andrzej369 05.06.08, 09:57 Czy kto kolwiek moze byc zbawiony ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kajolka Re: Wczoraj przeczytane 05.06.08, 13:46 No jasne!!! Wystarczy odmówić pare zdrowasiek, dać odpowiednio sutą ofiarę na za zbawienie duszyczki albo po prostu ucałować szczątki jakiegoś świętego. I sprawa załatwiona, jaki problem. Bywam w kościele tylko z okazji ślubów dobrych znajomych i jak słysze i widzę co tam ludziom wciskają do głów to mnie przerażenie ogarnia. 3/4 wiernych pobiegło całować relikwiarz. Średniowiecze to mało!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Inteligencja, a rozróżnianie dobra od zła... 05.06.08, 17:03 "w ogóle nie nastąpił grzech pierworodny, gdyż mają one lepiej rozwinięty umysł i wyraźniej widzą różnicę między dobrem a złem" Co za bzdury. A co to w ogóle jest dobro i zło? I co ma do tego poziom rozwoju umysłu? Dobro i zło to pojęcia tak względne, że ich definicje różnią się w obrębie tego samego gatunku! Każdy człowiek ma swój własny podział na to co dobre i złe. A co dopiero mówić o istotach, które ewoluowały w zupełnie innym środowisku, całkowicie odseparowane od nas. Ich umysły mogą zupełnie inaczej postrzegać świat niż nasze i inaczej interpretować jego zjawiska. Poza tym czy na przykład wysokorozwinięta cywilizacja, nie istniejąca już jako zbiór jednostek, a będąca jednym wielkim umysłem istniejącym na sferach otaczających gwiazdy (tzw. sferach Dysona) byłaby zła, bo na przykład postanowiłaby rozebrać nasz Układ Słoneczny na części i zbudować z nich jakiś inny obiekt kosmiczny? Niby co byłoby w tym złego? Bo co, bo zabiła przy okazji miliardy jakichś prymitywnych bakterii (ludzi)? Śmieszne. To by znaczyło, że my zażywając leki, popełniamy ciężkie grzechy :) Odpowiedz Link Zgłoś
asteroida2 Re: Inteligencja, a rozróżnianie dobra od zła... 05.06.08, 17:59 Tu akurat muszę się zgodzić. Jakąkolwiek przyjmiemy definicję "obiektywnego dobra", może okazać się że wybicie wszystkich ludzi na Ziemi jest zgodnie z tym dobrym uczynkiem. A więc albo pogodzimy się z tym i szczeźniemy, albo zignorujemy obiektywne dobro i będziemy walczyć w imię jakiegoś własnego, subiektywnego. Podejrzewam zresztą, że każda choć trochę bardziej od nas zaawansowana cywilizacja zdaje sobie już sprawę z tego, jakim bogactwem jest możliwość kształtowania umysłów innych myślących istot i nie traktuje tego jako wolnej amerykanki. U nas wciąż obowiązuje tu moralność Kalego: zły uczynek to działalność sekt, dobry uczynek to wpajanie dzieciom patriotyzmu albo wiary. Odpowiedz Link Zgłoś
mlasskacz Syn Człowieczy zbawił tylko ludzi, potomków 08.06.08, 07:54 Adama i Ewy, czyli sprawców Grzechu Pierworodnego. Tako stoi w Biblii. Kosmici, o ile istnieją, nie są ludźmi.Są jak zwierzęta. tako stoi w Biblii. Odpowiedz Link Zgłoś
sumienie.lk Ten księżulo na głupocie niezłą kasę tłucze 08.06.08, 14:06 A jak sobie do tego wyobrażę jak siedzą studenciaki i (z "mądrymi" minami) wysłuchują jego idiotyzmów to ze śmiechu wytrzymać nie mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
mrzorba Re: Ten księżulo na głupocie niezłą kasę tłucze 08.06.08, 14:23 Miliony (doslownie)! Odpowiedz Link Zgłoś
vinogradoff Re: Ten księżulo na głupocie niezłą kasę tłucze 08.06.08, 19:16 mrzorba napisała: > Miliony (doslownie)! Bo wlasnie na tym sztuka polega by miec takie kiepele aby zyc dostatnio, straszyc ludzi piekielkiem i ciagnac od nich kase za wykupienie sie od piekiel. Odpowiedz Link Zgłoś
mrzorba Re: Ten księżulo na głupocie niezłą kasę tłucze 08.06.08, 23:02 Te sztuke to rabini opanowali do perfekcji... Odpowiedz Link Zgłoś
nfao5 Re: Inteligencja, a rozróżnianie dobra od zła... 05.06.08, 20:32 Kazda etyka jest z definicji relatywna... Odpowiedz Link Zgłoś
vinogradoff Re: Inteligencja, a rozróżnianie dobra od zła... 08.06.08, 19:22 nfao5 napisał: > Kazda etyka jest z definicji relatywna... Jest tez w stu procentach wytworem kultury ludzkiej i podlega ewolucji w procesie dziejow historycznych. Nawet jeden z najtezszych umyslow ludzkosci Arystoteles uwazal niewolnictwo za stan normalny a uzywanie sexualne kobiet z podbitych krajow za sprawe dozwolona. Podobnie jak palenie czarownic wraz z kotami uwazano w Kosciele Katholickim za usprawiedliwione i normalne a nawet nakazane i zadane przez Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
mrzorba Re: Inteligencja, a rozróżnianie dobra od zła... 08.06.08, 23:02 Otoz to... Odpowiedz Link Zgłoś
drojb Re: tetlian, a co jeśli jesteśmy jak bakteria 05.06.08, 22:19 we wnętrzu Boga? Odpowiedz Link Zgłoś
nfao5 [...] 05.06.08, 22:39 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: tetlian, a co jeśli jesteśmy jak bakteria 07.06.08, 23:56 Drojb ! Może wyjasnij, kim jest "Bog" ? Bujac w urojeniach ja tez potrafie. Odpowiedz Link Zgłoś
mrzorba Re: tetlian, a co jeśli jesteśmy jak bakteria 08.06.08, 09:33 Bog to urojenie podtrzymywane w umyslach naiwnych "baranow" przez cwane klechy (facetow w czarnych, dlugich sukienkach)... :( Odpowiedz Link Zgłoś
mrzorba Re: Bóg to nie urojenie 08.06.08, 14:23 lahdaan napisał: To personifikacja naszej niewiedzy. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mrzorba A co jeśli jesteśmy jak bakteria... 08.06.08, 09:31 ... w boskiej odbytnicy? Przeciez Bog moze miec wszystko, z odbytnica wlacznie! Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Inteligencja, a rozróżnianie dobra od zła... 07.06.08, 08:34 Nie ma co narzekać - najwyczajniej przekonałeś się za co dostaje się nagrodę Templetona. Zresztą "sprawę ufoludków" kiedyś parokrotnie podnosiliśmy na tym forum przy okazji innych dyskusji. Nie jest to więc jakiś odkrywczy pomysł. Nowością jest jedynie osoba go zgłaszająca - na forum robili to ateiści, a teraz w realu wierzący. A może autor czytuje nasze forum? Odpowiedz Link Zgłoś
arius5 Co to za belkot ? 08.06.08, 11:46 Chrzescijanskie pojecie dobra i zla opiera sie na zasadach podanych przez ludzi w Biblii i odnosi sie tylko i wylacznie do Chrzescijan. Ni mozna tychze zasad moralnych odnosic do innych grup, nie mowie o zadnych kosmitach, tylko o ludziach, zatem nie mozna odnosic do innych grup spolecznych, ktore kieruja sie innymi zasadami. Co dla chrzescijanina jest grzechem, czesto dla innych jest czyms normalnym, tak samo jak pewne rzeczy dla Muzulmanow niedopuszczalne, sa dla nas sprzawami codziennymi. Wiec nie wycierajcie sobie geby Bogiem, bo on nie kiruja sie ta wasza smieszna Biblia, Bog ma swoje zasady, jednakowe dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
mrzorba Re: Co to za belkot ? 09.06.08, 10:54 Zwyczajny belkot polskiego klechy, nie wazne ze z habilitacja i nagroda tego tam goscia na T... Odpowiedz Link Zgłoś
ziutek-kowalski Co to za belkot Mrzozby? 09.06.08, 13:59 Lech Keller=mrozba=nfao=kagam=zorba=hoj=kotas zaczyna tydzien belkotem sfrustrowanego oszusta. Keller to oszust bez matury, ktory usiluje wyludzic habilitcje os polskich uczelni. Jak takie intelektualne zero jak mrozba ,smie sie porownywac z profesorem Oxfordu i Uniwersytetu Jagiellonskiego, Ksiedzem Profesorem Doktorem Habilitowanym Michalem Hellerem, wybitnym fizykiem i kosmologiem Profesor Michal Heller, Lauret Nagrody Tempeltona (wyszszej niz Nagroda Nobla) darowal ja w calosci na potrzeby polskiej Astronomii i Kosmologii. Przekazal w calosci sume nagrody ,czyli 1,5 miliona dolarow,polskiej nauce. To inspiracja dla wszystkich katolikow. To powod zlosci i frustracji dla atolskiego motlochu miernot jak Mrzozba,Andrzej369 i innych ignorantow sekty ateistow. Walcie sie atole, ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha Odpowiedz Link Zgłoś
hk_pl Re: Co to za belkot Mrzozby? 12.06.08, 14:40 poniekąd profesor o.Heller Michał nic nowego nie wymyślił.To NIE ON tworzył fizykę i kosmologię.ON TO wykłada m.in.w katolickich uczelniach,np.w Papieskiej Akademii im.JP2.I bardzo dobrze że to czyni.Żaden proboszcz ani wychowywany przez niego baranek nic z tego nie rozumie. Trzeba znać matematykę,fizykę,mieć otwarty rozum czyli trzeba być ateistą aby zrozumieć nauki Ojca. Znak czasu! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Wczoraj przeczytane 05.06.08, 18:11 Czy kosmita może być zbawiony ****************************** Jeśli nie będzie Żydem.... Odpowiedz Link Zgłoś
kpsting Re: Wczoraj przeczytane 05.06.08, 19:54 > Jeśli nie będzie Żydem.... > albo buddystą, albo hinduistą, itd. :) Odpowiedz Link Zgłoś
nfao5 Re: Wczoraj przeczytane 05.06.08, 20:34 Ale tylko syjonisci i nazisci byli "narodami wybranymi" i "rasa panow"... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
drojb Re: Co za różnica - małe zero, czy duże zero 05.06.08, 22:27 choć pochwalam skromność - nie dość, żeś zero, to jeszcze małe. Życzę dorośnięcia choćby do "pały". Odpowiedz Link Zgłoś
nfao5 Re: Co za różnica - małe zero, czy duże zero 05.06.08, 22:36 Ty zas jestes zwyklym chamem... :( Odpowiedz Link Zgłoś
nfao5 Re: Wczoraj przeczytane 05.06.08, 20:33 O tym zbawianiu kosmitow bylo juz w SF. Lem tez pisal o tym w Fantastyce i Futurologii. Odpowiedz Link Zgłoś
asteroida2 Re: Wczoraj przeczytane 06.06.08, 07:52 A jeszcze lepiej pisał o tym Dukaj w "In partibus infidelium". Odpowiedz Link Zgłoś
drojb Re: Marudo, tu się mylisz! 05.06.08, 22:24 Wedle wierzeń ludowych (przytaczanych w prasie konfesyjnej przed wojną), na łożu śmierci każdy Żyd łaknie chrztu. Dlatego jego współwyznawcy duszą go poduszką, zanim zakrzyknie (po polsku): "chrztu!" A na poważnie - już Ojcowie Kościoła (III-V w.) zadecydowali, że Żyd może być zbawiony, jeśli postępuje etycznie. To zapewne z tego powodu następne pokolenia teologów wysilały się, by dowieść, że Żyd zawsze, świadomie i nieświadomie, postępuje nie etycznie. No i że zabił Jezusa. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Marudo, tu się mylisz! 07.06.08, 16:44 drojb napisała: > A na poważnie - już Ojcowie Kościoła (III-V w.) zadecydowali, że Żyd może być > zbawiony, jeśli postępuje etycznie. To zapewne z tego powodu następne pokolenia > teologów wysilały się, by dowieść, że Żyd zawsze, świadomie i nieświadomie, > postępuje nie etycznie. No i że zabił Jezusa. ********************************** Historia naszego gatunku opierała się ksenofobicznych założeniach, że inni są źli. Nikt nie silił się na sprawdzania, czy system etyczny sąsiadów jest lepszy, gorszy czy nawet taki sam. Wystarczyło odpowiednią ilość osób przekonać, że jest dziki, barbarzyński, inny, nieludzki. Nie łudźmy się. Kościół jest w stanie wzniecić wojnę z kosmitami w imię rządów nad stadem baranów, które zechcą mu zawierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
drojb Re: Marudo, tu się mylisz! 07.06.08, 22:02 Stosunek katolicyzmu do judaizmu był specyficzny, bo katolicyzm musiał wchłonąć spuściznę judaizmu (bez niej byłby niezrozumiały), a zarazem wyznaczyć ostre granice między tymi religiami. Poszedł na skróty. Dlatego nienawiść do Żydów była w katolicyzmie tak abberacyjna i obsesyjna. Odpowiedz Link Zgłoś
acid.jazz Re: Marudo, tu się mylisz! 08.06.08, 10:50 Ksenofobia, to geny, ewolucyjne przystosowanie mające sens w czasach przedcywilizacyjnych. Teraz to zbędny relikt jak włosy, niestety wciąż istnieje i rządzi ludźmi o słabej kulturze. Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Marudo, tu się mylisz! 08.06.08, 11:33 A czy możesz wskazać, które to geny "rządzą" ksenofobią? Dla ułatwienia podam, że to powinny być bardzo stare geny, ponieważ szympansy też są ksenofobami. Odpowiedz Link Zgłoś
arius5 Mysle, ze sam się mylisz 08.06.08, 11:50 Gdyz to nie kosciol katolicki bedzie decydowal, kto zostanie zbawiony, a kto nie, a Bog tez nie bedzie sie kierowal Biblia, bo ma gdzies Biblie, to tylko zbior zasad i opowiesci stworzonych przez ludzi, a Bog kieruje sie swoimi zasadami. Chyba nie sadzisz, ze Bog bedzie przestrzegal zasad narzuconym mu przez kosciol chrzescijanski ? :o) Odpowiedz Link Zgłoś
vinogradoff Re: Wczoraj przeczytane 08.06.08, 19:25 maruda.r napisał: > > Czy kosmita może być zbawiony > > ****************************** > > Jeśli nie będzie Żydem.... > Jesli bedzie potrzebowal tego zbawienia. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 "Zbawienie" tylko dla zniewolonych umyslow. 05.06.08, 21:41 "Zbawienie" religie wprowadzily dla zniewolenia ludzkich umyslow, aby nie rozpoznac Rzeczywistosci, ktora nie jest urojeniem, a istnieje. Dowodem na moje stwierdzenia są coraz to nowe odkrycia, ktore nie potwierdzaja tego, co zostalo opisane w ST i NT. Tylko umysl jest w stanie odkryc te wielkie przekrety hierarchow religijnych, ktore nic nie maja wspolnego z przepiekna Rzeczywistoscia. Dziwie sie bardzo, ze Heller nie zrzucil sutanny i dalej ciemnocie serwuje "zbawienie". Odpowiedz Link Zgłoś
nfao5 Re: "Zbawienie" tylko dla zniewolonych umyslow. 05.06.08, 21:56 Heller to coemny klecha, co szuka boga wsrod gwiazd... L( Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: "Zbawienie" tylko dla zniewolonych umyslow. 05.06.08, 22:21 Heller to nie ciemna klecha. Heller robi ciemniakow z "zagrody owieczek". Heller pracuje dla "mafii" watykanskiej i dobrze wie co robi. W ruchu nie istnieje cyferka "O" (poczatek). Nigdy nie bylo poczatku i nigdy nie bedzie konca. To wszystko jest tylko nieskonczonoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
nfao5 Re: "Zbawienie" tylko dla zniewolonych umyslow. 05.06.08, 22:37 Jest on tulko ciemna klecha - inaczej by sie az tak nie kompromitowal probujac pogodzic nauke z wiara... :( Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: "Zbawienie" tylko dla zniewolonych umyslow. 07.06.08, 10:05 właśnie, nieskończonością, w naszej wszechświatowej rzeczywistości, nie wiem jak jest poza tą, ale w tej, im dalej sięgniemy wzrokiem, tym większy będzie wszechświat... Odpowiedz Link Zgłoś
hk_pl Re: "Zbawienie" tylko dla zniewolonych umyslow. 12.06.08, 14:51 też tak samo uważam. wykłady prof.o.Hellera są "znakiem czasu" końca błędnych interpretacji serwowanych przez wszelakie religie.A właściwie to koniec KK Odpowiedz Link Zgłoś
drojb Dziwna interpretacja mitu Adama i Ewy... 05.06.08, 22:16 "nie nastąpił grzech pierworodny, gdyż mają one lepiej rozwinięty umysł i wyraźniej widzą różnicę między dobrem a złem" Grzech pierworodny był grzechem KONIECZNYM. Właśnie on dał możliwość odróżnienia dobra od zła ("i ujrzeli, że są nadzy..."). Przedtem Adam i Ewa byli niewinni i w tym stanie umysłu spokojnie mogli by uzyskać uniewinnienie każdego sądu, gdyby nawet jakiemuś aniołowi urwali skrzydełka. Tak jak niewinne pozostaje dziecko, które w swoich makabrycznych eksperymentach trąca patykiem trupa w kostnicy. Bez grzechu pierworodnego nie możliwa by była historia. Ludzkość wciąż by się składała z Adama i Ewy, bezpiecznie zabawiających się w Raju. To dziwne przyłapać teologa na nieznajomości mitu założycielskiego własnej religii... Odpowiedz Link Zgłoś
nfao5 Re: Dziwna interpretacja mitu Adama i Ewy... 05.06.08, 22:38 Ten zydowski mit to stek kompletnych bzdur... Odpowiedz Link Zgłoś
armagon Re: Dziwna interpretacja mitu Adama i Ewy... 08.06.08, 19:11 Tak? Polecam lekturę Terrence'a McKenny. Za 'brakujące ogniwo' ewolucji, 'owoc poznania dobrego i złego' proponuje on podstawić psychedeliki - dzięki nim, wg niego, rozwinął się układ nerwowy naczelnych. Polecam - bardzo ciekawa teoria. Uzupełnia teorię ewolucji bardzo sensownie. Polecam zjeść psychedeliki i się przekonać:) Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Dziwna interpretacja mitu Adama i Ewy... 08.06.08, 07:57 Ja nie sądze ,że prof. nie zna mitu . Sądzę ,że on i jemu podobni szykuja podwaliny pod nowy lub mocno zmieniony stary mit ,bo zewsząd czuc ,że stary przestał byc atrakcyjny .Kto wie czego beda nauczac za 50 lat ,kiedy juz nie będzie wiekowych i tych nieco mlodszych moherów ? Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: Wczoraj przeczytane 06.06.08, 13:39 Przeczytałem wszystkie tutejsze opinie i odechciało mi się dyskutować. Na dwa, bodaj, sensowne głosy reszta to odezwy i rozdawanie kuksańców na boki. Naprawdę nie da się już inaczej komentować czyichś słów, niż wypowiedziami od "ciemnych klechach", "odbytach boga" itp. itd.? Jeżeli większość populacji tak pojmowałaby cywilizację i dyskusję, może faktycznie lepiej byłoby zwiać na jakąś planetę z powieści Blisha, Harrisona, czy Simmonsa (że wspomnę autorów, którzy pochylili się nad tematem zbawienia w chrześcijańskim tego słowa rozumieniu). Odpowiedz Link Zgłoś
nfao5 Re: Wczoraj przeczytane 06.06.08, 16:33 A czy to nie z powodu pychy kleru? Odpowiedz Link Zgłoś
inzynier2 Co sensownego można napisać o zbawieniu? 07.06.08, 01:24 bosman_plama napisał: > Przeczytałem wszystkie tutejsze opinie i odechciało mi się > dyskutować. Gdzie w tym logika - jeśli zabierasz jednak głos? Po drugie - co sensownego można napisać o zbawieniu? Ten temat zakłada wiarę w chrześcijańskiego lub katolickiego Boga. Wiarę zwykle mamy wszczepioną w dzieciństwie przez rodziców i nauczycieli. A szczegóły wierzeń lub rytuałów im towarzyszących można byłoby ustalać przez losowanie z takim samym powodzeniem jak przez nie mające końca dyskusje. Np. czy święty dzień to niedziela, sobota czy piątek. Chrześcijanie wierzą, że niedziela; Żydzi, że sobota; a muzułmanie, że piątek. W takiej Arabii Saudyjskiej wszyscy wiedzą, że dzień święty to piątek. Prawo tam mówi, że gdy muzułmanin zmieni zdanie to trzeba mu ściąć głowę. Więc nikt nie zmienia zdania. A w Polsce kościół jeszcze nie przeforsował takiego prawa więc takie dziwne dyskusje. Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: Co sensownego można napisać o zbawieniu? 08.06.08, 12:51 nzynier2 napisał: > bosman_plama napisał: > > Przeczytałem wszystkie tutejsze opinie i odechciało mi się > > dyskutować. > > Gdzie w tym logika - jeśli zabierasz jednak głos? To akurat dość proste. Jeśli przechodzisz obok grupy kolesi okładających się nawzajem po łbach pałkami niekoniecznie czujesz potrzebę dołączenia się do tej zabawy. Ale wyrazić niesmak (z bezpiecznej odległości) możesz. > W takiej Arabii Saudyjskiej wszyscy wiedzą, że dzień święty to > piątek. Prawo tam mówi, że gdy muzułmanin zmieni zdanie to trzeba mu > ściąć głowę. Więc nikt nie zmienia zdania. A w Polsce kościół > jeszcze nie przeforsował takiego prawa więc takie dziwne dyskusje. Rzecz w tym, że tu się o tym nie dyskutuje. Chyba, że "dyskusją" nazwiesz puszenie się w przekonaniach o własnej nieomylności i okazywanie pogardy wszystkim posiadającym inne zdanie od napuszonego. Mnie niezbyt pasuje taka definicja. Odnośnie uwagi o "pysze kleru". Naprawdę niski poziom tej "dyskusji" i skupianie się na kopaniu po kostkach "dyskutantów" wynika z "pychy kleru"? A, jeszcze pytanie: "co sensownego można napisać o zbawieniu"? Wydaje się że sporo. Mnie, na przykład, zastanawia czemu wszyscy tak bardzo go pragniemy. Czy to w Bogu, życiu, łyku piwa, ramionach kobiety, przekonaniu o własnej mądrości wynikającej z wiedzy - wszystkich tych bezpiecznych kryjówkach pozwalających ukrywać się przed tym i owym. I jeszcze tylko zdanie: "> Wiarę zwykle mamy wszczepioną w dzieciństwie przez rodziców i nauczycieli." Sądzę, że mylisz system religijny z wiarą. Ten pierwszy istotnie jest nam wszczepiany. Wiara wynika z wewnętrznej potrzeby i albo ja mamy, albo nie. Wychowanie katolickie czy w islamie nic tu nie da, bo można dla świętego spokoju oddawać się rytuałom, nie wierząc w nie ani trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
mrzorba Re: Co sensownego można napisać o zbawieniu? 08.06.08, 13:55 Sek w tym, ze w kosciele kat. to od biskupa wzwyz nie ma wierzacych te katolickie (wl. zydowskie) brednie typu bajek na temat Boga- czlowieka z dziewicy narodzonego i zamordowanego przez swych ziomkow na krzyzu, a wiec wyzszy kler kat. jest zbiorowiskiem zwyklych oszustow i wydrwigroszy...:( Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit_2006a Z cyklu pierdu, pierdu bla, bla.JPII nic nie mowil 07.06.08, 06:07 na ten temat wiec to brak szacunku dla zmarlego. A poza tym, co jak kosmici nie maja blony dziewiczej ? Jak im wytlumaczyc ze zawsze dziewica ? Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek410 Nauka??????? 08.06.08, 02:12 Belkot teologiczny w dziale NAUKA. Czy tych matolow z GW juz zupelnie pogielo!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Jak rozróżnić sens od bezsensu? 08.06.08, 06:37 piotrek410 napisał: > Belkot teologiczny w dziale NAUKA. > Czy tych matolow z GW juz zupelnie pogielo!!!!!!!!!!! Komentarz może nie bardzo delikatny ale sensowny. Z drugiej strony czy tytuły Hellera - profesor, doktor, magister, członek Papieskiej Akademii Nauk nie uprawniają aby traktować go jako człowieka nauki? W Biblii jest napisane, że Pan Bóg dał ludziom dar odróżnienia dobrego od złego, a nie sensownych wypowiedzi od bełkotu. W Polsce tradycje feudalne powodują, że panuje ciągle tytułomania. Jeśli wróżbita ma tytuły naukowe to nazywa się go szacownym futurologiem. Jeśli szaman ma tytuły to nazywa się go profesorem i drukuje jego wypowiedzi w dziale Nauka. Odpowiedz Link Zgłoś
asteroida2 Re: Jak rozróżnić sens od bezsensu? 08.06.08, 07:04 > W Biblii jest napisane, że Pan Bóg dał ludziom dar odróżnienia > dobrego od złego, a nie sensownych wypowiedzi od bełkotu. :-) Ten cytat należy wydrukować i powiesić sobie na ścianie! Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Dziękuję za komplement! 08.06.08, 07:35 asteroida2 napisał: > Ten cytat należy wydrukować i powiesić sobie na ścianie! Dziękuję za komplement! Amerykanie mówią - you made my day! Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 A kosmici odpowiadaja... 08.06.08, 05:12 ..."zbawienie" gwarantujemy wszystkim - no, zastanowimy sie nad ksiezmi... Odpowiedz Link Zgłoś
nec1 Wczoraj przeczytane 08.06.08, 07:25 Żadnej refleksji teologicznej nie trzeba rozszerzać proszę pana księdza, gdyż bzdur które wymyśliliście jest aż nadto. Odpowiedz Link Zgłoś
maurycyzulicy ksiądz się myli 08.06.08, 07:39 Bóg stworzył świat i wszystkie stworzenia. Eksperyment z grzechem przeprowadził jedynie na ludziach. Gdybyśmy odkryli kosmitów, moglibyśmy przyznać im jedynie takie prawa jak zwierzętom. Czy ko może zostać zbawiony? Takie pytanie to oczywiście herezja i grzech Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: ksiądz się myli 08.06.08, 08:05 O ! A skąd ta pewność ,że to my im ,a nie oni nam będą przyznawać prawa ? Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Prawdopodobnie podczas takiego spotkania 08.06.08, 10:29 jako ułomne umysłowo zwierzaki wyszli by ci, którzy myślą podobnie jak Maurycy z ulicy. A poza tym nie przypuszczam żeby jakakolwiek cywilizacja poza ziemską zawracała sobie głowę takimi bajeczkami jak zbawienie, bogowie itp. głupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
lagiewnicki.2 Re: Prawdopodobnie podczas takiego spotkania 08.06.08, 11:15 Chyba, że będą jeszcze głupsi od nas. Odpowiedz Link Zgłoś
vinogradoff Ty tez sie mylisz. 08.06.08, 19:13 Bog nie potrzebowal z nikim i z niczym experymentowac,gdyz juz wczesniej znal wyniki ewentualnych experymentow i doskonale wiedzial jak zachowa sie czlowiek w kazdej sytuacji. Ta wiedza byla wiec zbedna a jej zdobywanie byloby absolutnym bezsensem co nie lezy w zwyczaju doskonalego Boga. Inna sprawa, ze ow kaplan tez puszcza wodze fantazji i spekulacji bujajac w oblokach do czego chce mieszac autorytet i powage Kosciola i do czego nie ma zadnego prawa. Jakiz to dobry z zalozenia Bog wystawia wczesniej stworzonego przez siebie niedoskonalego czlowieka , i wie , ze w takiej to a takiej sytuacji zachowa sie on tak albo tak i za to co sam stworzyl msci sie na tym stworzeniu obciazajac go jakims grzechem pierworodnym. Chyba , ze Bog jest inny niz uczonym sie wydaje albo, ze Bog czlowiekiem sie nie zajmuje bo i niby dlaczego czlowiekiem a nie krowami i krokodylami albo, ze w ogole Boga nie ma a jest tylko jakis blizej niznany Sprawca stworzenia kosmosu. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Ty tez sie mylisz. 08.06.08, 21:21 > Bog nie potrzebowal z nikim i z niczym experymentowac,gdyz juz > wczesniej znal wyniki ewentualnych experymentow i doskonale wiedzial > jak zachowa sie czlowiek w kazdej sytuacji. Ta wiedza byla wiec > zbedna a jej zdobywanie byloby absolutnym bezsensem co nie lezy w > zwyczaju doskonalego Boga. Inna sprawa, ze ow kaplan tez puszcza > wodze fantazji i spekulacji bujajac w oblokach do czego chce mieszac > autorytet i powage Kosciola i do czego nie ma zadnego prawa. Jakiz > to dobry z zalozenia Bog wystawia wczesniej stworzonego przez > siebie niedoskonalego czlowieka , i wie , ze w takiej to a takiej > sytuacji zachowa sie on tak albo tak i za to co sam stworzyl msci > sie na tym stworzeniu obciazajac go jakims grzechem pierworodnym. To ciekawa sprawa. Sądzę ze Bóg, choć wszechwiedzący, nie wie co zrobi człowiek,bo dał mu wolną wolę.Inaczej stworzenie świata nie miałoby sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
plus_minus_zero Kosmici z zasady sa w niebie a pieklo jest 08.06.08, 08:16 na Ziemi, zwlaszcza w Polsce ! Odpowiedz Link Zgłoś
mrzorba Re: Wczoraj przeczytane 08.06.08, 09:24 SF Novel "The Case of Conscience" is set on the planet Lithia, whose inhabitants (a kind of intelligent reptiles) are free of the concept of Original Sin, and as a consequence reject religion. Thus, according to a Jesuit (a member of an expedition from Earth) the whole Lithian civilisation must be a work of Satan, as he strongly believes that ethics cannot exist without metaphysical sanction. Lem did not judge "The Case of Conscience as favourably" as Miller’s "A Canticle for Leibowitz". Lem firstly accuses Blish of a primitive description of Lithian biology (‘psychocosmic’ Brehm used to describe the flora and ontogeny as palingenesis of phylogeny ). Secondly, Lem blames Blish for an attempt to save faith by using heresy; in order to deliver proof that true morality must be sanctioned by God, Blish’s Jesuit claims that Lithia was created by the Satan in order to show that good can exist without God, and thus to destroy (among the humans) faith in God. However, this leads directly to acceptance of belief that world is a battlefield between God and Satan. It is obvious that such an endeavour leads directly to Manichean heresy, as if the world becomes a battlefield between God and Satan, so it is never known if something was created by the Almighty or by the Devil. Because nothing really good can last for long, as Lucifer never sleeps, even the Church may be the work of the Devil. Furthermore: as both atheism and other religions must be the works of Satan, no discussion with dissenters and heretics (as the children of Beelzebub) is possible. Consequently, Lem names Blish’s ideas of satanic artefacts and show-window imitations, both interesting and amusing, as they are a proof of Blish’s lofty artistic ambitions, which are out of proportion to his creative possibilities. Thus, according to Lem, the main ‘sin’ of Blish was that the latter has created, as a heresy, an elaborate metaphysics, which is clearly inconsistent. Odpowiedz Link Zgłoś
mrzorba Re: Wczoraj przeczytane 08.06.08, 09:26 According to the Lithians (cf. Lem Fantastyka i futurologia [1989], vol. II, p. 188): 1. Intellect is the only required guidance. 2. That which is always obvious, is always real. 3. The work of God is always ‘a thing in itself’ or ‘a target for itself’. 4. One can do right without belief in God. 5. There can be justice without love. 6. Peace must be based only on understanding. 7. There can be ethics without the notion of evil. 8. There can be morality without conscience (scruples). 9. There can be good without God. Odpowiedz Link Zgłoś
mrzorba Re: Wczoraj przeczytane 08.06.08, 09:28 According to Lem (Fantastyka i futurologia, op. cit., vol. II, p. 189-190) the proof of the Blishian Jesuit can be summarised as follows: 1. It is very suspicious if only good exists. 2. Paleontological records on Earth were falsified to convince people that they were not created by God. 3. Lithia was created by Satan to convince humans that evolution can create intellect, and socioevolution an ideal society without God. 4. If 1, 2 and 3 are true and, it is also true that good cannot exist without transcendental support, and since Lithians are atheists, their ethics must be supported by the Satan. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Eurocentryczne widzenie świata 08.06.08, 12:25 mrzorba napisała: > SF Novel "The Case of Conscience" is set on the planet Lithia, > whose inhabitants (a kind of intelligent reptiles) are free of the > concept of Original Sin, and as a consequence reject religion. Autor tej książki, James Blish, ma bardzo Eurocentryczny pogląd na świat. Napewno jest to bliskie olbrzymiej większości Polaków. Wyobraża on, że niemal wszyscy to chrześcijanie. Tymczasem na ziemi mamy różnorodność religii i ponad miliard ludzi nie wierzących w żadnego boga. Chrześcianie dominują, około 30% ludzkości, dzięki epoce kolonizacji i nawracaniu ogniem i mieczem. Gdy zapytałem znajomego Chińczyka o jego wiarę w Boga - zapytał jakiego boga? Znaczna większość Chińczyków nie wierzy w żadnego boga. Znajomy Hindus gdy wspomniałem mu o religii zapytał czy to prawda, że w Polsce jest uprawiany rytualny kanibalizm. Zdziwiłem się o co mu chodzi. Powiedział, że słyszał, że katolicy jedzą ciało swego Boga, a kapłan pije jego krew podczas obrządków religijnych. Musiałem mu odpowiedzieć, że to prawda - rytualny kanibalizm jest ciągle popularny w Polsce. Przeciętny Polak uważa to za normalne i wierzy w swoją wyższość nad "dzikusami", którzy jedli zabitych wrogów. Odpowiedz Link Zgłoś
mrzorba Re: Eurocentryczne widzenie świata 08.06.08, 12:50 Zgadzam sie z toba w 100%. Ja tylko cytowalem Lema. Bede na ten temat wiecej mowic na konferencji „Religia i nowe technologie” Poronin, 18-20 czerwca 2008 (Instytut Religioznawstwa UJ). Moj "wystep" (jednak po polsku) to 'Religion and new technologies in Stanisław Lem’s “Dialogues” and “Fantastyka i futurologia”' w PIĄTEK, 20 czerwca 2008 od godz. 12:00. A w Polsce takie tepaki jak ten caly peudonaukowiec w sutannie, czyli xiadz Heller, wciaz nie zdaja sobie sprawy z ateizmu setek milionow Chinczykow i tego, ze w Azji (np. w Indiach) jestesmy czesto spostrzegani jako prymitywni kanibale... :( Odpowiedz Link Zgłoś
kain_brat_abla Jednemu, wszechmogącemu, niewidzialnemu 08.06.08, 09:26 "Kosmitów" to pewnie nie interesuje że mają plakietkę z nazwą: ................................ . Owned by God. Not for sale. . . (C) God. Made during day 8 . ................................ Odpowiedz Link Zgłoś
mrzorba Motto dla xiedza Hellera: 08.06.08, 09:36 Religia jest potrzebna człowiekowi do życia wtedy i tylko wtedy kiedy jest jej kapłanem - w końcu z czegoś trzeba żyć. (C) kain_brat_abla Odpowiedz Link Zgłoś
polandshaker Bosz! On wogole zna Biblie? 08.06.08, 09:50 Bosz! Zbawienie nie zalezy od staran czlowieka, lecz od tego czy otworzymy sie na Laske i Milosc Boga Ojca, ktory objawil sie w Jezusie Ch! "Albowiem tak Bog umilowal swiat ze syna swego jednorodzonego dal aby kazdy kto w Niego wierzy, nie zginal ale mial zycie wieczne" Jan 3,16. Kwestia rozwazania kosmitow jako istot stworzonych po za obrebem Bozej ingerencji czy Bozego planu jest o tyle nie biblijna ze Bog stworzyl ziemie i czlowieka i wszechswiat i w swoim wiecznym planie zalozyl upadek CZLOWIEKA i ZBAWIENIE w Chrystusie, poprzez jego Krew, Smierc i Zmartwychwstanie. Oczywiscie trzeba wierzyc Slowu Bozemu i uznac ze kosmologia jest calkowicie zakonczona w Biblii (Genesis, Ks. Hioba) i Bog Stworzyl wszechswiat dla swojej Chwaly i ukazania czlowiekowi jakim nieskonczonym Bogiem jest. chrzescijanstwo jest geocentryczne jako by nie z arogancji lecz z zasady ze czlowiek jest dla Boga najwazniejszy. Kwestie kosmitow, objawien obcych, obdukcji... to juz czysto demoniczne i mroczne kwestie zwiazane z Biblijna demonologia i Zwierzchnosciami demonicznymi, slugami szatana. Biblia wyraznie mowi ze szatan jest panem tego swiata, ojcem klamstwa i falszywych objawien. Ksiadz niech sie w tym skostnialym watykanie doksztalci, pokutuje i przyjmie zbawienie z laski. Odpowiedz Link Zgłoś
evvelinda Re: Bosz! On wogole zna Biblie? 08.06.08, 10:24 Tak, zna Biblię. "On" nie cytował tu Biblii, tylko dzielił się swoimi przemyśleniami. Wolnu mu mieć przemyślenia? Odpowiedz Link Zgłoś
polandshaker Re: Bosz! On wogole zna Biblie? 08.06.08, 10:56 Fakt tego ze jest ksiedzem, opierajacym sie na Biblii ktora jest geocentryczna i jest nieomylnym Slowem Bozym powinien mu wystarczyc. Przemyslenia moze sobie miec, ale niech skonfrontuje z Pismem. Nie zrobil tego. Kolejny teolog umyslowy. Kaplan ma przyblizac ludziom prawd ewangelii a nie dywagowac i wnosic watpliwosci. Blogoslawie ;] Odpowiedz Link Zgłoś
rojczer Re: Bosz! On wogole zna Biblie? 08.06.08, 11:11 To wszystko święta prawda: Pan Bóg storzył i niebo, i ziemię, i człowieka. Z wyjątkiem, oczywiście, radiomaryjnego ojca Belzebuba. Tego wspólnym wysiłkiem stworzyli biskupi Michalik, Ryczan, Kamiński et consortes przy wsparciu prof. Bendera. Odpowiedz Link Zgłoś
aikiboshinko1 Wczoraj przeczytane 08.06.08, 10:19 No tak jeszcze jeden ksiadz ktory 'odlatuje' kandydat na ulubienca Wyborczej... Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Wczoraj przeczytane 08.06.08, 16:00 Ten "odlatujacy" ksiadz nie jest kandydatem, tylko stal sie już ulubiencem "GW". Wiesz na czym sie robi w swiecie ludzkim kase ? Na "baranach" typu "szczelna zagroda owczarni". Wladze "GW", doskonale wiedza, ze wprowadzajac obskurantyzm w zycie czlowieka, można mieć wladze i kase. Jestesmy bardzo prymitywnym gatunkiem zwanym czlowiekiem. Wynika to z lenistwa naszego. Wolimy bajeczki urojonego pana, od przepieknej wspolnej Rzeczywistosci. Czlowiek, to Prostaczek ! Odpowiedz Link Zgłoś
ziutek-kowalski Przepiekna , ateistyczna rzeczywistosc 08.06.08, 16:28 Przepiekna, wspolna Rzeczywistosc wedlug atolskiego anty-dekalogu: 1)kradnij 2)zabijaj 3)cudzoloz 4)klam 5)bij ojca swego i matke swoja Odpowiedz Link Zgłoś
lagiewnicki.2 Wczoraj przeczytane 08.06.08, 11:07 Autor napisał: "Jak puścimy wodze fantazji, to możemy sobie wyobrazić, że wśród istot rozumnych zamieszkujących jakąś odległą planetę w ogóle nie nastąpił grzech pierworodny, gdyż mają one lepiej rozwinięty umysł i wyraźniej widzą różnicę między dobrem a złem. Żyją zatem w przyjaźni ze Stwórcą i nie wymagają odkupienia." Jeżeli te istoty będą miały "lepiej rozwinięty umysł" to przecież będą ateistami. Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: Wczoraj przeczytane 08.06.08, 11:50 Ja jak puszczę wodzę fantazji to mogę sobie wyobrazić, że istnieje jakiś bóg, wyobraźnia to potęga. Odpowiedz Link Zgłoś
kruk51 Re: Wczoraj przeczytane 08.06.08, 17:18 lagiewnicki.2 napisał: > Autor napisał: "Jak puścimy wodze fantazji, to możemy sobie wyobrazić, że wśród > istot rozumnych zamieszkujących jakąś odległą planetę w ogóle nie nastąpił grz > ech pierworodny, gdyż mają one lepiej rozwinięty umysł i wyraźniej widzą różnic > ę między dobrem a złem. Żyją zatem w przyjaźni ze Stwórcą i nie wymagają odkupi > enia." > Jeżeli te istoty będą miały "lepiej rozwinięty umysł" to przecież będą ateistam > i. No właśnie ! Słuszna uwaga ! I co na to Pan prof. duchowny ? Odpowiedz Link Zgłoś
ziutek-kowalski Re: Wczoraj przeczytane 08.06.08, 17:32 Osoby o wysokim intelekcie to Teisci. Ateisci to prymitywny ,intelektualnie gnusny motloch. Wiadomo przeciez , ze religia to najwyzszy wytwor ewolucji kulturowej czlowieka. Ateisci to niedorobki genetyczno-kulturowe dzielace ze swiatem zwierzecym niezdolnosc rozpoznania Boga. Ateisci nie sa zdolni do stworzenia cywilizacji. Wszystkie spoleczenstwa ateistyczne ulegaja samodestrukcji w ciagu 3 pokolen. Chiny do przez 3 tysiace lat swej historii byly buddystycne i konfucjonistyczne az roku roku 1948. Europa jest od dwoch tysiecy lat chrzescijanska. Ateisci to smietnik cywilizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
ziutek-kowalski Lepiej rozwiniety rozum- to warunek Teizmu 08.06.08, 17:37 Ja mam IQ 168 , cztery fakultety i dwa doktoraty. Mam lepiej rozwiniety rozum i madrosc niz 99,9999999% ateistow. Dlatego jestem praktykujacym, autentycznym Katolikiem i gardze ateistycznym motlochem. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Wczoraj przeczytane 08.06.08, 11:47 tak sie caly czas zastanawiam, czy moze nie warto by bylo najpierw tych kosmitow, czy im zalezy na zbawieniu. moze oni to maja w nosie. choc zaleznie od ich poziomu technologicznego, moze lepiej sie nie przyznawac,bo ja juz widze te krucjaty nawracajace planete Romulus czy Klingon. a POlska bedzie nie tylko mesjarzem narodow, ale calego wszechswiata. Odpowiedz Link Zgłoś
ziutek-kowalski bosmana plamy glos rozsdku na pustyni glupoty 08.06.08, 13:14 Brawo Bosmanie, jakze chetnie czyta sie czasem cos rozsadnego w oceanie ateistycznej nachalnej propagandy Odpowiedz Link Zgłoś
lahdaan Przyjaźń z Bogiem 08.06.08, 13:57 Przyjmując, że owo "inne wcielenie" miałoby być pozbawione grzechu pierworodnego, to należy się zastanowić czy Zbawienie było by w tym wypadku potrzebne? Innymi słowy: skoro mieli by żyć w "przyjaźni" ze Stwórcą, to czy niesienie ewangelii miało by jakiś cel? Wydaje się jednak, że gro pytań o położenie "innego" względem Boga, znalazło swoją odpowiedź w "uczłowieczaniu dzikiego". Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Wczoraj przeczytane 08.06.08, 13:58 Sądzę, że w razie spotkania z inną cywilizacją najbardziej prawdopodobnym efektem wysiłków misyjnych Ziemian byłoby rozbawienie Obcych. Odpowiedz Link Zgłoś
ziutek-kowalski Orgia sekty ateistycznej 08.06.08, 14:49 No istna orgia ateistycznej wiary. Wspolne nanatry: Marsjanin to ateista Bog to ateista Kazdy Idiota to ateista. Marks,Marks,Stalin,Stalin Odpowiedz Link Zgłoś
ziutek-kowalski Nauka polska robi kase dzieki ksiedzu Hellerowi 08.06.08, 15:01 Ksiadz Heller przekazal 1.5 miliona dolarow nagrody Tempeltona w calosci na polskie badania naukowe w dziedzinie astronomii i kosmologii. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Rzeczywistosc, a urojenia. 08.06.08, 16:35 Rzeczywistosci nie trzeba wymyslac, bo ona istniala i istniec będzie. Wymysla sie cos, co nie istnieje np. "Boga" (urojenia) dla zniewolenia ludzkiego umyslu (uwieziony umysl) w celu wladzy nad drugim czlowiekiem. Zniewolonym umyslem można dowolnie manipulowac, a nawet wciagnac takiego czlowieka do bezsensownej wojny w imie urojonego myslenia. Gdybysmy byli gatunkiem bardziej pracowitym nad wlasna osobowoscia, zobaczylibysmy wreszcie jakimi jestesmy cymbalami i natychmiast wszystkie religie bylyby uznane jako mafijne dzialanie przeciwko przepieknej Rzeczywistosci, ktorej my jestesmy czastka. Czlowiek, to istota jeszcze bardzo prymitywna, ale na wlasne zyczenie w imie "Boga" urojonego. Gdyby ten owy "Bog" istnial, mialby niezly ubaw z istoty ludzkiej. Kabaret przedni ! Odpowiedz Link Zgłoś
mrzorba Zawodowa etyka xiedza profesora... 08.06.08, 17:12 ... zostawia wiele do zyczenia, bowiem jest on zbyt inteligentny, aby wierzyc w te zydowskie gusla, a jednak nie zrzuci sutanny. A przeciez to nie sa czasy Staszica - nikt z prawdziwych naukowcow by sie dzis nie zdziwil, ze astronom nie wierzy w starozydowskie bajdy... Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Zawodowa etyka xiedza profesora... 08.06.08, 18:36 Wiesz jaka jest roznica miedzy inteligentem, a osoba swiadoma ? Inteligencja ludzka jest oparta na wymyslonych historyjkach w celu zdobycia wladzy i kasy nad innymi inteligentnymi baranami. Swiadomosc jest oparta na realnej Rzeczywistosci, ktora istnieje i nie ma zadnego zwiazku z ludzmi inteligentnymi. Ludzka inteligencja jest bardzo podobna do tej komputerowej, wystarczy dobry program i już mamy jegomoscia w swojej sieci dla wladzy i chwaly. Ja promuje Swiadomosc, a staram sie osmieszac inteligentow typu Heller. W jego wypowiedziach sprzecznosc przesciga sie wzajemnie, no coz ale inne barany inteligentne nie są w stanie tego wylapac, bo byli wczesniej już zaprogramowane na uzytek i chwale "mafii" watykanskiej i nie tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
mrzorba Re: Zawodowa etyka xiedza profesora... 08.06.08, 18:41 Masz ciekawe pomysly... Ja mysle inaczej niz wierzacy, bowiem nie zostalem przez nikogo zaprogramowany w dzicinstwie - ani do katolicyzmu watykanskiego, ani do komunizmu w bolszewickim wydaniu... Pozdr.:) Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Zawodowa etyka xiedza profesora... 08.06.08, 19:59 Nie pilem do Ciebie i uwazam, ze popelniles oczywisty blad, tlumaczac sie przed innymi. Tlumaczyc sie beda tylko winni, a do winnych Ciebie nie zaliczam. Potrafiles uwolnic sie uwieziena umyslowego. Masz odwage nazywac oczywistosc po imieniu. Tylko w odwadze i nazywaniu urojen po imieniu, widze wyjscie z naszego patu, ktory nastapil na wlasne zyczenie, wynikajacy z ludzkiego lenistwa. Uwazam, ze tych nawiedzonych objawieniem należy jednym uchem wysluchac, a drugim wypuscic, nie pozwalajac zasmiecac umyslu aby przypadkiem nie nastapil wirus. Masz tez ciekawe mysli... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marek.lipski Dodaje Link do dyskusji. 08.06.08, 17:00 www.ekumenizm.pl/index.php?topic=Islam&page=8_______________ pl.fgulen.com/content/view/4/13/________________ www.socjomat.pl/aktualny/artykuly/id_religia03.html_______________ www.wiedzainfo.pl/wyklady/110/kosmogonia_kosmos_i_geneza_srodowiska.html Wiecej naturalnie w google. Odpowiedz Link Zgłoś
mrzorba Re: Dodaje Link do dyskusji. 08.06.08, 17:13 Ekumenizm? Znaczy sie nawracanie innych na nasza wiare.. :( Odpowiedz Link Zgłoś
kruk51 Wczoraj przeczytane 08.06.08, 17:05 Pan prof. duchowny popuścił wodze fantazji i bluźni ! Bluźni nie tylko jako duchowny ale i jako naukowiec. Jako naukowcowi przypada rozumieć mu Boga jako byt transcendentalny. Jako duchownemu pojmować Boga na ja ko byt personalny. Rzeczy w istocie się wykluczają, ale wszechmocność Boga na to pozwala. No bo jakże ? Toć to Bóg ! I tak na dzisiaj się tłu maczy tę niedorzeczną łamigłówkę. Co do grzechu pierworodnego, co jest złem z co dobrem, dzisiejsi filozofowie nie mają większych trudności z interpretacją. Zasada kija, na końcach którego z jedne strony jest sacrum a z drugiej profanum. I teraz rzecz polega na tym, kto tym ki jem młóci a kto jest młóconym. Co teraz zrobić z kosmitami, u których jest większe rozeznanie dobra i zła i nie zostali wypierdzieleni z ra ju ? Skoro ! Dobro i zło to podstawowy mechanizm każdego postępu. Czy li kosmici to zmontowani na jedno kopyto niewolnicy niebiańscy. Panie Profesorze ! Coś tu nie blinduje ! Waserwaga nie ryksztosuje ! Holaj za coś tam nie tentegowywuje ! Czy ładnie to tak maluczkim robić wo dę z mózgu ? Chyba by się trzeba bardziej zastanowić nad tym co się mówi, by się tego potem nie wstydzić. Odpowiedz Link Zgłoś
mrzorba Ten xiadz profesor to zwykly oszust! 08.06.08, 17:16 Albo jest profesorem astronomii, i wtedy uznaje tylko realna rzeczywistosc, poznawalna empirycznie, albo jest ksiedzem, i wtedy wierzy w to, co wyraznie stoi napisane w Biblii, czyli ze Pan Bog stworzyl, jako dobry Zyd, Wszechswiat w taki sposob, aby odpoczac w szabas... Tertium non datum! Odpowiedz Link Zgłoś
ziutek-kowalski Docent bez matury- L. Keller-Mrzozba to inspiracja 08.06.08, 17:23 Mrzozba- L. Keller , ktory chce robic habilitacje nie majac matury - to prawdziwa inspiracja oszustow. Co tam biedny ksiadz Michal Heller - profesor Uniwersytetu Jagiellonskiego i Oxfordu. Co on przy mrzozbie znaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra220 Wczoraj przeczytane 08.06.08, 18:09 "Ksiądz odpowiada: czy kosmici będą zbawieni?" ta gazeta jest robiona dla idioty.. a czmu nie przyszlo panu go glowy ze kosmita ma ten sam status co buddysta.. a ten artykul jest pisany dla geja ktorego kosmici sakralizowac nie chcą.. nastepny tekst od idioty do idioty Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Chcecie zobaczyc Mesjasza na niebie ? 08.06.08, 18:53 Jeżeli ktos chce zobaczyc Mesjasza na niebie, to mam dla niego instrukcje. Prosze przez kilka godzin dziennie, wpatrywac sie w obrazek Jezusa. Ta czynnosc powinna przebiegac przynajmniej pare miesiecy, aby obraz Mesjasza na niebie był wyrazisty. To nie jest blef ani nowe odkrycie, dzisiaj naukowcy pracuja nad stworzeniem nowego komputera opartego na tym Zwiazku. Jeżeli taki komputer uda sie stworzyc, to będziemy mogli zobaczyc kazda postac na niebie w obrazie trojwymiarowym. Mysle, ze takie komputery to kwestia paru lat, a jeżeli rozpoznaja jak dziala natura (takze ta ludzka), to nawet jest to mozliwe max. za dwa lata. Obrazy będziemy mogli wyswietlac w przestrzeni, a nie jak dotychczas na ekranie. Odpowiedz Link Zgłoś