Dodaj do ulubionych

Cała Polska na metanolu

14.07.09, 14:08
Juz widze jak na tym wynalazku zrobia szmal Niemcy albo inni
Amerykanie. W Polsce jak zwykle zabraknie 4 euro na oplate patentowa!
Obserwuj wątek
    • maty-nieku Cała Polska na metanolu 14.07.09, 14:53
      Wygląda nie gorzej, niż zimna fuzja. Po co sprawdzać urządzenie w większej
      skali, skoro rurka 4 cm średnicy i pół metra długości zmieści się w każdej
      łazience, a pół kg metanolu na godzinę wystarczy nie tylko do ogrzania
      mieszkania. Chyba że to ma ujemny bilans energetyczny, ale nic o tym nie piszą.
    • deerzet Cała Polska na woodzie 14.07.09, 15:09
      Wodorowe silniki automobilowe dałyby wreszcie Polsce awans z
      ostatniego miejsca w europejskim rankingu ilości dostępnej czystej
      wody per capita...

      A tak, powszechność metanolu da nam skok w górę w europejskim
      rankingu spożycia czystej ...

      ;-)
      • pan-samochodzik Ino skundyk tego wodoru ukopać? 15.07.09, 03:16
        A, zapomniałem. Sie go zrobi z gazu ziemnego i przegrzanej pary
        wodnej. Co tam że bedzie 10 razy od benzyny droższy i w atmosfere
        pójdzie przy produkcji więcej CO2 niż sie tego wodoru wyprodukuje.
        Ważne że będziem na wodorze jeździć.
        Ekologicko.
    • kosmaty_patriota CO2 w Polsce wcale nie pochodzi glownie ze Slaska! 14.07.09, 15:44
      Juz taki Belchatow daje ponad 30% naszego wyrzutu CO2, a inne najwieksze
      spalarnie wegla leza poza Slaskiem
    • krasnov Pół kilo na godzinę? 14.07.09, 16:54
      Toż to świetna wydajność, gdyby zadowalało się samą energią słoneczną. Niewielka instalacyjka pozwoliłaby każdemu wytwarzać sobie paliwo do baku na własne potrzeby. Tak to powinno się robić, a nie pakować kasę w gigazakłady (choć też można). Niech każdy obywatel będzie samowystarczalny!
      • 0.tech Re: Pół kilo na godzinę? 15.07.09, 09:14
        Tak samowystarczalny jak w Niemczech, gdzie rzad co roku doplaca do paneli PV
        na dachach kilka mld euro, a uzysk energii elektrycznej oscyluje kolo 1%.
    • jo81 Cała Polska na metanolu 14.07.09, 17:38
      brawo! Gratulacje dla Pana Profesora i zespolu!
    • shadowofeclipse Re: Cała Polska na metanolu 14.07.09, 17:49
      Amerykanie poszli o krok dalej i opracowali fotolizery oparte na związkach
      tytanu przetwarzające wodę bezpośrednio na wodór i tlen.
    • asteroida2 Re: Cała Polska na metanolu 14.07.09, 17:56
      "Pod wpływem ultrafioletu (słoneczny jest zbyt "miękki", to musi być silniejsze
      sztuczne źródło) powstaje metanol"

      A jaką sprawność mają lampy ultrafioletowe?

      Bo gdyby to było światło słoneczne, to można by mówić o praktycznym
      zastosowaniu. A tak - to tylko ciekawostka naukowa.
      • pioc2 Re: Cała Polska na metanolu 15.07.09, 11:36
        > Bo gdyby to było światło słoneczne, to można by mówić o praktycznym
        > zastosowaniu. A tak - to tylko ciekawostka naukowa.

        są pomysły, by postawić na Śląsku reaktor atomowy. Można też
        korzystać z np. nocnych nadwyżek energii w elektrowniach? Może to by
        się opłacało
        • pensioner63 Sedno tkwi w szczegółach 30.07.09, 12:26
          asteroida2 napisał:
          > "Pod wpływem ultrafioletu powstaje metanol"
          > Bo gdyby to było światło słoneczne, to można by mówić o praktycznym
          > zastosowaniu. A tak - to tylko ciekawostka naukowa.

          Też o tym pomyślałem, że to fotosynteza tylko z nazwy jeśli nie można użyć
          światła słonecznego. Więc wydaje się, że Asteroida2 ma calkowitą rację.
      • mozart Re: Cała Polska na metanolu 28.08.09, 14:26
        Ja bym to sformulowal nieco inaczej: Ile kg CO2 musze wypuscic w atmosfere (jako
        rownowaznik zuzytej energii), zebym przetworzyl 1 kg CO2 w metanol.
    • nic.prostszego Bla bla bla, odgrzewany kotlet... 14.07.09, 18:35
      Też mi news - większość portali pisała o tym w styczniu. GW się zagapiła, czy jak?
    • geordie Cała Polska na metanolu 14.07.09, 19:52
      A etanolu nie dało by się zrobić ..... ?
      • shadowofeclipse Re: Cała Polska na metanolu 14.07.09, 23:50
        Dało by się, tylko trzeba znaleźć odpowiedni katalizator. :)
      • hrabia-monter-christo Re: Cała Polska na metanolu 15.07.09, 04:19
        geordie napisał:

        > A etanolu nie dało by się zrobić ..... ?

        a myslisz, ze zubrowke czy innego wiskacza to gornicy wykopuja z ziemi ?????
    • truten.zenobi a pamiętacie bajki o niebieskim laserze? 15.07.09, 06:58
      "Czy sztuczna fotosynteza stanie się polską specjalnością?"...
      "Polska stanie się "drugim Kuwejtem""

      a pamiętacie bajki o niebieskim laserze? jakimi to debeściakami
      mieliśmy być? snuto wizje el dorado... i opowiadano te bajki długo po
      tym jak inni wdrożyli własny pomysł do masowej produkcji i zaczęli na
      nim zarabiać...
      • rj Re: a pamiętacie bajki o niebieskim laserze? 15.07.09, 11:33
        Wyprowadzając Cię z błędu, niebieski Laser jest ciągle
        naszą domeną. Nie stosuje się go wprawdzie do Blue-Ray
        ale niebieski lasem ma wiele innych pożytecznych zastosowań
        np. w medycynie.
        Co jeszcze, w Polsce znajduje się firma (Ammono), która
        jako jedyna na świecie produkuje BEZDEFEKTOWE kryształy
        GaN, które służą jako idealne podłoża pod niebieską
        optoelektronikę.

        Pozdrawiam
        RJ
        • truten.zenobi Re: a pamiętacie bajki o niebieskim laserze? 15.07.09, 11:41
          ja nie kwestionuję tego że jesteśmy debeściakami tylko z przykrością
          stwierdzam że nie potrafimy zarabiać...
          co z tego że nasze lasery/kryształy są naj? nie ma przełożenia na
          gospodarkę! zainwestowaliśmy ileś kasy w badania która nigdy się nie
          zwróci...
          • rj Re: a pamiętacie bajki o niebieskim laserze? 15.07.09, 11:44
            Tu też nie masz racji. Obie firmy bardzo
            dobrze prosperują, zatrudniają ludzi i płacą
            podatki. Na tym polega właśnie tzw. SPIN-OFF.

            Pozdrawiam
            RJ
            • truten.zenobi Re: a pamiętacie bajki o niebieskim laserze? 15.07.09, 14:58
              a jaka jest skala ich zysków? jak duże (czy to własciwe słowo?)
              płacą podatki? a ile w różnych formach państwo zainwestowało w
              badania?

              słowem ja nie twierdze że przerdsiębiorstwa niszowe są niedochodowe,
              ba pewnie nawet nieźle zarabiają ale największe zyski są z rególy
              tam dzie jest produkcja na wielką skalę.. zwłaszcza jeśli się ma
              monopol(technologiczny)... a tego, pomimo roztaczanych poarę lat
              temu hurraoptymistycznych wizji, nie ma!

              i nawet nie chodzi o to by samemu/w polsce produkować ale by
              przynajmniej wpływała duża kasa za patenty.. za wykorzystanie myśli
              techniocznej...
              • pan-samochodzik Duża kasa za patenty? 15.07.09, 18:43
                Za patent nie można liczyć na otrzymanie więcej niż 1 do 3%.
                Jest to dużo, bo nie ponosisz kosztów i ryzyka produkcji. Ale założę
                się że ty myślałeś ze jest to znacznie więcej. Natomiast na tym sie
                kończy. Finito! 1 do 3% i wiecej nic sie nie dzieje.

                Gospodarce bardziej opłaca się przedsiębiorstwo które nawet nic
                podatku nie płaci. To powinno w końcu dotrzeć do świadomości ludzi.
                Tak samo jak to że opłaca sie oddać w prywatne ręce niedochodową
                firme państwową, nawet za 1 PLN (ale z zobowiązaniami).

                Firma, zwłaszcza wysokich techologii, to dobre prace dla
                wykształconych ludzi, dobre zarobki - a to wszystko JEST
                OPODATKOWANE bardziej niż nieprzyzwoicie. Firma wydaje straszną masę
                kasy na swoją działalność. Korzysta z lokalnych usług, zamawia u
                kooperantów. Kiedy pieniądze przechodzą z ręki do ręki, państwo
                ZAWSZE ma z tego dziesiecinę. Co ja mówię, czasami piećdziesiecinę,
                a często podatkuje tę samą złotówkę nawet dwukrotnie.
                Jeszcze większym zyskiem jest to że państwo nie wydaje wtedy na
                bezrobotnych.
                Tak więc ja bym nie niedoceniał nawet małych firm. Ważniejsze by
                było ich dużo. A podatki? Im mniej ich idzie do kasy państwa, znaczy
                tym lepiej te pieniądze są wykorzystane. Najczęściej idą na rozwój
                firmy.
                Trzymać technologię u siebie i na jej bazie tworzyć nowe wyroby i
                nowe technologie jest duuużo ważniejsze niż szybkie zyski.
                • truten.zenobi przegrałeś 15.07.09, 20:34
                  > Za patent nie można liczyć na otrzymanie więcej niż 1 do 3%.
                  [..] założę
                  > się że ty myślałeś ze jest to znacznie więcej.
                  raczej że mniej (procentowo)... tyle że nawet 0,001$ pomnożone przez
                  miliardy obrotu może dawać całkiem niemałą sumkę

                  > Gospodarce bardziej opłaca się przedsiębiorstwo które nawet nic
                  > podatku nie płaci.
                  jakaś nowa ekonomia? firma jest po to by zarabiać! oczywiście lepsze nisko dochodowe przedsiębiorstwo niż nic ale to nie może być celem!

                  podatki to temat rzeka
                  pewnie jest tak że są za wysokie ale o wiele bardziej szkodliwe jest
                  to że przepisy są sprzeczne, skomplikowane, że dają dużą władze urzędnikom i biurokratom że zmieniają się często i to na gorsze...

                  > Tak więc ja bym nie niedoceniał nawet małych firm.
                  ależ ja je doceniam ale dużo małych i średnich jest najlepsze dla
                  wolnego rynku a nie monopolistyczne giganty ale... dużo małych a nie
                  kilka czy może nawet dwie...

                  > Trzymać technologię u siebie i na jej bazie tworzyć nowe wyroby i
                  > nowe technologie jest duuużo ważniejsze niż szybkie zyski.

                  tak tak... tylko świat nas wyprzedza wdraża własne a my dalej
                  trzymamy naszą "cenną" technologię...
                  teoretycznie tak ale w praktyce u nas raczej "przesypiamy" okazje...
                  • pan-samochodzik Re: przegrałeś 16.07.09, 03:50
                    Miliardy obrotu... ho ho...
                    Na ile wynalazków sprzedano licencje które przyniosły miliardowe
                    obroty? Na wszystkie trzy? A i w to wątpię. Polacy wciąż w obłokach
                    żyją widzę.

                    Jeśli jednak potencjał jest na miliardowe obroty jak Waszmość
                    spekulujesz, a nasz wynalazca cały świat trzyma w szachu swoimi
                    światowymi patentami (tak około 300 tys. USD za same patenty na
                    okres dwu lat), to znaczy NIKT tego produkować nie może. Wtedy
                    znacznie korzystniej jest wspólników dobrać, i inwestorów, i zacząć
                    samemu robić, sprzedawać i temi miliardami obracać. Dużo, dużo
                    korzystniejsze. I powtórzę z uporem maniaka: jast to również dużo
                    korzystniejsze dla budżetu państwa, nawet jeśli ta firma nie
                    wykazuje dochodów i nie płaci podatków. DUUUŻO korzystniejsze.
                    Ale to utopia więc wróćmy na ziemię.

                    Po pierwsze nikt takich pieniędzy nie oferuje, zwłaszcza
                    gołodupcom. By uzyskać dobre warunki licencji, trzeba mieć GOTOWY
                    PROCES TECHNOLOGICZNY, tak by firma kupująca mogła wdrożyć produkt
                    do produkcji najpóźniej w ciągu roku. Jeśli tego nie ma, są same
                    prototypy i to w wersji przedprodukcyjnej, to rozmowa jest inna,
                    procent jest inny, nikt z kasy skory nie jest wyskakiwać, a i
                    warunki umowy takie że zwykle sprzedający wychodzi na niej jak
                    Zabłocki. Nie muszę dodawać że wszystko uwarunkowane pomyślnym
                    wdrożeniem i minimalnymi zyskami kupującego.

                    Dlatego znów lepiej trzymać technologię u siebie, rozwijać ją,
                    samemu produkować i jedynie wtedy udzielać licencji a i to nie na
                    wyłączność (no chyba że wyłączność na określony rynek).
                    To pozwala stale doskonalić technologię, tworzyć coraz nowsze
                    rozwiązania, i automatycznie mieć znacznie mocniejszą pozycję
                    przetargową przy sprzedaży następnych licencji (jeśli wogóle chcemy
                    je sprzedawać).
                    Jak pisałem wcześniej - jednorazowa sprzedaż jedynej technologii
                    jaką dysponujemy to najmniej korzystny wariant z możliwych. Ale co
                    ja będę się rozwodził. Wiem że i tak cię nie przekonałem bo
                    wyraźnie jakimiś teoriami jesteś naładowany. Możesz mi wierzyć -
                    nie mają one wiele wspólnego z życiem.
                    Miliardy obrotu z naszego patentu. A czemu nie tryliony? Jak szaleć
                    to szaleć!
                    • truten.zenobi Re: przegrałeś 16.07.09, 11:15
                      > Miliardy obrotu... ho ho...
                      > Na ile wynalazków sprzedano licencje które przyniosły miliardowe
                      > obroty? Na wszystkie trzy? A i w to wątpię. Polacy wciąż w
                      obłokach
                      > żyją widzę.

                      jak na razie przegrałeś zakład więc zejdź z tych obłoków i przestań
                      udawać że wiesz co myślę bo jak widać Sherlock'iem to raczej nie
                      jesteś.

                      pamiętasz kasetę VHS od każdej sztuki producent musiał zapłacić
                      bodajże 1c (może 5c) a teraz pomnóż to przez ilość wyprodukowanych
                      kaset...

                      jeśli dyskutujemy o niebieskim laserze to oczytwistym zastosowaniem
                      są urządzenia AV komputery itp... pomyśl o ilości produkowanego
                      sprzętu... tak więc miliardy obrotu nie wydają mi się dużą kwotą
                      nawet jeśli wzielibyśmy pod uwagę sam układ (zapisująco)odczytujący.
                      myślisz że się mylę?

                      za to masz rację pewne sam laserek to troche mało by siąść do
                      poważnych negocjaci biznesowych. ale to własnie kolejna wada
                      polskiego systemu może mamy potencjał na badaniach naukowych ale nie
                      na wdrożeniowych... mamy świetne pomysły i nic poza tym!

                      a żeby "trzymać" technologię u siebie to trzeba mieć potencjał
                      wdrożeniowo produkcyjny.
                      oczywiście najlepiej zarabiać na produkcji i technologi niż tylko
                      techologi ale lepiej na technologi niż na niczym.
                      tyle że moje krytyczne uwagi wynikaja właśnie stad że brakuje
                      takiego przełożenia osiągnięć naukowych a produkcję i robienie
                      pieniędzy..
                      • truten.zenobi np 16.07.09, 11:26
                        ot tak pierwsze zbrzegu dane
                        sony zamierzało do końca 2007 dostarczyć 6 mln konsol ps3
                        nie wiem czy dostarczyło, nie chce mi się szukać nawet niech to będa
                        dane za 2 lata to i tak obrazują skalę produkcji...
                        • pan-samochodzik Ach te teorie, teorie, teorie... 18.07.09, 07:22
                          Powiedz mi - dlaczego cała Polska jest tak strasznie
                          przeintelektualizowana i przeteoretyzowana? Wszyscy wiedzą z
                          dokładnością do siódmego miejsca po przecinku co i jak być powinno,
                          ale nikt nie potrafi i nie robi pieniędzy?
                          No... prawie nikt?

                          Najlepiej zobrazowało to twoje zdanie: "kaseta VHS od każdej sztuki
                          producent musiał zapłacić bodajże 1c (może 5c) a teraz pomnóż to
                          przez ilość wyprodukowanych kaset..."

                          Bodaj..., może ..., może 1..., może 5, a wogóle to nie mam
                          najmniejszego pojęcia, ale mądrzył się bedę. 1% a 5% to w przypadku
                          patentów kosmiczna odległość. A ty nawet nie wiesz czy 1 czy 5, a
                          może nawet było 0.01 centa ale ty tego nie wiesz a pouczasz.
                          A wogóle to w przypadku kasety VHS to nawet nie wiesz o czym
                          piszesz. Znalezienie prawdy pozostawiam tobie. Zbyt łatwo ześliznął
                          byś sie z haczyka gdybym to tak po prostu tutaj wszystko ci
                          wytłumaczył. Nastepnym razem pisz to co wieszm że jest faktem, a
                          nie to co słyszałeś, gdzies wyczytałeś, albo sie domyślasz.

                          Ale naprawdę mam serdecznie dosyć karczemnych kłótni więc nie bedę
                          wątku dalej ciągnął. Od wielu lat zajmuję się kupnem/przejęciem
                          firm dla ogromnego holdingu. Kupnem licenji też. By nie przedłużać
                          dam ci jeden przykład. Pewna firma w Stanach Zjednoczonych
                          wymyśliła, opatentowała (ponad 20 światowych patentów!!!! = kilka
                          milionów dolarów kosztów patentowych) nowy rodzaj przekładni
                          bezstopniowej. I wierz mi - jest to pierszy dobry pomysł na
                          przekładnię CVT od 90 lat.
                          Jest to taki start-up, czyli nowo powstała firma którą utrzymuje
                          paru milionerów-inwestorów. Nie tylko mają pomysł, prototypy, ale
                          wprowadzili wyrób do produkcji do wyrobów o ardzo małej mocy (nie
                          mogę powiedzieć jakich).
                          Gdyby nie wprowadzili do produkcji i nie udowodnili tym samym że
                          RZECZYWIŚCIE mają wyrób i technologię - byli by warci NIC.
                          Ale zrobili ten pierwszy krok. My zakupiliśmy od nich prawa na
                          wyłączność do patentu i całą technologię i nawet ich wsparcie w
                          procesie wdrożenia na pojazdy z silniami powiedzmy od 10 do 50
                          koni. A to obejmuje skutery śnieżne, quady, małe samochody, i mase
                          innych pojazdów.

                          Jak myślisz - ile dostała od nas ta firma? 100 milionów? 10
                          milionów?
                          Siądź na stołku i przeczytaj powoli: pięćdziesiąt tysięcy dolarów.
                          50 tysięcy USD - obiecanych za prototypy które będziemy testować
                          dla NASZEGO klienta, i kilka procent których ujawnić nie mogę, w
                          przyszłosci - od kosztów produktu (nie od ceny sprzedaży).
                          Już dwa lata że tak brzydko się wyrażę sramy się z ich produktani.
                          Oni wciąż nie zobaczyli tych 50 tysięcy, i nie wiadomo kiedy
                          produkt wejdzie do produkcji, bo wcale nie był całkowicie gotowy
                          gdy go od nich odbieraliśmy. To znaczy oni twierdzą że był, a my że
                          nie był. Prawda jak zwykle jest gdzieś po środku.
                          No ale ich firma musi przez ten czas funkcjonować! Oni muszą mieć
                          skądś zyski gdy czekają na swoje przyszłe tantiemy. Wiem że dostali
                          ostatnio parę milionów od inwestorów, ale co to jest parę milionów
                          kiedy trzeba ludzi utrzymać. Pół roku i po milionach.
                          Dla nas byłoby najlepiej gdyby zbankrutowali w między czasie, bo
                          wtedy my mamy licencję, układamy się od nowa z bakiem który ich
                          przejął za długi, więc mamy technologię za bezcen.

                          Takie jest życie przyjacielu mojej żony. Jeśli nie jesteś silny, to
                          dostaniesz duuużo mniej niż ochłapy.
                          Firma o której piszę liczyła na szybkie tantiemy z naszej
                          produkcji - bo my jesteśmy wielcy i nasze produkty idą w miliony
                          rocznie. Ale niestety jeśli jesteś szarakiem to zapomnij o 5%, o
                          1%, a nawet o 0.01% gdy produkcja rzeczywiście może iść w miliardy.
                          MUSZISZ WYRÓB MIEĆ W PRODUKCJI. MUSISZ MIEĆ DOPIĘTĄ NA OSTATNI
                          GUZIK TECHNOLOGIĘ PRODUKCYJNĄ. I MUSISZ ZAGRAŻAĆ INNYM ŻE
                          ZDOMINUJESZ RYNEK. Wtedy tak. Wtedy dostaniesz pieniądze o jakich
                          ty piszesz.
                          Chociaż nawet tutaj się mylisz. Po prostu kupią ciebie razem z
                          technologią, zakładem produkcyjnym, i pracownikami. I wtedy cena
                          będzie wynosiła te setki milionów albo miliardy. Nikt nie chce
                          latami pierdo...ć się z wdrażaniem czegoś do produkcji. Bardziej
                          opłaca się po prostu ciebie kupić nawet za ogromne pieniądze, ale
                          bez ryzyka. No i być monopolistą dzięki temu.

                          A Waszmość krzyczysz nam tu żeby sprzedać eksperymentalną linię
                          technologiczną długości 1 metra i wydajności 1 litra metanolu na
                          godzinę.
                          Powiem któtko i więcej do tematu nie wrócę: zejdź Waszmość na
                          ziemię.
                          Jedynie w Polsce panuje obecnie złoty czas, gdzie Unia daje miliony
                          i to praktycznie za nic. Korzystajcie z tego, ale nie myślcie że
                          życie tak właśnie wygląda i wyglądać będzie w przyszłości. Nie
                          będzie. I nie sądźcie że ktoś was zrobi miliarderami bo macie
                          opatentowany pomysł. Nie zrobi.
                          • pan-samochodzik Re: Ach te teorie, teorie, teorie... 18.07.09, 07:37
                            Muszę dodać coś na temat Blue Ray.
                            Ile kosztuje w USA w sprzedaży odtwarzacz DVD do komputera?
                            Odpowiedź: 15-20 USD W hurcie 7 USD. Czyli producent sprzedaje go
                            za 3 USD maksymalnie.

                            Ile więc otrzymuje producent lasera? 50 centów? 25 centów? 15
                            centów? Wcześniej czy później Blue Ray tyle kosztował będzie też
                            jeśli chce zdominować rynek.
                            Dopiero teraz zacznij liczyć 1% od tych 15 centów, albo moze 0.3%
                            co będzie bliższe rzeczywistości.
                            Jakby nie liczyć, miliardy z patentu nie wyjdą.
                            • truten.zenobi Re: Ach te teorie, teorie, teorie... 19.07.09, 21:41
                              > Jakby nie liczyć, miliardy z patentu nie wyjdą.

                              jak by kolega czytał ze zrozumieniem to by wiedział że pisałem o
                              ułamku % od miliardów obrotów a nie o miliardach zysków z patentu...
                              ale być może się mylę kolega przecież lepiej wie co miałem na
                              myśli...
                          • truten.zenobi Re: Ach te teorie, teorie, teorie... 19.07.09, 21:39
                            > ale nikt nie potrafi i nie robi pieniędzy?
                            bo ciężko walczyć z biurokracją zaczynając od przysłowiowego 0
                            bo przez 20 lat tz. demokracji nie doszło do akumulacji kapitału na
                            szerszą skalę, nie wykształciła się klasa średnia, nie ma wolnego
                            rynku..

                            > Bodaj..., może ..., może 1...,
                            ....
                            ale
                            > wprowadzili wyrób do produkcji do wyrobów o ardzo małej mocy (nie
                            > mogę powiedzieć jakich).
                            jak widzisz sam prowadzisz dyskusję na podobnym poziomie..

                            ale ja przynajmniej nie zgrywam mądrali i jeśli coś o czym czytałem
                            parę lat temu nie pamiętam dokładnie to się do tego przyznaję
                            a Ty jak dziecko w przedszkolu "wiem ale nie powiem"

                            nie musisz mnie przekonywać że pieniądze z patentów są (zwykle)
                            relatywnie niskie

                            ale nie wiem czy dostrzegasz taką tyci tyci ale zasadnicza różnicę ze
                            w tym konkretnym przypadku rozwiązanie które stanie się standardem
                            będzie produkowane w milionach szt.
                            producenci sprzętu komputerowego i AV byli przyparci do muru - kto
                            pierwszy będzie miał tani i trwały laser może opracować standard
                            nośnika, zapisu i urządzenia a więc zyska dość sporą przewagę..
                            (żebyś się nie czepiał to wyjaśnię że to "spojrzenie" ex ante, ex
                            post wiemy że było inaczej pojawiły się 2 standardy i dopiero "rynek"
                            zweryfikował rozwiązania - ale tak czy inaczej sam leserek jest ten
                            sam)

                            tak więc nie rób mi studium przypadku typu ktoś gdzieś kiedyś bo
                            nawet jeśli masz jakieś śladowe informacje to z nich wynika że raczej
                            ma to niewiele wspólnego z tematem..

                            jako wielki ekonomista powinieneś też wiedzieć że cena to nie funkcja
                            kosztów.
                            Bardziej zależy od tego ile kupujący się zgodzi zapłacić..

                            > A Waszmość krzyczysz nam tu żeby sprzedać eksperymentalną linię
                            > technologiczną długości 1 metra i wydajności 1 litra metanolu na
                            > godzinę.

                            postępująca skleroza czy problemy z czytnaiem ze zrozumieniem?
                            nic takiego nie pisałem! zresztą z tego co piszesz raczej nie wynika
                            żebyś cokolwiek zrozumiał ... masz swoją prawdę objawioną i tylko to
                            sie liczy...
                • olias Re: Duża kasa za patenty? 26.07.09, 21:51
                  ja myslę że pytającemu chodzi o to ile z naszych podatków państwo polskie
                  wrzuciło w badania. Z tego co pamiętam to chodzi o bardzo dużą kwotę. Rozumiem
                  ze my, społeczeństwo nie możemy liczyć na zwrot poniesionych nakładów.
                • olias Re: Duża kasa za patenty? 26.07.09, 21:53
                  "Gospodarce bardziej opłaca się przedsiębiorstwo które nawet nic
                  podatku nie płaci. To powinno w końcu dotrzeć do świadomości ludzi. "
                  niezłe. chłopie, na czym ty jedziesz?
              • rj Re: a pamiętacie bajki o niebieskim laserze? 15.07.09, 19:49
                Z całym szacunkiem, ale Tobie się wydaje
                że firma w ciagu 5 lat istnienia komercyjnego
                niebieskiego lasera, powinna się stać drugim
                Microsoftem, ale niestety, nie jest to produkt
                tak przełomowy jak komputer.
                Podobnie jest z kryształami GaN. Komercyjne podłoża
                takiej jakości jak produkuje Ammono, to ostatni rok.

                Pozdrawiam
                RJ
                • truten.zenobi Re: a pamiętacie bajki o niebieskim laserze? 15.07.09, 20:43
                  > Z całym szacunkiem, ale Tobie się wydaje
                  > że firma w ciagu 5 lat istnienia komercyjnego
                  > niebieskiego lasera, powinna się stać drugim
                  > Microsoftem,

                  5 lat to wystarczająco dużo by zbudować duża firmę zwłaszcza jeśli
                  jest się pionierem w jakiejś dziedzinie... oczywiście "trochę trudno"
                  by było stworzyć własny standard typu bluray ale myślę że
                  zdominowanie rynku "elementów odczytujących" czy "doczytująco zapisujących" było w zasięgu.. tym bardziej że ponoć jesteśmy
                  pionierami budowy niebieskich laserów od 10 lat...
                  • rj Re: a pamiętacie bajki o niebieskim laserze? 15.07.09, 22:32
                    Pionierami w budowie niebieskiego lasera
                    nigdy nie byliśmy, bo pierwszy niebieski
                    Laser zbudował niejaki Nakamura w firmie Nichia.
                    Natomiast jako jedyni mieliśmy bezdefektowe
                    podłoża pod te lasery. Niestety firma TOP-GAN
                    nie potrafiła wytworzy podłoży większych niż 1x1 cm.
                    Natomiast do celów komercyjnych potrzebne są podłoża
                    2 calowe, bo takie średnice podłoży stosuje się w komercyjnych
                    aparaturach do epitaksji warstw półprzewodnikowych.
                    Tamie właśnie podłoża potrafi od pół roku wytwarzać
                    firma Ammono. www.ammono.com/gan
                    Jeśli chodzi o BLUe-RAY zapisujące, to jeszcze trochę to potrwa
                    bo potrzebna jest odpowiednia moc lasera.
                    Okazuje się, że WIKIPEDIA jest na bieżąco:
                    pl.wikipedia.org/wiki/Niebieski_laser
                    Pozdrawiam
                    RJ
                    • truten.zenobi Re: a pamiętacie bajki o niebieskim laserze? 16.07.09, 11:33
                      wszystko OK
                      ale
                      wg wiadomości medialnych mieliśmy być debeściakami na skalę
                      światową.. moze i jesteśmy, może i faktycznie produkujemy najlepsze
                      lasery...
                      ale firmy "zachodnie" już zarabiają na bluray i HD DVD a my?
                      niszowa produkcja jest OK! ale nie można jej traktować jako sukces!
                    • pokrecony_oliver 3 grosze na temat kryształów GaN 20.08.09, 04:02
                      > Natomiast jako jedyni mieliśmy bezdefektowe
                      > podłoża pod te lasery.

                      Niema podłoży bez defektów, podają nawet ile ich jest. To są podłoża z
                      najmniejszą ilością defektów.

                      > Niestety firma TOP-GAN
                      > nie potrafiła wytworzy podłoży większych niż 1x1 cm.
                      > 2 calowe, bo takie średnice podłoży stosuje się w komercyjnych
                      > aparaturach do epitaksji warstw półprzewodnikowych.

                      Co to ma do rzeczy? Aparaturę do epitaksji można sobie samemu zamówić
                      lub zmodyfikować dostępne modele jak coś nie pasuje. Mniejsze podłoże
                      to tylko mniejszy uchwyt do próbki i tyle. Sztuczny problem
                      wymyśliłeś/znalazłeś/lub ktoś Cię w błąd wprowadził.

                      O zwykłą ekonomię chodzi w przypadku wielkości podłoży. Mniej laserów
                      z jednego.

                      > Jeśli chodzi o BLUe-RAY zapisujące, to jeszcze trochę to potrwa
                      > bo potrzebna jest odpowiednia moc lasera.

                      Ale kryształy GaN są właśnie dla laserów o największej mocy.
                      Problem nie w tym, że nie można czegoś zrobić tylko, że jest to drogie
                      (w porównaniu z wykorzystaniem szafirowych), powolne, źle promowane,
                      nie ma zaufania do technologii i firmy wolą warstwy GaN na szafirowe
                      podłożach. Oczywiście to są problemy do rozwiązania dla chcących.
                      Kryształy GaN wytwarza się w warunkach jak dla hodowli diamentów,
                      najdziwniejsze jest to, że wcale nie są drogie (w porównaniu do
                      diamentów) w sprzedaży. To jest coś co ja nie rozumiem w tej całej
                      polityce. Czemu diamenty są drogie i czemu ich nie robi się na
                      masową skale. Ktoś kity wciska, a naukowcy biorą wodę w usta na
                      zadawane pytania.
        • olias Re: a pamiętacie bajki o niebieskim laserze? 26.07.09, 21:48
          mnie nie wpieniaj. "inni" robią na tym kasę. nic nie słyszałem by u nas choćby
          coś dla idei powstało, o kasie nie wspominając.
          kilka lat temu był w tv wywiad z jakimś prof. dziennikarka pyta - jak to jest,
          niby polski laser, a tu Sony robi 2 mld $ na napędach blue ray do domowych
          kompów a my nic. prof - proszę pani, mnie takie trywialne rzeczy nie interesują.
          po czym opie... rząd że nie dali mu kasy na jakąś jego działalność. polscy
          naukowcy żyją w śmiesznym swiecie, oni sądzą że my powinniśmy finansować ich hobby.
          koncząc sprawę polskiego lasera - ostatnia info o nim czytałem kiedy informowano
          że "twórca" jst sprawdzany, bo zachodzi podejrzenie że wyciągał kasę państwową
          przedstawiając naciągane wyniki.
    • siciliano Bez obaw. Patent z chęcią kupią arabowie. 15.07.09, 09:09
      Patent z chęcią kupią arabowie.
      Dlaczego?
      Dlatego że w tej technologii jest kruczek czyli fotosynteza.
      Klasyczne zasada zachowania energii itp. wymagają aby do procesu
      dostarczyć pewną ilość energii. Fotosynteza oparta na sztucznym
      źródle światła nie ma sensu i na pewno bilans kosztów nie będzie
      dodatni.

      Dlatego , ku korzyści wszystkich, patent kupią Arabowie jako jedyni
      mający nieograniczony dostęp do ilości energii słonecznej w czystej
      postaci i ogromne powierzchnie do zagospodarowania pod instalacje
      solarne. Tak więc albo paliwo będą wytwarzać sami kiedy skończy się
      ropa albo będą do nas wysyłać prąd zasilający instalacje z CO2.

      Ergo monopol państw arabskich i podzwrotnikowych nie zostanie
      przełamany.

      • venedin Re: Bez obaw. Patent z chęcią kupią arabowie. 16.07.09, 10:45
        jeśli do tego dałoby się jeszcze wykorzystywac słoną wodę ...
    • zgrozazgroza To się nie przyjmie. 15.07.09, 19:04
      Gratulacje, ale trzeba jeszcze trochę popracować. Dwutlenek węgla i woda i
      otrzymujemy etanol. To sukces murowany, no i Polska specjalność.
      • truten.zenobi Re: To się nie przyjmie. 16.07.09, 14:20
        spokojnie to dopiero początek badań...
        napewno znajdzie się jakiś zdolny ... jak nie u nas to w rosji

        byle tylko działało na światło słoneczne i będzie super!
    • mjacz Cała Polska na metanolu 17.07.09, 12:06
      Nowa "chemia" wygąda następująco:
      ditlenek węgla + woda + energia + POLITYKA! ---->
      metalnol + .... i wszystko jasne.
    • kokoroko09 perpetum mobile? 26.07.09, 18:27
      Lapie dwutlenek wegla , przerabia na metanol-> spala methanlo->
      zyskuje energie i znowu dwotlenek wegla.

      Po prostu cudo lol.
      • greg0.75 Re: perpetum mobile? 26.07.09, 18:43
        > Po prostu cudo lol.

        A nie. Bo 'przerabianie na metanol' wymaga zainwestowania energii z zewnątrz. Zysk jest na tym, że duży zakład zamiast płacić karę za emisję dwutlenku węgla sprzedaje go (związany w metanol) osobom prywatnym (właścicielom samochodów), którzy chwilowo kar za emisją nie płacą...
    • yaromiros Cała Polska na metanolu 26.07.09, 21:30
      wielkie halo o nic :) z jednej strony rozgłaszanie tego typu wiadomości jest dobre, ponieważ pokazuje polską naukę w pozytywnym świetle. Ale jak się bliżej przyglądniemy temu tematowi to okaże się że jest to na razie wielka ściema.
      1. Jak do tej pory pracuje niewielka instalacja w laboratorium UMSC
      Ponieważ do sztucznej fotosyntezy będzie potrzebny CO2, więc wcześniej trzeba będzie go wychwycić ze spalin. Pomijam ten etap więc zakładamy, że mamy już dostępny CO2 i zaczynamy zabawę. Pomysł ten ma być wykorzystany jako drugi człon do produkcji metanolu w Zakładach Azotowych w Kędzierzynie. Spróbujcie sobie wyobrazić układ przez który są przepuszczane gazy w objętości kilkuset mililitrów na godzinę, a układy w którym przepuszczane są gazy o objętości dziesiątek (jak nie setek metrów) na godzinę. Kwestia druga....nawet sam Profesor podaję informację, że układ pracuje z wykorzystaniem czystych gazów... nie trzeba skończyć chemii a właściwie katalizy chemicznej aby wiedzieć co się dzieje z katalizatorem samochodowym gdybyśmy do baku wlali paliwo z ołowiem? Centrum katalizatora ulega dezaktywacji z powodu jego zatrucia. Proszę sobie teraz wyobraźić następującą sprawę. Do naszego układu dostarczamy CO2 z domieszkami innych gazów. Uwierzcie mi że nawet ułamki objętościowe będą miały znaczenie dla pracy katalizatora. Profesor wykorzystuje różne katalizatory ale wszystkie są oparte na TiO2. Dlatego w tym celu potrzebne jest promieniowanie UV. Jak sam zaznacza, to co dociera do Ziemi jest zbyt słabe aby efektywnie było wylorzystywane do celów fotokatalizy. Więc proponuje się wykorzytsanie sztucznego naświetlenia. Tutaj powstaje wyraźne pytanie o sens energetyczny procesu. O ile dla małego układu bilans energetyczny został policzony (należy dostarczać energię do układu) to nikt tego nie zrobił dla wielkiej instalacji. Tak naprawdę uważam, że Zespół Profesora czeka jeszcze pokonanie problemów o jakich im się nie śniło :). Największe będą związane z udziałem w CO2 innych gazów (można by było oczyszczać CO2 ale to powodowałoby projekt nieekonomicznie uzasadnionym). NA koniec jeszcze ciekawa informacja. Podaje się dwa parametry procesu, mianowicie selektywność wynosząca ok 95% i efektywność ok 15% (na układach zanieczyszczonych efektywność wyraźnie spada). Z tych dwóch parametrów, które podkreślają sens procesu naukowcy wybierają ten pierwszy. Jak ładnie wygląda 95% :). Ale tak naprawę to parametr 2 mówi o tym, że proces będzie się charakteryzował 15% wydajnością, co i tak jak na katalizę w takich nowatorskich projektach jest dość dobrym wynikiem, ale bardzo bardzo dalekim od tego który pozwoli powiedzieć że ekonomicznie całość będzie się spinała....

      Podsumowanie
      1. Brak testowania na układach rzeczywistych
      2. Brak testowania na układach o dużych przepływach
      3. Brak badań nad zachowaniem się katalizatora w układach zanieczyszczonych
      4. Brak wyliczeń nad efektem energetycznym w dużej instalacji
      5. Niska efektywność procesu
      6. Niska trwałość lamp UV (jak na dzisiejsze czasy) i wysoki ich koszt (to przy wykorzystaniu dodatkowego źródła.

      To tylko kilka problemów do opanowania. Idea jest słuszna ale jak widzicie Państwo, od marketingu Profesora do wykorzystania w pełnej skali droga jeszcze bardzo bardzo daleka. Niemniej, życzę sukcesów na tym polu polskim naukowcom.
      • odarpi Re: Cała Polska na metanolu 27.07.09, 12:58
        yaromiros napisał:

        Podsumowanie
        > 1. Brak testowania na układach rzeczywistych
        > 2. Brak testowania na układach o dużych przepływach
        > 3. Brak badań nad zachowaniem się katalizatora w układach
        zanieczyszczonych
        > 4. Brak wyliczeń nad efektem energetycznym w dużej instalacji
        > 5. Niska efektywność procesu
        > 6. Niska trwałość lamp UV (jak na dzisiejsze czasy) i wysoki ich
        koszt (to przy
        > wykorzystaniu dodatkowego źródła.
        >
        > To tylko kilka problemów do opanowania. Idea jest słuszna ale jak
        widzicie Pańs
        > two, od marketingu Profesora do wykorzystania w pełnej skali droga
        jeszcze bard
        > zo bardzo daleka. Niemniej, życzę sukcesów na tym polu polskim
        naukowcom.

        Jesli dobrze rozumiem to po to jest umowa z zakładami w Kędzierzynie
        by proces ten sprawdzony w warunkach laboratoryjnych przenieść do
        warunków technicznych i tam dopracować, uwzględniając m.in. te
        uwagi, o których mówiłeś. Żadna technologia nie powstaje od razu,
        tylko jest rozwijana, podnosząc swoją efektywność i
        energooszczędność. Podobnie było ze stosowaną obecnie powszechnie
        technologią produkcji paliw syntetycznych FTS. Przy czym wydajność
        technologiczna FTS jest wielokronie mniejsza od uzyskanej w
        warunkach laboratoryjnych wydajność Nazimka (dane FTS do znalezienia
        choćby w Wiki). Możliwości laboratorium UMCS zostały wyczerpane i
        dalszy rozwój może następować jedynie w warunkach przemysłowych i o
        to własnie chodzi w całym tym zgiełku. Jeśli chodzi o możliwość
        pozyskania "czystego" CO2, to też w niedługiej przyszłości nie
        będzie z tym trudności, choćby np. z elektrowni Bełchatów.
        Bełchatów, produkujacy obecnie 30,9 mln ton CO2 rocznie zmuszony
        jest do redukcji tej emisji i przygotowuje się obecnie do
        wyłapywania CO2 ze swoich spalin, który to CO2 będzie, po
        schłodzeniu, w formie płynnej transportowany rurociągami do miejsc
        gdzie będzie wtłaczany pod ziemię i tam składowany... Jeśli
        zaistnieje w przyszłości możliwość sprzedaży choćby części tego CO2
        zakładom powstałym na technologii np. Nazimka to chyba wszyscy
        oprócz koncernów naftowych, Arabów, Chaveza i Rosjan się ucieszą...
        ;)
    • olias Cała Polska na metanolu 26.07.09, 21:39
      chciałbym w to wierzyć Panie profesorze. ale - z całym szacunkiem - już tyle
      rewelacji ogłaszali Pańscy koledzy że nie wierzę nikomu kto ma tytuł prof
      uzyskany w Polsce. Ostatni raz dałem się nabrać na polski "blue ray".
      wcześniej miała być rewelacja - modelowanie skomplikowanych kształtów ze stali
      za pomocą lasera, jeszcze wcześniej zimna fuzja. i zawsze kończy się tak samo
      - wielkim ciepłym brązowym gie.
      qrwa! czy wy, naukowcy polscy nie potraficie zrobić nic pożytecznego dla
      gospodarki? brzydzicie się praktyką czy co do cholery?
    • w111mil lampa UVC zżera duuuzo energii, energia 26.07.09, 23:59
      bierze sie elektrowni a elektrownia emituje CO2;
      Pan profesor zamiast produkowac metanol (aby pozyskac energie)
      pownien go nie produkować i wtedy nie potrzeba byloby energii do
      lamp UVC (i nie byloby straty pieniedzy i emisji CO2)
    • al-kochol-8 na metanolu to leci Australia 20.08.09, 08:33
      pija za duzo czerwonego wina.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka