Dodaj do ulubionych

Problem z matematyka i matematykami

30.05.08, 15:46
Winni sa tu glownie sami matematycy, ktorzy nie potrafia zrozumiec,
ze poniewaz tzw. "mainstream" ("ortodoksyjna") matematyka jest
niczym wiecej, jak tylko arbitralnie przyjetym, jednym z wielu
mozliwych, systemem dedukcyjnym, opratm na calkowicie
nieudowadnialnych (z samego zalozenia) aksjomatach (dogmatach), to
nie mozna od uczniow czy studentow wymagac poznania jej i
zaakceptowania w taki sam sposob, jak mozna wymagac od tychze
uczniow czy studentow poznania i zaakceptowania obiektywnych (to
jest weryfikowalnych empirycznie) praw rzadzacych przyroda czy
spoleczenstwem. I to jest problem bynajmniej nie tylko polski, ale
wrecz swiatowy...
Obserwuj wątek
    • asteroida2 Re: Problem z matematyka i matematykami 30.05.08, 16:25
      Czy pisząc "ortodoksyjna matematyka", masz na myśli Teorię Mnogości czy Teorię
      Kategorii? Czy obie na raz?
      Czy może nie wiesz o istnieniu dziesiątek "innych formalizmów", z których
      dokładnie nic nie wynika? Bo jesteś na najlepszej drodze żeby spędzić resztę
      życia zgłębiając jedną z takich "nieortodoksyjnych" matetematyk, będąc święcie
      przekonanym że odkrywasz coś nowego.
      • nfao5 Re: Problem z matematyka i matematykami 30.05.08, 16:36
        Raczej analize matematyczna, z ktora sie spotykam czesto prowadzac
        np. zajecia z infrastruktury transportu...
        Przyklad: czemu taki np. A380 czy Dremaliner maja tak wielkie
        opoznienia? Przeciez ich matematyczne modele stworzyli najlepsi na
        swiecie matematycy, eksperci od takowego modelowania, z pomoca
        najlepszych inzynierow aeronautykow, zaprogramowano te modele przez
        najlepszych programistow w najlepszych jezykach programowania na
        najlepszych komputerach i nastapila, po raz kolejny, wielka klapa.
        Bowiem Aeorobus czy Boeing to sa firmy komercyjne, i ich klienci
        (cywilni a szczegolnie wojskowi) nie dadza sie nabrac, jak recenzeci
        uniwersyteccy, na mocno naciagane wyniki eksperymentow, ktore maja
        potwierdzic slusznosc modelu matematycznego... Gdyby te moele
        dzialaly, to nie produkowano by prototypow samolotow, tylko od razu
        rozpoczynano by ich produkcje seryjna, i od razu szly by one z tasmy
        do normalnej ekspooatacji, nie bylo by tez pilotow-oblatywaczy,
        testow w locie itp, a certfikaty bezpieczenstwa i dopuszczenia do
        lotow wydawano by automatycznie na podstawie wynikow komputerowej
        symulacji lotu.... :(
        • asteroida2 Re: Problem z matematyka i matematykami 30.05.08, 17:16
          Przecież wszyscy matematycy wiedzą, że modele turbulentnych przepływów po prostu
          nie działają. I wszelkiego rodzaju ich symulacje numeryczne są tylko (mniejszym
          lub większym) oszustwem. I to nawet jeśli są pisane przez "najlepszych
          specjalistów" i uruchamiane na "najlepszych komputerach".

          Akurat tu popieram twoje zdanie - badania w tym kierunku jak najbardziej by się
          przydały. Jeśli znajdziesz jakiś sposób na rozwiązywanie równań Naviera-Stokesa,
          to milion dolarów czeka do odebrania. I nikt się nie obrazi jeśli zrobisz to
          przy pomocy zupełnie innej matematyki niż obecnie używana. Rzeczywistość
          zweryfikuje czy jest lepsza.

          Co najwyżej zostaniesz oskarżony o to samo o co oskarżasz fizyków stosujących
          renormalizację...
          • nfao5 Re: Problem z matematyka i matematykami 30.05.08, 17:33
            OK. To byl tylko przyklad, ze matematyka zawodzi nawet w przypadku
            relatywnie prostych zjawisk typu oplywu powietrza (nawet przy
            prdkosciach nieco poddzwiekowych) wokol profilu lotniczego, a tacy
            np. ekonomisci matematyczni i ekonometrycy chca wciaz modelowac
            zncznie bardziej zlozone systemy typu konsumenta, przedsiebiorstwa
            czy nawet gospodarki narodowej.
            Ja uwazam, ze zadna matematyka nie rozwiaze problemow zwiazanych z
            bardzo zlozonymi systemami, choc oczywiscie to jest tylko moja (i
            nie tylko przeciez moja) robocza hipoteza, oparta na dotychczas
            zebranych danych. Jest to hipoteza, kora moze byc w kazdej chwili
            obalona. I na tym polega moja przewaga, jako empirysty, nad wasko
            pojetym racjonalizmem matematykow: moje hipotezy sa bowiem w 100%
            weryfikowalne, i ja sie na nikogo nie obraze, jesli mi ktos
            udowodni, ze moje hipotezy sa nieprawdziwe, czyli ze nie wytrzymuja
            one empirycznej weryfikacji...
            Pozdr. :)
            • asteroida2 Re: Problem z matematyka i matematykami 30.05.08, 18:07
              > OK. To byl tylko przyklad, ze matematyka zawodzi nawet w przypadku
              > relatywnie prostych zjawisk typu oplywu powietrza (nawet przy
              > prdkosciach nieco poddzwiekowych) wokol profilu lotniczego

              Wbrew pozorom, takie zjawiska są koszmarnie skomplikowane. Duże wiry mają wokół
              siebie mniejsze wiry, małe wiry mają wokół siebie jeszcze mniejsze wiry - itd.
              Nie twierdzę że tego się nie da jakoś łatwo przeliczyć, ale jak do tej pory
              nikomu się to nie udaje.

              > a tacy
              > np. ekonomisci matematyczni i ekonometrycy chca wciaz modelowac
              > zncznie bardziej zlozone systemy typu konsumenta, przedsiebiorstwa
              > czy nawet gospodarki narodowej.

              Chcą, ale nie są to szczególnie zaawansowane modele. Jeśli pozostajemy przy
              aerodynamicznych analogiach, współczesna ekonometria odpowiada chyba puszczaniu
              latawców: jeśli wiatr wieje - latwiec leci. Jeśli nie wieje - nie leci. Możemy
              nawet wyliczyć jak silny wiar musi zawiać żeby nasz latawiec poleciał. Nie jest
              to może jakaś szczególnie zaawansowana wiedza, ale to nie znaczy że jest
              _nieprawdziwa_. Te modele rzeczywiście coś tam o gospodarce mówią.

              > Ja uwazam, ze zadna matematyka nie rozwiaze problemow zwiazanych z
              > bardzo zlozonymi systemami, (...)

              Może Cię to zdziwić, ale większość matematyków uważa tak samo.

              > (...) moje hipotezy sa bowiem w 100%
              > weryfikowalne, i ja sie na nikogo nie obraze, jesli mi ktos
              > udowodni, ze moje hipotezy sa nieprawdziwe, czyli ze nie wytrzymuja
              > one empirycznej weryfikacji...

              Musiałeś mieć do czynienia z jakimis bardzo sfrustrowanymi matematykami. ;)
              • nfao5 Re: Problem z matematyka i matematykami 30.05.08, 18:18
                1. Wiem cos o tym. Ale te wiry nie maja "rozumu", i sa zjawiskiem
                czysto mechanicznym, a mimo to nie nadaja sie, so far, do
                matematycznego modelowania...
                2. Niestety, w ekonomii, jak w medycynie: troche wiedzy bywa na ogol
                niebezpieczniejsze niz jej calkowity brak...
                3. To jacys dziwni matematycy, co sie chowaja przede mna... :)
                4. Tak czy inaczej, twierdzenia matematyki nie sa weryfikowalne
                empirycznie... Stad matematyka nie jest i nie moze byc nauka
                (science)...
                Pozdr. :)
                • asteroida2 Re: Problem z matematyka i matematykami 02.06.08, 13:23
                  > 1. Wiem cos o tym. Ale te wiry nie maja "rozumu", i sa zjawiskiem
                  > czysto mechanicznym, a mimo to nie nadaja sie, so far, do
                  > matematycznego modelowania...

                  Czy dobrze rozumiem że masz taką intuicję: "każde zjawisko mechaniczne da się
                  modelować matematycznie"? W ogólności istnieje tzw. teza Churcha, mówiąca że
                  każde zjawisko fizyczne da się zalgorytmizować - ale to jest stwierdzenie
                  metafizyczne. My oczywiście staramy się zamodelować jak najwięcej, ale nie da
                  się wykluczyć że jakichś zjawisk po prostu matematyką opisać się nie da i nigdy
                  nie będzie się dało.

                  > 2. Niestety, w ekonomii, jak w medycynie: troche wiedzy bywa na
                  > ogol niebezpieczniejsze niz jej calkowity brak...

                  Naprawdę? Wydaje mi się że groźne jest raczej niezdawanie sobie sprawy z
                  rozmiarów swojej wiedzy. Trochę wiedzy jest zawsze lepsze niż zupełny jej brak -
                  byle byśmy tylko wiedzieli ile tej wiedzy mamy. A tu matematyka jest
                  nieoceniona, bo tylko ona może ci powiedzieć JAK BLISKO są twoje modele do
                  rzeczywistości.

                  > 4. Tak czy inaczej, twierdzenia matematyki nie sa weryfikowalne
                  > empirycznie... Stad matematyka nie jest i nie moze byc nauka
                  > (science)...

                  Oczywiście że nie może. I nie zamierza. Matematyka to JĘZYK. Możesz w niej
                  tworzyć dowolne pojęcia i niczego nie musisz weryfikować. Ona służy do tego żeby
                  w niej FORMUŁOWAĆ różne zdania. Te zdania mogą być sensowne albo bezsensowne -
                  język Ci tego nie zweryfikuje. Matematyka ma tylko być na tyle jednoznaczna,
                  żebyś mógł bez żadnych przekłamań i błędów w tłumaczeniu przekazać te
                  twierdzenia dowolnej innej osobie znającej matematykę. Dlatego wszystkie pojęcia
                  muszą być sformalizowane, dobrze zdefiniowane i odpowiednio ze sobą powiązane.
                  Mogą nawet zupełnie nie odpowiadać rzeczywistości (przynajmniej znanej nam w tym
                  momencie - patrz geometrie nieeuklidesowe kiedyś).
                  • nfao5 Re: Problem z matematyka i matematykami 05.06.08, 12:21
                    1. Uwazam tylko, ze zjawiska zachodzace w przyrodzie nieozywionej,
                    jako znacznie prostsze, sa bardziej mozliwe do modelowania
                    matematycznego niz te zachodzace w przyrodzie ozywionej a
                    szczegolnie miedzy ludzmi...
                    2. To wychodzi na to samo. Taki Balcerowicz, nie znajac ekonomii,
                    wyrzucil miliony Polakow z pracy. Gdyby znal lepiej ekonomie, to by
                    niedoszlo w Plosce do tej zapasci na rynku pracy w latach 1990-
                    2004...
                    3. Matematyka nigdy nie powie, jak blisko model jest do realu. To
                    moze powiedziec tylko doswiaczenie (empiria), a nie puste spekulacje
                    matematykow!
                    4. Zgoda, mamtematyka to jezyk, ale bardzo niedoskonaly. A ze nasz
                    swiat nie jest plaski, to wlasnie geometria euklidsowa jest
                    geometria swiata, nie majacego nic wspolnego z naszym, a mimo to
                    wciaz jest nauczana w szkolach. To kolejny wielki blad... :(
                    • asteroida2 Re: Problem z matematyka i matematykami 05.06.08, 12:39
                      > 1. Uwazam tylko, ze zjawiska zachodzace w przyrodzie nieozywionej,
                      > jako znacznie prostsze, sa bardziej mozliwe do modelowania
                      > matematycznego niz te zachodzace w przyrodzie ozywionej a
                      > szczegolnie miedzy ludzmi...

                      Ty możesz tak uważać, ale wszelkie instytucje finansowe i agencje reklamowe
                      tworzą sobie "model klienta", opisując matematycznie prawdopodobieństwa różnych
                      jego wyborów - i świetnie na tym wychodzą, zarabiając krocie.

                      A więc beznadziejny model czasem w zupełności wystarczy. Sam zauważyłeś - liczy
                      się empiria.

                      > 2. To wychodzi na to samo. Taki Balcerowicz, nie znajac ekonomii,
                      > wyrzucil miliony Polakow z pracy. Gdyby znal lepiej ekonomie, to by
                      > niedoszlo w Plosce do tej zapasci na rynku pracy w latach 1990-
                      > 2004...

                      Tyle że ta "zapaść na rynku pracy" oznaczała tylko że miliony ludzi przestały
                      wykonywać bzdurną i nikomu niepotrzebną pracę w przestarzałych i nierentownych
                      zakładach i musiały znaleźć coś co byłoby komuś przydatne.

                      Jest taki zwyczaj wśród laików ekonomicznych żeby o wszystkie problemy Polski
                      okresu transformacji obwinić Balcerowicza. Bo oni oczywiście zrobiliby to
                      lepiej, posługując się swoim zdrowym rozsądkiem. Ciekawe że ekonomiści zwykle
                      nie są już tacy pewni siebie.

                      > 3. Matematyka nigdy nie powie, jak blisko model jest do realu. To
                      > moze powiedziec tylko doswiaczenie (empiria), a nie puste
                      > spekulacje matematykow!

                      Och. Teraz rozumiem. Masz obraz matematyka jako kogoś siedzącego w wieży z kości
                      słoniowej i produkującego oderwane od rzeczywistości publikacje. To oczywiście
                      słuszny obraz, jeśli mówisz o środowiskach akademickich. Ale matematyka nie
                      kończy się na uniwersytetach. Matematycy pracują jako inżynierowie, analitycy,
                      projektanci i architekci - bo okazuje się że prawie w każdej dziedzinie dobry
                      matematyk jest niezastąpiony.

                      > 4. Zgoda, mamtematyka to jezyk, ale bardzo niedoskonaly. A ze nasz
                      > swiat nie jest plaski, to wlasnie geometria euklidsowa jest
                      > geometria swiata, nie majacego nic wspolnego z naszym, a mimo to
                      > wciaz jest nauczana w szkolach. To kolejny wielki blad... :(

                      Spróbuj nauczyć swoje dziecko w wieku szkolnym nieeuklidesowej matematyki, to
                      zrozumiesz czemu.
                      • nfao5 Re: Problem z matematyka i matematykami 05.06.08, 14:40
                        1. Zarabiaja glownie na oszukiwaniu klienta, a nie na tych modelach,
                        ktore z prawdziwymi klientami niewiele majacymi wspolnego... Oni
                        tylko modeluja prawdodobienstwo zaukupu przez dana kategorie
                        klientow danego towaru/uslugi i wplyw reklamy na konkretne kategorie
                        klientow, ale o tym to wiedzial doskonale bez komputerow i
                        matematyki, juz dawno przed II Wojna Swiatowa, kazdy kupiec z
                        Nalewek...
                        2. Obecnie zas rzesze urzednikow w bankach, agencjach reklamowych,
                        prywatnych funduszach emerytalnych czy inwestycyjnych itp.
                        instytucjach wykonuja prace absolutnie kazdemu niezbedna? Nie
                        oszukujmy sie - reforma Balcerowicza miala na celu zniszczenie
                        rodzimego polskiego przemyslu i oddanie go pod kontrole
                        zagranicznego kapialu, a przy okazji obnizke plac realnych, aby
                        zwiekszyc zyski nowych wlascicieli... A olbrzymia wiekszosc
                        ekonomistow w Polsce i na Swiecie ocenia reforme Balcerowicza
                        zadecydowanie ujemnie, tyle ze garstka jego zwolennikow ma wiecej
                        funduszy na reklame i PR - p. np.
                        www.sciencedirect.com/science?_ob=ArticleURL&_udi=B6W5W-4PYYG1S-1&_user=10&_coverDate=11%2F30%
                        2F2007&_alid=750291914&_rdoc=1&_fmt=high&_orig=search&_cdi=6581&_sort
                        =d&_docanchor=&view=c&_ct=41&_acct=C000050221&_version=1&_urlVersion=
                        0&_userid=10&md5=991a06843c1a3c27a6d73840cc1143a6
                        3. Mylisz matematyka z kims stosujacym w praktyce metody
                        matematyczne. A to sa zupelnie inni ludzie. Ja tez mowie i pisze np.
                        po polsku, co nie naczy, ze jestem polonista...
                        4. A czemu nie uczyc dzieci takioej np. geometrii Lobaczewskiego na
                        powierzchni pilki, doskonale modelujacej kule?
                        • asteroida2 Re: Problem z matematyka i matematykami 05.06.08, 18:35
                          > 1. Zarabiaja glownie na oszukiwaniu klienta, a nie na tych
                          > modelach, ktore z prawdziwymi klientami niewiele majacymi
                          > wspolnego...

                          No tak, bo to pewnie są Żydzi. A marnują etaty na analityków tylko po to żeby
                          wprowadzić nas w błąd...

                          > (...) ale o tym to wiedzial doskonale bez komputerow i
                          > matematyki, juz dawno przed II Wojna Swiatowa, kazdy kupiec z
                          > Nalewek...

                          Wiedział, ale potrafił to zastosować do dwudziestu znajomych, bo tyle spamiętał.
                          Komputery to samo potrafią zastosować do dwudziestu milionów, dzięki temu że
                          mają model matematyczny.

                          > 2. Obecnie zas rzesze urzednikow w bankach, agencjach reklamowych,
                          > prywatnych funduszach emerytalnych czy inwestycyjnych itp.
                          > instytucjach wykonuja prace absolutnie kazdemu niezbedna?

                          Oczywiście że nie. Ale firmy prywatne tym się różnią od sektora publicznego, że
                          zależy im na pieniądzach. Więc najwyraźniej za tę pracę, ktoś im DOBROWOLNIE
                          chce płacić swoimi pieniędzmi.

                          > Nie
                          > oszukujmy sie - reforma Balcerowicza miala na celu zniszczenie
                          > rodzimego polskiego przemyslu i oddanie go pod kontrole
                          > zagranicznego kapialu

                          Oczywiście. Pod kontrolę Żydów. Moje gratulacje dojrzałego spojrzenia na
                          problemy ekonomiczne Polski. Rozumiem że tak znacznie łatwiej - nie trzeba się
                          już uczyć ekonomii, bo teoria spiskowa wyjaśnia wszystko najlepiej.

                          > 3. Mylisz matematyka z kims stosujacym w praktyce metody
                          > matematyczne. A to sa zupelnie inni ludzie. Ja tez mowie i pisze
                          > np. po polsku, co nie naczy, ze jestem polonista...

                          Semantyka. Ja uważam się za matematyka, choć na uczelni nie pracuję. Ale jeśli
                          problem tkwi tylko w nazewnictwie, to masz rację.

                          > 4. A czemu nie uczyc dzieci takioej np. geometrii Lobaczewskiego na
                          > powierzchni pilki, doskonale modelujacej kule?

                          Spróbuj. Zrozumiesz dlaczego.
                          • nfao5 Re: Problem z matematyka i matematykami 05.06.08, 20:42
                            1. Zatrudniaja ANALITYKOW, nie matematykow.
                            2. Nie myl technik zbierania i przetwarzania danych z matematyka...
                            3. Smieszny jestes. Marketing a szczegolnie reklama polega na takim
                            sterowaniu ludzmi, aby kupowali nie, to co im jest potzrebne (np.
                            zdrowa zywnosc czy uslugi transportu publicznego), ale to, co sie
                            najbardziej oplaca produkowac (alkohol, papierosy, samochody
                            osobowe: zatruwajace powietrze i zabijajace ludzi na masowa wrecz
                            skale)...
                            4. Nie tylko Zydow: takze Anglikow (BP), Holendrow (Shell),
                            Amerykanow (Mobil) itd. To zadna teoria spiskowa, a zwykle metody
                            dzialania biznesu - walka o rynki zbytu...
                            5. Nie kazdy kto mowi po polsku jest polonista, nie kazdy kto
                            stosuje matematyke jest matematykiem...
                            6. Nie jestem nauczycielem matematyki. Ale Lobaczewski bardziej do
                            mnie przemawia niz Euklides.

                            __
                            Jam Keller (nfao5), a nie Wieczorek (nfa05).
                            Literka "o" to nie to samo co cyfra "0".
                            • asteroida2 Re: Problem z matematyka i matematykami 05.06.08, 21:24
                              > 1. Zatrudniaja ANALITYKOW, nie matematykow.
                              > 2. Nie myl technik zbierania i przetwarzania danych z matematyka...

                              Jaja sobie robisz? To ty twierdzisz że współczesna matematyka się nie sprawdza,
                              a na argument że jakoś wszyscy jej używają i świetnie na tym wychodzą
                              odpowiadasz w ten sposób?
                              Będziesz się upierać że jej nie używają? Czy że używają ale się nie sprawdza?

                              > 3. Smieszny jestes. Marketing a szczegolnie reklama polega na takim
                              > sterowaniu ludzmi, aby kupowali nie, to co im jest potzrebne (np.
                              > zdrowa zywnosc czy uslugi transportu publicznego), ale to, co sie
                              > najbardziej oplaca produkowac (alkohol, papierosy, samochody
                              > osobowe: zatruwajace powietrze i zabijajace ludzi na masowa wrecz
                              > skale)...

                              Możesz mi powiedzieć jak to się ma do tematu dyskusji? Bo chyba trochę
                              oddryfowałeś. Zacząłeś od krytyki ekonomii jako nie sprawdzającej się, ale nie
                              mogąc tego zdania obronić próbujesz zamiast tego zaatakować ją od strony
                              moralnej? ;)

                              > 4. Nie tylko Zydow: takze Anglikow (BP), Holendrow (Shell),
                              > Amerykanow (Mobil) itd. To zadna teoria spiskowa, a zwykle metody
                              > dzialania biznesu - walka o rynki zbytu...

                              I Balcerowicz pracował dla nich wszystkich? To nie jest teoria spiskowa?

                              > 6. Nie jestem nauczycielem matematyki. Ale Lobaczewski bardziej do
                              > mnie przemawia niz Euklides.

                              Jakoś nie przeszkadza Ci to krytykować programów nauczania - więc bądź
                              konsekwentny. Uważasz że da się dziecku w podstawówce wpoić geometrię
                              Łobaczewskiego? I że jemu się to do czegoś przyda? Naprawdę?
                              • winoman Re: Problem z matematyka i matematykami 05.06.08, 21:41
                                > Uważasz że da się dziecku w podstawówce wpoić geometrię
                                > Łobaczewskiego? I że jemu się to do czegoś przyda? Naprawdę?

                                Ja to się zastanawiam, jak można uczyć geometrii Łobaczewskiego, nie rozumiejąc ani pojęcia liczby rzeczywistej, ani nawet pojęcia zera. Choć muszę przyznać, że po raz pierwszy o tej geometrii czytałem w szkole podstawowej, więc być może jednak można :-))
                                • nfao5 Re: Problem z matematyka i matematykami 05.06.08, 22:03
                                  Geometria Lobaczeskioego nie wymaga na poczatku analizowania pojęcia
                                  liczby rzeczywistej, ani nawet pojęcia zera. Jest to jedyna
                                  geometria, ktora opisuje nasz ralny Swiat: swiat istot zyjacych na
                                  powierzchni geoidy, czyli czegos bardzo zblizonego do kuli...
                                  • winoman Re: Problem z matematyka i matematykami 05.06.08, 22:17
                                    nfao5 napisał:

                                    > Geometria Lobaczeskioego nie wymaga na poczatku analizowania pojęcia
                                    > liczby rzeczywistej, ani nawet pojęcia zera. Jest to jedyna
                                    > geometria, ktora opisuje nasz ralny Swiat: swiat istot zyjacych na
                                    > powierzchni geoidy, czyli czegos bardzo zblizonego do kuli...

                                    Widać nie tylko z zerem ma Pan problem, ale i z odróżnieniem kuli od siodła:
                                    pl.wikipedia.org/wiki/Geometria_hiperboliczna
                                    pl.wikipedia.org/wiki/Geometria_nieeuklidesowa
                                    • nfao5 Re: Problem z matematyka i matematykami 05.06.08, 22:27
                                      Chdzilo mi przeciez ogolnie o swiaty nieliniowe, a ty sie czepiasz
                                      dupereli. Na powierzchni kuli tez nie sprawdza sie geometria
                                      Euklidesa...
                                      • winoman Re: Problem z matematyka i matematykami 05.06.08, 22:35
                                        nfao5 napisał:

                                        > Chdzilo mi przeciez ogolnie o swiaty nieliniowe, a ty sie czepiasz
                                        > dupereli. Na powierzchni kuli tez nie sprawdza sie geometria
                                        > Euklidesa...

                                        Oczywiście, że się sprawdza, euklidesowa geometria przestrzeni trójwymiarowej pozwala wyliczyć wszystko, co się dzieje na powierzchni kuli (no ale jeśli nie rozumie się istoty pojęcia granicy, to o całkach krzywoliniowych i powierzchniowych można przecież zapomnieć). Jeśli z Pana taki "ekonomista", jaki "znawca" matematyki, to współczuję studentom.

                                        • nfao5 Re: Problem z matematyka i matematykami 05.06.08, 22:48
                                          Czyzby? To jakim cudem kazda linia na powierzchni kuli przecina sie
                                          z kazda rownolegla do niej linia? Matematyka to przeciez stek bzdur,
                                          na sile wciskanych uczniom i studentom do glow. Najwyzsza pora, aby
                                          zrobic porzadek z matematykami i ich terrorem!
                                          • winoman Re: Problem z matematyka i matematykami 05.06.08, 23:17
                                            nfao5 napisał:

                                            > Czyzby? To jakim cudem kazda linia na powierzchni kuli przecina sie
                                            > z kazda rownolegla do niej linia?

                                            Hmm, a jak to jest z równoleżnikami? Taki zwrotnik Raka i zwrotnik Koziorożca?
                                            Nie są liniami? Nie są równoległe?

                                            > Matematyka to przeciez stek bzdur,
                                            > na sile wciskanych uczniom i studentom do glow. Najwyzsza pora, aby
                                            > zrobic porzadek z matematykami i ich terrorem!

                                            Typowa reakcja ucznia, który nie radzi sobie z jakimś przedmiotem.
                                            • europitek Re: Problem z matematyka i matematykami 05.06.08, 23:50
                                              Ale byłby porządek. A porządek musi być!
                                              • nfao5 Re: Problem z matematyka i matematykami 06.06.08, 10:07
                                                Komunikat forum: java.sql.SQLException: Closed Connection
                                                I co wy matematycy NATO? Znow matematyka nawalila... :(
                                            • nfao5 Re: Problem z matematyka i matematykami 06.06.08, 10:06
                                              1. Poludniki.
                                              2. Rownolezniki to tylko wyjatek potwierdzajacy regule. Na
                                              powierzchni kuli mozna bowiem poprowadzic przez punkt lezacy poza
                                              linia (np. rownikiem) NIESKONCZONA (praktycznie olbrzymia) ilosc
                                              linii (kol) nie przecinajacych owego rownoleznika!
                                              3. Z jakiej racji maja sobie uczniowie glowe zasmiecac dogmatami
                                              religii i matematyki?

                                              Komunikat forum
                                              java.sql.SQLException: Closed Connection
                                  • petrucchio Stek nonsensów 05.06.08, 22:22
                                    nfao5 napisał:

                                    > Geometria Lobaczeskioego nie wymaga na poczatku analizowania pojęcia
                                    > liczby rzeczywistej, ani nawet pojęcia zera. Jest to jedyna
                                    > geometria, ktora opisuje nasz ralny Swiat: swiat istot zyjacych na
                                    > powierzchni geoidy, czyli czegos bardzo zblizonego do kuli...

                                    Geometria Łobaczewskiego (hiperboliczna) nie opisuje nic podobnego. Model
                                    sferyczny jest używany jako ilustracja całkiem innej geometrii nieeuklidesowej
                                    (eliptycznej). Pojęcie geoidy należy do geodezji; w geometrii nie ma żadnego
                                    znaczenia. No i na koniec: żyjemy na powierzchni Ziemi, nie na powierzchni
                                    geoidy. Geoida jest teoretyczną powierzchnią ekwipotencjalną; w głębi lądu leży
                                    dość głęboko pod ziemią
                                    • nfao5 Re: Stek nonsensów 05.06.08, 22:34
                                      Geoida jest o wiele lepszym modelem Ziemi niz plaski swiat
                                      Euklidesa... Piszac o Lobaczewskim mialem zas oczywiscie na mysli
                                      geometrie nielinowe, a ty sie pedantycznie czepiasz do duperli, aby
                                      obronic swe religijne dogmaty... :(
                                      Geodezja to zas nic innego niz "applied geometry", a geoida to model
                                      naszej planety, bardziej dokladny niz kula i to wszystko!
                                      • petrucchio Re: Stek nonsensów 05.06.08, 22:39
                                        nfao5 napisał:

                                        > Geoida jest o wiele lepszym modelem Ziemi niz plaski swiat
                                        > Euklidesa... Piszac o Lobaczewskim mialem zas oczywiscie na mysli
                                        > geometrie nielinowe,

                                        Geometrie nieliniowe? Jakiś nowy termin "w sensie pickwickowskim"? Każde słowo
                                        dobitniej dowodzi, że nie masz bladego pojęcia, o czym piszesz.
                                        • nfao5 Re: Stek nonsensów 05.06.08, 22:44
                                          To ty nic nie rozumiesz... Na powierzchni kuli nie ma bowiem linii
                                          prostych (tylko krzywe), a nasz (wszech)swiat jest zakrzywiony przez
                                          grawitacje, co udowodnil niejaki Einstein... Tylko takie prymitywy
                                          jak ty wciaz mysla w swej glupocie niemal nieskonczonej, ze w naszym
                                          uniwersum istnieja linie proste... :(
                                    • nfao5 Re: Stek nonsensów 05.06.08, 22:34
                                      PS: Jako Slowianin chce byc spalony po smierci!
                              • nfao5 Re: Problem z matematyka i matematykami 05.06.08, 22:01
                                1 i 2. Matematyka nie sprawdza sie w ekonomii, czyli nie jest
                                uniwersalna...
                                3. Juz Adam Smith atakowal ekonomie od strony moralnej, jako iz byl
                                on glownie filozofem moralnosci...
                                4. Kapital jest dzis prawdziwie miedzynarodowy! Slyszales cos o
                                globalizacji?
                                6. Tylko geometria Lobaczewskiego opisuje nasz realny Swiat...
                          • europitek Re: Problem z matematyka i matematykami 05.06.08, 22:46
                            Cytat:
                            > Ale firmy prywatne tym się różnią od sektora publicznego, że
                            > zależy im na pieniądzach. Więc najwyraźniej za tę pracę, ktoś im
                            > DOBROWOLNIE chce płacić swoimi pieniędzmi.

                            Różnią się tym, że zależy im tylko na pieniądzach.
                            A z _dobrowolnym_ płaceniem to jest różnie:
                            - przedsiębiorstwo musi mieć konto w banku (ustawowy obowiązek)
                            - przepływy finansowe powyżej pewnej kwoty muszą być dokonywane poprzez konto (ustawowy obowiązek)
                            - prywatne OFE są _przymusowe_ (ustawowy obowiązek)
                            - obecny prezes NBP martwi się (a jego główny doradca otwarcie krytykuje), że wejście do strefy euro spowoduje straty finansowe banków, mając gdzieś, że inni (firmy niebankowe i osoby prywatne) będą mieć lepiej
                            - jeszcze parę lat temu (za szefowania NBP i RPP przez Balcerowicza) miałeś w Polsce najwyższy koszt kredytów w Europie (niska inflacja i rekordowo wysokie stopy procentowe)

                            Leszek Balcerowicz to niestety dogmatyk i wielbiciel samego siebie - nawet ludzie, których recepty realizował (np. G.Sachs) kajają się teraz za swoje błędy z początku lat 90. (serwowanie uniwersalistycznych rozwiązań wolnorynkowych), a on ma nadal świetne samopoczucie. Gość był dobry na określony moment historyczny, ale potem powinien dostać dziesięć najwyższych odznaczeń i stanowisko ambasadora w najodleglejszym kraju świata.
                            Teraz wziął się za przekonywanie ludzi, że muszą później przechodzić na emerytury, bo nie będzie miał kto na nie pracować w przyszłości. Ale jak weżmiesz do ręki dane demograficzne to na ich podstawie precyzyjnie wyznaczysz moment wprowadzenia "reformy Balcerowicza", która doprowadziła do załamania demograficznego w Polsce (spadek rozrodczości). Najpierw zniechęcił ludzi do rodzenia dzieci, a teraz ich namawia do wydłużenia czasu aktywnosci zawodowej, bo mają za mało dzieci, żeby zapracowały na ich emerytury. Zaiste wybitny intelekt!
                            • nfao5 Re: Problem z matematyka i matematykami 05.06.08, 22:51
                              Balcerowicz nadawal by sie doskonale ze swym tepym dogmatyzmem na
                              matematyka. Niestety, zostal na nasze nieszczescie ekonomista... :(
            • alsor Re: Problem z matematyka i matematykami 31.05.08, 03:41
              > OK. To byl tylko przyklad, ze matematyka zawodzi nawet w przypadku
              > relatywnie prostych zjawisk typu oplywu powietrza ...

              To nie są problem matematyczne, ale brak postępu w fizyce, albo nawet cofnięcie
              się do jakiegoś Baroku naukowego...
              Nawet zwykła siła nośna podobno jest źle wyliczona,
              ruch ciał w cieczach również.

              Np. jakie ma przyspieszenie kamień spadający w wodzie?


              Albo ten eter: wyeliminowano podstawowe medium fizyczne,
              i co z tego wyszło - jak teraz badać i wyjaśniać proste
              efekty elektromagnetyczne?
              Przecież teraz nikt nie jest wstanie zrozumieć najprostszych spraw -
              nawet propagacji fal radiowych, lub zwyczajnego efektu Dopplera, który zaburza
              pomiary w GPS.

              Nie ma jakiejś podstawowej substancji, więc z czego jest to wszystko zrobione?
              Pewnie z czasoprzestrzeni.
              • nfao5 Re: Problem z matematyka i matematykami 31.05.08, 08:58
                1. Dla mnie to sa wyrazne problemy z matematyka, z jej
                fundamentalnymi ograniczeniami, czyli jej proba zredukowania
                wszystkiego do liczb i prostych, ilosciowych zwiazkow miedzy nimi...
                2. Fizyka (ta prawdziwa) zas to nauka glownie eksperymentalna, a
                wiec wszystko da sie w niej (przynajmniej w teorii) zweryfikowac
                eksperymentalnie, zas w matemtyce nic nie podlega obiektywnej,
                empirycznej weryfikacji, jako iz w matematyke trzeba, jak w Boga,
                uwierzyc. A wiara z nauka nie ma nic wspolnego...
                3. Czasoprzestrzen to tez najprawdopodobniej zaburzenie jakiegos
                bardziej elemntarnego elementu, z jakiego zbudowana jest nasza
                rzeczywistosc (supesmembrany?).
                Pozdr. :)
                • alsor Re: Problem z matematyka i matematykami 01.06.08, 02:25
                  > 1. Dla mnie to sa wyrazne problemy z matematyka, z jej
                  > fundamentalnymi ograniczeniami, czyli jej proba zredukowania
                  > wszystkiego do liczb i prostych, ilosciowych zwiazkow miedzy nimi...

                  Nie wiem jaki problem może tu wynikać z czystej matematyki.
                  Może po prostu niektóre dziedziny są za słabo rozwinięte.

                  Zwykle stosuje się dobrze sprawdzone stare schematy,
                  bo tak najłatwiej, i często nie zwracamy uwagi na założenia,
                  na których dany schemat jest zbudowany.
                  Rozwiązujemy nowy problem, a on nie spełnia tych założeń,
                  no i wtedy bzdury wychodzą.

                  Np. taki jeden fizyk Einstein badał problem magnesu i przewodnika.
                  Stwierdził że Maxwell pomylił się, bo z jego równań wynika,
                  że ruch magnesu wytwarza prąd w przewodniku, natomiast gdy
                  magnes stoi a przewodnik się porusza, to wtedy nie powinno być prądu.

                  Siedząc na drucie i obserwując zbliżający się magnes
                  mogę stwierdzić kto tu się porusza: ja z drutem, czy ten magnes!

                  W praktyce w obu przypadkach powstaje taki sam prąd, więc
                  facet wymyślił całą skomplikowaną teorię, aby nam to 'wyjaśnić'.

                  Równanie Maxwella, w wersji uproszczonej, wygląda tak:

                  E = vB, gdzie: v - prędkość magnesu widziana z drutu,

                  a teraz to samo, ale widziane z magnesu:
                  E = vB, gdzie: v - prędkość drutu.

                  Tu chodzi tylko o to gdzie sobie osie układu
                  współrzędnych postawię: na magnesie, czy na drucie.
                  • nfao5 Re: Problem z matematyka i matematykami 02.06.08, 13:09
                    To nie te dziedziny sa slabo rowiniete, tylko spoleczenstwo i jego gospodarka
                    sa o wiele bardziej zlozonymi sytemami niz magnesy...
          • petrucchio Re: Problem z matematyka i matematykami 30.05.08, 17:36
            asteroida2 napisał:

            > Akurat tu popieram twoje zdanie - badania w tym kierunku jak
            > najbardziej by się przydały. Jeśli znajdziesz jakiś sposób na
            > rozwiązywanie równań Naviera-Stokesa, to milion dolarów czeka do
            > odebrania.

            CMI oferuje $1000000 nawet nie za ogólną teorię równań Naviera-Stokesa, ale za
            jakikolwiek znaczący postęp w tym kierunku. Kaganie, do dzieła! (Byle ci tylko
            nie wypłacili nagrody bez sześciu zer.)

            www.claymath.org/millennium/Navier-Stokes_Equations/
            www.claymath.org/millennium/Navier-Stokes_Equations/navierstokes.pdf
    • nightmare16 Re: Problem z ekonomią i ekonomistami 30.05.08, 21:04
      Chciałeś zostaś ekonomistą. zostałeś.
      Myślałeś że nie wiadomo jakie przewidywania
      można za jej pomocą zrobić. źle myślałeś.
      Więc co. oskarżasz matematyke że to jej wina,
      ale wolisz głosić że matma jest do niczego.
      To ekonomia jest do niczego. nie matma.
      Podobnie jak ty, wdepli biolodzy, którzy myśleli
      że jak tylko staną sie biologami, posiądą wiedze
      jak powstało życie.
      • nfao5 Re: Problem z ekonomią i ekonomistami 30.05.08, 21:20
        Szedlem na ekonomie wiedzac, czym ona jest (mialem ekonomie juz w
        technikum). Nie oskarzam eknomii jako nauki, ale tylko niektorych
        ekonomistow, ktorzy dali sie uwiesc Pani Matematyce.
        Ekonomia jest zas tak samo do niczego jak kazda inna nauka, i tak
        samo jak one ma tez i swoje zalety. Tyle, ze prawa ekonomii maja
        charakter statystyczny nie tylko w skali mikro... I nie jestem tak
        zadufany jak biologowie - ja tylko chce lepiej poznac prawa rzadzace
        ludzkim spoleczenstwem, szczegolnie jego sfera dzialnosci
        gospodarczej...
        Pozdr. :)
        • nightmare16 Re: Problem z ekonomią i ekonomistami 31.05.08, 23:23
          mnie najbardziej w ekonomii zirytowało Mierzenie Zadowolenia.
          Reszta ujdzie.
          • nfao5 Re: Problem z ekonomią i ekonomistami 02.06.08, 13:01
            To nie cala ekonomia, a tylko ortodoksyjna, burzuazyjna
            mikroekonomia, ktora z nauka niewiele ma wspolnego. Npisalem na ten
            temat artykul. Wysle link, jak sie ukaze drukiem...
    • jotde2 Re: Problem z matematyka i matematykami 01.06.08, 08:28
      > ze poniewaz tzw. "mainstream" ("ortodoksyjna") matematyka jest
      > niczym wiecej, jak tylko arbitralnie przyjetym, jednym z wielu
      > mozliwych, systemem dedukcyjnym,

      maszz problem językowy ? co za róznica czy matematyke nazwiesz nauką
      czy nie ? ważne że pomaga przy wielu rzeczach ale jako że
      rzeczywistośc jest skomplikowana to najczęsciej tworzenie modelu
      matematycznego dla problemu jest gorsze lub niemożliwe niż badanie
      doświadczalne.
      jak masz coś co ją zastąpi to dawaj ;)
      • nfao5 Re: Problem z matematyka i matematykami 02.06.08, 13:11
        Wbrew pozorom nazwa jest bardzo wazna. Spekulatywna matematyke proponuje zas
        zastapic empiria...
    • llukiz Re: Problem z matematyka i matematykami 05.06.08, 21:04
      > nie mozna od uczniow czy studentow wymagac poznania jej i
      > zaakceptowania

      Załóż sobie własną szkołę, a będziesz mógł sobie od każdego kto będzie chciał
      się w niej uczyć, wymagać dowolnych rzeczy. No chyba że znajdzie się jakiś nfao6
      i zacznie ci na forum marudzić, że w twojej szkole nie możesz czegoś tam wymagać
      bo jemu wydaje się że jest inaczej (niż tobie się wydaje).
      • nfao5 Re: Problem z matematyka i matematykami 05.06.08, 22:04
        Ja juz wykladam ekonomie i nie mam czasu na wiecej dzialnosci
        edukacyjnej...
        • nightmare16 Re: Problem z matematyka i matematykami 06.06.08, 01:34
          AE w Poznaniu?
          gdzie byłeś i gdzie teraz jesteś?
          • nfao5 Re: Problem z matematyka i matematykami 06.06.08, 10:09
            Bylem w Misdroy, blisko Swinnemuende. Przejezdzalem tez przez
            Stettin, Posen und Lowitch w drodze do Warschau...
            Pozdr. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka