vacia
07.03.08, 17:11
Kiedyś narzekaliśmy na gospodarkę socjalistyczną w Polsce, że
cechował ją przerost zatrudnienia (fikcyjne etaty) generujące zbędne
koszty dla firm.
Teraz wiekszość pracodawców to prywatni właściciele małych firm,
którzy oczywiście nikogo zbędnego nie zatrudnią ale czy jest przez
to lepiej?
Pracownicy są pomiatani, prawa pracownicze są tylko na papierze,
Kodeks Pracy jest lekceważony. Ludzie często pracują po kilkanaście
godzin na dobę, bez odzieży ochronnej,bez przeszkolenia BHP,
zatrudniani bez wstępnych badań lekarskich. Państwowa Inspekcja
Pracy nie dałaby rady skontrolować wszystkich drobnych firm więc
interweniują tylko gdy zdesperowany pracownik( często były
pracownik) prosi o pomoc.
Kiedyś nie było takiego pojecia jak mobing w pracy czy molestowanie
seksualne, bo nie były to częste przypadki.
Podsumowując- obecna polska odmiana kapitalizmu to
drapieżny ,chciwy kapitalizm, który dla maksymalizacji zysku wyciska
z człowieka wszystkie siły anastępnie gdy już pracownik jest po 50-
tce wyrzuca go z pracy na bruk.
Czy w takim razie socjalistyczna gospodarka była taka zła?
Tamten ustrój przynajmniej mówił,że najwyższym dobrem jest dobro
człowieka a ten ustrój nastawiony na maksymalizacje zysku w teorii i
praktyce degraduje wartość człowieka.Preferuje ludzi
brutalnych, pozbawionych skrupułow i chciwych pieniędzy.