pup tychy pokoj 204

13.02.09, 12:41
Dzisiaj miałem wątpliwą ''przyjemność'' wyrejestrowania się z pup w
pok.204. Pracuje tam starsza kobieta w blond włosach, na pytanie
kiedy jest wypłacany zasiłek odpowiada:'' ooo pieniedzy się im
zachciewa oczywiście, najlepiej od razu tak''. Dłużny nie byłem i
tak przez 10 min wymienialiśmy sobie uszczypliwości, urzędasy to
jednak inna kategoria ludzi.
    • tybucugrabowy Re: pup tychy pokoj 204 13.02.09, 15:33
      zgadzam sie, stada nierobow zaludniajace urzędy panstwowe typu pup,
      zus, nfz, poczta, tepsa, urzad skarbowy itd to inna kategoria -
      maja mniej pofaldowane mozgi i mnóstwo czasu, za to złosliwosci i
      złej woli za dwóch. mnie, jako prywaciarza co sam do wszystkiego
      doszedł wkurza to tym bardziej :///
      • dakota-ty Re: pup tychy pokoj 204 14.02.09, 18:21
        Na szczęście nie miałem "przyjemności " korzystania z usług PUP, ale
        ciekawi mnie ,czy jest ktoś komu oni rzeczywiście pomogli znależć
        pracę .Tak mi się jakoś wydaje ,że urzedy pracy zostały stworzone po
        to żeby dać pracę wyłącznie osobom tam pracującym. Może ktoś mnie
        przekona ,że jest inaczej ?
        • czi-ka Re: pup tychy pokoj 204 14.02.09, 18:41
          tyle ile ludzi tyle opinii :) ja akurat zawdzięczam pup świetną pracę
    • ciacho_29 Re: pup tychy pokoj 204 17.02.09, 13:19
      Ja zawsze mam dość na poczcie! wrrrrr:) niektóre baby pracują tam
      chyba za karę, z łaską obsługa i z szybkością żółwiaaaaaaaaa albo
      ślimakaaaaaaa, ech krew mi uderza do głowy:)
      • inka117 Re:Czy warto ... 29.05.09, 23:58
        W PUP-ie też pracują przychylni urzędnicy.Mały incydent nie powinien
        źle oceniać pozostałych pracownikow.Powodzenia.
        • libra28 Re:Czy warto ... 05.06.09, 19:52
          się mylisz, bo jeżeli chodzi o urzędy pracy to wszystkie są
          jednakowe, robią wielką łaskę,że coś do ciebie powiedzą, robią
          głupie miny i grymasy, jak ich się zapytasz czy jest szansa ,że
          znajdą ci pracę, a już nie wspomnę o ilości urzędniczek
          przewijających się tymi korytarzami, niewiadomo w jakim celu.
          pytam więc skoro jest zatrudnionych mnóstwo ludzi, w takim urzędzie,
          to dlaczego są takie trudności,żeby znaleźli oni pracę zwykłemu ,
          szaremu człowiekowi. mają wyuczone formułki i klepią jedno i to
          samo,że nie ma pracy i najlepiej znajdź sobie ją sam i wtedy do nich
          przyjdź, bo oni ci napewno nie pomogą.
          • kati792 Re:Czy warto ... 05.06.09, 22:43
            Ponad połowa ludzi tam zatrudnionych to ludzie na stażu...Nie etatowi
            pracownicy....Odpowiadałam na zdanie:już nie wspomnę o ilości urzędniczek
            > przewijających się tymi korytarzami, niewiadomo w jakim celu.
            Pozdrawiam:-)
            PS.Czyli typowi-przynieś,podnieś,pozamiataj:-))))
          • inka117 Re:Czy warto ... 16.06.09, 12:56
            Wszystko,co napisałaś jest prawdziwe,ale najlepiej liczyć na
            siebie.Właśnie -po licha tam siedzi tyle urzędniczek,skoro niczego
            nie załatwiają i tylko czekają na nasze inicjatywy.
            • bajer.pl Re:Czy warto ... 19.10.09, 11:40
              ja byłam zarejestrowana w pup i niestety nie wspominam tego okresu z
              dobrze.Pracy żadnej mi nie zaproponowali ,ze wszystkim to łaskę
              robią.Ten urząd dawno powinnien przestać istnieć.
              • tim-ka Re:Czy warto ... 19.10.09, 14:42
                Może coś jest w obiegowej opinii, że szukając pracy, do pup nie ma
                po co się fatygować.
    • remo29 Re: pup tychy pokoj 204 20.10.09, 23:50
      Widać od 15 lat (dokładnie wtedy miałem z tym urzędem jako bezrobotny do
      czynienia) nic się nie zmieniło...
      Jako człek już zawodowo doświadczony, powiem jedno: KAŻDY urząd, (obojętnie -
      pracy, skarbowy, miejski) jest pełen przypadkowych ludzi, którzy ABSOLUTNIE nie
      powinni się tam znajdować. Kiedyś szlag mnie trafiał jak sobie pomyślałem, że ci
      ludzie są wynagradzani z MOICH podatków. Jako ich de facto pracodawca
      powinienem wielu z nich za niekompetencję zwolnić w trybie natychmiastowym, ale
      nie mogę... I to mnie wnerwia do tego stopnia, że przestałem się utożsamiać z
      tym systemem. Czekam na jego śmierć, i mam nadzieję, że ON nie przeżyje MNIE.
      Czas pokaże.
      • inka117 Re: I co......słychać w pośredniaku? 23.10.09, 23:46
        Pożyjemy i zobaczymy.Może kiedyś będzie praca a "urzędasy" z PUP-u
        nikomu nie będą potrzebni?Faktycznie nic tam się nie zmieniło od
        dnia powstania "pośredniaka".Podobno są marnie wynagradzani i stąd
        niechęć do skutecznej pracy!
      • zmienmyto Re: pup tychy pokoj 204 30.10.09, 15:28
        przeżyje Cię ten system, przeżyje. Jak będzie im źle, uchwalą
        dodatkowe podatki, zwiększą lokalne, dadzą sobie podwyżki i będą
        śmiać Ci się w nos. Też mam złe doświadczenia sprzed 5 lat z PUP-em.
        Moja propozycja dla Urzędów: kierownicze stanowiska dla menadżerów.
Pełna wersja