klapouchyy05
15.09.14, 23:17
od pewnego czasu obserwuję pewną młodą kobietę w ciąży, która systematycznie żebra w różnych punktach miasta (często obok kauflandu). czy to nie jest tutaj jakiś głębszy problem, czy może jedynie jakaś desperacja lub niemy krzyk o pomoc? co w ogóle sądzicie o żebractwie, zwlaszcza tak młodych ludzi?