Dodaj do ulubionych

czy warto zostać nauczycielem matematyki?

13.04.10, 21:00

Witam serdecznie
Bardzo proszę o poradę tych, którzy orientują się w temacie.
Czy w tym roku warto rozpocząć studia na wydziale matematyki- specjalność
nauczycielska?
Chodzi mi o to, czy po ukończeniu studiów będzie okres, w którym o pracę dla
nauczyciela matematyki będzie łatwiej niż trudniej. Mieszkam w woj. pomorskim,
w grę wchodzą szkoły podstawowe i gimnazja na terenach wiejskich.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • danuta49 Poczytaj o"reformie"min.Hall i podejmij decyzję! 13.04.10, 21:44
      Słuszną;-)
      • 5korka Re: Poczytaj o"reformie"min.Hall i podejmij decyz 16.04.10, 13:56
        Patrząc, co się dzieje z miejscami pracy dla nauczycieli-to byłby najcelniejszy
        strzał... we własne kolano.
        Jeśli masz uzdolnienia matematyczne i sprawia to przyjemność- skieruj swoje losy
        w stronę rachunkowości, ekonomii, podatków- ten trend rozwija się i jak tak
        dalej pójdzie, to wszyscy będziemy wymagali pomocy przy ewidencjonowaniu choćby
        zakupu znaczka i chusteczek oraz wypełnieniu do tego kilku deklaracji
        • yoka1 Re: Poczytaj o"reformie"min.Hall i podejmij decyz 19.04.10, 07:52
          znam dziewczynę po matematyce, która zrezygnowała z pracy w firmie na rzecz szkoły ,"bo to taka fajna praca, wakacje i w ogóle...". No i jeszcze rok szkolny się nie skończył, a ona już jest w trakcie szukania pracy poza szkołą i chodzenia na rozmowy kwalifikacyjne.

      • syminostra Re: Poczytaj o"reformie"min.Hall i podejmij decyz 05.06.10, 08:11
        Tylko bezczelne typy spod ciemnej gwiazdy, ci, których nawet
        zdrajcami nazwać się nie da albowiem gośćmi na stałe są w RP bestwią
        się nad nauką polską, aby nigdy nie stanowiła narodowego motoru
        postępu i czynią tę plugawą zbrodnię z premedytacją.
        Zaślepieni i przekupieni wysokimi nominałami bezczelnie bezczeszczą
        godność POLAKÓW, którzy zwykłym, cynicznym, zakłamanym i wiecznie
        nienasyconym bękartom szatana ze spodkundlonych miotów
        paraprzypadkowych oddają ster z reguły przeciwko samym sobie.
        Te fakty przekreślają szanse POLAKÓW na lepszą przyszłość po
        wszystkie czasy, bo szydzą oni z odkrywców spoza układów.
        Dzieci i młodzież są radością dorosłych. Dlaczego o tym nie wiedzą?
    • aleks652 Re: czy warto zostać nauczycielem matematyki? 26.04.10, 14:33
      Prace to może i znajdziesz ale czy Ty jesteś pewien, że chcesz być nauczycielem?
      Po matematyce można robić naprawdę wiele mniej ekstremalnych rzeczy niż uczenie>
      Nawet nie wspominając o tych tragicznych
      zarobkach nauczycieli
    • under-grund Re: czy warto zostać nauczycielem matematyki? 15.05.10, 17:48
      nauczyciel jakiegokolwiek przedmiotu to bardzo niedoceniany zawód..dużo pracy,
      małe zarobki..praca nie kończy się z wyjściem ze szkoły, bo w jakimś stopniu
      trzeba te dzieciaki wychowywać, sprawdzać klasówki, przygotowywać się do lekcji
      itd. jeżeli interesuje Cię matematyka to lepiej faktycznie wybrać studia
      ekonomiczne, albo jakiekolwiek inżynierskie, po takich studiach jest bardzo
      prawdopodobne że od razu po skończeniu ich dostaniesz dobrze płatną pracę
    • angrusz1 Praca w szkole 17.05.10, 08:59
      jest trudna bo zachowanie uczniów - pewnej części - jest skandaliczne .

      Ale jest to praca w państwowej instytucji - pewne zarobki i wypłacane regularnie .

      W prywatnych małych firmach jest różnie .

      Wysokość zarobków nie jest wysoka ale może kiedyś się zmieni poza tym można
      dorobić korepetycjami .

      Z wiekiem dodatki za wysługę lat = czego nie ma w firmach prywatnych .

      No i długie wakacje - jak ktoś chce i może dorobić to dorabia albo odpoczywać i
      zająć się domem - remont itd.

      Kariery wielkiej jednak nie należy się spodziewać .
      • puenta7 Re: Praca w szkole 02.06.10, 16:19
        Moja mam pracowała w szkole i uczyła 2 przedmiotów, gdy miała np. 25 lat stażu
        pracy w liceum, to zarabiała dosłownie 1200zł miesięcznie na rękę. A uczniowie
        strasznie dowalali nauczycielom, że moja mama opowiadała, że większość
        nauczycieli bierze tabletki uspakajające itp. I nie wiem skąd wytrzaśnięto na
        tamtej stronie ponad 4000zł dla nauczyciela dyplomowanego. Moja mama jak na to
        popatrzyła, to dosłownie wyśmiała się i powiedziała, że 4500zł nauczyciel
        dyplomowany oczywiście ma, ale za 3 miesiące pracy, bo jak nauczyciel zasuwa na
        pełen etat w szkole+ma np. 4 uczniów tygodniowo na korepetycjach, to może
        wyciągnie te 1500zł miesięcznie netto. Więc nie oszukujmy się, że nauczyciel to
        taki bogacz. I żeby jakoś przeżyć, to musimy mieszkać na zasadzie, że w jednym
        domu mieszkam ja,siostra, rodzice+dziadkowie, bo jakoś tam poskłada się
        pieniądze. Ojciec robi na półtora etatu jako mechanik samochodowy, mama robi na
        etat w szkole, do tego korepetycje, dziadkowe dokładają swoje emerytury i
        wszystko składa się ,,do jednej kasy" i z tego idzie na życie. A do tego ja i
        siostra musimy wyciągać na studiach stypendia naukowe, żeby jakoś tam było i w
        weekendy ja jeszcze dorabiam np. sprzątając domach jakichś emerytów, którym
        ciężko wysprzątać dom albo u bogatych małżeństw, którym bardziej opłaca się
        wynająć młodą dziewczynę do sprzątania domu niż samemu coś zrobić. I tak trzeba
        zasuwać, żeby żyć na średnim poziomie i nie żebrać o pieniądze.

        Moją rodzinę śmieszy, że nauczyciel może mieć 3000-4500zł na miesiąc. Jak jakiś
        nauczyciel robi na etat+ma uczniów na korepetycjach to zarobi max. 1500zł
        miesięcznie, a trzeba przygotować się na zarobki na poziomie 1200zł-takie jest
        życie i nie wierzcie w bajki, że zawód nauczyciela jest taki super itp. A
        nauczyciele z kilkunastoletnim stażem wysiadają psychicznie-najbardziej w
        gimnazjach i zawodówkach. Sama pamiętam jakie akcje były u mnie w gimnazjum, na
        niektórych przedmiotach były takie akcje, że przykładowo na każdej matematyce
        był wzywany pedagog, a na co drugie zajęcia dyrektorka szkoły i zamiast robić
        lekcje, to były ,,pogadanki wychowawcze" i później nikt nic nie umiał i osoby,
        którym zależało np. na dobrym wyniku z egzaminów gimnazjalnych, bo ktoś chciał
        pójść do lepszego liceum, to sam w domu się douczał, a osoby, które szły do
        zawodówki, to olewały, bo tam nie trzeba mieć dobrych wyników. A później
        nauczyciele po takich akcjach muszą chodzić do psychologa i psychiatry-i to nie
        są jednostkowe przypadki. A uczniowie z wiejskich szkół są najgorsi w
        zachowaniu. Ale jak już chcesz to możesz iść do pracy w szkole, tylko po paru
        latach pewnie zmienisz pracę, bo uczniowie Ciebie wykończą. Dłuższe siedzenie w
        szkole nic nie da, wypalisz się, wykończysz psychicznie i tyle z tego będzie, a
        ,,nawracanie uczniów" nic nie da.
        • neral_0 Re: Praca w szkole 14.06.10, 09:28
          Na pewno jeśli myślisz o byciu nauczycielem to nie spodziewaj się jakiś dużych
          pieniędzy. Co prawda nauczyciele nie pracują bardzo długo w ciągu dnia,ale
          samymi korepetycjami w jakiś szczególny sposób nie zasilą domowego budżetu.
          Jedynym plusem jest to,ze ta praca jest pewna- nauczycieli chroni Karta
          nauczyciela i nie tak łatwo ich zwolnić. No i są jeszcze dwa miesiące wakacji...
          • angrusz1 Re: Praca w szkole 14.06.10, 09:45
            Do neral_0 : aleś głupotę palnęła . "Pewna praca " !!!

            Ja znam wiele przypadków , kiedy nauczyciele - z umowa na czas nieokreślony -
            dostają nowe warunki : 3/4 etatu albo zwolnienie - wypowiedzenie umowy .

            Czy dotarło do ciebie , że jest niż demograficzny i dramatyczny spadek popytu na
            nauczycieli , nawet języków obcych .

            A i tak większość młodych nauczycieli zatrudnia sie na czas określony - rok to
            już sukces . Ale i bywa na 3 miesiące - ja tak miałem - na okres zwolnienia
            lekarskiego zastępowanej osoby i tak do końca roku . Nie , nie . Nie do końca
            roku szkolnego czyli 31.08 ale do końca zajęć .
            I cieszyłem się, że miałem prace , która dopełnia pół etatu i mogę dokończyć
            staż pracy do awansu .
        • angrusz1 Re: Praca w szkole - albo kłamiesz 14.06.10, 09:51
          albo masz problemy z matematyką .

          nauczyciel z wieloletnim stażem zwykle jest już mianowany albo dyplomowany . To
          wymusza pewne stawki płacy , nawet minimalne są wyższe niż to co ty napisałaś -
          oczywiście chodzi o pełny etat 18/18 .
          Do tego trzeba dodać wysługę lat .

          I już wyjdzie spora kwota .

          A czasem są dodatki wiejski i mieszkaniowy .

          Ale ogólnie zgadzam się, że płace w oświacie winny być wyższe .

          Lecz sytuacja demograficzna i dramatyczny spadek popytu na pracę nauczyciela - w
          tym i języka angielskiego - powoduje, że samorządy mogą
          utrzymywać płace na najniższym poziomie : zatrudniać na czas określony , do tego
          np stażystów lub nauczycieli kontraktowych . Byle taniej .

          A może będzie jeszcze gorzej, bo budżet państwa ma olbrzymie problemy i
          zapowiadają się cięcia w wydatkach budżetowych .
          Może i kosztem oświaty .
    • wojciech.gol Re: czy warto zostać nauczycielem matematyki? 02.12.23, 16:26
      Ja skończyłem politechnikę i uczę młodzież, ale... prywatnie. Zalety to swoboda i kupę satysfakcji ze współpracy z młodymi ludźmi, a nie tworzenie biurokracji zamiast uczenia, użeranie się z gronem pedagogicznym lub roszczeniowymi rodzicami.
    • cranberries1983 Re: czy warto zostać nauczycielem matematyki? 27.02.24, 09:21
      Matematyk dostanie prace bez problemu w szkole, pytanie czy chcesz to robić, nauczyciele bardzo słabo zarabiają, także od matmy

      ja zalecałabym specjalność z matmy bardziej praktyczną - infomratyka czy finansowa, nauczycielską zawsze mozesz dorobić

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka