Dodaj do ulubionych

Etyka- teoria i praktyka

31.03.08, 14:54
Z definicji etyki wynika, że etyka pojmowana jest jako nauka o
moralności, zmierza do ustalenia pewnych właściwości wspólnych i
swoistych ocen i norm zachowań człowieka, które mogą być moralnie
dobre lub złe. Etyka bada społeczne i psychologiczne źródła
powstawania poglądów moralnych , ich funkcję społeczną, i
historyczny rozwój kryteriów ocen moralnych .
Etyka jak wiemy jest dziedziną filozofii, jest więc nauką a co z
praktycznym zastosowaniem etyki w codziennym życiu?
Nie wiem czy ja mam takiego pecha, że na każdym kroku spotykam się z
brakiem etycznego zachowania u ludzi czy można uogólnić że poziom
etyczny ludzi przedstawia wiele do życzenia.
Moim zdaniem raczej z tą etyką nie nie jest za dobrze i dotyczy to
zarówno ludzi wierzących jak i ateistów. No bo w społeczeństwie o
wysokiej etyce po co potrzebna byłaby policja, radary na szosie,
straż miejska i kontrolerzy w tramwajach itp?
Dlaczego tak się dzieje?
Bo przeciętny człowiek pod względem rozwoju duchowego przypomina
raczej niemowlę niż osobę dojrzałą i powinien stale nabywać wiedzy z
etyki na codzień a takim najlepszym podręcznikiem etyki dla
współczesnego człowieka jest Nowy Testament.
Bez stosowania tej wiedzy etycznej pod względem duchowym człowiek
pozostanie na poziomie osoby z epoki kamienia łupanego tylko ubrany
w krawat i garnitur.
Obserwuj wątek
    • nabukomb Re: Etyka- teoria i praktyka 31.03.08, 15:28
      vacia napisała:

      > Nie wiem czy ja mam takiego pecha, że na każdym kroku spotykam się z
      > brakiem etycznego zachowania u ludzi czy można uogólnić że poziom
      > etyczny ludzi przedstawia wiele do życzenia.

      Droga vaciu, teoria teorią, ale jest taka prawda nadrzędna, że jeśli chcesz
      kogoś czegoś uczyć, najpierw należy nauczyć się tego czegoś samemu. Etyka to
      także "kultura wypowiedzi" i "szacunek do drugiego człowieka". A Ty co? -
      ignorujesz moje pytania, nie chcesz przyznać się do własnych ograniczeń.itd..
      Może zanim zaczniesz oczekiwać od innych, daj od siebie, to najwyższy
      poziom etyki. Gdyby go stosowano, po pewnym czasie, rzeczywiście nie potrzeba,
      by policji, wojska i armii polityków. A Nowy Testament to Ty lepiej zostaw w
      spokoju, by pisać o tym co tam jest, trzeba rozumieć przesłanie całej Biblii.
      Nie wydaje mi się byś posiadła tę wiedzę.

      > ... pod względem duchowym człowiek...

      Może wyjaśnij wszystkim co to znaczy człowiek rozwinięty pod względem duchowym?

      Pozdr. Nabukomb

      • vacia Re: Etyka- teoria i praktyka 31.03.08, 17:41
        Nabukomb to nie jest wątek o mnie. Rozmawiamy ogólnie o etyce.
        Temat mnie interesuje bo uważam że są duże społeczne potrzeby w
        zakresie etyki.
        Człowiek rozwinięty duchowo to człowiek prawy ,przestrzegający
        wysokich norm moralnych.Tacy powinni być właśnie ludzie.
        • nabukomb Re: Etyka- teoria i praktyka 31.03.08, 17:54
          vacia napisała:

          > Nabukomb to nie jest wątek o mnie.

          Ja nie pytałem jak oceniasz siebie, tylko co sadzisz o moich wypowiedziach na
          reprezentowaną przez Ciebie religię.
          Poza tym nie odpowiedziałaś w żaden sposób, w jakimkolwiek miejscu, a wybór Ci
          dałem. Nie postępujesz więc zgodnie z etyką, która jak piszesz chyba tylko
          rzeczywiście Cię "interesuje", jako "przedmiot wywodów".

          > Człowiek rozwinięty duchowo to człowiek prawy ,przestrzegający
          > wysokich norm moralnych.Tacy powinni być właśnie ludzie.

          To teraz mi powiedz, kto potrafi rozsądzić, które normy są wysokie, które
          najwyższe, kto może mówić jestem prawy, czy Ty się taka czujesz(o przepraszam to
          nie wątek o Tobie).
          • vacia Re: Etyka- teoria i praktyka 31.03.08, 18:12
            nabukomb napisał:

            > Ja nie pytałem jak oceniasz siebie, tylko co sadzisz o moich
            wypowiedziach na reprezentowaną przez Ciebie religię.

            Akurat nic konkretnego nie napisałeś o mojej religii poza faktem że
            to była także twoja religia.





            > To teraz mi powiedz, kto potrafi rozsądzić, które normy są
            wysokie, które najwyższe


            Uważam że normy moralne podane w ewangeliach nas najlepiej osądzają.
            • nabukomb Re: Etyka- teoria i praktyka 31.03.08, 18:18
              vacia napisała:

              > Akurat nic konkretnego nie napisałeś o mojej religii poza faktem że
              > to była także twoja religia.

              Czyli muszę uznać, że nie doczytałaś do końca, albo zwyczajnie kłamiesz.

              >
              > Uważam że normy moralne podane w ewangeliach nas najlepiej osądzają.

              Kogo osądzają i za co, mnie , Ciebie, Boga Biblii. Kto to niby jest "nas". I
              jakie to według Ciebie normy?
            • wiktor152 Re: Etyka- teoria i praktyka 04.04.08, 21:04
              Dobrze by było, abyś zajęła się nauką o Wszechświecie, a nie zajmować się
              cudzymi przemyśleniami. Nie wiesz jak działa najbliższy Wszechświat, a znasz
              miejsce w niebie. Ciekawe od którego wieku twój mózg zaczął być prany.
    • wobo1704 Re: Etyka- teoria i praktyka 31.03.08, 15:47
      Czytałem,czytałem i czekałem na to:
      >... i powinien stale nabywać wiedzy z
      > etyki na codzień a takim najlepszym podręcznikiem etyki dla
      > współczesnego człowieka jest Nowy Testament.

      > Bez stosowania tej wiedzy etycznej pod względem duchowym człowiek
      > pozostanie na poziomie osoby z epoki kamienia łupanego tylko
      > ubrany w krawat i garnitur.
      Etyka (czyli uznane zasady moralne, czyli to co ma dobrze służyć
      człowiekowi/ludziom) nie wiele się zmieniła od tamtych czasów;
      inaczej są tylko rozłożone akcenty.
      • nabukomb Re: Etyka- teoria i praktyka 31.03.08, 16:47
        wobo1704 napisał:

        >> Czytałem,czytałem i ....<<

        A może śledziłeś to:

        www.faktyimity.pl/fakty_forum/index.php?t=i&cat=4&rid=2657
        Świetnie się tam bawię w nowym miejscu, bo tu jakoś nudno się zrobiło, a tam:
        usenet.gazeta.pl/usenet/0,48200.html?group=pl.sci.biologia
        to jakby całkiem "zdechli".
      • vacia Re: Etyka- teoria i praktyka 31.03.08, 17:44
        wobo1704 napisał:

        > Etyka (czyli uznane zasady moralne, czyli to co ma dobrze służyć
        > człowiekowi/ludziom) nie wiele się zmieniła od tamtych czasów;
        > inaczej są tylko rozłożone akcenty.

        Etyka faktycznie niewiele się zmieniła, problemem jest tylko
        wprowadzanie w życie zasad etycznych.
        Etyka na papierze to tylko wstęp do etyki w życiu ale komu zależy
        dziś na etyce?
    • facet123 Re: Etyka- teoria i praktyka 31.03.08, 16:27
      > Moim zdaniem raczej z tą etyką nie nie jest za dobrze i dotyczy to
      > zarówno ludzi wierzących jak i ateistów

      Z tym zgadzam się całkowicie.

      > Bo przeciętny człowiek pod względem rozwoju duchowego przypomina
      > raczej niemowlę niż osobę dojrzałą

      Z tym również. Jako ateista przez rozwój duchowy rozumiem wprawdzie
      filozoficzne, nieskrępowane i rozumowe zafascynowanie światem, jest to więc coś
      co religia zabija, jednak w tej chwili w ogóle mało kto zastanawia się nad
      kwestiami filozoficznymi tak samo mocno religijni ludzie jak i ci zupełnie
      zlaicyzowani.

      > a takim najlepszym podręcznikiem etyki dla współczesnego człowieka
      > jest Nowy Testament.

      A z tym się nie zgadzam. Nowy Testament oprócz pewnych teorii o moralności
      niesie mnóstwo zupełnie nie potrzebnej religii. Treści dotyczące etyki trzeba
      tam wyłuskiwać z pomiędzy archaicznych opisów cudów i mitów. Polecam bardziej
      neutralne dzieła jak np. "Przewodnik po etyce" i "Etyka praktyczna" autorstwa
      Petera Singera, światowej sławy specjalisty od etyki, naukowca, filozofa i
      myśliciela.

      Nauka etyki z księgi która ma 2000 lat to trochę jak nauka fizyki albo
      matematyki z tego do czego doszli antyczni filozofowie. Oczywiście - stworzyli
      oni podstawy tych nauk i część ich tez jest uznawana do dzisiaj, jednak w
      naukach tych dokonał się tak znaczący postęp, że nie sposób dzisiaj uznawać się
      za matematyka znając jedynie dokonania Pitagorasa i Talesa, a zaprzeczając całej
      matematyce która nastąpiła po nich.
      Nie sposób też uważać się za etyka i wyznawać jedynie tezy tego jednego filozofa
      moralności jakim był Jezus, niezależnie od tego jak nowatorskie i nowoczesne
      było to co głosił w jego czasach.

      Nasze rozumienie świata, ludzkiego życia, świadomości jak i procesów społecznych
      skłania dzisiejszych filozofów i etyków do poszukiwania bardziej precyzyjnych
      definicji dobra i zła niż te które są zawarte w biblii.


      • vacia Re: Etyka- teoria i praktyka 31.03.08, 17:52
        facet123 napisał:

        >
        > Nasze rozumienie świata, ludzkiego życia, świadomości jak i
        procesów społecznych> skłania dzisiejszych filozofów i etyków do
        poszukiwania bardziej precyzyjnych> definicji dobra i zła niż te
        które są zawarte w biblii.
        >
        >
        Obawiam się że dzisiejsi filozofowie nie dojdą do jedności w
        klasyfikacji co jest dobrem a co złem.
        Zdania będą podzielone.
        W takiej sytuacji zwykły człowiek nie będzie wiedział jak postąpić.
        A etyka filozofa jakim był nauczyciel Jezus z Nazaretu jest prosta:
        odnoś się z miłością do innych.
        • facet123 Re: Etyka- teoria i praktyka 01.04.08, 11:40

          > Obawiam się że dzisiejsi filozofowie nie dojdą do jedności w
          > klasyfikacji co jest dobrem a co złem.
          > Zdania będą podzielone.

          Zdania będą podzielone, właśnie dlatego, że problem jest niezmiernie
          skomplikowany. To, że jakiś problem jest zbyt skomplikowany aby znaleźć dla
          niego pełne rozwiązanie to nie powód aby akceptować rozwiązanie proste i
          krótkie, ale jeszcze bardziej niezgodne z rzeczywistością.
          Oto przykład: Dzisiejsza chemia jest niezmiernie skomplikowana. W różnych jej
          dziedzinach naukowcy spierają się co do teorii dotyczących różnych reakcji,
          związków, wiązań itp. W czasach antyku obowiązywała teoria że jest tylko 5
          pierwiastków, więc tamta teoria była o wiele prostsza. Czy mamy zatem przyjąć
          teorię o 5 pierwiastkach która nie tłumaczy w zasadzie niczego i nie pozwala na
          żaden postęp w dziedzinach farmakologii i chemii przemysłowej?

          Podobnie etyka oparta o jeden prosty nakaz nie pozwala na rozwiązanie różnych
          nowych rozterek moralnych jakie pojawiają się w dzisiejszym świecie.

          > A etyka filozofa jakim był nauczyciel Jezus z Nazaretu jest prosta:
          > odnoś się z miłością do innych.

          Żaden świecki filozof zajmujący się etyką nie neguje takiego nakazu moralnego.
          Sam, jako ateista, wyznaję tą zasadę moralną. Jeżeli uważasz, że test ona
          najważniejszym przekazem nowego testamentu to nie musisz zaprzeczać nowoczesnej
          etyce jako dziedzinie filozofii bo ona w sobie ten nakaz zawiera.
        • maynardd Re: Etyka- teoria i praktyka 04.04.08, 20:37
          vacia napisała:

          > A etyka filozofa jakim był nauczyciel Jezus z Nazaretu jest prosta:
          > odnoś się z miłością do innych.....

          Kochaj blizniego swego ,aż zedrze koszulę z ciebie. Czy taką miłość też masz na
          myśli i na myśli miał Jezus?


          p.
      • w_ojciech Re: Etyka- teoria i praktyka 01.04.08, 18:10
        facet123 napisał:
        > Nauka etyki z księgi która ma 2000 lat to trochę jak nauka fizyki
        albo
        > matematyki z tego do czego doszli antyczni filozofowie.
        Oczywiście - stworzyli
        > oni podstawy tych nauk i część ich tez jest uznawana do dzisiaj,
        jednak w
        > naukach tych dokonał się tak znaczący postęp, ..........
        ====================================================
        Matematyka to budowanie wieży, a etyka (filozofia) to budowanie
        muru. Rośnie bardzo wolniutko. To co czytasz o etyce w Biblii lub u
        etyków sprzed wieków można często żywcem traktować jako współczesne.
        • facet123 Re: Etyka- teoria i praktyka 02.04.08, 12:44
          > To co czytasz o etyce w Biblii lub u
          > etyków sprzed wieków można często żywcem traktować jako współczesne.

          Czasem można. Może nawet tak jest z większością etyki chrześcijańskiej. Problem
          w tym, że jeśli już ktoś jest religijnym dewotem, to zaczyna traktować wszystko
          co z biblii literalnie i kolorować świat na czarno i biało. Zaczynają się
          uproszczenia polegające na stosowaniu praw moralnych z przed 2000 lat do
          dzisiejszego świata w którym pojawiają się rozterki moralne dawniej niemożliwe.
    • pushbush Pragmatyka- etyka dla ateistow 31.03.08, 16:58
      1)Ateisto mysl tylko o sobie , liczy sie tylko twoje dobro
      2) Olewaj blizniego , liczy sie tylko twoje przezycie - co zapewni
      ci twoj absolutny egoizm
      3)Kradnij
      4) oszukuj
      5) klam
      6) cudzoloz
      7) olewaj matke i ojca
      Napewno przezyjesz - ale jako nieszczesliwe ateistyczne zwierze
      a nie jako szczesliwy teista.
      • facet123 Re: Pragmatyka- etyka dla ateistow 01.04.08, 11:51
        Dziękuję, że powiedziałeś mi jakie nakazy moralne wyznaję jako ateista.
        Teraz ja powiem jakie ty zasady wyznajesz jako teista:

        1) Bóg istnieje i wybacza, więc dokonuj wszelkiego zła:
        2) bij
        3) kradnij
        4) gwałć
        5) zabijaj
        6) UWAGA: Ale potem, np. przed śmiercią, poproś o łaskę i naprawdę żałuj i zmień
        się, a dostąpisz żywota wiecznego
        7) Bóg istnieje i premiuję wiarę w siebie, a nielubi niewiernych, więc tęp,
        okazuj nietolerancję, niszcz fizycznie niewiernych - tego nie musisz nawet
        żałować, bo bóg to lubi.
        8) Nie dbaj o życie doczesne, bo to tylko mgnienie - potem będzie prawdziwe
        życie wieczne. Zatem nie walcz z biedą i cierpieniem - biedni i cierpiący i tak
        dostąpią szczęścia w niebie.
        9) Nie myśl za dużo, bo ci co za dużo myślą czasem porzucają wiarę.
        10) nie myj się.

        Rozumiem, że taka dyskusja w której fantazjujemy na temat tego co druga osoba
        myśli ci odpowiada? Bo ja nie ukrywam, że to co napisałem to moja fantazja
        mająca na celu ironiczną polemikę z twoją fantazją dotyczącą tego co ja jakoby
        myślę. Możemy fantazjować dalej.

        PS. Punkt 10 wynika z 8 - nie mogłem się powstrzymać.

        • mrzorba Dekalog andrew vel pushbusha 01.04.08, 13:32
          Doskonałe:
          facet123 napisał:
          DEKALOG TEISTY
          1) Bóg istnieje i wybacza, więc dokonuj wszelkiego zła:
          2) bij
          3) kradnij
          4) gwałć
          5) zabijaj
          6) UWAGA: Ale potem, np. przed śmiercią, poproś o łaskę i naprawdę
          żałuj i zmień się, a dostąpisz żywota wiecznego
          7) Bóg istnieje i premiuję wiarę w siebie, a nielubi niewiernych,
          więc tęp, okazuj nietolerancję, niszcz fizycznie niewiernych - tego
          nie musisz nawet żałować, bo bóg to lubi.
          8) Nie dbaj o życie doczesne, bo to tylko mgnienie - potem będzie
          prawdziwe życie wieczne. Zatem nie walcz z biedą i cierpieniem -
          biedni i cierpiący i tak dostąpią szczęścia w niebie.
          9) Nie myśl za dużo, bo ci co za dużo myślą czasem porzucają wiarę.
          10) nie myj się.
          • mrzorba Dekalog teisty 01.04.08, 13:33
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=77667969&a=77707752
            facet123 napisał DEKALOG TEISTY
            > 1) Bóg istnieje i wybacza, więc dokonuj wszelkiego zła:
            > 2) bij
            > 3) kradnij
            > 4) gwałć
            > 5) zabijaj
            > 6) UWAGA: Ale potem, np. przed śmiercią, poproś o łaskę i naprawdę
            > żałuj i zmień się, a dostąpisz żywota wiecznego
            > 7) Bóg istnieje i premiuję wiarę w siebie, a nielubi niewiernych,
            > więc tęp, okazuj nietolerancję, niszcz fizycznie niewiernych -
            tego
            > nie musisz nawet żałować, bo bóg to lubi.
            > 8) Nie dbaj o życie doczesne, bo to tylko mgnienie - potem będzie
            > prawdziwe życie wieczne. Zatem nie walcz z biedą i cierpieniem -
            > biedni i cierpiący i tak dostąpią szczęścia w niebie.
            > 9) Nie myśl za dużo, bo ci co za dużo myślą czasem porzucają wiarę.
            > 10) nie myj się.
            • nightmare16 atak klonów 01.04.08, 16:37
              zamiast 2 dekalogów, mamy ich teraz 6
              (łącznie z zawątkowanym i zalinkowanym)
              • piczka-zatyczka Re: atak klonów 01.04.08, 18:32
                A mnia sia padaba ten dekalog puszbusza!
        • wiktor152 Re: Pragmatyka- etyka dla ateistow 04.04.08, 21:06
          I tak trzymać!!!!!!
    • kala.fior Ortogonalność 31.03.08, 21:21
      Dear Vacia powiedziala :
      >Moim zdaniem raczej z tą etyką nie nie jest za dobrze i dotyczy to
      >zarówno ludzi wierzących jak i ateistów.

      No właśnie. A czy zgodzi się Pani ze spostrzeżeniem ze są również osoby
      etyczne i niereligijne ?
      A może dobrzy ludzie są dobrzy a źli źli, a przynależność partyjna ma mniejsze
      znaczenie?
      • vacia Re: Ortogonalność 01.04.08, 10:20
        kala.fior napisał:

        > A czy zgodzi się Pani ze spostrzeżeniem ze są również osoby
        > etyczne i niereligijne ?

        Niestety nie poznałam jeszcze osobiście etycznego ateisty.
        Ale chciałabym aby takie osoby były.
        MOże na razie proponuję aby forum Nauka było forum najbardziej
        etycznym z wszystkich forów gazety.pl.
        Zgłaszajmy na adres forum@agora.pl każdy nieetyczny wątek i wpis aż
        to forum będzie miało wysoki poziom etyczny.
        • kala.fior Obecny ! 01.04.08, 10:50
          No ale zgłosić się nie wystarcza, czy może Pani stworzyć Index Moralności, to my
          to sobie wyplenimy i policzymy punkty?

          A tak żarty na bok, takie czy podobne badania socjologiczne byly na pewno zrobone.

          Szwecja w Europie jest najbardziej laickim krajem (była taka Europejska
          ankieta), jest to również kraj gdzie ludzie najbardziej sobie ufają (tez ankieta).

          A czy przykłady historycznych moralnych ateistów liczą się?
          • vacia Re: Obecny ! 01.04.08, 13:44
            kala.fior napisał:


            > Szwecja w Europie jest najbardziej laickim krajem (była taka
            Europejska> ankieta), jest to również kraj gdzie ludzie najbardziej
            sobie ufają (tez ankieta).

            Może sobie ufają ale się dowiedziałam że opiekunom starszych osób
            nie wolno się uśmiechać do podopiecznych i odwiedzać ich prywatnie w
            domu bo to wbrew ich "etyce zawodowej".
            >
            > A czy przykłady historycznych moralnych ateistów liczą się?

            Ateista który nie zetknął się z Biblią to inny ateista od tego który
            świadomie odrzuca Pismo Sw.
            • petrucchio Re: Obecny ! 01.04.08, 18:43
              vacia napisała:

              > Ateista który nie zetknął się z Biblią to inny ateista od tego
              > który świadomie odrzuca Pismo Sw.

              Innymi słowy, każdego ateistę, który jest świadom istnienia Pisma Św., a mimo to
              pozostaje ateistą, uważasz z góry za niemoralnego? To trochę nie fair. Wolno
              chyba znać Stary i Nowy Testament, ale nie brać poważnie jego przesłania
              religijnego. Co to ma wspólnego z etyką? Ja np. wiem o istnieniu Koranu, a nawet
              czytałem spore fragmenty tegoż, ale nie skłoniło mnie to do przyjęcia islamu.
              Czytałem Księgę Mormona i nie zostałem mormonem. Znam Rygwedę i kawałki
              Mahabharaty, ale nie stałem się hinduistą. Obawiam się wobec tego, że wyznawcy
              każdej z wymienionych religii uznają mnie za niemoralnego wg. swojego
              widzimisię, bo nie przekonały mnie _ich_ święte księgi. Niestety ateizm nie ma
              swojego "pisma św.", po którego lekturze czytelnik stanąłby w obliczu podobnego
              szantażu ;)
              • pushbush Obecny ! Petrucchio , nie udawaj 02.04.08, 15:08
                Petrucchio, tobie nie uchodzi rzniecie glupa.
                W chrzescijanstwie nie chodzie o deklaracje czy rytualy.
                Jezus potepial faryzeuszostwo , ktore jest religianctwem pozorow.
                Jezus publicznie osmieszal teistow, ktorzy tylko werbalnie
                deklarowali wiare w Boga.
                Jezeli dobrowolnie przestrzegsz wszystkie prawa dekalogu dotyczace
                morlnosci oraz prawo nadrzedne chrescijnstwa "kochaj blizniego
                swego jak siebie samego" to bez watpienia jestes chrzescijaninem.
                • petrucchio Dziękuję, nie skorzystam 02.04.08, 18:57
                  pushbush napisał:

                  > Jezeli dobrowolnie przestrzegsz wszystkie prawa dekalogu dotyczace
                  > morlnosci oraz prawo nadrzedne chrescijnstwa "kochaj blizniego
                  > swego jak siebie samego" to bez watpienia jestes chrzescijaninem.

                  Ja rozumiem, że chrześcijanie _chcieliby_ anektować sobie w ten sposób
                  wszystkich porządnych ludzi, a pozbyć się szuj spośród własnego grona, ale nie
                  ma tak dobrze. Nawet się nie zająknąłeś o prawach dekalogu _nie dotyczących_
                  moralności ani o tym, co stanowi esencję chrześcijaństwa: o samym Chrystusie,
                  jego boskiej naturze, odkupieniu, zmartwychwstaniu itd. Jakże to, można w to
                  wszystko ani trochę nie wierzyć, a mimo to nie być chrześcijaninem? Wystarczy
                  być człowiekiem moralnym? ;)
                  • petrucchio Poprawka 02.04.08, 18:58
                    petrucchio napisał:

                    > Jakże to, można w to wszystko ani trochę nie wierzyć, a mimo to
                    > nie być chrześcijaninem?

                    Miało być oczywiście: "...a mimo to być..."
                  • maynardd ateista i teista na Sądzie Bożym:) 04.04.08, 20:53
                    petrucchio napisał:


                    > jego boskiej naturze, odkupieniu, zmartwychwstaniu itd. Jakże to, można w to
                    > wszystko ani trochę nie wierzyć, a mimo to nie być chrześcijaninem? Wystarczy
                    > być człowiekiem moralnym? ;)
                    >
                    Nie nie można,ponieważ według NT warunkiem zbawienia jest wiara w zbawienną krew
                    Jezusa Chrystusa i możesz być najmoralniejszym z moralnych,ale jeśli nie
                    wierzysz w boskie posłannictwo Jezusa to czeka Cię ogień i siarka. To tak,jak z
                    tym celnikiem i faryzeuszem,którzy się modlili w Swiątyni. Wystarczyło,że celnik
                    żałował za winy i wyszedł bardziej usprawiedliwiony niż uczony w prawie Boga.
                    Ciekawym przesłaniem NT jest to,że nie z uczynków ludzie są usprawiedliwieni
                    przed Bogiem-tak się nie da,ponieważ każdy jest grzesznikiem-tylko z wiary. A
                    więc moralni ateiści na pohybel, a niemoralni i wierzący teiści do nieba. To
                    wszystko niesie pewną wewnętrzną sprzeczność, ponieważ z drugiej strony Biblia
                    zachęca ,żęby grzechowi stawiać opór .Apostoł Paweł pisał ,że walcząc z
                    "grzechem" 'prowadził się jak niewolnika i smagał swoje ciało',a więc oprócz
                    wiary muszą być jakieś starania i to duże skoro Jezus swoim naśladowcom kazał
                    się zaprzeć samego siebie...Teraz wezmy ateistę, który całe życie zwalcza nie
                    etyczne/ nie moralne pokusy. Postawmy z drugiej strony wierzącego
                    chrześcijanina, który często folgując słabościom, pózniej często przeprasza.
                    Wyobrazmy sobie w podsumowaniu,że ten chrześcijanin nagrzeszył w życiu sto razy
                    więcej od ateisty,a i tak na sądzie wyszedł na tym lepiej. I to tylko dlatego,że
                    potrafił okiełznać swój rozum i nie pozwolić mu się buntować przeciwko nonsensom
                    ,jakie niesie wiara??? Czy to jest sprawiedliwe?


                    pozdro.
                • dalatata Re: Obecny ! Petrucchio , nie udawaj 03.04.08, 00:02
                  to wlasnie w ten sposob niedlugo wszyscy ludzie na ziemi stana sie
                  mormonami. Mormonem, w rejestrze w Salt Lake City, staje sie juz nie
                  tylko ktos kto wyznawal te wiare, ale rowniez ktos 'zgloszony' jako
                  mormon. w ten sposob nawet Leos ty mozesz zostac mormonem. czego ci
                  zreszta serdecznie zycze rzecz jasna.

                  nawiasem mowiac, mnie sie wydawalo ze chrzescijaninem zostaje sie
                  przez chrzest. ale pewnie to jest nic nie znaczaca drobnostka.


                  pushbush napisał:

                  > Petrucchio, tobie nie uchodzi rzniecie glupa.
                  > W chrzescijanstwie nie chodzie o deklaracje czy rytualy.
                  > Jezus potepial faryzeuszostwo , ktore jest religianctwem pozorow.
                  > Jezus publicznie osmieszal teistow, ktorzy tylko werbalnie
                  > deklarowali wiare w Boga.
                  > Jezeli dobrowolnie przestrzegsz wszystkie prawa dekalogu dotyczace
                  > morlnosci oraz prawo nadrzedne chrescijnstwa "kochaj blizniego
                  > swego jak siebie samego" to bez watpienia jestes chrzescijaninem.
            • kala.fior Re: Obecny ! 02.04.08, 20:16
              vacia napisała:
              > Może sobie ufają ale się dowiedziałam że opiekunom starszych osób
              > nie wolno się uśmiechać do podopiecznych i odwiedzać ich prywatnie w domu bo
              to wbrew ich "etyce zawodowej".
              > >
              Droga Vaciu, a czy jest to wszystko co Pani wie o Szwecji? Serdecznie polecam
              odwiedzić Pani bliźnich, szwedzkich Świadków J, może umożliwią Pani wizytę w
              jakimś domu starców i sama się Pani przekona o niesłuszności Pani opinii.

              Trochę dziwi i martwi mnie brak symetrii w Pani otoczeniu. Nie zna Pani
              moralnych ateistów (albo po prostu religijnie obojętnych)? Natomiast zdarzają
              się źli i bezbożni...

              Warto chyba zainteresować się potencjalnymi klientami zapędów SJ .-)
              No bo chyba dobrzy i niewierzący są łatwiej nawracalni niż równie ateistyczni
              niegodziwcy?

              Dlatego ponawiam propozycje testu moralności, 'indeksu moralności', czy mogla by
              Pani podać przykłady pytań lub sytuacji z których kolektywnie stworzymy ww.m.
              indeks ? następnie ochotnicy wypełnią i podadzą swój stopień z moralności?

              Znalazłem jak na razie jeden test w necie :

              www.philosophersnet.com/cgi-bin/morality_play2.cgi
              • vacia Re: Obecny ! 03.04.08, 09:54
                kala.fior napisał:

                > Warto chyba zainteresować się potencjalnymi klientami zapędów SJ .)
                > No bo chyba dobrzy i niewierzący są łatwiej nawracalni niż równie
                ateistyczni niegodziwcy?

                Ja się bardzo interesuję kulturalnymi ateistami :-),Ateiści których
                moralność jest dosyć wysoka są o jeden krok od zbawienia ale ten
                jeden krok jakim jest wiara w Boga i Chrystusa jest niezbędny, bez
                niego nie można być w pełni moralnym bo niewiara w Boga jest rażącą
                niewdzięcznością wobec Dawcy Życia. Czy uważałbyś swoje dzieci za
                moralne gdyby na ulicy udawały że cię nie znają? A Bóg jest naszym
                rodzicem.


                > Dlatego ponawiam propozycje testu moralności, 'indeksu
                moralności', czy mogla by> Pani podać przykłady pytań lub sytuacji z
                których kolektywnie stworzymy ww.m.
                > indeks ? następnie ochotnicy wypełnią i podadzą swój stopień z
                moralności?

                Podoba mi się pomysł testu moralności ale raczej testu praktycznego
                niż odpowiadania na pytania co bym zrobił gdybym znalazł się w
                takiej czy innej sytuacji życiowej.
                No bo tylko życie weryfikuje nasze słowne deklaracje.
                Mogę się deklarować jako człowiek dobry i moralny ale jak ocenia
                mnie mój współmałżonek lub dzieci, jak moi podwładni czy sąsiedzi,
                co naprawdę zrobię w gdy do moich drzwi zapuka biedak proszący o
                wsparcie, jak odnoszę się do moich wrogów?
                Trochę to tragiczne a trochę śmieszne, jak bardzo trudno jest
                sprostać szlachetnym wartościom jakie wybieramy.

                Jednak Swiadkowie Jehowy jako grupa zdała już kilka praktycznych
                egzaminów z moralności. W okresie faszyzmu nie ulegli hitlerowskiej
                indoktrynacji, w obozach koncentracyjnych przestrzegali wysokich
                mierników moralnych nawet za cenę meczęńskiej śmierci.
                We współczesnych czasach Swiadkowie Jehowy nie biorą udziału w
                żadnych konfliktach zbrojnych czy wojnach, nie było ich po żadnej ze
                stron w walkach w byłej Jugosławi, nie było ich w Iraku i w żadnych
                innych miejscach krwawych zamieszek.
                To mi się bardzo podoba.

    • mrzorba Re: Etyka- teoria i praktyka 01.04.08, 13:28
      Zobacz Vaciu na przykladzie andrew2008 czyli pushbusha do czego
      prowadzi tzw. etyka chrzescijanska, oparta przeciez na zydowskiej
      Torze. Etyka chrzescijanska glosi glownie nienawisc i nietolerancje
      w stosunku do kazdego, kto nie wierzy w bozka Jehowe, jego zone
      (Miriam zwana Maryja) i jego potomstwo (Jeszue zwanego z grecka
      Jezusem). :(
      • vacia Re: Etyka- teoria i praktyka 01.04.08, 13:37
        mrzorba napisała:

        > Zobacz Vaciu na przykladzie andrew2008 czyli pushbusha do czego
        > prowadzi tzw. etyka chrzescijanska, oparta przeciez na zydowskiej
        > Torze.

        Każdy z nas Chrześcijan stara się jak może przestrzegać przykazań
        ale w obliczu prowokacji mamy różne progi wytrzymałości.
        Pozatym teoria etyki chrześcijanskiej to co innego niż praktyka.
        Teoria zawarta w Ewangeliach jest wspaniała, olśniewa czystością a
        praktyka to już zalezy od każdego indywidualnie.
        • piczka-zatyczka Re: Etyka- teoria i praktyka 01.04.08, 18:33
          Cyzli usprawiedliwiasz, Vaciu, kazda zbrodnie, byle byla ona
          popelniona przez Chrzescijanina?
    • witamina.log Etyka, to nieustanny wybór 01.04.08, 15:41
      Etyka - to nieustanny wybór:
      vege.pl/plik_zdj/408.jpg
      • kala.fior Oui, merci ... 01.04.08, 16:53
        www.veaudelait.com/produit/coupes.html
        • piczka-zatyczka Re: Oui, merci ... 01.04.08, 18:35
          Kobiety dla obowiazku, chlopcy dla przyjemnosci, melony dla rozkoszy?
      • witamina.log Jaki człowiek, takie jego wybory 01.04.08, 18:47
        Jaki człowiek i jego "etyka", takie wybory czyni :)

        Co dajesz, wraca. Każdy czyn, każda myśl, każda akcja wywołuje stosowną reakcję.
        Nazywajcie to jak chcecie, karmą, prawem przyczyny i skutku, sądem nadprzyrodzonym albo przyrodzonym.
        Ponad zmienną "etyką" wymyśloną przez człowieczków istnieje niezmienna, prawdziwa Etyka oparta na Miłości - reszta jest funta kłaków warta.
        • piczka-elektryczka Re: Jaki człowiek, takie jego wybory? 02.04.08, 12:36
          Nie ma etyki bezwglednej. Normy etyczne zmieniaja sie w przestrzeni
          i czasie (Ein Stein sie klania). W Arabii Saudyjskiej za sex
          pozamalzenski mozna byc dzis ukamieniowanym, a we Francji jak
          kobieta nie zdradza meza, to znaczy, ze jest bardzo malo
          atrakcyjna... W czasach biblijnych skaldano Jehowie ofiary z ludzi,
          dzis taki ofiarodawca uznany by zostal za morderce. Itp. Itd.
          • nabukomb Re: Jaki człowiek, takie jego wybory? 02.04.08, 12:49
            piczka-elektryczka napisała:

            >>W czasach biblijnych skaldano Jehowie ofiary z ludzi,
            >

            Widzę, że nicka masz idealnego, czy te bzdury, które zacytowałem to powtarzasz
            może za tym niemotą Dawkinsem?

    • pushbush Nowy ateistyczny index moralny 02.04.08, 20:51
      Na podstawie wypowiedzi polskich politykow lewako-ateistycznych
      mozemy ulozyc ateistyczny index moralny:
      1) Sex dwunastolatkow dozwolony ( ukrzyzowano p Sowinska , ktora
      proponowala wiekowa granice sexu lat 18)
      2) Adopcje 12 letnich chlopcow przez pedalow dozwolone
      3) Dzieci z probowki pozadane
      4) Aborcja pozadana
      5) Eutanazja pozadana
      6) kradziez nie jest zagadnieniem moralnym. Kradziez to tylko
      zagadnienie kryminlno-policyjne.
      7) cudzolostwo nie jest zagadnieniem moralnym. To tylko naruszenie
      kontraktu cywilno-prawnego.
      8) ojcostwo i macierzynstwo nie ma wymiaru moralnego. To tylko
      obowiazek alimentacyjny
      9) Darwinizm spoleczny jedynym racjonalnym sposobem postepowania.
      Przezywaja najsilniejsi. Slabi powinni byc wyeliminowani.
      Taka jest moralnosc ateistyczna proponowana przez
      instytucje europejskie, organiacje pedalskie, lewackie i liberalne.
    • kala.fior świetlana przyszłość )) 04.04.08, 15:57
      ...zapomniałeś o Ochotniczej Religijnej Milicji mOralności (ORMO), ktoś musi
      przecież sprowadzać opornych do spowiedzi i wydawać zaświadczenia moralności
      niezbędne do przyjęcia do żłobaka, szkoły, studiów i pracy !

      • senlect Re: świetlana przyszłość )) 04.04.08, 15:57
        ;)
      • senlect Także ZOMO! 04.04.08, 15:58
        Zakonne Ośrodki Monitowania Obyczajow!
      • vacia Re: świetlana przyszłość )) 05.04.08, 07:58
        kala.fior napisał:

        > ...zapomniałeś o Ochotniczej Religijnej Milicji mOralności (ORMO),
        ktoś musi> przecież sprowadzać opornych do spowiedzi i wydawać
        zaświadczenia moralności> niezbędne do przyjęcia do żłobaka, szkoły,
        studiów i pracy !


        Co by się z Tobą wtedy stanie jak taka komisja moralna faktycznie
        powstanie kala.fiorze? Moze nazwę będzie miałą inną bardziej moralną.
        Moralni we własnych oczach czy bedą tacy w oczach innych?


        • kala.fior W Imię Allaha Miłosiernego Litościwego 05.04.08, 10:20
          Vaciu,
          zadałaś mi trudne pytanie ! Parafrazując Montaigna , 'moralność i mądrość są
          najpowszechniejszym dobrem, nikt nie narzeka na ich brak" i myśl Spinozy z listu
          do przyjaciela "ludzie czują się wolni bo nie zdają sobie sprawy z tego co ich
          determinuje (określa?)".
          Uważam się za osobę moralna, tak jestem również oceniany przez moje środowisko i
          moje niezwykle wymagające w tej materii dzieci. Bylem parę razy sprawdzany i
          wolałem popaść w niełaskę rożnych możnych a nie brać udziału w oszustwach,
          korupcji lub intrygach. Kiedyś mój szef powiedział mi "na ciebie nigdy nie można
          liczyć" a chodziło o półprawdziwe świadectwo w sądzie (odmówiłem), przyjąłem to
          jako komplement. Ale oczywiście nie trzeba nadymać się, mam parę potknięć na
          kącie, w paru sytuacjach powinienem zachować się inaczej, a stało się tak raczej
          z niezrozumienia w porę co się dzieje, niż ze złej woli.
          Udało mi się żyć w "nieciekawych" czasach i tak naprawdę najgorsza rzecz jaka
          mogła i może mi się wydarzyć to stracić prace, nie zanosi się na to żebym
          zawiódł moich bliskich.
          Natomiast mój ateistyczny dziadek zapłacił życiem za niewydanie kobiety z
          dzieckiem których chował u siebie. Było to w ciekawych czasach, kobieta i
          dziecko uratowały się.

          Wobec tego, nie mam żadnych problemów z sądem współczesnych, tak jak i chyba
          masa moich religijnie obojętnych przyjaciół.

          Nawet nie ma problemów a pewną szeroką klasą Sadów Ostatecznych.
          No bo co by Pani zrobiła gdyby święty Piotr przywitał Panią dźwięcznym 'Salam
          Alejkum' ? według mego przyjaciele muzułmanina, w jego wersji Islamu, intencje i
          praktyka liczą się więcej niż formalne przestrzeganie nakazom religijnych.
          A gdyby przywitał mnie Posejdon, to byśmy mieli sobie dużo do opowiadania,
          uwielbiam pływać w morzu!

          Gdyby rozliczano z paragrafu "nagminne wyrażanie wdzięczności Stwórcy 5
          elementów, 200 cząsteczek elementarnych i 'pain au chocolat" to bym przepadł.

          Nie może sobie Pani wyobrazić jak mało mnie to niepokoi.
          • vacia Re: W Imię Allaha Miłosiernego Litościwego 05.04.08, 11:37
            kala.fior napisał:

            >
            > Gdyby rozliczano z paragrafu "nagminne wyrażanie wdzięczności
            Stwórcy 5 elementów, 200 cząsteczek elementarnych i 'pain au
            chocolat" to bym przepadł.
            >
            > Nie może sobie Pani wyobrazić jak mało mnie to niepokoi.

            Odziedziczył pan po dziadku pewne dobre cechy, od siebie też pan
            trochę tego dobra dodał ale ten pan ateizm jest za duży.
            Bóg jest jeden więc pod tym względem religie Islamu, Judaizmu i
            Chrześcijaństwa są ze sobą zgodne , wszystkie uznają jednego Boga
            Stwórcę ale pan Stwórcy nie uznaje. To nieprawdopodobne by akurat
            tacy intelektualiści jak Pan pojawili się bez udziału Boga.
            • senlect Re: W Imię Allaha Miłosiernego Litościwego 05.04.08, 12:07
              vacia napisała: (...) religie Islamu, Judaizmu i Chrześcijaństwa są
              ze sobą zgodne.
              - Vaciu! Jakie zgodne? Jedz do superislamskiej Arabii Saudyjskiej i
              zacznij tam pokazywac, zes Chrzescijanka... A co tam do Arabii -
              zobacz jaka milosc kwitnie miedzy Protestantami a Katolikami na
              polnocy Irlandii. Nietolerancja religijna, mordy i walki na tle
              religijnym to najlepszy dowod NA TO, ze nie ma Boga, natomiast
              niezly dowod na istnienie Szatana...
              • pushbush Lubisz byc szuja - zostan ateista 05.04.08, 15:51
                Po co ta sciema atole. 90% ateistow zostaje ateistami bo wygodniej
                i korzystniej jest nie przestrzegac dekalogu.
                Ateisci nie popelniaja wszystkich mozliwych przestepstw tylko ze
                strachu przed policja i kara. Przeciez szatani tacy jak Manyard
                czy Mrzozba otwarcie mowa ,ze wszystko wolno. Mordowac, gwalcic,
                krasc, oszukiwac, klamac.
                Ateisci budza odraze u cywilizowanych ludzi.

            • maynardd strzeżcie się intelektualiści!! 05.04.08, 18:05
              vacia napisała:

              > To nieprawdopodobne by akurat
              > tacy intelektualiści jak Pan pojawili się bez udziału Boga.


              Właśnie-dziwne,że to właśnie intelektualiści, których z resztą piętnował już
              Apostoł Paweł,poddają w wątpienie "prawdy" religijne. Apostoł Paweł podkreślił
              również,żę w te "prawdy" wierzy tylko niewykształcony motłoch (choć zdarzają się
              oczywiście wyjątki). Motłoch ten został jednak zapewniony przez Apostoła
              Pawła,że uwierzyli dlatego, bo Bóg ich wybrał,a przy innej okazji przestrzegł
              przed "zwodniczą filozofią tego świata" (głoszoną przez intelektualistów i
              zachęcił do używania serca nie rozumu. Taką postawę religiantów obserwujemy już
              dzisiaj,wszelkie naukowe odkrycia nie korelujące z biblijnymi mitami traktowane
              są jako "szkodliwa filozofia tego świata". I w ten oto sposób przywódcy
              religijni skutecznie izolują swoje owieczki od prawdy.


              pozdro
              • senlect Re: strzeżcie się intelektualiści!! 05.04.08, 19:22
                Panu Bogu mili sa tylko ubodzy duchem, albowiem to do nich i tylko
                do nich nalezy Krolestwo Niebieskie! Madrzy, jako konkurencja dla
                Jehowy, automatycznie ida do piekla!
            • kala.fior Re: W Imię Allaha Miłosiernego Litościwego 06.04.08, 16:13
              vacia napisała:
              > Odziedziczył pan po dziadku pewne dobre cechy, od siebie też pan
              > trochę tego dobra dodał ale ten pan ateizm jest za duży.
              > Bóg jest jeden więc pod tym względem religie Islamu, Judaizmu i
              > Chrześcijaństwa są ze sobą zgodne , wszystkie uznają jednego Boga
              > Stwórcę ale pan Stwórcy nie uznaje. To nieprawdopodobne by akurat
              > tacy intelektualiści jak Pan pojawili się bez udziału Boga.

              Pani Vaciu, dzięki za miłe słowa. Miło również że przyznaje Pani że godziwe
              życie jest możliwe poza wspólnota inspirowana przez ST i NT.
              Oczywiście Pani wytłumaczeniem jest akcja Opatrzności poza granicami własnego
              stadka, to bardzo sympatyczna i tolerancyjna myśl. Jest Pani dobra i
              tolerancyjna osoba. Ale czy ta tolerancja ma podstawę w dekalogu i w NT? Czy
              Drugi z rodzaju Inni może mieć pozytywny status? Wydaje mi się ze Pani dobroci
              jest większa niż ta wymagana przez NT.
              Warto się zastanowi nad jej źródłem. ktoś powiedział niedawno ze "ludzie
              religijni są często lepsi niż ich religia i to ratuje religie".

              serdeczne pozdrowienia,

              Kala F.

              • vacia Re: W Imię Allaha Miłosiernego Litościwego 06.04.08, 17:39
                kala.fior napisał:

                . Ale czy ta tolerancja ma podstawę w dekalogu i w NT? Czy
                > Drugi z rodzaju Inni może mieć pozytywny status? Wydaje mi się ze
                Pani dobroci jest większa niż ta wymagana przez NT.
                > Warto się zastanowi nad jej źródłem. ktoś powiedział niedawno
                ze "ludzie religijni są często lepsi niż ich religia i to ratuje
                religie".

                Co do mojej dobroci to mój mąż przed ślubem myślał, że jestem
                aniołem a potem się dziwił, że nie jestem tak anielsko dobra jak
                myślał :-) Ludzie religijni tylko starają się być dobrzy.
                Pomaga im właśnie lektura NT i naśladowanie Chrystusa, który każdego
                człowieka traktował dobrze. A co miał pan na myśli pisząc: Czy drugi
                z rodzaju Inni może mieć pozytywny status?

                • kala.fior ...CDN 08.04.08, 23:54
                  vacia napisała: Ludzie religijni tylko starają się być dobrzy.
                  > Pomaga im właśnie lektura NT i naśladowanie Chrystusa, który każdego
                  > człowieka traktował dobrze. A co miał pan na myśli pisząc: Czy >drugi z
                  rodzaju Inni może mieć pozytywny status?
                  >

                  Z punktu widzenia osoby głęboko religijnej, ludzie należą albo do naszego
                  wierzącego stadka, wyrażają wdzięczność Stwórcy i maja nadzieje na życie
                  wiekuiste, a cala reszta jest wyraźnie pokazana palcem, stygmatyzowana i uważana
                  za nieprzyjaciół. Których trzeba "kochać" + "drugi policzek", i wyraźnie wymagać
                  opamiętania się i uznania Jezusa (sama Pani wspomniała o "rażącej
                  niewdzięczność"). A jeżeli nie uda się ich przekonać to znaczy ze "odrzucili
                  Jezusa" i nazywa się ich "niemoralnymi hedonistami" + masa innych obraźliwości,
                  nie mówiąc już o obiecankach przemocy fizycznej i wiekuistego cierpienia.

                  I to jest właśnie numerowane miejsce dla takiego Drugiego i Innego jak ja.

                  Co ja komu zrobiłem żeby wywoływać takie emocje? Po prostu ktoś chciał mnie
                  przekonać o tym, co według niego jest dla mnie lepsze, a ja grzecznie
                  odpowiedziałem "dziękuje". I nie żebym wierzył w jakichś innych Stwórców,
                  Światowidow etc, nie, ja po prostu jestem religijnie obojętny, mam inne
                  zainteresowania.

                  Perspektywa śmierci nie przeraza mnie (i nie z niewiedzy), inne obiecanki
                  religii są dla mnie przede wszystkim dziwne i egzotyczne.
                  Dlaczego nieznajomosc mechanizmu powstania życia na ziemi ma mnie napawać
                  kosmicznym lękiem ?

                  I tu widzę pewien dysonans miedzy Pani naturalna dobrocią, która jakoś nie
                  potępia mnie jako osoby i wiarą, w której nie ma za bardzo miejsca dla takich
                  ja. Tolerancja nie jest przykazaniem dekalogu.

                  Dosyć naturalnie wspomnijmy prace Prof. M. Brooks i jego słynną rekonstrukcję.
                  M.Brooks twierdzi ze Mojżesz otrzymał 3 tablice z 15 przykazaniami, lecz
                  niestety potkną się i jedna tablica zbiła się.
                  Co zawierała ta tablica? Tajemnica trwała aż do roku 1789, kiedy została
                  objawiona obywatelowi księdzu Grzegorzowi (l'Abbe Gregoire) i jego bliźnim.

                  xxi.ac-reims.fr/ec-st-amand/Droits1789.jpg
                  • vacia Re: ...CDN 09.04.08, 11:16
                    kala.fior napisał:

                    > Tolerancja nie jest przykazaniem dekalogu.

                    Przykazaniem dekalogu jest miłość a to więcej niż tolerancja.
                    Gdyby obok Pana ktoś dobrowolnie popełniał samobójstwo, na przykład
                    skoczył do rzeki czy uznałby Pan prawo tego człowieka do
                    samostanowienia i stwierdził że tolerancja dla jego wolności
                    wymaga spokojnego zaakceptowania faktu, że znika pod wodą?
                    Zdajsie, że podjął by pan jakieś próby ratowania go lub przynajmniej
                    wezwania pomocy. Takie są ogólnie przyjęte procedury postępowania w
                    świecie,że ratuje się samobójców i leczy ich.
                    A osoby odrzucające Boga to osoby odrzucajace własnie życie.
                    Teraz nie wiedzą co tracą a jak się dowiedzą to bedzie za późno.
                    Dlatego właśnie kaznodzieje szukają ateistów aby ich ratować, no co
                    w tym dziwnego?
                    Pozdrawiam serdecznie.
                    • dalatata Re: ...CDN 09.04.08, 18:09
                      z tymi samobojstwami to troche bardziej skomplikowane. z jednej
                      strony bowiem suicydologia jest w czesci elementem psychiatrii i
                      mowi ze czlowiek chcacy popelnic samobojstwo jest chory i wymaga
                      leczenia.

                      z drugiej strony sa juz kraje ktore wprowadzily legislacje dot
                      assisted suicide (w Szwajcarii wolno na przyklad). w UK sad decyduje
                      w wypadku kazdego przypadka. jednak wprowadzono tez tzw. living
                      wills, w ktorych mozna zdecydowac za zycia, ze sie nie chce byc
                      utrzymywanym przy zyciu w dlugotrwalym stanie spiaczki czy stanie
                      wegetatwynym. to sa testamenty dotyczace wlasnej smierci.

                      i jak dla mnie miloscia jest zgoda na to, zeby osoba ktora robi pod
                      siebie, boli ja jak cholera i nie ma realnej szansy na wyzdrowienie,
                      mogla uznac, ze koniec. ze woli odejsc zanim bol bedzie nie do
                      zniesienia
                      • pushbush Doktoranckie Studiom Samobojstwa 09.04.08, 18:15
                        Dla atola najlepsza etyka to jak krowe sobie pobzyka.
                        Niech zyja zaawansowane ateistyczne studia samobojcze z podyplomowa
                        praktyka na najblizszym drzewie. ha,ha,ha,ha,h,ha,ha
                        • dalatata Re: Doktoranckie Studiom Samobojstwa 09.04.08, 18:53
                          a to pewnie przyklad tej zamyslonej i skupionej etyki
                          chrzescijanskiej. modyfikujac nieco Tischnera - koscioly nie powinny
                          sie bac ateistow, to wierzacy swa postawa i przykladem dziesiatkuja
                          wiernych.

                          pushbush napisał:

                          > Dla atola najlepsza etyka to jak krowe sobie pobzyka.
                          > Niech zyja zaawansowane ateistyczne studia samobojcze z podyplomowa
                          > praktyka na najblizszym drzewie. ha,ha,ha,ha,h,ha,ha
                          • pushbush Re: Doktoranckie Studiom Samobojstwa 09.04.08, 20:53
                            Tak ,tak . Ci katolicy przez 2000 lat bez przerwy sie dziesiatkuja,
                            az zdziesiatkowali sie od liczby 12 apostolow ,az do liczby ponad
                            miliarda w obecnym swiecie.
                            Koscioly sie ateistow nie obawiaja, tylko wierni nie lubia smrodu
                            ktory ateistyczne krowy otacza. Ja tez uwazam ze ateistyczne krowy
                            powinny pozostac na pastwiskach. Koscioly tylko dla Homo Sapiens sa
                            dostepne.
    • senlect [...] 04.04.08, 15:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • pushbush Re: Kodex moralny prawicowych oszołomów 04.04.08, 17:48
        Co ty sie w kodeksy bedziesz bawil senlek.
        Robta co chceta - tylko policji nie dajta sie zlapac.
        Policja takze robta co chceta - was juz nikt nie bedzie mial lapac.
        Witajta w ateistycznym piekle.
        • maynardd Re: Kodex moralny prawicowych oszołomów 04.04.08, 22:32
          pushbush napisał:

          > Co ty sie w kodeksy bedziesz bawil senlek.
          > Robta co chceta - tylko policji nie dajta sie zlapac.
          > Policja takze robta co chceta - was juz nikt nie bedzie mial lapac.
          > Witajta w ateistycznym piekle.

          A po co wam/nam policja i sądy ludzkie,przecież Bóg was/nas będzie sądził:)Sądy
          ludzkie są omylne,czasami stronnicze i przekupne, to może od razu wprowadzić
          Prawo Mojżeszowe?:)

          p.

          p.
          • senlect Re: Kodex moralny prawicowych oszołomów 04.04.08, 22:38
            Otoz to. Wolno wszystko, w czym Bog nie przeszkadza. Jesli Bog to
            widzi (a widzi, bo jest wszechobecny) i nie przeszkadza, mimo ze
            jest wszechmocny, to znaczy, ze Bogu to mile...
    • maynardd Re: Etyka- teoria i praktyka 04.04.08, 20:24
      vacia napisała:
      > Bez stosowania tej wiedzy etycznej pod względem duchowym człowiek
      > pozostanie na poziomie osoby z epoki kamienia łupanego tylko ubrany
      > w krawat i garnitur.

      Hmmm Vaciu nie wiedziałem,że wierzysz w epokę kamienia łupanego, bo to było
      trochę dawniej niż wówczas, gdy Bóg rzekomo kształtował człowieka z prochu
      ziemi. Muszę wyprowadzić Cię z jeszcze jednego błędu; może się okazać,że
      neandertalczyk był bardziej moralny niż my ludzie cywilizowani,a przynajmniej
      brakuje dowodów ,żeby pod tym względem ustępował człowiekowi współczesnemu. A
      żył sto tysięcy lat temu:)

      pzdr.
      • senlect Re: Etyka- teoria i praktyka 04.04.08, 20:27
        Dawniej w epoce kamienia lupanego byl komunizm pierwotny, wiec nie
        bylo wlasnosci prywatnej a wiec nie bylo tez wyzysku, nie bylo
        panstwa, policji, kosciola itd. czyli ze byl to iscie Zloty Wiek
        ludzkosci...
        • maynardd Re: Etyka- teoria i praktyka 04.04.08, 22:26
          Otóż to:)

          p.
          • kala.fior Re: Etyka- teoria i praktyka 05.04.08, 10:28
            ..a co jest najbardziej denerwujące to to ze ten łupacz pracował parę godzin w
            tygodni (według pewnych badaczy). Jak przytargał nogę mamuta do jaskini to jedli
            to przez tydzień i malowali ściany wychwalając swoje łowieckie talenty.
            • senlect Re: Etyka- teoria i praktyka 05.04.08, 10:34
              Dobrze wtedy bylo zyc. Nie to co dzis - wyscig szczurow...
            • maynardd Re: Etyka- teoria i praktyka 05.04.08, 17:54
              kala.fior napisał:

              > ..a co jest najbardziej denerwujące to to ze ten łupacz pracował parę godzin w
              > tygodni (według pewnych badaczy). Jak przytargał nogę mamuta do jaskini to jedl
              > i
              > to przez tydzień i malowali ściany wychwalając swoje łowieckie talenty.
              No ale z pewnością bywały też chude dni. Jednak można być przekonanym,że tamci
              dawni ludzie nie różnili się od współczesnych hord łowiecko zbierackich.
              Osobiście uważam,że było im łatwiej,ponieważ nikt im np. nie powybijał
              wszystkich bizonów. A tak na koniec warto przypomnieć o eksterminacji fauny
              amerykańskiej 10.000 lat temu, której,jak się uważa ,dokonał człowiek (w tym
              ogromnych mamutów). Skoro człowiek przechytrzył mamuty i inne wielkie zwierzęta
              Ameryki, to dlaczego nie mógł robić tego neandertalczyk (w końcu mamuty włochate
              i inne wielkie zwierzęta współistniejące również zginęły z powierzchni Ziemi) i
              uczynić sobie podczas swego bytowania istnego raju na ziemi?

              pozdro.
    • wiktor152 Re: Etyka- teoria i praktyka 04.04.08, 20:59
      Ten sam Nowy Testament nauczył Krzyżowców co mają czynić z innym człowiekiem,
      który myśli inaczej!
      • maynardd Re: Etyka- teoria i praktyka 04.04.08, 22:25
        wiktor152 napisał:

        > Ten sam Nowy Testament nauczył Krzyżowców co mają czynić z innym człowiekiem,
        > który myśli inaczej!

        Nadużywasz-to nie NT ich nauczył. Prawdopodobnie ogromna większość z tych ludzi
        nie widziała NT na oczy (o ile potrafiła czytać po łacinie).

        p.

        p.
        • senlect Re: Etyka- teoria i praktyka 04.04.08, 22:39
          NT byl chyba po grecku, ale to i tak Greek to me...
          • maynardd Re: Etyka- teoria i praktyka 05.04.08, 03:10
            senlect napisał:

            > NT byl chyba po grecku, ale to i tak Greek to me...

            W tamtych czasach Biblia była tłumaczona na łacinę. Greka to też nie oryginalny
            język, w którym był spisany NT.

            P.
            • senlect Re: Etyka- teoria i praktyka 05.04.08, 10:03
              Podobno to sam Pan Bog napisal Pismo Sw., a wiec powino byc ono od
              razu wydrukowane we wszystkich jezykach w oryginalnym, boskim
              tlumaczeniu!
              • maynardd Re: Etyka- teoria i praktyka 09.04.08, 00:17
                senlect napisał:

                > Podobno to sam Pan Bog napisal Pismo Sw., a wiec powino byc ono od
                > razu wydrukowane we wszystkich jezykach w oryginalnym, boskim
                > tlumaczeniu!

                I dobrze by było,jakby Pan Bóg się jeszcze jakoś pod tym wszystkim podpisał:)

                p.
                • nfao5 Re: Etyka- teoria i praktyka 09.04.08, 12:40
                  Otoz to. Gdzie ten podpis Pana pod jego Dzielem?
    • maynardd Re: Etyka- teoria i praktyka 05.04.08, 03:13
      A o siostroje....opisanych w Księdze Rodzaju zapomniałeś? A o ojcoje...córkach
      Lota zapomniałeś?

      p.
    • latarnick Re: Etyka- teoria i praktyka 05.04.08, 09:51
      vacia pisze: "a takim najlepszym podręcznikiem etyki dla
      współczesnego człowieka jest Nowy Testament"

      vacia, vez se siana i popij vodom
      • senlect Re: Etyka- teoria i praktyka 05.04.08, 10:05
        A ja tam wole od azjatycko-zydowskiego NT jako moj przewodnik
        etyczny polskie i europejskie bajki Marii Konopnickiej, sczegolnie
        te o Sierotce Marysi!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka