anaiss
16.02.04, 12:48
...odzwierciedlenie społeczeństwa?
Nie mogę odmówić sobie podzielenia się kilkoma moimi refleksjami na powyższy
temat. Miałam okazję ostanio trochę pochodzić po różnych forach (przyznaję
się, że wobec ich ogromu - tylko wybiórczo) i jestem zszkowana poziomem
dyskusji na wielu z nich. W Bydgoszczy ośla ławka pęka w szwach, w stosunku
do ogólnej liczy postów jest chyba jedną z największych w Polsce, na
psychologii - wcale nie lepiej, na forum o forum - to samo. Dramat. Prawie
każdy wątek kończy się pyskówką, mam wrażenie, że mnóstwo osób pisze tylko po
to, żeby obrazić innych, a przecież takich pieniaczy wystarczy ignorować,
zwyczajnie im nie odpowiadać.
Wiem, co mi na to odpowiecie, że nie muszę tego czytać, że nie muszę pisać, a
jak chcę to mogę założyć forum prywatne, do którego będą miały dostęp
określone osoby. Ale mnie nie o to chodzi. Zastanwiam się po prostu czy w
obliczu coraz powszechnego dostępu do internetu, forum jako całość jest
wycinkiem polskiego społeczeństwa. I mam ogromną nadzieję, że jednak nie.
Może tylko ta garstka trolli zaciemnia obraz?
anaiss