Dodaj do ulubionych

Zabójstwo w czasach Web 2.0

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.08, 17:20
A ile osób widziało ten film przed tragedią?
Teraz te ilośc osób (z 5 osób?) trzba podzielić przez 100 - bo tylko z 1% potraktowało by to poważnie.
W necie jest tyle syfu, że już mało kto, mało co, traktuje poważnie :D
Obserwuj wątek
    • Gość: mefju Re: Zabójstwo w czasach Web 2.0 IP: 82.210.152.* 10.01.08, 17:20
      blog.wired.com/27bstroke6/2007/11/youtuber-warned.html
    • Gość: klimowicz Re: Zabójstwo w czasach Web 2.0 IP: *.e-wro.net.pl 10.01.08, 17:20
      sęk w tym, że nigdzie nie trafiłam na dane, ile osób widziało film przed tragedią. za to artykuł w linku potwierdza, niestety, domniemania, że sygnały przekazywane za pośrednictwem internetu są lekceważone.
    • Gość: GDS Re: Zabójstwo w czasach Web 2.0 IP: *.brzezno.univ.gda.pl 10.01.08, 17:20
      Niestety, problem w tym, że sieć ma zbyt duże zasoby. I nawet jeśli przed tragedią film oglądało wiele osób, to nie musiały go potraktować poważnie. Nienawistnych filmów w sieci jest cała masa, czy mamy zaczynać dzień od poszukiwań ewentualnych zbrodni? Myślę, że podobne tragedie sprawią, że władze zaczną myśleć o sposobach zapobiegania. Ale one nigdy nie będą do końca skuteczne. Cenzura tu niewiele pomoże i nie zawsze warto załatwiać podobne kwestie cenzurą- filmu nie widziałem, z youtube został już usunięty.

      Co może być istotne- znalazłem na youtube film, w którym autor ma nadzieję, że zabójca, jeśli żyje i zda sobie sprawę z tego co zrobił, będzie mógł przygotować wideo z przeprosinami i informacją o głupocie takich działań. Bo na świecie zbyt wielu jest idiotycznych naśladowców krwawych pomysłów.

      Podsumowując- to, że nikt z sieci nie zareagował nie ma żadnego znaczenia. Ogromnym problemem jest, że nikt ze szkoły, rówieśników ani rodzice nie wiedzieli o problemach chłopaka i jego szatańskich planach. I właśnie instytucję, rówieśników i rodzinę oskarżałbym ewentualnie o zaniechanie i zaniedbanie.
    • Gość: klimowicz Re: Zabójstwo w czasach Web 2.0 IP: *.e-wro.net.pl 10.01.08, 17:20
      @GDS, na pewno masz rację, choć nie do końca; artykuł w wired (link w 2. komentarzu) pokazuje, że jednak ktoś był zaniepokojony tymi filmami, a policja ostrzeżenia te zlekceważyła.
    • Gość: Agent L Re: Zabójstwo w czasach Web 2.0 IP: *.chello.pl 10.01.08, 17:20
      Odpowiedź jest prosta - za dużo ludzi pisze w internecie swoje wypociny, by móc to przeczytać.
      Na tym polega Web2.0 - każdy pisze, nikt nie czyta.
    • Gość: Michał Szota :> Re: Zabójstwo w czasach Web 2.0 IP: 81.219.159.* 10.01.08, 17:20
      Sprawa jest jasna - w sieci jest tak dużo autorów, że trudno to wszystko przyswoić. To jest problem z web2.0, że każdy pisze a nikt nie czyta.
    • Gość: web83 Re: Zabójstwo w czasach Web 2.0 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.08, 17:20
      w ogóle, ten web2 polega na tym, że jeden serwis cos daje, a 100 innych to linkuje, a 1000 innych opisuje to na swoich blogach.
      Bicie piany.
      Miało byc tak, że każdy będzie redaktorem, każdy będzie miał wpływ. ale syfu jest tyle, że ludzie znowu wróca na portale, bo w tym syfie w końcu cos musi miec renome.
    • Gość: Aqq Re: Zabójstwo w czasach Web 2.0 IP: *.m.intelink.pl 10.01.08, 17:20
      "Web 2.0" to wymysl marketingowcow, nowa nazwa na stare rzeczy. To w "Web 1.0" nikt nie mogl nic publikowac samodzielnie? Technologia poszla troche do przodu - zgoda, jest Flash i jego FLV, jest badziewny AJAX i inne pierdoly. Czyli ewoluowala forma, a nie mozliwosci.

      web83: kazdy moze byc redaktorem i kazdy moze miec wplyw - wystarczy wziasc klawiature i to od ponad 10 lat. Zadne "Web 5.1 Beta 2" nie jest do tego potrzebne. A co do wszystkich tych magicznych linkowni typu "wykop" czy "diggit" - coz, nawet na najwiekszym szmelcu i bzdurze mozna kosic kase :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka