Dodaj do ulubionych

Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem

23.03.09, 23:51
www.wprost.pl/ar/156673/Obcy-na-Ziemi/?I=1368
Rozmowa z prof. Paulem Daviesem, fizykiem, kosmologiem i astrobiologiem z
Arizona State University
„WPROST": Czy wszechświat został zaprojektowany tak, by mogło w nim powstać życie?

Paul Davies: Wszechświat wydaje się stworzony do tego, żeby powstało życie.
Ponad 30 właściwości fizycznych musi mieć takie wartości, jakie ma, by
istniało życie. Gdyby proton był cięższy niż neutron, ulegałby rozpadowi.
Miałoby to dramatyczne konsekwencje – nie powstałyby atomy, nie byłoby życia.
Trudno uwierzyć, że to dostrojenie praw fizyki zdarzyło się przez przypadek.
Obserwuj wątek
    • petrucchio Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 24.03.09, 00:06
      noveyy777 napisał:

      > Paul Davies: Wszechświat wydaje się stworzony do tego, żeby powstało życie.

      "Wydaje się" to właściwe określenie.

      > Ponad 30 właściwości fizycznych musi mieć takie wartości, jakie ma, by
      > istniało życie. Gdyby proton był cięższy niż neutron, ulegałby rozpadowi.
      > Miałoby to dramatyczne konsekwencje – nie powstałyby atomy, nie byłoby ży
      > cia.
      > Trudno uwierzyć, że to dostrojenie praw fizyki zdarzyło się przez przypadek.

      Nikt nie ma pojęcia, co by było, gdyby. Nie znamy do końca fizyki własnego
      Wszechświata. Nie mamy pojęcia, czy istnieją inne wszechświaty, ani jakie są
      najogólniejsze warunki "we wszelkich możliwych wszechświatach" dla powstania
      czegoś, co się replikuje i ewoluuje. Zresztą dla kreacjonisty "zasada
      antropiczna" nie powinna mieć znaczenia. Nawet we wszechświecie, w którym życie
      nie mogłoby powstać samo, mógłby je stworzyć i osiedlić przybyły z zewnątrz
      Ętelygiętny Projektant.
      • marksistowski Nabukomb ogłupił Petrucha 24.03.09, 00:19
        Cholera. Obled jest jednak zarazliwy. To już nawet Petrucha mowi
        o rownoległych wszechswiatach i intetligentnych projektantach.
        Ide ukryć sie w Watykanie - ostatniej fortecy rozumu i nauki na
        ziemi.
      • noveyy777 Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 24.03.09, 00:28
        Wez ty sobie chłopie wykup cały artykuł,a nie dyskutujesz z reklamówką. Na 60
        gr. cię nie stać?
      • noveyy777 Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 24.03.09, 00:34
        > Ętelygiętny Projektant.


        Wiesz co,czasami robisz z siebie takiego błazna,że aż mi ciężko uwierzyć,że z
        ciebie taki wykształcony naukowiec. I wstyd mi,że w ogóle podejmuję z tobą
        jakiekolwiek dyskusje.
      • latarnick Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 24.03.09, 10:06
        > Nie znamy do końca fizyki własnego Wszechświata.

        a znasz do konca fizyke wlasnego ciala, Profesorku?
    • stalybywalec Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 24.03.09, 00:19
      Kreacjoniści, niczym tonący..., bowiem wystarczy im do szczęścia, słowo Bóg w
      czyjejś wypowiedzi.

      > Miałoby to dramatyczne konsekwencje – nie powstałyby atomy, nie byłoby ży
      > cia.

      P. Davies zwyczajnie bajdurzy, gdyby stałe fizyczne były inne, mielibyśmy inną
      postać i strukturę energo- materii, nie było by żadnego dramatu podsycanego
      przez megalomaństwo sapiensów.
      • noveyy777 Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 24.03.09, 00:30
        stalybywalec napisała:

        > Kreacjoniści, niczym tonący..., bowiem wystarczy im do szczęścia, słowo Bóg w
        > czyjejś wypowiedzi.
        >
        > > Miałoby to dramatyczne konsekwencje – nie powstałyby atomy, nie był
        > oby ży
        > > cia.
        >
        > P. Davies zwyczajnie bajdurzy, gdyby stałe fizyczne były inne, mielibyśmy inną
        > postać i strukturę energo- materii, nie było by żadnego dramatu podsycanego
        > przez megalomaństwo sapiensów.
        A skąd wiesz jakby było?
      • madcio Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 24.03.09, 20:32
        Heh. Ja się tam o tyle zgodzę z nim, że tylko pewna, niewielka część wszelkich
        możliwych wszechświatów będzie miała takie prawa fizyki, które umożliwią
        emergencję znaną nam pod nazwą "życie".

        A co do samego istnienia innych wszechświatów, cóż. Jestem radykalnym wyznawcą
        zasady kopernikańskiej, wiec tu chyba odpowiedź jest oczywista... zarazem
        rozwiązując problem pozornej "wyjątkowości" akurat naszych praw fizyki. :)

        > P. Davies zwyczajnie bajdurzy, gdyby stałe fizyczne były inne,
        > mielibyśmy inną postać i strukturę energo- materii
        Yyyy... samo istnienie czegos takiego jak "materia" i "energia" jest warunkowane
        prawami fizyki. :> Wiec niekoniecznie inna postać, być może coś ZUPEŁNIE innego.
        • marksistowski Madcio stalinista a nie kopernikanista 24.03.09, 21:57
          Madcio, tak jak jego mistrz Jozef Stalin twierdzi o istnieniu wielu
          kosmosow skonczonych. Ale to jest czysta bolszewicka fantazja.
          1) Nie da sie tej miulti-kosmos bzdury wyprowadzic racjonalnym
          wywodem z empiri naukowej kosmosu
          2) Bzdura multi-kosmosow stoi w sprzecznosci z teorią BB.
          3) Bzdura multi-kosmosow powiela mult-ipytanie: "z czego powstal
          kazdy z bolszewickich multi-kosmosow?"
          To tylko potwierdza fakt, ze ateisci tacy jak Madcie
          propagują najprymitywniejszy rodzaj para-nauki i zasmiecają nią
          naukowe fora.
          • madcio Dobrze, już dobrze, trollu... 25.03.09, 19:02
            Pominę tu resztę bełkotu, jakim się nasz forumowy troll zwykł zapluwać... :)

            > Madcio, tak jak jego mistrz Jozef Stalin twierdzi o istnieniu wielu
            > kosmosow skonczonych.
            Źródło, mały, na temat poglądów Stalina[1] na temat wielości wszechświatów. Albo
            odszczekaj. :))

            [1] Nie to, żeby mnie szczególnie interesowały poglądy tego psychopatycznego
            zbrodniarza. Ale zawsze chętnie się nad Leosiem poznęcam.
            • marksistowski ubogi duchem trollu ateistyczny,madstein 25.03.09, 22:20
              polecam ci do przeczytania wszystkie 45 tomow prac wybranych
              generalissimua Stalina - wielkiegho językoznawcy, astronoma,genetyka
              i nocnika. Jak skonczysz lekturę - to ty napewno odszczekasz.
              • madcio Ktoś tu zapomniał, kto ma udowadniać... 25.03.09, 22:25
                > polecam ci do przeczytania wszystkie 45 tomow prac wybranych
                > generalissimua Stalina - wielkiegho językoznawcy, astronoma,
                > genetyka i nocnika. Jak skonczysz lekturę - to ty
                > napewno odszczekasz.
                Czyli nie masz nic prócz wyssanego z palca bełkotu? Dziękuję za uwagę. EOT.
                • marksistowski Re: Ktoś tu zapomniał, kto ma udowadniać... 25.03.09, 22:33
                  Ty na poważne wziąłes zapewnienia o wiedzy kosmologicznej Stalina?
                  To nie tylko , ze nic o kosmologii nie wiesz to jeszcze nie masz za
                  grosz poczucia humoru. Oficjalna linia swiatopogladowa bolszewikow
                  zaaprbowana przez Stalina , to była hipoteza nieskonczonego kosmosu
                  w nieskonczonej serii kurczenia i ekspansji, na zachodzie zwana
                  żartobliwie "jojo stalina"
        • stalybywalec Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 25.03.09, 00:21
          Yyyy... samo istnienie czegos takiego jak "materia" i "energia" jest warunkowan
          > e
          > prawami fizyki. :> Wiec niekoniecznie inna postać, być może coś ZUPEŁNIE innego.

          Madcio, samym yykaniem niewiele można uzyskać:), a pojęcie materio-energii
          istnieje niezależnie od wyobrażeń o niej, przez jakiś rodzaj materii ożywionej.
          Czy mógłby powstać kosmos, bez parametrów, które przypisujemy naszemu, ale z
          jakimiś prawami fizycznymi, lub z inna fizyką?
          • madcio Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 25.03.09, 19:06
            > a pojęcie materio-energii istnieje niezależnie od wyobrażeń o niej
            W naszym wszechświecie - tak, istniej materia i energia, o bardzo ścisłych
            związkach, wyrażanych choćby przez wiadome słynne równanie. Jednak, z
            perspektywy wielu wszechświatów z różnymi prawami fizyki, ta koncepcja jest
            zupełnie lokalna i dotycząca tylko naszego wszechświata oraz ewentualnie pewnej
            części innych, która miałaby na tyle zbliżone prawa fizyki, by w ogóle istniało
            coś takiego jak materia i energia.

            > Czy mógłby powstać kosmos, bez parametrów, które przypisujemy
            > naszemu, ale z jakimiś prawami fizycznymi, lub z inna fizyką?
            Tak. Inny wszechświat to nie tylko poprzesuwane wartości jakichś stałych
            fizycznych. Same stałe - nie tylko ich wartości, ale stałe jako takie - też
            skądś się muszą brać - jako wynik działania praw wyższego rzędu.

            Jaka szkoda, że słowo "metafizyka" zostało już zarezerwowane na kupę
            filozoficznych bzdur. :)
            • asteroida2 Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 25.03.09, 22:05
              > > Czy mógłby powstać kosmos, bez parametrów, które przypisujemy
              > > naszemu, ale z jakimiś prawami fizycznymi, lub z inna fizyką?
              > Tak. Inny wszechświat to nie tylko poprzesuwane wartości jakichś
              > stałych fizycznych. Same stałe - nie tylko ich wartości, ale stałe
              > jako takie - też skądś się muszą brać - jako wynik działania praw
              > wyższego rzędu.

              O ile wiem istnieje wiele koncepcji ciemnej materii czy ciemnej energii. Każda
              opisuje _zupełnie_inny_ Wszechświat. Tylko z punktu widzenia naszej wiedzy te
              Wszechświaty są nierozróżnialne.

              > Jaka szkoda, że słowo "metafizyka" zostało już zarezerwowane na
              > kupę filozoficznych bzdur. :)

              Och, słów nigdy nam nie zabraknie. Można użyć tutaj np. "transfizyka".
              • madcio Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 25.03.09, 22:23
                > O ile wiem istnieje wiele koncepcji ciemnej materii czy ciemnej
                > energii. Każda opisuje _zupełnie_inny_ Wszechświat.
                W jakim sensie inny?
                • asteroida2 Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 25.03.09, 22:55
                  > > O ile wiem istnieje wiele koncepcji ciemnej materii czy ciemnej
                  > > energii. Każda opisuje _zupełnie_inny_ Wszechświat.
                  > W jakim sensie inny?

                  Wszechświat w którym występują aksjony czy jakieś inne egzotyczne cząstki jest
                  zupełnie innym Wszechświatem niż ten, w którym nie występują. Tak jak
                  Wszechświat w którym występują protony jest zupełnie inny od tego, w którym nie
                  występują.

                  Można wymyślić Wszechświat w którym ciemna materia składa się z jednego, nudnego
                  rodzaju cząstek. Można wymyślić taki, w którym składa się z dziesiątek różnych
                  cząstek, oddziałujących ze sobą w bardzo skomplikowany sposób - np. tak
                  skomplikowany że umożliwia to powstanie życia i inteligencji. A można wymyślić
                  Wszechświat w którym ciemna materia oddziałuje w jakiś nieznany sposób z innymi
                  cząstkami, z którymi nasza materia nie oddziałuje nawet grawitacyjnie. A tamte
                  cząstki oddziałują z jeszcze innymi, w dowolnie rozległej i złożonej strukturze
                  obiektów.

                  To są zupełnie różne Wszechświaty. I my nie wiemy jeszcze, w którym z nich żyjemy.
                  • marksistowski Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 25.03.09, 23:08
                    Asteroida, wymyslic to można wszystko. 10 kosmosow z pieczonych
                    kurczakow, 5 kosmosow z lodow czekoladowych i 1 kosmos z marihuany.
                    Ale na miłosc boską to nie jest myslenie tylko onanizm mozgu.
                    Używaj takich atrybutow intelektu jak: myslenie racjonalne,
                    maksymalne zakotwiczenie wywodu w empirii nauki oraz filozoficzną
                    samokontrolę. Platon używając tych narzedzi, na podstawie
                    obserwacji nasienia gorczycy zbudowal prawdziwą koncepcję kosmosu,
                    ktorą po 2500 latach, w całej rozciągłosci potwierdza wspołczesna
                    naukowa empiria.
            • marksistowski A tu masz rację Madstein 25.03.09, 22:49
              .....kosmiczne prawa fizyczne, sa wynikiem działania praw wyższego
              rzedu". Tak to prawda , ale z kilkoma uzupelnieniami:
              1) prawa naszego kosmosu sa wynikiem JEDNEGO promordianego prawa
              zwanego róznie:
              -fluktuacja kwantowa
              - fluktuacja nicosci wzglednej
              - Big Bang etc.etc
              I nie o nazwę ty chodzi ale o sens:
              a)Kosmos nie mogł powstac z chaosu
              b)KOsmos musi byc zakorzeniony w nieskonczonosci.
              I staraj sie wysilic twoja malutką mozgownice
              i przestan raczyc nas twym trollowatym para-naukowym bełkotem
      • bret.2 Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 26.03.09, 22:15
        jestem po srodku . Ale z tego co czytam, to ewolucjonisci zaczynaja
        byc bardziej kreacjonistyczni (czytaj egocentryczni) niz sami
        kreacjonisci.
        • petrucchio Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 26.03.09, 22:22
          bret.2 napisał:

          > jestem po srodku .

          Po jakim środku? I po jakiej dawce? :P

          > Ale z tego co czytam, to ewolucjonisci zaczynaja
          > byc bardziej kreacjonistyczni (czytaj egocentryczni) niz sami
          > kreacjonisci.

          A co konkretnie masz na myśli?
          • bret.2 Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 26.03.09, 22:52
            to ze jak się czegoś nie wie na pewno a tak jest z naszym wszechświatem to trzeba mieć trochę pokory w ocenie (choćby tylko domniemanych prawd) innych koncepcji,których tak znacząco brakuje zagorzałym kreacjonistom.a tak naprawdę to ze sprawa życia i jego aktualna koncepcja naukowa może jeszcze nagle nastąpić "wielki wybuch"A mnie tu chodzi tylko o sama formę dyskusji na te tematy.Była by bardziej ciekawa bez tego egocentrycznego zacietrzewienia jedynej racji. i przyjęcia ze najbardziej naukowe teorie tez podlegają ewolucji.
            • stalybywalec Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 26.03.09, 23:06
              bret.2 napisał:
              Była by bar
              > dziej ciekawa bez tego egocentrycznego zacietrzewienia jedynej racji. i
              przyjęcia ze najbardziej naukowe teorie tez podlegają ewolucji.

              Dobrze to określiłeś, obiektywizm i opanowanie emocji w nauce, a tym bardziej
              przy jej ocenie, to warunek konieczny, lecz nieraz trudny do zrealizowania.
              Ewolucja czystej nauki, na szczęście, podąża jakby obok, trochę z mozołem, lub
              skokowo, ale zawsze do przodu.
        • marksistowski I kreacjonisci i ateisci nie wierzą w Boga 26.03.09, 22:24
          I to jest najżałosniejszy koniec dla tych dwoch slepych zaułków
          mysli ludzkiej.
          • stalybywalec Re: I kreacjonisci i ateisci nie wierzą w Boga 26.03.09, 22:44
            marksistowski napisał:

            > I to jest najżałosniejszy koniec dla tych dwoch slepych zaułków
            > mysli ludzkiej.

            Tego bym, po Tobie się nie spodziewał, to "zalatuje" złotą myślą, no, no...
          • bret.2 Re: I kreacjonisci i ateisci nie wierzą w Boga 26.03.09, 22:59
            chyba tak. I najwięcej kłopotu stwarza właśnie to słowo Bóg
            • marksistowski Słowo Bog nie posiada znaczenia 26.03.09, 23:11
              Bo mnie chodzi o stan rzeczywistosci poza BB.
              A stan taki JEST .
              Ten stan poza BB to NIESKONCZONY POTENCJAL NICOSCI.
              • stalybywalec Re: Słowo Bog nie posiada znaczenia 26.03.09, 23:40
                marksistowski napisał:
                Bo mnie chodzi o stan rzeczywistosci poza BB.
                > A stan taki JEST

                Obydwa te stany, czyli, że coś jest, lub istnieje, to niestety wytwory naszej
                wyobrażni i choć to najsilniejszy oręż w tworzeniu nauki, to jednak, aby była
                ona czystą nauką, niezbędna jest weryfikacja i empiria. Na szczęście, stara
                Europa zabrała się na poważnie do tego dzieła i jak Ci wiadomo, za 2 tygodnie
                start, by po kilku tygodniach, w kosmosie w punkcie Lagrange'a, znajdą się spore
                podglądacze tj. Herschela i Plancka i zajrzą sobie w najdalsze rejony, szukając
                tzw "pierwszego swiatła" po rzekomym BB. Wiele stałych fizycznych, może ulec
                zmianie, np stała Hubble'a, no i w konsekwencji pozostałe stałe kosmologiczne i
                fizyczne. Pażywiom uwidim.
                • marksistowski Nadmierny sceptycyzm to paranoja 27.03.09, 09:55
                  1)Ja uważam ,że ludzkosc buduje autentyczną wiedzę o autentycznej
                  rzeczywistosci
                  2)Większosc wiedzy jest trwała i nie zmienia się z jednego pokolenia
                  na drugie
                  3)Stałe fizyczne i prawa fizyczne powstały w SEKWENCJI wraz z
                  sekwencja rzeczywistosci kosmosu.
                  4) Dlaczego istnieja takie a nie inne wartosci stałych fizycznych?
                  To wynik autoselekcji wartosci, ktore najlepiej pasowały
                  do wczsniejszej istniejących w sekwencji fizycznych wartosci.
                  5) Dobrym przykładem sa prawa chemiczne , ktore pojawiły sie pózno
                  w histori kosmosu ,bo po eksplozjach pierwszych gwiazd , gdy
                  powstały pierwsze pierwiastki.
                  STAŁE FIZYCZNE KOSMOSU PO ICH WYŁONIENIU SIE, NIE MOGA ULEC
                  NAJMNIEJSZEJ ZMIANIE ,GDYZ MUSZĄ PASOWAC DOKLADNIE DO CAŁOSCI
                  LAMIGLOWKI ZWANEJ SKONCZONYM KOSMOSEM.
      • europitek Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 27.03.09, 08:50
        stalybywalec napisała:
        > P. Davies zwyczajnie bajdurzy

        Filozofować też trzeba umieć, a to niełatwa sztuka. Wartość jego wywodów jest "ujemna". Równie dobrze mógłby twierdzić, że wartość parametrów kosmosu "wydaje się" taka, by w 2012 Polska przewodniczyła UE.
        Na razie jest to tylko "filozofiołowanie".
        • bret.2 Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 27.03.09, 19:51
          całkowicie się z Tobą zgadzam ,pod warunkiem jednak założenia ze ta droga filozofia to tez wciąż jeszcze w Dużym stopniu filozofowanie.I w tedy jak w kosmosie jest tak potrzebna równowaga.
          • marksistowski Bog -tak C el -tak 27.03.09, 21:14
            Prawda może byc tylko jedna.
            Albo jest Bóg albo Boga nie ma.
            Nauka,filozofia i teologia sa zgodne - BOG jest.
            Bog jest = Cel jest
          • europitek Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 28.03.09, 04:31
            bret.2 napisał:
            > droga filozofia to tez wciąż jeszcze w Dużym stopniu filozofowanie.

            Filozofowanie jest drogą filozofa, ale jak drogi może być różne. Davies podnieca się przyczynowością niejako odkręcając jej kierunek - jeśli zaszło zdarzenie B, to dlatego, że jego przyczyny tak fenomenalnie się dobrały, żeby ono mogło zajść (bo przecież nie mogło być inaczej skoro zaszło).
            Nie bardzo tylko rozumiem o co chodzi Ci z tą równowagą. Jeśli chodzi Ci o nadmiar spekulacji nad realizmem to się zgadzam, choć w przypadku filozofii jest to trudne do zmierzenia - trzeba pamiętać o historycznym kontekście wiedzy, w jakim dane idee filozoficzne się pojawiały. To, co dzisiaj (z poziomu naszej wiedzy) wygląda na "przemędrkowane", w czasach pojawienia się mogło być szczytam konkretu i realizmu.
            • marksistowski Racja europitek 28.03.09, 10:09
              Jaki jest cel intelektu? Poszukiwanie prawdy.
              Prawda przypomina szczyt góry na ktorą sie można wspiąc z wielu
              stron. Naukowcy, filozofowie i teisci wspinając się po rożnych
              stronach, spotkać sie musieli na tym samym szczycie gory.

              • europitek Re: Racja europitek 28.03.09, 22:21
                Opowiem Ci taką historyjkę "o szczycie góry". Dawno temu postanowiłem wejść na Wielki Kościelec w Tatrach. Kiedy zbiegałem z przełęczy Świnickiej zuważyłem, że grupa taterników włazi na tą górę po południowej ścianie. Ja wszedłem na szczyt szlakiem turystycznym od strony zachodniej i słuchając stukotu młotków gdzieś z dołu zabrałem się do śniadania. Po dłuższym czasie zza jednej z grani, a cały szczyt był w gęstej chmurze (widoczność kilkanaście metrów), wyłonił się gość w hełmie i zadał mi pytanie: "Kolego, a co to za góra?".

                marksistowski napisał:
                > Jaki jest cel intelektu? Poszukiwanie prawdy.

                To wcale nie jest takie pewne.
            • bret.2 Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 28.03.09, 21:17
              nikt nie może podważać faktu ze nauka ma dziś niewyobrażalne sukcesy. Ale jeśli Pozwolisz to spuentował bym dyskusje w tym temacie tak:nauka z powodzeniem analizuje a wnioski wyciągają filozofowie.A tak na marginesie ostatnio dyskusja jak by nabrała taktu(to mile),Swobody myśli i jak by godziła naukę ta zasadnicza z nauka przepraszam filozoficzna (żeby nie obrazić filozofii gołym wyrazem
              • europitek Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 28.03.09, 22:35
                bret.2 napisał:
                > jakby godziła naukę tą zasadniczą z nauką przepraszam
                > filozoficzną
                (Dorobiłem ogonki zgodnie z tym, jak zrozumiełem Twój tekst).

                Godzenie filozofii z nauką - moim zdaniem - nie jest konieczne, jeśli się pamięta o kontekście wspomnianym we wcześniejszym poście. Tylko Ci, którzy próbują (z dzisiejszego poziomu wiedzy o rzeczywistosći) oceniać dawne koncepcje filozoficzne mają problem z wzajemną zgodnością nauki i filozofii. Jeśli porzucić tą błędną metodę, to problem znika.
                • bret.2 Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 29.03.09, 17:34
                  europitek napisał:

                  > bret.2 napisał:
                  > > jakby godziła naukę tą zasadniczą z nauką przepraszam
                  > > filozoficzną
                  > (Dorobiłem ogonki zgodnie z tym, jak zrozumiełem Twój tekst).
                  >
                  > Godzenie filozofii z nauką - moim zdaniem - nie jest konieczne, jeśli się pamię
                  > ta o kontekście wspomnianym we wcześniejszym poście. Tylko Ci, którzy próbują (
                  > z dzisiejszego poziomu wiedzy o rzeczywistosći) oceniać dawne koncepcje filozof
                  > iczne mają problem z wzajemną zgodnością nauki i filozofii. Jeśli porzucić tą b
                  > łędną metodę, to problem znika.
                  dobrze Zrozumiałeś.Ależ oczywiście Masz racje ja w tej puencie troszkę złośliwie chciałem podkreślić niewłaściwość takiego stanu rzeczy, żeby "filozofowie" wyciągali końcowe wnioski z dociekań naukowców poszczególnych dyscyplin.razi mnie wrażenie jak napisałem ze względu na to ze naukowcy tylko analizują fakty i istniejące stany a filozofowie na ich wynikach budują swoje teorie .Czy to ewolucyjne czy kreacjonistyczne.
                  • marksistowski naukowcy to rzemieslnicy garncarze 29.03.09, 18:45
                    NAUKOWIEC nie jest w stanie rozumiec rzeczywistostosci skonczonego
                    kosmosu. Naukowiec wspołczesny to tylko slepa dzdżownicu ryjąca w
                    swym wąskim poletku.
                    UCZONY jest w stanie zrozumiec czesc multidyscyplinarnej
                    rezczywistosci skonczonego kosmosu.
                    FILOZOF NAUKI potrafi zrozumiec całosc rzeczywistosci kosmosu.
                    TEOLOG potrafi zrozumieć wszystko - rzeczywistost skonczonego kosmosu
                    oraz rzeczywistosc nieskonczonego Boga.

                    • europitek Re: naukowcy to rzemieslnicy garncarze 29.03.09, 19:41
                      A czy oprócz "rzeczywistości skończonego kosmosu" i "rzeczywistości nieskończonego Boga" jest jeszcze coś do zrozumienia?
                      • marksistowski Re: naukowcy to rzemieslnicy garncarze 29.03.09, 20:40
                        Jest duzo garnkow dla rzemieslnikow garncarzy do ulepienia.
                        • europitek Re: naukowcy to rzemieslnicy garncarze 29.03.09, 21:17
                          Twoją odpowiedź rozumiem w ten sposób, że poza dwoma wymienionymi "rzeczywistościami" jest jeszcze sporo do zrozumienia. A to rodzi pytania odnośnie charakteru "nieskończoności Boga", sugerując pewne jej ograniczenia.
                          • marksistowski Re: naukowcy to rzemieslnicy garncarze 29.03.09, 22:01
                            Realna jest w przyszłosci taka sytuacja , ze o skonczonym kosmosie
                            będziemy wiedzieli wszystko co nas interesuje. To mam na mysli
                            mowiąc o garncarzach nauki lepiących nowe garnki.
                            Co do nieskonczonej rzeczywistosci poza Big Bang:
                            1) Warunkiem istnienia skonczonego kosmosu jest jego zakotwiczenie w
                            nieskonczonosci.
                            2) Filozofia Nauki w najlepszy możliwy sposob może opisac stan
                            rzeczywistosi poza Big Bang jako NIESKONCZONY POTENCJAŁ NICOSCI.
                            Jestem przekonany, ze wzrost wiedzy o naszym skonczonym kosmosie
                            NIGDY nie przyniesie, żadnej nowej wiedzy o rzeczywistosci poza BB.
                            • europitek Re: naukowcy to rzemieslnicy garncarze 30.03.09, 06:18
                              1) No właśnie. Jaki jest charakter tego "zakotwiczenia". Czy nasz Kosmos jest (pomimo BB) nadal częścią owej nieskończoności, czy też egzystuje poza nią (choć jest z nią jakoś związany).

                              2) Twoja pewność byłaby uzasadniona, gdyby nie istniały żadne związki pomiędzy naszym Kosmosem a tą nieskończonością. Jeśli zaś Kosmos z niej powstał i jest w niej "zakotwiczony", to jednak można oczekiwać, że jakaś "furtka" pozostała (następstwo zdarzeń, przyczynowość, czy wręcz dziedziczenie pewnych cech) i uda się ją odnaleźć.
                              • marksistowski Re: naukowcy to rzemieslnicy garncarze 30.03.09, 21:37
                                a) skonczonosc kosmosu daje ludziom perspektywę jego całkowitego
                                zrozumienia i poznania
                                b)Nieskonczonosc rzeczywistosci poza BB daje nam pewnosc , ze nigdy
                                jej całkowicie nie poznamy ani nie zrozumiemy
                                c) Uczciwosc intelektualna każe nam przyjąśc jako pewnik , ze poza BB
                                nie istnieje zaden element obecnej rzeczywistosci. Kropka.
                                d)Poza BB JEST Nieskonczony Potencjał Nicosci, transcedentny w
                                kosmosie.
                                e) Jezeli rzeczywistosc poza BB jest transcedentna w kosmosie to czy
                                my ludzie możemy ja "namierzyc" ? Jest to paradox technicznie
                                niemozliwy do rozwiązania przez cywilizację.
                                Jak namierzyc transcedencje z poza BB , ktora nie zawiera żadnego
                                elementu kosmicznej rzeczywistosci? ( energii,materii, czasu,
                                przestrzeni)?

                            • bo1ko Re: naukowcy to rzemieslnicy garncarze 20.04.09, 14:31
                              marksistowski napisał:

                              > Jestem przekonany, ze wzrost wiedzy o naszym skonczonym kosmosie
                              > NIGDY nie przyniesie, żadnej nowej wiedzy o rzeczywistosci poza BB.



                              Gdzie tu widzisz poczatek o gdzie koniec? Jedyne co tu jest stale, to bieg i wzor.

                              upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/38/Sierpinski-zoom4-ani.gif
                    • charioteer1 Re: naukowcy to rzemieslnicy garncarze 29.03.09, 19:44
                      Leos, chyba Boga z teologiem pomyliles!
                      • marksistowski Tak , trudno to przełknąc.... 29.03.09, 20:24
                        .... nawet mnie. Bo ja uwielbiam naukę i racjonalne myślenie.
                        Niestety, nie bede walił glową w mur kranca zdolnosci poznwaczych
                        intlektu. Bo nieskonczonosc poza Big Bang , niezależnie od tego
                        jak ją nazwiemy ,jest tylko otwarta dla teologa i jego wiary w
                        prawdy objawione.
                    • bret.2 Re: naukowcy to rzemieslnicy garncarze 29.03.09, 22:03
                      marksistowski napisał:

                      > NAUKOWIEC nie jest w stanie rozumiec rzeczywistostosci skonczonego
                      > kosmosu. Naukowiec wspołczesny to tylko slepa dzdżownicu ryjąca w
                      > swym wąskim poletku.
                      > UCZONY jest w stanie zrozumiec czesc multidyscyplinarnej
                      > rezczywistosci skonczonego kosmosu.
                      > FILOZOF NAUKI potrafi zrozumiec całosc rzeczywistosci kosmosu.
                      > TEOLOG potrafi zrozumieć wszystko - rzeczywistost skonczonego kosmosu
                      > oraz rzeczywistosc nieskonczonego Boga.
                      >
                      A wszyscy razem nie potrafią zrozumieć nawet takich dwoch wyświechtanych partyjnych slow ; skąd przychodzimy i dokąd zmierzamy. a co dopiero istoty Absolutu.
                      • marksistowski Re: naukowcy to rzemieslnicy garncarze 29.03.09, 22:07
                        Skąd przychodzimy i dokąd zmierzamy?
                        "Z prochu powstałes i w proch się obrócisz"
                        • bret.2 Re: naukowcy to rzemieslnicy garncarze 29.03.09, 22:14
                          Brawo to się zgadza z tym ze ja tam jeszcze dopisałem Łącznie z teologami
                          • marksistowski Re: naukowcy to rzemieslnicy garncarze 29.03.09, 22:40
                            CZy potraficie przestac zadawac pytania? Ja nie.
                            Filozofia nauki daje odpowiedz ,ktora jest do przyjęcia dla ateistow
                            i teistow. Stan rzeczywistosci poza BB to NIESKONCZONY POTENCJAŁ
                            NICOSCI. I sądze , ze intelekt nigdy nie da nam lepszej odpowiedzi.
                            Mnie to nie wystarcza i dlatego wybieram wiarę w prawde objawioną-
                            - aby zrozumiec więcej
                      • bret.2 Re: naukowcy to rzemieslnicy garncarze 29.03.09, 22:11
                        bret.2 napisał:

                        > marksistowski napisał:
                        >
                        > > NAUKOWIEC nie jest w stanie rozumiec rzeczywistostosci skonczonego
                        > > kosmosu. Naukowiec wspołczesny to tylko slepa dzdżownicu ryjąca w
                        > > swym wąskim poletku.
                        > > UCZONY jest w stanie zrozumiec czesc multidyscyplinarnej
                        > > rezczywistosci skonczonego kosmosu.
                        > > FILOZOF NAUKI potrafi zrozumiec całosc rzeczywistosci kosmosu.
                        > > TEOLOG potrafi zrozumieć wszystko - rzeczywistost skonczonego kosmosu
                        > > oraz rzeczywistosc nieskonczonego Boga.
                        > >
                        > A wszyscy razem nie potrafią zrozumieć nawet takich dwoch wyświechtanych partyj
                        > nych slow ; skąd przychodzimy i dokąd zmierzamy. a co dopiero istoty Absolutu.
                        zapomniałem jeszcze dodać Łącznie z teologami
                  • europitek Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 29.03.09, 19:38
                    bret.2 napisał:
                    > chciałem podkreślić niewłaściwość takiego stanu rzeczy, żeby
                    > "filozofowie" wyciągali końcowe wnioski z dociekań naukowców
                    > poszczególnych dyscyplin.

                    Jeżeli za "filozofów" uważać (jak w przypadku Daviesa) naukowców-specjalistów, to rzeczywiście lepiej wychodzi, gdy ograniczają się do swojego podwórka. Powodem jest to (jak dla mnie), że najczęściej ich próby filozofowania w oparciu o wiedzę z dyscypliny szczegółowej kończą się właśnie "wnioskami końcowymi", zamiast wielopoziomowymi uogólnieniami interdyscyplinarnymi, którym do "końcowości" jeszcze baaardzo daleko.

                    > naukowcy tylko analizują fakty i istniejące stany a filozofowie
                    > na ich wynikach budują swoje teorie

                    I w tym właśnie jest istota problemu z "filozofami" i filozofami, czyli odmienność sposobu myślenia wynikająca z istotnej różnicy poziomów ogólności, na których to myślenie się odbywa.
                    Przykładem działania "filozofów" jest właśnie kreacjonizm, który ma swoje korzenie w myśleniu <typu Davies>, od którego nie są również wolni jego (kreacjonizmu) przeciwnicy.
                    • bret.2 Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 29.03.09, 22:33
                      Dziękuje za wyczerpująca i pięknie zkonstuowana odpowiedz, jestem usatysfakcjonowany i zgadzam się z takim postawieniem sprawy, bądź co bądź trochę śliskiego tematu :nauki,filozofii i "filozofów".Rozmowa z Tobą to prawdziwa przyjemność. Pozdrawiam
                      • europitek Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 30.03.09, 06:25
                        Dla mnie ten temat wcale nie jest "śliski", kiedy sprawę stawia się jasno.

                        A jeśli zeszło na laurki, to:
                        "Na dole róże, na górze bez
                        Ten <bret2> w porządku jest"
    • marksistowski tia, ale co pierwsze- BB czy prawa fizyki 24.03.09, 00:29
      No i co wy możdzki na to?
    • asteroida2 Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 24.03.09, 09:48
      Paul Davies wydaje się nie mieć wątpliwości co do tego, że życie powstało w
      sposób całkowicie przypadkowy, dlatego właśnie że prawa fizyki są szczególnie
      dobrze do tego dostosowane.
      Sądzi nawet, że samoistnie powstaje ono na tyle często, że jeśli dobrze
      poszukamy, to możemy na Ziemi znaleźć obce formy życia przywleczone z kosmosu.

      Mi osobiście jego pomysły się podobają, mimo że nie są specjalnie mocno
      ugruntowane we współczesnej wiedzy. Ale czemu ty uznajesz go za autorytet?
      Przecież nie zgadza się ze wszystkim co tu głosisz na forum.
      • marksistowski Dlaczego nie haos? 24.03.09, 11:17
        Popatrcie na potwierdzoną przez naukową emprię sekwencję kosmosu:
        Big Bang:
        1)materia,energia,przestrzen,czas
        2)wodor
        3)Gwiazdy,galaktyki
        4)Pierwiastki
        5)Ziemia
        Pytania:
        1) Czy Big Bang to akt chaosu?
        2) Czy chaos może generowac jakiekolwiek prawa fizyczne?
        3) A może Big Bang to akt pierwszego prawa fizycznego ,ktore
        generowało nastepne prawa fzyczne razem z sekwencą kosmosu?
        3)
        • marksistowski Errata: Dlaczego nie chaos? 24.03.09, 11:19
          • marksistowski Prawa fizyczne rosky6 jak galezie drzewa 24.03.09, 15:45
            Jak powstawały prawa fizyczne?
            Fizyka, fillozofia i teoloogia dają jedną odpowiedz.
            NA POCZĄTKU BYŁO SŁOW0
            albo
            NA POCZĄTKU BYLA FLUKTUACJA NICOSCI WZGLEDNEJ
            albo
            NA POCZĄTKU BYLA NAJPROSTSZA PROSTOTA
            albo
            NA POCZĄTKU BYŁ BOG
            albo
            NA POCZATKU KOSMOSU BYŁO PIERWSZE PRAWO FIZYCZNE DOTYCZĄCE BB
            Resztę sekwencji kosmosu w ciagu 13.7 miliardow lat
            znamy dobrze z naukowej empri.
            Każdy etap sekwencji to nowe fizyczne prawo powstajace podobnie jak
            gałęzie drzewa wyrastają z pnia.
            • marksistowski errata: Prawa fizyczne rosną jak gałezie drzewa 24.03.09, 15:58
    • marksistowski Dlasczego prawa fizyczne sa takie a nie inne? 24.03.09, 16:23
      Zgodzilismy sie co do jednego. Kosmos nie mogl powstac z chaosu.
      Musiało być pierwsze, oryginalne prawo fizyczne okreslajace BB.
      Reszta praw fizycznych rodziła sie razem z dynamiczną sekwencja
      kosmosu.
      Ale dlaczego takie a nie inne wartosci stałych fizycznych i praw
      fizycznych? W pewnym sensie "survival of the fittest".
      Z miliardow mozliwych wartosci preferowane sa najbardziej
      harmonijnie pasujące do warunkow określonych już przez stałe fizyczne
      wczesniejsze w sekwencji expansji kosmosu.
      • erg2 Re: Dlasczego prawa fizyczne sa takie a nie inne? 24.03.09, 16:34
        Z tego samego powodu, że nie są inne ale takie...
        ;-)

        Jak zapewne rozumiesz to odpowiedź absolutna....
        ;-)
        • marksistowski Re: Dlasczego prawa fizyczne sa takie a nie inne? 24.03.09, 16:53
          Prawa fizyczne pojawiły się w sekwencji.
          Tak jak puzzle, tylko wartosc najlepiej pasujące do warunków
          okreslonych przez prawo fizyczne wczesniejsze, miała szanse
          wspótworzyc stan rzeczywistosci.
          Ej erg, przeciez nie jestes glupi - rusz móżdzkiem.
          • erg2 Re: Dlasczego prawa fizyczne sa takie a nie inne? 25.03.09, 16:03
            marksistowski napisał:

            > Prawa fizyczne pojawiły się w sekwencji.
            > Tak jak puzzle, tylko wartosc najlepiej pasujące do warunków
            > okreslonych przez prawo fizyczne wczesniejsze, miała szanse
            > wspótworzyc stan rzeczywistosci.
            > Ej erg, przeciez nie jestes glupi - rusz móżdzkiem.

            Ależ ta odpowiedź dokładnie wpisuje się w zaproponowany przez Ciebie
            ciąg rozumowania.
            Twoje pytanie można postawić "na początku" - odpowiedź jest "na
            końcu!"
            Rozumować oczywiście trzeba zaproponowanym przez Ciebie "drzewem
            praw" lub proponowanym przeze mnie tu kiedyś procesem powstania
            naszego Uniwersum jako czterowymiarowego kontinuum
            czasoprzestrzennego.
            "Wielki Kreator", niezależnie od Jego proweniencji, z naszego punktu
            widzenia, "nie stworzył" "a tworzy" - to proces-kontinuum.
            Ukłony!
            • marksistowski Tak,masz racje erg 25.03.09, 16:45
              Stworzenie . z punktu widzenia czasu kosmicznego nie jest
              jednorazowym aktem ale ciągłym procesem. Proces ten trwa od
              początku czasu kosmicznego 13.7 miliardow lat temu.
              Proces stworzenia bedzie trwal do konca czasu kosmicznego,
              okreslanego jako 20 miliardow lat w przyszłosci.
              A czym jest stworzenie i istnienie kosmosu z perspektywy poza Big
              Bang czyli z perspektywy WIECZNOSCI ???
              Stan rzeczywistosci poza BB to nieistnienie czasu kosmicznego z
              jego kierunkiem, uplywem, początkiem i koncem.
              A wiec z pnktu WIECZNOSCI , stworzenie i istnienie kosmosu to
              jednorazowy moment-akt, zawierający wszystkie potencjalne czasy
              kosmiczne przeszle, terazniejsze i przyszłe.
              WIECZNOSC NIESKONCZONEGO BOGA JEST STATYCZNA.
              DLATEGO NIESKONCZONY BÓG NIE ISTNIEJE.
              NIESKONCZONY BÓG JEST.
    • marksistowski Czy prawa fizyczne chronią kosmos od chaosu? 24.03.09, 16:37
      Prawa fizyczne wystarcaja aby kosmos mogł istniec jako STATYCZNY
      UKŁAD ZAMKNIĘTY.
      Prawa fizyczne NIE wystarczaja aby utrzymac DYNAMICZNĄ SEKWENCJĘ
      kosmosu wzdluż osi czasu. Dynamika 10 do 100 potegi liczby
      interakcji w jednostce czasu doprowadziłaby kosmos do
      natychmiastowego chaosu. Niezbedny jest attractor kosmicznego
      chaosu.
      Tym attractorem chaosu jest transcedencja Boga w Kosmosie.
      BEZ BOGA ISTNIENIE KOSMOSU WZDŁUŻ OSI CZASU JEST NIEMOŻLIWE.
      Ps. I to jest madstain czysta nauka. I nie pieprz mi ateistycznych
      para-naukowych bajek
      • born.again.atheist "na poczatku byla Os Czasu,..." 31.03.09, 13:23
        ..a Os Czasu byla u Boga, i Os Czasu byla Bogiem". Leos nie belkocz.

        marksistowski napisał:

        > Tym attractorem chaosu jest transcedencja Boga w Kosmosie.
        > BEZ BOGA ISTNIENIE KOSMOSU WZDŁUŻ OSI CZASU JEST NIEMOŻLIWE.


        • marksistowski Re: "na poczatku byla Os Czasu,..." 31.03.09, 17:57
          Biedny kolegunio. Swiat taki skomplikowany a kolegunia móżdżek taki
          ograniczony.
          1)Kiedy powstał czas? 13.7 miliardow lat temu i tworzy
          jednokierunkową oś pływu czasu az do dzis.
          2) Jak powstał czas? Czas i przestrzen są konsekwencją powstania
          energo-materii w Big Bang.
          3)Co istniało poza Big Bang? Nie istniała materia, energia,
          przestrzen i czas.
          To nie religia ograniczony koleguniu . To fakty kosmologii -
          zrozumiałe tylko dla ludzi inteligentnych.
          • bret.2 Re: "na poczatku byla Os Czasu,..." 31.03.09, 22:14
            Ale jeśli inteligencję mierzy się IQ to może się zdarzyć ze maja ja większą akurat nie ci co trzeba i co wtedy? (chyba ze Mierzysz ja inna miara a u kreacjonistów to bardzo możliwe) Przepraszam ale tak to wyszło .A naprawdę to sadze ze podrostu Chlapnąłeś a Miałeś co innego na myśli a przecież to się zdarza prawda?
            • marksistowski Re: "na poczatku byla Os Czasu,..." 31.03.09, 22:32
              No a z czego powstał kosmos?
          • born.again.atheist Re: "na poczatku byla Os Czasu,..." 01.04.09, 01:38
            > Tym attractorem chaosu jest transcedencja Boga w Kosmosie.
            > BEZ BOGA ISTNIENIE KOSMOSU WZDŁUŻ OSI CZASU JEST NIEMOŻLIWE.

            Leos, to ty to napisales, nie ja. Kupa bzdur, mieszasz rozne systemy walutowe.
            I co z tego, ze ktos mysli logicznie, jak wnioski koncowe i tak musza mu sie
            zgodzic z dogmatem.

            Nie mieszaj teologii i kosmologii.
            • marksistowski Re: "na poczatku byla Os Czasu,..." 01.04.09, 21:41
              Nie mieszaj ateizmu i kosmologii
          • kylax Pozwolisz wiec, ze pozostane glupkiem. 14.04.09, 19:56

      • kylax Takie manie sie leczy. 14.04.09, 19:53

    • marcinlet Re: Cel tak Bóg nie- Rozmowa Paulem Daviesem 02.04.09, 21:47
      Równie dobrze można powiedzieć, że każdy wypadek samochodowy został
      zaprojektowany bo jakby były inne wartości (ostrożniejszy kierowca,
      lepszy samochód, warunki pogodowe itp.)to by go nie było. A że się
      nazbierało tyle nieprawdopodbnych czynników to jasno z tego wynika,
      że wypadki samochodowe, przynajmniej te największe są odgórnie
      projektowane.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka