Dodaj do ulubionych

Zatrzymanie się Ziemi w miejscu - rok 2012

31.03.08, 16:11
Zwolennicy końca świata mającego rzekomo nastąpić w 2012 roku twierdzą, że pod
wpływem pola magnetycznego Słońca, Ziemia na chwilę zatrzyma się w swoim ruchu
obrotowym, przez co wszystkie oceany zaleją tereny suche oraz nastąpi
gigantyczne trzęsienie ziemi.
Czy jest w ogóle możliwa taka opcja, by Ziemia mogła się zatrzymać? Co by się
wtedy z Księżycem stało? Co z całą mechaniką nieba? Trudno uwierzyć w taki
scenariusz, jednak oni zapewniają, że takie rzeczy już miały miejsce w
historii naszej planety.
Obserwuj wątek
    • bonobo44 fajt w roku 2012 ? 31.03.08, 16:30
      nie jestem specjalistą , ale z tego co słyszałem, to chodzi raczej o
      opcję zmiany biegunowości pola ziemskiego, niż zatrzymanie się jej
      ruchu obrotowego...

      To ostatnie jest niemożliwe z racji na prawo zachowania momentu pędu
      w wypadku układu... sztywnego.
      Ziemia jednak niczym podobnym nie jest...
      No może sama skorupa ziemska "ślizgająca się" po płynnym wnętrzu.
      Jednak nie bez tarcia... i tu tkwi - jak sie domyślam - cały
      szkopuł. Zmiana orientacji pola ziemskiego może się wiązać z powolną
      zmianą kierunku wirowania którejś ze sfer wewnętrznych (jądra
      ziemi?), któremu towarzyszy równoważąca zmiana (dla zachowania
      wypadkowego wektora momentu pędu) innej sfery (niekoniecznie
      skorupy)...

      takie 'fajtnięcie', w którym skorupką tą gwałtownie "zarzuci" na
      płaszczu jest zatem w zasadzie do pomyślenia... czy w roku 2012 to
      oddzielna kwestia... należałoby zapytać Majów (lub Czerwców ;-)
      • pushbush Czy jakbys wiedzial to bys powiedzial? 31.03.08, 16:46
        Jezeli bym wiedzial (naprzyklad z moich prywatnych obserwacji nieba),
        ze duza asteroida uderzy w ziemie za miesiac, czy bym powiedzial
        komu kolwiek? Nikomu!!!!!Nigdy!!!!!
        My ludzie nie jestesmy stworzeni aby zyc w swiadomosci daty
        nieuchronnej smierci. Ten miesiac oczekiwania bylby na pewno
        gorszy niz sama smierc.
        • bonobo44 Autostopem przez Galaktykę 31.03.08, 17:06
          pushbush napisał:

          > Jezeli bym wiedzial

          jest tam taka niezła scena, w którym Obcy w barze mówi Ziemianom,
          ze oto za chwilę ich planeta zostanie zburzona zgodnie z planami
          zagospodarowania przestrzennego wyłozonymi 50 lat wcześniej w
          Galaktycznym Biurze Projektów gdzieś w Tau Wieloryba...

          Obecni w barze Ziemianie Amińskiej proweniencji zwracają się do
          niego z pytaniem, czy mają wciągnąć na głowy papierowe torby i
          położyć się na podłodze...

          - Możecie, ale ja tam wolałbym napić się piwa - odpowiada Obcy.
      • nightmare16 klima 01.04.08, 16:16
        > sama skorupa ziemska "ślizgająca się" po płynnym wnętrzu.
        kiedyś był tu pewien wątek na temat ocieplania sie klimatu,
        chodziło mi wtedy o to, czy może to mieć coś wspólnego ze
        "ślizganiem sie" skorupy. teraz zauważyłem że wtedy źle
        sformułowałem pytanie.
        czy ktoś wie coś na ten temat?
    • pomruk Re: Zatrzymanie się Ziemi w miejscu - rok 2012 31.03.08, 17:37
      NA CHWILĘ się zatrzyma? A potem co, znowu zacznie sie obracac? No to
      musimy mieć już dwa nadzwyczajne wydarzenia: pierwsze spowoduje
      zanik momentu pedu, drugie jego odrodzenie... Chyba że zwolennicy
      2012 tkwią jeszcze w fizyce Arystotelesa: aby Ziemia się kręciła,
      jakaś siła kręcąca musi na nią działać :) Tak czy siak będziemy
      mieli dwa potopy, nie jeden: pierwszy w jedną, drugi zaraz potem w
      drugą stronę :)
    • kala.fior Index zbitego dzbanka. 31.03.08, 17:51
      Podaj proszę linka, to dla zabawy wyliczę 'index zbitego dzbanka' tego pomysłu .-)
      • smalltownboy Re: Index zbitego dzbanka. 31.03.08, 18:09
        w tej chwili linka nie podam, ale wyczytałem wcześniej w wielu miejscach, że tak
        ma się właśnie stać wg zwolenników teorii końca świata 2012 roku. Słońca silnym
        polem magnetycznym ma przytrzymać Ziemię w miejscu i potem puścić. Wtedy ma
        nastąpić to niby przebiegunowanie oraz potop i trzęsienia ziemi.
    • madcio Re: Zatrzymanie się Ziemi w miejscu - rok 2012 31.03.08, 19:57
      He, he, he. Ależ bajęda się rozwinęła na podstawie źle zrozumianego
      przebiegunowania. :)

      Najpierw powiedzmy sobie parę słów o tym zjawisku, które przekręcone i totalnie
      ufantastycznione objawia się jako katastrofa roku 2012.

      pl.wikipedia.org/wiki/Przebiegunowanie_Ziemi
      (wyjątkowo polska, a nie angielska wiki)

      Jak widać, zupełnie jak w radiu Erewań. Żadne zatrzymanie Ziemi, tylko
      odwrócenie biegunów pola magnetycznego Ziemi. Żadne trzęsienia ziemi czy
      tsunami, tylko nieprzyjemny, ale dający się przeżyć wzrost promieniowania
      kosmicznego. Nie w 2012, ale za tysiąc-dwa lat (same okresy między
      przebiegunowaniami mogą być liczone w setkach tysięcy i milionach lat). I tak dalej.

      Samo przebiegunowanie nie odbywa się jak za pstryknięciem palca - można to
      bardziej wyobrazić sobie jako nieregularne zanikanie i odwracanie, coraz dłuższe
      i częstsze w miarę docierania do punktu kuluminacyjnego, po którym tym razem to
      stara orientacja zaczyna być coraz rzadsza aż do zaniknięcia.

      > Czy jest w ogóle możliwa taka opcja, by Ziemia mogła się zatrzymać?
      Nie.

      > Co by się wtedy z Księżycem stało?
      Przypuszczam, ze w skali setek tysięcy lat by go to ruszyło. Siły pływowe, choć
      nie jestem pewien, czy po zatrzymaniu się Ziemi będzie cokolwiek się do tego
      nadawało. Więcej o konsekwencjach zatrzymania się ruchu obrotowego Ziemi na końcu.

      > Co z całą mechaniką nieba?
      Reszta układu słonecznego będzie to miała w dupie.


      Wiecie, co mnie w tym najbardziej rozbawia? Małość módżdżków paranormalniaków.
      Dlaczego?

      Tak z zacięciem rozprawiają o wszelkich możliwych katastrofach i końcach
      świata[1] - a najwyraźniej sobie nie zdają sprawy, ze gdyby NAPRAWDĘ jakimś
      obłędnym cudem Ziemia się zatrzymała w swoim ruchu, przewidywane przez nich
      katastrofy to pierdnięcie komara w porównaniu z tym, co by się w rzeczywistości
      działo...

      Nie myśl o trzęsieniach Ziemi i tsunami. Pomyśl raczej o kilkukilometrowej
      głębokości płynnej magmie. Oczywiście, na całej powierzchni planety. To się
      nazywa totalny[2] reset! Miłej zabawy.

      [1] Który to już z kolei?? Niektórzy nigdy niczego się nie nauczą.
      [2] I raczej nieodwracalny. Po czymś takim prawie cała woda pójdzie w ***. Jak
      matula Ziemia ostygnie, będzie całkowicie wysterylizowana.
      • ual123 Aha.. kolejny koniec świata 24.10.08, 21:28
        W 2012 ma nastąpić koniec świata, ale wg którego kalendarza? Żydowskiego nie, bo
        rok 2012 minął jakieś 3500 lat temu. Muzułmańskiego - może, ale to nastąpi za
        jakieś niecałe 700 lat. Chrześijańskiego? Możliwe, ale dokładnie? Rzym-kat,
        koptyjski? Ale nie nalezy zapominać, że rok 0 to w rezultacie 4 pne, zatem 2012
        to w rezulatcie 2008 (pomyłka pewnego zakonnika). A jeżeli faktycznie koniec
        świata ma nastąpić w 2012, wg kalendarza Majów i Azteków nakłądający się
        pierwszy dzień co 52 lata to dlaczego 2012 nie dzieli się przez 52?? Kiepski ten
        koniec cyklu, regularnego podobno bądź co bądź. Przez 52 dzielą się jednak 1976
        i 2028. W 1976 koniec świata nie nastąpił. No nic kolejny zabobon robiący ludzio
        wodę z mózgu, aby ezoterycy i wróbici znów czuli się potrzebni
        • hetman_twardowski Re: Aha.. kolejny koniec świata 25.10.08, 19:18
          > A jeżeli faktycznie koniec świata ma nastąpić w 2012, wg kalendarza
          > Majów i Azteków nakłądający się pierwszy dzień co 52 lata to
          > dlaczego 2012 nie dzieli się przez 52??

          Według kalendarza Majów ten rok będzie miał inne cyfry,
          może być np. 10000 lub coś w tym stylu,
          i niekoniecznie w systemie dziesiętnym.

          Podobno w 2012r będzie szczególne ustawienie Ziemi
          względem płaszczyzny galaktyki.
          Chyba chodzi o to, że będzie tam dokładnie 90 stopni
          pomiędzy osią obrotu Ziemi, a płaszczyzną galaktyki.
          • madcio Re: Aha.. kolejny koniec świata 26.10.08, 01:11
            > Chyba chodzi o to, że będzie tam dokładnie 90 stopni
            > pomiędzy osią obrotu Ziemi, a płaszczyzną galaktyki.
            Jak często wedle ciebie następuje takie zjawisko i co z tego?
            • hetman_twardowski Re: Aha.. kolejny koniec świata 26.10.08, 02:48
              Ostatnio takie coś widziano gdzieś w okolicach tego słynnego potopu, hihi!
              • madcio Re: Aha.. kolejny koniec świata 26.10.08, 12:41
                >> Jak często wedle ciebie następuje takie zjawisko i co z tego?
                > Ostatnio takie coś widziano gdzieś w okolicach tego słynnego
                > potopu, hihi!
                Ummm.... będę grzeczny i powiem tylko, że jest to cokolwiek za mało dokładna
                odpowiedź na moje pytanie. W zasadzie, nazywanie tego "odpowiedzią" jest zbyt
                wielkim honorem. Innymi słowy, kompletnie mnie nie zadowala.

                Ponawiam:

                > Chyba chodzi o to, że będzie tam dokładnie 90 stopni
                > pomiędzy osią obrotu Ziemi, a płaszczyzną galaktyki.
                Jak często wedle ciebie następuje takie zjawisko i co z tego?
    • asteroida2 Re: Zatrzymanie się Ziemi w miejscu - rok 2012 01.04.08, 16:48
      > Zwolennicy końca świata mającego rzekomo nastąpić w 2012 roku
      > twierdzą...

      Te twierdzenia o zatrzymaniu obrotów Ziemi dowodzą tylko miernej znajomości
      fizyki. To akurat można im wybaczyć. :)

      Mnie znacznie bardziej śmieszy że oni twierdzą, że posiadają dokładną wiedzę o
      przyszłości, wziętą albo z jakichś objawień, albo z niezwykle dokładnych
      obliczeń kogoś sprzed kilku tysięcy lat.

      O ile wyobrażam sobie że człowiek nie mający pojęcia o fizyce może sobie w życiu
      nieźle radzić, o tyle ktoś kto bezkrytycznie akceptuje takie brednie dlatego
      tylko że gdzieś je usłyszał lub przeczytał, musi chyba całe życie być popychadłem.
      • narzedziowiecc Re: Zatrzymanie się Ziemi w miejscu - rok 2012 01.04.08, 18:56
        Hehehe, mam tylko podstawówkę ale domyślam się że jakby ziemia się zatrzymała to
        byłby koniec układu słonecznego a nie ziemi wszak przestała by oddziaływać siła
        odśrodkowa trzymająca planety na wodzy a tym samym słoneczko po prostu by je
        zjadło. Chyba prostszego wytłumaczenia tych bredni już nie ma.
        • petrucchio Re: Zatrzymanie się Ziemi w miejscu - rok 2012 01.04.08, 19:22
          narzedziowiecc napisał:

          > Hehehe, mam tylko podstawówkę ale domyślam się że jakby ziemia się zatrzymała t
          > o
          > byłby koniec układu słonecznego a nie ziemi wszak przestała by oddziaływać siła
          > odśrodkowa trzymająca planety na wodzy a tym samym słoneczko po prostu by je
          > zjadło. Chyba prostszego wytłumaczenia tych bredni już nie ma.

          "Na wodzy" trzyma planety oddziaływanie grawitacyjne, nie siła odśrodkowa. Gdyby
          Ziemia nie obracała się wokół własnej osi, nie miałoby to żadnego znaczenia w
          skali Układu Słonecznego (poza minimalnym wpływem tego faktu na oddziaływania
          pływowe między Ziemią a Księżycem). Inna sprawa, że energia kinetyczna związana
          z rotacją Ziemi wynosi ok. 2,6*10^29 J, czyli równoważnik ok. 60 miliardów
          gigaton TNT (w przeliczeniu na głowę ludzkości
        • madcio Re: Zatrzymanie się Ziemi w miejscu - rok 2012 01.04.08, 21:25
          > Hehehe, mam tylko podstawówkę
          Widać. Ta uwaga nie była ironią czy złośliwoscią. Jedynie stwierdzeniem faktu.

          >ale domyślam się że jakby ziemia się zatrzymała to
          > byłby koniec układu słonecznego
          Nie byłby.

          > a nie ziemi wszak przestała by oddziaływać siła
          > odśrodkowa trzymająca planety na wodzy
          Po pierwsze, mam wrażenie że pomyliłeś ruch obrotowy Ziemi wokół własnej osi z
          ruchem obrotowym Ziemi wokół słońca.

          > a tym samym słoneczko po prostu by je zjadło
          Najśmieszniejesze jest to, że w pewnym sensie jest to prawda! Jeśli Ziemia by
          sie zatrzymała (w swoim ruchu na orbicie!) względem słońca nieruchomo, to
          przyciągana siłą grawitacji spadłaby na słońce. Ale końca układu słonecznego to
          by nie zwiastowało, choć pewne zamieszanie by to na pewno zrobiło (nieco większe
          w mało prawdopodobnym przypadku, gdyby po drodze Ziemia trafiła w Wenus lub
          Merkurego).

          Ale i tak to nie na temat, bo mowa było o zatrzymaniu się ruchu Ziemi wokół swej
          osi. A taka rzecz by nie miała specjalnego wpływu na ruch Ziemi wokół słońca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka