Dodaj do ulubionych

po sąsiedzku

20.06.06, 23:41
pozdrawiam koło północy, gorąco i parno.
jak przystało na prawie lato.
Obserwuj wątek
    • sto100 Re: po sąsiedzku 03.07.06, 14:21
      też nikt nie gada, wakacje.
      Chociaż to chyba nie z tego powodu, bo wszędzie głów gadających,
      bez umiaru i sensu, pełno. Pozdrawiam w przelocie. Ledwo dyszę.
      U Was też tak gorąco? To gdzie ochłoda?
      • ifinity Re: po sąsiedzku 03.07.06, 14:52
        Nic wiecej nie moge Stoweczko dodac, jak tylko ta oto madrosc starego
        Indianina:
        Stary wodz indianski siedzi na ganku swojego domu w rezerwacie. Pali
        ceremonialna fajke i widzi dwoch US urzednikow wyslanych aby przeprowadzili z
        wodzem wywiad.
        "Wodzu Dwa Orly", pyta sie urzednik. "Obserwowales bialego czlowieka przez
        wiele lat. Widziales caly jego postep cywilizacyjny jak i jego problemy." Wodz
        skinal glowa. Urzednik kontynuuje. "Co myslisz o tym wszystkim co bialy
        czlowiek uczynil?". Wodz patrzy na urzednikow dluzej niz minute i odpowieda
        bezemocjonalnie. "Kiedy bialy czlowiek odkryl Ameryke, Indianie juz tam byli.
        Nie bylo podatkow. Nie bylo dlugow. Duzo bizonow, duzo bobrow. Kobiety
        wykonywaly wszystkie roboty. Leczenie przez Szamana bylo darmowe. Indianie
        polowali, lowili ryby przez caaaaly ten czas." Wodz zamilkl na chwile i
        dodal: "Tylko bialy czlowiek mogl byc na tyle glupi, aby usprawniac taki
        system."
        • sto100 Re: po sąsiedzku 03.07.06, 22:02
          dzięki za te dobre indiańskie słowa.
          Spotkałeś jeszcze takich?
          • ifinity Nicpon 04.07.06, 16:16
            Czasam... Nawet mam przyjaciela, ale to pedziwiatr. Pojechal gdzies w daleki
            swiat..... Zawsze sie po czasie odzywal. I tym razem chyba tez kiedys. Zawsze
            byl kochliwy, wiec pewnie lezy gdzies zatopiony w prariach wysokich traw z nowa
            squaw, obserwujac niebo blekitne bo tak mu nawygodniej. Mam nadzieje, ze nie
            bedzie tak czekal az do jesiennych przelotow dzikich gesi bo czas na trening i
            wypuszczanie cedrowych strzal w lot tak dlugi jak zycie. Zawsze mi towarzyszyl
            w popoludniowych stump shootings, znaczy w strzelaniu do starych, powalonych i
            zmurszalych klod drzew, ktore ksztaltem przypominaja cialo jeleni i sa na tyle
            juz przez zab czasu sprochniale, ze pozwalaja na latwe wyciaganie strzal z pni
            drzew. Wpadnie jak szatan, rozesmiany jak zwykle i przedstawi mi nowa polonijna
            bialoglowe. Oby sie nie ozenil i oby nie mial z nia nastepnego pokolenia, bo
            wiem ze po szczesciu zawsze zapanuje u niego depresja i ucieczka od
            cywilizowanego swiata. Zawsze wtedy stara sie mnie przekonywac jak bardzo ta
            nasza zachodnia cywilizacja jest zepsuta. Najwygodniej jest mu sie
            usprawiedliwiac i zrzucac odpowiedzialnosc za swoje lenistwo na nas blade
            twarze. Raz kupil sobie za pare groszy stara lodz canoe i udal sie na poludnie
            rzeka Missisipi. Nie bylo go 8 miesiecy... Pozniej sie pokazal wychudzony,z
            twarza podziobana insektami i szukal pracy w swoim inzynierskim zawodzie, jako
            ze ukonczyl on studia w tym kierunku. Dowlokl sie towarowymi pociagami na gape.
            Zawsze ma szczescie, bo jest mily, skromny, przystojny i wydale sie lasencjom,
            ze bedzie sie dawal wodzic za reke....On z tego dobrze zdaje sobie sprawe i
            niemoze sie nadziwic, dlaczego kobiety tak usilnie staraja sie uzywac do
            myslenia serce zamiast rozumu. George Bueno... Pewnie sie niedlugo pokaze.
            Rozmawialem z jego siostra, ale ona tez nie ma zadnych wiesci. Siostra pracuje
            w administracji prywatnej sluzby zdrowia. George nawet nauczyl sie troche
            polskiego....., nicpon...., co to wolnosci szuka bez odpowiedzialnosci.Wiecej
            juz nie bede pisal na jego temat, bo sa przecie inne, lepsze wartosci do
            rozwazan, lepsi ludzi i ciekawsi do opowiadam, nowe technologie, nowe koncepcje
            do cieszenia sie zyciem. I dobrze, ze swiat nie oglada sie za bardzo do tylu
            jak tylko pnie sie do coraz to nowszych technologicznie, psychologicznie i byc
            moze filozoficznie wyzyn. Niby to tak bezladnie, ale ja widze w tym wielki
            filozoficzny sens i pryncypialny porzadek, i chyba to wlasnie wedlug slow
            Arystotelesa, Atlasa, na barkach ktorego cala nasz Zachodnia Cywilizacja
            spoczywa, a ktory przeciez mawial, ze historia, czy powiesc naturalna nie sa az
            tak wazne jak powiesc fikcyjna. Bo historia pokazuje czlowieka jakim byl, a
            powiesc fikcyjna pokaze czlowieka, jakiego nie ma, jakiego nie bylo, a jaki
            moglby byc i jaki powinien byc. Wiec zobacz Stowczko ile mozliwosci wciaz przed
            czlowiekiem. Nie bede juz Cie zanudzal, a sam udaje sie w dlugi bieg po
            zdrowie, przez doliny,pagorki, rezerwaty przyrody, rzeki, stawy i jeziora,
            poprzez ruczaje i poprzez wlasna, niekonczaca sie wyobraznie. Z Pozdrowieniami
            w tym szczegolnym Dniu Pamieci Narodowej. Infinity, co znaczy Nieskonczonosc.
            • sto100 Re: Nicpon 04.07.06, 18:06
              święta, święta jak zwykle czas relaksu,
              tylko u nas nieustannego patrzenia wyłącznie wstecz.
              A jeżeli jutro, to też niestety przez pryzmat przeszłości.
              I tak można schrzanić wszystko, nawet gdy dobrze się zacząło.
              I tak chrzanimy. To lepiej mówmy o literaturze i wolności.
              Bo to czas relaksu. Wakacje, pozdrawiam i też płynę, nad morze.
      • asiaz75 Re: po sąsiedzku 05.07.06, 00:38
        Pozdrawiam wszystkich, w tę upalną noc.
    • sto100 Re: po sąsiedzku 05.07.06, 18:32
      pozdrawiam w przelocie, ufff gorąco!
      • sauber1 Re: po sąsiedzku 12.12.06, 01:47
        sto100 napisała:

        > pozdrawiam w przelocie, ufff gorąco!

        Całe szczście że się trochę ochłodziło.
        Pozdro.
    • sto100 Re: po sąsiedzku piknik 30.07.06, 17:19
      ekologiczny podobno, nie mniej zapraszam dzisiaj, a wieczorem na zamku
      koncert Ostrowskiej.
    • sto100 Re: po sąsiedzku 17.08.06, 15:41
      dzień dobry Rypinie!
      • ifinity Re: po sąsiedzku 18.08.06, 20:14
        Dzien Dobry Stoweczko
        • sto100 Re: po sąsiedzku 27.08.06, 12:55
          orkiestry dęte grają w moim mieście,
          wpadnijcie posłuchać, niedziela!
    • sto100 Re: po sąsiedzku Do Siego Roku 31.12.06, 16:07
      Niech nam żyje Nowy Rok.
    • krzyjank Re: po sąsiedzku 31.12.06, 18:57
      wszystkim rypiniakom w Nowym Roku wielu radości , spełnień i samych dobrych dni
      , przyjaznych sąsiadów i trochę więcej kasy ....
      • sauber1 Re: po sąsiedzku 07.01.07, 03:55
        krzyjank napisał:

        > wszystkim rypiniakom w Nowym Roku wielu radości , spełnień i samych dobrych dni
        > , przyjaznych sąsiadów i trochę więcej kasy ....

        Dziwne to trochę człowiek od serca składa życzenia, podkreśla przyjaźń życzy
        więcej kasy i co i nic? nikt nie dziękuje jak to???
        To ja Tobie Ślicznie Dziękuje i przeprowadzam się do Rypina, ok. ale u kogo
        zamieszkam?, bardzo lubię wygody, pale ale mogę wychodzić na zewnątrz, alkoholu
        nie nadużywam........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka