Dodaj do ulubionych

Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce

07.03.08, 17:11
Kiedyś narzekaliśmy na gospodarkę socjalistyczną w Polsce, że
cechował ją przerost zatrudnienia (fikcyjne etaty) generujące zbędne
koszty dla firm.
Teraz wiekszość pracodawców to prywatni właściciele małych firm,
którzy oczywiście nikogo zbędnego nie zatrudnią ale czy jest przez
to lepiej?
Pracownicy są pomiatani, prawa pracownicze są tylko na papierze,
Kodeks Pracy jest lekceważony. Ludzie często pracują po kilkanaście
godzin na dobę, bez odzieży ochronnej,bez przeszkolenia BHP,
zatrudniani bez wstępnych badań lekarskich. Państwowa Inspekcja
Pracy nie dałaby rady skontrolować wszystkich drobnych firm więc
interweniują tylko gdy zdesperowany pracownik( często były
pracownik) prosi o pomoc.
Kiedyś nie było takiego pojecia jak mobing w pracy czy molestowanie
seksualne, bo nie były to częste przypadki.
Podsumowując- obecna polska odmiana kapitalizmu to
drapieżny ,chciwy kapitalizm, który dla maksymalizacji zysku wyciska
z człowieka wszystkie siły anastępnie gdy już pracownik jest po 50-
tce wyrzuca go z pracy na bruk.
Czy w takim razie socjalistyczna gospodarka była taka zła?
Tamten ustrój przynajmniej mówił,że najwyższym dobrem jest dobro
człowieka a ten ustrój nastawiony na maksymalizacje zysku w teorii i
praktyce degraduje wartość człowieka.Preferuje ludzi
brutalnych, pozbawionych skrupułow i chciwych pieniędzy.
Obserwuj wątek
    • litzmann Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 18:41
      I pomyłl Vaciu, ze ten nieludzki ustrj zawdzięczamy "bohaterom"
      marca 1968, w tym A.Michnikowi, "bohaterom" NSZZ Solidarność z L.
      Wałęsą na czele oraz przede wszystkim "Naszemu Wielkiemu Rodakowi",
      Karolowi Wojtyle.
      • litzmann Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 18:42
        Miało być "pomyśl".
        • pomruk Nieludzki ustrój? 07.03.08, 18:49
          Nieludzki? Jeszcze nigdy Polacy nie mieli tylu pieniędzy. Jeszcze
          nigdy nie mieli na własność tylu mieszkań. Jeszce nigdy nie jeździli
          tyloma samochodami. Jeszcze nigdy długość życia w Polsce nie była
          tak duża. Jeszcze nigdy umieralność dzieci tak mała. Jeszcze nigdy
          nie mogli podrózować tak swobodnie po świecie. Jeszcze nigdy... Czy
          nazwanie tej sytuacji "nieludzka" nie jest nadużyciem?
          • vacia Re: Dla wielu nieludzki 07.03.08, 19:07
            NIe wszyscy w Polsce mają pieniądze, mieszkania, auta i długie życie
            oraz możliwość podróżowania.
            Obszar biedy w Polsce jest bardzo duży , płace realne spadają.
            Państwo musi ustawowo podwyższać płace minimalną bo pracodawcy sami
            z własnej inicjatywy nigdy by tego nie zrobili nawet mając taką
            możliwość.
            • litzmann Re: Dla wielu nieludzki 07.03.08, 19:08
              Niestety. Czemu tylko Kościół nie staje w obronie biednych?
            • pomruk Re: Dla wielu nieludzki 07.03.08, 19:24
              Nie wszyscy maja np. pieniądze, to prawda. Rzecz w tym, że średnia
              jest jednak taka, że wskazuje na rosnący dobrobyt społeczeństwa (co
              niektórych zresztą strasznie gniewa). Rozmawiałem z naukowcami
              antropologami: zwracali uwagę na to, że wzrost dobrobytu w latach 90
              i 00 jest tak duży, że odbija się wręcz na biologii społeczeństwa.
              Chodzi tu o np. średnią długość życia. Uległa ona zastopowaniu w pod
              koniec lat 70-tych i latach 80-tych, po upadku komuny zaczęła szybko
              rosnąć. Dla porównania: w Rosji średnia spadła o 1,5 roku w ciągu
              ostatnich 10 lat. A to jest taki wskaźnik, którego nie oszukasz!
              Inne to np. wydłuzanie się kości u młodzieży - ściśle związane z
              dobrobytem. Dzisiejsza młodzież potrafi o dwie głowy przerastac tą,
              rosnącą w czasach Gierka - tak przecież chwalonych! Nie wszystkie
              wskaźniki pamiętam z tej rozmowy, wiem jednak, że z biologcznego
              punktu widzenia PRZECIĘTNEMU Polakowi polepszyło się i to bardzo. A
              że percepcja tych zmian jest inna? To inna bajka, już z zakresu
              socjologii, nie antropologii :)
              • litzmann Re: Dla wielu nieludzki 07.03.08, 19:44
                Z punktu widzenia biologii się poprawia, ale czy jest to wzrost do
                utrzymania? I zawdzięczamy ją nie zmianie systemu, a ogólnemu
                postępowi nauki. I zauważ, ze w Rosji znów się poprawiają wskaźniki
                długości zycia. Masz nieaktualne dane. A wyższy wzrost młodzieży to
                głownie wynik genetycznie modyfikowanego jedzenia, antybiotykow
                dodawanych do paszy zwierząt, które jemy itd. Nie przekłada się to
                wszystko też na poprawę zdrowotności, bowiem dłuższe zycie oznacza
                często tylko dłuższą agonię, a wyższy wzrost nie oznacza lepszego
                zdrowia.
                • pomruk Re: Dla wielu nieludzki 07.03.08, 19:58
                  litzmann napisała:

                  >. A wyższy wzrost młodzieży to
                  > głownie wynik genetycznie modyfikowanego jedzenia, antybiotykow
                  > dodawanych do paszy zwierząt, które jemy itd. Nie przekłada się to
                  > wszystko też na poprawę zdrowotności, bowiem dłuższe zycie oznacza
                  > często tylko dłuższą agonię, a wyższy wzrost nie oznacza lepszego
                  > zdrowia.

                  No widzisz, naukowcy twierdzą inaczej. A ja ich cytowałem.
                  • litzmann Re: Dla wielu nieludzki 07.03.08, 20:09
                    Jacy naukowcy? Naukowcy, których ja się pytałem, rozrózniają długość
                    życia od długości życia w dobrym stanie zdrowia i są przeciwko
                    sztucznemu przedłużaniu agonii. Obecnie medycyna potrafi przedłuzyć
                    życie o wiele lat, ale wiadomo jest, że ostatnie lata życia na ogół
                    są bardzo nieciekawe: albo w stanie demencji, albo, jeszcze gorzej,
                    ze sprawnym umysłem uwięzionym w praktycznie już nie działającym
                    ciele.
                    A międzypokoleniowa progresja wzrostu znana jest od lat (stąd w
                    statystyce tzw. regresja). Ale wyższy wzrost nie oznacza bynajmniej
                    lepszego zdrowia czy też lepszej sprawności fizycznej.
                  • europitek Re: Dla wielu nieludzki 08.03.08, 16:48
                    Cytat1:
                    >Rozmawiałem z naukowcami antropologami: zwracali uwagę na to, że
                    > wzrost dobrobytu w latach 90 i 00 jest tak duży, że odbija się
                    > wręcz na biologii społeczeństwa. Chodzi tu o np. średnią długość
                    > życia. Uległa ona zastopowaniu w pod koniec lat 70-tych i latach
                    > 80-tych, po upadku komuny zaczęła szybko rosnąć. Dla porównania:
                    > w Rosji średnia spadła o 1,5 roku w ciągu ostatnich 10 lat. A to
                    > jest taki wskaźnik, którego nie oszukasz! Inne to np. wydłuzanie
                    > się kości u młodzieży - ściśle związane z dobrobytem. Dzisiejsza
                    > młodzież potrafi o dwie głowy przerastac tą, rosnącą w czasach
                    > Gierka - tak przecież chwalonych! Nie wszystkie wskaźniki pamiętam
                    > z tej rozmowy, wiem jednak, że z biologcznego punktu widzenia
                    > PRZECIĘTNEMU Polakowi polepszyło się i to bardzo. A że percepcja
                    > tych zmian jest inna? To inna bajka, już z zakresu socjologii, nie
                    > antropologii :)
                    Cytat2:
                    > No widzisz, naukowcy twierdzą inaczej. A ja ich cytowałem.

                    Nie jest moim zamiarem podkopywanie Twojej wiary w naukę lub naukowców, zwłaszcza osobistych znajomych, lecz nie mogę się powstrzymać przed zwróceniem uwagi na pewne istotne sprawy.
                    1. Wydłużanie się czasu trawania życia jest tendencją stałą w skali długookresowej. Paradoksalnie największy przyrost oczekiwanej długości życia, dla osób urodzonych w danym roku miał miejsce w latach 1951-1968:
                    1951 1968 1989 2006
                    meżczyźni 55,17 60,67 66,76 75,45
                    kobiety 67,04 73,55 70,93 79,66

                    (dane wyrażone w latach, pochodzą z oficjalnych danych GUS - www.stat.gov.pl/gus).
                    Jak z tego wynika przyrost w ostatnim 18-leciu był około 3 razy mniejszy niż w analogicznym okresie stalinizmu i gomułkowszczyzny.
                    2. Zahamowanie wydłużania się czasu życia w latach 70. i 80. dotyczyło mężczyzn - kobiety nadal "robiły swoje" i zyskały w tym okresie ponad 2 lata. Ciekawostką jest to, że spadek oczekiwanej długości życia jest widoczny zawsze w związku z kryzysami społecznymi (najczęściej z rocznym opóźnieniem i silniej dotykał mężczyzn).
                    3. Spadek śmiertelności niemowląt jest również tendencją stałą i jego tempo jest praktycznie takie samo od połowy lat 70.
                    4. Wzrost też rośnie stale, co jednak nie musi mieć bezpośredniego związku z dobrobytem (delikatnie mówiąc) poza korelacją czasową. Bardziej prawdopodobne jest, że wynika to z faktu zmiany rodzaju aktywnosći życiowej u młodzieży i wydłużonego okresu nauki (zmniejszenie obciążeń fizycznych powodujących silniejszy rozwój aparatu mięśniowego, który hamuje wzrost kości). Gdyby takie proste przełożenie, o którym wspominasz za naukowcami, dobrobytu na wzrost isniało, to zapewne najwyższymi europejczykami byłi mieszkańcy Luksemburga, czy innego Lichtensteinu. A dzieci miliarderów miałyby pewnie po 3 metry wzrostu (średnio). Poza tym warto też pamiętać, że większa wielkość ciała nie jest wcale wskaźnikiem bezwzględnie pozytywnym - np. w przypadku noworodków oznacza większe ryzyko śmierci w pierszym roku życia.
                    Tak więc obraz sytuacji nie jest taki czarno-biały, jak Ci to przedstawiono. Zwłaszcza, że wiele innych wskaźników demograficznych jest dość pesymistycznych (np. rozrodczość, ilość samobójstw ...).
                    Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną sprawę związaną bezpośrednio z rozrodczością - zminiejsza się zdecydowanie rozrodczość wśród kobiet w młodszych grupach wiekowych, co z punktu widzenia "jakośći biologicznej" potomstwa jest zjawiskiem generalnie niekorzystnym.
                    • mrzorba Re: Dla wielu nieludzki... 08.03.08, 17:11
                      europitek napisał:
                      1. Wydłużanie się czasu trawania życia jest tendencją stałą w skali
                      długookresowej. Paradoksalnie największy przyrost oczekiwanej
                      długości życia, dla osób urodzonych w danym roku miał miejsce w
                      latach 1951-1968. Jak z tego wynika przyrost w ostatnim 18-leciu był
                      około 3 razy mniejszy niż w analogicznym okresie stalinizmu i
                      gomułkowszczyzny.
                      Z: To zrozumiałe. Wtedy mial miejsce największy skok cywilizacyjny w
                      historii Polski i Polaków, porównywalny tylko do skoku za Kazimierza
                      Wielkiego. Tyle, ze w latach 1950-1970 podobny, jak nie większy
                      postęp dokonał sie na tzw. Zachodzie (Europa Zach. i Skandynawia,
                      Ameryka Płn., Japonia, Australia i Nowa Zelandia)...
                      2. Zahamowanie wydłużania się czasu życia w latach 70. i 80.
                      dotyczyło mężczyzn - kobiety nadal "robiły swoje" i zyskały w tym
                      okresie ponad 2 lata. Ciekawostką jest to, że spadek oczekiwanej
                      długości życia jest widoczny zawsze w związku z kryzysami
                      społecznymi (najczęściej z rocznym opóźnieniem i silniej dotykał
                      mężczyzn).
                      Z: Dyskryminacja mężczyzn! ;)
                      3. Spadek śmiertelności niemowląt jest również tendencją stałą i
                      jego tempo jest praktycznie takie samo od połowy lat 70.
                      Z: Silna korelacja i silny związek przycznowo-skutkowy ze spadkiem
                      ilości urodzeń.
                      4. Wzrost też rośnie stale, co jednak nie musi mieć bezpośredniego
                      związku z dobrobytem (delikatnie mówiąc) poza korelacją czasową.
                      Bardziej prawdopodobne jest, że wynika to z faktu zmiany rodzaju
                      aktywnosći życiowej u młodzieży i wydłużonego okresu nauki
                      (zmniejszenie obciążeń fizycznych powodujących silniejszy rozwój
                      aparatu mięśniowego, który hamuje wzrost kości). Gdyby takie proste
                      przełożenie, o którym wspominasz za naukowcami, dobrobytu na wzrost
                      isniało, to zapewne najwyższymi europejczykami byliby mieszkańcy
                      Luksemburga, czy innego Lichtensteinu. A dzieci miliarderów miałyby
                      pewnie po 3 metry wzrostu (średnio). Poza tym warto też pamiętać, że
                      większa wielkość ciała nie jest wcale wskaźnikiem bezwzględnie
                      pozytywnym - np. w przypadku noworodków oznacza większe ryzyko
                      śmierci w pierszym roku życia.
                      Z: To samo napisałem uprzednio: wyższy wcale nie znaczy zdrowszy,
                      sprawniejszy czy też inteligentniejszy...
                      E: Tak więc obraz sytuacji nie jest taki czarno-biały, jak Ci to
                      przedstawiono. Zwłaszcza, że wiele innych wskaźników demograficznych
                      jest dość pesymistycznych (np. rozrodczość, ilość samobójstw ...).
                      Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną sprawę związaną bezpośrednio z
                      rozrodczością - zminiejsza się zdecydowanie rozrodczość wśród kobiet
                      w młodszych grupach wiekowych, co z punktu widzenia "jakośći
                      biologicznej" potomstwa jest zjawiskiem generalnie niekorzystnym.
                      Z: To bardzo poważny problem i grozi tym, że kolejne pokolenia będą
                      bardziej chorowite i mniej inteligentne. Będą żyć długo, ale kosztem
                      niskiej jakości życia (w sensie jakości stanu zdrowia). I podobno IQ
                      zacznie się obnizać...
                      • europitek Re: Dla wielu nieludzki... 08.03.08, 17:40
                        Rzecz w tym - niestety - że ubierasz woje racje w formy nieskuteczne i przesączone "zaangażowaniem", a z rozsądnymi ludźmi, jak Pomruk, trzeba rozmawiać na argumenty, a nie slogany.
                        Niestety, wracając do istoty sprawy, wielu ludzi patrzy na świat przez czarno-białe okulary, przez co nie zauważa wielu istotnych szczegółów ukrytych w odcieniach szarości. Tak jest np. z tymi antropologami roztrząsającymi kwestią wzrostu jako wskaźnika czegoś tam. To są poglądy sprzed 100 lat, które podzielała moja babcia, odziedziczone po minionych pokoleniach, że wysoki wzrost jest oznaką bezwzględnie pozytywną. Całe szczęście, że przestano już uważać otyłość za pożądaną oznakę dobrobytu (babcia mawiała: "zanim gruby schudnie, to chudego diabli wezmą"). Choć może jeszcze nie wszędzie, bo w niektórych rejonach Afryki jest tak nadal. Tylko czy my żyjemy w tych rejonach?
                        Podsumowując cały ten kompleks spraw, można powiedzieć, że jesteśmy obecnie (populacja krajów rozwiniętych gospodarczo) w fazie skrajnej strategii na nadprzeżywalność potomstwa. I co dalej? Zero dzieci lub silna korekta modelu życia społeczno-gospodarczego. I trzeba (w przypadku Polski) migusiem podjąć zdecydowane kroki, ponieważ dotychczasowe wystarczyły na razie tylko na zatrzymanie spadku rozrodczości (ostatnie 3 lata). A na to potrzebne będą duuuże pieniądze z budżetu, których nie będzie, jak dojdzie do znaczącego obniżenia podatków.
                        • mrzorba Re: Dla wielu nieludzki... 08.03.08, 17:46
                          1. To jest forum popularnonaukowe, stad tez styl nieco "sloganowy".
                          Inczej pisze w podręcznikach, a jeszcze inaczej w monografiach i
                          artykułach w prasie naukowej.
                          2. Zgoda, przed wojna dziecko tłuste uważane było za zdrowe a
                          Wańkowicz (Melchor) wmawiał w Polaków, że "cukier krzepi"...
                          3. I też zgoda: podatki trzeba będzie podnieść, aby finansować
                          zasiłki na dzieci i infrastrukturę, tak zaniedbaną (celowo czy przez
                          zwyczajną głupotę?) przez Balcerowicza i jego nastepców.
          • litzmann Re: Nieludzki ustrój? 07.03.08, 19:08
            A jaka jest tego cena, że kilka milionów Polakow ma te mieszkania
            czy samochody? Długość zycia wydłużała się zresztą najbardziej za
            czasów PRlu, podobnie jak umieralność dzieci, która obecnie zmalała,
            bowiem rodzi się bardzo mało dzieci, więc mają one lepszą opiekę. I
            co z tego, że można podróżować, jak po powrocie może się okazac, że
            nie ma się już pracy?
            Przecież podobny, jak nie większy postęp nastąpił też w Białorusi
            (może tylko poza swobodą podróżowania, ale to już wina Zachodu a nie
            Białorusi).
    • braat1 Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 19:22
      Czyli lepiej było kiedys jak wsyzscy byli biedni? Jak za kazde slowo
      mozna bylo dostac pala od milicji, jak nie mozna bylo wyjechac z
      tego kraju. Jak na mieszkanie czekalo sie 20 lat a na telefon i
      samochod 15? Jak wybory byly ustawiane i nic od nas nie zalezlao?
      • litzmann Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 19:47
        Czy aby na pewno MO było gorsze niż PP? Czy na pewno nie można było
        wyjechać z Polski? I co z tego, że nie czeka się dziś długo na
        mieszkanie, jak ceny są takie, że się je spłaca ponad 20 lat? I co z
        tego, że można tanio kupić samochodowy złom importowany z Niemiec?
        • braat1 Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 20:21
          > Czy aby na pewno MO było gorsze niż PP? Czy na pewno nie można
          było
          > wyjechać z Polski? I co z tego, że nie czeka się dziś długo na
          > mieszkanie, jak ceny są takie, że się je spłaca ponad 20 lat? I co
          z
          > tego, że można tanio kupić samochodowy złom importowany z Niemiec?

          A powiedz czy teraz policja strzela do protestujacych? KAtuje ludzi
          za to ze nie popieraja rzadu?
          Powiedz ile osob moglo wyjechac z kraju kiedys a ile teraz, juz
          nawet pomijajac trudnosci z dostaniem paszportu, kogo bylo stac zeby
          sie utrzymac kilka dni na zachodzie, skoro miesieczna pensja w
          Polsce ot bylo kilkanascie (moze kilkadziesiat) dolarow?
          A to z tego, ze teraz to czy bedizesz mial mieszkanie zalezy od
          ciebie a nie od "przydzialu".
          A smochod to mozna kupic jaki tylko chcesz, a nie tez z przydzialu
          malego fiata, w najlepszym razie poloneza
          • litzmann Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 20:27
            A w PRLu to niby strzelała więcej? Dziś też się zdarzają ofiary
            policji... I co z tego, że dziś miliony Polaków muszą szukać pracy
            za granicą, bo nie mogą jej znależc w Polsce? Co z tego, że są na
            rynku samochody i mieszkania, jak na tym samym rynku nie ma pracy? A
            jak można coś kupić, jak się nie ma pracy, a więc nie ma się dochodu?
            • braat1 Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 20:35
              > A w PRLu to niby strzelała więcej? Dziś też się zdarzają ofiary
              > policji... I co z tego, że dziś miliony Polaków muszą szukać pracy
              > za granicą, bo nie mogą jej znależc w Polsce? Co z tego, że są na
              > rynku samochody i mieszkania, jak na tym samym rynku nie ma pracy?
              A
              > jak można coś kupić, jak się nie ma pracy, a więc nie ma się
              dochodu?

              Wpadki wpadkami, a takie wydarzenia jak w kopalni wujek i na
              wybrzezu to inna sprawa. A swoja dorga temat palowania opozycji
              jakos pominales. Prace mozesz poszukac, mozesz tez wyjechac za
              granice do pracy. Mozesz cos zrobic zeby ci bylo lepiej. A w PRL nie
              mogles zrobic nic!!! Miales jakies tam grosze, za kotre nie mogles
              nic kupic bo nic nie bylo, a pieniadze te i tak nie mialy zdnej
              realnej wartosci na swiecie. Teraz ludzie maja MOZLIWOSCI, mogo cos
              zrobic zeby poprawic swoje zycie, wystarczy chciec. A kiedys tego
              nie bylo.
              • litzmann Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 22:25
                W PRLu o pracę ani o jutro się nie martwiono. Opozycja to była
                nielicząca się garstka: Michnik & friends. I jakie mozliowści ma
                dziś Polak? Charować za grosze przy zmywaku w londyńskim pubie. Też
                mi awans.
            • dalatata Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 21:19
              trzeba byc wyjatkowo nieuczciwym zeby mowic ze to co robiono w PRL
              ma cos wspolnego z dzisiejsza policja.

              rzeczywiscie, wtedy nie szukali pracy za granica, bo wtedy zeby
              wyjechac za granice trzeba bylo 'uciekac' z Polski. czy mi sie to
              tez przysnilo?

              zdaje sie litzmann prponuje sytem ekonomiczny polegajacy na tym, ze
              panstwo wszytkim da po samochodzie i mieszkaniu, tak zey litmann nie
              musial sie przez przypadek wysilic w szukaniu pracy. bo jest biedny
              i nieszczesliwy.

              litzmann napisała:

              > A w PRLu to niby strzelała więcej? Dziś też się zdarzają ofiary
              > policji... I co z tego, że dziś miliony Polaków muszą szukać pracy
              > za granicą, bo nie mogą jej znależc w Polsce? Co z tego, że są na
              > rynku samochody i mieszkania, jak na tym samym rynku nie ma pracy?
              A
              > jak można coś kupić, jak się nie ma pracy, a więc nie ma się
              dochodu?
              • litzmann Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 22:29
                Policja bije przeciwników władzy w każdym sytemie. Jakoś sobie nie
                przypominam, aby za PRLu ludność była sterroryzowana. Wręcz
                przeciwnie: robotnicy wowczas nie bali się strajkować. A dziś...
                I w czasach PRLu można było na dowód osobisty wyjechać np. do NRD, a
                i paszport można było też bez trudu otrzymac po roku 1956, a już
                szczególnie łatwo za Gierka. I jak mają ludzie w Polsce znależc
                pracę, jak bezrobotnych są wciąż miliony?
                • dalatata Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 08.03.08, 00:23
                  moze Panu bylo latwo dostac paszport w PRL. mnie odmawiano. zdaje
                  sie ze nie mielismy wspolnych znajomych. dla swoich rzeczywiscie
                  paszporty byly. no i rzeczywiscie do NRD mozna bylo: WOW!

                  martwi mnie to, ale zgadzam sie z A2008, najwyrazniej udawalo sie
                  Panu glownie za komuny. tu zalatwic, tu pomacherowac. ani uczciwej
                  pracy, ani uczciwej oceny. i rzeczywiscie tak lepiej: jak sie nie da
                  zrobic habilitacji, to najlepiej ja zlikwidowac nie? a jeszcze
                  lepiej jak nie trzeba czytac literatury swiatowej, bo mozna zakazac
                  (w BJ oznaczano takie zbiory RARA - na przyklad opowiadania
                  Duerrenmatta byly tak sklasyfikowane) i juz nie trzeba poczytac.



                  litzmann napisała:

                  > Policja bije przeciwników władzy w każdym sytemie. Jakoś sobie nie
                  > przypominam, aby za PRLu ludność była sterroryzowana. Wręcz
                  > przeciwnie: robotnicy wowczas nie bali się strajkować. A dziś...
                  > I w czasach PRLu można było na dowód osobisty wyjechać np. do NRD,
                  a
                  > i paszport można było też bez trudu otrzymac po roku 1956, a już
                  > szczególnie łatwo za Gierka. I jak mają ludzie w Polsce znależc
                  > pracę, jak bezrobotnych są wciąż miliony
                  • litzmann Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 08.03.08, 00:33
                    Mnie jakoś paszportu w PRL nie odmawiano, mimo że do PZPR nie
                    należalem.
                    I widzę, że imponuje ci chamstwo andrew2008. No coż, w takim razie
                    nie mam przyjemności...
                    I czemu mam robić habilitację, jeśli mam australijskie PhD, które w
                    Australii, UK czy USA wystarcza do pełnej profesury? I zauważ
                    kłamco, że ja postuluję, aby w miejsce habilitacji wprowadzić PhD, z
                    tezami (thesis) pisanymi w języku obcym i recenzowanymi za granicą.
                    No, ale wtedy taka miernota jak ty nigdy by doktoratu nie zrobiła!
                    • dalatata Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 08.03.08, 01:38
                      Miernoty takie jak ja wiedza, ze w UK PhD nie ma sie nijak do
                      profesury, jest nierelewantny. co wiecej, znam jednego profesora
                      ktory ma jedynie licencjat (i to na b. dobrym uniwerystecie). no ale
                      zeby sie odnosic do faktow, to trzeba byc miernota, a nie Wielkim
                      Kaganem, fontanna uprzejmosci, rycerskosci. Gdyby bylo Sevres
                      prawdy, mialoby fotografie Kagana.

                      Klamca jak ja z pewoscia doktoratu by nie zrobil, bo nie mowie po
                      kirgisku na przyklad, a kirgiski to przeciez tez jezyk obcy. Kagan-
                      Poliglota (Wielki Jezykoznawca Kagan, cisnie sie na usta) moglby
                      napisac dokotrat po prostu w JEZYKU OBCYM - ponadnarodowoym.

                      no i klamca i miernota jak ja moze tylko pochylic glowe przed
                      dokotratem z AUSTRALII, przed ktorym, o drzyjcie doktorzy swiata,
                      klekaja pasterze i bydleta, a brac akademicka cala dech wstrzymuje.

                      ot, zniesmy habilitacje, szybciutko nostryfikujmy doktorat Kagana,
                      zeby mogl zostac profesorem (nie watpimy ze dorobek ma profesorski w
                      dwojnasob) - Ave Kagan! nauka polska uzdrowiona. zadne inne
                      postulaty, cham, klamca i miernota jak ja widzi to jak przez
                      teleskop, nie sa juz potrzebne. Kagan na Hrad, a przynajmniej na KBN!
                      • mrzorba Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce... 08.03.08, 09:20
                        1. Olbrzymia wiekszosc brytyjskich profesorow ma dzis PhD. PhD to na
                        Zachodzie po prostu zaswiadczenie, ze "delikwent" potrafi
                        samodzielnie prowadzic badania naukowe. Oczywiscie, sa wyjatki od
                        tej reguly, ale powolywanie sie na nie czy tez na osobiste
                        znajomosci to zwycajne fallacy of composition!
                        2. Daj sobie wiec spokoj daladata z tymi zlosliwostkami.
                        3. Przez "jezyk obcy" rozumiem jezyk o zasiegu swiatowym, a wiec
                        praktycznie angielski, ew. niemiecki, francuski, hiszpanski czy
                        chinski (mandarynski). I chyba ze ktos pisze np. o literaturze
                        wloskiej, to oczywiscie po wlosku itp. Znow zlosliwosci dla
                        zlosliwosci, panie "daladata"... Wstyd...
                        4. Zauwaz tez daladata, ze ja nie mam tylko "golego" doktoratu, a
                        tez i szereg artkulow opublikowanych w powaznych pisamach w
                        Australii, Austrii, USA i w Polsce, glownie po angielsku i rozdzialy
                        w ksiazkach (w tym opublikowane w Niemczech przez powazne akademckie
                        wydawnictwo). Stad nie moge inaczej zrozumiec opoznien w
                        nostryfikacji mego australijskiego PhD inaczej, jak tylko zwykla
                        zawiscia i zlosliwoscia ze strony polskiej mafii profesorskiej. :(
        • dalatata Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 21:12
          mam wrazenie, ze ktos tu sobie zarty robi. w bibliotekach mozna bylo
          czytac wszelkie ksiazki, radio zagraniczne nie bylo zagluszane,
          wolnosc slowa kwitla, cenzura nie istniala. Telewizja pnstwowa
          kierowala sie tylko jakoscia i nie bylo parytetu programow
          radzieckich. nie bylo tez wiezniow politycznych, ktorych wsadzano do
          wiezenia za poglady. rzeczywiscie nic sie nie zmienilo.

          ja wole splacac mieskzanie 20 lat (jak na calym swiecie) i po tych
          20 latach miec bardzo konkretna nieruchomosc, niz przez 20 lat
          mieszkac katem byle gdzie, a potem miec miekszanie ktore nalezy
          do 'spoldzielni'. i zawsze wole 10 letniego mercedesa niz nowa
          syrenke. ale to pewnie kwestia gustu.

          litzmann napisała:

          > Czy aby na pewno MO było gorsze niż PP? Czy na pewno nie można
          było
          > wyjechać z Polski? I co z tego, że nie czeka się dziś długo na
          > mieszkanie, jak ceny są takie, że się je spłaca ponad 20 lat? I co
          z
          > tego, że można tanio kupić samochodowy złom importowany z Niemiec?
      • litzmann Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 19:49
        I co dziś od nas zależy? Olbrzymia większość Polaków jest przeciwko
        tzw. tarczy i uczestniczeniu Polski w brudnych wojnach w Iraku i w
        Afganistanie. I co z tego?
        • braat1 Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 20:16
          I to z tego, ze mozna wybrac innych rzadzacych. jak nam sie nie
          podoba, ale jakos w wyborach sie okazuje, ze jednak wieszosc jest
          za...
          • litzmann Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 20:28
            Większść Polaków nie głosuje, bo wie, że te wybory to tylko parodia
            demokracji.
            • braat1 Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 20:31
              > Większść Polaków nie głosuje, bo wie, że te wybory to tylko
              parodia
              > demokracji.

              Co znaczy parodia?
            • dalatata Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 21:26
              co to za kompletne brednie. nie glosuje bo to parodia? przykladem
              ostatnie wybory prawda? ludzie chcieli zmienic rzad i co? i
              zmienili. na tym polega demokracja. i co? w poloowie roku zostana
              wycofane wojska w Iraku, ale lepiej gadac pierdoly.

              absecnja wyboracza jest problemem w calej Europie, niestety, choc
              zapewne ma rozne zrodla. mowic jednak, ze glos obywatela to parodia
              to nieporozumienie. jedynie Giertych nawolywal ludzi do
              niegloswoania (w referendum europejskim), to bylo i jest skandalem
              nieslychanym. Polityk nawolujacy do absencji wyborczej nie powinien
              byc politykiem i nalezy go wyrzucic na smietnik historii. co mam
              nadzieje ostatnio stalo sie cialem.
              • smalltownboy Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 21:28
                Parodia polega na manipulacji mediami ludzi. To, że społeczeństwo głupie i daje
                się nabierać Rydzykowi czy Tusk Vision Network 24, to inna sprawa.
                • braat1 Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 21:33
                  > Parodia polega na manipulacji mediami ludzi. To, że społeczeństwo
                  głupie i daje
                  > się nabierać Rydzykowi czy Tusk Vision Network 24, to inna sprawa.

                  Czyli lepiej bylo, jak byla jedna partia i to na nia sie glosowalo?
                  • smalltownboy Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 21:36
                    Do demokracji trzeba dorosnąć. Uważam, że dziś potrzebny jest nam ktoś na miarę
                    Piłsudskiego i zawieszenie wyborów na jakieś 20 lat, aż społeczeństwo dorośnie.
                • andrew2008 Nostalgia marksistowskich dziadow 07.03.08, 21:45
                  Co jest najsmieszniejsze , to ze nikt komunizmu nie bronil. Padl jak
                  smierdzacy grzyb. Ani "klasa robotnicza" ani "inteligencja
                  pracujaca" nawet nie piardnela w obronie KC PZPR zamienianego na
                  gielde. Jak Rakowski wyprowadzal sztandat Partii i jak komunistyczni
                  dyrektorzy z dnia na dzien bankrutowali fabryki aby je odkupic za
                  jedna zlotowke. Komunisci rozwalili komunizl na haslo: KRADNIJ
                  A teraz banda zapitych, wynedznialych Marksistowskich dziadow i
                  meneli wini katolikow,wiare i Jana Pawla II Wielkiego za upadek
                  komunistycznego szamba PRL.
                  Nie ma dnia aby to sfrustrowane ateistyczne bydlo nie plulo na
                  Boga z zalu za smierdzacym komunistycznym pieklem PRL.
              • litzmann Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 22:32
                Zmienili zły rząd na jeszcze gorszy. PO odbierze ludziom pracy
                resztkę ich praw w imię wspierania kapitalistów. Z Iraku i tak
                musiano by wycofac wojsko, ale za to PO wyśle je do Afganistanu.
                Gdyby wybory mogły coś zmienić, to by je zakazano.
    • braat1 Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 19:28
      Moze wszyscy mieli prace, ale malo kto pracowal, wydajnosc pracy
      byla zerowa, wszystko bylo na kredyt, za zlotowki nic sie nie dalo
      kupic na zachodzie bo te pieniadze nic nie byly warte.
      • litzmann Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 19:52
        Można było kupić co trzeba w Polsce. Wydajnośc pracy nie mogła byc
        zerowa, bo powstała Gierkówka, CMK, Nowa Huta, Huta Katowice itd.
        Dług zagraniczny za Gierka byl ok. 20 mld USD a dziś jest dobrze
        ponad 100 mld USD. Więc nie kłam!
        • braat1 Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 20:15
          > Można było kupić co trzeba w Polsce. Wydajnośc pracy nie mogła byc
          > zerowa, bo powstała Gierkówka, CMK, Nowa Huta, Huta Katowice itd.
          > Dług zagraniczny za Gierka byl ok. 20 mld USD a dziś jest dobrze
          > ponad 100 mld USD. Więc nie kłam!

          Oczywiscie ze mozna bylo kupic wszystko w Polsce, jak sie mialo
          cynk, gdzie sie pojawi i jak ise odstalo swoje w kolejkach. Mozna
          bylo kupic mieso, ale jka sie mialo kartki. Pomijajac juz jakosc
          rzeczy wyprodukowanych w Polsce z tymi z zachodu.
          • litzmann Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 20:23
            A dziś widuję w Warszawie kolejki bezrobotnych po zupki. Kolejki
            wcale nie małe. Np. na Miodowej przy trasie WZ czy też na Okopowej
            róg Żytniej albo pod PKiN. I pewnie takich kolejek jest więcej w
            miejscach, których nie odwiedzam. I ciągle tzw. nurkowie przeszukują
            śmietniki w mej okolicy. Spokojnie smieci nie można często wyrzucic.
            Na skrzyżowaniach napastują mnie często żebracy, podobnie w
            tramwajach... A tramwaje i pociągi wyprodukowane za Gomułki wciąż
            jeżdżą. Oraz i tak przeciętny Polak jest zdany na wyroby made in
            China - kogo dziś stać na produkty z Europy Zachodniej (nie mówię o
            podróbkach)...
        • andrew2008 Socjalizm + Kapitalizm 07.03.08, 20:37
          Mozliwy jest kapitalizm z ludzka twarza. Popatrzmy na Szwecje:
          Fantastycana opieka nad matka i dzieckiem, swietne lecznictwo,
          socjalne tanie mieskania,nowoczesny przemysl, robotnik ktory
          wspoldecyduje o swoim zakladzie pracy etc etc.
          Kapitalista placi w Szwecji 75% podatku dla spoleczenstwa,
          ale paradoksalnie kapitalisci Szwedzcy sa tez zadowoleni i
          4-tym najbogatszym czlowiekiem swiata jest wlasciciel koncernu Ikea.
          Jak taki raj osiagnac? Potrzebny jest:
          1) Swiadomy i swiatly wyborca
          2) Swiatla kapitalistyczna elita
          Jak jest u nas?
          Wyborca Polski wybieral dwa razy SLD, postkomunistow, ktorzy
          rozkradli i zawlaszczyli Polski narodowy majatek. Obecnie Polacy
          wybrali liberalow PO , czyli hiemy kapitalizmu dzikiego,ktorzy nie
          wierza w zadne elementy socjalne tylko w prawo dzungli.
          Wiec kogo polski ateistyczny ,bydlecy elektorat moze winic?
          Tylko siebie!!!
          W Posce program oparty na katolickim Socjalizmie, podobny do
          programu Szwedzkiego, oferowala Prawica. Jan Pawl ll w swych
          encyklikach glosil supremacje Pracy nad Kapitalem.
          Istnieje potezna i piekna spoleczna nauka Jana Pawla , w ktorej
          papiez zawarl wskazowki jak budowac w Polsce ustroj podobny
          do Swedzkiej Socjaldemokracji i angielskiej Partii Pracy.
          Ale bydlo komunistyczno-ateistyczno-pedalskie wolalo glosowac na
          Kwasniewskiego, Millera i Tuska. To teraz walcie sie, glupi
          motlochu nadwislanski.
          • smalltownboy Re: Socjalizm + Kapitalizm 07.03.08, 20:57
            No i w Szwecji z tego dobrobytu mają największe penisy, nawet 25 cm.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=76698447
    • smalltownboy Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 20:31
      Kłócicie się, o to co lepsze AIDS czy rak. Nic nie jest lepsze. Trzeba iść drogą
      Europy Zachodniej, Skandynawii, a nie XIX wiecznej Łodzi.

      www.youtube.com/watch?v=QdZo_X_H-ds
      • litzmann Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 21:06
        Niestety, ktoś z nickiem andrew2008 wszedł na ten wątek i od razu
        zrobił się smród. A faktem jest, że w Szwecji od dawna jest
        socjalizm, tyle że umiarkowany. I że Szwecja jest krajem typowo
        ateistycznym, dawniej protestanckim.
        • andrew2008 Litzmann=Mrzozba= Kagan 07.03.08, 22:01
          Litzman=Mrzozba=Kagan . Chyba panstwo rozpoznali nieszczesnego
          Kagana, psychicznie chorego od roku 2001. (Psychoza maniakalno-
          przesladowcza, Psychoza Natrectw)
    • dalatata Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 20:35
      rzeczywiscie, mysle ze wielu ludziom jest ciezko. wiele osob
      stracilo prace i bardzo ciezko przedzie. transformacje maja swych
      zwyciezcow i przegranych. to zawsze bylo nieuuniknione, tylko ze
      wolelismy wtedy tego nie widziec. jednak ja mam wrazenie, ze gdy
      slysze o Hucie Katowice, przedsiebiorstiwe, ktore by bie przetrwalo
      w rynkowej gospodarce, ktos ze mnie idiote robi.

      ja pamietam gospodarke socjalistiyczna, w ktorej mozna byl9o isc w
      akoholowy ciag przez 3 dni i nikt slowa nie powiedzial, bo sie klasy
      robotniczej nie rusza. Mieszkanie sie 'dostawalo' bo 20 lat
      oczekiwania, a polonez byl szczytem mysli motoryzacyjnej, na ktory
      jednak niewielu moglo sobie poradzic. ktos mowil o poslkich drogach -
      i to chyba jakas kpina w kraju w ktorym nie bylo autostrad.
      • litzmann Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 21:15
        Hutę Katowice kupił niejaki Mittal, jeden z najbogatszych ludzi na
        świecie.
        www.axelspringer.pl/infprasowe/artykul.asp?Artykul=529
        Na tegorocznej światowej liście miliarderów znalazło się ok. 700
        osób o majątku przekraczającym miliard dolarów. Pierwsza trójka
        najbogatszych to: William Gates III (46,5 mld dolarów, źródło:
        Microsoft), Warren Buffett (44 mld dolarów, źródło: Berkshire
        Hathaway), Lakshmi Mittal (25 mld dolarów, źródło: przemysł
        stalowy). Łączny majątek światowych miliarderów to ponad 2,2 biliony
        dolarów. Po raz pierwszy na liście znaleźli się miliarderzy z
        Kazachstanu, Ukrainy, Islandii i Polski - najbogatsi Polacy, którzy
        znaleźli się na światowej liście to Jan Kulczyk i Zygmunt Solorz-
        Żak.
        To było w roku 2006.
        List of billionaires (2007)
        From Wikipedia, the free encyclopedia
        This list of billionaires is based on an annual ranking of the
        world's wealthiest people compiled and published by Forbes magazine
        on 8 March, 2007.[1] Forbes is an American, national business
        magazine. There are 946 billionaires on Forbes list, with 178
        newcomers and 17 returning after being delisted from previous lists.
        The first 100 billionaires are listed here, and the billionaires
        ranked 102–946 are found at List of billionaires (2007) 102-946. The
        total net worth is an estimate measured in United States dollars,
        based on the closing stock prices of the stock exchanges on which
        each person's company is listed on, and exchange rates on 9 February
        2007. Stock prices are defined as shares of ownership in a
        corporation, and exchange rates are defined as how much one currency
        is worth in terms of another. This list only represents each
        person's valuation on a single day due to daily fluctuations among
        exchange rates and stock valuations. The combined net worth of the
        list is US$3.5 trillion, a US$900 billion increase from 2006.
        ▬ Gates, Bill Bill Gates $56.0 billion ▲ United States Microsoft,
        Corbis
        ▬ Buffett, WarrenW arren Buffett $52.0 billion ▲ United States
        Investments
        ▬ Slim Helú, Carlos Carlos Slim Helú $49.0 billion ▲ Mexico Telmex,
        América Móvil, Grupo Carso, Comp USA
        ▬ Kamprad, Ingvar Ingvar Kamprad $33.0 billion ▲ Sweden IKEA,
        IKANO, real estate
        ▬ Mittal, LakshmiL akshmi Mittal $32.0 billion ▲ India Arcelor
        Mittal
        A w roku 2008
        1 Warren Buffett United States 77 62.0 United States
        2 Carlos Slim Helu & family Mexico 68 60.0 Mexico
        3 William Gates III United States 52 58.0 United States
        4 Lakshmi Mittal India 57 45.0 United Kingdom


        • dalatata Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 22:04
          i wlasnie o to chodzi!!! sama nie przetrwala. swietnie
          prosperujacych firm sie nie sprzedaje. kupil ja kapitalista i bardzo
          watpie ze potroil zatrudnienie i zwielokrotnil pensje.

          litzmann napisała:

          > Hutę Katowice kupił niejaki Mittal, jeden z najbogatszych ludzi na
          > świecie.
          • litzmann Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 22:35
            Sama by przetrwała, ale solidaruchy wolały ją oddać Mittalowi za
            pół darmo. Gdyby nie to, co wybudowali Bierut, Gomułka i Gierek, to
            mieszkalibysmy w lepiankach i ziemiankach, żarli korę z drzew i
            jeźdzli furmankami po polnych drogach.
            • saturn5 Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 11.03.08, 02:01

              > Gdyby nie to, co wybudowali Bierut, Gomułka i Gierek, to
              > mieszkalibysmy w lepiankach i ziemiankach, żarli korę z drzew i
              > jeźdzli furmankami po polnych drogach.

              Odp.. sie ty komunistyczny najemniku. Gdyby nie bylo Bieruta, Gomulki i Gierka
              to nikt by nie budowal takich niewydajnych, smierdzacych, XIX-wiecznych gigantow
              jak Huta Katowice i Polska by nie stracila 40 lat rozwoju cywilizacyjnego i by
              wygladala bardziej jak Hiszpania/Irlandia a nie jak Bialorus. Kiedys byles Kagan
              - jakie jeszcze pseudonimy przybierzesz? Przeprowadz sie na Kube - tam poszukuja
              takich komunistycznych "intelektualistow", moze sie wykazesz jako przodownik
              pracy robotniczej w podnoszeniou plonow trzciny cukrowej no i polatasz po
              tamtych plazach z jakimis anty-amerykasnkimi transparentami.
              • mrzorba Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 11.03.08, 17:52
                Jak widać, liberałuf ce-ch..e wysoka kóltóra... :(
                • mrzorba Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 11.03.08, 17:55
                  Miało być:
                  Jak widać, liberałuf ce-chuye wysoka kóltóra... :(
                  Cenzura mnie wykropkowała, wienc zamnieniłem byłem jot na igrek... ;)
              • mrzorba Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 11.03.08, 18:09
                A drem: czemu Korea Pld. czy Japonia maja tyle hut? Czemu
                najszybciej rozwijajaca sie gospodarka na swiecie (chinska) jest tez
                najwiekszym producentem stali?
      • litzmann Huta Katowice i Huta Lenina 07.03.08, 22:22
        The World's Billionaires 2008
        www.forbes.com/lists/2008/10/billionaires08_The-Worlds-Billionaires_Rank.html
        1 Warren Buffett United States 77 62.0 United States
        2 Carlos Slim Helu & family Mexico 68 60.0 Mexico
        3 William Gates III United States 52 58.0 United States
        4 Lakshmi Mittal India 57 45.0 United Kingdom
        arcelormittal.cmdok.dt.pl/
        ArcelorMittal Poland skupia ok. 70 proc. potencjału produkcyjnego
        polskiego przemysłu hutniczego. W skład firmy wchodzą 4 huty,
        położone w Krakowie, Dąbrowie Górniczej, Sosnowcu i Świętochłowicach.
        arcelormittal.cmdok.dt.pl/default.aspx?docId=1000
        Historia hut, wchodzących w skład ArcelorMittal Poland
        (sprzed utworzenia prywatyzacji i utworzenia holdingu Polskie Huty
        Stali)
        Kraków (dawna Huta im. T. Sendzimira)
        1954 r. - Huta im. Lenina [pierwsza nazwa huty w Krakowie]
        rozpoczyna produkcję. Uruchomiono podstawowe wydziały: aglomerownię,
        wielkie piece, stalownię martenowską, walcownię-zgniatacz oraz
        walcownię goracą i zimną blach. W pierwszym etapie huta produkowała
        1,5 mln ton stali rocznie.
        Dąbrowa Górnicza (dawna Huta Katowice)
        1976 r. - początek produkcji w kombinacie, pierwszy spust surówki
        z wielkiego pieca, rozruch stalowni - pierwszy wytop stali,
        rozruch walcowni ciągłej kęsów, gorący rozruch walcowni
        średniej - rusza produkcja wyrobów gotowych

        • latarnick Re: Huta Katowice i Huta Lenina 07.03.08, 23:27
          no prosze, jakie te huty dochodowe, a jeszcze niedawno piosenkarz
          ubolewal nad losem hutnika:
          "Starszy człowiek w barze mlecznym je kartofle z ogórkami, całe
          życie tyrał w hucie, a do huty dokładali. Cała jego ciężka praca,
          wszystko było ch... warte, gdyby leżał całe życie mniejszą czyniłby
          on stratę"
          • litzmann Re: Huta Katowice i Huta Lenina 07.03.08, 23:36
            Jak się ma głowę na karku jak Bierut, Gomułka, Gierek czy Mittal, to
            się inwestuje w hutnictwo, a jak komuś (np. Kaczyńskim, Wałęsie,
            Mazowieckiemu, Bieleckiemu, czy Balcerowiczowi) Bozia rozumu
            pożałowała, to się huty zamyka, zarzynając tym samym kurę znoszącą
            zlote jajka.
            • dalatata Re: Huta Katowice i Huta Lenina 08.03.08, 00:15
              wlasnie o to chodzi zeby inwestowal Mittal, a nie inwestowal
              Kaczynski czy Tusk. i jakos nie slyszalem, zeby na swiecie ostatnio
              przemysl hutniczy kwitl, a rzady otwieraly coraz to nowe huty.
              jednak dyskusja z Kaganem z reguly nie wiedzie nigdzie, wiec lepiej
              sie wycofac. Kagan wie.

              litzmann napisała:

              > Jak się ma głowę na karku jak Bierut, Gomułka, Gierek czy Mittal,
              to
              > się inwestuje w hutnictwo, a jak komuś (np. Kaczyńskim, Wałęsie,
              > Mazowieckiemu, Bieleckiemu, czy Balcerowiczowi) Bozia rozumu
              > pożałowała, to się huty zamyka, zarzynając tym samym kurę znoszącą
              > zlote jajka.
              • litzmann Re: Huta Katowice i Huta Lenina 08.03.08, 00:26
                Jak widać na hutach można zarobić. Nie podoba się to róznym
                Balcerowiczom, którzy myślą, że jak banki produkują pieniądz, to
                znaczy, że wystarczy, jak będą same banki, a fabryki (w tym huty) i
                kopalnie można zamknąc...
                I co np. budują Islandczycy? I zgoda, nowych hut buduje sie dziś
                mało, ale modernizuje się istniejące. Praktycznie buduje się nowe
                huty w miejscu starych. Na zachodzie Europy (np. w Belgii) wozi się
                surówkę specjalnymi wagonami-termosami. Takie jest zapotrzebowanie
                na stal. Ale wytłumacz to "ekonomistom" ze "szkoły" Balcerowicza...
                • latarnick Re: Huta Katowice i Huta Lenina 08.03.08, 02:17
                  Balcerowicz zakladal ze wraz z wejsciem w wiek XXI komputery beda
                  produkowac stal a nie huty
                  • mrzorba Re: Huta Katowice i Huta Lenina 08.03.08, 09:21
                    Blacerowicz zakladal, ze zyski w kapitalizmie da nam sama gielda...
              • europitek Re: Huta Katowice i Huta Lenina 08.03.08, 17:02
                Koniunktura w hutnictwie może być czasowa. W tej chwili nakręcają ją Chiny (wzrost gospodarczy i państwowe inwestycje związane z olimpiadą). Ale jak będzie za rok to diabli wiedzą. Przynajmniej dzięki olimpiadzie nasi złomiarze wyczyścili pół Polski nawet z opiłków.
                • mrzorba Re: Huta Katowice i Huta Lenina i Hanson 08.03.08, 17:20
                  Każda koniunktura jest ze swej natury czasowa - stąd cykle
                  koniunkturalne (business cycles). Po Chinach może ją zacząć nakręcać
                  np. India albo Brazylia. Chodzi o to, że nie można z przyczyn
                  ieologicznych spisywac przemysłu cięzkiego na straty. Wbew temu co
                  myśli "profesor" Balcerowicz i jemu podobni utytulowani "eksperci",
                  przemysł cięzki to obecnie gałąź typu HIGH-TECH. Nowoczesna huta ma
                  wiecej komputerów i robotów niż żywych hutników, a poza kilkoma
                  metalurgami pracują tam (w produkcji) głównie informatycy i
                  elektronicy...
                  I polecam też dzieje firmy Hanson www.hanson.biz/
                  Oni zrobili wielkie pieniądze na materiałach budowlanych.
                  Balcerowicz by im pewnie doradził zamkncie firmy albo zmianę
                  priofilu z cementu na spekulacje giełdowe...
                  • europitek Re: Huta Katowice i Huta Lenina i Hanson 08.03.08, 17:55
                    Cytat:
                    > Nowoczesna huta ma
                    > wiecej komputerów i robotów niż żywych hutników, a poza kilkoma
                    > metalurgami pracują tam (w produkcji) głównie informatycy i
                    > elektronicy...

                    Mnie nie musisz przekonywać, ponieważ pracowałem przy pary projektach informatycznych w różnych branżach i wiem (lub domyślam się) ile w konkretnych wyrobach jest "siły mięśni" i "kombinowania".
                    A co do Balcerowicza, to warto poczytać obecne wypowiedzi Sachsa, który był jednym z głównych doradców demoludów na początku lat 90., a teraz kaja się za własne pomysły (ruszyła go chyba wpadka w Argentynie). Z drugiej jednak strony, gdyby Balcerowicz nie był taki mdogmatykiem, to pewnie z reform byłoby "ochu od śledzia" i byłoby, jak przez wiele lat na Słowacji. Nie ma dobrze ... zawsze jest coś za coś.
                    • mrzorba Re: Huta Katowice i Huta Lenina i Hanson 08.03.08, 18:02
                      1. Huty to ja już "informatyzowałem" za Gierka. Gierek kupił dla
                      nich systemy informatyczne w USA i komputery UNIVAC (wówczas
                      najlepsze).
                      2. Balcerowicz to tylko politykier, a jego "miszcz" Sachs to zwykły
                      blagier i oszust. I co by nie mówić, to każdy potrafi zamienić
                      galopującą inflację na głeboką recesję. Do tego wystarczą 4 klasy
                      podstawówki. Tę "reformę" mógłby za znacznie mniejsze pieniądze
                      przeprowadzić np. Sołtys Kierdziołek...
          • andrew2008 Raj utracony Kagana=litmana=mrzozby 07.03.08, 23:42
            Noi i co kagan=litman , tylko za Gierka mogles wyzyc , no nie?
            Bos byl glupi,niedouczony ,leniwy a takze BMW (bierny,wierny
            ale mierny). A teraz gdy liczy sie pracowitosc i fachowosc to z
            glodu zdychasz menelu. I winisz Boga za to. I na ksiezy plujesz
            szujo, zamiast napluc na siebie samego.
            Wal sie.
    • litzmann Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 22:41
      No i widzisz Vaciu, jak na Ciebie napadli? Zamiast rzeczowej
      dyskusji, głównie inwektywy. A najbardziej obrzydliwe posty piszą
      zaś tu ci, co się zwą Katolikami.
    • latarnick Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 23:23
      w dodatku napedzani przez biznes naukowcy twierdza ze robotnikow juz
      nie ma bo zyjemy w czasach rewolucji postindustrialnej, tak wiec te
      prawa ktore wywalczyla klasa robotnicza w XIX wieku, takie jak 8-
      godzinny dzien pracy, automatycznie przestaly istniec
      • litzmann Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 07.03.08, 23:39
        Tylko że ci sami naukAwcy boleją nad tym, że coraz mniej ludzi
        pracuje w Polsce, przez co mamy niższy PKB i niższe (realnie)
        emerytury. Racje mieli bowiem Adam Smith, David Ricardo a nade
        wszystko Karo Marx, którzy wyraznie pisali, że wszystko co ma
        wartość, pochodzi z tylko i wyłącznie z ludzkiej pracy...
        • latarnick Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 08.03.08, 02:20
          neoliberalom natomiast udalo sie uwolnic od pracy
          • mrzorba Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce 08.03.08, 09:23
            Tak jak w USA uwolniono w XIX wieku murzynow od niewolnictwa
            pozbawiajac ich jednoczesnie zrodel utrzymania (skad sie bierze
            wiekszosc dzisiejszych rasowych problemow USA), tak samo w XX wieku
            NSZZ Solidarnosc uwolnila miliony Polakow od pracy, nie dajac im nic
            w zamian...
    • litzmann Re: Smutne oblicze kapitalizmu w Polsce :( 08.03.08, 16:24
      1. Zysk kapitalisty pochodzi z nieopłaconych w pelni wyników pracy
      pracowników najemnych (muszą oni pracować dla kapitalisty z powodu
      braku kapitału - głównego, obok zatrudnienia, deficytowego dobra w
      kapitaliźmie rynkowym).
      2. Pracownik najemny jest traktowany w kapitaliźmie rynkowym nie
      jako człowiek, a jak "mówiąca maszyna", i to taka, którą sie bez
      żalu wyrzuca za bramę gdy się zepsuje (np. poważnie zachoruje) bądź
      też gdy zmmiejszy się popyt na wyroby firmy.
      3. W poprzednim systemie (kapitaliźmie państwowym) pracownik najemny
      był okradany przez państwo, które było superkapitalistą; dziś w RP
      okradają nas (znów) prywatni kapitaliści. Tyle, że dawniej państwo
      (PRL) dbało o swych pracowników, a dziś kapitalista prywatny wręcz
      gardzi swymi pracownikami, mimo że to tylko im zawdzięcza swe
      zyski... :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka