Dodaj do ulubionych

Czy ta fuzja wypali?

01.04.09, 10:19
Autor pisze:
"Największym problemem jest utrzymanie jej (plazmy) w pułapce odpowiednio
długo, co najmniej kilka minut, by jądra zdążyły się z sobą zderzyć i połączyć."

Kilka minut to w skali atomowej wieczność, a jądra zderzą się w tym czasie
tyle razy, że gdyby to był sposób na energetycznie opłacalną reakcję
termojądrową już dawno mielibyśmy prąd prawie za darmo. Moim zdaniem tokamaki
to pretekst do wyciągania pieniędzy, chociaż dla czystej nauki są z pewnością
bardzo pozytywne.
Obserwuj wątek
    • bezebubol Czy ta fuzja wypali? 01.04.09, 11:46
      już kiedyś dali w postaci energi atomowej...
    • jabo23 Ciekawe czy ktoś sprawdzał podawane liczby? 01.04.09, 14:52
      W tym artykule podano moc lasera 500PW (P=10^15), a 2 artyluły
      wcześniej już tylko 500TW (T=10^12). Niby niewiele, ale to
      tysiąckrotna różnica.
      Mało prawdopodobny jest czas trwania (20ns). Prędzej 20ps.
      A już zupełna bzdura, to odczekanie kilku minut, aby "jądra zdążyły
      się połączyć". Myślę, że wystarczy im kilka mikrosekund.
      • pioc2 Re: Ciekawe czy ktoś sprawdzał podawane liczby? 01.04.09, 15:08
        jabo23 napisał:
        > W tym artykule podano moc lasera 500PW (P=10^15), a 2 artyluły
        > wcześniej już tylko 500TW (T=10^12). Niby niewiele, ale to
        > tysiąckrotna różnica.

        Tak, w podpisie do zdjęcia jest błąd - nie 500 biliardów, lecz
        bilionów.

        > Mało prawdopodobny jest czas trwania (20ns). Prędzej 20ps.

        Taki będzie czas trwania impulsu lasera.

        > Myślę, że wystarczy im kilka mikrosekund.

        żeby w Tokamaku osiągnąć dodatni bilans energetyczny? Potrzeba minut

        • maty-nieku Dawno temu prof. Sylwester Kaliski 01.04.09, 22:48
          uzyskał neutrony syntezy ściskając wstępnie deuter klasycznymi materiałami
          wybuchowymi a następnie wianuszkiem laserów. Czasy i lasery były niestety nie te
          co dzisiaj. Moim zdaniem droga "laserowa" jest bardziej obiecująca od tokamaków
          niezastąpionych jedynie w zabawach z plazmą.
          • marksistowski Re: Dawno temu prof. Sylwester Kaliski 01.04.09, 23:30
            Dodajmy -general profesor Kaliski. Trudno w to uwierzyc, ale Polska
            była wtedy liderem w dziedzinie laserow.
            A po co to było? Bo budowano laser jako zapalnik do bomby
            wodorowej,ktorą Gierek chciał Polsce zafundowaC ponad głową ZSRR.
            Gen. prof . Kaliski i jego 10 asystentow zostało zamordowanych przez
            KGB w sfingowanych wypadkach.
    • 0.tech Czy ta fuzja wypali? 01.04.09, 16:20
      Zacznijmy od podstawowego pytania: kiedy to bedzie bardziej oplacalne
      ekonomicznie od innych zrodel energii...

      Sam fakt fizycznej mozliwosci tego zjawiska nie implikuje jeszcze, ze bedziemy z
      niego korzystac.
      • asteroida2 Re: Czy ta fuzja wypali? 01.04.09, 16:44
        > Zacznijmy od podstawowego pytania: kiedy to bedzie bardziej
        > oplacalne ekonomicznie od innych zrodel energii...

        Od odnawialnych może być tańsze dosyć szybko, bo odnawialne są potwornie drogie.
        Od nieodnawialnych stanie się tańsze dopiero wtedy, gdy zacznie ich brakować.
        Czyli dla ropy pewnie za jakieś 30-50 lat, dla węgla pewnie ze 100, a dla uranu
        (jeśli rozpowszechnią się reaktory powielające) może dopiero za 300 lat.

        Z tym że to jest analiza globalna - co byłoby bardziej opłacalne, gdyby nie
        lokalne interesy poszczególnych państw. Dla państw które są uzależnione od
        zewnętrznych dostawców ropy, gazu, węgla albo uranu, to może być opłacalne od
        razu jak się tylko pojawi.
        • scibor3 Re: Czy ta fuzja wypali? 01.04.09, 20:57
          >a dla uranu
          > (jeśli rozpowszechnią się reaktory powielające) może dopiero za 300 lat.

          Przy użyciu reaktorów powielających i zakładając, że produkcja prądu z tego
          źródła nie ulegnie zwiększeniu uranu wystarczy nam na 40 tys. lat a nawet więcej
          (w reaktorach termicznych zaledwie na 75 lat). Jest się o co bić, zanim
          ekoidioci spowodują, że cały uran 235 zostanie bezmyślnie zużyty w
          przestarzałych reaktorach z moderatorem.
          • 0.tech Re: Czy ta fuzja wypali? 01.04.09, 21:34
            wiesz nie chce mi sie produkowac na temat zasobow uranu, bo to 10000x robilem.
            Powiem krotko, zwiekszysz troche cene uranu - bedzie go duzo wiecej do zuzycia.
            Z samych glowic na 30 lat by starczylo.
    • gugula Czy ta fuzja wypali? 01.04.09, 17:53
      Prof. (chyba)Turski w radiu TOK-FM powiedział, że lasery są podczerwone. Kto ma rację?
      • pioc2 Re: Czy ta fuzja wypali? 01.04.09, 18:04
        gugula napisał:

        > Prof. (chyba)Turski w radiu TOK-FM powiedział, że lasery są
        > podczerwone. Kto ma rację?

        Cytat z głównej strony lasers.llnl.gov/programs/nif/:

        ”When all of its beams are fully operational, NIF will focus nearly
        two million joules of ultraviolet laser energy on a tiny target...”

        Ale, żeby być jak ten rabin, który mawiał - i ty masz rację, i ty
        masz rację - dam jeszcze jeden cytat, w którym wyjaśnia się, co
        mówił prof. Turski:

        ”Each beam passes through a final optics assembly that converts the
        wavelength of the laser from infrared to ultraviolet and is
        focused...”


        • pan-samochodzik Re: Czy ta fuzja wypali? 02.04.09, 00:17
          ”Each beam passes through a final optics assembly that converts the
          wavelength of the laser from infrared to ultraviolet and is
          focused...”

          Powiedział bym, że to zdanie absolutnie powinno było się znaleźć w
          artykule, zwłaszcza że artykuł nie jest adresowany do zupełnych
          laików. Ci i tak by niewiele zrozumieli.

          PS. Brakuje w mediach dobrych artykułów z pogranicza publicystyki i
          solidnej nauki.
          • asteroida2 Re: Czy ta fuzja wypali? 02.04.09, 10:13
            > PS. Brakuje w mediach dobrych artykułów z pogranicza publicystyki i
            > solidnej nauki.

            To jest miejsce, które powinna wypełnić Wikipedia.
            W angielskiej wersji już całkiem nieźle wypełnia.
          • veroprieto Re: Czy ta fuzja wypali? 02.04.09, 15:46
            pan-samochodzik napisała:

            > ”Each beam passes through a final optics assembly that converts
            the
            > wavelength of the laser from infrared to ultraviolet and is
            > focused...”
            >
            > Powiedział bym, że to zdanie absolutnie powinno było się znaleźć w
            > artykule, zwłaszcza że artykuł nie jest adresowany do zupełnych
            > laików. Ci i tak by niewiele zrozumieli.
            >
            > PS. Brakuje w mediach dobrych artykułów z pogranicza publicystyki
            i
            > solidnej nauki.


            no ja jestem zupelnym laikiem i cos tam jednak zrozumialam...
    • alsor jaja sobie robią 02.04.09, 01:13
      Wzór E = mc2 można obalić nawet za pomocą STW - z definicji pracy i siły.
      F = ma*g^3, siła potwierdzona eksperymentalnie w akceleratorach.
      g = gamma = 1/sqrt(1-v2)

      praca: W = int F*ds.
      wstawiamy i mamy pracę wykonaną na rozpędzenie ciała o masie m, a nie energię
      kinetyczną masy m:
      Ek = 0.5*v^2 zawsze.
      Reszta energii idzie w kosmos jak zwykle - opory ruchu rosną z prędkością.
      E(0) = 0, masa substancjalna, ani energia nie istnieją.
      • 0.tech Re: jaja sobie robią 02.04.09, 09:29
        wazniak.mimuw.edu.pl/index.php?title=PF_Modu%C5%82_6
        • alsor Re: jaja sobie robią 02.04.09, 20:09
          > wazniak.mimuw.edu.pl/index.php?title=PF_Modu%C5%82_6

          Rozpowszechniasz stare błędy.
          "Zgodnie z mechaniką Newtona prędkość kamienia wyrzuconego z poruszającego się
          pojazdu równa jest sumie prędkości pojazdu i prędkości, z jaką wyrzucony został
          kamień".

          Fala e/m to nie kamień.
          Przesunięcie faz obliczamy z zasady Huygensa dla fal,
          a nie z kinematyki ciała masywnego.

          Nie ma tu nic sprzecznego z intuicyjnym rozumowaniem,
          ale z naiwnością niedouczonych relatywistów oczywiście jest sprzeczność - a
          nawet całe setki.

          Jest takie proste zjawisko w optyce: tzw. 'anomalous reflection'.
          Masz np. tu:
          home.scarlet.be/leo.gooris/mich/page3.html
          kąt padania = odbicia ale tylko w układzie spoczynkowym lustra;
          gdy lustro się porusza wtedy już kąty nie będą równe.

          Transformacja Lorentza to tylko taka własność przestrzeni hiperbolicznej, w STW
          takie coś nie występuje.
          TL nie została poprawnie wyprowadzona z postulatów STW,
          bo jest faktycznie sprzeczna z założeniem c = const.
          • 0.tech Re: jaja sobie robią 02.04.09, 20:24
            Zamiast pie...c synku, ze Ek zawsze rowna sie tyle, a tyle to naucz sie calkowac.
            • alsor Re: jaja sobie robią 02.04.09, 22:42
              > Zamiast pie...c synku, ze Ek zawsze rowna sie tyle, a tyle to naucz sie calkowac.

              W(v) = m/sqrt(1-v2) - m.

              E(v = 0) = 0,
              możesz sobie tępy gnoju zapisać to tak:
              E0 = 0, a nie E0 = m.

              Naucz się definicji pracy i do łopaty, relatywistyczny młocie.
              • 0.tech Re: jaja sobie robią 02.04.09, 23:01
                Taki madry? To czemu jeszcze Nobla nie zdobyles? Ku... koles obala podstawy
                fizyki, sprawdzone po tysiackrotnie doswiadczalnie, pieknie, ladnie wychodzace
                ze wzorow.
                • alsor Re: jaja sobie robią 03.04.09, 00:10
                  > Ku... koles obala podstawy fizyki, sprawdzone po tysiackrotnie doswiadczalnie,
                  pieknie, ladnie wychodzace ze wzorow.

                  Tak ci powiedzieli i od razu uwierzyłeś?

                  Proces rozpadu uranu również obala te relatywistyczne urojenia.

                  Laserami oni mogą sobie np. cygara odpalać, a nie deuter w hel zamieniać.

                  Do takich reakcji potrzebny jest potężny
                  prąd elektryczny: Plasma Focus Fusion.
                  Proces dawno znany, ale ropa jest znacznie bardziej
                  opłacalna... tu tak liczymy zyski:
                  wysoka cena energii = wysokie wpływy z podatków.
                  • 0.tech Re: jaja sobie robią 03.04.09, 07:30
                    Proces uranu doskonale udowadnia, ze E=mc^2. Jakbys nie wiedzial, bylo wlasnie
                    problemem tamtych czasow, czemu niektore atomy sa lzejsze niektore ciezsze, niz
                    by to wynikalo z ilosci ich czastek. A potem prosto juz do bomby atomowej...

                    > Do takich reakcji potrzebny jest potężny
                    > prąd elektryczny: Plasma Focus Fusion.

                    Buhahahahaa... Nie ma to jak wypowiedz "eksperta" do sniadania.
            • madcio Re: jaja sobie robią 03.04.09, 23:57
              Plis, grzeczniej. Wykropkowywanie czy gwiazdki u mnie nie działają.
          • amgo100 Re: jaja sobie robią 02.04.09, 23:58
            Transformacja Lorenza jest bezpośrednią konsekwencją postulatów STW. Co więcej
            wzory na transformację Lorenza można wyprowadzić karzystając wyłącznie z zasady
            równoważności układów współrzędnych.

            Nie rozumiem czemu miałoby to być niezgodne z tym, że prędkość światła = const.
            • alsor Re: jaja sobie robią 03.04.09, 00:47
              > Nie rozumiem czemu miałoby to być niezgodne z tym, że prędkość światła = const.

              No, to oblicz sobie tą prędkość w układzie ruchomym:

              -ct <-----O-----> ct O' -->v
              O i O' pokrywają się dla t = t' = 0,
              O' jedzie z pr. v,
              dwa impulsy startują z O w chwili t = t' = 0
              i biegną w przeciwnych kierunkach: x = +/-ct,
              czyli: x' = +/-ct'.

              Przetransformuj to sobie i policzy
              obserwowane prędkości impulsów w układzie O'.

              Powinno być tak:
              c = d1'(t')/t' = d2'(t')/t', dla każdego t' > 0,
              d1', d2' - odległości pokonywane przez te dwa impulsy w układzie O'.

              Wyjdzie tak samo jak po tr. Galileusza,
              tylko trochę przeskalowane: c1 != c2 != c.
              • stefan4 Re: jaja sobie robią 03.04.09, 01:08
                amgo100:
                > Nie rozumiem czemu miałoby to być niezgodne z tym, że prędkość światła = const.

                alsor:
                > No, to oblicz sobie tą prędkość w układzie ruchomym:

                No, liczę. Układ O' porusza się względem układu O z prędkością v; światło
                porusza się względem układu O' z prędkością c. Wtedy prędkość tego światła
                wględem układu O wynosi:

                (v+c)/(1+v*c/c^2) == (v+c)/(1+v/c) == c

                Wzór zastosowany dla dodania prędkości został wyprowadzony wprost z
                transformacji Lorentza. I co teraz?

                - Stefan
                • alsor Re: jaja sobie robią 03.04.09, 06:28
                  > No, liczę. Układ O' porusza się względem układu O z prędkością v
                  > światło porusza się względem układu O' z prędkością c.
                  > Wtedy prędkość tego światła wględem układu O wynosi:
                  > (v+c)/(1+v*c/c^2) == (v+c)/(1+v/c) == c

                  Bardzo dobrze, ale to jest nasz postulat: c = const.

                  Masz takie równania:
                  x1 = ct => x1' = ct'
                  x2 = -ct => x2' = -ct'

                  czyli:
                  x1 = -x2, oraz: x1' = -x2'
                  wszystko jest symetryczne.
                  Teraz trzeba właśnie to sprawdzić z tr. Lorentza:
                  x1' = (x1 - vt)g, g = gamma;
                  x2' = (x2 - vt)g,
                  ma być tak: x1' = -x2', sprawdzamy:
                  (x1 - vt)g = -(x2 - vt)g, dzielimy przez g
                  x1 - vt = -x2 + vt

                  x1+x2 = 2vt, ale wiemy że: x1+x2 = 0
                  stąd: 2vt = 0 => v = 0 lub t = 0,
                  czyli sprzeczność, bo zakładamy przecież niezerową prędkość v.
                  • winoman Re: jaja sobie robią 03.04.09, 09:32
                    > Masz takie równania:
                    > x1 = ct => x1' = ct'
                    > x2 = -ct => x2' = -ct'

                    A skąd Ci to wyszło???

                    > czyli:
                    > x1 = -x2, oraz: x1' = -x2'
                    > wszystko jest symetryczne.

                    Nie jest, bo zrobiłeś błąd. Mierzysz współrzędne czegoś, czego nie opisałeś. Wprowadźmy trochę fizyki do Twoich rachunków. Niech opisywany eksperyment fizyczny wygląda tak: mamy dwóch obserwatorów, związanych z dwoma układami współrzędnych poruszającymi się tak, jak to opisałeś. Żeby zmierzyć prędkość światła w każdym z tych układów, musimy zmierzyć odległość jaką światło przebywa i czas, jaki mu to zajmuje. Pierwszy obserwator używa do tego celu pręta o długości 2L, o środku w środku O swojego układu współrzędnych, równoległego do osi Ox tego układu. Światło wylatuje ze środka układu w chwili t=0, czyli lewy koniec pręta osiąga w chwili t1, w punkcie x1=-ct1=-L. Prawy koniec w tym samym czasie t2=t1 (pręt jest w tym układzie nieruchomy), w punkcie x2=ct2=L. Tutaj x1=-x2.

                    W drugim układzie światło do lewego końca pręta dociera w czasie t1', w punkcie o współrzędnej x1'=ct1'=-L'-vt1' (koniec pręta oddala się od goniącego go światła), a do prawego końca w czasie t2', w punkcie o współrzędnej x2'=ct2'=L'-vt2' (koniec pręta wybiega światłu naprzeciw) - długość pręta w poruszającym się układzie oznaczyłem przez L'. Tutaj oczywiście t1' nie jest równe t2', x1' nie jest równe -x2'. Transformacja Lorentza opisuje zaś zarówno zmianę współrzędnych (x1,t1)--->(x1',t1'), jak i (x2,t2)-->(x2',t2') (a L' jest opisane przez skrócenie Lorentza). Policz to sobie.
                    • alsor Re: jaja sobie robią 03.04.09, 22:04
                      >> x1 = ct => x1' = ct'
                      >> x2 = -ct => x2' = -ct'
                      > A skąd Ci to wyszło???

                      Normalnie rozpisujesz sobie równania tych dwóch
                      impulsów w przeciwnych kierunkach: x = +/-ct.
                      Współrzędną pierwszego nazywamy sobie: x1, a drugiego x2,
                      czyli: x1 = ct, x2 = -ct.
                      Możesz używać t1 i t2, ale tu i tak t1 = t2, bo x1 = -x2.

                      > W drugim układzie światło do lewego końca pręta dociera
                      > w czasie t1', w punkcie o współrzędnej x1'=ct1'=-L'-vt1'
                      > (koniec pręta oddala się od goniącego go światła),
                      > a do prawego końca w czasie t2', w punkcie o współrzędnej
                      > x2'=ct2'=L'-vt2

                      zapomniałeś że: t1' = t2' z uwagi na c = const w obu układach,
                      a układy są równoważne (jest tylko prędkość względna v pomiędzy
                      nimi), więc mogę sobie zamieniać role: O' <-> O.

                      Definicja prędkości: u = ds/dt.
                      W naszym przypadku mamy stałe prędkości, czyli:
                      u = (x-x0)/t = przemieszczenie impulsu/czas,

                      Chodzi o sprawdzenie zgodność TL z postulatem c = const,
                      a nie o badanie zgodności STW z TL.

                      Ty kombinujesz tak jak Einstein w swoich wyprowadzeniach:
                      dążysz do z góry założonego wzoru i robisz po drodze setki błędów.

                      Np. ten chwyt:
                      x + ct = 0; oraz x' + ct' = 0, (1)
                      a teraz tworzy sobie ekstra zmienną wolną:
                      (x + ct) = k(x' + ct'), i to jest nieuprawnione uogólnienie.
                      Nowa zmienna nic tu nie wnosi, bo my wszystko
                      już tu mamy na talerzu: znamy położenia x i x'
                      tych impulsów światła w dowolnej chwili t i t'.

                      Zapis (1) należy rozumieć tak:
                      if x + ct = 0 then x' + ct' = 0; (albo odwrotnie).
                      czyli chodzi tylko o podzbiór x,t: x = -ct,
                      a nie dowolne inne kombinacje x,t - pary typu: x <> -ct
                      są niedopuszczalne, bo z fałszu wszystko wynika, czyli nic.
                      • winoman Re: jaja sobie robią 04.04.09, 00:14

                        > zapomniałeś że: t1' = t2' z uwagi na c = const

                        Nic nie zrozumiałeś, jak zwykle zresztą, dalsza dyskusja nie ma sensu.

                        • alsor Re: jaja sobie robią 04.04.09, 00:19
                          > > zapomniałeś że: t1' = t2' z uwagi na c = const
                          > Nic nie zrozumiałeś, jak zwykle zresztą, dalsza dyskusja nie ma sensu.

                          Myślałeś że c = const pełna anizotropia i jeszcze do tego:
                          t1 = t2 i t1' <> t2'?
                          Tak jest w fizyce klasycznej: c' = c +/- v, cienki bolku.
                  • stefan4 Re: jaja sobie robią 03.04.09, 09:49
                    alsor:
                    > Masz takie równania:
                    > x1 = ct => x1' = ct'
                    > x2 = -ct => x2' = -ct'
                    >
                    > czyli:
                    > x1 = -x2, oraz: x1' = -x2'
                    > wszystko jest symetryczne.
                    > Teraz trzeba właśnie to sprawdzić z tr. Lorentza:
                    > x1' = (x1 - vt)g, g = gamma;
                    > x2' = (x2 - vt)g,

                    Znaki, Alsorze, znaki! Skoro ten drugi promień leci w drugą stronę, to x1' ma
                    być takie, jak naisałeś, natomiast
                    x2' = (x2+vt)g

                    alsor:
                    > ma być tak: x1' = -x2', sprawdzamy:
                    > (x1 - vt)g = -(x2 - vt)g,

                    (x1 - vt)g = -(x2 + vt)g

                    alsor:
                    > dzielimy przez g
                    > x1 - vt = -x2 + vt

                    x1 - vt = -x2 - vt

                    alsor:
                    > x1+x2 = 2vt, ale wiemy że: x1+x2 = 0
                    > stąd: 2vt = 0 => v = 0 lub t = 0,
                    > czyli sprzeczność, bo zakładamy przecież niezerową prędkość v.

                    Po poprawieniu znaków nie wychodzi sprzeczność, tylko x1=-x2 , co nas chyba tak
                    bardzo nie dziwi...

                    - Stefan
                    • alsor Re: jaja sobie robią 03.04.09, 20:23
                      > > x1' = (x1 - vt)g, g = gamma;
                      > > x2' = (x2 - vt)g,
                      >
                      > Znaki, Alsorze, znaki! Skoro ten drugi promień leci w drugą stronę, to x1' ma
                      > być takie, jak naisałeś, natomiast
                      > x2' = (x2+vt)g

                      v to prędkość układu O' względem O,
                      i może być ujemna albo dodatnia, no, ale przecież
                      nie może być jednocześnie ujemna i dodania.

                      • stefan4 Re: jaja sobie robią 03.04.09, 22:00
                        alsor:
                        > v to prędkość układu O' względem O,
                        > i może być ujemna albo dodatnia, no, ale przecież
                        > nie może być jednocześnie ujemna i dodania.

                        W środku burzliwego dnia chlapnąłem w pośpiechu pierwsze, co mi się nasunęło, i
                        było to bardzo nieprecyzyjne. Przepraszam Cię za to. Teraz piszę już spokojnie
                        i z namysłem, co następuje.

                        Najpierw w układzie O: jeden promień świetlny leci w prawo przez czas t i
                        dochodzi do punktu x1=c*t; drugi promień leci w lewo przez czas t i dochodzi do
                        punktu x2=-c*t. Niech A1=(x1,t) oznacza zdarzenie polegające na byciu w punkcie
                        x1 w chwili t, a A2=(x2,t)=(-x1,t) oznacza zdarzenie polegające na byciu w
                        punkcie x2=-x1 w chwili t.

                        Przy zmianie układu odniesienia współrzędne przestrzenna i czasowa zdarzeń
                        wymagają przeliczenia; w układzie O' wygląda to tak:
                        A1=(x1',t1')
                        A2=(x2',t2')
                        i już nie jest prawdą, że t1'=t2'. Jednoczesność nie jest bezwzględna; z punktu
                        widzenia O' zdarzenie A1 dzieje się wcześniej niż A2. Również nie jest prawdą,
                        że x2'=-x1'. Równość odległości też nie jest bezwględna; z punktu widzenia O'
                        zdarzenie A1 ma miejsce bliżej punktu startowego niż A2.

                        Dokładniej o ile, to powie nam transformacja Lorentza, służąca właśnie do
                        przeliczania współrzędnych z jednego układu inercjalnego do drugiego:

                        t1' = gamma*(t-v*x1/c^2)
                        x1' = gamma*(x1-v*t)

                        oraz (ponieważ x2=-x1):

                        t2' = gamma*(t-v*x2/c^2) = gamma*(t+v*x1/c^2)
                        x2' = gamma*(x2-v*t) = -gamma*(x1+v*t)

                        Jeśli założyłeś t1'=t2' oraz x1'=-x2', to musiało Ci wyjść, że v=0, bo te rzeczy
                        są równe tylko przy zerowej prędkości.


                        Uwaga ogólna.
                        STW jest jakimś tam przybliżeniem rzeczywistości; i mimo, iż wiele eksperymentów
                        ją potwierdza, to jesteś w prawie ją kwestionować. Ale próbowanie wykazania, że
                        jest sprzeczna na tak prymitywnym poziomie ARYTMETYCZNYM, jest naiwnością.
                        Musisz wniknąć w nią głębiej i wyciągnąć na powierzchnię jakiś jej UKRYTY
                        problem. A do Twojego ,,obalania'' nawet nie było potrzebne rozwinięcie tego
                        współczynnika gamma, w którym kryje się cała Lorentzowatość. Więc co właściwie
                        obalałeś?

                        - Stefan
                        • alsor Re: jaja sobie robią 04.04.09, 00:15
                          > i już nie jest prawdą, że t1'=t2'. Jednoczesność nie jest bezwzględna;

                          Wejdź sobie w długi samolot i tam postaw na środku lampę,
                          a na ścianach ustaw fotokomórki, równo oddalone od lampy.
                          Włącz lampę i zmierz czasy przelotu tego światła.

                          B<--------O-------->A
                          |OB| = |OA| = |ct|
                          t1' = t2'

                          > STW jest jakimś tam przybliżeniem rzeczywistości;
                          > i mimo, iż wiele eksperymentów ją potwierdza,

                          Ani jeden eksperyment nie potwierdza STW.
                          To tylko kupa naiwnych błędów, krętactw i udawania,
                          a zdechlaki myślą, że inni wiedzą lepiej,
                          ale tu nie ma żadnych innych.

                          Np. aberracja światła gwiazd nie istnieje w STW,
                          bo układy są równoważne - pełna symetria.

                          Wleczenie świata w gęstym medium - kompletna klęska STW,
                          którą próbowano zatuszować poprzez ukrycie efektu Dopplera:
                          światło wchodzi w ruchome medium i nie zmienia długość fali?

                          Wzrost masy - bzdura, którą sami relatywiści odrzucili.

                          Skracanie przestrzeni - widziałeś ten pociąg na
                          kołowym torze z wagonami w wikipedii?
                          Co się skróci: wagony, czy odstępy pomiędzy wagonami?
                          Einstein twierdził, że wagony się wydłużą, a odstępy zmaleją, HAHA!

                          Przecież to zwyczajna parodia nauki - fabryka imbecyli.

                          > A do Twojego ,,obalania'' nawet nie było potrzebne rozwinięcie
                          > tego współczynnika gamma, w którym kryje się cała Lorentzowatość.
                          > Więc co właściwie obalałeś?

                          Wiary nie da się obalić.
                          • stefan4 Re: jaja sobie robią 04.04.09, 01:31
                            alsor:
                            > Ani jeden eksperyment nie potwierdza STW.
                            > To tylko kupa naiwnych błędów, krętactw i udawania,
                            > a zdechlaki myślą, że inni wiedzą lepiej
                            [...]
                            > Przecież to zwyczajna parodia nauki - fabryka imbecyli.

                            OK.

                            - Stefan
                            • 0.tech Re: jaja sobie robią 04.04.09, 09:45
                              No kazdy wie, ze bomba atomowa, GPS czy LHC to szwindel. Wielki spisek nauki. A
                              alsor potrafi, go matematyka przedszkolaka odkryc.
                              • stefan4 Re: jaja sobie robią 04.04.09, 11:12
                                0.tech:
                                > A alsor potrafi, go matematyka przedszkolaka odkryc.

                                Przepraszam, ale czy mógłbyś to zdanie przetłumaczyć na jakiś język europejski?
                                Np. na polski, ale niekoniecznie...

                                - Stefan
                                • 0.tech Re: jaja sobie robią 04.04.09, 11:47
                                  Taaa chodzilo mi, ze alsor udowadnia istnienie wielkiego naukowego spisku swoimi
                                  obliczeniami prosto z podstawowki.
                                  • stefan4 Re: jaja sobie robią 04.04.09, 12:00
                                    0.tech:
                                    > Taaa chodzilo mi, ze alsor udowadnia istnienie wielkiego naukowego
                                    > spisku swoimi obliczeniami prosto z podstawowki.

                                    Aaaa, już rozumiem. Skumulował Ci się w wypowiedzi brak polskich liter, bląd interpunkcyjny, nieprecyzyjne użycie czasowników i SMS-owa stylistyka. Chciałeś powiedzieć ,,A Alsor potrafi go wykryć matematyką przedszkolaka'', ale między orzeczenie i dopełnienie wcisnął Ci się na chama jakiś przecinek, nastąpiły jeszcze inne zwyrodnienia:

                                    0.tech:
                                    > A alsor potrafi, go matematyka przedszkolaka odkryc.

                                    i zwykła redundancja języka naturalnego nie wystarczyła do odtworzenia intencji autora. Ale teraz już wszystko jasne, dziękuję.

                                    - Stefan
                              • alsor Re: jaja sobie robią 04.04.09, 13:29
                                > No kazdy wie, ze bomba atomowa, GPS czy LHC to szwindel.

                                Przecież dla ciebie to tylko kolejne TLS.
                          • et.i Re: jaja sobie robią 04.04.09, 08:17
                            > Wejdź sobie w długi samolot i tam postaw na środku lampę,
                            > a na ścianach ustaw fotokomórki, równo oddalone od lampy.
                            > Włącz lampę i zmierz czasy przelotu tego światła.

                            Co to znaczy: zmierz czasy?
                            Dla obserwatora w samolocie swiatlo dotrze do fotokomorek
                            jednoczesnie, ale nie dla obserwatora zewnetrznego.
                            Nieprawda ze t1' = t2'.

                            et.i

                            • alsor Re: jaja sobie robią 04.04.09, 13:26
                              > Co to znaczy: zmierz czasy?

                              Zapytaj jakiegoś technika mierniczego, on będzie wiedział jak się mierzy w praktyce.

                              > Dla obserwatora w samolocie swiatlo dotrze do fotokomorek
                              > jednoczesnie, ale nie dla obserwatora zewnetrznego.
                              > Nieprawda ze t1' = t2'.

                              Każdy zmierzy niezależnie od układu:
                              t1 = t2, bo odległości: d1 = d2, oraz c = d1/t1 = d2/t2,
                              i to właśnie wynika z postulatu c = const.
                              Tr. Lorentza wynika z zupełnie innych postulatów - w geometrii.
                              • winoman Re: jaja sobie robią 04.04.09, 13:43

                                > Każdy zmierzy niezależnie od układu:

                                Czy pies szybciej dopadnie zająca uciekającego, czy biegnącego mu na spotkanie?
                                • alsor Re: jaja sobie robią 04.04.09, 14:01
                                  > Czy pies szybciej dopadnie zająca uciekającego, czy biegnącego mu na spotkanie?

                                  To jest materia, i tu obowiązuje transformacja: x' = x - vt.

                                  A światło nie jest ciałem materialnym i tu jest tylko to:
                                  x = ct => x' = ct', oraz: t' = t.
                                  czyli prędkość źródła (odbiornika) nie ma wpływu na światło.
                                  • et.i Re: jaja sobie robią 04.04.09, 17:04
                                    > A światło nie jest ciałem materialnym i tu jest tylko to:
                                    > x = ct => x' = ct', oraz: t' = t.
                                    > czyli prędkość źródła (odbiornika) nie ma wpływu na światło.

                                    c=const dla wszystkich ukladow, ale drogi przebyte przez swiatlo sa
                                    rozne dla obserwujacego samolot z zewnatrz. Wlasniego dlatego czasy
                                    musza byc rozne w ukladzie prim (zewnetrznym). Wynika to ze stalosci
                                    predkosci swiatla.
                                    et.i
                                    • alsor Re: jaja sobie robią 04.04.09, 20:47
                                      > c=const dla wszystkich ukladow, ale drogi przebyte przez swiatlo sa
                                      > rozne dla obserwujacego samolot z zewnatrz.

                                      Drogi są jednakowe:
                                      źródło światła-------->zając ---> v > 0

                                      w układzie zająca wygląda to tak:
                                      ----------->c zając v = 0
                                      L = odległość: źródło - zając w chwili emisji
                                      impulsu świata przez źródło (t = 0);
                                      zając zmierzy czas t = L/c, bo L = ct.
                                      • et.i Re: jaja sobie robią 04.04.09, 22:47
                                        > w układzie zająca wygląda to tak:
                                        > ----------->c zając v = 0
                                        > L = odległość: źródło - zając w chwili emisji
                                        > impulsu świata przez źródło (t = 0);
                                        > zając zmierzy czas t = L/c, bo L = ct.

                                        Jesli zajac to fotokomorka (bo taki przyklad z zajacem sie pojawil)
                                        to w ukladzie zajaca, czyli wewnatrz samolotu, czasy i drogi sa
                                        jednakowe. Ale dla kogos kto obserwuje wnetrze poruszajacego sie
                                        samolotu z lotniska przedni zajac ucieka od swiatla, natomiast tylny
                                        biegnie mu na spotkanie. c=const, czyli zajace spotkaja sie ze
                                        swiatlem w roznych momentach i drogi przebyte przez swiatlo nie beda
                                        jednakowe.
                                        et.i
                                        • alsor Re: jaja sobie robią 05.04.09, 21:04
                                          > Ale dla kogos kto obserwuje wnetrze poruszajacego sie
                                          > samolotu z lotniska przedni zajac ucieka od swiatla, natomiast tylny
                                          > biegnie mu na spotkanie. c=const, czyli zajace spotkaja sie ze
                                          > swiatlem w roznych momentach i drogi przebyte przez swiatlo nie beda
                                          > jednakowe.

                                          Nie można uciekać od światła, bo mamy: c = const.
                                          Każdy rejestruje swoje impulsy i zawsze będzie:
                                          L = ct oraz t' = t i L' = L.

                                          Einstein gonił światło - normalnie jak kota!
                                          Próbował wyprowadzić tr. Lorentza z klasycznego
                                          sumowania prędkości: c' = c - v,
                                          czyli z tr. Galileusza dla ciał materialnych;
                                          jednocześnie musiał zachować zgodność z postulatem:
                                          c' = c, co jest oczywiście niemożliwe.
                                          • et.i Re: jaja sobie robią 06.04.09, 06:44
                                            > Nie można uciekać od światła, bo mamy: c = const.
                                            > Każdy rejestruje swoje impulsy i zawsze będzie:
                                            > L = ct oraz t' = t i L' = L.

                                            Ja rozumiem to tak ze dla obserwatora zewnetrznego predkosc wzgledna
                                            pomiedzy swiatlem i fotokomorka jest rowna oczywiscie c (niezaleznie
                                            od predkosci samolotu). To co sie zmienia w percepcji obserwatora z
                                            lotniska to odleglosci pomiedzy zrodlem i obydwiema fotokomorkami.
                                            Odleglosci te sa dane transformacja Lorentza, zaleza od predkosci
                                            samolotu wzledem obserwatora zewnetrznego. Podobnie czas. odleglosc
                                            (Lorentza)/czas(Lorentza) daje nam c=const.
                                            et.i
                                            • alsor Re: jaja sobie robią 06.04.09, 15:33
                                              > To co sie zmienia w percepcji obserwatora z
                                              > lotniska to odleglosci pomiedzy zrodlem i obydwiema fotokomorkami.
                                              > Odleglosci te sa dane transformacja Lorentza, zaleza od predkosci
                                              > samolotu wzledem obserwatora zewnetrznego. Podobnie czas. odleglosc
                                              > (Lorentza)/czas(Lorentza) daje nam c=const.

                                              Odległości nie zmieniają się.
                                              Zdarzenia detekcji tych impulsów w różnych układach
                                              są po prostu kompletnie niezależne od siebie.

                                              Transformacja Lorentza prowadzi tylko do setek paradoksów,
                                              np. paradoks Andromedy, czyli totalny bajzel w sekwencji
                                              zdarzeń w całym kosmosie.

                                              Jednoczesność nie jest względna.
                                              • stefan4 Re: jaja sobie robią 06.04.09, 16:53
                                                alsor:
                                                > Odległości nie zmieniają się.
                                                [...]
                                                > Jednoczesność nie jest względna.

                                                Jeśli przyjmujesz takie stwierdzenia za prawdę objawioną i nie dopuszczasz myśli
                                                o tym, że mogą być nieprawdziwe, to istotnie, transformacja Lorentza może
                                                doprowadzać Cię wyłącznie do paradoksów, sprzeczności i frustracji. Pozostań
                                                lepiej na gruncie fizyki XIX-wiecznej i pluń na współczesność.

                                                - Stefan
                                                • winoman Re: jaja sobie robią 06.04.09, 17:30
                                                  stefan4 napisał:

                                                  > Pozostań
                                                  > lepiej na gruncie fizyki XIX-wiecznej i pluń na współczesność.

                                                  Obawiam się, że musiałby się cofnąć jeszcze dalej, bo i XIX-wieczna fizyka nie
                                                  ma raczej sensu bez transformacji Lorentza. Dużo dalej.

                                                  Pozdrawiam!
                                                  • alsor Re: jaja sobie robią 06.04.09, 20:43
                                                    > Obawiam się, że musiałby się cofnąć jeszcze dalej,
                                                    > bo i XIX-wieczna fizyka nie ma raczej sensu bez transformacji Lorentza.

                                                    Prawdopodobnie nie znasz historii fizyki.
                                                    Zacząłeś od Michelsona jak każdy student,
                                                    czyli horyzont masz pod nogami.
                                                  • winoman Re: jaja sobie robią 06.04.09, 21:19
                                                    > Prawdopodobnie nie znasz historii fizyki.
                                                    > Zacząłeś od Michelsona jak każdy student,
                                                    > czyli horyzont masz pod nogami.

                                                    Tak się składa, że zacząłem od równań Maxwella, więc i tym razem się pomyliłeś.
                                                  • alsor Re: jaja sobie robią 06.04.09, 23:43
                                                    > Tak się składa, że zacząłem od równań Maxwella, więc i tym razem się pomyliłeś.

                                                    Ale od równań w próżni - w wersji Einsteina, czyli stw.

                                                    Poczytaj oryginały, np. to:
                                                    en.wikipedia.org/wiki/A_Treatise_on_Electricity_and_Magnetism
                                                    Ampere - on jeden podał poprawny wzór na siły
                                                    elektrodynamiczne zmierzone eksperymentalnie.
                                                    Weber potem to kontynuował i zaszedł znacznie dalej od Maxwella.

                                                    Natomiast siła Lorentza jest niezgodna z III zasadą Newtona,
                                                    czyli marna fuszerka.
                                                    F = q.v x B, v - co to za prędkość i z jakiego układu?
                                                  • winoman Re: jaja sobie robią 07.04.09, 14:31
                                                    > Poczytaj oryginały, np. to:
                                                    > A_Treatise_on_Electricity_and_Magnetism
                                                    > Ampere - on jeden podał poprawny wzór na siły
                                                    > elektrodynamiczne zmierzone eksperymentalnie.
                                                    > Weber potem to kontynuował i zaszedł znacznie dalej od Maxwella.

                                                    Owszem, dalej, tyle że na manowce. Ale jeśli chcesz, proszę bardzo, wyjaśnij
                                                    działanie tranzystora posługując się elektrodynamiką Webera, lub jakimś jej
                                                    twórczym rozwinięciem.

                                                    Zresztą nawet nie tranzystora, to ci daruję, wyjaśnij tylko działanie radia,
                                                    wskaż też jakieś eksperymenty, potwierdzające "podwójność" prądu w teorii Webera.
                                                  • alsor Re: jaja sobie robią 07.04.09, 23:23
                                                    > Owszem, dalej, tyle że na manowce.

                                                    Maxwell potwierdził słuszność wzoru Ampere'a,
                                                    ale nie uwzględnił go w równaniach.
                                                    Problem sił pomiędzy ładunkami w ruchu zostawił otwarty:
                                                    wymienił aż 4 możliwe rozwiązania.

                                                    Stąd paradoks dysku Faradaya, na którym Einstein sobie zęby połamał,
                                                    bo tego nie można rozwiązać z r. Maxwella.

                                                    W elektrodynamice Webera wystarczy 6s i problem rozwiązany,
                                                    a przy okazji wychodzi wiele innych spraw: siły od/dośrodkowe,
                                                    polaryzacja wewnątrz dysku, naprężenia, itd.

                                                    Tego do dziś nie rozwiązano prawidłowo z r. Maxwella.
                                                    Magnesy w STW to kompletna katastrofa - same paradoksy...

                                                    > Zresztą nawet nie tranzystora, to ci daruję,
                                                    > wyjaśnij tylko działanie radia, wskaż też jakieś
                                                    > eksperymenty, potwierdzające "podwójność" prądu w teorii Webera.

                                                    Jakie to ma za znaczenie w ogólnym przypadku
                                                    sił pomiędzy ładunkami w ruchu?

                                                    Zresztą, tak było chyba do 1840r, a potem Weber doszedł,
                                                    że są różne masy ładunków:
                                                    jedne są lekkie, a te przeciwne znacznie cięższe.
                                                    Robił nawet modele atomów i badał z czego wynikają
                                                    właściwości elektryczne/magnetyczne materiałów: ferromagnetyzm, paramag., itd.

                                                    Nie sprawdzałem jeszcze jak funkcjonują półprzewodniki
                                                    w poprawnej elektrodynamice... ale to jest ogólna
                                                    fizyka atomu, ciała stałego, kryształy, itd.
                                                    a właśnie w takich warunkach model Webera sprawdza się idealnie.
                                                  • winoman Re: jaja sobie robią 07.04.09, 23:53
                                                    > Stąd paradoks dysku Faradaya, na którym Einstein sobie zęby połamał,
                                                    > bo tego nie można rozwiązać z r. Maxwella.

                                                    en.wikipedia.org/wiki/Faraday_paradox
                                                    Zajrzyj sobie choćby do cytowanych tam wykładów Feynmana, wszystko masz napisane.

                                                    >
                                                    > Tego do dziś nie rozwiązano prawidłowo z r. Maxwella.
                                                    > Magnesy w STW to kompletna katastrofa - same paradoksy...

                                                    To tyko twoja opinia.

                                                    >
                                                    > > Zresztą nawet nie tranzystora, to ci daruję,
                                                    > > wyjaśnij tylko działanie radia, wskaż też jakieś
                                                    > > eksperymenty, potwierdzające "podwójność" prądu w teorii Webera.
                                                    >
                                                    > Jakie to ma za znaczenie w ogólnym przypadku
                                                    > sił pomiędzy ładunkami w ruchu?

                                                    Potrafisz z teorii Webera wyprowadzić równanie falowe?
                                                  • alsor Re: jaja sobie robią 08.04.09, 01:17
                                                    > en.wikipedia.org/wiki/Faraday_paradox
                                                    > Zajrzyj sobie choćby do cytowanych tam wykładów Feynmana, wszystko masz napisane.

                                                    Naiwne improwizacje: linie sił pola mag. nie istnieją realnie...
                                                    Siła Lorentza daje tylko jakieś marne przybliżenie - w ogólnym
                                                    przypadku nie sprawdza się.

                                                    > Potrafisz z teorii Webera wyprowadzić równanie falowe?

                                                    To elektrodynamika, a nie teoria fal.
                                                    Siły (efekty działania) są zgodne z zasadami Newtona,
                                                    czyli muszą być natychmiastowe, nie ma mowy o propagacji...
                                                    za mało czasu.

                                                    Możesz sobie wyprowadzić takie równanie np.
                                                    zasady Huygensa, a on żył z 200 lat przed Weberem.

                                                    Gauss, Weber i inni specjaliści od elektryki
                                                    dobrze znali prace Maxwella i uznali to jako
                                                    nieprawidłowe podejście do sprawy:
                                                    hydraulika, fale w jakimś hipotetycznym eterze, itd.
                                                • alsor Re: jaja sobie robią 06.04.09, 20:38
                                                  > Jeśli przyjmujesz takie stwierdzenia za prawdę objawioną i nie
                                                  > dopuszczasz myśl i o tym, że mogą być nieprawdziwe, to istotnie,
                                                  > transformacja Lorentza może doprowadzać Cię wyłącznie do
                                                  > paradoksów, sprzeczności i frustracji.

                                                  Standardową jednoczesność potwierdzają wszystkie eksperymenty.
                                                  Penrose wyśmiał ten współczesny platonizm w fizyce:
                                                  'Nowy umysł cesarza', hehe!

                                                  Rozkręcam pręt długi na milion km,
                                                  widzę 1 koniec w odległości 1 metra, i wiem momentalnie
                                                  gdzie jest drugi koniec - w tym samym momencie!
                                                  Gdzie będzie ten drugi koniec wg stw?

                                                  > Pozostań lepiej na gruncie fizyki XIX-wiecznej i pluń na współczesność.

                                                  Tamci byli znacznie dalej: Ampere, Gauss, Weber, Faraday, itd.
                                                  Postęp w fizyce, czyli w wiedzy o świecie, zatrzymał się około 100 lat temu.
                                                  Teraz bada się gó...ane modele matematyczne,
                                                  kompletnie oderwane od rzeczywistości - wystarczy
                                                  że liczby się zgadzają... tylko z liniowym przybliżeniem
                                                  oczywiście, np. gamma =~ 1 + 0.5v^2, czyli może to być także:
                                                  sqrt(1+v^2), lub exp(v^2/2), albo cosh(v^2), ten bardzo dobrze
                                                  wygląda, a i z hiperbolą ma wiele wspólnego!

                                                  To głównie zasługa Hilberta - on twierdził
                                                  że teoria to postulaty, a postulaty mogą być dowolne.
                                                  • winoman Re: jaja sobie robią 06.04.09, 21:16
                                                    > Standardową jednoczesność potwierdzają wszystkie eksperymenty.
                                                    > Penrose wyśmiał ten współczesny platonizm w fizyce:
                                                    > 'Nowy umysł cesarza', hehe!

                                                    Trzeba wyjątkowej bezczelności, albo wyjątkowego zaślepienia, by napisać to, co
                                                    napisałeś. O to pierwsze mimo wszystko Cię nie posądzam, zostaje więc to
                                                    drugie. Mam przed sobą "Nowy umysł cesarza" (w polskim wydaniu o
                                                    "równoczesności" Penrose pisze choćby na stronie 228), mam "Drogę do
                                                    rzeczywistości" (str. 386) i wszędzie pisze on o konieczności porzucenia idei
                                                    czasu absolutnego i o względności pojęcia równoczesności. Mam też przed sobą
                                                    fundamentalną książkę Penrose'a i Rindlera "Spinors and space-time" i tam widzę
                                                    dokładnie to samo. Penrose jest jednym z najważniejszych relatywistów (w sensie
                                                    ściśle fizycznym) naszych czasów i tylko wyjątkowy anty-relatywistyczny fanatyk
                                                    może w jego tekstach wyczytać coś przeciwnego. Niestety na to nie mam lekarstwa.

                                                  • alsor Re: jaja sobie robią 07.04.09, 00:21
                                                    > Mam przed sobą "Nowy umysł cesarza" (w polskim wydaniu o
                                                    > "równoczesności" Penrose pisze choćby na stronie 228),
                                                    > mam "Drogę do rzeczywistości" (str. 386) i wszędzie pisze
                                                    > on o konieczności porzucenia idei czasu absolutnego i o
                                                    > względności pojęcia równoczesności.

                                                    Zauważył sprzeczność i to nie jedną.
                                                    Mówił o tym otwarcie, i niekoniecznie w tym papierze.

                                                    Matematycznie podchodząc: geometria na sferze,
                                                    czy innej powierzchni lub nawet hiperśrubie,
                                                    to świetne sprawy... no, i Penrose tym się właśnie onanizuje -
                                                    jemu zwisa, czy to ma sens fizyczny, czy magiczny.

                                                    Podobnie jest z QED - rozbieżne szeregi i normalizacja Feynmana,
                                                    albo stany splątane... przy których Penrose ostro kręcił nosem.

                                                    Euler sumował: 1 + 1 + 1 + ... = -1/2 ? lub coś w pobliżu...
                                                    No i co? Pewnie że świetna sprawa!
                                                  • stefan4 Re: jaja sobie robią 06.04.09, 21:41
                                                    alsor:
                                                    > Postęp w fizyce, czyli w wiedzy o świecie, zatrzymał się około 100 lat temu.

                                                    No dobra, mnie nie przeszkadza, że zwalczasz wszystko, co jest młodsze niż 100
                                                    lat. Ale proszę, zwalczaj z głową! Jeśli weźmiesz fizykę newtonowską, wsadzisz
                                                    do niej jeden wzór relatywistyczny (np. na dylatację czasu czy odległości) to NA
                                                    PEWNO dojdziesz do sprzeczności; ale ta sprzeczność niczego nie dowodzi.

                                                    Gdybyś do ptolemejskiego układu planetarnego z kołowymi orbitami wstawił jakieś
                                                    prawo Keplera, to też doszedłbyś do sprzeczności. I ta sprzeczność też nie
                                                    dowodziłaby fałszywości praw Keplera.

                                                    Jak chcesz dowieść rachunkowej fałszywości STW, to musisz przyjąć jej początkowe
                                                    założenia i Z NICH, a nie z własnych newtonowskich intuicji, wyprowadzić
                                                    sprzeczność.

                                                    - Stefan
                                                  • alsor Re: jaja sobie robią 07.04.09, 00:06
                                                    > No dobra, mnie nie przeszkadza, że zwalczasz wszystko,
                                                    > co jest młodsze niż 100 lat. Ale proszę, zwalczaj z głową!

                                                    Źle kombinujesz - fizyka wciąż się rozwija.

                                                    Jedynie relatywistyka i reszta szmelcu który ma w podstawach stw, stoi nadal
                                                    gdzieś w 1920r, bo ten model nie wyjaśnia zjawisk,
                                                    to tylko opis - taka prymitywna kompilacja błędów i wzorów empirycznych.

                                                    > Jeśli weźmiesz fizykę newtonowską, wsadzisz do niej jeden wzór
                                                    > relatywistyczny (np. na dylatację czasu czy odległości) to NA
                                                    > PEWNO dojdziesz do sprzeczności; ale ta sprzeczność niczego nie dowodzi.
                                                    Po co mam wstawiać dylatacje itd.?
                                                    Nie ma wyprowadzeń tr. Lorentza, mc2, itd., czyli nie ma stw.

                                                    Wali sobie taki jeden:
                                                    x-ct = 0 i naraz: x+ct = 0,
                                                    no to odejmujemy stronami: 2ct = 0, więc: t = 0,
                                                    Wyprowadzaj sobie teraz transformacje czasu i inne bzdety,
                                                    a one będą na pewno spełnione, i dokładnie w tym punkcie: (x,t=0).

                                                    Normalna fizyka dawno opisała i wyjaśniła tzw.
                                                    efekty relatywistyczne - zwyczajne procesy materii,
                                                    a nie geometria na hiperboli.
                                                  • stefan4 Re: jaja sobie robią 07.04.09, 00:55
                                                    alsor:
                                                    > relatywistyka i reszta szmelcu
                                                    [...]
                                                    > prymitywna kompilacja błędów i wzorów empirycznych.
                                                    [...]
                                                    > Wali sobie taki jeden:
                                                    [...]
                                                    > transformacje czasu i inne bzdety,

                                                    Konsekwentnie używaj mocnego języka, a zawsze wygrasz. Pewien rzymski szwejo w
                                                    dyskusji z Archimedesem wzmocnił mieczem swoją argumentację
                                              • et.i Re: jaja sobie robią 07.04.09, 01:35
                                                > Odległości nie zmieniają się.
                                                > Zdarzenia detekcji tych impulsów w różnych układach
                                                > są po prostu kompletnie niezależne od siebie.
                                                >
                                                > Transformacja Lorentza prowadzi tylko do setek paradoksów,
                                                > np. paradoks Andromedy, czyli totalny bajzel w sekwencji
                                                > zdarzeń w całym kosmosie.
                                                >
                                                > Jednoczesność nie jest względna.

                                                aneksy.pwn.pl/podstawy_fizyki/?id=802
                                                Proste, podrecznikowe wyprowadzenie transformacji Lorentza z 2
                                                postulatow STW. Gdzie jest blad?
                                                • alsor Re: jaja sobie robią 07.04.09, 02:25
                                                  > Proste, podrecznikowe wyprowadzenie transformacji Lorentza z 2
                                                  > postulatow STW. Gdzie jest blad?

                                                  Ten trójkąt prostokątny?

                                                  Zwierciadło jedzie np. w samolocie, i facet w samolocie zmierzy:
                                                  c = const i jest OK.
                                                  Natomiast obserwator na ziemi nic tu nie mierzy -
                                                  przecież on nie rejestruje tych impulsów.
                                                  • alsor Re: jaja sobie robią 07.04.09, 03:18
                                                    Gdyby obserwator na ziemi chciał też sobie pomierzyć
                                                    to musi sam odbijać impuls od lusterka w samolocie,
                                                    ale nie może strzelać prostopadle, bo lusterko
                                                    się zaraz odsunie i promień poleci w kosmos - nie odbije się.

                                                    Musi celować z wyprzedzeniem, czyli impuls leci skosem,
                                                    i wtedy też zmierzy dłuższy czas, bo droga będzie dłuższa,
                                                    ale c = const zostanie.

                                                    Żadnej dylatacji tu nie okryje... chyba że swoją -
                                                    po wypiciu 6-ciu piw.

                                                    A tak na marginesie: germanie ponoć piją całkiem sporo piwa,
                                                    no, ale ten Albert to musiał już diabelnie ostro chlać, hehe!
                                                  • et.i Re: jaja sobie robią 07.04.09, 07:05
                                                    > Zwierciadło jedzie np. w samolocie, i facet w samolocie zmierzy:
                                                    > c = const i jest OK.
                                                    > Natomiast obserwator na ziemi nic tu nie mierzy -
                                                    > przecież on nie rejestruje tych impulsów.

                                                    Obecnie taki pomiar bylby rzeczywiscie trudny do zrealizowania, ale
                                                    technologia sie rozwija i mozemy np sobie wybrazic, ze zwierciadla
                                                    znajduja sie w pociagu, ktory porusza sie po torach swiatloczulych.
                                                    Dolne zwierciadlo jest polprzepuszczalne i znajduje sie w podlodze
                                                    pociagu, tory rejestruja impulsy swietlne etc. Technicznie jest z
                                                    pewnoscia mnostwo rozwiazan, zeby to zmierzyc i kiedys sie uda.

                                                    A oprocz trudnosci pomiarowych, znalazles jakis blad w wyprowadzeniu?

                                                    et.i
                                                  • alsor Re: jaja sobie robią 07.04.09, 23:39
                                                    > Technicznie jest z pewnoscia mnostwo rozwiazan, zeby to zmierzyc i kiedys sie uda.

                                                    Nie chodzi o technikę - tu jest błąd w rozumowaniu:
                                                    mieszanie parametrów z dwóch różnych układów...

                                                    powszechny i praktycznie standardowy błąd w STW, np.:
                                                    t' - czas własny, ale mierzony zdalnie... ?

                                                    x' to odległość z układu ruchomego O', ale nie ta którą
                                                    zmierzy ruchomy obserwator, lecz ta widziana z układu
                                                    spoczynkowego... ?!

                                                    Takie ogólne pajacowanie - improwizacja,
                                                    bo wynik jest znany z góry, i trzeba jakoś do niego dojść,
                                                    no, ale legalnie nie można, więc 'kombinujemy'.
                                                  • winoman Re: jaja sobie robią 07.04.09, 23:56
                                                    > Nie chodzi o technikę - tu jest błąd w rozumowaniu:
                                                    > mieszanie parametrów z dwóch różnych układów...
                                                    >
                                                    > powszechny i praktycznie standardowy błąd w STW, np.:
                                                    > t' - czas własny, ale mierzony zdalnie... ?
                                                    >
                                                    > x' to odległość z układu ruchomego O', ale nie ta którą
                                                    > zmierzy ruchomy obserwator, lecz ta widziana z układu
                                                    > spoczynkowego... ?!

                                                    Nie błędy, a twoje niezrozumienie niestety. Próbowałeś przeczytać "Fizykę
                                                    czasoprzestrzeni" Taylora i Wheelera? Tam to jest napisane tak jasno, że
                                                    średnio zdolny licealista sobie z tym poradzi.
                                                  • alsor Re: jaja sobie robią 08.04.09, 00:47
                                                    > Nie błędy, a twoje niezrozumienie niestety. Próbowałeś przeczytać "Fizykę
                                                    > czasoprzestrzeni" Taylora i Wheelera? Tam to jest napisane tak jasno, że
                                                    > średnio zdolny licealista sobie z tym poradzi.

                                                    STW jest sprzeczne z postulatem c = const.

                                                    Interpretacje biernych powielaczy są mało istotne,
                                                    istotne jest np. to:
                                                    x = ct i x = -ct => x = t = 0.
                                                    a relatywistyczne młoty wnioskują tak:
                                                    x = ct i x = -ct ... => STW.
                                                    fałsz to fałsz i mogą sobie interpretować te zera,
                                                    aż się obesrają po pachy...
                                                  • winoman Re: jaja sobie robią 08.04.09, 00:56
                                                    To mój ostatni post w tej dyskusji, więc się już więcej nie naprężaj, bo nie
                                                    masz po co.

                                                    > STW jest sprzeczne z postulatem c = const.

                                                    To Ci się tylko wydaje.

                                                    > istotne jest np. to:
                                                    > x = ct i x = -ct => x = t = 0.

                                                    Nie nauczyłeś się umiejętności czytania tekstów matematycznych ze zrozumieniem,
                                                    a teraz z tego TWOJEGO problemu robisz problem reszty.

                                                    > a relatywistyczne młoty wnioskują tak:
                                                    > x = ct i x = -ct ... => STW.

                                                    Nie masz pojęcia jak rozumują, masz tylko jakieś durne własne wyobrażenie na ten
                                                    temat. Twój problem, reszta świata ma to gdzieś.

                                                    > fałsz to fałsz i mogą sobie interpretować te zera,
                                                    > aż się obesrają po pachy...

                                                    Cierpisz na koprolalię?

                                                  • alsor Re: jaja sobie robią 08.04.09, 01:29
                                                    > Nie nauczyłeś się umiejętności czytania tekstów matematycznych ze zrozumieniem,
                                                    > a teraz z tego TWOJEGO problemu robisz problem reszty.

                                                    Naprawdę?
                                                    Za to ty nauczyłeś ich na pamięć, co? he,he!

                                                    Masz:
                                                    c = const;
                                                    x = ct i x=-ct, podobnie: x' = ...
                                                    wyprowadzaj z tego TL i całą geometrię hiperboliczną.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka