Dodaj do ulubionych

Nowy łazik na Marsa

17.10.08, 11:23
Jak...
Obserwuj wątek
    • deerzet Nowy łazik na Mars. I na Marsa 17.10.08, 11:25
      Jak ja lubię odróżniać po nazwie planetę od boga.

      * * *
      Karawana niech idzie dalej

    • pomruk MSL ocalał! 17.10.08, 14:47
      Próbnik Mars Science Laboratory ocalał! Wybronił się przed tymi
      straszliwymi cięciami budżetowymi! Jak dobrze! Będziemy mieli
      wreszcie pojazd, badający życie na Marsie - po
      pradawnych "Vikingach" i biednym "Beagle 2". Jako ciekawostka -
      pojazd będzie odparowywał laserem próbki z odległości 13 m do badań
      spektroskopowych. I będzie badał skład izotopowy tlenu i węgla, by
      odróżnić geochemiczne pochodzenie próbek od biologicznego. Mocna
      rzecz!
      • mis22 Co jest ciekawego na Marsie? 19.10.08, 01:46
        pomruk napisał:
        > Będziemy mieli wreszcie pojazd, badający życie na Marsie ...
        > ... będzie badał skład izotopowy tlenu i węgla, by odróżnić
        > geochemiczne pochodzenie próbek od biologicznego.

        Interesuje mnie jak jest zbudowany nasz układ słoneczny oraz jak on powstał.
        Rozumiem, że ważne jest dla ludzi poznanie szczegółów o atmosferze i minerałach
        Marsa.

        Ale nie bardzo rozumiem co ekscytującego byłoby w odkryciu bakterii, glonów lub
        innych prymitywnych form życia na Marsie? Przecież przez setki milionów lat gdy
        jest życie na Ziemi mogła jakaś mała planetoida przelecieć przez górne warstwy
        ziemskiej atmosfery i przenieść życie z Ziemi na Marsa. Być do teraz te glony
        wegetują w okolicach marsjańskiego bieguna gdzie jest lód i może w lecie robi
        się z niego trochę wody. Nie wiem również ze składu izotopowego węgla i tlenu na
        Marsie można wnioskować o życiu?

        Atmosfera Marsa jest 100x rzadsza niż ziemska. Więc dociera tam znacznie więcej
        promieniowania powodującego reakcje jądrowe. Sądzę więc, że proporcje izotopów
        są tam inne niż na Ziemi co utrudni wnioskowanie.
        • madcio Wszystko :) 19.10.08, 14:36
          > Interesuje mnie jak jest zbudowany nasz układ słoneczny oraz jak on
          > powstał.
          Geologiczna historia Marsa pozwoli nam na dowiedzenie się ważnych rzeczy na ten
          temat. W końcu Mars był jedną z planet, jaka się utworzyła w naszym układzie
          słonecznym. :)

          > Ale nie bardzo rozumiem co ekscytującego byłoby w odkryciu
          > bakterii, glonów lub innych prymitywnych form życia na Marsie?
          Może dla ciebie nic, dla większosci ludzi (w tym i laików!!) byłaby to raczej
          bardzo, bardzo wazna wiadomość. Dla przykładu, życie na Marsie byłoby jednym z
          niewielu zrozumiałych i popieranych przez tzw. szarego człowieka powodów, dla
          którego warto byłoby wydawać na kosmos miliardy dolarów.

          > Być do teraz te glony wegetują w okolicach marsjańskiego bieguna
          > gdzie jest lód i może w lecie robi się z niego trochę wody.
          Glony odpadają. Obecnie się uważa, że jeśli jest życie na Marsie, to w postaci
          jednokomórkowców głęboko pod ziemią.
          • dar61 Re: szary człowiek 21.10.08, 08:35
            Szarego człowieka interesuje, dlaczego ZAMIAST niezanieczyszczania
            naszej Ziemi naukowcy pędzą na Mars, by spodloną Ziemię zostawić
            samej sobie?
            • madcio Re: szary człowiek 23.10.08, 20:49
              > dlaczego ZAMIAST niezanieczyszczania naszej Ziemi naukowcy pędzą
              > na Mars, by spodloną Ziemię zostawić samej sobie?
              A co ma jedno do drugiego? Co to znowu za bzdurzenie?
              • dar61 Re: bzdurzenie 01.11.08, 08:27
                {Madcia} słowa:
                [... Co to znowu za bzdurzenie?...]

                Szanowny Nadsuperwajzerze, przecież to proste.

                Naukowcy niech zajmą się przekonaniem społeczeństwa, i siebie, by
                naszej Ziemi nie zanieczyszczać tak - a niech nie przekonują, że
                wyprawa na Mars jest jedyną szansą dla ludzkośći do opuszczenia
                obsr*anej przez ludzkość Ziemi.

                * * *
                Jak wygląda łopata - każdy widzi.
                • madcio Re: bzdurzenie 01.11.08, 12:47
                  > Nadsuperwajzerze
                  A szto to? Już mnie od różnych wyzywali podczas mojej kariery na necie, ale to
                  widzę po raz pierwszy.

                  > Naukowcy niech zajmą się przekonaniem społeczeństwa, i siebie,
                  > by naszej Ziemi nie zanieczyszczać tak -
                  Naukowcy nie są od tego. To robota ekologów[1]. Choć, oczywiście, naukowiec może
                  popierać działania proekologiczne, ale tu ma niewiele więcej do powiedzenia, niż
                  szary człowiek. Wyjątek: naukowiec zajmujący się dziedziną wiedzy, która ma
                  związek i/lub wpływ na ekologię.

                  > a niech nie przekonują,
                  Jakieś cytaty? Źródła, nazwiska.

                  > że wyprawa na Mars jest jedyną szansą dla ludzkośći do opuszczenia
                  > obsr*anej przez ludzkość Ziemi.
                  Jeśli myślisz, ze MSL wysyła się po to, by ludzkość mogła przeprowadzić się na
                  Marsa, ktoś cię cholernie oszukał.

                  Albo, co prawdopodobniejsze, masz naiwne wyobrażenie o tym, o co chodzi w nauce
                  oraz nie masz zielonego pojęcia, czemu naukowcy i Ludzkość tak bardzo interesuje
                  się Marsem.

                  [1] Pomijam tu ekofanatyków, którzy dla mnie są równie groźną i skretyniałą
                  zarazą, co korporacje z lubością zasrywające naszą planetę.
                  • dar61 Re: bzdurzenie 02.11.08, 12:59
                    Re: bzdurzenie
                    Autor: dar61

                    {Madcia} słowa:
                    [... A szto {e}to? ...]
                    Cóż można doradzić Szanownemu Oku, by nie było tak zadziwione
                    bocznymi efektami 'nadsuperwajzowania' czy bezsennością?...
                    Niech się uodparnia na krytykę [jam nie urągał, a fakt nadzoru
                    zwierzchniego stwierdzał] - wszak na publicznym stolcu cenzora-
                    moderatora tkwi.
                    Po drugie, niech zrezygnuje ze zwrotów "nie masz zielonego
                    pojęcia", "Co to znowu za bzdurzenie", "skretyniałą zarazą" - bo za
                    bardzo w paranoję wpędzają i Jego, i oponentów :)))
                    Moderatorowi wypada mieć twardą pupę i twarde poglądy cenzorskie.

                    [... Naukowcy nie są od tego. To robota ekologów ...]
                    Po 3. Ekolog [nie ekologista - amator] to też naukowiec, mimo
                    {Madcia} podświadomej, prawdopodobnej [ładne słowo - przed sądem
                    można by się wybraniać: "PanieSędzio, jam się tylko kretyństwa
                    oponenta domyślał a nie stwierdzał"...] awersji.
                    Po 3,5. Naukowiec nieetyczny to zmora ludzkości.

                    [...ktoś {C}ię cholernie oszukał...]
                    Po 4. Nie mnie oszukiwano - lecz komisje senackie budżet dla NASA
                    obcinające. I wyborcę hamerykańskiego.

                    [... Jakieś cytaty? Źródła, nazwiska ...]
                    Nie moja rola odnotowywać głosy i zdania o ucieczce ludzkości na
                    Mars - w ucieczce przed Marsem, bogiem wojny, nuklearnej wojny.
                    Przed zatruciem właśnie środowiska.
                    O Pierwszeństwie Hameryki w podboju Czerwonej Planety.
                    O testowaniu nowych war-technologies.
                    Są one obecne w poważnych wypowiedziach (nie)poważnych polityków
                    hamerykańskich. Naukowcy tym wypowiediom przyklasnęli - któż z nich
                    odciąłby się od naukowych, rządowych grantów?
                    Jakbym miał te głosy rejestrować w odnośnikach vel linkach -
                    czeluści pamięci mego komputra bym zaśmiecał, dla zadawalania Ócz
                    Opatrzności?

                    [...prawdopodobniejsze, masz naiwne ...]
                    Nie będę Oku udowadniał też, czy doceniam namarsjańskie badanie
                    początków naszego układu planetarnego/ perspektyw dla Ziemi w
                    naśladowaniu losów Marsa i Wenus/ war-technologies testowania - bom
                    już otrzymał etykietkę naiwniaka.

                    Fanatyków wśród naukowców nie sieją...

                    Bezkonfliktowego nadsuperwajzowania życząc
                    klawiaturuje się
                    dar61


                    * * *
                    Jak wygląda łopatologia - każdy widzi.

                    (*) copyright J.Przybora

                    • dar61 Re: Oko Opatrz[cz]ności (*) 02.11.08, 13:04
                      Ucięło mi wpisu vel postu nagłówek, więc go tu nadpisałem, dla
                      Mistrza Jeremiego patentu pamięci.
                      I uczczenia postu w ramadanie.

                      Klawiaturuje się ponownie, re-dekapitowanym się czując

                      dar61
                    • madcio Re: bzdurzenie 04.11.08, 18:17
                      Umm... twój styl jest z lekka ciężkostrawny. Toteż odniosłem się tylko do
                      najważniejszego moim zdaniem fragmentu. Przy okazji, jak mam czarny nick, to
                      wypowiadam się jako zwykły, szary użytkownik tego forum dyskusyjnego, tak więc
                      obsesyjne wtręty są całkowicie zbyteczne.

                      > Po drugie, niech zrezygnuje ze zwrotów "nie masz zielonego
                      > pojęcia", "Co to znowu za bzdurzenie", "skretyniałą zarazą"
                      O, o właśnie. Mam nadzieję, ze odróżniasz kolor czerwony od czarnego.
                      Moderatorowi takich rzeczy nie wypada pisać, ale mi - i owszem.

                      > Nie moja rola odnotowywać głosy i zdania
                      Czyli nie masz nic. Twój problem, nie mój.

                      > o ucieczce ludzkości na Mars - w ucieczce przed Marsem, bogiem
                      > wojny, nuklearnej wojny. Przed zatruciem właśnie środowiska.
                      > O Pierwszeństwie Hameryki w podboju Czerwonej Planety.
                      Słyszał, że dzwonią, ale nie wie, w którym kościele. Proponuję zapoznać się
                      trochę z Konstelacją, zanim zaczniesz wymyślać. Zwłaszcza, że od marsjańskiej
                      części planu jest od lat cicho, kijek ma poważne problemy z stabilnością, a plan
                      jako taki obsuwa się szybciej, niż mijają lata.

                      Jeśli nie wiesz, o czym ja piszę, to naprawdę wątpię, byś miał jakiekolwiek
                      przygotowanie, by wiedzieć cokolwiek na temat planów ameryki czy też ludzkości
                      dotyczących Marsa.

                      > O testowaniu nowych war-technologies.
                      Za dużo się Dooma (tego filmowego) naooglądałeś. Testowanie broni na Marsie,
                      dobre sobie. :)))) Przy okazji, czytanie o "war-technologies" u człowieka
                      obsesyjnie za pomocą różnych znaczków poprawiającego rozmówcę jest, hm...
                      ironiczne troszkę.

                      > Są one obecne w poważnych wypowiedziach (nie)poważnych polityków
                      > hamerykańskich. Naukowcy tym wypowiediom przyklasnęli - któż z nich
                      > odciąłby się od naukowych, rządowych grantów?
                      Źródła, panie. Źródła. Na wypowiedzi polityków oraz przyklaskujących im
                      naukowców. Ale pewnie znów z dumą odpowiesz, ze nie masz nic takiego i nie
                      jesteś od dostarczania dowodów na swoje twierdzenia, tylko od wygłaszania tychże
                      oskarżycielskich twierdzeń - bez pokrycia.

                      Wiesz, jest w moim słowniku na to nazwa. Insynuacja. Na tym forum za takie
                      dziękujemy.

                      Wracając do tematu... przy dzisiejszym poziomie technologicznym sam lot czymś
                      sensownym na Marsa jest bardzo trudny, a założenie kolonii na Marsie prawie
                      niemożliwe.

                      A żeby twoje "przenosiny" miały sens, taka kolonia musiałaby być całkowicie
                      samowystarczalna i niezależna od Ziemi. To jest niemożliwe. Autarkiczna kolonia
                      NIGDY nie będzie możliwa, a niepodległa (technologicznie i środowiskowo, nie
                      politycznie) kolonia będzie do wyobrażenia najwcześniej za kilkaset lat.

                      Bzdurzenie różnych ludków na temat rychłej ucieczki ludzi na Marsa z zasranej
                      Ziemi budzą u mnie tylko rozbawienie. Wszyscy jedziemy na jednym wózku i potrwa
                      co najmniej kilkaset lat, zanim się to znacząco zmieni. A i wtedy bardzo, bardzo
                      wiele ludzi(?) będzie Ziemię nazywać swoim domem, nawet gdy nasi potomkowie
                      dosięgną gwiazd.
                      • dar61 Kultura, panie {m.}, kultura 05.12.08, 11:18
                        {madcio} obsobacza:
                        "nie masz zielonego pojęcia",
                        "Co to znowu za bzdurzenie",
                        "skretyniałą zarazą"
                        "zanim zaczniesz wymyślać".

                        Ani jedna wypowiedź wklawiaturowana w forumowe tu, i gdziekolwiek w
                        internecie, zapisy przez Dara61 nie zawiera tyle zoneciałej pogardy
                        dla ludzi, jak zacytowane powyżej. Dara61 tak po prostu wychowano.

                        {madcio} nie lubi być krytykowany za sch..., denny jezyk polemik, to
                        on przecież mówi:
                        [... Moderatorowi takich rzeczy nie wypada pisać, ale mi - i
                        owszem ...].

                        Jest domyślny; ba, wszystkowiedzący:
                        [... Czyli nie masz nic. Twój problem, nie mój ...].

                        Po wejściu w duszę interlokutora, wkładając mu w wypowiedź swe
                        domysły, {madcio} wniosek wysnuł, teraz go udawadnia:
                        [... Jeśli nie wiesz, o czym ja piszę, to naprawdę wątpię, byś miał
                        jakiekolwiek przygotowanie, by wiedzieć cokolwiek na temat planów [A]
                        meryki czy też ludzkości dotyczących Marsa ...].

                        Niechęć Dara61 do archiwizowania wypowiedzi polityków i naukowców na
                        temat kolonizacji planety Mars nie nagradza obsesji {madcia] o
                        linkowaniu czegokolwiek o czymkolwiek, co [madcio} kwituje:
                        [... Źródła, panie. Źródła ...]

                        [...nie jesteś od dostarczania dowodów na swoje twierdzenia, tylko
                        od wygłaszania tychże oskarżycielskich twierdzeń - bez pokrycia.]
                        Dar61 powtórzy, że forum to miejsce wypowiedzi, nie praca naukowa
                        z "ibidem" i "tamże".

                        W merytorycznym jądrze sporu o Mars - mniej zadufania w siebie
                        naukowców [i pismaków o naukowcach piszących] - a ludzkość więcej na
                        tym zyska, panie Maderlandowy {madciu}.

                        P.S. "Różne znaczki", jeśli {madco} owe "{}" za nie uważa ( "... u
                        człowieka obsesyjnie za pomocą różnych znaczków poprawiającego
                        rozmówcę..."), Dar 61 stosuje dla, wzorem kartusza staroegipskiego,
                        podkreślenia swego szacunku do rozmówcy czy osoby, o której pisze.
                        Jeśli kto się przedstawi na forum swym realnym imieniem - kartusz ów
                        nie jest mi potrzebny, przy pseudonimie - a i owszem.
                        Jeśli {madcio} chce Dara61 do swego przydennego [czasem] poziomu
                        flekowania interlokutoara ściągnąć - to rzeknę: "Niedoczekanie!".
                        Niech {m.} zauważy, że d61 ani razu nie odniósł się do {M.} w 2.
                        osibie.
                        Niech się uczy.
                        Moderatorowi, szczególnie o pasjach cenzorskich ["...Insynuacja. Na
                        tym forum za takie dziękujemy..."] taka nauka się przyda.

                        P.S.2. Poziom takich polemik, jak u {madcia} zwykle zniechęca do
                        odzewu, ale korzyści dla innych forumowiczów w cywilizowaniu takiego
                        obersupercenzora zmieniły mój zamiar.
                        d61

                        • dar61 Ortografia, panie {d.}, ortografia 05.12.08, 11:23

                          Errata:
                          [...w 2. osibie...]
                          -->
                          [...w 2. osobie...]
                        • madcio Na temat, panie {d.} 08.12.08, 19:52
                          Jak w tytule. W moim poście wyśmiałem twoje następujące tezy mocno pachnące
                          spiskologią stosowaną:

                          - ucieczka ludzkości na Marsa po tym jak zniszczymy sobie Ziemię
                          - testowanie nowych technologii wojennych na Marsie

                          Dlaczego wyśmiałem? Ponieważ te koncepcje są bzdurne i oderwane od
                          rzeczywistości. Jak pisałem, przez najbliższe setki lat nie będzie możliwości
                          technologicznych, by uniezależnić się od Ziemi w sensie podobnym, w jakim
                          niezależne są niepodległe państwa - a porzucenie Ziemi na rzecz Marsa wymagałoby
                          czegoś jeszcze bardziej wariackiego: autarkicznej gospodarki marsjańskiej, czego
                          w ogóle sobie nie wyobrażam.
                          Podobną, nieopłacalną bzdurą jest testowanie nowych technologii wojennych na
                          Marsie. Miliardy razy taniej jest je testować na Ziemi.

                          To chyba tyle - sądzę, ze całkowicie wystarczająco uzasadniłem swoje stanowisko.
                          Jeśli zamierzasz tylko się obrażać za mówienie prawdy prosto w oczy, najlepiej
                          nie odpisuj wcale - zaoszczędzimy sobie obydwaj czasu.
                          • dar61 O, bez obelg jednak {Madcio} może ... 10.12.08, 09:42
                            O, bez obelg jednak {Madcio} może czasem napisać.

                            I opinie innych w innym, nie hurra-optymistycznym nastroju tu, w
                            forum, dławić, ośmieszać, tumanić, przestraszać.

                            Nie ja wymyślam takie opinie. To są opinie naukowców i
                            popularyzatorów nauki, skwapliwie cytowane przez polityków żądnych
                            przyznana kolejnych funduszy.
                            Nadzieja jest tylko w przyziemnym i racjonalnym, oszczędnościowyn
                            podejściu senatorów z komisji senackich fundusze agencji NASA
                            przyznających.

                            Nie będę teraz {Madciowi} cytował świeżego info o najnowszym
                            naborze, pardon: castingu, kandydatów na 500-dniowe odosobnienie, do
                            testu, pono, wyprawy na Mars.
                            Proponuję wysłać tam samych selekcjonerów.

                            Cały świat wie, że badając Mars, Merkury, "Wenusę" czy inne gazowe
                            olbrzymy, najtaniej jest wykorzystać robot czy innego "automata" lub
                            sondę.
                            Cały świat widzi i widział, że bitwa o kosmiczne fundusze doprowadza
                            do astronomicznych wydatków, z których tylko armia pierwsza ma
                            korzyść. Ale naukowcy, niee!, oni mają czyste ręce, są przecież
                            idealistami, służą wyższym celom...
                            Tylko ostatnio tak niechętnie dają się owi naukowcy do tych swych
                            badań izolować i utajniać swój udział w militarnych badaniach
                            technologii marsjańskich podbojów.

                            Bo z czego by, po utajnieniu badań, żyli "redaktorzy" rubryk
                            doniesień z nauki?...

                            "... W moim [wpisie - popr. d61] WYŚMIAŁEM T[popr. d61]woje
                            następujące tezy mocno pachnące spiskologią stosowaną...".

                            Dar61 nie udziela się w ONET-owych pyskówkach, w których może
                            {Madcio} ostrzył swój warsztat klawiaturowania.
                            I nigdy, N_I_G_D_Y, nie wyśmiewa się z interlokutora.
                            I doda, że szczególnie moderatorowi forumowemu to
                            nie
                            w
                            y
                            p
                            a
                            d
                            a
                            !

                            d61
                            • madcio Re: O, bez obelg jednak {Madcio} może ... 12.12.08, 23:14
                              > Nie ja wymyślam takie opinie. To są opinie naukowców i
                              > popularyzatorów nauki, skwapliwie cytowane przez polityków żądnych
                              > przyznana kolejnych funduszy.
                              Ale ty już tak skwapliwy do ich cytowania nie jesteś? Tym gorzej dla ciebie,
                              niestety.

                              > Nie będę teraz {Madciowi} cytował
                              Nie? To olewam to. Zresztą i tak nie na temat było.

                              > [ciach]
                              Zręczne ominięcie tematu odnotowane.

                              > I nigdy, N_I_G_D_Y, nie wyśmiewa się z interlokutora.
                              Nie wyśmiewałem ciebie. Wyśmiewałem twoje bzdurne wypowiedzi. Oczywiście, można
                              to brać do siebie, słusznie zresztą - bo kimże jest człowiek, który wygłasza bzdury?

                              Wróćmy zatem do nich, gdyż nie odniosłeś się w swoim tekscie nigdzie do moich
                              zarzutów wobec twoich tez (czemu nie jestem wcale tym zaskoczony?). Pozwolę
                              sobie je przypomnieć w skrócie:
                              - Porzucenie Ziemi na rzecz Marsa wymagałoby autarkicznej gospodarki
                              marsjańskiej, co jest i będzie niemożliwe przez czas bardzo długi, a być może
                              zawsze.
                              - Testowanie nowych technologii wojennych na Marsie jest nieopłacalne. Miliardy
                              razy taniej jest je testować na Ziemi.

                              Jakieś kontrargumenty?

                              Obawiam się, ze dalsze mówienie nie na temat spotka się z EOT z mojej strony.
        • pomruk Re: Co jest ciekawego na Marsie? 19.10.08, 15:02
          mis22 napisał:

          Nie wiem również ze składu izotopowego węgla i tlenu n
          > a
          > Marsie można wnioskować o życiu?
          >
          > Atmosfera Marsa jest 100x rzadsza niż ziemska. Więc dociera tam
          znacznie więcej
          > promieniowania powodującego reakcje jądrowe. Sądzę więc, że
          proporcje izotopów
          > są tam inne niż na Ziemi co utrudni wnioskowanie.

          Procesy biologiczne powodują selekcjonowanie izotopów. Ładnie
          napisał kiedyś o tym petrucchio, pozwolę sobie więc przywołać jego
          odpowiedź:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=81856760&a=81968271
          • mis22 Segregacja izotopów 20.10.08, 20:20
            pomruk napisał:
            > Procesy biologiczne powodują selekcjonowanie izotopów.

            Na ziemi inna jest proporcja C14/C12 w np. drewnie i zmnienia się ona z wiekiem
            drewna, a inna w skalach zawierających węgiel. Procent C14 wynika z zawartości i
            cyrkulacji CO2 w ziemskiej atmosferze oraz z reakcji jądrowych C12 > C14. Na
            Marsie atmosfera jest zupełnie inna. Nie sądzę aby ktokolwiek wiedział jak mogą
            się tam kształtować proporcje C14/C12. Cóż więc da jeden pomiar?

            Zgaduję, że przyjęto postawę - zmierzmy i może coś z tego wyniknie.
            • pomruk Re: Segregacja izotopów 20.10.08, 20:33
              mis22 napisał:

              > pomruk napisał:
              > > Procesy biologiczne powodują selekcjonowanie izotopów.
              >
              > Na ziemi inna jest proporcja C14/C12 w np. drewnie i zmnienia się
              ona z wiekiem
              > drewna, a inna w skalach zawierających węgiel. Procent C14 wynika
              z zawartości
              > i
              > cyrkulacji CO2 w ziemskiej atmosferze oraz z reakcji jądrowych C12
              > C14. N
              > a
              > Marsie atmosfera jest zupełnie inna. Nie sądzę aby ktokolwiek
              wiedział jak mogą
              > się tam kształtować proporcje C14/C12. Cóż więc da jeden pomiar?
              >
              > Zgaduję, że przyjęto postawę - zmierzmy i może coś z tego
              wyniknie.

              Chodzi tu raczej o propocje C-12 i C-13. Poza tym prawie się zgadza -
              zmierzmy i zobaczymy co wyjdzie. Ale sądzić możemy przez analogię
              do ziemskich stwierdzeń. Na pewno nie chodzi tu o jeden pomiar -
              raczej o to, że np. materiał domniemanego pochodzenia organicznego
              będzie miał inne stosunki izotopów niż skałki obok.
              • mis22 Co ma C13/C12 wspólnego z życiem? 21.10.08, 04:52
                pomruk napisał:
                > Chodzi tu raczej o proporcje C-12 i C-13.

                Popatrzyłem na Google na kilka websites i wszędzie piszą tylko o używaniu
                proporcji radioaktywnego C14 do trwałego C12. Co ma wspólnego również trwały C13
                z weryfikowaniem hipotezy o możliwym życiu na Marsie?
                • pomruk Re: Co ma C13/C12 wspólnego z życiem? 21.10.08, 09:12
                  Niektóre reakcje biologiczne preferują lżejszy węgiel-12 względem
                  węgla-13. Właśnie na skutek obniżonej ilości (o ok. 30%) C-13
                  wnioskuje się np., że węgiel w grenlandzkich skałach Isua (sprzed
                  3,8 Ga czyli mld lat) jest pochodzenia biologicznego.
                  tiny.pl/sw1r
                  tiny.pl/sw19
                  I to właśnie miałem na myśli mówiąc o Marsie: znalezienie śladów
                  węgla o odmiennym stosunku C-12/C-13 (odmiennym w stosunku do np.
                  węgla marsjańskiej atmosfery czy przeważających tam skał) byłoby
                  poszlaką wskazującą na biologiczne jego pochodzenie.
                  • mis22 Ślady życia zapisane w kamieniu sprzed 3.5 Ga 21.10.08, 12:40
                    Faktycznie! Ci autorzy piszą, że jest zapisane w kamieniu, że życie istniało na
                    Ziemi trzy i pół miliarda lat temu. Jeśli wierzymy w 10 przykazań zapisanych na
                    kamiennych tablicach to powinniśmy wierzyć w również w te ślady życia.

                    Z drugiej strony Harnmeijer pisze, że w atmosferze ziemskiej jest 0.03% CO2, a w
                    atmosferach Wenus i Marsa jest 96%. Przypuszczam, że rosliny ziemskie zużyły
                    dwutlenek węgla z ziemskiej atmosfery. Wykopujemy ten węgiel w kopalniach i
                    spalamy przywracając go do atmosfery. Natomiast na Wenus i Marsie nie było
                    życia, które zużyłoby CO2 i pozostał on w atmosferze.
                    • pomruk Podążać za metanem! 22.10.08, 18:42
                      Na Marsie wykryto w pewnych rejonach metan, który jest podejrzewany
                      o biologiczne pochodzenie. Stąd pomysł wysłania MSL do Nili Fossae -
                      jednego z rejonów o podwyższonym steżeniu CH4. MSL potrafi określać
                      skład izotopowy także gazów - wzbogacenie CH4 w C-12 (w porównaniu
                      do CO2) byłoby niezłą wskazówką na aktywność biologiczną!
                      tiny.pl/scf6
        • pies_na_teorie Re: Co jest ciekawego na Marsie? 19.10.08, 19:05
          mis22 napisał:
          ...
          > Interesuje mnie jak jest zbudowany nasz układ słoneczny
          > oraz jak on powstał.

          Wiedzą źródłową o powstaniu Układu Słonecznego dysponuje tu Madcio,
          który może uchylić Ci rąbka tajemnicy, jak grzecznie poprosisz.

      • theoutsider Przecież nie ma życia na Marsie 23.10.08, 20:07
        Może przynajmniej ładne zdjęcia zrobią
    • e-ftalo Re: Nowy łazik na Marsa 26.11.08, 04:53
      Ale przecież ślady zycia na marsie zostały dawno wykryte.Znaleziono fragmenty
      kości,ślady butów,poozstałości osad,to widac na filmach NASA.Więc zycie kiedyś było

      www.youtube.com/watch?v=shfhZ6Gt5Bw&feature=related
      www.youtube.com/watch?v=qcR7VX-FwDY
      • amid2etylo Re: Nowy łazik na Marsa 26.11.08, 05:09
        Też o tym słyszałem, więc widocznie to prawda, tak sugeruje żelazna logika. Ale te kości to były bydlęce, ludzkich brak, więc skąd buty? Cała nadzieja w nowym łaziku, żeby się tylko zaraz nie popsuł, bo nauka zna wielu bardzo nieudanych łazików.
      • madcio Re: Nowy łazik na Marsa 26.11.08, 18:01
        > Ale przecież ślady zycia na marsie zostały dawno wykryte.
        Niestety, jedyne znane ślady życia, a i to pośrednie, pochodzą z Ziemi.

        > Znaleziono fragmenty kości,ślady butów,poozstałości osad,
        Powiem krótko... nie bałdzo.

        > to widac na filmach NASA.
        Jeśli myślisz, że te filmy niżej są "z NASA", to mam dla ciebie gdański pomnik
        Neptuna do sprzedania. Jedynie milion dolarów!

        > www.youtube.com/watch?v=shfhZ6Gt5Bw&feature=related
        > www.youtube.com/watch?v=qcR7VX-FwDY
        Wybacz, ale filmiki na youtube leżą u mnie raczej nisko na skali dowodów na
        cokolwiek. Szczególnie, że tu jest forum Nauka, a nie serwis YouTube.

        Jeśli masz jakieś konkretne twierdzenia - napisz tu (tak, TUTAJ), podyskutujemy.
        Linki mogą pełnić rolę najwyżej pomocniczą.
        • e-ftalo Re: Nowy łazik na Marsa 01.12.08, 23:42
          Ale filmiki na youtube sa montażem oryginalnych zdjęć z NASA.
          Ciekawe ile jeszcze łazików wyślą zanim zdołają zebrać dostateczne dowody na
          istnienie życia kiedyś,bo obecnie go na pewno nie ma.Wiadomo że planeta zderzyła
          się z asteroidą 3 miliardy lat temu i to było końcem jej życia-to oczywiście
          jedna z hipotez
          • madcio Re: Nowy łazik na Marsa 02.12.08, 19:43
            > Ale filmiki na youtube sa montażem oryginalnych zdjęć z NASA.
            Montaż zdjęć z NASA okraszonych nonsensownymi komentarzami to nie jest "film z
            NASA".

            > Ciekawe ile jeszcze łazików wyślą zanim zdołają zebrać dostateczne
            > dowody na istnienie życia kiedyś,bo obecnie go na pewno nie
            > ma.
            Z tym "na pewno obecnie nie ma" nie byłbym taki pesymistyczny. Ale jeśli jest
            obecnie lub było kiedyś życie na Marsie, na bezpośrednie dowody typu fotografia
            marsjańskiej bakterii jeszcze długo poczekamy. A pośrednich, obiecujących, ale
            niepewnych, bardzo niejasnych, mglistych - by nie powiedzieć zwodniczych -
            przesłanek mamy całą masę. Od dwuznacznych wyników Vikingów po (nie)sławny
            meteoryt ALH84001, przemierzając marsjańskie bieguny pełne wody i dziwne płachty
            na powierzchni Marsa z podejrzanie wysokim stężeniem metanu - Mars kusi i wabi,
            niczego nie przyrzekając na 100%...

            > Wiadomo że planeta zderzyła się z asteroidą 3 miliardy lat temu i
            > to było końcem jej życia-to oczywiście jedna z hipotez
            Nie słyszałem o tym. Taki drobiazg zresztą by nie przeszkodził życiu - Ziemia
            też nie raz dostała z główki w kosmicznym bilardzie.

            Problemem dla życia były ciągle pogarszające się przez miliardy lat warunki na
            powierzchni Marsa. Coraz mniej wody, coraz cieńsza atmosfera, coraz mniej
            ochrony przed promieniowaniem kosmicznym.

            Jedynym miejscem, gdzie obecnie może istnieć życie, to co najmniej kilka metrów
            pod ziemią. A tam, jak podejrzewam, porządnie poszukać będziemy mogli dopiero,
            gdybyśmy osobiście tam polecieli.

            Chcesz znać moją osobistą opinię? Życie ciagle tam jest, pod piaskami Marsa,
            choć drogę do jakiegokolwiek rozwoju na zawsze ma zamkniętą.
            • e-ftalo Re: Nowy łazik na Marsa 04.12.08, 04:06
              Zderzenie było prawdopodobną przyczyną uszkodzenia pola magnetycznego
              planety,obecnie ma przeciez tylko jeden biegun,a więc dział śmiertelny wiatr
              słoneczny.
              • pomruk Re: Nowy łazik na Marsa 05.12.08, 00:15
                e-ftalo napisał:

                >(Mars)obecnie ma przeciez tylko jeden biegun

                Jaki jeden biegun ?!? Geograficzny? Magnetyczny? Jest ogromnym
                monopolem magnetycznym ?!? :)
              • madcio Re: Nowy łazik na Marsa 08.12.08, 19:35
                > Zderzenie było prawdopodobną przyczyną uszkodzenia pola
                > magnetycznego planety,obecnie ma przeciez tylko jeden biegun,a
                > więc dział śmiertelny wiatr słoneczny.
                Sorry, ale to jakieś bzdury. Nie ma czegoś takiego, jak jednobiegunowa planeta.
                Mars aktualnie nie ma globalnego pola magnetycznego takiego, jak Ziemia.

                Mars kiedyś miał takie pole magnetyczne, jednakże jego wewnętrzne "dynamo"
                generujące owo pole zastygło (jako że Mars jest znacznie mniejszy od Ziemi,
                szybciej ochładza się jego wnętrze). Jedyne, co pozostało, to lokalne,
                szczątkowe pole magnetyczne w różnych miejscach Marsa.
            • wobo1704 Re: Nowy łazik na Marsa 05.12.08, 13:24
              Z artykułu: 'Na Marsie poszuka śladów życia - wymarłego lub
              obecnego.'

              {Madcio} :
              > Jedynym miejscem, gdzie obecnie może istnieć życie, to co najmniej
              kilka metrów
              > pod ziemią. A tam, jak podejrzewam, porządnie poszukać będziemy
              mogli dopiero,
              > gdybyśmy osobiście tam polecieli.

              Opinia publiczna i jej poparcie jest kluczowe dla uzyskania zgody na
              wydawanie tak dużych środków. 'poszuka śladów życia' -to jest to co
              intryguje znaczną część opinii publ.
              I to musi być oficjalnym celem wyprawy.
              A przy okazji zbierać inne dane naukowe (nie koniecznie o Marsie),
              podkarmiać grosiwem (?) kadrę inżynierów/naukowców (bezcenną z
              powodu wieloletniego doświadczenia), aby się nie rozproszyła.
              Doskonalić już opanowane technologie i tworzyć nowe. Tworzyć 'ssanie'
              w naukach podstawowych.
              To wg mnie ważniejsze niż potwierdzenie/zaprzeczenie stawianym tezom
              o życiu na Marsie.
              wobo
    • pomruk Przesunęli na 2011! 05.12.08, 00:21
      Termin startu próbnika przesunięto na koniec 2011 :(
      www.physorg.com/news147618449.html
      • pomruk Re: Amerykanie przesunęli, Chiny lecą w 2009 05.12.08, 15:26
        Chiny lecą na Marsa w 2009 - razem z rosyjskim próbnikiem, od
        którego odłączą sie w okolicach Czerwonej Planety. Próbnik Yinghuo 1
        będzie wyposażony w 2 kamery, fotografujące Marsa i Fobosa.
      • madcio Re: Przesunęli na 2011! 08.12.08, 19:30
        Taaa, ta wiadomość była niezłym prezentem na mój powrót do domu... :(

        NASA ma poważne kłopoty z oceną kosztów swoich projektów.

        Moim zdaniem naukowcy pracujący nad projektami misji kosmicznych zaniżają
        koszta[1], by były one do przełknięcia dla oficjeli z wyższych szarż, aż do
        Gryfusia włącznie (który, jak wiadomo, odpowiada przez amerykańskim kongresem).
        Przyczyna takiej negatywnej selekcji jest prosta: projekt obiecujący tanią misje
        (choćby uzasadnienie ceny było bez pokrycia) zawsze będzie miał większą szansę
        akceptacji od misji, która stawia cenę jasno i uczciwie.

        Najlepsze jest to, ze "wyższe szarże" o tym doskonale wiedzą - widać to po ich
        reakcjach na kolejne podwyżki oceny kosztów misji MSL. Nie posypią się głowy
        szefostwa misji, gdyż wszyscy wiedzą, że od początku wycena kosztów była
        kompletnie nierealistyczna.

        W końcu, łatwiej jest uzyskać przebaczenie, niż zezwolenie...

        Ogólnie, kultura NASA stawia jak widać wiele do życzenia. Boję się, że z
        organizacji mającej na swoim koncie największe osiagnięcia na koncie ludzkości
        stacza się - już od dawna zresztą - w matnię biurokracji, gigantycznych kosztów
        oraz marnotrawstwa.

        [1] Och, nie mówimy o niczym tak ordynarnym, jak łgarstwa w żywe oczy (choć
        Gryfoń się nieźle popisał przy okazji JWST). Ot, tu weźmiemy najbardziej
        optymistyczny przypadek z wszystkich rozpatrywanych, tam nie do końca
        oszacujemy, a o kosztach na nieprzewidziane problemy już w ogóle zapomnijmy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka