Dodaj do ulubionych

Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientów ...

    • Gość: vegeta340 Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.devs.futuro.pl 04.10.08, 15:08
      A to w ogóle o oprogramowaniu mowa. To nie wnikam, ja mam mandrive i xp i mimo to częściej wybieram xp. Ale jeśli chodzi o sprzęt to hmm... porażka, wolę jeździć nowym polonezem niż mercedesem wcześniej przyozdobionym przez tira. Ma chłopak rację, nie ma co porównywać, bo w macach nie ma nic ciekawego pod maską. A jeśli chodzi o jego doznania, hmm... filmy mają inne zakończenia? strony internetowe są bardziej kolorowe? :D mozilla ma adblocka i dlatego innej przeglądarki nie używam. A jako anegdotkę opowiem, heh, pracuję w Prozaku to jeden z najlepszych klubów w Krakowie i przyszeł jakiś szpaner grać z maciusiem oczywiście, położył dumnie, żeby było widać, gra sobie już i co? I zaciął mu się tak, że twardy reset dopiero pomógł. ;) 10 minut bez muzyki. Heh, ja na xp nagrywam imprezy i nigdy nie miałem akich problemów, chociaż moje nagrania po paru godzinach zajmowały około 15 GB to system wszystko sprawnie obsługiwał. Dopiero na iphoniażu widzę potęgę marketingu. :) Może wezmę to jako drugi kierunek studiów. :D
    • Gość: iPhoniaż Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.centertel.pl 10.10.08, 13:28
      Ale się uśmiałem - może chłopaki założycie wspólnie - grupę wsparcia pod tytułem Apple's bull shiet & must die :-)(
      Widzę że Wielki Agnostyk i Wielki DJ mają afazję mieszaną bo sens pojęcia "metafora" do nie widocznie nie dociera....
      Cała dyskucja to jak rozmowa z głuchym i ślepym...
      Jednego żona ma Macbooka - Jednak Apple to szajs...
      Drugi nie zna się na komputerach - ale Windows XP to full wypas.
      Trzeci opowiada bajki o zawieszających się makach - takie rzeczy to wyłącznie w Erze...
      • unhappy Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó 12.10.08, 23:03
        Gość portalu: iPhoniaż napisał(a):

        > Ale się uśmiałem - może chłopaki założycie wspólnie - grupę wsparcia pod tytułe
        > m Apple's bull shiet & must die :-)

        Ale ty już należysz do grupy I Love Macintosh :) Musi być jakaś równowaga w
        przyrodzie.

        (
        > Widzę że Wielki Agnostyk i Wielki DJ mają afazję mieszaną bo sens pojęcia "meta
        > fora" do nie widocznie nie dociera....

        Używanie w dyskusji określeń chorób i zaburzeń i odnoszenie ich do syskutantów
        to dowód wyłącznie schamienia :)

        Udowodniłeś więc po raz kolejny, że jesteś chamem. O to ci chodziło?

        > Cała dyskucja to jak rozmowa z głuchym i ślepym...

        Ty jesteś ślepy czy głuchy? Bo powiedzenie dotyczy rozmowy głuchego ZE ślepym :)

        > Jednego żona ma Macbooka - Jednak Apple to szajs...

        Apple to taki sam sprzęt jak PECET. Skoro więc Apple to szajs to pecet też
        szajs. A ja mam i używam z powodzeniem pecetów - jakże więc mógłbym twierdzić,
        że makówka to szajs skoro jest to to samo?

        > Drugi nie zna się na komputerach - ale Windows XP to full wypas.
        > Trzeci opowiada bajki o zawieszających się makach - takie rzeczy to wyłącznie w
        > Erze...

        Maki zawieszają się, windy tak samo. Zjawisko zawieszania się jest jednak na
        tyle skomplikowane, że ekscytowanie się zawieszaniem (bądź nie) jest dowodem
        wyłącznie prostoty :)
    • Gość: iPhoniaż Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.centertel.pl 10.10.08, 14:09
      @Konoros - od razu widać rześ ty nowy w dyskusji, bez obrazy lecz z tego co piszesz to widać że prędzej trzymałeś w rękach ostatnie wydanie Chipa niż Macintosha....
      Macintoshe nie tyle są dobre w grafice - ile są standartem w pracach graficznych!!! Pewnie oglądasz TVN - to prwnie pszyznasz że mają najlepszą oprawę graficzną, bo używają tylko Mac'ów.
      Mówisz o wszechstronności Microsoft - ciekaw jestem co pod tą wszechstronnoścą rozumiesz? Przranalizujmy typowe użytkowe zadanie - przegrać zdjęcia c karty pamięci i złożyć z nie pokaz slajdów do obejżenia na DVD, na systemowym koncie typu User:
      Windows: Wkladamy kartę pamięci do czytnika i podlączamy do USB - Windows odpowiada "rozpoznane nowe użaszenie pamięci masowej wprowadź hasło Administratora celem instalacji sterównika" i kwadrans już mamy stracony + wyszukiwanie, zakup i instalacja programu do katalogowania zdjęć, do twożenia pokazu slajdów, do twożenia menu DVD, programu do nagrywania... Kilka dni mamy stracone...
      Mac: podlączamy kartę pamięci zamąrowaną w czytniku do portu usb uwaga! Automatycznie uruchamia się okno importu iPhoto wyświetlające tylko te pliki z karty, które nie są już zainportowane! Klikamy importuj i jesteśmy w katalogu z naszymi zdjęciami - wybiramy potrzebne i klikamy przycisk utwóż pokaz, w nowym oknie stwożonego pokazu wybieramy: eksportuj do iDVD, gdzie wybieramy schemat dvd menu, dodaemy z biblioteki iTunes podkład dźwiękowy pod pokaz i menu i wciskany wypal - i to tyle - za jeden kwadrans możemy cieszyć się zdjęciami z wakacji na ekranie naszego 42" telewizora.
      I tak z Makiem jest w każdym innym zastosowaniu...
      Ostatni punkt - Mac to Lans - Tak, Tak i jeszcze raz tak - jest to produkt luksosowy, tak samo jak szwajcarski zegarek, BMW, willa czy włoski garnitur...
      Więc całkowicie się zgadzam - jak uważasz że to nie dla ciebie, to bardzo mądre jest (tu mówię jak najbardziej poważnie) nie pchanie się z obory na salony - "ignorancja" jest dużo gorsza niż niższy status quo...
      • unhappy Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó 12.10.08, 22:57
        Gość portalu: iPhoniaż napisał(a):

        > Macintoshe nie tyle są dobre w grafice - ile są standartem w pracach graficznyc
        > h!!!

        Bzdura. Tak było KIEDYŚ.

        > Pewnie oglądasz TVN - to prwnie pszyznasz że mają najlepszą oprawę graficz
        > ną, bo używają tylko Mac'ów.

        Bzdura numer 2. Oprawa graficzna (efekty, etc,) to OPROGRAMOWANIE nie sprzęt.

        > Ostatni punkt - Mac to Lans - Tak, Tak i jeszcze raz tak - jest to produkt luks
        > osowy,

        To wam wmawiają reklamy. A jest to taki sam produkt luksusowy jak pecet.

        > tak samo jak szwajcarski zegarek, BMW, willa czy włoski garnitur...

        Mało. Tak samo jak złoty sedes w Emiratach...

        > Więc całkowicie się zgadzam - jak uważasz że to nie dla ciebie, to bardzo mądre
        > jest (tu mówię jak najbardziej poważnie) nie pchanie się z obory na salony - "

        Nie za wielki ciężar każesz udźwignąć swojej makówce? Do leczenia ego służą
        raczej inne atrybuty (podpowiem: duże, czerwone i na czterech kołach). Leczenie
        ego komputerem kosztującym mikroskopijny ułamek ceny dobrej, sportowej bryki to
        bida z nędzą :D

        > ignorancja" jest dużo gorsza niż niższy status quo...

        Jak "status quo" może być niższy? Zajrzyj do swojego "wyznacznika statusu" i nas
        oświeć :)
    • Gość: iPhoniaż Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.centertel.pl 13.10.08, 16:20
      Ojejku wielki Unhuppy zdecydował się przedzstawić swój system wartości - osobnika o myśleniu oddziedzicznych od małp, czytaj przedmiotowym, ale współczuję życiowym ambicjom: płastyk i gwiazdy CKM -
      • unhappy Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó 14.10.08, 02:31
        Gość portalu: iPhoniaż napisał(a):

        > Zapamiętaj sobie na resztę życia Mac = Oprogramowanie.

        Jakbyś czytał komentarze to właśnie to pisałem niemal na początku dyskusji :)
    • Gość: iPhoniaż Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.centertel.pl 13.10.08, 18:01
      Apropos Afazji - to nie jest ten termin nazwą choroby... Dlatego szukać tłumaczenia terminów trzeba w wiarygodnych źródłach, a nie w Google :-)). Co do kultury to opowiastki o "złotych sedesach" i "bzdurach" jednoznacznie świadczą o zajmowanym statusie quo i stopniu degeneracji personalnej...
      • unhappy Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó 14.10.08, 02:35
        Gość portalu: iPhoniaż napisał(a):

        > Apropos Afazji - to nie jest ten termin nazwą choroby...

        Pozwolisz, że zacytuję jeszcze raz to co wyciąłeś (żebym pasował co twojej wizji):

        "Używanie w dyskusji określeń chorób i zaburzeń i odnoszenie ich do syskutantów
        to dowód wyłącznie schamienia :)"

        Tłumaczyć dalej?

        > Dlatego szukać tłumacz
        > enia terminów trzeba w wiarygodnych źródłach, a nie w Google :-)).

        Nawet nie wiesz do czego służy google. Google może cię odnieść do źródeł
        wiarygodnych i niewiarygodnych. Google jako takie nie jest źródłem.

        > Co do kultur
        > y to opowiastki o "złotych sedesach" i "bzdurach" jednoznacznie świadczą o zajm
        > owanym statusie quo i stopniu degeneracji personalnej...

        Jak można zajmować "status quo"??? Cóż - moja degeneracja personalna jest
        oczywista - nie używam produktów Apple :D
    • Gość: lama Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 18:26
      jeśli zamienimy wszystkie win-y na mac-i i poczekamy około 5lat ilość wirusów i bezpieczeństwo mac-a spadnie do poziomu zabezpieczenia równego zabezpieczeniu kibla przed klocem. Jeśli noki każemy produkować kombajny buraczane to niestety większość użytkowników mac-ów przeżyje. Trzeba być idiotą aby nie rozumieć ze mac jest bezpieczniejszy tylko dlatego ze MS bierze na siebie wszystko.Kumpel kupił ipoda ja zune po tygodniu obaj mamy zune. co do iphone to się nie wypowiem bo nie kupiłem bo nic nie potrafi fajnie ze wygląda ale na co to mi. moja motka mpx200 potrafi to samo (może ma małe braki) jak kupie nowy telefon to interesuje mnie aby miał .netcf2.0 bo w tym się łatwo programy piszę :P. stabilność .. czy ktoś z was siedział na 2k8 ?? co do mak-ów kto z was zmieniał kartę graficzną w mac-u ? mac= oprogramowanie NIE. to jak chcecie porównywać softy to się w łeb pirdalnijcie stabilność zależy też od sprzętu jak was cepy wychowali rodzice to oni wiedzą jak się zachowacie w danej sytuacji lepiej niż wasza ciotka. i na sam koniec wyższość użytkowników nie maców nad macowcami jest taka ze jak toś mam maca to się uznaje za boga chociaż gó... na kompie umie zrobić. zajrzyjcie w historię mac był pisany aby utrudnić życie nie user-om.Unix to kombajn którego używa Bóg, win jest dla tych co trochę się znają i chcą się uczyć, mac jest prost(acki)y dla bez mózgów i Boże proszę niech tak zostanie !!!
    • Gość: SowaQ Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.chello.pl 07.11.08, 00:14
      Mam aktualnie M$ Win XP ( Z Visty zrezygnowałem ) ...
      I korzystam z Komputera od 8 roku życia a mam 19 lat
      Stwierdzam Fakt ze Stabilność windowa to wielka porażka. Windows zawinił na 2 bardzo ważnych prezentacjach ( 1. Prezentacja Win 95 ... Instalacja Drukarki... nie znalazło dobrze ścieżki docelowego sterownika i Blue screen wywaliło im ) ( 2. Bardzo ważne i można powiedzieć Cieszące się Bardzo dużą oglądalnością Zawody w Pekinie podczas wnoszenia znicza ... Zamiast widoku z kamery pokazał się Blue Screen ) Moim zdaniem zawodność Win jest potężna , ale z drugiej strony MAC jest Drogi i nie stać mnie jak narzazie na niego jeszcze. Dodatkowym Atutem jest to ze znani Producenci korzystają właśnie z Maczka wiec jest to tez jakiś dowód ze Windows nie radzi sobie. Na viste wszyscy narzekają wracają do starego oprogramowania tzn. Xp, Tyle kasy poszło na kupienie tego badziewia a M$ już Prezentuje możliwości nowego systemu. Nie zdziwił bym się gdy by nagle wszyscy za przeproszeniem po pieprzyli
      Win i przerzucili się na Maczki albo Linuxy

      To jest moja Opinia o M$
      • unhappy Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó 07.11.08, 18:15
        Gość portalu: SowaQ napisał(a):

        > Mam aktualnie M$ Win XP ( Z Visty zrezygnowałem ) ...
        > I korzystam z Komputera od 8 roku życia a mam 19 lat
        > Stwierdzam Fakt ze Stabilność windowa to wielka porażka. Windows zawinił na 2 b
        > ardzo ważnych prezentacjach ( 1. Prezentacja Win 95 ... Instalacja Drukarki...

        Jak byłem na prezentacji Apple w warszawskim Multikinie to w bardzo ważnym
        momencie ośmioprocesorowy potwór (musiał być taki, żeby publika widziała jak to
        Bardzo Ważny Program szybko chodzi)... zgadnij co zrobił :D

        > nie znalazło dobrze ścieżki docelowego sterownika i Blue screen wywaliło im ) (
        > 2. Bardzo ważne i można powiedzieć Cieszące się Bardzo dużą oglądalnością Zawo
        > dy w Pekinie podczas wnoszenia znicza ... Zamiast widoku z kamery pokazał się B
        > lue Screen ) Moim zdaniem zawodność Win jest potężna , ale z drugiej strony MAC
        > jest Drogi i nie stać mnie jak narzazie na niego jeszcze.

        Niestety Windows jest ofiara własnego sukcesu albo raczej odwrotnie -
        popularność systemu powoduje czasem problemy. Jeżeli kupujesz komputer z
        zaufanego źródła a nie od pana Kazia i nie instalujesz wszystkiego co popadnie
        to problemów nie powinien ci system sprawiać. Moje XP pracuje obecnie trzeci rok
        (w tym czasie zaliczyło zmianę płyty głównej) i nie zawiesiło się jeszcze ani
        razu. Tylko, że to nie jest żaden dowód prawda? Stabilność systemu to dość
        ciężki do zdefiniowania parametr. Ponadto XP ma inną filozofię w podejściu do
        użytkownika. Dla mnie ta filozofia jest wygodniejsza ale w przypadku osób mniej
        informatycznie rozgarniętych może to być problem. Apple daje gotowy produkt z
        którym wielu ciekawych rzeczy nie zrobisz ale masz spokój. Dlatego moja żona
        używa Apple (jak to przeczyta to nie dostanę kolacji) :D

        > Dodatkowym Atutem je
        > st to ze znani Producenci korzystają właśnie z Maczka wiec jest to tez jakiś do
        > wód ze Windows nie radzi sobie.

        A w mojej okolicy znani Producenci korzystają z XP. Ale ja na tej podstawie nie
        wyrabiam sobie opinii :)

        > Na viste wszyscy narzekają wracają do starego o
        > programowania tzn. Xp, Tyle kasy poszło na kupienie tego badziewia a M$ już Pre
        > zentuje możliwości nowego systemu. Nie zdziwił bym się gdy by nagle wszyscy za
        > przeproszeniem po pieprzyli
        > Win i przerzucili się na Maczki albo Linuxy

        Nie NO CO TY. Wtedy maki straciłyby nimb elitarności. Człowieku - nie GRZESZ !!!

        > To jest moja Opinia o M$

        Gdzie ta opinia?
    • Gość: iPhoniaż Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.11.08, 23:32
      Ależ prosi się o przykład Bezużyteczności Windows ;-)

      1. Musiałem przetransferować Pliki ze swego iMac na mego nowego MacBooka Alu: Zaznaczyłem jednego ptaszka w ustawieniach MacBook'a i potrzebny mi folder był już widoczny w Finderze iMaca.

      Kiedy chciałem zrobić to samo na stającym w sąsiednim pokoju PC z Windows XP, to udało mi się uzyskać dostęp nie do potrzebnego folderu, lecz do całego konta MacBook'a i to tylko po godzinie (po drodze musiałem dowiedzieć się czym jest smb, grupa robocza, otoczenie sieciowe, adres ip, konto administratora i odwiedzić z jakiś 8 stron internetowych)

      2. Musiałem następnie zarchiwizować kontakty ze starego telefonu by zawsze je mieć pod ręką w komputerze - popatrzyłem co mi oferuje PC -
    • Gość: vgt340 Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.devs.futuro.pl 13.11.08, 13:46
      Widzisz Iphoniaż, już widać do czego używasz kompa, więc mac faktycznie jest idealny dla CIebie. Gry, kontakty, trochę danych (sądząc po sposobie dostępu do nich to nie specjalnie dużo). OK. A teraz ja Ci powiem mój sposób używania lapka: 300 GB muzyki, nagrywanie, obróbka, oraz projekty płytek cd. Do tego trochę filmów na wolną chwilę, a przede wszystkim pianie programów pod windowsa, ponieważ takie mają największy zbyt. Studiuję na agh informatykę i tam wszędzie mamy windowsa xp postawionego, tylko serwery działają na różnych odmianach linuxa. Wydajność sprzętowa, a programowa to nieco inny temat. Ale i sprzęt i programy można porównać. Sprzęt dopasowaniem oraz szybkością, a progrsmy złożonością obliczeniową. Zakładając, że programy do jednego sprzętu i do drugiego znajdę odpowiadające mi to mac'i są 2 razy droższe (albo i więcej) i 2 razy gorsze niż zwykły komp. A teraz na nowych hp też się świeci logo na pokrywie. :D Do gier to już nie laptop, po za tym nie przepadam za grami, do kontaktów, maili, itp to telefon z przed 4 lat wystarczał, więc byle jaki komp też starczy. Vista też sama wykrywa bluetooth, a skoro twój komp nie miał bluetootha to trzeba było nabyć na 10zł. ;) Aha i na koniec wiedzcie, że każdy system operacyjny się zawiesza, nawet te w telefonach. A jeśli ładujesz do xp bearshare czy inne aplikacje, które też są popularne to się nie dziw, że ciężko działa. W Macach poprostu siedzisz w kaftanie i dzięki ograniczonym możliwościom nie możesz sam nic zepsuć (ale i tak się da) ;)
    • Gość: iPhoniaż Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.centertel.pl 15.11.08, 00:55
      Cóż z twej wypowiedzi widać że walka z błędami i niedoróbrami Windows a w szczególności Vista sprawiają ci niesamowitą frajdę w odróżnieniu odemnie..

      Zaleta Mac to całkowita niezauważalność OS -
      • unhappy Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó 19.11.08, 11:31
        Gość portalu: iPhoniaż napisał(a):

        > Cóż z twej wypowiedzi widać że walka z błędami i niedoróbrami Windows a w szcze
        > gólności Vista sprawiają ci niesamowitą frajdę w odróżnieniu odemnie..

        Z jego wypowiedzi nic takiego nie wynika ale ty lubisz sobie dośpiewywać fakty
        (zwłaszcza peany na rzecz apple).

        > Zaleta Mac to całkowita niezauważalność OS -
    • Gość: iPhoniaż Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.centertel.pl 19.11.08, 13:41
      Ojejku znowu odezwała się gaduła: Jestem pewny że informatyk świetnie potrafi odpowiedzi sam, nie prosząc pomocy zawodowych komentatorów.

      Ale mech ci będzie proszę cię bardzo:

      1. Odwrotnie że wynika: Mac OS X nie potrzebuje żadnych interwencji, w odróżnieniu od Windows w której zawsze coś się dzieje co zmierza du uszkodzenia albo utraty dostępu użytkownika do interesujących jego treści.
      2. I tak jak robi Apple być powinno 99,95% to użytkownicy którzy nic nie wiedzą i wiedzieć nie chcą o specyficy pracy z OS, a dla pozostałych 00,05% specjalistów Mac OS X to 100% unix czyli system zapewnijący taką swobodę i łatwość manipulacji o jakiej użytkownicy Windows nie mogą nawet pomarzyć :-))
      3. Widzę że umknęł ci fakt że płyty i P2P zestażały się i są lepsze i wydajniejsze technologije od nie. Współczuję niewiedzy, lecz są to rozwiązania które rekłama nie dotknęła i chyba nigdy nie dotknie :-)) Wiem że informatyk tego się domyślil i nie musiał odpisywać...
      4. No a ten komentaż jest w całe nietrafiony -
      • unhappy Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó 19.11.08, 15:39
        Gość portalu: iPhoniaż napisał(a):

        > Ojejku znowu odezwała się gaduła:

        Jestem pewien, że ty nie jesteś gadułą :) Wcale :D

        > Jestem pewny że informatyk świetnie potrafi o
        > dpowiedzi sam, nie prosząc pomocy zawodowych komentatorów.

        Wiesz, wypisujesz bzdury - szkoda czekać :D


        > Ale mech ci będzie proszę cię bardzo:
        >
        > 1. Odwrotnie że wynika: Mac OS X nie potrzebuje żadnych interwencji, w odróżnie
        > niu od Windows w której zawsze coś się dzieje co zmierza du uszkodzenia albo ut
        > raty dostępu użytkownika do interesujących jego treści.

        Mac OS X potrzebuje interwencji z bardzo prostego powodu. Twoja McReligia nie
        pozwala ci zauważyć prostego faktu - nie ma bezbłędnych systemów operacyjnych.
        Mac trafiają i do serwisów a problemy z nimi na fora dyskusyjne.

        > 2. I tak jak robi Apple być powinno 99,95% to użytkownicy którzy nic nie wiedzą
        > i wiedzieć nie chcą o specyficy pracy z OS, a dla pozostałych 00,05% specjalis
        > tów Mac OS X to 100% unix czyli system zapewnijący taką swobodę i łatwość manip
        > ulacji o jakiej użytkownicy Windows nie mogą nawet pomarzyć :-))

        Niestety. W sytuacji kiedy użytkownik wybiegnie poza pieczołowicie opracowany
        scenariusz to i Jobs nie pomoże :D

        I cały czas pamiętaj o jednym - podstawą tego co piszesz o wspaniałości Apple
        jest w miarę stała konfiguracja sprzętowa. To samo możesz mieć na XP :D

        > 3. Widzę że umknęł ci fakt że płyty i P2P zestażały się i są lepsze i wydajniej
        > sze technologije od nie. Współczuję niewiedzy, lecz są to rozwiązania które rek
        > łama nie dotknęła i chyba nigdy nie dotknie :-)) Wiem że informatyk tego się do
        > myślil i nie musiał odpisywać...

        Jak ich nie dotknęła reklama to nie masz prawa o nich wiedzieć :D

        Sorry.

        > 4. No a ten komentaż jest w całe nietrafiony -
    • Gość: iPhoniaż Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.centertel.pl 19.11.08, 13:50
      i to w dolarach i Euro...
    • Gość: iPhoniaż Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 13:24
      1. Zepsuł się twoje żonie już MacBook Pro? Nie. Więc odpowiadaj za siebie i nie wypisuj bzdur o innych użytkownikach.

      2. Nie ma to nic wspólnego ze stalą konfiguracją sprzętową, lecz wspaniałym dopracowaniem Mac OS X; wybiegło coś twojej żonie poza pas bezpieczeństwa Mac OS X? Nie -
      • unhappy Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó 21.11.08, 13:39
        Gość portalu: iPhoniaż napisał(a):

        > 1. Zepsuł się twoje żonie już MacBook Pro? Nie. Więc odpowiadaj za siebie i nie
        > wypisuj bzdur o innych użytkownikach.

        Mój PC też się jeszcze nie zepsuł więc nie wypisuj bzdur o PC :D

        > 2. Nie ma to nic wspólnego ze stalą konfiguracją sprzętową, lecz wspaniałym dop
        > racowaniem Mac OS X;

        Jaki wspaniały ten OS :D

        > wybiegło coś twojej żonie poza pas bezpieczeństwa Mac OS X
        > ? Nie -
    • Gość: iPhoniaż Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.centertel.pl 24.11.08, 15:34
      Współczuję uzależnienia od rekłam -
    • Gość: veget Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.devs.futuro.pl 02.12.08, 19:35
      wiesz... ja najcześciej nagrywam i tak cd. ;) potrzebuję mieć duży dysk właśnie do bierzących projektów. Najlepsze, że na moim dv6000 można leoparda zainstalować więc mam lepszego notebooka niż Ty w nieporównywalnie tańszej wersji. Ale zainstalowałem sobie safari i do tego mi poinstalwoał nie wiem po co masę rzeczy głupich, pamięcio i procesożernych. I szczerze to safari jest o kant stołu rozbić. :/ A twój system się nie wiesza bo jest ograniczony w funkcjach, tak naprawdę to mało może stąd też chodzi teoretycznie lepiej, ale tak naprawdę to zacina się jak każdy program. Heh, zaufaj mi iphoniażu, że dysk u siebie też sobie mogę wymienić i ram i procka. :) oto mój dowód dla was, sam instalowałem i idzie faktycznie: pl.youtube.com/watch?v=SsvPK-9wEUY

      I co Ty na to Panie Iphoniaż? Wychodzi na to, że padłeś ofiarą marketingu. :)
    • Gość: iPhoniaż Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.centertel.pl 10.12.08, 12:51
      Obawiam się że padleś ofiarą papki technicznej...
      A. Zupełnie nie odniosłeś się do moich poprzednich wypowiedzi...
      B. Po drugie ja kupiłem macbooka nie dla specyfikacji technicznej czy konfiguracji, tylko by działał i w tym sprawuje się świetnie...
      C. Nigdy tańsze nie znaczy leprze... Jak tego nie rozumiesz, masz "0" z ekonomiki...
      D. Ależ nikt nie prosil instalować safari na xp, tylko postawić obok PC macbooka Pro swej żony i na każdym z nie zmierzyć czas otwarcia 40 zakładek (na safari dla tego wystarczy tylko 1 klik)
      E. Nie opowiadaj bajek o niewydolnym środowisku Mac OS X, jak z każdym unixem można z nim zrobić takie rzeczy, jakie użytkownikam XP nawet przyjść do głowy nie mogą... Specyfika Mac OS X, i jego zaletą polega na tym, że każdy znajdzie w nim to czego potrzebuje, nic więcej -
    • Gość: iPhoniąż Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.centertel.pl 10.12.08, 13:12
      Dopracowany produkt t.z. Nie halasujący jak suszarka, nie grzejący się jak żelazko, bez otworów siatek wentylacyjnych jak odkurzacz, bez sterczoncych na wszystkie strony przestarzałych portów: vga, s-video, composite, (razem z dvi i hdmi można to upchnąć w jedno złącze 3x5 mm), bez modemu i czytnika kart stadardów kt. wymarli... Bez 20 mrugających jak choinka diod, czy 30 przycisków wyłączenia i stanów przejściowych oraz razmalowanej jak czarna tęcza, chrupiącej jak chipsy obudowy z "naturalnego", ekologicznego diwonylpolitrans9izo7aminopółcyjanidu...
    • Gość: iPhoniaż Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.centertel.pl 10.12.08, 13:27
      Produktu z dedykowaną Mac OS X, kt uruchomienie zajmuje 20sec, wyłączenie 10, reboot jest robiony raz na 1/2 roku, produktu u którego aplikacje fruwają na ekranie, a nie jak u konkurencji Windows chrupie twardzielem po 5 min przy każdym przesunięciu okna czy otwarciu menu kontekstowego myszy...
    • Gość: iPhoniaż Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.centertel.pl 10.12.08, 13:37
      Niezależnie od ilości GB zainstalowanego RAMu...
    • Gość: vegeta340 Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.devs.futuro.pl 20.02.09, 16:17
      Ale żeś się wypisał. Ja właśnie kupiłem niedawno 2GB ramu, podkręciłem procesor w swoim lapku i mam kompa jak nowego. :D:D:D W dodatku fajne gierki wreszcie normalnie działają. Jeżeli nie zwracasz uwigi na dane techniczne to ciekawe co powiesz o produktach twojej ulubionej firmy sprzed 10 lat. :P Wtedy to był szajs nie z tej Ziemi. Ludziom się windows psuje bo go nie potrafią używać. A zawiesić się może nawet kalkulator z drugiej strony. Mój komputer potrafi latać tańszym kosztem niż twój. :D:D:D
    • Gość: Margo Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: 217.113.146.* 05.03.09, 13:23
      Ktoś napisał,że Windowsy nie są bezpieczne i że wszystko stoi na Unixach. No nie wiem, skoro czytałam, że NATO korzysta z windows server. Podejrzewam, że tam dba się o odpowiedni poziom bezpieczeństwa. Od zawsze pracuję na windowsie i muszę przyznać, że nie miałam z nim nigdy większych problemów. (a miałam lapika z windowsem 98SE, stacjonarny z Millenium, obecnie mam stacjonarny z XP - nowy zakup, 4 rdzeniowy procesor, kartę Ati Radeon HD4650, 3,5 GB RAM, wszystko z windowsem kosztowało mnie 2 tysiące ( monitor, mysz i klawiatura były kupione wcześniej. I wiem, że za te pieniądze mam dobre narzędzie do pracy oraz do rozrywki. Nigdy nie pracowałam na Mac, jestem ciekawa tych komputerów(są ładne, ergonomiczne), ale przyznam, że cena jest wygórowana. I nie chodzi o to czy mnie na to stać czy nie - chodzi o to, że mam dobry komputer za 2 tysiące a kolejne 2 lub 3 które trzeba by dołożyć do kupna Mac)mogę wydać na siebie czy bliskich. Dodam jeszcze, że na "chwilę" wgrałam kiedyś na lapa Ubuntu. Linux mnie nie przekonuje, uważam, że to strata czasu aby siedzieć i szukać sterowników np do linuxa, bo z telefonu nie da się normalnie choćby zdjęć skopiować. Poza tym może to przyzwyczajenia z pracy na windowsie, ale konsola w Linuxie zupełnie mi nie odpowiada - kolejna strata czasu. Podsumowując: lubię mojego windowsa:)
    • Gość: lubelsky Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.chello.pl 23.09.09, 19:42
      ja kupuje ich produkty od kilku lat (głownie iPody) i jestem bardzo zadowolony. szczególnie z najnowszego Toucha. i wcale nie kupuje dla szpanu. po prostu je lubie. ale wiadomo. ile ludzi tyle zachowań :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka