Dodaj do ulubionych

Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii!

27.05.08, 16:46

"Phoenix w odróżnieniu od łazików Spirit i Opportunity nie ma kół. Będzie stał
na swoich trzech nogach w jednym miejscu."

************************************

Mogą więc niektóre wyniki badań wynikać ze zwykłego trafu. Trochę szkoda, że
nie jest mobilny.

Obserwuj wątek
    • soul.brother Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 27.05.08, 19:55
      po raz pierwszy zbadają jakąkolwiek próbkę marsjańskiego lodu, za kilka lat
      pewnie wyślą kolejny być może - mobilny. Badania kosmosu idą wolno, są jeno
      fanaberią, pewnej wysoko rozwiniętej cywilizacji z Ameryki Północnej.
      • maruda.r Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 27.05.08, 20:15
        soul.brother napisał:

        > po raz pierwszy zbadają jakąkolwiek próbkę marsjańskiego lodu, za kilka lat
        > pewnie wyślą kolejny być może - mobilny.

        ********************************************

        A jeśli trafili na kawałek pozbawiony lodu? Lub lodową oazę na suchej, jak
        marsjański pieprz, pustyni?

        • pariah Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 27.05.08, 20:33
          Wolę takie wydawanie zieleńców niż na kolejny kwartał wojny w Iraku.
          Przynajmniej coś konkretnego z tego wynika.
          A ryzyko trafienia w pustkę? Nie ma odkryć naukowych bez prób nietrafionych; poza tym dopóki nie pojawią się tam albo bardziej mobilne i sprytne automaty albo nawet ludzie, dopóty nie mamy gwarancji 100% trafień i spektakularnych odkryć.
          Mała rzecz [taka za pół miliarda dolarów ;D ] ale jakże cieszy.
          • maruda.r Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 28.05.08, 08:41
            pariah napisał:

            > Wolę takie wydawanie zieleńców niż na kolejny kwartał wojny w Iraku.
            > Przynajmniej coś konkretnego z tego wynika.

            **********************************

            Bez wątpienia. Co do trafienia w pustkę, to szanse jej ominięcia można było
            zwiększyć.

            • bonobo44 Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 28.05.08, 20:34
              > Badania kosmosu idą wolno, są jeno fanaberią, pewnej wysoko
              > rozwiniętej cywilizacji z Ameryki Północnej.

              bynajmniej nie jeno...
              od 5 lat mamy na orbicie Marsa własną sondę europejską
              od 4 lat mamy takze na orbicie Wenus podobną sondę
              • bonobo44 Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 28.05.08, 20:47
                4 lata temu europejska sonda wylądowała na Tytanie
                (Amim się o tym nawet nie śniło - nie wszyscy nawet wiedzą gdzie to
                jest)
                esamultimedia.esa.int/images/cassini_huygens/huygens_land/Picture7.tif
                • bonobo44 3 lata temu - rzecz jasna 28.05.08, 20:55
                  3 lata temu europejska sonda wylądowała na Tytanie
                  esamultimedia.esa.int/images/cassini_huygens/huygens_land/Picture7.tif
                  • bonobo44 50 lat amich w kosmosie 31.05.08, 18:38
                    od 50 lat świat ładował w gospodarkę amińską równowartość 500 mld
                    Euro rocznie w formie bezzwrotnej daniny.
                    25 bilionów Euro lub 100 bilionów złotych (100.000.000.000.000 zł)

                    Z tego ami łaskawie wydawali ca.10 mld Euro rocznie na badania
                    kosmosu, a resztę np. na... awantury arabskie

                    za tę równowartość jednej rocznej daniny nie udało im się do tej
                    pory posadzić sondy kosmicznej na powierzchni ŻADNEGO nowego świata,
                    na którym wcześniej nie wylądowała ruska sonda (udało im się to
                    tylko na 2 z nich - na Księżycu i na Marsie)

                    na Wenus do tej pory nie udało im się miękko wylądować i już zapewne
                    nie uda:
                • pomruk Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 28.05.08, 20:57
                  Powolutku za sondy zabierają się też Chińczycy. Na razie księżycowe,
                  ale pewnie wkrótce planetarne. A po Chińczykach będą zapewne ich
                  rywale - Hindusi. A skoro Indie, to po pewnym czasie Pakistan :)))
                  Rozpędziłem się, ale tylko trochę.
                  • nfao5 Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 29.05.08, 10:54
                    Po Pakistanie to logicznie bedzie tam Afganistan!
                    • bonobo44 japońska sonda Hayabusa wylądowała na Itokawie 29.05.08, 14:54
                      i... wystartowała z niej
                      manyworlds.w.interia.pl/mw/avi/hayabusa2.GIF

                      amerykanie wylądowali dotąd i wystartowali również tylko z 1 ciała
                      niebieskiego i to do tego najbliższego Ziemi i to na
                      dodatek "manualnie", że tak to wyrażę

                      podobnie jak rosjanie (ci jednak automatycznie, jak japończycy),
                      którzy wylądowali jeszcze na 2 innych (amerykanie tylko na jednym)

                      europejska sonda lądowała z powodzeniem na jak dotąd najbardziej
                      odległym od ziemi dużym ciele niebieskim, chociaż europa wyszła w
                      kosmos (poza orbitę ziemi) zaledwie jakieś 5 lat temu (ami prawie 50)

                      tak, że poza ilością powtórek i kręceniem sie w kółko amerykanie tak
                      naprawdę nie bardzo mają się czym pochwalić i to już dzisiaj
                      • nfao5 Re: japońska sonda Hayabusa wylądowała na Itokawi 29.05.08, 16:04
                        :)
                        • bonobo44 Re: japońska sonda Hayabusa wylądowała na Itokawi 29.05.08, 21:00
                          i co cię tak cieszy?
                          nikomu poza japami dotąd nie udała się ta sztuczka
                          - ani ruskim z fobosem
                          - ani amim z erosem

                          madcio czeka na jakiś finał,
                          a tymczasem to, co oni już osiągnęli
                          W PIERWSZEJ SWOJEJ MISJI (!)
                          bije na łeb wszystkich
                      • madcio Dać odpór imperialistycznemu zagrożeniu... 29.05.08, 18:38
                        > japońska sonda Hayabusa wylądowała na Itokawie
                        > i... wystartowała z niej
                        Będzie sie czym chwalić, jak zdoła wykonać cele swojej misji. A tego jeszcze nie
                        zrobiła i czy jej sie uda, to wielka niewiadoma.

                        > amerykanie wylądowali dotąd i wystartowali również tylko z 1 ciała
                        > niebieskiego i to do tego najbliższego Ziemi i to na
                        > dodatek "manualnie", że tak to wyrażę
                        Jak dla mnie, mimo swojej bliskości, Księżyc to "odrobinę" trudniejszy cel - i z
                        powodu samego Księżyca (masa!), i tego, co miało z niego startować. Ale kto by o
                        takich drobiazgach wspominał. :D

                        > podobnie jak rosjanie (ci jednak automatycznie, jak japończycy),
                        > którzy wylądowali jeszcze na 2 innych (amerykanie tylko na jednym)
                        Znacznie bardziej byłoby interesujace liczenie po ILOŚCI samych lądowań jako
                        takich, a nie MIEJSC lądowania. :) Ale na to w propagandówce nie ma miejsca.

                        > europejska sonda lądowała z powodzeniem na jak dotąd najbardziej
                        > odległym od ziemi dużym ciele niebieskim
                        W niczym nie umniejszając olbrzymiego osiągnięcia Huygensa, ty akurat powinieneś
                        siedzieć bardzo cichutko, biorąc pod uwagę ogólny kontekst postu (czyli dowalić
                        jankesom, bo te chamy ostatnio śmiały wylądować na Marsie). I wiesz bardzo
                        dobrze, dlaczego. :)))

                        > tak, że poza ilością powtórek i kręceniem sie w kółko amerykanie
                        > tak naprawdę nie bardzo mają się czym pochwalić i to już dzisiaj
                        Tak, tak. Bo co tam panie jakiś Phoenix, który ci zresztą przez gardło nie
                        przeszedł, choć widać wyraźnie, że o nim myślałeś pisząc ten tekst. Myśl, myśl.

                        Zwłaszcza, że NASA robi Phoenixa (i MERy) tu i teraz, podczas gdy jedyne, co ty
                        jesteś w stanie przytoczyć, to przykłady z niemalże zamierzchłej przeszłości.
                        Zbyt prędko cokolwiek ESAńskiego nie wyląduje na Marsie (ExoMars ostatnio dostał
                        2-letniego poślizgu, czego zresztą szczerze żałuję), a o Rosji to już nie
                        wspomnę (Phobos-Grunt w 2009? jaaasne... uwierzę, jak zobaczę).

                        Podsumowywując: ładny, propagandowy kawałek. :))))
                        • nfao5 Re: Dać odpór imperialistycznemu zagrożeniu... 29.05.08, 19:47
                          I co z tego?
                          • bonobo44 antyimperialiści-imperialiści 3:2 29.05.08, 21:18
                            i żadna w tym zasługa amich:

                            AMERYKANIE NIGDZIE DOTĄD NIE WYLĄDOWALI JAKO PIERWSI !!!

                            i chyba już raczej nie zdążą:
                            • nfao5 Re: antyimperialiści-imperialiści 3:2 29.05.08, 22:56
                              ;)
                              • qfiz Re: antyimperialiści-imperialiści 3:2 29.05.08, 23:51
                                nfao5 napisał:

                                > ;)

                                absolutnie masz rację - jacy to byli
                                "antyimperialiści", przekonaliśmy się
                                na własnej skórze
                                • nfao5 Re: antyimperialiści-imperialiści 3:2 30.05.08, 10:37
                                  :)
                                • bonobo44 "antyimperialiści"-imperialiści 3:2 30.05.08, 12:45
                                  jeśli tak wolicie

                                  gdybym napisał
                                  "komuniści-antykomuniści 3:2"
                                  mógłbym przecież zostać posądzony o propagowanie wrogiej ideologii

                                  8-)
                            • madcio Re: antyimperialiści-imperialiści 3:2 30.05.08, 17:47
                              > Re: antyimperialiści-imperialiści 3:2
                              Rozwiń. Co 3, co 2?

                              > AMERYKANIE NIGDZIE DOTĄD NIE WYLĄDOWALI JAKO PIERWSI !!!
                              Flaga zostawiona na Księżycu prosi o uwagę i wyraża rozbawienie tak oczywistym
                              łgarstwem i z radością oczekuje wykrętów, jakie niewątpliwie teraz nastąpią. I
                              nawet się domyśla, jakie one będą. :)))
                              • bonobo44 "antyimperialiści"-imperialiści 3:2 31.05.08, 18:20
                                madcio napisał:

                                > Rozwiń. Co 3, co 2?

                                Już rozwinąłem... niżej:

                                3: CCCP (Ksieżyc, Mars, Wenus)

                                2: Europa (Tytan) + Japonia (Itokava)

                                0: USA (jako pierwsi posadzili sondę na wielkim NIC !)


                                zazdrośni Europejczycy zapewnili sobie najwyraźniej wieczysty prymat
                                w dziedzinie planet zewnętrznych:
                                • madcio Re: "antyimperialiści"-imperialiści 3:2 01.06.08, 00:38
                                  Widzę, że idziesz w zaparte. Feh, z koniem kopać się nie będę. Z propagandystą
                                  też, bo brzydzę się.
                                  • bonobo44 Re: "antyimperialiści"-imperialiści 3:2 01.06.08, 13:28
                                    kto jak kto, ale akurat Ty nie powinieneś tu zabierać głosu
                                    w sposób wskazujący cokolwiek na zachowanie się niczym chorągiewka
                                    na księżycu... skąd wiater słoneczny akurat zadmie, tam ona
                                    trzepocze...

                                    o ile pamiętam od zawsze przedkładałeś badnia bezzałogowe nad
                                    załogowe loty kosmiczne, a może się mylę i już coś drgnęło także i w
                                    tym betonie, a nie tylko bałwochwalczym stosunku do samoj pravilnoj
                                    kosmiczeskoj agiencyji - w końcu to ta "NASzA" ;-)
                                    • madcio Re: "antyimperialiści"-imperialiści 3:2 01.06.08, 13:52
                                      > o ile pamiętam od zawsze przedkładałeś badnia bezzałogowe nad
                                      > załogowe loty kosmiczne
                                      To, że krytykuję ISS, nie oznacza, że krytykuję załogowe loty kosmiczne jako takie.

                                      Choć fakt, dla mnie bezzałogowy lądownik na Marsie, do tego stacjonarny, jest
                                      ciekawszy od lotu 500km nad powierzchnią planety na 2 tygodnie w celu
                                      utrzymywania czegoś, co wedle mnie nie ma szczególnie wielkiego sensu, a za to
                                      było bardzo kosztowne i skończy w oceanie niemal tuż po tym, jak zostanie
                                      skończone. Obym się mylił.

                                      > a nie tylko bałwochwalczym stosunku
                                      I kto to mówi...
                        • bonobo44 BTW: Rosja - 10 lądowań na Wenus USA - 0 29.05.08, 20:55
                          madcio napisał:

                          > Znacznie bardziej byłoby interesujace liczenie po ILOŚCI samych
                          > lądowań jako takich, a nie MIEJSC lądowania. :)

                          proszę bardzo:

                          Ranking Wenus - Rosja: 10-4-4 USA: 0-4-1 UE: 0-0-1

                          1)Rosja

                          Lądowniki:10

                          Wenus 7
                          Wenus 8
                          Wenus 9
                          Wenus 10
                          Wenus 11
                          Wenus 12
                          Wenus 13
                          Wenus 14
                          Vega 1
                          Vega 2

                          Próbniki atmosferyczne: 4

                          Wenus 4
                          Wenus 5
                          Vega 1
                          Vega 2

                          Orbitery: 4

                          Wenus 9
                          Wenus 10
                          Wenus 15
                          Wenus 16

                          =======

                          2)NASA

                          Lądowniki: -

                          Próbniki atmosferyczne: 4

                          Pioneer Venus 2: A, B, C, D

                          Orbitery: 1

                          Pioneer Venus 1:
                          Magellan

                          =======

                          3)ESA (Europa)

                          Próbniki atmosferyczne: -

                          Lądowniki: -

                          Orbitery: 1

                          Venus Express

                          a szkoda, że ESuAńczykom nuie przyszło do łbów wykupienie ruskiej
                          technologii lądowników wenusjańskich, bo no bo wyprzedziliby tu już
                          UeSAńczyków i w tym rankingu

                          =======
                          Summary:
                          =======
                          1) Rosja 10-4-4
                          2) USA 0-4-1
                          3) UE 0-0-1
                          =======

                          piszę o tym, bo no bo wyglądało mi to na specjalizację
                          poszczególnych agencji (amich w Marsie, ruskich w Wenus,
                          przynajmniej póki mieli na to szmal; teraz znów mają,
                          indoeuropejczyki i cin-cingi też, więc może wreszcie zacznie dziać
                          się ciut ciekawiej, a nie z-wolna-byle-z-ostrożna w wykonaniu amich)
                          • nfao5 Re: BTW: Rosja - 10 lądowań na Wenus USA - 0 29.05.08, 21:04
                            ;)
                          • bonobo44 Pisanki na niebie: Rosja-3, Europa-1, Japonia-1 29.05.08, 21:08
                            madcio napisał:

                            > Znacznie bardziej byłoby interesujace liczenie po ILOŚCI samych
                            > lądowań jako takich, a nie MIEJSC lądowania. :)

                            a może preferujesz wg ilości PIERWSZYCH samych lądowań jako takich?

                            Pisanki zaliczone (wg ich kalibru) "do koszyczka":

                            Aktualny ranking: 1)Rosja 2)Europa 3)Japonia

                            Proszę bardzo - wg ilości pierwszych miękkich lądowań na innej
                            pisance niebieskiej (miękkich, tzn. bez usiłowania rozbicia sobie
                            tych jaj):

                            1)Rosja - 3 (Księżyc, Mars, Wenus)

                            2)Europa - 1 (Tytan)

                            3)Japonia - 1 (Itokawa)


                            NASA tylko wielokrotnie pożyczała sobie te same, mocno już
                            przechodzone pisanki, zabierając je do święcenia w następnych
                            leciech.
                            Sama natomiast nie pomalowała żadnego dziewiczego jajeczka
                            wielkanocnego (co najwyżej jedno lub dwa jajeczka wymalowały ją w
                            bezpysk).

                            I jak tak dalej pójdzie, indoeuropejczyki nie dadzą im szans na
                            zmianę tych rankingów:
                            • nfao5 Re: Pisanki na niebie: Rosja-3, Europa-1, Japonia 30.05.08, 10:37
                              ;)
                              • bonobo44 Re: Pisanki na niebie: Rosja-3, Europa-1, Japonia 30.05.08, 12:47
                                uważaj, bo dostaniesz szczękościsku i zmarszczek pod oczkami, hi!hi!
                                8-)
                            • madcio Kryteria układać sobie każdy może... 30.05.08, 18:24
                              > > Znacznie bardziej byłoby interesujace liczenie po ILOŚCI samych
                              > > lądowań jako takich, a nie MIEJSC lądowania. :)
                              > a może preferujesz
                              No, już tak się nie wij. :) Dobrze wiesz, jaki byłby wynik takiego zestawienia,
                              jakie proponuję.

                              > według
                              Można sobie wymyślać dowolne warunki brzegowe, tak ułożone, by wygrali ci
                              właściwi. Dla mnie od pierwszeństwa ważniejsza jest ogólna skuteczność[1], a tu
                              wygrywają bezapelacyjnie ci niesłuszni. I co teraz pocznie bonobcio? A no na
                              przykład to:

                              > ilości PIERWSZYCH samych lądowań jako takich?
                              Zapomniałeś dodać jeszcze jeden warunek brzegowy "załogowe lądowania nie liczą
                              się, bo jankiesi to dupki". Ale to bardziej do innego podwątku.

                              > Proszę bardzo - wg ilości pierwszych miękkich lądowań na innej
                              > pisance niebieskiej (miękkich, tzn. bez usiłowania rozbicia sobie
                              > tych jaj):
                              Czy od razu odrzucamy misje, których celem naukowym był właśnie impakt o ciało
                              niebieskie? Brzmi to rozsądnie (słysząc słowo "lądowanie" mamy zwykle na myśli
                              znalezienie się na powierzchni w jednym kawałku, najlepiej jako tako
                              funkcjonującym).

                              > 1)Rosja - 3 (Księżyc, Mars, Wenus)
                              Przykro mi, Mars odpada. Pierwsze miękkie lądowanie bez rozbicia jajeczka na
                              Marsie zostało przeprowadzone przez Amich. Z góry się cieszę na twój traktat o
                              wyższości 15-sekundowej operacji z sieczką zamiast fotosa nad zaledwie
                              paruletnim funkcjonowaniem jakiegoś barachła z, phi, tysiącami fotografii...
                              zrób to, sprawisz mi prezent.

                              Oczywiście, ruskie dalej mają pierwsze miejsce z Księżycem (bezzałogowo) i
                              Wenus. Pociesz się tym, potrzebujesz tego.

                              [1] To te twoje "wielokrotne pożyczanie przechodzonych pisanek", o którym tak
                              pogardliwie piszesz, skutecznie się przy tym ośmieszając w oczach każdego, co ma
                              choć odrobinę wiedzy o kosmosie.
                              • bonobo44 no właśnie - sam je zaproponowałeś 31.05.08, 18:06
                                przecież o niczym innym nie mówimy tylko o liczbie (pierwszych)
                                skutecznych (tzn. miękkich) lądowań (niekoniecznie z udziałem
                                Armstronga za joystickiem 8-)
                                • madcio Nie te same. 01.06.08, 00:36
                                  I o tym dobrze wiesz, panie podejrzane-warunki-brzegowe.
                          • madcio Zief. 30.05.08, 17:47
                            > > Znacznie bardziej byłoby interesujace liczenie po ILOŚCI samych
                            > > lądowań jako takich, a nie MIEJSC lądowania. :)
                            > proszę bardzo:

                            Nie chce mi się sprawdzać, co dobrze podałeś, co nie z prostego powodu: nigdzie
                            nie pisałem, by porównywać wyłącznie wenusjańskie lądowania poszczególnych
                            agencji kosmicznych. Widzenie nieistniejących warunków brzegowych to domena
                            agitpropki, gdy bez tychże wymyślonych ad hoc warunków sprawa wygląda marnie. :)
                            • bonobo44 Deep rozzief. 31.05.08, 17:58
                              > Nie chce mi się sprawdzać, co dobrze podałeś, co nie

                              wszystko podałem doskonale (niejako na tacy - rzekłbym)

                              z podania tego wynka, że ami byli równie skuteczni na Wenus co ruscy
                              na Marsie (ci ostatni nawet bardziej, bo pierwsi tam wylądowali,
                              a że ich skaner samoj bolszoj tiechniki gniotsia-nie-łamiotsia
                              zawiesił się na trzecim wierszu pierwszej fotki...

                              samyje bolszyje kosmiczeskije i ta amile widziana i ta, w której cep
                              cepa cepem poganiał do roboty podzieliły się sprawiedliwie
                              najbliższymi planetami...

                              co do lądowań na dużych obiektach deep space (pośród planet
                              olbrzymów) pogodziła je wschodząca gwiazda Europy - ESA

                              od czasu europejskiego lądowania na Tytanie, panuje tu prawdziwy
                              rozziew - żaden z wyczynów obu "kolosów na glinianych łapach" nie
                              umywa się temu osiągnięciu Europejczyków do pięt

                              i wygląda na to, że już na zawsze pozostanie to szczytowym
                              osiągnięciem tej cywilizacji w dziedzinie autoamtyycznych
                              egzolądowników:
                              • madcio Re: Deep rozzief. 01.06.08, 01:03
                                > a że ich skaner samoj bolszoj tiechniki gniotsia-nie-łamiotsia
                                > zawiesił się na trzecim wierszu pierwszej fotki...
                                Znasz wyrażenie "kryteria udanej misji"? Zarówno ruskie, jak i ami wyznaczyli
                                sobie (sami sobie!) pewne cele misji, których spełnienie jest równoznaczne z
                                sukcesem misji. Jeśli tylko niektóre z tych celów zostały spełnione, to ta misja
                                była tylko częsciowo udana.

                                I nie, do kryteriów udanej misji Marsa 3 NIE należało działanie na powierzchni
                                15 sekund i przesłanie sieczki, którą sami ruscy uznali za prawdopodobnie nijak
                                się mającej do światła wpadającego do wnętrza kamery. :)

                                Twierdząc, że ruscy jako pierwsi wylądowali na Marsie, mówisz prawdę, zarazem
                                kłamiesz. Gdyż, gdy ktoś usłyszy o lądowaniu, zwykle przyjmuje, że chodzi o
                                lądowanie "w jednym kawałku", a nie lądowanie w ogóle.

                                > od czasu europejskiego lądowania na Tytanie, panuje tu prawdziwy
                                > rozziew - żaden z wyczynów obu "kolosów na glinianych łapach" nie
                                > umywa się temu osiągnięciu Europejczyków do pięt
                                Miałbyś pełne prawo tak mówić, gdyby Huygens był wystrzelony w 100% wysiłkiem
                                ESA[1]. A tak, naprawdę proponuję ci siedzieć cicho, gdyż twój tekst swoją
                                bezczelnością może już tylko rozbawiać.

                                [1] Np. wystrzeliwując Huygensa swoją Ariane. Ciekawe, czy najsilniejsze wersje
                                miałyby w ogóle dość czadu, by przesłać te kilkaset kilo do okolic Saturna, ale
                                to już hipotetyczny problem ESA, nie mój.
                                • bonobo44 Amerykanie nigdzie nie wylądowali jako pierwsi 8-) 01.06.08, 01:55
                                  ...nawet w Ameryce! hi, hi... 8)

                                  madcio napisał:

                                  > Miałbyś pełne prawo tak mówić, gdyby Huygens był wystrzelony w
                                  > 100% wysiłkiem ESA[1].

                                  Europejczycy wykorzystują najtańsze dostępne systemy nośne.
                                  W przypadku Huygensa wykorzystali amerykański, w przypadku ME i VE -
                                  rosyjski.
                                  Czy to znaczy, że te 2 ostatnie misje to misje rosyjskie, a ta
                                  pierwsza - to misja amerykańska?

                                  Może zaraz zaczniesz utrzymywać, że to było zarazem pierwsze udane
                                  AMERYKAŃSKIE lądowanie na Tytanie?

                                  Powtarzam ci:

                                  AMERYKANIE NIGDZIE DOTĄD NIE WYLĄDOWALI JAKO PIERWSI - NIGDZIE !!!
                                  NAWET W AMERYCE PIERWSI WYLĄDOWALI... CHIŃCZYCY I TO PONAD PÓŁ WIEKU
                                  PRZED KOLUMBEM... HI! HI!
                                  • pomruk Re: Amerykanie nigdzie nie wylądowali jako pierws 01.06.08, 02:58
                                    Amerykanie wylądowali pierwsi na Księżycu. I jako jedyni. Rosjanie,
                                    usiłując im dorównać, ponieśli sromotną klęskę. Inne państwa mogą o
                                    załogowych lotach księżycowych jedynie pomarzyć. I to się przede
                                    wszystkim liczy, gdyż to właśnie wymagało największego wysiłku. I to
                                    określa w dosyć jednoznaczny sposób "kosmiczną potęgowość".
                                    • madcio Re: Amerykanie nigdzie nie wylądowali jako pierws 01.06.08, 13:01
                                      > Amerykanie wylądowali pierwsi na Księżycu.

                                      No co ty. To się wcale, a to wcale nie liczy. Bo bezzałogowe lądowanie to niemal
                                      to samo, co załogowe, a to ostatnie wcale nie było finalnym uwieńczeniem wyścigu
                                      kosmicznego,w którym brały udział dwa supermocarstwa na oczach całego świata.
                                      Wcale, a to wcale... :)))))
                                    • bonobo44 Re: Amerykanie nigdzie nie wylądowali jako 1-si ! 01.06.08, 13:07
                                      pomruk napisał:

                                      > Amerykanie wylądowali pierwsi na Księżycu.

                                      to zupełnmie inna para kosmicznych kaloszy...
                                      osobiście (czego wielu tu nie podziela) od zawsze zgadzam się bez
                                      zatrzezen, ze najwiekszym osiagnieciem w historii lotów kosmicznych
                                      było - jak dotad - pierwsze załogowe ladowanie na Ksiezycu...

                                      nigdzie nie kwestionowałem jego znaczenia... wręcz przeciwnie...

                                      ale na miłość boską, to było 40 lat temu!!!
                                      przez 80% ery badań kosmicznych ami osiedli jak na mieliźnie i
                                      siedzą na tych wawrzynach, w które powoli sami przestają wierzyć
                                      (już co 5-ty ami nie wierzy w to lądowanie)...

                                      dlatego właśnie to Europejczycy jako pierwsi mogli posadzić sondę
                                      na innym niż Księżyc księżycu (i nie musieli wcześniej robić do tego
                                      prób ani na Antarktydzie, ani nawet na samym Księżycu właśnie 8),
                                      mimo że wystartowali z lotami zewnętrznymi zaledwie dekadę temu!
                                      pierwsza misja europejska i od razu godny cel, a nie kręcenie się w
                                      kółko Macieju... to oni pokazują amim drogę...

                                      raz jeszcze: tu jest mowa o rankingu pierwszych lądowan w ogóle...
                                      a w tym aspekcie ami nie odnieśli ŻADNEGO sukcesu !
                                      • madcio Re: Amerykanie nigdzie nie wylądowali jako 1-si ! 01.06.08, 13:17
                                        > raz jeszcze: tu jest mowa o rankingu pierwszych lądowan w ogóle...
                                        > a w tym aspekcie ami nie odnieśli ŻADNEGO sukcesu !
                                        Obawiam się, że uzasadnione jest wydzielenie oddzielnej kategorii lądowań
                                        bezzałogowych i załogowych, jako odmiennych jakościowo i technicznie. Teraz
                                        spróbuj się z tym spierać! :D
                                        • bonobo44 Re: Amerykanie nigdzie nie wylądowali jako 1-si ! 01.06.08, 15:16
                                          Rosjanie dosłownie w rok po pierwszym lądowaniu Amerykanów
                                          na Księżycu zaczęli dostarczać automatycznymi sondami próbki
                                          z powierzchni Księżyca

                                          1969-1973 Apollo 11, 12, 14, 15, 16 i 17
                                          www.apolloarchive.com/apollo_gallery.html
                                          Równolegle trwały automatyczne loty rosyjskie:

                                          1970
                                          www.solarviews.com/eng/luna16.htm
                                          1970 - Lunokhod 1 rover
                                          www.solarviews.com/eng/luna17.htm
                                          1972
                                          www.solarviews.com/eng/luna20.htm
                                          1973 - Lunokhod 2 rover
                                          www.solarviews.com/eng/luna21.htm
                                          W moim odczuciu to one właśnie doprowadziły do skasowania
                                          przewidywanych (W PIERWSZEJ SERII - i jak się okazało jedynej!)
                                          kolejnych 3-ch wypraw Apollo i zarazem skasowania potencjalnego
                                          przedłużenia tej pierwszej serii.

                                          Amerykanie byli najwyraźniej głęboko sfrustrowani faktem, że
                                          niedoceniana Rosja pozostawiła ich daleko w tyle w zakresie
                                          AUTOMATYCZNYCH badań kosmicznych.

                                          Amerykanom po raz pierwszy udało się zrealizować to samo, co Rosjanom
                                          w zakresie automatycznych pojazdów na innych ciałach niebieskich
                                          dopiero w 27 (!) lat później:

                                          1997
                                          marsprogram.jpl.nasa.gov/missions/past/pathfinder.html
                                          a automatycznego sprowadzenia próbek gruntu z powierzchni innego
                                          ciała niebieskiego nie udało się im jak dotąd NIGDY zrealizować !
                                          nie mówiąc o tym, że nawet ta ich pierwsza i jedyna próba
                                          ściągnięcia tego, co udało im się złowić w "pustej" przerstrzeni
                                          kosmicznej okazała się kompletną
                                          klapą (także w sensie... dosłownym 8-)
                                          gdy jeszczwe raz się okazało, że to prawdziwi mistrzowie... w
                                          impakcie
                                          • madcio Czy ty specjalnie się podkładasz, małpeczko? 01.06.08, 19:42
                                            Cóż za desperacja w wyszukiwaniu sposobów, by dowalić jankiesom. Aż mi cię
                                            prawie żal. Prawie. Przynajmniej nie podważasz zasadności podziału na kategorię
                                            lądowań załogowych i bezzałogowych. :)

                                            Tak czy owak, widzę, że zmieniasz temat na misje typu sample return. Nie ma sprawy.

                                            > Rosjanie dosłownie w rok po pierwszym lądowaniu Amerykanów
                                            > na Księżycu zaczęli dostarczać automatycznymi sondami próbki
                                            > z powierzchni Księżyca (...)
                                            > Amerykanie byli najwyraźniej głęboko sfrustrowani faktem, że
                                            > niedoceniana Rosja pozostawiła ich daleko w tyle w zakresie
                                            > AUTOMATYCZNYCH badań kosmicznych.
                                            Obawiam się, małpeczko z głową pełną bzdur, że przyczyna nie-stosowania
                                            automatycznych sond do pobierania próbek była inna. Może o tym nie słyszałeś,
                                            ale astronauci z misji Apollo również pobrali próbki. Po co mieliby amerykanie
                                            wysyłać automatyczne próbniki, jak mieli coś o wiele lepszego?

                                            Bardzo ciekawe też jest porównanie liczby zebranych próbek. Program Luna zebrał
                                            w sumie coś koło 326 gramów[1]. Misja Apollo zwróciła w sumie około 381,7...
                                            kilogramów. Ponad tysiąc razy więcej. Nawet doceniając znaczenie automatyki,
                                            twierdzenie, że akurat z tego powodu NASA mogłaby być sfustrowana, świadczy
                                            jedynie o skrajnym oderwaniu naszej małpeczki od tzw. Rzeczywistości(tm).

                                            > W moim odczuciu to one właśnie doprowadziły do skasowania
                                            > przewidywanych (W PIERWSZEJ SERII - i jak się okazało jedynej!)
                                            > kolejnych 3-ch wypraw Apollo i zarazem skasowania potencjalnego
                                            > przedłużenia tej pierwszej serii.
                                            W moim odczuciu kasacja była spowodowana tym, że prawdziwym celem politycznym
                                            Apollo było pobicie ruskim i pod tym pretekstem została sprzedana publice.
                                            Nauka, NIESTETY, skorzystała tylko "przy okazji". Kiedy pobito rusków, źródełko
                                            kasiory (politycy) wyschło, a za nim zamknięto program Apollo.

                                            Biorąc pod uwagę dysproporcję między ilością zebranych próbek Księżyca przez
                                            ruskie sondy automatyczne, a ilością próbek zebraną w amerykańskich misjach
                                            załogowych, wątpię, by ktoś z NASA akurat z tego powodu (automatyki) nie mógł
                                            spać w nocy.

                                            > a automatycznego sprowadzenia próbek gruntu z powierzchni innego
                                            > ciała niebieskiego nie udało się im jak dotąd NIGDY zrealizować !
                                            Zapewnie chodzi ci o MSR, gdyż to jedyna na serio rozważana misja przy
                                            dzisiejszym poziomie technologii (o VSR nie ma co mówić). Zgadza się, jest to
                                            piekielkie trudne, ale większym problemem są koszta, których jak na razie nikt
                                            nie bardzo chce płacić.

                                            > nie mówiąc o tym, że nawet ta ich pierwsza i jedyna próba
                                            Nie jedyna. "Zapomniałeś" o czymś, mały, kłamliwy propagandzisto.

                                            > ściągnięcia tego, co udało im się złowić w "pustej" przerstrzeni
                                            > kosmicznej okazała się kompletną klapą (także w sensie... dosłownym
                                            > 8-)
                                            Pomijając to, że chwytanie areożelem cząstek to nie do końca to samo, co
                                            pobieranie próbek z powierzchni...

                                            Były DWIE misje na temat "łowienia z przestrzeni kosmicznej", jak to się
                                            wyraziłeś. Jedna z nich to Genezis. Druga z nich to Stardust. Jedna z nich
                                            udana. Druga nie. Czemu nie jestem zdziwiony, że bonobo wspomniał tylko o jednej
                                            z nich, i to dziwnym przypadkiem tej nieudanej? Albo też nie wspomniał, że Ami
                                            byli (wedle mojej wiedzy) jedynymi, którzy dokonali tego typu misji - "łowienia"
                                            cząstek z głębokiego kosmosu? :>

                                            Bonobciu, z entuzjastą kosmicznym naprawdę nie zaczynaj. Jak dotąd nie bardzo ci
                                            wychodzi, jako że nie wystarczy wybiórcze grzebanie w artykułach Wikipedii.

                                            [1] Jest to wielkie osiągnięcie, biorąc pod uwagę całkowicie automatyczną metodę
                                            ich zebrania.
                                            • bonobo44 Zupełnie mnie rozbroiłeś madziołku 8-) 01.06.08, 20:31
                                              > z entuzjastą kosmicznym naprawdę nie zaczynaj

                                              no coż madciu, przy okazji Stardust sam się nawet trochę
                                              zabawiałem...

                                              Cóż to jednak za desperacja w wyszukiwaniu sposobów, by się podlizać
                                              amim!
                                              Jeśli te parę ziarenek pyłu znalezionych przez internautów, to ma
                                              być to szczytowe osiągnięcie astronautyki, które w pełni
                                              satysfakcjonuje takiego entuzjastę jak ty, to czuję się pokonany ;-)
                                              • madcio Jestes masochistą? 02.06.08, 13:18
                                                > no coż madciu, przy okazji Stardust sam się nawet trochę
                                                > zabawiałem...
                                                Czyli przyznajesz, że wiedziałeś o Starduście. Wiesz, jak ja takie praktyki nazywam.

                                                > Jeśli te parę ziarenek pyłu znalezionych przez internautów, to ma
                                                > być to szczytowe osiągnięcie astronautyki,
                                                Wskaż malutki, gdzie pisałem, że jest to szczytowe osiągnięcie astronautyki. A
                                                że to JEST jakieś osiągnięcie w pewnej kategorii, nie ulega wątpliwości. Choćby
                                                jakaś małpka szczekała na to z powodów ideolo. Karawana i tak pójdzie dalej.

                                                > które w pełni satysfakcjonuje takiego entuzjastę jak ty, to czuję
                                                > się pokonany
                                                Ale misja Genezis była wystarczająco dobra, by o niej wspomnieć, hipokryto?
                                                Jeśli trąbisz o czymś jako o znaczącej porażce, wniosek jest, że w wypadku
                                                skucesu ten też byłby znaczący. Innymi słowy, niezależnie od sukcesu czy
                                                porażki, misja była znacząca. Na wszelki wypadek zaznaczam: jony to jeszcze coś
                                                mniejszego od pyłu z komety.

                                                Jak Genezis może być dla ciebie znaczący, podczas gdy Stardust nie?

                                                Do reszty postu się nie odnosisz, toteż zakładam, że zgadzasz się, że
                                                nabzdurzyłeś na temat tych nieszczęsnych próbek z Księżyca.
                                  • madcio Mars, Księżyc załogowo. 01.06.08, 13:33
                                    Oczywiscie, że wylądowali jako pierwsi na Marsie. Obawiam się, że lądowniki,
                                    które stały się impaktorami, się nie liczą, choćbyś się zapluł. Celem misji było
                                    lądowanie, a nie impakt. Przypominam, istnieje coś takiego jak "kryteria udanej
                                    misji". I takie właśnie udane lądowania chciałem policzyć w poście, który zaczął
                                    kolejną odsłonę tego sporu.

                                    > > Miałbyś pełne prawo tak mówić, gdyby Huygens był wystrzelony w
                                    > > 100% wysiłkiem ESA[1].
                                    > Europejczycy wykorzystują najtańsze dostępne systemy nośne.
                                    Taa, już słyszeliśmy ten wykręt. :) Oczywiście, że jest to sensowny pomysł, ale
                                    teraz mówimy o twoim bełkocie na temat wyższości jednych agencji nad drugimi, a
                                    nie o sensownych posunięciach tychże agencji kosmicznych.

                                    > Może zaraz zaczniesz utrzymywać, że to było zarazem pierwsze udane
                                    > AMERYKAŃSKIE lądowanie na Tytanie?
                                    Nie. Ale utrzymywanie, że "żaden z wyczynów obu kolosów na glinianych łapach nie
                                    umywa się temu osiągnięciu Europejczyków do pięt", jest zwykłym, propagandowym
                                    kłamstwem, biorąc pod uwagę wszystkie dostępne fakty. Już pisałem, w jakich
                                    okolicznościach miałbyś prawo moim skromnym zdaniem tak mówić.

                                    > AMERYKANIE NIGDZIE DOTĄD NIE WYLĄDOWALI JAKO PIERWSI - NIGDZIE !!!
                                    Po pierwsze, wyłącz caps lock. Po drugie, przez wstawianie kilku wykrzykników
                                    twoje brednie nie staną się przez to ani o jotę prawdziwsze. Po trzecie,
                                    kłamiesz obmierźle. Wylądowali jako pierwsi na Marsie oraz jako pierwsi (i
                                    jedyni) załogowo na Księżycu.

                                    W sumie:
                                    Rosja - Księżyc bezzałogowo, Wenus.
                                    USA - Mars, Księżyc załogowo.
                                    Japonia - Itokawa (warunkowo).
                                    Europa - Tytan.

                                    Planety nie mające stałej powierzchni pomijam, bo na nich niemożliwe jest
                                    "lądowanie" w ścisłym znaczeniu tego słowa.
                                    • bonobo44 Re: Mars, Księżyc załogowo. 01.06.08, 15:06
                                      > teraz mówimy o twoim bełkocie

                                      madziołku, znowu ci emocje zaczynają bić w dekielek?

                                      Gdzie to jeszcze ami wylądowali piersi? W Wietnamie?
                                      • bonobo44 MARS 01.06.08, 15:22
                                        Mars 3 Lander (USSR)
                                        First successful landing on Mars, sent signal for 20 seconds after
                                        landing.
                                        www.google.com/mars/
                                        • bonobo44 NASzA agencja o Marsie 3 01.06.08, 15:31
                                          NASzA ulubiona agencja przełknęła jakoś ten fakt, ale nasz madcio
                                          chce być bardziej NASzAński od samego NASzA:

                                          1971 Mars 3 Orbiter/Lander USSR success (!)

                                          Orbiter obtained approximately 8 months of data and
                                          LANDER LANDED SAFELY, but only 20 seconds of data
                                          mars.jpl.nasa.gov/missions/log/
                                          Gdyby tak Beagle-2 mógł się tym pochwalić, a nie krochmalnąć w
                                          piachy Marsa jak kupa złomu, Europa piała by z zachwytu, że udało
                                          jej się to zaraz w pierwszej jej misji w ogóle.
                                          • bonobo44 Re: NASzA agencja o Marsie 3 01.06.08, 15:39
                                            przez 20 sekund Hygens wysłał swoją fotkę Tytana chyba z 15 razy,
                                            ale to było w 33 lata później
                                      • madcio Re: Mars, Księżyc załogowo. 01.06.08, 19:52
                                        > madziołku, znowu ci emocje zaczynają bić w dekielek?
                                        Nie, nie jestem wściekły ani zdenerwowany. Zwyczajnie nazywam rzeczy po imieniu.
                                        :) Zachowujesz się jak kłamiący na okrągło propagandzista, to cię nazywam
                                        kłamliwym propagandzistą. Wprawdzie o niektórych rzeczach możesz nie wiedzieć,
                                        jednakże bardziej jest prawdopodobne, że je zwyczajnie pomijasz milczeniem, jak
                                        w wypadku ilości pobranych próbek księżycowego gruntu.

                                        >1971 Mars 3 Orbiter/Lander USSR success (!)
                                        >Orbiter obtained approximately 8 months of data and
                                        >LANDER LANDED SAFELY, but only 20 seconds of data
                                        Podejrzewam, że jako sukces określili orbitera, a nie lądownika.

                                        > przez 20 sekund Hygens wysłał swoją fotkę Tytana chyba z 15 razy
                                        > ale to było w 33 lata później
                                        Nie dwadzieścia, tylko aż do zejścia Cassiniego poza horyzont (baterie w sumie
                                        starczały na kilka godzin, lecz nikt nie był świadkiem ostatniego zipnięcia
                                        lądownika). I trochę więcej, niż 15. Ładnie tak gadać na swój ulubiony lądownik?

                                        I przy okazji, chciałbym prosić cię o pisanie wszystkiego w jednym poście, a nie
                                        w kilku jedno-dwuzdaniowych postach. No i na temat.
                                        • bonobo44 TYTAN 02.06.08, 21:12
                                          > Ładnie tak gadać na swój ulubiony lądownik ?

                                          tak, przynajmniej jest O CZYM pogadać...
                                          oczywiście po tych pierwszych 20 sekundach, z których pierwsze mogły
                                          być absolutnie krytyczne, wysłał jeszcze tę fotkę jakieś 4444 razy,
                                          ale o to nikt do niego nie miał już żadnych pretensji 8-)
                        • bonobo44 Re: Dać odpór imperialistycznemu zagrożeniu... 30.05.08, 13:17
                          madcio napisał:

                          > Zbyt prędko cokolwiek ESAńskiego nie wyląduje na Marsie (ExoMars
                          > ostatnio dostał 2-letniego poślizgu, czego zresztą szczerze
                          > żałuję), a o Rosji to już nie wspomnę (Phobos-Grunt w 2009?
                          > jaaasne... uwierzę, jak zobaczę).

                          istotnie, zaczyna być ciekawie:

                          "Russia, which has announced its intention to send the Phobos-Grunt
                          mission to Mars in 2009"

                          w następnej dekadzie

                          "ExoMars rover and landing station to the surface of Mars. Currently
                          scheduled for an Ariane-5 ECA launch from Kourou in 2013, the five
                          tonne spacecraft will take 9 – 10 months to arrive at Mars. "

                          "International Mars Architecture for Return of Samples, or IMARS,
                          recently met in Washington to lay the foundation for an
                          international collaboration to return samples from Mars. NASA hosted
                          the meeting. IMARS meeting participants included representatives
                          from more than half a dozen countries and ESA, NASA, the Canadian
                          Space Agency (CSA) and the Japan Aerospace Exploration Agency
                          (JAXA)."
                          www.esa.int/SPECIALS/Aurora/SEM9E92MDAF_0.html
                          nie tłoczyć się, proszę!
                          • bonobo44 Panowie imperialiści, nie tłoczyć się, proszę! 31.05.08, 18:10
                            Marsa vam chvatit na vsiech!

                            Jeśli zrobicie coś najpierw z tym "drobnym szczeniakiem"
                            - rzecz jasna:
      • madcio Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 27.05.08, 20:42
        > Badania kosmosu idą wolno, są jeno fanaberią, pewnej wysoko
        > rozwiniętej cywilizacji z Ameryki Północnej.
        Fanaberia fanaberią, ale pierwszy sprawdzisz prognozę pogody[1] czy zasiądziesz
        przed kompem[2].

        Tia... niektórzy kompletnie nie mają pojęcia, o czym mówią. :)

        [1] Przykład związku bezpośredniego. Satelita meterologiczny.
        [2] Przykład pośredni. Potrzeba jak najmniejszych rozmiarów i wagi do misji
        Apollo wydatnie przyśpieszyła miniaturyzację komputerów. To tylko jeden przykład
        z wielu pośredniej roli eksploracji kosmosu w polepszeniu warunków życia
        wszystkim na planecie.
        • baohman Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 29.05.08, 01:07
          hehe
          (3)przykład smacznie pośredni: patelnia teflonowa
          • nfao5 Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 29.05.08, 10:55
            Taniej by mozna ja wynalezc bez programu zbrojen i NASA... Wole
            swiat bez broni jadrowej i bez patelni teflonowych niz swiat obecny
            z bronia jadrowa i teflonem...
      • nfao5 Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 29.05.08, 10:53
        Wysoko rozwinietej?
    • madcio Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 27.05.08, 20:59
      > Mogą więc niektóre wyniki badań wynikać ze zwykłego trafu. Trochę
      > szkoda, że nie jest mobilny.
      Marsjańskie tereny podbiegunowe są jednorodne na setki kilometrów wokół. Do
      celów tej misji naprawdę każde, każde miejsce w elipsie lądowania się nadawało.
      Polecam obejrzenie fotek miejsc-kandydatów zrobionych przez MRO.

      Zresztą, możesz już zobaczyć samo miejsce lądowania!

      www.nasa.gov/images/content/230826main_lander-topviewcolor-browse.jpg
      To tylko drobny fragment pojedynczej fotki - one lubią mieć dziesiątki tysięcy
      pikseli długości. MRO nie dla jaj nosi najwyższej rozdzielczości kamerę, jaka
      odwiedziła obce niebo.
      • maruda.r Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 28.05.08, 08:43
        madcio napisał:

        > Marsjańskie tereny podbiegunowe są jednorodne na setki kilometrów wokół. Do
        > celów tej misji naprawdę każde, każde miejsce w elipsie lądowania się nadawało.
        > Polecam obejrzenie fotek miejsc-kandydatów zrobionych przez MRO.

        ***********************************

        Naprawdę? Sahara też wygląda jednolicie.

        • nonieee Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 28.05.08, 09:07
          Najpierw trzeba by porównać zdjęcia podobnej rozdzielczości marsa i Sahary.
          Wtedy mielibyśmy jakieś pojęcie o tym.

          Tutaj:
          maps.google.com/?ie=UTF8&ll=32.518194,11.921818&spn=0.012521,0.020084&t=h&z=16
          jest zdjęcie kawałka Pustyni w średniej rozdzielczości. Nie znalazłem lepszej.

          Widać na nim jednak budynki i to chyba podobna rozdzielczość jak tego zdjęcia z
          Marsa. Widać dużą różnicę w fakturze powierzchni.
        • madcio Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 28.05.08, 19:57
          > Naprawdę?
          Napławdę.

          > Sahara też wygląda jednolicie.
          Przy rozdzielczości 30 centrymetrów na piksel?
        • nfao5 Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 29.05.08, 10:56
          Leciales kiedys nad srodkiem Australii?
    • losiu4 Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 27.05.08, 21:56
      maruda.r napisał:

      > Mogą więc niektóre wyniki badań wynikać ze zwykłego trafu

      przepraszam, ale co za różnica? tak "postepmowe ekologi" tłumaczą
      zawirowania atmosfery czy prądów morskich, bo im sie o parę
      dziesiętnych stopnia coś się zmieniło w ciągu kilkudziesięciu lat,
      to jak mam tłumaczyć że w historii Ziemi były i lodowce, i tropiki
      pod dinozaury, a bez ludzi? dało się żyć, czy też nie?

      Pozdrawiam

      Losiu
      • maruda.r Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 28.05.08, 08:45
        losiu4 napisał:

        > maruda.r napisał:
        >
        > > Mogą więc niektóre wyniki badań wynikać ze zwykłego trafu
        >
        > przepraszam, ale co za różnica?

        ************************************

        Jeżeli wylądujesz na Saharze, to możesz trafić na typowe miejsce lub w oazę.
        Wyniki obserwacji - skrajnie różne.

        • losiu4 Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 28.05.08, 16:33
          maruda.r napisał:

          > Jeżeli wylądujesz na Saharze, to możesz trafić na typowe miejsce
          > lub w oazę. Wyniki obserwacji - skrajnie różne

          Niekoniecznie skrajnie, aczkolwiek masz rację. Kłopot jest w tym, że
          wysyła się w tereny znane z dala. Podobnie jakby na Saharę
          spuszczono próbnik kierując się wskazaniami satelity. Co do meritum -
          masz rację, może spaść w tzw. bagienko i utonąć.

          Pozdrawiam

          Losiu
    • bidifi Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 27.05.08, 22:55
      jaka szkoda ze spoleczenstwo polskie nie zrobilo rezerwacji
      na ten przelot dla : pani Pitery, Pana Niesiolowskiego,
      pana Kurskiego Jacka, pana Maciarewicza to tak powinno byc w
      pierwszym ,,transporcie ", szkoda ,wielka szkoda....
    • nfao5 Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 29.05.08, 10:52
      Zaniesmy tam Wiare Jedynie Prawdziwa! Wyslijmy na poczatek na Marsa
      Krzyz, obraz Matki Boskiej Czestochowskiej i Wode Swiecona przez O.
      Dyrektora, a to wszystko w imie Boga!
      • biedronka2only Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 30.05.08, 13:46
        łeee po co...

        na www.focus.pl/nauka/zobacz/publikacje/zycie-pilnie-poszukiwane/ czytam:
        Wszystko jednak wskazuje na to, że nawet jeżeli jakiekolwiek życie na Marsie
        istniało, to dawno temu wymarło – zapewne wówczas, gdy planeta straciła ochronną
        warstwę atmosfery. Jednak pewność mieć będziemy dopiero wtedy, gdy dotrą tam
        ludzie, a to raczej nie nastąpi przed rokiem 2030.

        jeżeli robić rezerwacje to nei teraz... pewnie nawet nie dożyję do 2030 :/
    • nfao5 Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 30.05.08, 17:55
      To tak jakby wyslac antropologow do badania Polski, i umiescic ich
      gdzies we wsi pod Lomza z zakazem poruszania sie poza horyzont... :(
      Tyle tzw. amerykanskiej nauki a la NASA... :(
      • madcio Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 30.05.08, 18:32
        Kolejne cudne a bełkotliwe porównanie. :)

        > To tak jakby wyslac antropologow do badania Polski, i umiescic ich
        > gdzies we wsi pod Lomza
        Biorąc pod uwagę zainteresowanie naukowców, jakie budzą marsjańskie bieguny,
        obawiam się, że "ciut" chybiłeś z lokalizacją w analogii (domyślam się, że
        "gdzieś we wsi pod Łomżą" miało być określeniem kiepskiego miejsca do
        przeprowadzania badań antropologicznych).

        > z zakazem poruszania sie poza horyzont... :(
        NASA zakazuje innym agencjom eksploracji Marsa?

        A może chodzi ci o to, że to stacjonarny lądownik? Sam miałem przed laty
        wątpliwości co do tego drugiego, ale w końcu przekonali mnie, że mobilność w tej
        misji nie jest szczególnie istotna. Myślę, że później w następnym poście o
        Phoenixu to rozwinę, bo widziałem na necie wiele komentarzy na temat
        niemobilności Phoenixa, także tutaj. Dlatego też ta kwestia zasługuje na
        obszerniejsze wyjaśnienie.
        • nfao5 Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 31.05.08, 18:08
          Niedlugo zaczniesz nas Madciu przekonywac, ze niemobilnosc
          amerykanskich probnikow jest ich najwieksza zaleta... ;) Cos jak
          beton akademicki - tez w 100% niemobilny...
          • madcio Re: Z Feniksem na podbój marsjańskiej Syberii! 01.06.08, 00:41
            > Niedlugo zaczniesz nas Madciu przekonywac, ze niemobilnosc
            > amerykanskich probnikow jest ich najwieksza
            Nie muszę. Ami mają dwa ruchome (choć z postępującym z powodu wieku atretyzmem
            coraz wolniejsze) łaziki, dlatego też nie widze powodu, dla którego ktoś miałby
            wpadać w jakieś kompleksy z powodu stacjonarnego Phoenixa.

            > zaleta
            Do pewnej, niewielkiej grupy misji mobilność jest nader nisko na liście priorytetów.
    • bonobo44 ziarnko lodu? 05.06.08, 20:52
      www.nasa.gov/images/content/239565main_OM4_05JUN08_mhh.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka