cjanek 14.01.05, 14:09 W niedzielę na szczyt Shisha Pangmy zamierza wyruszyć drugi zespół w składzie: 45-letni Dariusz Załuski (absolwent Politechniki Warszawskiej) i 28-letni _Jacek Jawień z Tychów_. sport.onet.pl/1037822,wiadomosci.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: marynas Re: Trzymamy kciuki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 14:31 Jacku, bardzo trzymam... marysia Odpowiedz Link Zgłoś
dementia Re: Trzymamy kciuki! 17.01.05, 09:19 Za gazeta.pl: Jacek Jawień, himalaista z Tychów, nie zdobędzie Shisha Pangmy. Drogę na szczyt zamknęły mu huraganowe wiatry, śnieżyca i przenikliwe zimno 28-letni tyszanin jest w składzie ekipy, która podjęła się pierwszego zimowego wejścia na szczyt Shisha Pangmy (8027 m.). Wyprawa zakończyła się sukcesem. W piątek rano polskiego czasu na szczycie góry stanęli Piotr Morawski, 28-letni doktorant na Wydziale Chemicznym Politechniki Warszawskiej, i Simone Moro, 37- letni himalaista z Włoch. Tego samego dnia ich śladem poszli Jawień i Dariusz Załuski, 45-letni himalaista z Warszawy. Mimo 50-stopniowego mrozu i wiatru, który wiał z prędkością powyżej 100 km/godz., Jawień i Załuski dotarli w sobotę do obozu II, położonego na wysokości około 7400 m n.p.m., skąd w niedzielę mieli zaatakować szczyt. Niestety, pogoda się załamała. - Zrobiło się przeraźliwie zimno, nadchodzą chmury. Z niecierpliwością czekamy na niedzielny poranek - relacjonowali nam w sobotę himalaiści. Poranek nie przyniósł niczego dobrego. Nad obozem szalała śnieżyca. - Tak sypie, że nie widzę nawet śruby lodowej przytrzymującej odciąg namiotu, a jest przecież z metr ode mnie! - mówił nam wczoraj rano Jawień. Himalaiści rozpoczęli odwrót. - Nie będą już iść do góry, są za bardzo zmęczeni - powiedział nam Morawski, który razem z Simone jest już w bazie głównej. Obaj czują się dobrze. O wyprawie czytaj też na stronie internetowej: www.wyprawa.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyta Re: Trzymamy kciuki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 09:22 28 lat to bardzo młody wiek jak na himalaistę i jeszcze wszystko przed nim, dobrze że rozsądek zwyciężyl i że się wycofali. Jeszcze wiele szczytow czeka na niego. Odpowiedz Link Zgłoś