tak:
                -nukleony zgodnie,
                -elektropozytony zgodnie, przeciwnie do nukleonów.

                Natomiast w takim kontekście podział masy na materię i antymaterię
                wygląda dość śmiesznie. Przecież jest to ta sama masa, której
                składniki mogą zmieniać geometryczną orientację
                • mrzorba Re: HH? 28.12.07, 12:03
                  Heil Hitler?
                  (von Braun)
                  • Gość: Enes ]an Re: HH? IP: *.rtk.net.pl 28.12.07, 16:24
                    mrzorba napisała:

                    > Heil Hitler?
                    >

                    Nie, natomiast przy HH_ trzeba podnieść się intelektualnie wraz
                    z leżącą kreseczką i umieścić ją nad H.

                    Tak ortodoksyjni fizycy oznaczają antywodór (antyprot)
                    zbudowany z tzw. antymaterii (bałamutne pojęcie ortodoksyjne).
                    • Gość: leonard3 Enes. sprawdz cos dla mnie IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.07, 16:44
                      Enes, nie chce mi sie byc znowu dzdzownica i grzebac w naukowej
                      glebie. Prosze cie, sprawdz dla mnie czy HH stoi w sprzecznosci z
                      nastepujacymi faktami kosmologii:
                      We wczesnycm kosmosie zachodzil proces anihilacji pomiedzy chmurami
                      materii i antymaterii dajacy 100% energii. Ze wzgledu na wieksza
                      ilosc materii rezultatem netto jest obecna materia kosmosu.
                      • Gość: Kagan Re: Enes. sprawdz cos dla mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 16:48
                        A skad sie wzielo wiecej materii niz antymaterii?
                        • Gość: leonard3 skad nadmiar materii IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.07, 19:59
                          1)antygrawitacja/grawitacja w nierownowdze na korzysc
                          antygtawitacji (Big Bang).
                          2)antygrawitacja (antymateriogeneza) - antymateria
                          grawitacja (materiogeneza) - materia
                          Predkosc tworzenia materii z elementu przyciagajacego
                          (grawitacja) jest wieksza niz predkosc tworzenia antymaterii z
                          elementu odpychajacego (antygrawitacji)
                          Dlatego efektem netto po anihilacji materii i antymaterii
                          jest pozostalosc materii ,ktora stanowi cala obecna materie kosmosu.
                          • Gość: Kagan Re: skad nadmiar materii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 20:07
                            1. Jakie masz empiryczne dowody na istnienie antygrawitacji?
                            2. Z tego co piszesz, nic nie wynika (nie ma ciagu przyczynowo-
                            skutkowego)...
                            • Gość: leonard3 Re: skad nadmiar materii IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.07, 22:07
                              Cala dynamika kosmosu od chwili 0 Big Bang az dostanu obecnego
                              jest rezultatem nadwyzki netto antygrawitacji nad grawitacja.
                              Antygrawitacja i grawitacja reaguja roznie na wzrost objetosci
                              kosmosu i dlatego mamy tak zroznicowane szybkosci rozszerzania sie
                              kosmosu w ciagu 13.7 miliarda lat.
                              • Gość: Kagan Re: skad nadmiar materii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.08, 17:41
                                Jesli antygrawitacja przewazalaby nad grawitacja, to kosmos by sie
                                KURCZYL!
                                • atolski21 Re: skad nadmiar materii 01.01.08, 18:22
                                  Dobry zart noworoczny. Mozna sie posmiac z tego kurczenia.
                                  • Gość: Kagan Re: skad nadmiar materii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.08, 19:42
                                    A skad wiesz, co sie dzieje na granicy Wszechswiata? Jesli sie dzis
                                    zaczal kurczyc, to dowiemy sie o tym z ogromnym opoznieniem...
                      • Gość: Enes ]an Re: Enes. sprawdz cos dla mnie IP: *.rtk.net.pl 28.12.07, 19:06
                        Gość portalu: leonard3 napisał(a):

                        > Enes, nie chce mi sie byc znowu dzdzownica i grzebac w naukowej
                        > glebie. Prosze cie, sprawdz dla mnie czy HH stoi...
                        >
                        >

                        Niestety muszę Cię tu nieco rozczarować, ja tu po raz pierwszy
                        przeczytałem o HH_ i nie znam faktycznych właściwości takiej
                        cząsteczki. Więc może Cs137 lub Madcio by wygrzebaliby ?


                        > w sprzecznosci z nastepujacymi faktami kosmologii:
                        > We wczesnycm kosmosie zachodzil proces anihilacji pomiedzy
                        > chmurami materii i antymaterii dajacy 100% energii.
                        > Ze wzgledu na wieksza ilosc materii rezultatem netto jest obecna
                        > materia kosmosu.
                        >

                        W świetle kosmologii powstającej w Enes:

                        -potwierdza się też we wczesnym kosmosie anihilację masy dającą 100%
                        energii (systemy/układy BH produkują masę, która w większości
                        ulegała recyclingowi/anihilacji, tylko części udało się wydostać wg
                        modelu "Black Milky Cow")

                        -podejrzewa się, że chmury materii i antymaterii raczej faktami nie
                        były, tylko przypuszczeniami (jak reszta).

                • Gość: Hetman Re: HH_ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 21:06
                  > Ciekawe jak zorientowane są spiny nukleonów i elektropozytonów.
                  > Pasowałoby zwłaszcza tak:
                  > -nukleony zgodnie,
                  > -elektropozytony zgodnie, przeciwnie do nukleonów.

                  Standardowo H2 występuje w dwóch wersjach: orthohydrogen i parahydrogen, i tu te
                  spiny są różnie poustawiane:
                  para - protony przeciwnie,
                  ortho - zgodnie, i jest to stan wzbudzony (w niskich temp. przechodzi w para).

                  Należałoby uwzględnić zjonizowany H2+, a nawet: H3+ - z extra protonem.
                  Są jeszcze kombinacje z deuterem i trytem:
                  DH, TH; spiny D, T i H mogą być różne.

                  Jeśli teraz e i p zmieniają się tu na anty z częstością
                  około 10^11Hz, no to za jakieś 300 lat, być może ktoś
                  ten bigos obliczy... tak z grubsza.
                  • Gość: Enes ]an Re: HH_ IP: *.rtk.net.pl 28.12.07, 22:37
                    Gość portalu: Hetman napisał(a):
                    ...
                    > Standardowo H2 występuje...
                    >
                    No dobrze, ale jakie mamy dowody, że jakiś H2 jest HH_ ?


                    > Jeśli teraz e i p zmieniają się tu na anty z częstością
                    > około 10^11Hz, no to za jakieś 300 lat, być może ktoś
                    > ten bigos obliczy... tak z grubsza.
                    >
                    Co prawda hipoteza elektropozytonu nie jest jeszcze dopracowana,
                    ale raczej nie wyobrażam sobie jeszcze zmiany protonu (takiej z
                    rozpędu samoistnej jak elektronu)na anty.
                    Proton wygląda na najtrwalszą strukturę Wszechświata,
                    i chyba musiałoby go coś rozperdolić lub jepnąć...
                    • Gość: Hetman Re: HH_ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 00:45
                      Elektron jest podstawową zabawką.
                      Proton może być zrobiony z kilku e- i e+, najlepiej z trzech sztuk,
                      w wtedy wszystko będzie elektropozytywne.

                      Jeśli masa wynika z energii, to gdy zbliżysz dwa jednakowe e+ na odległość
                      1e-15m otrzymamy sporo masy, teraz trzeci e- wchodzi tam jakoś i wszystko się
                      trzyma.

                      Kwarki w protonie: 2/3e + 2/3e - 1/3e = e, te ułamki mogą wynikać z
                      prędkości/pulsacji - im szybciej tym mniej ładunku widzimy, ale za to masy więcej.
                      • Gość: Kagan Re: HH_ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.08, 17:40
                        Proton sklada sie z kwarkow, a nie z elektronow...
                        • Gość: Enes ]an Re: HH_ IP: *.rtk.net.pl 01.01.08, 18:36
                          Gość portalu: Kagan napisał(a):

                          > Proton sklada sie z kwarkow, a nie z elektronow...
                          >
                          >
                          Kwarki to tylko taka teoretyczna proteza, do czasu odkrycia
                          własciwych partonów.
                          Trzeba poczekać na odkrycie submaterionu (cząstki budującej zarówno
                          leptony /bez neutrin/ jak i hadrony).
                          • Gość: Kagan Re: HH_ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.08, 19:43
                            Kwarki istnieja jak najbardziej realnie... Ty chyba myslisz o
                            hipotetycznych superstrings...
                            • Gość: p_n_t Re: HH_ IP: *.rtk.net.pl 01.01.08, 20:43
                              Gość portalu: Kagan napisał(a):

                              > Kwarki istnieja jak najbardziej realnie... Ty chyba myslisz o
                              > hipotetycznych superstrings...
                              >
                              >
                              IMHO - kwarki istnieją w główkach-makówkach ;)
                              natomiast niektóre doświadczenia interpretuje się tak
                              jaby kwarki faktycznie były realnymi obiektami fizycznymi.

                              Podejrzewam, że zwykle wskazuje się wtedy na obszar przestrzeni i
                              czas nieosiągalne do pomiarowej weryfikacji...

                              Struny i superstruny (moim zdaniem) prowadzą fizykę na manowce.
    • al.1 Re: "Wielki wybuch sceptycyzmu" - Nareszcie 01.01.08, 03:27
      nowey777 napisał:

      > Wielu uczonych coraz częściej poddaje krytyce hipotezę Wielkiego
      Wybuchu:
      >
      > Nie było żadnego Big Bangu, w wyniku którego narodził się świat.
      Pomysł
      > gigantycznej eksplozji jest naukowo nie do obrony - twierdzi grupa
      fizyków i
      > astronomów, którzy spotkali się na konferencji "Kryzys w
      kosmologii".
      >
      > W nauce o kosmosie szykuje się prawdziwa rewolucja. A przecież
      wszystko było
      > już tak dobrze poukładane. Dzieje świata relacjonowano ze
      zdumiewającą
      > dokładnością, minuta po minucie. Na początku był Wielki Wybuch.
      Wcześniej nie
      > było nic. Ta nicość nagle zrodziła materię i energię, przestrzeń i
      czas. A
      > ślady gigantycznej eksplozji obserwujemy do dziś.
      > "To cudowne móc opisać, jaki był Wszechświat pod koniec pierwszej
      sekundy,
      > pierwszej minuty czy pierwszego roku" - zachwycał się fizyk z
      Uniwersytetu
      > Cambridge, Steven Weinberg, laureat Nobla, w książce "Pierwsze
      trzy minuty",
      > która stała się bestsellerem w późnych latach 70.

      Toz ja juz tym trabie od przeszlo 3 lat, a ostatnio:
      tiny.pl/js79

      • atolski21 Re: "Wielki wybuch sceptycyzmu" - Nareszcie 01.01.08, 14:28
        Czy to pan Lechowski? Przeczytalem panski atrykul ,bardzo ciekawy i
        sma bym sie podpisal pod wieloma panskimi spstrzezeniami. Jest
        jednak zsadniczy punkt gdzie sie roznimy:
        Pana interpretacja: Nothing could exist without space.
        Moja interpretacja: "Nothing(ness)" could exixt without space.
        Nothing(ness)=Nicosc wzgledna=Antygrawitacja/Grawitacja w rownowadze
        doskonalej.
        Jako praktyczne uzmyslowienie tej koncepcji , niech pan
        unaoczni sobie Black Hole, ktorej materia przeksztalcona w grawitacje
        niezwiazana istnieje w przestrzeni=0
        • al.1 Re: "Wielki wybuch sceptycyzmu" - Nareszcie 02.01.08, 00:35
          atolski21 napisał:

          > Czy to pan Lechowski? Przeczytalem panski atrykul ,bardzo ciekawy
          > i sma bym sie podpisal pod wieloma panskimi spstrzezeniami. Jest
          > jednak zsadniczy punkt gdzie sie roznimy:
          > Pana interpretacja: Nothing could exist without space.
          > Moja interpretacja: "Nothing(ness)" could exixt without space.
          > Nothing(ness)=Nicosc wzgledna=Antygrawitacja/Grawitacja w
          > rownowadze doskonalej.
          > Jako praktyczne uzmyslowienie tej koncepcji , niech pan
          > unaoczni sobie Black Hole, ktorej materia przeksztalcona w
          > grawitacje niezwiazana istnieje w przestrzeni=0

          Jezeli powiem "nic nie moze (za)istniec bez przestrzeni", to gdzie
          tu jest blad?
          A "nicosc moze istniec bez przestrzeni", bo w takim przypadku jest
          tylko nicosc. Ale pelnej nicosci nie moglo byc, bo wtedy
          energetyczna przestrzen nie powilaby materialnej czesci wszechswiata.




      • Gość: Kagan Re: "Wielki wybuch sceptycyzmu" - Nareszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.08, 17:37
        To mialo byc na serio? Lacznie z abazurem na glowie?
        • Gość: p_n_t Re: "Wielki wybuch sceptycyzmu" - Nareszcie IP: *.rtk.net.pl 01.01.08, 18:28
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > To mialo byc na serio? Lacznie z abazurem na glowie?
          >
          >
          Pomysł z abażurem jest bardzo dobry.
          Ciekawe jaka moc ma Ta Żarówa ;)
          • al.1 Re: "Wielki wybuch sceptycyzmu" - Nareszcie 02.01.08, 00:40
            Gość portalu: p_n_t napisał(a):

            > Gość portalu: Kagan napisał(a):
            >
            > > To mialo byc na serio? Lacznie z abazurem na glowie?
            > >
            > >
            > Pomysł z abażurem jest bardzo dobry.

            > Ciekawe jaka moc ma Ta Żarówa ;)

            Ta zarówka nigdy nieówi osram.
            • Gość: Kagan Re: "Wielki wybuch sceptycyzmu" - Nareszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.08, 20:39
              Kagan doradza nalozenie czynnym na tym forum(ie) reformatorom fizyki
              kaganca, i to bynajmniej nie oswiaty...
        • al.1 Re: "Wielki wybuch sceptycyzmu" - Nareszcie 02.01.08, 00:38
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > To mialo byc na serio? Lacznie z abazurem na glowie?

          To jest na serio ((!))

          A czy Kagan nie sugeruje kaganka oswiaty?

      • Gość: ptic rozmiar Universum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.08, 15:44
        1.5 x 10^9 : 10^-48 = x : 10^79. Result is 1.5 x 10^136 ly
        z czego wynika ta proporcja?

        W czym Wszechświat rotuje (względem czego)?
        • Gość: Maro30 Re: rozmiar Universum IP: *.centertel.pl 02.01.08, 17:56
          Ej Panowie panowie. Czytam te wasze wypociny i ani składu ani ładu
          nie mogę w nich znaleźć. Kagan coś wie, atolski21 też coś kombinuje,
          paru innych coś jeszcze od siebie wybąkuje a z całej tej paplaniny
          wynika jedno wielkie nic. Ja też lubie kosmologię i się jej
          przyglądam ale rozumienie kosmologii przez was pokazane to jakieś
          wróżby z fusów, szczątkowe cytaty i zapożyczenia. A i musze jeszcze
          dodać całą masę inwektyw, która w środowisku naukowyn nie przystoi.
          Czytając wasze wypociny straciłem godzinę. I nie wiem nic więcej
          czego bym nie wiedział. Co gorsza wiem że wy też niczego się z tej
          dyskusji nie nauczyliście.

          "W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy mogli to dowodami
          obalić"
          • Gość: Maro30 Re: rozmiar Universum IP: *.centertel.pl 02.01.08, 17:59
            Przepraszam. Byłbym nieuczciwy. Petriccio coś wiedział ale chyba
            stwierdził, że dyskusja z wami to strata czasu i się zmył a szkoda.
            • atolski21 Re: rozmiar Universum 02.01.08, 20:38
              Panie Mars, z zainteresowaniem patrze na panskiego providera
              Centertel. Przypomina mi to moja pierwsza analogowa komorke
              Centertela o wielkosci i wadze akumulatora samochodowego z ktorego
              wydobywaly sie gwizdy i piski. ot, nostalgia.
              Co do kosmologii to jestem uznanym autorytetem ale niestety sa tylko
              4 osoby na tym forum z ktorymi moge dyskutowac.
              • Gość: Kagan Re: rozmiar Universum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.08, 20:42
                Znasz sie na kosmologii jak ksiadz katolicki na Starym Testamencie,
                czyli wiesz, ze cos takiego istnieje, ale nic wiecej jesli chodzi o
                konkrety... :(
                • Gość: leonard [...] IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.08, 21:38
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: ptic Re: rozmiar Universum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.08, 20:02
            Po co doczepiasz te swoje wrażenia do mojego pytania?

            Tak na marginesie powiem tak:
            jaka kosmologia taka gadka -
            wszechświat jako dymany wór pełen stygnącego od 13 mld lat światła.
        • Gość: Kagan Re: rozmiar Universum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.08, 20:40
          Dane z sufitu czyli GIGO (smieci na wejsciu to smieci na
          wyjsciu)... :(
        • al.1 Re: rozmiar Universum 03.01.08, 18:05
          Gość portalu: ptic napisał(a):

          > 1.5 x 10^9 : 10^-48 = x : 10^79. Result is 1.5 x 10^136 ly
          > z czego wynika ta proporcja?

          1. ca 15 mld lat swietlnych - zalozylem taki minimalny promien
          materialnej czesci wszechswiata lacznie z materialnymi "drobinami".
          2. 10^-48 grama - masa fotonu
          3. 10^79 gramów - masa materialnej czesci wszechswiata

          > W czym Wszechświat rotuje (względem czego)?

          Materialna czesc wszechswiata nazwe go tu "zóltko", rotuje wewnatrz
          energetycznej przestrzeni nazwe ja tu "bialko" - dla latwiejszego
          wyobrazenia jak to hula.

          ---------------------------------------------------------------------
          Z kaktusów najbardziej lubię tequilę



          • Gość: kagan Re: rozmiar Universum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.08, 18:50
            Z ktorego sufitu pochodza te dane? A moze od Ducha Sw.?
            • al.1 Re: rozmiar Universum 04.01.08, 16:28
              Gość portalu: kagan napisał(a):

              > Z ktorego sufitu pochodza te dane? A moze od Ducha Sw.?

              Ten sufit nazywa sie Nauka. Czy jest on aktualnie obnizony, czy
              podwyzszony, tego nie wiem. Wiem natomiast na pewno, ze foton nie
              jest duchem ani zwyklym, ani swietym.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka