lenka_style
23.05.08, 22:40
Witam,
z góry przepraszam, jeśli moje pytanie jest dla Was za trywialne i
na poziomie szkoły podstawowej, ale naprawdę ono mnie nurtuje i nie
umiem znaleźć odpowiedzi.
Oglądałam teraz film "W 80 dni dookoła świata" - film kończy się
tak, że bohater zyskuje dzień, bo przekraczając kolejne strefy
czasowe dodawał za każdym razem godzinę. Mnie się wydaje, że to nie
jest ścisłe, bo z tego co pamiętam z podstawówki właśnie :-) to
1) godziny dodaje się tylko do 12 (czyli różnica stref czasowych
może być 12 godizn, a nie 24), a potem - właśnie - bohater chyba
powinien zacząć odejmować, gdzieś tam na wysokości Rosji, mam rację,
czy nie? (podróżuje cały czas na wschód)
2) ale w takim razie, jeśli założyć, że on popełnił błąd i powinien
odejmować (a nie dalej dodawać, tak jak robił), to w Londynie
powinno być O, czyli nic nie zyskiwałby i data dalej byłaby ta sama!
więc jak on zyskał te 24 godziny?
nie chce mi się wierzyć, żeby Verne popełnił tu błąd, więc to raczej
ja popełniam jakiś błąd w myśleniu, tylko nie wiem gdize
może mi ktoś pomóc i to wyjaśnić?
z góry dziękuję, Lena