Dodaj do ulubionych

w 80 dni dookoła świata - jak to jest z tymi stref

23.05.08, 22:40
Witam,
z góry przepraszam, jeśli moje pytanie jest dla Was za trywialne i
na poziomie szkoły podstawowej, ale naprawdę ono mnie nurtuje i nie
umiem znaleźć odpowiedzi.
Oglądałam teraz film "W 80 dni dookoła świata" - film kończy się
tak, że bohater zyskuje dzień, bo przekraczając kolejne strefy
czasowe dodawał za każdym razem godzinę. Mnie się wydaje, że to nie
jest ścisłe, bo z tego co pamiętam z podstawówki właśnie :-) to
1) godziny dodaje się tylko do 12 (czyli różnica stref czasowych
może być 12 godizn, a nie 24), a potem - właśnie - bohater chyba
powinien zacząć odejmować, gdzieś tam na wysokości Rosji, mam rację,
czy nie? (podróżuje cały czas na wschód)
2) ale w takim razie, jeśli założyć, że on popełnił błąd i powinien
odejmować (a nie dalej dodawać, tak jak robił), to w Londynie
powinno być O, czyli nic nie zyskiwałby i data dalej byłaby ta sama!
więc jak on zyskał te 24 godziny?
nie chce mi się wierzyć, żeby Verne popełnił tu błąd, więc to raczej
ja popełniam jakiś błąd w myśleniu, tylko nie wiem gdize
może mi ktoś pomóc i to wyjaśnić?
z góry dziękuję, Lena
Obserwuj wątek
    • kala.fior linia zmiany daty 23.05.08, 22:53
      pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C4%99dzynarodowa_linia_zmiany_daty
      • kala.fior Re: linia zmiany daty 24.05.08, 19:28
        Linia zmiany daty omija zaludnione wyspy. A gdyby przechodziła przez ludzkie
        osiedla? Można sobie wyobrazić mieszkanie gdzie kuchnia lub jadalnia byłaby
        przesunięta o dzień od reszty pokoi.

        Mama mogłaby zakrzyknąć "Obiad będzie wczoraj za pół godziny !"

        [...to było takie ćwiczenie stylistyczne, pewien internetowy językoznawca
        zachęcał słuchaczy do wyobrażania sobie sytuacji w których zdania 'bezsensowne'
        mogłyby mieć sens]


        --
    • m.rycho Re: w 80 dni dookoła świata - jak to jest z tymi 24.05.08, 21:04
      lenka_style napisała:
      więc jak on zyskał te 24 godziny?
      Jadąc na wschód dzień jest krótszy.Podróżując na wschód na trasie
      np: Londyn-Londyn podróżnik zawsze zobaczy o jeden wschód słońca
      więcej niż osoba będąca w tym czasie na miejscu.Podróżnik zyskał
      jeden dzień ale nie zyskał ani sekundy czasu.Po prostu każdy dzień
      podróżnika był o 1/81 krótszy niż dzień w Londynie.
      • kala.fior ...ale dlaczego akurat 80? 25.05.08, 14:53
        Dlaczego Verne wybrał właśnie 80 dni a nie na przykład 100, co dałoby chyba
        bardziej 'handlowy' tytuł? [w wersji USA byłoby 99,95 i tylko dzisiaj!]?

        Oczywiście średnia szybkość podróży musi odpowiadać możliwościom epoki, w 80 dni
        z szybkością 20,87 Km/h można okrążyć Ziemie na równiku (40,076 km), podróżując
        parowcem, koleją, na słoniu i chyba balonem (tu pamięć mnie zawodzi, co za
        czasy, nie można nawet wierzyć samemu sobie!).

        Ale ta osiemdziesiątka jest jeszcze bardziej ciekawa, zrobiłem małą symulacje i
        okazuje się ze 80 dni 'na zegarku' to jest najwolniejsza podroż w której można
        zyskać lub stracić jeden cały kalendarzowy dzień ( .01% błędu).

        może to tylko koincydencja, konspiracja lub możliwy temat pracy magisterskiej w
        na antypodach
        • lenka_style Re: ...ale dlaczego akurat 80? 25.05.08, 21:50
          bardzo ciekawy ten Twoj post, to kolejna rzecz, która dała mi do
          myslenia ...
          szkoda, że chyba nie obejmuję tej kwestii umysłem :-(((
          mogę Wam tylko pozazdrościć, naukowcy, umiejętności dedukcji (jak
          przeczytałam Wasze odpowiedzi to mogłam sobie tylko
          westchnąć: "niektórzy ludzie to mają naprawdę ciekawe meandry myśli,
          pozazdrościć - i pogratulować :-)
          dzięki za nie wyśmianie mnie tak w ogóle!
    • nightmare16 klima 25.05.08, 22:19
      a zastanawiałaś sie kiedyś dlaczego np. w takiej Polsce, przez kilka
      miesięcy jest mroźno i przez kilka upalnie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka