Dodaj do ulubionych

Przebudzenie Homo sapiens

31.10.08, 01:46
Czy ktoś z Was zauważył, że NEANDERTALCZYCY bardzo przypominali
SŁOWIAN? Istnieją hipotezy dotyczące tego, że NEANDERTALCZYCY mogli
krzyżować się z przybyszami z Afryki. Wiele wskazuje na to, że geny
NEANDERTALCZYKÓW są obecne w nacjach Europy wschodniej, gdzie klimat
zawsze był bardziej surowy od południa i od zachodu kontynentu.
Obserwuj wątek
    • unique4 Re: Przebudzenie Homo sapiens 31.10.08, 07:26
      Rzeczywiscie przekonanie, ze neandertalczycy wygineli jest mitem. Codziennie
      spotykam ich na ulicy.
    • charioteer Re: Przebudzenie Homo sapiens 31.10.08, 08:03
      "Nowych przemyśleń dostarczyła też lingwistyka, która pokazała, że język nie
      pojawił się od razu w gotowej postaci, ale ewoluował od wczesnych wersji, bez
      gramatyki, po kolejno coraz bardziej dojrzałe jego formy, generowane zapewne
      przez dzieci (pokazały to badania nad przejściem od współczesnych protojęzyków
      pidżinowych do kreolskich)."

      Fajne zdanie. Nic z niego nie rozumiem.
      • semafor.semafor Re: Przebudzenie Homo sapiens 01.11.08, 09:35
        Fakt, trochę skrótowo to powiedziane.

        Chodzi o to, że istnieją języki zwane pidżin, które nie posiadają
        gramatyki - mówi się tylko poszczególne słowa (np. z angielskiego
        zmieszane z innymi językami). "Huragan popsuć dach dużo malować cała
        wieś". Używane są jako taka najprostsza proteza dla porozumienia np.
        w handlu albo przez niedawnych imigrantów. Ponieważ pidżiny nie mają
        gramatyki, nie da się powiedzieć, czy to zdanie oznacza "Jeśli
        huragan popsuje dachy, w całej wsi będzie dużo malowania", czy
        np. "Huragan popsuł dachy i cała wieś je malowała".

        Badania lingwistów pokazały, że dzieci rodziców posługujących się
        pidżinami spontanicznie tworzą do nich gramatykę (i wtedy pidżin
        zamienia się w język kreolski). Autorowi artykułu chodzi o to, że
        taki proces wskazuje na możliwość etapowego powstawania języka (a
        nie jego spontaniczne powstanie raz na zawsze).
        • charioteer Re: Przebudzenie Homo sapiens 01.11.08, 10:29
          semafor.semafor napisał:

          > Fakt, trochę skrótowo to powiedziane.

          To nie jest powiedziane skrotowo. To jest stek bzdur.

          1. Pidginy posiadaja gramtyke. Uproszczona, ale posiadaja.

          2. Nie jest prawda, ze dzieci tworza gramtyke z niczego, tam gdzie jej nie ma i
          nigdy nie bylo. Takie cuda sie w przyrodzie nie zdarzaja.

          3. Tradycyjnie przyjmuje sie, ze kreol jest to pidgin nabyty jako pierwszy
          jezyk. Taki rozroznienie miedzy pidzinami a kreolami uwaza sie w tej chwili za
          przestarzale.

          > Autorowi artykułu chodzi o to, że
          > taki proces wskazuje na możliwość etapowego powstawania języka (a
          > nie jego spontaniczne powstanie raz na zawsze).

          O co autorowi chodzilo, to nawet nie osmiele sie zgadywac, poniewaz calosc
          sklada sie z paranaukowych spekulacji, ktore autor wyssal z wlasnego palca.
        • dalatata Re: Przebudzenie Homo sapiens 01.11.08, 11:25
          bardzo poprosze o dowod na to ze zdanie "Huragan popsuć dach dużo malować cała
          wieś" jest pozbawione gramatyki. bo jak dla mnie to zdanie (zlozone z dwoch
          pojedynczych zreszta) jest wyjatkowo gramatycznne: ma podmioty orzeczenia
          dopenienie i okolicznik. to ze nie ma koncowek w jezyku polskim jest sprawa
          drugorzedna. w angielksim problem jest mniejszy bo czasowniki sie nie koniuguja
          w takim stopniu jak w polskim.

          badania lingwistow pokazaly tez ze rozroznienia miedzy pidzinami a kreaolami
          jest polityczne, a nie faktyczne, jak wiekszsoc zreszat takich ustalen w lingwistyce
          • dalatata PS 01.11.08, 11:44
            zapomnialem sie odniesc do reszty postu. oczywiscie to, ze nie sa sie powiedziec
            czy zdanie Huragan popsuc...znaczy to czy owo nie ma najmniejszego znaczenia. bo
            wazne nie jest to, czy my terazpotrafimy to rozgryzc, ale czy ludzie w
            konkretnej sytuacji beda wiedziec o co chodzi rozmowcy (klania sie Malinowski i
            jego funkcjonalizm juz sprzed prawie 100 lat, nie mowiac o analizie dyskursu). i
            my potrafilibysmy utworzyc cala mase takich przykladow w jezyku polskim.
            zaczynaja od

            podoba mi sie ten zamek.
            zamknij sie.

            a konczac (nie ptorafie wymyslic po polsku gramtycznej ambiwalencji)

            the bishop was walking among pilgrims eating their lunches.

    • deerzet Być może nadszedł już czas, by eksplorować morza 31.10.08, 08:10
      Prawdziwe badania archeologiczne nastąpią dopiero w przyszłej epoce
      lodowcowej.
      Odsłonią się na 100 metrów w głąb morza przybrzeżne - oddając
      ludzkie pamiątki z okresu ekspansji człowieka.

      Ależ będzie rewolucja w podręcznikach z krzemu oraz w antropologii!!

      Niech się nobel dzisiejszy schowa!

    • so_cjo_log_5 Przebudzenie Homo sapiens 31.10.08, 09:31
      Tak, to ciekawe, że język pojawił się nagle. Zwłaszcza, że
      artykulacja 1 głoski wymaga synchronizacji 400 włókien mięśniowych.
      To może być problem dla ewolucjonistów.
      • jotde2 Re: Przebudzenie Homo sapiens 31.10.08, 10:05
        > Tak, to ciekawe, że język pojawił się nagle. Zwłaszcza, że
        > artykulacja 1 głoski wymaga synchronizacji 400 włókien
        mięśniowych.
        > To może być problem dla ewolucjonistów

        a ile włukien jest w jednym mieściu ?
        a synchronizacji jak wielu czynników wymaga zrobienie kupy ?
        no no :) kreacjoniści maja przechlapane .heheh
        • hassprediger Naukowcy brytyjscy i amerykańscy przez trzy lata.. 31.10.08, 10:51
          "Naukowcy brytyjscy i amerykańscy przez trzy lata, sprawdzali tę teorię i doszli
          do wniosku, że jest fałszywa."


          www.rp.pl/artykul/9140,183006_Technologiczna_rywalizacja_w_epoce_lodowcowej.html
        • hanyszameryki Re: Przebudzenie Homo sapiens 31.10.08, 16:14
          To nie jest trudne do wytlumaczenia. W gre wchodzi mutacja jednego
          genu, ktora spowodowala powazne zmniejsznie kosci szczekowej. To z
          kolei umozliwilo szybki rozwoj miesni twarzy, a takze rozszerzylo
          gorna czesc czaszki, dzieki czemu szybko zaczely sie rozwijac platy
          czolowe mozgu.
      • drakoniusz kolejny gieniuś, który komentuj bez czytania 31.10.08, 15:07
      • princealbert Re: Przebudzenie Homo sapiens 31.10.08, 15:33
        zgadzam sie, ja tez zawsze twierdzilem ze wynalazca jezyka byla
        Matka Boska Czestochowska.
      • 0.tech Yntelygent 31.10.08, 16:03
        Jest roznica miedzy wydawaniem dzwiekow, a jezykiem. Idz pocwicz myslenie socjologu.
        • so_cjo_log_5 Re: Yntelygent - dlaczego mnie obrażasz? 31.10.08, 20:59
          Nie jestem rzecznikiem kreacjonistów, ale problem jest. Kilka
          hipotez, także tutaj, go potwierdza. Właśnie problem samych dzwięków
          (nie służą komunkacji?)i kiedy pojawiła kulturowa symboliczna
          komunikacja własciwa ludziom. Determinizm (w anatomicznym
          przygotowaniu aparatu mowy - "palec boży") czy indeterminizm? Może
          przypadek, może porządek z chaosu struktur dysypatywnych?
          • 0.tech Re: Yntelygent - dlaczego mnie obrażasz? 01.11.08, 09:07
            Chyba sobie niezbyt dobrze to przemyslales. Jezyk jako taki to i malpy posiadaja
            i tez przy tym dzwieki wydaja, to co i inny kolega post dalej napisal - papuga
            to ci nie powtorzy co powiedziales?. A mowa rownie zlozona jak dzisiejsza nie
            mogla ewoluowac? Co to za problem? Gdzie tu widzisz miejsce luke w ktora nie
            pasuje ewolucja?
      • rafikzabki Re: Przebudzenie Homo sapiens 31.10.08, 16:30
        czy papugi lub inne gatunki ptaków które potrafią powtórzyć dowolne
        dzwięki mają język?... pomyśl o tym a potem sobie odpowiedz czy sama
        zdolność do wytwarzania dowolnych bogatych dźwięków jest
        równoznaczna z powstaniem języka? Możliwe są wg mnie dwie drogi [ale
        mijesce miałą tylko jedna z nich]:
        1. albo język rozwijał się stopniowo wraz z ewolucją aparatu
        głosowego jakby wspierjac się nawzajem w rozowju
        2. albo aparat głosowy rozwijał się i był używany do wydawania
        bogatych dżwięków nie będących jednak włąsciwym językiem i w pewnym
        momencie kiedy mózg ludzki do tego dorósł został użyty w pełni dając
        nowoczesny bogaty język w bardzo krótkim czasie kilku pokoleń...
    • dalatata Autorze! hop hop! 31.10.08, 12:29
      bardzo prosze o wyjasnienie, co to jest jezyk bez gramatyki. dalibog nie
      potrafie sobie wyobrazic tego. bardzo pieknie prosze....bardzo!!

      juz nie bede swinia i nie bede prosic o dokladne roznice miedzy pidzinami i
      kreolami i o definicje wspoleczesnego protojezyka.
      • asteroida2 Re: Autorze! hop hop! 31.10.08, 13:51
        > bardzo prosze o wyjasnienie, co to jest jezyk bez gramatyki.
        > dalibog nie potrafie sobie wyobrazic tego. bardzo pieknie
        > prosze....bardzo!!

        Tak technicznie to mogę Ci na to pytanie odpowiedzieć. Język bez gramatyki, to
        język leżacy "wyżej" w hierachii Chomskiego - czyli na tyle skomplikowany, że
        nie da się go opisać za pomocą reguł gramatycznych.

        Oczywiście żaden człowiek takim językiem nie mówi, ale komputery już tak.

        Przykładem może być język w którym jedynymi poprawnymi zdaniami są nazwy liczb
        pierwszych. Choć nie wydaje mi się żeby dziennikarz to miał na myśli. :)
        • dalatata Re: Autorze! hop hop! 31.10.08, 14:13
          chomskista nie jestem, a samego Chomsky'ego czytalem na studiach wiele lat temu,
          jednak nie wydaje mi sie mozliwy Chomsky bez gramatyki.

          akceptuje system binarny, ale wydaje mi sie, ze nawet w tym systemie musi byc
          gramatyka, w sesnie uporzadkowywania jedynek i dwojek. brak gramatyki to losowe
          wystepowanie.
          • charioteer Re: Autorze! hop hop! 31.10.08, 14:21
            Hm, a te coraz bardziej skomplikowane gramatyki generowane przez dzieci?
            • dalatata Re: Autorze! hop hop! 31.10.08, 14:37
              nie rozumiem.
              • charioteer Re: Autorze! hop hop! 31.10.08, 14:45
                Czego nie rozumiesz?

                Ja tez nie rozumiem, w jaki sposob dzieci generuja bardziej skomplikowane
                gramatyki od gramatyk ich rodzicow, ale nie wiem, czy w tym momencie krytykuje
                autora artukulu w GW czy tych z Science. Moze wieczorem postaram sie doczytac.
                BTW moi studenci mieli dzisiaj straszna radoche z gramatyki uniwersalnej, ktora
                pojawila sie jako mutacja genetyczna.
                • dalatata Re: Autorze! hop hop! 31.10.08, 17:57
                  no to tego co napisalos nie rozumiem.

                  natomiast dzieci moga poslugiwac sie gramatyka inna niz rodzice - pol
                  socjolingwityki jest o tym nie?
                  • charioteer Re: Autorze! hop hop! 31.10.08, 18:02
                    No socjolongwistyka jak najbardziej, ale teoria Chomskiego tego nie dopuszcza.
                    Gramatyke uniwersalna dziedziczymy i stworzenie bardziej skomplikowanej
                    gramatyki przez kolejne pokolenie uzytkownikow mogloby byc dopuszczalne chyba
                    tylko pod warunkiem zaistnienia jakiejs mutacji genetycznej :-)
                    • dalatata Re: Autorze! hop hop! 31.10.08, 18:12
                      no wiem, wiem, ale wlasnie dlatego Chomsky nienajlepiej opisuje rzeczywistosc.
                      ale zdaje sie ze to tym gorzej dla rzeczywistosci, nie?
                      • charioteer Re: Autorze! hop hop! 31.10.08, 18:18
                        Chomsky mial zawsze pewne problemy z empiria.

                        Moi studenci dzisiaj dokonali bardzo waznego kroku, od "nie wierze Chomskiemu"
                        do "dobrze, ale to trzeba najpierw udowodnic" :-)
                        • dalatata Re: Autorze! hop hop! 31.10.08, 18:19
                          dzisiaj? no przeciez juz jest wolne nie? dlugi lyk-end. nie ma? tylko ty
                          pracujesz w calej Polsce czy co?
                          • charioteer Re: Autorze! hop hop! 31.10.08, 18:22
                            Skromnie powiem, ze obecnosc na zajeciach wynosila 100%.
                            :-)
                            • dalatata Re: Autorze! hop hop! 31.10.08, 18:29
                              skromnosc jest doceniona i nie wspominamy ze kazda nieobecnosc gorzi kolokwium :-)
                              • charioteer Re: Autorze! hop hop! 31.10.08, 18:31
                                Ty mnie kurcze masz za terroryste? Nic z tego. Kolo jest jedno i zostalo
                                zapowiedziane na pierwszych zajeciach.
                            • europitek Re: Autorze! hop hop! 31.10.08, 18:33
                              charioteer napisał:
                              > obecnosc na zajeciach wynosila 100%.

                              Świat staje na głowie!
                    • semafor.semafor Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 09:42
                      Nie żartuj. Gramatyka uniwersalna jest tak elastyczna, że spokojnie
                      dopuszcza istnienie tysięcy różnych gramatyk szczegółowych. Dlaczego
                      dzieci nie miałyby tworzyć innych gramatyk niż rodzice? Np.
                      gramatyka angielskiego używanego przez czarnych w USA jest inna niż
                      standardowa, a nasza jest inna niż używana przez Kochanowskiego.
                      Gdybyś miał rację, a dzieci miały włożoną do głowy jedną sztywną
                      gramatykę, nie byłoby trzeba licealistom tłumaczyć, o co kaman w
                      Bogurodzicy.

                      O kreolizacji języków pidżin przystępnie pisze Steven Pinker, The
                      Language Instinct (Penguin 1994), str. 32-9.
                      • charioteer Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 10:39
                        semafor.semafor napisał:

                        > Gramatyka uniwersalna jest tak elastyczna, że spokojnie
                        > dopuszcza istnienie tysięcy różnych gramatyk szczegółowych.

                        A co to ma do rzeczy? W bardzo duzym uproszczeniu mozna powiedziec, ze dziecko
                        rodzi sie ze znajomoscia gramatyk wszystkich jezykow ludzkich - to jest wlasnie
                        gramatyka uniwersalna. Przyswajanie jezyka polega na tym, ze dziecko "odkrywa"
                        gramatyke jezyka, ktorym mowia jego rodzice i odpowiednio do tego ustawia
                        parametry UG. Gdzie tu jest miejsce na tworzenie innej gramatyki niz gramatyka
                        jezyka, ktorym mowia rodzice? Z czego i na jakiej podstawie?

                        > gramatyka angielskiego używanego przez czarnych w USA jest inna niż
                        > standardowa

                        Czarni ucza sie tej gramatyki (AAVE) od swoich rodzicow. Ich rodzice tez sa
                        czarni, a nie biali. Niektorzy autorzy uwazaja, ze czarni mowia innym jezykiem
                        niz biali. Nazywa sie to AAVE - African-American Vernacular English.
                        • odrzut.z.eksportu A mniej uczeni ludzie ... 01.11.08, 17:44
                          ... nie mówią na to AAVE, tylko "Ebonics".

                          A jeszcze inni ludzie (nie wiem jak uczeni, ale wiem, że cyniczni prawie jak
                          Lechujarek), próbowali parę lat temu rozkręcić zadymę (chyba gdzieś w okolicach
                          SF), żeby przyznać "eboniksowym native'om" status oficjalnej mniejszości i
                          zacząć nauczać ich narzecza w szkołach powszechnych jako głównego języka.
                          • dalatata Re: A mniej uczeni ludzie ... 01.11.08, 18:03
                            w Oklahomie. z jednej storny sprawa miala sens o tyle, ze jesli Ebonics uznano
                            by za jezyk obcy, to szkoly moglyby dostawac wiecej pieniedzy za to ze uczy duzy
                            procent ludzi nie mowiacych po angielsku. z drugiej oczywiscie sprawa jest
                            idiotyczna, bo Ebonics to nie jest jezyk, po drugie, uczenie dzieci Ebonics
                            powoduje ze nadal sa w gettach, chocby jezykowych.
                      • dalatata Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 11:29
                        to ja chyba nie rozumiem wyrazneia 'gramatyka uniwersalna'. bo roznorodosc
                        gramtyczna jezykow jest taka, ze tylko chyba negacja zostaje jako powszchnik.
                        • charioteer Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 11:52
                          Dobra, pidginem, bo zupelnie nie znam polskiej terminologii ;-) a mam pod reka
                          sciage po angielsku ;-)

                          All humans posses a language faculty, which is “a component of the human mind,
                          physically represented in the brain and part of the biological endowment of the
                          species” (Chomsky 2002:1).

                          Gramatyka uniwersalna stanowi czesc ludzkiego language faculty i jest tym, co
                          jest wspolne dla wszystkich jezykow ludzkich.

                          Gramatyka uniwersalna sklada sie z principles i parametrow. Principles sa
                          niezmienne i charakteryzuja gramatyke wszystkich jezykow naturalnych. Parametry
                          to sa ustawienia wlasciwe dla poszczegolnych jezykow. Np. w angielskim podmiot
                          jest obowiazkowy w zdaniu - to jest jedno ustawienie, w polskim podmiot nie jest
                          obowiazkowy - to jest inne ustawienie tego samego parametru.

                          Znajmosc konkretnego jezyka oznacza, ze znamy core i peryferia. Core to jest ta
                          podstawowa gramatyka skladajaca sie z principles i parametrow. Peryferia to jest
                          slownictwo, struktury idiomatyczne itp.
                          • dalatata Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 12:05
                            dlamnie to jest waffle - takie pieprzenie kotka za pomoca mlotka. no z tego ze
                            ludzie sie ucza jezyka, on postuluje ze to gramatyka i fajosko, ale poza
                            postulatem to jest niewiele wiecej nie?

                            i ja sie dawno nie zajmowalem uniwersaliami w jezyku, ale o ile pamietam, to
                            jedyna struktura jezyka kotra wystepuje wszedzie to negacja. to do czego ie
                            odnosi to 'wspolne dla jezykow'. Problem chomskiego polega na tym, ze jest
                            niezwykle eurocentryczny. dla niego angielski to jezyk prototypiwy dla jezykow w
                            ogole. a to jest przeciez niezwykle problematyczne
                            • charioteer Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 12:23
                              To wspolne dla jezykow to jest np. to, ze nie mozna sobie dowolnie przestawiac
                              wyrazow w zdaniu, tylko przestawiamy sentence constituents. Dalej, zaklada, ze
                              wszystkie jezyki maja podmiot w strukturze glebokiej jako wykonawce czynnosci,
                              tylko w niektorych jezykach ten podmiot mozna sobie opuscic w strukturze
                              powierzchniowej itd. Z tym "wspolnym" jest troche tak, ze jak ktos szuka, to
                              znajdzie. Do mnie to przemawia jedynie o tyle, ze jest to w jakims stopniu
                              biologicznie ograniczone i tyle. O peryferiach juz rozmawialismy - to jest
                              wszystko, co nie pasuje do teorii i przez ostatnich 20 lat te peryferia chyba
                              bardzo sie terytorialnie rozrosly ;-)

                              Dla mnie blad tkwi w zalozeniach i mam bardzo sceptyczny stosunek do tego, ze
                              posiadamy jakies struktury glebokie, ktore sa diametralnie rozne od tego, co
                              rzeczywiscie mowimy.
                              • dalatata Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 12:34
                                to jest niezla sciema z tym sentence constituents szczegolnie w polskim gdzie
                                szyk jest praktycznie dowolny. podmiot jako wykonawca czynnosci jest tak
                                problematyczny ze hej: rozumiem ze Jasiu dostal kopa w dupe w strukturze
                                glebokiej jest jakos inne tak? ale rozumiem ze ty masz podobne problemy.

                                tak czy owak, ja nie potrafie sie wypowiedziec, bo nie znam gramatyk jezykow
                                aborygenskich. wiekszosc przykladow jest z tzw. SAE.

                                no coz mam problem z gramatyka uniwersalna, ale trudno.

                                • charioteer Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 12:48
                                  Z sentence constituents to jest tez prawda w odniesieniu do polskiego. To
                                  oznacza, ze gramatyka uniwersalna nie dopuszcza czegos takiego:

                                  "calej wsi w będzie dużo malowania"

                                  > ale rozumiem ze ty masz podobne problemy.

                                  Ja to musze znac chocby z grubsza, bo w jakims sensie wspolpracuje z
                                  generatywista, ktory zreszta tez krytykuje Chomskiego, ale za co innego.
                                  • dalatata Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 13:00
                                    no nie dopuszcza.

                                    problem oczywiscie w 'w' ktore musi byc w prepozycji do 'wsi' jako z
                                    okolicznikiem - rozumiem ze to o to chodzi. zastanawiam sie czy przy odpowiednim
                                    kontekscie nie mozna by by powiedziec.

                                    calej wsi bedzie duzo malowania w -

                                    'w' w pospozycji jako repair. tak bedzie postrzegane jako dziwne, ale
                                    komuniacyjnie zrozumiale.

                                    starczy jednak zeby ni bylo przyimka mozemy sobie robic co nam sie podoba.

                                    na przyklad:

                                    ludzie ciurkiem pisza wiersze
                                    ciurkiem ludzie pisza wiersze
                                    wiersze ludzie ciurkiem pisza.
                                    pisza ludzie ciurkiem wiersze.
                                    itd itd.

                                    a gdy jeszcze dodamy intonacje to bedzie brzmialo fajosko.

                                    ael tak jak mowie, w wypadku SAE sprawy nie sa proste - uniwersalnosc rzeba
                                    badac poza SAE.

                                    • charioteer Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 13:06
                                      dalatata napisał:

                                      > zastanawiam sie czy przy odpowiednim
                                      > kontekscie nie mozna by by powiedziec.
                                      >
                                      > calej wsi bedzie duzo malowania w -

                                      Ale Chomsky dopuszcza, ze ludzie czasami mowia niegramatycznie ;-) Tylko dla
                                      niego takie zdanie jako dane jest zupelnie bezwartosciowe. To masz jeszcze
                                      lepszy kwiatek - dane nie pasuja do teorii, won z takimi danymi ;-) Tu juz
                                      oczywiscie przesadzam i przerysowuje, ale cos w tym jest ;-)
                                      • dalatata Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 13:10
                                        no wiem. a jak ja potem mowie studentom ze ludzie nie mowia zdaniami, to jest
                                        problem.

                                        bo w rzeczywistosci Chomsky stowrzyl sobie teoorie syntaktyczna, ktora potem
                                        chcial przerobic na psychologiczna teorie jezyka. i zaczely sie schody. bo jak
                                        sie przypatrzymy temu jak mowimy, to sie okaze (zaryzykuje) wieksza czesc naszej
                                        produkcji z punktu widzenia Chomskiego bedzie bezwartosciowa.
                                        • charioteer Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 13:30
                                          Oj, Chomsky zaczal tworzyc swoja teorie bez zadnej znajomosci psychologii.
                                          Psychologowie mu bardzo szybko wykazali, ze wszystkie jego wymysly o dzieciach
                                          sa tylko wymyslami. Chomskiemu nawet zarzuca sie, ze jego recenzja Skinnera, od
                                          ktorej sie cala rewolucja zaczela, jest wlasciwie przykladem tego, jak
                                          recenzowac nie nalezy:

                                          www.behavior.org/innerframes_builder.cfm?Page=computer-modeling/computer-modeling-home.cfm
                                          • charioteer Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 13:32
                                            Poprawny link:

                                            www.behavior.org/computer-modeling/index.cfm?page=http%3A//www.behavior.org/computer-modeling/maccorquodale/maccorquodale-1970.cfm
                                          • dalatata Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 13:37
                                            jednak jak sie pisze o ksiazke Language and mind w ktorej sie mowi o sturkturach
                                            glebokich i wyraznie sie odnosi je do umyslu, czy struktur psychicznych, no to
                                            to jest teria psychologiczna nie?
                                            • charioteer Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 13:42
                                              Przeciez ci nie napisze, ze parapsychologiczna, nie? Chociaz moze... ;-)
                          • europitek Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 16:21
                            "Language faculty" to jest chyba po naszemu "zdolność językowa".
                        • charioteer Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 12:10
                          Gramatyka uniwersalna to jest to co mamy biologicznie na stanie, czyli
                          zmienienie tego z pokolenia na pokolenie w jakis radykalny sposob nie wchodzi w
                          rachube. Sila rzeczy UG to jest zbior pewnych ogolnikow, reszta to peryferia.
                          Kreatywnosc jezykowa dzieci nie ma nic do rzeczy, bo to sie dzieje na peryferiach.
                          • dar61 Re: pryncypialne principles 01.11.08, 12:45
                            {Charioteer} sklawiaturował:
                            [...Kreatywnosc jezykowa dzieci nie ma nic do rzeczy, bo to sie
                            dzieje na peryferiach...].

                            Matka_dzieciom spytana o pryncypia, nawet doktorantka na dorobku,
                            odpowie - pryncypia to dla mnie dzieci.
                            Ich język owa doktorantka rejestruje zapewne na nośniku.
                            Boć to podstawa jej doktoratu.

                            * * *
                            {Dalatato} - nie daj się!!!
                            • dalatata Re: pryncypialne principles 01.11.08, 13:00
                              :-)
                          • europitek Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 16:48
                            charioteer napisał:
                            > Gramatyka uniwersalna to jest to co mamy biologicznie na stanie

                            Nie jest wcale pewne co znaczy <biologicznie>, w tym wypadku. Owo <biologicznie> może być bezpośrednie - dziedziczny zapis w konkretnej strukturze fizycznej - lub też być pośrednie, czyli gramatyka uniwersalna jest produktem prostszych (najprostszych) mechanizmów przetwarzania informacji i powstaje na wczesnym etapie życia osobniczego. Jej uniwersalność może być skutkiem identycznych mechanizmów elementarnych i określanych przez nie dopuszczalnych formatów informacji, a nie efektem dziedziczenia gotowego zbioru reguł.
                            Jest tu pewna analogia do zagadnienia rozpoznawalności barw, która jest wyuczona w czasie życia osobniczego, a nie dziedziczona jako biologiczny wzorzec spektrum barw.

                            • charioteer Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 18:17
                              Dobra. Dalatata mnie tu przez pol dnia tak posrednio do tego namawial, ale tym
                              razem kapituluje i przyznaje sie publicznie: nie wierze w istnienie gramatyki
                              uniwersalnej !!! Dalataty zasluga w koncu, bo ile mozna sie w sumie opierac
                              przed wyznaniem prawdy ;-)

                              Nie wierze to jest dobre okreslenie, bo ta teoria nie jest falsyfikowalna.
                              Postulowanie, ze to, ze uzytkownicy jezyka wiedza, ze "wsi calej w bedzie
                              malowanie" jest niegramatyczne, wymaga wrodzonych mechanizmow podpada pod
                              brzytwe Okhama. To mozna objasnic za pomoca bardzo prostych mechanizmow uczenia
                              sie.

                              > Nie jest wcale pewne co znaczy <biologicznie>, w tym wypadku. Owo <
                              > biologicznie> może być bezpośrednie - dziedziczny zapis w konkretnej strukt
                              > urze fizycznej

                              Tak jest zdaniem Chomskiego.

                              > lub też być pośrednie, czyli gramatyka uniwersalna jest produk
                              > tem prostszych (najprostszych) mechanizmów przetwarzania informacji i powstaje
                              > na wczesnym etapie życia osobniczego.

                              Brzytwa Okhama. W takim wypadku postulowanie istnienia gramatyki uniwersalnej
                              jest bez sensu. Po co?
                              • europitek Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 19:34
                                charioteer napisał:
                                > ale tym razem kapituluje

                                A gdzie biała flaga? (kapitulant z brzytwą w ręce?)

                                >> lub też być pośrednie, czyli gramatyka uniwersalna jest produk
                                >> tem prostszych (najprostszych) mechanizmów przetwarzania
                                >> informacji i powstaje na wczesnym etapie życia osobniczego.
                                >
                                > Brzytwa Okhama. W takim wypadku postulowanie istnienia gramatyki
                                > uniwersalnej jest bez sensu. Po co?

                                I tak i nie. Z jednej strony można "wyciąć", bo to nie jest żadne "prapracośtam" dziedziczone jako gotowiec. A więc w chomskowatym sensie nie istnieje. Z drugiej strony, jeśli daje się wykazać istnienie jakiegoś podstawowego (i bazowego) zestawu prawideł językowych, to sposób jego powstania nie moze decydować o jego przyjęciu lub odrzuceniu. Jeśli istnieje, to istnieje i przy próbie "wycięcia" Brzytwa się złamie.
                                Poza tym taki sposób powstawania gramatyki uniwersalnej (jeśli ona istnieje) ma konkretne znaczenie dla powszechności zrozumienia żródeł różnych "pakietów startowych", o posiadanie których jesteśmy podejrzewani. A to ma już szersze znaczenie niż tylko kwestia gramayki uniwersalnej, czy uczenia się percepcji spektrum barw, ponieważ prowadzi do poważnego zastanowienia się nad faktyczną rolą naszej biologii (zwłaszcza genetyki) w jej produktach finalnych.
                                Ma to też, dla mnie, takie znaczenie, że pokazuje potrzebę lepszego zrozumienia zagadnień informatycznych w kontekście wielu "pierwotnych" procesów kotłujących się w naszych głowach.

                                Co do samego istnienia gramatyki uniwersalnej, to się nie będę wypowiadał, ponieważ ze wszystkimi gramatykami jestem "na bakier" we wszystkich ich aspektach teoretycznych.
                                • charioteer Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 19:43
                                  > Z drug
                                  > iej strony, jeśli daje się wykazać istnienie jakiegoś podstawowego (i bazowego)
                                  > zestawu prawideł językowych, to sposób jego powstania nie moze decydować o jeg
                                  > o przyjęciu lub odrzuceniu

                                  Ale o tzw. uniwersaliach jezykowych bylo wiadomo na dlugo przed Chomskim. Jezeli
                                  w ten sposob podejsc do sprawy, to pojecie gramatyki uniwersalnej jest zbedne.

                                  Poza tym wiadomo, ze cokolwiek mamy w glowie, to sila rzeczy jest za to
                                  odpowiedzialna biologia i jedynym ograniczeniem sa ograniczenia ludzkiego mozgu.
                                  Chomsky wlasnie postuluje, ze przyswajanie jezyka jest jakosciowo rozne od
                                  jakichkolwiek innych procesow kognitywnych. Moim zdaniem nie ma na to ani cienia
                                  dowodu, natomiast jest mnostwo dowodow na to, ze normalne procesy kognitywne
                                  wplywaja na przyswajanie jezyka.
                                  • europitek Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 19:54
                                    charioteer napisał:
                                    > Ale o tzw. uniwersaliach jezykowych bylo wiadomo na dlugo przed
                                    > Chomskim. Jezeli w ten sposob podejsc do sprawy, to pojecie
                                    > gramatyki uniwersalnej jest zbedne.

                                    A, to w takim razie - proszę bardzo, byle te uniwersalia się gdzieś nie zawieruszyły, jak "nowa miotła" zacznie czyścić temat.
                                    Chomsky'ego zawsze "nie trawiłem", więc jak jego koncepcja się "wykopyrtnie", to nie będę się smucił.
                                    • charioteer Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 20:23
                                      Nie wykopyrtnie sie, bo zawsze ktos kupi takie mumbo-jumbo o gramatyce
                                      uniwersalnej, ktora pojawila sie jako mutacja genetyczna. Czary-mary, nie bylo
                                      jezyka, i oto jest jezyk.

                                      To jest moj ulubiony tekst na ten temat:
                                      specgram.com/CLI.2/04.davis.acquisition.html
                                      Zamiast LAD wstawic UG. LAD to troche taka wczesniejsza wersja UG.
                                      • europitek Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 21:39
                                        Czy to nie był tekst okolicznościowy w związku z rocznicą 1 kwietnia?
                                        • charioteer Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 22:07
                                          Nie, tam nie publikuja innych tekstow :-) Czasopismo nazywa sie Speculative
                                          Grammarian ;-)

                                          Inny kawalek na ten sam temat:

                                          Shortly before he died, Lucas Hayfield wrote in his journal:

                                          After living for 27 years among the turtles, I have come to the conclusion
                                          that turtles have a "Talk Gettin' Contraption" in their heads and they obviously
                                          have the ability to learn and use spoken language like any human. The reason why
                                          turtles have never been heard to speak has become clear to me after countless
                                          hours of staring at them: they simply don't feel that they have anything to say.

                                          Hayfield's Talk Gettin' Contraption is unmistakably the same thing as Chomsky's
                                          Language Acquisition Device. The fact that it was discovered independently by
                                          these two great linguists finally proves beyond question the validity of the
                                          LAD/TGC.
                                          specgram.com/CXLVIII.3/06.fleck.obit.html
                • zdanka1 Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 09:35
                  >Ja tez nie rozumiem, w jaki sposob dzieci generuja bardziej
                  skomplikowane
                  > gramatyki od gramatyk ich rodzicow

                  to jest piekielnie proste i piekielnie dziwne zarazem. Posłuchaj
                  kiedyś dziecka, które nauczyło się już co nieco mówić - zna
                  rzeczowniki, czasowniki, przymiotniki , potrafi budować zdania i
                  opowiadać, ale daleko mu jeszcze do względnie opanowanego systemu
                  gtramatycznego. No więc przykładowy 4 latek. Ma na imię Jaś. Mówi o
                  sobie np. Jaś poszedł, a nie - ja poszedłem. Niesłychanie logiczne,
                  skoro wiekszosc matek zwraca się do niego - teraz mama da ci jesc, a
                  potem się pobawimy. Przenosi logicznie nastepstwo gramatyczne
                  osoby - dziwne , co? A jednak gramatycznie ten system mógłby
                  spokojnie funkcjonować w jezyku! To sa tez ogromne ilosci innowacji
                  i neologizmów tworzonych przez dzieci - jesli coś kopie, a jest to
                  koparka - to dlaczego, jesli coś leci, nie miałoby być latakiem? A
                  fakt, z e ptak to nie latak to tylko kwestia umoway:))Zasób słów w
                  repertuarze dziecięcego słownika jest taki, ze niejednego uczonego
                  jezykoznawcę zakurzonego od słoników, mógłby zadziwić.
                  • semafor.semafor Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 09:45
                    >''jesli coś kopie, a jest to koparka - to dlaczego, jesli coś leci,
                    nie miałoby być latakiem?''

                    Wg tej logiki coś, co lata, powinno być chyba "latarką" :-)

                    Od deski do deski: mój blog o książkach
                    • zdanka1 Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 10:02
                      Mogłoby być spokojnie:)
                      Ja usłyszałam lataka , ale tak zaczełam sie teraz zastanawiać
                      dlaczego wyszedł mu latak - i mysle, ze stowrzył sobie kontaminaje
                      miedzy latawcem a ptakiem i wyszedł "latak" :))) Bo to był przykład
                      z życia wzięty:)))
                  • charioteer Re: Autorze! hop hop! 01.11.08, 10:42
                    Przyklady sa przesliczne, ale tego typu procesy nie stanowia czesci gramatyki
                    uniwersalnej, na ktora powoluje sie autor artykulu.
          • asteroida2 Re: Autorze! hop hop! 31.10.08, 14:51
            > akceptuje system binarny, ale wydaje mi sie, ze nawet w tym
            > systemie musi byc gramatyka, w sesnie uporzadkowywania jedynek i
            > dwojek. brak gramatyki to losowe wystepowanie.

            Rzecz w tym że nie każdy zestaw reguł można nazwać gramatyką. Gramatyka mówi "po
            X możesz napisać Y", "między X a Y możesz wstawić Z", ewentualnie "jeśli X jest
            w takiej formie, to Y ma być w takiej". To wystarcza w znacznej większości
            przypadków, ale nie oznacza że wystarczy zawsze. Czasem możesz potrzebować reguł
            które się po prostu nie dają opisać w tak prostej formie.

            W praktyce, takim językiem może być np. język którym w sieci przesyła się
            zaszyfrowane wiadomości. Jest to również pewien bardzo konkretny język, ale
            reguły jakie w nim występują są o wiele bardziej skomplikowane. Najprościej je
            opisać korzystając z operacji "odszyfruj wiadomość" - ale tej operacji nie
            możesz już opisać jako reguł gramatyki.
            • charioteer Re: Autorze! hop hop! 31.10.08, 14:56
              asteroida2 napisał:

              > Rzecz w tym że nie każdy zestaw reguł można nazwać gramatyką. Gramatyka mówi "po
              > X możesz napisać Y", "między X a Y możesz wstawić Z", ewentualnie "jeśli X jest
              > w takiej formie, to Y ma być w takiej".

              O nie nie, gramatyka w wydaniu Chomskiego tego nie mowi. Taka gramatyka to
              algorytm, ktory generuje struktury powierzchniowe ze struktur glebokich. Dlatego
              niektore modele AI calkiem dobrze pracuja na roznych wersjach gramatyki Chomskiego.
            • dalatata Re: Autorze! hop hop! 31.10.08, 17:55
              nie znam sie na szyfrach i komputerach. jednak to przedstawienie gramatyki jest
              nieco uproszczone i reguly gramtayczne potrafia byc nieco bardziej
              skomplikowane, szczegolnie jesli skrzyzowane z regulami uzusu. ale nie wiem
              specjlanie czy jest tu klotnia :-)
              • charioteer Re: Autorze! hop hop! 31.10.08, 17:59
                No nie ma sie o co klocic, bo wszystko, co nie pasowalo do teorii gramatyki
                uniwersalnej zostalo wyrzucone do kategorii konstrukcje peryferalne :-)
    • charioteer Autor 31.10.08, 17:55
      "Dlaczego ok. 60 tys. lat temu nasi przodkowie wyemigrowali z Afryki i
      zasiedlili całą Ziemię? Czy coś ich do tego zmusiło, np. zmiana klimatu? Nie,
      oni ruszyli w świat po prostu dlatego, że mogli, bo "obudzili się
      intelektualnie" - twierdzą naukowcy w dzisiejszym "Science" "

      Naukowcy nie twierdza. W calym artykule w dzisiejszym "Science" nie ma ani slowa
      na temat "intelektualnego przebudzenia". Autorzy wrecz podkreslaja, ze zwiazek
      przyczynowo-skutkowy miedzy rozwojem tych kultur a migracjami nie jest jasny.


      "Ciekawsze może być co innego - jeśli języki pojawiały się i zanikały w małych
      izolowanych populacjach i jeśli - jak sama górnopaleolityczna nowoczesność -
      powstawały metodą prób i błędów, a ich gramatyka nie jest tak bardzo
      uniwersalna, to może i dogmat o ich pełnej równorzędności też zacznie się
      kruszyć. Być może nadszedł już czas, by i na języki świata spojrzeć mniej
      politycznie poprawnym okiem."

      Dogmat o rownorzednosci jezykow jest starszy niz gramatyka uniwersalna
      Chomskiego i ma niewiele z nia wspolnego. O ewolucji gramatyki uniwersalnej w
      ujeciu Chomskiego jest tu:
      www.chomsky.info/articles/20021122.pdf
      • dalatata Re: Autor 31.10.08, 18:01
        co to jest pelna rownorzednosc jezykow i pod jakim wzgledem?
        • charioteer Re: Autor 31.10.08, 18:03
          Nie wiem, to cytat. Strukturalisci juz twierdzili, ze nie ma jezykow lepszych i
          gorszych, bo kazdy jezyk adekwatnie zaspokaja potrzeby jego uzytkownikow.
          • dalatata Re: Autor 31.10.08, 18:11
            no wlasnie. nic dodac nic ujac.

            co prawda wiadomo, ze Adam i Ewa moiwli w raju po polsku i to daje nam pewien
            wymiar lepszosci, no ale trudno. inne jezyki beda musialy sie z tym pogodzic

            • charioteer Re: Autor 31.10.08, 18:14
              Ale nie, bo jakis wladca starozytny zamknal dzieci w stodolce i zabronil sluzbie
              cokolwiek do nich mowic, zeby sie empirycznie przekonac, jaki jest najstarszy
              jezyk swiata. Podobno pierwsze slowo, ktore dzieci same z siebie wypowiedzialy
              bylo po hebrajsku. Ale nie pamietam szczegolow tej historii, a nie chce mi sie
              teraz szukac :-)
              • dalatata Re: Autor 31.10.08, 18:18
                jestem pewien ze pierwsze slowo to bylo 'o ku...' :-)
                • charioteer Re: Autor 31.10.08, 18:20
                  Ale to ma raczej lacinskie korzenie ;-)
                  • dalatata Re: Autor 31.10.08, 18:33
                    to co powiedzial chario, oglaszam wszystkim, jest niepatriotyczne. jezyk polski,
                    nasz jezyk ojczysty, jest w sposob oczywisty prymarny wobec laciny. przeciez
                    Adami i Ewa nim mowili!!!!
                    • charioteer Re: Autor 31.10.08, 18:37
                      Dobra, OK, niech ci bedzie. Jezyk polski jest prymarny i prymarny bis. Czy
                      bedzie bardzo politycznie niepoprawnie, jak powiem, ze angielski nie jest
                      rownorzedny z polskim, bo ma dobrych kilka (a moze i kilkanascie) razy wiecej
                      slow niz polski?
                      • dalatata Re: Autor 31.10.08, 18:57
                        mozesz mowic, ale musisz dodac, ze to sa slowa zupelnie nikomu niepotrzebne
                        • charioteer Re: Autor 31.10.08, 19:10
                          No to bede polemizowac, ze tak zupelnie niepotrzebne. A 'pierogi' i 'kielbasa'
                          tez nikomu niepotrzebne? To tez sa angielskie slowa!
                          • dalatata Re: Autor 31.10.08, 19:41
                            bo cie zglosze do IPNu! pierogi i kielbasa to sa nasze slowa i wara angolom do nich.
                            • charioteer Re: Autor 31.10.08, 19:47
                              A zglaszaj chocby do kontrwywiadu wojskowego i ojca Rydzyka, ale razem z Oxford
                              English Dictionary ;-)
                              • dalatata Re: Autor 31.10.08, 19:52
                                temu na O tez sie przyjrzymy!
                                • charioteer Re: Autor 31.10.08, 19:54
                                  Nie ma to jak byc w dobrym towarzystwie ;-)
                • adept_ltd1_net Re: Autor 31.10.08, 19:49
                  podpisuję się pod tą hipotezą!
                  • adept_ltd1_net Re: Autor 31.10.08, 19:58
                    dowodem byłoby poranne powtarzanie filogenezy w ontogenezie (tuż po dźwięku
                    budzika)...
          • unique4 Re: Autor 31.10.08, 19:00
            W antropologii silna jest tendencja, aby unikac wartosciowania kultur. Sa
            jednak kultury mniej i bardziel zlozone. Podobnie jezyki. Sa jezyki ubogie i
            jezyki bogate. Jak rozumiem, strukturalista powie, ze ubogie dobrze sluza
            ubogim, a bogate bogatym, wiec sa rownie dobre. Mozna do tego podejsc i tak.
            Ale mozna rowniez inaczej.
            • charioteer Re: Autor 31.10.08, 19:14
              Strukturalizm amerykanski byl dosc silnie zwiazany z antropologia.
              • unique4 Re: Autor 31.10.08, 19:38
                Tak, jakkolwiek zupelnie nie o to chodzilo w moim wpisie :)
            • dalatata Re: Autor 31.10.08, 19:40
              zupelnie nie wiem, co to mialoby znaczyc ze jest jezyk ubogi. mniej slow ma?
              struktur gramatycznych?
              • nessie-jp Re: Autor 31.10.08, 19:56
                dalatata napisał:

                > zupelnie nie wiem, co to mialoby znaczyc ze jest jezyk ubogi. mniej slow ma?
                > struktur gramatycznych?

                Bo musisz jeszcze zapytać "ubogi pod jakim względem"? Inaczej wychodzi jak z tym
                wróbelkiem, co jedną nóżkę miał bardziej.
                • dalatata Re: Autor 31.10.08, 20:48
                  pod jakim wzgledem juz pytalem wczesniej :-)
                  ale to oczywiscie sensowne pytanie.
              • lahdaan Re: Autor 01.11.08, 17:05
                Sądzę, że lepiej lub gorzej opisujący zjawiska rzeczywistości.

                Klasyczny przykład śniegu, który ma u Eskimosów o wiele więcej rodzai niż
                którykolwiek zachodni poeta jest w stanie sobie wyobrazić ;)

                Bądź też inny przykład, bardziej przystający do wątku: Barleya, plemienia Dowayo
                i fotografii.
                • dalatata Re: Autor 01.11.08, 17:57
                  no ale po jaka cholere nam tyle slow na rodzaje sniegu? w ten sposob mozna by
                  dowodzic, ze jezyki, nie weim, ze srodkowej Afryki fatalnie opisuja
                  rzeczywistosc, bo moga nie miec slowa oznaczajacego snieg. a eskimosi nie maja
                  slowa na wielblada to to jest do kitu jezyk.

                  jezyk jest i musi byc fit for purpose - bardzo watpie ze Polacy odczuwaja jakas
                  wielka potrzebe wiekszej ilsoci slow na snieg, piasek, wielblady czy pogode. nie
                  widze tez powodow, zeby lingwisci mieli dokonywac takiego wartoosciowania, bo
                  maja na to ochote. takie wartosciowanie nie ma znaczenia.

                  • dar61 Re: po cholerę 01.11.08, 20:07
                    Nauka dla samej nauki?
                    Lingwistyka na przykład?

                    Bez takich multi-słów dziś Słowianie nie wiedzieliby, że mając dziś
                    w swym zasobie języka dziesiątki słów o błotach, podmoklach i
                    mszarach - z takich łęgów się na Europę rozpanoszyli.
                    Dzięki lingwistom - wiedzą.
                    I nawet z Germanyczy z Celty się o swe prasiedziby przestali kłócić
                    [w swej większości].
                    • dalatata Re: po cholerę 01.11.08, 22:20
                      o przepraszam, lingwistyka wcale nie musi byc nauka dla nauki. Lingwistyka moze
                      nam wiele powiedziec o czlwoieku i jego kondycji.

                      a co do owych slow i podmoklosci i wyjasnien lingwistycznych - nie ma sporu. ja
                      tylko mowilem, ze nie ma sensu dawac przyklad na ilosc slow odnoszacych sie do
                      sniegu jezykach eskimoskich i tweirdzic, ze te jezyki lepiej opisuja
                      rzeczywistosc niz te ktore takich slow nie maja.
                      • europitek Re: po cholerę 01.11.08, 23:04
                        Warto by też na wszelki wypadek sprawdzić, czy te 8 "rodzajów" eskimoskiego śniegu występuje w innych rejonach świata.
                        • dalatata Re: po cholerę 02.11.08, 12:37
                          no ale to rodzaje, o ile pamietam, dotycza rzeczy jak - snieg z mala iloscia
                          wody, snieg suchy, snieg jescze jakis inny. my to opisujemy, oni to nazywaja.
                          • europitek Re: po cholerę 02.11.08, 13:43
                            Na pierwszy rzut oka (i języka) może tak wyglądać, że chodzi o ten sam stan śniegu, ale czy tak jest to nie mam pewności. To trzeba by dokładnie sprawdzić, bo może się okazać, ze nasz "puch" lub "roztopy" to jednak coś innego niż ichnie. Może być tak, jak z lawinami, które też mają parę rodzajów właściwych dla konkretnych miejsc. Podobnie jak "halny", który dla danych Eskimosów jest pustym słowem.
                            Różnice geograficzne i klimatyczne (temperatury, wilgotność, nasłonecznienie) są na tyle duże, że mogą się tu kryć różniste niespodzianki. A diabeł, jak zwykle, ktwi w szczegółach.
                • pr0fes0r Re: Autor 02.11.08, 19:11
                  Eskimoskie słowa na opisanie śniegu - klasyczny mit językoznawczy. Jak się te
                  memy trzymają, no.
                  • europitek Re: Autor 02.11.08, 20:04
                    Oświeć nas kagankiem szczegółów!
                  • dalatata Re: Autor 02.11.08, 20:06
                    a na czym polega mitycznosc tegoz mitu?
                    • dalatata mity eskimoskie 02.11.08, 20:16
                      wlasnie szybko zagladnalem na internet i wyszlo mi ze glownym mitem jest to ze
                      jezykow eskimoskich (aleuckich) jest wiele (to jest dosc oczywiste) i wszystko
                      zalezy od tego, o ktorym to jezyku mowimy.

                      Trzeba przyznac ze niektorzy mowia chociaz niektorzy mowia, ze angieslki i
                      eskimoskie jezyki konceptualizuja snieg podobnie, co wydaje mi sie zgola
                      nieprawdopodobne z powodow przeroznych.

                      tym bardziej chce sie dowiedziec, dlaczego to jest mitem i przyklad sniegu u
                      Eskimosow jest przykladem do kitu.
                      • pr0fes0r Re: mity eskimoskie 04.11.08, 09:04
                        dalatata napisał:

                        > wlasnie szybko zagladnalem na internet i wyszlo mi ze glownym mitem jest to ze
                        > jezykow eskimoskich (aleuckich) jest wiele (to jest dosc oczywiste) i wszystko
                        > zalezy od tego, o ktorym to jezyku mowimy.
                        >
                        > Trzeba przyznac ze niektorzy mowia chociaz niektorzy mowia, ze angieslki i
                        > eskimoskie jezyki konceptualizuja snieg podobnie, co wydaje mi sie zgola
                        > nieprawdopodobne z powodow przeroznych.
                        >
                        > tym bardziej chce sie dowiedziec, dlaczego to jest mitem i przyklad sniegu u
                        > Eskimosow jest przykladem do kitu.

                        Polecam:
                        users.utu.fi/freder/Pullum-Eskimo-VocabHoax.pdf
                        • europitek Re: mity eskimoskie 04.11.08, 11:18
                          Cytat z zalinkowanego tekstu:
                          "If it will allow you to rest easier at night, or to be more of an
                          authority at cocktail parties"

                          Rzeczywiście spało mi się świetnie. Teraz jeszcze tylko muszę "zapolować" na właściwe przyjęcie.
                        • dalatata Re: mity eskimoskie 04.11.08, 15:42
                          no fajny tekst, choc ja nadal nie jestem przekonany.

                          i zeby nie bylo. w ponizszej dyskusji, przyklad eskimosow byl przykladem na
                          rownorzednosc jezykow - czy to dobry czy nie dobry przyklad, argument jest niezly.

                          2. nie znam sie na tym i niespecjalnie sie chce poznac - jest jednak cala masa
                          badan na temat leksyki na przyklad kolorow (referencji nie pamietam) czy
                          ostatnio emocji (np. Lutz, Wierzbicka) ktora pokazuje roznorodnosc
                          konceptualizacji emocji w roznych kulturach. snieg u eskimosow nadawalby sie do
                          tego cudnie. argument autora ze Eskimosi pewnie nie sa zainteresowani sniegiem,
                          bo go pelno wokolo, jest wyjatkowo slaby (najprawdopodobniej znajdziemy zatem u
                          nich caly slownik okreslen palm kokosowych).

                          kiedy zaczalem przegladac internet - poswiecilem na to okolo 10 min - okazalo
                          sie ze z ty hoaxem sprawa jest troche bardziej skomplikowana (jak to z reguly
                          bywa). bo to zalezy ktory jezyk i co rozumiemy przez konceptualizacje sniegu i
                          pare innych problemow.


                  • kala.fior pokaktok !!! 02.11.08, 20:06
                    ...faktycznie, dzięki

                    en.wikipedia.org/wiki/Eskimo_words_for_snow
                    • europitek Re: pokaktok !!! 02.11.08, 20:41
                      No to czuję się trochę oświecony.
                      • kala.fior Re: pokaktok !!! 02.11.08, 20:50
                        ..ciekawe są również przypisy z "lingwists list"....


                        • charioteer Re: pokaktok !!! 02.11.08, 20:55
                          ... a link by tak moze ? ;-)
                          • kala.fior Re: pokaktok !!! 02.11.08, 21:12
                            www.linguistlist.org/issues/5/5-1239.html#3
                            linguistlist.org/issues/5/5-1293.html#1
                            ... a mnie eis to a tym śniegu tak podobało...

                            Natomiast monachijczycy maja parę slow na pianę piwną (może to się załapie?)

                            pzdr
                            • dalatata Re: pokaktok !!! 02.11.08, 21:24
                              bo to jest klasyczny przyklad, ja go jeszcze sie uczylem na studiach. i
                              podejrzewam, ze jakby poszperac, to takie zupelne odrzucenie go nie ma sensu. bo
                              on, tak na chlopski rozum, a takze na rozum teorii Sapira i Whorfa ma sens.
                              • charioteer Re: pokaktok !!! 02.11.08, 22:07
                                Ale Woodbury 15 slow naliczyl Eskimosom. Lista Brannera slow angielskich tez
                                jest niezla (linki do linguistslist). Na moje oko te listy roznia sie przede
                                wszystkim tym, ze te slowa sa po prostu rozne. Anglicy znaja inne rodzaje
                                sniegu, a Eskimosi znaja inne.

                                Nie bronie tego przykladu, tylko wydaje mi sie, ze sens calej teorii zatraca sie
                                w tego rodzaju rozwazaniach.
                                • europitek Re: pokaktok !!! 02.11.08, 22:19
                                  Teraz czuję sie jeszcze bardziej oświecony - pewnie niedługo będę się mógł w nocy obchodzić bez latarki. (To tak ogólnie - sobie a muzom).

                                  A mówiąc poważniej, to chcę spytać, co masz na myśli z tą utratą sensu?
                                  • charioteer Re: pokaktok !!! 02.11.08, 22:33
                                    Mysle, ze to po prostu nie jest dobry przyklad. To troche tak, jakby powiedziec,
                                    ze przykladem relatywizmu jezykowego jest to, ze Anglicy pija kawe z automatu w
                                    kubkach plastikowych, a Rosjanie w papierowych szklankach (przyklad Anety
                                    Pavlenko). To jest dobry przyklad do podrecznika, bo jest prosty i dziala na
                                    wyobraznie, ale w hipotezie Sapira-Whorfa chodzilo tez o gramatyke.
            • zdanka1 Re: Autor 01.11.08, 09:43
              >W antropologii silna jest tendencja, aby unikac wartosciowania
              kultur.

              Dobrze, z e napisałes, ze to tendencja - w praktyce niemozliwa. Od
              czasów Clifforda równie silnie , a nawet i lepiej sprawdza sie
              teoria punktów widzenia. I tę nasz gatunek jest w stanie stosować w
              jakichś 80%. Zaryzykuję teżę, ze tej pierwszej - niemal nigdy nie
              jestesmy w stanie dociagnąć do 60%.
      • europitek Re: Autor 31.10.08, 18:26
        charioteer napisał:
        > Naukowcy nie twierdza. W calym artykule w dzisiejszym "Science"
        > nie ma ani slow a na temat "intelektualnego przebudzenia". Autorzy
        > wrecz podkreslaja, ze zwiazek przyczynowo-skutkowy miedzy rozwojem
        > tych kultur a migracjami nie jest jasny.

        Autor jest niestety u mnie podpadnięty od kilkunastu lat za "kwiaciarstwo" ("ładne kwiatki" potrafi pisać) od czasu, gdy przeczytałem jego "Przepis na człowieka" (chyba taki tytuł - nie chce mi się wyciągać jej ze sterty książek, a widzę tylko ostatnie słowo), a potem parę tekstów prasowych. Dlatego nie bardzo palę się do wytykania szczegółowych nieścisłości. Ograniczę się tylko do stwierdzenia, że z terenów Palestyny i Iraku znamy ślady homo sapiens znacznie starsze niż wymienione w tekście 60000 lat temu (o 20-40 tys. lat). Podobnie jest z Afryką Północną (tam się nawet mówi o wieku ponad 100000 lat). Nie jest też wykluczone, że ślady ludzkiej aktywności z Dekanu jeszcze sprzed wybuchu Toby (ok. 75000 lat temu) i krótko po nim mogą pochodzić od sapiensów.
        Wypada też powiedzieć, że ślady "intelektualnego przebudzenia" (cokolwiek to by było, np. ozdoby, ślady barwników) znane są z datowaniami znacznie starszymi niż te 60000 lat temu (Afryka Północna nawet 80000 lat temu).
        • charioteer Re: Autor 31.10.08, 18:34
          europitek napisał:

          > "ładne kwiatki" potrafi pisać

          Dlatego krytykuje tylko pierwszy i ostatni akapit. Reszte wole juz litosciwie
          przemilczec.
    • nessie-jp Przebudzenie Homo sapiens 31.10.08, 19:54
      Wyniki tych badań nie są szczególnie zaskakujące, jeśli uświadomimy sobie, przez
      ile lat
    • drakaina Przebudzenie Homo sapiens 31.10.08, 21:07
      Te kultury górnopaleolityczne (grawecka, solutrejska, magdaleńska) to nie do
      końca jest następstwo kultur - one częściowo występowały na różnych terenach i
      równolegle. Magdaleńska jest z nich najbardziej zaawansowana, owszem, i ma
      najpóźniejszy horyzont, ale to nie jest przechodzenie jednej w drugą.

      --
      ferengis.blox.pl
      antiquitates.blox.pl
    • emeryt21 Przebudzenie Homo sapiens 31.10.08, 21:08
      Z duzym zaciekawieniem czytalem wypowiedzi "bardzo madrych ludzi" w
      toku tej dyskusji.
      Na koniec przyszlo mi do glowy pytanie o znaczeniu fundamentalnym
      dla dalszego rozwoju znanych Wam nauk.Ciekawe czy mieliscie
      matematyke na maturze?Co to ma wspolnego z omawiana sprawa?
      Ma i to wiele,bo Wasza nauka zatrzyma sie na obecnym etapie tak jak
      zatrzymali sie neandertalczycy i nic nowego juz nie wymyslicie.
      Prawdziwa nauka ma to do siebie,ze opiera sie na eksperymencie
      potwierdzajacym teorie a u Was tylko same teorie,bez jakichkolwiek
      dowodow....do tego potrzebne jest scisle matematyczne myslenie.
      • adept_ltd1_net Re: Przebudzenie Homo sapiens 31.10.08, 21:13
        tylko jedno pytanie, choć nie lubię, jak ktoś z góry przemawia z pozycji
        prawdziwej - a skąd wzięła się matematyka???
        • charioteer Re: Przebudzenie Homo sapiens 31.10.08, 21:19
          Ze starozytnosci!!!
          • adept_ltd1_net Re: Przebudzenie Homo sapiens 31.10.08, 21:23
            zachwycasz (jak sama nazwa wskazuje) Chario !!!
            • charioteer Re: Przebudzenie Homo sapiens 31.10.08, 21:25
              Ba!
      • dalatata Re: Przebudzenie Homo sapiens 31.10.08, 21:30
        to ja proponuje, zeby stworzyc komisje ustalania prawdziwosci nauki! a emeryt21
        bedzie jej przewodniczacym!
        • adept_ltd1_net Re: Przebudzenie Homo sapiens 31.10.08, 21:34
          eee, emeryt jako rozdawca cudzysłowów bardzo mądrym ludziom pewnie już wie...
          • dalatata Re: Przebudzenie Homo sapiens 31.10.08, 21:55
            no dlatego musi byc przewodniczacym!!!!!

            a matematyke na maturze miales? no widzisz!
            • adept_ltd1_net Re: Przebudzenie Homo sapiens 31.10.08, 21:57
              kurde, no nie miałem, ale miałem przyrodę, to już jest coś, wiesz - tam jest
              empiria...
              • dalatata Re: Przebudzenie Homo sapiens 31.10.08, 22:23
                przyroda? przyrode to ja przy pasku jak breloczek nosze!
                • adept_ltd1_net Re: Przebudzenie Homo sapiens 31.10.08, 22:28
                  i pewnie miałeś na maturze matematykę, Geometro???
                  • dalatata HM! 31.10.08, 22:59
                • charioteer Re: Przebudzenie Homo sapiens 31.10.08, 22:32
                  dalatata napisał:

                  > przyrode to ja przy pasku jak breloczek nosze!

                  To sie nazywa pelna kontrola nad silami natury ;-) Respect!
                  • adept_ltd1_net Re: Przebudzenie Homo sapiens 31.10.08, 22:43
                    podejrzewam, że to dzięki maturze z matematyki...
                    • europitek Re: Przebudzenie Homo sapiens 31.10.08, 23:20
                      Oczywiście - matematyka też jest nauką przyrodniczą.
      • nessie-jp Re: Przebudzenie Homo sapiens 31.10.08, 23:01
        > Prawdziwa nauka ma to do siebie,ze opiera sie na eksperymencie
        > potwierdzajacym teorie a u Was tylko same teorie,bez jakichkolwiek
        > dowodow....do tego potrzebne jest scisle matematyczne myslenie.

        Hę? O czym ty mówisz? To chyba odwrotnie
        • zdanka1 Re: Przebudzenie Homo sapiens 01.11.08, 10:21
          pozostanie na etapie matematyki jes
          > t
          > śmiercią umysłu, bo matematyka opiera się na aksjomatach (wierze w
          prawdy
          > objawione),

          To raczej teologia:)))))
      • so_cjo_log_5 Re: Przebudzenie Homo sapiens 31.10.08, 23:51
        Ciekawe czy mieliscie
        > matematyke na maturze?Co to ma wspolnego z omawiana sprawa?
        > Ma i to wiele,bo Wasza nauka zatrzyma sie na obecnym etapie tak
        jak
        > zatrzymali sie neandertalczycy i nic nowego juz nie wymyslicie.
        > Prawdziwa nauka ma to do siebie,ze opiera sie na eksperymencie
        > potwierdzajacym teorie a u Was tylko same teorie,bez jakichkolwiek
        > dowodow....do tego potrzebne jest scisle matematyczne myslenie.

        Ja akurat matematykę na maturze miałem. W ubiegłym roku prowadziłem
        zajęcia na podyplomowych - z socjologii i statystyki. Odchylenie
        standardowe ocen (ze statystyki)nie różniło się u absolwentów
        studiów humanistycznych i technicznych. Sam byłem zdziwiony, no cóż
        kolejny stereotyp. Matematyka, to również idee, abstrakcje
        i ...antynomie. Nie dostrzegam wyższości nauk ścisłych, raczej
        ograniczenia. Nie wszystko da się falsyfikować matematyką.
        • adept_ltd1_net Re: Przebudzenie Homo sapiens 01.11.08, 00:07
          by powstała matematyka musiała istnieć uprzednio pewna kultura, teorie,
          metafizyka etc...
        • kala.fior Re: Przebudzenie Homo sapiens 01.11.08, 18:34
          so_cjo_log_5 napisał:

          > Matematyka, to również idee, abstrakcje
          > i ...antynomie. Nie dostrzegam wyższości nauk ścisłych, raczej
          > ograniczenia. Nie wszystko da się falsyfikować matematyką.


          Z ciekawości, co masz na myśli mowiac a "falsyfikowaniu matematyką", jakiś przykład?
          • charioteer Re: Przebudzenie Homo sapiens 01.11.08, 18:40
            GIGO ?
            • kala.fior Re: Przebudzenie Homo sapiens 01.11.08, 19:24

              SNAFU ?
          • so_cjo_log_5 Re: Przebudzenie Homo sapiens 02.11.08, 21:13
            Ciekawe przykłady są w wykładzie:
            www.iopan.gda.pl/~piskozub/Wyklad3.pdf
            • kala.fior Re: Przebudzenie Homo sapiens 03.11.08, 22:45
              Wybacz, nie znalazłem nigdzie wzmianki o "falsyfikacji matematyką".
              Na którym slajdzie mieszka ten zwierz?

              Może miałeś coś innego na myśli.

              Na przykład "falsyfikacje myśleniem logicznym" (znajdywaniem błędu logicznego)?

              No cóż, parafrazując, jak logiczne myślenie Ci przeszkadza to spróbuj
              nielogicznym .-)
              • so_cjo_log_5 Re: Przebudzenie Homo sapiens 04.11.08, 09:16
                "Falsyfikacja matematyką" w kontekście krótkiej wypowiedzi jest
                zwykłym skrótem myślowym, może nie najszczęśliwszym, ale dla
                większości zrozumiałym. Czepiasz się, dla czepiania się.
                • kala.fior Re: _Przebudzenie_ Homo _sapiens_ 04.11.08, 23:29
                  Ciesze się ze się zgadzamy !

                  pozdrowienia

                  Kala
      • guru133 Więc może eksperymentalnie odtworzysz 01.11.08, 13:24
        neandertalczyka? A tak na poważnie, poplątały ci się kategorie nauk, ale cóż
        skleroza....
    • jola_z_dywit_2006a Przeludnienie bylo przyczna przebudzenia sie 01.11.08, 06:20

      intelektu.
      Byly dwa wyjscia albo "emigrowac" albo zostac wyrznietym. Pewnie czesc ktora
      nie chciala sluchac "intelektu" uzyznila glebe.

      To jest ciekawe zajawisko ktore powtarza sie od zarania ludzkosci.
      Represionowane grupy emigruja i na miejscu emigracji dokonuja masowych mordow.
      Vide chocby protestanci w Ameryce Polnocnej.
      • koham.mihnika.copyright albo ucisniona klasa robotniczo-chlopska po 1917 w 01.11.08, 06:52
        kilku miejscach.
        Jak skoczyla sie emigracja sporej grupy w 1945 wiadomo, na szczescie nie
        przebrneli przez Labe.

        jola_z_dywit_2006a napisał:

        >
        > intelektu.
        > Byly dwa wyjscia albo "emigrowac" albo zostac wyrznietym. Pewnie czesc ktora
        > nie chciala sluchac "intelektu" uzyznila glebe.
        >
        > To jest ciekawe zajawisko ktore powtarza sie od zarania ludzkosci.
        > Represionowane grupy emigruja i na miejscu emigracji dokonuja masowych mordow.
        > Vide chocby protestanci w Ameryce Polnocnej.
        • jola_z_dywit_2006a Trafne spostrzezenia 01.11.08, 21:43
          koham.mihnika.copyright napisał:

          > kilku miejscach.
          > Jak skoczyla sie emigracja sporej grupy w 1945 wiadomo, na szczescie nie
          > przebrneli przez Labe.
          >
          > jola_z_dywit_2006a napisał:
          >
          > >
          > > intelektu.
          > > Byly dwa wyjscia albo "emigrowac" albo zostac wyrznietym. Pewnie czesc kt
          > ora
          > > nie chciala sluchac "intelektu" uzyznila glebe.
          > >
          > > To jest ciekawe zajawisko ktore powtarza sie od zarania ludzkosci.
          > > Represionowane grupy emigruja i na miejscu emigracji dokonuja masowych mo
          > rdow.
          > > Vide chocby protestanci w Ameryce Polnocnej.
          >
          >
      • europitek Re: Przeludnienie bylo przyczna przebudzenia sie 01.11.08, 15:35
        A co jest przyczyną przeludnienia?
    • koham.mihnika.copyright Re: Przebudzenie Homo sapiens 01.11.08, 06:45
      glemp1 napisała:

      > Czy ktoś z Was zauważył, że NEANDERTALCZYCY bardzo przypominali
      > SŁOWIAN? Istnieją hipotezy dotyczące tego, że NEANDERTALCZYCY mogli
      > krzyżować się z przybyszami z Afryki. Wiele wskazuje na to, że geny
      > NEANDERTALCZYKÓW są obecne w nacjach Europy wschodniej, gdzie klimat
      > zawsze był bardziej surowy od południa i od zachodu kontynentu.


      stad genetycznie czysci Slowianie - Kurski, bracia Kaczynski, wieczna
      dziewczynka czy czwarta blizniaczka Ziobra.
    • plus_minus_zero to tak jak w tym najwiekszym z najwiekszych dziel 01.11.08, 12:50
      sztuki grafomanskiej, w Bibli! Tylko cos z datowaniem nie tak...
    • ziarenko1.1 [...] 01.11.08, 13:39
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • r_mol To tak jak z wyborcami ryżego cudaka 01.11.08, 15:48
      W pewnym momencie dojrzeli do odważnego kroku i opuścili swoje sadyby w
      poszukiwaniu nowych wrażeń i życiowego sukcesu na zmywakach w brytyjskich
      knajpach dla kolorowych.
    • topshopxx Przebudzenie Homo sapiens 01.11.08, 16:17
      To samo na lekcjach katechezy dzieci ucza. :)
    • madcio M'kay. 01.11.08, 16:47
      Bełkocik polityczny do kosza. Tu jest forum nauka, a nie wyszalnia fustratów
      politycznych.
    • hubkulik Homo Sapiens przybył na pewno z Afryki? 01.11.08, 17:57
      Skąd wiemy, że gatunek Homo Sapiens powstał w Afryce i stamtąd wyemigrował na
      inne kontynenty? Skąd pewność że była to Afryka, a nie np. Azja gdzie przecież
      też żyły wcześniejsze formy człowieka?
      • dalatata Re: Homo Sapiens przybył na pewno z Afryki? 01.11.08, 18:08
        no nie? pieprzona Afryka....

        zawsze sie mozesz pocieszyc ze nigdy nie bedziemy wiedziec na pewno. i to ze te
        kosci wykopali w Afryce, to nic nie znaczy, bo moze w Azji, a nawet w Europie
        (ba! w Polsce) moze byc wiecj i starszych i piekniejszych kosci. tylko jeszcze
        ich nie znalezlismy.
        • europitek Re: Homo Sapiens przybył na pewno z Afryki? 01.11.08, 19:43
          Całkiem możliwe, że na terenie Europy i zachodniej Azji to celowa robota neandertali, którzy pochowali te gnaty w tajnych kryjówkach, żeby mieć prawo zasiedzenia tych terenów.
        • hubkulik Re: Homo Sapiens przybył na pewno z Afryki? 02.11.08, 10:54
          Afryka ok. Dowody na początki pierwszych form człowieka są właśnie tam zdajsie.
          Zastanawiam się tylko skąd pewność, że na pewno początki homo sapiens należy
          umiejscawiać na terenie tego kontynentu, skoro wcześniejsze formy człowieka już
          sie rozprzestrzeniły po różnych kontynentach dużo, dużo wcześniej. Poza tym skąd
          pewność, że na pewno stało się to w jednym miejscu?
          A może jest to skutek oddziaływania różnych ośrodków występowania tych ludzi,
          którzy stawali sie homo sapiens? I w końcu najciekawsze: jak człowiek stał sie
          homo sapiens? Przypuszczam, że była to stopniowa ewolucja, która mogła się
          dokonywać w różnych miejscach.
          • dalatata Re: Homo Sapiens przybył na pewno z Afryki? 02.11.08, 12:35
            no ale tej pewnosci wlasnie nie ma i nie moze byc. tyle ze dla jednych to fakt
            naukowy, a dla innych fakt polityczny.

            Levi-Strauss mowil ze malpa stala sie czlowiekiem, gdy zaczela mowic.
          • europitek Re: Homo Sapiens przybył na pewno z Afryki? 02.11.08, 13:57
            hubkulik napisał:
            > A może jest to skutek oddziaływania różnych ośrodków występowania
            > tych ludzi, którzy stawali sie homo sapiens? I w końcu
            > najciekawsze: jak człowiek stał sie homo sapiens? Przypuszczam,
            > że była to stopniowa ewolucja, która mogła się dokonywać w różnych
            > miejscach.

            Multiregionalizm, do którego się skłaniasz ma się coraz słabiej, jeśli chodzi o homo sapiens. Różne gatunki ludzi rzeczywisćie mogły powstawać w różnych miejscach (przykładem choćby neandertalczycy), ale co do Homo sapiens, to sprawa jest dosć klarowna ze względu na rejon występowania najstarszych znalezisk kostnych. Najstarsze afrykańskie "gnaty" są starsze od najstarszych pozaafrykańskich o 60000-80000 lat, a w dodatku analizy genetyczne wskazują Afrykę jako matecznik sapiensów.
    • hk_pl Przebudzenie Homo sapiens 02.11.08, 19:32
      Pies-przyjaciel człowieka;koń-każdy widzi jaki jest,i kilka ton
      pociągnie,kot-myszy połapie,łaciatka-mleczko,baranek-tu multum;osioł też jest itd.
      Ale małpa-kuzynka-egoistka.Siedzi od wieków na drzewie.Nikt nigdy nie widział
      coby małpiszon podał,zrzucił ckociaż jakiego melona.
      Egoistka ta małpa prababka!
      Zapaliłem lampkę pod drzwem w ogródku.Dla Egoistki!A niech tam...
      • europitek Re: Przebudzenie Homo sapiens 02.11.08, 20:03
        hk_pl napisał:
        > Zapaliłem lampkę pod drzwem w ogródku.Dla Egoistki!A niech tam...

        A ona w tym czasie na nim siedziała, czy była pod nim zakopana?
        • hk_pl Re: Przebudzenie Homo sapiens 03.11.08, 18:02
          europitek napisał:

          > hk_pl napisał:
          > > Zapaliłem lampkę pod drzwem w ogródku.Dla Egoistki!A niech tam...
          >
          > A ona w tym czasie na nim siedziała, czy była pod nim zakopana?
          Pakła z gałęzi
          ze starości,chorób,wichury. Lew,tygrys przeszedł obok.Hiena
          prababkę zeżarła naszą!niejedną. Lampkę zapaliłem jedną i w ogródku.
          Symbolicznie.
    • sechelchofszi Przebudzenie Homo sapiens 02.11.08, 20:08
      Nagłe pojawienie się języka można porównać do równie nagłego
      pojawienia się wirtualnego świata Internetu.

      Język jest narzędziem - takim, jak Internet, który wskutek
      intelektualnego i technicznego rozwoju ludzkiej cywilizacji, powstał
      jako jeden z wielu poziomów emergencji narzędzia podstawowego, czyli
      języka właśnie.

      To, że fenomen lingwistyczny wydaje się nam czymś, co pojawiło się
      nagle, jest wynikiem wielotysiącletniej perspektywy, z jakiej
      spoglądamy historycznie na ten cud natury. Być może już za kilka
      tysięcy lat naukowcy będą rozpatrywać pojawienie się sztucznej
      inteligencji tak, jak my rozpatrujemy dziś pojawienie się języka.
      • dalatata Re: Przebudzenie Homo sapiens 02.11.08, 20:19
        nie znam sie za bardzo, ale bardzo malo prawdopodobne wydaje mi sie nagle
        pojawienie sie jezyka, cokowliek mialoby to znaczyc. ale tak ogolnie to nie mamy
        zielonego pojecia jak to bylo. i teroie Rousseau sprzed ...set lat sa rownie
        dobre co teroie Aitchison sprzed kilku.
    • szary212 kalki angielskie 03.11.08, 08:48
      Jak to fajnie jest przetłumaczyć - kiepsko - tekst angielski, i potem się pod
      nim podpisać, bez zrozumienia. Tak zawiłego tekstu o prostym w miarę problemie,
      dawno nie czytałam - dowodem liczne komentarze. Miarą wielkości naukowca,
      filozofa etc, jest przecież między innymi to, że o sprawach skomplikowanych mówi
      prosto, a przynajmniej zachowuje stylistyczną poprawność. Miarą wielkości
      tłumacza jest umiejętność przełożenia idei autora - niekoniecznie verbatim - na
      język docelowy. Acha, i jeszcze jedno - tłumacz nie podpisuje się pod takim
      tekstem swoim nazwiskiem, nawet jeśli tłumacz jest autorytetem(?) w danej
      dziedzinie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka