17.02.08, 19:25
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4935535.html

Znam sklep Inter*arche, gdzie w/opisana lampa na
okrągło nad głowami sprzedawczyń stoiska mięsnego
świeci. Nie tuż nad ladą - jak w innym sklepie
obserwowałem - a właśnie pół metra nad głowami.
Inna to lampa?
Nie ma dla eksedientek zagrożenia?
Dzieci bardziej były narażone, bo nieruchomo spały?
Obserwuj wątek
    • w36 Re: Lampy UV 18.02.08, 03:32
      belfer61 napisał:

      > Znam sklep Inter*arche, gdzie w/opisana lampa na
      > okrągło nad głowami sprzedawczyń stoiska mięsnego
      > świeci.

      To co opisujesz to prawdopodobnie lampa tzw. owadobójcza, gdzie za warstwami
      siatek zasilanych wysokim napięciem jest faktycznie lampka świecąca niebieskawo
      i także trochę bliskim ultrafioletem. Ale ta lampka ma tylko za zadanie
      przywabiać owady a wysokie napięcie robi resztę. Poziom i rodzaj ultrafioletu
      emitowany przez taką lampę nie powinien być szkodliwy. Z tego typu ultrafioletem
      spotykamy się często w jakiś barach, dyskotekach, itp., gdzie służy do celów
      powiedzmy, dekoracyjnych.

      Co innego te lampy w szpitalu. Są to lampy bakteriobójcze, gdzie moc i zakres
      ultrafioletu jest dobrana by zabijać bakterie, wirusy czy grzyby w powietrzu i
      na powierzchniach. Tu faktycznie szkodliwość przebywania w ich świetle jest
      znaczna, o czym przekonały się te dzieci.
      • belfer61 Re: Lampy UV 18.02.08, 12:13
        Lampy owadobójcze to ja mam ze trzy w domu.
        Te opisane w sklepie wiszące - to 2 świetlówki w
        typowej oprawie - takie same jak w sklepie lampy
        podziwiałem leżąc w szpitalu z tydzień - dobrze się im
        przyjrzałem wtedy.

        Chyba panie ekspedientki ostrzegę przy nast. tam
        wizycie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka