Dodaj do ulubionych

Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i gene...

IP: 205.200.189.* 15.09.03, 17:52
A to tak niladnie - przeciw postepowi, i to przez
niepelnosprawnego - to tak politycznie niepoprawne.
Obserwuj wątek
    • Gość: EWA a jak na aborcję zapatrują w Izraelu jestem ciekawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.03, 18:15
      • Gość: ppp a co ma piernik do wiatraka? IP: *.olimp.ceti.pl 15.09.03, 18:46
      • Gość: Juda tak ni z gruszki ni z pietruszki z tym Izraelem IP: *.*.*.* 16.09.03, 07:55
        czyżby znowu za wszystko obwiniano Żydów?
      • Gość: ppp Ambicje pana Szekspira, a dobro jego dzieci IP: *.glusk.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 00:19
        Nie wiem czy politycznie niepoprawnie, ale z pewnością
        egoistycznie postąpił pan Tom Szekspir obdarzając dwoje swoich
        dzieci achondroplazją. Przedłożył w ten sposób swoje aspiracje
        (ambicje, kompleksy?) ponad dobro tych dzieci, zlekceważył ich
        opinie i je same decydując autorytarnie, że mają przeżyć swoje
        życie byc może w poniżeniu i wiecznej udręce psychicznej, że o
        niewygodach fizycznych nie wspomnę.

        P.S. Cholernie "inteligentny" ten program Wybiórczej, który
        umieszcza odpowiedź na konkretny, znajdujący się na początku
        wątka, post na samym końcu listy, po wszystkich innych kwestiach.
    • Gość: Maciek_s Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: 62.233.243.* 15.09.03, 18:16
      Sam jestem osoba niepełnosprawną i moge powiedzieć po 26 latach
      życia, że nie jest łatwo byc niepełnosprawnym w Polsce. Polskie
      społeczeństwo nie jest nauczone obcować z niepełnosprawnymi.
      Pare lat temu usłyszałem od osoby w wieku moich rodziców, że nie
      wie jak ma rozmawiać z osoba niepełnosprawną. Czy my jesteśmy
      inni od osób zdrowych?? Jesteśmy przecież tacy sami tyle tylko,
      dziwnie chodzimy i niektórzy dziwacznie (oczywiście dla osób
      zdrowych, nierozumiejących osób niepełnosprawnych) wyglądają.
      Apeluję tutaj do wszystkich osób odbierajcie NAS normalnie jak
      inne osoby. Napewno żadna niepełnosprawna osoba nie obrazi się
      na osobę proponującą im pomoc.

      MY NAPRAWDĘ JESTEŚMY NORMALNI!!!!

      Pamiętajcie:
      KAŻDY JEST INNY ALE WSZYSCY SĄ RÓWNI.

      Pozdrawiam wszystkich niepełnosprawnych.
      • Gość: Marek Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.hrl.com 15.09.03, 22:11
        Gość portalu: Maciek_s napisał(a):

        > Sam jestem osoba niepełnosprawną i moge powiedzieć po 26 latach
        > życia, że nie jest łatwo byc niepełnosprawnym w Polsce. Polskie
        > społeczeństwo nie jest nauczone obcować z niepełnosprawnymi.
        > Pare lat temu usłyszałem od osoby w wieku moich rodziców, że nie
        > wie jak ma rozmawiać z osoba niepełnosprawną. Czy my jesteśmy
        > inni od osób zdrowych?? Jesteśmy przecież tacy sami tyle tylko,
        > dziwnie chodzimy i niektórzy dziwacznie (oczywiście dla osób
        > zdrowych, nierozumiejących osób niepełnosprawnych) wyglądają.
        > Apeluję tutaj do wszystkich osób odbierajcie NAS normalnie jak
        > inne osoby. Napewno żadna niepełnosprawna osoba nie obrazi się
        > na osobę proponującą im pomoc.
        >
        > MY NAPRAWDĘ JESTEŚMY NORMALNI!!!!
        >
        > Pamiętajcie:
        > KAŻDY JEST INNY ALE WSZYSCY SĄ RÓWNI.
        >
        > Pozdrawiam wszystkich niepełnosprawnych.

        Panie Macku , prosze o kontakt piszac na mniklasp@aol.com
        • Gość: Jurek A. Hampshire Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.chimpanzee.dialup.pol.co.uk 17.09.03, 05:05
          Gość portalu: Marek napisał(a):

          > Gość portalu: Maciek_s napisał(a):
          >
          > > Sam jestem osoba niepełnosprawną i moge powiedzieć po 26
          latach
          > > życia, że nie jest łatwo byc niepełnosprawnym w Polsce.
          Polskie
          > > społeczeństwo nie jest nauczone obcować z
          niepełnosprawnymi.
          > > Pare lat temu usłyszałem od osoby w wieku moich rodziców,
          że nie
          > > wie jak ma rozmawiać z osoba niepełnosprawną. Czy my
          jesteśmy
          > > inni od osób zdrowych?? Jesteśmy przecież tacy sami tyle
          tylko,
          > > dziwnie chodzimy i niektórzy dziwacznie (oczywiście dla
          osób
          > > zdrowych, nierozumiejących osób niepełnosprawnych)
          wyglądają.
          > > Apeluję tutaj do wszystkich osób odbierajcie NAS normalnie
          jak
          > > inne osoby. Napewno żadna niepełnosprawna osoba nie obrazi
          się
          > > na osobę proponującą im pomoc.
          > >
          > > MY NAPRAWDĘ JESTEŚMY NORMALNI!!!!
          > >
          > > Pamiętajcie:
          > > KAŻDY JEST INNY ALE WSZYSCY SĄ RÓWNI.
          > >
          > > Pozdrawiam wszystkich niepełnosprawnych.
          >
          > Panie Macku , prosze o kontakt piszac na mniklasp@aol.com

          Macku, wszyscy sa rowni ale niektorzy sa bardziej rowni od
          innych. Pod etykieta "niepelnosprawny" kryje sie wiele
          jednostek odchylen genetycznych i nie wszystkie sa spolecznie
          dostosowane do nawet najbardziej ulatwionej egzystencji a
          pozatem eugenika genetyczna zapobiega rozprzestrzenianiu sie
          nieuleczalnych chorob. To nie ma nic wspolnego z praktykami
          nazizmu i teorii herrenvolku.
    • Gość: Toni Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.nhn.no / 172.20.6.* 15.09.03, 18:38
      Cos sie temu naukowcowi pokrecilo. Nikt i nigdzie nie mowi o
      unicestwianiu osob niepelnosprawnych, ale wydaje mi sie
      naturalnym, tak jak obowiazek pomocy i akceptacji zyjacych
      ludzi, chec ograniczenia ilosci niepelnosprawnych w
      spoleczenstwie poprzez przyszlosciowa medycyne genetyczna i
      takze prawo wyboru rodzicow przed rozwinieciem sie ciazy i
      narodzeniem dziecka.
      • Gość: ~~~~~ Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.univ.gda.pl 15.09.03, 19:14
        A już zupełnie nie ma się czym chwalić, że spłodziło się
        (rozumiem, że świadomie) dzieci i to dwoje dzieci, z poważna
        wadą genetyczną!!!
        • Gość: elve Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.attu.pl / *.attu.pl 15.09.03, 19:51
          i tu się własnie mylisz. dowodzisz również, że nie zrozumiałes nic z tego
          wywodu.
          • Gość: cyberant Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.kutno.mediaclub.pl 15.09.03, 19:58
            co sie myli? jak ktos ma chorobe genetyczna , ktora przenosi sie
            na potomstwo, i utrudnia im zycie, to powinien miec zakaz
            płodzenia dzieci, a jak nie potrafi sie powstrzymac i plodzi
            potomkow jeden z a dtrugim to powinno sie go wykastrowac.

            Pomoc ludziom chorym, to oczywista sprawa, trzeba im pomagac,
            jednak priorytetowa sprawa jest niedopuszczanie zeby tacy ludzie
            sie rodzili. dla tego jest wczesne wykrywanie wad u plodu.
            Ratujac dzieci ktore 100 lat temu by umarły, i ktore nie maja
            szans normalne zycie nie jest humanitarne, jest wrecz zabijaniem
            naszego gatunku. osłabianiem go i niszczeniem....
            • Gość: walczmy z chamstwem UWAGA POWYŻEJ WYPOWIEDŹ NAZISTY IP: *.uga.pl 15.09.03, 20:08
              • Gość: blq nie. po prostu kogos logicznie myslacego a nie slepca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.03, 22:35
                zaslepionego mania płodzenia dzieci
                • Gość: koviak Re: nie. po prostu kogos logicznie myslacego a ni IP: *.wsz.am.poznan.pl / 192.168.0.* 16.09.03, 11:57
                  Dzieci jest latwo mieć a nawet przyjemnie je robic, ale jest coś
                  takiego jak odpowiedzialność i nie mozna na barki społeczeństwa
                  moje zrzucać odpowiedzialnosci za swój egoizm. Ja tez chciłbym
                  miec mendel dzieci, ale rozumię ze nietaktem byłoby prosic o
                  jałmuzne na przykład ciebie lub tego " pokręconego" psychicznie
                  naukowca.
                  • Gość: ppp Dzieci kaleki - zbrodnia czy szansa? IP: *.glusk.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 00:33
                    Gość portalu: koviak napisał(a):

                    > Dzieci jest latwo mieć a nawet przyjemnie je robic, ale jest
                    coś
                    > takiego jak odpowiedzialność i nie mozna na barki
                    społeczeństwa
                    > moje zrzucać odpowiedzialnosci za swój egoizm. Ja tez chciłbym
                    > miec mendel dzieci, ale rozumię ze nietaktem byłoby prosic o
                    > jałmuzne na przykład ciebie lub tego " pokręconego"
                    psychicznie
                    > naukowca.

                    Myślę, że problem jest trudniejszy niż się pozornie wydaje.
                    Rozumiem doskonale argumenty o odpowiedzialności, a wyżej,w
                    liście pt."Ambicje pana Szekspira, a dobro jego dzieci" sma
                    napisałem o egoizmie tego człowieka.
                    Z drugiej jednak strony, gdyby zapytać wszystkich upośledzonych
                    czy woleliby aby nie dopuszczono do ich narodzin, jestem dziwnie
                    przekonany, że większość z nich opowiedziałaby się jednak za
                    chęcią przeżycia tej przygody, jaką jest ludzkie życie, nawet
                    upośledzone. I teraz nie jestem już tak całkiem pewny czy pan
                    Szekspir wyrządził swoim dzieciom krzywdę, czy - mimo wszystko -
                    stworzył im szansę ujrzenia cudu, jakim jest - bez wątpienia -
                    świat. Nie wiem czy ktokolwiek jest w stanie rozstrzygnąć
                    autorytatywnie ten problem.
            • Gość: Mulat Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: 213.120.245.* 16.09.03, 12:36
              Gość portalu: cyberant napisał(a):

              > co sie myli? jak ktos ma chorobe genetyczna , ktora przenosi
              sie
              > na potomstwo, i utrudnia im zycie, to powinien miec zakaz
              > płodzenia dzieci, a jak nie potrafi sie powstrzymac i plodzi
              > potomkow jeden z a dtrugim to powinno sie go wykastrowac.
              >
              > Pomoc ludziom chorym, to oczywista sprawa, trzeba im pomagac,
              > jednak priorytetowa sprawa jest niedopuszczanie zeby tacy
              ludzie
              > sie rodzili. dla tego jest wczesne wykrywanie wad u plodu.
              > Ratujac dzieci ktore 100 lat temu by umarły, i ktore nie maja
              > szans normalne zycie nie jest humanitarne, jest wrecz
              zabijaniem
              > naszego gatunku. osłabianiem go i niszczeniem....

              Sieg heil!!!!!
            • Gość: Joanna Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.powernet.pl 16.09.03, 14:31
              Mam wrażenie, ż etwojego ojca trzeba było wykastrować, bo zaaplikował Ci gen
              tępoty umysłowej.
          • Gość: ~~~~ Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.univ.gda.pl 15.09.03, 20:24
            Ąleż zrozumiałam. Facet skazał swoje dzieci na chorobę, a teraz usiłuje to
            zracjonalizować!

            Nie po to mamy rozum, aby kierować się instynktem (tu - rozprzestrzeniania
            genów za wszelką cenę).

            Czy naprawdę uważasz, że świadome przywoływanie na świat kalek to jakaś wielka
            zasługa? Pamiętasz może tę parę les, która zażyczyła sobie głucheggo syna? I
            co? dalej tak fajnie?
            • Gość: walczmy z chamstwem Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.uga.pl 15.09.03, 20:43
              eksterminacja zamiast tolerancji i miłości?
              to jest myśl! ale chyba już ktoś na to wpadł (hitler na
              przykład).
              • Gość: ~~~~ Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.univ.gda.pl 15.09.03, 21:06
                Jeśli uważasz pigułki antykoncepcyjne czy prezerwatywy - albo nawet na litość
                Boską wstrzemięźliwość płciową vel celibet!!! - za eksterminację...

                Czy każdy _musi_ płodzić dzieci?

                No przepraszam, kolego/koleżanko... wtedy nic dodać, nic ująć.

                Czy ja gdzieś piszę _nawet_ o aborcji? (pomijam cały ten kołowrót z jej
                etycznym wymiarem) Nie. Piszę o samolubnych głupcach, którzy wiedząc że są
                nosicielami poważnych schorzeń genetycznych decydują się świadomie
                na "biologicznie" dzieci! (zamiast np. potomstwo zaadoptować)
                • Gość: walczmy z chamstwem Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.uga.pl 15.09.03, 22:13
                  okej okej, zgadzam się.
                • Gość: Joanna Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.powernet.pl 16.09.03, 14:37
                  drogi ~~~~~, jezeli uważasz, że można byc świadomym przenoszenia większości
                  recesywnych chorób przenoszonych genetycznie, to powinieneś trochę pouczyć się
                  genetyki. Poza tym, to, że ktoś jest nosicielem choroby genetycznej nie oznacza
                  wcale, że na 100% będzie miał chore dzieci. Niektórzy umierają nie będąc
                  świadomi, że swoim potomkom przekazali dalej prezent.
                  • Gość: ~~~~ Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.univ.gda.pl 16.09.03, 15:49
                    Droga Joanno, pewne schorzenia można przewidzieć (to znaczy, można wyliczyć
                    procentowe ryzyko ujawnienia się tego schorzenia u potomstwa). Zwłaszcza, jeśli
                    posiada się już dzieci obarczone wadą genetyczną. Takie np. osoby z zespołem
                    Marfana, mogą, ale nie muszą, mieć dzieci z zespołem Marfana, ale - ale - chyba
                    powinny brać pod uwagę ryzyko i być może lepszym wyjściem dla par z ryzykiem
                    przeniesienia Marfana na biologiczne potomstwo byłaby adopcja.

                    Co do świadomości i jej braku - a może chodzi właśnie o dobre poradnictwo
                    genetyczne?

                    Znam parę, w które ona ma solidną łuszczycę, bardzo cierpi z tego powodu i nie
                    chce sprowadzać na świat dziecka, które powtórzy jej udręki; odpuścili sobie
                    płodzenie i rodzenie, rozważają adopcję.

                    Oczywiście, pewności nie ma, jest tylko _ryzyko_.

                    A takie przypadki, gdy para przechodzi kilka niepowodzeń ciążowych (poronienia,
                    martwe dzieci) i powodem jest dziedziczenie (nie wirusowe infekcje w ciąży, nie
                    zaburzenia hormonalne mamy)? Chyba rozsądnym wyjściem jest odpuszczenie sobie
                    biologicznych dzieci i adopcja, prawda? Czy może za wszelką cenę podtrzymywać
                    ciążę (hormony, inne leki, hospitalizacja) byle by tylko dziecko się urodziło,
                    chociaż będzie obarczone poważną wadą (naturalne poronienie byłoby tu
                    mechanizmem samoregulacyjnym natury)?

                    Nasz pan doktor z artykułu ma _dwoje_ dzieci i nie są to chyba bliźnięta.
                    Zastanowiło mnie, czemu mając już jedno, decydował się na kolejne. Nie była to
                    wada typu zespół Downa, która zdarza się właściwie losowo (są oczywiście
                    sytuacje predysponujące, takie jak wiek matki).
              • Gość: obcy no to walczymy IP: 5.2.1R1D* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 15.09.03, 21:31
                chamstwo to nie to slowo.
                filozofia chamstwa ... ?
                Dlaczego medycyna (czytaj ludzki rozum) ma wspierac degeneracje gatunku?
                Komercjalizacja niszczy medycyne kosztem filozofii zycia.
                I jak z tym sobie nie dasz rady to ... jak hodowla nazistow.
                Kazda ingerencja, czy to kula, czy to gazem, czy to mysla ludzka
                w prawa natury (moga byc i Boze) dgeneruje.
                Nawet religie nie nadazaja za blyskotliwoscia rozumu ludzkiego.
                Niech nauka sie rozwija i niech nie rodza sie kalecy, niech prawo
                nadazy zanim kolejne nieszczescia nas dotkna.
                Juz nasza witalnosc zanika i nie przezylibysmy w srodowisku przodkow sprzed
                paru tysiecy lat ... .
                Bo jesli najpierw mamy sie kompletnie zdegenerowac bez wybijania tych, czy
                tamtych to juz dzis mamy cos do powiedzenia w sprawie homo itd.
                A genetycznie to ja sam tez bym chetnie sie poprawil.
                M
              • Gość: ekors Tu nie ma o czym dyskutować!!!!!!!!!!!! IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 08:59
                Osoby niepełnosprawne (bo "dzieci niepełnosprawne" kiedyś
                dorosną) będą się rodziły zawsze , czy 2000 lat temu czy też
                za 1000 lat. Uważam, że pomoc należy im się w takim zakresie w
                jakim jest to możliwe w danym momencie. I nie jest to kwestia
                pieniędzy podatnika, tylko ludzkiej solidarności. Nikt z nas nie
                wie, co go jeszcze czeka, czy sam nie stanie się
                niepełnosprawny, czy też może będzie wychowywał dziecko
                niepełnosprawne. Kto myśli inaczej niech się uda do domu opieki
                społecznej i zobaczy o czym mówię. Ci co tam "mieszkają" to nie
                "potworki" jak się ich obiegowo nazywa. To ludzie których
                rodzicom z jakiegoś powodu zabrakło odwagi lub możliwości opieki
                nad nimi. I to właśnie trzeba zmienić. Każdy z nich powinien
                mieć możliwość godnego życia w kochającej rodzinie. Bo to są
                ludzie, a nie obciążenie podatnika. Wiem o czym mówię, bo jestem
                matką 12 letniej Agnieszki przykutej do wózka. I nie mam dylematu
                czy ona powinna żyć, tylko co zrobić aby jej życie było
                szczęśliwe i godne człowieka. I co z nią zrobicie WY PODATNICY,
                kiedy mnie i męża zabraknie??????????????
                • Gość: Alex Re: Tu nie ma o czym dyskutować!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 10:36
                  > ludzie, a nie obciążenie podatnika. Wiem o czym mówię, bo jestem
                  > matką 12 letniej Agnieszki przykutej do wózka. I nie mam dylematu
                  > czy ona powinna żyć, tylko co zrobić aby jej życie było
                  > szczęśliwe i godne człowieka. I co z nią zrobicie WY PODATNICY,
                  > kiedy mnie i męża zabraknie??????????????

                  A czy to podatników problem? Nie powinni robić nic. To Twoje dziecko. Ty się
                  zdecydowałaś je urodzić i wychowywać, i Ty masz obowiązek tak zabezpieczyć jego
                  przyszłość, żeby także po Twojej śmierci miało za co się utrzymać. Niby
                  dlaczego obcy ludzie mają ponosić konsekwencje finansowe Twojego rodzicielstwa
                  i propagacji Twoich genów? Pytałaś ich o zdanie co masz zrobić z kalekim
                  dzieckiem? Nie. To teraz nie oczekuj finansowania Twojego dzieciaka przez całe
                  jego życie.
                  • Gość: obcy Tu nie ma o czym dyskutować!!!!!!!!!!!!? IP: 5.2.1R1D* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 17.09.03, 18:33
                    Dyskutowac z Toba rzeczywiscie nie ma ani nad czym ani o czym.
                    Nawt wilki uposledzonego genetycznie osobnika pozostawiaja na
                    strazy potomstwa gdy matki ida na polowanie.
                    Widocznie rozumieja wiecej niz Ty, ze to nie jego wina.
            • Gość: Joanna Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.powernet.pl 16.09.03, 14:56
              Mam dla Ciebie ~~~~~ informację, gdyby pójść Twoim tokiem myślenia to na
              przykład Beethoven by się nigdy nie urodził, bo jego matka urodziła wcześnie
              kilkoro głuchych dzieci. I co ty na to??
              • Gość: MaDeR Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.telis.gda.pl 16.09.03, 17:15
                Tania demagogia. Równie dobrze mnożna dowodzić, ze gdyby aborcja była
                powszechniejsza, to a nuż by wyskrobano Stalina.
      • Gość: walczmy z chamstwem Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.uga.pl 15.09.03, 20:10
        prawo rodziców? do czego? decydowania, kto ma prawo żyć?
        przyznam ci rację, jeżeli pozwolisz mi zadecydować, czy TY masz
        prawo do życia.
        • Gość: ppp Bunt intelektu przeciwko instynktowi IP: *.glusk.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 00:52
          Gość portalu: walczmy z chamstwem napisał(a):

          > prawo rodziców? do czego? decydowania, kto ma prawo żyć?
          > przyznam ci rację, jeżeli pozwolisz mi zadecydować, czy TY
          masz
          > prawo do życia.

          Jak możesz utożsamiać decydowanie o prawie do życia osoby
          realnie istniejącej z zamiarem wywołania zjawiska życia?
          Stworzony przez Ciebie dylemat jest sztuczny i fałszywy, bo
          rzekomy podmiot, o którego życiu mają oni rzekomo decydować w
          rzeczywistości w ogóle nie stnieje. Jeśli, oczywiście, mówimy o
          decyzji spłodzenia potomka, a nie o decyzji czy ma się on
          urodzić czy zostać abortowanym.
      • przemoa Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge 16.09.03, 20:38
        a czym jest "ograniczanie ilości niepełnosprawnych w społeczeństwie" jak nie
        selekcją sorki ale Twój wywód Hitlera przypomina on myślał podobnie
    • Gość: ddt Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.proxy.aol.com 15.09.03, 18:47
      Naukowiec troche uproscil sprawe (pod publiczke, zreszta)
      pytajac, czy lepszym rozwiazaniem jest aborcja czy tez
      ulatwienie zycia niepelnosprawnym poprzez likwidowanie barier
      spolecznych, medycznych, itp. Przeciez chorob genetycznych jest
      wiele, a roznia sie one ogromnie stopniem uposledzenia
      fizycznego i/lub umyslowego pacjenta. Co innego byc przez defekt
      genetyczny skazanym na jedzenie pieczywa bezglutenowego, a co
      innego miec wspomniana przez niego dystrofie miesniowa, ktora
      prowadzi do smierci w wieku mlodzienczym, a 'po drodze'
      manifestuje sie powaznym uposledzeniem fizycznym,
      immunologicznym, oraz umyslowym.

      Druga sprawa, to krytykowane przez tego czlowieka terapie
      genetyczne: coz probowac warto wszystkiego. W koncu celem
      medycyny jest wyleczenie choroby, a wydaje sie, ze schorzenia o
      podlozu genetycznym najbardziej efektywnie moglyby byc leczone
      poprzez 'wejscie' przez prawdziwe zrodlo choroby, czyli material
      genetyczny. Innym mozliwym rozwiazaniem jest opracowanie terapii
      bialkami, ktore sa (czy raczej powinny byc) produkowane przez
      defektywny material genetyczny. Ale jest to szczegolnie
      skomplikowane, gdyz wiele chorob determinowanych jest przez geny
      sprzezone, czyli wynika z nieprawidlowej struktury lub ilosci
      wielu czynnikow bialkowych. Wreszcie w terapie genetyczna warto
      inwestowac, gdyz wiele takich chorob (m. in. wspomniana
      dystrofia) charakteryzuje sie zmianami w bialkach tworzacych
      szkielet (czyli fizyczna strukture) komorek - trudno byloby
      poprzez podanie takich bialek oczekiwac, ze zostana
      one 'wkomponowane' w komorki juz istniejace.

      Rozumiem frustracje naukowca, gdyz po okolo 30 latach prac nad
      terapiami genetycznymi nie widac zbyt wielu efektow. Jak kazdy
      czlowiek, ten naukowiec jest egocentrykiem (nie w zlym slowa
      znaczeniu - raczej w biologicznym, czyli jest zorientowany na
      przetrwanie), wiec uwaza, ze zamiast trwonic energie i czas na
      wynalezienie terapii nalezy skoncentrowac sie na tworzeniu
      pewnego rodzaju 'plastra', ktory ulzylby w cierpieniu ludziom
      niepelnosprawnym (wrzuconym nieslusznie zreszta przez niego do
      jednego worka - od tych, ktorych problemy maja podloze
      genetyczne do ofiar okaleczen nabytych), przedluzyl im zycie.
      Wowczas, niepelnosprawni juz dzisiaj odczuliby pozytywna zmiane.
      Obecnie, musza oni zyc nadzieja nastepnych pokolen, ze moze za
      100-200 lat opracowane zostana technologie pozwalajace na
      wyeliminowanie tych chorob.
      • Gość: walczmy z chamstwem Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.uga.pl 15.09.03, 20:15
        może po prostu nawrócił się na katolicyzm ( w pozytywnym tego
        słowa znaczeniu) i zaakceptował cierpienie, jako element
        konieczny do doskonalenia się człowieka.
        • Gość: jantsp Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.ibch.poznan.pl 15.09.03, 21:07
          a co to za dziwny bunt przeciwko wiedzy - w koncu mozna jej
          uzywac jak sie chce - np. majac wiedze o podlozu genetycznym i
          molekularnym schorzen mozna nawet "zaplanowac" te cechy u
          potomstwa a nie prowadzic tu krytykowana "eugenike". A moze po
          prostu autor tez streszczonych w artykule chcial byc oryginalny i
          "wniesc nowe poglady do dyskusji" ? , i przy okazji znalezc sie
          na pierwszej stronie gazet ? Jantsp
        • Gość: darek_w1 Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.lan.pop.pl 16.09.03, 10:41
          > może po prostu nawrócił się na katolicyzm ( w pozytywnym tego
          > słowa znaczeniu) i zaakceptował cierpienie, jako element
          > konieczny do doskonalenia się człowieka.

          Jest tylko jedna, ale zasadnicza rysa w tym pomyśle: proponujesz zaakceptowanie
          _cudzego_ cierpienia. Mam niejakie wątpliwości czy aby na pewno jest to pomysł
          zgodny z chrześcijańskim duchem, chyba że przyjmiemy, że palenie na stosie w
          gruncie rzeczy było dobrym uczynkiem. Pocierpiał sobie, ale za to dostąpił
          zbawienia.
      • Gość: blq 100-200 lat? hahahah IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.03, 22:41
        za 100-200 lat to ludzie juz dawno beda niesmiertelni. oj,
        prostaczki... znacie te przepowiednie, ze w XX wieku odchody z
        dorożek pogrążą Londyn?
      • Gość: Joanna Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.powernet.pl 16.09.03, 14:49
        Ja mam dziwne wrażenie, że niewielu rozumie komentowany artykuł, ponieważ ja
        odczytałam w nim to, że my czyli ja każdy z forumowiczów ect, może skuteczniej
        pomóc niepełnosprawnym już dziś, nie czekając na powolny rozwój medycyny.
        Wystarczy trochę zrozumienia, akceptacji i pomocy w usuwaniu barier. Czy dużym
        wysiłkiem jest na przykład poinformować niewidomego, że tramwaj otworzył drzwi
        nie na przystanku i że musi to uwzględnić przy liczeniu, aby nie wysiadł za
        wcześnie? I chyba to jest głównym przesłaniem zfrustrowanego naukowca. Jeżeli
        ludzie"pełnosprawni" będą potrafili zrozumieć "niepełnosprawnych" i ułatwiać im
        życie, a nie rzucać kłody pod nogi, to nastolatka z jedną noga krótszą nie
        będzie płakać całe noce w poduszkę i ciułać pieniądze na drogą i efektywną
        operację, tylko za tę kasę pojedzie z chłopakiem do Egiptu, i będzie się
        świetnie bawić pomimo dziwnego buta. Także przemyślcie sobie ten artykuł od tej
        strony, a nie postuluje się na forum eksterminację, kastrację i odstrzał innych.
        Bo może za dziesięć lat okaże się, że ludzie z niebieskimi oczami są upośledzeni
        bo jasne oczy gorzej tolerują UV, i co odstrzelimy 3/4 Polaków- katolików.
        • Gość: Mulat Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: 194.74.2.* 16.09.03, 15:10
          Gość portalu: Joanna napisał(a):

          > Ja mam dziwne wrażenie, że niewielu rozumie komentowany
          artykuł, ponieważ ja
          > odczytałam w nim to, że my czyli ja każdy z forumowiczów ect,
          może skuteczniej
          > pomóc niepełnosprawnym już dziś, nie czekając na powolny
          rozwój medycyny.
          > Wystarczy trochę zrozumienia, akceptacji i pomocy w usuwaniu
          barier. Czy dużym
          > wysiłkiem jest na przykład poinformować niewidomego, że
          tramwaj otworzył drzwi
          > nie na przystanku i że musi to uwzględnić przy liczeniu, aby
          nie wysiadł za
          > wcześnie? I chyba to jest głównym przesłaniem zfrustrowanego
          naukowca. Jeżeli
          > ludzie"pełnosprawni" będą potrafili
          zrozumieć "niepełnosprawnych" i ułatwiać im
          > życie, a nie rzucać kłody pod nogi, to nastolatka z jedną noga
          krótszą nie
          > będzie płakać całe noce w poduszkę i ciułać pieniądze na drogą
          i efektywną
          > operację, tylko za tę kasę pojedzie z chłopakiem do Egiptu, i
          będzie się
          > świetnie bawić pomimo dziwnego buta. Także przemyślcie sobie
          ten artykuł od tej
          > strony, a nie postuluje się na forum eksterminację, kastrację
          i odstrzał innych
          > .
          > Bo może za dziesięć lat okaże się, że ludzie z niebieskimi
          oczami są upośledzen
          > i
          > bo jasne oczy gorzej tolerują UV, i co odstrzelimy 3/4 Polaków-
          katolików.

          Kocham cię.
    • Gość: NN Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.pl-net.pl 15.09.03, 21:43
      Kompletny i żałosny bełkot.
      Straszne że tacy idioci zostają lekarzami.
      • Gość: Marek Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.hrl.com 15.09.03, 22:10
        Oczywiscie ze dzieci z zespolem Downa powinni miec operacje plastycznei to na koszt spoleczenstwa, tym bardziej i czesciej niz ci
        ktorzy maja krzywe nosy i poddaja sie operacji plastycznej . Ludzie pelnosprawni nie zdaja sobie sprawy ze wystarczy by potrconym
        na ulicy lub byc w wypadku samochodowym i zostac kaleka.
        Panie Macku , wszyscy ludzie sa rowni,i sprawa zdrowych jest troszczyc sie o niepelosprawnych, tak musi byc, przeciez w Sopocie
        byl turnje tenisowy ludzi na wozkach , co za fantastyczny pomysl. Mieszkam i pracuje w Stanach , w mojej firmie sporym nakladem
        600 tys. dolarow. robi sie dalsze przystosowania dla ludzi niepelnosprawnych, dodatkowe rampy , windy przystosowanie wszystkicj
        ubikacji , napisy w jezyku Brailee(chyba tak), mimo ze ludzi na wozkach nie ma i nie ma niewidomuch , ale moga byc zatrudnieni.

    • Gość: blq idiotyzm i debilizm tego łosia mnie pogrąża... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.03, 22:50
      "Niepełnosprawni zawsze byli i zawsze będą pośród nas. Nauka nie
      rozwiąże tego problemu - stwierdził brytyjski badacz"

      poki co to niech on zbada swoją psychike, bo troche mu jej
      brakuje. typowy przyklad pseudonaukowca. w nauce, to potrzebne
      są 2 rzeczy - szerokie horyzonty zamiast wąskiej specjalizacji,
      oraz obiektywizm. temu panu brakuje i jednego i drugiego. jest
      żałosnym małym człowieczkiem, zniszczonym przez życie, który ma
      wyobraźni mniej niz kot napłakał...

      potraficie sobie wyobrazić największą tajemnice religii, jedną
      osobe w trzech? albo świat, w którym to czas jest stały, a
      zmienia sie tylko przestrzeń? bo ja potrafię. a może jesteście
      jeszcze lepsi ode mnie? może ktoś z Was potrafi sobie wyobrazić
      kolor, który jeszcze nie jest nazwany, ktorego nie potrafimy
      zauważyć?

      prosciej. czy potraficie wyobrazić świat za 100 lat. takie
      miałem zadanie w 1 klasie podstawówki na plastyce. dostałem 5. i
      od tej pory staram się zgłębic... takim futurologiem amatorem
      jestem. sam fakt że tyle sie rozpisuje świadczy, że chyba w
      życiu, no, poza bełkotem LPR i Radia Maryja, nie słyszalem
      wiekszego debilizmu....

      "Niepełnosprawni zawsze byli i zawsze będą pośród nas. Nauka nie
      rozwiąże tego problemu - stwierdził brytyjski badacz"

      nauka rozwiąże ten problem i to na milion sposobów. genetyka.
      bionika, nanotechnologia. mi już sie nei chce pisać, DOŚĆ.
      przyszłość pokaże, że to ja powinienem być 'badaczem' (zresztą
      mógłbym być, z tytułem mgr socjologii) a ten pan powinien ulice
      sprzątać.

      kto mnie popiera?
      • Gość: TYTUS Re: idiotyzm i debilizm tego łosia mnie pogrąża.. IP: *.picr.man.ac.uk 16.09.03, 18:46
        Ja Cie popieram, bo niby co, mamy zaprzestac badan i rozwoju?
        Nauka to rozwoj bioinzynierii (np. lepsze protezy), nowych
        terapii przeciw nowotworom (moze ktos slyszal o Glivec-u,
        pierwszym leku ktory pomogl ludziom chorym na niektore formy
        bialaczki a jest specyficznym inhibitorem pewnego zmutowanego
        bialka) i innych waznych dziedzin. Jasne ze ludzi
        niepelnosprawnych trzeba dobrze traktowac ale idea zahamowania
        rozwoju medycyny bo postemp za maly to dziwny pomysl.
    • rudy102_t_34_85 Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge 16.09.03, 00:55
      Najkrótszą pointą do tej cokolwiek niedorzecznej wypowiedzi
      brytyjskiego naukowca może być bajka La Fontaine'a pt."Lis i
      winogrona".Zainteresowani mogą ją sobie sami przeczytać...A ja
      dodam tylko że aparatura wspomagająca oddychanie ludzi z
      dystrofią mięśniową jest jak najbardziej URZĄDZENIEM MEDYCZNYM
      podobnie jak np.sztuczna nerka.Gdzie tu więc brak postępu
      medycyny..?
    • Gość: zdrowy warszawiak Pointa IP: *.sen.warszawa.supermedia.pl 16.09.03, 10:11
      Szybki rozwój medycyny uświadamia stagnację w naukach
      humanistycznych. Regres masowej świadomości norm etycznych i
      ich relatywizacja doprowadziła tego mądrego jak mniemam
      człowieka do poważnego załamania nerwowego wywołanego kontaktem
      nie tyle z odkryciami co "zdrowymi"ludźmi.
      Medycyna nigdy nie znajdzie lekarstwa dla cierpiących na niedbór
      rozumu.
      Pozostaje zazdrościć człowiekowi, że nie żyje w stolicy
      strukturalnego odmóżdżenia.
      Pozdrawiam.
    • Gość: Leto To egoistyczny i rozgoryczony głupek!! IP: *.maius.amu.edu.pl 16.09.03, 12:02
      "Czy naprawde jestesmy inni?" - Tak, jestescie inwalidami. Macie
      inne problemy, inne życie. Sa ludzie dobrzy i zli, jeden umie
      chodzic drugi nie, jeden umie spiewac drugi nie, jeden umie
      czytac drugi nie. Do obydwu trzeba podejsc z szacunkiem
      przynaleznym człowiekowi, ale to nie oznacza ze trzeba
      podchodzic tak samo!! Nie kazcie czuc nam sie winnymi waszego
      kalectwa!!
      • Gość: Mulat Re: To egoistyczny i rozgoryczony głupek!! IP: 213.120.245.* 16.09.03, 13:01
        Gość portalu: Leto napisał(a):

        > "Czy naprawde jestesmy inni?" - Tak, jestescie inwalidami.
        Macie
        > inne problemy, inne życie. Sa ludzie dobrzy i zli, jeden umie
        > chodzic drugi nie, jeden umie spiewac drugi nie, jeden umie
        > czytac drugi nie. Do obydwu trzeba podejsc z szacunkiem
        > przynaleznym człowiekowi, ale to nie oznacza ze trzeba
        > podchodzic tak samo!! Nie kazcie czuc nam sie winnymi waszego
        > kalectwa!!

        Nikt nie kazy ci czuć się winny. Jak sam powiedziałeś/-aś
        wystarczy podejsc z szacunkiem przynaleznym człowiekowi. Koniec.

        Swoją drogą uważam, że szkoda by było eliminować takich jak
        Toulouse-Lautrec czy van Gogh, u których dziś na pewno bylibyśmy
        w stanie odkryć odchylenie od normy przed urodzeniem.

        Pozdrawiam wszystkich inaczej sprawnych.
    • Gość: Tom-gliwice Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.03, 13:05
      Bardzo podobało mi sie podejscie tego doktorka do
      niepełnosprawnosci jako choroby społecznej. Bo tak jest naprawde
      to my sami tworzymy piekło na ziemi, nie akceptując jeden
      drugiego, zmieniając to co Stwórca stworzył. Stworzylismy
      ciasny , sztywny schemat, okreslając kto jest dobry ,zły,
      brzydki, ładny, kto jest godny by żył a kto ma umrzeć,
      zrobilismy z siebie bogów. Ale to wszystko obruci sie przeciwko
      nam i niedługo zobaczymy tego owoce.
      • Gość: Mulat Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: 213.120.245.* 16.09.03, 13:38
        Gość portalu: Tom-gliwice napisał(a):

        > Bardzo podobało mi sie podejscie tego doktorka do
        > niepełnosprawnosci jako choroby społecznej. Bo tak jest
        naprawde
        > to my sami tworzymy piekło na ziemi, nie akceptując jeden
        > drugiego, zmieniając to co Stwórca stworzył. Stworzylismy
        > ciasny , sztywny schemat, okreslając kto jest dobry ,zły,
        > brzydki, ładny, kto jest godny by żył a kto ma umrzeć,
        > zrobilismy z siebie bogów. Ale to wszystko obruci sie
        przeciwko
        > nam i niedługo zobaczymy tego owoce.

        Brawo, tylko...nie trzeba czekać, żeby zobaczyć tego owoce.
        Rozejrzij się; wojna,dyktatury, głód, rasism i więksość innych
        "-ism" to wszystko skutki stworzenie tego ciasnego schematu.

    • Gość: ppp Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.glusk.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 00:14
      Gość portalu: lux napisał(a):

      > A to tak niladnie - przeciw postepowi, i to przez
      > niepelnosprawnego - to tak politycznie niepoprawne.

      Nie wiem czy politycznie niepoprawnie, ale z pewnością
      egoistycznie postąpił pan Tom Szekspir obdarzając dwoje swoich
      dzieci achondroplazją. Przedłożył w ten sposób swoje aspiracje
      (ambicje, kompleksy?) ponad dobro tych dzieci, zlekceważył ich
      opinie i je same decydując autorytarnie, że mają przeżyć swoje
      życie byc może w poniżeniu i wiecznej udręce psychicznej, że o
      niewygodach fizycznych nie wspomnę.
    • Gość: Pikus Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.0.* 21.09.03, 02:42
      Lepper niepelnosprawnych...
    • mantis77 ALE SIĘ WKURZYŁEM - NIEPEŁNOSPRAWNY Z POZNANIA 21.09.03, 17:03
      Mój wywód będzie długi więć debile niech nie czytają. Przeczytałem te wszystkie
      wywody i dochodzę do wniosku że tylko Joanna jest najbliżej prawdy i
      prawidłowego podejścia. Natomiast ppp powinno się odstrzelić a właściwie sam
      powinien się powiesić nie narażając podatników na koszty kuli. Sam jestem osobą
      niepełnosprawną od urodzenia. Moi rodzice nie wiedzieli że się taki urodzę gdyż
      27 lat temu nie istniały jeszcze aparaty USG. Nie wiedziano że moja choroba
      wybika z braku kwasu foliowego. Przez te 27 lat życia doznałem różnych rzeczy.
      Jak każdy miałem doliny i wzloty. Teraz kończę Politechnikę Poznańską i byłem
      jedynym niepełnosprawnym na roku ale tylko dlatego że uczelnia jest
      niedostosowana (Ja jeżdżę na wózku). Ktoś powiedział że gdyby nie
      niepełnosprawni to nie wbyłoby wielu artystów i ma rację. mam dziewczynę która
      jest chora na zanik mięśni, mimo to nie poddaje się i wspaniale śpiewa na
      występach. Dzięki temu chorba nie postępuje szybko. Na pewno nie ma za złe że
      się urodziła i ja też nie. Ale Do czego zmierzam jest wiele osób które będąc
      niepełnosprawnymi zmieniły myślenie świata. Popatrzmy na noblistę Stephena
      Howkinga, facet zmienił myślenie o wszechświecie. ostatnio w kinach był fil
      piękny umysł niech każdy go sobie przemyśli. Ten kto mówi że powinno się
      eliminować niepełnosprawnych powinien się zastanowić nad swoją poczytalnością.
      Ciekawe ile ten człwiek robi dla kraju jako podatnik lub dla innych ludzi.
      Chyba się nie ruszył z zadupia i ma okrojone horyzonty. Ja bywałem także za
      granicą i wiem jak się różnie traktuje niepełnosprawnych. Niepełnosprawni mają
      takie same prawa do życia i zakładania rodziny (razem z potomstwem) jak inni.
      Może medycyna będzie mogła wykrywać niektóre choroby genetyczne ale czy mamy
      zabraniać ludziom sie takim rodzić. Za kilka lat być może genetyka będzie
      potrafiła rozróżniać kolor włosów oczu i innych rzeczy, przed narodzeniem
      dziecka. I wtedy też powiemy że dziecko ma się nie rodzić bo teraz w modzie są
      niebiesko ocy blondyni? Na świecie potrzebna jest tolerancja dla inności
      (ludzie niepełnosprawni będą się pojawiać choćby na skutek wypadków). A jeśli
      chodzi o medycynę powinna się rozwijać aby móc choćby zatrzymać rozwój takich
      chorób jak zanik mięśni. Jeśli ktoś się zapyta co ja osiągnąłem w życiu to
      powiem że wiele. Skonczyłem studia (większość polaków nie ma takiego
      wykształcenia) udzielam się jako wolontariusz pisze artykuły do gazetek na
      tematy niepełnosprawnych a w wolnych chwilach uprawiam taniec na wózkach
      (Jestem mistrzem polski w tańcu w kategorii DUO). Jeśli ten mało rozgarnięty
      człowiek o poglądach nacjonalistycznych robi więcej dla kraju to może powinien
      też żyć ale ja bym był za unicestwianiem takiego człowieka bo może rozpętać
      kolejną wojnę. Ewolucja nie zawsze eliminuje słabsze gatunki. Widocznie
      ewolucja miała spowodować aby można było rozwinąć medycynę i ratować też inne
      osoby. To na razie tyle.
    • Gość: Szimiou Re: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i ge IP: *.icpnet.pl 23.09.03, 23:18
      moja mowa bedzie krotka... jestem niepelnosprawny ale jak
      czytam niektore wypowiedzi na forum to stwierdzam ze ich
      autorzy sa bardziej poszkodowani przez los niz ja ja mam tylko
      chore nogi a oni chore umysly zal mi ich
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka