Dodaj do ulubionych

Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta!

01.03.08, 14:29
Jak to mozliwe? Proste: on liczy dzieci tak: dziecko zerowe, dziecko
pierwsze... :( Albo dziecko nr 0 i dziecko nr 1...
Matematyka nie ma nic wspolnego z logicznym mysleniem, ale
matematyykom udalo sie przekonac spora ilosc ludzi, ze matematyka to
szkola logicznego myslenia, choc jest przeciez zupelnie
odwrotnie... :(
Obserwuj wątek
    • pomruk Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 01.03.08, 14:37
      Co za bzdety! Równie dobrze możesz napisać, że liczy dzieci od -2.
      Po co to wszystko? Naprawdę masz takie problemy z pojęciem zera?
      Wybacz, ale to problemy gimnazjalisty, a nie na forum nauka!
      • mrzorba Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 01.03.08, 14:53
        Prawdziwy matematyk zaczyna liczyc wszystko od zera. A problemow nie
        maja tylko osobnicy z IQ ponizej 90, czyli tacy jak ty... A juz dla
        idioty swiat jest wrecz piekny...
        • blok-120 Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 01.03.08, 19:15
          Misiu, moje gratulacje, doprowadziles do tego, ze po raz pierwszy chyba zgadzam
          sie z Leosiem. Tak zasmieciles FN swoim trollowaniem, ze nie chce sie tu nawet
          wchodzic.
          • mrzorba Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 01.03.08, 19:54
            I dobrze. Im mniej takich jak ty na tym forum, tym lepiej... ;)
    • stalybywalec Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 01.03.08, 23:29
      mrzorba napisała:
      Matematyka nie ma nic wspolnego z logicznym mysleniem, ale
      > matematyykom udalo sie przekonac spora ilosc ludzi, ze matematyka
      to
      > szkola logicznego myslenia, choc jest przeciez zupelnie
      > odwrotnie... :(

      Niektórzy głosza, iż fundamentem nauki jest logika i trudno im
      zaprzeczyć, inni natomiast, że matematyka, i też trudno im
      zaprzeczyć, lecz niekiedy, jedna dziedzina nauki nie przystaje do
      drugiej. Przykładem może być, ilość tzw. stałych fizycznych, mamy
      ich obecnie 26, ale równie dobrze prawa fizyczne, funkcjonują w
      oparciu o kilka najważniejszych stałych, tak więc, logika pełni
      słusznie rolę pożądanego cenzora rozbuchanego wielce aparatu
      abstrakcyjnej matematyki.
      • mrzorba Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 02.03.08, 11:40
        Jaka masz pewnosc, ze te stale sa stale? A jak sie one zmieniaja w
        czasie i przestrzeni, ale ich gradient ich zmian jest bardzo maly?
        To tak jak sie jedzie po wielkim kole, np. na powierzchni Ziemi i
        wydaje sie nam, ze sie jedzie po prostej, gdy tymczasem krzywizna
        drogi jest tak mala, ze niezauwazalna dla naszych zmyslow. Mozliwe
        jest wiec, ze mamy zbyt malo dokladne przyrzady aby stwierdzic, ze
        stale fizyczne sa zmienne i na podstawie zbyt malo dokladnych
        obserwacji budujemy caly gmach nauki (science)?
        • stalybywalec Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 03.03.08, 22:30
          Zestaw pytań odnośnie stałych fizycznych jest zasadny, a w obecnym
          stanie wiedzy ,- brak pewnych odpowiedzi, wiąże się wd. mnie z
          nierozwiązanym problemem "skali",zarówno w świecie micro jak i macro.
          Paradoksem jest, iz w każdej chwili precyzyjna empiria, może
          zupełnie przewrócić gmach Nauki.
          • mrzorba Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 04.03.08, 10:45
            I co wtedy zrobia fizycy?
            stalybywalec napisała: Paradoksem jest, iz w każdej chwili
            precyzyjna empiria, może zupełnie przewrócić gmach Nauki.
    • nightmare16 Kagan 03.03.08, 02:50
      mrzorba, to ty jako Kagan dzielnie broniłeś mnie
      przed europitkiem w tym temacie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=74044723&a=74098560
      nie poznaje cie ostatnio.. :(
      • mrzorba Re: Kagan 03.03.08, 09:28
        Przeciez Ciebie nie atakuje?
        • nightmare16 Re: Kagan 03.03.08, 22:47
          ale atakujesz Matematyke :(
          Królową Nauk, która ma "władze" nad każdym Wszechświatem.
          jako Logik (matma, programowanie, itp) powinieneś jej bronić
          • mrzorba Re: Kagan 04.03.08, 10:46
            Nie atakuje matematyki jako takiej, a ograniczonych matematykow,
            ktorzy opanowali katedry matematyki, nie tylko zreszta w Polsce!
            • 4g63 Re: Kagan 04.03.08, 14:57
              racja, wynika to z tego że większość ludzi ma umysły odtwórcze, i mimo że wydaje
              im się że coś odkrywają, to tak naprawdę zgłębiają jakiś wykreowany przez innych
              świat, jednocześnie chodząc po nim jedynie definicjami które go definiują, nie
              analizując ich, co jest totalną pomyłką!
              • mrzorba Re: Kagan 04.03.08, 22:20
                I niewiele NA TO poradzimy. Tu trzeba radykalnej reformy szkolnctwa wyzszego:
                likwidacja habilitacji, synekur typu dozywotnich profesur, wymog pisania
                doktoratow w jezyku obcym, przynajmniej jeden recenzent zagraniczny i zakaz
                doktoryzwowania sie na tej samej uczelni, na ktorej zrobilo sie licencjat i
                magisterium i na ktorej sie pracuje...
                • latarnick Re: Kagan 05.03.08, 09:19
                  >>przynajmniej jeden recenzent zagraniczny i zakaz doktoryzwowania
                  sie na tej samej uczelni, na ktorej zrobilo sie licencjat i
                  magisterium i na ktorej sie pracuje...<<

                  !! tylko ze co sprytniejsi to pewnie i z takimi utrudnieniami sobie
                  poradza
                  • mrzorba Re: Kagan 05.03.08, 10:11
                    To najmniejszy proble, jak poradza sobie najsprytniejsi. Mnie chodzi
                    o wyeliminowanie z polskiej nauki najgorszych miernot, aby juz nigdy
                    ktos tak nienadajacy sie do prowadzenia badan naukowych jak bracia
                    Kaczynscy, L. Balcerowicz, HGW czy Zyta G. nie mieli szansy na
                    zrobienie doktoratu w Polsce. O najsprytniejszych sie nie martwie,
                    bo oni maja dosc inteligencji aby nie kompromitowac sie...
    • mrzorba Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 04.03.08, 10:47
      A czemu nikt nie potrafil sie odniesc ad rem do tego postu?
      • oneforall Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 04.03.08, 12:29
        Ad rem? Pewnie nie zagląda tu żaden psychiatra, więc niby kto miałby się odnieść?

        Mrzorba: mam prawie trzy metry wzrostu, przecież nie liczy się od zera, tylko od
        jednego.



        • mrzorba Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 04.03.08, 12:43
          1. Tobie by sie takowy przydal.
          2. Raczej odwrotnie: ponizej metra (pierwszy jest zerowy, a ja mam
          ponizej 2 m dlugosci)... ;)
          • 4g63 Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 04.03.08, 15:02
            Co do sedna, to masz rację, tak samo tablice w informatyce i wszelkie listy itp,
            wszystko ma indeks zero mimo że jest pierwszym elementem co jest wg mnie
            absurdalne, ponieważ zero oznacza nic, a indeks pierwszego elementu nie jest
            niczym. Więc może być co najwyżej pierwszym, i nie rozumiem, w jaki sposób
            wyewoluowało to podejście. Tak samo np w Java miesiące są indeksowane od 0 czyli
            grudzień to 11 - to jakiś bezsens, a jak ktoś mi to logicznie uzasadni to dam mu
            100zł.
            • oneforall Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 04.03.08, 16:49
              Poczytaj sobie dziecko o adresowaniu, zwłaszcza o adresowaniu indeksowym.

              > jak ktoś mi to logicznie uzasadni to dam mu 100zł.

              Wpłać na cele dobroczynne.
              • mrzorba Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 04.03.08, 22:22
                Nic nie udowodniles. Element pierwszy ma zawsze numer jeden, a nie zero. Element
                zerowy z definicji nie istnieje...
              • 4g63 Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 06.03.08, 10:35
                > Poczytaj sobie dziecko o adresowaniu, zwłaszcza o adresowaniu indeksowym.
                >
                > > jak ktoś mi to logicznie uzasadni to dam mu 100zł.
                >
                > Wpłać na cele dobroczynne.

                To było wg Ciebie logiczne uzasadnienie? Dziecko, poczytaj sobie najpierw co to jest logika, uzasadnienie itd, jak już skończysz, to wróć na to forum, pomysl jeszcze tysiąc razy nad tym co napisałem, i spróbuj się wypowiedzieć, wątpie żeby wtedy ta wypowiedziedź miała sens, ale liczy się to że ktoś się stara.
                A jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia, to nie śmieć na forum.
                • mrzorba Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 06.03.08, 13:41
                  Co mnie obchodza jakis sztuczne systemy? I co to za logika, ktora
                  zna tylko TAK i NIE, 100% prawde i 100% klamstwo, a nie widzi, ze
                  swiat nie tylko nie jest czarno-bialy, ani nawet w odcieniach
                  szarosci, ale ze jest on KOLOROWY...
            • mrzorba Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 04.03.08, 22:21
              Nikt ci tu nic logicznie nie wyjasni, poniewaz matematyka ma sie na bakier z
              logika...
          • oneforall Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 04.03.08, 16:39

            > 2. Raczej odwrotnie: ponizej metra (pierwszy jest zerowy, a ja mam
            > ponizej 2 m dlugosci)... ;)

            Jak to zerowy, przecież zero nie istnieje?

            Czyli co? Kładziesz palec na ziemi i mówisz "minus jeden", potem na pępek i
            mówisz "zero", potem na łysinę i "prawie metr"?
            • mrzorba Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 04.03.08, 22:26
              Odpowiedzialem ci uzywajac pokretnej logiki matematykow...
              Jesli liczymy metry od zerowego, to ja mam mniej niz metr: od zera do jednosci
              nic nie ma, bo zero nic nie reprezentuje poza brakiem czegos, wiec wszystko
              liczymy od jednosci, a ze mam ponizej dwa razy po metrze, to mam mniej niz metr.
              Absurdalne? Tak samo jak pierwiastek kwadratowy z minus jeden albo wynik
              dzielenia zero przez zero...
              • oneforall Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 04.03.08, 22:57
                To policz swój wzrost najpierw używając metrów a potem centymetrów i porównaj
                wyniki. Oczywiście wzrost liczony w kilometrach masz równy zero, przecież
                poniżej jedności nic nie ma.
                • mrzorba Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 04.03.08, 22:59
                  Ja licze moj wzrost w latach, jako iz zyjemy w czasoprzestrzeni... ;)
              • latarnick Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 05.03.08, 09:05
                >>od zera do jednosci nic nie ma<<

                jeden australijski menedzer przyzal mi sie niedawno przy skunerze
                piwa do bledu natury "inzynierskiej" jaki popelnil w poczatkach
                swojej kariery zawodowej
                • mrzorba Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 05.03.08, 10:12
                  ;)
    • nelsonek Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 05.03.08, 10:29
      Ta. Jasne. A Mrzorba liczy od 12345 i dlatego ma 12346 dzieci i
      bliznieta...
      • mrzorba Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 05.03.08, 10:53
        A ty liczysz zawsze od zera? Piewszy dzien miesiaca ma w twym
        kalendarzu numer zero?
        • nelsonek Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 06.03.08, 10:59
          Nie. Ja zawsze licze od -325,1232634.

          mrzorba napisała:
          > A ty liczysz zawsze od zera? Piewszy dzien miesiaca ma w twym
          > kalendarzu numer zero?
          • mrzorba Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 06.03.08, 13:38
            Alez sobie zycie komplikujesz. Jak typowy matematyk!
            • nelsonek Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 06.03.08, 20:09
              Ciekwae skad wiesz jak licza matematycy. I kto ci naopowiadal bzdur o liczeniu
              elementow zbioru od zera. A moze przyznaj sie co palisz.
              • mrzorba Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 07.03.08, 10:40
                Programowales kiedy w C?
                • nelsonek Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 07.03.08, 11:46
                  Tak. A teraz wykaz zwiazek z tym stwierdzeniem.
                  • mrzorba Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 07.03.08, 12:02
                    Ktorym twierdzeniem? Pietii Gorrasa?
                    • nelsonek Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 07.03.08, 12:40
                      Nie Gorrasa, tylko golasa. Ale mniejsza z tym, bo nie o to chodzilo.
                      Chodzilo mianowicie o twierdzenie: "Matematyk ma jedno dzicko i
                      bliznieta".


                      Gdybys nie rozumial pojecia "twierdzenie" przytaczam jego definicje
                      za slownikiem jezyka polskiego:

                      zdanie oznajmujace wyrazajace jakis pewnik lub czyjes mocne
                      przeswiadczenie o czyms.

                      Jesli zrozumiales to odnies sie do tego
                      • mrzorba Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 07.03.08, 15:14
                        Uzylem wyrazu "twierdzenie" w szerokim, potocznym znaczeniu tego
                        slowa...
                        • nelsonek Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 07.03.08, 16:45
                          Ja tez. A teraz mozesz napisac cos na temat czy nadal bedziesz
                          trollowal?
                          • litzmann Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 07.03.08, 18:43
                            A o co wy się panowie kłócicie?
                            • nelsonek Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 07.03.08, 19:47
                              Ja sie nie kloce. Probuje cos wyciagnac od Mrzorby. Ten jednak woli trolling.
                              • litzmann Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 07.03.08, 19:55
                                Czemu przenosisz dyskusję na poziom osobistych zarzutów? Czemu nie
                                skoncentrujesz się na meritum sprawy?
                                • nelsonek Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 07.03.08, 20:30
                                  No probuje sie czegos konkretnego dowiedziec w temacie watku. Na razie nie udalo
                                  mi sie nic konkretnego wyciagnac, poza tym, ze zalozyciel interesuje sie tym czy
                                  programuje w C. Na co zreszta odpowiedzialem.

                                  A meritum sprawy? No coz. Mrzorba widocznie jest matematykiem skoro twierdzi, ze
                                  matematycy licza od zera. Czyli jesli wlasnie urodzilo mi sie dziecko to znaczy,
                                  ze jestem bezdzitny.
                                  • litzmann Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 07.03.08, 23:42
                                    Masz zerowe dziecko, nie da się ukryć...
                                    • nelsonek Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 08.03.08, 08:44
                                      Czyli mam zero dzieci. Dobrze rozumiem?
                                      • mrzorba Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 08.03.08, 09:28
                                        Nie. Masz dziecko zerowe, a ich ilosc wynosi okolo jeden.
                                        • nelsonek Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 08.03.08, 10:08
                                          Zerowe dziecko, czyli sztuk "okolo jeden"? A czemu nie "okolo piec", albo "okolo stodwadziesciaczterycomacztery"?
                                          W ogole o co chodzi? Mozesz wytlumaczyc to jak krowie przy rowie?
                                          • mrzorba Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 08.03.08, 10:33
                                            Liczymy od ZERA! Dziecko zerowe, pierwsze, drugie, trzecie itd.
                                            A uzwgledniajac blad pomiaru piszemy zawsze "okolo".
                                            Pozdr. :)
                                            • nelsonek Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 08.03.08, 11:11
                                              Juz sie pogubilem: kto w koncu liczy od zera? Wy czy matematycy?
                                              A teraz juz wiem. Bede rzychodzil do sklepu i mowil: "poprosze okolo jednego chleba"

                                              --
                                              5po5
                                              Forum o piłce
                                              Wszystko płynie jak powiedział Pan Tarej! :-)
                                            • andrew2008 Warit. Wisla sie pali 08.03.08, 14:10
                                              zero dzieci, 1/3 dziecka, 1/2 dziecka, pierwsze dziecko,dwoje
                                              dzieci.......
    • latarnick Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 07.03.08, 23:17
      a jak ma trojke dzieci, to mowi ze ma 10
      • litzmann Re: Matematyk ma jedno dziecko i bliznieta! 07.03.08, 23:43
        Jak jest zwolennikiem systemu binarnego, czyli binarnikiem...
        • andrew2008 A o ulamkach mrozba slyszal? 08.03.08, 10:19
          A czy w podstwowce Mrozba slyszal o ulamkach?
          Ej, szkoda sliny na dyskusje z debilem. Wez dzienna porcje lekarstw
          psychotropowych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka