jottsp 17.07.09, 15:43 nigdy nie mow nigdy - mozna wyniesc proces produkcji do stratosfery gdzie UV intensywniejsze i po klopocie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kosztorysik Polska nie będzie Kuwejtem północy 17.07.09, 16:06 Od początku twierdziłem (i pisałem w komentarzach), że taka reakcja bez włożenia w to więcej energii niż obecny koszt paliwa jest niemożliwa oraz, że jest to raczej "margines" niż będzie to "świetlana" rzeczywistość. Ale może w przyszłości za powiedzmy 20-30 lat, gdy paliwa zaczną się kurczyć a ich cena skoczy na 8-10 zł, to kto wie?! Odpowiedz Link Zgłoś
mac312 Jabadabadu! 18.07.09, 02:33 Wiecie co dziś jest możliwe i kto wie może nawet opłacalne? Postawienie nowych hal produkcyjnych i zatrudnienie większości bezrobotnych do wytwarzania energii siłą mięśni. Nie za długo, 1/4 etatu, bo wiadomo kondycja nie tego. Wszak auta na prąd są coraz doskonalsze. Odpowiedz Link Zgłoś
pan-samochodzik Pan Kozłowski... trochę zaszalał 24.07.09, 19:39 Zacytuję jego alternatywy do napędu metanolem: "napędzanie pojazdów prądem elektrycznym, sprężonym powietrzem lub wodorem". Niestety, jeśli ktoś pisze takie rzeczy, to ciężko traktować poważnie również resztę o której pisze. Tak się składa że od kilkunastu lat pracuję "w napędach" alternatywnych i hybrydowych, i mogę z całą pewnością zagwarantować Panu Kozłowskiemu, że żadna z wymienionych metod nie jest ani realna (przez najbliższych co najmniej parę dekad), ani w przybliżeniu tak ekonomiczna jak zasilanie silnika matanolem. Nawet bardzo drogim etanolem. Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 energia z wiatru i słońca 29.07.09, 14:09 spokojnie może zostać wykorzystana w takich instalacjach... tu ciągłość procesu nie ma znaczenia... łatwo sobie zatem wyobrazić, że aby zatankować,podjeżdżać będziemy np. do... wiatraka Odpowiedz Link Zgłoś
pan-samochodzik Re: energia z wiatru i słońca 29.07.09, 19:39 Nie o ciągłości tu mówię, nie o ciągłości. Mówię o fizycznej możliwości i koszcie! Jeśli koszt jest kilka do kilkadziesiąt razy wyższy od np. metanolu, to tylko teoretycznie jest to możliwość, a praktycznie ŻADNA. Pamiętać trzeba że nawet kiedy wyczerpią się złoża ropy, to konkurentem wciaż będzie gaz ziemny który doskonale nadaje się do napędu pojazdów a starczy go jeszcze na ponad 200 lat. Pojazdy elektryczne to wciąż utopia. Technologia magazynowania energii elektrycznej w ilości niezbędnej dla pojazdów NIE ISTNIEJE i nie ma widoków by powstała przez następną dekadę czy dwie. Żadne "bodźce" tu nie pomogą ponieważ zapotrzebowanie armii USA na to źródło istnieje już od lat kilkudziesieciu a jednak żadnej firmie nie udało się sprostać wymogom wojska. Potencjalny biznes z wojskiem jest tu ogromny. To nie zwykły rynek. Pieniędze nie mają znaczenia a nawet na wspomaganie kwalifikowanych programów rozwojowych dla różnych firm wojsko wydaje niebotyczne sumy. I co? I nic! O wiatrakach to nawet nie chcę rozpoczynać bo każdy kto o nich wspomina pokazuje że nic o tym oszołomstwie nie wie. Wiatraki mają rację bytu jedynie w kilku miejscach na ziemi. Tam gdzie potężnie wieje i wieje non-stop. Poteżnie i non-stop. Wszędzie indziej jest to klasyczne wyciąganie pieniędzy podatnika praktykowane przez firmy i osoby prywatne od początku świata. Przytoczę tylko jeden fakt: Moc turbiny wiatrowej jest proporcjonalna do TRZECIEJ POTĘGI prędkości wiatru. Oznacza to astronomiczny spadek mocy przy spadku prędkości wiatru nawet o perę metrów na sekundę. I ciekawostka - moc nominalna turbin wiatrowych - te słynne kilowaty i gigawaty - podawana jest najczęściej dla prędkości wiatru = 14 m/s. Tak jest to przyjęte. Czy wiedział pan o tym? A jaka jest średnia prędkość wiatru w Polsce? Całe 3 m/s. W zimie wynosi 4m/s choć są rejony gdzie dochodzi do 5m/s. Słynne powiedzenie "wieje jak kieleckim, czy suwalskim" a tu całe 5 m/s średnio i to w zimą. Czyli jeśli taki powiedzmy wiatrak na stacji będzie miał moc nominalną 100 kW, to oznacza to, że przy ŚREDNIEJ prędkości wiatru będzie generował... 42 razy MNIEJ prądu. Czyli jakieś 2 kW! Dwa kilowaty ze stu-kilowatowego wiatraka. To dopiero osiagnięcie. Dlaczego? Bo 14^3 = 2744. Zaś 4^3 = jedynie 64. I tu właśnie leży prawda o turbinach wiatrowych. Nie znam firmy która zrobiła jakiekolwiek pieniądze na generowaniu prądu przez te urządzenia. Ale znam firmy które się na nich wzbogaciły :) Sprężone powietrze? Znacznie gożej niż napęd prądem. Przytaczanie tego przykładu to ZUPEŁNA nieznajomość zagadnienia. By zapewnić jakikolwiek zasięg, zbiorniki muszą być bardzo duże, a ciśnienie w nich gigantyczne. Mowa o 600-700 atmosfer (600-700 bar). W przeciwnym wypadku daleko to my nie zajedziemy... A co to oznacza? Pomijam niebezpieczeństwo podczas wypadku, czy duży ciężar nawet kompozytowych zbiorników. Otóż każdy nawet przeciętny inżynier powinien wiedzieć że olej napędowy zapali się od temperatury powietrza sprężonego do jedynie 30 atmosfer. Czy ma ktoś pojęcie o temperaturze i energii wydzielanej przy sprężaniu do 600 atmosfer???? Przy sprężaniu, powietrze należy schładzać, a energia ta jest najczęściej marnowana. Bajki o jej wykorzystaniu pozostają właśnie tym - bajkami. Ale dochodzi to coś jeszcze gorszego. Ogromne wprost problemy przy sprężaniu w końcowych stopniach sprężarek. To już nie są zwykłe sprężarki. Przy tych ciśnieniach opory na uszczelnieniu są przeogromne. To wszystko generuje wielkie straty mechaniczne. No i dochodzi problem przy odwracaniu tego procesu w silniku pneumatycznym. Duże stopnie rozprężania dosłownie zamroziły by silnik pneumatyczny a olej smaryjący byłby gęsty jak smoła. Więc co pozostaje? Podgrzewać to powietrze przed wejściem do silnika. PODGRZEWAĆ! Powie pan - urzyjmy powietrza atmosferycznego do międzystopniwego podgrzewania (jeśli silnik jest wielostopniowy - a powinien być). Otóż nie my pierwsi pozjadaliśmy rozumy. Próbowano tego już ponad 100 lat temu, a po tem znów za każdym razem gdy zapomniano o mizeri tych prób. Nie działa. Po prostu potrzeba tak wielkich ilości enegrii, że dmuchawa musiała by mieć chyba więcej mocy niż ten silnik. O rozmiarach wymiennika ciepła nie wspomnę. A wszystko to zainstalowane w samochodzie? Dawniej w tramwajach pneumatycznych wożono dużą bekę z wrzącą wodą... Duża beka z gorącą wodą... w XXI wieku, ale kino! Dlateg czasami złoszczę sie na propozycje i komentarze niby fachowców, którzy wszystko świetnie wiedzą. Same te komentarze nie byłyby nieszczęściem. Najgorsze że zwykli ludzie, dzienikarze i... politycy też to czytają, a później powtarzają jak prawdy objawione. Pozwoli Pan że nie będę komentował napędu wodorem w niedalekiej przyszłości (a o tym mówimy). Dodam... wodorem który nie występuje w stanie wolnym na planecie Ziemia. O problemach technicznych i koszcie przez grzeczność nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Zależność P=f(v) dla turbin wiatrowych 30.07.09, 20:22 pan-samochodzik napisała (podkr. moje): > Przytoczę tylko jeden fakt: > Moc turbiny wiatrowej jest proporcjonalna do TRZECIEJ POTĘGI > prędkości wiatru. Oznacza to astronomiczny spadek mocy przy spadku > prędkości wiatru nawet o perę metrów na sekundę. [...] > Czyli jeśli taki powiedzmy wiatrak na stacji będzie miał moc > nominalną 100 kW, to oznacza to, że przy ŚREDNIEJ prędkości wiatru > będzie generował... 42 razy MNIEJ prądu. Czyli jakieś 2 kW! Dwa > kilowaty ze stu-kilowatowego wiatraka. To dopiero osiagnięcie. > Dlaczego? Bo 14^3 = 2744. Zaś 4^3 = jedynie 64. I tu właśnie leży > prawda o turbinach wiatrowych. Sądzisz, że wszyscy łykną twoje rewelacje? Na szczęście w sieci jest mnóstwo danych pokazujących zupełnie inną rzeczywistość niż ta kreowana przez pan-samochodzika. Oto zbiorczy wykres dla kilkunastu większych turbin wiatrowych Duże turbiny Wspólną cechą tego i innych wykresów zależności P=f(v) jest: - zerowa (prawie zerowa) moc poniżej prędkości minimalnej (cut-in) - monotonicznie rosnącą moc, z niemal liniową zależnością w obszarze średnich - stałą moc (czasem lekko opadającą) powyżej wartości krytycznej (cut-out) Krótko mówiąc zależność P=f(v) jest zależnością typu sigmoidalnego. O przybliżeniu funkcją sześcienną można mówić tylko w małym zakresie prędkości wiatru. Wyidealizowany obraz jest tu Krzywa wyidealizowana Przykładowe dane doświadczalne dla małej turbiny są tu: Małe turbiny - dane doświadczalne Częstym przypadkiem jest wiatr zmienny, a wówczas zależność wygląda tak: Zmienny wiatr Ten ostatni przykład w sposób jaskrawy pokazuje różnicę między słowami pan-samochodzika a tym, co się obserwuje w przyrodzie ;-) Jak ja nie lubię ściemniania. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: energia z wiatru i słońca 30.07.09, 21:18 pan-samochodzik: > Moc turbiny wiatrowej jest proporcjonalna do TRZECIEJ POTĘGI > prędkości wiatru. Czy mógłbyś wyjaśnić dlaczego? To znaczy, jakie zjawiska fizyczne powodują, że przy zwiększeniu prędkości wiatru ona dostaje aż takiego kopa? Bardzo proszę. Na oko wydawałoby się, że jak moc wiatru jest proporcjonalna do kwadratu prędkości, ale przy wzroście prędkości sprawność powinna maleć, bo coraz więcej jest niemożliwych do uniknięcia strat. Wobec tego wzrost mocy wiatraka powinien być niżej niż kwadratowy wzgl. prędkości wiatru. Jeśli doświadczenie temu przeczy, to należy się wyjaśnienie, dlaczego. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
wobo1704 Re: energia z wiatru i słońca 31.07.09, 09:44 stefan4 napisał: > Na oko wydawałoby się, że jak moc wiatru jest proporcjonalna do >kwadratu prędkości, ... moc proporcjonalna do kwadratu predkości, ale masa strugi wiatru proporcjonalna do jej prędkości. -> v^ * v ...? Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: energia z wiatru i słońca 31.07.09, 10:06 wobo1704: > moc proporcjonalna do kwadratu predkości, ale masa strugi wiatru > proporcjonalna do jej prędkości. Aha, istotnie. Dziękuję. A czy potrafisz jakoś teoretycznie oszacować konieczny spadek sprawności w miarę wzrostu prędkości wiatru? Myślę, że powinien być znaczny, ale nie wiem, jak go liczyć. Praktyczne wyniki, czyli wykresy wzięte z natury zacytował Kornel.1. Ale dopóki nie znamy ograniczenia teoretycznego, możemy liczyć na to, że ktoś wymyśli turbinę z lepszym kształtem łopatek, albo da hiperekstrałożyska, i otrzyma lepszy wynik. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
wobo1704 Re: energia z wiatru i słońca 31.07.09, 14:13 stefan4 napisał: > A czy potrafisz jakoś teoretycznie oszacować konieczny spadek sprawności w miarę wzrostu prędkości wiatru? Myślę, że powinien być >znaczny, ale nie wiem, jak go liczyć. Nie podejmuję się. Cz i Cx w f. kąta natarcia znane; ale struga nie jest jednorodna. Dlatego niektóre części płata nie pracuja przy optymalnym kącie. Jeżeli jeszcze nałożymy na to znaczną bezwładność regulacji łopat ... > Ale dopóki nie znamy ograniczenia teoretycznego, możemy liczyć na >to, że ktoś wymyśli turbinę z lepszym kształtem łopatek, albo da >hiperekstrałożyska, i otrzyma lepszy wynik. Ograniczenia teoretyczne (ok. 59% energii strugi) wynikają z prawa [Alberta) Betza. Praktycznie (z pamięci) ok. 30-40%. de.wikipedia.org/wiki/Betzsches_Gesetz W kształcie łopatek chyba już nic nie da się poprawić. Myślę (ale nie jestem pewien), że dla takich turbin wybrane są profile o znaczej tolerancji na zmiany kątów natarcia. Może jeszcze ciut ciut w trwałym utrzymaniu gładkości (czystości) łopat . (Współczynniki siły nośnej i oporu dramatycznie się zmieniają przy nawet b. małych zabrudzeniach łopaty.) Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: energia z wiatru i słońca 31.07.09, 22:16 wobo1704: > Ograniczenia teoretyczne (ok. 59% energii strugi) wynikają z prawa > [Alberta) Betza. Praktycznie (z pamięci) ok. 30-40%. > de.wikipedia.org/wiki/Betzsches_Gesetz O, dzięki. W angielskiej wersji en.wikipedia.org/wiki/Betz'_law to jest lepiej opisane, bo wzór Betza jest wyprowadzony. Ale mam pewne wątpliwości. Tam piszą, że to dotyczy idealnej turbiny, ale ja nie widzę, dlaczego nie miałoby również dotyczyć np. żagla. I teraz zobacz: ,,there is a distinct difficulty when considering power devices that use more captured area than the area of the rotor'', No właśnie, liczy się strumień powietrza oddający energię a nie strumień powietrza trafiający bezpośrednio w turbinę. Otóż w przypadku żagla te dwie wielkości dramatycznie się od siebie różnią: żagiel odbiera energię i powoduje zaburzenie przepływu strugi o przekroju znacznie szerszym niż tylko jego powierzchnia. Dlatego jachty mogą się rozpędzić. Druga sprawa to założenie, że spływające powietrze nadal porusza się osiowo. Otóż dla żagla można to wymodelować teoretycznie przy założeniu, że powietrze ma zerową lepkość. Ale wtedy wychodzi bardzo niska siła nośna. Przez niezerową lepkość żagiel odbiera energię strudze powietrza znacznie szerszej niż jego powierzchnia. Ale wtedy laminarny opływ szlag trafia. Nie wiem, jak te analogie z żaglem mogłyby się stosować do wiatraka. Ale jeśli mogłyby, to ograniczenie Betza byłoby tylko ciekawostką a nie problemem nie do przeskoczenia... - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
pan-samochodzik Re: energia z wiatru i słońca 01.08.09, 07:05 Moc turbiny: P = 0.5 x V^3 x rho x A x Cp x Ng x Nb Gdzie: P = moc w watach V = prędkość wiatru w metrach/sec rho = gestość powietrza ( 1.225 kg/m3 na poziomie morza) A = powierzchnia zakreślana przez wirnik, prostopadła do wiatru (m2) Cp = współczynnik sprawności (0.35 dla bardzo dobrego projektu) Ng = sprawność generatora (ok 85% dla nowoczesnych generatorów) Nb = sprawność skrzyni biegów Bardzo się ubawiłem niektórymi wywodami. Takie voodoo-engineering na podstawie pobieżnego przeczytania "fachowych" artykułów i danych w INTERNECIE! To już zaklinanie deszczu jest bardziej skuteczne niż zaklinanie wiatraków. Prawa Betza nie przeskoczycie bo ono zakłada nieskończenie cienki rotor. Żadnym zaklinaniem nie zwiększycie mocy wiatru możliwej do wykorzystania, i nie sprawicie że nie będzie ona w TRZECIEJ potędze prędkości. Wykresy mocy NIEKTÓRYCH wiatraków jedynie świadczą o ich NISKIEJ sprawności i NISKIM wykorzystaniu mocy witru przy jego większych prędkościach a nie o wysokim wykorzystaniu mocy przy prędkościach niskich. Te komentarze świadczą również o ignorancji ich autorów. Moja propozycja - piszcie o tym na czym się znacie (jeśli piszecie coś w tonie twierdzącym). Spekulacje, pytania, wątpliwości, czy sugstie są jak najbardziej w porządku, ale pod warunkem że tak się je przedstawia. Są powody że niektóre wiatraki projektuje się z maksymalną sprawnością przypadającą na 12m/s, albo na 10m/s i nie będę tłumaczył dlaczego. Powiem tylko że większość turbin trochę mniej popularnych - tych o osi pionowej (VAWT) ma maksymalną sprawność przy 7-8 m/s. Ale co z tego? One nawet przy tych 7m/s mają o prawie połowę niższą sprawność niż turbiny o osi poziomej. W najmniejszym stopniu nie wykorzystują więcej energii zawartej w wietrze przy tych niskich prędkościach, niż to robią turbiny o osi pozimej, choć sprawność poziomych turbin przy tych prędkościach nie jest maksymalna. A tak wogóle to mam wątpliwość czy niektórzy z was nawet rozumieją o czym ja mówię. Dlatego powiem krótko - stare polskie przysłowie ma rację mówiąc że że "nie pomogą wszyscy święci, z gów..a bicza nie ukręci" Z wiatrakami jest dokładnie tak samo. Jak wcześniej napisałem - istnieje bardzo ograniczona ilość miejsc na Ziemi gdzie wiatraki mają rację bytu. Polska za swoimi 4 m/s do nich nie należy. Ale muszę też dodać - chcecie robić na wiatrakach kasę? Wciąż jest na to czas. Mi to naprawdę nie przeszkadza. Lepiej żeby bogacili się na tym polscy przedsiębiorcy niż Niemcy i Francuzi. Dopóki podatnik nie połapie się jak marnowane są jego pieniądze, a temat jest politycznie poprawny - wchodźcie w ten biznes. Kurek z publicznymi pieniędzmi jest tu wciąż całkowicie odkręcony. Money for nothing! PS. Czytaliście o projekcie elektrowni słonecznych na Saharze? Na pewno. I co, myślicie że tam proponuje się ogniwa słoneczne? Dobry dowcip. Akurat tam wielkie firmy opróczy wydojenia podatnika podczas budowy (budowa ma być głównie za pieniądze unijne), chcą później też czerpać realne zyski. Dlatego ogniwa słoneczne odpadają jako jeszcze mniej wydajne od... wiatraków. Na Saharze zwierciadła mają skupiać promienie słoneczne na rurach w celu generownia pary zasilającej turbiny. Co prawda nie woda bedzie rurami płynęła ale to nie ma znaczenia. Najważniejsze że akurat takie generowanie prądu MA dzisiaj sens. A wszystko dzięki "pazerności" firm na późniejsze zyski. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: energia z wiatru i słońca 01.08.09, 09:30 pan-samochodzik: > Ale muszę też dodać - chcecie robić na wiatrakach kasę? Nie. Widzisz, to jest forum naukowe, czyli dla ciekawskich. Twoje ciągłe pchanie przed oczy jakichś tysięcy dolarów związanych z wdrożeniami jest nudne. Nie mówię, że bezużyteczne, tylko nudne. Być może zaciekawiłoby ludzi na forum ekonomicznym, ale nie na naukowym. W dodatku możesz do mnie mówić w liczbie pojedynczej, nie musisz stosować pluralem maiectaticum. Za wzory, które cytujesz, dziękuję, ale juz wcześniej pokazał mi je Wobo1704. Wyprowadzenie wzoru Betza jest jasne i przekonujące; i oczywiście nie próbuję wykazać, że ten wzór jest niepoprawny. Natomiast chciałbym starannie prześledzić założenia wstępne. Nie po to, żeby na tym zarobić pieniądze, bo mam całkiem inny zawód. Po to, żeby wiedzieć. Jeśli nie rozumiesz takiej potrzeby człowieka, to co tu robisz? Powietrze nie jest ciecza nieściśliwą; w dodatku ma lepkość. Uwzględnienie oporu ruchów oczywiście da wyniki gorsze niż u Betza, ale uwzględnienie lepkości wcale niekoniecznie. Zdaję sobie sprawę, że mnóstwo ludzi wiedziało o tym i próbowało; i skoro im nie wyszło, to widać się nie da. Ale chcę zrozumieć dlaczego. Po to, żeby wiedzieć, a nie po to, żeby na tym zarobić. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
pan-samochodzik Re: energia z wiatru i słońca 01.08.09, 17:51 Nie nerwujsie tak strasznie Stefan. Akurat moja odpowiedź nie była skierowana zbytnio do ciebie. Lubię kiedy mądrzy ludzie zadają mądre i fachowe pytania a ci którzy wiedzą NA PEWNO, odpowiadają im. Przeczytałem cały ten wątek pod moim postem i odpowiedziałem zbiorowo tym, którzy opowiadają głupoty. Dlatego liczba mnoga. Nie pamiętałem już konkretnie kto bajdurzył co, ale jedno zdanie było znamienne: "Sądzisz, że wszyscy łykną twoje rewelacje? Na szczęście w sieci jest mnóstwo danych pokazujących zupełnie inną rzeczywistość niż ta kreowana przez pan-samochodzika." Był to komentarz do przytoczonego przeze mnie wzoru pokazującego, że moc wiatru JEST proporcjonalna do trzeciej potęgi jego prędkości. Teraz już wiem kto go zamieścił - niejaki Kornel. Dawniej nie odpowiadałem na takie herezje. Zakładałem że wykształceni ludzie sami widzą co jest prawdą. Zmieniłem podejście po tym, kiedy pewien mądry człowiek powiedział: Jeśli z powodu naszego lenistwa i konformizmu nie będziemy przeciwstawiać się oszołomom i nie będziemy głośno pokazywać ich ignorancji, to nie zdziwmy się kiedy wkrótce oszołomy zaczną nami rządzić. Oszołomom łatwo jest porywać tłumy... Zapomniałem o tym zdaniu. Oczy otworzyłem dopiero wtedy kiedy rzeczywiście politycy-oszołomy zaczęli dochodzić do władzy, a swoje poronione teorie zaczęli wprowadzać w życie. Dlatego przykro mi, ale milczał nie będę kiedy ktoś wejdzie w moją zawodową działkę ze swoimi herezjami i będzie próbował porwać do nich tłumy. Wracając do nauki: chcę pozostawić ci trochę radości z dochodzenia samemu do rozwiązania zagadki, dlatego tylko mała podpowiedź: czy prędkość wiatru za śmigłem dowolnego typu turbiny może spaść do zera? A jeśli nie to... ? Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: energia z wiatru i słońca 01.08.09, 19:09 pan-samochodzik napisała: > Przeczytałem cały ten wątek pod moim postem i odpowiedziałem > zbiorowo tym, którzy opowiadają głupoty. Dlatego liczba mnoga. Nie > pamiętałem już konkretnie kto bajdurzył co, ale jedno zdanie było > znamienne: > "Sądzisz, że wszyscy łykną twoje rewelacje? Na szczęście w sieci > jest mnóstwo danych pokazujących zupełnie inną rzeczywistość niż ta > kreowana przez pan-samochodzika." Był to komentarz do > przytoczonego przeze mnie wzoru pokazującego, że moc wiatru JEST > proporcjonalna do trzeciej potęgi jego prędkości. > Teraz już wiem kto go zamieścił - niejaki Kornel. Swój wzór przytoczyłeś w dwa dni później po moim komentarzu. Ale mniejsza z tym. Rzeczywistość dotycząca małych i dużych turbin wiatrowych jest taka, jak na wykresach linkowanych przeze mnie. Twój wzór oparty jest na pewnym modelu i nie przewiduje obserwowanego przebiegu P=f(v). Jeśli do wzoru dołożysz poprawki na rozmaite czynniki, jeśli uwzględnisz inne zjawiska występujące w przyrodzie, wzór będzie bardziej skomplikowany, ale bliższy doświadczeniu. Niewiele zostanie w nim z funkcji sześciennej. A jeśli już chcesz używać funkcji sześciennej do obliczania mocy turbiny to zaznacz w jakim zakresie przybliżenie jest stosowalne. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
pan-samochodzik Re: energia z wiatru i słońca 12.08.09, 06:25 Oj Kornel, Kornel... Znów ta przeintelektualizowana polska mentalność. Postanowiłem nie odpowiadać komuś kto czerpie wiedzę z internetu, ale... zrobię wyjątek. Otóż Kornel nie interesują mnie już więcej twoje wywody. Nie interesuje mnie twoje wyciaganie wniosków z różnych nie skorelowanych ze sobą danych, które najczęściej są zamieszczane przez osoby mające klapki na oczach. Dodam - klapki w jedną stronę. Nie interesują mnie, i NIE MUSZĄ interesować ponieważ ja znam dane rzeczywiste! Jak pisałem - to mój biznes! Dlatego mówię ci po raz ostatni: wiatraki w Posce i w większości miejsc na ziemi to gigantyczne marnowanie pieniędzy podatnika. Coś co NA PEWNO nie zbawi naszej planety bo zbawić jej nie może. Nie dalej niż wczoraj jechałem wzdłuż politycznie poprawnie ustawionych prawie stu gigantycznych wiatraków nad jeziorem Erie, pod miejscowością Blanheim w Kanadzie. Wiało nieźle. WSZYSTKIE wiatraki STAŁY! Wszystkie! Chciałbym wierzyć że w końcu rząd kanadyjski zmądrzał i unieruchomił je by choć trochę zaoszczędzić na milionach wydawanych miesięcznie na ich utrzymanie i konserwację... Taniej jest unieruchomić je niż zarabiać na iluzorycznym prądzie które teoretycznie powinny produkować. Czy muszę dodwać że jestem w dużym stopniu odpowiedzialny za powstanie tych wiatraków? Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: energia z wiatru i słońca 12.08.09, 09:29 pan-samochodzik napisała: > Nie dalej niż wczoraj jechałem wzdłuż politycznie poprawnie > ustawionych prawie stu gigantycznych wiatraków nad jeziorem Erie, > pod miejscowością Blanheim w Kanadzie. Wiało nieźle. WSZYSTKIE > wiatraki STAŁY! Wszystkie! Chciałbym wierzyć że w końcu rząd > kanadyjski zmądrzał i unieruchomił je by choć trochę zaoszczędzić > na milionach wydawanych miesięcznie na ich utrzymanie i > konserwację... Taniej jest unieruchomić je niż zarabiać na > iluzorycznym prądzie które teoretycznie powinny produkować. Pod Blenheim. Wiatraki stały przez dwa dni po gwałtownej burzy. Na szczęście rzadko to się zdarza. Kruger Energy dobrze ulokował kasę w przedsięwzięciu. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że zamiast 44 turbin w Port Alma Wind Farm, które przewidywał projekt i o czym piszą w tym okropnym internecie - wiatraków postawił "prawie setkę". Ty to widziałeś. Wierzę ci. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: energia z wiatru i słońca 12.08.09, 19:07 Obawiam się, że przy aktualnym stanie technologii "przechowywujących prąd" (by potocznie powiedzieć), elektrownie wiatrowe wielkiego sensu nie mają. Odpowiedz Link Zgłoś
odarpi Re: Polska nie będzie Kuwejtem północy 17.07.09, 16:21 Proces Naimka, przynajmniej według dotychczasowych danych, jest tańszy i efektywniejszy niż stosowana, choćby przez SASOL technologia Fischera-Tropscha (FTS). Skoro jednak funkcjonuje całkiem sporo zakładów benzyn syntetycznych opartych na FTS, to i technologia Nazimka może znaleźć swoje miejsce, a jakby doszło do załamania rynku ropy czy arbaskiego lub rosyjskiego szantażu, to zawsze dobrze mieć gotową technologię w zanadrzu. Stąd tak intensywne prace MIT, goniące osiagnięcia Nazimka. Odpowiedz Link Zgłoś
walgierz Re: Polska nie będzie Kuwejtem północy 17.07.09, 21:49 Opis urządzenia istnieje podana jest podana jakaś jego wydajność gdzieś czytałem, że trzeba 1 kwh na wyprodukowanie 1 litra metanolu. „W instalacji prof. Nazimka woda z rozpuszczonym w niej dwutlenkiem węgla przepływa przez specjalny nanostrukturalny katalizator z tlenku tytanu. Pod wpływem ultrafioletu (słoneczny jest zbyt "miękki", to musi być silniejsze sztuczne źródło) powstaje metanol (15-proc. roztwór wodny) oraz tlen, który jest uwalniany do powietrza.” „Wszystko zależy od tego, czy instalacja z laboratorium prof. Nazimka - mierząca dziś 0,5 m długości i 4 cm średnicy, która produkuje ledwie 0,5 kg metanolu na godzinę - sprawdzi się w skali przemysłowej.” CH3OH to nie to samo co CH4 itd. no jest to oparte o jakąś fotolizę wody ale w sztucznych sprzyjających (katalizator) warunkach lampy UV też istnieją nie wydaje mi się by w 0,5 m rurce o średnicy 4cm można było wyświecać więcej niż te 500 wat energii UV ciągle przez 2 godziny, to daje te 40 groszy dla prywatnego odbiorcy za 1 kwh, choć pewnie w pobliżu elektrowni poza szczytem może i można zejść i do 9 groszy za kwh. 100 złoty za litr to energię zużycie 100 000 watów w ciągu godziny taką rureczkę to by stopiło, a nawet przerobiło na plazmę. ...no ale może się mylę bo pobieżnie zgłębiłem temat;) Odpowiedz Link Zgłoś
odarpi Re: Polska nie będzie Kuwejtem północy 20.07.09, 15:11 walgierz napisał: > ...no ale może się mylę bo pobieżnie zgłębiłem temat;) Ponieważ technologia FTS jest bardziej energochłonna niż ta Nazimka a daje baryłkę paliwa (w USA) w cenie 80 $, to dajmy Nazimkowi spokojnie uruchomić zakład w swojej technologii i dopiero wówczas to oceniajmy. Ostatecznie chce to sfinansować zakład komercyjny a nie państwo z naszych podatków. Zawsze lepiej coś raz zrobić do końca, niż za lat np. 5 kupować za ciężkie pieniądze technologię uruchomioną przez światowe koncerny, które to kupią od Nazimka, lub jeśli nam się uda, starą polską metodą, Nazimka utrupić, od idących drogą Nazimka naukowców z MIT. Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Perpetuum mobile - a co to takiego? 17.07.09, 22:16 Postawmy sprawę prosto. Jeśli powstałby wynalazek pozwalający na czerpanie energii z procesów nie będących częścią znanej nam przyrody - to wtedy będzie to perpetuum mobile. Ale w sensie fizycznym wcale takim nie będzie. Wystarczy tylko wskazać skąd jest czerpana energia. Dlatego żaden badacz nie powinien bredzić o perpetuum mobile. Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Brawo Wyborcza! 18.07.09, 09:08 W koncu nie poszli jak inne szmatlawce za tania sensacja i daj Boze prof. Nazimek nie dostanie tych kilkudziesieciu milionow zł, bo to najgorszy szarlatan spod sztandaru pana Lagiewki... Powinni mu profesorstwo odebrac w trybie natychmiastowym. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrdd Polska nie będzie Kuwejtem północy 18.07.09, 22:49 a dlaczego energia elektryczna musi byc produkowana z paliw kopalnych? a reaktory jądrowe światłosłoneczne lub temu podobnoe? Prtrzecież na przemysłową skalę to i tak się opłac Odpowiedz Link Zgłoś
uridezu Polska nie będzie Kuwejtem północy 20.07.09, 08:40 Nie jestem ani chemikiem ani technikiem ale wydaje mi się, że ta technologia przy uwzględnieniu postępu technicznego może mieć szanse w przyszłości. Dręczy mnie jednak inne pytanie. co się stało z technologia wytwarzania paliw opracowana przez III Rzeszę? Zbyt dużo gałęzi współczesnego przemysłu by padło? Odpowiedz Link Zgłoś
odarpi Re: Polska nie będzie Kuwejtem północy 20.07.09, 14:59 uridezu napisał: > Nie jestem ani chemikiem ani technikiem ale wydaje mi się, że ta technologia > przy uwzględnieniu postępu technicznego może mieć szanse w przyszłości. > Dręczy mnie jednak inne pytanie. co się stało z technologia wytwarzania paliw > opracowana przez III Rzeszę? Zbyt dużo gałęzi współczesnego przemysłu by padło? Technologia (FTS) została opracowana przed III Rzeszą. Niemcy stosowali ją w czasie II WŚ (m.inn. zakłady w Policach), z powodu braku dostępu do poważnych zasobów, rumuńskie, to była kropla w morzu. Technologia ta po różnych udoskonaleniach, jest stosowana np. przez firmę SASOL (z RPA). Jest używana na całum świecie, od Chin poprzez Europę po USA włącznie (np.przez NASA...). Koszt, w USA, wyprodukowania 1 baryłki w tej technologii wynosił w zeszłym roku ok. 80 dolarów. Szacunki zeszłoroczne z Polski dawały cenę wyprodukowania 1 litra na poziomie ok 2-2,5 zł. przed opodatkowaniem. Ponieważ ten koszt w technologii Nazimka jest znacząco niższy (0,40 zł), to jeśli zostanie on potwierdzony w skali póltechnicznej lub technicznej - to technologia ta będzie bardziej opłacalna od powszechnie obecnie stosowanej FTS. Najlepsze co należy w tej sytuacji zrobić to nie przeszkadzać! Odpowiedz Link Zgłoś
uridezu Re: Polska nie będzie Kuwejtem północy 21.07.09, 09:48 Dziękuje za wytłumaczenie odarpi . Mam naprawdę nadzieje, że ten wynalazek nie zostanie zmarnowany... Odpowiedz Link Zgłoś
odarpi Re: Polska nie będzie Kuwejtem północy 21.07.09, 12:06 uridezu napisał: > Dziękuje za wytłumaczenie odarpi . > > Mam naprawdę nadzieje, że ten wynalazek nie zostanie zmarnowany... Też mam taką nadzieję. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ffamousffatman Re: Polska nie będzie Kuwejtem północy 22.07.09, 03:50 "Ponieważ ten koszt w technologii Nazimka jest znacząco niższy (0,40 zł)" Podaj link. Odpowiedz Link Zgłoś
odarpi Re: Polska nie będzie Kuwejtem północy 22.07.09, 09:31 ffamousffatman napisał: > "Ponieważ ten koszt w technologii Nazimka jest znacząco niższy (0,40 zł)" > Podaj link. Nie masz zwyczaju czytać artykułów o których dyskutujesz? www.rp.pl/artykul/9129,330369_Benzyna_z_dwutlenku_wegla_to_nie_science_fiction.html A tu stosowny fragment: "W Polsce uzyskanie 1 litra metanolu z metanu kosztuje około 40 groszy. Nasza metoda pozwala na uzyskanie takiego samego efektu za 9 – 11 groszy, a wyprodukowanie litra benzyny to koszt czterdziestu kilku groszy. Nie sposób oszacować, ile trzeba będzie zapłacić za takie paliwo na stacji, ale cena powinna być konkurencyjna." Odpowiedz Link Zgłoś
jack79 Re: Polska nie będzie Kuwejtem północy 27.07.09, 13:20 > "W Polsce uzyskanie 1 litra metanolu z metanu kosztuje około 40 > groszy. Nasza metoda pozwala na uzyskanie takiego samego efektu za > 9 – 11 groszy, a wyprodukowanie litra benzyny to koszt > czterdziestu kilku groszy. Nie sposób oszacować, ile trzeba > będzie zapłacić za takie paliwo na stacji, ale cena powinna być > konkurencyjna." jutro opublikuje informację że znalazłem metodę produkcji metanolu a póżniej benzyny w cenie 1 grosza za litr ciekawe ilu mi uwierzy i bedzie mnie bronić, a nawet walczyć o to bym dostał miliony i mógł je zdefraudowac? Odpowiedz Link Zgłoś
odarpi Re: Polska nie będzie Kuwejtem północy 27.07.09, 14:27 jack79 napisał: > jutro opublikuje informację że znalazłem metodę produkcji metanolu a > póżniej benzyny w cenie 1 grosza za litr > ciekawe ilu mi uwierzy i bedzie mnie bronić, a nawet walczyć o to > bym dostał miliony i mógł je zdefraudowac? Tobie z pewnością nikt nie uwierzy, nawet w sezonie ogórkowym... Tak więc musisz wybrać inny obszar działalności do defraudacji... Z Nazimkiem jest ta różnica, że to nie jest kwestia wiary... albo wyniki w skali półtechnicznej potwierdza wyniki laboratoryjne, albo nie. I tyle! Odpowiedz Link Zgłoś
jack79 Re: Polska nie będzie Kuwejtem północy 27.07.09, 14:37 > Z Nazimkiem jest ta różnica, że to nie jest kwestia wiary... albo > wyniki w skali półtechnicznej potwierdza wyniki laboratoryjne, albo > nie. I tyle! no jak nie wiary? a czego skoro nie wiadomo czy bedzie działać? to jest oczywisty nonsens - Nazimek twierdzi że to już działa w skali laboratoryjnej powinien więc ta "skalę laboratoryjną" zamocowac przy rurze wydechowej swoejgo samochodu zalał by chłop raz bak paliwem i jeździł na nim do końca zycia zawracając CO2 i zamieniajac w metanol - nawet by nie trzeba w benzyne zamieniać bo po co? sa silniki co swtienie beda pracować na metanolu, taniej taki silnik zamontować w samochodzie niż zamieniac metanol w benzynę o tym geniusz Nazimek nie pomyslał? :) Odpowiedz Link Zgłoś
odarpi Re: Polska nie będzie Kuwejtem północy 27.07.09, 15:08 jack79 napisał: > > Z Nazimkiem jest ta różnica, że to nie jest kwestia wiary... albo > > wyniki w skali półtechnicznej potwierdza wyniki laboratoryjne, > albo > > nie. I tyle! > > no jak nie wiary? > a czego skoro nie wiadomo czy bedzie działać? > > to jest oczywisty nonsens - Nazimek twierdzi że to już działa w > skali laboratoryjnej > powinien więc ta "skalę laboratoryjną" zamocowac przy rurze > wydechowej swoejgo samochodu > zalał by chłop raz bak paliwem i jeździł na nim do końca zycia > zawracając CO2 i zamieniajac w metanol - nawet by nie trzeba w > benzyne zamieniać bo po co? sa silniki co swtienie beda pracować na > metanolu, taniej taki silnik zamontować w samochodzie niż zamieniac > metanol w benzynę > o tym geniusz Nazimek nie pomyslał? :) Czy jesteś kolejną ofiarą trwającej już kilkadziesiąt lat reformy polskiego szkolnictwa??? Nazimek nie produkuje kolejnej "turbinki Kowalskiego" tylko opracowuje przemysłową technologię produkcji paliw (benzyn syntetycznych). W warunkach laboratoryjnych jest to technologia wielokrotnie wydajniejsza od powszechnie stosowanej i funkcjonującej (Niemcy prowadzili na niej II WŚ) technologii FTS (chocbu firma SASOL). Zainteresowany tym produktem zakład w Kędzierzynie, chce wyłozyć pieniądze na przeprowadzenie dalszych badań i próbę wdrożenia technologii w warunkach technicznych (lub przynajmniej półtechnicznych). To normalna procedura stosowana przez inwestorów na całym świecie. Niezbyt więc rozumiem emocje wzbudzane przez Nazimka w Polsce? Cóż tu jest więcej do zrozumienia? Odpowiedz Link Zgłoś
jack79 Re: Polska nie będzie Kuwejtem północy 27.07.09, 15:36 > Czy jesteś kolejną ofiarą trwającej już kilkadziesiąt lat reformy > polskiego szkolnictwa??? przykro mi ale to Ty nią jesteś skoro: > opracowuje przemysłową technologię produkcji paliw (benzyn > syntetycznych). W warunkach laboratoryjnych jest to technologia > wielokrotnie wydajniejsza od powszechnie stosowanej i funkcjonującej > (Niemcy prowadzili na niej II WŚ) technologii FTS myslisz ze o to chodzi kluczem tej historii jest przemiana CO2 w metanol - tu jest pies pogrzebany skąd Nazimek chce brac energię do tej przemiany ktos kto rozumie choć trochę termodynamikę nie może pojąc jakim cudem produkcja benzyny z CO2 miałabybyc tańsza niz produkcja benzyny z wegla czy chocby odpadowego plastiku a właściwie ktoś taki nie że nie rozumie, on wie że to nie może być tańsze :) Odpowiedz Link Zgłoś
odarpi Re: Polska nie będzie Kuwejtem północy 27.07.09, 15:55 jack79 napisał: > > Czy jesteś kolejną ofiarą trwającej już kilkadziesiąt lat reformy > > polskiego szkolnictwa??? > > przykro mi ale to Ty nią jesteś skoro: > > > opracowuje przemysłową technologię produkcji paliw (benzyn > > syntetycznych). W warunkach laboratoryjnych jest to technologia > > wielokrotnie wydajniejsza od powszechnie stosowanej i > funkcjonującej > > (Niemcy prowadzili na niej II WŚ) technologii FTS > > myslisz ze o to chodzi > kluczem tej historii jest przemiana CO2 w metanol - tu jest pies > pogrzebany > skąd Nazimek chce brac energię do tej przemiany > > ktos kto rozumie choć trochę termodynamikę nie może pojąc jakim > cudem produkcja benzyny z CO2 miałabybyc tańsza niz produkcja > benzyny z wegla czy chocby odpadowego plastiku > a właściwie ktoś taki nie że nie rozumie, on wie że to nie może być > tańsze :) > Produkcja benzyn z węgla, lub metanu w technologii FTS też wymaga energii i katalizatora. Ponieważ jej wydajność jest mniejsza niż np. laboratoryjnej technologii Nazimka dlatego koszt produkcji benzyn w obu technologiach byłby (i jest) większy niż rynkowy koszt wydobycia i sprzedaży benzyn z ropy. Opłacalność technologii FTS (i potencjalnie Nazimka) nie wynika z niższgo kosztu produkcji niż z ropy, a z tego, że ceny ropy nie są kształtowane rynkowo tylko przez porozumienia producentów i spekulację. Dlatego np. przy zeszłorocznej cenie dochodzącej do 150 $ za baryłkę, produkcja w technologii FTS przy koszcie (w USA) 80 $ za baryłkę była opłacalna. Wyższy koszt od ceny ropy jest też tym co trzeba ponieść za bezpieczeństwo. Dlatego MIT opracowuje technologię naśladującą pomysły Nazimka, chociaż podobno jeszcze nie udało im się osiągnąć nazimkowej wydajności, a także mają Amerykanie już kilka technologii, głównie opartych na FTS i metodzie Bergiusa, gotowych do szybkiego wprowadzenia w przypadku zagrożenia rynku paliw (np. bojkot krajów-producentów, zagrożenie wojną, terroryzm). Odpowiedz Link Zgłoś
jack79 Re: Polska nie będzie Kuwejtem północy 27.07.09, 20:00 > Produkcja benzyn z węgla, lub metanu w technologii FTS też wymaga > energii i katalizatora. czyli jednak braki z fizyki a dokładniej termodynamiki... szczegół polega na tym ile potrzeba energii do przetworzenia węglowodorów a ile energii potrzeba do tego zmusić utlenione paliwop do oddania tlenu...różnica jest drastyczna! mówiąc obrazowo (choc to tylko odległa analogia) metoda Nazimka to tak jakby ktos chciał z popiołu wyprodukowac drewno, a produkcja benzyny z węgla to tak jakby ktos chciał przetworzyć w drewno meble i trociny ta metoda bedzie miała sens tylko w jednym przypadku gdy juz powstanie rynek handlujący prawami do emicji CO2 i jesli te prawa do emisji będa naprawdę drogie to wtedy i tylko wtedy metoda Nazimka może miec sens bo nie bedzie trzeba tego CO2 emitować dodatkowym koniecznym warunkiem jest to że energia dzieki której będzie produkowany sztuczny ultrafiolet bedzie pochodzic nie ze spalania paliw kopalnych (bo wtedy do zamiany 1 kg CO2 w metanol walniemy w atmosferę 5 kg CO2) lecz z elektrowni jadrowych niestety moim zdaniem prawa do emisji CO2 nigdy nie będą aż tak drogie i metoda Nazimka sensu nie ma - w tej czesci w której dotyczy przemiany CO2 w metanol, bo jesli chodzi o syntezę benzyny z metyanolu to być może cos tam Nazimek fajnego wymyslił, ale to tylko dodatek do wszystkiego jeśli chodzi o produkcje paliw to podejrzewam że przyszlośc leży w biotechnologii, trzeba "zaprojektować" bakterię która przy pomocy własnych procesów bilogicznych bedzie produkować jakieś paliwo 9niekoniecznie alkohol, a jesli juz to raczej etanol nie metanol) i to byłby prawdziwy przelom Odpowiedz Link Zgłoś
odarpi Re: Polska nie będzie Kuwejtem północy 28.07.09, 10:52 Jakie to szczęście, że Fischer, Tropsch czy taki Bergius, nie żyli w Polsce w XXI wieku... nie wynaleźli by swoich metod i byłby spokój... Niestety... żadna domorosła ofiara systemu edukacji nie miała okazji pouczyć tych niedouków choćby o stosownej zasadzie termodynamiki... i np. w takich zakładach w Secundzie (RPA) produkuje się 150000 baryłek dziennie... no po prostu skandal!!! ;))) A tak swoją drogą to jakoś tak ledwie co oglądałem w którejś telewizji program (może to było Galileo ?)o badaniach w San Diego (Kalifornia) - na tamtejszym uniwersytecie prowadzone są (w skali laboratoryjnej) badania nad uzyskaniem paliwa przez przetwarzanie odpowiedniej mieszanki przez jakieś glony (bodaj sinice). Nie dość, że program ten zyskał poparcie Uniwersytetu, to błyskawicznie znaleźli się sponsorzy i odpowiednia fima innowacyjna, która wyszukuje sponsorów i wsparcie, to dodatkowo samo miasto przerobiło jeden z autobusów komunikacji miejskij na uzyskiwane paliwo i kupuje je po rzeczywistych kosztach uzyskania, a więc kilkanaście razy drożej (technologia jest jeszcze bardzo energo i dolaro-chłonna) niż choćby paliwo z metody Fischera-Tropscha nie mówiąc już o "zwykłej" ropie, co jest dodatkowym sposobem finansowania badań. Co jeszcze ciekawsze wszyscy starają się wspierać te badania... Żaden kolega po fachu (jak nasz szanowny dr hab.) nie przyłożył koledze z glana na dzień dobry, ani też żadna ofiara amerykańskiego systemu edukacji nie pouczyła "nieduczonego profesorka" o "obowiązujących go" zasadach fizyki, chemii i termodynamiki... Disce puer! Odpowiedz Link Zgłoś
jack79 Re: Polska nie będzie Kuwejtem północy 28.07.09, 12:10 > Jakie to szczęście, że Fischer, Tropsch czy taki Bergius, nie żyli w > Polsce w XXI wieku... nie wynaleźli by swoich metod i byłby spokój... synteza fishera tropscha to zupełnie co innego oni otrzymywali gaz syntezowy właśnie z węgla (meble i wióry) a nie jak Nazimek chce z CO2 (popiół) reakcje syntezy fischera tropscha dzieki temu sa SILNIE EGZOTERMICZNE czyli wydzialaja energię! reakcja tworzeniu metanolu z C02 i H20 jest BARDZO SILNIE ENDOTERMICZNA i potrzeba do niej bardzo dużo energii - musisz to w końcu zrozumieć! > A tak swoją drogą to jakoś tak ledwie co oglądałem w którejś > telewizji program (może to było Galileo ?)o badaniach w San Diego > (Kalifornia) - na tamtejszym uniwersytecie prowadzone są (w skali > laboratoryjnej) badania nad uzyskaniem paliwa przez przetwarzanie > odpowiedniej mieszanki przez jakieś glony (bodaj sinice). Nie dość, > że program ten zyskał poparcie Uniwersytetu, to błyskawicznie > znaleźli się sponsorzy i odpowiednia fima innowacyjna, która > wyszukuje sponsorów i wsparcie, to dodatkowo samo miasto przerobiło > jeden z autobusów komunikacji miejskij na uzyskiwane paliwo i kupuje > je po rzeczywistych kosztach uzyskania, a więc kilkanaście razy > drożej (technologia jest jeszcze bardzo energo i dolaro-chłonna) i słusznie, to może się udać, bo z czasem są szanse na uzyskanie glonów które wielokrotnie zwiekszą wydajność, nie wiemy jakie sa mozliwości organizmów zywych wiemy natomiast jak wiele energii potrzeba by zamienić CO2 i H20 w metanol i ta ilośc (w odróżnieniu do wydajności glonów) nigdy sie nie zmieni Odpowiedz Link Zgłoś
odarpi Re: Polska nie będzie Kuwejtem północy 28.07.09, 15:56 jack79 napisał: > reakcje syntezy fischera tropscha dzieki temu sa SILNIE > EGZOTERMICZNE czyli wydzialaja energię! > > reakcja tworzeniu metanolu z C02 i H20 jest BARDZO SILNIE > ENDOTERMICZNA i potrzeba do niej bardzo dużo energii - musisz to w > końcu zrozumieć! > Ponieważ przewijają się te terminy w wątkach o Nazimku to trochę odczarujmy te terminy: 1. Reakcja egzotermiczna to reakcja chemiczna, która ma dodatni bilans wymiany ciepła z otoczeniem. Można też powiedzieć, że jest to reakcja, w której ciepło znajduje się po stronie produktów, albo inaczej która emituje ciepło. Reakcje egzotermiczne, wbrew rozpowszechnionych poglądom, często nie wymagają chłodzenia do ich zachodzenia. Bardzo często, mimo że same w sobie są egzotermiczne, ich podgrzewanie często je jednak przyspiesza. Reakcjom, samym w sobie egzotermicznym mogą towarzyszyć inne przemiany (np. zmiany entropii układu, albo endotermiczne procesy rozpuszczania), które powodują, że bilans wymiany ciepła z otoczeniem procesu rozpatrywanego jako całość może być mimo wszystko ujemny. Warto też zauważyć, że w konwencji termodynamicznej, w której bilans ciepła rozpatruje się tradycyjnie nie od strony otoczenia tylko od strony samego układu, reakcje egzotermiczne mają ujemny wynik cieplny, gdyż emitują ciepło, czyli tracą energię, a zatem całkowita energia wewnętrzna układu maleje. 2. Reakcja endotermiczna to reakcja chemiczna, która posiada ujemny bilans wymiany ciepła z otoczeniem. Można też powiedzieć, że jest to reakcja, w której ciepło znajduje się po stronie substratów, albo inaczej która pochłania ciepło z otoczenia. Reakcje endotermiczne, wbrew rozpowszechnionych poglądom, często nie wymagają ogrzewania do ich zachodzenia. Reakcjom, samym w sobie endotermicznym mogą towarzyszyć inne przemiany (np. zmiany entropii układu, albo egzotermiczne procesy rozpuszczana), które powodują, że bilans wymiany ciepła z otoczeniem procesu rozpatrywanego jako całość może być mimo wszystko dodatni. Warto też zauważyć, że w konwencji termodynamicznej, w której bilans ciepła rozpatruje się tradycyjnie nie od strony otoczenia tylko od strony samego układu. Reakcje endotermiczne posiadają dodatni wynik cieplny, gdyż pochłaniają ciepło, czyli zyskują energię z zewnątrz, a zatem całkowita energia wewnętrzna układu wzrasta. --- Rozpatrywanie technologii FTS czy Nazimka tylko z punku widzenia samych reakcji chemicznych nie ma większego sensu. Ważny jest całościowy bilans energetyczny: wejście - wyjście. A ten w każdym z procesów technologicznych jest ujemny. W FTS zmniejszano go w ten sposób, że nie produkowano gazu syntezowego (CO, CO2, metan) tylko pobierano metan z gazu ziemnego - większość zakładów powstawała w czasach gdy gaz ziemny często towarzyszący ropie po prostu spalano... Jeśli mnie pamięć nie myli dopiero powstające obecnie zakłady chińskie będą korzystały z węgla... A przygotowanie gazu syntezowego to największy koszt finansowy i energetyczny technologii FTS. Problem 'egzo' czy 'endo' - nie ma tu w sumie nic albo bardzo niewiele do rzeczy... Technologia opracowywana przez Nazimka już w założeniu nie ma być stosowana z własnym źródłem CO2 a przy już istniejącym. Może więc być elementem technologicznym przy istniejącej elektrownii czy elektrociepłowni. Jeżeli np. Bełchatów, produkujący rocznie 30,9 mln ton CO2, przygotowuje się właśnie do wyłapania i utylizacji tego CO2 (po skropleniu będzie transportowany do składowisk podziemnych)to spokojnie może część energii i kosztów na to przeznaczonych, skierować na wyprodukowanie wysokooktanowego i niezasiarczonego paliwa. A dostarczyć by musiał tylko swoje CO2 plus energię do świetlówek UV, którą i tak musiałby stracić na utylizację CO2... Podobnie w miejskich elektrociepłowniach. Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Wow! opanowałeś Copy & Paste 29.07.09, 22:53 Wystarczyło podać linki do Wikipedii. Tak mądre rzeczy napisałeś w tych definicjach, że aż z ciekawości sprawdziłem, czy jesteś ich autorem. No szkoda, że nie. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
odarpi Re: Wow! opanowałeś Copy & Paste 30.07.09, 10:42 kornel-1 napisał: > Wystarczyło podać linki do Wikipedii. > > Tak mądre rzeczy napisałeś w tych definicjach, że aż z ciekawości sprawdziłem, > czy jesteś ich autorem. > No szkoda, że nie. > > Kornel Sugerowałem gdziekolwiek, że to moje definicje???? Mój tekst jest od nich wyraźnie oddzielony. Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: Wow! opanowałeś Copy & Paste 30.07.09, 10:55 odarpi napisał: > Sugerowałem gdziekolwiek, że to moje definicje???? > Mój tekst jest od nich wyraźnie oddzielony. He he. Po prostu naruszyłeś dobre obyczaje. A fe! k. Odpowiedz Link Zgłoś
odarpi Re: Wow! opanowałeś Copy & Paste 30.07.09, 13:02 kornel-1 napisał: > odarpi napisał: > > Sugerowałem gdziekolwiek, że to moje definicje???? > > Mój tekst jest od nich wyraźnie oddzielony. > > He he. Po prostu naruszyłeś dobre obyczaje. > A fe! > > k. Ojjjj!!!! To straszne!!!! Nie wiem czy będę mógł z tym żyć!!! I cóż na to Madcio!!!!????? Zgroza!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pan-samochodzik O co ta idiotyczna kłótnia? 30.07.09, 15:38 Meritum wynalazku miało by jakiekolwiek znaczenie, gdyby pieniądze na rozwój technologii przemysłowej pochodziły od podatnika. A jeśli nie pochodzą, to jest to typowo polskie wymądrzanie się. Można podyskutować na forum o meritum wynalazku, ale nie krytykować tego co robi z nim Nazimek i firmy chcące z nim współpracować. Jeśli chcą, to mogą nawet przerabiać ten "drogi" metanol na samogon i raczyć się w nim po pracy w gabienecie prezesa. Nie moje pieniądze, nie wasze, więc że tak powiem brzydko - won od Nazimka. Z doświadczenia wiem, że zanim firmy prywatne zainwestują jednego centa w cokolwiek, to tak dokładnie przeanalizują stronę biznesową przedsiewzięcia, że komentatorzy na tym forum tylko na dudków przy nich wychodzą ze swoimi mądrymi wywodami. Nie dziwi was że turbinka Kowalskiego nie jest produkowana w milionach sztuk? Ani zderzak Łagiewki? Dlatego krytycy - dajcie sobie po prostu spokój bo się jedynie zapienicie. Jak długo prywatny bizenes jest głównym sponsorem przedsięwzięcia, możecie spać spokojnie że nic niedorzecznego nie zostanie zrobione. Zaś samo tworzenie nowych idei, prototypów i testowanie ich w warunkach laboratoryjnych na uczelniach - za pieniądze podatnika - jest jak najbardziej na miejscu. Nawet jeśli jest to praca na temat mocniejszego machania lewą łapką niż prawą przez żaby grzechotki. Taka już jest natura i misja nauki. Dlatego naprawdę nie wiem o co jest ta cała krytyka. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: O co ta idiotyczna kłótnia? 30.07.09, 21:24 pan-samochodzik: > Nawet jeśli jest to praca na temat mocniejszego machania lewą łapką niż > prawą przez żaby grzechotki. Czy masz na myśli rzekotkę drzewną, Hylam arboream? - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
pan-samochodzik Re: O co ta idiotyczna kłótnia? 31.07.09, 00:45 Nie. Mam na myśli rzekotkę drzewną, hyla arborea - tą bez emów - u nas najczęściej nieświadomie nazywanej grzechotką :) Przypomniało mi to autentyczne zdarzenie. Podczas lekcji biologii nauczyciel mówi: - Przed wojną występowała w Polsce jaszczurka zielona. Na co ja: - Wymarła? - Nie, czemu? - ???? - Ona wciąż żyje tam gdzie żyła i nawet ma się dobrze. Na Podolu... To była fajna lekcja historii podczas biologii! Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: O co ta idiotyczna kłótnia? 31.07.09, 08:02 pan-samochodzik napisała: > Nie. Mam na myśli rzekotkę drzewną, hyla arborea - tą bez emów - u Ale łacina to język fleksyjny! Tę hylam arboream. k. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: O co ta idiotyczna kłótnia? 31.07.09, 10:15 kornel-1: > Ale łacina to język fleksyjny! > Tę hylam arboream. A dokładniej: hanc hylam arboream. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
pan-samochodzik Re: O co ta idiotyczna kłótnia? 01.08.09, 06:02 Tys piknie. Z eMami jakosik pikniej. Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Re: Polska nie będzie Kuwejtem północy 21.07.09, 19:53 I dobrze. Kuwejt po wyczerpaniu sie zasobow ropy stanie sie znow Czwartym Swiatem... Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 * Piszmy cokolwiek, byle jak :-( 27.07.09, 18:23 profzwdrhab napisała: > I dobrze. Kuwejt po wyczerpaniu sie zasobow ropy stanie sie znow > Czwartym Swiatem... Nie dość, że artykuły w dziale Nauka są miernej jakości to i wypowiedzi na Forum straszą swą denną wartością. Gdybyś posiadał/a minimum wiedzy na temat Kuwejtu lub innych arabskich krajów naftowych, to byś wiedział/a jak dużą część PNB te kraje inwestują w naukę i w nowe technologie (w tym w alternatywne źródła energii). Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: * Piszmy cokolwiek, byle jak :-( 01.08.09, 20:16 I co z tego, ze inwestuja, jak to sa pieniadze wyrzucone w bloto . Po prostu oni maja taka mentalnosc jaka maja, i kazdy cent wydany na edukacje rodowitych Kuwejtczykow jest centem zmarnowanym . Alternatywne technologie przetwarzania enrgii (nie 'zrodel' - energii sie zasadniczo nie produkuje, a tylko ja przetwarza, chyba ze na zasadzie E=mc^2, ale to na razie tylko teoria) wymagaja spoleczenstwa o zupelnie innej mentalnosci niz w Kuwejcie. Gdy sie skonczy w Kuwejcie ropa, to cudzoziemscy specjalisci wyjada, a Kuwejt wroci do sredniowiecza... Odpowiedz Link Zgłoś
walgierz jak to było o tych pieskach i karawanie ;) 03.08.09, 12:24 www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090803/LUBLIN/840251932 "Opracowana w Lublinie sztuczna fotosynteza ma zostać programem strategicznym Ministerstwa Gospodarki. – Dzięki temu będziemy mogli prowadzić badania, które uczynią nasz projekt bardziej efektywnym, lepszym. Nie ma na świecie technologii, której nie można dalej rozwijać – wyjaśnia prof. Dobiesław Nazimek z UMCS, koordynator projektu. Badaniami zajmie się zespół naukowców z czterech polskich uczelni i jednego instytutu naukowego pod kierunkiem badaczy z UMCS. Rząd da na badania pieniądze. Skąd? – To już sprawa Warszawy – podkreśla Nazimek. – Albo znajdą się w budżecie jednego z ministerstw, albo pośrednio w jednej ze spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa." Odpowiedz Link Zgłoś
odarpi A tu krótkie podsumowanie... 03.08.09, 13:08 ... mniej (najczęściej) lub bardziej (rzadko niestety...) madrych dyskusji z tych kilku wątków poświęconych wynalazkowi Nazimka: www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090803/LUBLIN/840251932 [...] "Na szczęście, udało się przekonać biznes. Najpierw zgłosiły się Zakłady Azotowe w Kędzierzynie-Koźlu, chętne do zbudowania testowej fabryki benzyny z dwutlenku węgla. Potem odezwała się także Polska Grupa Energetyczna, gotowa postawić instalację w lubelskiej Elektrociepłowni Wrotków. Trzy tygodnie temu szefowie elektrociepłowni podpisali z władzami UMCS list intencyjny w tej sprawie. Teraz powstaje zespół, który przygotuje harmonogram prac i wycenę projektu. Budowa instalacji, podobnie jak tej w Kędzierzynie-Koźlu, ruszy w tym roku. Pierwsze paliwo zatankujemy za 3–4 lata. W międzyczasie okazało się, że metoda podobna do lubelskiej powstała na w MIT w Stanach Zjednoczonych, jednej z najbardziej prestiżowych uczelni technicznych świata. Teraz Japończycy są blisko tego samego efektu. – 6 miesięcy temu byliśmy monopolistami na świecie – podkreśla prof. Nazimek. – Ale te 6 miesięcy przegadaliśmy. Większość naszych partnerów pytała: Czy to realne? Czy to się da zrobić? A ile to będzie kosztowało? Dopiero gdy Amerykanie doszli do tego, co my, skończyły się głupie pytania. (Podreślenie moje - Odarpi) – To bardzo dobra wiadomość i dla uniwersytetu, i dla gospodarki – mówi Irena Szafrańska, członek Business Center Club. – Tylko żeby nie było tak jak ze światłowodami, które były w Lublinie opracowywane. Napracowaliśmy się i nic z tego nie mamy. Dlatego ważne, żeby naukowcy zadbali o gwarancje. Chcieliśmy dowiedzieć się dlaczego ministerstwo od razu nie wsparło projektu. Pytania wysłaliśmy w piątek, do niedzieli pozostały bez odpowiedzi." (drs) Odpowiedz Link Zgłoś
walgierz podobny projekt identyczne osiagnięcia STREP ELCAT 10.08.09, 21:33 "- Przekształcanie CO2 w paliwo nie jest marzeniem, ale faktyczną możliwością wymagającą dalszych badań - powiedziała w wywiadzie dla czasopisma "New Scientist" kierująca badaniem profesor Gabriele Centi z Uniwersytetu w Mesynie. Wyniki tych prac po dokładnym opracowaniu mogłyby pomóc cofnąć zegar i usunąć CO2 z atmosfery, przekształcając go w użyteczne paliwo. Jedynym problemem z CO2 jest fakt, że jest on bardzo stabilnym gazem. Kiedy już powstanie, wiązania chemiczne w CO2 są niezwykle trudne do rozerwania. Ta nowa technika umożliwia dzięki specjalnym katalizatorom rozerwanie tych wiązań chemicznych i stworzenie cząsteczek o długich łańcuchach węglowych, które można łatwo przekształcić w paliwo. To badanie w pełni zasługuje na nazwę przełomowego. Dotychczas do rozerwania takich wiązań chemicznych, nawet przy użyciu katalizatorów, potrzebna była bardzo duża energia. Naukowcy wykorzystali podejście dwuetapowe. Najpierw wykorzystuje się światło słoneczne z tytanem jako katalizatorem do rozszczepienia cząsteczek wody , uwalniając wolne "protony" (jony wodoru), elektrony i tlen gazowy. W drugim etapie wykorzystuje się te wolne elektrony do redukcji CO2 i związania razem atomów węgla przy pomocy platyny i palladu jako katalizatorów wewnątrz nanorurek węglowych. Zadziwiające jest to, że technika zastosowana w tym badaniu jest na tyle wydajna, że obecnie można wyprodukować cząsteczki zawierające osiem lub dziewięć długich łańcuchów węglowodorowych z wydajnością jednego procenta w temperaturze pokojowej." linka Odpowiedz Link Zgłoś
kaz-133 Re: Nadchodzi czas silnikow plazmowych 17.08.09, 02:56 To co bylo niemozliwe, staje sie realne. Niejaki John Rohner uruchomi wkrotce produkcje Plasma ERG silnikow w Ameryce i Kanadzie. plasmerg.com PESWiki.com Wynalazki sa w trakcie opatentowania. Facet jest otwary na wspolprace z firmamy produkujacymi silniki spalinowe. Ciekawe ze w tych silnikach nic sie nie spala. Zas koszt paliwa wymienianego po ciaglej pracy 3-ch miesiacy moze kosztowac okolo $50.oo Moze sie to wydac bzdura ale wyglanda na to ze nia nie jest. Planuje on pierwsze 500-1000 silnikow wyslac w celu charytatywnym do krajow trzeciego swiata. Np. do pompowania wody a jednoczesnie w celu doswiadczalnym w okresie dopracowywania konstrukcji i procesow jakie w tych silnikach sa wykorztstane. Moze ktos moglby te informacje przetlumaczyc na uzytek polskich czytelnikow?. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Nadchodzi czas silnikow plazmowych 20.08.09, 18:00 Masz niesamowitą zdolność wyszukiwania wszelkich szwindli w necie. Może zatrudnij się w policji? Odpowiedz Link Zgłoś